Archiwum: Listopad 2015

POZNALIŚMY MISTRZÓW POLSKI MŁODZIKÓW NA ROK 2015

szarfa15

Dzisiaj w Poznaniu zakończyły się IV Oficjalne Mistrzostwa Polski Młodzików im. Pawła Szydły, na których gośćmi honorowymi byli prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, mistrz olimpijski Marian Kasprzyk oraz zawodowy pięściarz Patryk Szymański. W zawodach wystąpili najlepsi polscy zawodnicy urodzeni w 2001 roku i wyłonieni w eliminacjach strefowych (czas walki wynosił 3 rundy po 1,5 minuty), rywalizujący w wagach z limitami od 38.5 kg do +76 kg.

Pierwsze i miejmy nadzieję, że nie ostatnie w karierze szarfy oraz złote medale Mistrzostw Polski wywalczyli w kolejności wag: Mateusz Wiśniewski (KSZO Ostrowiec Św., 38 kg), Tomasz Kalwara (UKS Junior Świątki, 40 kg), Szymon Skorupa (RMKS Rybnik, 41,5 kg), Daniel Trojok (TS Czarni Góral Żywiec, 43 kg), Piotr Pasierbek (TS Czarni Góral Żywiec, 44,5 kg), Daniel Dołowy (Champion Nowy Dwór Maz., 46 kg), Dawid Siedlecki (RMKS Rybnik, 48 kg), Ryan Gbyl (KS Górnik Sosnowiec, 50 kg), Ricardo Skrzypiński (GUKS Carbo Gliwice, 52 kg), Cyprian Gomulski (BKS Orkan Gorzów Wlkp., 54 kg), Marcin Chudobiński (RKS Łódź, 56 kg), Michał Jarliński (Champion Włocławek, 59 kg), Adrian Krukowski (MKB Mazur Ełk, 62 kg), Piotr Mularczyk (BB Ring Białogard, 65 kg), Damian Zawieruszyński (BSB Astoria Bydgoszcz, 68 kg), Bartosz Tomczak (Bombardier Gdynia, 72 kg), Piotr Szerszeń (UKS Junior Świątki, 76 kg) i Oskar Kopera (BKS Orkan Gorzów Wlkp., +76 kg).

Nagrodę indywidualną dla najlepszego zawodnika turnieju otrzymał Daniel Dołowy (46 kg) z Championa Nowy Dwór Mazowiecki.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

38,5 KG
Mateusz Wiśniewski (KSZO Ostrowiec Św.) – Bartłomiej Popławski (RKS Łódź) 3-0
40 KG
Tomasz Kalwara (UKS Junior Świątki) – Sebastian Banaszczyk (RKS Łódź) 3-0
41, 5 KG
Szymon Skorupa (RMKS Rybnik) – Hubert Januchowski (Sokół Piła) 3-0
43 KG
Daniel Trojok (TS Czarni Góral Żywiec) – Kacper Łaszczyk (KnockoutGym W-wa) 3-0
44,5 KG
Piotr Pasierbek (TS Czarni Góral Żywiec) – Paweł Brach (Radomiak Radom) 2-1
46 KG
Daniel Dołowy (Champion Nowy Dwór Maz.) – Gabriel Biela (TS Czarni Góral Żywiec) 3-0
48 KG
Dawid Siedlecki (RMKS Rybnik) – Fabian Branecki (CWZS Zawisza Bydgoszcz) 2-1
50 KG
Ryan Gbyl (KS Górnik Sosnowiec) – Daniel Zawezał (II LO Chełm) TKO 1
52 KG
Ricardo Skrzypiński (GUKS Carbo Gliwice) – Kacper Kłos (KS Wisła Tczew) 3-0
54 KG
Cyprian Gomulski (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Mikołaj Wojciechowski (KnockoutGym W-wa) 2-1
56 KG
Marcin Chudobiński (RKS Łódź) – Dawid Piasecki (KB Korona Wałcz) 3-0
59 KG
Michał Jarliński (Champion Włocławek/) – Kacper Poweska (SAKO Gdańsk) 3-0
62 KG
Adrian Krukowski (MKB Mazur Ełk)  – Mateusz Kuś (UKS Gimnasion Boguchwała) 3-0
65 KG
Piotr Mularczyk (BB Ring Białogard) -  Krystian Pluta (Broń Radom) 3-0
68 KG
Damian Zawieruszyński (BSB Astoria Bydgoszcz) – Maciej Mathea (WKB Gryf Wejherowo) 3-0
72 KG
Bartosz Tomczak (Bombardier Gdynia) – Kacper Gez (Cristal Pruszynka Białystok) TKO 3
76 KG
Piotr Szerszeń (UKS Junior Świątki) – Damian Maryniak (RKS Łódź) TKO 1
+76 KG
Oskar Kopera (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Maciej Suchwałko (OSiR Suwałki) 2-1

25. MME W KOŁOBRZEGU: CO CZWARTY ZŁOTY MEDAL DLA ROSJI

rosja1

W Kołobrzegu zakończyły się dzisiaj 25. Młodzieżowe Mistrzostwa Europy w Boksie. Mimo iż w decydujących o złoto pojedynkach nie zobaczyliśmy reprezentantów Polski, to emocji na pewno nie brakowało. Kibice oglądali 9 z planowanych 10 walk, z których 7 zakończyło się werdyktami jednogłośnymi.

Mistrzami Europy zostali: Ruslan Rustamov (Azerbejdżan, 49 kg), Akash Taqir (Anglia, 52 kg), Raffaele Di Serio (Włochy, 56 kg), Denis Gashi (Niemcy, 60 kg), Konstantin Mishechkin (Rosja, 64 kg), Michael Nevin (Irlandia, 69 kg), Dzhamal Makhmudov (Rosja, 75 kg), Muslim Gadzhimagomedov (Rosja, 81 kg), Nikoloz Begadze (Gruzja, 91 kg) i Peter Kadiru (Niemcy, +91 kg).

w klasyfikacji medalowej najlepsi okazali się Rosjanie (3 złote, 1 srebrny i 3 brązowe medale), wyprzedzając Niemców (2-0-1) oraz Irlandczyków (1-2-2). Przypominamy, że Polacy wywalczyli w Kołobrzegu trzy brązowe medale, co dało im ostatecznie 12. lokatę w klasyfikacji medalowej. Krążki dla Biało-Czerwonych zdobyli: Sebastian Wiktorzak (69 kg), Konrad Kozłowski (75 kg) i Kamil Mroczkowski (+91 kg). Ogółem nasi reprezentanci stoczyli w Kołobrzegu 20 walk, z których 10 wygrali i 10 przegrali.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Ruslan Rustamov (Azerbejdżan) – Stephen McKenna (Irlandia) 3-0
Brązowe medale: Hamsat Shadalov (Niemcy) i Alen Danielyan (Armenia)

52 KG
Akash Taqir (Anglia) – Vahe Badalyan (Armenia) 3-0
Brązowe medale: Vlad Gavriliuc (Mołdawia) i William Donoghue (Irlandia)

56 KG
Raffaele Di Serio (Włochy) – Arslan Khatajev (Finlandia) 2-1
Brązowe medale: Gagik Pozoyan (Gruzja) i Robert Jitaru (Rumunia)

60 KG
Denis Gashi (Niemcy) – James McGivern (Irlandia) 2-1
Brązowe medale: Temirlan Khangishiyev (Rosja) i Elmaddin Ismailov (Azerbejdżan)

64 KG
Konstantin Mishechkin (Rosja) – Artur Prygoda (Ukraina) 3-0
Brązowe medale: Sedat Kacar (Turcja) i Eskerkhan Madiyev (Gruzja)

69 KG
Michael Nevin (Irlandia) – Ismail Guseinov (Azerbejdżan) WO.
Brązowe medale: Sebastian Wiktorzak (Polska) i Bibert Tumenov (Rosja)

75 KG
Dzhamal Makhmudov (Rosja) – John Docherty (Szkocja) 3-0
Brązowe medale: Konrad Kozłowski (Polska) i John Joyce (Irlandia)

81 KG
Muslim Gadzhimagomedov (Rosja) – Stepan Grekul (Ukraina) 3-0
Brązowe medale: Alexandr Khalayev (Białoruś) i Sean Lazzerini (Szkocja)

91 KG
Nikoloz Begadze (Gruzja) – Robert Marton (Ukraina) 3-0
Brązowe medale: Artem Mikaelyan (Rosja) i Aleksandar Mraovic (Austria)

+91 KG
Peter Kadiru (Niemcy) – Valeriy Topuzyan (Rosja) 3-0
Brązowe medale: Kamil Mroczkowski (Polska) i Vyacheslav Gavrilyuk (Ukraina)

ELŻBIETA WÓJCIK I MATEUSZ POLSKI WYGRALI W WALKACH WIECZORU GALI W KARLINIE

roza15

Wczoraj w Karlinie odbyła się gala boksu olimpijskiego „Róża Boxing Show”, będąca zarazem IV Memoriałem im. Pawła Polskiego. Kibice zgromadzeni w Homanit Arena, w tym także zawodowy mistrz świata Krzysztof Głowacki i ostatni polski medalista olimpijski w boksie Wojciech Bartnik, byli świadkami pięciu pojedynków mężczyzn i jednej kobiet. W walkach wieczoru wystąpili ulubieńcy miejscowych kibiców  - Elżbieta Wójcik (75 kg) i Mateusz Polski (64 kg).

Zarówno Elżbieta, jak i Mateusz, mieli pierwotnie rywalizować z Timeą Nagy i Miklosem Vargą, ale goście z Węgier, podobnie jak i anonsowany Niemiec Robert Harutyunyan ostatecznie do Karlina nie dotarli, więc w trybie awaryjnym w ich miejsce przyjechali Hanna Solecka (tegoroczna mistrzyni Polski wagi z limitem 69 kg) oraz Gary McKenna (wicemistrz Irlandii sprzed 2 lat, walczący dotąd w wadze z limitem 56 kg). Zarówno jedna, jak i drugi spisali się bardzo dobrze, stawiając miejscowym skuteczny opór.

Jedynym zawodnikiem zagranicznym, który zwyciężył w Karlinie był silny fizycznie ale boksersko surowy, aktualny mistrz Białorusi Leonid Chernobayev (91 kg), który wypunktował zmęczonego niedawnym debiutem w Bundeslidze Michała Olasia.

Zdaniem niektórych obserwatorów na zwycięstwo zasłużył mieszkający w Krakowie Ukrainiec Yaroslav Ivanov (60 kg – dotąd boksujący w wadze do 56 kg), którego pokonał miejscowy faworyt Radomir Obruśniak. Gwoli ścisłości dodajmy, że Ivanov sam jest sobie trochę winien, gdyż pod koniec walki stracił na moment koncentrację i po celnym ciosie Polaka padł na matę, tracąc punkt na skutek liczenia. Jednak w trakcie całej walki młody lwowiak pokazał kawał dojrzałego i skutecznego boksu.

Bezdyskusyjnie wygrał Mateusz Tryc (81 kg) ale jego doświadczony rywal (wicemistrz Białorusi w limicie 69 kg) Magomed Nuridinov bodajże po raz pierwszy w karierze zaboksował w kategorii półciężkiej. Podobnie w nie budzący zastrzeżeń sposób zwyciężył Mateusz Stępień (69 kg), mając za rywala 18-letniego rywala, Piotra Piejka.

WYNIKI WALK [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

69 KG
Mateusz Stępień (Polska) – Piotr Piejek (Polska) 3-0

60 KG
Radomir Obruśniak (Polska) – Yaroslav Ivanov (Ukraina) 2-1

81 KG
Mateusz Tryc (Polska) – Magomed Nuridinov (Białoruś) 3-0

91 KG
Leonid Chernobayev (Białoruś) – Michał Olaś (Polska) 3-0

75 KG
Elżbieta Wójcik (Polska) – Hanna Solecka (Polska) 3-0

64 KG
Mateusz Polski (Polska) – Gary McKenna (Irlandia) 3-0

EWA PIĄTKOWSKA ZAWODOWĄ MISTRZYNIĄ EUROPY. SKUTECZNI CIEŚLAK I MATYJA

ebu-belt

Ewa Piątkowska (8-1, 4 KO) zostawiła już za sobą porażkę ze swoją imienniczką na PBN i w Rzeszowie w świetnym stylu zdobyła tytuł mistrzyni Europy wagi półśredniej, pewnie pokonując Marie Riederer (15-4-1, 10 KO). Od pierwszego gongu szybsza, bardziej dynamiczna i przekonująca w swoich atakach była „Tygrysica”, a z każdą kolejną minutą jej przewaga tylko rosła. W siódmej rundzie wyprzedziła rywalkę w akcji prawy na prawy i wydawało się, że Niemka była nawet blisko nokdaunu. W ósmym starciu był prawy podbródek, jeszcze jeden prawy krzyżowy i od tego momentu Riederer praktycznie już tylko się broniła i walczyła o przetrwanie. Po ostatnim gongu nie mogło być wątpliwości. Każdy z sędziów typował przewagę Piątkowskiej 99:91, choć i tak ciężko kibicowi byłoby wskazać, w której rundzie Niemka była lepsza.

Bardzo dobre widowisko stworzyli wspólnie Marek Matyja (11-0, 4 KO) z Bartłomiejem Grafką (15-19-1, 6 KO). Wygrał ten pierwszy. Szybszy pięściarz z Oleśnicy wyprzedzał ataki rywala, ładnie bił swoim firmowym lewym hakiem na korpus, natomiast opromieniony wygraną nad „Głazem” pięć tygodni temu Grafka strzelał obszernymi sierpami, próbując rozstrzygnąć wszystko jednym uderzeniem. Dokładniejszy, lepiej poukładany była Matyja, jednak Grafka do samego końca pozostawał niebezpieczny i w samej końcówce trafił nawet ładnym prawym podbródkiem. Po ostatnim gongu sędziowie jednogłośnie opowiedzieli się za Markiem. Niestety podopiecznego Fiodora Łapina czeka teraz zabieg i około półroczna przerwa.

Znów szybką i efektowną wygraną zanotował Michał Cieślak (11-0, 7 KO), choć Hamza Wandera (18-9-3, 13 KO) i tak postawił się bardziej niż ostatni rywale. Bombardier z Radomia rozpoczął od obijania korpusu rywala, który trzymał wysoko ręce i był nastawiony wybitnie defensywnie. Kilka tych haków pięściarz z Ugandy odczuł, dzięki czemu zrobiło się miejsce na górze. Michał strzelił prawym sierpem, naruszył przeciwnika i… zabrzmiał gong. W drugiej rundzie naruszył go tym razem prawym podbródkiem. Ale nie śpieszył się. Czuł się na tyle mocny, że wiedział, iż prędzej czy później dokończy dzieła zniszczenia. No i minutę później było już po wszystkim. Cieślak złapał rywala przy linach, kilka razy uderzył przez gardę i Wandera usiadł na linach. Znów wyratował go gong, lecz z narożnika poleciał ręcznik na znak poddania.

Po długiej przerwie niejednogłośnym zwycięstwem powrócił Przemysław Runowski (10-0, 2 KO), ale na tle Felixa Lory (18-20-5, 9 KO) w porównaniu z innymi Polakami wypadł przeciętnie. Pierwsze rundy to przede wszystkim lewe proste „Kosiarza” i obszerne, najczęściej niecelne sierpy pięściarza z Dominikany. – Okazujesz mu za dużo szacunku – krzyczał w narożniku Fiodor Łapin. W drugiej połowie potyczki jego podopieczny rozwinął już skrzydła, kilka razy do jaba dołożył prawy nad lewą ręką przeciwnika i budował swoją przewagę. Po ostatnim gongu nieoczekiwanie decyzja była jednak niejednogłośna – 98:92, 95:97 i 97:93.

Wcześniej boksujący w wadze ciężkiej Łukasz Różański (2-0, 1 KO) wypunktował na dystansie czterech rund Artsioma Czarniakiewicza (1-12). Wszyscy sędziowie typowali 40:36.

źródło: bokser.org

ARKADIUSZ SZWEDOWICZ: LICZĘ, ŻE SPRAWIĘ NIESPODZIANKĘ I POJADĘ NA IGRZYSKA

szwedowicz_2013

– Starty w Husarii pomogą w zdobyciu seniorskiego doświadczenia i walce o kwalifikację na Igrzyska Olimpijskie w Rio – mówi Arkadiusz Szwedowicz (81 kg), nowy bokser Rafako Hussars Poland, który od kilku lat jest w krajowej czołówce. W wadze z limitem 75 kg dwukrotnie był w finale Mistrzostw Polski Seniorów, a tytuł zdobył w tym roku już w wadze do 81 kg.Trzy razy z rzędu wygrywał też Młodzieżowe Mistrzostwa Polski.

– Jeszcze na początku tego roku pojechałem na turniej w Debreczynie w kategorii średniej, w której stoczyłem dobrą walkę z Azerem Khaybulą Musalovem. Później zdecydowałem się na przejście już na stałe do półciężkiej. Początkowo czułem się nieswojo, brakowało mi dynamiki, nie zadawałem zbyt wielu ciosów, ale z walki na walkę jest lepiej. Po mocnych treningach z Husarią w Warszawie będę robił stałe postępy – mówi Arkadiusz Szwedowicz.

21-letni szczecinianin ma swój główny cel – występ w turnieju kwalifikacyjnym WSB/APB i wyjazd na Igrzyska Olimpijskie do Rio de Janeiro.

