Author Archives: Jarosław Drozd

8. MUE: SREBRNE MEDALE DLA HANNY SOLECKIEJ I SYLWII KUSIAK W CASCIA

kadra_mue2017

We włoskim miasteczku Cascia zakończyły się dzisiaj 8. Mistrzostwa Unii Europejskiej Kobiet w Boksie. W ostatnim dniu zmagań w ringu wystąpiły dwie reprezentantki Polski – Hanna Solecka (69 kg) i Sylwia Kusiak (+81 kg). Niestety obie musiały uznać wyższość swoich rywalek, brązowych medalistek Mistrzostw Świata z Astany (2016). Hanna uległa jednogłośnie na punkty (0-5) 31-letniej Niemce Nadine Apetz, zaś Sylwia niejednogłośnie (1-4) przegrała z 35-letnią Turczynką Sennur Demir.

W klasyfikacji medalowej najlepsze były Turczynki, które przywiozą do swojego kraju aż 3 złote i 1 srebrny medal. Kolejne miejsce zajęły ekipy Włoch (aż 9 medali ale tylko 1 złoty), Niemiec i Irlandii. Polki, które wywalczyły 2 srebrne i 1 brązowy medal zostały sklasyfikowane na 9. miejscu. Ogółem podopieczne trenerów Marka Węgierskiego i Łukasz Butryńskiego stoczyły podczas MUE 11 walk, wygrywając 4 i przegrywając 7.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [12 sierpnia 2017 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Sevda Asenova (Bułgaria) – Roberta Bonatti (Włochy) 3-2
51 KG Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Lise Sandebjoer (Szwecja) 5-0
54 KG Michaela Walsh (Irlandia) – Azize Nimani (Niemcy) 5-0
57 KG Alessia Mesiano (Włochy) – Ornella Wahner (Niemcy) 4-1
60 KG Mira Potkonen (Finlandia) – Kelly Harrington (Irlandia) 4-1
64 KG Yvonne Rassmussen (Dania) – Carmela Donniacuo (Włochy) 4-1
69 KG Nadine Apetz (Niemcy) – Hanna Solecka (Polska) 5-0
75 KG Nouchka Fontijn (Holandia) – Busenaz Surmeneli (Turcja) 5-0
81 KG Elif Guneri (Turcja) – Eleni Michelekaki (Grecja) 1 RSC
+81 KG Sennur Demir (Turcja) – Sylwia Kusiak (Polska) 4-1

8. MUE: WALECZNA HANNA SOLECKA DRUGĄ POLKĄ W FINAŁACH. BRĄZ DLA ADRIANY MARCZEWSKIEJ

solecka_astana

Po nieudanym początku 8. Mistrzostw Unii Europejskiej Seniorek w Boksie, począwszy od 3 dnia turnieju, nasze zawodniczki systematycznie dopisują na swoje konto kolejne zwycięstwa. Nie inaczej było dzisiaj, kiedy to 22-letnia Hanna Solecka pokonała (4-1) w półfinale o rok młodszą zawodniczkę gospodarzy, Monicę Floridię i jutro stanie do walki o złoty medal z aktualną brązową medalistką Mistrzostw Świata z Astany (2016), Niemką Nadine Apetz. Tym samym w finałach zobaczymy dwie podopieczne trenerów Marka Węgierskiego i Łukasza Butryńskiego, gdyż wczoraj pojedynek półfinałowy wygrała Sylwia Kusiak (+81 kg).

Hanna zostawiła dzisiaj w ringu sporo zdrowia. Jej pojedynek z mającą podobnie jak ona epizod w wadze średniej Włoszką nie był wprawdzie popisem technicznego boksu ale autentycznej walki o każdy centymetr ringu – w dystansie, półdystansie, zwarciu, klinczu… W każdej z rund to Polka robiła lepsze wrażenie na sędziach. Była dokładniejsza od rywalki i zadawała bardziej urozmaicone ciosy niż dość jednostronna technicznie rywalka. Ostatecznie wszystko skończyło się dobrze, na sprawiedliwej decyzji sędziów i w finale naszym zdaniem szczecinianka nie będzie bez szans w rywalizacji z 31-letnią Apetz, która dzisiaj po dyskusyjnym werdykcie pokonała (3-2) ambitną Irlandkę Grainne Walsh, będąc liczoną w ostatnich sekundach walki.

Nie wiem czy kiedykolwiek dotąd Adriana Marczewska (48 kg) tyle nabiegała się po ringu, jak w pojedynku z Sevdą Asenovą. Nie od dziś wiadomo, że jednym z podstawowych atutów Bułgarki jest doskonała praca nóg. Do tego dochodzi oczywiście jeszcze szybkość, bojowość i nieszablonowy styl walki. W ostatnich latach z 32-letnią zawodniczką z Bałkanów wygrywały tylko dwie Europejki – Steluta Duta z Rumunii i Walijka Lynsey Holdaway. Do ich klasy 23-letniej zawodniczce z Zielonej Góry wprawdzie jeszcze trochę brakuje ale dzisiejszą postawą udowodniła, że może w przyszłości może boksować sporo lepiej.

Doświadczona i niewygodna Bułgarka, której w każdej walce zdarzają się brzydkie faule (głównie bicie nasadą lub w tył głowy), wygrała wszystkie rundy. Najtrudniej boksowało jej się w 1. starciu, kiedy przez pewien czas nie potrafiła wstrzelić się ciosami, w czym przeszkadzał jej zasięg ramion Polki. Adriana przez 9 minut, bez przestojów, próbowała przechylić szalę pojedynku na swoją stronę, ale jeszcze tym razem nie miała odpowiednich ku temu argumentów. Werdykt nie wzbudził żadnej kontrowersji i wprowadził Bułgarkę do finału, w którym zmierzy się z 20-letnią Włoszką Robertą Bonatti.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [11 sierpnia 2017 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Sevda Asenova (Bułgaria, ur. 1985) – Adriana Marczewska (Polska, 1994) 5-0
Roberta Bonatti (Włochy, 1997) – Petra Lastovkova (Czechy, 1996) 5-0

51 KG
Lise Sandebjoer (Szwecja, 1984) – Roberta Mostarda (Włochy, 1995) 3-2
Busenaz Cakiroglu (Turcja, 1996) – Gabriela Dimitrova (Bułgaria, 1995) 5-0

57 KG
Alessia Mesiano (Włochy, 1991) – Mona Mestiaen (Francja, 1992) 5-0
Ornella Wahner (Niemcy, 1993) – Sara Beram (Chorwacja, 1995) 4-1

60 KG
Mira Potkonen (Finlandia, 1980) – Shona Whitwell (Anglia, 1998) 5-0
Kelly Harrington (Irlandia, 1989) – Irma Testa (Włochy, 1997) 5-0

69 KG
Nadine Apetz (Niemcy, 1986) – Grainne Walsh (Irlandia, 1995) 3-2
Hanna Solecka (Polska, 1995) – Monica Floridia (Włochy, 1996) 4-1

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia, 1987) – Natasha Gale (Anglia, 1988) 4-1
Busenaz Surmeneli (Turcja, 1998) – Assunta Canfora (Włochy, 1992) 5-0

8. MUE: ADRIANA MARCZEWSKA I HANNA SOLECKA WALCZĄ DZISIAJ O AWANS DO FINAŁÓW

mue_cascia

Czekamy na przedostatnią odsłonę 8. Mistrzostw Unii Europejskiej w Cascia. Dzisiaj o godz. 16.30 w ringu zobaczymy 12 pojedynków, w których wystąpią dwie reprezentantki Polski - Adriana Marczewska (48 kg) i Hanna Solecka (69 kg). Będzie to ciąg dalszy walk półfinałowych, trwających od 8 sierpnia. Najwięcej zawodniczek (aż 9!) do strefy medalowej wprowadzili Włosi, co – jak niemal zawsze w przypadku gospodarzy – budziło pewne kontrowersje. Po 4 krążki z MUE przywiozą ekipy Niemiec i Turcji (mając w dorobku 50 medali, w klasyfikacji wszystkich turniejów, wyprzedza Polskę o 1 krążek), po 3 z Anglii, Irlandii i Polski, po z 2 Bułgarii, Francji i Szwecji i po 1 zawodniczki z Chorwacji, Czech, Danii, Finlandii, Grecji oraz Holandii.

Biało-Czerwone czeka dzisiaj trudne zadanie. Adriana Marczewska, która debiutuje na imprezie mistrzowskiej, stanie oko w oko z najlepszą aktualnie pięściarką swojej kategorii w Europie, 32-letnią Sevdą Asenovą z Bułgarii. Z kolei Hanna Solecka zmierzy się z faworytką gospodarzy, 21-letnią Monicą Floridią, którą w tym roku pokonała na neutralnym ringu, w finale turnieju o Pasy Montana w podparyskim Argenteuil. Miejmy nadzieję, że sędziowie staną na wysokości zadania i nie będziemy mieli do czynienia z kontrowersyjnymi werdyktami.

ZESTAW PAR WALK PÓŁFINAŁOWYCH [11 sierpnia 2017 r.]

48 KG
Sevda Asenova (Bułgaria, ur. 1985) – Adriana Marczewska (Polska, 1994)
Roberta Bonatti (Włochy, 1997) – Petra Lastovkova (Czechy, 1996)

51 KG
Roberta Mostarda (Włochy, 1995) – Lise Sandebjoer (Szwecja, 1984)
Gabriela Dimitrova (Bułgaria, 1995) – Busenaz Cakiroglu (Turcja, 1996)

57 KG
Alessia Mesiano (Włochy, 1991) – Mona Mestiaen (Francja, 1992)
Ornella Wahner (Niemcy, 1993) – Sara Beram (Chorwacja, 1995)

60 KG
Mira Potkonen (Finlandia, 1980) – Shona Whitwell (Anglia, 1998)
Irma Testa (Włochy, 1997) – Kelly Harrington (Irlandia, 1989)

69 KG
Nadine Apetz (Niemcy, 1986) – Grainne Walsh (Irlandia, 1995)
Monica Floridia (Włochy, 1996) – Hanna Solecka (Polska, 1995)

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia, 1987) – Natasha Gale (Anglia, 1988)
Busenaz Surmeneli (Turcja, 1998) – Assunta Canfora (Włochy, 1992)

ZAKOŃCZONE WALKI PÓŁFINAŁOWE [8-9 sierpnia 2017 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

54 KG
Michaela Walsh (Irlandia, 1993) – Helena Envall (Szwecja, 1992) 5-0
Azize Nimani (Niemcy, 1991) – Delphine Mancini (Francja, 1987) 5-0

64 KG
Carmela Donniacuo (Włochy, 1990) – Paige Murney (Anglia, 1995) 3-2
Yvonne Rassmussen (Dania, 1981) – Joelle Seydou (Niemcy, 1995) 3-2

81 KG
Elif Guneri (Turcja, 1987) – Martina Labarbera (Włochy, 1991) 5-0
Eleni Michelekaki (Grecja, 1997) – wolny los

+81 KG
Sylwia Kusiak (Polska, 1990) – Anna Lisa Ghilardi (Włochy, 1980) 5-0
Sennur Demir (Turcja, 1982) – wolny los

8. MUE: SYLWIA KUSIAK POWALCZY O ZŁOTY MEDAL. ZAPOWIADA SIĘ CIEKAWY REWANŻ ZA ME W SOFII

sylwia kusiak_sandra drabik

Aż do dwunstej walki piątego dnia 8. Mistrzostw Unii Europejskiej Seniorek w Cascia musiała czekać na swój występ wicemistrzyni Europy z Sofii (2016), Sylwia Kusiak (+81 kg). W pojedynku półfinałowym oko w oko stanęła z nią najlepsza aktualnie włoska pięściarka wag 81 i +81 kg, 37-letnia Anna Lisa Ghilardi. Nasza najbardziej utytułowana kadrowiczka wytrzymała zarówno stres związany ze wspomnianym czekaniem, jak i całkiem niezłe tempo walki, pokonując faworytkę gospodarzy jednogłośnie (5-0) na punkty.

