Archiwum: AMATORZY

42. ME: ZNAMY NOWYCH MISTRZÓW EUROPY. 3 ZŁOTA DLA UKRAINY ORAZ 2 DLA DLA ROSJI

tischenko1

W Charkowie zakończyły się wczoraj 42. Mistrzostwa Europy Seniorów w boksie. Finały zapowiadały się na mecz Anglia kontra Reszta Europy, gdyż w ringu zobaczyliśmy aż 7 reprezentantów Albionu. Ostatecznie tylko Peter McGrail (56 kg) wyszedł zwycięsko ze swojej próby, pokonując (3-2) Mykolę Butsenko z Ukrainy. Gospodarze aż trzykrotnie stanęli na najwyższym stopniu podium, Rosjanie dwukrotnie a po jednym złocie zapisała na swoje konto Bułgaria, Armenia, Niemcy oraz Irlandia.

Złote medale sprzed dwóch lat, z Samokova, obroniło czterech pięściarzy: Vasiliy Egorov (Rosja, 49 kg), Daniel Asenov (Bułgaria, 52 kg), Joe Ward (Irlandia, 81 kg) i Evgeniy Tishchenko (Rosja, 91 kg). 20-letni Asenov ponownie został najmłodszym mistrzem Europy, zaś miano najstarszego czempiona przypadło w udziale 26-letniemu Tishchence. W finale zaboksowało dwóch braci bliźniaków – Luke i Pat McCormackowie, ale żadnemu z nich nie udało się wywalczyć złota. Przy okazji dodam, że Chevon i Frazer Clarke spokrewnieni ze sobą nie są…

Mistrzami Europy A.D. 2017 zostali (w kolejności wag): Egorov, Asenov, McGrail, Yuriy Shestak (Ukraina, 60 kg), Hovhannes Bachkov (Armenia, 64 kg), Abass Baraou (Niemcy, 69 kg), Olexandr Khiznyak (Ukraina, 75 kg), Ward, Tishchenko i Viktor Vikhrist (Ukraina, +91 kg).

Polacy, którzy w Charkowie wygrali 5 walk i przegrali 10 (w tym cztery razy w stosunku 2-3), mając 1 brązowy medal, wywalczony przez Mateusza Polskiego (64 kg), zostali sklasyfikowani na 12. miejscu w klasyfikacji medalowej i 16. w klasyfikacji drużynowej (uwzględnia ilość zwycięstw w stosunku do stoczonych walk). Co ciekawe na 224 turniejowe walki aż 216 (96,43%) trwało przez pełen dystans i zakończyło się werdyktami punktowymi. Przed czasem zakończyło się tylko 8 pojedynków. Przez techniczny nokaut 5 (2,23%), kontuzję 1 (0,45%) i klasyczny nokaut 2 (0,89%).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG Vasiliy Egorov (Rosja, ur. 1993) – Galal Yafai (Anglia, 1992) 3-2
52 KG Daniel Asenov (Bułgaria, 1997) – Niall Farrell (Anglia, 1997) 3-2
56 KG Peter McGrail (Anglia, 1996) – Mykola Butsenko (Ukraina, 1991) 3-2
60 KG Yuriy Shestak (Ukraina, 1993) – Gabil Mamedov (Rosja, 1994) 4-1
64 KG Hovhannes Bachkov (Armenia, 1992) – Luke McCormack (Anglia, 1995) 5-0
69 KG Abass Baraou (Niemcy, 1994) – Pat McCormack (Anglia, 1995) 4-1
75 KG Olexandr Khizhnyak (Ukraina, 1995) – Kamran Shakhsuvarly (Azerbejdżan, 1992) 5-0
81 KG Joe Ward (Irlandia, 1993) – Muslim Gadzhimagomedov (Rosja, 1997) 5-0
91 KG Evgeniy Tishchenko (Rosja, 1991) – Chevon Clarke (Anglia, 1990) 5-0
+91 KG Viktor Vikhrist (Ukraina, 1992) – Frazer Clarke (Anglia, 1991) 5-0

42. ME: BRĄZOWY MEDAL DLA MATEUSZA POLSKIEGO. ANGLICY NAJLEPSI W HISTORII

bachkov

Nasz ostatni reprezentant w turnieju, Mateusz Polski (64 kg), wróci z 42. Mistrzostw Europy Seniorów z brązowym medalem. Dzisiaj w pojedynku półfinałowym po ciekawym pojedynku przegrał jednogłośnie na punkty z Hovhannesem Bachkovem (na zdjęciu). 4 z 5 sędziów punktowych zapisało na konto Ormianina wszystkie rundy (30-27), zaś jeden widział przewagę Polaka w jednym ze starć (29-28). Pięściarz z Karlina zrobił wszystko co w swojej mocy, by awansować do finału ale dzisiaj jego rywal (którego pokonał niedawno w Kielcach) był lepszy, bardziej uporządkowany taktycznie i skuteczniejszy.

Zwracam uwagę na doskonały wynik Anglików, najlepszy w historii 90 lat ich startów w Mistrzostwach Europy. W jutrzejszych finałach przed szansą zdobycia złotych medali stanie aż 7 z nich! Jest to wynik znakomity, tym bardziej, że Wyspiarz przylecieli do Charkowa w odmłodzonym składzie. Oprócz nich o złoto powalczy po czterech Rosjan i Ukraińców oraz po jednym pięściarzu z Armenii, Azerbejdżanu, Bułgarii, Irlandii i Niemiec.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Vasiliy Egorov (Rosja) – Evgeniy Karmilchyk (Białoruś) 5-0
Galal Yafai (Anglia) – Samuel Carmona (Hiszpania) 3-2

52 KG
Niall Farrell (Anglia) – Brendan Irvine (Irlandia) 5-0
Daniel Asenov (Bułgaria) – Dmitro Zamotayev (Ukraina) 5-0

56 KG
Peter McGrail (Anglia) – Jose Quiles (Hiszpania) 5-0
Mykola Butsenko (Ukraina) – Kurt Walker (Irlandia) 5-0

60 KG
Yuriy Shestok (Ukraina) – Callum French (Anglia) 3-2
Gabil Mamedov (Rosja) – Pavlo Ishchenko (Izrael) 4-1

64 KG
Luke McCormack (Anglia) – Evaldas Petrauskas (Litwa) 4-1
Hovhannes Bachkov (Armenia) – Mateusz Polski (Polska) 5-0

69 KG
Pat McCormack (Anglia) – Evgen Barabanov (Ukraina) 5-0
Abass Baraou (Niemcy) – Vasili Belous (Mołdawia) 5-0

75 KG
Olexandr Khizhnyak (Ukraina) – Salvatore Cavallaro (Włochy) 5-0
Kamran Shakhsuvarly (Azerbejdżan) – Zoltan Harcsa (Węgry) 4-1

81 KG
Joe Ward (Irlandia) – Valentino Manfredonia (Włochy) 4-1
Muslim Gadzhimagomedov (Rosja) – Damir Plantic (Chorwacja) 5-0

91 KG
Evgeniy Tishchenko (Rosja) – Paul Omba Biongolo (Francja) 5-0
Chevon Clarke (Anglia) – Roy Korving (Holandia) 5-0

+91 KG
Frazer Clarke (Anglia) – Djamili Dine Aboudou (Francja) 4-1
Viktor Vikhrist (Ukraina) – Maxim Babanin (Rosja) 4-1

42. ME: BIJĄ FAWORYTÓW. SOTOMAYOR, OUMIHA, KHAMUKOV POZA PODIUM. MEDALE DLA 19 KRAJÓW

sotomayor

40 pięściarzy z 19 krajów stanie jutro do walki o finały 42. Mistrzostw Europy Seniorów w Boksie. W tym gronie będzie aż 8 zawodników z Anglii, 6 z Ukrainy i 5 z Rosji. Wspomniane kraje zdominowały bowiem turniej w Charkowie, choć nie da się ukryć, że tradycyjnie gospodarzom pomagały ściany a sędziowie patrzyli na nich nieco łaskawszym okiem. Nas cieszy awans do tego elitarnego grona Mateusza Polskiego (64 kg), którego ambicje – po pokonaniu faworyzowanego Lorenzo Sotomayora – sięgają zapewne złotego medalu.

Kto jeszcze przywiezie do domu medale ME? W półfinałach zobaczymy również trzech zawodników z Irlandii, po dwóch z Francji, Hiszpanii i Włoch oraz po jednym z Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Bułgarii, Chorwacji, Holandii, Izraela, Litwy, Mołdawii, Niemiec i Węgier.

Na podium nie zobaczymy dwóch wicemistrzów olimpijskich z Rio de Janeiro (2016). Wczoraj z turnieju odpadł bowiem nie tylko Sotomayor ale i Francuz Sofiane Oumiha (60 kg), pokonany stosunkiem głosów 3-2 przez Ukraińca Yuriya Shestoka. Z zawodnikiem gospodarzy (Olexandrem Khizhnyakiem) przegrał także mistrz Europy Petr Khamukov (Rosja, 75 kg). Najboleśniejszej porażki doznał jednak azerski „puncher”, Abdulkadir Abdullayev (91 kg), którego już w 1. starciu znokautował debiutujący na arenie międzynarodowej Anglik Chevon Clarke.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Vasiliy Egorov (Rosja) – Nazar Kurotchin (Ukraina) 5-0
Evgeniy Karmilchyk (Białoruś) – Muhammet Unlu (Turcja) KO 3
Galal Yafai (Anglia) – Aqeel Ahmed (Szkocja) 5-0
Samuel Carmona (Hiszpania) – Federico Serra (Włochy) 5-0

52 KG
Niall Farrell (Anglia) – Manuel Cappai (Włochy) 5-0
Brendan Irvine (Irlandia) – Gabriel Escobar (Hiszpania) 5-0
Dmitro Zamotayev (Ukraina) – David Alaverdian (Izrael) 4-1
Daniel Asenov (Bułgaria) – Tarik Ibrahim (Niemcy) 5-0

56 KG
Peter McGrail (Anglia) – Ahmed Chaouki El Ahmed (Dania) 5-0
Jose Quiles (Hiszpania) – Stefan Ivanov (Bułgaria) 3-1
Mykola Butsenko (Ukraina) – Lee McGregor (Szkocja) 5-0
Kurt Walker (Irlandia) – Raffaele Di Serio (Włochy) 3-1

60 KG
Yuriy Shestok (Ukraina) – Sofiane Oumiha (Francja) 3-2
Callum French (Anglia) – Enrico Le Cruz (Holandia) 4-1
Pavlo Ishchenko (Izrael) – Otar Eranosyan (Gruzja) 4-1
Gabil Mamedov (Rosja) – Karen Tonakanyan (Armenia) 5-0

64 KG
Luke McCormack (Anglia) – Sean McComb (Irlandia) 3-2
Evaldas Petrauskas (Litwa) – Hadi Srour (Norwegia) 4-1
Hovhannes Bachkov (Armenia) – Richard Kovacs (Węgry) 5-0
Mateusz Polski (Polska) – Lorenzo Sotomayor (Azerbejdżan) 5-0

69 KG
Evgen Barabanov (Ukraina) – Parviz Bagirov (Azerbejdżan) 3-0
Pat McCormack (Anglia) – Sergey Sobylinskiy (Rosja) 5-0
Vasili Belous (Mołdawia) – Damian Kiwior (Polska) 3-2
Abass Baraou (Niemcy) – Vincenzo Mangiacapre (Włochy) 3-2

75 KG
Olexandr Khizhnyak (Ukraina) – Petr Khamukov (Rosja) 5-0
Salvatore Cavallaro (Włochy) – Max van der Pas (Holandia) 5-0
Zoltan Harcsa (Węgry) – Andrej Csemez (Słowacja) 5-0
Kamran Shakhsuvarly (Azerbejdżan) – Silvio Schierle (Niemcy) 4-1

81 KG
Joe Ward (Irlandia) – Sean Lazzerini (Szkocja) 5-0
Valentino Manfredonia (Włochy) – Iago Kiziria (Gruzja) 4-1
Damir Plantic (Chorwacja) – Mikhail Dauhaliavets (Białoruś) 4-1
Muslim Gadzhimagomedov (Rosja) – Thomas Whittaker Hart (Anglia) 5-0

91 KG
Evgeniy Tishchenko (Rosja) – Adam Hamori (Węgry) 5-0
Paul Omba Biongolo (Francja) – Ramazan Muslimov (Ukraina) 3-2
Roy Korving (Holandia) – Vladislav Smyaglikov (Białoruś) 5-0
Chevon Clarke (Anglia) – Abdulkadir Abdullayev (Azerbejdżan) KO 1

+91 KG
Djamili Dine Aboudou (Francja) – Magomedrasul Medzhidov (Azerbejdżan) 3-2
Frazer Clarke (Anglia) – Kem Ljungquist (Dania) 4-1
Maxim Babanin (Rosja) – Aleksei Zavatin (Mołdawia) 5-0
Viktor Vikhrist (Ukraina) – Mihai Nistor (Rumunia) 5-0

42: ME: TEATR JEDNEGO AKTORA. POLSKI ZDEMOLOWAŁ WICEMISTRZA OLIMPIJSKIEGO. WIELKI PECH KIWIORA

polski01

Mimo iż Mateusz Polski (64 kg) ma za sobą niezwykle udany start w 1. Igrzyskach Europejskich w Baku (2015), gdzie zdobył historyczny, pierwszy dla Polski brązowy medal, najprawdopodobniej za największy sukces życiowy uzna udział w 42. Mistrzostwach Europy Seniorów w Charkowie. Nie może być inaczej skoro dzisiaj w ćwierćfinale w koncertowym stylu zdemolował wicemistrza olimpijskiego z Rio de Janeiro (2016) i złotego medalistę ze wspomnianych Igrzysk Europejskich, 32-letniego Lorenzo Sotomayora Collazo.

O przewadze Mateusza najlepiej świadczy punktacja sędziów (trzy razy 30-24, 30-25 i 29-27), a więc bezdyskusyjne zwycięstwo. Po drodze urodzony na Kubie Azer był dwukrotnie liczony (w 1. i 2. starciu) oraz odjęto mu punkt za trzymanie. 24-letni pięściarz z Karlina był nieuchwytny dla wysokiego rywala, który mimo olbrzymiego zasięgu ramion nie mógł go trafić. Oglądając dziś jego balans, luz, pewność siebie oraz niezwykle urozmaicone ataki i skuteczna obronę, można było odnieść wrażenie, że to Mateusz a nie jego rywal uczył się bokserskiego rzemiosła na „Gorącej Wyspie”.

To dobry moment na przypomnienie, że Mateusz Polski od początku swojej kariery pracuje z jednym i samym trenerem, Tomaszem Różańskim, który jest de facto ojcem chrzestnym jego wszystkich sukcesów. Kiedy zdobywał medal w Baku w reprezentacyjnym narożniku stał Zbigniew Raubo, natomiast teraz w tej roli występują Karol Chabros z Wojciechem Konczalskim.

Wracając do pojedynku Mateusza, zastanawiałem się kiedy po raz ostatni nasz pięściarz wygrał z Kubańczykiem (nie ważne, że Sotomayor od kilku lat reprezentuje Azerbejdżan) podczas dużej imprezy rangi mistrzowskiej. Wychodzi na to, że było to 4 sierpnia 1992 roku w Barcelonie w ćwierćfinale olimpijskim. Wówczas to Wojciech Bartnik (81 kg) nieznacznie na punkty (sędziowano na maszynki) pokonał Angela Espinosę. Kiedy wydarzenie to miało miejsce Mateusza nie było jeszcze na świecie! Tym cenniejszy to sukces, dający pozostałym naszym zawodnikom sygnał, że przy odpowiednim podejściu do treningu i pewnym doświadczeniu stać ich na zwycięstwa z najlepszymi na świecie.

Szkoda, że śladem popularnego „Polaczka” nie poszedł Damian Kiwior (69 kg). Sympatyczny tarnowianin zrobił dostatecznie wiele, by awansować do półfinału Mistrzostw Europy. Niestety mimo tego, że dwóch sędziów (ze Szwecji i Francji) dało mu zwycięstwo 29-27 musiał zejść z ringu pokonany, gdyż Turek, Anglik i sędzina z Włoch przy remisie 28-28 wskazali na doświadczonego Mołdawianina, Vasili Belousa. Może gdyby cały pojedynek Damian przeboksował tak, jak drugą rundę, werdykt byłby dla niego korzystniejszy. Swoją drogą zastanawia „fuks” jego rywala, który przy tym obrazie walki i odjętym punkcie za ostrzeżenie zdołał przekonać do siebie 3 z 5 sędziów punktowych…

Tak, więc w turnieju pozostał nam Mateusz Polski, który w półfinale skrzyżuje rękawice z dobrze sobie znanym Ormianinem, Hovhannesem Bachkovem, którego niedawno pokonał w Kielcach w meczu międzypaństwowym. W drugim półfinale zaboksują Anglik Luke McCormack z Litwinem Evaldasem Petrauskasem. Każdy z tej trójki jest w zasięgu „Matiego”.

42. ME: DAMIAN KIWIOR TYLKO O KROK OD MEDALU I Z KWALIFIKACJĄ NA MŚ W HAMBURGU

kiwior_damian01

Za nami II seria walk 1/8 finału 42. Mistrzostw Europy Seniorów, w której zobaczyliśmy dwóch reprezentantów Polski. Najpierw Maciej Jóźwik (52 kg) po twardym boju nie sprostał mistrzowi Izraela, Davidowi Alaverdianowi. Nastroje poprawił nam efektowny i skuteczny Damian Kiwior (69 kg), który wyraźnie pokonał mistrza Rumunii, Mariana Pitę. Dzięki temu zwycięstwu awansował do ćwierćfinału, w którym zaboksuje z Mołdawianinem Vasilim Belousem i jednocześnie zapewnił sobie prawo startu w Mistrzostwach Świata w Hamburgu.

Charków jest zatem szczęśliwy dla jednego z najzdolniejszych i …najskromniejszych polskich pięściarzy, który w ostatnim czasie nie tylko walczył z rywalami ale i kontuzjami. Wszystko wskazuje na to, że nareszcie Damian ma wszystkie atuty w swoich pięściach, a styl,  w jakim boksuje na Mistrzostwach Europy jest tyle efektowny, co i efektywny. Marian Pita boksował w swoim stylu, z kontry ale był bezradny wobec zróżnicowanych akcji ofensywnych Polaka. Kiwior był w ringu zawodnikiem dojrzalszym i skuteczniejszym, co dostrzegli wszyscy sędziowie punktując dla niego odpowiednio 29-28, 30-27, 29-27, 30-26 i 29-28.

Maciej Jóźwik (52 kg) ponownie stanął oko w oko z mistrzem Izraela, Davidem Alaverdianem i mimo iż zaboksował o klasę lepiej niż w finale MTB. im. Feliksa Stamma, również zszedł z ringu pokonany. Właściwie to trudno było mu cokolwiek zarzucić, bo styl, jaki zaprezentował jest potwierdzeniem, że Polak z turnieju na turniej staje się zawodnikiem dojrzalszym i skuteczniejszym. Trzem z piątki sędziów bardziej do gustu przypadł jednak ofensywny boks ruchliwego i bitnego, a przy tym uporządkowanego technicznie Izraelczyka. Wszyscy oni zgodnie punktowali dla niego każdą rundę pojedynku (trzy razy 30-27). Inna optykę mieli Anglik i Niemiec, dając Maciejowi przewagę w 2 rundach (29-28). Tak, więc do trzech razy sztuka? Szkoda, że nie na Mistrzostwach Świata w Hamburgu.

42. ME: MATEUSZ POLSKI POWALCZY O MEDAL I WYSTARTUJE W MISTRZOSTWACH ŚWIATA

polski2016

W I serii dzisiejszych walk 1/8 finału 42. Mistrzostw Europy Seniorów w boksie, mistrz Polski, Mateusz Polski (64 kg) przerwał złą passę 6 kolejnych porażek Biało-Czerwonych, pokonując na punkty (4-1) niespełna 21-letniego brązowego medalistę mistrzostw Niemiec, Wladislawa Baryshnika. Dzięki temu zagwarantował sobie prawo startu w Mistrzostwach Świata w Hamburgu (przełom sierpnia i września br.) i walkę o medal ME z wicemistrzem olimpijskim z Rio de Janeiro (2016), naturalizowanym w Azerbejdżanie Kubańczykiem, Lorenzo Sotomayorem Collazo.

Początkowo pojedynek wcale nie układał się po myśli Mateusza. Rywal dobrze operował ciosami prostymi i wzorowo poruszał się po ringu. Co więcej ośmielony powodzeniem pierwszych akcji rozluźnił się bijąc także kombinacje ciosów góra-dół. Pięściarz z Karlina rozkręcał się powoli, zaskakując ringowym spokojem, jak gdyby chcąc dobrze rozłożyć siły na 3 rundy trudnej walki. Przejął inicjatywę od połowy 2. starcia i do samego końca walki był skuteczniejszy od coraz bardziej zmęczonego rywala. Mimo iż w boksie Mateusza tym razem zabrakło brawurowych serii ciosów i mnogości akcji ofensywnych, jego boks przypadł do gustu sędziom z Mołdawii, Rosji, Szwecji i Białorusi, którzy punktowali dla niego solidarnie po 29-28. Odwrotnie walkę oceniła sędzina z Irlandii, dając przewagę młodemu Niemcowi 29-28.

Wcześniej kibicowaliśmy Jakubowi Słomińskiemu (49 kg), który po dość interesującej 1. rundzie w kolejnych odsłonach pozwalał się trafiać szybszemu rywalowi. 23-letni mistrz Włoch, Federico Serra, chcący pierwotnie zdominować w ofensywie Polaka dość chaotycznymi atakami, wobec niezłej postawy Jakuba otrzymał od swoich trenerów polecenie zmiany taktyki, na walkę dystansową, z wykorzystaniem szybkości, refleksu i dobrej pracy nóg. Polak ambitnie gonił za nim do końca walki ale ze zmęczenia coraz częściej opuszczał ręce, prowokując ciosy szybszego rywala. Był liczony w 2. (raczej niesłusznie) i 3. starciu, dzięki czemu przegrał wyraźnie punkty (trzy razy 27-30, 26-30 i 28-29).

Serię walk zamykała rywalizacja, w której zmierzyli się Aleksander Stawirej (+91 kg) i zwycięzca turnieju przedolimpijskiego z Rio de Janeiro (2016), 26-letni Fraser Clarke. Mimo iż zwycięsko wyszedł z niej Anglik, mieliśmy powody do satysfakcji, gdyż najmłodszy pięściarz naszej ekipy miejscami boksował z rywalem jak równy z równym, wyraźnie zaskakując doświadczonego Clarke`a. Wyspiarz musiał postawić na szali wszystkie swoje umiejętności i wylać sporo potu, by przekonać do siebie sędziów. Wpływ na werdykt miał także knockdown w ostatniej sekundzie walki (!), którym turecki arbiter „przypieczętował” zwycięstwo Anglika 5-0 (30-27, 30-27, 30-26, 29-28, 29-27).

42. ME: BEZ ZWYCIĘSTW W CHARKOWIE W TRZECIM DNIU TURNIEJU

Adrian Kowal_charkow

Trzeci dzień zmagań w 42. Mistrzostwach Europy Seniorów w boksie nie przyniósł nam niestety żadnego zwycięstwa. Na ringu w Charkowie wystąpiło trzech podopiecznych trenerów Karola Chabrosa i Wojciecha Konczalskiego, ale zarówno Adrian Kowal (60 kg), Bartosz Gołębiewski (75 kg), jak i Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) pożegnali się z turniejem w 1/16 finału. Żal tych porażek, tym bardziej, że Adrian i Bartosz przegrali stosunkiem sędziowskich głosów 2-3.

Adrian Kowal skrzyżował rękawice z dobrze sobie znanym urodzonym na Kaukazie Finem Aslanem Khatajevem, z którym po bardzo ciężkim pojedynku wygrał w półfinale tegorocznego MTB. im. Feliksa Stamma. I tym razem obaj zawodnicy pokazali emocjonujący boks, w którym skuteczniejszy zdaniem sędziów był leworęczny 19-latek z Finlandii. Przewagę ambitnego Polaka widzieli sędziowie z Rosji i Walii 29-28, lecz odmiennego zdania byli sędzina z Włoch (28-29) oraz punktowi z Bułgarii i Irlandii (27-30).

Wielka szkoda szansy, jaka stała przed Arkadiuszem Szwedowiczem, który dzisiaj rywalizował z wysokim mańkutem z Hiszpanii, Alejandro Camacho. Mistrz Polski zaboksował na wskroś ofensywnie i odważnie, zapominając jednak przy tym o defensywie, co dość skrupulatnie wykorzystywał długoręki rywal. Po jednej z jego kontr na 30 sekund przed zakończeniem 2. starcia Polak był liczony i mimo ambitnej walki do końcowego gongu w 3. rundzie nie zdołał przekonać do siebie sędziów, którzy jednogłośnie opowiedzieli się za 24-letnim wicemistrzem Hiszpanii (29-28, 29-28, 29-28, 29-28, 30-27).

Wiele serca w swój dzisiejszy pojedynek włożył Bartosz Gołębiewski, który w naszej ocenie był aktywniejszy i skuteczniejszy w ringu od dość jednowymiarowego Irlandczyka Emmetta Brennana. Niestety zdaniem sędziów na awans do 1/8 finalu bardziej zapracował zawodnik z Zielonej Wyspy, grzebiąc marzenia Polaka o walce z brązowym medalistą olimpijskim, Kamranem Shakhsuvarly. Dodajmy, że zwycięstwo Bartosza widzieli sędziowie z Niemiec i Australii (po 29-28) ale odwrotny werdykt na swoich kartach zapisali ich koledzy z Maroka, Rosji i Kazachstanu (wszyscy po 28-29).

Jutro na ringu w Charkowie zobaczymy wszystkich pięciu pozostałych w turnieju Biało-Czerwonych. Jakub Słomiński (49 kg) zaboksuje z mistrzem Włoch Federico Serrą, Maciej Jóźwik (52 kg) stanie oko w oko z dobrze sobie znanym mistrzem Izraela Davidem Alaverdianem, Mateusz Polski (64 kg) zmierzy się z brązowym medalistą mistrzostw Niemiec Wladislawem Baryshnikiem, Damian Kiwior (69 kg) z aktualnym mistrzem Rumunii Marianem Pitą oraz Aleksander Stawirej (+91 kg) z Anglikiem Fraserem Clarke`em. Stawką każdej z tych walk będzie kwalifikacja do Mistrzostw Świata w Hamburgu.

42. ME: KIWIOR BLISKO KWALIFIKACJI DO MŚ. PORAŻKI IWANOWA ORAZ JAKUBOWSKIEGO

kiwior_wsb

W drugim dniu rozgrywanych w Charkowie 42. Mistrzostw Europy Seniorów w Boksie zobaczyliśmy w ringu trzech Biało-Czerwonych - Jarosław Iwanowa (56 kg), Damiana Kiwiora (69 kg) oraz Igora Jakubowskiego (91 kg). Zwycięsko ze swojej próby wyszedł niestety tylko ten drugi i w poniedziałek (19 czerwca) w pojedynku o awans do ćwierćfinału skrzyżuje rękawice z Rumunem Marianem Pitą.

Damian Kiwior po ciekawym pojedynku, w którym pewnie i efektownie nad przeciwnikiem, pokonał 24-letniego czterokrotnego mistrza Estonii Andreia Hartsenko. Mimo iż Polak wygrał wszystkie starcia jeden z sędziów (Bengt Andersson ze Szwecji) widział przewagę jego rywala 29-28. Na szczęście innego zdania byli sędziowie z Anglii, Francji i Białorusi punktując 30-27 dla tarnowianina oraz Mołdawianin, który widział przewagę Polaka w 2 z 3 rund (29-28).

Niestety mniej szczęścia mieli Jarosław Iwanow oraz Igor Jakubowski. Pierwszy z nich, mimo ambitnej postawy, nie sprostał dwukrotnemu mistrzowi Francji, Jordanowi Rodriguezowi. Sędziowie byli zgodni punktując jednogłośnie na rzecz zwycięzcy tegorocznego MTB. im. Feliksa Stamma (30-26, 30-26, 30-27, 29-27 i 29-28). Z kolei drugi po dobrej pierwszej rundzie, w drugim starciu dał się dwukrotnie zaskoczyć (drugie liczenie było dość problematyczne, bo po pchnięciu Polaka na deski) faworytowi gospodarzy, mistrzowi Ukrainy Ramazanowi Muslimovowi. Mimo ambitnej postawy Polaka w 3. starciu, po walce sędziowie wyżej ocenili dzisiejszą postawę boksera z Charkowa, brązowego medalisty Mistrzostw Europy do lat 22. Ostatecznie Muslimov wygrał 4-0 (30-26, 30-26, 29-27, 29-27 i 28-28).

Jutro na ringu w Charkowie zobaczymy trzech Biało-Czerwonych. Adrian Kowal (60 kg) zmierzy się z 19-letnim Finem Arslanem Khatajevem, Bartosz Gołębiewski (75 kg) z 26-letnim Irlandczykiem Emmetem Brennanem i Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) z 24-letnim Hiszpanem Alejandro Camacho.

42. ME: ZNAMY WYNIKI LOSOWANIA. TRZECH POLAKÓW O KROK OD KWALIFIKACJI DO MŚ

eubc_2017_landing_promo

Za nami losowanie 42. Mistrzostw Europy Seniorów w Boksie. Ostatecznie do Charkowa dojechało 234 pięściarzy z 39 krajów, w tym 10-osobowa reprezentacja Polski, prowadzona przez trenerów Karola Chabrosa i Wojciecha Konczalskiego. Trzech Polaków (Jakuba Słomińskiego, Macieja Jóźwika i Mateusza Polskiego) od kwalifikacji do Mistrzostw Świata w Hamburgu dzieli zaledwie jedno zwycięstwo a od strefy medalowej dwa triumfy. Pozostali będą musieli na to zapracować walcząc o jeden pojedynek więcej. Jak losowali Polacy?

Jakub Słomiński (49 kg) 19 czerwca w 1/8 finału zaboksuje z 23-letnim mistrzem Włoch (2015-2016) Federico Serrą i w razie zwycięstwa w walce o medal będzie rywalizował z Bułgarem Tinko Banabakovem lub Samuelem Carmoną z Hiszpanii.

Maciej Jóźwik (52 kg) 19 czerwca w 1/8 finału stanie oko w oko z dobrze sobie znanym 24-letnim mistrzem Izraela (2014-2016) Davidem Alaverdianem. Jeśli zrewanżuje się rywalowi za porażkę w finale MTB im. Feliksa Stamma, kolejnym jego przeciwnikiem będzie Ukrainiec Dmitro Zamotayev lub Mołdawianin Daniel Platonovschi.

Jarosław Iwanow (56 kg) 17 czerwca w 1/16 finału powalczy z pochodzącym z Reunionu 21-letnim mistrzem Francji (2016-2017) Jordanem Rodriguezem, z którym przegrał podczas MTB. im. Feliksa Stamma. W razie zwycięstwa stanie do walki z Bułgarem Stefanem Ivanovem o ćwierćfinał ME.

Adrian Kowal (60 kg) 18 czerwca w 1/16 finału zmierzy się z 19-letnim Finem Arslanem Khatajevem, z którym stoczył ciężki ale zwycięski pojedynek podczas MTB. im. Feliksa Stamma. Jeśli pokona tę przeszkodę, zaboksuje z Anglikiem Calumem Frenchem.

Mateusz Polski (64 kg) 19 czerwca w 1/8 finału zmierzy się ze zwycięzcą pojedynku Wladislaw Baryshnik (Niemcy) vs Lasha Guruli (Gruzja). Obaj pięściarze wydają się w zasięgu mistrza Polski, więc liczymy, że brązowy medalista Igrzysk Europejskich z Baku (2015) awansuje do ćwierćfinału.

Damian Kiwior (69 kg) 17 czerwca w 1/16 finału stanie do rywalizacji z 24-letnim mistrzem Estonii (z lat 2011, 2013, 2015 i 2017) Andreiem Hartsenko. Jeśli pięściarz z Tarnowa wygra, to w walce o ćwierćfinał zmierzy się z Gruzinem Zaalem Kvachatadze lub Rumunem Marianem Pitą.

Bartosz Gołębiewski (75 kg) 18 czerwca w 1/16 finału będzie walczył z 26-letnim tegorocznym mistrzem Irlandii, Emmetem Brennanem. Jeżeli okaże się od niego lepszy, to w kolejnym pojedynku zmierzy się z brązowym medalista olimpijskim Kamranem Shakhsuvarly.

Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) 18 czerwca w 1/16 finału zaboksuje z 24-letnim Hiszpanem Alejandro Camacho (ubiegłoroczny mistrz swojego kraju, mańkut) i w razie zwycięstwa o ćwierćfinał zawalczy z Rumunem Bogdanem Juratonim lub Szkotem Seanem Lazzerinim.

Igor Jakubowski (91 kg) 17 czerwca w 1/16 finału stanie oko w oko z 22-letnim Ukraińcem Ramazanem Muslimovem, aktualnym brązowym medalistą Mistrzostw Europy do lat 22 i młodzieżowym wicemistrzem Europy (2013). W razie zwycięstwa w walce o ćwierćfinał powalczy z Irlandczykiem Darrenem O`Neill.

Aleksander Stawirej (+91 kg) 16 czerwca w 1/16 finału zmierzy się z 20-letnim mistrzem Łotwy (2015-2016), Evandersem Servutsem i jeżeli z nim wygra, to w kolejnym pojedynku zaboksuje z Anglikiem Frazerem Clarke`em.

Opracował: Jarosław Drozd

42. ME: ZAPOWIADA SIĘ WIELKI TURNIEJ. NA STARCIE MEDALIŚCI WIELKICH IMPREZ I 37 OLIMPIJCZYKÓW

tiszczenko1

Losowanie 42. Mistrzostw Europy Seniorów (Elite) w Boksie dopiero jutro w południe, ale my zapraszamy już teraz do analizy szans naszych pięściarzy na sukces w Charkowie. Jak wiadomo tegoroczne Mistrzostwa Starego Kontynentu to zarazem turniej kwalifikacyjny do Mistrzostw Świata w Hamburgu, który będzie promował aż 80 pięściarzy (po 8 z każdej kategorii wagowej) z Europy do startu w światowym czempionacie. Kto wystąpi na ringu w Charkowie? Udało nam się ustalić nazwiska 200 z anonsowanych 270 pięściarzy z 39 krajów, którzy staną do walki o medale i kwalifikacje.

Pisaliśmy w tygodniu o tym, że na Ukrainę wybrali się mistrz olimpijski Rosjanin Evgeniy Tishchenko (91 kg), wicemistrzowie Francuz Sofiane Oumiha (60 kg) i Azer Lorenzo Sotomayor (64 kg) oraz brązowi medaliści IO w Rio de Janeiro – Rosjanin Vitaliy Dunaytsev (64 kg) i Azer Kamran Shakhsuvarly (75 kg). Oprócz nich w ringowe szranki stanie 32 innych ubiegłorocznych olimpijczyków, w tym nasz faworyt, Igor Jakubowski (91 kg), który jako jedyny z Polaków ma szansę na to, by być rozstawionym.

Pisząc o gwiazdach turnieju nie można także zapomnieć o brązowych medalistach olimpijskich z Londynu (2012) Litwinie Evaldasie Petrauskasie (64 kg) i Włochu Vincenzo Mangiacapre (69 kg) oraz najbardziej chyba doświadczonym z całej stawki Mołdawianinie Veaceslavie Gojanie (56 kg), który zdobył brąz podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie (2008).

Złotych medali z 2015 roku bronić będzie 6 pięściarzy: Vasiliy Egorov (Rosja, 49 kg), Daniel Asenov (Bułgaria, 52 kg), Vitaliy Dunaytsev (Rosja, 64 kg), Petr Khamukov (Rosja, 75 kg), Joe Ward (Irlandia, 81 kg) i wspomniany Tishchenko. Do Charkowa przyjechało także 5 wicemistrzów Europy: Otar Eranosyan (Gruzja, 60 kg), Pat McCormack (Anglia, tym razem 69 kg), Pavel Kostromin (Białoruś, 69 kg), Peter Mullenberg (Holandia, 81 kg), nasz Igor Jakubowski oraz 9 brązowych medalistów z Samokova.

Jeśli dodamy do tego grona 5 złotych medalistów Igrzysk Europejskich (2015) – Elvina Mamishzade (Azerbejdżan, 52 kg), Bakhtovara Nazirova (Rosja, 56 kg), Sotomayora, Parviz Bagirova (Azerbejdżan, 69 kg) i Abdulkadira Abdullayeva (Azerbejdżan, 91 kg) oraz 5 srebrnych medalistów z Baku: Brendana Irvine (Irlandia, tym razem 52 kg), Dmitriya Asanova (Białoruś, 56 kg), Oumiha, Mangiacapre i Valentino Manfredonię (Włochy, 81 kg) okaże się, że czeka nas niezwykle emocjonujący turniej.

Mimo trudnego zadania z optymizmem czekamy na jutrzejsze losowanie. Nasi pięściarze pokazali już w tym roku, że potrafią boksować na europejskim poziomie a jeśli dopisze im nieco szczęścia podczas układania drabinek, to stać ich nie tylko na kwalifikacje ale i medale.  

LISTA STARTOWA 42. ME SENIORÓW W BOKSIE [CHARKÓW 2017]

49 KG
Jakub Słomiński
Gal Yafai (Anglia)
Artur Hovhannisyan (Armenia)
Masud Yusifzade (Azerbejdżan)
Evgeniy Karmilchyk (Białoruś)
Tinko Banabakov (Bułgaria)
Nodari Darbaidze (Gruzja)
Samuel Carmona (Hiszpania)
Vasiliy Egorov (Rosja)
Muhammet Ünlü (Turcja)
Nazar Kurotchin (Ukraina)
Gabor Virban (Węgry)
Federico Serra (Włochy)

52 KG
Maciej Jóźwik
Niall Farrell (Anglia)
Narek Abgaryan (Armenia)
Elvin Mamishzade (Azerbejdżan)
Sergey Loban (Białoruś)
Daniel Asenov (Bułgaria)
Gabriel Escobar (Hiszpania)
Brendan Irvine (Irlandia)
Marius Vyšniauskas (Litwa)
Daniil Platonovschi (Mołdawia)
Tarik Ibrahim (Niemcy)
Tamir Galanov (Rosja)
Batuhan Çiftçi (Turcja)
Dmitro Zamotayev (Ukraina)
Istvan Szaka (Węgry)
Manuel Cappai (Włochy)

56 KG
Jarosław Iwanow
Krenar Zeneli (Albania)
Peter McGrail (Anglia)
Tayfur Aliyev (Azerbejdżan)
Dmitriy Asanov (Białoruś)
Stefan Ivanov (Bułgaria)
Jordan Rodriguez (Francja)
Severiane Chiladze (Gruzja)
Jose Quiles (Hiszpania)
Kurt Walker (Irlandia)
Veaceslav Gojan (Mołdawia)
Bakhtovar Nazirov (Rosja)
Robert Jitaru (Rumunia)
Viliam Tanko (Słowacja)
Lee McGregor (Szkocja)
Ali Ihsan Alagaş (Turcja)
Mykola Butsenko (Ukraina)
Nandor Csoka (Węgry)
Raffaele Di Serio (Włochy)

60 KG
Adrian Kowal
Calum French (Anglia)
Karen Tonakanyan (Armenia)
Javid Chalabiyev (Azerbejdżan)
Vazgen Safaryants (Białoruś)
Elian Dimitrov (Bułgaria)
Stipan Prtenjača (Chorwacja)
Sofiane Oumiha (Francja)
Otar Eranosyan (Gruzja)
Enrico La Cruz (Holandia)
Patrick Monagan (Irlandia)
Edgaras Skurdelis (Litwa)
Mihail Cvasiuc (Mołdawia)
Arthur Bril (Niemcy)
Gabil Mamedov (Rosja)
Răzvan Andreiana (Rumunia)
Michal Takacs (Słowacja)
Ibrahim Gökçek (Turcja)
Yuriy Shestok (Ukraina)
Francesco Splendori (Włochy)

64 KG
Mateusz Polski
Luke McCormack (Anglia)
Hovhannes Bachkov (Armenia)
Daniel Janicijevic (Austria)
Lorenzo Sotomayor (Azerbejdżan)
Maksim Visloukh (Białoruś)
Erik Agateljan (Czechy)
Wahid Hambli (Francja)
Lasha Guruli (Gruzja)
Johan Orozco (Hiszpania)
Sean McComb (Irlandia)
Evaldas Petrauskas (Litwa)
Dumitru Galagot (Mołdawia)
Wladislaw Baryshnik (Niemcy)
Hadi Srour (Norwegia)
Vitaliy Dunaytsev (Rosja)
Nicunor Ciobanu (Rumunia)
Yohanes Berhane (Szwecja)
Yasin Yilmaz (Turcja)
Mger Oganesyan (Ukraina)
Richard Kovacs (Węgry)
Paolo Di Lernia (Włochy)

69 KG
Damian Kiwior
Pat McCormack (Anglia)
Gor Yeritsyan (Armenia)
Marcel Rumpler (Austria)
Parviz Bagirov (Azerbejdżan)
Pavel Kostromin (Białoruś)
Adem Fetahović (Bośnia i Hercegowina)
Simeon Chamov (Bułgaria)
Marko Zeljko (Chorwacja)
Zdeněk Chládek (Czechy)
Zaal Kvachatadze (Gruzja)
Steven Donnelly (Irlandia)
Saimonas Banys (Litwa)
Vasile Belous (Mołdawia)
Abass Baraou (Niemcy)
Jamsid Nazari (Norwegia)
Sergey Sobylinskiy (Rosja)
Adolphe Sylva (Szwecja)
Onur Şipal (Turcja)
Evgen Barabanov (Ukraina)
Andras Vadasz (Węgry)
Vincenzo Mangiacapre (Włochy)

75 KG
Bartosz Gołębiewski
Arjon Kajoshi (Albania)
Ben Whittaker (Anglia)
Arman Darchinyan (Armenia)
Edin Avdic (Austria)
Kamran Shahsuvarly (Azerbejdżan)
Vitaliy Bondarenko (Białoruś)
Sandro Poletan (Bośnia i Hercegowina)
Arman Hakobyan (Bułgaria)
Mate Rudan (Chorwacja)
Vitalij Bojko (Czechy)
Konstantin Khvistani (Gruzja)
Max van der Pas (Holandia)
Emmett Brennan (Irlandia)
Victor Carapcevschi (Mołdawia)
Silvio Schierle (Niemcy)
Petr Khamukov (Rosja)
Vitalie Mîrza (Rumunia)
John Docherty (Szkocja)
Mariusz Gnas (Szwecja)
Birol Aygün (Turcja)
Olexandr Khizhnyak (Ukraina)
Zoltan Harcsa (Węgry)
Salvatore Cavallaro (Włochy)

81 KG
Arkadiusz Szwedowicz
Tom Whittaker-Hart (Anglia)
Eldar Guliyev (Azerbejdżan)
Mikhail Dauhaliavets (Białoruś)
Džemal Bošnjak (Bośnia i Hercegowina)
Radoslav Panataleyev (Bułgaria)
Damir Plantić (Chorwacja)
Mamadou Bakary Diabira (Francja)
Iago Kiziria (Gruzja)
Alejandro Camacho (Hiszpania)
Peter Mullenberg (Holandia)
Joe Ward (Irlandia)
Paulius Zujevas (Litwa)
Athanasios Kazakis (Niemcy)
Bogdan Juratoni (Rumunia)
Matus Strnisko (Słowacja)
Denis Kaufer (Szwecja)
Cem Karlidag (Turcja)
Volodimir Skripka (Ukraina)
Pal Kovacs (Węgry)
Valentino Manfredonia (Włochy)

91 KG
Igor Jakubowski
Emiliano Xhediku (Albania)
Cheavon Clarke (Anglia)
Narek Manasyan (Armenia)
Stefan Nikolic (Austria)
Abdulkadir Abdullayev (Azerbejdżan)
Vladislav Smyaglikov (Białoruś)
Kristian Dimitrov (Bułgaria)
Alen Babić (Chorwacja)
Paul Omba Biongolo (Francja)
Nikoloz Begadze (Gruzja)
Roy Korving (Holandia)
Darren O’Neill (Irlandia)
Tadas Tamašauskas (Litwa)
Nikolas Weizmann (Niemcy)
Evgeniy Tishchenko (Rosja)
Catalin Cristea (Rumunia)
Scott Forrest (Szkocja)
Burak Aksin (Turcja)
Ramazan Muslimov (Ukraina)
Adam Hamori (Węgry)
Simone Fiori (Włochy)

+91 KG
Aleksander Stawirej
Frazer Clarke (Anglia)
Gurgen Hovhannisyan (Armenia)
Aleksandar Mraovic (Austria)
Magomedrasul Majidov (Azerbejdżan)
Alexandr Kaleyev (Białoruś)
Petar Belberov (Bułgaria)
Djamili Dine Aboudou (Francja)
Mikheil Bakhtidze (Gruzja)
Dean Gardiner (Irlandia)
Mantas Valavičius (Litwa)
Alexei Zavatin (Mołdawia)
Peter Kadiru (Niemcy)
Maxim Babanin (Rosja)
Mihai Nistor (Rumunia)
Viktor Vikhrist (Ukraina)
Guido Vianello (Włochy)

Opracował: Jarosław Drozdeubc_2017_landing_promo

 

42. ME: MISTRZ OLIMPIJSKI TISHCHENKO ORAZ MEDALIŚCI Z RIO WYSTĄPIĄ W CHARKOWIE

eubc_2017_landing_promo

Mistrz olimpijski Rosjanin Evgeniy Tishchenko (91 kg), wicemistrzowie Francuz Sofiane Oumiha (60 kg) i Azer Lorenzo Sotomayor (64 kg) oraz brązowi medaliści IO w Rio de Janeiro – Rosjanin Vitaliy Dunaytsev (64 kg) i Azer Kamran Shakhsuvarly (75 kg) wystąpią w zbliżających się 42. Mistrzostwach Europy w Charkowie.