– W tamtym sezonie nie boksowałem w lidze WSB, dlatego teraz muszę wystąpić co najmniej w dwóch meczach, aby móc powalczyć w kwalifikacjach olimpijskich. Zagraniczni rywale raczej mnie nie znają, co będzie moim atutem. Liczę, że sprawię niespodziankę i pojadę na Igrzyska. Tak naprawdę to wyzwanie trzyma mnie przy boksie – powiedział Arkadiusz Szwedowicz.

W przeszłości startował w Mistrzostwach Europy i Mistrzostwach Świata Juniorów, ale wciąż brakuje mu pojedynków seniorskich na arenie międzynarodowej.

– Występy w Rafako Hussars Poland są szansą na pokazanie się w światowym pięściarstwie. Jeśli mi się nie powiedzie, może poszukam szczęścia w innych sportach walki – dodał.

Oprócz niego, w treningach w Warszawie pod okiem Jerzego Baranieckiego uczestniczą Dawid Jagodziński (49 kg), Dawid Michelus (60 kg), Damian Kiwior (69 kg) i wicemistrz Europy Tomasz Jabłoński (75 kg), który jest już pewny startu na Igrzyskach w Rio. Jutro do drużyny dołączy Adrian Kowal (56 kg).

25. MME W KOŁOBRZEGU: TRZY BRĄZOWE MEDALE DLA POLAKÓW

mme15_ring

Piątek, czyli dzień starć półfinałowych dla polskich kibiców rozpoczął się tak naprawdę w okolicach godziny 15.30, gdy w ringu zameldował się Konrad Kozłowski (75 kg). Jego rywalem w walce o miejsce w finale był John Docherty ze Szkocji. Pojedynek był emocjonujący, a niesiony głośnym dopingiem polskich kibiców Kozłowski robił co w jego mocy, aby pokonać przeciwnika i zapewnić sobie miejsce w finale. Niestety, rywal prezentował się jeszcze lepiej i w każdym kolejnym starciu zaznaczał swoją nieznaczną przewagę. Po trzech pełnych rundach przyszedł czas na ogłoszenie werdyktu sędziów. Niespodzianki nie było, a Wyspiarz jednogłośnie wygrał na punkty. Schodzącego do szatni Kozłowskiego żegnały głośne brawa polskiej publiczności.

– Jeśli spojrzeć przez pryzmat całej imprezy, to jestem zadowolony, bo udało się zdobyć ten upragniony medal – mówił po walce Kozłowski. – Wydaje mi się, że w poprzednich pojedynkach zużyłem zbyt dużo gazu i dlatego dziś nie mogłem już narzucić tak wysokiego tempa. Nie mam też uwag w kwestii werdyktu sędziów. Myślę, że rywal był dokładniejszy, trafiał celniej i w każdej z trzech rund był ode mnie minimalnie lepszy.

W sesji wieczornej swoich sił w półfinałach spróbowało dwóch kolejnych polskich pięściarzy. Najpierw na ringu pojawił się Sebastian Wiktorzak (69 kg), naprzeciw którego stanął Ismayil Huseynov z Azerbejdżanu. Nasz reprezentant dobrze rozpoczął pojedynek, zręcznie unikał ciosów rywala i wydawało się, że ma naprawdę duże szanse na finał. Niestety, wraz z upływającymi minutami na ringu zaczęła się zarysowywać coraz bardziej widoczna przewaga Azera. Wiktorzak nie był już tak precyzyjny, przyjmował coraz więcej uderzeń i wyglądał, jakby zeszło z niego trochę powietrza. Walka trwała pełne trzy rundy, ale jej wynik był dla Polaka niekorzystny. Huseynov wygrał u wszystkich sędziów i to on stanie jutro do boju o złoto.

Ostatnim polskim akcentem przedostatniego dnia mistrzostw był występ Kamila Mroczkowskiego (+91 kg), który w przedostatniej walce dnia skrzyżował rękawice z Niemcem Peterem Kadiru. Przez trzy rundy w ringu trwała prawdziwa wojna. Obaj pięściarze nie szczędzili sobie ciosów, ale wyraźnie częściej i celniej trafiał Niemiec. Reprezentant naszych zachodnich sąsiadów wypunktował Kamila Mroczkowskiego i jednogłośnie zwyciężył.

Piątek w kołobrzeskiej Hali Milenium kończy się zatem dość smutno. Biało-czerwoni nie wykorzystali dzisiejszych szans i na trzeci w historii złoty medal Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Boksie przyjdzie nam jeszcze poczekać. Jutro natomiast poznamy najlepszych młodych pięściarzy europejskich w dziesięciu kategoriach wagowych.

Gala finałowa została zaplanowana na godzinę 15:00. Przypominamy, że wstęp na imprezę jest bezpłatny.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Stephen McKenna (Irlandia) – Hamsat Shadalov (Niemcy) 3-0
Ruslan Rustamov (Azerbejdżan) – Alen Danielyan (Armenia) 3-0

52 KG
Vahe Badalyan (Armenia) – Vlad Gavriliuc (Mołdawia) 2-1
Akash Taqir (Anglia) – William Donoghue (Irlandia) 3-0

56 KG
Arslan Khatajev (Finlandia) – Gagik Pozoyan (Gruzja) 3-0
Raffaele Di Serio (Włochy) – Robert Jitaru (Rumunia) 2-1

60 KG
James McGivern (Irlandia) – Temirlan Khangishiyev (Rosja) 2-1
Denis Gashi (Niemcy) – Elmaddin Ismailov (Azerbejdżan) 2-1

64 KG
Artur Prygoda (Ukraina) – Sedat Kacar (Turcja) 2-1
Konstantin Mishechkin (Rosja) – Eskerkhan Madiyev (Gruzja) 3-0

69 KG
Ismail Guseinov (Azerbejdżan) – Sebastian Wiktorzak (Polska) 3-0
Michael Nevin (Irlandia) – Bibert Tumenov (Rosja) 2-1

75 KG
John Docherty (Szkocja) – Konrad Kozłowski (Polska) 3-0
Dzhamal Makhmudov (Rosja) – John Joyce (Irlandia) 3-0

81 KG
Stepan Grekul (Ukraina) – Alexandr Khalayev (Białoruś) 2-1
Muslim Gadzhimagomedov (Rosja) – Sean Lazzerini (Szkocja) 3-0

91 KG
Robert Marton (Ukraina) – Artem Mikaelyan (Rosja) 3-0
Nikoloz Begadze (Gruzja) – Aleksandar Mraovic (Austria) 3-0

+91 KG
Peter Kadiru (Niemcy) – Kamil Mroczkowski (Polska) 2-0
Valeriy Topuzyan (Rosja) – Vyacheslav Gavrilyuk (Ukraina) 3-0

25. MME: MEDALE DLA 17 KRAJÓW, W TYM 7 DLA ROSJAN. DOBRY BILANS POLAKÓW

tumenov

40 młodych pięściarzy z 17 krajów Europy awansowało do półfinałów kołobrzeskich Mistrzostw Starego Kontynentu. Najwięcej medali wywalczą ponownie Rosjanie, których aż siedmiu stanie do dzisiejszych walk o finał.

W ringu zobaczymy także pięciu Irlandczyków, czterech Ukraińców, po trzech zawodników z Azerbejdżanu, Gruzji, Niemiec i Polski, po dwóch z Armenii i Szkocji oraz po jednym pięściarzu z Anglii, Austrii, Białorusi, Finlandii, Mołdawii, Rumunii, Turcji i Włoch. Zaskakujący jest brak w tym zestawieniu Bułgarów, Chorwatów, Francuzów, czy Węgrów znanych z dobrej pracy z młodzieżą.

Szansę obrony tytułu mistrzowskiego sprzed roku ma ciemnoskóry Niemiec Peter Kadiru (+91 kg – również złoty medalista Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Nanjing), ale mamy nadzieję, że nie dopuści do tego jego dzisiejszy rywal, Kamil Mroczkowski. Polak po tym jak w lutym tego roku podczas Turnieju Ziem Nadbałtyckich ciężko znokautował Niemca powinien mieć nad nim psychiczną przewagę. W ringu zobaczymy także trzech brązowych medalistów z MME w ZagrzebiuAlena Danielyana (Armenia, 49 kg), Roberta Jitaru (Rumunia, 56 kg) i Aleksandra Mraovica (Austria, 91 kg).

Gwiazdą większego formatu wydaje się być jednak doskonały Rosjanin Bibert Tumenov (69 kg – na zdjęciu), który w ub. roku wywalczył złoty medal Młodzieżowych Mistrzostw Świata w Sofii (w wadze z limitem 64 kg). Podczas Wspomnianych zawodów na podium stanęli również Kadiru (srebrny medalista) i Ukrainiec Robert Marton (brązowy medalista, 91 kg).

ZESTAW PAR WALK PÓŁFINAŁOWYCH 25. MME W KOŁOBRZEGU

49 KG
Stephen McKenna (Irlandia) – Hamsat Shadalov (Niemcy)
Ruslan Rustamov (Azerbejdżan) – Alen Danielyan (Armenia)

52 KG
Vahe Badalyan (Armenia) – Vlad Gavriliuc (Mołdawia)
William Donoghue (Irlandia) – Akash Taqir (Anglia)

56 KG
Arslan Khatajev (Finlandia) – Gagik Pozoyan (Gruzja)
Robert Jitaru (Rumunia) – Raffaele Di Serio (Włochy)

60 KG
Temirlan Khangishiyev (Rosja) – James McGivern (Irlandia)
Elmaddin Ismailov (Azerbejdżan) – Denis Gashi (Niemcy)

64 KG
Sedat Kacar (Turcja) – Artur Prygoda (Ukraina)
Konstantin Mishechkin (Rosja) – Eskerkhan Madiyev (Gruzja)

69 KG
Sebastian Wiktorzak (Polska) – Ismail Guseinov (Azerbejdżan)
Michael Nevin (Irlandia) – Bibert Tumenov (Rosja)

75 KG
John Docherty (Szkocja) – Konrad Kozłowski (Polska)
John Joyce (Irlandia) – Dzhamal Makhmudov (Rosja)

81 KG
Stepan Grekul (Ukraina) – Alexandr Khalayev (Białoruś)
Sean Lazzerini (Szkocja) – Muslim Gadzhimagomedov (Rosja)

91 KG
Artem Mikaelyan (Rosja) – Robert Marton (Ukraina)
Aleksandar Mraovic (Austria) – Nikoloz Begadze (Gruzja)

+91 KG
Peter Kadiru (Niemcy) – Kamil Mroczkowski (Polska)
Vyacheslav Gavrilyuk (Ukraina) – Valeriy Topuzyan (Rosja)

25. MME: TRZY MEDALE DLA POLSKI! WIELKIE EMOCJE W KOŁOBRZEGU

wiktorzak mm15

Ćwierćfinałowa środa od początku zapowiadała się wyjątkowo interesująco, ponieważ do walki o strefę medalową miało stanąć aż pięciu Polaków: Karol Kowal (60 kg), Sebastian Wiktorzak (69 kg), Konrad Kozłowski (75 kg), Maciej Żurakowski (91 kg) i Kamil Mroczkowski (+91 kg).

Jako pierwszy kołobrzeskiej publiczności zaprezentował się Karol Kowal. Zawodnik Skorpiona Szczecin już wczoraj mówił, że zdaje sobie sprawę, jak ciężkie czeka go zadanie, bo Irlandczyk James McGivern należy do grona najlepszych europejskich pięściarzy tej kategorii wagowej. Słowa naszego reprezentanta szybko znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości. Pięściarz z Irlandii lepiej się poruszał, był zwrotniejszy i wyprzedzał ruchy naszego zawodnika. Kowal starał się walczyć i boksować w swoim ofensywnym stylu, ale dobrze dysponowany przeciwnik nie pozwolił mu na zbyt wiele. Werdykt sędziów wielkim zaskoczeniem nie był. McGivern wygrał jednogłośnie i zapewnił sobie miejsce w półfinale mistrzostw.

Więcej powodów do radości mieliśmy mniej więcej pół godziny później, gdy między linami stanął Sebastian Wiktorzak. Pięściarz Olimpu Szczecin nie pozostawił złudzeń Walijczykowi Lewisowi Howellsowi. Nasz reprezentant zdecydowanie celniej wyprowadzał ciosy, lepiej unikał ataków Brytyjczyka i zasłużenie triumfował na punkty (3-0).

- Myślę, że każda z trzech rund była mniej lub bardziej, ale na moją korzyść. Nie czułem się najlepiej, bo walka, którą stoczyłem wczoraj była naprawdę trudna i wymagająca. Cieszę się, że mimo to udało mi się dziś po raz kolejny triumfować. Brązowy medal już jest i z tego oczywiście mogę być zadowolony, ale przyjechałem tu z nastawieniem na złoto i nic się w tej kwestii nie zmieniło – mówił po zejściu z ringu Wiktorzak.

W drugiej sesji na ringach A i B pojawiło się trzech kolejnych Polaków. Wieczór w kołobrzeskiej Hali Milenium nie mógł rozpocząć się lepiej. Konrad Kozłowski stoczył ciężki i wyczerpujący bój z Ukraińcem Vladyslavem Rolenko, ale ostatecznie wyszedł z niego zwycięsko. Reprezentant Fight Club Koszalin boksował przez pełne trzy rundy, dopingowany przez dużą grupę rodzimych kibiców. Kozłowski częściej atakował, miał inicjatywę i rozstrzygnął to wyrównane starcie niejednogłośnym werdyktem sędziów (2-1).

Kolejne dwie walki naszych pięściarzy były poniekąd podobne, bo w każdej z nich decydująca okazała się dyskwalifikacja w 3. rundzie. Najpierw taka sytuacja przydarzyła się Maciejowi Żurakowskiemu, później Anglikowi Danielowi Duboisowi, który mierzył się z naszym Kamilem Mroczkowskim.

Środę Polska kończy zatem z trzema zwycięstwami, a to oznacza, że właśnie z takim dorobkiem medalowym zakończymy tegoroczne mistrzostwa. Z jakiego kruszcu będą krążki, które zawisną na szyjach naszych reprezentantów? Przekonamy się dopiero w piątek lub sobotę.

[Fot. Łukasz Furman]

ZAPRASZAMY DO POZNANIA NA IV MISTRZOSTWA POLSKI MŁODZIKÓW IM. PAWŁA SZYDŁY

szydlo15mini

W dniach od 27 do 29 listopada w Poznaniu odbędą się IV Oficjalne Mistrzostwa Polski Młodzików im. Pawła Szydły, na których gośćmi honorowymi będą prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak oraz zawodowy pięściarz Patryk Szymański.

W zawodach będą brali udział zawodnicy urodzeni w 2001 roku i wyłonieni w eliminacjach strefowych (czas walki wynosił 3 rundy po 1,5 minuty), rywalizując w wagach z limitami: 38.5 kg, 40 kg, 41.5 kg, 43 kg, 44.5kg , 46 kg, 48 kg, 50 kg, 52 kg, 54 kg, 56 kg, 59 kg, 62 kg, 65 kg, 68 kg, 72 kg, 76 kg i +76 kg.

Turniej będzie odbywał się w Hali Sportowej przy Szkole Podstawowej nr 7 w Poznaniu przy ul. Galileusza 14.

OFICJALNY PROGRAM ZAWODÓW

27 LISTOPADA 2015 ROKU (piątek)
16:00 – Przyjazd ekip
20:00 – konferencja techniczna

28 LISTOPADA 2015 ROKU (sobota)
11:00 – I seria walk półfinałowych
16:00 – uroczyste otwarcie
16:30 – II seria walk półfinałowych

29 LISTOPADA 2015 ROKU (niedziela)
11:00  – Walki finałowe

szydlo15

MICHAŁ OLAŚ BOHATEREM MECZU W SWOIM DEBIUCIE W 1. BUNDESLIDZE

michal_olas_bundesliga

Aktualny wicemistrz Polski wagi ciężkiej, Michał Olaś (91 kg), w minioną sobotę, w swoim debiucie w bokserskiej 1. Bundeslidze, został bohaterem drużyny Nordhäuser SV. Wszystko to za sprawą znakomitej postawy i zwycięstwa Polaka w ostatnim pojedynku meczu z czeskim BC BigBoard Praga.

Dzięki jednogłośnemu zwycięstwu Michała nad aktualnym mistrzem Czech, Danielem Taborsky`m, drużynowi mistrzowie Niemiec wygrali cały mecz 11-10 i umocnili się na 2. miejscu w tabeli nowego sezonu.

Niestety nie powiodło się Mateuszowi Trycowi (81 kg), który decyzją sędziów został uznany za pokonanego (1-2) w pojedynku z Matusem Strnisko, z którym wygrał w Samokovie podczas Mistrzostw Starego Kontynentu. Z niejednogłośnym werdyktem nie zgadzał się trener NSV i miejscowa publiczność.

[Fot. Christoph Kell]

25. MME: KOWAL I WIKTORZAK W ĆWIERĆFINALE. PIĘĆ POLSKICH SZANS NA MEDALE

mme15_ring

Kolejny dzień zmagań na polskich ringach przyniósł nam następne sukcesy biało-czerwonych. Stawkę ćwierćfinalistów imprezy uzupełnili dziś Karol Kowal (60 kg) i Sebastian Wiktorzak (69 kg), dla których były to pierwsze walki podczas kołobrzeskich mistrzostw.