Przewaga Sylwii, szczególnie skutecznie bijącej dzisiaj lewe proste, w każdej z rund była na tyle wyraźna, że większość sędziów, mimo iż nie było knockdownów, punktowała rundy 10-8 na jej korzyść. Werdykt był więc formalnością (30-27, 30-27, 30-26, 30-26 i 30-25 dla Polki). Tak, więc w pojedynku finałowym zawodniczka ze Szczecina skrzyżuje rękawice z aktualną brązową medalistką mistrzostw świata i Europy, 35-letnią Turczynką Sennur Demir, którą pokonała w półfinale wspomnianych ME w Sofii.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [9 sierpnia 2017 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Roberta Mostarda (Włochy) – Diana Loichinger (Niemcy) 5-0
Lise Sandebjoer (Szwecja) – Krisztina Beri (Węgry) 5-0
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Vassila Lkhadiri (Francja) 4-1
Gabriela Dimitrova (Bułgaria) – Lisa Whiteside (Anglia) 4-0

57 KG
Alessia Mesiano (Włochy) – Stanimira Petrova (Bułgaria) 4-1
Mona Mestiaen (Francja) – Elie Scotney (Anglia) 4-1
Sara Beram (Chorwacja) – Sophia Smith (Szwecja) 3-0
Ornella Wahner (Niemcy) – Dervla Duffy (Irlandia) 5-0

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [9 sierpnia 2017 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

54 KG
Michaela Walsh (Irlandia) – Helena Envall (Szwecja) 5-0
Azize Nimani (Niemcy) – Delphine Mancini (Francja) 5-0

81 KG
Elif Guneri (Turcja) – Martina Labarbera (Włochy) 5-0

+81 KG
Sylwia Kusiak (Polska) – Anna Lisa Ghilardi (Włochy) 5-0

8. MUE: KOLEJNY DOBRY DZIEŃ POLEK. ADRIANA MARCZEWSKA NASZĄ TRZECIĄ MEDALISTKĄ

zglenicka_marczewska_goralska

Na fali wczorajszego sukcesu Hanny Soleckiej (69 kg) zaboksowała dzisiaj w ćwierćfinale 8. Mistrzostw Unii Europejskich nasza debiutantka Adriana Marczewska (48 kg – na zdjęciu w środku). Zawodniczka z Zielonej Góry zaprezentowała się wzorowo taktycznie, w pełni wykorzystując swoje lepsze warunki fizyczne i pokonała wyraźnie na punkty 21-letnią brązową medalistkę mistrzostw Niemiec, Marie Maciejewski.

Tym samym Adriana, która była lepsza od swojej rywalki w każdej z rund (czterech sędziów punktowało 30-27 i jeden 29-28 dla Polki), wywalczyła trzeci dla Polski medal MUE w Cascia i w pojedynku o awans do finału zaboksuje z najlepszą zawodniczka wagi papierowej w Europie, 32-letnią Sevdą Asenovą z Bułgarii.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [8 sierpnia 2017 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Sevda Asenova (Bułgaria) – Houria Djalout (Francja) 5-0
Adriana Marczewska (Polska) – Marie Maciejewski (Niemcy) 5-0
Peytra Lastovkova Czechy) – Gracia Maric (Chorwacja) 5-0
Roberta Bonatti (Włochy) – Kristina O`Hara (Irlandia) 4-1

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia) – Christina Desmond (Irlandia) 5-0
Natasha Gale (Anglia) – Petra Szatmari (Węgry) 5-0
Busenaz Surmeneli (Turcja) – Elina Gustafsson (Finlandia) 3-2
Assunta Canfora (Włochy) – Irina Schoeneberger (Niemcy) 5-0

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [8 sierpnia 2017 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

64 KG
Carmela Donniacuo (Włochy) – Paige Murney (Anglia) 3-2
Yvonne Rassmussen (Dania) – Joelle Seydou (Niemcy) 3-2

JESSICA ŻELAZKO – POLKA MIESZKAJĄCA W WIELKIEJ BRYTANII CHCE WALCZYĆ DLA POLSKI

jessica_zelazko

Jessica Żelazko (na zdjęciu z lewej) wraz z rodzicami i młodszym bratem do Wielkiej Brytanii wyjechała w 2004 roku, miała wtedy 3 lata. W nowym środowisku odnalazła się bardzo szybko, w krótkim czasie ucząc się doskonale władać językiem angielskim. Jessica od najmłodszych lat wspólnie z bratem uczęszczała na różnego rodzaju zajęcia sportowe – akrobatyka, lekkoatletyka, taniec, a nawet piłka nożna. W wieku 7 lat, za małą namową taty, rozpoczęła treningi bokserskie w lokalnym klubie – Crewe ABC. Nie przeszkadzało jej to, że była tam jedyną dziewczyną, a boks z każdym kolejnym dniem coraz bardziej jej się podobał i nawet przez chwilę nie pomyślała, że nie jest to sport dla niej. W kolejnych latach, gdy treningi bokserskie zaczęły odgrywać znaczącą rolę w jej nastoletnim życiu, postanowiła zrezygnować z zajęć tanecznych oraz treningów lekkoatletycznych, w których odnosiła liczne sukcesy i skoncentrować się wyłącznie na boksie.

Pomimo przegranych dwóch pierwszych walk, Jessica nie załamała się i nie zrezygnowała ze sportu, w którym mimo początkowych niepowodzeń, czuła się bardzo dobrze. Po wspomnianych dwóch porażkach wspólnie z rodzicami zdecydowała się na zmianę klubu i zaczęła uczęszczać na zajęcia bokserskie w miejscowości Macclesfield, do której musiała dojeżdżać około 30 kilometrów 3 razy w tygodniu. Od tamtej pory Jessica zaczęła wygrywać kolejne swoje walki, co jeszcze bardziej zmotywowało ją do cięższych treningów i utwierdziło w przekonaniu, że właśnie to chce robić w przyszłości – boksować.

Jej zwycięstwa i postawa na treningach nie uszły uwadze trenerom angielskiej kadry narodowej i po testach sprawnościowych, w których wypadła najlepiej z całej grupy, w sierpniu 2016 roku zakwalifikowała się do „England Talent Programme” co oznaczało, że będzie trenować pod okiem najlepszych szkoleniowców brytyjskiej kadry w „English Institute of Sport” w Sheffield.

jess troNa początku 2017 roku Jessica Żelazko wywalczyła wicemistrzostwo Anglii, a dwa dni później pokonała mistrzynię Irlandii. Po tych sukcesach w kadrze, awansowała na poziom „Challenge”, czyli uzyskała możliwość reprezentowania Anglii na międzynarodowych turniejach. Jednak w międzyczasie, Jessica coraz częściej zastanawiała się, czy nie mogłaby występować, jako reprezentantka kraju, z którego pochodzi, czyli z Polski. Kilka lat wcześniej była już dwukrotnie w Polsce na turniejach bokserskich, które oczywiście wygrała, a w jednym z nich otrzymała również nagrodę dla najlepszego zawodnika turnieju w swojej kategorii. Miała również okazję trenować gościnie w kilku klubach w Polsce, głównie w Warszawie. Dzięki Fundacji im. Feliksa Stamma poznała trenera Jacka Dymowskiego z Żoliborskiej Szkoły Boksu, z którym wspólnie zdecydowali się wystartować w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży. Jessica kolejny raz, dla boksu musiała poświęcić „życie prywatne”, ponieważ w tym samym czasie w Anglii odbywał się jej bal z okazji zakończenia szkoły. Jest to ważna uroczystość dla absolwentów szkół średnich, podobnie jak bal maturalny w Polsce. Jednak Jessica postanowiła wystąpić na OOM i była to słuszna decyzja. W Pułtusku wywalczyła mistrzostwo Polski oraz nagrodę dla najlepszej zawodniczki turnieju. Po tym sukcesie otrzymała powołanie do Młodzieżowej Kadry Polski i… stanęła przed kolejną trudną, życiową decyzją – który kraj reprezentować w przyszłości? Czy wybrać starty jako zawodniczka Wielkiej Brytanii  i reprezentować kraj, w którym się wychowała, w którym ma przyjaciół, szkołę, dom i w którym mieszkają jej rodzice i brat, czy może reprezentować kraj, w którym się urodziła.

O dziwo nie zastanawiała się zbyt długo. Po rozmowie z rodzicami wspólnie zdecydowali o szybkim powrocie do Polski, by Jessica mogła w ringu reprezentować Biało-Czerwonych i dla nich zdobywać medale. Jessica Żelazko pragnie reprezentować naszą Ojczyznę już w listopadzie tego roku na Mistrzostwach Świata w Indiach, a trener Jacek Dymowski nie ukrywa, że ich dalszym celem jest Olimpiada w Tokio w 2020 roku.

Obecnie Jessica i jej rodzina, muszą jednak stoczyć kolejną walkę, a mianowicie zorganizować przeprowadzkę z Wielkiej Brytanii do Polski, praktycznie z dnia na dzień. Dlatego też, poszukiwane są firmy oraz sponsorzy prywatni, którzy zechcieliby wspomóc tę młodą zawodniczkę, by jak najszybciej mogła zamieszkać w swojej Ojczyźnie i skupić się na treningach i oczywiście nauce w nowej szkole.

Tekst: fightexpert.pl

8. MUE: ZWYCIĘSKI ĆWIERĆFINAŁ HANNY SOLECKIEJ. MAMY DRUGI MEDAL

solecka_cascia

To jak na razie największy sukces w międzynarodowej, seniorskiej, karierze Hanny Soleckiej (69 kg). Była mistrzyni świata juniorek (2011) i młodzieżowa wicemistrzyni Europy (2012) wywalczyła dzisiaj co najmniej brązowy medal 8. Mistrzostw Unii Europejskiej, pokonując na ringu w Cascia zasłużenie, choć niejednogłośnie na punkty aktualnie najlepszą czeską pięściarkę, 30-letnią Martinę Schmoranzovą.

Szczecinianka zaboksowała agresywnie i skutecznie i co najważniejsze wytrzymała kondycyjnie tempo pojedynku, wygrywając każde starcie, co widziało 3 sędziów, którzy punktowali 30-27. Jeden dał jej przewagę w dwóch rundach (29-28), zaś  inny w takim samym stosunku widział zwycięstwo walczącej z odwrotnej pozycji Czeszki.

Polka w pojedynku półfinałowym stanie oko w oko z zawodniczką gospodarzy, Monicą Floridią, która dzisiaj po dyskusyjnym werdykcie pokonała Turczynkę Semę Caliskan. W drugim półfinale zmierzą się Niemka Nadine Apetz oraz Irlandka Grainne Walsh.

Tak, więc reprezentacja Polski przywiezie do kraju co najmniej dwa medale 8. MUE, gdyż od półfinału start w zawodach rozpocznie Sylwia Kusiak (+81 kg). Jutro z kolei swoją szansę będzie miała Adriana Marczewska (48 kg), która skrzyżuje rękawice z 21-letnią brązową medalistką mistrzostw Niemiec, Marie Maciejewski.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [7 sierpnia 2017 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

54 KG
Helena Envall (Szwecja) – Bettinha Dahl Konya (Dania) 5-0
Michaela Walsh (Irlandia) – Iulia Coroli (Mołdawia) 5-0
Azize Nimani (Niemcy) – Plea Foteini (Grecja) 5-0
Delphine Mancini (Francja) – Szabina Szucs (Węgry) 5-0

60 KG
Mira Potkonen (Finlandia) – Eszter Olah (Węgry) 2 RSC
Shona Whitwell (Anglia) – Agnes Alexiusson (Szwecja) 5-0
Kelly Harrington (Irlandia) – Ditte Frostholm (Dania) 5-0
Irma Testa (Włochy) – Denitsa Eliseeva (Bułgaria) 4-1

69 KG
Nadine Apetz (Niemcy) – Sandy Ryan (Anglia) 5-0
Grainne Walsh (Irlandia) – Lauren Price (Walia) 3-2
Monica Floridia (Włochy) – Sema Caliskan (Turcja) 4-1
Hanna Solecka (Polska) – Martina Schmoranzova (Czechy) 4-1

8. MUE: FATALNE WIEŚCI Z WŁOCH. ANETA RYGIELSKA I ELŻBIETA WÓJCIK POZA TURNIEJEM

wojcik_cascia

Nie przypominam sobie równie słabej formy reprezentantek Polski jak podczas trwających 8. Mistrzostw Unii Europejskiej Seniorek. Dzisiaj na ringu w Cascia w pojedynkach 1/8 finału wystąpiły dwie kolejne Biało-Czerwone: Aneta Rygielska (57 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg) i obie bezdyskusyjnie przegrały swoje pojedynki. Poza samymi porażkami równie bolał styl, w jakim do nich doszło, gdyż obie nasze zawodniczki, tak jak wczoraj ich koleżanki nie pokazały w ringu żadnych atutów.

Szkoda, że Aneta Rygielska w pojedynku z 24-letnią Ornellą Wahner z Niemiec praktycznie nie wykorzystywała handicapu, jakim jest dłuższy zasięg ramion. Zamiast walczyć w dystansie ciosami prostymi pozwalała sporo niższej rywalce na bicie serii z półdystansu, ale i sama szukała tam swojej szansy, nadziewając się na kontry. Przez pierwsze 6 minut walki w wymianach zawsze to rywalka ostatnia wychodziła z ciosem, przeważnie bitym ponad coraz niżej opuszczoną lewą ręką Polki. Nieco lepiej było w 3. starciu, gdy Wahner odczuwała już skutki swojego tempa walki. Mimo to końcowe 30 sekund znów należały do Niemki, która zdaniem sędziowskiej piątki (5-0) zasłużenie awansowała do ćwierćfinału, w którym zaboksuje z Irlandką Dervlą Duffy.

Z kolei Elżbieta Wójcik tylko w 1. starciu prowadziła co najmniej wyrównany pojedynek z brązową medalistką mistrzostw Włoch, 25-letnią Assuntą Canforą. Znała swoją rywalkę, bo walczyła z nią niedawno w Rzymie w meczu międzypaństwowym. Tak jak wówczas została skrzywdzona przez włoskich sędziów, tak dzisiaj nie może mieć pretensji do oceniających jej walkę arbitrów. Od 2. starcia sprawiała wrażenie zrezygnowanej i bardzo zmęczonej. Nie dość, że zadawała mało ciosów, to mało który trafiał do celu. Włoszka nie jest zawodniczką o wyrafinowanej technice (boks trenuje dopiero 3 lata i jak dotąd stoczyła zaledwie 20 walk) ale dzięki twardości oraz niezłomności osiągnęła dzisiaj życiowy sukces, przekonując do swojego boksu 4 z 5 sędziów (4-0). Dzięki temu w walce o medal zmierzy się z Niemką Iriną Schoeneberger.