Wprawdzie pierwsze walki turnieju, który zarazem jest kwalifikacją do Mistrzostw Świata w Hamburgu, rozpoczną się 16 czerwca, część ekip podała składy, w jakich wystąpi na Ukrainie. Jak dotąd znamy kadry Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Bułgarii, Francji, Hiszpanii, Irlandii, Polski, Rosji i Szwecji.

Oprócz wspomnianych medalistów ostatnich IO w Rio de Janeiro, na ringu w Charkowie zobaczymy m.in. aktualnych mistrzów Europy Vasiliya Egorova (Rosja, 49 kg), Daniela Asenova (Bułgaria, 52 kg), Petra Khamukova (Rosja, 75 kg) i Joe Warda (Irlandia, 81 kg) oraz srebrnych medalistów sprzed 2 lat z Samokova Pavla Kostromina (Białoruś, 69 kg), Petera Mullenberga (Holandia, 81 kg) i Igora Jakubowskiego (Polska, 91 kg).

Oto oficjalne składy na ME:

Armenia: Artur Hovhannisyan (49 kg), Narek Abgaryan (52 kg), Karen Tonakanyan (60 kg), Hovhannes Bachkov (64 kg), Gor Yeritsyan (69 kg), Arman Darchinyan (75 kg), Narek Manasyan (91 kg) i Gurgen Hovhannisyan (+91 kg).

Azerbejdżan: Masud Yusifzade (49 kg), Elvin Mamishzade (52 kg), Tayfur Aliyev (56 kg), Javid Chalabiyev (60 kg), Lorenzo Sotomayor (64 kg), Parviz Bagirov (69 kg), Kamran Shahsuvarly (75 kg), Eldar Guliyev (81 kg), Abdulkadir Abdullayev (91 kg) i Magomedrasul Majidov (+91 kg).

Białoruś: Evgeniy Karmilchyk (49 kg), Sergey Loban (52 kg), Dmitriy Asanov (56 kg), Vazgen Safaryants (60 kg), Maksim Visloukh (64 kg), Pavel Kostromin (69 kg), Vitaliy Bondarenko (75 kg), Mikhail Dauhaliavets (81 kg), Vladislav Smyaglikov (91 kg) i Alexandr Kaleyev (+91 kg).

Bułgaria: Tinko Banabakov (49 kg), Daniel Asenov (52 kg), Stefan Ivanov (56 kg), Elian Dimitrov (60 kg), Simeon Chamov (69 kg), Arman Hakobyan (75 kg), Radoslav Panataleyev (81 kg), Kristian Dimitrov (91 kg) i Petar Belberov (+91 kg).

Francja: Jordan Rodriguez (56 kg), Sofiane Oumiha (60 kg), Wahid Hambli (64 kg), Mamadou Bakary Diabira (81 kg), Paul Omba Biongolo (91 kg) i Djamili Dine Aboudou (+91 kg).

Hiszpania: Samuel Carmona (49 kg), Gabriel Escobar (52 kg), Jose Quiles (56 kg), Johan Orozco (64 kg) i Alejandro Camacho (81 kg).

Irlandia: Brendan Irvine (52 kg), Kurt Walker (56 kg), Patrick Mongan (60 kg), Sean McComb (64 kg), Steven Donnelly (69 kg), Emmett Brennan (75 kg), Joe Ward (81 kg), Darren O’Neill (91 kg) i Dean Gardiner (+91 kg).

Polska: Jakub Słomiński (49 kg), Maciej Jóźwik (52 kg), Jarosław Iwanow (56 kg), Adrian Kowal (60 kg), Mateusz Polski (64 kg), Damian Kiwior (69 kg), Bartosz Gołębiewski (75 kg), Arkadiusz Szwedowicz (81 kg), Igor Jakubowski (91 kg) i Aleksander Stawirej (+91 kg).

Rosja: Vasiliy Egorov (49 kg), Tamir Galanov (52 kg), Bakhtovar Nazirov (56 kg), Gabil Mamedov (60 kg), Vitaliy Dunaytsev (64 kg), Sergey Sobylinskiy (69 kg), Petr Khamukov (75 kg), Georgiy Kushitashvili (81 kg), Evgeniy Tishchenko (91 kg) i Maxim Babanin (+91 kg).

Szwecja: Yohanes Berhane (64 kg), Adolphe Sylva (69 kg), Mariusz Gnas (75 kg) i Denis Kaufer (81 kg).

OFICJALNY PROGRAM MISTRZOSTW EUROPY

16 czerwca (piątek)
17:00 Eliminacje 49 kg, 52 kg, 69 kg, +91 kg

17 czerwca (sobota)
13:30 Eliminacje 60 kg, 64 kg
17:00 Eliminacje 60 kg, 75 kg

18 czerwca (niedziela)
13:30 Eliminacje 69 kg, 81 kg
17:00 Eliminacje 56 kg, 64 kg, 91 kg

19 czerwca (poniedziałek)
13:30 Eliminacje 49 kg, 75 kg
17:00 Eliminacje 60 kg, +91 kg

20 czerwca (wtorek)
13:30 Eliminacje 56 kg, 91 kg
17:00 Eliminacje 52 kg, 75 kg

21 czerwca (środa)
13:30 Ćwierćfinały 49 kg, 56 kg, 64 kg, 75 kg, 91 kg
17:00 Ćwierćfinały 52 kg, 60 kg, 69 kg, 81 kg, +91 kg

22 czerwca (czwartek)
Dzień wolny

23 czerwca (piątek)
13:30 Półfinały 49 kg, 56 kg, 64 kg, 75 kg, 91 kg
17:00 Półfinały 52 kg, 60 kg, 69 kg, 81 kg, +91 kg

24 czerwca (sobota)
15:00 Finały

Opracował: Jarosław Drozd

PIĘCIU POLAKÓW W FINAŁACH 7. MTB IM. ZYGMUNTA CHYCHŁY W GDAŃSKU

Chychla2017

W decydująca fazę wszedł rozgrywany po raz siódmy w Gdańsku Międzynarodowy Turniej Bokserski im. Zygmunta Chychły. Kibice, który zgromadzili się wokół ringu rozstawionego pod Dworem Artusa oglądali interesujące zawody, w których główne role odgrywają Kazachowie, Rosjanie, Niemcy i oczywiście Polacy. Turniej jest tym bardziej interesujący, że oprócz zawodników miejscowego klubu SAKO, Biało-Czerwonych barw bronią także reprezentanci Polski z wicemistrzem Europy i olimpijczykiem z Rio de Janeiro, Igorem Jakubowskim (91 kg) na czele.

Zawodnik z Konina, który starannie i z racji leczonych urazów także ostrożnie przygotowuje się do startu w Mistrzostwach Europy, które za 12 dni rozpoczną się w Charkowie pokonał dzisiaj na punkty (3-0) Abbasa Ammara z Niemiec. Drugim Polakiem, który wygrał dziś pojedynek był broniący tytułu sprzed roku, Filip Wąchała (64 kg), który wypunktował Niemca Ahmeda Al-Saady. Dla 19-latka z SAKO było to drugie zwycięstwo turniejowe, gdyż wczoraj wygrał (2-1) z Kazachem Nurbolem Kalzhanovem.

Cenne wygrane odnieśli wczoraj szczecinianie Tomasz Resól (56 kg) i Łukasz Stanioch (81 kg). Pierwszy z nich pewnie wypunktował (3-0) wicemistrza Holandii Simona Promesa, zaś drugi w takich samych rozmiarach pokonał reprezentanta Niemiec, Michaela Eiferta. Niestety dziś obaj Polacy przegrali swoje walki. Tomasz z doświadczonym Rosjaninem Romanem Podoprigorą, zaś Łukasz z brązowym medalistą młodzieżowych mistrzostw Chorwacji, Leo Cvetkovicem.

Nie mieli dzisiaj szczęścia brązowy medalista Polski wagi średniej (75 kg) Rafał Perczyński oraz młody zawodnik SAKO Gdańsk, Łukasz Zyguła (69 kg). Pierwszy po twardym boju przegrał z Rosjaninem Vadimem Tukovem, zaś drugi na skutek kontuzji lewego łuku brwiowego został w 1. starciu odesłany do narożnika w walce z mocno bijącym mańkutem z Kazachstanu, Maulenem Oskenbekiem.

Jutro w walkach finałowych zobaczymy 5 Polaków. Dorian Mospinek (49 kg) zmierzy się z Kazachem Samatem Zetibayevem, Maciej Jóźwik (52 kg) z Kazachem Kuanyshem Duisenbayem, Filip Wąchała (64 kg) z Niemcem Danielem Jassem, Igor Jakubowski (91 kg) z Rosjaninem Georgiyem Junovidovem i Kamil Bodzioch (+91 kg) z Holendrem Staleyem Koemansem.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [2 czerwca 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

56 KG
Tomasz Resól (Polska) – Simon Pormes (Holandia) 3-0

60 KG
Kanat Koptleuov (Kazachstan) – Surik Jangojan (Niemcy) 3-0
Filip Barak (Czechy) – Marko Krizanovic (Chorwacja) 3-0
Romano Marengo (Holandia) – Dominik Palak (Polska) 2-1

64 KG
Filip Wąchała (Polska) – Nurbol Kalzhanov (Kazachstan) 2-1

69 KG
Magomed Schachidov (Niemcy) – Mate Rudan (Chorwacja) 3-0
Maulen Oskenbek (Kazachstan) – Brandon Mullenberg (Holandia) 3-0
Łukasz Zyguła (Polska) – Patrik Patak (Słowacja) 3-0

81 KG
Łukasz Stanioch (Polska) – Michael Eifert (Niemcy) 3-0

91 KG
Magzhan Bazarbay (Kazachstan) – Adrian Chmielewski (Niemcy) 3-0

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [3 czerwca 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Kuanysh Duisenbay (Kazachstan) – Maksim Brusnicki (Rosja) KO 2

56 KG
Roman Sharafa (Niemcy) – Igor Pertot (Chorwacja) 3-0
Roman Podoprigora (Rosja) – Tomasz Resól (Polska) 3-0

60 KG
Beslan Temirkanov (Rosja) – Kanat Koptilev (Kazachstan) 2-1
Filip Barak (Słowacja) – Romano Marengo (Holandia) WO.

64 KG
Daniel Jass (Niemcy) – Alexander Toth (Słowacja) 3-0
Filip Wąchała (Polska) – Ahmed Al-Saady (Niemcy) 3-0

69 KG
Khariton Agrba (Rosja) – Magomed Schachidov (Niemcy) 3-0
Maulen Oskenbek (Kazachstan) – Łukasz Zyguła (Polska) RSC 1 (kontuzja)

75 KG
Vladislavs Jaskuls (Holandia) – Ike Schmidt (Niemcy) 2-1
Vadim Tukov (Rosja) – Rafał Perczyński (Polska) 3-0

81 KG
Bekzat Nurdauletov (Kazachstan) – Rick de Nooijer (Holandia) 3-0
Leo Cvetkovic (Chorwacja) – Łukasz Stanioch (Polska) 2-1

91 KG
Igor Jakubowski (Polska) – Abbas Ammar (Niemcy) 3-0
Georgiy Junovidov (Rosja) – Magzan Bazar (Kazachstan) 2-1

+91 KG
Stanley Koemans (Holandia) – Ayboldy Daurenuly (Kazachstan) 3-0

ZAPRASZAMY DO GDAŃSKA NA 7. MTB. IM. ZYGMUNTA CHYCHŁY

gdansk_mini

W dniach od 2 do 4 czerwca, przed Dworem Artusa na Długim Targu w Gdańsku, odbędzie się 7. Międzynarodowy Turniej Bokserski im. Zygmunta Chychły. Przez kolejne trzy dni, począwszy od godz. 12.00, w ringu zobaczymy zawodników z Niemiec (Brandenburgii oraz Bawarii), Rosji (Kaliningradu), Chorwacji, Słowacji, Holandii, Kazachstanu, Uzbekistanu oraz Polski. Wśród zaproszonych gości są m.in. prezes PZB Leszek Piotrowski oraz wiceprezesi Grzegorz Nowaczek i Maciej Demel.

Z naszych rodaków w Gdańsku wystąpią: ubiegłoroczny zwycięzca Filip Wąchała (64 kg), jego koledzy z SAKO Gdańsk Łukasz Zyguła (69 kg), Dominik Palak (60 kg) i Rafał Perczyński (75 kg) oraz kadrowicze Dorian Mospinek (49 kg), Maciej Jóźwik (52 kg), Tomasz Resól (56 kg), Łukasz Stanioch (81 kg) i Kamil Bodzioch (+91 kg). Organizatorzy anonsowali także występ wicemistrza Europy i uczestnika IO w Rio de Janeiro, Igora Jakubowskiego (91 kg), który od kilku tygodni walczy z czasem, by wyleczyć kontuzję na Mistrzostwa Europy w Charkowie.

Dodajmy, że organizatorzy kolejną turniejową odsłoną przypomną postać Zygmunta Chychły, pierwszego polskiego mistrza olimpijskiego (Helsinki, 1952) w boksie. Przypominamy, że patron zawodów rok przed Igrzyskami został mistrzem Europy (Mediolan, 1951). Sukces ten powtórzył podczas Mistrzostw Europy w Warszawie (1953), będąc chorym na gruźlicę.

HARMONOGRAM ZAWODÓW

01.06.2017 (czwartek)
16:00 – 18:00 – przyjazd ekip
18:00 – waga zawodników
21:00 – konferencja techniczna, losowanie – Hotel Artus ul. Piwna 36/39

02.06.2017 (piątek)
10:00 – badania lekarskie
11:00 – walki pokazowe
11:50 – Oficjalne rozpoczęcie
12:00 – walki turniejowe

03.06.2017 (sobota)
10:00 – badania lekarskie
11:00 – walki pokazowe
12:00 – walki turniejowe

04.06.2017 (niedziela)
10:00 – badania lekarskie
11:00 – walki pokazowe
12:00 – walki turniejowe

BIAŁO-CZERWONI ROZBILI W KIELCACH ARMENIĘ 14-6

mateusz_polski1

Na 3 tygodnie przed rozpoczęciem Mistrzostw Europy, reprezentacja Polski seniorów w boksie pokonała ekipę Armenii 14-6. Było to zarazem trzecie, kolejne zwycięstwo Biało-Czerwonych w cyklu tegorocznych meczów międzypaństwowych, firmowanych mianem Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego. W kieleckiej hali MOSiR przy ul. Krakowskiej podopieczni trenera Karola Chabrosa wygrali w ringu 6 pojedynków (Maciej Jóźwik, Jarosław Iwanow, Adrian Kowal, Mateusz Polski, Daniel Adamiec i Aleksander Stawirej) oraz jeden walkowerem (Jakub Słomiński).

Dodajmy, że po raz kolejny na słowa uznania zasłużyła cała polska drużyna, która jest na ostatniej prostej przed wyjazdem na Ukrainę. W ringu zauważalna była tendencja zwyżkowa formy u wszystkich Polaków, co cieszy, gdyż zaprezentowali ją na tle bardzo wymagających rywali z Armenii. Najcenniejszą wiktorię zanotował Mateusz Polski (64 kg), pokonując pewnie (3-0) – mimo małego kryzysu w 3. starciu – ubiegłorocznego olimpijczyka Hovhannesa Bachkova (także ćwierćfinalistę Mistrzostw Świata oraz Mistrzostw Europy).

Do gustu licznie zgromadzonej publiczności przypadł zapewne ofensywny i zaawansowany technicznie boks Jarosława Iwanowa (56 kg), który w 1. starciu potężnym prawym posadził na deski Erika Petrosyana, a następnie do końca pojedynku powiększał przewagę nad bezradnym rywalem. Na wskroś ofensywnie zaprezentował się Adrian Kowal (60 kg), spychając do głębokiej defensywy seriami ciosów wysokiego i silnego fizycznie mistrza Armenii, Karena Tonakanyana. Na tle wyższego rywala od 2. starcia dobrze radził sobie także Maciej Jóźwik (52 kg). Odważny i nieszablonowy mańkut, Vahe Badalyan był na pewno idealnym przetarciem dla szczecinianina przed ME w Charkowie.

Cenne doświadczenia w zwycięskich walkach z Yurą Darabyanem i Gurgenem Hovhanisyanem zdobyli Daniel Adamiec (75 kg) i Aleksander Stawirej (+91 kg), jakkolwiek na Ukrainę z tej dwójki pojedzie najprawdopodobniej tylko ten drugi. Nasz najwyższy i najcięższy zawodnik systematycznie buduje swoje międzynarodowe doświadczenie a pokonanie niewygodnego, ważącego 118 kg przeciwnika na pewno dodatkowo wzmocni jego psychikę.

Dzielnie w ringu poczynali sobie także trzej Polacy, którzy zeszli z ringu pokonani. Najbliższy wygranej był Damian Kiwior (69 kg), który w ringowe szachy został nieznacznie pokonany przez drugiego z ormiańskich olimpijczyków, Vladimira Margaryana. Z kolei Bartosz Gołębiewski (75 kg) przegrał z najlepszym w ekipie gości, Armanem Darchinyanem. Wnioski wyciągnięte przez Polaka z wydarzeń piątkowego wieczoru powinny zaowocować już podczas Mistrzostw Starego Kontynentu. Twardy charakter pokazał w ringu Jan Sosnowski (91 kg), który zainkasował wiele mocnych ciosów utalentowanego Nareka Manasyana. Mimo to niezłomnie do ostatniego gongu walczył z nim o zwycięstwo.

ŚWIATOWA KONFRONTACJA BOKSU OLIMPIJSKIEGO
POLSKA – ARMENIA 14-6
[Kielce, 26 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG: Jakub Słomiński WO.
52 KG: Maciej Jóźwik – Vahe Badalyan 3-0
56 KG: Jarosław Iwanow – Erik Petrosyan 3-0
60 KG: Adrian Kowal – Karen Tonakanyan 3-0
64 KG: Mateusz Polski – Hovhannes Bachkov 3-0
69 KG: Vladimir Margaryan – Damian Kiwior 2-1
75 KG: Daniel Adamiec – Yura Darabyan 3-0
75 KG: Arman Darchinyan – Bartosz Gołębiewski 3-0
91 KG: Narek Manasyan – Jan Sosnowski 3-0
+91 KG: Aleksander Stawirej – Gurgen Hovhanisyan 3-0

ODMŁODZONA EKIPA ARMENII PRZETESTUJE W KIELCACH BIAŁO-CZERWONYCH

bachkov

Jutro w Kielcach reprezentacja Polski seniorów po raz trzeci w tym roku stanie w szranki Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego. Tym razem Biało-czerwoni podejmą u siebie ekipę Armenii. Kibice, którzy zasiądą na trybunach hali MOSiR przy ul. Krakowskiej zobaczą 9 pojedynków w wagach od muszej (52 kg) do superciężkiej (+91 kg), ze zdublowaną kategorią średnią (75 kg), ale bez papierowej (49 kg) i półciężkiej (81 kg).

Z planowanej karty walk najciekawiej zapowiadają się rywalizacje tegorocznych mistrzów naszego kraju Mateusza Polskiego (64 kg) z ubiegłorocznym olimpijczykiem Hovhannesem Bachkovem (aktualny jeszcze ćwierćfinalista Mistrzostw Świata oraz Mistrzostw Europy – na zdjęciu) i Damiana Kiwiora (69 kg) z leworęcznym Vladimirem Margaryanem, który również ma za sobą start przed rokiem na IO w Rio de Janeiro.

Ormianie przyjadą do Kielc w odmłodzonym składzie m.in. z Vahe Badalyanem (52 kg – młodzieżowy wicemistrz Europy z 2015 r.), Erikiem Petrosyanem (56 kg – brązowy medalista Mistrzostw Europy kadetów z 2012 r.), czy Narekiem Manasyanem (91 kg – brązowy medalista Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich z Nanjing, Młodzieżowych Mistrzostw Świata z 2014 r. i Mistrzostw Europy kadetów).

Aktualnymi mistrzami Armenii są Badalyan (co ciekawe w wyższej wadze, do 56 kg), Karen Tonakanyan (60 kg) i Manasyan. Z kolei „średni” Armen Darchinyan podczas ubiegłorocznych mistrzostw Armenii zdobył srebrny medal w wadze do 69 kg.

Niestety w jutrzejszym meczu nie zobaczymy anonsowanych wcześniej Jakuba Słomińskiego (49 kg), Arkadiusza Szwedowicza oraz Igora Jakubowskiego (91 kg). W przypadku dwóch pierwszych nie dojechali ich przeciwnicy (w tym olimpijczyk Artur Hovhannisyan). Natomiast absencja Igora w kolejnym międzynarodowym starcie ma związek z leczoną przez niego kontuzją.

ZESTAW PAR MECZOWYCH

52 KG: Maciej Jóźwik – Vahe Badalyan
56 KG: Jarosław Iwanow – Erik Petrosyan
60 KG: Adrian Kowal – Karen Tonakanyan
64 KG: Mateusz Polski – Hovhannes Bachkov
69 KG: Damian Kiwior – Vladimir Margaryan
75 KG: Daniel Adamiec/Bartosz Gołębiewski – Yura Darabyan/Arman Darchinyan
91 KG: Jan Sosnowski – Narek Manasyan
+91 KG: Aleksander Stawirej – Gurgen Hovhanisyan

HOLENDRZY NAJLEPSI W FINAŁACH 34 MTB. IM. F. STAMMA. „ZŁOTY” MATEUSZ KOSTECKI

mateusz_kostecki_desant

Organizatorzy tegorocznego 34. Międzynarodowego Turnieju im. Feliksa Stamma stanęli na wysokości zadania, serwując kibicom znakomicie podane, efektowne widowisko. W warszawskiej hali Torwar znów słychać było bokserski gong, a w ringu zobaczyliśmy 20 najlepszych pięściarzy i 10 najlepszych pięściarek turnieju, którzy zaprezentowali interesujący boks. Nas najbardziej ucieszył triumf Mateusza Kosteckiego (69 kg – na zdjęciu), który jako jedyny z Biało-Czerwonych zwyciężył w finale. Ale de facto „zwycięzców” było co najmniej dwóch, bo przecież Adrian Kowal (60 kg) stoczył porywający bój z wicemistrzem olimpijskim Sofiane Oumiha i mimo iż po jego zakończeniu do góry powędrowała ręka Francuza, pięściarz z Lublina mógł czuć się wygranym tych zawodów.

Trener reprezentacji Polski, Karol Chabros, ma ciekawy materiał do analizy, bo w całym turnieju jego zawodnicy stoczyli aż 30 walk z zagranicznymi rywalami, z których wygrali 13 i przegrali 17. Kształtuje się zatem w głowie naszego szkoleniowca ostateczny skład drużyny, którą zabierze do Charkowa na Mistrzostwa Europy, jakże ważne w kontekście Mistrzostw Świata w Hamburgu. Kibiców, którzy zapewne mieli apetyt na więcej finałowych zwycięstw, cieszy triumf Mateusza Kosteckiego, którego w ub. roku pozbawiono szansy walki o przepustkę olimpijską na turnieju w wenezuelskim Vargas.

„Kostek” (a właściwie jego wysoka forma) to nie jedyne odkrycie turnieju. Świetnie w rywalizację „średnich” włączył się najbardziej zapracowany zawodnik polskiej drużyny, Stanisław Gibadło (75 kg), który aż czterokrotnie stawał w ringu i niewiele brakowało, by pokonał w finale doświadczonego i niewygodnego w boksowaniu Holendra Maxa van der Pasa. Właśnie pięściarze ‚Oranje” wywalczyli najwięcej turniejowych złotych medali (3), wyprzedzając Francję i Kazachstan (po 2).

Wśród pań najlepsze wrażenie wywarła na wszystkich weteranka światowych ringów, 37-letnia Finka Mira Potkonen. Brązowa medalistka olimpijska z Rio de Janeiro nie zamierza wieszać rękawic na kołku i postawiła sobie za cel zdobycie złota na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Nie mniej nadziei na taki sukces mają Turcy, którzy począwszy od warszawskiego turnieju będą przez trzy kolejne lata promować talent swojej gwiazdy Busenaz Surmeneli, dla której zwycięstwo w 34. MTB im. Feliksa Stamma jest największym sukcesem w trwającej dopiero piąty miesiąc seniorskiej karierze.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [Warszawa, 6 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

KOBIETY
51 KG Virginia Fuchs (USA) – Busenaz Cakiroglu (Turcja) 5-0
57 KG Anna Alimardanova (Azerbejdżan) – Wendy Casey (USA) 5-0
60 KG Mira Potkonen (Finlandia) – Natalia Shadrina (Rosja) 5-0
69 KG Nadine Apetz (Niemcy) – Shahla Allakhverdieva (Azerbejdżan) 5-0
75 KG Busenaz Surmeneli (Turcja) – Maily Nicar (Francja) 5-0

MĘŻCZYŹNI
49 KG Shalkar Aikhynbay (Kazachstan) – Jakub Słomiński (Polska) 5-0
52 KG David Alaverdian (Izrael) – Maciej Jóźwik (Polska) 5-0
56 KG Jordan Fernandez (Francja) – Jarosław Iwanow (Polska) 5-0
60 KG Sofiane Oumiha (Francja) – Adrian Kowal (Polska) 5-0
64 KG Askar Erubek (Kazachstan) – Wahid Hambli (Francja) 4-1
69 KG Mateusz Kostecki (Polska) – Kieran Molloy (Irlandia) 3-1
75 KG Max Van Der Pas (Holandia) - Stanisław Gibadło (Polska) 3-2
81 KG Peter Mullenberg (Holandia) – Arkadiusz Szwedowicz (Polska) 5-0
91 KG Roy Korving (Holandia) – Erik Tlkanec (Słowacja) 5-0
+91 KG Joseph Goodall (Australia) – Aleksander Stawirej (Polska) 4-1

AŻ 8 POLSKICH SZANS NA ZWYCIĘSTWA W FINAŁACH 34. MTB. IM. FELIKSA STAMMA

Szwedowicz_bundesliga

Aż osiem szans na zwycięstwa w finałach 34. Międzynarodowego Turnieju im. Feliksa Stamma będą mieli jutro reprezentanci Polski. W II serii walk półfinałowych, które zakończyły się w warszawskim Hotelu „Airport Okęcie” swoje pojedynki wygrali Mateusz Kostecki (69 kg), Stanisław Gibadło (75 kg), Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) i Aleksander Stawirej (+91 kg).

Najcięższy pojedynek stoczył Mateusz Kostecki, pokonując niejednogłośnie na punkty (3-2) po bardzo wyrównanym i trudnym do punktowania boju dotychczasowego lidera tej kategorii i tegorocznego mistrza Polski, Damiana Kiwiora. Trwa świetna passa drugiego po Kosteckim komandosa, czyli Stanisława Gibadło. Dzisiaj pięściarz niedawno boksujący w barwach Carbo Gliwice wygrał (4-1) trzecią turniejową walkę, tym razem z wicemistrzem Szkocji Darrenem Johnstone`em. Ładny dla oka boks oparty na technice, timingu i wzorowej pracy nóg pokazał Arkadiusz Szwedowicz. Jego rywal, wicemistrz Szwecji Denis Kauffer, nie był w stanie nadążyć za szczecinianinem i nie zdołał zrobić użytku ze sporej tężyzny fizycznej. W końcu Aleksander Stawirej zebrał kolejną porcję ringowego doświadczenia z twardym oraz nieustępliwym mistrzem Norwegii, Simenem Nysaetherem.

Jutro w hali Torwar podopiecznych trenera Karola Chabrosa zobaczymy w 8 z 10 pojedynków finałowych. Najmocniejszych rywali mają Adrian Kowal (60 kg), Gibadło i Szwedowicz, ale dla każdego z Polaków będzie to bezcenna próba przed najważniejszymi w tym roku startami, czyli Mistrzostwami Europy w Charkowie oraz – miejmy nadzieję – Mistrzostwami Świata w Hamburgu.

WYNIKI II SERII WALK PÓŁFINAŁOWYCH [Warszawa, 5 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

69 KG
Mateusz Kostecki (Polska)Damian Kiwior (Polska) 3-2
Kieran Molloy (Irlandia) – Garnik Papikyan (Armenia) 5-0

75 KG
Stanisław Gibadło (Polska) – Darren Johnstone (Szkocja) 4-1
Max Van Der Pas (Holandia) – Viktor Murashkin (Białoruś) 5-0

81 KG
Arkadiusz Szwedowicz (Polska) – Denis Kauffer (Szwecja) 4-1
Peter Mullenberg (Holandia) – Bek Nurmagabet (Kazachstan) 3-2

+91 KG
Aleksander Stawirej (Polska) – Simen Nysaether (Norwegia)  3-2
Joseph Goodall (Australia) – Djamili Dine Aboudou (Francja) 3-2

ZESTAW PAR FINAŁOWYCH

49 KG Jakub Słomiński (Polska) – Shalkar Aikhynbay (Kazachstan)
52 KG Maciej Jóźwik (Polska) – David Alaverdian (Izrael)
56 KG Jarosław Iwanow (Polska) – Jordan Fernandez (Francja)
60 KG Adrian Kowal (Polska) – Sofiane Oumiha (Francja)
64 KG Wahid Hambli (Francja) – Askar Erubek (Kazachstan)
69 KG Mateusz Kostecki (Polska) – Kieran Molloy (Irlandia)
75 KG Stanisław Gibadło (Polska) – Max Van Der Pas (Holandia)
81 KG Arkadiusz Szwedowicz (Polska) – Peter Mullenberg (Holandia)
91 KG Roy Korving (Holandia) – Erik Tlkanec (Słowacja)
+91 KG Aleksander Stawirej (Polska) – Joseph Goodall (Australia)

TRZY ZWYCIĘSTWA POLAKÓW W I SERII PÓŁFINAŁÓW 34. MTB IM. FELIKSA STAMMA

słomiński

Bardzo dobry boks zaprezentowali reprezentanci Polski w I serii półfinałów 34. Międzynarodowego Turnieju im. Feliksa Stamma. Z czwórki podopiecznych trenera Karola Chabrosa swoje walki wygrali Jakub Słomiński (49 kg – na zdjęciu), Jarosław Iwanow (56 kg) i Adrian Kowal (60 kg) ale na słowa uznania zasłużyli także Dorian Mospinek (49 kg) i szczególnie Mateusz Polski (64 kg), którzy musieli zejść z ringu pokonani.

Jakub Słomiński zastopował w 2. starciu przez RSC (po trzech liczeniach) walczącego z odwrotnej pozycji miniaturowego mistrza Armenii Gaspara Babalkayana. Z kolei Jarosław Iwanow udzielił brązowemu medaliście mistrzostw Irlandii, Casey`owi Mylesowi, lekcji technicznego boksu, wygrywając pewnie na punkty. W końcu Adrian Kowal ambitnym finiszem zapewnił sobie niejednogłośne zwycięstwo (3-2) nad niezłym Finem Arslanem Khatajevem.

Niestety nie wszystkich sędziów przekonał do siebie dzisiaj swoim boksem Mateusz Polski, który stoczył bardzo efektowny pojedynek z Wahidem Hambli i wydawało się, że po zakończeniu walki to jego ręka powędruje w górę. Niestety 3 z 5 sędziów opowiedziało się za wicemistrzem Francji. Piąty z Polaków, Dorian Mospinek, zaliczył natomiast pierwszą poważną lekcję międzynarodowego boksu, przegrywając z brązowym medalistą mistrzostw Kazachstanu, Shalkarem Aikynbayem.

Tak, więc w jutrzejszych finałach zobaczymy co najmniej czterech Polaków. Do Macieja Jóźwika (52 kg) dołączyli już trzej koledzy z kadry. Słomiński zmierzy się ze wspomnianym Aikynbayem, Iwanow z Francuzem Jordanem Fernandezem, zaś Kowal z wicemistrzem olimpijskim z Rio de Janeiro, Francuzem Sofiane Oumiha.

WYNIKI I SERII WALK PÓŁFINAŁOWYCH [Warszawa, 5 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Jakub Słomiński (Polska) – Gaspar Babalkayan (Armenia) RSC 2
Shalkar Aikhynbay (Kazachstan) – Dorian Mospinek (Polska) 5-0

56 KG
Jarosław Iwanow (Polska) – Casey Myles (Irlandia) 5-0
Jordan Fernandez (Francja) – Villiam Tanko (Słowacja) 5-0

60 KG
Adrian Kowal (Polska) – Arslan Khatajev (Finlandia) 3-2
Sofiane Oumiha (Francja) – Harry Garside (Australia) 5-0

64 KG
Wahid Hambli (Francja) – Mateusz Polski (Polska) 3-2
Askar Erubek (Kazachstan) – Yohannes Berhane (Szwecja) 4-1

91 KG
Roy Korving (Holandia) – Paul Omba Biongolo (Francja) 5-0
Erik Tlkanec (Słowacja) – Scott Forrest (Szkocja) 5-0

NASI KADROWICZE I …KOMANDOSI AWANSOWALI DO PÓŁFINAŁÓW

kowal_adrian

W Warszawie zakończył się drugi dzień zmagań pięściarzy w 34. Memoriale im. Feliksa Stamma. Na ringu w Hotelu „Airport Okęcie” w pojedynkach ćwierćfinałowych wystąpiło 14 Polaków. Zwycięstwa odniosło 6 z nich: kadrowicze Adrian Kowal (60 kg), Mateusz Polski (64 kg), Damian Kiwior (69 kg) i Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) oraz dwaj komandosi z WKS Desant Kraków i WKS Desant Gliwice, boksujący w Warszawie z klubowego przygotowania: Mateusz Kostecki (69 kg) i Stanisław Gibadło (75 kg).

Podopieczni Karola Chabrosa rozpoczęli znakomicie od efektownego zwycięstwa Adriana Kowala, który w 1. starciu dwukrotnie posłał na deski Szkota Kierana McMastera (brązowy medalista swojego kraju) ale ostatecznie przeboksował z nim pełen dystans, pewnie wygrywając na punkty. Mateusz Polski zrobił swoje, zaznaczając w każdej z rund przewagę nad niewygodnym Ukraińcem Yuriyem Shepelyukiem. Z kolei Damian Kiwior, walcząc z wyższym od siebie o głowę brązowym medalistą mistrzostw Szkocji Seanem Engiem pokazał celne oko i zróżnicowane akcje w ofensywie. Arkadiusz Szwedowicz w ostatnim starciu swojego pojedynku pokazał charakter mistrza, przechylając na swoją stronę szalę w walce z wysokim Niemcem Athanasiosem Kazakisem.

Bardzo dobrą dyspozycję zaprezentowali dwaj żołnierze z Krakowa. Mateusz Kostecki pewnym zwycięstwem nad wysokim wicemistrzem Szwecji Adolpe Sylvą pokazał, że zbyt wcześnie skreślono go w ub. roku z notesu trenera kadry narodowej i jest gotowy na międzynarodowe próby. Natomiast Stanisław Gibadło po wyrównanym pojedynku pokonał faworyzowanego wicemistrza Polski, Daniela Adamca i po porażce Bartosza Gołębiewskiego jest jedynym Biało-czerwonym w turniejowej wadze średniej.

Jutro pojedynki półfinałowe, w których wystąpi 10 Polaków. Jakub Słomiński (49 kg) zmierzy się z mistrzem Armenii Gasparem Babalkyanem, Dorian Mospinek (49 kg) z Kazachem Shalkarem Aikhybayem, Jarosław Iwanow (56 kg) z brązowym medalistą mistrzostw Irlandii Casey`em Mylesem, Kowal z Finem Arslanem Khataevem, Polski z wicemistrzem Francji Wahidem Hambli, Kiwior z Kosteckim, Gibadło z wicemistrzem Szkocji Darrenem Johnstone`em, Szwedowicz z wicemistrzem Szwecji Denisem Kaufferem oraz Aleksander Stawirej (+91 kg) z Norwegiem Simonem Nysaetherem.

Dodajmy, że mamy także jednego finalistę, Macieja Jóźwika (52 kg), w którego kategorii do turnieju zgłosił się tylko Izraelczyk David Alaverdian.

WYNIKI WALK 1/4 FINAŁU [Warszawa, 4 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

60 KG
Adrian Kowal (Polska) – Kieran McMaster (Szkocja) 5-0
Arslan Khataev (Finlandia) – Radomir Obruśniak (Polska) 3-2
Harry Garside (Australia) – Dmytro Kartashov (Ukraina) 5-0
Sofiane Oumiha (Francja) – Enrico LaCruz (Holandia) 4-1

64 KG
Mateusz Polski (Polska) – Yuriy Shepelyuk (Ukraina) 5-0
Wahid Hambli (Francja) – Łukasz Niemczyk (Polska) 5-0
Askar Erubek (Kazachstan) – Sean Spence (Szkocja) 5-0
Yohannes Berhane (Szwecja) – Rafał Grabowski (Polska) 5-0

69 KG
Damian Kiwior (Polska) – Sean Eng (Szkocja) 4-1
Mateusz Kostecki (Polska) – Adolpe Sylva (Szwecja) 5-0
Kieran Molloy (Irlandia) – Maksymilian Gibadło (Polska) 5-0
Garnik Papikyan (Armenia) – Delano James (Holandia) 4-1

75 KG
Darren Johnstone (Szkocja) – Bartosz Gołębiewski (Polska) 4-1
Stanisław Gibadło (Polska)Daniel Adamiec (Polska) 3-2
Max Van Der Pas (Holandia) – Oliver Flodin (Szwecja) 5-0
Viktor Murashkin (Białoruś) – Stephan Nikitin (Niemcy) 4-1

81 KG
Arkadiusz Szwedowicz (Polska) – Athanasios Kazakis (Niemcy) 3-2
Denis Kauffer (Szwecja) – Mateusz Goiński (Polska) 5-0
Bek Nurmagabet (Kazachstan) – Jan Dzanaj (Słowacja) 5-0
Peter Mullenberg (Holandia) – Mamadou Diabira (Francja) 5-0

91 KG
Roy Korving (Holandia) – Mario Mackanic (Słowacja) 5-0
Paul Omba Biongolo (Francja) – Jason Whateley (Australia) 4-1
Erik Tlkanec (Słowacja) – Lucian Kuhne (Niemcy) 5-0
Scott Forrest (Szkocja) – Jan Sosnowski (Polska) 3-0

77 ZAWODNIKÓW STANIE W WARSZAWIE W SZRANKI 34. MTB IM. FELIKSA STAMMA

MTB_Stamm_2017

Dzisiaj pierwszy dzień najważniejszego międzynarodowego turnieju bokserskiego, jaki jest od 40 lat rozgrywany w Polsce, czyli 34. Memoriału im. Feliksa Stamma. Na starcie zobaczymy 77 pięściarzy (56 zagranicznych i 21 Polaków). Najbardziej utytułowani z nich to wicemistrz olimpijski z Rio de Janeiro (2016) Sofiane Oumiha (Francja, 60 kg), dwukrotny wicemistrz Europy Peter Mullenberg (Holandia, 81 kg), brązowi medaliści Mistrzostw Europy z Samokova (2015) Enrico LaCruz (Holandia, 60 kg) oraz Igrzysk Europejskich z Baku (2015) Villiam Tanko (Słowacja, 56 kg) i Mateusz Polski (Polska, 64 kg).

Ogółem w Warszawie, oprócz Polaków, zobaczymy pięściarzy z 13 krajów: Armenii, Australii, Finlandii, Francji, Irlandii, Izraela, Kazachstanu, Niemiec, Norwegii, Słowacji, Szkocji, Szwecji i Ukrainy.

Trener kadry narodowej, Karol Chabros desygnował do startu 21 zawodników. Są nimi: Jakub Słomiński i Dorian Mospinek (49 kg), Maciej Jóźwik (52 kg), Jarosław Iwanow (56 kg), Radomir Obruśniak i Adrian Kowal (60 kg), Łukasz Niemczyk, Rafał Grabowski i Mateusz Polski (64 kg), Mateusz Kostecki, Maksymilian Gibadło, Kamil Holka i Damian Kiwior (69 kg), Daniel Adamiec, Stanisław Gibadło i Bartosz Gołębiewski (75 kg), Mateusz Goiński i Arkadiusz Szwedowicz (81 kg), Jan Sosnowski (91 kg) oraz Aleksander Stawirej i Mateusz Figiel (+91 kg).

Z krajowej czołówki brakuje w tym zestawieniu leczącego uraz Igora Jakubowskiego (91 kg), czterech tegorocznych mistrzów Polski Dawida Miziołka (52 kg), Tomasza Resóla (56 kg), Marka Pietruczuka (60 kg) i Pawła Wierzbickiego (+91 kg) oraz wicemistrzów Kacpra Harkawego (52 kg), Dawida Michelusa (64 kg), Patryka Cichego (69 kg) i Andrzeja Szkuty (91 kg).