Wtorkowe emocje rozpoczęliśmy od startu tego pierwszego, czyli pięściarza Skorpiona Szczecin. Walka, którą Kowal stoczył z Ukraińcem Yaroslavem Shcherbą od początku była bardzo wymagająca. Bokserzy rywalizowali na dystansie pełnych trzech rund, a oglądającym pojedynek z trybun ciężko było wskazać faworyta. Wydawało się, że z początku lepsze wrażenie sprawiał Polak, ale końcówka należała już raczej do jego rywala.

Podobnego zdania byli sędziowie, u których także nie było pełnej zgodności. Na szczęście dla kibiców z Pomorza Zachodniego, stosunkiem głosów 2-1, ostatecznie zwyciężył Kowal i to właśnie jego zobaczymy w kolejnej fazie turnieju.

– Walka nie poszła do końca tak, jak chciałem, bo planowałem boksować więcej z dystansu. Przeciwnik był jednak niewygodny, robił dużo uników i ciężko go było trafić. Można śmiało powiedzieć, że nie pasował mi stylem, no ale z takimi rywalami też trzeba umieć sobie radzić. Koniec końców wygrałem, więc z tego na pewno się cieszę i już zaczynam szykowanie na ćwierćfinał. Tam będzie jeszcze trudniej, ale to zrozumiałe, bo będziemy przecież walczyć o medal – mówił po zejściu z ringu Kowal.

Następnym naszym przedstawicielem, który bił się dziś o miejsce w pierwszej ósemce swojej kategorii był Patryk Urbański (64 kg). Tu niestety pomyślnego zakończenia nie było. Zawodnik Gwardii Wrocław, który podczas kołobrzeskich mistrzostw zdołał już wygrać jedną walkę, tym razem nie dał rady Mikhaelowi Otroumovowi z Izraela. Przeciwnik był tego dnia lepiej dysponowany i dobrą postawą w ringu przekonał sędziów, że warto postawić na niego (3-0).

Na pocieszenie polskim fanom pozostał występ Sebastiana Wiktorzaka. Pięściarz Olimpu Szczecin nie zawiódł, pokazał wielką wolę zwycięstwa i wywalczył sobie prawo do występu w ćwierćfinale. Pojedynek z Bułgarem Ilianem Markovem był bardzo emocjonujący i wyrównany, ale ostatecznie z tarczą wyszedł z niego nasz reprezentant (2-1).

Od jutra wystartują walki ćwierćfinałowe. Bokserzy będą rywalizować w dwóch sesjach – popołudniowej (od 14:00) i wieczornej (od 18:00). W pierwszej z nich zobaczymy Karola Kowala i Sebastiana Wiktorzaka, w drugiej Konrada Kozłowskiego, Macieja Żurakowskiego i Kamila Mroczkowskiego.

– Z całą pewnością będzie trudniej, bo mój kolejny przeciwnik, Irlandczyk James McGivern,  to mistrz Europy w kategorii młodzików – tłumaczył Kowal. – Byliśmy na obozie przygotowawczym w Wałczu, sparowaliśmy ze sobą i mogę powiedzieć, że to naprawdę bardzo dobry zawodnik. Pierwsza runda poszła na moją korzyść, druga na remis, a trzecią przegrałem, więc w środę możemy spodziewać się naprawdę wyrównanego pojedynku na fajnym poziomie. Od siebie mogę obiecać, że tanio skóry nie sprzedam, bo przecież stawką tej rywalizacji będzie upragniony medal. Startowałem już wcześniej na mistrzostwach świata czy Europy i zawsze coś szło nie tak. Tym razem ma być inaczej.

25. MME W KOŁOBRZEGU: ZWYCIĘSTWA ŻURAKOWSKIEGO I MROCZKOWSKIEGO

kolobrzeg_mini

Nowy tydzień zaczęliśmy fantastycznie, bo od zwycięskiej walki Macieja Żurakowskiego (91 kg). Pięściarz Legii Warszawa fenomenalnie zaczął starcie, wykonał zwód i wyprowadził mocny cios, który powalił Ormianina Davita Chaloyana. Polak przez całą rundę nie oddał inicjatywy i było widać, że jest lepiej dysponowany od rywala. W kolejnych minutach sytuacja w ringu się wyrównała. Nasz reprezentant bronił przewagi z pierwszej rundy i spokojnie dotrwał do końca walki. Po chwili sędziowie ogłosili werdykt 3-0 dla Żurakowskiego i to właśnie on awansował dalej.

– Przed ogłoszeniem decyzji arbitrów był lekki stres, ale jak koledzy z trybun zaczęli klaskać i dziękować, to dotarło do mnie, że musi być dobrze – mówił na gorąco po zejściu z ringu triumfator. – Świetnie zacząłem walkę i pozostaje tylko żałować, że nie udało mi się skończyć rywala przed czasem. No ale nic, najważniejsze, że wygrałem pierwszą walkę i będę boksował dalej, a pamiętajmy, że kolejny pojedynek będzie już na wagę medalu. Jestem przekonany, że zaprezentuję się jeszcze lepiej niż dziś.

Sesja wieczorna nie zaczęła się równie obiecująco, bo Norbert Borzęcki (56 kg) przegrał z Alagasem Ihsanem. Nasz reprezentant starał się ile sił, ale Turek był tego dnia lepszy. Szybciej się poruszał, wyprowadzał więcej celnych ciosów i skutecznie unikał ataków Borzęckiego. Walka trwała pełne trzy rundy, ale sędziowie nie mieli wątpliwości i jednogłośnie wskazali na Ihsana.

Pół godziny po wspomnianym pojedynku na ringu pojawił się ostatni poniedziałkowy reprezentant Polski. Kamil Mroczkowski (+91 kg), wskazywany przez wielu jako faworyt do medalu, nie zawiódł. Pięściarz Championa Chojnów świetnie zaczął walkę, błyskawicznie przejął inicjatywę i nie pozwolił Jaroslavowi Kornilovowi z Estonii przetrwać nawet pierwszej rundy, wygrywając przez TKO.

Jutro ostatni dzień kwalifikacji, a na placu boju zobaczymy trzech Polaków. Dwóch z nich, czyli Karola Kowala (60 kg) i Sebastiana Wiktorzaka (69 kg), nie mieliśmy dotąd okazji oglądać w Kołobrzegu. Trzecim biało-czerwonym, który zaprezentuje się publiczności we wtorek będzie natomiast Patryk Urbański (64 kg), mający już na koncie jedno zwycięstwo w mistrzostwach.

25. MME W KOŁOBRZEGU: ZMIENNE SZCZĘŚCIE POLAKÓW W DRUGIM DNIU MISTRZOSTW

KonradKozlowski840

W niedzielę na ringach A oraz B mogliśmy zobaczyć w akcji aż czterech reprezentantów biało-czerwonych. W sesji popołudniowej swoje walki stoczyli Adam Pluskowski (52 kg) i Patryk Urbański (64 kg), w wieczornej Konrad Kozłowski (75 kg) i Michał Soczyński (81 kg). Zaczęło się nie najlepiej, bo od porażki tego pierwszego.

Adam Pluskowski starał się nawiązać równorzędną walkę, ale jego rywal, Ukrainiec Andriy Tyshkovents, był zbyt silny. Ambitny Polak nie potrafił przejąć inicjatywy i dość wyraźnie ustępował przeciwnikowi zza naszej wschodniej granicy. Walka trwała pełne trzy rundy, ale sędziowie nie mieli wątpliwości i jednogłośnie wygrał Ukrainiec.

Dużo więcej powodów do radości było półtorej godziny później, gdy przed kołobrzeską publicznością zaprezentował się Patryk Urbański. Zawodnik Gwardii Wrocław krzyżował rękawice z Łotyszem Borissem Batavinsem. Polak szybko pokazał, że jest w tej walce wyraźnie lepszy i z każdą minutą coraz mocniej naciskał na broniącego się Łotysza. Efekt – TKO w trzeciej rundzie i awans do kolejnej fazy kołobrzeskiego turnieju.

– Najgorsze, co może przydarzyć się bokserowi, to przegrać pierwszą walkę. Jedziesz na mistrzostwa, błyskawicznie odpadasz i siedzisz ten tydzień, bezustannie czując wielki żal. Bardzo się cieszę, że udało mi się zwyciężyć, choć i tak uważam, że w mojej walce było dziś za dużo chaosu. Wyszedłem na ring i chciałem rozszarpać przeciwnika, a powinienem podejść do tego z zimną głową. Na szczęście będę walczył w Kołobrzegu dalej, więc będzie okazja, aby to poprawić – mówił na gorąco po walce Urbański.

Wieczorem powodów do radości było tyle samo. Reprezentujący Fight Club Koszalin, Konrad Kozłowski, stoczył wyczerpującą 3-rundową walkę z Vytautasem Balsysem z Litwy, ale boksował na tyle dobrze i przekonująco, że zarówno dopingujący go w hali kibice, jak i sędziowie pojedynku nie mieli wątpliwości komu należy się zwycięstwo. Trójka arbitrów jednogłośnie postawiła na Polaka i dzięki temu liczba naszych reprezentantów w kolejnych rundach powiększyła się o kolejne nazwisko.

Gorzej poszło niestety Michałowi Soczyńskiemu. W ostatniej walce dnia na ringu B pięściarz Paco Lublin zmierzył się z reprezentującym Bośnię i Hercegowinę Sandro Poletanem. Polak nie zdołał dostosować się do poziomu swojego przeciwnika, w kolejnych rundach sprawiał wrażenie nieco słabszego i przegrał stosunkiem głosów sędziowskich 0:3.

Jutro kolejne walki z udziałem Polaków. W ringu zobaczymy trzech naszych rodaków – jednego w sesji popołudniowej, dwóch w sesji wieczornej.

Przy okazji tej wiadomości informujemy, że organizatorzy mistrzostw wprowadzili zmiany do ramowego programu imprezy. Sesje wieczorne zaczynać się będą codziennie o godzinie 18:00, a nie 17:00. We wtorek (24.11) mieć miejsce będzie natomiast tylko sesja popołudniowa.

SUKCES KINGI SIWEJ NA TURNIEJU W TAMPERE. SREBRO DLA ADRIANA KOWALA

kinga_adrian

Sukcesem Kingi Siwej (60 kg) zakończył się w Tampere 36. Międzynarodowy Turniej Bokserski „Tammer Cup”. Nasza zawodniczka w walce finałowej pokonała jednogłośnie na punkty (3-0) aktualną wicemistrzynię Włoch Sarę Corazza.

Tak, więc Kinga udanie wróciła na drogę sportowej rywalizacji o przepustkę do kadry narodowej na najważniejsze zawody w roku olimpijskim. Jeszcze w tym roku podopieczna Marka Chrobaka z SAKO Gdańsk pojedzie na daleką Syberię, by tam rywalizować w mocno obsadzonym turnieju World Cup of Petroleum Countries.

Mimo finałowej porażki z Walijczykiem Seanem McGoldrickiem, na brawa zasłużył również Adrian Kowal (56 kg), który dzielnie walczył o zwycięstwo i mimo, że na kartach wszystkich sędziów przegrał dzisiejszy pojedynek, to na pewno potwierdził, że już teraz stać go na boks na niezłym europejskim poziomie.

25. MME W KOŁOBRZEGU: NAGRODZONA AMBICJA MICHAŁA SOCZYŃSKIEGO

soczynski_mme

Mnóstwo emocji towarzyszyło pierwszemu dniu 25. Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Boksie, które rozpoczęły się w Kołobrzegu. Wszystko za sprawą ambitnego Michała Soczyńskiego (81 kg), który mimo niefortunnego początku walki z Ormianinem Sosą Kocharyanem, dosłownie „podniósł się z kolan” i wygrał bezdyskusyjnie na punkty. Niestety z turniejem pożegnał się nasz najlżejszy reprezentant, Karola Warda (49 kg).

Michał Soczyński, podopieczny wielkiej mistrzyni, Karoliny Michalczuk, dał się zaskoczyć swojemu rywalowi w 1. starciu i dwukrotnie był liczony po mocnych, choć bardzo chaotycznych ciosach Ormianina. Ambitny zawodnik Paco Lublin po drugim liczeniu zmienił jednak obraz walki i nie pozostawił sędziom wątpliwości, który z tej dwójki jest lepszym zawodnikiem. Ostatecznie wygrał dwa do remisu, ale jego przewaga nad rywalem była olbrzymia.

Inny zawodnik z Lublina, Karol Warda, na co dzień trenujący w klubie Berej, trafił na lepiej wyszkolonego technicznie rywala, który w ub. roku wywalczył brązowy medal Mistrzostw Europy kadetów. Białorusin Yauheni Karmilchyk. Polak zaboksował ambitnie i kilka razy zagroził swojemu rywalowi, jednak biorąc pod uwagę obraz całej walki uległ mu zasłużenie na punkty.

– Przespałem trochę pierwszą rundę i myślę, że to w dużej mierze wpłynęło na końcowy rezultat. Tak naprawdę dopiero zaczynam moją przygodę z boksem, więc jeszcze będzie czas na lepsze wyniki. Mam nadzieję, że na przyszłorocznych mistrzostwach zaprezentuję się już dużo lepiej – powiedział zaraz po walce Warda.

[Fot. Łukasz Furman]

TRZY MEDALE POLEK W DALEKIM KAZACHSTANIE

stamm_kobiety

Trzy brązowe medale przywiozą z Kazachstanu reprezentantki Polski, które rywalizowały w Międzynarodowym Turnieju Bokserskim w Atyrau. Dzisiaj o awans do finałów walczyły Sandra Drabik (51 kg), Lidia Fidura i Elżbieta Wójcik (obie 75 kg). Niestety żadna z nich nie zyskała uznania u sędziów, co bynajmniej nie oznacza, że były słabsze od swoich rywalek.

Niestety nieobiektywne, względnie słabe sędziowanie, negatywnie wpływa na ocenę zawodów, w których rywalizują zawodniczki z Kazachstanu, Rosji, Azerbejdżanu, Tadżykistanu i Polski. Z naszych reprezentantek najboleśniej odczuła to Lidia Fidura, która ponownie (zawodniczki rywalizowały ze sobą w Stralsundzie – przyp. JD) dała z siebie wszystko i ponownie zdaniem naszych trenerów, wygrała z Saadat Abdulaevą, a mimo to po walce do góry powędrowała ręka wicemistrzyni świata z Rosji.

Sandra Drabik i Elżbieta Wójcik przegrały dzisiaj z faworytkami gospodarzy – Jainą Shekerbekovą (Sandra) i Darigą Shakimovą (Elżbieta). Kielczanka zaboksowała tym razem lepiej niż w ćwierćfinale ale paradoksalnie tym razem nie zyskała uznania w oczach „sprawiedliwych” z Kazachstanu. Nasza najmłodsza kadrowiczka przegrała z wymagającą rywalką, która w tym roku zdominowała azjatyckie ringi i będzie jedną z faworytek do zdobycia kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro (2016).

KINGA SIWA I ADRIAN KOWAL AWANSOWALI DO FINAŁÓW „TAMMER CUP”

kingasiwa02

Nareszcie dobre informacje napłynęły do nas z Finlandii, gdzie dzisiaj Kinga Siwa (60 kg) i Adrian Kowal (56 kg) awansowali do finałów dobrze obsadzonego 36. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego „Tammer Cup”.

Gdańszczanka, która po długiej przerwie wróciła do rywalizacji o miejsce w kadrze narodowej na kwalifikacje olimpijskie i Mistrzostwa Świata, pokonała w Tampere zawodniczkę gospodarzy Ninę Anttonen, zaś młody pięściarz z Lublina był lepszy od Fina Niazza Ahmadiego.

25. MME W KOŁOBRZEGU: JAK LOSOWALI REPREZENTANCI POLSKI?

kolobrzeg_mini

W Kołobrzegu dobiegła końca ceremonia losowania 25. Młodzieżowych Mistrzostw Europy. Wiadomo już więc, że ostatecznie do zmagań o tytuły kontynentalne na kołobrzeskim ringu przystąpiło 208 pięściarzy z 39 państw. W poszczególnych wagach boksować będzie: 49 kg – 14 zawodników, 52 kg – 16, 56 kg – 23, 60 kg – 24, 64 kg – 24, 69 kg – 26, 75 kg – 23, 81 kg – 22, 91 kg – 20 i +91 kg – 16.

Wiadomo także z kim nasi reprezentanci boksować będą w swoich inauguracyjnych występach na kołobrzeskim ringu. Oto wyniki losowania:

49 kg: Karol Warda – Yauheni Karmilchyk (Białoruś)
52 kg: Adam Pluskowski – Andriy Tyshkovents (Ukraina)
56 kg: Norbert Borzęcki – Alaga Aishan (Turcja)
60 kg: Karol Kowal – Yaroslav Shcherba (Ukraina)
64 kg: Patryk Urbański – Boriss Angels Batavins (Łotwa)
69 kg: Sebastian Wiktorzak – Ilian Markov (Bułgaria)
75 kg: Konrad Kozłowski – Vytautas Balsys (Litwa)
81 kg: Michał Soczyński – Sos Kocharyan (Armenia)
91 kg: Maciej Żurakowski – Davit Chaloyan (Armenia)
+91 kg: Kamil Mroczkowski – Jaroslav Kornilov (Estonia)

Jako pierwsi z biało-czerwonych – jeszcze dziś – na ringu w Kołobrzegu wystąpią: Karol Warda oraz Michał Soczyński.