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [6 sierpnia 2017 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Kristina O`Hara (Irlandia) – Satu Lehtonen (Finlandia) 5-0
Roberta Bonatti (Włochy) – Ayse Cagirir (Turcja) 3-1

51 KG
Vassila Khadiri (Francja) – Carly McNaul (Irlandia) 3-2
Gabriela Dimitrova (Bułgaria) – Aikaterini Koutsogeorgopoulou (Grecja) 5-0
Lisa Whiteside (Anglia) – Anita Kljajić (Chorwacja) 1 ABD

57 KG
Ornella Wahner (Niemcy) – Aneta Rygielska (Polska) 5-0
Dervla Duffy (Irlandia) – Kinga Mezovari (Węgry) 5-0

64 KG
Yvonne Rassmussen (Dania) – Stephanie Thour (Szwecja) 4-1
Joelle Seydou (Niemcy) – Austeja Auciote (Litwa) 5-0

75 KG
Assunta Canfora (Włochy) – Elżbieta Wójcik (Polska) 4-0

[Fot. Federazione Pugilistica Italiana/fpi.it]

DWA POLSKIE ZWYCIĘSTWA W MIŃSKU! SANDRA KRUK I KAROLINA KOSZEWSKA TRIUMFUJĄ

kadra_liventsev17

Po trzy walki stoczyły w Mińsku, w 15. Międzynarodowym Turnieju Bokserskim im. Viktora Liventseva nasze kadrowiczki Sandra Kruk (57 kg) i Karolina Koszewska (75 kg). Dla kibiców boksu w Polsce najważniejszą informacją jest to, że były to walki wygrane! Dzisiaj w finałach Biało-Czerwone pokonały rywalki z Białorusi. Sandra wygrała jednogłośnie na punkty (5-0) z Yulią Apanasovich, zaś Karolina wypunktowała Alinę Veber.

Tak, więc dorobek Polek w pierwszej w historii żeńskiej odsłonie tego turnieju to 2 złote medale Sandry i Karoliny oraz brązowy krążek Moniki Serafin (54 kg), co dało 2. miejsce (za Rosją) w klasyfikacji medalowej.

8. MUE: FALSTART POLEK. PORAŻKI ANNY GÓRALSKIEJ I KINGI SZLACHIC

kinga_szlachcic

Falstartem rozpoczął się udział Polek w 8. Mistrzostwach Unii Europejskiej Seniorek w Boksie. W pierwszym dniu turnieju, na ringu we włoskim mieście Cascia, wystąpiły Anna Góralska (54 kg) i Kinga Szlachcic (60 kg). Niestety obie podopieczne trenerów Marka Węgierskiego i Łukasza Butryńskiego musiały uznać wyższość swoich rywalek. Anna przegrała niespodziewanie z 25-letnią Węgierką Szabiną Szucs, zaś Kinga z 28-letnią wicemistrzynią świata (w wyższej kategorii) z Astany (2016), Irlandką Kelly Harrington.

W obu przypadkach sędziowie nie byli jednogłośnie, punktując po 4-1 dla rywalek naszych zawodniczek. Zawodniczka z Wałcza przekonała do siebie jedynie sędziego z Francji (29-28), podczas gdy czworo pozostałych arbitrów punktowało na korzyść wysokiej Węgierki, trzykrotnej mistrzyni swojego kraju (30-27, 30-27, 30-27 i 29-28). Z kolei boks Kingi zyskał uznanie jedynie arbitra z Finlandii (29-28). Pozostała czwórka sędziowska wyżej oceniła dzisiaj występ doświadczonej Irlandki, siedmiokrotnej mistrzyni swojego kraju (30-27, 30-27, 29-28, 29-28).

Jutro pierwsze pojedynki w turnieju stoczą Aneta Rygielska (57 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg). Pierwsza zmierzy się z trzykrotna mistrzynią Niemiec, Ornellą Wahner, zaś druga z zawodniczką gospodarzy, Assuntą Canforą, z którą niesłusznie przegrała niedawno w meczu międzypaństwowym w Rzymie. Stawką będzie awans do ćwierćfinałów.

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [5 sierpnia 2017 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

54 KG
Iulia Coroli (Mołdawia) – Anarija Cvrk (Chorwacja) 3-2
Michaela Walsh (Irlandia) – Ebonie Jones (Anglia) 5-0
Azize Nimani (Niemcy) – Marjut Lausti (Finlandia) 5-0
Plea Foteini (Grecja) – Venelina Poptoleva (Bułgaria) 5-0
Delphine Mancini (Francja) – Giulia Arianna Delaurenti (Włochy) 5-0
Szabina Szucs (Węgry) – Anna Góralska (Polska) 4-1

60 KG
Kelie Harrington (Irlandia) – Kinga Szlachic (Polska) 4-1
Ditte Frostholm (Dania) – Ana Starovoitova (Litwa) 4-1
Denitsa Eliseeva (Bułgaria) – Janina Bonordon (Niemcy) 4-1
Irma Testa (Włochy) – Amina Zidani (Francja) 5-0

Opracował: Jarosław Drozd/PolskiBoks.pl

POLKI POZNAŁY SWOJE RYWALKI W 8. MISTRZOSTWACH UNII EUROPEJSKIEJ

kadra_mue2017

Od dzisiaj we włoskim miasteczku Cascia (Umbria) rozpoczną się pierwsze walki 8. Mistrzostw Unii Europejskiej Seniorek w Boksie, w których ostatecznie wystartuje 88 zawodniczek z 18 krajów. W tym gronie jest także siedmioosobowa reprezentacja Polski, prowadzona przez duet trenerski Marek Węgierski i Łukasz Butryński. Za nami losowanie turnieju, od którego zawsze tak wiele zależy. Niezależnie od tego wiemy, że mamy już pierwszy, co najmniej brązowy, medal, gdyż w kategorii ciężkiej (+81 kg) oprócz Sylwii Kusiak zgłoszono tylko dwie zawodniczki. Jak losowały Biało-Czerwone?

Adriana Marczewska (48 kg, 10 zawodniczek) 8 sierpnia w ćwierćfinale zaboksuje z Niemką Marie Maciejewski i jeśli ją pokona, to w walce o finał skrzyżuje rękawice z faworytką Sevdą Asenovą (Bułgaria), która jednakże musi się uporać z niedoświadczoną Francuzką, Hourią Djalout.

Anna Góralska (54 kg, 14 zawodniczek) 5 sierpnia (dzisiaj) w 1/8 finału zmierzy się z Węgierką Szabiną Szucs i jeśli wygra, to w walce o medal zaboksuje z Francuzką Delphiną Mancini (bardziej prawdopodobne) lub Włoszką Giulią Arianną Delaurenti.

Aneta Rygielska (57 kg, 10 zawodniczek) 6 sierpnia w 1/8 finału stanie oko w oko z Niemką Ornellą Wahner, która niedawno trenowała z Biało-Czerwonymi. W razie zwycięstwa, w walce o medal zaboksuje z Irlandką Dervlą Duffy (bardziej prawdopodobne) lub Węgierką Kingą Mezovari.

Kinga Szlachcic (60 kg, 12 zawodniczek) 5 sierpnia (dzisiaj) w 1/8 finału będzie walczyć z Irlandką Kelly Harrington. W razie wygranej kolejną jej rywalką będzie Dunka Ditte Frostholm lub Litwinka Ana Starovoitova.

Hanna Solecka (69 kg, 8 zawodniczek) 7 sierpnia w ćwierćfinale zmierzy się z doświadczoną Czeszką Martiną Schmoranzovą i jeśli ją pokona, to o finał zaboksuje z Włoszką Moniką Floridia lub Turczynką Semą Caliskan.

Elżbieta Wójcik (75 kg, 9 zawodniczek) 6 sierpnia w 1/8 finału zaboksuje z Włoszką Assuntą Canfora i jeżeli z nią wygra, to w pojedynku o medal stanie oko w oko z Niemką Iriną Schoeneberger.

Sylwia Kusiak (+81 kg, 3 zawodniczki) 9 sierpnia w półfinale zmierzy się z Włoszką Anną Lisą Ghilardi. W finale na zwyciężczynie tej walki czeka Sennur Demir z Turcji.

Opracował: Jarosław Drozd/PolskiBoks.pl

OSKAR SAFARYAN W FINALE TURNIEJU O PUCHAR BRANDENBURGII

Brandenburg_Cup

Oskar Safaryan awansował do finału 22. Międzynarodowego Młodzieżowego Turnieju Bokserskiego „Brandenburg Cup”. Wczoraj nasz pięściarz pokonał niejednogłośnie na punkty (4-1) Łotysza Milansa Volkovsa. Drugi z polskich półfinalistów, Mateusz Wojtasiński (52 kg) nie sprostał Amerykaninowi Derry`emu Noble, przegrywając na punkty (0-5). Dzisiaj w finale Oskar stanie oko w oko z Richardem Torrezem Jr. (USA), który w półfinale pokonał faworyta gospodarzy Nelvie Tiafacka.

Tym samym Oskar Safaryan co najmniej powtórzy wynik Michała Soczyńskiego (81 kg), który rok temu przegrał w finale z Kazachem Bekzatem Nurdauletovem. Ostatnim Polakiem, który wygrał we Frankfurcie nad Odrą był Patryk Szymański. Dokonał tego 6 lat temu (2011).

SANDRA KRUK I KAROLINA KOSZEWSKA W FINAŁACH 15. MTB. IM. LIVENTSEVA W MIŃSKU

koszewska_minsk1

Po raz kolejny z bardzo dobrej strony pokazały się Sandra Kruk (57 kg) i Karolina Koszewska (75 kg), które w rywalizują w Mińsku w 15. MTB im. Viktora Liventseva. Reprezentantki Polski pokonały dzisiaj drugie turniejowe przeszkody, awansując do finału. Pierwsza z nich wygrała niejednogłośnie na punkty (3-1) z Angielką Crystal Barker, zaś druga wypunktowała (4-1) zawodniczkę gospodarzy Viktorię Kebikovą. Trzecia z boksujących w Mińsku Biało-Czerwonych, Monika Serafin (54 kg), musiała uznać wyższość (0-5) doświadczonej Rosjanki Viktorii Kuleshovej.

Jutro w pojedynkach finałowych Sandra skrzyżuje rękawice z Białorusinką Yaną Apanasovich, która w półfinale wygrała z Mehseti Gamzaevą z Azerbejdżanu, zaś Karolina zaboksuje z inną faworytką gospodarzy, Aliną Veber. Ta bliżej nieznana na międzynarodowych ringach zawodniczka wygrała dzisiaj z Azerką Shahlą Alahverdiyevą.

DWA MEDALE POLAKÓW W 22. MTB. O PUCHAR BRANDENBURGII

mme15_ring

Reprezentanci Polski przywiozą dwa medale z mocno obsadzonego 22. Międzynarodowego Młodzieżowego Turnieju Bokserskiego „Brandenburg Cup”. Wczoraj w pojedynkach ćwierćfinałowych na ringu we Frankfurcie nad Odrą wystąpiło pięciu podopiecznych trenera Jarosława Przygody. Wygrali Mateusz Wojtasiński (52 kg) i Oskar Safaryan (+91 kg) i dzisiaj zaboksują o awans do finału.

Dodajmy, że Mateusz pokonał niejednogłośnie na punkty (4-1) Hiszpana Alberto Arroyo Bueno i w walce półfinałowej skrzyżuje rękawice z Amerykaninem Derry`m Noble. Z kolei Oskar pewnie wypunktował (5-0) Norwega Tobiasa Yrvina i dzisiaj zmierzy się z Łotyszem Milansem Volkovsem.

Niestety z turniejem pożegnało się trzech innych Biało-Czerwonych. Wszyscy przegrali z faworyzowanymi pięściarzami rosyjskimi – Damian Durkacz (60 kg) z Nikitą Piskunovem, Eryk Apresyan (69 kg) z Osmanem Aliyevem oraz Konrad Kaczmarkiewicz (81 kg) z Nikitą Kovyshkinem. Ten ostatni przegrał niejednogłośnym werdyktem sędziowskim (1-4).

CENNE ZWYCIĘSTWO SANDRY KRUK W MIŃSKU. TRZY MEDALE POLEK W MEMORIALE LIVENTSEVA

kruk01

Sandra Kruk (57 kg) liczyła na start w 8. Mistrzostwach Unii Europejskiej, ale ostatecznie trener Marek Węgierski postawił w wadze piórkowej na Anetę Rygielską. W związku z tym pięściarka z Elbląga, wraz z Moniką Serafin (54 kg) i Karoliną Koszewską (75 kg) skutecznie rywalizuje w 15. MTB im. Viktora Liventseva w Mińsku. Wczoraj w pojedynku ćwierćfinałowym wypunktowała (4-1) cenioną w Rosji aktualną srebrną medalistkę mistrzostw tego kraju, Ekaterinę Sychovą.