PROGRAM TURNIEJU

3 maja 2017 roku (środa)
14.00 – I seria walk eliminacyjnych
19.00 – II seria walk eliminacyjnych

4 maja 2017 roku (czwartek)
11.00 – I seria walk ćwierćfinałowych
17.00 – II seria walk ćwierćfinałowych

5 maja 2017 roku (piątek)
11.00 – I seria walk półfinałowych
17.00 – II seria walk półfinałowych

6 maja 2017 roku (sobota)
18.00 – gala finałowa

 

W BRODNICY POKONUJEMY NIEMCÓW 12-8! DOBRY PROGNOSTYK PRZED MTB IM. F. STAMMA

Szwedowicz_bundesliga

Kibice zgromadzeni w piątek (21 kwietnia) w Hali OSiR przy ul. Królowej Jadwigi 1 w Brodnicy byli świadkami bokserskich emocji, jakie zgotowali im reprezentanci Polski i Niemiec. Międzypaństwowy mecz, organizowany w ramach projektu PZB pod nazwą Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego, zakończył się zwycięstwem Biało-Czerwonych 12-8, na co złożyły się punkty wywalczone przez Jakuba Słomińskiego (49 kg), Macieja Jóźwika (52 kg), Mateusza Polskiego (64 kg), Bartosza Gołębiewskigo (75 kg), Arkadiusza Szwedowicza (81 kg) i Jana Sosnowskiego (91 kg).

Wyróżnić należy wszystkich podopiecznych trenera Karola Chabrosa, którzy położyli na szali maksimum swoich umiejętności i aktualnej dyspozycji. Potwierdzeniem ich coraz lepszej dyspozycji ma być zbliżający się MTB im. Feliksa Stamma oraz kolejny mecz w ramach Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego z Armenią, która zastąpi anonsowanych wcześniej Rosjan.

Ciesząc się z cennego zwycięstwa nie zapominajmy, że nasi zachodni sąsiedzi nie przywieźli do Brodnicy swojego pierwszego garnituru. Właściwie tylko dwaj niemieccy zawodnicy mogą czuć się blisko nominacji do kadry na Mistrzostwa Europy i może nawet Mistrzostwa Świata. Mam tu na myśli Murata Yilderima (60 kg) i Abbasa Baraou (69 kg). Tak się składa, że obaj zaprezentowali w meczu z Polakami najwyższy poziom, pokonując naszych czołowych pięściarzy Radomira Obruśniaka i Damiana Kiwiora i były to walki na solidnym europejskim poziomie.

Wyrównany i na wysokim poziomie był także pojedynek dwóch zawodników, którzy niedawno boksowali w barwach Rafako Hussars Poland, czyli Mateusza Polskiego z Kastriotem Sopą. Przerwanie tej rywalizacji w 3. starciu z powodu kontuzji łuku brwiowego Niemca nie miała wpływu na jej ostateczną ocenę, gdyż lepsze wrażenie pozostawiał po sobie Polak.

Bardzo efektownie na tle swoich niedoświadczonych na międzynarodowych ringach przeciwników wypadli Maciej Jóźwik (52 kg) i Arkadiusz Szwedowicz (81 kg). Boksowali zarówno pięknie dla oka, jak i skutecznie i ekonomicznie, momentami jakby oszczędzając siły na kolejne starty. Bartosz Gołębiewski (75 kg) potwierdził opinię nieustępliwego pięściarza o bardzo mocnym uderzeniu, o czym niegdyś przekonał się już Zoltan Harcsa, zawodnik lepszy o klasę od młodego Silvio Schierle, na którego liczą niemieccy trenerzy.

Cieszy kolejna wygrana Jakuba Słomińskiego (49 kg), z każdym występem boksującego coraz pewniej siebie oraz Jana Sosnowskiego (91 kg), który godnie zastąpił Igora Jakubowskiego, pokonując mistrza Niemiec Marco Deckmanna. Niewiele do sukcesu zabrakło Aleksandrowi Stawirejowi (+91 kg). Gdyby w 2. starciu nie był liczony po ciosie wielkiej nadziei niemieckiego boksu, Petera Kadiru, najprawdopodobniej wygrałby ostatni pojedynek meczu. Wygrać swój pojedynek mógł także Jarosław Iwanow (56 kg), który na pewno nie jest zawodnikiem gorszym od niemieckiego mańkuta, Hamsata Shadalova. Tym razem lepszym okazał się rywal, ale możliwości Polaka sięgają wyżej niż pokazał to piątkowa dyspozycja.

POLSKA vs NIEMCY 12-8 [na pierwszym miejscy zwycięzcy]

49 KG: Jakub Słomiński – Argishti Terteryan 3-0
52 KG: Maciej Jóźwik – Christopher Gorman 3-0
56 KG: Hamsat Shadalov – Jarosław Iwanow 3-0
60 KG: Murat Yilderim – Radomir Obruśniak 3-0
64 KG: Mateusz Polski – Kastriot Sopa TKO 3 (kontuzja)
69 KG: Abass Baraou – Damian Kiwior 3-0
75 KG: Bartosz Gołębiewski – Silvio Schierle 3-0
81 KG: Arkadiusz Szwedowicz – Michael Eifert 3-0
91 KG: Igor Jakubowski – Marco Deckmann 2-1
+91 KG: Peter Kadiru – Aleksander Stawirej 2-1

KTO Z KIM W MECZU POLSKA-NIEMCY? MISTRZOWIE OBU KRAJÓW WYSTAPIĄ W BRODNICY

pol_niem17mini

Już jutro (21 kwietnia) o godz. 18.00 w Hali OSiR przy ul. Królowej Jadwigi 1 w Brodnicy odbędzie się mecz międzypaństwowy, organizowany w ramach Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego, w którym rywalizować pięściarze seniorskich reprezentacji Polski i Niemiec. Kibice, którzy wybiorą się na to wydarzenie zobaczą w ringu m.in. pięciu aktualnych mistrzów Polski (Jakuba Słomińskiego, Mateusza Polskiego, Damiana Kiwiora, Bartosza Gołębiewskiego i Arkadiusza Szwedowicza) oraz dwóch złotych medalistów Mistrzostw Niemiec (Abbasa Baraou i Marco Deckmanna) a także jednego z dwóch polskich olimpijczyków z Rio de Janeiro, Igora Jakubowskiego (91 kg).

Dla trenerów obu drużyn (Karola Chabrosa i Eddie Bolgera) będzie to ważny element selekcji przed najważniejszymi imprezami sezonu, czyli Mistrzostwami Europy w Charkowie i Mistrzostwami Świata w Hamburgu. Goście, będący gospodarzem tej ostatniej imprezy, nie muszą się martwić o kwalifikację, stąd wysłanie do Polski młodej drużyny, w której znajduje się m.in. złoty medalista Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich z Nanjing (2014), młodzieżowy wicemistrz świata wagi z Sofii oraz młodzieżowy mistrz Europy z Kołobrzegu (2015) „superciężki” Peter Kadiru.

Zapowiadają się wielkie emocje, gdyż każdy z planowanych 10 pojedynków zapowiada się niezwykle interesująco. Ozdobą meczu mogą być rywalizacje liderów ekip – Mateusza Polskiego (64 kg) z Kastriotem Sopą, czy Damiana Kiwiora (69 kg) z Abbasem Baraou. Ciekawi jesteśmy także dyspozycji Igora Jakubowskiego, który z powodu kontuzji nie mógł wystartować w Mistrzostwach Polski w Człopie. Jego rywalem będzie bowiem ubiegłoroczny mistrz Niemiec, wspomniany Marco Deckmann. Z kolei Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) będzie miał okazję zrewanżowania się Michaelowi Eifertowi za porażkę poniesioną w marcu w meczu 1. Bundesligi.

ZESTAW PAR MECZOWYCH (na pierwszym miejscu Polacy):

49 KG: Jakub Słomiński – Argishti Terteryan
52 KG: Maciej Jóźwik – Christopher Gorman
56 KG: Jarosław Iwanow – Hamsat Shadalov
60 KG: Radomir Obruśniak – Murat Yilderim
64 KG: Mateusz Polski – Kastriot Sopa
69 KG: Damian Kiwior – Abass Baraou
75 KG: Bartosz Gołębiewski – Silvio Schierle
81 KG: Arkadiusz Szwedowicz – Michael Eifert
91 KG: Igor Jakubowski – Marco Deckmann
+91 KG: Aleksander Stawirej – Peter Kadiru

ZA DWA TYGODNIE MECZ MIĘDZYPAŃSTWOWY Z NIEMCAMI. POLACY ODKRYLI KARTY

jakubowski_baku_semi

Za dwa tygodnie (21 kwietnia) w Hali OSiR przy ul. Królowej Jadwigi 1 w Brodnicy odbędzie się mecz międzypaństwowy, organizowany w ramach Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego, w którym naprzeciwko siebie staną pięściarze seniorskich reprezentacji Polski i Niemiec. Dla obu ekip będzie to ważna próba przed Mistrzostwami Europy w Charkowie, które dla Biało-Czerwonych stanowić będą kwalifikacje do Mistrzostw Świata w Hamburgu.

Trener Karol Chabros powołał następujących zawodników: Jakuba Słomińskiego (49 kg), Macieja Jóźwika (52 kg), Adriana Kowala (56 kg), Radomira Obruśniaka (60 kg), Mateusza Polskiego (64 kg), Damiana Kiwiora (69 kg), Bartosza Gołębiewskiego (75 kg), Arkadiusz Szwedowicza (81 kg), Igora Jakubowskiego (91 kg) i Aleksandra Stawireja (+91 kg). Co ciekawe tylko pięciu z nich (Słomiński, Polski, Kiwior, Gołębiowski i Szwedowicz) to tegoroczni mistrzowie Polski.

Goście z Niemiec nie podali jeszcze ostatecznego składu, w jakim staną w szranki z Polakami w Brodnicy. Nowy pierwszy trener naszych zachodnich sąsiadów, 47-letni Irlandczyk Eddie Bolger, który stał w narożniku Michaela Conlana, gdy ten zdobywał w 2015 roku złoty medal Mistrzostw Świata w Dausze, powołał szeroką, 27-osobową kadrę na MŚ w Hamburgu.

Pierwszy skład: Christos Cherakis (49 kg), Hamza Touba (52 kg), Omar El Hag (56 kg), Murat Yilderim (60 kg), Artem Harutyunyan (64 kg), Abass Baraou (69 kg), Silvio Schierle (75 kg), Ibragim Bazuev (81 kg), Igor Teziev (91 kg) i Max Keller (+91 kg)
Drugi skład: Salah Ibrahim (49 kg), Tarik Ibrahim (52 kg), Dominik Hirsch (56 kg), Artur Bril (60 kg), Kastriot Sopa (64 kg), Paul Wall (69 kg), Stephan Nikitin (75 kg), Abdulrahman Abu-Lubdeh (81 kg), Marco Deckmann (91 kg) i Peter Kadiru (+91 kg)
Trzeci skład: Argishti Terteryan (49 kg), Hamsat Shadalov (56 kg), Robert Harutyunyan (60 kg), Wladislaw Baryshnik (64 kg), Arthur Krischanowski (69 kg), Artur Ohanyan-Beck i Brian Hellwig (obaj 75 kg).

W ciągu najbliższych dni przekonamy się zatem na ile prestiżowo potraktowany zostanie mecz z reprezentacją Polski.

88. MP SENIORÓW: TYLKO CZTERECH MISTRZÓW OBRONIŁO SWOJE PASY Z UBIEGŁEGO ROKU

szwedowicz_goinski

W miniony piątek (31 marca) w Człopie, po raz 88 w historii polskiego boksu olimpijskiego (zwanego dawniej amatorskim), wyłoniono mistrzów Polski seniorów w boksie. Zostali nimi (w kolejności wag): Jakub Słomiński (Wda Świecie, 49 kg), Dawid Miziołek (JKB Jawor Team Jaworzno, 52 kg), Tomasz Resól (BKS Skorpion Szczecin, 56 kg), Marek Pietruczuk (UMKS Victoria Ostrołęka, 60 kg), Mateusz Polski (KSW Róża Karlino, 64 kg), Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów, 69 kg), Bartosz Gołębiewski (KKB RUSHH Kielce, 75 kg), Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg), Jan Sosnowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz, 91 kg) i Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka, +91 kg).

Tak, więc tytuły mistrzowskie obroniło zaledwie 4 z 7 startujących mistrzów z ub. roku (Słomiński, Kiwior, Szwedowicz i Wierzbicki). Najbardziej emocjonujący pojedynek zobaczyliśmy na zakończenie finałów. Zarówno złoty medalista Paweł Wierzbicki, jak i dość nieoczekiwany wicemistrz kraju, Aleksander Stawirej (Ziętek Team Kalisz), rozgrzali publiczność heroicznym bojem, w którym obaj lądowali na deskach ringu. Wygrał starszy i bardziej doświadczony zawodnik z Sokółki, który jednak wyraźnie odczuwał trudy mistrzowskiego turnieju (stoczył o jedną walkę więcej w turnieju niż Stawirej).

Klasyfikację klubową 88. Mistrzostw Polski Seniorów w boksie wygrał BKS Skorpion Szczecin (212 punktów), wyprzedzając KKB RUSHH Kielce (92), BKS Hetmana Białystok (90), KSW Różę Karlino oraz UKS Boxing Sokółka (po 75). Szczecinianie wygrali również klasyfikację medalową (2 złota, 2 srebra i 1 brąz), zaś w rywalizacji Okręgowych Związków Bokserskich najlepszym okazał się Zachodniopomorski (377 punktów) przed Wielkopolskim (229) i Warszawsko-Mazowieckim (226).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [31 marca 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG: Jakub Słomiński (Wda Świecie) – Dorian Mospinek (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
52 KG: Dawid Miziołek (JKB Jawor Team Jaworzno) – Kacper Harkawy (BKS Skorpion Szczecin) 4-1
56 KG: Tomasz Resól (BKS Skorpion Szczecin) – Jarosław Iwanow (TS Wisła Kraków) 4-1
60 KG: Marek Pietruczuk (UMKS Victoria Ostrołęka) – Radomir Obruśniak (KSW Róża Karlino) 3-2
64 KG: Mateusz Polski (KSW Róża Karlino) – Dawid Michelus (UKS Kontra Elbląg) 5-0
69 KG: Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów) – Patryk Cichy (Boks Poznań Team) 5-0
75 KG: Bartosz Gołębiewski (KKB RUSHH Kielce) – Daniel Adamiec (KKB RUSHH Kielce) 5-0
81 KG: Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) 4-1
91 KG: Jan Sosnowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Andrzej Szkuta (UKS Boxing Sokółka) 3-0
+91 KG: Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka) – Aleksander Stawirej (Ziętek Team Kalisz) 4-1

[Fot. Barbara Sańko ©]

TRZY BRĄZOWE MEDALE POLAKÓW NA TURNIEJU O PUCHAR „CHEMII” W HALLE

kiwior_damian01

Trzy brązowe medale przywiozą z Halle reprezentanci Polski, którzy rywalizowali w 44. MTB o Puchar „Chemii” (Chemie Pokal). Dzisiaj w walkach półfinałowych zarówno Dawid Michelus (64 kg), jak i Damian Kiwior (69 kg) oraz Mateusz Figiel (+91 kg) musieli uznać wyższość swoich rywali, jakkolwiek w przypadku tego ostatniego porażka nie była już taka oczywista.

Trzy pojedynki zakończyły się werdyktami jednogłośnymi (5-0). Dawid przegrał z aktualnym mistrzem USA, Frediusem Rojasem Juniorem, Damian uległ boksującemu z kontry (mańkut), ubiegłorocznemu mistrzowi Kazachstanu, Ablaykhanowi Zhusupovowi, zaś Mateusz został uznany za przegranego w rywalizacji z niemal dwumetrowym (198 cm) brązowym medalistą ubiegłorocznych Mistrzostw Ukrainy, Andriyem Gorodetskyiem.

SZEŚCIU POLAKÓW OD JUTRA WALCZY W 44. MTB O PUCHAR „CHEMII” W HALLE

chemiepokal17

77 (choć wstępnie zgłoszono 115) zawodników z 13 krajów, w tym m.in. z Armenii, Kazachstanu, Rosji, Turcji, Ukrainy, USA, czy Ekwadoru), począwszy od dzisiaj stanie w szranki tradycyjnego 44. MTB o Puchar „Chemii” (Chemie Pokal) w Halle. Wśród nich znajduje się także sześcioosobowa reprezentacja Polski. Jak losowali „nasi”?

Tomasz Resól (56 kg) – w 1/4 finału (15 marca) stanie do walki ze znanym sobie z rozgrywek Bundesligi, byłym wicemistrzem Niemiec (2015), Oleksandrem Vasilenko.

Radomir Obruśniak (60 kg) – w 1/4 finału (15 marca) zmierzy się z ubiegłorocznym brązowym medalista Mistrzostw Niemiec, Muratem Yilderimem.

Dawid Michelus (64 kg) – w 1/4 finału (15 marca) zaboksuje z aktualnym wicemistrzem Niemiec i zarazem kolegą z Rafako Hussars Poland, Kastriotem Sopą z Niemiec.

Damian Kiwior (69 kg) – w 1/4 finału (15 marca) stanie do rywalizacji ze „starym znajomym” z Czech, Zdenkiem Chladkiem, który po dramatycznej walce wygrał z nim w Samsunie podczas turnieju kwalifikacyjnego do IO w Rio.

Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) w 1/4 finału (15 marca) powalczy z ćwierćfinalistą ubiegłorocznych Mistrzostw Rosji oraz brązowym medalistą mistrzostw swojego kraju z 2015 roku, Timurem Pirdamovem.

Mateusz Figiel (+91 kg) w 1/2 finału (16 marca) stanie oko w oko z brązowym medalistą ubiegłorocznych Mistrzostw Ukrainy, Andriyem Gorodetskyiem.

Jutrzejsze walki odbędą się w trzech seriach: o godz. 10.00, 15.00 i 19.30. O wynikach Biało-Czerwonych postaramy się Was informować na bieżąco.

chemie17

POLACY LEPSI OD BIAŁORUSINÓW NA RINGU W OSTROWCU ŚW. CZEKAMY NA MECZ Z NIEMCAMI

Szwedowicz_bundesliga

Sukcesem reprezentacji Polski seniorów zakończył się piątkowy mecz międzypaństwowy z Białorusią. Biało-Czerwoni w Hali Widowiskowej KSZO w Ostrowcu Świętokrzyskim w obecności 2600 widzów pokonali swoich rywali 14-10, wygrywając w ringu 6 z 11 walk oraz jedną walkowerem. Była to pierwsza impreza stojąca pod znakiem projektu Polskiego Związku Bokserskiego pt. „Światowa Konfrontacja Boksu Olimpijskiego”.

Punkty dla podopiecznych trenera Karola Chabrosa wywalczyli: Jakub Słomiński (49 kg), Adrian Kowal (56 kg), Mateusz Polski (64 kg), Bartosz Gołębiewski (75 kg), Mateusz Goiński (81 kg), Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) oraz Igor Jakubowski (91 kg). Najcenniejszym był z całą pewnością triumf Goińskiego nad Mikhailem Dauhaliavtsem, który reprezentował Białoruś podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie (2012) i Rio De Janeiro (2016).

Kolejny mecz w ramach „Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego” odbędzie się 21 kwietnia w Brodnicy, gdzie Polacy w ringu zmierzą się z Niemcami.

POLSKA – BIAŁORUŚ 14-10 [Ostrowiec Świętokrzyski, 03.03.2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG: Jakub Słomiński – Evgeniy Karmilchyk 2-1
52 KG: Sergey Loban – Maciej Jóźwik 2-1
56 KG: Adrian Kowal – Dmitriy Asanov WO.
60 KG: Evgeniy Shabelnik – Radomir Obruśniak 2-1
64 KG: Mateusz Polski – Mikhail Basyakov 3-0
69 KG: Yauheni Dauhaliavets – Damian Kiwior 3-0
75 KG: Andrey Mikhailov – Daniel Adamiec 3-0
75 KG: Bartosz Gołębiewski – Viktor Deshkevich 2-1
81 KG: Arkadiusz Szwedowicz – Gleb Sinkevich AB 3
81 KG: Mateusz Goiński – Mikhail Dauhaliavets 2-1
91 KG: Igor Jakubowski – Makxim Kozlov 3-0
+91KG: Alexandr Kaleyev – Kamil Bodzioch 3-0

BIAŁORUSKI TEST. W OSTROWCU ŚW. PIERWSZY Z PIĘCIU MIĘDZYNARODOWYCH MECZÓW KADRY

polska-białoruś17

W najbliższy piątek (3 marca) o godz. 18.00 w Hali Widowiskowej KSZO w Ostrowcu Świętokrzyskim odbędzie się mecz międzypaństwowy Polski z Białorusią, zapoczątkowujący nowy projekt Polskiego Związku Bokserskiego pt. „Światowa Konfrontacja Boksu Olimpijskiego”. Na kibiców czeka interesujące widowisko, na które złoży się 12 pojedynków, w których wystąpią czołowi zawodnicy obu krajów.

W drużynie gości na uwagę zasługuje obecność w składzie m.in. aktualnego brązowego medalisty Mistrzostw Świata z Dohy (2015), mistrza Europy z Samokova (2015) oraz srebrnego medalisty Igrzysk Europejskich z Baku (2015) Dmitriya Asanova (56 kg). Zapewne wysoko poprzeczkę postawi także znany z występów w lidze WSB, dwukrotny uczestnik Igrzysk Olimpijskich w Londynie (2012) i Rio de Janeiro (2016), Mikhail Dauhaliavets (81 kg). Czterej Białorusini (Evgeniy Karmilchyk, Sergey Loban, Asanov i Alexander Kaleyev) to aktualni mistrzowie swojego kraju.

Dodajmy, że reprezentację Polski czekają w tym roku jeszcze cztery mecze międzypaństwowe. 21 kwietnia Biało-Czerwoni zmierzą się z Niemcami, 26 maja w Kielcach z Rosją, 22 września z Irlandią oraz 27 października z Turcją. Najprawdopodobniej transmisje z meczów prowadzić będzie TVP Sport.

PRZEDMECZOWY ZESTAW PAR ZAWODNIKÓW [na pierwszym miejscu Polacy]

49 KG: Jakub Słomiński – Evgeniy Karmilchyk
52 KG: Maciej Jóźwik – Sergey Loban
56 KG: Adrian Kowal – Dmitriy Asanov
60 KG: Radomir Obruśniak – Evgeniy Shabelnik
64 KG: Mateusz Polski – Mikhail Basyakov
69 KG: Damian Kiwior – Yauheni Dauhaliavets
75 KG: Daniel Adamiec – Andrey Mikhailov
75 KG: Bartosz Gołębiewski – Viktor Deshkevich
81 KG: Arkadiusz Szwedowicz – Gleb Sinkevich
81 KG: Mateusz Goiński – Mikhail Dauhaliavets
91 KG: Igor Jakubowski – Maksim Kozlou
+91KG: Kamil Bodzioch – Alexandr Kaleyev

TRZY POLSKIE ZWYCIĘSTWA W NIEMIECKIEJ 1. BUNDESLIDZE

wierzbicki_sepolno

W miniony weekend odbyły się kolejne mecze niemieckiej 1. Bundesligi, w której boksują nasi pięściarze. Tym razem zwycięstwa zapisali na swoje konto Tomasz Resól (60 kg), Andrzej Szkuta (91 kg) oraz Paweł Wierzbicki (+91 kg).

Aż pięciu naszych rodaków wystąpiło w Dorf Mecklenburg, w meczu BT Hanse Wismar z UBV Schwedt. Wygrali gospodarze 13-11, w czym swój udział miał wspomniany Szkuta, pokonując (3-0) Mahmouta Kakeha. Dla gości punktował Resól, będąc lepszym (3-0) od Surika Jangojana. Niestety przegrali swoje walki Karol Kowal (64 kg) i Łukasz Stanioch (81 kg – obaj reprezentujący ekipę ze Schwedt) oraz Roger Hryniuk (+91 kg z Wismaru). Pierwszy uległ (1-2) Stewardowi Nasratowi, drugi (1-2) Razmikowi Harutyanowi, zaś trzeci (0-3) Erikowi Brechlinowi.

Z kolei w Hannowerze w ringu pojawili się Wierzbicki i Arkadiusz Szwedowicz (81 kg). Ich drużyna, BSK Hannover-Seelze, wygrała 13-11 z liderem grupy południowej, Nordhäuser SV. Dla gospodarzy punktował „Wierzba”, pokonując (3-0) Romana Gorsta, zaś Szwedowicz uległ (0-3) znakomitemu Holendrowi, Peterowi Mullenbergowi.

NIE MA POLSKIEGO TRIUMFU W DEBRECZYNIE. IGOR JAKUBOWSKI PRZEGRAŁ W FINALE

jakubowski_05

Bardzo liczyliśmy na to, że lider naszej kadry narodowej, Igor Jakubowski (91 kg), po raz trzeci pokona swojego rywala i przywiezie z Debreczyna puchar oraz złoty medal 61. Memoriału im. Istvana Bocskaia. Niestety wicemistrz Europy z Samokova (2015) po dyskusyjnym werdykcie uległ dzisiaj na punkty niespełna 21-letniemu byłemu młodzieżowemu mistrzowi świata i Europy, Chorwatowi Toniemu Filipi.

Trudno jednak mówić o porażce naszego mistrza, bo de facto na korzyść jego rywala lub bardziej na remis można było zapisać tylko 1. starcie. Wpływ na to mogła mieć bowiem akcja, która miała miejsce 35 sekund przed zakończeniem rundy, kiedy Igor po przestrzeleniu prawego sierpa nadział się na kontrę rywala, po której przyklęknął, a sędzia liczył go do „8″. Dodajmy, że do czasu tej niefortunnej akcji Polak wyraźnie kontrolował pojedynek, mając przewagę od pierwszego gongu nad rywalem.

W 2. i 3. starciu Jakubowski ruszył do ataku, by nadrobić stracony przez knockdown punkt i miał optycznie przewagę nad młodym rywalem, który jednak wyraźnie uaktywnił się od czasu wspomnianego liczenia. Niestety – zdaniem sędziów – w przekroju całego pojedynku lepszym był Filipi, dla którego zwycięstwo nad Polakiem jest bodajże najcenniejszym w krótkiej seniorskiej karierze.

IGOR JAKUBOWSKI ZNAKOMICIE WYWIĄZUJE SIĘ Z ROLI FAWORYTA. DZISIAJ FINAŁ

jakubowski_03

Najlepszy polski pięściarz minionego sezonu, wicemistrz Europy oraz olimpijczyk z Rio de Janeiro, Igor Jakubowski (91 kg) świetnie wywiązuje się z roli faworyta 61. Memoriału im. Istvana Bocskaia. Wczoraj na ringu w Debreczynie zawodnik z Konina pokonał na punkty (3-0) młodego Węgra Adama Hamori i w finale stanie do walki z niespełna 21-letnim Chorwatem Tonim Filipi.

Przewaga naszego zawodnika była wyraźna i nieco dziwi werdykt dwóch sędziów punktowych, którzy uznali ten bój za remisowy, tym bardziej, że rywal był liczony. Dodajmy, że Hamori, to jeden z najbardziej utalentowanych pięściarzy z Węgier (młodzieżowy wicemistrz Europy wagi półciężkiej z Dublina). Finałowy przeciwnik Igora także odnosił – jak dotąd – sukcesy tylko na młodzieżowych ringach – był m.in. wicemistrzem świata wagi ciężkiej z Sofii (2014) oraz wicemistrzem Europy z Zagrzebia (2014). Podczas ubiegłorocznych mistrzostw swojego kraju zdobył jednak tylko brązowy medal.

WYNIK WALKI

91 KG Igor Jakubowski – Adam Hamori (Węgry) 3-0 (28-27, 29-27, 29-27, 29-27, 28-28, 28-28)

TYLKO IGOR JAKUBOWSKI Z MEDALEM MEMORIAŁU IM. ISTVANA BOCSKAIA

jakubowski_04

We wczorajszych walkach ćwierćfinałowych mężczyzn 61. Memoriału im. Istvana Bocskaia w Debreczynie wystąpiło sześciu reprezentantów Polski. Do strefy medalowej awansował jednak jedynie wicemistrz Europy (2015) i olimpijczyk z Rio de Janeiro (2016), Igor Jakubowski (91 kg), który pokonał niejednogłośnie na punkty (4-1) Chorwata Lukę Pratijacica i dzisiaj w półfinale stanie oko w oko z Węgrem Adamem Hamorim.

Pięciu pozostałych kolegów „Cygana” przegrało swoje walk. Jakub Słomiński (49 kg) uległ aktualnemu mistrzowi Gruzji Nadari Darbaidze, Adrian Kowal (56 kg) mistrzowi Słowacji (wagi do 52 kg) Viliamowi Tanko, Karol Łapawa (60 kg) przegrał z czempionem Anglii z 2015 roku Luke`em McCormack`em, Mateusz Polski (64 kg) nie sprostał byłemu wicemistrzowi Europy (2013) Mołdawianinowi Dmitri Galagotowi, zaś Kamil Bodzioch (+91 kg) ubiegłorocznemu mistrzowi Białorusi Alexandrowi Kaleyevowi.

WYNIKI POSZCZEGÓLNYCH WALK

49 KG Jakub Słomiński – Nadari Darbaidze (Gruzja) 0-5 (26-30, 26-30, 26-30, 26-30, 27-29)
56 KG Adrian Kowal – Viliam Tanko (Słowacja) 0-5 (27-30, 27-30, 27-30, 27-30, 28-29)
60 KG Karol Łapawa – Luke McCormack (Anglia) RSC 1
64 KG Mateusz Polski – Dimitri Galagot (Mołdawia) 0-5 (27-30, 27-30, 27-30, 28-29, 28-29)
91 KG Igor Jakubowski – Luka Pratijacic (Chorwacja) 4-1 (30-27, 29-28, 29-28, 29-28, 28-29)
+91 KG Kamil Bodzioch – Alexandr Kaleyev (Białoruś) 0-5 (27-30, 27-30, 27-30, 27-30, 28-29)

TYLKO MATEUSZ POLSKI ZWYCIĘSKI W PIERWSZYM DNIU MEMORIAŁU BOCSKAIA

polski01

Pięciu reprezentantów Polski wystąpiło dzisiaj w pojedynkach 1/8 finału 61. Memoriału im. Istvana Bocskaia w Debreczynie. Najlepiej z nich zaprezentował się Mateusz Polski (64 kg), pokonując jednogłośnie na punkty (5-0) Erika Agateljana (aktualny mistrz Czech) i w ćwierćfinale zaboksuje z rutynowanym Mołdawianinem Dimitri Galagotem (wicemistrz Europy z 2013 roku).

Gorzej poszło jego czterem kolegom, którzy pożegnali się z turniejem. Warto jednak zaznaczyć, że każdy z nich miał wartościowego rywala. Maciej Jóźwik (52 kg) przegrał z aktualnym brązowym medalistą mistrzostw Kazachstanu Azatem Makhmetovem, Kamil Holka (69 kg) z mistrzem Węgier Andrasem Vadaszem, Bartosz Gołębiewski (75 kg) z ubiegłorocznym brązowym medalista mistrzostw Rosji Andreyem Kovalchukiem, zaś Mateusz Goiński (81 kg) z mistrzem Rosji sprzed dwóch lat, Georgiyem Kushitashvilim.

WYNIKI POSZCZEGÓLNYCH WALK

52 KG Maciej Jóźwik – Azat Makhmetov (Kazachstan) 0-5 (27-30, 27-30, 27-30, 27-30, 27-30)
64 KG Mateusz Polski – Erik Agateljan (Czechy) 5-0 (30-27, 30-27, 30-27, 30-27 i 29-28)
69 KG Kamil Holka – Andras Vadasz (Węgry) 0-5 (27-30, 27-30, 27-30, 28-29, 28-29)
75 KG Bartosz Gołębiewski – Andrey Kovalchuk (Rosja) 0-5 (28-29, 27-30, 27-30, 27-30, 27-30)
81 KG Mateusz Goiński – Georgiy Kushitashvili (Rosja) 0-5 (27-29, 27-30, 27-30, 27-30, 27-30)

W DEBRECZYNIE BIAŁO-CZERWONI POZNALI SWOICH RYWALI

mateusz_polski1

Reprezentanci Polski startujący w 61. Memoriale Istvana Bocskaia poznali swoich rywali. W Debreczynie o godz. 11.00 odbyła się bowiem waga i losowanie tego prestiżowego międzynarodowego turnieju, w którym wystąpi ogółem 126 zawodników z 22 państw. Na kogo trafili podopieczni trenera Karola Chabrosa?

Jakub Słomiński (49 kg, 9 zawodników) w ćwierćfinale zmierzy się z Gruzinem Nadari Darbaidze i w razie zwycięstwa trafi w półfinale na zwycięzcę pojedynku Gabor Virban (Węgry) – Francesco D’Alessandro (Włochy)

Maciej Jóźwik (52 kg, 14 zawodników) w 1/8 finału skrzyżuje rękawice z Kazachem Azatem Makhmetovem. Jeśli pokona pierwsza przeszkodę, to w ćwierćfinale zaboksuje z Anglikiem Williamem Cavleyem lub Włochem Cristianem Zarą.

Adrian Kowal (56 kg, 11 zawodników) w ćwierćfinale trafił na Słowaka Viliama Tanko. W razie awansu do półfinału zaboksuje Włochem z Raffaelle Di Serio lub Turkiem Ali Ishanem Alagasem.

Karol Łapawa (60 kg, 10 zawodników) w ćwierćfinale zmierzy się z Anglikiem Luke`em McCormack`em. Gdyby wygrał ten pojedynek, to w półfinale spróbowałby swoich sił w starciu z Gruzinem Giorgiem Gogashvilim lub Rosjaninem Konstantinem Bogomazovem.

Mateusz Polski (64 kg, 14 zawodników) w 1/8 finału stanie oko w oko z Czechem Erikiem Agateljanem. Jeśli go pokona, to w walce o półfinał zmierzy się z Walijczykiem Sean`em Spence`em lub Mołdawianinem Dmitri Galagotem.

Kamil Holka (69 kg, 16 zawodników) w 1/8 finału zaboksuje z doświadczonym Węgrem Andrasem Vadaszem. W razie zwycięstwa trafi w ćwierćfinale na Kazacha Ilyę Ochkina (KAZ) lub Besarta Kurhasku z Kosowa.

Bartosz Gołębiewski (75 kg, 16 zawodników) w 1/8 finału stanie w ringu naprzeciwko Rosjanina Andreya Kovalchuka. Jeżeli wygra, to w ćwierćfinale zaboksuje z Węgrem Barnabasem Hegyi lub Ukraińcem Andriyem Tereherią.

Mateusz Goiński (81 kg, 14 zawodników) w 1/8 finału będzie boksował z Rosjaninem Georgiyem Kushitashvilim. W razie zwycięstwa trafi w ćwierćfinale na Niemca Alberta Rennerta lub Chińczyka Huanga Jabina.

Igor Jakubowski (91 kg, 11 zawodników) w ćwierćfinale zmierzy się z Chorwatem Luką Pratijacicem. W razie zwycięstwa stanie oko w oko z Węgrem Adamem Hamori lub Chińczykiem Yu Fengkai.

Kamil Bodzioch (+91 kg, 13 zawodników) w ćwierćfinale skrzyżuje rękawice z Białorusinem Alexandrem Kaleyevem. W półfinale czekać na będzie Ukrainiec Viktor Vykhryst (UKR), Węgier Gabor Toth lub Kazach Nurlan Saparbay.

AŻ 170 ZAWODNIKÓW Z 24 KRAJÓW WYSTĄPI W DEBRECZYNIE. POLACY W PEŁNYM SKŁADZIE!

jakubowski_win_doha

170 zawodników z 24 krajów wystartuje jutro w Debreczynie w 61. Memoriale Istvana Bocskaia. Będzie to pierwszy w tym roku prestiżowy, międzynarodowy turniej bokserski, w którym od lat rywalizują najlepsi pięściarze świata. Oprócz Węgrów, prowadzonych przez byłą gwiazdę boksu olimpijskiego i zawodowego, Karoly Balzsaya, których wystąpi 23, najliczniejsze ekipy wystawili Ukraińcy i Polacy (zaprezentują się w pełnych 10-osobowych składach).

Nowy trener kadry narodowej seniorów, Karol Chabros, zabrał na Węgry następujących zawodników: Jakuba Słomińskiego (Wda Świecie, 49 kg), Macieja Jóźwika (BKS Skorpion Szczecin, 52 kg), Adriana Kowala (BKS Olimp  Lublin, 56 kg), Karola Łapawę (SW Gostyń, 60 kg), Mateusza Polskiego (KSW Róża Karlino, 64 kg), Kamila Holkę (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski, 69 kg), Bartosza Gołębiewskiego (RUSHH Kielce, 75 kg), Mateusza Goińskiego (KS Zagłębie Konin, 81 kg), Igora Jakubowskiego (KS Zagłębie Konin, 91 kg) i Kamila Bodziocha (Red Fighters Jelenia Góra, +91 kg).

Oprócz ekip Węgier, Ukrainy i Polski w ringu wystąpią m.in. pięściarze z Anglii, Armenii, Belgii, Białorusi, Chin, Chorwacji, Cypru, Czech, Gruzji, Holandii, Izraela, Kazachstanu, Kosowa, Mołdawii, Niemiec, Rosji, Słowacji, Słowenii, Szkocji, Turcji i Walii. Co ciekawe wśród największych gwiazd zawodów na wczorajszej konferencji prasowej zaprezentowano m.in. nazwisko naszego wicemistrza Europy Igora Jakubowskiego. Z powodu kontuzji łokcia nie wystąpi niestety najlepszy aktualnie pięściarz węgierski, Zoltan Harcsa (75 kg).

Najciekawsi uczestnicy 61. Memoriału Istvana Bocskaia:

49 KG
Lu Bin (Chiny) zawodowy mistrz świata APB (2015), olimpijczyk z Rio (2016), Młodzieżowy Mistrz Świata (2012)
Harvey Horn (Anglia) wicemistrz Europy (2015)

52 KG
Hu Jianguo (Chiny) brązowy medalista olimpijski (2016) i brązowy medalista Mistrzostw Świata (2015)

56 KG
Zhang Jiawei (Chiny) zawodowy mistrz świata APB (2015), srebrny medalista Igrzysk Azjatyckich (2010, 2014), olimpijczyk z Rio (2016)
Veaceslav Gojan (Mołdawia) mistrz Europy (2011), brązowy medalista olimpijski (2008)
Jack Bateson (Anglia) brązowy medalista Mistrzostw Europy (2013)

60  KG
Calum French (Anglia) niepokonany w 2016 roku (zwycięzca m.in. turniejów Tammer i Chemie Halle)
Konstantin Bogomazov (Rosja) uczestnik ligi WSB, srebrny medalista Mistrzostw Rosji (2016)
Miklos Varga (Węgry) brązowy medalista Mistrzostw Europy (2008, 2013)

64 KG
Dalton Smith (Anglia) finalista ligi WSB (2016)
Bekdaulet Ibragimov (Kazachstan) mistrz Kazachstanu (2016)
Dmitri Galagot (Mołdawia) wicemistrz Europy (2013)

69 KG
Liu Wei (Chiny) – brązowy medalista Mistrzostw Świata (2015), olimpijczyk z Rio (2016)
Onur Sipal (Turcja) zawodowy mistrz świata APB (2015), olimpijczyk z Rio (2016)
Zdeněk Chládek (Czechy) olimpijczyk z Londynu (2012)
Balázs Bacskai (Węgry) mistrz Europy (2010)

75 KG
Yinhang Wen (Chiny) młodzieżowy mistrz Azji (2010)
Radzsab Radzsabov (Rosja) złoty medalista Światowych Igrzysk Wojskowych (2015)
Yerik Alzsanov (Kazachstan) uczestniki ligi WSB, zwycięzca turnieju China Open (2016)

81 KG
Thomas Whittaker-Hart (Anglia) finalista ligi WSB (2016)
Georgi Kusitasvili (Rosja) mistrz Rosji (2015)

91 KG
Siergiej Novikov (Białoruś) brązowy medalista Mistrzostw Europy (2013)
Yu Fengkai (Chiny) olimpijczyk z Rio (2016)
Igor Jakubowski (Polska) wicemistrz Europy (2015), olimpijczyk z Rio (2016)
Scott Forrest (Szkocja) młodzieżowy wicemistrz świata (2012)
Islam Tekejev (Rosja) brązowy medalista Mistrzostw Rosji (2016)

+91 KG
Magomed Omarov (Rosja) mistrz Europy (2011), olimpijczyk z Londynu (2012)
Giorgi Chigladze (Gruzja) młodzieżowy wicemistrz świata (2016)

Opracował: Jarosław Drozd

ZMIENNE SZCZĘŚCIE POLAKÓW W 1. BUNDESLIDZE. BOKSOWAŁO ICH AŻ 7!

jozwik

Ze zmiennym szczęściem boksowali wczoraj Polacy w niemieckiej 1. Bundeslidze. Zwycięstwa odnieśli Maciej Jóźwik (56 kg) i Karol Kowal (64 kg), zaś z ringu pokonani schodzili Tomasz Resól (60 kg), Arkadiusz Szwedowicz (81 kg), Andrzej Szkuta (91 kg), Paweł Wierzbicki (+91 kg) oraz Roger Hryniuk (+91 kg).

Najwięcej – bo aż pięciu – „naszych” wystąpiło w Schwedt, w meczu miejscowego klubu UBV 1848 z BT Hanse Wismar. Wygrali gospodarze 14-9, dla których punktowali Jóźwik (pokonał Davida Khachatryana) i Kowal (wygrał z Stewardem Nasratem). Przegrali Resól (wypunktowany przez wicemistrza Niemiec sprzed 2 lat, Oleksandra Vasilenko) oraz reprezentujący zespół gości Szkuta (z Mahmoudem Kakehem) i Hryniuk (z weteranem Erikiem Brechlinem).

Z kolei w Nordhausen wystąpili Szwedowicz i Wierzbicki. Ich klub BSK Hannover-Seelze uległ niestety 9-15 z Nordhäuser SV, a obaj Polacy przegrali swoje walki jednogłośnie na punkty – pierwszy z doskonałym Holendrem Peterem Mullenbergiem, zaś drugi z tegorocznym mistrzem Niemiec, Maxem Kellerem.

DOBRY BILANS POLAKÓW W NIEMIECKIEJ 1. BUNDESLIDZE

Szwedowicz_bundesliga

Od 10 grudnia 2016 roku trwa kolejny sezon niemieckiej 1. Bundesligi, w której występują m.in. nasi pięściarze. „Polskimi” klubami są UBV 48 Schwedt i BSK Hannover-Seelze. W barwach pierwszego z nich boksują szczecinianie: Tomasz Resól (56 kg), Karol Kowal (64 kg), Łukasz Stanioch (81 kg) i Dawid Seńko (91 kg). Z kolei dwaj mistrzowie Polski – Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) i Paweł Wierzbicki (+91 kg) boksują dla ekipy Hannover-Seelze.