LITWINI POKONALI W MARIAMPOLU BIAŁO-CZERWONYCH 10-2

hryniuk

W meczu międzypaństwowym seniorów, rozgrywanym w Mariampolu, Litwini pokonali dzisiaj reprezentację Polski 10-2. Dodajmy jednak, że rozmiary zwycięstwa gospodarzy są absolutnie mylące, gdyż trzy wyrównane pojedynki zakończyły się werdyktami niejednogłośnymi na korzyść gospodarzy, a  przewaga miejscowych nie była w nich oczywista.

Jedyne punkty dla Biało-Czerwonych wywalczył Roger Hryniuk (+91 kg – na zdjęciu), który pokonał jednogłośnie na punkty swojego kolegę z Rafako Hussars Poland, Mantasa Valavciusa.

LITWA POLSKA 10-2 [20 listopada 2015 roku, godz. 18.00 - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG: Marius Vysniauskas – Jakub Słomiński 3-0
64 KG: Deividas Kliucakas – Łukasz Niemczyk 2-1
69 KG: Aleksander Mironow – Damian Kiwior 2-1
75 KG: Tomas Sinkevicius – Szymon Hamerski 3-0
91 KG: Tadas Tamasauskas – Tomasz Bohdanowicz 2-1
+91 KG: Roger Hryniuk – Mantas Valavicius 3-0

NADAL BEZ ZWYCIĘSTW POLAKÓW NA TURNIEJU W TAMPERE

Tammer

W drugim dniu 36. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego „Tammer Cup” wystąpiło dwóch reprezentantów Polski – Sebastian Konsek (64 kg) i Daniel Adamiec (69 kg). Niestety obaj przegrali swoje premierowe walki. Sebastian przegrał jednogłośnie na punkty (0-3) z aktualnym wicemistrzem Norwegii Hadi Srourem, zaś Daniel w takim samym stosunku został pokonany przez Lee Seung-Hyoena z Korei Południowej.

Honoru Biało-Czerwonych bronią zatem w Finlandii tylko Adrian Kowal (56 kg) i Kinga Siwa (60 kg), którzy jutro staną do walk półfinałowych. Zawodnik z Lublina zaboksuje z brązowym medalistą tegorocznych mistrzostw Finlandii, Niazzem Ahmadim, zaś gdańszczanka stanie oko w oko z ubiegłoroczna wicemistrzynią Finlandii wagi do 64 kg, Niną Anttonen.

FIDURA I WÓJCIK AWANSOWAŁY DO PÓŁFINAŁU. MAMY TRZY MEDALE W KAZACHSTANIE

lidka_ela15

Dzisiaj w dalekim Atyrau podczas Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego wystąpiły dwie reprezentantki Polski z olimpijskiej wagi średniej (75 kg) – Lidia Fidura i Elżbieta Wójcik. Swoje zadania wykonały i awansowały do jutrzejszych półfinałów.

Rywalką Lidii Fidury była dzisiaj doświadczona i silna fizycznie Marokanka Soukainą Rabih, która w 2012 roku boksowała bez większego szczęścia w Mistrzostwach Świata w Qinhuangdao. Co ciekawe w ciągu ostatnich dwóch lat Rabih boksowała w aż trzech kategoriach wagowych (75, 81 i +81 kg), zdobywając rok temu mistrzostwo swojego kraju w wadze superciężkiej! Marokanka potwierdziła w ringu swoje walory, stawiała ambitnie opór naszej zawodniczce, trzymała, biła szarpała, faulowała… Jak zauważył trener Wojciech Wicherski, który z pierwszym szkoleniowcem kadry, Pawłem Pasiakiem, stał w narożniku Fidury, to była bardzo ciężka, ale i zarazem dobra walka Polki, którą doceniła znająca się na boksie widownia. Gorzej było z koncentracją jednego z sędziów punktowych, który uznał ten pojedynek za remisowy (38-38). Na szczęście dwaj pozostali punktowali już dla Lidii (40-36 i 39-37).

Elżbieta Wójcik skrzyżowała dzisiaj rękawice z Azerką Leylą Dzhavadovą, która od kilku lat bez większego powodzenia rywalizuje na ringach – głównie europejskich. Młoda mistrzyni Polski bez trudu, ale i bez fajerwerków, wygrała ten pojedynek, jakkolwiek miała dość ułatwione zadanie, gdyż jej rywalka nie bardzo wierzyła w zwycięstwo i przez cztery rundy nie podjęła żadnego ryzyka, by zagrozić Polce. Podobnie jak w przypadku oceny walki Fidury przez sędziów i tu były pewne zastrzeżenia, gdyż Tadżyk wypunktował 39-37 dla …Azerki. Jednak pozostali dwaj arbitrzy opowiedzieli się za Elą (40-36 i 39-37).

Jutro nasze zawodniczki czekają pojedynki półfinałowe, w których Lidia Fidura zmierzy się z wicemistrzynią świata (ale wagi z limitem 69 kg) Saadat Abdulaevą z Rosji, zaś Elżbieta Wójcik postara się pokonać faworytkę gospodarzy, tegoroczna mistrzynię Azji Darigę Shakimovą (również w ub. roku boksowała w niższym limicie wagowym). Trzecia nasza półfinalistka, Sandra Drabik (51 kg) stanie oko w oko z leworęczną Kazaszką Jainą Shekerbekovą, z którą ma- jak dotąd – ujemny bilans walk.

JUTRO MECZ Z LITWINAMI. JEST SZANSA NA LIGĘ EUROPEJSKĄ?

kiwior_damian01

Kilka lat temu w krajach bałtyckich narodził się pomysł zorganizowania ligi bokserskiej, w której rywalizowałyby drużyny narodowe. Idea ta szybko umarła ale wydaje się, że jest szansa, by w nowym roku wdrożyć ją w życie. Tak przynajmniej uważają działacze z Litwy, którzy zaprosili Polaków na jutrzejszy mecz międzypaństwowy do Mariampola.

- Wraz z prezydentami federacji łotewskiej i estońskiej od kilku lat planujemy organizację regularnych meczów międzypaństwowych. Nasze plany aktywnie wspierają m.in. Polacy, Białorusini, Niemcy i kraje skandynawskie – powiedział prezes Litewskiej Federacji Boksu, Darius Saluga. – Pierwszym krokiem będzie w mecz Mariampolu. Później zorganizujemy pięć kolejnych, międzypaństwowych meczów w różnych miastach Litwy. Jeśli ta formuła rywalizacji okaże się sukcesem i będzie interesująca dla widzów, to następnym krokiem będzie utworzenie ligi – zakończył sternik litewskiej federacji.

MECZ LITWA POLSKA [20 listopada 2015 roku, godz. 18.00 - PLANOWANY ZESTAW PAR]

49 KG: Marius Vysniauskas – Jakub Słomiński
64 KG: Deividas Kliucakas – Łukasz Niemczyk
69 KG: Aleksander Mironow – Damian Kiwior
75 KG: Tomas Sinkevicius – Szymon Hamerski
91 KG: Tadas Tamasauskas – Tomasz Bohdanowicz
+91 KG: Mantas Valavicius – Roger Hryniuk

PORAŻKA BARTOSZA GOŁĘBIEWSKIEGO W PIERWSZYM DNIU TURNIEJU W TAMPERE

gołębiowski

Ostatecznie czterech reprezentantów i jedna reprezentantka Polski seniorów stanęło na starcie 36. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego „Tammer Cup”, który do 22 listopada odbywać się będzie w fińskim Tampere. Dzisiaj odbyło się oficjalne losowanie i pierwsze walki eliminacyjne, w których zobaczyliśmy m.in. Bartosza Gołębiewskiego (75 kg) w pojedynku z leworęcznym Kazachem Amandykiem Manashevem.

Niestety nasz młody pięściarz przegrał na punkty ze stawiającym, tak samo jak on, pierwsze kroki na międzynarodowych ringach rywalem. Bartosz dobrze rozpoczął pojedynek, jednak z biegiem kolejnych minut szybszy Kazach, który jeszcze do niedawna boksował w limicie 69 kg, systematycznie powiększał swoja niewielką przewagę. Jak zauważyli obserwatorzy, szkoda tego pojedynku, bo był …do wygrania.

Pozostali trzej nasi zawodnicy pierwsze turniejowe pojedynki stoczą jutro i pojutrze. W sobotnim półfinale Adrian Kowal (56 kg) zmierzy się z brązowym medalistą tegorocznych mistrzostw Finlandii, Niazzem Ahmadim, jutro Sebastian Konsek (64 kg) skrzyżuje rękawice z aktualnym wicemistrzem Norwegii Hadi Srourem, zaś Daniel Adamiec (69 kg) stanie do walki z Koreańczykiem z Południa, Lee Seung-Hyoenem, dla którego będzie to drugi turniej w Europie w tym roku (przegrał w eliminacjach w lipcu w Halle). Stawką dwóch ostatnich rywalizacji będzie awans do strefy medalowej.

W Tampere wystąpią także zawodniczki w olimpijskiej wadze lekkiej (60 kg). W sobotę w pojedynku półfinałowym zobaczymy w akcji mistrzynie Polski, Kingę Siwą, która zmierzy się z ubiegłoroczna wicemistrzynią Finlandii wagi do 64 kg, Niną Anttonen.

POLKI WALCZĄ Z KRYZYSEM AKLIMATYZACYJNYM. SANDRA DRABIK W PÓŁFINALE

aneta_sandra

Takim samym bilansem jak wczoraj zakończył się dla Biało-Czerwonych drugi dzień Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego w Atyrau, którego patronkami są trzy bohaterki II wojny światowej – Aliya Moldagulova, Manshuk Mametova i Kiuaz Dospanova. Dzisiaj w Kazachstanie do góry powędrowała ręka Sandry Drabik (51 kg), zaś Aneta Rygielska (60 kg) zeszła z ringu pokonana.

Wicemistrzyni 1. Igrzysk Europejskich stoczyła dzisiaj jedną ze swoich najgorszych, jak nie najgorszą walkę w tym roku, ale szczęśliwie wystarczyło to do odniesienia zwycięstwa nad Balausą Muzdiman. Sandra Drabik w pojedynku z zaledwie 18-letnią pięściarką z Kazachstanu zaboksowała grubo poniżej swoich możliwości i tylko życzliwości sędziów punktowych – z reguły przychylnie patrzących na gospodynie – zawdzięczała niejednogłośne (2-1) zwycięstwo. Nasza zawodniczka raziła brakiem celności ciosów, zdecydowania, spowolnionym czasem reakcji. Podobnie jak wczoraj Angelika Grońska, tak dzisiaj Sandra odczuwała różnicę czasu i skutki odwodnienia po długim locie z Polski przez Moskwę do Atyrau. Dwaj sędziowie punktowi (Kazachowie) wskazali na naszą zawodniczkę w stosunku 39-37, zaś trzeci (Rosjanin) widział w ringu przewagę Muzdiman 39-37.

Z kolei boksująca w Kazachstanie w olimpijskiej kategorii lekkiej (60 kg), Aneta Rygielska, brązowa medalistka 1. Igrzysk Europejskich ale w wadze do 64 kg, stanęła oko w oko ze złotą medalistką z Baku właśnie w tej kategorii wagowej, Anastasiyą Belyakovą. W zgodnej ocenie obserwatorów Polka miała dzisiaj wielką szansę by nawet pokonać utytułowaną Rosjankę, która wyraźnie odczuwa skutki bogatego w starty sezonu i ciężkiego obozu w Kisłowodsku. Niestety Anecie sił starczyło tylko na dwie rundy wyrównanej walki, więc werdykt mógł być tylko jeden – jednogłośne zwycięstwo rywalki (punktacja trzy razy 40-36).

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [19 LISTOPADA 2015 ROKU - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Jaina Shekerbekova (Kazachstan) – Agayeva (Azerbejdżan) 3-0
Sandra Drabik (Polska) – Balausa Muzdiman (Kazachstan) 2-1
Nazym Kazibay (Kazachstan) – Zohra Ezzahraoui (Maroko) 3-0
Sayana Sagatayeva (Rosja) – Sevara Tadzhikulova (Kazachstan) 3-0

57 KG
Saniya Sultankizi (Kazachstan) – Asmae Quazri (Maroko) 2-0
Balnur Kaldarbek (Kazachstan) – Belova (Azerbejdżan) 3-0
Maria Agapova (Kazachstan) – Naurizbayeva (Tadżykistan) 2-1
Zinaida Dobrynina (Rosja) – Oksana Koroleva (Kazachstan) 3-0

60 KG
Nazim Ishanova (Kazachstan) – Hadzhieva (Azerbejdżan) 3-0
Yana Alexeyevna (Azerbejdżan) – Karina Ibragimova (Kazachstan) 3-0
Hasna Lachgar (Maroko) – Rimma Volosenko (Kazachstan) 3-0
Anastasiya Belyakova (Rosja) – Aneta Rygielska (Polska) 3-0

69 KG
Valentina Khalzova (Kazachstan) – Shoira Zulkaynarova (Tadżykistan) 3-0
Bayan Akbayeva (Kazachstan) – Akmaral Shamshidenova (Kazachstan) 3-0
Darima Sandakova (Rosja) – Saida Khasenova (Kazachstan) 3-0
Zura Khusainova (Kazachstan) – Hasanova (Azerbejdżan) 3-0

81 KG
Yuldus Mamatkulova (Kazachstan) – Anastasiya Rylina (Kazachstan) 2-0
Lyubov Pashina (Rosja) – Akbota Isagulova (Kazachstan) 3-0

BIAŁORUSINI GOŚĆMI 4. MEMORIAŁU BRUNONA BENDIGA W GDYNI

bendig15_mini

Turnieje bokserskie, organizowane przez Jarosława Rydzewskiego i Dariusza Gumowskiego na trwałe zapisały się już do kalendarza trójmiejskich imprez sportowych. Wszystko zaczęło się w 2012 roku, kiedy to ww. gdyńscy trenerzy w Gniewinie (!) zorganizowali pierwszy Memoriał im.Brunona Bendiga (brązowego medalisty olimpijskiego wagi koguciej z 1960 roku i wicemistrza Europy z 1965 roku). Później przyszła kolej na Memoriał im. Mariana Karolaka i plenerowe Turnieje o Puchar Bombardierów z Wybrzeża, które oglądaliśmy już w Gdyni.

W najbliższą sobotę, 21 listopada, w Gdyńskim Centrum Sportu (w hali lekkoatletycznej) przy ul. Olimpijskiej pięściarze miejscowego Bombardiera staną oko w oko z – jak zawsze wymagającymi – reprezentantami Obwodu Grodzieńskiego. Podczas zawodów, które odbędą się pod Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta Gdyni, dr Wojciecha Szczurka, najpierw (od godz. 16.00) zobaczymy walki zawodników z Pomorza, by od godz. 17.00 emocjonować się rywalizacją polsko-białoruską.

Patron turnieju, Brunon Bendig (ur. 6 października 1938 roku, zm. 15 września 2006 roku), w trakcie swojej bokserskiej kariery reprezentował barwy pomorskich klubów LZS Starogard (1955), Wisła Tczew (1956-58), Zawisza Bydgoszcz (1959-60), Gedania Gdańsk (1960-63) i Polonia Gdańsk (1963-71). Zdobył cztery tytuły Mistrza Polski (wagi koguciej w 1962, 1963, 1964 i piórkowej w 1965 roku), tocząc w sumie aż 271 walk, z których 239 wygrał, 4 zremisował i 28 przegrał.

bendig15

ZA NAMI 5. GALA BOKSU Z CYKLU „CHOJNICKI BOXING SHOW”

paulina_gruchala_cbs

W niedzielę 15 listopada chojnicka Hala Centrum Park wypełniła się fanami boksu, a to za sprawą 5. edycji Gali Boksu zorganizowanej przez Gruchała Team, przy współpracy z Urzędem Miasta Chojnice i pomorskim OZB. W ringu zawodnicy Boxing Team Chojnice podejmowali bokserów z Warszawy, Złotowa, Raszyna, Bydgoszczy, Wejherowa i Kościerzyny.

Na osiem stoczonych walk, sześć wygrali Chojniczanie. Serca do walki nie zabrakło żadnemu z występujących na ringu pięściarzy. Supervisorem walk olimpijskich był sędzia klasy międzynarodowej, prezes pomorskiego OZB, Jerzy Guss. Patronat honorowy nad imprezą sprawował europoseł Janusz Zemke, gościem honorowym był mistrz świata zawodowców – Krzysztof Głowacki.

Zanim pierwsi zawodnicy wyszli na ring, odbyła się uroczystość z okazji siedemdziesiątych urodzin legendarnego chojnickiego trenera i działacza bokserskiego Kazimierza Poterackiego. Jubilata obsypano kwiatami i prezentami. Życzenia składali mu działacze, władze miasta, dawni przyjaciele z ringu, a publiczność zgromadzona w hali Centrum Park odśpiewała mu chóralne „Sto lat”.

- Biorąc pod uwagę zarówno aspekt sportowy, jak i artystyczny, zawody należy zaliczyć do udanych. Pełna sala, świetna atmosfera i przygotowany równie dobrze, co sportowy, program artystyczny (umiejętnie wkomponowany w zawody, dzięki czemu nie odnosiło się wrażenia przestojów, będących zmorą wielu organizatorów zawodów) – wszystko to każe nam się spodziewać kolejnej udanej edycji bokserskiego show – powiedział Burmistrz Miasta Chojnice Arseniusz Finster.