Tak, więc trzy Polki przywiozą z Białorusi medale. W dzisiejszych półfinałach Monika Serafin skrzyżuje rękawice z doświadczoną Rosjanką Viktoriya Kuleshovą, Sandra Kruk z młodą Angielką Crystal Barker, zaś Karolina Koszewska z faworytką gospodarzy Viktorią Kebikovą.

KONTUZJA ELIMINUJE JABŁOŃSKIEGO Z TURNIEJU W MIŃSKU. PORAŻKI POZOSTAŁEJ TRÓJKI

kadra_liventsev17

Na pierwszych pojedynkach zakończyli swój start w 15. Międzynarodowym Turnieju im. Viktora Liventseva reprezentanci Polski. Wczoraj w Mińsku zaboksowało ich czterech: Jakub Słomiński (49 kg), Radomir Obruśniak (60 kg), Tomasz Jabłoński (81 kg) i Jan Sosnowski (91 kg). Wygrał tylko Jabłoński, ale z powodu kontuzji nie stanie do dzisiejszej walki półfinałowej z zawodnikiem gospodarzy, Mikhailem Daukhaliavtsem.

Tomasz, wracający do boksu po niemal rocznej przerwie, pokonał jednogłośnie na punkty (5-0) reprezentanta gospodarzy Artema Avilova. Pecha miał Jakub Słomiński, który przegrał przez techniczną decyzję w 2. starciu, po tym jak jego rywal, mistrz Anglii Kiaran MacDonald doznał kontuzji. W momencie przerwania walki w ringu dominował lepiej przygotowany do niej fizycznie Polak, którego przewaga rosła począwszy od końcówki 1. starcia.

Niestety z turniejem pożegnali się Radomir Obruśniak i Jan Sosnowski. Pierwszy uległ jednogłośnie na punkty (0-5) aktualnemu mistrzowi Walii Williamowi Edwardsowi, zaś drugi w takim stosunku przegrał z białoruskim weteranem, znanym m.in. z występów w lidze WSB, Sergeyem Kornieyevem.

ZMIENNE SZCZĘŚCIE POLAKÓW W 22. MTB. O PUCHAR BRANDENBURGII

Brandenburg_Cup

Udanie rozpoczęli start w 22. Międzynarodowym Młodzieżowym Turnieju Bokserskim o Puchar Brandenburgii (Brandenburg Cup) Damian Durkacz (60 kg) i Eryk Apresyan (69 kg). Pierwszy pokonał wysoko na punkty (5-0) Niemca Merta Caliskana, zaś drugi niejednogłośnie na punkty (4-1) wygrał z Ukraińcem Alexandrem Kravetsem.

Niestety swoje pierwsze pojedynki przegrali Robert Zakharyan (49 kg), Dominik Harwankowski (56 kg) i Konrad Białas (64 kg). Pierwszy przegrał (1-4) z Włochem Massimo Spadą, drugi (0-5) z Rosjaninem Alekseyem Kiselevem, a trzeci (0-5) ze Szwedem Roberto Bengtssonem.

Dzisiaj w walkach ćwierćfinałowych Mateusz Wojtasiński (52 kg) zaboksuje z Alberto Arroyo Bueno (Hiszpania), Damian Durkacz (60 kg) z Nikitą Piskunovem (Rosja), Eryk Apresyan (69 kg) z Osmanem Aliyevem (Rosja), Konrad Kaczmarkiewicz (81 kg) z Nikitą Kovyshkinem (Rosja), zaś Oskar Safaryan (+91 kg) z Tobiasem Yrvinem (Norwegia).

Przypominamy, że turniej „Brandenburg Cup” we Frankfurcie nad Odrą, rozgrywany od 1996 roku i jest jedną z najważniejszych imprez, w których rywalizują najlepsi młodzieżowcy świata. Tradycją jest również start w tej imprezie reprezentantów Polski. Biało-czerwoni wygrywali dotąd we Frankfurcie pięciokrotnie – Marcin Bombik (w 1996 roku), Sławomir Malinowski (1998), Andrzej Nowosada (2000), Dawid Jagodziński (2011) i Patryk Szymański (2011).

LISTA STARTOWA ZAMKNIĘTA. 88 ZAWODNICZEK POWALCZY O MEDALE 8. MISTRZOSTW UE

italia_women

Organizatorzy 8. Mistrzostw Unii Europejskiej, które odbędą w dniach od 5 do 12 sierpnia we włoskim miasteczku Cascia poinformowali, że do walki o medale zgłoszono ostatecznie 88 zawodniczek z 18 krajów – Anglii, Bułgarii, Czech, Danii, Finlandii, Francji, Grecji, Holandii, Irlandii, Litwy, Mołdawii, Niemiec, Polski, Szwecji, Turcji, Walii, Węgier i Włoch.

Najliczniej obsadzona będzie wagi z limitem 54 kg (15 zawodniczek) i 60 kg (14), zaś w wadze ciężkiej (+81 kg) wystartują tylko 3 zawodniczki. Oto jak przedstawiają się obsady poszczególnych wag: 48 kg (11 pięściarek), 51 kg (11), 54 kg (15), 57 kg (11), 60 kg (14), 64 kg (9), 69 kg (7), 75 kg (9), 81 kg (5) i +81 kg (3).

Systematycznie poznajemy kolejne nazwiska uczestniczek zawodów. Z kim zatem przyjdzie rywalizować Biało-Czerwonym? Oto nasze ‚szpiegowskie” zestawienie.

48 KG: Sevda Asenova (Bułgaria), Satu Lehtonen (Finlandia), Houria Djalout (Francja), Kristina O`Hara (Irlandia), Adriana Marczewska (Polska), Lise Sandebjoer (Szwecja), Ayse Cagirir (Turcja), Roberta Bonatti (Włochy)

51 KG: Lisa Whiteside (Anglia), Stoyka Petrova (Bułgaria), Vassilia Lkhadiri (Francja), Carly McNaul (Irlandia), Pinar Touba (Niemcy), Busenaz Cakiroglu (Turcja), Krisztina Beri (Węgry), Roberta Mostarda (Włochy)

54 KG: Ebonie Jones (Anglia), Stanimira Petrova (Bułgaria), Marjut Lausti (Finlandia), Delphine Mancini (Francja), Michaela Walsh (Irlandia), Azize Nimani (Niemcy), Anna Góralska (Polska), Szabina Szucs (Węgry), Anna Giulia De Laurenti (Włochy)

57 KG: Elie Scotney (Anglia), Bettina Dahl Nielsen (Dania), Mona Mestiaen (Francja), Dervla Duffy (Irlandia), Ornella Wahner (Niemcy), Aneta Rygielska (Polska), Sara Svensson (Szwecja), Alessia Mesiano (Włochy)

60 KG: Shona Whitwell (Anglia), Denitsa Eliseeva (Bułgaria), Ditte Frostholm (Dania), Mira Potkonen (Finlandia), Amina Zidani (Francja), Kellie Harrington (Irlandia), Kinga Szlachcic (Polska), Agnes Alexiusson (Szwecja), Irma Testa (Włochy)

64 KG: Sandy Ryan (Anglia), Yvonne Rasmussen (Dania), Ciara Ginty (Irlandia), Irina Schoeneberger (Niemcy), Stephanie Thour (Szwecja), Carmela Donniacuo (Włochy)

69 KG: Grannie Walsh (Irlandia), Nadine Apetz (Niemcy), Hanna Solecka (Polska), Sema Caliskan (Turcja), Monica Floridia (Włochy)

75 KG: Natasha Gale (Anglia), Elina Gustafsson (Finlandia), Christina Desmond (Irlandia), Elżbieta Wójcik (Polska), Surmeneli Busenaz (Turcja), Lauren Price (Walia), Assunta Canfora (Włochy)

81 KG: Elif Guneri (Turcja), Petra Szatmari (Węgry), Martina Labarbera (Włochy)

+81 KG: Sylwia Kusiak (Polska), Sennur Demir (Turcja), Annalisa Ghilardi (Włochy)

SZCZEGÓŁOWY HARMONOGRAM TURNIEJU

5 sierpnia
16:30 walki 1/8 finału (54 kg, 60 kg)

6 sierpnia
16:30 walki 1/8 finału (48 kg, 51 kg, 57 kg, 75 kg)

7 sierpnia
16:30 walki 1/8 finału i ćwierćfinałowe (54 kg, 60 kg, 64 kg, 81 kg)

8 sierpnia
16:30 walki ćwierćfinałowe (48 kg, 69 kg, 75 kg)

9 sierpnia
16:30 walki ćwierćfinałowe (51 kg, 57 kg, 64 kg)

10 sierpnia
dzień przerwy

11 sierpnia
16: 30 walki półfinałowe

12 sierpnia
16:30 walki finałowe

Opracował: Jarosław Drozd/PolskiBoks.pl

DZISIAJ CZTERECH POLAKÓW WALCZY W MIŃSKU. „PANTERA” WRACA PO 12 MIESIĄCACH

kadra_liventsev17

Dzisiaj w Mińsku pierwsze pojedynki w 15. Międzynarodowym Turnieju Bokserskim im. Viktora Liventseva stoczą czterej reprezentanci Polski - Jakub Słomiński (49 kg), Radomir Obruśniak (60 kg), Tomasz Jabłoński (81 kg) i Jan Sosnowski (91 kg). Dla Tomasza będzie to pierwszy start od prawie roku, gdyż ostatni pojedynek stoczył 9 sierpnia 2016 roku w Rio de Janeiro podczas Igrzysk Olimpijskich. Kapitan reprezentacji Polski i drużyny Hussars Poland, wicemistrz Europy z Samokova (2015) tym razem – wyjątkowo – zaboksuje w limicie wagi półciężkiej.

- Jeszcze dwa tygodnie temu byłem chory, więc trenerzy uznali, że nie sensu bym się katował, robiąc na ten turniej limit wagi średniej – powiedział zawodnik SAKO Gdańsk, który waży w granicach 79 kg. – Ważne że wracam do rywalizacji i że znów będę przeżywał te niesamowite ringowe emocje. Mam nadzieję, że głód boksu po tak długiej przerwie mnie za bardzo nie sparaliżuje. Dam z siebie wszystko i sam jestem ciekaw na ile starczy tego przygotowania, bo jestem dopiero na etapie budowania formy – zapewnił „Pantera”.

Rywalem Jabłońskiego będzie młody Białorusin, Artem Avilov, którego największym sukcesem było wywalczenie w 2016 r. srebrnego medalu mistrzostw swojego kraju. Jakub Słomiński (49 kg) skrzyżuje rękawice z tegorocznym mistrzem Anglii Kiaranem MacDonaldem, Radomir Obruśniak (60 kg) z ubiegłorocznym mistrzem Walii Williamem Edwardsem, zaś Jan Sosnowski (91 kg) z wielokrotnym mistrzem Białorusi Sergeyem Kornieyevem, który w 2008 roku zdobył srebrny medal Mistrzostw Europy w Liverpoolu.

DOBRY POCZĄTEK TURNIEJU W MIŃSKU. ZWYCIĘSKA KAROLINA KOSZEWSKA

koszewska_minsk

Po raz pierwszy w piętnastoletniej historii Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Viktora Liventseva rywalizują także kobiety, w tym trzy reprezentantki Polski. Wczoraj w Mińsku, w sesji wieczornej, w ringu znakomicie zaprezentowała się pierwsza z nich, Karolina Koszewska (75 kg), pokonując brązową medalistkę tegorocznych mistrzostw Rosji, Annę Anfinogenovą.

Nasza pięściarka wygrała pewnie wszystkie starcia, sygnalizując bardzo dobrą dyspozycję, co znalazło odzwierciedlenie na kartach wszystkich sędziów (zgodnie pięć razy po 30-27). Tym samym awansowała do półfinału, gdzie skrzyżuje rękawice z reprezentantką gospodarzy, Viktorią Kebikovą.

Dzisiaj w stolicy Białorusi wystąpi druga z Biało-Czerwonych, Sandra Kruk (57 kg). Jej rywalką będzie tegoroczna wicemistrzyni Rosji, Ekaterina Sychova.

OKOŁO 100 ZAWODNICZEK Z 20 KRAJÓW POWALCZY O MEDALE 8. MISTRZOSTW UE

mue_cascia

Coraz mniej czasu pozostało do rozpoczęcia 8. Mistrzostw Unii Europejskiej Seniorek (Elite) w Boksie, które po 4 latach przerwy odbędą się we włoskim miasteczku Cascia (Umbria). Począwszy od 5 do 12 sierpnia o medale walczyć tam będzie ok. 100 zawodniczek z 20 krajów – Anglii, Bułgarii, Czarnogóry, Czech, Danii, Finlandii, Francji, Grecji, Holandii, Irlandii, Litwy, Mołdawii, Niemiec, Polski, Rumunii, Szwecji, Turcji, Walii, Węgier i Włoch.

Powoli poznajemy kadry, w jakich wystąpią poszczególne ekipy. Pisaliśmy już o tym, że Polki lecą do Włoch w siedmioosobowym składzie: Adriana Marczewska (Boksing Zielona Góra, 48 kg), Anna Góralska (Korona Wałcz, 54 kg), Aneta Rygielska (Pomorzanin Toruń, 57 kg), Kinga Szlachcic (Boksing Zielona Góra, 60 kg), Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin, 69 kg), Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino, 75 kg) i Sylwia Kusiak (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg lub +81 kg).