Jak dotąd Biało-Czerwoni radzą sobie całkiem dobrze, wygrywając 4 z 7 pojedynków. Dwukrotnie wygrywał Resól a po jednej wygranej zapisali na swoje konto Stanioch i Szwedowicz.  Wiele wskazuje na to, że w najbliższy weekend na niemieckich ringach zadebiutuje kolejny Polak, Andrzej Szkuta (91 kg), który związał się umową z ekipą Boxteam Hanse Wismar.

WYNIKI POLAKÓW W 1. BUNDESLIDZE W SEZONIE 2016/2017

UBV Schwedt
Tomasz Resól (56 kg) pokonał 3-0 Younesa Zaara (mistrz Niemiec do lat 21) oraz 2-1 Alena Rahimica (wicemistrz Niemiec do lat 21)
Karol Kowal (64 kg) przegrał 0-3 z Andranikiem Vaskanyanem
Łukasz Stanioch (81 kg) pokonał 3-0 Ammara Abduljabbara (brązowy medalista Mistrzostw Niemiec)
Dawid Seńko (91 kg) przegrał przez TKO w 1. starciu z Maxem Degenhardtem (brązowy medalista Mistrzostw Niemiec)

BSK Seelze
Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) pokonał 3-0 Maxa Meiera (brązowy medalista Mistrzostw Niemiec do lat 21)
Paweł Wierzbicki (+91 kg) przegrał 1-2 z Nico Malsamem

INDYWIDUALNE WYRÓŻNIENIA SERWISU POLSKIBOKS.PL ZA 2016 ROK – MĘŻCZYŹNI

nagr2016

Przed świętami przedstawiłem nazwiska zawodniczek, wyróżnionych przez serwis PolskiBoks.pl za sportowe wyniki osiągnięte w 2016 roku. Pora więc najwyższa, by przejść do wyróżnień dla najlepszych czterech polskich pięściarzy, występujących na ringach boksu olimpijskiego w ub. roku.

Wybór laureata w kategorii NAJLEPSZY SENIOR (Elite) był oczywisty. Skazywany przez wielu w Baku na porażkę Igor Jakubowski (Zagłębie Konin, 91 kg) w świetnym stylu wygrał w czerwcu międzykontynentalny turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. I mimo, że w Brazylii, podobnie jak Tomasz Jabłoński (SAKO Gdańsk, 75 kg), przegrał pierwszy pojedynek, to w skali minionego roku zasłużył na wyróżnienie. Nasz drugi olimpijczyk wygrał wprawdzie międzynarodowy turniej w kazachskim Atyrau, ale jego ranga była niższa niż zawodów w Baku. Obaj nasi najlepsi pięściarze, aktualni jeszcze wicemistrzowie Europy, nie boksowali z krajowymi rywalami, z powodów zdrowotnych będąc aktywnymi tylko do sierpnia 2016 r.

Wyróżnienie dla NAJLEPSZEGO JUNIORA (youth) kończącego się roku otrzymał młodzieżowy wicemistrz Europy z Anapy, Kamil Offman (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski, 91 kg). Wybór był prosty, gdyż w skali roku wyniki podopiecznego trenera Grzegorza Swadowskiego były najlepsze. Podczas europejskiego czempionatu Kamil wygrał 3 z 4 walk, przegrywając finał niejednogłośnie na punkty z zawodnikiem gospodarzy Vladimirem Uzunyanem. Pod koniec sezonu z powodzeniem wystartował w Młodzieżowych Mistrzostwach Świata w Sankt Petersburgu, gdzie dopiero w ćwierćfinale musiał uznać wyższość Kubańczyka Dainiera Pero. Dobry rok miał bezsprzecznie Michał Soczyński (PACO Lublin, 81 kg). W Anapie wygrał 3 walki, zdobywając brąz, a w Sankt Petersburgu wylosował fatalnie najlepszego młodzieżowego zawodnika świata, Kubańczyka Osvari Morrela, przegrywając w pierwszej walce.

Nie miałem także problemu z wyróżnieniem dla NAJLEPSZEGO KADETA (junior) mijającego roku. Jest nim oczywiście brązowy medalista Mistrzostw Europy z Kaposvaru, Mateusz Szweczyk (KS Raszyn, 75 kg). Młodziutki wychowanek trenera Łukasza Maszczyka, trenowany aktualnie przez Krzysztofa Wójcika wygrał na Węgrzech dwa pojedynki (z zawodnikiem gospodarzy Davidem Koczianem i Litwinem Domantasem Prismantasem, ulegając w półfinale obrońcy tytułu mistrzowskiego, Niemcowi Oronzo Birardiemu).

Czwarte wyróżnienie, za NAJLEPSZY DEBIUT SENIORSKI, otrzymał najmłodszy mistrz Polski seniorów oraz brązowy medalista Mistrzostw Polski do lat 23, Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń, 60 kg). Warto dodać, że w ciągu 2016 r. liczący 19 lat (ur. w 1997 r.) Karol z powodzeniem występował w barwach drużyny promowanej przez Fundację Wielkopolski Boks w meczach międzypaństwowych z Ukrainą, Włochami i Norwegią.

DOTYCHCZASOWE ROCZNE WYRÓŻNIENIA SERWISU POLSKIBOKS.PL

NAJLEPSZY SENIOR

2016 Igor Jakubowski
2015 Tomasz Jabłoński

NAJLEPSZY JUNIOR

2016 Kamil Offman
2015 Kamil Mroczkowski

NAJLEPSZY KADET

2016 Mateusz Szewczyk
2015 Eryk Apresyan

NAJLEPSZY DEBIUT SENIORSKI

2016 Karol Łapawa
2015 Adrian Kowal

Opracował: Jarosław Drozd

87. MP SENIORÓW: CIEKAWE ROZSTRZYGNIĘCIA W FINAŁACH. MAMY MŁODYCH MISTRZÓW POLSKI

kiwior_damian01

Niezwykle ciekawe rozstrzygnięcia przyniosły finały 87. Mistrzostw Polski Seniorów w Boksie. Najlepsi polscy pięściarze efektownie pożegnali się z Sokółką, dając miejscowym kibicom 10 pojedynków, z których cztery zakończyły się werdyktami niejednogłośnymi.

Mistrzami Polski Seniorów A.D. 2016 zostali (w kolejności wag): Jakub Słomiński (KS WDA Świecie, 49 kg, ur. 1996), Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin, 52 kg, 1994), Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin, 56 kg, 1996), Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń, 60 kg, 1997), Dawid Michelus (UKS Kontra Elbląg, 64 kg, 1993), Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów, 69 kg, 1993), Daniel Adamiec (KKS RUSHH Kielce, 75 kg, 1995), Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg, 1994), Tomasz Bohdanowicz (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski, 91 kg, 1994) i Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka, +91 kg, 1994).

Jak widać mistrzowie kraju to zawodnicy młodzi i perspektywiczni. Najstarsi z nich (Michelus i Kiwior) mają zaledwie po 23 lata, zaś najmłodszy (Łapawa) tylko 19. Co ciekawe Michelus – mimo młodego wieku – już po raz szósty stanął na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Polski Seniorów! Zrobił to w trzeciej kategorii wagowej (po 56 i 60 przyszła kolej na 64 kg).

Jedynemu zawodowcowi, który awansował do finału, Adamowi Balskiemu (91 kg), nie udało się w Sokółce zdobyć złotego medalu. Pokonał go po bardzo zaciętym boju Tomasz Bohdanowicz, który z turnieju na turniej robi coraz większe postępy.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [19 listopada 2016 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Jakub Słomiński (KS WDA Świecie) – Dorian Mospinek (BKS Skorpion Szczecin) 5-0

52 KG
Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin) – Kacper Harkawy (BKS Skorpion Szczecin) 5-0

56 KG
Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin) – Jarosław Iwanow (TS Wisła Kraków) 5-0

60 KG
Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń) – Mateusz Ptasiński (BKB Magic Boxing Brzesko) 5-0

64 KG
Dawid Michelus (UKS Kontra Elbląg) – Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów Powiat Legnicki) 5-0

69 KG
Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów) – Rafał Perczyński (Akademia Walki Warszawa) 3-2

75 KG
Daniel Adamiec (KKS RUSHH Kielce) – Bartosz Gołębiewski (KKS RUSHH Kielce) 4-1

81 KG
Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Mateusz Tryc (Fenix Fight Club Warszawa) 3-2

91 KG
Tomasz Bohdanowicz (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Adam Balski (DKB Dzierżoniów) 3-2

+91 KG
Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka) – Mateusz Figiel (BKS Hetman Białystok) 5-0

87. MP SENIORÓW: WIERZBICKI Z HRYNIUKIEM ROZGRZALI KIBICÓW. ZNAMY FINALISTÓW

hryniuk_wierzbicki

W hali Zespołu Szkół w Sokółce trwa jeszcze owacja po półfinałowym zwycięstwie miejscowego idola, Pawła Wierzbickiego (UKS Boxing Sokółka, +91 kg) nad lokalnym rywalem, Rogerem Hryniukiem ((KS Cristal Pruszynka Białystok). Nikt nie oczekiwał, że obaj walczący pokażą jakiś specjalny kunszt techniczny, tylko „bokserską” wojnę od pierwszego do ostatniego gongu. Zarówno Paweł, jak i Roger nie zawiedli swoich kibiców, a ostatnie starcie, w którym ten drugi zaimponował finiszem na pewno na dłużej pozostanie w pamięci oglądających. Wygrał Wierzbicki i w finale zmierzy się z innym „superciężkim” z Podlasia, Mateuszem Figlem (BKS Hetman Białystok).

Obie serie półfinałów na ogół dostarczyły nam ciekawych wrażeń. Porażki (pytanie czy słuszne?) zanotowało dwóch zawodników broniących tytułów mistrzowskich – Tomasz Resól (BKS Skorpion Szczecin, 56 kg) i Mateusz Kostecki (WKS Desant Kraków, 69 kg).

Jutro czekają nas finały, w których dojdzie do kilku niezwykle interesujących rozstrzygnięć, jak choćby walki Adriana Kowala (BKS Olimp Lublin, 56 kg) z Jarosławem Iwanowem (TS Wisła Kraków), Dawida Michelusa (UKS Kontra Elbląg, 64 kg) z Łukaszem Niemczykiem (Champion Chojnów Powiat Legnicki), Damiana Kiwiora (PTB Tiger Tarnów, 69 kg) z Rafałem Perczyńskim (Akademia Walki Warszawa), Arkadiusza Szwedowicza (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg) z Mateuszem Trycem (Fenix Fight Club Warszawa) i Adama Balskiego (DKB Dzierżoniów, 91 kg) z Tomaszem Bohdanowiczem (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski).

Najmłodszym finalistami będą zaledwie 18-letni Kacper Harkawy (BKS Skorpion Szczecin, 52 kg) i o rok od niego starszy Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń). Również tylko 18 lat ma brązowy medalista Kordian Wyciszkiewicz (06 Kleofas Katowice, 60 kg), który po ładnym pojedynku przegrał dzisiaj z Mateuszem Ptasińskim (BKB Magic Boxing Brzesko).

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [18 listopada 2016 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Jakub Słomiński (KS WDA Świecie) – Mariusz Koch (RKS Łódź) 5-0
Dorian Mospinek (BKS Skorpion Szczecin) – Przemysław Jańczuk (Akademia Walki Warszawa) 5-0

52 KG
Kacper Harkawy (BKS Skorpion Szczecin) – Karol Kirpsza (UKS Boxing Sokółka) TKO 3
Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin) – Sebastian Węgłowski (BTS 1926 Broń Radom) 5-0

56 KG
Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin) – Sebastian Gierada (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) WO.
Jarosław Iwanow (TS Wisła Kraków) – Tomasz Resól (BKS Skorpion Szczecin) 3-2

60 KG
Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń) – Jakub Kras (PTB Tiger Tarnów) 5-0
Mateusz Ptasiński (BKB Magic Boxing Brzesko) – Kordian Wyciszkiewicz (06 Kleofas Katowice) 5-0

64 KG
Dawid Michelus (UKS Kontra Elbląg) – Krystian Sielawa (BKS Hetman Białystok) 3-2
Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów Powiat Legnicki) – Rafał Grabowski (RKB Boxing Radom) 5-0

69 KG
Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów) – Kamil Holka (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) 4-1
Rafał Perczyński (Akademia Walki Warszawa) – Mateusz Kostecki (WKS Desant Kraków) 3-2

75 KG
Bartosz Gołębiewski (KKS RUSHH Kielce) – Aleksander Smołka (UKS Śląsk Ruda Śląska) 5-0
Daniel Adamiec (KKS RUSHH Kielce) – Szymon Hamerski (CWZS Zawisza Bydgoszcz) 4-1

81 KG
Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Mateusz Goiński (Zagłębie Konin) 4-1
Mateusz Tryc (Fenix Fight Club Warszawa) – Jakub Kasprzak (Boks Poznań Team) 5-0

91 KG
Adam Balski (DKB Dzierżoniów) – Andrzej Szkuta (UKS Boxing Sokółka) WO.
Tomasz Bohdanowicz (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Bartłomiej Krasuski (BTS 1926 Broń Radom) 5-0

+91 KG
Mateusz Figiel (BKS Hetman Białystok) – Kamil Bodzioch (BKS Red Fighters Jalenia Góra) 5-0
Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka) – Roger Hryniuk (KS Cristal Pruszynka Białystok) 5-0

WYNIKI MIĘDZYNARODOWE. KSW RÓŻA KARLINO NAJLEPSZYM KLUBEM CZTEROLECIA

full1

Wydział Sportowy Polskiego Związku Bokserskiego opracował niezwykle interesującą klasyfikację klubową, odzwierciadlającą wyniki sportowe (z lat 2012-2016) wszystkich międzynarodowych turniejów mistrzowskich (Igrzysk Olimpijskich, mistrzostw świata, Europy oraz Igrzysk Europejskich). W tym unikalnym rankingu 73 klubów bezkonkurencyjnym okazał się KSW Róża Karlino (1560 punktów), wyprzedzając UKS Boxing Team Chojnice (990) i BKS Skorpion Szczecin (960), MKSW Pomorzanin Toruń (700) i SKK Boxing Kielce (500).

Na tak wysoki wynik klubu z Karlina, prowadzonego przez trenera Tomasza Różańskiego, złożyły się punkty zdobyte przez zaledwie czwórkę pięściarzy, Elżbietę Wójcik (830), Paulinę Jakubczyk (430), Mateusza Polskiego (260) i Cezarego Chmielnickiego (40).

Prezentujemy pełne zestawienie:

33. MTB IM. FELIKSA STAMMA: ANGLICY ZDOMINOWALI FINAŁY

bohdanowicz

Dwaj podopieczni trenera Zbigniewa Raubo - Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) i Tomasz Bohdanowicz (91 kg – na zdjęciu) wygrali walki finałowe zakończonego dzisiaj 33. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Feliksa Stamma. Pierwszy po wyrównanym pojedynku, zwyciężył Mateusza Goińskiego, który wczoraj sprawił sporą niespodziankę pokonując Młodzieżowego Mistrza Polski, Łukasza Staniocha, zaś Tomasz Bohdanowicz wypunktował (3-0) Jana Sosnowskiego.

Niewiele do zwycięstwa zabrakło Bartoszowi Gołębiowskiemu, który postawił wysoko poprzeczke Holendrowi Maxowi van der Pasowi, ulegając ostatecznie niejednogłośnie (1-2) na punkty. W zapowiadanym mini-meczu Polski z Anglią przegraliśmy 0-3 bo zarówno Jakub Słomiński (49 kg), Jarosław Iwanow (56 kg) , jak i Łukasz Niemczyk (64 kg) nie dali rady pokonać Harveya Horna, Petera McGraila i Daltona Smitha.

W ostatnim pojedynku turnieju, wracający do rywalizacji po długiej przerwie Roger Hryniuk (+91 kg) przegrał jednogłośnie na punkty (0-3) z Amirem Ashrafem Elsaeyem i tym samym po raz pierwszy w historii MTB im. Feliksa Stamma na najwyższym stopniu podium stanął pięściarz z Kataru.

Drużynowo najlepiej zaprezentowali się reprezentanci Anglii, którzy wygrali w 5 kategoriach wagowych. Po dwa triumfy zaliczyli Polacy oraz Holendrzy a jeden wspomniany zawodnik z Kataru.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [29 października 2016 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG Harvey Horn (Anglia) – Jakub Słomiński (Polska) 3-0
52 KG William Cawley (Anglia) – David Alaverdian (Izrael) 2-1
56 KG Peter McGrail (Anglia) – Jarosław Iwanow (Polska) 3-0
60 KG Enrico LaCruz (Holandia) – Garnik Harutyunyan (Armenia) 3-0
64 KG Dalton Smith (Anglia) – Łukasz Niemczyk (Polska) 3-0
69 KG Cyrus Pattinson (Anglia) – Zdenek Chladek (Czechy) 2-1
75 KG Max vand der Pas (Holandia) – Bartosz Gołębiewski (Polska) 2-1
81 KG Arkadiusz Szwedowicz (Polska) – Mateusz Goiński (Polska) 2-1
91 KG Tomasz Bohdanowicz (Polska) – Jan Sosnowski (Polska) 3-0
+91 KG: Amir Ashraf Elsaey (Katar) – Roger Hryniuk (Polska) 3-0

Fot. Grzegorz Swadowski

33. MTB IM. FELIKSA STAMMA: MINI MECZ POLSKA-ANGLIA W FINAŁACH

stamm16_mini

Dziewięciu reprezentantów Polski wystąpi w finałach 33. Międzynarodowego Turnieju im. Feliksa Stamma. Podczas piątkowych walk półfinałowych zwycięstwa odnieśli Arkadiusz Szwedowicz (81 kg), Bartosz Gołębiewski (75 kg) i Mateusz Goiński (81 kg), jakkolwiek – poza pierwszym z wymienionych, który pokonał przed czasem Czecha Martina Podlucky`ego  – ich rywalami byli Polacy.

W sobotnich finałach zobaczymy dziewięciu Polaków ale tylko pięciu z nich stoczy pojedynki z zagranicznymi rywalami. Ciekawym będą na pewno walki Jakuba Słomińskiego (49 kg) z czołowym zawodnikiem Europy, Harveyem Hornem, czy Jarosława Iwanowa (nareszcie reprezentuje Polskę w dużym turnieju) z Peterem McGrailem. Trzecim bojem polsko-angielskim będzie rywalizacja Łukasz Niemczyka (64 kg) z Daltonem Smithem. W końcu Bartosz Gołębiewski (75 kg) sprawdzi swój poziom umiejętności w pojedynku z Holendrem Maxem van der Pasem. Piątym Biało-czerwonym będzie dawno nie widziany w Polsce Roger Hryniuk (+91 kg), którego rywalem będzie Katarczyk Amir Ashraf Elsaey.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [28 października 2016 r. – na pierwszym miejscu zwycięzcy)

60 KG
Enrico LaCruz (Holandia) – Mateusz Ptasiński (Polska) 3-0

75 KG
Max van der Pas (Holandia) – Szymon Hamerski (Polska) 2-1
Bartosz Gołębiewski (Polska) – Stanisław Gibadło (Polska) 3-0

81 KG
Mateusz Goiński (Polska) – Łukasz Stanioch (Polska) 3-0
Arkadiusz Szwedowicz (Polska) – Martin Podlucky (Czechy) TKO 3

ZESTAW PAR FINAŁOWYCH

49 KG Harvey Horn (Anglia) – Jakub Słomiński (Polska)
52 KG David Alaverdian (Izrael) – William Cawley (Anglia)
56 KG Peter McGrail (Anglia) – Jarosław Iwanow (Polska)
60 KG Enrico LaCruz (Holandia) – Garnik Harutyunyan (Armenia)
64 KG Łukasz Niemczyk (Polska) – Dalton Smith (Anglia)
69 KG Cyrus Pattinson (Anglia) – Zdenek Chladek (Czechy)
75 KG Max vand der Pas (Holandia) – Bartosz Gołębiewski (Polska)
81 KG Arkadiusz Szwedowicz (Polska) – Mateusz Goiński (Polska)
91 KG Tomasz Bohdanowicz (Polska) – Jan Sosnowski (Polska)
+91 KG: Roger Hryniuk (Polska) – Amir Ashraf Elsaey (Katar)

33. MTB IM. FELIKSA STAMMA: TRZY POLSKIE ZWYCIĘSTWA DRUGIM DNIU ZAWODÓW

szwedowicz_kulinski

Tylko 35 pięściarzy stanęło w szranki 33. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Feliksa Stamma w Warszawie. Dzisiaj byliśmy świadkami pierwszych walk półfinałowych i ćwierćfinałowego w wadze półciężkiej, w których wystąpiło 7 Polaków. Zwycięstwem swoje pojedynki zakończyli Łukasz Niemczyk (64 kg), Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) i Jan Sosnowski (91 kg). Pierwszy z nich wypunktował (2-1) Czecha Pavla Polakovica, drugi pewnie pokonał (3-0) Rumuna Andrei Aradoaie, zaś trzeci w 2. starciu zastopował Mateusza Kowalczyka, który niedawno reprezentował Polskę podczas Akademickich Mistrzostw Świata.

W trzech pojedynkach polsko-brytyjskich górą byli Wyspiarze. Ubiegłoroczny mistrz Wielkiej Brytanii, Paul McGrail (56 kg) pokonał Tomasza Resóla, wicemistrz Cyrus Pattinson (69 kg) Damiana Kiwiora, zaś tegoroczny brązowy medalista Dalton Smith (64 kg) – Rafała Grabowskiego.

Jutro czeka nas pięć półfinałów, z których najciekawiej zapowiadają się rywalizacje Szymona Hamerskiego (75 kg) z czołowym europejskim zawodnikiem wagi średniej, Maxem van der Pasem oraz Arkadiusza Szwedowicza (81 kg) z mistrzem Czech Martinem Podluckim.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH I ĆWIERĆFINAŁOWEGO [27 października 2016 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 kG
William Cawley (Anglia) – Yahya Saleh Ahmed Al-Rafiq (Katar) 3-0

56 KG
Peter McGrail (Anglia) – Tomasz Resól (Polska) 3-0

64 KG
Łukasz Niemczyk (Polska) – Pavel Polakovic (Czechy) 2-1
Dalton Smith (Anglia)- Rafał Grabowski (Polska) 3-0

69 KG
Cyrus Pattinson (Anglia) – Damian Kiwior (Polska) 3-0

81 KG
Arkadiusz Szwedowicz (Polska) – Andrei Aradoaie (Rumunia) 3-0

91 KG
Jan Sosnowski (Polska) – Mateusz Kowalczyk (Polska) TKO 2

ZESTAW JUTRZEJSZYCH WALK PÓŁFINAŁOWYCH

60 KG
Enrico LaCruz (Holandia) – Mateusz Ptasiński (Polska)

75 KG
Max van der Pas (Holandia) – Szymon Hamerski (Polska)
Bartosz Gołębiewski (Polska) – Stanisław Gibadło (Polska)

81 KG
Łukasz Stanioch (Polska) – Mateusz Goiński (Polska)
Arkadiusz Szwedowicz (Polska) – Martin Podlucky (Czechy)

24. MMP: TYLKO TRZECH MISTRZÓW OBRONIŁO TYTUŁY SPRZED ROKU. NIESPODZIANKI W FINAŁACH

wierzbicki_sepolno

W Człopie koło Wałcza zakończyły się dzisiaj 24. Młodzieżowe Mistrzostwa Polski, w których rywalizowali zawodnicy w wieku od 19 do 23 lat. Finały były interesującym widowiskiem, w którym zobaczyliśmy kilka polskich „klasyków”, w których rywalizowali ze sobą kadrowicze. Tylko trzech z pięciu walczących w finałach mistrzów Polski do lat 23 z ub. roku obroniło swoje tytuły – Maciej Jóźwik (52 kg), Adrian Kowal (56 kg) i Mateusz Polski (64 kg). Srebrem musieli się zadowolić Dawid Jagodziński (tym razem 52 kg) i Arkadiusz Szwedowicz (81 kg).

Złote medale wywalczyli (w kolejności wag): Jakub Słomiński (WDA Świecie, 49 kg), Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin, 52 kg), Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin, 56 kg), Radomir Obruśniak (KSW Róża Karlino, 60 kg), Mateusz Polski (KSW Róża Karlino, 64 kg), Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów, 69 kg), Szymon Hamerski (CWZS Zawisza Bydgoszcz, 75 kg), Łukasz Stanioch (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg), Tomasz Bohdanowicz (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski, 91 kg) i Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka, +91 kg).

Największą niespodziankę sprawił ubiegłoroczny wicemistrz, Łukasz Stanioch, który niejednogłośnie na punkty (3-2) pokonał klubowego kolegę Arkadiusza Szwedowicza. Dla niektórych niespodziewanym był także sukces Macieja Jóźwika, który pewnie wypunktował (5-0) Dawida Jagodzińskiego, odnoszącego wszystkie dotychczasowe sukcesy w limicie wagi papierowej.
 
WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [10 WRZEŚNIA 2016 ROKU - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Jakub Słomiński (WDA Świecie) – Damian Józwiszyn (GUKS Carbo Gliwice) 5-0

52 KG
Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin) – Dawid Jagodziński (BSB Astoria Bydgoszcz) 5-0

56 KG
Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin) – Tomasz Resól (BKS Skorpion Szczecin) 5-0

60 KG
Radomir Obruśniak (KSW Róża Karlino) – Tomasz Smerdel (BKS Olimp Lublin) WO.

64 KG
Mateusz Polski (KSW Róża Karlino) – Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów Powiat Legnicki) 5-0

69 KG
Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów) – Kamil Holka (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) 5-0

75 KG
Szymon Hamerski (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Stanisław Gibadło (GUKS Carbo Gliwice) 5-0

81 KG
Łukasz Stanioch (BKS Skorpion Szczecin) – Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) 3-2

91 KG
Tomasz Bohdanowicz (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Jan Sosnowski (BSB Astoria Bydgoszcz) 5-0

+91 KG
Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka) – Kamil Mroczkowski (Champion Chojnów Powiat Legnicki) TKO 1

24. MMP: FINAŁY BEZ DAWIDA MICHELUSA I BARTOSZA GOŁĘBIEWSKIEGO

mateusz_polski1

Coraz mniej niewiadomych w 24. Młodzieżowych Mistrzostwach Polski, które od czterech dni odbywają się w Człopie koło Wałcza. Za nami walki półfinałowe, z których kilka zakończyło się zaskakującymi werdyktami. Do finału nie awansowali m.in. faworyzowani Dawid Michelus (UKS Kontra Elbląg, 64 kg) i Bartosz Gołębiewski (RUSHH Kielce, 75 kg), których pokonali nieco mniej znani reprezentanci Polski – Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów Powiat Legnicki) i Szymon Hamerski (CWZS Zawisza Bydgoszcz). Ogółem w półfinałach kibice zobaczyli 17 z planowanych 20 pojedynków, z których 15 odbyło się na pełnym dystansie.

W jutrzejszych finałach zaboksuje aż czterech zawodników szczecińskiego Skorpiona, po dwóch reprezentujących BSB Astorię Bydgoszcz, Championa Chojnów Powiat Legnicki, GUKS Carbo Gliwice, BKS Olimp Lublin, BKS Orkan Gorzów Wielkopolski i KSW Różę Karlino oraz po jednym z UKS Boxing Sokółka, PTB Tigera Tarnów, Wdy Świecie i CWZS Zawiszy Bydgoszcz.
 
WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [9 WRZEŚNIA 2016 ROKU - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Jakub Słomiński (WDA Świecie) – Jakub Zając (Boxing Team Wałcz) TKO 1
Damian Józwiszyn (GUKS Carbo Gliwice) – Karol Świderski (RUSHH Kielce) TKO 1

52 KG
Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin) – Krzysztof Rydyński (BKS Olimp Szczecin) 5-0
Dawid Jagodziński (BSB Astoria Bydgoszcz) – Sebastian Bartnik (SKB Czarni Słupsk) 5-0

56 KG
Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin) – Grzegorz Brynda (UKS Kontra Elbląg) WO.
Tomasz Resól (BKS Skorpion Szczecin) – Sebastian Gierada (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) 5-0

60 KG
Tomasz Smerdel (BKS Olimp Lublin) – Andrzej Wasilewski (UKS Kontra Elbląg) 4-1
Radomir Obruśniak (KSW Róża Karlino) – Karol Łapawa (SW Gostyń) 5-0

64 KG
Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów Powiat Legnicki) – Dawid Michelus (UKS Kontra Elbląg) 3-2
Mateusz Polski (KSW Róża Karlino) – Sebastian Konsek (RMKS Rybnik) 5-0

69 KG
Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów) – Rafał Perczyński (Akademia Walki Warszawa) 5-0
Kamil Holka (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Maksymilian Gibadło (BUDO Krosno) 5-0

75 KG
Szymon Hamerski (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Bartosz Gołębiewski (RUSHH Kielce) 4-1
Stanisław Gibadło (GUKS Carbo Gliwice) – Sebastian Rembecki (KS Górnik Wieliczka) 3-2

81 KG
Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) 3-2
Łukasz Stanioch (BKS Skorpion Szczecin) – Konrad Kozłowski (FC Koszalin) 4-1

91 KG
Jan Sosnowski (BSB Astoria Bydgoszcz) – Filip Kowalski (BKS Olimp Szczecin) WO.
Tomasz Bohdanowicz (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Andrzej Szkuta (UKS Boxing Sokółka) 5-0

+91 KG
Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka) – Łukasz Sudolski (BKS Olimp Szczecin) WO.
Kamil Mroczkowski (Champion Chojnów Powiat Legnicki) – Miłosz Wodecki (LKS Myszków) 5-0

24. MMP: MEDALE DLA 25 KLUBÓW, W TYM AŻ 4 DLA SKORPIONA SZCZECIN

skorpion15

Wczoraj w Człopie, w dwóch seriach walk ćwierćfinałowych wyłoniono 40 medalistów 24. Młodzieżowych Mistrzostw Polski w Boksie. Najwięcej, bo po czterech pięściarzy do strefy medalowej wprowadził BKS Skorpion Szczecin, po trzech UKS Kontra Elbląg i BKS Olimp Szczecin. Po dwa medale wywalczyli zawodnicy klubów BSB Astoria Bydgoszcz, UKS Boxing Sokółka, Champion Chojnów Powiat Legnicki, GUKS Carbo Gliwice, BKS Orkan Gorzów Wielkopolski, BKS Olimp Lublin, KSW Róża Karlino i RUSHH Kielce.

Ćwierćfinały przyniosły kilka interesujących rozstrzygnięć. Bardzo cenne zwycięstwa odnieśli Tomasz Resól (BKS Skorpion Szczecin) oraz Stanisław Gibadło (GUKS Carbo Gliwice, 75 kg). Pierwszy z nich pokonał utalentowanego byłego młodzieżowego mistrza Ukrainy, Jarosława Iwanowa (TS Wisła Kraków), zaś drugi po bardzo wyrównanym pojedynku wypunktował aktualnego mistrza Polski wagi do 69 kg, Daniela Adamca (RUSHH Kielce).

Teraz trochę statystki. Tylko 22 z 38 pojedynków (były dwa walkowery) odbyły się na pełnym dystansie. Z tych 16 walk zakończonych przed czasem aż 11 to techniczne nokauty w 1. starciu i 2 dyskwalifikacje. Dysproporcja w poziomie zawodników szczególnie widoczna była w ćwierćfinałach wagi papierowej (49 kg) i muszej (52 kg).

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [8 WRZEŚNIA 2016 ROKU - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Jakub Zając (Boxing Team Wałcz) – Przemysław Sowiński (RUSHH Kielce) TKO 1
Jakub Słomiński (WDA Świecie) – Aleksander Poliński (KS Copacabana Konin) TKO 1
Karol Świderski (RUSHH Kielce) – Damian Stempel (Boxing Team Wałcz) TKO 1
Damian Józwiszyn (GUKS Carbo Gliwice) – Sebastian Walas (Boxing Team Wałcz) TKO 1

52 KG
Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin) – Tomasz Kobyłecki (RUSHH Kielce) DQ
Krzysztof Rydyński (BKS Olimp Szczecin) – Damian Pachura (KS Szamotuły Boxing Team) TKO 1
Dawid Jagodziński (BSB Astoria Bydgoszcz) – Szymon Pędzik (BKS Olimp Szczecin) DQ
Sebastian Bartnik (SKB Czarni Słupsk) – Konrad Delwo (KB Zagłębie Konin) TKO 1

56 KG
Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin) – Tomasz Wójcik (BKS Skorpion Szczecin) TKO 3
Grzegorz Brynda (UKS Kontra Elbląg) – Sebastian Murias (UKS Gimnasion Boguchwała) 5-0
Tomasz Resól (BKS Skorpion Szczecin) – Jarosław Iwanow (TS Wisła Kraków) 5-0
Sebastian Gierada (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) – Marcin Hejosz (KS Copacabana Konin) TKO 1

60 KG
Andrzej Wasilewski (UKS Kontra Elbląg) – Adrian Jaworski (KB Legia Warszawa) 5-0
Tomasz Smerdel (BKS Olimp Lublin) – Karol Ciechanowicz (BKS Olimp Szczecin) 5-0
Karol Łapawa (SW Gostyń) – Tomasz Karyś (RUSHH Kielce) 4-1
Radomir Obruśniak (KSW Róża Karlino) – Szymon Kajda (JKB Jawor Team Jaworzno) 5-0

64 KG
Dawid Michelus (UKS Kontra Elbląg) – Rafał Grabowski (RKB Boxing Radom) 5-0
Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów Powiat Legnicki) – Paweł Dziwina (KS Berej Boxing Lublin) 5-0
Mateusz Polski (KSW Róża Karlino) – Marcin Czajkowski (ŻKSW Żary) TKO 1
Sebastian Konsek (RMKS Rybnik) – Paweł Piotrowski (WKS Sokół Piła) 5-0

69 KG
Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów) – Ireneusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Boxing Club Wrocław) 5-0
Rafał Perczyński (Akademia Walki Warszawa) – Paweł Smagieł (KS Bombardier Gdynia) TKO 2
Kamil Holka (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Kamil Urbański (Gwardia Wrocław) 4-1
Maksymilian Gibadło (BUDO Krosno) – Krystian Romel (KS Sporty Walki Piła) 5-0

75 KG
Bartosz Gołębiewski (RUSHH Kielce) – Mateusz Ziomek (RKB Wisłok Rzeszów)  5-0
Szymon Hamerski (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Maksymilian Bibikow (Bombardier Wrocław) TKO 1
Stanisław Gibadło (GUKS Carbo Gliwice) – Daniel Adamiec (RUSHH Kielce) 4-1
Sebastian Rembecki (KS Górnik Wieliczka) – Patryk Pasternakiewicz (RUSHH Kielce) TKO 1

81 KG
Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Michał Kulas (KS SAKO Gdańsk) 5-0
Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) – Dominik Kaciupa (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
Łukasz Stanioch (BKS Skorpion Szczecin) – Ziemowit Zgoliński (MGKS Gwarek Łęczna) TKO 2
Konrad Kozłowski (FC Koszalin) – Kamil Al-Temimi (KS SAKO Gdynia) WO.

91 KG
Jan Sosnowski (BSB Astoria Bydgoszcz) – Błażej Lutka (RMKS Rybnik) 5-0
Filip Kowalski (BKS Olimp Szczecin) – Ryszard Skowron (Legenda Jarosław) 3-2
Tomasz Bohdanowicz (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Witold Lisek (UKS Śląsk Ruda Śląska) 5-0
Andrzej Szkuta (UKS Boxing Sokółka) – Mateusz Cielepala (Bombardier Wrocław) TKO 1

+91 KG
Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka) – Łukasz Medoliński (Boxing Team Wałcz) WO.
Łukasz Sudolski (BKS Olimp Szczecin) – Karol Krupienik (KS Cristal Białystok) 5-0
Kamil Mroczkowski (Champion Chojnów Powiat Legnicki) – Kamil Bodzioch (BKS Red Fighters Jelenia Góra) 4-1
Miłosz Wodecki (LKS Myszków) – Artur Bulik (Legenda Jarosław) 5-0

24. MMP: FAWORYCI TRZYMAJĄ SIĘ MOCNO. DAMIAN KIWIOR WRACA DO WYSOKIEJ FORMY

kiwior_damian01

Drugi dzień zmagań 24. Młodzieżowych Mistrzostwach Polski (do lat 23) wyłonił komplet ćwierćfinalistów. Wczoraj na ringu w Człopie koło Wałcza działo się sporo, bo kibice w dwóch seriach eliminacyjnych zobaczyli 45 z planowanych 47 walk. Piętnaście z nich zakończyło się przed czasem, w tym dwie przez dyskwalifikację.

Na uwagę zasługują zwycięstwa wracającego do wysokiej formy i – miejmy nadzieję, że wreszcie zdrowego – Damiana Kiwiora (PTB Tiger Tarnów, 69 kg) nad nie mniej utalentowanym Dawidem Sucheckim (TS Wisła Kraków) oraz Stanisława Gibadły (GUKS Carbo Gliwice, 75 kg) nad najlepszym przed dwoma laty polskim młodzieżowcem, Rafałem Staszewskim (UKS Kontra Elbląg).

Przed czasem wygrywali faworyci, m.in.: Mateusz Polski (KSW Róża Karlino, 64 kg), Bartosz Gołębiewski (RUSHH Kielce, 75 kg), Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka, +91 kg), czy Kamil Mroczkowski (Champion Chojnów Pow. Legnicki, +91 kg).

Dzisiaj czekają nas pojedynki ćwierćfinałowe, z których najciekawiej zapowiadają się rywalizacje Tomasza Resóla (BKS Skorpion Szczecin, 56 kg) z Jarosławem Iwanowem (TS Wisła Kraków), Kamila Holki (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski, 69 kg) z Kamilem Urbańskim (Gwardia Wrocław), Maksymiliana Gibadło (BUDO Krosno, 69 kg) z Krystianem Romelem (KS Sporty Walki Piła) oraz Daniela Adamca (RUSHH Kielce) ze wspomnianym Stanisławem Gibadło.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [7 WRZEŚNIA 2016 ROKU - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

64 KG
Dawid Michelus (UKS Kontra Elbląg) – Mariusz Tobiasz (Champion NOSIR Nowy Dwór Maz.) 5-0
Rafał Grabowski (RKB Boxing Radom) – Dariusz Ziemczyk (BKS Olimp Szczecin) TKO 3
Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów Powiat Legnicki) – Krystian Kujda (UKS Włókiennik Łódź) 5-0
Paweł Dziwina (KS Berej Boxing Lublin) – Tomasz Gryckiewicz (KS SAKO Gdańsk) 4-1
Mateusz Polski (KSW Róża Karlino) – Mateusz Rachubiński (KB Zagłębie Konin) TKO 2
Marcin Czajkowski (ŻKSW Żary) – Kornel Kostrzewski (WKS Start Włocławek) 5-0
Sebastian Konsek (RMKS Rybnik) – Piotr Piejek (MLKS Sparta Złotów) 5-0
Paweł Piotrowski (WKS Sokół Piła) – Jakub Kras (PTB Tiger Tarnów) 5-0

69 KG
Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów) – Dawid Suchecki (TS Wisła Kraków) 5-0
Ireneusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Wrocław) – Patryk Flis (KS Copacabana Konin) TKO 2
Rafał Perczyński (Akademia Walki Warszawa) – Patryk Kaczyński (UKS Kontra Elbląg) WO.
Paweł Smagieł (KS Bombardier Gdynia) – Kamil Kłopocki (SW Gostyń) 5-0
Kamil Holka (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Łukasz Zyguła (KS SAKO Gdańsk) 5-0
Kamil Urbański (Gwardia Wrocław) – Karol Pawlina (BKS Olimp Lublin) 5-0
Maksymilian Gibadło (BUDO Krosno) – Sebastian Korgól (SKB Spartakus Szczecin) 5-0
Krystian Romel (KS Sporty Walki Piła) – Tomasz Piotrowski (SKB Golden Team Nowy Sącz) 5-0

75 KG
Bartosz Gołębiewski (RUSHH Kielce) – Damian Falecki (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) TKO 2
Mateusz Ziomek (RKB Wisłok Rzeszów) – Jonatan Listek (BKS Skorpion Szczecin) TKO 2
Szymon Hamerski (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Patryk Chrapkowski (KS Boxing Team Chojnice) KO 1
Maksymilian Bibikow (Bombardier Wrocław) – Norbert Piskorski (KB Zagłębie Konin) PKT 4-1
Daniel Adamiec (RUSHH Kielce) – Dariusz Wilk (RKS Łódź) 4-1
Stanisław Gibadło (GUKS Carbo Gliwice) – Rafał Staszewski (UKS Kontra Elbląg) 5-0
Sebastian Rembecki (KS Górnik Wieliczka) – Dawid Franczak (UKS Śląsk Ruda Śląska) TKO 1
Patryk Pasternakiewicz (RUSHH Kielce) – Marcin Gołębiewski (Champion NOSIR Nowy Dwór Maz.)WO.

81 KG
Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Paweł Cieciora (KS Szamotuły Boxing Team) 5-0
Michał Kulas (KS SAKO Gdańsk) – Mateusz Pawłowski (Nowohucki Klub Bokserski) 4-1
Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) – Damian Smagieł (KS Bombardier Gdynia) 5-0
Dominik Kaciupa (BKS Skorpion Szczecin) – Rafał Rzeźnik (Berej Boxing Lublin) 3-2
Łukasz Stanioch (BKS Skorpion Szczecin) – Karol Zieliński (Stal Rzeszów) 3-2
Ziemowit Zgoliński (MGKS Gwarek Łęczna) – Daniel Jabłoński (Legia Fight Club Warszawa) 4-1
Kamil Al-Temimi (KS SAKO Gdynia) – Mateusz Wodziński (KS Górnik Sosnowiec) 3-2
Konrad Kozłowski (FC Koszalin) – Jakub Martys (BTS 1926 Broń Radom) 5-0

91 KG
Błażej Lutka (RMKS Rybnik) – Adrian Cała (Skorpion Warszawa) DQ 2
Jan Sosnowski (BSB Astoria Bydgoszcz) – Oskar Gryckiewicz (Pomorzanin Toruń) 5-0
Ryszard Skowron (Legenda Jarosław) – Artur Sargsyan (KS Szamotuły Boxing Team) DQ 3
Filip Kowalski (BKS Olimp Szczecin) – Krystian Buriański (RUSHH Kielce) TKO 2
Tomasz Bohdanowicz (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Przemysław Szmigiel (KS SAKO Gdańsk) 5-0
Witold Lisek (UKS Śląsk Ruda Śląska) – Dawid Seńko (BKS Skorpion Szczecin) 3-2
Andrzej Szkuta (UKS Boxing Sokółka) – Jarosław Kuśmierski (FC Koszalin) TKO 2
Oskar Bielski (BKS Skorpion Szczecin) – Mateusz Cielepala (Bombardier Wrocław) 5-0

+91 KG
Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka) – Paweł Głąb (Nowohucki Klub Bokserski) TKO 1
Łukasz Sudolski (BKS Olimp Szczecin) – Marcin Woźniak (KB Zagłębie Konin) TKO 1
Karol Krupienik (KS Cristal Białystok) – Julian Krawczyk (Boxing Team Wałcz) WO.
Kamil Mroczkowski (Champion Chojnów Pow. Legnicki) – Andrzej Kołton (KSZO Ostrowiec Św.) TKO 2
Kamil Bodzioch (BKS Red Fighters Jelenia Góra) – Konrad Kaszubski (WKS Start Włocławek) 5-0
Artur Bulik (Legenda Jarosław) – Grzegorz Orzechowski (BKS Olimp Szczecin) DQ R3
Miłosz Wodecki (LKS Myszków) – Bartłomiej Szczęsny (Skorpion Warszawa) TKO 1

OSIEM WALK BOKSERSKICH W STĘPNICY. MŁODY POLAK POKONAŁ BYŁEGO WICEMISTRZA ŚWIATA

wiktorzak mm15

Osiem walk bokserskich zobaczyliśmy 21 sierpnia w programie 9. Gali Sportów Walki w Stępnicy koło Szczecina. W ringu wystąpili m.in. brązowy medalista 1. Igrzysk Europejskich – Mateusz Polski (60 kg), najlepsza młodzieżowa zawodniczka świata 2014 roku - Elżbieta Wójcik (75 kg) oraz brązowy medalista ubiegłorocznych Młodzieżowych Mistrzostw Europy – Sebstian Wiktorzak (75 kg). Impreza jak co roku miała charakter charytatywny i odbyła się pod hasłem „Wszyscy Walczymy dla Marcelinki”.