WYNIKI WALK [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

MŁODZICY
43 KG: Kacper Laszczyk (Knockout Gym Warszawa) – Maciej Kotlęga Boxing Tam Chojnice 2-1

KADECI
57 KG: Kewin Gruchała (Boxing Team Chojnice) – Kacper Rudnik (KS Raszyn) 3-0
66 KG: Piotr Szczukowski (Boxing Team Chojnice) – Mirosław Wydrowski (Wilk Kościerzyna) 3-0
80 KG: Patryk Wardyn (Boxing Team Chojnice) – Patryk Skwarek (Legia Warszawa) 3-0

JUNIORKI
69 KG: Larysa Sabiniarz (Boxing Team Chojnice) – Weronika Gwit (Sparta Złotów) 3-0

JUNIORZY
64 KG: Adrian Orzłowski (Boxing Team Chojnice) – Filip Bejnar (Zawisza Bydgoszcz) TKO 2
75 KG: Eryk Garbaczyński (Legia Warszawa) – Patryk Chrapkowski (Boxing Team Chojnice) 2-1

WALKA WIECZORU
JUNIORKI
57 KG: Paulina Gruchała (Boxing Team Chojnice) – Klaudia Jackiewicz (Knockout Gym Warszawa) 3-0

Najlepszy zawodnik: Piotr Szczukowski – Boxing Team Chojnice
Najlepszy technik: Kewin Gruchała – Boxing Team Chojnice

ZWYCIĘSTWO I PORAŻKA POLEK NA ROZPOCZĘCIE TURNIEJU W ATYRAU

stamm_kobiety

Ze zmiennym szczęściem rozpoczęły swój start w Kazachstanie reprezentantki Polski seniorek w boksie. W pierwszym dniu Międzynarodowego Turnieju w Atyrau wystąpiły dzisiaj Angelika Grońska (48 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg). Wygrała tylko druga z nich, awansując tym samym do ćwierćfinału.

19-letnia zawodniczka z Karlina skrzyżowała dzisiaj rękawice ze starszą od siebie o dwa lata, tegoroczną brązową medalistką mistrzostw Kazachstanu, Violettą Knyazevą. Rywalka nie miała wprawdzie wielkiego doświadczenia międzynarodowego, ale w styczniu br. pokonała w serbskim Vrbasie niebezpieczną Angielkę Natashę Gale, co wystawiało jej niezłe świadectwo. Dzisiaj na swoim ringu Knyazeva nie potrafiła jednak wykazać swojej przewagi nad Polką, która po dość wyrównanym boju – na szczęście – została uznana zwyciężczynią w stosunku dwa do remisu (dwa razy 39-37 i 38-38).

Celowo piszę o szczęściu, bo dużo mniej miała go dzisiaj Marokanka Khadija Mardi (75 kg), która stanęła w ringu oko w oko z faworytka gospodarzy, Darigą Shakimovą. W zgodnej opinii obserwatorów skuteczniej zaprezentowała się tyczkowata Mardi, ale sędziowie do góry podnieśli rękę zawodniczki gospodarzy, która ma za sobą najlepszy rok w karierze (wywalczyła m.in. złoty medal Mistrzostw Azji). Miejmy nadzieję, że z Shakimovą zaboksuje w półfinale Ela Wójcik, ale ta najpierw będzie musiała wygrać z doświadczoną, choć raczej boksersko przeciętną, Azerką Leylą Dzhavadovą.

Niestety na tarczy z Atyrau do Katowic wróci nasza najlżejsza reprezentantka. Angelika Grońska zmagała się dzisiaj nie tylko z rywalką ale i z inną strefą czasową. Niestety mistrzyni Polski zabrakło dynamiki i siły, przegrała pierwsze trzy rundy pojedynku z zawodniczką gospodarzy Aluą Balkybekovą i tego słabego obrazu walki nie poprawiła nawet wygrana czwarta runda. Ostatecznie sędziowie byli jednogłośni w ocenie tej walki punktując przewagę Kazaszki dwa razy 40-36 i 39-37. Zdaniem trenerów Pawła Pasiaka i Wojciecha Wicherskiego, przeciwniczka była absolutnie w zasięgu Angeliki, więc ta porażka boli, tym bardziej, że Polka była ostatnio w bardzo wysokiej formie, co potwierdził choćby start w Stralsundzie. Niewielkim tłumaczeniem dyspozycji Angeliki był fakt, że o swoim pojedynku dowiedziała się dosłownie na dwie godziny przed pierwszym gongiem (miała dzisiaj nie boksować), gdyż gospodarze w ostatniej chwili zmienili turniejową drabinkę w wadze papierowej…

W ćwierćfinałach wystąpią zatem cztery Polki. Sandra Drabik zmierzy się z Kazaszką Balausą Muzdiman, Aneta Rygielska (60 kg) z Rosjanką Anastasiyą Belyakovą, Lidia Fidura (75 kg) z Marokanką Soukainą Rabih, zaś wspomniana Elżbieta Wójcik (75 kg) z Azerka Leylą Dzhavadovą.

 

WYNIKI WALK [ŚRODA, 18 LISTOPADA 2015 ROKU -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Alina Turlubayeva (Kazachstan) – Aziza Abbasova (Azerbejdżan) 3-0
Alua Balkybekova (Kazachstan) – Angelika Grońska (Polska) 3-0

54 KG
Dina Zholaman (Kazachstan) – Zhansaya Zhumagali (Kazachstan) TKO 2
Meskheti Gamzayeva (Azerbejdżan) – Dzhurgarayeva (Kazachstan) 2-1

60 KG
Anastasiya Belyakova (Rosja) – Aizhan Khodzhabekova (Kazachstan) 2-0

75 KG
Dariga Shakimova (Kazachstan) – Khadija Mardi (Maroko) 3-0
Elżbieta Wójcik (Polska) – Violetta Knyazeva (Kazachstan) 2-0
Leyla Dzhavadova (Azerbejdżan) – Shynar Yuldasheva (Kazachstan) 3-0

ELŻBIETA WÓJCIK I ANGELIKA GROŃSKA WALCZĄ DZISIAJ Z KAZASZKAMI

ela_sofia04

W pierwszym dniu Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego w Atyrau wystąpią dwie reprezentantki Polski. W 1/8 finału wagi średniej (75 kg) Elżbieta Wójcik (75 kg) skrzyżuje dzisiaj rękawice z tegoroczną brązową medalistką mistrzostw Kazachstanu, 21-letnią Violettą Knyazevą. W razie zwycięstwa kolejną przeciwniczką Polki będzie Azerka Leila Dzhavadova lub Kazaszka Shynar Yuldasheva, które również dzisiaj staną w ringowe szranki. Z kolei w wadze papierowej (48 kg) Angelika Grońska zmierzy się z inną zawodniczką gospodarzy, Aluą Balykebovą (ćwierćfinalistka mistrzostw swojego kraju).

Pozostałe podopieczne trenerów Pawła Pasiaka, Wojciecha Wicherskiego i Adriana Brudnickiego zobaczymy w ringu dopiero jutro w walkach ćwierćfinałowych. Aneta Rygielska (60 kg) najprawdopodobniej stanie oko w oko ze złotą medalistką Igrzysk Europejskich z Baku (2015) i aktualną Mistrzynią Europy z Bukaresztu (2014), Anastasiyą Belyakovą. Oczywiście o  ile znakomita Rosjanka pokona wcześniej zawodniczkę gospodarzy, Aizhan Khodzhabekovą.

Lidia Fidura (75 kg) o awans do strefy medalowej powalczy z silną fizycznie Marokanką Soukainą Rabih, która w ub. tygodniu przegrała wyraźnie na punkty w ćwierćfinale MTB Balkan w Sofii z Anną Laurell-Nash. Przeciwniczka Lidii to doświadczona zawodniczka, która w 2012 roku wystąpiła w Mistrzostwach Świata w Qinhuangdao. Co ciekawe w ciągu ostatnich dwóch lat boksowała w aż trzech kategoriach wagowych (75, 81 i +81 kg), zdobywając rok temu mistrzostwo swojego kraju w wadze superciężkiej!

Z kolei Sandra Drabik (51 kg) zaboksuje z zawodniczką gospodarzy, której nazwisko podamy jeszcze dzisiaj.

BIAŁO-CZERWONE GOTOWE DO STARTU W TURNIEJU W KAZACHSKIM ATYRAU

atyrau

Reprezentacja Polski Seniorek w Boksie, po międzylądowaniu w Moskwie, dotarła wczoraj nad ranem do kazachskiego miasta Atyrau, gdzie dzisiaj rozpocznie się Międzynarodowy Turniej Bokserski, którego patronkami są trzy bohaterki i zarazem ofiary II wojny światowej – Aliya Moldagulova, Manshuk Mametova i Kiuaz Dospanova. To drugi Memoriał im poświęcony, ale pierwszy w tak mocnej obsadzie, gdyż do dalekiego Kazachstanu – oprócz naszej kadry – przyleciały także ekipy z Rosji, Azerbejdżanu, Tadżykistanu i Maroka. Gospodynie wystawią w zawodach aż trzy swoje ekipy i będzie to dla nich najważniejszy turniej w tej części roku.

Biało-Czerwonych barw w Atyrau bronią: Angelika Grońska (48 kg), Sandra Drabik (51 kg), Aneta Rygielska (60 kg), Lidia Fidura (75 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg). Nasze zawodniczki mają za sobą zgrupowanie szkoleniowe w Suwałkach, które zakończyły pojedynki punktowane, które odbyły się w ramach sobotniego Młodzieżowego Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego.

Zdaniem trenerów polskiej kadry – Pawła Pasiaka (nie było go w narożniku żadnej z kadrowiczek) i Wojciecha Wicherskiego – werdykty w pełni odzwierciedlały przewagę jakie osiągnęły w ringu zwyciężczynie poszczególnych walk. Zarówno Angelika Grońska, która wygrała z Mileną Zglenicką (51 kg), jak i Kinga Siwa, która pokonała Anetę Rygielską (60 kg) oraz Lidia Fidura, lepsza w konfrontacji z Elżbietą Wójcik (75 kg), wygrały wszystkie rundy swoich pojedynków.

Wracając do zawodów w Atyrau, odbędą się pod egidą AIBA oraz ASBC (Azjatyckiej Federacji Boksu Olimpijskiego). Pierwsze walki odbędą się dzisiaj od godz. 16.00 lokalnego czasu, czyli o godz. 12.00 czasu polskiego. Poprzedzą je waga (godz. 8.00) oraz losowanie (godz. 10.30).

SZCZEGÓŁOWY PLAN ZAWODÓW [czas lokalny, czyli + 4 godziny]

18 LISTOPADA 2015 ROKU
08.00 – 10.00 waga
10.30 – 11.30 losowanie
16.00 – 20.00 walki eliminacyjne
18.00 ceremonia otwarcia

19 LISTOPADA 2015 ROKU
08.00 – 09.00 waga
15.00 – 19.00 walki eliminacyjne

20 LISTOPADA 2015 ROKU
08.00 – 09.00 waga
10.00 – 12.00 seminarium dla trenerów
15.00 – 19.00 walki ćwierćfinałowe

21 LISTOPADA 2015 ROKU
08.00 – 09.00 waga
15.00 – 20.00 walki półfinałowe

22 LISTOPADA 2015 ROKU
08.00 – 09.00 waga
15.00 – 18.00 walki finałowe
18.00 ceremonia zamknięcia

PRZEDSTAWIAMY REPREZENTANTÓW POLSKI NA 25. MME W KOŁOBRZEGU

kolobrzeg_mini

Już niespełna tydzień pozostał do inauguracji 25. Młodzieżowych Mistrzostw Europy, które zostaną rozegrane się na kołobrzeskim ringu. Wiemy już, że gospodarz tegorocznego młodzieżowego championatu Starego Kontynentu – czyli Kołobrzeg – jest już gotów na objęcie funkcji Europejskiej stolicy szlachetnej szermierki na pięści i czeka na przyjęcie ok 230 zawodników z 38 państw. Znamy też nazwiska reprezentantów Polski, których teraz postanowiliśmy przedstawić nieco bliżej. A oto oni:

49 KG KAROL WARDA (ur. 08.08.1998 r.)
Trenuje boks w „Berej” Lublin pod okiem Pawła Bejerowskiego. Do tej pory stoczył 15 walk, odnosząc 12 zwycięstw, przy 3 przegranych. Jego największym sukcesem w dotychczasowej karierze jest zdobycie w bieżącym sezonie tytułu mistrza Polski juniorów. Jak sam przyznaje sporty walki są jego pasją i dlatego zdecydował się na uprawianie boksu. Jego idolem sportowym jest Mike Tyson, a on sam wciąż chce podnosić poziom poziom swoich umiejętności pięściarskich. Karol Warda jest uczniem Zasadniczej Szkoły Budowlanej im. E. Kwiatkowskiego w Lublinie, a jego wychowawczynią jest p. Halina Żuk.

52 KG ADAM PLUSKOWSKI (ur. 28.01.1998 r.)
Jest zawodnikiem klubu „Skorpion” Szczecin, gdzie jego trenerem jest Marcin Stankiewicz. W dotychczasowej karierze stoczył 43 walki, odnosząc 36 zwycięstw, przy 5 przegranych i 2 remisach. W ubiegłym sezonie był wicemistrzem Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. W tym roku wywalczył wicemistrzostwo Polski juniorów. Nie kryje, iż powodem podjęcia treningów była chęć poznania zasad walki na pięści. Jego idolem sportowym jest Manny Pacquaio, a marzeniem jest start w Igrzyskach Olimpijskich i zdobycie medalu. Adam Pluskowski jest uczniem Centrum Mistrzostwa Sportowego w Szczecinie, gdzie jego wychowawczynią jest p. Magdalena Huber.

56 KG NORBERT BORZĘCKI (ur. 01.12.1997 r.)
Walczy w barwach „Championa” Nowy Dwór Maz., gdzie jego szkoleniowcem jest Maciej Frąckiewicz. W swoim bilansie walk ma 75 pojedynków, w tym 68 zwycięstw, 6 przegranych i 1 remis. W ub. roku był mistrzem Polski juniorów oraz reprezentował Polskę na ME juniorów. W tym sezonie zdobył juniorskie wicemistrzostwo kraju. Boks jest jego pasją – oto przyczyna uprawiania pięściarstwa. Poza boksem uczy się zawodu lakiernika samochodowego. Wzorami do naśladowania dla niego są jego szkoleniowcy, a marzeniem sportowym jest zdobycie mistrzostwa świata.

60 KG KAROL KOWAL (ur. 28.05.1998 r.)
Boksuje w klubie „Skorpion” Szczecin pod okiem trenera Marcina Stankiewicza. Na swoim koncie ma stoczonych 109 walk, z których 97 wygrał, 7 przegrał i 1 zremisował. W 2011r był mistrzem Polski młodzików, w 2013r. był wicemistrzem Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Z kolei w latach 2014 i 2015 dwukrotnie sięgał po tytuł mistrza Polski juniorów. Jako reprezentant Polski walczył na Mistrzostwach Europy Młodzików – 2012, Mistrzostwach Europy i Mistrzostwach Świata Kadetów w 2013r. oraz na Mistrzosrztwach Europy Juniorów w 2014r. Do uprawiania boksu namówił go kolega, a idolem pięściarskim jest Vasyl Łomaczenko. Marzenia sportowe dotyczą wywalczenia dwóch tytułów mistrzowskich: świata i olimpijskiego. Karol Kowal jest uczniem Centrum Mistrzostwa Sportowego w Szczecinie, gdzie jego wychowawczynią jest p. Dorota Łuczak.

64 KG PATRYK URBAŃSKI (ur. 25.06.1998 r.)
Trenuje w „Gwardii” Wrocław, gdzie jego trenerem jest Mariusz Cieślak. Stoczył dotychczas 43 walki, z których 32 wygrał, 8 przegrał i 3 zremisował. Jego największym wynikiem sportowym jest brązowy medal Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży, wywalczony przed rokiem. Chęć poznania umiejętności walki na pięści zawiodła go na bokserską salę treningową. Jego idolem sportowym jest Manny Pacquaio, a marzeniem sportowym jest start w Igrzyskach Olimpijskich i zdobycie medalu. Patryk Urbański jest uczniem Technikum Nr 15 im. M. Curie-Skłodowskiej we Wrocławiu, gdzie jego wychowawczynią jest p. Małgorzata Barędziak.

69 KG SEBASTIAN WIKTORZAK (ur. 20.09.1997 r.)
Trenuje w klubie „Olimp” Szczecin, gdzie jego szkoleniowcem jest Edward Król. Na swoim koncie ma 120 walk, w tym 95 zwycięstw, 22 przegrane i 3 remisy. W swojej karierze Sebastian pięciokrotnie sięgał po szarfę mistrza Polski różnych kategorii wiekowych. Natomiast na ringu międzynarodowym reprezentował barwy Polski w Mistrzostwach Świata Kadetów w 2013r. oraz w Mistrzostwach Europy Juniorów w 2014r. Do uprawiania boksu zachęcił go tato. Jego idolem sportowym jest Manny Pacquaio, a marzeniem sportowym jest zdobycie medalu olimpijskiego. Sebastian Wiktorzak jest uczniem WZDZ Szkoły Zawodowej w Szczecinie, gdzie jego wychowawczynią jest p. Elżbieta Grochowska.

75 KG KONRAD KOZŁOWSKI (ur. 14.06.1998 r.)
Jest zawodnikiem Fight Club Koszalin, trenującym obecnie pod okiem Ireneusza Graczyka. Jak dotychczas występował w ringu 95 razy, odnosząc 70 zwycięstw, przy 24 porażkach i 1 remisie. Jest aktualnym mistrzem Polski juniorów. Do boksu namówił go kolega, który sam uprawiał ten sport. Jego idolem sportowym jest Józef Warchoł, a marzeniem sportowym medal Igrzysk Olimpijskich. Konrad Kozłowski jest uczniem Komputer College LO, gdzie jego wychowawczynią jest. p. Aneta Wilk.