Na dziś dzień wiadomo, że na czele ekipy Włoch staną Alessia Mesiano (57 kg) oraz Irma Testa (60 kg), Irlandii – Michaela Walsh (54 kg) i Christina Desmond (75 kg), Francji – Vassilia Lkhadiri (51 kg) i Delphine Mancini (54 kg), Finlandii – Mira Potkonen (60 kg) i  Elina Gustafsson (75 kg), Szwecji – Lise Sandebjoer (48 kg) i Agnes Alexiusson (60 kg), czy Węgier – Petra Szatmari (81 kg).

O składach będziemy starali się jeszcze pisać, zanim zawodniczki przystąpią do losowania. Wiadomo, że na start w turnieju nie zdecydowały się uprawnione do tego ekipy: Chorwacji, Hiszpanii, Kosowa, Serbii, Słowenii, Słowacji, Szkocji i Szwajcarii. Tymczasem prezentujemy potwierdzone pełne kadry reprezentacji Finlandii, Francji, Irlandii i Włoch:

Finlandia: Satu Lehtonen (48 kg), Marjut Lausti (54 kg), Mira Potkonen (60 kg) i Elina Gustafsson (75 kg)
Francja: Houria Djalout (48 kg), Vassilia Lkhadiri (51 kg), Delphine Mancini (54 kg), Mona Mestiaen (57 kg) i Amina Zidani (60 kg)
Irlandia: Kristina O’Hara (48 kg), Carly McNaul (51 kg), Michaela Walsh (54 kg), Dervla Duffy (57 kg), Kellie Harrington (60 kg), Ciara Ginty (64 kg), Grainne Walsh (69 kg) i Christina Desmond (75 kg)
Włochy: Roberta Bonatti lub Stephanie Silva (48 kg), Roberta Mostarda (51 kg), Concetta Marchese lub Francesca Moramarco (54 kg), Alessia Mesiano (57 kg), Irma Testa (60 kg), Claudia Salerno (64 kg), Angela Carini (69 kg), Assunta Canfora (75 kg), Annalisa Ghilardi lub Martina Labarbera (81 kg).

Opracował: Jarosław Drozd/PolskiBoks.pl

POLSKI I GOŁĘBIEWSKI ZWYCIĘZCAMI MTB. „GRAND PRIX” W USTI NAD ŁABĄ. 4 MEDALE POLAKÓW

usti_polski

Zwycięstwami Mateusza Polskiego (64 kg) i Bartosza Gołębiewskiego (75 kg) zakończyły się finały tradycyjnego, 48. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego „Grand Prix” w Usti nad Łabą. Wczoraj w decydującym o triumfie boju Mateusz pokonał niejednogłośnie na punkty (3-1) reprezentanta gospodarzy Erika Agateljana, zaś Bartosz zgodną decyzją sędziów (5-0) wypunktował Belga Rubena Veciuncę. Trzeci z naszych finalistów, Jarosław Iwanow uległ (0-5) znanemu z występów w lidze WSB Hindusowi Gauravowi Bidhuri.

Tak, więc dorobek Biało-Czerwonych w Usti to 2 złote, 1 srebrny i 1 brązowy medal (pechowca Damiana Kiwiora). Tym bardziej szkoda kontuzji Damiana, gdyż w finale miałby doskonałego rywala, jakim jest reprezentant Indii Manoj Kumar. Byłaby to idealna szansa by sprawdzić swoje umiejętności z czołowym zawodnikiem świata. Zapewne i Mateusz Polski żałuje, że w półfinale nie stanął z oko w oko aktualny brązowy medalista olimpijski, Artem Harutyunyan. Niestety Niemiec nie został dopuszczony do tej walki przez lekarza zawodów.

ZWYCIĘSTWA POLSKIEGO I GOŁĘBIEWSKIEGO W USTI NAD ŁABĄ. WIELKI PECH KIWIORA

polski2016

Brązowy medalista Mistrzostw Europy w Charkowie (2017), Mateusz Polski (64 kg), jest od pewnego czasu „lokomotywą”, która ciągnie polską kadrę ku międzynarodowym sukcesom. Bokser z Karlina szykuje się do startu w Mistrzostwach Światach, które odbędą się na przełomie sierpnia i września w Hamburgu. Istotnym etapem w realizacji szkoleniowych celów jest jego start w 48. MTB „Grand Prix” w Usti nad Łabą. Dzisiaj nasz zawodnik udowodnił, że jest na dobrej drodze do tego, by za miesiąc osiągnąć szczyt formy. W pojedynku ćwierćfinałowym pokonał na punkty reprezentującego Sri Lankę Dinindu Saparamadu, który również zaboksuje za miesiąc w Hamburgu.

Dodajmy, że walczący z odwrotnej pozycji przeciwnik Mateusza to tegoroczny ćwierćfinalista Mistrzostw Azji z Taszkientu, gdzie w pojedynku o medal przegrał z Kazachem Begdauletem Ibragimovem. Jutro poprzeczka zostanie zawieszona dużo wyżej, gdyż w boju półfinałowym oko w oko z Polskim stanie aktualny brązowy medalista olimpijski z Rio de Janeiro (2016), Niemiec Artem Harutyunyan, który najprawdopodobniej także będzie rywalizował w Mistrzostwach Świata.

Pechowo zakończył się pojedynek naszego drugiego pięściarza, który wywalczył kwalifikację do Hamburga. Damian Kiwior (69 kg) po wygranej pierwszej rundzie walki z wicemistrzem Czech, Davidem Kotrcem, ok. 60 sekundy drugiego starcia doznał kontuzji prawego łuku brwiowego. Sędzia ringowy, po konsultacji z lekarzem zawodów, postanowił zastopować walkę, dając zwycięstwo zawodnikowi gospodarzy.

Humory polskiej ekipie poprawił niedługo później Bartosz Gołębiewski (75 kg), który po zaciętym pojedynku pokonał na punkty niezłego technicznie, leworęcznego Czecha Milosa Bartla. Szalę zwycięstwa w tym pojedynku przeważyło ostrzeżenie, jakie brązowy medalista mistrzostw Czech otrzymał w 2. starciu. Tym samym Polak awansował do finału, w którym skrzyżuje rękawice z Belgiem Rubenem Veciunca.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH i PÓŁFINAŁOWYCH [27 lipca 2017 roku]

64 KG Mateusz Polski (Polska) – Dinindu Saparamadu (Sri Lanka) 5-0 (30-27, 29-28, 29-28, 29-28, 29-28)
69 KG David Kotrc (Czechy) – Damian Kiwior (Polska) 2 RSC.K (kontuzja)
75 KG Bartosz Gołębiewski (Polska) – Milos Bartl (Czechy) 3-1 (29-27, 29-27, 30-26, 27-29, 28-28)

SZEF EUBC FRANCO FALCINELLI: NOWE ROZWIĄZANIA W TURNIEJACH BOKSERSKICH IO W TOKIO

franco_falcinelli

9 czerwca prezydent Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl), Thomas Bach, oficjalnie poinformował, że podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020) kobiety będą rywalizować nie w trzech (51 kg, 60 kg, 75 kg) – jak dotąd – ale w pięciu kategoriach wagowych (dodatkowe dwa limity to 57 kg i 69 kg). Niestety odbędzie się to kosztem mężczyzn, którzy o medale olimpijskie powalczą nie w 10 ale w 8 wagach.

Do krytyki działań MKOl w tym zakresie ustosunkowało się w ostatnim czasie wielu dziennikarzy, działaczy, trenerów i zawodników. Do wspomnianego grona dołączył także prezes EUBC, Franco Falcinelli, który w Moskwie (w dniach 24-25 lipca) podczas posiedzeniu Komitetu Zarządzającego AIBA przedstawił autorską propozycję rozwiązań, które mogłyby z jednej strony zapewnić prawdziwe poszanowanie dla „równości płci”, by zapobiec dyskryminacji kobiet na igrzyskach olimpijskich, a jednocześnie pozostawić w programie olimpijskim 9 kategorii wagowych dla mężczyzn.

- Bardzo się cieszę, że na Igrzyskach Olimpijskich będą dwie dodatkowe kategorie wagowe dla kobiet. Od dawna prosiliśmy MKOl, by uwzględnił rosnącą liczbę bokserek na całym świecie. Obecnie już niemal 70 krajów ma żeńskie kadry narodowe w boksie. Jednak przez szacunek dla „równości płci” MKOl nie może przeprowadzać takich zmian kosztem męskich kategorii wagowych – powiedział Falcinelli.

Szef Europejskiej Konfederacji Boksu podkreślił, że szanuje politykę MKOl, który dąży do otwarcia na coraz to nowe dyscypliny sportu, ale przypomniał, że boks jest jednym z najstarszych sportów w dziejach igrzysk olimpijskich i wszelkie zmiany w ich programie nie mogą odbywać się kosztem popularności pięściarstwa. Dodał nawet, że postawa taka „uwłacza godności boksu”.

- Musimy zwrócić uwagę na istotną kwestię, jaką jest malejące zainteresowanie telewidzów i mediów. Póki co, boks kobiet ma bardzo małą publiczność. Jeśli popularność boksu wśród mediów i widzów jeszcze spadnie, istnieje ryzyko, że utracimy istotne dofinansowanie z MKOl. Redukcja 44 bokserów-olimpijczyków na rzecz pięściarek może być niebezpieczne dla światowej popularności boksu! – zauważa sternik europejskiego boksu olimpijskiego.

W związku z powyższym Franco Falcinelli zaproponował następujące rozwiązanie:

- Jeśli MKOl podtrzyma swoją decyzję, z wielkim poświęceniem moglibyśmy zredukować tylko jedną kategorię męską, np. papierową (49 kg). Z reguły jest w niej mniej zawodników i często mają oni duże problemy ze zrobieniem wagi. Na IO w Rio de Janeiro zakwalifikowało się do niej 22 zawodników. Moglibyśmy więc zaproponować rozwiązanie, zachowując te same liczby startujących, co podczas IO w Londynie i Rio. Ostatecznie liczby mogłyby więc wyglądać jak poniżej:

- Kobiety: 5 kategorii x 12 zawodniczek = 60
- Mężczyźni: 9 kategorii x 24 zawodników = 216
- Gospodarz igrzysk + dzikie karty = 10
Razem = 286

Szef EUBC zwrócił także uwagę na inne ważne aspekty sprawy. W związku z tym, że w każdej z kategorii olimpijskich startować ma po 12 zawodniczek, to po 4 z nich w każdym limicie wywalczyłoby medal olimpijski zaledwie po jednej wygranej walce. Poza tym, jego zdaniem, dwie dodatkowe kategorie wagowe wcale nie zlikwidują „sytuacji krytycznej” w boksie kobiet, bo wiele zawodniczek, będących bez szans na ziszczenie się „olimpijskiego snu”, porzuci ten sport.

- Moim zdaniem najlepszym wyjściem, by zapewnić prawdziwe poszanowanie dla „równości płci” i zapobiec dyskryminacji kobiet na igrzyskach olimpijskich, byłoby wprowadzenie 8 kategorii wagowych dla pań, w których rywalizowałoby po 8 zawodniczek. Do zdobycia byłby jednak tylko jeden brązowy medal! W ten sposób wszystkie dekorowane zawodniczki musiałyby stoczyć trzy walki, by zdobyć brąz. W ten sposób zagwarantujemy „równość płci” i wysokie umiejętności techniczne pięściarek. Zachowując dotychczasowe liczby startujących mielibyśmy następujące rozwiązanie:

- Kobiety: 8 kategorii x 8 zawodniczek = 64
- Mężczyźni: 9 kategorii x 24 zawodników = 216
- Gospodarz igrzysk + dzikie karty = 6
Razem 286

Ciekawe jak do tych propozycji odniesie się bokserskie środowisko i sam MKOl…

Opracowanie: Jarosław Drozd/Tomasz S. Gałązka

HOLENDRZY DWUKROTNIE LEPSI OD POLAKÓW NA RINGU W USTI NAD ŁABĄ

soczynski

Od dwóch porażek rozpoczęli swój start w 48. MTB „Grand Prix” w Usti nad Łabą reprezentanci Polski. Dzisiaj w pojedynkach ćwierćfinałowych wystąpili dwaj nasi najmłodsi kadrowicze. Niestety zarówno Michał Soczyński (81 kg), jak i Aleksander Stawirej (+91 kg) okazali się słabsi od aktualnych mistrzów Holandii. Pierwszy z nich przegrał jednogłośnie na punkty (0-5) z Artjomem Kasparianem, zaś drugi w takim samym stosunku uległ Stanley`owi Koemansowi.