W najciekawszych pojedynkach Elżbieta Wójcik (Róża Karlino) pokonała jednogłośnie na punkty (3-0) Natalię Hollińską (Skorpion Szczecin), Sebastian Wiktorzak stosunkiem głosów (2-1) zwyciężył wicemistrza świata z Minyang (2005) i srebrnego medalistę Mistrzostw Europy z Ankary (2011) Białorusina Magomeda Nurutdinova, zaś Mateusz Polski w walce wieczoru zastopował (2 TKO) Antona Rudoya z Białorusi.

WYNIKI WALK BOKSERSKICH GALI

KOBIETY

57 KG Barbara Grabowska (Wisła Kraków) – Mirela Balcerzak (Skorpion Szczecin) 3-0
75 KG Elżbieta Wójcik (Róża Karlino) – Natalia Hollińska (Skorpion Szczecin) 3-0

MĘŻCZYŹNI

75 KG Sebastian Korgul (Spartakus Szczecin) – Przemysław Nowik (Jura Boks Szczecin) 3-0
64 KG Mieszko Ludwicki (Róża Karlino) – Piotr Kluzik (Jura Boks Szczecin) 3-0
81 KG Dominik Kaciupa (Skorpion Szczecin) – Dominik Zielonka (Jura Boks Szczecin) 3-0
81 KG Łukasz Stanioch (Skorpion Szczecin) – Kasjusz Życiński (SAKO Gdańsk) 3-0
75 KG Sebastian Wiktorzak (Olimp Szczecin) – Magomed Nurutdinov (Białoruś) 2-1
60 KG Mateusz Polski (Róża Karlino) – Anton Rudoy (Białoruś) TKO 2

SZEF SAKO GDAŃSK CHCE WALKI JABŁOŃSKIEGO Z ZAWODOWCEM Z GRUPY SFERIS KNOCKOUT PROMOTIONS

pantera04

Marek Chrobak, prezes i trener gdańskiego klubu SAKO, chciałby doprowadzić do konfrontacji swojego podopiecznego, Tomasza Jabłońskiego (75 kg) z dowolnym pięściarzem z zawodowej grupy Sferis KnockOut Promotions, który boksuje w limicie wagi średniej. To efekt niedawnego wywiadu, udzielonemu serwisowi boxing.pl, w którym promotor Andrzej Wasilewski skrytykował sposób, w jakim Jabłoński przygotowywał się do startu w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro.

W związku z powyższym Marek Chrobak wystosował list otwarty do Andrzeja Wasilewskiego, w którym jasno przedstawia swoje propozycje. Do ewentualnej walki Tomasza Jabłońskiego z zawodowcem z grupy Sferis KnockOut Promotions mogłoby dojść – jak proponuje szef SAKO – na przełomie kwietnia i maja 2017 roku w formule 8-10 rund, pod warunkiem, że oficjalne ważenie odbyłoby się w dniu walki.

Z kim miałby ewentualnie rywalizować Tomasz Jabłoński? Najwyżej notowanymi polskimi zawodowcami wagi średniej są promowani przez Andrzeja Wasilewskiego Maciej Sulęcki i Kamil Szeremeta. Z tym drugim gdynianin skutecznie rywalizował na ringu w boksie olimpijskim, wygrywając dwa z trzech pojedynków. W najważniejszym, w marcu 2012 roku, wypunktował go w finale Mistrzostw Polski w Poznaniu.

Zdaniem szefa SAKO dystans 8-10 rund nie będzie stanowił przeszkody dla Jabłońskiego, który od 2012 roku stoczył 16 pojedynków pięciorundowych w ramach rozgrywek World Series of Boxing. Nie jest także tajemnicą, że kapitan „Husarii” przymierzany jest do startu w formule AIBA Pro Boxing, czyli boksu zawodowego pod egidą AIBA (Międzynarodowego Stowarzyszenia Boksu Amatorskiego), w której rywalizacja odbywa się na dystansie 6, 8, 10 i 12 rund.

Wypowiedź Andrzeja Wasilewskiego dla boxing.pl z dnia 18 sierpnia 2016 roku dotycząca startu Polaków w Rio de Janeiro:

„Panie Redaktorze, co do Rio to ja nie chciałbym kopać leżącego. Śledziliśmy jednak z daleka przygotowania do igrzysk, sposób prowadzenia ich i była to po prostu czysta amatorka. Gdyby pojechało pięciu, to pięciu by odpadło. Jak nie w pierwszej walce, to w drugiej. To nie miało prawa się udać. [...] Trener Zbyszek Raubo to mój wieloletni bokserski przyjaciel, ale jego metody szkoleniowe dziś się już nie sprawdzają. Zbyszek powinien jeździć po świecie, uczyć się, mieć otwarty umysł. Jego warsztat dziś odstaje od reszty świata. Mam do niego wielki szacunek, współpracowaliśmy, nawet kiedyś uczył mnie boksu, ale wszystko idzie do przodu, trzeba się uczyć i wiele rzeczy zmieniać. Słyszałem o sparingach Tomasza Jabłońskiego z Krzysiem Kopytkiem i Kamilem Szeremetą. Nasi chłopcy byli na obozie siłowym w górach, a ten facet jechał na igrzyska olimpijskie… Z całym szacunkiem, ale będąc tak przygotowanym nie miał żadnych szans, by coś w Rio wygrać. Przeszedłby pierwszą rundę, to odpadłby w drugiej. Igor Jakubowski w drugiej walce trafiłby na Savona z Kuby. Tam pewnie skończyłoby się czasówką [...].

List otwarty Marka Chrobaka do Andrzeja Wasilewskiego z dnia 27 sierpnia 2016 roku

Gdańsk, 27.08.2016

Szanowny Panie Andrzeju Wasilewski,

Jako osoba bezpośrednio zajmująca się przygotowaniem Tomasza Jabłońskiego do Igrzysk Olimpijskich w Rio chciałbym odnieść się do Pańskich słów na ten temat znalezionych w wywiadzie, którego udzielił Pan portalowi boxing.pl. Zasadnicza część wypowiedzi na temat boksu amatorskiego dotyczy bałaganu w PZB oraz Pańskich aspiracji na stanowisko prezesa. Tego nie zamierzam komentować, ponieważ to nie polityką się zajmuję, lecz boksem. Uważam jednak, że czytelnikom należą się słowa sprostowania jeśli chodzi o same przygotowania do Igrzysk, ponieważ niechybnie wprowadził ich Pan w błąd.

Chciałbym zacząć od tego, że zajmujemy się boksem AMATORSKIM, więc określenie naszych przygotowań jako „czystej amatorki” było dość niefortunne i zasadniczo nie okazało się tak obraźliwe jak, odnoszę wrażenie, miało być. Ciekawi mnie również ile z naszych amatorskich planów treningowych faktycznie Pan widział i jak bardzo dogłębnie jest Pan z nimi zaznajomiony żeby sprawiedliwie je oceniać i komentować?

Następnie chciałbym odnieść się do wypowiedzi: „Słyszałem o sparingach Tomasza Jabłońskiego z Krzysiem Kopytkiem i Kamilem Szeremetą. Nasi chłopcy byli na obozie siłowym w górach, a ten facet jechał na igrzyska olimpijskie… Z całym szacunkiem, ale będąc tak przygotowanym nie miał żadnych szans, by coś w Rio wygrać”. Po pierwsze, chciałbym zwrócić uwagę na fakt zarówno gala w Międzyzdrojach, do której przygotowywali się Pańscy chłopcy, jak i finał Igrzysk Olimpijskich, do których przygotowywał się nasz facet miały miejsce 20.08.2016. Co więcej, Pan słyszał, ja widziałem.

Mając świadomość, że na temat metod przygotowywania zawodników możemy dyskutować do upadłego, natomiast wynik jest kwestią bezsporną wychodzę do Pana z bardzo konkretną propozycją. Proponuję konfrontację: efekt naszych nieudolnych, amatorskich szkoleń w postaci Tomasza Jabłońskiego vs. produkt profesjonalistów z prawdziwego zdarzenia (oczywiście w wadze do 75 kg). Walka ta mogłaby się odbyć w odpowiadającej Wam zawodowej formie (tj. 8-10 rund według Waszego uznania) już na przełomie kwietnia i maja. Jedynym warunkiem postawionym z naszej strony jest to, że oficjalne ważenie miałoby się odbyć w dniu walki. Jeśli jest Pan na tyle odważny aby podjąć rękawicę proszę o kontakt.

Z poważaniem
Marek Chrobak
e-mail: sakogd@gmail.com
tel.: 783 999 001

IO W RIO DE JANEIRO: TOMASZ JABŁOŃSKI PODZIELIŁ LOS IGORA JAKUBOWSKIEGO

28848783336_fce6953c21_b

Niestety nie mamy już swojego reprezentanta w turnieju bokserskim Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Wczoraj późnym wieczorem Tomasz Jabłoński (75 kg) uległ niejednogłośnie na punkty (1-2) Australijczykowi Danielowi Lewisowi i jako drugi po Igorze Jakubowskim Polak odpadł z rywalizacji.

Mimo iż pojedynek był wyrównany, to optycznie inicjatywa należała w nim do Polaka, który wygrał pierwsze starcie i po wyrównanej drugiej odsłonie, na pewno był aktywniejszy w ostatniej rundzie. Niestety jego przewagę dostrzegł jedynie arbiter z Uzbekistanu Jasurbek Kurbanov punktując 29-28 dla Tomasza. Zarówno sędzina z Algierii Kheira Sidi Yakoub, jak i Uderi Kirigena ze Sri Lanki wyżej ocenili defensywne akcje i kontry Lewisa, dając mu przewagę w 2 z 3 rund (dwa razy po 29-28).

Tak, więc po raz kolejny nie udało się przełamać medalowej niemocy naszych pięściarzy, którzy od 7 sierpnia 1992 roku, kiedy Wojciech Bartnik (81 kg) przegrał w półfinale Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie z Niemcem Torstenem Mayem, czekają na medal olimpijski. Dodajmy, że ostatnie zwycięstwo na olimpijskim ringu odniósł Łukasz Maszczyk (48 kg). Było to niemal 8 lat temu, 16 sierpnia 2008 roku, podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Polak wygrał wówczas małymi punktami przy remisie 5-5 z Namibijczykiem Japhetem Uutoni.

IO W RIO DE JANEIRO: LAWRENCE OKOLIE WYPUNKTOWAŁ IGORA JAKUBOWSKIEGO

jakubowski_okolie

Wicemistrz Europy Igor Jakubowski (91 kg) wygrał trzecią rundę w pojedynku z reprezentującym Wielką Brytanię Lawrence`em Okolie ale niestety w dwóch pierwszych inicjatywa znajdowała się po stronie jego rywala, który awansował do 1/8 finału turnieju bokserskiego Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Sędziowie punktowali zgodnie po 29-28 dla Brytyjczyka.

- Myślę że czas na refleksje jeszcze przyjdzie. Wiem porostu, że to nie był mój dzień a Jakubowski który wszedł do ringu to była połowa tego, który ponad miesiąc temu zdobywał kwalifikacje. Przepraszam, że zawiodłem, ale naprawdę się starałem. Pozdrawiam Polskę i dziękuję Polakom którzy byli na sali – przepraszał na jednym z portali społecznościowych po swojej walce Igor, który 6 sierpnia odchodził właśnie swoje 24. urodziny.

Szkoda tej olimpijskiej szansy, bo ostatnia runda pokazała, że Polaka było stać na zwycięstwo z atletycznie zbudowanym i czyniącym wprawdzie szybkie postępy, lecz mocno chaotycznym rywalem. Okolie w następnej walce skrzyżuje rękawice z Erislandy Savonem, który pokonał go na 2 miesiące temu w 1. starciu meczu finałowego ligi WSB w Taszkiencie.

Pierwszy dzień turnieju bokserskiego Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro przyniósł kilka niespodziewanych rozstrzygnięć. Brazylijczyk Michel Borges (81 kg) wygrał jednogłośnie na punkty z zawodowcem Hassanem N’Damem N’Jikamem z Kamerunu,  19-letni Amerykanin Carlos Balderas (60 kg) w takim samym stosunku wypunktował Kazacha Berika Abdrakhmanova (brązowy medalista Mistrzostw Świata z 2013 roku), zaś Matias Hamunyela (48 kg) z Namibii odprawił z kwitkiem Azera Rufata Huseynova.

KIM JEST LAWRENCE OKOLIE? PRZEDSTAWIAMY SYLWETKĘ RYWALA IGORA JAKUBOWSKIEGO

okolie

Australijczyk Daniel Lewis (75 kg) i Anglik Lawrence Okolie (91 kg) będą pierwszymi rywalami Tomasza Jabłońskiego oraz Igora Jakubowskiego w turnieju bokserskim Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Obaj rywale Polaków to pięściarze dopiero aspirujący do tego, by odgrywać główne role w boksie olimpijskim. Kim są? jakie sukcesy jak dotąd odnieśli? Przedstawiamy ich sylwetki.

W przypadku Lawrence`a Okolie przygoda ze sportem rozpoczęła się dość niespodziewanie i stosunkowo niedawno, bo w 2010 roku, kiedy 17-letni wówczas londyńczyk, ważący już 120 kg, dostał od swojego lekarza rodzinnego skierowanie na natychmiastowe zajęcia ruchowe w jakimkolwiek klubie sportowym. Mierzący 196 cm Anglik postanowił, że walczyć z otyłością będzie uprawiając boks i dzisiaj, po 6 latach przywdziewa strój reprezentanta Wielkiej Brytanii podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro.

W 2012 roku Lawrence zachwycał się jak jego bokserski wzór, pochodzący z tej samej dzielnicy, Anthony Joshua, zdobywa olimpijskie złoto w Londynie. Pracował wtedy w jednym z barów fast-food w angielskiej stolicy i marzył o takiej karierze jaka stała się udziałem Joshuy. Ambitny Okolie zmienił dietę i styl życia. Nadwagę na sali bokserskiej zwalczył w przeciągu zaledwie 6 miesięcy. Przy okazji, z każdym kolejnym treningiem, wzmacniała się jego pasja do boksu. Na poważnie trenować zaczął w 2012 roku i wówczas stoczył pierwsze oficjalne walki.

Pierwsze sukcesy przyszły w 2014 roku kiedy zdobył złoty medal Uniwersyteckich Mistrzostw Anglii, co powtórzył w kolejnym roku, wygrywając ponownie rywalizację w wadze ciężkiej (91 kg). W następstwie tego otrzymał powołanie kadry narodowej, wyjeżdżającej na MTB Tammer Cup w Tampere. W Finlandii nikomu nieznany Lawrence Okolie wygrał walkę z przeciętnym Norwegiem ale z powodu kontuzji nie stanął do walki półfinałowej. Nadal więc – nawet dla brytyjskich kibiców – był niemal anonimowym zawodnikiem.

Zmieniło się to wraz z zatrudnieniem Lawrence`a do dryżyny British Lionhearts, która szykowała się do startu w 6. sezonie ligi World Series of Boxing. W swoim debiucie 21 stycznia w Miami Anglik pokonał niejednogłośnie na punkty najlepszego amerykańskiego „ciężkiego” Cam`a Awesome`a. Miesiąc później w Londynie zastopował w 1. starciu Meksykanina Jareda Barrazę. Trzeci pojedynek w WSB zakończył się jednak przykrą wpadką. W Taszkiencie, w meczu finałowym z Cuba Domadores został zastopowany w 1. starciu przez Erislandy Savona, który – nota bene – jest jego oraz Igora Jakubowskiego potencjalnie kolejnym rywalem w Rio.

Dodajmy, że porażką z Savonem jest jedną z zaledwie dwóch międzynarodowych przegranych Anglika. W marcu Okolie przegrał także w ćwierćfinale MTB Chmistry Cup w Halle po dyskusyjnym werdykcie z Niemcem Igorem Terzievem.

Przyglądałem się w Samsunie Okoliemu, nie tylko podczas samego turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich, ale i w hotelu w czasie wspólnych posiłków i czasu relaksu. Z jednej strony biła z niego pewność siebie, nie mniejsza niż jego dwóch najlepszych kumpli z drużyny – Joe Joyce`a i Josha Buatsi, a z drugiej pogoda ducha i luz. Lawrence , który miał w dorobku zaledwie 25 walk wygrał w cuglach turniej w Turcji, pokonując kolejno Holendra Roya Korvinga, Turka Seydę Kesera i Azera Abdulkadira Abdullayeva. W finale dostał walkowera od Francuza Paula Omba Biongolo, który wcześniej wyeliminował Igora Jakubowskiego.

- Wygrałem w Samsunie z facetami, którzy mieli na koncie po 50, 100 i więcej walk. Trenowałem na to cztery lata i nie jest to przypadkiem, że zdobyłem kwalifikację do Rio – powiedział po zakończeniu turnieju rywal Igora.

Teraz w Brazylii celem wysokiego Anglika jest zdobycie olimpijskiego złota, jak przed czterema laty zrobił to Anthony Joshua.

- Wierzę, że mogę tego dokonać. Jestem w kadrze narodowej zaledwie od października 2015 roku, by pół roku później zakwalifikować sie do Rio. Robię więc bardzo szybkie postępy. Uczę się najszybciej w sportowych podróżach – zakończył Okolie.

Co na to Igor Jakubowski? Na pewno wzmocnił się mentalnie swoim zwycięstwem w turnieju kwalifikacyjnym w Baku. Zna jak nikt cenę i wartość kwalifikacji do Rio, bo walczył o nią dwukrotnie i na pewno nie będzie czuł respektu wobec wyższego rywala, bo boksował już z pięściarzami lepszymi od niego. To będzie niezwykle interesujący pojedynek, chyba najciekawszy z wszystkich, które zobaczymy 6 sierpnia. Kto wygra? Stawiamy na „Cygana” z Konina!

Opracował: Jarosław Drozd

KIM JEST DANIEL LEWIS? PRZEDSTAWIAMY SYLWETKĘ RYWALA TOMASZA JABŁOŃSKIEGO

Daniel Lewis

Australijczyk Daniel Lewis (75 kg) i Anglik Lawrence Okolie (91 kg) będą pierwszymi rywalami Tomasza Jabłońskiego oraz Igora Jakubowskiego w turnieju bokserskim Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Obaj rywale Polaków to pięściarze dopiero aspirujący do tego, by odgrywać główne role w boksie olimpijskim. Kim są? jakie sukcesy jak dotąd odnieśli? Przedstawiamy ich sylwetki.

Daniel Lewis, który stanie oko w oko z Tomaszem Jabłońskim 9 sierpnia, międzynarodową karierę rozpoczął de facto w 2011 roku wygrywając Młodzieżowe Igrzyska Wspólnoty Brytyjskiej w Douglas na Wyspie Man. 18-letni wówczas Australijczyk (ur. 18 grudnia 1993 roku) wygrał trzy pojedynki, pokonując w finale wagi z limitem 69 kg Anglika Darrena Tetleya. Rywalizację o prymat w swoim kraju wygrał już 2 lata wcześniej, dystansując m.in. Timothy Tszyu, syna znakomitego pięściarza i trenera Kostyi Tszyu.

Pierwszym sukcesem Lewisa w gronie seniorów był tytuł mistrza Australii (nadal w limicie 69 kg) wywalczony w 2013 roku, najlepszym – jak dotąd – w jego sportowej karierze. Wygrał wtedy międzynarodowe turnieje w Belgradzie i Stambule, zaś w Helsinkach stanął na najniższym stopniu podium. W Belgradzie na 51. MTB Beogradski Pobednik pokonał m.in. doskonałego Węgra Balazsa Bacskaia i Kazacha Suleymana Berdukayeva, zaś w stolicy Turcji podczas 28. Memoriału Ahmeta Comerta z kwitkiem odprawił aktualnego zawodowego mistrza w formule AIBA Pro Boxing, Turka Onura Sipala, uchodzącego za absolutną gwiazdę boksu w kraju nad Bosforem.

Pięściarz z Sydney, gdzie pod okiem ojca Jasona Lewisa trenuje w Dropbombs Boxing Club, zawiódł jednak w najważniejszej imprezie sezonu 2013, czyli w Mistrzostwach Świata w Ałmatach. Już w pierwszym pojedynku uległ jednogłośnie na punkty Kenijczykowi Raytonowi Nduku Okwiri, uchodzącego aktualnie za czołowego zawodnika wagi do 69 kg w APB.

Rok 2014 Daniel Lewis zakończył już z końcem lipca na skutek zdrowotnych powikłań, jakie spowodowała przewlekła gorączka gruczołowa, oraz kontuzja rozcięcia łuku brwiowego i powieki, jakiej doznał podczas Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej w Glasgow. Po wygraniu dwóch walk nie został dopuszczony przez lekarza do pojedynku ćwierćfinałowego z Hindusem Mandeepem Jangrą i rozczarowany wrócił do kraju.

- Stoczyłem 120 walk i nigdy nie doznałem żadnej kontuzji, a teraz, po zdjęciu kasku wystarczyło tylko 6-7 walk bez nakrycia głowy i od razu doznałem rozcięcia. Kontuzja zrujnowała moje szanse na złoto w Glasgow – mówił po powrocie do Sydney.

daniel_lewisPo zakończeniu kilkumiesięcznego leczenia postanowił z ojcem, że przeniesie się do wyższej wagi, z limitem 75 kg (Australijczyk mierzy 178 cm).Debiut w nowej rzeczywistości wagowej miał miejsce na przełomie kwietnia i maja 2015 roku podczas krajowego czempionatu w Gold Coast. Lewis wygrał tam jednogłośnie na punkty trzy pojedynki po raz kolejny zdobywając krajowe złoto. Trzy tygodnie później Australijczyk wygrał MTB w Dausze, gdzie zwyciężył m.in. Hindusa Vikasa Krishana, który znajduje się w jego i Tomasza turniejowej połówce drabinki w Rio. Przed wyjazdem na Mistrzostwa Świata do Kataru stanął jeszcze na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Oceanii i wszyscy w Kraju Kangurów oczekiwali jego sukcesu w Dausze. Niestety odpadł z zawodów w 1. rundzie eliminacji, przegrywając jednogłośnie na punkty z doskonałym Irlandczykiem Michaelem O`Reilly.

W roku olimpijskim Daniel boksował tylko raz, podczas turnieju kwalifikacyjnego dla Azji i Oceanii w chińskim Qian`an. Paszport do Rio dało mu wygranie pojedynku barażowego z Mongołem Namandakhem Shinebayarem. Wcześniej w półfinale przegrał jednogłośnie na punkty z zawodnikiem gospodarzy, Zhao Minggangiem.

Chciałbym przy okazji nieco ostudzić hurraoptymistyczne opinie jakie pojawiły się na niektórych stronach internetowych, sugerujące, że najbliższy rywal Tomasza Jabłońskiego to zawodnik – oględnie mówiąc – słabszej klasy. Lewis jest od trzech lat najlepszym australijskim pięściarzem bez podziału na kategorie wagowe, który w latach 2013-2016 przegrał zaledwie cztery (!) pojedynki. Moim zdaniem 9 sierpnia zobaczymy w ringu dwóch ofensywnie nastawionych do walki pięściarzy, bazujących na podobnych atutach i mających takie same warunki fizyczne. Nawet jeśli minimalnie wszechstronniejszym wydaje się być Polak, będzie to raczej pojedynek bez wyraźnego faworyta.

Tak, czy inaczej, Daniel Lewis to dobry rywal na turniejowe przetarcie dla Tomasza Jabłońskiego. Nasz mistrz zapowiada, że do Rio przyjechał po złoty medal, więc pokonanie Australijczyka musi być oczywistością. W kolejnych walkach poprzeczka powieszona zostanie bowiem jeszcze wyżej. Powodzenia Tomku. Wojna!

Opracował: Jarosław Drozd   

ANALIZA SZANS IGORA JAKUBOWSKIEGO W TURNIEJU OLIMPIJSKIM W RIO DE JANEIRO

jakubowski_win_doha

Tylko 2 dni dzielą nas od losowania turnieju bokserskiego Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. W gronie 250 zawodników, którzy staną do walki o 10 kompletów medali jest dwóch reprezentantów Polski – Tomasz Jabłoński (75 kg) oraz Igor Jakubowski (91 kg). Jak wygląda układ sił w ich kategoriach wagowych? Kto wydaje się być faworytem olimpijskich zmagań? Jakie szanse mają Biało-Czerwoni?

Kto „na papierze” wydaje się być faworytem turnieju w wadze ciężkiej? Pierwsze spostrzeżenie jest takie, że w roku olimpijskim kategoria ta nie ma wyraźnego lidera. Wszystko dlatego, że znakomicie boksujący podczas ubiegłorocznych Mistrzostw Świata Evgeniy Tishchenko w tym roku stoczył zaledwie 3 pojedynki z przeciętnymi rywalami (to zarazem jedyne pojedynki od dnia wywalczenia tytułu mistrza świata w Dausze), wygrywając przy tej okazji turniej Strandja w Sofii. Liczący 25 lat Rosjanin nie pojawił się w 6. sezonie ligi World Series of Boxing ani w żadnym turnieju krajowym, dużo czasu poświęcając na leczenie starych urazów.

Bez porażki w tym roku są także dwie gwiazdy ligi WSB – 26-letni Erislandy Savon z Kuby i o dwa lata od niego starszy Vassili Levit z Kazachstanu. Pierwszy z nich wygrał kwalifikacje olimpijskie w Buenos Aires a w meczu finałowym ligi WSB już w 1. starciu pozbawił złudzeń obiecującego Anglika Lawrence`a Okolie, którego także zobaczymy w Rio. Drugi w tym roku odpuścił starty w formule pięciorundowej WSB, koncentrując się na startach w turniejach międzynarodowych. Pojechał do Helsinek, Belgradu i Kowna, za każdym razem wygrywając rywalizację w wadze ciężkiej. Najcenniejszymi zwycięstwami Kazacha były triumfy nad weteranami Clemente Russo z Wloch i – przed czasem – nad Tervelem Pulevem z Bułgarii.

Uzasadnione medalowe aspiracje powinni mieć zwycięzca przedolimpijskiego turnieju kwalifikacyjnego dla Azji i Oceanii – Uzbek Rustam Tulaganov (25 lat), niepokonany w tym roku 21-letni Francuz Paul Omba Biongolo, niezwykle silny fizycznie ale i ograniczony technicznie i taktycznie Azer (rodem z Dagestanu) Abdulkadir Abdullayev (28 lat), niespełna 24-letni Anglik Lawrence Okolie (mierzy aż 195 cm!) oraz nasz 24-letni Igor Jakubowski, który w drodze do Rio wygrał międzykontynentalny turniej kwalifikacyjny w Baku.

Na niespodziankę (ale czy medalową?) stać zapewne 23-letniego Jamesa Kennedy St. Pierre z Mauritiusu (jeden z pięciu zawodowców z formuły AIBA Pro Boxing), czy Brazylijczyka Juana Nogueirę (28 lat) ale chyba nie weterana Clemente Russo (34 lata), który po nieudanych startach w formule AIBA Pro Boxing, w tym roku zaboksował na turniejach w Usti nad Łabą i Belgradzie. Pierwszy – słabo obsadzony – wygrał, a w drugim doszedł do finału, w którym przegrał z Levitem.

Igor Jakubowski ma szansę co najmniej powtórzyć wynik Andrzeja Gołoty z Seulu (1988), gdzie po raz ostatni polski „ciężki” stał na olimpijskim podium. Swoich rywali zna bardzo dobrze zarówno ze startów w lidze WSB, jak i licznych międzynarodowych turniejów w boksie olimpijskim. Z grona 17 rywali, którzy przylecieli do Brazylii, boksował już z Levitem (przegrał z nim przed czasem w meczu ligi WSB), pokonał w Baku niewygodnego Ekwadorczyka Julio Castillo (28 lat), zaś w Samsunie w europejskim turnieju kwalifikacyjnym do Rio przeważał nad Biongolo i gdyby nie fatalna kontuzja i jej konsekwencje, zapewne to jego ręka została podniesiona na znak zwycięstwa a nie Francuza. Czekamy zatem na zwycięstwa Igora i efektowny boks, bo nasz zawodnik w olimpijskiej stawce wyróżnia się m.in. w zakresie umiejętności technicznych. Powodzenia…

Opracował: Jarosław Drozd 

ANALIZA SZANS TOMASZA JABŁOŃSKIEGO W TURNIEJU OLIMPIJSKIM W RIO DE JANEIRO

pantera_atyrau

Tylko 2 dni dzielą nas od losowania turnieju bokserskiego Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. W gronie 250 zawodników, którzy staną do walki o 10 kompletów medali jest dwóch reprezentantów Polski – Tomasz Jabłoński (75 kg) oraz Igor Jakubowski (91 kg). Jak wygląda układ sił w ich kategoriach wagowych? Kto wydaje się być faworytem olimpijskich zmagań? Jakie szanse mają Biało-Czerwoni?

Na pewno obaj nasi zawodnicy nie mają raczej szans na rozstawienie. Wyklucza to światowy ranking AIBA, w którym Polacy są sklasyfikowani poza pierwszą „15″ (Jabłoński zajmuje 22. miejsce, zaś Jakubowski jest 16). W przypadku zawodnika SAKO Gdańsk jego rywalami będzie 27 zawodników, zaś pięściarz Zagłębia Konin jest jednym z 18 startujących w Rio „ciężkich”.

Kto „na papierze” wydaje się być faworytem turnieju w wagach średniej i ciężkiej? W pierwszej grupie bezsprzecznie 23-letni Kubańczyk Arlen Lopez. Co ciekawe aktualny mistrz świata w tym roku boksował tylko w lidze World Series of Boxing, ale odniósł tam same zwycięstwa (sześć) przed czasem i wraz z Cuba Domadores po raz wtóry triumfował w całych rozgrywkach.

Zawodnik z „Gorącej Wyspy” czyni z roku na rok coraz większe postępy. Bokserskiej publiczności w swoim kraju dał sie poznać już jako 16-latek, pokonując niespodziewanie w 2009 roku podczas Mitingu Kida Chocolate w Hawanie ówczesnego seniora, Lorenzo Sotomayora, który dzisiaj jest jedną z gwiazd olimpijskiej drużyny Azerbejdżanu. W wieku 17 lat wygrał z Brazylijczykiem Evertonem Lopesem, który kilkanaście miesięcy później został w Baku mistrzem świata seniorów. Wówczas Lopez ważył 57-60 kg, ale od 2013 roku – po występach w kolejnych dywizjach – boksuje w limicie wagi średniej.

Arlen Lopez w ciągu ostatnich 7 lat przegrał jednak 19 pojedynków, z czego aż 14 w swoim kraju! Z zagranicznych rywali pokonali go jedynie Ukrainiec Oleg Neklyudov (w ćwierćfinale Młodzieżowych Mistrzostw Świata w Baku w limicie 60 kg), Kazach Zhanibek Alimkhanuly, Rosjanin Artem Chebotarev (obaj w 2014 roku), Uzbek Hurshid Normatov oraz inny Kazach Meirim Nursultanov (obaj w 2015 roku). Te trzy ostatnie przegrane miały jednak miejsce w formule pięciorundowej w lidze WSB…

Wśród faworytów turnieju olimpijskiego powinniśmy dostrzec także wspomnianych dwóch zwycięzców Lopeza. Warto jednakże zauważyć, że 28-letni Artem Chebotarev, aktualny zawodowy mistrz świata formuły AIBA Pro Boxing i brązowy medalista Mistrzostw Świata seniorów z Ałmatów (2013), ostatni pojedynek w boksie olimpijskim stoczył 23 listopada ub. roku w eliminacjach Mistrzostw Rosji w Samarze, przegrywając jednogłośnie na punkty z mistrzem Europy Petrem Khamukovem (w Rio zaboksuje w limicie 81 kg). Rosjanin ostatnie zwycięstwo zanotował prawie dwa lata temu, bo 30 sierpnia 2014 roku, pokonując wspomnianego Khamukova w finale Mistrzostw Rosji w Rostowie nad Donem.

Z kolei 23-letni Zhanibek Alimkhanuly, mistrz świata z Ałmatów (2013), w tym roku tylko raz wystapił w międzynarodowych zawodach, wygrywając olimpijski turniej kwalifikacyjny dla Azji i Oceanii w chińskim Qian`an. Znakomity sezon 2016 ma 21-letni Francuz Christian M`Bili Assomo, który zdażył już wygrać 12 międzynarodowych pojedynków. Na podobnym poziomie zaboksować mogą dwaj wyspiarze Michael O`Reilly (23 lata) z Irlandii i Anglik Anthomy Fowler (25 lat), Madziar Zoltan Harcsa (24 lata) oraz Azer Kamran Shakhsuvarly (24 lata) ale wszyscy oni przegrali w tym roku swoje walki z niewysokim Francuzem.

Czarnymi końmi zawodów mogą być 19-letni Amerykanin Charles Conwell i o rok starszy Uzbek Bektemir Melikuziev (aktualny wicemistrz świata i niespodziewany zwycięzca walki z Alimkhanulym w Dausze). Pierwszy z nich jest niepokonany od lipca 2015 roku, zaś drugi po znakomitym ub. sezonie, w bieżącym roku zaboksował tylko raz w meczu ligi WSB (przegrał z mało znanym Rosjaninem Alexandrem Agafonovem).

Tomasz Jabłoński niektórych rywali zna doskonale. Z Chebotarevem boksował dwa razy, przegrywając w 2012 roku na punkty w finale MTB im. Feliksa Stamma oraz doznając zaskakującej i absolutnie nieuzasadnionej porażki przez nokaut w 1. starciu meczu ligi WSB w Moskwie. Dwa razy potykał się z Harcsą. W 2011 roku podczas Mistrzostw Europy w Ankarze uległ mu na punkty, zaś w 2012 roku z powodu kontuzji (w 3. starciu) przegrał w półfinale MTB w Debreczynie.

Z Wenezuelczykiem Endri Saavedrą również boksował dwukrotnie. najpierw w lutym 2014 roku wygrał bezdyskusyjnie w lidze WSB, by w maju br. przegrać niejednogłośnie na punkty w turnieju Cordova Cardin na Kubie. Bardzo dobry pojedynek gdynianin stoczył z O`Reilly`m w półfinale ubiegłorocznego MTB. im. Feliksa Stamma w Warszawie i tylko niezrozumiałej decyzji sędziów zawdzięczał niejednogłośną porażkę na punkty. Polak na pieńku ma także z Hindusem Vikasem Krishanem, który zdaniem dwóch z trzech sędziów wygrał z „Panterą” w pierwszej walce Mistrzostw Świata w Dausze (2015).

W stawce startujących w Rio nie ma pięściarza, który byłby poza zasięgiem Tomasza Jabłońskiego. Zawodnik SAKO w wywiadach podkreśla, że do Brazylii przyleciał po złoty medal i nie są to słowa wypowiadane na wyrost. Kluczem do sukcesu będzie forma fizyczna i psychiczna oraz losowanie, bo „Pantera” rozkręca się z pojedynku na pojedynek. Nasz zawodnik chwali swoje wielomiesięczne przygotowania przedolimpijskie oraz podkreśla, że w ich trakcie nie miał najmniejszych problemów ze zdrowiem. Dodatkowo jego psychikę wzmocni obecność w Rio trenera klubowego i sportowego mentora, Marka Chrobaka (stanie w narożniku Tomka wraz z trenerem Zbigniewem Raubo). Uczciwie trzeba jednak powiedzieć, że kontrkandydatów do medali Polak będzie miał nawet …16, ale mimo to wierzymy, że to może być jego turniej. Powodzenia!

Opracował: Jarosław Drozd

DRAMAT MATEUSZA TRYCA. PORAŻKA PRZEZ NOKAUT ODBIERA SZANSĘ WALKI O RIO

tryc03

Tego scenariusza nikt się nie spodziewał… Po dwóch pewnych zwycięstwach nad zawodowcami coraz realniej myśleliśmy o szansach 25-letniego Mateusza Tryca (81 kg), który w wenezuelskim Vargas w turnieju kwalifikacyjnym rywalizuje o prawo startu w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro. Niestety w dzisiejszej walce półfinałowej nasz zawodnik został pokonany przez klasyczny nokaut w 20 sekundzie 2. starcia przez o rok młodszego Kolumbijczyka Juana Carlosa Carrillo Palacio.

W związku z powyższym lekarz zawodów nie powinien dopuścić Polaka do piątkowej walki o 3. miejsce i paszport olimpijski, w której czeka na niego Ukrainiec Denis Solonenko, którego Mateusz pokonał w 2014 roku w Łucku w przedsezonowym meczu „Husarii” z Ukraine Otamans. Dodajmy, że w finale rywalem Carillo Palacio będzie świetny pięściarz zawodowy z Kamerunu, Hassan N`Dam Njikam.

MATEUSZ TRYC BLISKO KWALIFIKACJI OLIMPIJSKIEJ. KOLEJNY ZAWODOWIEC POKONANY

mateusz_tryc_02

Coraz bliżej upragnionych Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro jest Mateusz Tryc (81 kg), jedyny Polak startujący w wenezuelskim Vargas, gdzie trzeci dzień odbywa się turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich, w którym startują zawodnicy z ligi WSB, formuły AIBA Pro Boxing oraz pozostali zawodowcy. Dzisiaj w II serii walk zawodnik warszawskiego klubu Fenix pokonał jednogłośnie na punkty Czecha Ladislava Kutila i awansował do półfinału.

Nasz zawodnik przeważał przez trzy rundy pojedynku z 40-letnim rywalem, rozstawionym w Vargas z numerem 1, który w latach 90-tych XX w. zaliczany był do absolutnej czołówki zawodników czeskich (był uczestnikiem Mistrzostw Świata i Europy), a od 2003 roku boksujący zawodowo (stoczył ogółem 23 płatne walki, z których wygrał 19). Po zakończeniu walki wszyscy sędziowie zgodnie orzekli (trzy razy 30-27), że lepszym zawodnikiem był Polak, który tym samym awansował do grona 4 najlepszych zawodników wagi półciężkiej. Ze wspomnianej czwórki do Rio pojedzie trzech najlepszych.

WIELKI SUKCES TOMASZA JABŁOŃSKIEGO W DALEKIM KAZACHSTANIE

pantera_atyrau

Wielkim sukcesem Tomasza Jabłońskiego (75 kg) zakończył się Międzynarodowy Turniej Bokserski o Memoriał Askara Kulibayeva w Atyrau. Niespełna 28-letni pięściarz na co dzień boksujący w barwach SAKO Gdańsk pokonał dzisiaj w finale Kazacha Almaza Tleubergenova przez TKO już w 50. sekundzie 1. starcia. Powodem tak szybkiego zastopowania pojedynku była kontuzja łuku brwiowego, jakiej doznał zawodnik gospodarzy.

Zawody – zgodnie z oczekiwaniami – zdominowali Kazachowie, którzy wygrali rywalizację w aż 8 kategoriach wagowych. Z zawodników przyjezdnych, oprócz Tomasza, na najwyższym stopniu podium stanął tylko Uzbek Hasanboy Latibikhurov (49 kg). Nagrodę dla najlepszego pięściarza turnieju otrzymał reprezentant gospodarzy Shaimurat Khusainov, który wygrał rywalizację w wadze półciężkiej (81 kg).

MATEUSZ TRYC BEZDYSKUSYJNIE LEPSZY OD ZAWODOWCA Z WĘGIER. TERAZ CZAS NA CZECHA

tryc03

Doskonałe wiadomości dotarły do nas z wenezuelskiego Vargas, gdzie Mateusz Tryc (81 kg) udanie rozpoczął swój start w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Nasz zawodnik pokonał w I serii walk jednogłośnie na punkty Węgra Norberta Nemesapati, który ma w swoim zawodowym dorobku aż 23 walki, w tym 21 wygranych (16 przed czasem!) oraz pas młodzieżowego mistrza WBO wagi półciężkiej.

Profesjonalne sukcesy i doświadczenie młodego Madziara na nic się zdały w konfrontacji z dynamicznym i silnym Mateuszem, który w swoim stylu, boksując destrukcyjnie w półdystansie, rozbijał obronę przeciwnika, co zrobiło wrażenie na sędziach, którzy wszystkie rundy (trzy razy po 30-27) zapisali na konto naszego pięściarza.

W pojedynku, który znacznie przybliży Mateuszowi upragnione Rio rywalem wyszkowianina będzie 40-letni Ladislav Kutil, jeden z czołowych w latach 90-tych XX w. zawodników czeskich, który od 2003 roku boksuje zawodowo. „Boksuje” to za dużo powiedziane, bo ostatni pojedynek Kutil stoczył dwa lata temu (po dwuletniej przerwie) ulgając przed czasem rodakowi Lubosowi Sudzie. Co ciekawe 9 lat temu w Mariborze pokonał go na punkty także Aleksy Kuziemski. Wierzymy, że jutro zrobi to Mateusz Tryc, bo jest nie tylko lepszym zawodnikiem (dlaczego Kutil został rozstawiony z „jedynką” wiedzą tylko organizatorzy) ale i o wiele bardziej zmotywowanym do tego, by wystąpić podczas Igrzysk Olimpijskich.

TOMASZ JABŁOŃSKI AWANSOWAŁ DO FINAŁU TURNIEJU W ATYRAU

pantera04

W dalekim Kazachstanie, w mieście Atyrau nad rzeką Ural, jeden z dwóch polskich olimpijczyków, Tomasz Jabłoński (75 kg), bierze udział w Międzynarodowym Turnieju Bokserskim, będącym Memoriałem Askara Kulibayeva. W stawce wymagających rywali, jakimi są gospodarze oraz goście z Uzbekistanu i Tadżykistanu, nasz mistrz radzi sobie doskonale. Dzisiaj pokonał niejednogłośnie na punkty (2-1) Kazacha Amandyka Manasheva i awansował do finału.

Dodajmy, że był to drugi pojedynek Tomasza, który przedwczoraj w ćwierćfinale wypunktował również stosunkiem głosów 2-1 tegorocznego mistrza Azji Studentów (choć z niższej wagi, do 69 kg), Bakhtiyara Mirzomukhameda z Tadżykistanu. Jutro o godz. 15.00 czasu miejscowego (godz. 12.00 czasu polskiego)  w pojedynku finałowym skrzyżuje rękawice z reprezentującym Kazachstan Almazem Tleubergenovem.