81 KG MICHAŁ SOCZYŃSKI (ur. 06.07.1998 r.)
Reprezentuje barwy klubu „Paco” Lublin, gdzie jego trenerką jest Karolina Michalczuk. Jak dotychczas stoczył 56 walk, z których 54 wygrał i 2 przegrał. Jego największymi wynikami sportowymi są: mistrzostwo Polski juniorów – 2012 oraz mistrzostwo Polski juniorów, zdobyte w bieżącym sezonie. Boks zaczął uprawiać za namową brata. Jego sportowym idolem jest Rocky Marciano. Michał Soczyński jest uczniem VII LO w Lublinie, gdzie jego wychowawcą jest p. Lech Ziemiński.

91 KG MACIEJ ŻURAKOWSKI (ur. 01.07.1997 r.)
Trenuje w „Legii” Warszawa, gdzie jego trenerem jest Kazimierz Szczerba. Do chwili obecnej stoczył 62 walki, z których 57 wygrał, 4 przegrał i 1 zremisował. W latach 2014 i 2015 dwukrotnie sięgał po juniorskie mistrzostwo Polski. Ponadto w ub. sezonie reprezentował barwy narodowe na Mistrzostwach Europy juniorów. Do boksowania namówiła go mama. Jego sportowym idolem jest Mike Tyson, a marzeniem wywalczenie mistrzostwa olimpijskiego i mistrzostwa świata. Maciej Żurakowski jest uczniem Zespołu Szkół Sportowych Nr 50 im. Janusza Kusocińskiego w Warszawie, gdzie jego wychowawczynią jest p. Katarzyna Monkosa.

+91 KG KAMIL MROCZKOWSKI (ur. 12.06.1997 r.)
Boksuje w klubie „Champion” Chojnów, gdzie jego szkoleniowcem jest Arkadiusz Lewandowski. Na swoim koncie ma 64 pojedynki, z których 54 wygrał i 10 przegrał. Jest aktualnym mistrzem Polski juniorów. W sezonie 2013r. Reprezentował barwy narodowe na Mistrzostwach Europy Kadetów. Natomiast w 2014r. boksował na Mistrzostwach Świata Juniorów. Interesują go sztuki walki i to spowodowało, że zaczął boksować. Jego idolem sportowym jest Władimir Kliczko, a marzeniem zdobycie tytułu zawodowego mistrza świata. Kamil Mroczkowski jest uczniem LO w Chojnowie, gdzie jego wychowawcą jest p. Józef Olszański.

źródło: pzb.com.pl

BIAŁO-CZERWONI POZNALI RYWALI, Z KTÓRYMI ZABOKSUJĄ NA TURNIEJU W TAMPERE

Tammer

W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o starcie naszych reprezentantów w tradycyjnym 36. Międzynarodowym Turnieju Bokserskim Tammer Cup, który odbędzie się w dniach od 19 do 22 listopada w fińskim Tampere. Organizatorzy opublikowali już pełną listę startową zawodników i zawodniczek, którzy staną w ringowe szranki. Z kim zatem przyjdzie rywalizować Biało-Czerwonym?

Adrian Kowal (Olimp Lublin, 56 kg) ma w swojej wadze pięciu przeciwników – Khalila Litima (Algieria), Niazza Ahmadi (Finlandia), Ryuji Kanakę (Japonia), Dilankę Suresha Pattiarachchi (Sri Lanka) i Seana McGoldricka (Walia).

Rywalami Sebastiana Konska (RMKS Rybnik, 64 kg) będą: Hovhannes Martirosyan (Belgia), Amin Nuri, Mikael Perhomaa i Henrik Enroth (wszyscy Finlandia), Hassan Amzile (Francja), Georgián Nyéki (Węgry), Masahiro Suzuki (Japonia), Hyunchul Lim (Korea Płd.) i Hadi Srour (Norwegia).

Daniel Adamiec (RUSHH Kielce, 69 kg) stanie do rywalizacji z 10 przeciwnikami: Younesem Nemouchi (Algieria), Haizelem Tabiri-Essumanem (Anglia), Andreiem Hartšenko (Estonia), Antti Hietalą i Mikko Niemi (obaj Finlandia), Balázsem Bacskaiem (Węgry), Azamatem Dosmagambetovem (Kazachstan), Seunghyun Lee (Korea Południowa), Jamshidem Nazarim (Norwegia) i Martinem Harkinem (Szkocja).

Bartosz Gołębiewski (DKB Dzierżoniów, 75 kg) ma 8 rywali: Anthony Fowlera (Anglia), Artura Zarvę (Estonia), Dmitriya Tretyaka i Ilari Kujalę (obaj Finlandia), Christiana Mblilli Assomo (Francja), Xheka Paskali (Niemcy), Atsushi Kanzakiego (Japonia) i Amandyka Manasheva (Kazachstan).

Z kolei Arkadiusz Szwedowicz (Skorpion Szczecin, 81 kg) będzie walczył o zwycięstwo w turnieju z sześcioma przeciwnikami: Ainarem Karlsonem (Estonia), Rafaelem Ekroosem i Henrikem Palosaari (obaj Finlandia), Leonem Bunnem (Niemcy), Ádámem Hámorim (Węgry) i Vegarem Tregrenem (Norwegia).

Jedyna Polka w turnieju, Kinga Siwa (60 kg) na pewno zdobędzie w Tampere medal, gdyż do zawodów zgłoszono 4 zawodniczki. Oprócz naszej pięściarki wystąpią Nina Anttonen i Meri Latvala (obie z Finlandii) oraz Sara Corazza z Włoch.

ZARINA TSOLOYEVA: POZIOMEM ZAWODNICZKI Z KAZACHSTANU W SZYBKIM TEMPIE DOGANIAJĄ PANÓW

kazakh_stamm

Obchodząca niedawno 22. urodziny Zarina Tsoloyeva to jedna z najmłodszych i najzdolniejszych zawodniczek reprezentacji Kazachstanu. Tegoroczna wicemistrzyni swojego kraju w wadze z limitem 64 kg, reprezentowała niedawno swój kraj podczas podczas Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Feliksa Stamma (na zdjęciu pierwsza z prawej z koleżankami z drużyny), boksując w olimpijskiej wadze lekkiej (60 kg). Za kilka dni Zarina stanie do rywalizacji w Międzynarodowym Turnieju Bokserskim w Atyrau, na którym wystąpi także nasza kadra narodowa. Była więc dobra okazja by zapytać ją o same zawody i kazachski boks.

- Witaj Zarina, możesz przekazać nam nieco informacji na temat Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego, który niebawem odbędzie się w Kazachstanie? Ma na nim wystąpić także reprezentacja Polski.
Zarina Tsoloyeva: Dzień dobry. Z tego, co się orientuję to w turnieju w Atyrau weźmie udział 5 ekip, w tym oczywiście reprezentacja Kazachstanu. Nie wiem ile konkretnie zawodniczek stanie do rywalizacji ale będą to na pewno dobrze obsadzone zawody. Dla naszej reprezentacji to bardzo ważny start. W każdej z wag zaboksuje po kilka zawodniczek z naszego kraju.

- Jak oceniasz nagłą zmianę terminu Mistrzostw Świata w Astanie. Zamiast w styczniu będziecie rywalizować w maju…
ZT: Myślę, że wspomniana przez Ciebie zmiana terminu mi akurat wyjdzie na dobre, ponieważ będę miała jeszcze więcej czasu na przygotowania. Tak, więc ta zmiana bynajmniej nie wpłynęła na mnie negatywnie.

- Niedawno w Warszawie boksowałaś w limicie 60 kg aby ostatnio wrócić do limitu 64 kg. W jakiej kategorii zobaczymy Cię w Atyrau?
ZT: Tym razem wystąpię w wadze do 64 kg.

- Zdradzisz nam w jaki sposób kadra Kazachstanu będzie się przygotowywać do Mistrzostw Świata w Astanie?
ZT: Niestety nie mogę Ci zdradzić szczegółów strategii naszych przygotowań (śmiech).

- W takim razie zapytam nie o przyszłość, tylko o przeszłość. Jakie masz wspomnienia z pobytu w Warszawie i startu w MTB im. Feliksa Stamma?
ZT: Turniej w Polsce? Szczerze Ci powiem, że bardzo mi się u Was podobało! Same zawody były świetnie przygotowane od strony organizacyjnej i sportowej. Nie pamiętam kiedy po raz ostatni widziałam tyle wspaniałych zawodniczek na jednych zawodach. Zarówno tych utytułowanych, jak i talentów.

- A jaką masz opinię o polskim boksie? Spotykasz na zawodach nasze pięściarki…
ZT: Powiem tak – polskie zawodniczki imponują mi swoim charakterem i uporem. To zarówno świetne pięściarki, jak też na co dzień miłe dziewczyny.

- Powiedz krótko dlaczego zdecydowałaś się trenować tak trudną dyscyplinę sportu, jaką jest boks?
ZT: Na treningi bokserskie przyszłam po to tylko, by nauczyć się sztuki samoobrony. Jednak z czasem mój wspaniały trener zrobił ze mnie pełnowartościowego, zawodowego sportowca. Nie wiem czy wiesz, ale przed długi czas równolegle trenowałam także siatkówkę, będąc nawet ze swoją drużyną mistrzynią Kazachstanu. Teraz jednak liczy się tylko boks. Moimi sportowymi idolami są Muhammad Ali i Katie Taylor.

- W Kazachstanie boks mężczyzn jest niezwykle popularny. Czy tak samo jest z boksem kobiet?
ZT: Rzeczywiście boks panów jest u nas bardzo rozwinięty, popularny i stale przynosi nam wiele sukcesów. Ringowe dokonania kolegów bardzo mi imponują i kibicuję chłopakom z całych sił. Z kolei jeśli chodzi o boks kobiet, to zapewniam Cię, że w szybkim tempie doganiamy wyniki mężczyzn. Zyskujemy także na popularności – np. do mnie średnio co miesiąc dzwonią dziennikarze i pytają co słychać.

Rozmawiał: Jarosław Drozd

kazakh_stamm1

INTERESUJĄCE ROZSTRZYGNIĘCIA NA TURNIEJU W SOFII. KTÓRA PETROVA POWALCZY O RIO?

Strandja2015-006

Kibice, którzy śledzą na bieżąco międzynarodową rywalizację kobiet w boksie olimpijskim, zapewne czekają na informacje z Sofii, gdzie rozgrywany jest turniej „Balkan”. Wczoraj wyłonione zostały finalistki turnieju seniorek, wśród których znajdujemy same znane nazwiska. Miejscowi kibice już zacierają ręce na finał w wadze do 51 kg, w którym mistrzyni świata (wagi z limitem 54 kg) Stanimira Petrova skrzyżuje rękawicę ze …Stoyką Petrovą (na zdjęciu), czyli mistrzynią Europy w wadze muszej. To ważny pojedynek dla trenera kadry Bułgarii, który szuka „jedynki” w tej olimpijskiej kategorii.

Wcześniej Stanimira pokonała Tatyanę Kob (Ukraina), Peanwilai Laopeam (Tajlandia) i Terry Gordini (Wlochy), zaś Stoyka uporała się z Ayako Minowa (Japonia), Snezhaną Kholodkovą (Ukraina) i Marzią Davide (Włochy). Z tą ostatnią, debiutującą w olimpijskiej wadze muszej, miała najwięcej kłopotów, wygrywając ostatecznie dwa do remisu.

W olimpijskiej wadze lekkiej (60 kg) w finale zmierzą się Francuzka Estelle Mossely i zawodniczka gospodarzy Svetlana Kemenova Staneva. Ta pierwsza miała – jak dotąd – cięższą turniejową drogę. W ćwierćfinale po wyrównanym boju pokonała (2-1) Angielkę z dominikańskim paszportem, Valerian Spicer, zaś w półfinale również niejednogłośnie na punkty (2-1) rutynowaną Włoszkę Rominę Marendę. Dodajmy, że pięściarka z Italii zwyciężyła wcześniej świetną Angielkę Sandy Ryan. Druga Włoszka, która startowała w Sofii w tej kategorii, wicemistrzyni świata wagi piórkowej, Alessia Mesiano, uległa wspomnianej Kamenovej.

W finale trzeciej z olimpijskich wag, średniej (75 kg), zaboksują niezmordowana Anna Laurell-Nash ze Szwecji oraz Francuzka Erika Guerrier. Doskonale znana naszym zawodniczkom Anna w Sofii pokonała m.in. niebezpieczną Angielkę Natalie Louise Gale. Z kolei Erika, której naturalną wagą dotąd była 69 kg, zwyciężyła w ćwierćfinale byłą mistrzynię świata w tymże limicie, Ukrainkę Marię Badulinę-Bovę a w półfinale równie wysoką jak Laurell – Khadiję Mardi z Maroka.

Z innych wyników warto wspomnieć o półfinałowych zwycięstwach Włoszek Valerii Calabrese (48 kg) nad Bułgarką Sevdą Asenovą oraz Diletty Cipollone (54 kg) nad Francuzką Delphine Mancini. Hitami ćwierćfinałów były z kolei zwycięskie walki Calabrese z Japonką Madoki Wadą, Asenovej z Ukrainką Nataliyą Knyaz oraz wspomnianej Davide z Francuzką Sarą Ourahmoune.

PIĘŚCIARKI I TRENERZY KADRY RATUJĄ TONĄCE W BAGNIE KONIE. NIEZWYKŁE ZGRUPOWANIE W SUWAŁKACH

suwalki1

Niezwykle obfitującym w wydarzenia jest zgrupowanie szkoleniowe Kadry Narodowej Seniorek, które od 9 listopada odbywa się w Suwałkach. Głównym celem spotkania trenerów kadry (Pawła Pasiaka, Wojciecha Wicherskiego i Kamila Gorząda) z ośmioma zawodniczkami było przygotowanie czterech z nich do startu w Międzynarodowym Turnieju Bokserskim w Atyrau w Kazachstanie. Tymczasem poza emocjami czysto sportowymi nasze Panie i ich szkoleniowcy zafundowali całej – nie tylko sportowej – Polsce emocje o dużo szlachetniejszym ciężarze gatunkowym.

Ale po kolei… Na zgrupowaniu zjawiły się: Angelika Grońska (06 Kleofas Katowice, 48 kg), Milena Zglenicka (Pomorzanin Toruń, 51 kg), Kinga Siwa (SAKO Gdańsk, 60 kg), Aneta Rygielska (Pomorzan Toruń, 60 kg), Kinga Szlachcic (Boksing Zielona Góra, 60 kg), Lidia Fidura (GUKS Carbo Gliwice, 75 kg), Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino, 75 kg) i Magdalena Czajkowska (KKS Sporty Walki Poznań, 75 kg). W domu pozostała więc tylko Sandra Drabik (Soma Boxing Kielce, 51 kg), którą zatrzymała w Kielcach okulistyczna konsultacja lekarska.

suwalki 4Zanim Biało-Czerwone wylecą do Azji [w poniedziałek - przyp. JD], czekają je w gościnnych progach suwalskiego hotelu LOFT wspólne treningi, które zwieńczy udział w Międzynarodowym Młodzieżowym Turnieju Bokserskim w Suwałkach. Ozdobą tej ciekawej imprezy, w której wystąpią także goście z Niemiec i Litwy, będą punktowane pojedynki Angeliki Grońskiej z Mileną Zglenicką (51 kg), Kingi Siwej z Anetą Rygielską (60 kg) oraz Lidii Fidury z Elżbietą Wójcik (75 kg).

Niezależnie od wyników tych walk do Kazachstanu poleci pięć zawodniczek – Grońska, Drabik, Rygielska, Fidura i Wójcik. Będzie to ostatni w tym roku prestiżowy turniej, w jakim wystąpią Biało-Czerwone. O tyle wartościowy, że do Atyrau wybiera się wiele znakomitych zawodniczek, głównie z Azji, ale i niezwykle mocne Rosjanki.

Morale naszej kadry w sposób szczególny podbudowały wydarzenia, które rozegrały się 11 listopada podczas wycieczki po Wigierskim Parku Narodowym, kiedy to dziewczyny wraz z trenerami znalazły i uratowały dwa konie (kobyłę i źrebaka), które tonęły w bagnie przy brzegu jednego ze śródleśnych jezior. gdyby nie błyskawiczna reakcja mieszkającego w tej okolicy trenera Pasiaka i Lidii Fidury zwierzęta najpewniej utonęłyby w ciągu najwyżej godziny…

suwalki2- Poszliśmy zobaczyć jezioro i chyba Paweł Pasiak pierwszy zobaczył, że coś się rusza na jego drugim brzegu, najpierw pomyśleliśmy, że to dziki, później, że może łosie weszły do wody – wspomina trener Wojciech Wicherski. – Z racji tego, że Paweł jest miejscowy i doskonale znał teren, poszliśmy zobaczyć z bliska co się dzieje… Ujrzeliśmy dramatyczny widok dwóch tonących koni. Matka leżała w tym bagnie dosłownie w bezruchu, żeby młodego nie wciągało bagno. To było coś niesamowitego jak ona walczyła o tego malucha! A on, głupiutki, miotał się w tym bagnie przyspieszając tonięcie obojga. Zdjęcia nie oddają dramatu ale naprawdę kilka chwil zawahania i byłoby po tych koniach. Gdyby nas tam nie było, to za dosłownie godzinę nie byłoby po nich nawet wspomnienia. Bagno je dość szybko wciągało – dodał poznański szkoleniowiec.