W kolejnych dniach zobaczymy w akcji czterech pozostałych Biało-Czerwonych. Jarosław Iwanow (56 kg) zaboksuje Hindusem Gauravem Bidhurim lub Belgiem Vasile Usturoi, Mateusz Polski (64 kg) z reprezentantem Indii, Dinindu Saparamadu, Damian Kiwior (69 kg) z Czechem Davidem Kotrcem, zaś Bartosz Gołębiewski (75 kg) z innym Czechem Milosem Bartlem.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [26 lipca 2017 roku]

81 KG Artjom Kasparian (Holandia) – Michał Soczyński (Polska) 5-0 (30-26, 30-26, 30-27, 29-28, 30-27)
+91 KG Stanley Koemans (Holandia) – Aleksander Stawirej (Polska) 5-0 (30-27, 29-28, 30-27, 29-28, 30-27)

POLACY POZNALI SWOICH RYWALI W 48. MTB. „GRAND PRIX” W USTI NAD ŁABĄ

kiwior_wsb

Tylko 41 zawodników z 8 państw dojechało do czeskiego Usti nad Łabą, by wystartować w 48. Międzynarodowym Turnieju Bokserskim „Grand Prix”. W tym gronie jest także sześciu reprezentantów Polski, z których dwóch – Mateusz Polski (64 kg) i Damian Kiwior (69 kg) – pilnie szykuje się do startu w Mistrzostwach Świata w Hamburgu. O godz. 11.00 odbyło się losowanie. Z kim skrzyżują rękawice podopieczni Karola Chabrosa?

Jarosław Iwanow (56 kg) zaboksuje od razu w finale ze znanym z występów w lidze WSB Hindusem Gauravem Bidhurim lub Belgiem Vasile Usturoi, Mateusz Polski (64 kg) w ćwierćfinale zmierzy się z reprezentantem Indii, Dinindu Saparamadu, Damian Kiwior (69 kg) w półfinale trafi na Czecha Miroslava Junę lub jego rodaka Davida Kotrca, Bartosz Gołębiewski (75 kg) w półfinale stanie oko w oko z Czechem Milosem Bartlem lub Niemcem Stephanem Nikitinem, Michał Soczyński (81 kg) w ćwierćfinale zaboksuje z Holendrem Artjomem Kasparianem, zaś Aleksander Stawirej (+91 kg) także w ćwierćfinale skrzyżuje rękawice z innym reprezentantem Holandii, Stanley’em Koemansem.

DZISIAJ POCZĄTEK 48. MTB „GRAND PRIX” W USTI NAD ŁABĄ. SZEŚCIU POLAKÓW NA STARCIE

polski_bachkov17

Dzisiaj w Usti nad Łabą rozpocznie się 48. Międzynarodowy Turniej Bokserski „Grand Prix”. Swój udział zapowiedziało w nim ok. 70 pięściarzy z 14 krajów (Armenii, Austrii, Belgii, Czech, Finlandii, Ghany, Holandii, Indii, Izraela, Niemiec, Nigerii, Polski, Słowacji i Sri Lanki). Zawody zakończą się w sobotę (29 lipca).

Biało-Czerwonych barw bronić będzie 6 zawodników: Jarosław Iwanow (TS Wisła Kraków, 56 kg), Mateusz Polski (KSW Róża Karlino, 64 kg), Damian Kiwior (KS Tiger Tarnów, 69 kg), Bartosz Gołębiewski (KS RUSHH Kielce, 75 kg), Michał Soczyński (KS Paco Lublin, 81 kg) i Aleksander Stawirej (KS Ziętek Team Kalisz, +91 kg).

HARMONOGRAM TURNIEJU:

26 lipca
16:00 walki eliminacyjne
27 lipca
16:00 walki ćwierćfinałowe
28 lipca
16:00 I seria walk półfinałowych
19:00 II seria walk półfinałowych
29 lipca
17:00 walki finałowe

usti2017

PO 4 LATACH PRZERWY POLKI POWALCZĄ O MEDALE MISTRZOSTW UNII EUROPEJSKIEJ. KTO POJEDZIE DO WŁOCH?

kadra wałcz2017

Po 4 latach przerwy EUBC wraca do koncepcji zorganizowania Mistrzostw Unii Europejskiej Kobiet w Boksie. Przez sześć kolejnych edycji (2006-2011) wspomniane zawody rozgrywano corocznie, by w olimpijskim 2012 roku z powodu braku miejsc w bokserskim kalendarzu nie zorganizować ich wcale. W 2013 roku zorganizowano je ponownie w węgierskim Keszthely, by ideę porzucić aż do 2017 roku. Po raz drugi w historii organizacji turnieju podjęły się Włochy, które gościły najlepsze zawodniczki Unii Europejskiej podczas pierwszych mistrzostw w Porto Torres (2006). Tym razem areną zmagań będzie leżące niedaleko Rzymu miasteczko Cascia, gdzie w dniach od 4 do 13 sierpnia wystąpi także reprezentacja Polski.

Podopieczne trenera Marka Węgierskiego przebywają aktualnie na zgrupowaniu szkoleniowym w Wałczu, gdzie na szczęście dołączyła do nich czteroosobowa ekipa ze Schwerina, wraz z trenerem Andy Schiemannem. Na szczęście gdyż większość reprezentacji, które szykują się do startu w MUE trenuje w międzynarodowych grupach. Najliczniejszy obóz przygotowawczy zorganizowali Francuzi. W Nancy wspólnie z miejscową kadrą trenowały reprezentacje Irlandii, Anglii, Danii, Finlandii i Szwecji. Wcześniej w Niemczech na zaproszenie tamtejszej federacji miejscową kadrę przygotowywały Rosjanki, które – rzecz jasna – we Włoszech nie zaboksują.

Jako, że z powodów formalnych w Mistrzostwach Unii Europejskiej nie wystąpią tak mocne europejskie reprezentacje jak Rosja, Ukraina, Azerbejdżan, Norwegia, czy robiąca stałe postępy Białoruś, turniej ten nazwano kiedyś „Mistrzostwami Europy dla ubogich”. Była to okazja by medalami MUE osłodzić gorycz porażek przeżywanych podczas ME. Dziś jest inaczej. Z uwagi na coraz wyższy i wyrównany poziom boksu olimpijskiego kobiet i we Włoszech będzie niezwykle trudno o medale.

Czekamy cierpliwie na oficjalne podanie składu naszej kadry na MUE, ale najprawdopodobniej wystartuje tam 7 reprezentantek Polski: Adrianna Marczewska (Boksing Zielona Góra, 48 kg), Anna Góralska (Korona Wałcz, 54 kg), Aneta Rygielska (Pomorzanin Toruń, 57 kg), Kinga Szlachcic (Boksing Zielona Góra, 60 kg), Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin, 69 kg), Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino, 75 kg) i Sylwia Kusiak (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg).

W składzie nie będzie zatem 3 liderek kadry z ub. roku, które walczyły o kwalifikację olimpijską. Sandra Drabik nadal leczy kontuzjowaną rękę, Lidia Fidura tylko na chwilę (i ze znaczną nadwagą) wróciła na ring podczas Mistrzostw Polski, zaś niepokonana od lat w kraju Kinga Siwa (nota bene aktualna brązowa medalistka Mistrzostw Europy!) niespodziewanie nie znajduje porozumienia z trenerem Markiem Węgierskim.

W uzupełnieniu dodajmy, że 4 lata temu w Keszthely nasze seniorki zdobyły 4 brązowe medale (Sandra Drabik, Sandra Kruk, Wioleta Michalska i Sylwia Kusiak). Po raz ostatni Biało-Czerwone stanęły na najwyższym podium MUE w 2011 roku w Katowicach. Wówczas złote medale wywalczyły wspomniana Kruk, Katarzyna Furmaniak, Lidia Fidura i Anna Słowik.

HARMONOGRAM 8. MISTRZOSTW UNII EUROPEJSKIEJ

4 sierpnia
20:00 konferencja techniczna

5 sierpnia
07:00 oficjalna waga
11:00 losowanie

5-9 sierpnia
walki eliminacyjne i ćwierćfinałowe

11 sierpnia
walki półfinałowe

12 sierpnia
walki finałowe

15. MEU: POLSCY MŁODZICY BEZ MEDALI MISTRZOSTW STAREGO KONTYNENTU

valcea2017

15. Mistrzostwa Europy Uczniów (Schoolboys) w Boksie weszły w strefę medalową. Niestety bez reprezentantów Polski, którzy zakończyli już swój udział w tych zawodach. Wczoraj na ringu w rumuńskim mieście Valcea wystąpiło dwóch ostatnich Biało-Czerwonych – Łukasz Perkowski (52 kg) i Szymon Szmyd (68 kg). Obaj przegrali jednogłośnie na punkty (0-5) z Irlandczykami Lewisem Cainem (Łukasz) i Johnem Wardem (Szymon).

W uzupełnieniu dodajmy, że przedwczoraj w pojedynkach 1/8 finału Paweł Sulęcki (54 kg) przegrał jednogłośną decyzją sędziów (0-5) ze Szkotem Harleyem Boole, zaś Kamil Urbaniak (59 kg) w takim samym stosunku przegrał z Irlandczykiem Lavinem Eoghanem.

15. MEU: ZMIENNE SZCZĘŚCIE BIAŁO-CZERWONYCH

valcea2017

We wtorek (18 lipca) w rumuńskim mieście Valcea rozpoczęły się 15. Mistrzostwa Europy Uczniów (Schoolboys) w Boksie. O medale walczy aż 250 pięściarzy w wieku 13 i 14 lat, w tym sześcioosobowa reprezentacja Polski. Jak dotąd w ringu wystąpiło trzech z nich: Wojciech Boniecki (48 kg), Jakub Sulęcki (50 kg) i Łukasz Perkowski (52 kg). Wygrał ten ostatni, awansując do ćwierćfinału.

Dzisiaj w ringu, w walkach 1/8 finału, zobaczymy kolejnych dwóch Biało-Czerwonych. Paweł Sulęcki (54 kg) skrzyżuje rękawice ze Szkotem Harleyem Boole, zaś Kamil Urbaniak (59 kg) z Irlandczykiem Lavinem Eoghanem. Jutro w ćwierćfinale Szymon Szmyd (68 kg) zaboksuje z Johnem Wardem z Irlandii.

WYNIKI WALK POLAKÓW

1/16 FINAŁU
48 KG Romualdas Padrecikovas (Litwa) – Wojciech Boniecki (Polska) 4-1

1/8 FINAŁU
50 KG Manuel Zancarli (Włochy) – Jakub Sulęcki (Polska) 5-0
52 KG Łukasz Perkowski (Polska) – Ognjen Mitic (Serbia) 5-0

23. OOM: 6 MEDALI, W TYM 2 ZŁOTE DLA MŁODYCH PIĘŚCIAREK SKORPIONA SZCZECIN

oom2017_finalistki

W sobotę (15 lipca) poznaliśmy w Pułtusku ostateczne rozstrzygnięcie turnieju bokserskiego dziewcząt (15-16 lat) 23. Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. W ringowe szranki stanęły 92 zawodniczki z 43 klubów (12 Okręgowych Związków Bokserskich). W klasyfikacji medalowej najlepszymi okazały się młode pięściarki BKS Skorpiona Szczecin, które wywalczyły 2 złote, 1 srebrny i 3 brązowe medale. Kolejne miejsce zajęły Żoliborska Szkoła Boksu (2 złota), CWZS Zawisza Bydgoszcz i MOSM Tychy (po 1 złotym i 1 srebrnym krążku).

W zestawieniu medalowym okręgowych związków bokserskich zwyciężył Śląski OZB (3-12), przed Zachodniopomorskim OZB (2-3-6) i Mazowieckim OZB (2-2-0). Nagrodę indywidualną dla najlepszej zawodniczki turnieju otrzymała zwyciężczyni wagi lekkiej (60 kg) Jessica Żelazko (Żoliborska Szkołą Boksu Warszawa).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

46 KG Magdalena Kempa (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Emilia Nowakowska (RMG Boks Ożarów) 3-0
48 KG Wiktoria Rogalińska (BKS Skorpion Szczecin) – Julia Wróbel (UKS Nowi Polnica) 3-0
50 KG Oliwia Buchta (RMKS Rybnik) – Laura Rybarczyk (CWZS Zawisza Bydgoszcz) 3-0
52 KG Roksana Wierzbicka (BKS Hetman Białystok) – Dominika Pogrzebska (KS Korona Wałcz) 2-1
54 KG Weronika Pawlak (WKB Gryf Wejherowo) – Wiktoria Jamborek (MOSM Tychy) RSC 3
57 KG Natalia Niedobylska (MGKS Gwarek Łęczna) – Natalia Karkowska (KS Champion Włocławek) 2-1
60 KG Jessica Żelazko (Żoliborska Szkoła Boksu) – Klaudia Poliwczak (MKS Start Grudziądz) 2-1
63 KG Julia Różańska (TS Wisła Kraków) – Klaudia Bujnarowska (NOSiR Nowy Dwór Maz.) RSC 1
66 KG Aleksandra Brożek (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Sandra Damazyn (Boxing Team Szamotuły)  3-0
70 KG Weronika Ciereszko (MOSM Tychy) – Wiktoria Bartosiak (BKS Radomiak Radom)  3-0
75 KG Wiktoria Kluska (UKS Adrenalina Wrocław) – Julia Widlak (BKS Skorpion Szczecin) AB 1
80 KG Daria Parada (BKS Skorpion Szczecin) – Martyna Jancelewicz (KB Taurus Goleniów) AB 2
+80KG Oliwia Toborek (Żoliborska Szkoła Boksu) – Klaudia Wehner (UKS UKS Nowi Polnica) RSC 2

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

46 KG
Emilia Nowakowska (RMG Boks Ożarów) – Aleksandra Kucybała (KS Korona Wałcz) WO.
Magdalena Kempa (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Katarzyna Lipska (BKS Olimp Szczecin) RSC 1