ZAWODOWCY Z WĘGIER I CZECH NA PRZEDOLIMPIJSKIEJ DRODZE MATEUSZA TRYCA

mateusz_tryc03

Tylko 79 zawodników z 40 państw, w tym nasz „jedynak” Mateusz Tryc (81 kg), przyjechało do wenezuelskiego Vargas by walczyć w ostatnim turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Wśród rywalizujących są pięściarze znani z ringów ligi World Series of Boxing, AIBA Pro Boxing oraz zawodowcy.

Mimo wielkich nadziei, jakie AIBA pokładało w starcie gwiazd profesjonalnego boksu, najbardziej docenianym pięściarzem jest dwukrotny pretendent do tytułu zawodowego mistrza świata, Kameruńczyk Hassan N`Dam Njikam, rozstawiony w Vargas z numerem 2 w wadze półciężkiej (81 kg), w jakiej dotąd jeszcze nie boksował.

Mateusz Tryc jutro (4 lipca) stanie w szranki z 21-letnim zawodowcem z Węgier Norbertem Nenesapatim (zawodowy rekord 21-2, 16 KO), który w ub. roku pokonał m.in. Michała Ludwiczaka, broniąc pasa Młodzieżowego mistrza WBO. Po prawdzie Madziar – jak dotąd – nic wielkiego w boksie zawodowym nie osiągnął ale na pewno Polaka czeka z nim niełatwa przeprawa. Jeśli Mateusz wygra, w ćwierćfinale skrzyżuje rękawice z rozstawionym z numerem 1, 40-letnim zawodowcem z Czech, Ladislavem Kutilem (rekord 19-4, 5 KO) a ze wspomnianym na wstępie Kameruńczykiem niechby powalczył w finale.

JUŻ 219 ZAWODNIKÓW Z 65 ŚWIATOWYCH FEDERACJI PEWNYCH STARTU W RIO DE JANEIRO

Rio-Olympics1

Zawodnicy z 65 krajowych federacji zapewnili sobie jak dotąd udział w turnieju bokserskim Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Po międzykontynentalnym turnieju kwalifikacyjnym, który w miniony weekend zakończył się w Baku, w gronie 219 (docelowo 250) olimpijczyków znajduje się dwóch reprezentantów Polski – Tomasz Jabłoński (75 kg) oraz Igor Jakubowski (91 kg).

Najwięcej zawodników – 10 (komplet) – mają Azerowie, Brytyjczycy, Kazachowie, Kubańczycy i Uzbecy. Aż 9 kwalifikacji wywalczyli jak dotąd Francuzi i Rosjanie, po osiem Algierczycy i Chińczycy, zaś po siedem Brazylijczycy i Marokańczycy.

Przed pięściarzami, którzy nadal marzą o starcie w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro została tylko jedna szansa wywalczenia kwalifikacji – lipcowy turniej dla pięściarzy z WSB i AIBA Pro Boxing w Wenezueli, gdzie Polskę reprezentować będzie Mateusz Tryc (81 kg). Poza tym po jednym zawodniku z wag od 56 kg do 75 kg dostanie tzw. „dziką kartę”.

LISTA ZAWODNIKÓW, KTÓRZY NA DZIEŃ 30 CZERWCA 2016 ROKU WYWALCZYLI KWALIFIKACJE OLIMPIJSKIE DO IGRZYSK OLIMPIJSKICH W RIO DE JANEIRO

49 KG (19 z 22)
Joahnys ARGILAGOS (Kuba)
Patrick BARNES (Irlandia)
Vasilii EGOROV (Rosja)
Bin LYU (Chiny)
Birzhan ZHAKYPOV (Kazachstan)
Yubergen MARTINEZ (Kolumbia)
Nico HERNANDEZ (USA)
Patrick LOURENCO (Brazylia)
Simplique FOTCHALA (Kamerun)
Matias HAMUNYELA (Namibia)
Peter Mungai WARUI (Kenia)
Khasanboy DUSMATOV (Uzbekistan)
Rogen LADON (Filipiny)
Gankhuyag GAN-ERDENE (Mongolia)
Galal YAFAI (Wielka Brytania)
Artur HOVHANNISYAN (Armenia)
Manuel CAPPAI (Włochy)
Samuel CARMONA (Hiszpania)
Rufat HUSEYNOV (Azerbejdżan)

52 KG (23 z 26)
Misha ALOYAN (Rosja)
Jeyvier Jesus CINTRON OCASIO (Portoryko)
Elias Eliseo EMIGDIO ABARCA (Meksyk)
Achraf KHARROUBI (Maroko)
Elvin MAMISHZADA (Azerbejdżan)
Yosbany VEITIA SOTO (Kuba)
Fernando MARTINEZ (Argentyna)
Leonel DE LOS SANTOS (Dominikana)
Juliao HENRIQUES (Brazylia)
Mohamed FLISSI (Algieria)
Moroke MOKHOTHO (Lesotho)
Ronald SERUGO (Uganda)
Shahobiddin ZOIROV (Uzbekistan)
Hu JIANGUAN (Chiny)
Olzhas SATTIBAYEV (Kazachstan)
Muhammad ALI (Wielka Brytania)
Narek ABGARYAN (Armenia)
Brendan IRVINE (Irlandia)
Selcuk EKER (Turcja)
Daniel ASENOV (Bułgaria)
Antonio VARGAS (USA)
Kharkhüügiin ENKH-AMAR (Mongolia)
Elie KONKI (Francja)

56 KG (24 z 28)
Murodjon AKHMADALIEV (Uzbekistan)
Dzmitry ASANAU (Białoruś)
Michael John CONLAN (Irlandia)
Mohamed HAMOUT (Maroko)
Khedafi DJELKHIR (Francja)
Vladimir NIKITIN (Rosja)
Jiawei ZHANG (Chiny)
Alberto MELIAN (Argentyna)
Shakur STEVENSON (USA)
Rubenilson VIEIRA (Brazylia)
Bilel M`HAMDI (Tunezja)
Suntele INKULUKEKO (Lesotho)
Abdul OMAR (Ghana)
Chatchai BUTDEE (Tajlandia)
Shiva THAPA (Indie)
Kairat ERALIYEV (Kazachstan)
Javid CHELEBIYEV (Azerbejdżan)
Qais ASHFAQ (Wielka Brytania)
Aram AVAGYAN (Armenia)
Mykola BUTSENKO (Ukraina)
Robeisy RAMIREZ (Kuba)
Erdenebatyn TSENDBAATAR (Mongolia)
Arashi MORISAKA (Japonia)
Fahem HAMMACHI (Algieria)

60 KG (24 z 28)
Berik ABDRAKHMANOV (Kazachstan)
Adlan ABDURASHIDOV (Rosja)
Lazaro Jose ALVAREZ ESTRADA (Kuba)
Carlos Zenon BALDERAS JR (USA)
Robson DONATO CONCEICAO (Brazylia)
Albert SELIMOV (Azerbejdżan)
Hurshid TOJIBAEV (Uzbekistan)
Luis CABRERA (Wenezuela)
Teofimo LOPEZ (Honduras)
Ignacio PERRIN (Argentyna)
Abdel AL MAHMOUD (Egipt)
Reda BENBAZIZ (Algieria)
Andrique ALLISOP (Seszele)
Dorjnyanbuuu OTGONDALAI (Mongolia)
Charlie SUAREZ (Filipiny)
Daisuke NARIMATSU (Japonia)
Sofiane OUMIHA (Francja)
Joseph CORDINA (Wielka Brytania)
David Oliver JOYCE (Irlandia)
Shan JUN (Chiny)
Anvar YUNUSOV (Tadżykistan)
Enrico LACRUZ (Holandia)
Lai CHUN-EN (Tajwan)
Hakan ERSEKER (Katar)

64 KG (24 z 28)
Abdelkader CHADI (Algieria)
Raul CURIEL GARCIA (Meksyk)
Vitaly DUNAYTSEV (Rosja)
Fazliddin GAIBNAZAROV (Uzbekistan)
Artem HARUTYUNYAN (Niemcy)
Wuttichai MASUK (Tajlandia)
Yasnier TOLEDO LOPEZ (Kuba)
Artur BIARSLANOV (Kanada)
Luis ARCON (Wenezuela)
Joedison TEIXEIRA (Brazylia)
Junias JONAS (Namibia)
Hamza AL BARBARI (Maroko)
Babou MAHAMAN SMAILA (Kamerun)
Abdylaykhan ZHUSUPOV (Kazachstan)
Battarsukh CHINZORIG (Mongolia)
Hu QIANXUN (Chiny)
Lorenzo SOTOMAYOR (Azerbejdżan)
Evaldas PETRAUSKAS (Litwa)
Batuhan GOZGEC (Turcja)
Richardson HITCHINS (Haiti)
Gary RUSSELL (USA)
Pat McCORMACK (Wielka Brytania)
Manoj KUMAR (Indie)
Hassan AMZILE (Francja)

69 KG (24 z 28)
Parviz BAGHIROV (Azerbejdżan)
Steven Gerard DONNELY (Irlandia)
Wei LIU (Chiny)
Mohammed RABI (Maroko)
Onur SIPAL (Turcja)
Daniyar YELEUSSINOV (Kazachstan)
Andrey ZAMKOVOY (Rosja)
Rosniel IGLESIAS (Kuba)
Gabriel MAESTRE (Wenezuela)
Alberto PALMETTA (Argentyna)
Rayton NDUKU OKWIRI (Kenia)
Walid Sedik MOHAMED (Egipt)
Zohir KADACHE (Algieria)
Shakhram GIYASOV (Uzbekistan)
Sailom ARDEE (Tajlandia)
Tuvshinbat BYAMBA (Mongolia)
Eimantas STANIONIS (Litwa)
Vincenzo MANGIACAPRE (Włochy)
Vladimir MARGARYAN (Armenia)
Imre BACSKAI (Węgry)
Pavel KASTRAMIN (Białoruś)
Souleymane CISSOKHO (Francja)
Josh KELLY (Wielka Brytania)
Simeon CHAMOV (Bułgaria)

75 KG (24 z 28)
Ilyas ABBADI (Algieria)
Hosam ABDIN (Egipt)
Artem CHEBOTAREV (Rosja)
Tomasz JABŁOŃSKI (Polska)
Dmytro MYTROFANOV (Ukraina)
Arlen LOPEZ CARDONA (Kuba)
Bektemir MELIKUZIEV (Uzbekistan)
Misael RODRIGUEZ (Meksyk)
Charles CONWELL (USA)
Jorge Luis VIVAS (Kolumbia)
Dieudonne SEYI NTSENGUE (Kamerun)
Merven CLAIR (Mauritius)
Said HARNOUF (Maroko)
Zhanibek ALIMKHANULY (Kazachstan)
Zhao MINGGANG (Chiny)
Daniel LEWIS (Australia)
Christian M`BILLI ASSOMO (Francja)
Zoltan HARCSA (Węgry)
Anthony FOWLER (Wielka Brytania)
Michael O`REILLY (Irlandia)
Waheed ABDUL-RIDHA (Irak)
Arslanbek ACHILOV (Turkmenistan)
Vikash KRISHAN (Indie)
Kamran SHAKHSUVARLY (Azerbejdżan)

81 KG (23 z 26)
Mathieu BAUDERLIQUE (Francja)
Julio Cesar LA CRUZ PERAZA (Kuba)
Valentino MANFREDONIA (Włochy)
Ehsan ROUZBAHANI (Iran)
Hrvoje SEP (Chorwacja)
Joseph WARD (Irlandia)
Albert RAMIREZ (Wenezuela)
Carlos MINA (Ekwador)
Michel BORGES (Brazylia)
Abdelhafid BENCHEBLA (Algieria)
Abderrahmane SALAH ARABY (Egipt)
Kennedy KATENDE (Uganda)
Elshod RASULOV (Uzbekistan)
Adilbek NIYAZIMBETOV (Kazachstan)
Erkin ADYLBEK UULU (Kirgistan)
Joshua BUATSI (Wielka Brytania)
Peter MULLENBERG (Holandia)
Nadir Mehmet UNAL (Turcja)
Petr KHAMUKOV (Rosja)
Teymur MAMMADOV (Azerbejdżan)
Mikhail DAUKHALIAVETS (Białoruś)
Serge MICHEL (Niemcy)
Hassan SAADA (Maroko)

91 KG (17 z 18)
David GRAF (Niemcy)
Vassiliy LEVIT (Kazachstan)
Clemente RUSSO (Włochy)
Evgeny TISHCHENKO (Rosja)
Erislandy SAVON (Kuba)
Yamil PERALTA (Argentyna)
Juan NOGUEIRA (Brazylia)
James Kennedy  ST. PIERRE (Mauritius)
Chouaib BOLOUDINAT (Algieria)
Hassan CHAGTEMI (Tunezja)
Rustam TULAGANOV (Uzbekistan)
Yu FENGKAI (Chiny)
Jason WHATELEY (Australia)
Lawrence OKOLIE (Wielka Brytania)
Paul Omba BIONGOLO (Francja)
Abdulkadir ABDULLAYEV (Azerbejdżan)
Igor JAKUBOWSKI (Polska)

+91 KG (17 z 18)
Filip HRGOVIC (Chorwacja)
Mihai NISTOR (Rumunia)
Erik PFEIFER (Niemcy)
Tony YOKA (Francja)
Nigel PAUL (Trynidad i Tobago)
Leinier PEROT (Kuba)
Clayton LAURENT (Wyspy Dziewicze)
Ajagba EFE (Nigeria)
Mohamed ARJAOUI (Maroko)
Davilson MORAIS (Wyspy Zielonego Przylądka)
Ivan DYCHKO (Kazachstan)
Bakhodyr ZHOLOLOV (Uzbekistan)
Hussein ESHAIAS IASHAISH (Jordania)
Joseph JOYCE (Wielka Brytania)
Magomedrasul MEDZHIDOV (Azerbejdżan)
Ali Eren DEMIREZEN (Turcja)
Guido VIANELLO (Włochy)

TYLKO MATEUSZ TRYC POWALCZY O KWALIFIKACJĘ OLIMPIJSKĄ W VARGAS

tryc03

Tylko Mateusz Tryc (81 kg) będzie reprezentował Polskę podczas ostatniego turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich dla zawodników boksujących w formułach WSB i AIBA Pro Boxing, który w dniach od 3 do 8 lipca odbędzie się w Vargas. W stolicy Wenezueli do zdobycia jest 26 paszportów olimpijskich (po 3 w wagach od 49 kg do 81 kg oraz po 1 w 91 kg i +91 kg).

Wielka szkoda, że sztab szkoleniowy naszej kadry (z powodów finansowych?) postanowił, że kolejnej szansy nie otrzymali Dawid Jagodziński (49 kg), Dawid Michelus lub Mateusz Polski (60 kg), czy Mateusz Kostecki (64 kg) i Damian Kiwior (69 kg)… Szkoda, bo obsada turnieju nie będzie zapewne tak liczna jak ostatnio w Baku, gdzie kwalifikację olimpijska wywalczył Igor Jakubowski (91 kg). Oprócz popularnego „Cygana” pewny startu w Rio de Janeiro jest także Tomasz Jabłoński (75 kg).

ZNAKOMITY TURNIEJ JAKUBOWSKIEGO. MAMY ZWYCIĘSTWO W BAKU I PASZPORT OLIMPIJSKI!

igor_szatnia_baku

Przed międzykontynentalnym turniejem kwalifikacyjnym w Baku martwiliśmy się nieco o szanse Igora Jakubowskiego (91 kg), który po pechowo przegranym turnieju w Samsunie, aby zdobyć paszport do Rio de Janeiro musiał wygrać całe zawody lub względnie następnie szukać tej samej szansy w ostatnim turnieju w Wenezueli. Na szczęście pięściarz z Konina po raz kolejny pokazał, że jest jednym z najlepszych pięściarzy świata w swojej kategorii wagowej i pokonując jednogłośnie na punkty rutyniarza z Ekwadoru, Julio Cesara Castillo, jako drugi po Tomaszu Jabłońskim (75 kg) Polak wywalczył kwalifikację olimpijską Brazylii!

Pięściarz Zagłębia Konin zaprezentował skuteczny boks mając inicjatywę w dwóch z trzech starć, co jednogłośnie dostrzegli sędziowie z Chin, Mongolii i Maroka dając mu zgodnie zwycięstwo 29-27. Dodajmy, że „Cygan” rywala miał naprawdę niezłej klasy, który boksował z sukcesami zarówno na ringu olimpijskim, jak i w lidze WSB w barwach Mexico Guerreros. Niewiele brakowało a podczas turnieju kwalifikacyjnego dla obu Ameryk pokonałby w Buenos Aires samego Erislandy Savona, ulegając mu ostatecznie w ćwierćfinale 1-2. Co ciekawe w czasie swojej ciekawej kariery wygrał ze słynnym Kubańczykiem aż trzy razy, co jest świadectwem wysokiej klasy i wielkiego doświadczenia. Dodajmy, że rok temu w meczu ligi WSB Castillo wypunktował na dystansie 5 rund mistrza świata Yevgeniya Tishchenko, a więc kolejnego pięściarza, jakiego w swoim rekordzie Igor Jakubowski jeszcze nie ma…

Gratulujemy Igorowi, całej ekipie trenerskiej reprezentacji (Zbigniew Raubo i Jerzy Baraniecki), czołowemu fizjoterapeucie świata Adrianowi Brudnickiemu, prezesowi PZB Zbigniewowi Górskiemu, który w Baku pełnił funkcję kierownika ekipy oraz klubowemu szkoleniowcowi Igora z Konina, czyli Andrzejowi Goińskiemu.

IGOR JAKUBOWSKI W FINALE. EKWADORCZYK CASTILLO OSTATNIĄ PRZESZKODĄ PRZED RIO

jakubowski_baku_semi

24-letni Igor Jakubowski (91 kg), rozstawiony z numerem 1 w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro, pokonał dzisiaj niejednogłośnie na punkty (2-1) swoje rówieśnika z Maroka, Abdeljalila Abouhamda i jutro w decydującej o zdobyciu przepustki do Brazylii walce finałowej zaboksuje w Baku z Ekwadorczykiem Julio Cesarem Castillo.

Jakość boksu Polaka docenili sędziowie Gerardo Poggi z Argentyny (29-27) i Clemente Castillo z Ekwadoru (28-28 przy wskazaniu na Igora). Z kolei Amerykanin Shawn Reese na konto rywala zapisał aż dwa starcia, dając mu ostatecznie wygraną (29-27).

Tak, więc jutro w ostatnim pojedynku turnieju w Baku nasz zawodnik stanie oko w oko z doświadczonym, 28-letnim Julio Cesarem Castillo. Dzisiaj Ekwadorczyk wygrał wszystkie starcia z Holendrem Royem Korvingiem. Dodajmy, że w poprzednich walkach przeciwnik Igora pokonał Bułgara Kristiana Dimitrova i Amerykanina Came`a Awesome`a.

IGOR JAKUBOWSKI POKONAŁ GROŹNEGO TURKA I JEST O DWA KROKI OD IGRZYSK OLIMPIJSKICH

jakubowski_04

To był najważniejszy – jak dotąd – w tym roku pojedynek aktualnego wicemistrza Europy i mistrza Unii Europejskiej, 24-letniego Igora Jakubowskiego (91 kg). Dzisiaj na ringu w Baku nasz zawodnik, który w międzykontynentalnym turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich rozstawiony jest z numerem 1, pokonał o 2 lata od siebie młodszego Turka Seydę Kesera i dwa zwycięstwa dzielą go od zdobycia paszportu do Rio de Janeiro a tym samym wygrania całych zawodów.

Nasz zawodnik zdaniem sędziów wygrał wszystkie starcia (na kartach punktowych trójki arbitrów z Włoch, Ekwadoru i Mongolii widniał wynik 30-27) z zawodnikiem bardzo nieobliczalnym, który w ostatnim sezonie zrobił spore postępy, wygrywając m.in. w lidze WSB z Ukraińcem Denisem Poyatiską i to przed czasem. Na szczęście lepiej wyszkolony technicznie i mający większe doświadczenie Igor zaboksował dzisiaj skutecznie, nie pozostawiając wątpliwości który z zawodników był dzisiaj lepszy.

W piątkowym (24 czerwca) półfinale rywalem zawodnika z Konina będzie Marokańczyk Abdeljalil Abouhamda, który dzisiaj pokonał Salama Gholari z Iraku. W drugim półfinale zaboksują Holender Roy Korving z Ekwadorczykiem Julio Cesarem Castillo.

[Fot. Barbara Sańko ©]

PIERWSZY KROK W KIERUNKU IGRZYSK W RIO WYKONANY. IGOR JAKUBOWSKI W ĆWIERĆFINALE

jakubowski_win_doha

Igor Jakubowski (91 kg) doskonale wie, że aby spełnić swoje wielkie marzenie jakim jest start w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro musi wygrać międzykontynentalną kwalifikację olimpijską w Baku. Dzisiaj pięściarz z Konina, który jest już jedynym Polakiem w turnieju, zrobił pierwszy krok w kierunku Brazylii, pokonując Chorwata Josipa-Bepo Filipi z Chorwacji.

Aktualny wicemistrz Europy wygrał dzisiaj wszystkie rundy walki z rywalem, co znalazło odzwierciedlenie na kartach punktowych trójki sędziów z Kuby, Chin i Irlandii (wszyscy punktowali 30-27). Jutro w pojedynku ćwierćfinałowym Nasz „jedynak” skrzyżuje rękawice z twardym Turkiem Seydą Keserem, który dzisiaj pokonał jednogłośnie na punkty słabiutkiego Kenijczyka Aziza Ali.

ARKADIUSZ SZWEDOWICZ WYELIMINOWANY W BAKU. CAŁA NADZIEJA W IGORZE JAKUBOWSKIM

baku_logo16

W międzykontynentalnym turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro pozostał nam już tylko Igor Jakubowski (91 kg), który jutro stanie po raz pierwszy na ringu w Baku w rywalizacji z Chorwatem Josipem-Bepo Filipim. Niestety dzisiaj w 1/16 finału z zawodami pożegnał się Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) ulegając jednogłośnie na punkty Dzemalowi Bosnjakowi z Bośni i Hercegowiny.

Wszystkie starcia na korzyść zawodnika z Bałkanów (30-27) zapisała sędzina z Brazylii, zaś przewagę Polaka w jednej z trzech rund (29-28) dali jej koleżanka z Kazachstanu i kolega z Korei Południowej. Tym samym to Bosnjak a nie nasz zawodnik powalczy o ćwierćfinał z Albańczykiem Syrją Marinajem.

TYLKO SZWEDOWICZ ZWYCIĘSKI W DRUGIM DNIU KWALIFIKACJI OLIMPIJSKICH W BAKU

szwedowicz_kulinski

Zwycięstwem rozpoczął swój start w rozgrywanym w Baku międzykontynentalnym turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro Arkadiusz Szwedowicz (81 kg). Reprezentant Polski pokonał wczoraj jednogłośnie na punkty Węgra Adama Hamori poprawiając nam humor wcześniejszych porażkach Macieja Jóźwika (52 kg) i Adriana Kowala (56 kg).

Arkadiusz Szwedowicz pewnie awansował do 1/16 finału wygrywając wszystkie rundy pojedynku z uchodzącym w swoim kraju za wielki talent Adamem Hamorim, co znalazło odzwierciedlenie na kartach punktowych sędziów z Argentyny i Chin (po 30-27). Sędzina z Kazachstanu jedną z rund zapisała na konto Węgra a dwie Polaka (29-28), który w niedzielę, w następnym pojedynku skrzyżuje rękawice z Dzemalem Bosnjakiem z Bośni i Hercegowiny.

Z marzeniami o starcie w Rio de Janeiro pożegnali się Maciej Jóźwik i Adrian Kowal. Obaj przegrali jednogłośnie swoje pojedynki – pierwszy z niezwykle rutynowanym Mołdawianinem Alexandrem Riscanem (trzy raz 27-30), zaś drugi z Irańczykiem Ehsanem Sepahvandim (dwa razy 27-30 i raz 26-30). Szczególnie żal tej drugiej porażki, gdyż Polak nie był zawodnikiem słabszym od Irańczyka. O jego porażce zadecydowała niestety dekoncentracja i liczenie już w pierwszej rundzie…

[Fot. Natalia Hollińska ©]

DWIE PORAŻKI POLAKÓW W BAKU W PIERWSZYM DNIU TURNIEJU KWALIFIKACYJNEGO DO IO

polski_gomes

Niestety od dwóch porażek rozpoczęli Biało-Czerwoni swój start w Baku w międzykontynentalnym turnieju kwalifikacyjnym do sierpniowych Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Dzisiaj w ringu w 1/32 finału wystąpili Mateusz Polski (60 kg) oraz Damian Adamiec (69 kg) lecz niestety obaj przegrali swoje pojedynki jednogłośnie na punkty.

Większy zawód sprawił Mateusz Polski, który niespodziewanie przegrał z reprezentującym Angolę Pedro Manuelem Gomesem, będąc zdaniem sędziów z Kanady, Turcji i Algierii słabszym w dwóch z trzech rund (punktacja trzy razy 29-28). W takich samych rozmiarach swój pojedynek przegrał również Damian Adamiec, rywalizujący z jednym z najbardziej doświadczonych zawodników boksujących w Europie, Mołdawianinem Vasili Belousem. Po wygraniu pierwszego starcia nasz zawodnik przegrał drugie i po decydującej trzeciej rundzie, w której zaprezentował się bardzo ambitnie, został uznany za pokonanego. Przewagę rywala w stosunku 29-28 widzieli zgodnie sędziowie z Algierii, Anglii i Argentyny.

POLACY POZNALI RYWALI W MIĘDZYKONTYNENTALNYM TURNIEJU KWALIFIKACYJNYM DO IO

baku_logo16

Do Baku na międzykontynentalny turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro przyjechało ostatecznie 375 z anonsowanych 469 zawodników z krajów świata w tym 6 Polaków po wodzą trenerów Zbigniewa Raubo i Jerzego Baranieckiego. Biało-Czerwoni poznali już swoich pierwszych rywali i turniejowe drabinki. Jak losowali?

Maciej Jóźwik (52 kg, 38 zawodników) jutro (17 czerwca) skrzyżuje rękawice z doświadczonym Mołdawianinem Alexandrem Riscanem i jeśli pokona tę przeszkodę to w kolejnej walce w 1/16 finału trafi na Francuza Elie Konki, który ma wolny los.

Adrian Kowal (56 kg, 41 zawodników) również jutro (17 czerwca) stanie do walki z Irańczykiem Ehsanem Sepahvandi i w razie zwycięstwa w 1/16 finału zaboksuje z Algierczykiem Fahemem Hammachi, który ma wolny los.

Mateusz Polski (60 kg, 45 zawodników) dzisiaj (16stanie do walki z Angolańczykiem Pedro Manuelem Gomesem i jeśli wygra to w 1/16 finału stanie oko w oko z Holendrem Enrico LaCruzem.

Damian Adamiec (69 kg, 47 zawodników) także dzisiaj (16 czerwca) zaboksuje z Mołdawianinem Vasili Belousem i jeżeli go pokona to w 1/16 finału zmierzy się z rozstawionym z nr 3 Juanem Pablo Romero z Meksyku.

Arkadiusz Szwedowicz (81 kg, 43 zawodników) jutro (17 czerwca) zmierzy się z Węgrem Adamem Hamori i w razie pomyślnego zakończenia tej rywalizacji w 1/16 finału zaboksuje z rozstawionym z nr 7 Dzemalem Bosnjakiem z Bośni i Hercegowiny.

Igor Jakubowski (91 kg, 29 zawodników) został rozstawiony z swojej kategorii z nr 1 i w poniedziałek (20 czerwca) w pierwszym pojedynku, którego stawką będzie awans do ćwierćfinału stanie oko w oko z Chorwatem Josipem-Bepo Filipim lub Davonem Hamiltonem z Bahama. W walce o medal prawdopodobnym rywalem Polaka byłby Turek Seyda Keser.

SZEŚCIU BIAŁO-CZERWONYCH GOTOWYCH DO WALKI W BAKU O PASZPORTY OLIMPIJSKIE

baku_logo16

To już przedostatni etap kwalifikacji olimpijskiej dla Kadry Narodowej Seniorów w Boksie. W najbliższą niedzielę sześcioosobowa reprezentacja Polski wylatuje do Baku na międzykontynentalny turniej kwalifikacyjny do Rio de Janeiro. W dniach od 16 do 25 czerwca w narożniku naszych zawodników staną pierwszy trener Zbigniew Raubo i jego asystent Jerzy Baraniecki, których wspierać będzie dodatkowo fizjoterapeuta Adrian Brudnicki.

O paszporty olimpijskie powalczą: Maciej Joźwik (Skorpion Szczecin, 52 kg), Adrian Kowal (Olimp Lublin, 56 kg), Mateusz Polski (Róża Karlino, 60 kg), Daniel Adamiec (RUSHH Kielce, 69 kg), Arkadiusz Szwedowicz (Skorpion Szczecin, 81 kg) oraz Igor Jakubowski (Zagłębie Konin, 91 kg).

Dodajmy, że w Baku do zdobycia jest 39 kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Po pięć w wagach od 52 kg do 81 kg, dwa w wadze do 49 kg i po jednej w najcięższych, czyli 91 kg i +91 kg. Zawody odbędą się w mieszczącej 2200 widzów hali Sahardchi, która w 2010 roku gościła już pięściarzy podczas Młodzieżowych Mistrzostw Świata.

TOMASZ JABŁOŃSKI ODPADŁ Z 45. MTB CORDOVA CARDIN W HAWANIE ALE NADAL TRENUJE NA KUBIE

panter_saavedra

93 zawodników z 15 krajów stanęło na starcie 45. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego Giraldo Cordova Cardin w Hawanie. Po raz pierwszy w sięgającej 1968 roku historii w tych prestiżowych zawodów wystartował w nich także reprezentant Polski, Tomasz Jabłoński (75 kg). „Pantera” nie był jedynym Europejczykiem, jaki przyjechał na Gorącą Wyspę, gdyż na Kubę przylecieli także reprezentanci Francji z mistrzem świata Tony`m Yoka (+91 kg) na czele.

Nasz jedyny – jak dotąd – olimpijczyk liczył, że na Kubie przyjdzie mu skrzyżować rękawice z miejscowymi kadrowiczami, tym bardziej, że do zawodów zgłoszono ich 25. Niestety w pierwszym pojedynku „Pantera” skrzyżował rękawice z Wenezuelczykiem Endry Saavedra Pinto (gdynianin zdeklasował go dwa lata temu na dystansie 5 rund w meczu ligi WSB) i niejednogłośną decyzją sędziów został uznany za pokonanego.

Tak, więc Tomaszowi przez najbliższe dni pozostały tylko sparringi z reprezentantami Kuby oraz innych ekip (m.in. z Chin i Tajlandii), które potraktowały ten start jak ostatni poważny sprawdzian formy przed Igrzyskami Olimpijskimi w Rio de Janeiro.

MATEUSZ POLSKI POKONAŁ W USTI NAD ŁABĄ BYŁEGO MISTRZA I WICEMISTRZA ŚWIATA

polski01

Brązowy medalista ubiegłorocznych 1. Igrzysk Europejskich z Baku, 23-letni Mateusz Polski (60 kg), dokonał dzisiaj w Usti nad Łabą nie lada wyczynu, pokonując w ćwierćfinale Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego „Grand Prix” jednogłośnie na punkty starszego od siebie o 9 lat byłego mistrza (Mediolan, 2009) i wicemistrza (Chicago, 2007) świata, Włocha Domenico Valentino.

Wychowanek trenera Tomasza Różańskiego panował w ringu niepodzielnie, fundując słynnemu rywalowi m.in. liczenie w 1. starciu po celnych ciosach na szczękę. Niestety do półfinału nie zdołał awansować Arkadiusz Szwedowicz (81 kg), którego pokonał dzisiaj na punkty mało znany Austriak rodem z Kaukazu, Umar Dżambekov.

SZWEDOWICZ WYGRAŁ Z TRYCEM NA TURNIEJU W USTI. KOWAL NA TARCZY

szwedowicz_kulinski

W czeskim Usti nad Łabą rozpoczął się 47. Międzynarodowy Turniej Bokserski „Grand Prix”, w którym rywalizuje m.in. pięciu polskich pięściarzy, którzy szykują się do startu w dwóch ostatnich turniejach kwalifikacyjnych do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro.

Wczoraj w ringu zobaczyliśmy trzech Biało-Czerwonych – Adriana Kowala (56 kg), który niestety uległ wyraźnie na punkty Czechowi Erikowi Hulievowi oraz Arkadiusza Szwedowicza i Mateusza Tryca (obaj 81 kg), którzy w pojedynku eliminacyjnym skrzyżowali ze sobą rękawice. Wygrał na punkty ten pierwszy i dzisiaj w pojedynku ćwierćfinałowym zmierzy się z Austriakiem Umarem Dżambekovem.

Również dzisiaj w ringu zobaczymy Mateusza Polskiego (60 kg), który stanie przed nie lada wyzwaniem, gdyż przyjdzie mu rywalizować z byłym mistrzem świata, 32-letnim Domenico Valentino. Mimo iż Włoch lata świetności ma już za sobą, nadal uważany jest za czołowego zawodnika Starego Kontynentu, więc na pewno postawi naszemu ambitnemu zawodnikowi wysoko poprzeczkę. Piąty z Polaków, Damian Adamiec (69 kg) pierwszy pojedynek stoczy dopiero w jutrzejszym półfinale, gdzie jego przeciwnikiem będzie Izraelczyk Mikhael Khalmetov lub faworyt gospodarzy Zdenek Chladek.

[Fot. Natalia Hollińska ©]

RUSSO, VALENTINO, PULEV, NISTOR I PIĘCIU POLAKÓW WYSTĄPI NA TURNIEJU W USTI

usti_mini16

Dzisiaj w czeskim Usti nad Łabą rozpocznie się 47. Międzynarodowy Turniej Bokserski „Grand Prix”, w którym wystąpi 78 zawodników z 15 krajów, w tym m.in. Włosi Domenico Valentino, Salvatore Cavallaro i Clemente Russo, Bułgar Tervel Pulev, czy Rumun Mihai Nistor.

Biało-Czerwonych barw bronią: Adrian Kowal (Olimp Lublin, 56 kg), Mateusz Polski (KSW Róża Karlino, 60 kg), Daniel Adamiec (RUSHH Kielce, 69 kg), Mateusz Tryc (Fenix Warszawa, 81 kg), Arkadiusz Szwedowicz (Skorpion Szczecin, 81 kg). W trenerskim narożniku staną pierwszy trener kadry narodowej Zbigniew Raubo oraz jego asystent Jerzy Baraniecki.

usti_16

BEZ SUKCESÓW POLAKÓW NA MIĘDZYNARODOWYM TURNIEJU W BELGRADZIE

szwedowicz_2013

Trzem polskim pięściarzom nie udał się wyjazd do Belgradu na 54. Międzynarodowy Turniej Bokserski „Beogradski Pobednik”. Nie zmienia tego niestety fakt, że jeden z nich, Tomasz Resól (56 kg), wróci z Serbii z brązowym medalem, gdyż jako jedyny z Biało-Czerwonych boksował od razu w półfinale. Jedynym Polakiem, który wygrał turniejowy pojedynek był Arkadiusz Szwedowicz (81 kg).

Mistrz Polski wagi półciężkiej pokonał przedwczoraj jednogłośnie na punkty (3-0) Serba Stefana Sarancica, ale w pojedynku ćwierćfinałowym uległ stosunkiem głosów 1-2 Szkotowi Seanowi Lazzeriniemu i odpadł z turnieju. Na tym samym etapie rywalizacji swój pojedynek przegrał także Mateusz Polski (60 kg), którego pokonał na punkty (3-0) Serb Milos Jankovic. Z kolei Tomasz Resól w walce o finał nie sprostał (0-3) znanemu z występów w „Husarii” Włochowi Riccardo D`Andrea.

DO ROZDZIAŁU ZOSTAŁO TYLKO 70 KWALIFIKACJI OLIMPIJSKICH. NAJMNIEJ W CIĘŻKIEJ I SUPERCIĘŻKIEJ

rio2016_boxing

Po zakończeniu europejskiego turnieju kwalifikacyjnego do sierpniowych Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro, pozostało już tylko 70 wolnych paszportów olimpijskich. Pewnych startu w Brazylii jest 180 z planowanych 250 zawodników, reprezentujących 56 federacji krajowych. Po zakończeniu turniejów w Turcji, Chinach, Argentynie i Kamerunie najwięcej zawodników – 10 (komplet!) – mają Kazachowie, Kubańczycy i Uzbecy. Aż 8 kwalifikacji wywalczyli dotąd Brytyjczycy i Rosjanie, po siedem Algierczycy, Azerowie, Brazylijczycy i Chińczycy, zaś po sześć Francuzi i Marokańczycy.

Przed pięściarzami, którzy nadal marzą o starcie w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro zostały jeszcze dwie szanse wywalczenia kwalifikacji. Najpierw od 14 do 26 czerwca w Baku odbędzie się otwarty turniej dla wszystkich zawodników (AOB), następnie na przełomie czerwca i lipca w Sofii turniej dla pięściarzy z WSB i AIBA Pro Boxing.

Tylko po dwie kwalifikacje zostały do wywalczenia przez zawodników z wag ciężkiej (91 kg) i superciężkiej (+91 kg), co oznacza, że do Brazylii pojadą tylko zwycięzcy zawodów w Baku i Sofii. Pięć miejsc mają zagwarantowane najlżejsi (49 kg) – 2 z Baku i 3 z Sofii. W kategoriach od 52 kg do 81 kg do rozdziału zostało po 8 paszportów olimpijskich (po 5 w Baku i 3 w Sofii). Poza tym po jednym zawodniku z wag od 56 kg do 75 kg dostanie tzw. „dziką kartę”.

LISTA ZAWODNIKÓW, KTÓRZY NA DZIEŃ 20 KWIETNIA 2016 ROKU WYWALCZYLI KWALIFIKACJE OLIMPIJSKIE DO IGRZYSK OLIMPIJSKICH W RIO DE JANEIRO

49 KG (17 z 22)
Joahnys ARGILAGOS (Kuba)
Patrick BARNES (Irlandia)
Vasilii EGOROV (Rosja)
Bin LYU (Chiny)
Birzhan ZHAKYPOV (Kazachstan)
Yubergen MARTINEZ (Kolumbia)
Nico HERNANDEZ (USA)
Patrick LOURENCO (Brazylia)
Simplique FOTCHALA (Kamerun)
Matias HAMUNYELA (Namibia)
Sibusiso BANDLA (RPA)
Khasanboy DUSMATOV (Uzbekistan)
Rogen LADON (Filipiny)
Gankhuyag GAN-ERDENE (Mongolia)
Galal YAFAI (Wielka Brytania)
Artur HOVHANNISYAN (Armenia)
Manuel CAPPAI (Włochy)

52 KG (18 z 26)
Misha ALOYAN (Rosja)
Jeyvier Jesus CINTRON OCASIO (Portoryko)
Elias Eliseo EMIGDIO ABARCA (Meksyk)
Achraf KHARROUBI (Maroko)
Elvin MAMISHZADA (Azerbejdżan)
Yosbany VEITIA SOTO (Kuba)
Fernando MARTINEZ (Argentyna)
Leonel DE LOS SANTOS (Dominikana)
Juliao HENRIQUES (Brazylia)
Mohamed FLISSI (Algieria)
Sikho NQOTHOLE (RPA)
Ronald SERUGO (Uganda)
Shahobiddin ZOIROV (Uzbekistan)
Hu JIANGUAN (Chiny)
Olzhas SATTIBAYEV (Kazachstan)
Muhammad ALI (Wielka Brytania)
Narek ABGARYAN (Armenia)
Brendan IRVINE (Irlandia)

56 KG (19 z 28)
Murodjon AKHMADALIEV (Uzbekistan)
Dzmitry ASANAU (Białoruś)
Michael John CONLAN (Irlandia)
Andy CRUZ GOMEZ (Kuba)
Khedafi DJELKHIR (Francja)
Vladimir NIKITIN (Rosja)
Jiawei ZHANG (Chiny)
Alberto MELIAN (Argentyna)
Shakur STEVENSON (USA)
Rubenilson VIEIRA (Brazylia)
Bilel M`HAMDI (Tunezja)
Suntele INKULUKEKO (Lesotho)
Mohamed HAMOUT (Maroko)
Chatchai BUTDEE (Tajlandia)
Shiva THAPA (Indie)
Kairat ERALIYEV (Kazachstan)
Javid CHELEBIYEV (Azerbejdżan)
Qais ASHFAQ (Wielka Brytania)
Aram AVAGYAN (Armenia)

60 KG (19 z 28)
Berik ABDRAKHMANOV (Kazachstan)
Adlan ABDURASHIDOV (Rosja)
Lazaro Jose ALVAREZ ESTRADA (Kuba)
Carlos Zenon BALDERAS JR (USA)
Robson DONATO CONCEICAO (Brazylia)
Albert SELIMOV (Azerbejdżan)
Hurshid TOJIBAEV (Uzbekistan)
Luis CABRERA (Wenezuela)
Teofimo LOPEZ (Honduras)
Ignacio PERRIN (Argentyna)
Abdel AL MAHMOUD (Egipt)
Reda BENBAZIZ (Algieria)
Andrique ALLISOP (Seszele)
Dorjnyanbuuu OTGONDALAI (Mongolia)
Charlie SUAREZ (Filipiny)
Daisuke NARIMATSU (Japonia)
Sofiane OUMIHA (Francja)
Joseph CORDINA (Wielka Brytania)
David Oliver JOYCE (Irlandia)

64 KG (19 z 28)
Abdelkader CHADI (Algieria)
Raul CURIEL GARCIA (Meksyk)
Vitaly DUNAYTSEV (Rosja)
Fazliddin GAIBNAZAROV (Uzbekistan)
Artem HARUTYUNYAN (Niemcy)
Wuttichai MASUK (Tajlandia)
Yasnier TOLEDO LOPEZ (Kuba)
Artur BIARSLANOV (Kanada)
Luis ARCON (Wenezuela)
Joedison TEIXEIRA (Brazylia)
Junias JONAS (Namibia)
Hamza AL BARBARI (Maroko)
Babou MAHAMAN SMAILA (Kamerun)
Abdylaykhan ZHUSUPOV (Kazachstan)
Battarsukh CHINZORIG (Mongolia)
Hu QIANXUN (Chiny)
Lorenzo SOTOMAYOR (Azerbejdżan)
Evaldas PETRAUSKAS (Litwa)
Batuhan GOZGEC (Turcja)

69 KG (19 z 28)
Parviz BAGHIROV (Azerbejdżan)
Steven Gerard DONNELY (Irlandia)
Wei LIU (Chiny)
Mohammed RABI (Maroko)
Onur SIPAL (Turcja)
Daniyar YELEUSSINOV (Kazachstan)
Andrey ZAMKOVOY (Rosja)
Rosniel IGLESIAS (Kuba)
Gabriel MAESTRE (Wenezuela)
Alberto PALMETTA (Argentyna)
Rayton NDUKU OKWIRI (Kenia)
Walid Sedik MOHAMED (Egipt)
Zohir KADACHE (Algieria)
Shakhram GIYASOV (Uzbekistan)
Sailom ARDEE (Tajlandia)
Tuvshinbat BYAMBA (Mongolia)
Eimantas STANIONIS (Litwa)
Vincenzo MANGIACAPRE (Włochy)
Vladimir MARGARYAN (Armenia)

75 KG (19 z 28)
Ilyas ABBADI (Algieria)
Hosam ABDIN (Egipt)
Artem CHEBOTAREV (Rosja)
Tomasz JABŁOŃSKI (Polska)
Adem KILICCI (Turcja)
Arlen LOPEZ CARDONA (Kuba)
Bektemir MELIKUZIEV (Uzbekistan)
Misael RODRIGUEZ (Meksyk)
Charles CONWELL (USA)
Jorge Luis VIVAS (Kolumbia)
Dieudonne SEYI NTSENGUE (Kamerun)
Merven CLAIR (Mauritius)
Said HARNOUF (Maroko)
Zhanibek ALIMKHANULY (Kazachstan)
Zhao MINGGANG (Chiny)
Daniel LEWIS (Australia)
Christian M`BILLI ASSOMO (Francja)
Zoltan HARCSA (Węgry)
Anthony FOWLER (Wielka Brytania)

81 KG (18 z 26)
Mathieu BAUDERLIQUE (Francja)
Julio Cesar LA CRUZ PERAZA (Kuba)
Valentino MANFREDONIA (Włochy)
Ehsan ROUZBAHANI (Iran)
Hrvoje SEP (Chorwacja)
Joseph WARD (Irlandia)
Albert RAMIREZ (Wenezuela)
Carlos MINA (Ekwador)
Michel BORGES (Brazylia)
Abdelhafid BENCHEBLA (Algieria)
Abderrahmane SALAH ARABY (Egipt)
Kennedy KATENDE (Uganda)
Elshod RASULOV (Uzbekistan)
Adilbek NIYAZIMBETOV (Kazachstan)
Erkin ADYLBEK UULU (Kirgistan)
Joshua BUATSI (Wielka Brytania)
Peter MULLENBERG (Holandia)
Nadir Mehmet UNAL (Turcja)

91 KG (16 z 18)
David GRAF (Niemcy)
Vassiliy LEVIT (Kazachstan)
Clemente RUSSO (Włochy)
Evgeny TISHCHENKO (Rosja)
Erislandy SAVON (Kuba)
Yamil PERALTA (Argentyna)
Juan NOGUEIRA (Brazylia)
James Kennedy  ST. PIERRE (Mauritius)
Chouaib BOLOUDINAT (Algieria)
Hassan CHAGTEMI (Tunezja)
Rustam TULAGANOV (Uzbekistan)
Yu FENGKAI (Chiny)
Jason WHATELEY (Australia)
Lawrence OKOLIE (Wielka Brytania)
Paul Omba BIONGOLO (Francja)
Abdulkadir ABDULLAYEV (Azerbejdżan)

+91 KG (16 z 18)
Filip HRGOVIC (Chorwacja)
Mihai NISTOR (Rumunia)
Erik PFEIFER (Niemcy)
Tony YOKA (Francja)
Nigel PAUL (Trynidad i Tobago)
Leinier PEROT (Kuba)
Clayton LAURENT (Wyspy Dziewicze)
Ajagba EFE (Nigeria)
Mohamed ARJAOUI (Maroko)
Aymen TRABELSI (Tunezja)
Ivan DYCHKO (Kazachstan)
Bakhodyr ZHOLOLOV (Uzbekistan)
Hussein ESHAIAS IASHAISH (Jordania)
Joseph JOYCE (Wielka Brytania)
Magomedrasul MEDZHIDOV (Azerbejdżan)
Ali Eren DEMIREZEN (Turcja)

TOMASZ JABŁOŃSKI PRZEZ HISZPANIĘ, KOLUMBIĘ I KUBĘ NA IGRZYSKA W RIO

pantera04

Znany jest plan przygotowań do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro jedynego – jak dotąd – polskiego pięściarza, który zdobył kwalifikację, czyli Tomasza Jabłońskiego (75 kg). Zgrupowania odbędą się w Hiszpanii i Kolumbii, a weźmie udział też w treningach na Kubie i w Kazachstanie.