Dodajmy, że akcja ratowania koni, w którą dzięki szybkiej komunikacji włączyła się miejscowa Straż Pożarna i Straż Wigierskiego Parku Narodowego, zakończyła się happy-endem i konie udało się uratować, w czym wielką zasługę ponoszą nasze zawodniczki (z niesamowicie dzielną i odważną Lidią Fidurą na czele!) oraz trenerzy.

suwalki3Miejmy nadzieje, że wspomnianą akcja zainteresuje się Straż dla Zwierząt w Polsce, która osobom ratującym życie zwierząt przyznaje honorowe odznaczenia Przyjaciela Zwierząt oraz medale za zasługi w obronie praw zwierząt. Nasza kadra tę pozasportowa akcją zrobiła niezwykle wiele dla promocji nie tylko polskiego boksu olimpijskiego kobiet ale i całego polskiego sportu. Brawo. Dziękujemy!

Opracował: Jarosław Drozd

MIRA POTKONEN PO OPERACJI. WRÓCI DO RINGU DOPIERO W KWIETNIU 2016 ROKU

mira_podium

Doskonale znana i ceniona w naszym kraju Mira Potkonen (60 kg), która wielokrotnie stawała w szranki z reprezentantkami Polski, przeszła pomyślnie operację rekonstrukcji zerwanego więzadła krzyżowego stawu kolanowego. Sympatyczna Finka wspomnianego urazu doznała dwa tygodnie temu w Stralsundzie podczas MTB „Queens Cup”, w drugiej rundzie ćwierćfinałowego pojedynku z Angielką Chantelle Cameron.

Trenerka Miry, Maarit Teuronen ostrożnie prognozuje, że jej podopieczna wróci do treningów już w styczniu 2016 roku, do pierwszych sparringów w marcu, ale w ringu zobaczymy ją dopiero w kwietniu. Wszystko zależy od tego, czy uda się pozyskać fundusze na szybszą i skuteczniejszą rehabilitację. Potkonen dochodzić do zdrowia będzie w Finlandii lub w Chorwacji.

Szczęściem w nieszczęściu fińskiej pięściarki, która w tym roku triumfowała w MTB im. Feliksa Stamma w Warszawie, jest więc niespodziewanie przesunięcie terminu Mistrzostw Świata Seniorek ze stycznia na maj 2016 roku, dzięki czemu będzie ona mogła rywalizować zarówno w turnieju kwalifikacyjnym w Stambule, jak i w światowym czempionacie w Astanie, na którym również będzie można wywalczyć paszporty olimpijskie.

MATEUSZ MASTERNAK KONTRA GWIAZDOR FILMU O ROCKYM

master_mormeck

Mateusz Masternak zmierzy się z Anglikiem Tonym Bellew podczas wielkiej gali w Londynie, której najważniejszym wydarzeniem będzie starcia przyszłego mistrza wagi ciężkiej, złotego medalisty olimpijskiego Anthony’ego Joshuy z jego dawnym pogromcą Dillianem Whyte’em. 20-tysięczna O2 Arena na pewno zapełni się do ostatniego miejsca.

28-letni „Master” spróbuje odzyskać tytuł mistrza Europy kategorii junior ciężkiej, który nie ma obecnie właściciela. Wrocławianin był czempionem Starego Kontynentu w latach 2012-13. Stracił go w wyjazdowej potyczce z aktualnym mistrzem świata WBC Grigorijem Drozdem.

Masternak po raz piąty w ciągu ostatnich dwóch lat będzie walczył na obcym terenie, który w boksie zawodowym bardzo często okazuje się sprzyjający dla zawodnika gospodarza imprezy. Polak nie dał rady Drozdowi w Moskwie i Youriemu Kalendze w Monako. Mimo fatalnej aklimatyzacji, pobił Johnny’ego Mullera w RPA, lecz skrzywdzili go sędziowie i przegrał na punkty. Obronną ręką z opresji wyszedł rok temu w Paryżu, gdzie odniósł swoje najcenniejsze zwycięstwo, kończąc bogatą karierę niegdyś wspaniałego Jeana-Marka Mormecka.

33-letni Bellew jest na Wyspach gwiazdą. Zasłynął zaciętymi walkami z Nathanem Cleverlym (przegrana, wygrana) i Isaakiem Chilembą (remis, wygrana). Dwa lata temu znokautował go mistrz świata WBC wagi półciężkiej Adonis Stevenson, a liverpoolczyk zmienił kategorię na wyższą. W 2015 roku pobił dwóch przeciętnych rywali. Nie miał czasu na wielki boks, bo został przeciwnikiem syna Apollo Creeda w najnowszym filmie o przygodach Rocky’ego Balboi. Polską premierę „Creed” będzie miał 15 stycznia.

Opracował: Przemysław Osiak, przegladsportowy.pl

MŁODZIEŻOWA KADRA NARODOWA KOBIET OD JUTRA TRENUJE W CHOJNICACH

Boks Kobiet 01

Jutro w Chojnicach najlepsze polskie juniorki (youth) i kadetki (junior) spotkają się na kolejnym zgrupowaniu szkoleniowym Młodzieżowej Kadry Narodowej Kobiet w Boksie. Treningi i inne zajęcia w dniach od 13 do 15 listopada poprowadzą trener-koordynator reprezentacji – Tomasz Potapczyk oraz współpracujący z nim szkoleniowcy: Marcin Gruchała, Tomasz Tetzlaf, Paweł Pożoga, Wojciech Wasiakowski i Adrian Brudnicki.

Stosowne powołania ponownie otrzymało aż 26 zawodniczek (z grup wiekowych youth i junior): Róża Asanowicz (Boxing Sokółka, 48 kg), Tatiana Pluta (Star Starachowice, 48 kg), Anita Kostrzyńska (PKB Poznań, 48 kg), Sara Domagała (Skalnik Wisniówka, 51 kg), Karolina Radosz (Sparta Złotów, 54 kg), Emilia Wojdałowicz (UKS Boxing Sokółka, 54 kg), Ewelina Cieśluk (Hetman Białystok, 54 kg), Ewa Gibka (Boxing Team Chojnice, 57 kg), Patrycja Borys (Hetman Białystok, 57 kg), Angelika Biała (Sparta Złotów, 60 kg), Anna Lesiewicz (Magic Boxing Brzesko, 60 kg), Wiktoria Kieliszkowska (Zagłębie Konin, 60 kg), Weronika Zakrzewska (Boxing Team Chojnice, 64 kg), Natalia Barbusińska (Spartakus Szczecin, 66 kg), Larysa Sabiniarz (Boxing Team Chojnice, 69 kg), Aneta Gojko (Boxing Sokółka, 69 kg), Aleksandra Goszkiewicz (Sparta Złotów, 75 kg), Patrycja Mrozińska (Wda Świecie, 75 kg), Natalia Marczykowska (Broń Radom, 75 kg), Aleksandra Linek (Skalnik Wiśniówka, 75 kg), Agnieszka Gos (Sparta Złotów, 80 kg), Patrycja Kiwak (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg), Aleksandra Smuklerz (Radomiak Radom, 81 kg), Agata Kaczmarska (Radomiak Radom, +81 kg), Magdalena Bober (Sparta Złotów, +80 kg) i Weronika Gwit (Sparta Złotów, +80 kg)

Zawodniczkami rezerwowymi, gotowymi na dodatkowe powołanie są: Roksana Giersz (Boxing Team Chojnice, 46 kg), Magdalena Dembowska (OSiR Suwałki, 48 kg), Natalia Maćkowska (Sparta Złotów, 50 kg), Dominika Huczek (MOSM Tychy, 52 kg), Julia Szczurowska (LKB Legnica, 54 kg), Natalia Narloch (Boxing Team Chojnice, 54 kg), Klaudia Simsak (Fight Boxing Dąbrowa Górnicza, 54 kg), Nikola Krysińska (OSiR Suwałki, 57 kg), Izabela Trembowska (Boxing Sokółka, 57 kg), Patrycja Pelińska (Kaczor Boks Wałbrzych, 57 kg), Natalia Winiczeńko (Zatoka Braniewo, 57 kg), Katarzyna Bujko (BKS Jastrzębie, 60 kg), Aleksandra Piechowska (Fight Boxing Dąbrowa Górnicza, 60 kg), Klaudia Osik (Berej Boxing Lublin, 60 kg) i Weronika Flaszak (Start Włocławek, +80 kg).

CIEKAWY TURNIEJ KOBIET W SOFII. DEBIUTY DWÓCH MISTRZYŃ W OLIMPIJSKICH WAGACH

jeju54

W Sofii rozpoczął się Międzynarodowy Turniej Bokserski „Balkan”, w którym rywalizuje 117 zawodniczek (w grupach wiekowych: elite, youth i junior) z 21 krajów świata. Do stolicy Bułgarii przyjechały m.in. ekipy z Algierii, Anglii, Francji, Hiszpanii, Japonii, Kanady, Szwecji, Tajwanu, Ukrainy i Włoch.

W pierwszym dniu doszło do kilku interesujących rywalizacji w gronie seniorek. W olimpijskiej wadze lekkiej Estelle Mossely (Francja) pokonała niejednogłośnie na punkty doświadczoną Ukrainkę Yulię Tsiplakovą, zaś inna rutynowana zawodniczka, Romina Marenda z Włoch w takim samym stosunku uporała się z Kanadyjką Caroline Veyre. Z kolei w innej z olimpijskich kategorii, średniej (75 kg), zmierzyły się dwie pięściarki, które ostatnio leczyły kontuzje – Erika Guerrier (Francja) i Mary Spencer (Kanada). Wygrała pewnie ta pierwsza, mając przewagę w co najmniej 3 z 4 rund walki.

Dzisiaj czeka nas kilka interesujących pojedynków, m.in. międzynarodowy debiut w wadze 51 kg aktualnej mistrzyni świata Stanimiry Petrovej, która dotąd rywalizowała w kategorii koguciej (54 kg). Znakomita Bułgarka zaboksuje z doświadczoną Ukrainką Tatyaną Kob, która od lat jest niekwestionowaną liderką tej wagi w swoim kraju. Większą niespodzianka będzie jednak pojawienie się w limicie olimpijskiej wagi muszej (51 kg) …Marzii Davide!

Licząca 35 lat Włoszka w swojej ponad 15-letniej karierze bokserskiej nigdy nie ważyła tak mało (pamiętamy ją nawet z występów w limicie 60 kg). Dzisiaj dobra znajoma Eweliny Wicherskiej i …Petrovej (walczyły w finale MŚ w Jeju City – na zdjęciu obie na podium) skrzyżuje rękawice z mało znaną Algierką Boualem Roumaysą, ale w kolejnej rundzie czekać na nią będzie trudna przeszkoda, czyli zwyciężczyni walki Sarah Ourahmoune (Francja) – Lisa Whiteside (Anglia).

25. MME: ZNAMY SKŁAD POLAKÓW. KOŁOBRZEG CZEKA NA OK. 230 ZAWODNIKÓW Z 38 KRAJÓW

kolobrzeg_mini

Już tylko nieco ponad tydzień pozostał do rozpoczęcia 25. Młodzieżowych Mistrzostw Europy Mężczyzn w Boksie. W dniach od 19 do 29 listopada w kołobrzeskiej Hali Milenium, przy ul. Łopuskiego 38, o medale tej prestiżowej imprezy rywalizować będzie ok. 230 zawodników (urodzonych w latach 1997-1998) z 38 krajów Starego Kontynentu.

Nasza reprezentacja, której pierwszym trenerem jest od kilku miesięcy Stanisław Łakomiec, wystąpi w Kołobrzegu w pełnym, dziesięcioosobowym składzie. Powołania do kadry na Mistrzostwa Europy otrzymali: Karol Warda (Berej Lublin, 49 kg), Adam Pluskowski (Skorpion Szczecin, 52 kg), Norbert Borzęcki (Champion Nowy Dwór Mazowiecki, 56 kg), Karol Kowal (Skorpion Szczecin, 60 kg), Patryk Urbański (Gwardia Wrocław, 64 kg), Sebastian Wiktorzak (Olimp Szczecin, 69 kg), Konrad Kozłowski (FC Koszalin, 75 kg), Michał Soczyński (Paco Lublin, 81 kg), Michał Żurakowski (Legia Warszawa, 91 kg) i Kamil Mroczkowski (Champion Chojnów, +91 kg).

Siedmiu wybrańców trenera Łakomca – Warda, Kowal, Wiktorzak, Kozłowski, Soczyński, Żurakowski i Mroczkowski to tegoroczni młodzieżowi mistrzowie Polski z Wałcza. Z kolei Pluskowski i Borzęcki to srebrni medaliści ww. zawodów. Najmniej utytułowany w tym gronie jest Urbański – ćwierćfinalista MMP, który w ostatniej chwili wywalczył sobie miejsce w kadrze narodowej.

W rozegranych dotychczas turniejach o Młodzieżowe Mistrzostwo Europy Polacy zdobyli 44 medale – 2 złote (Krzysztof Pierwieniecki w 1972 roku w Bukareszcie i Andrzej Gołota w 1986 roku w Kopenhadze), 9 srebrnych i 33 brązowe. Jako ostatni z Biało-Czerwonych na podium czempionatu Starego Kontynentu stał Grzegorz Kozłowski. Było to podczas 22. MME w Dublinie, gdzie nasz reprezentant wywalczył brązowy medal w wadze  z limitem 52 kg. Z dwóch kolejnych turniejów mistrzowskich Polacy wracali bez medali (Rotterdam – 2013 i Zagrzeb – 2014). Miejmy nadzieję, że na własnym ringu nawiążą do medalowych tradycji, choćby z ostatniego rozgrywanego w Polsce turnieju o MME, jaki odbył się w Szczecinie w 2009 roku. Wówczas Biało-Czerwoni wywalczyli cztery krążki – Cezary Samełko był wicemistrzem Europy, zaś Kamil Łaszczyk, Krystian Sielawa i Kamil Gardzielik wywalczyli brązowe medale.

PROGRAM ZAWODÓW

19.11.2015 r. (czwartek)
Przyjazd ekip

20.11.2015 r. (piątek)
17.30 – uroczyste rozpoczęcie MME

21.11.2015 r. (sobota)
15.00 – I seria walk
18.00 – II seria walk

22.11.2015 r. (niedziela)
14.00 – I seria walk
17.00 – II seria walk

23.11.2015 r. (poniedziałek)
14.00 – I seria walk
17.00 – II seria walk

24.11.2015 r. (wtorek)
14.00 – I seria walk
17.00 – II seria walk

25.11.2015 r. (środa)
14.00 – I seria walk
17.00 – II seria walk

26.11.2015 r. (czwartek)
Dzień wolny

27.11.2015 r. (piątek)
14.00 – I seria walk półfinałowych
17.00 – II seria walk półfinałowych

28.11.2015 r. (sobota)
15.00 – 18.00 – walki finałowe

kolobrzeg15

ROSYJSCY MŁODZICY ZNOKAUTOWALI SWOICH RÓWIEŚNIKÓW Z EUROPY

kadeci15

W Anapie zakończyły się 13. Mistrzostwa Europy Uczniów (Schoolboys) nazywanych w Polsce młodzikami, w których uczestniczyło 212 zawodników z 24 krajów.W Rosji zabrakło tym razem reprezentantów Polski, a pierwsze skrzypce tradycyjnie odgrywali młodzi pięściarze gospodarzy, którzy wywalczyli 14 z 18 złotych medali! Oprócz Rosjan na najwyższym stopniu podium hali „Vityaz” stanęło dwóch Ukraińców i po jednym zawodniku z Anglii i Gruzji.

Jedynym, choć prestiżowym, polskim akcentem był udział w zawodach w charakterze delegata technicznego ITO Pani Barbary Sańko z Zachodniopomorskiego Okręgowego Związku Bokserskiego. Przypominamy, że szczecinianka jako pierwsza kobieta w Polsce uzyskała klasę sędziego związkowego w boksie, również jako pierwsza kobieta weszła do Zarządu PZB, następnie jako pierwsza Polka zdała egzamin na ITO AIBA. Wreszcie jako pierwsza Polka weszła w skład Komisji ds Boksu Kobiet EUBC.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscy zwycięzcy]

38,5 KG
Cameron Paul (Anglia) – Metehan Atuguzel (Turcja) 2-1

40 KG
Nikita Rebrov (Rosja) – Stephen Cairns (Irlandia) 3-0

41,5 KG   
Boris Karibyan (Rosja) – Artur Shakhpazyan (Armenia) 3-0

43 KG  
Mukhamed Vakhayev (Rosja) – Brandon McCarthy (Irlandia) 3-0

44,5 KG
Tigran Shatverovi (Gruzja) – Ruslan Martynenko (Rosja) 3-0

46 KG   
Vsevolod Shumkov (Rosja) – William Birchall (Anglia) 3-0

48 KG
Nikolay Marinichev (Rosja) – Nikolai Terteryan (Dania) 2-1

50 KG
Sergey Shelomentsev (Rosja) – Olexandr Grechanyk (Ukraina) 2-1

52 KG
Artur Mirabyan (Rosja) – Stilian Hristov (Bułgaria) 3-0

54 KG
Sergey Kluyev (Rosja) – Krisztofer Racz (Węgry) 3-0

56 KG  
Dzhambulat Bizhamov (Rosja) – Bogdan Sereda (Ukraina) 3-0

59 KG  
Yaroslav Bezsolov (Rosja) – Karen Stepanyan (Armenia) 3-0

62 KG  
Yaroslav Mikhailushko (Ukraina) – Sergey Ukhan (Rosja) 3-0

65 KG  
Yuriy Maydakov (Ukraina) – Ethan McGuckin (Irlandia) 2-1

68 KG   
Ilya Bogatyrev (Rosja) – Joseph Kerrison (Anglia) 3-0

72 KG  
Nikita Chirvon (Rosja) – Vladislav Marchuk (Ukraina) 3-0

76 KG  
Mansur Nikerkhoyev (Rosja) – Michael McDonald (Irlandia) TKO 1

+76 KG  
Kirill Basalayev (Rosja) – Rashid Stein (Niemcy) 2-1

KINGA SIWA WRÓCI DO RYWALIZACJI PODCZAS TURNIEJU W TAMPERE

kingasiwa01

19 listopada 2015 roku w Tampere rozpocznie się  36. Międzynarodowy Turniej Bokserski Tammer Cup. Tego też dnia zakończy się zawieszenie przez AIBA aktualnej brązowej medalistki Mistrzostw Europy z Bukaresztu (2014), Kingi Siwej (60 kg). Kibiców boksu olimpijskiego ucieszy więc zapewne informacja, że ambitną zawodniczkę gdańskiego klubu SAKO zobaczymy w Finlandii.