48 KG
Wiktoria Rogalińska (BOKS Skorpion Szczecin) – Martyna Klimek (KKB RUSHH Kielce) RSC 1
Julia Wróbel (UKS Nowi Polsnica) – Zuzanna Zgardzińska (RMG  Boks Ożarów) 3-0

50 KG
Laura Rybarczyk (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Wiktoria Kabzińska (KS Ziętek Team Kalisz)  RSC 1
Oliwia Buchta (RMKS Rybnik) – Karolina Ampulska (KS Wda Świecie) 3-0

52 KG
Dominika Pogrzebska (KS Korona Wałcz) – Zuzanna Nowakowska (Ziętek Team Kalisz) RSC 2
Roksana Wierzbicka (BKS Hetman Białystok) – Zuzanna Zych (UKS Junior Świątki) AB 1

54 KG
Weronika Pawlak (WKB Gryf Wejherowo) – Nicola Kaczmarek (KS Prosna Kalisz) 3-0
Wiktoria Jamborek (MOSM Tychy) – Kinga Misiaszek (PTB Tiger Tarnów) 2-1

57 KG
Natalia Niedobylska (MGKS Gwarek Łęczna) – Nicole Czysta (Boxing Team Szamotuły) 3-0
Natalia Karkowska (KS Champion Włocławek) – Natalia Dulian (UKS Evan Nowy Sącz) 2-1

60 KG
Klaudia Poliwczak (MKS Start Grudziądz) – Łucja Machalica (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 3-0
Jessica Żelazko (Żoliborska Szkoła Boksu) – Weronika Bartczak (KS Ziętek Team Kalisz) RSC 1

63 KG
Julia Różańska (TS Wisła Kraków) – Klaudia Ratajczyk (KS Copacabana Konin) RSC 1
Klaudia Bujnarowska (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) – Martyna Karpińska (OSiR Suwałki) 3-0

66 KG
Aleksandra Brożek (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Karina Konys (Boxing Team Szamotuły) 3-0
Sandra Damazyn (Boxing Team Szamotuły) – Klaudia Potapo (BKS Hetman Białystok) 2-1

70 KG
Weronika Ciereszko (MOSM Tychy) – Julia Jóźwiak (06 Kleofas AZS AWF Katowice)  RSC 2
Wiktoria Bartosiak (BKS Radomiak Radom) – Wiktoria Dąbrowska (KS Boxing Team Chojnice) 3-0

75 KG
Julia Widlak (BKS Skorpion Szczecin) – Dominika Truszkowska (OSiR Suwałki) 3-0
Wiktoria Kluska (UKS Adrenalina Wrocław) – Martyna Busse (MLKS Sparta Złotów) AB 1

80 KG
Daria Parada (BKS Skorpion Szczecin) – Maciejasz Nikola (BKS Skorpion Szczecin) AB 1
Martyna Jancelewicz (Turus Goleniów) – Anna Bezhubka (Korona Wałcz) 3-0

+80 KG
Klaudia Wehner (UKS Nowi Polnica) – Daria Sobolewska (BKS Skorpion Szczecin) 3-0
Oliwia Toborek (Żoliborska Szkoła Boksu) – Weronika Włodarczyk (BKS Skorpion Szczecin) RSC 1

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

46 KG
Magdalena Kempa (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Ewa Kryk (UKS Berej Boxing Lublin) 3-0
Katarzyna Lipska (BKS Olimp Szczecin) – Jagoda Konieczkiewicz (KKS RUSHH Kielce) AB 1

48 KG
Zuzanna Zgardzińska (RMG  Boks Ożarów) – Zofia Hankiewicz (BKS Skorpion Szczecin) 3-0

50 KG
Laura Rybarczyk (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Anna Kuczerawa (DKB Dzierżoniów) 3-0
Wiktoria Kabzińska (KS Ziętek Team Kalisz) – Julia Kląskała (Piękni i Zdrowi Dzierżoniów) 2-1
Oliwia Buchta (RMKS Rybnik) – Karina Szałowicz (KS Korona Wałcz) AB 1
Karolina Ampulska (KS Wda Świecie) – Zuzanna Klajn (BKS Skorpion Szczecin) 3-0

52 KG
Dominika Pogrzebska (KS Korona Wałcz) – Wiktoria Kochaniak (SKB Spartakus Szczecin) AB 1
Zuzanna Zych (UKS Junior Świątki) – Magdalena Tylenda (BKS Skorpion Szczecin) 3-0
Roksana Wierzbicka (BKS Hetman Białystok) – Małgorzata Makowska (MKSW Pomorzanin Toruń) RSC 3

54 KG
Weronika Pawlak (WKB Gryf Wejherowo) – Agata Pierepieńko (MGKS Gwarek Łęczna) RSC 2
Nicola Kaczmarek (KS Prosna Kalisz) – Martyna Turowska (PKS Gwardia Szczytno)  AB 1
Kinga Misiaszek (PTB Tiger Tarnów) – Aleksandra Krawczuk (KB Taurus Goleniów)  AB 2
Wiktoria Jamborek (MOSM Tychy) – Natalia Kotowska (UKS Junior Świątki)  AB 1

57 KG
Natalia Niedobylska (MGKS Gwarek Łęczna) – Angelika Strzelecka (KSZO Ostrowiec Św.) 3-0
Nicole Czysta (Boxing Team Szamotuły) – Agnieszka Pawlikowska (UKS Junior Świątki) RSC 2
Natalia Dulian (UKS Evan Nowy Sącz) – Patrycja Krawczyk (PKS Gwardia Szczytno) 3-0
Natalia Karkowska (KS Champion Włocławek) – Natalia Wrzesień (KS KSZO Ostrowiec Św.) 3-0

60 KG
Klaudia Poliwczak (MKS Start Grudziądz) – Magdalena Sochowicz (Boks Polonia Świdnica) 3-0
Łucja Machalica (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Paulina Bartos (SKB Spartakus Szczecin) 3-0
Weronika Bartczak (KS Ziętek Team Kalisz) – Joanna Tyras (BKS Skorpion Szczecin) 2-1
Jessica Żelazko (Żoliborska Szkoła Boksu) – Natalia Ziach (MLKS Sparta Złotów) RSC 3

63 KG
Julia Różańska (TS Wisła Kraków) – Agata Syska (KS Skalnik Wiśniówka) AB 1
Klaudia Ratajczyk (KS Copacabana Konin) – Wiktoria Falenczyk (MKS Start Grudziądz) AB 1
Martyna Karpińska (OSiR Suwałki) – Aleksandra Trawczyńska (KS Ziętek Team Kalisz) 3-0
Klaudia Bujnarowska (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) – Martyna Adamus (KS KSZO Ostrowiec Św.) 2-1

66 KG
Aleksandra Brożek (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Paulina Wierzyk (Boks Team Oława) 3-0
Karina Konys (Boxing Team Szamotuły) – Patrycja Grzanka (MLKS Sparta Złotów)  AB 1
Sandra Damazyn (Boxing Team Szamotuły) – Natalia Kaczmarowska (MLKS Sparta Złotów) AB 3
Klaudia Potapo (BKS Hetman Białystok) – Zuzanna Napora (MLKS Sparta Złotów) RSC 1

70 KG
Weronika Ciereszko (MOSM Tychy) – Aleksandra Łachacz (PKS Gwardia Szczytno) 3-0
Julia Jóźwiak (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Lena Szymańska (KS Ziętek Team Kalisz) RSC 2
Wiktoria Dąbrowska (KS Boxing Team Chojnice) – Oliwia Suchocka (OSiR Suwałki) 3-0
Wiktoria Bartosiak (BKS Radomiak Radom) – Agata Barzycka (MLKS Sparta Złotów) AB 1

75 KG
Julia Widlak (BKS Skorpion Szczecin) – Weronika Ferdynus (PTB Tiger Tarnów) AB 1
Martyna Busse (MLKS Sparta Złotów) – Ewelina Gapińska (KS Wda Świecie) RSC 1
Wiktoria Kluska (UKS Adrenalina Wrocław) – Julia Budzyńska (BKS Olimp Szczecin) AB 1

+80 KG
Oliwia Toborek (Żoliborska Szkoła Boksu) – Dagmara Kukwis (MLKS Sparta Złotów)  AB 1
Weronika Włodarczyk (BKS Skorpion Szczecin) – Natalia Żybura (KS Obra Zbąszyń) RSC 1

XXIII_OOM_2017_plakat_news

23. OOM: MŁODZI PIĘŚCIARZE Z GORZOWA WIELKOPOLSKIEGO NAJLEPSI W PUŁTUSKU

OOM_2017_final

W minioną niedzielę (16 lipca) w Pułtusku zakończył się turniej bokserski chłopców (15-16 lat) 23. Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Do rywalizacji zgłoszono 190 zawodników z 94 klubów (15 Okręgowych Związków Bokserskich). W klasyfikacji medalowej najlepszymi okazali się podopieczni trenera Grzegorza Swadowskiego z BKS Orkan Gorzów Wielkopolski (2 złote medale), wyprzedzając UKS Boxing Sokółka oraz KS Champion Włocławek (po 1 złotym i 1 srebrnym medalu). Najwięcej krążków wywalczyli młodzi pięściarze KB Gladiator Brodnica (1 srebrny i 2 brązowe).

Z kolei na czele klasyfikacji medalowej okręgowych związków bokserskich znalazł się Kujawsko-Pomorski OZB (2-3-3), wyprzedzając Podlaski OZB (2-1-1) oraz Mazowiecki OZB (2-0-3). Nagrodę indywidualną dla najlepszego zawodnika turnieju otrzymał triumfator wagi lekkopółśredniej (63 kg), Michał Jarliński (KS Champion Włocławek).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

46 KG Sebastian Lubecki (UKS Boxing Sokółka) – Gracjan Ciureja (PTB Tiger Tarnów) 3-0
48 KG Piotr Niewiadomski (TS Wisła Kraków) – Gabriel Blezień (UKS Morsy Dębica) 3-0
50 KG Paweł Brach (BKS Radomiak Radom) – Maciej Kotlęga (KS Boxing Team Chojnice) 3-0
52 KG Daniel Dołowy (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) – Mateusz Ćwirzeń (MGKS Gwarek Łęczna) 3-0
54 KG Oliwier Zamojski (BKS Concordia Knurów) – Daniel Trojok (TS Czarni-Góral Żywiec) 3-0
57 KG Karol Osipowicz (UKS Nowi Polnica) – Kamil Kirpsza (UKS Boxing Sokółka) 3-0
60 KG Marcin Chudobiński (RKS Łódź) – Wiktor Hładko (KS Champion Włocławek) 3-0
63 KG Michał Jarliński (KB Champion Włocławek) – Krystian Ciosek (KS Boks Lublin) 3-0
66 KG Cyprian Gomulski (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Wojciech Guźniczak (Boks Poznań Team) 2-1
70 KG Iwan Glebko (RTS Widzew Łódź) – Kacper Martyka (Akademia Boksu Roberta Gortata) 3-0
75 KG Kacper Gez (KS Cristal Białystok) – Dorian Szczepański (CWZS Zawisza Bydgoszcz) RSC 3
80 KG Damian Zawieruszyński (BSB Astoria Bydgoszcz) – Jakub Kurek (KS Górnik Sosnowiec) AB 2
+80KG Oskar Kopera (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Jakub Nowakowski (KB Gladiator Brodnica) RSC 1

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

46 KG
Sebastian Lubecki (UKS Boxing Sokółka) – Jakub Dziwina (UKS Berej Boxing Lublin) 2-1
Gracjan Ciureja (PTB Tiger Tarnów) – Benjamin Zarzeczny (Stal Stalowa Wola Boxing Team) 3-0

48 KG
Gabriel Blezień (UKS Morsy Dębica) – Maciej Basta (PTB Tiger Tarnów) 2-1
Piotr Niewiadomski (TS Wisła Kraków) – Filip Piter (ZKB Jaskinia Lwa Ziębice) 3-0

50 KG
Paweł Brach (BKS Radomiak Radom) – Szymon Pawlik (KSW Róża Karlino) 3-0
Maciej Kotlęga (KS Boxing Team Chojnice) – Karol Durszlewicz (KB Gladiator Brodnica) 2-1

52 KG
Daniel Dołowy (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) – Fabian Branecki (CWZS Zawisza Bydgoszcz) 3-0
Mateusz Ćwirzeń (MGKS Gwarek Łęczna) – Sebastian Ptak (UKS Morsy Dębica) 3-0

54 KG
Daniel Trojok (TS Czarni-Góral Żywiec) – Kacper Łaszczyk (KS KnockOut Gym Warszawa) 3-0
Oliwier Zamojski (BKS Concordia Knurów) – Filip Szpakowicz (WKS Sokół Piła) RSC 3

57 KG
Kamil Kirpsza (UKS Boxing Sokółka) – Jacek Żuchowski (KB Gladiator Brodnica) 3-0
Karol Osipowicz (UKS Nowi Polnica) – Marcin Niciński (PKB Polkowice) 3-0

60 KG
Marcin Chudobiński (RKS Łódź) – Krystian Barski (Sporty Walki Gostyń) 3-0
Wiktor Hładko (KS Champion Włocławek) – Grzegorz Żmuda (KS Korona Wałcz) 3-0