– Jestem już w fazie ciężkich treningów w Gdańsku, a 27 kwietnia wyjeżdżam na 3-tygodniowe wysokogórskie zgrupowanie do Sierra Nevada w Hiszpanii – powiedział pięściarz SAKO Gdańsk i Rafako Hussars Poland.

– Wraz z Tomkiem na ten obóz udadzą się dwaj nasi młodzi zawodnicy z kategorii do 69 kg. Tomek potrzebuje do treningów szybkich rywali, stąd taka decyzja – mówi trener i prezes SAKO Gdańsk Marek Chrobak. – Wstępnie ustaliliśmy z trenerem Petra Khamukova, który pokonał Tomka w finale Mistrzostw Europy, że przyjedzie do nas w czerwcu na 10-dniowe wspólne zgrupowanie. Z kolei w dniach od 10 lipca do 1 sierpnia mamy zaplanowany 3-tygodniowy obóz na dużej wysokości w Kolumbii. Stamtąd Tomek Jabłoński uda się prosto do Brazylii i już nie będzie konieczności przechodzenia procesu aklimatyzacji – dodał Chrobak, który od lat pomaga w karierze „Panterze”.

Prowadzone są rozmowy z kilkoma zawodnikami z Europy, m.in. z Niemiec i Węgier, w sprawie udziału i sparingów z Tomaszem w Kolumbii.

– Chcemy również aby na przełomie maja i czerwca Tomasz Jabłoński wystąpił w silnie obsadzonym turnieju w Hawanie, a następnym sprawdzianem będą zawody w Kazachstanie. Chcemy zrobić wszystko, aby był w optymalnej formie w Rio i sięgnął po medal olimpijski – powiedział szef SAKO.

W kwalifikacjach w Samsunie Biało-Czerwonym się nie powiodło, ale będę mieli jeszcze dwie szanse.

– Mam nadzieję, że jeszcze ktoś wywalczy kwalifikację i w większej grupie pojedziemy na Olimpiadę – mówi zawodnik Rafako Hussars Poland, który ma najdłuższy staż w lidze World Series of Boxing.

Na zagranicznych zgrupowaniach Tomaszowi Jabłońskiemu towarzyszyć będą trenerzy Marek Chrobak, Piotr Kowalczyk i Tomasz Laska oraz masażysta Sławomir Danaj.

ADRIAN KOWAL POZOSTAJE W GRZE O RIO. POZOSTALI POLACY NA TARCZY

kowal_samsun1

Wczoraj w Samsunie na turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich, w walkach o ćwierćfinał, zaboksowało czterech reprezentantów Polski. Wygrał tylko ten najmłodszy, czyli Adrian Kowal (56 kg) dając w pierwsze rundzie pokaz szybkiego i nowoczesnego boksu. Niestety najbardziej doświadczeni kadrowicze - Dawid Michelus (60 kg), Mateusz Tryc (81 kg) i Igor Jakubowski (91 kg) zeszli z ringu pokonani.

I serię walk 1/8 finałów rozpoczął Dawid Michelus, który stanął oko w oko ze starym lisem bokserskich ringów, byłym mistrzem Europy, Vazgenem Safaryantsem. Urodzony w Armenii Białorusin znany jest z tego, że w ringu nie przebiera w środkach, fauluje, klinczuje, uderza barkiem, łokciem, głową… Tak samo było w ringu z Dawidem, który miał za zadanie walczyć z nim w dystansie, wykorzystując swój zasięg ramion. Przez dwie rundy walki tak właśnie się działo, choć zdarzały się i zwarcia, w których Safaryants uderzał Dawida łokciem w głowę. Sędzia nie był konsekwentny, nie zwracając także uwagi rywalowi, który w zapaśniczy sposób rzucał Polakiem na ring. Mimo to Białorusin nie robił w ringu nic, co wskazywałoby na jego przewagę punktową. Wprawdzie w trzeciej nasz reprezentant opadł z sił ale wydawało się, że uzyskana przewaga wystarczy do zwycięstwa. Niestety sędziowie jednogłośnie opowiedzieli się za Białorusinem, wyrzucając Dawida z turnieju.

Trudniejsze zadanie miał Mateusz Tryc (81 kg), który robił w ringu wszystko co w jego mocy, by pokonać znakomitego, młodego Ukraińca Olexandra Khiznyaka. Przez cały pojedynek oglądaliśmy wymianę niezwykle mocnych ciosów, bitych z różnych płaszczyzn. In minus Polaka można by zapisać jedynie nieco statyczny boks od drugiej połowy 2. starcia, kiedy to dało o sobie znać zmęczenie. Mimo to Mateusz nie był dłużny rywalowi ale na serie Khiznyaka, w których bił on 4-5 ciosów, Tryc odpowiadał maksymalnie dwoma. Reasumując skuteczniejszy i aktywniejszy był jtego dnia rywal, wygrywając zasłużenie jednogłośnie na punkty.

W drugiej serii walk humory poprawił nam najmłodszy reprezentant Polski, Adrian Kowal (56 kg). Lublinianin stoczył w Samsunie walkę życia, pokonując niejednogłośnie na punkty równie młodego Słowaka Michaela Takacsa. Polak koncertowo przeboksował pierwsze starcie, w którym zaimponował obserwatorom różnorodnością akcji, szybkością, dynamiką, nieszablonowymi pomysłami na walkę. Nieco słabiej zaprezentował się w drugim starciu, gdyż podobnie jak pozostali Biało-Czerwoni miał kryzys pod koniec tej rundy. Zmęczenie dało o sobie znać w 3. srundzie, kiedy rywal doszedł go głosu i próbował odrobić straty ale ambitny Adrian wykrzesał z z siebie resztki sił i energii i w konsekwencji tego wygrał niejednogłośnie na punkty. Dzisiaj czeka go kolejny bokserski egzamin, czyli bój z Anglikiem Qaisem Ashfagiem i po tym co pokazał wczoraj na pewno nie stoi na straconej pozycji.

Najtrudniej jest pisać o takich pojedynkach jak wczorajszy Igora Jakubowskiego z Francuzem Paulem Omba Biongolo. Nasz faworyt, bezsprzecznie lider polskiej ekipy (wicemistrz Europy i mistrz Unii Europejskiej) wygrał w nim w sposób nie podlegający dyskusji dwa pierwsze starcia. To nie był wprawdzie Igor z Mistrzostw Europy w Samokovie, bo jego wielki atut, jakim była dobra praca nóg tym razem nie zafunkcjonował należycie. Początki złego nastąpiły pod koniec drugiej rundy, kiedy Polak zainkasował mocny cios na dół. W ostatnim starciu został ponownie „podłączony” przez długorękiego Francuza i miał wyraźny kryzys, z którego wyratowała go kontuzja powieki prawego oka. Po drugiej konsultacji lekarskiej liczyliśmy, że może tak jak w przypadku feralnej walki Damiana Kiwiora ze Zdenkiem Chladkiem, bój zostanie przerwany, sędziowie podliczą karty, na których Polak miał przewagę. Niestety pojedynek został „puszczony” do ostatniego gongu a jako, że Igor u sędziego z Uzbekistanu przegrał 3. starcie dwoma punktami, w ostatecznym rozrachunku uległ rywalowi niejednogłośnie na punkty.

Wątek złego sędziowania przewija się tu praktycznie rzecz biorąc od drugiego dnia zawodów i zastanawiające jest to czy jest to efekt „nieczystej” gry ze strony sędziów, czy braku umiejętności, bo te najważniejsze w tym roku zawody europejskie sędziują arbitrzy z wszystkich kontynentów, w tym panowie i panie ze Sri Lanki, Wietnamu, Mongolii, Ekwadoru, Kolumbii… Sposób w jaki wczoraj „przepchnięto” do ćwierćfinałów dwóch doświadczonych Włochów (Domenico Valentino i Vincenzo Mangiacapre) był bulwersujący, niezgodny z wszelkimi zasadami uczciwości. Niestety takich niesprawiedliwych werdyktów – jak dotąd – było tutaj bardzo dużo, co bardzo smuci i na pewno nie przyniesie naszej ukochanej dyscyplinie popularności na zewnątrz.

Opracował: Jarosław Drozd

DAWID JAGODZIŃSKI I MACIEJ JÓŹWIK ODPADLI Z TURNIEJU KWALIFIKACYJNEGO DO RIO

jozwik_kostecki

Niestety dwaj reprezentanci Polski, Dawid Jagodziński (49 kg) oraz Maciej Jóźwik (52 kg – na zdjęciu  z lewej) nie pokonali swoich pierwszych rywali w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro, który odbywa się w Samsunie. Obaj nasi reprezentanci wyraźnie ustępowali dzisiaj swoim rywalom i choć boksowali ambitnie, zasłużenie pożegnali się z turniejem.

Były to pojedynki bez większej historii. Dawid nie sprostał młodziutkiemu Niemcowi Christosowi Cherakisowi, rażąc brakiem celności ciosów i nie najlepszą szybkością. Na jego tle rywal wyglądał jak rutyniarz, karcąc Polaka celnymi kontrami i pokazując niezłe wyszkolenie techniczne i dobrą pracę nóg. Z kolei Maciej nie miał dzisiaj pomysłu na silniejszego fizycznie, bardziej doświadczonego Ormianina Nareka Abgaryana. Przewaga rywala w każdym z elementów bokserskiego rzemiosła była wyraźna i to on zasłużenie został zwycięzcą tej walki.

ZWYCIĘSTWO MATEUSZA TRYCA I WIELKI PECH DAMIANA KIWIORA

tryc02

W drugim dniu europejskiego turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro wystąpiło dwóch Polaków – Mateusz Tryc (81 kg) oraz Damian Kiwior (69 kg). Mimo iż obaj zrobili wszystko co w swojej mocy, by wygrać, do dalszej rundy turnieju w Samsunie awansował tylko ten pierwszy

Mateusz Tryc stoczył bardzo twardy i wyrównany pojedynek z najlepszym aktualnie greckim pięściarzem Panagiotisem Kalamarasem. Polak miał swoje lepsze (w 1. i 3. starciu) i słabsze momenty (w rundzie nr 2) ale przez cały pojedynek był stroną atakującą, choć czasami zapominał o zadawaniu ciosów prawą ręką. Kiedy wchodził w swój ulubiony półdystans był groźny dla nieźle wyszkolonego technicznie, nieco wyższego rywala. W dystansie przewagę miał z kolei Grek, ale jego uderzenia – zdaniem Mateusza – nie miały żadnej mocy. Wydawało się, że przewaga naszego reprezentanta nie budzi u sędziów wątpliwości ale werdykt pokazał, że niekoniecznie. Sędzia z Ekwadoru widział przewagę Kalamarasa w każdej z rund ale dwaj pozostali arbitrzy (z Kazachstanu i Słowacji) właściwie ocenili wydarzenia ringowe, punktując walkę korzystnie dla Polaka, który w następnej walce stanie oko w oko z Ukraińcem Olexandrem Khizhnyakiem.

Bardzo bliski zwycięstwa był dzisiaj Damian Kiwior, który przez prawie 3 rundy walki z Czechem Zdenkiem Chladkiem był stroną aktywniejszą. Z powodu kontuzji prawej ręki niemal cały pojedynek prowadził lewą, którą nadzwyczaj skutecznie nękał rywala, bijąc celne ciosy w różnych płaszczyznach. W drugim starciu, po jednym z tych uderzeń Polaka, Chladek doznał kontuzji prawego łuku brwiowego. Gdyby wówczas lekarz zawodów zakończył walkę, Polak wygrałby ją przez TKO, ale niestety koniec nastąpił w 1 minucie 13 sekundzie 3. rundy, po której sędziowie – zgodnie z regulamin – na skutek kontuzji wcześniej wypełnili swoje karty sędziowskie. Na wszystkich o dziwo zwycięstwo odniósł statyczny i dość pasywny tego wieczoru Czech, zamykając Damianowi szansę awansu do kolejnej rundy turnieju.

W SAMSUNIE POZNALIŚMY RYWALKI I RYWALI BIAŁO-CZERWONYCH. DZISIAJ PIERWSZE WALKI

samsun_losowanie

Dzisiaj w Samsunie, punktualnie o godz. 12.00, odbyło się oficjalne losowanie olimpijskiego turnieju kwalifikacyjnego dla Europy. Przedstawiciele wszystkich ekip, w wypełnionej po brzegi sali miejscowej Opery, w napięciu oczekiwali na układ drabinek w poszczególnych wagach.

Najpierw odbyło się losowanie turnieju mężczyzn, w którym startuje ośmiu podopiecznych trenerów Zbigniewa Raubo i Jerzego Baranieckiego. W zgodnej opinii obserwatorów, nie tylko krajowych, losowanie panów należy uznać za dobre. W przypadku pań mamy w Samsunie turniej równy obsadą Mistrzostwom Europy, więc trudno było tu mówić o specjalnych prezentach od losów, bo do Turcji przyjechały wszystkie najlepsze zawodniczki Starego Kontynentu.

WYNIKI LOSOWANIA

Dawid Jagodziński (49 kg) w pierwszym pojedynku trafi na młodziutkiego Niemca Christosa Cherakisa, i jeśli pokona tę przeszkodę, to w następnym boju trafi na zwycięzcę walki Tinko Banabekov (Bułgaria) – Artur Hovhannisyan (Armenia).

Maciej Jóźwik (52 kg) zaboksuje z Ormianinem Narekiem Abgaryanem i w razie zwycięstwa w następnym boju skrzyżuje rękawice z Włochem Vincenzo Picardim lub Alexandrem Ionitą z Rumunii.

Adrian Kowal (56 kg) w pierwsze walce trafił na Słowaka Michaela Takacsa i jeśli pokona tę przeszkodę, to w następnej rundzie zmierzy się z Anglikiem Qaisem Ashfagiem lub Merabem Turkadze z Gruzji.

Dawid Michelus (60 kg) pierwszego rywala mieć będzie w Białorusinie Vazgenie Safaryantsu lub Rumunie Robercie Jitaru. Który z nich ostatecznie stanie z Polakiem oko w oko dowiemy się dzisiaj wieczorem.

Mateusz Kostecki (64 kg) dzisiaj wieczorem stanie do walki z ciemnoskórym Duńczykiem Mwangila Poulsenem i jeżeli z nim wygra, to w kolejnej walce zaboksuje z Brytyjczykiem Patem McCormack`em.

Dzisiejszy jubilat, Damian Kiwior (69 kg) zmierzy się z Czechem Zdenkiem Chladkiem i w razie wygranej w następnej rundzie powalczy z Mołdawianinem Vissili Belousem.

Mateusz Tryc (81 kg) rozpocznie turniej od boju z Grekiem Panagiotisem Kalamarasem, po pokonaniu którego – w co mocno wierzymy – trafi na Ukraińca Olexandra Khizhnyaka.

Igor Jakubowski (91 kg), jedyny rozstawiony z Polaków (nr 3) w pierwszej walce zaboksuje ze zwycięzcą rywalizacji Armend Khoxhaj (Kosowo) – Paul Omba Biongolo (Francja).

Sandra Drabik (51 kg) dzisiaj skrzyżuje rękawice z Turczynką Neriman Istik i w razie zwycięstwa trafi na rozstawiona z nr 1 Bułgarkę Stanimirę Petrovą, która ma wolny los.

Kinga Siwa (60 kg) również dzisiaj zaboksuje z Greczynką Nikoletą Pitą, po pokonaniu której trafi na rozstawioną z nr 2 Estelle Mossely, która ma wolny los.

Lidia Fidura (75 kg) w pierwszej walce skrzyżuje rękawice z doskonale sobie znaną Szwedką Anna Laurell-Nash i w razie zwycięstwa trafi na Angielkę Savannah Marshall lub Francuzkę Erikę Guerrier.

Opracował: Jarosław Drozd

PONOWNIE WIELKI BOKS W DĘBICY. „HUSARIA” ROZBIŁA ARGENTYŃCZYKÓW 5-0

polski02

Bezdyskusyjnym zwycięstwem zakończyli swój start w 6. sezonie ligi World Series of Boxing zawodnicy ekipy Rafako Hussars Poland. Dzisiaj w Dębicy „Husaria” rozbiła 5-0 drużynę Argentina Condors. Wszyscy „nasi” zawodnicy – Maciej Jóźwik (52 kg), Mateusz Polski (60 kg), Stephen Donnelly (69 kg), Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) i Florian Schulz (+91 kg) – wygrali swoje walki jednogłośnie na punkty.

Dodajmy, że trzej Polacy wygrali swoje pierwsze w karierze pojedynki w lidze WSB. Zarówno Mateusz Polski, jak Arkadiusz Szwedowicz spełniają kryteria, by rywalizować o kwalifikację olimpijską w Sofii, w turnieju dla zawodników WSB i APB. Z Kolei Maciej Jóźwik o swoją olimpijską szansę powalczy niebawem w tureckim Samsunie.

WYNIKI WALK [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG: Maciej Jóźwik – Cristian Eduardo Roda 3-0
60 KG: Mateusz Polski – Brian Ivan Nunez 3-0
69 KG: Stephen Donnelly – Franco Maximiliano Ocampo 3-0
81 KG: Arkadiusz Szwedowicz – Juan Gabriel Rizzo 3-0
+91 KG: Florian Schulz – Kevin Nicolas Espindola 3-0

JUŻ 120 ZAWODNIKÓW PEWNYCH STARTU W IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH W RIO DE JANEIRO

Rio-Olympics1

Im bliżej do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro, tym coraz mniej niewiadomych jeśli chodzi o nominacje olimpijskie. Po zakończeniu turniejów w Buenos Aires i Yaounde pewnych startu w Rio jest już 120 z 250 zawodników, czyli prawie połowa. Gospodarze, a więc Brazylijczycy, tuż przed turniejem dla obu Ameryk musieli zaprezentować nazwiska 5 pięściarzy, którzy paszporty olimpijskie otrzymają bez walki. Tym samym w sposób automatyczny ograniczona została pula kwalifikacji wywalczonych bezpośrednio na ringu w Buenos Aires.

Na dzisiaj, czyli 22 marca pewnych startu w Rio de Janeiro jest aż 10 (komplet) Kubańczyków. Co ciekawe przedwczesna porażka mistrza olimpijskiego Robeisy Ramireza (56 kg) w niczym nie popsuła statystyk ekipy z Gorącej Wyspy, gdyż już wcześniej, dzięki rankingowi WSB, prawo startu w Rio zagwarantował sobie mniej znany Andy Cruz Gomez. Aż 8 kwalifikacji wywalczyli już Rosjanie, po siedem Algierczycy i Brazylijczycy, zaś po sześć Marokańczycy. Ogółem pewne startu w zbliżających się Igrzyskach są 43 federacje, z naszą włącznie.

LISTA ZAWODNIKÓW, KTÓRZY NA DZIEŃ 22 MARCA 2016 ROKU WYWALCZYLI KWALIFIKACJE OLIMPIJSKIE DO IGRZYSK OLIMPIJSKICH W RIO DE JANEIRO

49 KG (11 z 22)
Joahnys ARGILAGOS (Kuba)
Patrick BARNES (Irlandia)
Vasilii EGOROV (Rosja)
Bin LYU (Chiny)
Birzhan ZHAKYPOV (Kazachstan)
Yubergen MARTINEZ (Kolumbia)
Nico HERNANDEZ (USA)
Patrick LOURENCO (Brazylia)
Simplique FOTCHALA (Kamerun)
Matias HAMUNYELA (Namibia)
Sibusiso BANDLA (RPA)

52 KG (12 z 26)
Misha ALOYAN (Rosja)
Jeyvier Jesus CINTRON OCASIO (Portoryko)
Elias Eliseo EMIGDIO ABARCA (Meksyk)
Achraf KHARROUBI (Maroko)
Elvin MAMISHZADA (Azerbejdżan)
Yosbany VEITIA SOTO (Kuba)
Fernando MARTINEZ (Argentyna)
Leonel DE LOS SANTOS (Dominikana)
Juliao HENRIQUES (Brazylia)
Mohamed FLISSI (Algieria)
Sikho NQOTHOLE (RPA)
Ronald SERUGO (Uganda)

56 KG (13 z 28)
Murodjon AKHMADALIEV (Uzbekistan)
Dzmitry ASANAU (Białoruś)
Michael John CONLAN (Irlandia)
Andy CRUZ GOMEZ (Kuba)
Khedafi DJELKHIR (Francja)
Vladimir NIKITIN (Rosja)
Jiawei ZHANG (Chiny)
Alberto MELIAN (Argentyna)
Shakur STEVENSON (USA)
Rubenilson VIEIRA (Brazylia)
Bilel M`HAMDI (Tunezja)
Suntele INKULUKEKO (Lesotho)
Mohamed HAMOUT (Maroko)

60 KG (13 z 28)
Berik ABDRAKHMANOV (Kazachstan)
Adlan ABDURASHIDOV (Rosja)
Lazaro Jose ALVAREZ ESTRADA (Kuba)
Carlos Zenon BALDERAS JR (USA)
Robson DONATO CONCEICAO (Brazylia)
Albert SELIMOV (Azerbejdżan)
Hurshid TOJIBAEV (Uzbekistan)
Luis CABRERA (Wenezuela)
Teofimo LOPEZ (Honduras)
Ignacio PERRIN (Argentyna)
Abdel AL MAHMOUD (Egipt)
Reda BENBAZIZ (Algieria)
Andrique ALLISOP (Seszele)

64 KG (13 z 28)
Abdelkader CHADI (Algieria)
Raul CURIEL GARCIA (Meksyk)
Vitaly DUNAYTSEV (Rosja)
Fazliddin GAIBNAZAROV (Uzbekistan)
Artem HARUTYUNYAN (Niemcy)
Wuttichai MASUK (Tajlandia)
Yasnier TOLEDO LOPEZ (Kuba)
Artur BIARSLANOV (Kanada)
Luis ARCON (Wenezuela)
Joedison TEIXEIRA (Brazylia)
Junias JONAS (Namibia)
Hamza AL BARBARI (Maroko)
Babou MAHAMAN SMAILA (Kamerun)

69 KG (13 z 28)
Parviz BAGHIROV (Azerbejdżan)
Steven Gerard DONNELY (Irlandia)
Wei LIU (Chiny)
Mohammed RABI (Maroko)
Onur SIPAL (Turcja)
Daniyar YELEUSSINOV (Kazachstan)
Andrey ZAMKOVOY (Rosja)
Rosniel IGLESIAS (Kuba)
Gabriel MAESTRE (Wenezuela)
Alberto PALMETTA (Argentyna)
Rayton NDUKU OKWIRI (Kenia)
Walid Sedik MOHAMED (Egipt)
Zohir KADACHE (Algieria)

75 KG (13 z 28)
Ilyas ABBADI (Algieria)
Hosam ABDIN (Egipt)
Artem CHEBOTAREV (Rosja)
Tomasz JABŁOŃSKI (Polska)
Adem KILICCI (Turcja)
Arlen LOPEZ CARDONA (Kuba)
Bektemir MELIKUZIEV (Uzbekistan)
Misael RODRIGUEZ (Meksyk)
Charles CONWELL (USA)
Jorge Luis VIVAS (Kolumbia)
Dieudonne SEYI NTSENGUE (Kamerun)
Merven CLAIR (Mauritius)
Said HARNOUF (Maroko)

81 KG (12 z 26)
Mathieu BAUDERLIQUE (Francja)
Julio Cesar LA CRUZ PERAZA (Kuba)
Valentino MANFREDONIA (Włochy)
Ehsan ROUZBAHANI (Iran)
Hrvoje SEP (Chorwacja)
Joseph WARD (Irlandia)
Albert RAMIREZ (Wenezuela)
Carlos MINA (Ekwador)
Michel BORGES (Brazylia)
Abdelhafid BENCHEBLA (Algieria)
Abderrahmane SALAH ARABY (Egipt)
Kennedy KATENDE (Uganda)

91 KG (10 z 18)
David GRAF (Niemcy)
Vassiliy LEVIT (Kazachstan)
Clemente RUSSO (Włochy)
Evgeny TISHCHENKO (Rosja)
Erislandy SAVON (Kuba)
Yamil PERALTA (Argentyna)
Juan NOGUEIRA (Brazylia)
James Kennedy  ST. PIERRE (Mauritius)
Chouaib BOLOUDINAT (Algieria)
Hassan CHAGTEMI (Tunezja)

+91 KG (10 z 18)
Filip HRGOVIC (Chorwacja)
Mihai NISTOR (Rumunia)
Erik PFEIFER (Niemcy)
Tony YOKA (Francja)
Nigel PAUL (Trynidad i Tobago)
Leinier PEROT (Kuba)
Clayton LAURENT (Wyspy Dziewicze)
Ajagba EFE (Nigeria)
Mohamed ARJAOUI (Maroko)
Aymen TRABELSI (Tunezja)

PORAŻKA „HUSARII” W MOSKWIE. HONOROWY PUNKT MATEUSZA KOSTECKIEGO

mateusz_kostecki

Drużynie Rafako Hussars Poland nie udała się niestety wyprawa do Moskwy na mecz rewanżowy 6. sezonu ligi World Series of Boxing z Russia Boxing Team. Wczoraj nasi zawodnicy, w których narożniku zobaczyliśmy Jerzego Baranieckiego, Marka Chrobaka i Gianfranco Rossiego, przegrali z gospodarzami 1-4. Jedyny punkt dla „Husarii” wywalczył Mateusz Kostecki (64 kg).

W boksie porażka z ekipą rosyjską, niezależnie od tego w jakiej kategorii wiekowej i na jakim ringu, jest zawsze wkalkulowana. Nie inaczej było i tym razem, tym bardziej, że gospodarze do boju wysłali trzech zawodników najwyższej międzynarodowej klasy - Belika Galanova (49 kg), Vladimira Nikitina (56 kg) i Petra Khamukova (75 kg), a więc medalistów mistrzostw świata i Europy.

Filigranowy Galanov niespodziewanie, celnymi i mocnymi ciosami bitymi na dół, już w 1. starciu znokautował Dawida Jagodzińskiego, o tyle komplikując jego sytuację, bowiem Polak za cztery tygodnie miał startować w Samsunie w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich. W razie zaprotokołowania klasycznego nokautu (nadal nie wiemy czy było to KO, czy TKO) Dawida czeka 6 tygodni przymusowej przerwy od startów i w Turcji nie zaboksuje.

Przegrał także as atutowy „Husarii” i jej kapitan, Tomasz Jabłoński (75 kg), który przez ostatnie dni zmagał się z przeziębieniem i nie w pełni sił stanął do walki rewanżowej za finał Mistrzostw Europy ze wspomnianym Khamukovem. Polak zdaniem sędziów przegrał wszystkie starcia z Rosjaninem, choć zgodnie z prawdą w pierwszej rundzie przeważał. Nie po raz pierwszy dała o sobie znać pięta achillesowa Tomasza, czyli jego łuki brwiowe. W piątej rundzie, kiedy był liczony po celnych i mocnych uderzeniach na dół, nic nie widział, gdyż krew zalewała mu oko.

- No niestety nie udało mi się przekonać sędziów do swojego boksu – powiedział po zakończeniu walki gdynianin. – Może gdybym miał więcej siły, dynamiki i wyczucia, poszłoby trochę lepiej. Chyba było widać to w ringu, że nie jestem w formie. Ciężko mi się boksowało ale nie czułem wyraźnej przewagi rywala… Nie ma co się teraz zastanawiać, tylko szybko się wykurować i zaczynać w końcu porządne przygotowania do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro – zakończył Tomasz.

Na pewno nie zawiedli kibiców Mateusz Kostecki (64 kg), Michał Olaś (91 kg) i Włoch Riccardo D`Andrea (56 kg). Pierwszy z nich wygrał pojedynek przez TKO w 3. starciu na skutek kontuzji (fatalnie rozbity łuk brwiowy) Grigoriya Lizunenki i mimo iż na kartach punktowych przegrał dwa pierwsze starcia, to prezentował się w ringu nie gorzej od Rosjanina. W przypadku Michała, który po słabszych dwóch pierwszych rundach, miał przewagę w trzech kolejnych, zabrakło obiektywizmu ze strony sędziów, którzy ostatecznie zapunktowali nieznacznie na korzyść chaotycznego i potężnie zmęczonego po dwóch pierwszych starciach Islama Tekeyeva. Riccardo z kolei dał kibicom przyjemność oglądania przez 5 rund technicznego boksu i choć nie dał sobie zrobić krzywdy silnemu Vladimirowi Nikitinowi, to sam nie był dla rywala specjalnym zagrożeniem.

RUSSIA BOXING TEAM – RAFAKO HUSSARS POLAND 4-1
[12 MARCA 2016 ROKU, MOSKWA - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG: Belik Galanov – Dawid Jagodziński KO 1
56 kg: Vladimir Nikitin – Riccardo D`Andrea 3-0
64 KG: Mateusz Kostecki – Grigoriy Lizunenko TKO 3 (kontuzja)
75 KG: Petr Khamukov – Tomasz Jabłoński 3-0
91 KG: Islam Tekeyev – Michał Olaś 3-0

Opracował: Jarosław Drozd

„HUSARIA” PONOWNIE POD MURAMI KREMLA. NIEZWYKLE TRUDNE ZADANIE POLAKÓW

jablonski05

Za kilka godzin w Moskwie drużyna Rafako Hussars Poland stanie przed niezwykle trudnym zadaniem pokonania ekipy gospodarzy, czyli Russia Boxing Team. Będzie to tym trudniejsze, gdyż Rosjanie na dzisiejszy mecz desygnowali dwie gwiazdy światowego formatu, czyli aktualnego mistrza Europy Petra Khamukova (75 kg) oraz Vladimira Nikitina (56 kg). Ten drugi przygotowuje sie już do startu w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro, zaś pierwszego z wyjazdu do Brazylii wyeliminowała sportowa „polityka” i mocny konkurent w osobie Artema Chebotareva.

Pojedynek Khamukova z kapitanem „Husarii”, Tomaszem Jabłońskim, wzbudza spore zainteresowanie nie tylko w Polsce. Kibice Rosjanina nie mogą się pogodzić z faktem, że mimo obietnic i sportowych wyników, jakie osiągnął w ub. roku został on pominięty przez trenera „Sbornej”, Alexandra Lebzyaka w ustaleniu składu na Rio. Khamukov wygrał dwukrotnie z Chebotarevem, w tym raz podczas Mistrzostw Rosji a jednak nie zyskał uznania w oczach trenera kadry. Tomasz, z kolei nasz olimpijczyk, liczy na rewanż za finał Mistrzostw Europy, gdzie z minuty na minuty przeważał nad rywalem. Pięć rund daje realną nadzieję na wygranie walki z Khamukovem, nawet w Moskwie.

Z kolei Vladimir Nikitin, który stanie oko w oko z Włochem Riccardo D`Andreą, wydaje się być pewnym kandydatem do zwycięstwa. Riccardo nigdy nie wygrał z zawodnikiem tej klasy, a tym bardziej będzie to trudne na dystansie 5 rund, na którym mistrz Rosji czuje się doskonale. Ale poczekajmy na to, co pokaże dzisiaj ring.

Dawid Jagodziński (49 kg) będzie miał wartościowy sprawdzian przed turniejem kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich. Belik Galanov, mimo iż w 2011 roku wywalczył srebrny medal Mistrzostw Europy, to raczej dubler rosyjskich mistrzów, ale taki, który nie schodzi poniżej solidnego poziomu, o czym świadczą jego niedawne zwycięstwa nad rodakami Davidem Ayrapetyanem, Batorem Sagaluyevem, czy Vasiliyem Egorovem.

Mateusz Kostecki (64 kg) w pojedynku z równie niedocenianym w Rosji, jak on w Polsce, Grigoriyem Lizunenko będzie musiał zaboksować na pełnych obrotach, by zwyciężyć. Doświadczony rywal, aktualny wicemistrz Rosji – w przeciwieństwie do Polaka – nie ma olimpijskich ambicji, bo Rosję w Rio reprezentować będzie Vitaliy Dunaytsev, ale zrobi wszystko, by zwrócić na siebie uwagę sponsorów i być może zawodowych promotorów. W swojej karierze wygrywał już ze znakomitymi zawodnikami, m.in. Kubańczykiem Yasnierem Toledo, jego rodakiem w barwach Azerbejdżanu Lorenzo Sotomayorem, czy Rosjaninem Radzhabem Butayevem, więc na pewno nie odczuje wielkiego stresu przed walką z Mateuszem.

Ciekawa będzie rywalizacja Michała Olasia (91 kg) z młodym Islamem Tekeyevem, aktualnym brązowym medalista Mistrzostw Rosji. Przeciwnik Polaka miał całkiem niezłe wyniki międzynarodowe w gronie młodzieżowców (youth), z brązowym medalem Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Zagrzebiu (2014) włącznie. Boksował jednak wtedy w limicie wagi półciężkiej (81 kg). W tym roku udanie boksował podczas turnieju w kirgiskim Biszkeku, gdzie w finale pokonał doświadczonego Algierczyka Chaouiba Boloudinatsa, z którym ujemny bilans walk ma Michał.

Opracował: Jarosław Drozd

KIEPSKI DZIEŃ POLAKÓW W HALLE. TYLKO MATEUSZ TRYC WALCZY DALEJ

tryc03

Z siódemki Polaków, którzy boksowali w drugim dniu 43. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego o Puchar Chemii (Chemie Pokal) w Halle tylko Mateusz Tryc (81 kg) awansował do półfinału. Niestety wczoraj swoje pojedynki przegrała pozostała szóstka reprezentantów Polski, w tym wicemistrz Europy Igor Jakubowski (91 kg).

Mateusz Tryc po twardym pojedynku pokonał dzisiaj jednogłośnie na punkty Czecha Martina Podlucky`ego. Trójka arbitrów punktowych była zgodna zapisując na konto Polaka dwa starcia a jedno dla jego rywala (trzy razy 29-28). Dzisiaj w półfinale oko w oko z pięściarzem z Wyszkowa stanie faworyt gospodarzy, Sergej Michel, który pokonał Mongoła Erdenebayara Sandagsurena.

Niestety pozostali Biało-Czerwoni ulegli swoim rywalom jednogłośnie na punkty. Maciej Jóźwik (52 kg) przegrał z Niemcem Ronnym Beblikiem (trzy razy 27-30), Adrian Kowal (56 kg) z tegorocznym mistrzem Mongolii Tsendbataarem Edenebatem (dwa razy 27-30 i raz 25-30), Dawid Michelus (60 kg) z Niemcem Robertem Harutyunyanem (dwa razy 27-30 i raz 28-29), Damian Kiwior (69 kg) z brązowym medalistą olimpijskim z Londynu (2012), Andreyem Zamkovoyem z Rosji (dwa razy 27-30 i raz 28-29), Szymon Hamerski (75 kg) z Niemcem Xhekiem Paskali (dwa razy 27-30 i raz 28-29), zaś Igor Jakubowski z Holendrem Royem Korvingiem (trzy razy 26-30).

8 ZAWODNIKÓW I 3 ZAWODNICZKI POWALCZĄ W SAMSUNIE O KWALIFIKACJĘ OLIMPIJSKĄ

samsun16

15 marca minie termin zgłaszania zawodniczek i zawodników na Turniej Kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich, który w dniach od 9 do 17 kwietnia odbędzie się w tureckim mieście Samsun. Trenerzy naszych kadr narodowych – Paweł Pasiak i Zbigniew Raubo musieli więc ustalić składy swoich ekip na wspomniane zawody.

Mniej wątpliwości miał ten pierwszy, który wraz ze swoimi podopiecznymi wyjeżdża dzisiaj na międzynarodowy turniej do hiszpańskiego miasteczka Totana (koło Murcii). O paszporty olimpijskie w Turcji powalczą trzy jego zawodniczki, klasyfikowane w rankingu AIBA: Sandra Drabik (51 kg), Kinga Siwa (60 kg) i Lidia Fidura (75 kg).

Więcej znaków zapytania miał przebywający aktualnie w Halle trener Raubo, który w trzech kategoriach wagowych (56, 60 i 81 kg) miał do dyspozycji po dwóch równorzędnych zawodników. Ostatecznie szansę wywalczenia kwalifikacji olimpijskich otrzyma ośmiu Biało-Czerwonych: Dawid Jagodziński (49 kg), Maciej Jóźwik (52 kg), Adrian Kowal (56 kg), Dawid Michelus (60 kg), Mateusz Kostecki (64 kg), Damian Kiwior (69 kg), Mateusz Tryc (81 kg) oraz Igor Jakubowski (91 kg).

Przypominamy, że w Samsunie do rozdziału jest 36 paszportów olimpijskich. 30 z nich otrzymają panowie (po 3 w każdej kategorii wagowej, a więc otrzymają je finaliści i zwycięzcy walk barażowych, w których zmierzą się przegrani półfinaliści) i tylko 6 panie (finalistki turnieju).

W HALLE POLACY POZNALI SWOICH RYWALI. SZEŚCIU JUTRO WALCZY W ĆWIERĆFINAŁACH

kiwior_damian01

Na starcie prestiżowego 43. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego o Puchar Chemii (Chemie Pokal) w Halle stanęło ostatecznie 93 z anonsowanych 109 zawodników z 20 państw, w tym 7 reprezentantów Polski. Dzisiaj nasi zawodnicy poznali swoich pierwszych turniejowych rywali. Sześciu z nich swoje walki rozpocznie jutro od fazy ćwierćfinałowej. Jedynym, który już dzisiaj stanie w ringu będzie Damian Kiwior (69 kg).

Maciej Jóźwik (52 kg) zacznie start w Halle jutro pojedynkiem ćwierćfinałowym z niemieckim weteranem Ronnym Beblikiem. Jeśli pokona tę przeszkodę zmierzy się z Mongołem Enkh Amarem Kharkuu lub znanym z walk w lidze WSB Marokańczykiem Achrafem Kharroubi.

Adrian Kowal (56 kg) również jutro w ćwierćfinale, w swojej pierwszej walce, skrzyżuje rękawice z reprezentantem Mongolii Tsendbataarem Edenebatem. Jeżeli awansuje do strefy medalowej, to kolejna jego przeszkodą będzie Anglik Qais Ashfaq lub Niemiec Sharafa Raman.

Dawid Michelus (60 kg) w jutrzejszym ćwierćfinale zmierzy się ze zwycięzcą dzisiejszej walki, w której zawodnik gospodarzy, Robert Harutynyan zaboksuje z Rosjaninem Gabilem Mamedovem, tym samym, z którym Dawid wygrał w tym roku w Szczecinie w meczu ligi WSB. W razie awansu do półfinału Polak skrzyżuje rękawice z Kazachem Adiletem Kurmetovem lub Rumunem Mike Cioacą.

Damian Kiwior (69 kg) dzisiaj stanie w oko w z brązowym medalistą ubiegłorocznych Mistrzostw Świata, Chińczykiem Liu Wei i jeżeli pokona tę przeszkodę, to w jutrzejszym ćwierćfinale jego rywalem będzie doświadczony Rosjanin Andrey Zamkovoy lub Duńczyk Mikkel Nielsen.

Szymon Hamerski (75 kg) zacznie swój start w Halle jutro, walką z faworytem gospodarzy, Xhekiem Paskali. Gdyby udało się mu wygrać, to w walce o finał zaboksowałby z Holendrem Maksem van der Pasem lub Mongołem Shinebayarem Narmandakhem.