Nie czas by w szczegółach wracać do sprawy zawieszenia Kingi przez światową federację. Faktem jest, że nasza kadrowiczka, która o zawieszeniu dowiedziała się 9 czerwca br. straciła wiele cennego czasu oraz życiową szansę startu w 1. Igrzyskach Europejskich w Baku, na których byłaby jedną z najpoważniejszych kandydatek do medali w wadze z limitem 64 kg.

Mimo zawieszenia i zakazu startu w zawodach rozgrywanych pod egidą AIBA (m.in. w MTB im. Feliksa Stamma w Warszawie, Międzynarodowych Mistrzostwach Śląska w Gliwicach i MTB „Queens Cup” w Stralsundzie), nasza zawodniczka systematycznie pracowała nad swoją formą fizyczną podczas zgrupowań kadry narodowej w kraju i zagranicą (we włoskich Alpach) oraz w swoim klubie.

W tym samym czasie (19-22 listopada) kiedy Kinga wystąpi w Tampere, kadra narodowa seniorek, wraz z trenerami Pawłem Pasiakiem i Wojciechem Wicherskim) przebywać będzie na turnieju w kazachskim mieście Atyrtau. W związku z tym w narożniku Kingi Siwej stanie jej klubowy szkoleniowiec, Marek Chrobak.

MISTRZOSTWA ŚWIATA SENIOREK W MAJU! KWALIFIKACJE OLIMPIJSKIE POSTAWIONE NA GŁOWIE

ring

Międzynarodowe Stowarzyszenie Boksu Amatorskiego (AIBA) wyznaczyło nowy termin Mistrzostw Świata Seniorek. Najlepsze pięściarki naszego globu spotkają się w tym samym miejscu, czyli w kazachskiej Astanie, ale w dniach od 19 do 27 maja 2016 roku. To dość zaskakująca decyzja, którą AIBA podjęła bez żadnych konsultacji (na wniosek Kazachów, mających „kłopoty organizacyjne”), ku niezadowoleniu niektórych federacji narodowych.

Pierwotnie planowano, by światowy czempionat kobiet odbył się w dniach od 24 stycznia do 6 lutego, zaś całkiem niedawno przesunięto jego początek o tydzień, na 16 stycznia, co już wówczas wywołało sporo głosów krytyki. Jednak decyzja o tym, by zawody odbyły się w maju wyraźnie zakłóci plany treningowe wszystkim ekipom. Niektóre zmuszone zostaną do przesunięcia w kalendarzu swoich krajowych mistrzostw. Dla niektórych, jak np. ekip USA czy Ukrainy jest już na to za późno.

Innym problemem jest przewrócenie do góry nogami systemu kwalifikacji olimpijskiej dla pań. Mistrzostwa Świata w Astanie miały być bowiem pierwszą okazja do zdobycia przepustki do Rio de Janeiro. Drugą szansą – w myśl pierwotnych ustaleń – był dodatkowy turniej kwalifikacyjny w Stambule, który miał się odbyć i …odbędzie się w dniach od 20 kwietnia do 1 maja 2016 roku.

Doprawdy trudno więc wyobrazić sobie podwójny bokserski maraton, jaki czeka Europejki w tak krótkim czasie. Maraton sportowy i logistyczny. Okres pomiędzy zakończeniem kwalifikacji w Turcji i rozpoczęciem Mistrzostw Świata, przeznaczony na regenerację dla zawodniczek, to przecież zaledwie nieco ponad dwa tygodnie! A przecież wszyscy do Kazachstanu chcą przyjechać kilka dni wcześniej, by się odpowiednio zaaklimatyzować.

To absolutnie niezgodne z zasadami fair-play, wręcz szalone, że Europejki będą miały tylko dwa tygodnie na „odpoczynek” przed Mistrzostwami Świata, podczas gdy ich rywalki z innych kontynentów, gdzie wcześniej również odbędą się turnieje kwalifikacyjne przyjadą do Astany wypoczęte i zdrowe. Np. turniej dla obu Ameryk (w Buenos Aires) odbędzie się w dniach od 8 do 20 marca, turniej dla Afryki (w kameruńskim Yaounde) w dniach od 9 do 20 marca, zaś turniej dla Azji i Oceanii (w chińskim Qian’an) w dniach od 23 marca do 3 kwietnia.

Wiele wskazuje na to, że ww. terminy nie ulegną już zmianie, ale nauczeni doświadczeniem ostatnich miesięcy nie jesteśmy niczego w 100% pewni. Przy okazji zmiany daty mistrzostw poinformowano, że nareszcie zatwierdzone zostało także oficjalne logo zawodów, na co czekano od …miesięcy.

Dodajmy, że Kazachstan wygrał rywalizację o prawo organizowania Mistrzostw Świata po tym jak wzorowo przygotował światowy czempionat seniorów (Ałmaty 2013). W wyniku konkursu w pokonanym polu zostawił  Wielką Brytanię, Chiny i Tajlandię.

Opracował: Jarosław Drozd

PAULINA GRUCHAŁA W 2016 ROKU ROZPOCZNIE ZAWODOWĄ KARIERĘ

paulina_gruchała

Andrzej Gmitruk we współpracy z Marcinem Gruchałą mają pomóc zawodniczce Boxing Team Chojnice Paulinie Gruchale w rozpoczęciu przygody w boksie zawodowym. Pomoc w przygotowaniach ma zapewnić również kilku sponsorów z Chojnic.

- Z trenerem Andrzejem Gmitrukiem rozmawialiśmy podczas turnieju Feliksa Stamma. Wczoraj podczas rozmowy telefonicznej ustaliliśmy, kiedy możemy pojawić się w Warszawie. W dalszym ciągu Paulina będzie odbywała treningi i sparowała w Chojnicach, ale także z zawodniczkami z jego teamu w Warszawie. Już 15 listopada w Chojnicach czeka Paulinę sprawdzian, a tuż po nim jedziemy do Warszawy na sparingi – mówi Marcin Gruchała.

Od nowego roku Paulina Gruchała dołączy do grona seniorów – Dobrze się czuję i jestem gotowa spróbować swych sił w boksie zawodowym. Poziom jest na pewno wyższy. Będę mogła więcej się nauczyć. Trenować pod okiem takiego wybitnego szkoleniowca, jakim jest pan Andrzej to spore wyróżnienie. Zdaję sobie sprawę, że trzeba będzie również wkładać więcej sił w treningi – powiedziała Paulina.

Dodajmy, że Paulina Gruchała (ur. w 1997 r.) to – jak dotąd – etatowa reprezentantka Polski kadetek i juniorek, uczestniczka mistrzostw świata i Europy w tych kategoriach wiekowych. W swoim sportowym dorobku ma m.in. złoty (2014) i srebrny (2015) medal Młodzieżowych Mistrzostw Polski w wadze koguciej (54 kg) oraz złoty krążek Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży (2012) w wadze z limitem 50 kg.

BEZDYSKUSYJNA WYGRANA ALEXANDRA POVETKINA. KONTUZJA OKA MARIUSZA WACHA

wach01

Mariusz Wach (31-2, 17 KO) jak zwykle wykazał się nadludzką odpornością na ciosy, jednak zebrał ich tak dużo od Aleksandra Powietkina (30-1, 22 KO), że oko zapuchło mu niemal kompletnie i na samym finiszu pojedynek został zastopowany.

„Waszka” bardzo mądrze i w myśl założeń taktycznych rozpoczął ten pojedynek. Stopował uznanego rywala długim lewym prostym, trafiając też raz prawym krzyżowym. Powietkin niczym nie trafił w pierwszej rundzie na górę, dlatego w drugiej ostrzej zaatakował, rozpoczynając swoje akcje od tułowia Polaka.

Mistrz olimpijski z Aten bardzo udanie zaczął trzecią odsłonę. W zwarciu trafił lewym podbródkiem i natychmiast poprawił prawym sierpowym, na szczęście granitowa szczęka Mariusza nie skruszała i przyjął te uderzenia bez zmrużenia oka.

W czwartym starciu trwała kanonada Powietkina. Nie wyglądała to najlepiej, jednak w końcówce Wach skontrował akcją lewy-prawy, rozcinając przeciwnikowi łuk brwiowy. Równa i zażarta była piąta runda. Częściej trafiał Aleksander, lecz to Mariusz zadał mocniejszą akcję – potężny prawy krzyżowy, który na kilka sekund ostudził zapały miejscowego bohatera. Niestety zdeterminowany „Sasza” wrócił najlepszą dla siebie rundą szóstą. Kilka razy zahaczył Mariusza mocnymi sierpami i wyraźnie złapał wiatr w żagle. Podobny przebieg miała kolejna odsłona. – Będziesz stał, będziesz przegrywał, a jak uwierzysz, że możesz to wygrać, wszystko będzie inaczej – krzyczał w narożniku Piotr Wilczewski.

Wach był jednak chyba zbyt zmęczony, by podkręcić tempo. O ile jab pracował jeszcze dobrze, to bardzo brakowało ciosów prawą ręką. Na tym etapie każdy z sędziów typował siedem do jednego, czyli 73:79. Oczywiście na korzyść reprezentanta gospodarzy, który coraz częściej sięgał głowy naszego rodaka swoim lewym sierpowym z doskoku. Gdy Mariusz schodził do narożnika po dziesiątej rundzie, pod lewym okiem sączyła się krew z pękniętej skóry. W końcówce jedenastej rundy Polak ładnie skontrował prawym sierpem, ale wcześniej był w głębokiej defensywie. Kiedy wychodził na ostatnie trzy minuty jasne było, że tylko nokaut może go uratować. Niestety to Powietkin trafił lewym sierpem – idealnie w zranione oko. Rana się powiększyła, sędzia Jay Nady poprosił lekarza o konsultację i wspólnie podjęli decyzję, że na dwie minuty przed końcem czasu walka została zastopowana.

źródło: bokser.org

ź

CLEMENTE RUSSO I SZEŚCIU POLAKÓW WYSTĄPI W TAMMER CUP

russo

Sześciu reprezentantów Polski seniorów wystąpi w tradycyjnym 36. Międzynarodowym Turnieju Bokserskim Tammer Cup. Zawody odbędą się w dniach od 19 do 22 listopada w fińskim Tampere. Organizatorzy informują, że największą gwiazdą zawodów będzie dwukrotny wicemistrz olimpijski (2008 i 2012) i były mistrz świata (2007), 33-letni Włoch Clemente Russo (91 kg).

Biało-Czerwonych barw w Finlandii bronić będą: Adrian Kowal (Olimp Lublin, 56 kg), Mateusz Polski (KSW Róża Karlino, 60 kg), Sebastian Konsek (RMKS Rybnik, 64 kg), Daniel Adamiec (RUSHH Kielce, 69 kg), Bartosz Gołębiewski (DKB Dzierżoniów, 75 kg) i Arkadiusz Szwedowicz (Skorpion Szczecin, 81 kg).

Dodajmy, że nasza kadra narodowa seniorów przebywa aktualnie na zgrupowaniu szkoleniowym w Wiśle. Oprócz ww. wyżej zawodników, którzy zaboksują w Finlandii, w Beskidach do 17 listopada trenować będą także: Dawid Michelus (Kontra Elbląg, 60 kg), Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów, 64 kg), Damian Kiwior (Tiger Tarnów, 69 kg), Szymon Hamerski (Zawisza Bydgoszcz, 75 kg), Mateusz Tryc (Hetman Białystok, 81 kg), Bartłomiej Krasuski (Broń Radom, 91 kg) i Roger Hryniuk (Cristal Białystok, +91 kg).

Tammer

ZNACZNY AWANS DAWIDA JAGODZIŃSKIEGO W RANKINGU AIBA

jagodzinskiwsb15

AIBA, czyli Międzynarodowe Stowarzyszenie Boksu Amatorskiego, opublikowało nowy ranking najlepszych pięściarzy świata, którzy rywalizują w formule boksu olimpijskiego. Zestawienie uwzględnia wyniki zakończonych w Dausze Mistrzostw Świata Seniorów, w związku z czym jedynym polskim zawodnikiem, który poprawił swoją pozycję – i to aż o 31 oczek – jest Dawid Jagodziński (49 kg).

Przypomnijmy, że nasz pięściarz dotarł w Katarze do ćwierćfinału, za co otrzymał 350 punktów rankingowych i awansował z miejsca czterdziestego siódmego na szesnaste (jest tam ex aequo z dwoma innymi zawodnikami)! W sumie Dawid zgromadził 500 punktów (wcześniej 150 otrzymał za ćwierćfinał Mistrzostw Europy w Samokovie) i jest aktualnie najwyżej notowanym Polakiem w rankingu.

Pozostali dwaj nasi zawodnicy, którzy również boksowali podczas Mistrzostw Świata, obniżyli nieco swoje notowania. I tak Igor Jakubowski (91 kg, 400 punktów) spadł z miejsca 15. na 18, zaś Tomasz Jabłoński (75 kg, 400 punktów) z 26. na 27.

W rankingu nieco niżej znaleźli się także dwaj inni Biało-Czerwoni: Mateusz Polski (60 kg, 350 punktów) obniżył swoją lokatę z 25. na 27, Dawid Michelus (60 kg, 20 punktów) Z 71. na 72. Pozostali utrzymali swoje pozycje. Kamil Gardzielik (75 kg, 100 punktów) jest 56, Jordan Kuliński (81 kg, 60 punktów)- 62, zaś Mateusz Tryc (81 kg, 60 punktów) – 63.

AMERYKANIE POZNALI KADRĘ OLIMPIJSKĄ. FUCHS, MAYER I SHIELDS POWALCZĄ O RIO

shields 01

Trzy amerykańskie pięściarki – Virginia Fuchs (Kemah, Teksas, 51 kg), Mikaela Mayer (Los Angeles, Kalifornia, 60 kg) i Claressa Shields (Flint, Michigan, 75 kg) – podczas zakończonych właśnie w Memphis krajowych eliminacji, wywalczyły sobie prawo startu w panamerykańskim turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro (2016) oraz w Mistrzostwach Świata w Astanie (2016).

Największą niespodziankę sprawiła 27-letnia Virginia Fuchs, która w decydującym pojedynku pokonała niejednogłośnie na punkty (2-1) aktualną mistrzynię świata z Jeju City (2014) i brązowa medalistkę olimpijska z Londynu (2012), Marlen Esparza. Tak, więc boksująca z odwrotnej pozycji Virginia nie tylko zdetronizowała słynną rywalkę, którą niedawno oglądaliśmy podczas MTB im. Feliksa Stamma w Warszawie, ale i wygrała z nią po raz pierwszy w karierze (po trzech porażkach). Wśród pokonanych – poza liczącą 26 lat Marlen – były także Alex Love, czy Christina Cruz, które znamy ze startów w ekipie USA podczas wielkich turniejów mistrzowskich.

esparzawarsaw

W wadze z limitem 60 kg do kadry olimpijskiej nie zdołały awansować inna amerykańska złota medalistka mistrzostw świata, Tiara Brown (w 2012 roku w Qinhuangdao zdobyła tytuł w wadze piórkowej) oraz wschodząca gwiazda olimpijskich ringów, 18-letnia Jajaira Gonzalez. W znakomitym stylu pogodziła je inna zawodniczka, która gościliśmy we wrześniu w Warszawie, Mikaela Mayer.

mayerwarsaw

Z kolei w trzeciej z olimpijskich wag, średniej (75 kg), pewne zwycięstwo odniosła mistrzyni olimpijska z Londynu (2012) i mistrzyni świata z Jeju City (2014), Claressa Shields. W decydującym pojedynku była rywalka Elżbiety Wójcik i Lidii Fidury zwyciężyła Raquel Miller (również startowała w MTB im.Stamma). Była to 66. wygrana walka Shields w karierze (przegrała tylko raz, podczas wspomnianych Mistrzostw Świata w 2012 roku z Savannah Marshall). Dodajmy, że poza Miller, w pokonanym polu zostały także inne znane amerykańskie zawodniczki, m.in. Franchon Crews, Tika Hemingway i Danyelle Wolf.

millerwarsaw