Mateusz Tryc (81 kg) jutro w pojedynku ćwierćfinałowym zmierzy się Czechem Martinem Podluckym i w razie awansu do półfinału stanie oko w oko z Niemcem Sergeyem Michelem lub Mongołem Erdenebayarem Sandagsurenem.

Igor Jakubowski (91 kg) w środę zaboksuje z Holendrem Royem Korvingiem, którego zna ze wspólnych sparingów przed Mistrzostwami Świata. Jako, że rywal jest absolutnie w zasięgu Polaka, myślimy już o jego walce półfinałowej, w której czekać będzie na niego Niemiec Igor Teziev lub wysoki Anglik Lawrence Okolie.

halle16

POLACY WYŻEJ W NAJNOWSZYM RANKINGU AIBA

jakubowski_03

AIBA, czyli Międzynarodowe Stowarzyszenie Boksu Amatorskiego, opublikowało nowy ranking najlepszych pięściarzy świata, którzy rywalizują w formule boksu olimpijskiego. W zestawieniu znalazło się miejsce dla ośmiu polskich pięściarzy. Podobnie jak w poprzedniej edycji najwyższe miejsce zajmuje Dawid Jagodziński (49 kg), który z dorobkiem 500 punktów zajmuje 14. miejsce ex aequo z dwoma innymi zawodnikami. Tak, więc „Jagoda” awansował o dwie pozycję. Biorąc pod uwagę tylko zawodników z Europy nasz pięściarz zajmuje wysokie 6. miejsce, co być może zaowocuje rozstawieniem podczas zbliżającego się olimpijskiego turnieju kwalifikacyjnego w Samsunie.

Dodajmy, że w porównaniu z poprzednim rankingiem w górę poszły akcje wszystkich Polaków. Igor Jakubowski (91 kg, 400 punktów) awansował z z miejsca 18 na 16 (w Europie zajmuje bardzo wysoką 5. lokatę), a Mateusz Polski (60 kg, 350 punktów) podskoczył z 27 na 20 (jest 7. na Starym Kontynencie). Z kolei nasz olimpijczyk Tomasz Jabłoński (75 kg, 400 punktów) poprawił swoją pozycję o pięć oczek, awansując z 27 miejsca na 22 (podobnie jak Igor jest na 5. miejscu w Europie).

W rankingu nieco niżej sklasyfikowani są czterej kolejni Biało-Czerwoni: Dawid Michelus (60 kg, 20 punktów) awansował z miejsca 72 na 68, Kamil Gardzielik (75 kg, 100 punktów) jest 50 (awans z 56), boksujący już na zawodowym ringu Jordan Kuliński (81 kg, 60 punktów)- 60 (awans z 62), zaś Mateusz Tryc (81 kg, 60 punktów) – 61 (awans z 63).

[Fot. Barbara Sańko ©]

ZGRUPOWANIE KADRY NARODOWEJ SENIORÓW PRZED MECZEM Z ROSJĄ I TURNIEJEM W HALLE

husaria_atamani

Seniorska kadra narodowa mężczyzn PZB i wchodzący w jej skład bokserzy Rafako Hussars Poland rozpoczęli zgrupowanie przed meczem ligi World Series of Boxing z Russian Boxing Team. Spotkanie odbędzie się 12 marca w Moskwie.

Trenerzy „Husarii” i reprezentacji Polski powołali na tygodniowy obóz 14 zawodników, w tym: Dawida Jagodzińskiego (Astoria Bydgoszcz, 49 kg), Macieja Jóźwika (Skorpion Szczecin, 52 kg), Adriana Kowala (Olimp Lublin, 56 kg), Tomasza Resóla (Skorpion Szczecin, 56 kg), Dawida Michelusa (Kontra Elbląg, 60 kg), Mateusza Polskiego (Róża Karlino, 60 kg), Mateusza Kosteckiego (Desant Kraków, 64 kg), Damiana Kiwiora (Tiger Tarnów, 69 kg), Tomasza Jabłońskiego (SAKO Gdańsk, 75 kg), Szymona Hamerskiego (Zawisza Bydgoszcz, 75 kg), Mateusza Tryca (Hetman Białystok, 81 kg), Arkadiusza Szwedowicza (Skorpion Szczecin, 81 kg), Igora Jakubowskiego (Zagłębie Konin, 91 kg) i Pawła Wierzbickiego (Boxing Sokółka, +91 kg).

W tegorocznych rozgrywkach WSB Husaria przegrała 4 mecze, w tym trzy po 2:3. W 5 kolejce spotka się w Moskwie z zespołem Rosji, który do tej pory rozegrał 3 spotkania i wszystkie wygrał.

– W najbliższych dniach czekają nas dwa ważne wydarzenia – mecz ligi WSB z Russian Boxing Team i pod koniec przyszłego tygodnia również udział w tradycyjnym turnieju w Halle – mówią szkoleniowcy Rafako Hussars Poland.

Podczas zgrupowania w Cetniewie zapadną decyzje ws. składów na spotkanie w Rosji oraz na zawody w Niemczech. Prawdopodobnie tym razem zeszłoroczni Wicemistrzowie Europy zostaną „rozdzieleni” – Tomasz Jabłoński (75kg) ma stoczyć ostatnią walkę w tym sezonie na ringach World Series of Boxing, a Igor Jakubowski powalczy w Halle.

– Przeciwko Russsian Boxing Team w wadze ciężkiej wystawimy Michała Olasia, zaś w średniej prawdopodobnie wystąpi Tomek Jabłoński. Dużymi krokami zbliżamy się do kwalifikacji olimpijskich i mamy nadzieję, że po miesiącach przygotowań awans do Rio wywalczą kolejni pięściarze. Mecz z Caciques Venezuela pokazał, że wciąż bardzo trudno o zwycięstwa w WSB, ale w tym roku najważniejsze są Igrzyska Olimpijskie – powiedział szef „Husarii” Jarosław Kołkowski.

SROMOTNA KLĘSKA „HUSARII” W REWANŻU Z WENEZUELCZYKAMI

polski02

Nie tego spodziewaliśmy się po rewanżowym meczu z Wenezuelczykami w Caracas. Ekipa Rafako Hussars Poland, w barwach której zaboksowało trzech zawodników z zagranicznego zaciągu (Hamza Touba, Steven Donnelly i Florian Schulz) oraz dwaj Polacy (Mateusz Polski i Mateusz Tryc) przegrała sromotnie z miejscowymi Caciques 0-5.

Najbliżej zwycięstwa był Mateusz Polski (60 kg), który przegrał niejednogłośnie na punkty (1-2) z Christianem Palacio. Jednej zwycięskiej rundy do sukcesu zabrakło także Mateuszowi Trycowi (81 kg), który – tylko zadaniem sędziów – uległ Argenisowi Espana.

Gorzej wypadli obcokrajowcy – Niemcy Hamza Touba (52 kg) i Florian Schulz (+91 kg) byli wstanie wygrać tylko pierwsze starcia swoich walk, zaś chwalony za walki w ub. sezonu Steven Donnelly (69 kg) został dosłownie zdeklasowany (kilka razy liczony przez sędziego) przez byłego mistrza Europy, Węgra Balazsa Backsaia.

Po tym spotkaniu drużyna Rafako Hussars Poland ma tylko 3 punkty i zajmuje 4. miejsce w grupie C. Do końca sezonu Biało-Czerwonych czekają mecze z Russian Boxing Team na wyjeździe i z Argentina Condors u siebie.

CACIQUES VENEZUELA– RAFAKO HUSSARS POLAND 5-0 [Caracas, 28 lutego 2016 roku]

52 KG Franklin Gonzalez – Hamza Touba 3-0 (49-46, 49-46, 49-46)
60 KG Christian Palacio – Mateusz Polski 2-1 (47-47, 49-45, 46-48)
69 KG Imre Bacskai – Steven Donnelly 3-0 (49-45, 50-43, 48-45)
81 KG Argenis Espana – Mateusz Tryc 3-0 (48-47, 48-47, 48-47)
+91 KG Cosme Dos Santos – Florian Schulz 3-0 (49-46, 49-46, 48-47)

JUBILEUSZ „HUSARII” W WENEZUELI. PODSUMOWUJEMY DOTYCHCZASOWE SEZONY

hussars_pierwsza waga

Na kilkanaście godzin przed rewanżowym meczem Rafako Hussars Poland z Caciques Venezuela w Caracas chciałbym dokonać pewnego rodzaju podsumowania dotychczasowych startów naszych zawodników. Nie chodzi tu bynajmniej o bieżący sezon, tylko wszystkie dotychczasowe mecze „Husarii”. Powód jest oczywisty – jubileusz 40-tego meczu w historii startów polskiej drużyny w lidze WSB, jakim będzie dzisiejsze spotkanie.

Minęły prawie cztery lata od debiutu zespołu, który dość niespodziewanie – z inicjatywy Jarosława Kołkowskiego i Huberta Migaczewa – powołano do życia, by „nagle” i „z niczego” stanął do rywalizacji z najlepszymi na świecie. Daleko było wówczas naszej „Husarii” do tego, by kibice oraz krajowe bokserskie środowisko, doceniły ich pionierskie wysiłki. Co ciekawe z wielką rezerwą pisywano także o samej lidze World Series of Boxing, nie doceniając ambicji ludzi, którzy ją współtworzyli. Pamiętam także drwiny internetowych „fachowców” z występów niektórych pięściarzy „Husarii”, opowieści o niszczeniu ich karier, niepotrzebnym rozbijaniu zawodników itp. Na szczęście od dwóch lat mamy to już za sobą…

Dzisiaj, kiedy „Husaria” jest de facto trzonem reprezentacji Polski i nie ma w Polsce kibica boksu, który potrafiłby wyobrazić sobie brak Polaków w rozgrywkach tej elitarnej ligi. Sukcesy odniesione na ringach ligi sprawiły, że po londyńskim fiasku (2012) ponownie zobaczymy Polaka (Tomasz Jabłoński) w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro. Wielce prawdopodobne, że śladem Tomasza pójdzie może jeszcze 1-2 (daj Boże więcej!) polskich pięściarzy.

A teraz trochę liczb, byśmy twardo stąpali po ziemi. W ciągu pełnych trzech i połowie czwartego sezonu „Husaria” wygrała 8 z 39 meczów. Z owych 31 porażek aż 10 przyniosło nam punkty (chodzi o porażki 2:3), bo tyle razy tylko jednego ringowego triumfu, do zwycięstwa w meczu. Najskuteczniejszym zawodnikiem był oczywiście jej kapitan i najbardziej rozpoznawalny w tej chwili polski pięściarz, Tomasz Jabłoński, który wygrał 12 pojedynków (w tym jeden przez walkower). Siedem razy do góry wędrowała ręka Dawida Michelusa, zaś pięć zwycięstw zaliczyli Igor Jakubowski i Steven Donnelly – ten ostatni w ciągu jednego tylko sezonu. Ogółem zawodnicy „Husarii” wygrali 58 ze 195 pojedynków, co najlepiej ilustrują poniższe zestawienia.

WYNIKI WSZYSTKICH 39 MECZÓW „HUSARII” W LIDZE WSB

SEZON 2012/2013

16.11.2012 Mexico Guerreros-Poland Hussars 4:1 (Olaś)
23.11.2012 Poland Hussars-Russia Boxing Team 3:2 (Mazik, Jabłoński, Kuzmin)
08.12.2012 Argentina Condors-Poland Hussars 5:0
14.12.2012 Poland Hussars-Algeria Deserts Hawks 3:2 (Mazik, Jabłoński, Kuzmin)
12.01.2013 Azerbaijan Baku Fires-Poland Hussars 5:0
18.01.2013 Poland Hussars-Mexico Guerreros 3:2 (Michelus, Aslanov, Kuzmin)
08.02.2013 Poland Hussars-Argentina Condors 4:1 (Mazik, Aslanov, Jabłoński, Malujda)
24.02.2013 Algeria Deserts Hawks-Poland Hussars 3:2 (Michelus, Sudilouski)
03.03.2013 Poland Hussars-Azerbaijan Baku Fires 0:5
08.03.2013 Russia Boxing Team-Poland Hussars 4:1 (Michelus wo)
23.03.2013 Poland Hussars-Italia Thunder 1:4 (Malujda)
30.03.2013 Italia Thunder-Poland Hussars 4:1 (Zakrzewski)

SEZON 2013/2014

16.11.2013 Russian Boxing Team – Poland Hussars 5:0
22.11.2013 Poland Hussars – Cuba Domadores 0:5
06.12.2013 Poland Hussars – Azerbaijan Baku Fires 0:5
13.12.2013 Mexico City Guerreros – Poland Hussars 5:0
10.01.2014 Poland Hussars – Astana Arlans 1:4 (Jabłoński)
18.01.2014 Poland Hussars – Russian Boxing Team 2:3 (Michelus, Verveyko)
31.01.2014 Cuba Domadores – Poland Hussars 5:0
08.02.2014 Azerbaijan Baku Fires – Poland Hussars 5:0
21.02.2014 Poland Hussars – Mexico Guerreros 3:2 (S. Kozłowski, Kiwior, Jabłoński)
01.03.2014 Astana Arlans – Poland Hussars 4:1 (Verveyko)

SEZON 2015

17.01.2015 Puerto Rico Hurricanes – Rafako Hussars Poland 3:2 (Jabłoński, Jakubowski)
23.01.2015 Rafako Hussars Poland – Astana Arlans 2:3 (Michelus, Donnelly)
31.01.2015 Rafako Hussars Poland – Argentina Condors 5:0 (Jagodziński, S. Kozłowski wo, Kiwior, Jabłoński, Jakubowski)
07.02.2015 Azerbaijan Baku Fires – Rafako Hussars Poland 5:0
13.02.2015 Rafako Hussars Poland – Italia Thunder 2:3 (Jabłoński, Jakubowski)
20.02.2015 USA Knockouts – Rafako Hussars Poland 4:1 (Donnelly)
28.02.2015 Caciques Venezuela – Rafako Hussars Poland 3:2 (Jabłoński, Jakubowski)
06.03.2015 Rafako Hussars Poland – Puerto Rico Hurricanes 3:2 (Touba, Donnely, Tryc wo)
14.03.2015 Astana Arlans – Rafako Hussars Poland 5:0
21.03.2015 Argentina Condors – Rafako Hussars Poland 3:2 (Touba, Donnelly)
28.03.2015 Rafako Hussars Poland – Azerbaijan Baku Fires 2:3 (Jagodziński, Jabłoński)
11.04.2015 Italia Thunder – Rafako Hussars Poland 4:1 (Donnelly)
18.04.2015 Rafako Hussars Poland – USA Knockouts 4:1 (Jagodziński wo, S. Kozłowski, Jabłoński, Olaś)
24.04.2015 Rafako Hussars Poland – Caciques Venezuela 1:4 (Michelus)

SEZON 2016

22.01.2016 Rafako Hussars Poland – Caciques Venezuela 2:3 (Sopa, Olaś)
30.01.2016 Rafako Hussars Poland – Russian Boxing Team 2:3 (Touba, Michelus)
13.02.2016 Argentina Condors – Rafako Hussars Poland 3:2 (Jabłoński, Jakubowski)

ZWYCIĘSKIE POJEDYNKI DLA „HUSARII” W LIDZE WSB

12 Tomasz Jabłoński
7 Dawid Michelus
5 Igor Jakubowski
5 Steven Donnelly
3 Hamza Touba
3 Michał Olaś
3 Dawid Jagodziński
3 Sylwester Kozłowski
3 Mateusz Mazik
3 Sergey Kuzmin
2 Damian Kiwior
2 Sergey Verveyko
2 Mateusz Malujda
2 Adil Aslanov
1 Ireneusz Zakrzewski
1 Yan Sudilovski
1 Mateusz Tryc

TOMASZ JABŁOŃSKI: WIERZĘ W MEDAL OLIMPIJSKI. ZAWSZE BYŁ MOIM MARZENIEM

pantera01

O olimpijskim brązie Wojciecha Bartnika (Barcelona 1992) słyszymy prawie tak często, jak o golu Jana Domarskiego na Wembley. Tomasz Jabłoński (75 kg) chce stanąć na podium Igrzysk jako pierwszy polski bokser od 24 lat. Kwalifikację do Rio de Janeiro 27-latek uzyskał dzięki startom w lidze WSB (6 zwycięstw i 1 porażka w ubiegłym sezonie). Bieżące rozgrywki rozpoczął od pewnej wygranej w Argentynie z Joaquinem Linguą. Kolejną potyczkę ma stoczyć 12 marca w Moskwie, podczas meczu Rafako Hussars Poland z Rosjanami.

- Kiedy stoczy pan następną walkę w rozgrywkach WSB?
Tomasz Jabłoński: Prawdopodobnie 12 marca, w meczu z Rosją. Dopadło mnie lekkie przeziębienie. To chyba przez klimatyzację w samolocie z Argentyny. Bolą mnie płuca i kaszlę, ale niebawem powinienem być w pełni sił. Bardzo możliwe, że 1 marca stawię się na zgrupowaniu w Cetniewie. Na razie szykuję się na mecz z Rosją. Potem, jeśli zespół wyjdzie z grupy – a nadal są na to szanse – będę walczył w ćwierćfinale.

- Jak walczyło się panu w Buenos Aires z Joaquinem Linguą?
TJ: Trudno. Nie jestem do końca zadowolony. Walka nie była najgorsza, ale nie mogłem wyczuć dystansu. Nogi nie pracowały tak, jak powinny. Nie miałem dużo czasu na przygotowania. Trenuję od stycznia. Wcześniej przeszedłem zabieg laserowy oczu i nie mogłem ćwiczyć na pełnych obrotach. Niebawem powinienem wejść w normalny rytm. W następnej walce będzie lepiej.

- Odnosiliśmy wrażenie, że rywalowi z Argentyny mógł pan wyrządzić większą krzywdę.
TJ: To prawda. Jak wspomniałem, zawiodło wyczucie dystansu. Albo wpadałem za blisko rywala i nie mogłem dokończyć akcji, albo za daleko odskakiwałem. Czułem, że można wygrać przed czasem. Przeciwnik był do trafienia, ale brakowało precyzji. Nie mogłem się wstrzelić kombinacją ciosów. Wchodziły tylko pojedyncze uderzenia.

- Podobno warunki zostawiały dużo do życzenia.
TJ: W sali było bardzo gorąco, a z tak słabymi warunkami w WSB jeszcze się nie spotkałem. Nie było nawet prawdziwej szatni. Znaleźliśmy sobie jakiś kantorek, gdzie przeprowadziliśmy rozgrzewkę. Nie było miejsca, pociliśmy się nawet po zdjęciu koszulek. Baliśmy się, że w sali, gdy zejdą się ludzie, będzie jeszcze goręcej. Na szczęście włączono jakieś wiatraki. Powietrze było gorące, ale przynajmniej krążyło. Nie było tragedii. Sala była bardzo skromna. Gale boksu zawodowego w takich miejscach może i się odbywały, ale czterdzieści lat temu. Najważniejsze, że zrobiłem swoje. O to chodziło, żeby się „przepalić”. Wygrałem i chociaż z tego mogę być zadowolony.

- Do Igrzysk w Rio de Janeiro zostało niecałe pół roku. Jak będzie się pan przygotowywał?
TJ: Na razie obowiązuje mnie umowa z Rafako Hussars Poland. Dla tego zespołu trenuję i walczę. Kiedy zakończymy udział w rozgrywkach WSB, zacznę się szykować do igrzysk. Prezes SAKO Gdańsk, mój trener Marek Chrobak ma już wstępny plan wyjazdów i turniejów, w których wezmę udział. Prawdopodobnie czekają mnie dwa obozy górskie na wysokości około dwóch tysięcy metrów nad poziomem morza. Pierwszy z nich może się odbyć w Bułgarii. Jest tam dobry ośrodek, przyjeżdża dużo ekip. Wcześniej przejdę szczegółowe badania. Będę pod opieką specjalistów.

- Zamierza się pan zatem przygotowywać poza kadrą narodową?
TJ: Tak. Będzie jednak nade mną czuwał sztab szkoleniowy. Mówię o trenerze Chrobaku i specjaliście od przygotowania motorycznego, a być może będzie z nami także jeden ze szkoleniowców reprezentacji. Zobaczymy, jak moim kolegom pójdzie w kwalifikacjach olimpijskich (trzy turnieje odbędą się w kwietniu, maju i czerwcu – przyp. red.). Jeśli któryś z nich awansuje do Rio, być może do nas dołączy i będziemy pracować razem. Koledzy z kadry będą się przygotowywać do wspomnianych turniejów, ja muszę zacząć przygotowania pod kątem igrzysk. Oczywiście możliwe, że będziemy się umawiać na sparingi bądź razem występować w turniejach międzynarodowych.

- Ile razy walczył pan w Ameryce Południowej?
TJ: Rok temu wygrałem walkę w meczu WSB z Venezuela Caciques, a w sobotę zwyciężyłem w Argentynie. W Ameryce Południowej panuje taki klimat, że do Rio de Janeiro będę musiał dotrzeć odpowiednio wcześnie, aby zadbać o aklimatyzację. Po pobycie w Buenos Aires wiem, że pierwsze dni po przylocie mogą być trudne. Trener Chrobak myśli nawet o tym, abym w takcie przygotowań udał się do Brazylii lub na Kubę. Mógłbym tam przyzwyczaić się do olimpijskich warunków.

- Jest pan jednym z siedmiu pięściarzy wagi średniej, którzy wywalczyli już kwalifikację do Rio. Łącznie będzie was 28. Aby wywalczyć medal, będzie pan musiał wygrać dwie lub – co bardziej prawdopodobne – trzy walki. Kto jest faworytem do złotego medalu?
TJ: W wadze średniej jest wielu świetnych zawodników, choćby Artiom Czebotariow (Rosjanin to zawodowy mistrz świata APB, niedawno znokautował w Turcji Adema Kilicciego – przyp. red.) i Arlen Lopez (Kubańczyk to złoty medalista MŚ 2015 w Doha – przyp. red.). Poziom jest wysoki i bardzo wyrównany. Wiele walk może być zaciętych i kończyć się niejednogłośnym werdyktem sędziów. Nie jest tak, że jeden pięściarz zdecydowanie się wybija i jest poza zasięgiem innych. Trzeba być dobrze przygotowanym. Mam nadzieję, że wrócę z tej imprezy z medalem.

- Walki będą trwały trzy rundy. Czy wyrobił pan sobie taką markę u sędziów, aby po wyrównanym pojedynku spojrzeli na pana przychylnym okiem?
TJ: Wydaje mi się, że dzięki WSB stałem się rozpoznawalny, a sędziowie patrzą na mnie inaczej niż kiedyś. A rzeczywiście jest tak, że po zaciętej walce zwycięstwo z reguły przyznaje się temu, kto jest bardziej znany i szanowany. Już przed mistrzostwami Europy i mistrzostwami świata, po dotarciu na miejsce, witałem się z tzw. supervisorami. Nazywali mnie po imieniu. To było miłe.

- Zdejmie pan z polskiego boksu klątwę Wojciecha Bartnika, naszego ostatniego zdobywcy medalu olimpijskiego w boksie?
TJ: Mam taką nadzieję. Liczę też na to, że na igrzyskach nie będę jedynym reprezentantem Polski. Mam nadzieję, że awansuje na nie na przykład Igor Jakubowski (waga ciężka, 91 kg – przyp. red.), choć w jego kategorii do zdobycia pozostaje tylko pięć miejsc w trzech turniejach kwalifikacyjnych. Inni reprezentanci kraju też mają szansę. Oby przygotowali się jak najlepiej i powalczyli. Fajnie, że wywalczyłem awans i będę na igrzyskach, ale nie da mi to chleba. Wierzę w medal, który zawsze był moim marzeniem. Teraz po prostu trzeba zrealizować cel.

- W 2016 roku skończy pan 28 lat. Czy po igrzyskach zostanie pan bokserem zawodowym?
TJ: Na razie mam tylko jedną propozycję, od AIBA Pro Boxing. Z innymi promotorami nie rozmawiałem. Boks zawodowy APB rozwija się, więc może to jest dobry pomysł? Nie wiem jeszcze, jakie pieniądze wchodzą w grę. Po igrzyskach będę musiał zacząć zarabiać, a w boksie olimpijskim do tej pory nie było wielkich sum. Chciałbym walczyć na dużych zagranicznych galach. Pięściarze APB pokazali się przed walką Władymira Kliczki z Tysonem Furym. Słyszałem też, że AIBA porozumiała się też z amerykańskim promotorem Oscarem de la Hoyą (właściciel grupy Golden Boy Promotions – przyp. red.).

- Czy w pana życiu prywatnym także zajdą zmiany? Od dawna tworzy pan udany związek z Kasią.
TJ: W tym roku, z uwagi na igrzyska, będę w rozjazdach, dlatego jeszcze nie zaplanowałem ślubu. Może uda się w przyszłym? Kasia też trenuje boks w moim klubie, ale tylko dla siebie. Nie walczy w zawodach, co uważam za dobre rozwiązanie. Wspiera mnie. Dobrze wie, na czym polega ten sport. Rozumie mnie i jest w stanie dużo znieść. Kasia jest moim najwierniejszym kibicem

Rozmawiał: Przemysław Osiak, Przegląd Sportowy

TRZECI PUNKT, ALE I TRZECIA PORAŻKA „HUSARII”. NIEZAWODNI JABŁOŃSKI I JAKUBOWSKI

hussars_arg16

Trzeci mecz drużyny Rafako Hussars Poland w rozgrywkach World Series of Boxing zakończył się trzecią porażką, na szczęście trzecią punktowaną porażką 2-3. Pięściarze „Husarii” wybrali się tym razem do do Ameryki Południowej i przegrali w Buenos Aires z zespołem Argentina Condors. Punkty dla biało-czerwonych zdobyli aktualni wicemistrzowie Europy – Tomasz Jabłoński (75 kg) oraz Igor Jakubowski (91 kg).

49 KG: Junior Zarate – Dawid Jagodziński 3-0 (50-45, 50-45, 50-45)
Od początku to „Jagoda” starał się wywierać presję na rywalu, lecz nadział się na dwie kontry bezpośrednim prawym. Lepiej optycznie wyglądało to już w drugiej rundzie, ale Polak dużo przestrzeliwał, natomiast reprezentant gospodarzy uderzał rzadziej, za to dużo celniej. W trzeciej Zarate boksował z luzu i choć Dawidowi nie można było odmówić ambicji, to trafiał tylko czasem lewym hakiem pod prawy łokieć. Na początku czwartego starcia Argentyńczyk uderzył długim i mocnym prawym prostym na górę. Przepuszczał ataki Jagodzińskiego i kontrował – niezbyt mocno, za to celnie. Ostatnie trzy minuty nie przyniosły żadnych zmian i „Kondory” objęły zasłużone prowadzenie.

56 KG: Elias Gonzalez – Adrian Kowal 3-0 (49-46, 49-46, 50-44)
Od pierwszego gongu w oczy rzuciła się spora dysproporcja w sile fizycznej. Argentyńczyk swoimi ciosami dosłownie przesuwał Polaka. Nasz młody debiutant w WSB dodatkowo bronił się chaotycznie, wyglądając przy tym na lekko przestraszonego. Dopiero w końcówce drugiej rundy próbował czymś oddać, a nie tylko markować, jednak ustępował rywalowi w przygotowaniu siłowym. W trzecim starciu przyjął dwa lewe sierpy i jeden z sędziów punktował ten odcinek aż 10-8. W końcówce Adrian walczył już nie tylko z przeciwnikiem, ale także własnymi słabościami. I trzeba go za to pochwalić, bo choć przegrał wyraźnie, to przynajmniej pokazał siłę charakteru… Dwóch sędziów dało mu nawet ostatnią odsłonę, lecz defensywa absolutnie do poprawy.

64 KG: Ronan Sanchez – Mateusz Kostecki PKT 5 (49-44, 49-44, 50-43)
Pierwsze trzy minuty bardzo ciekawe. Obaj stanęli na środku ringu i w półdystansie wymieniali bomby. Niestety wszyscy wskazali na Argentyńczyka. Mateusz fajnie rozpoczął drugą rundę, trafiając dwukrotnie lewym sierpem na głowę. Dwóch arbitrów wskazało na niego, trzeci znów widział przewagę gospodarza. W trzeciej Kostecki zerwał się do szturmu. Trochę chaotycznego, za to konsekwentnego. Boksersko lepiej niby prezentował się Sanchez, ale Kostecki zaczął go zamęczać i coraz bardziej spychać… Wtedy z pomocą przyszedł kubański ringowy, odbierając Polakowi punkt za pchanie. I to samo zrobił w czwartej rundzie, choć w niej z Mateusza już trochę uszło powietrze i nie atakował już tak zaciekle jak wcześniej. Dwa ostrzeżenia „z kapelusza” zrobiły swoje. Do tego Kostecki spuchł, oddał pierwszą połowę piątej odsłony i nawet dwa lewe sierpy w ostatnich dwudziestu sekundach nie mogły odmienić losów potyczki.

75 Kg: Tomasz Jabłoński – Joaquin Lingua 3-0 (49-46, 50-45, 50-45)
Tomek zaczął w swoim stylu, czyli pressingiem. Szybko ustawił przeciwnika lewym prostym, potem uderzył prawym po dole, za moment poprawił prawym krzyżowym na szczękę i Lingua cofnął się na liny. Po przerwie Argentyńczyk wyszedł z nastawieniem, by samemu zaatakować, jednak po pół minuty próby sił znów obrał kierunek wsteczny. Nawet fajnie bił z luzu jabem, lecz to było stanowczo zbyt mało, by powstrzymać naszą „Panterę”. Jabłoński w trzeciej odsłonie konsekwentnie – i co najważniejsze skutecznie, karcił ambitnego rywala bezpośrednim prawym. Był też mocny lewy sierp. Trzeba natomiast dodać, że Lingua starał się cały czas ambitnie odpowiadać. Jeden z arbitrów znalazł nawet sposób, by dać trzecią rundę gospodarzowi… Jabłoński nadal przeważał w czwartej, a po przypadkowym zderzeniu głowami pękł prawy łuk brwiowy Argentyńczyka. Na szczęście krwawienie szybko udało się zatamować. Aktualny wicemistrz Europy wagi średniej kapitalnie zaakcentował swoją wygraną w ostatniej, piętnastej minucie walki. Głowa Linguy odskakiwała do tyłu niczym piłeczka ping-pongowa i ringowy spokojnie mógł liczyć go na stojąco.

91 KG: Igor Jakubowski – Dario Alcapan DQ 4
Gruby, niższy o prawie głowę Argentyńczyk obniżył dodatkowo pozycję, bił w różnych, bardzo dziwnych płaszczyznach i choć od początku skazany był na porażkę, to wracający po długiej przerwie pięściarz z Konina nie potrafił go początkowo odpowiednio zdystansować i namierzyć. Oczywiście przeważał, tylko że niepotrzebnie próbował ustrzelić ofiarę czymś mocnym. I tak mijały kolejne minuty, a jedyną niewiadomą było to, czy Igor wygra na punkty, czy przed czasem? Przewaga wzrastała, a coraz bardziej zmęczony Alcapan po ostrzeżeniu w drugim starciu, w czwartej dostał dwa kolejne – wszystkie za ataki głową, co skończyło się zwycięstwem Jakubowskiego przez dyskwalifikację.

źródło: bokser.org

„HUSARIA” Z REALNYMI SZANSAMI NA ZWYCIĘSTWO W BUENOS AIRES. ZNAMY RYWALI POLAKÓW

jakubowski_arg1

Na nieco ponad dobę przed meczem Rafako Hussars Poland z Argentina Condors, który odbędzie się w Buenos Aires, zapewne większość polskich kibiców zadaje sobie pytanie kto – poza naszymi liderami, czyli Tomaszem Jabłońskim (75 kg) oraz Igorem Jakubowskim (91 kg) – będzie w stanie wygrać walkę z zawodnikiem gospodarzy i dać naszej drużynie pierwsze w tym sezonie zwycięstwo w lidze World Series of Boxing.

Tak się bowiem składa, że zarówno Tomasz, jak i Igor, aktualni wicemistrzowie Europy, mają stosunkowo słabszych rywali niż ich koledzy z „Husarii”. O 22-letnim Joaquinie Lingua, który stanie oko w oko z „Panterą” z Gdyni wiadomo tylko tyle, że boksuje w rozgrywkach krajowych ale jak dotąd nigdy nie awansował do finału mistrzostw Argentyny i – co zrozumiałe – nigdy nie boksował poza granicami swojego kraju. Z kolei 24-letni Dario Alcapan, rywal „Cygana” w ubiegłym sezonie trzykrotnie walczył w lidze WSB, ponosząc trzy porażki (z Wenezuelczykiem Richardem Gonzalezem, Szwedem Gabrielem Richardsem i Włochem Fabio Turchi). Podobnie jak Lingua jest zawodnikiem, który wygrywa jedynie w lokalnych rozgrywkach.

Trudniejsza będzie droga do zwycięstwa najlżejszej trójki „Biało-Czerwonych”, którzy do Argentyny pojechali w krajowym składzie. Dawid Jagodziński (49 kg) w styczniu 2015 roku wygrał we Włocławku z Juniorem Zarate ale na własnym ringu Argentyńczyk będzie zapewne groźny. W ub. roku w lidze WSB wygrał trzy walki, przegrywając dwa razy (z „Jagodą” i Paddy Barnesem, który został w tym sezonie wybrany w drafcie przez „Husarię”). Zarate to pięściarz doświadczony ale w decydujących chwilach 2015 roku zawodził argentyńskich kibiców. Był o krok od medalu Igrzysk Panamerykańskich w Toronto, ale w ćwierćfinale uległ jednogłośnie na punkty Victorowi Santillanowi z Dominikany. Zresztą awans na wspomniane zawody wywalczył szczęśliwie, gdyż przegrał w ćwierćfinale turnieju kwalifikacyjnego w Tijuanie z Kolumbijczykiem Yubergenem Martinezem. Co innego jednak mecze pięciorundowe w WSB. Zarate na własnym ringu zdołał pokonać rok temu tak wymagających rywali jak Kazach Erzhan Zhomart, Amerykanin Nico Hernandez, czy Rosjanin Magomed Ibiyev, co wystawia mu niezłe świadectwo.

Moim zdaniem kluczem do zwycięstwa w Argentynie może być pojedynek naszego najmłodszego pięściarza (19 lat), Adriana Kowala (56 kg) z 20-letnim Eliasem Gonzalezem. Rywal nie ma na swoim koncie sukcesów, które mogłyby zdeprymować Polka. Wprawdzie walczył już dwukrotnie w WSB ale dwukrotnie został pokonany (znokautował go w 1. starciu Wenezuelczyk Jose Diaz oraz pokonał na punkty Amerykanin Francisco Martinez). Gonzalez to również zawodnik „krajowy”, bez doświadczenia międzynarodowego, nawet takiego jakim już dysponuje Adrian Kowal.

Na zwycięstwo na pewno stać także Mateusza Kosteckiego (64 kg), który zmierzy się z Ronanem Sanchezem. Argentyńczyka widzieliśmy rok temu we Włocławku, gdzie stoczył zacięty, choć przegrany pojedynek z Damianem Kiwiorem. Od tamtego czasu mógł jednak zrobić spore postępy, gdyż nie tylko wzbogacił swoje doświadczenie przez przegrane w WSB walki (m.in. z Kubańczykiem Yasnierem Toledo z Kuby, czy Vincenzo Mangiacapre z Włoch) ale otarł się również o medal Igrzysk Panamerykańskich w Toronto (w ćwierćfinale pokonał go Kevin Luna z Gwatemali) oraz reprezentował barwy Argentyny podczas Mistrzostw Świata w Dausze (przegrał w eliminacjach z Australijczykiem Davidem Biddle).

PLANOWANY ZESTAW PAR MECZU ARGENTINA CONDORS-RAFAKO HUSSARS POLAND

49 KG: Junior Leandro Zarate – Dawid Jagodziński
56 KG: Elias Gonzalez – Adrian Kowal
64 KG: Ronan Nahuel Sanchez – Mateusz Kostecki
75 KG: Joqauin Lingua – Tomasz Jabłoński
91 KG: Dario Alcapan – Igor Jakubowski

Opracował: Jarosław Drozd

WYRÓŻNIENIE WSB DLA DAWIDA MICHELUSA. POLAK LEPSZY OD MISTRZA OLIMPIJSKIEGO

michelus_algeria

Dawid Michelus (60 kg) z Rafako Hussars Poland, jako drugi polski pięściarz w historii, po Tomaszu Jabłońskim (75 kg), został uznany „Bokserem Tygodnia” w plebiscycie World Series of Boxing (WSB). W głosowaniu internetowym Dawid zdobył 63% głosów. Zdecydowanie wyprzedził Mistrza Olimpijskiego z Londynu i byłego Mistrza Świata Kubańczyka Roniela Iglesiasa Sotolongo (Cuba Domadores) – 30%. i brązowego medalistę zeszłorocznych Mistrzostw Świata w Doha, Rosjanina Pavla Silyagina (Russian Boxing Team) – 7%.

– Dla mnie to duże i ważne wyróżnienie. Walka z Rosjaninem Gabilem Mamiedowem może nie była idealna, ale dobra i wygrana, zadałem dużo prostych ciosów. Nie wdawałem się w niepotrzebne wymiany, wiec nie rozumiem krytyków. Przeciwnik to niezłej klasy zawodnik, a ja kontrolowałem pojedynek. Jeszcze raz podkreślę, że miano „zawodnika tygodnia” daje mi wiarę, że mój boks jest coraz lepszy i stać mnie na wywalczenie kwalifikacji olimpijskiej – powiedział 22-letni, czołowy bokser „Husarii”, który jest wychowankiem Sokoła Piła, a obecnie zawodnikiem Kontry Elbląg.

Dawid Michelus zebrał sporo pochlebnych opinii ze strony organizatorów rozgrywek ligowych World Series of Boxing. Mimo że ma dopiero 22 lata, stoczył już około 60 międzynarodowych walk, co czyni go jednym z najbardziej doświadczonych bokserów Rafako Hussars Poland. Władze WSB podkreśliły też, że kontrolował walkę z Gabilem Mamedovem, a po jego zwycięstwie polski zespół prowadził już 2-0 z Russian Boxing Team (ostatecznie porażka 2-3). Przypomniano, że w przeszłości Dawid wygrał z tak dobrym zawodnikiem jak Tugstsogt Nyambayar (Mongolia), wicemistrz Świata z 2009 roku i Wicemistrz Olimpijski z 2012 roku. Przypomniano, że Polak ma już 15 walk stoczonych w lidze i z pewnością bardzo ciekawa przyszłość przed polskim bokserem wagi lekkiej.

Wyróżnienie zostali też wspomniany Roniel Iglesias Sotolongo – w kategorii „Punch of the Week 3” i Cuba Domadores – „Team of Week 3”

W SZCZECINIE MIŁE ZŁEGO POCZĄTKI.”HUSARIA” PRZEGRAŁA Z ROSJANAMI 2-3

michelus04

Miłe złego początki… Tak należałoby chyba w skrócie skomentować drugi w tym sezonie mecz ekipy Rafako Hussars Poland. Biało-Czerwoni po dwóch pierwszych pojedynkach wygrywali w Szczecinie z Russian Boxing Team 2-0, by ostatecznie przegrać cały mecz 2-3. Tak, więc w drugim meczu „Husaria” zdobyła drugi punkt, co bynajmniej sukcesem nie jest, gdyż zwycięstwo wydawało się być dzisiaj w ich zasięgu.

Pierwsze dwie walki miały podobny przebieg, bo w obu przypadkach lepiej w pojedynki wchodzili Rosjanie. Najpierw Ovik Ogannisyan (52 kg) w rywalizacji z Hamzą Toubą, a następnie Gabil Mamedov (60 kg) w walce z Dawidem Michelusem. Trudniejszego rywala miał Niemiec w barwach „Husarii”, który mimo falstartu, z biegiem rund odrabiał straty i podobnie jak jego rodak Kastriot Sopa w meczu z Wenezuelą, ostatecznie rozstrzygnął pojedynek na swoją korzyść. Z jednej strony zaczął walczyć wszechstronniej i wykorzystywać swój zasięg ramion i technikę, a z drugiej wykorzystał wyraźną zadyszkę Ogannisyana, który była dla niego groźny do ostatniego gongu. Dawid Michelus także miał wyraźne przestoje w pierwszej części walki z dość dynamicznym ale i chaotycznym rywalem. Przebudzenie nastąpiło dopiero w 4. starciu, kiedy zaczął realizować polecenia swojego narożnika (głównie bić ciosy proste), a w związku z tym, że wygrał starcie 1. i 5. ostatecznie wyszedł zwycięsko z całej walki. Zwycięzców się nie sądzi, ale Dawid, schodząc z ringu doskonale wiedział, że to nie był pojedynek, z którego należy być zadowolonym.

W trzeciej walce meczu po raz pierwszy skutecznie karty rozdawał zawodnik gości. Wicemistrz świata żołnierzy Albert Karibyan (69 kg) przy Damianie Kiwiorze wyglądał jakby był z wyższej kategorii wagowej. Rosjanin znakomicie czuł się w półdystansie, gdzie szukał mocnych ciosów podbródkowych oraz skutecznie klinczem paraliżował wszelkie akcje Polaka. Jego przewaga w każdym elemencie bokserskiego rzemiosła była wyraźna przez 3 rundy. Damian dopiero w 4. starciu przełamał swoją wcześniejszą niemoc i mocniej uwierzył w siebie. Wygrał ostatnie starcie ze zmęczonym rywalem ale losów całej walki nie odwrócił. Większości z kibiców wydawało się, że kropkę nad „i” postawi Paweł Wierzbicki (+91 kg), walczący z mało znanym Yaroslavem Doronichevem. Niestety rosyjski „grubasek” okazał się szybszy i sprytniejszy od Pawła. Zmieniał pozycję, obniżał ją i strzelał chaotycznymi, obszernymi lewymi sierpami, które niestety dochodziły do celu. W 3. starciu niespodziewanie Polak nadział się na mocny lewy i był liczony. Był to moment decydujący o losach całej walki, bo choć Rosjanin słabł z minuty na minutę, to wypracowanej przewagi nie był już w stanie utracić.

Losy meczu spoczywały więc w sile pięści i głowach Arkadiusza Szwedowicza (81 kg) oraz Pavla Silyagina. Początek tego pojedynku był dla nas miłym zaskoczeniem, bo Polak dominował nad rywalem szybkością i celnością ciosów, a niekonwencjonalnym sposobem boksowania wprowadzał go w zakłopotanie. Jednak od 2. rundy Silyagin zaczął boksować rozsądniej, skutecznie trafiając lewymi prostymi. To była skuteczna broń na Polaka, który cały czas ambitnie atakował ale Silyagin bił coraz skuteczniej z kontry i niestety trafiał. Pojedynek stał na wysokim poziomie technicznym ale niestety zakończył się zwycięstwem brązowego medalisty Mistrzostw Świata a cały mecz ekipy z Rosji.

RAFAKO HUSSARS POLAND – RUSSIAN BOXING TEAM 2-3 [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG: Hamza Touba – Ovik Ogannisyan 3-0
60 KG: Dawid Michelus – Gabil Mamedov 3-0
69 KG: Albert Karibyan – Damian Kiwior 3-0
81 KG: Pavel Silyagin – Arkadiusz Szwedowicz 3-0
+91 KG: Yaroslav Doronichev – Paweł Wierzbicki 2-0

« Older Entries