63 KG
Krystian Ciosek (KS Boks Lublin) – Hubert Łuczków (Imperium Boxing Wałbrzych) 3-0
Michał Jarliński (KB Champion Włocławek) – Krystian Różycki (Landowski Boxing Warszawa) 3-0

66 KG
Cyprian Gomulski (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Damian Łaniecki (SKB Beskid Dragon Bielsko-Biała) 2-1
Wojciech Guźniczak (Boks Poznań Team) – Kamil Majdański (SKB Czarni Słupsk) 2-1

70 KG
Kacper Martyka (Akademia Boksu Roberta Gortata) – Marcin Trzaskowski (KB Taurus Goleniów) 3-0
Iwan Glebko (RTS Widzew Łódź) – Cezary Kosior (KS Sako Gdynia) 3-0

75 KG
Dorian Szczepański (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Hubert Rachańczyk (KS PACO Lublin) 2-0
Kacper Gez (KS Cristal Białystok) – Jakub Piecuch (Sporty Walki Gostyń) 2-1

80 KG
Jakub Kurek (KS Górnik Sosnowiec) – Maciej Suchwałko (OSIR Suwałki) 3-0
Damian Zawieruszyński (BSB Astoria Bydgoszcz) – Tymoteusz Chwiejczak (MKS Gimnazjon APIN Wyszków) 3-0

+80 KG
Oskar Kopera (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Szymon Golonka (UKS EVAN Nowy Sącz) RSC 1
Jakub Nowakowski (KB Gladiator Brodnica) – Szczepan Szmyd (RKB Wisłok Rzeszów) 3-0

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

46 KG
Jakub Dziwina (UKS Berej Boxing Lublin) – Miłosz Orłowski (KS Beniaminek Starogard Gdański) 3-0
Sebastian Lubecki (UKS Boxing Sokółka) – Wiktor Bujakowski (KS Górnik Sosnowiec) RSC 1
Gracjan Ciureja (PTB Tiger Tarnów) – Michał Kaczmarek (UKS Włókiennik Łódź)  RSC 2
Benjamin Zarzeczny (Stal Stalowa Wola Boxing Team) – Andrzej Misiurski (BKS Olimp Szczecin) RSC 2

48 KG
Maciej Basta (PTB Tiger Tarnów) – Rafał Gromko (KS Cristal Białystok) RSC 1
Gabriel Blezień (UKS Morsy Dębica) – Michał Madała (UKS Akademia Walki Warszawa) RSC 3
Filip Piter (ZKB Jaskinia Lwa Ziębice) – Artur Skorupa (RMKS Rybnik) 2-1
Piotr Niewiadomski (TS Wisła Kraków) – Szymon Krók (KS Garda Wicko) 3-0

50 KG
Szymon Pawlik (KSW Róża Karlino) – Oskar Perlak (BKS Skorpion Szczecin)  AB 1
Paweł Brach (BKS Radomiak Radom) – Eryk Ratajczak (Gwardia Wrocław) RSC 1
Maciej Kotlęga (KS Boxing Team Chojnice) – Patryk Tandecki (JKB Jawor Team Jaworzno) 3-0
Karol Durszlewicz (KB Gladiator Brodnica) – Jakub Pyclik (TS Wisła Kraków) 2-1

52 KG
Daniel Dołowy (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) – Konrad Marciniec (ZKB Jaskinia Lwa Ziębice) WO.
Fabian Branecki (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Dawid Ruszkowski (MLKS Sparta Złotów) 3-0
Mateusz Ćwirzeń (MGKS Gwarek Łęczna) – Gracjan Rzepa (PKB Polkowice)  3-0
Sebastian Ptak (UKS Morsy Dębica) – Krystian Dzierżek (BKS Hetman Białystok) RSC 3

54 KG
Daniel Trojok (TS Czarni-Góral Żywiec) – Adrian Sęderecki (KS Ziętek Team Kalisz) 3-0
Kacper Łaszczyk (KS KnockOut Gym Warszawa) – Dominik Noweta (WKB Gryf Wejherowo)  3-0
Oliwier Zamojski (BKS Concordia Knurów) – Przemysław Rozpęda (BSB Astoria Bydgoszcz) WO.
Filip Szpakowicz (WKS Sokół Piła) – Tomasz Soborak (BKS Skorpion Szczecin) 3-0

57 KG
Kamil Kirpsza (UKS Boxing Sokółka) – Robert Brazdys (KB Zagłębie Konin) 3-0
Jacek Żuchowski (KB Gladiator Brodnica) – Dawid Siedlecki (RMKS Rybnik) 3-0
Marcin Niciński (PKB Polkowice) – Jakub Modzelewski (KS Cristal Białystok) 2-1
Karol Osipowicz (UKS Nowi Polnica) – Dawid Piasecki (KS Korona Wałcz) 3-0

60 KG
Marcin Chudobiński (RKS Łódź) – Kacper Poweska (KS Bombardier Gdynia) 2-1
Krystian Barski (Sporty Walki Gostyń) – Igor Pryga (KS Rojek Kraków) 3-0
Wiktor Hładko (KS Champion Włocławek) – Adam Mika (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) 3-0
Grzegorz Żmuda (KS Korona Wałcz) – Jakub Baranowski (Gwardia Wrocław) 3-0

63 KG
Krystian Ciosek (KS Boks Lublin) – Kewin Gibas (TS Czarni-Góral Żywiec) 3-0
Hubert Łuczków (Imperium Boxing Wałbrzych) – Jakub Zalewski (Piękni i Zdrowi Dzierżoniów) 2-1
Michał Jarliński (KB Champion Włocławek) – Adrian Matusiewicz (UKS Champion Wołomin) 3-0
Krystian Różycki (Landowski Boxing Warszawa) – Kacper Płocki (KS Bombardier Gdynia) RSC 2

66 KG
Cyprian Gomulski (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Adrian Krefta (KS Korona Wałcz) 3-0
Damian Łaniecki (SKB Beskid Dragon Bielsko-Biała) – Igor Terlecki (BKS Skorpion Szczecin) 2-1
Kamil Majdański (SKB Czarni Słupsk) – Adrian Krukowski (MKB Mazur Ełk) 2-1
Wojciech Guźniczak (Boks Poznań Team) – Jakub Bujała (RKB Boxing Radom) 2-1

70 KG
Marcin Trzaskowski (KB Taurus Goleniów) – Alan Masiek (BKS Skorpion Szczecin) 2-1
Kacper Martyka (Akademia Boksu Roberta Gortata) – Wojciech Góral (Gwardia Wrocław) 3-0
Iwan Glebko (RTS Widzew Łódź) – Igor Sikora (SKF Boksing Zielona Góra) 3-0
Cezary Kosior (KS Sako Gdynia) – Jan Moczydłowski (BKS Hetman Białystok) 3-0

75 KG
Hubert Rachańczyk (KS PACO Lublin) – Filip Onyszkiewicz (Orlik Boks Brzeg) 2-1
Igor Zimoch (KKB RUSHH Kielce) – Dorian Szczepański (CWZS Zawisza Bydgoszcz) AB 1
Kacper Gez (KS Cristal Białystok) – Adam Majewski (OKB Odra Opole) 3-0
Jakub Piecuch (Sporty Walki Gostyń) – Michał Piaseczny (BKS Skorpion Szczecin) 3-0

80 KG
Maciej Suchwałko (OSIR Suwałki) – Mateusz Głogowski (MLKS Sparta Złotów)  RSC 1
Bartłomiej Prus (AVIA Świdnik) – Jakub Kurek (KS Górnik Sosnowiec) AB 3
Damian Zawieruszyński (BSB Astoria Bydgoszcz) – Oskar Maciągowski (BKS Skorpion Szczecin)  RSC 3
Tymoteusz Chwiejczak (MKS Gimnazjon APIN Wyszków) – Jakub Surmiak (ZKS Stal Rzeszów) 2-1

+80 KG
Szymon Golonka (UKS EVAN Nowy Sącz) – Kacper Pieczyrak (SKB Beskid Dragon Bielsko-Biała) RSC 1
Oskar Kopera (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Jakub Walczak (UOLKA Ostrów Mazowiecka) 3-0
Jakub Nowakowski (KB Gladiator Brodnica) – Beniamin Jamroziak (KS Ziętek Team Kalisz) 3-0
Szczepan Szmyd (RKB Wisłok Rzeszów) – Mateusz Pałubicki (KS Beniaminek Starogard Gdański) 3-0

XXIII_OOM_2017_plakat_news

NIEDOCENIANY ADAM KOWNACKI ZASTOPOWAŁ W NOWYM JORKU ARTURA SZPILKĘ!

kownacki_szpilka1

A tłumaczyliśmy Wam przez lata, że Adam Kownacki (16-0, 13 KO) to jeden z najbardziej niedocenianych pięściarzy… Niepokonany Polak boksujący całą karierę za oceanem zdemolował właśnie faworyzowanego Artura Szpilkę (20-3, 15 KO)!

Zaczęło się zgodnie z oczekiwaniami. Adam wywierał pressing, dużo bił na dół, natomiast dobrze poruszający się na nogach Artur uciekał i kontrował. W końcówce pierwszej rundy trafił kombinacją lewy prosty-prawy sierp. Na początku drugiego starcia opierający się o liny „Szpila” skontrował „Baby Face’a” prawym hakiem na korpus, po którym pociągnął mocnym lewym sierpem na szczękę. Kownacki na moment stanął, ale kilkanaście sekund później znów nacierał.

Przez dwie i pół minuty trzeciej odsłony Artur nadal wyboksowywał Adama, zagapił się jednak na moment, zainkasował prawy krzyżowym. Kownacki poprawił mocnym hakiem po dole i to ten cios zrobił na Szpilce największe wrażenie. Końcówka wyraźnie dla Adama! Ale to było tylko preludium tego, co miało zaraz nastąpić za moment…

Na początku czwartej rundy Kownacki trafił prawym krzyżowym, poprawił prawym sierpem na szczękę, a Szpilka zamiast uciekać w swoim zwyczaju zaczął pajacować. Ale z kimś tak mocno bijącym jak Kownacki nie można pajacować… I Szpilka zapłacił za to cenę. Adam poszedł za ciosem, złapał Artura serią kilku bomb i posłał na deski! „Szpila” powstał na osiem, lecz był bardzo ranny. A Kownacki ruszył po swoje. Huknął prawym na szczękę, poprawił jeszcze jednym prawym i Szpilkę przed ciężkim nokautem uratował sędzia!

źródło: bokser.org

PO WALCE ŻYCIA MICHAŁ SYROWATKA Z PASEM KONTYNENTALNYM WBA!

syrowatka_wba

To była kapitalna wojna z happy endem! Michał Syrowatka (19-1, 7 KO) zakrwawiony, liczony, pokonał przed czasem niezwyciężonego dotąd Robbie Daviesa Jr (15-1, 11 KO), odebrał mu kontynentalny pas WBA kategorii junior półśredniej i zapewne w kolejnym rankingu organizacji World Boxing Association zamelduje się w okolicach 10. miejsca.

Pod koniec pierwszej minuty Polak trafił mocnym prawym sierpowym w czoło. Za moment poprawił taką samą akcją i znów z dobrym skutkiem. Reprezentant gospodarzy w końcówce skontrował prawym krzyżowym po odchyleniu, ale pierwszą rundę należałoby jednak przypisać podopiecznemu Andrzeja Liczika. Po przerwie Anglik złapał swój rytm i choć nie zdołał zbudować jakiejś większej przewagi, ale radził sobie już znacznie lepiej. Dodatkowo rozciął Michałowi prawą powiekę i w narożniku Jan Sobieraj miał pełne ręce roboty.

W trzecim starciu Davies Jr (WBA #4) wydłużył dystans i zaczął wyboksowywać Michała. Plus był taki, że cutman zrobił swoją robotę i krwawienie zostało zatamowane. W połowie czwartej odsłony Syrowatka trafił z doskoku mocnym lewym na szczękę i na moment ostudził zapały miejscowego boksera. Robbie podkręcił tempo w piątej rundzie, a Michał przyjął zaproszenie do tańca. Fajnie się to oglądało, obaj mieli swoje momenty, niestety to Davies zaakcentował końcówkę mocnym prawym na górę. W połowie szóstego starcia Anglik złapał Michała lewym sierpowym na szczękę. Syrowatka był lekko zraniony, jednak gdy rywal ruszył, Polak skontrował swoim lewym na szczękę i tym razem to przeciwnik klinczował, przeżywając trudne chwile. W końcówce Syrowatka przeprowadził znakomitą kombinację kilku szybkich bomb z obu rąk, rozcinając oponentowi lewy łuk brwiowy.

Runda siódma i ósma były równe, niezwykle zażarte i rozgrywane w wysokim tempie. Przed dziewiątą Michałowi wyraźnie zaczęło już puchnąć lewe oko, co utrudniało mu zadanie. Dodatkowo dwadzieścia sekund przed końcem dziewiątego starcia w akcji lewy na lewy minimalnie szybszy okazał się Davies Jr, trafił lewym sierpem na szczękę, Michał podparł się ręką maty i był liczony przez arbitra do ośmiu. Na szczęście za moment zabrzmiał gong, a Polak szybko się odbudował. Na początku dziesiątej odsłony oddał jeszcze inicjatywę, za to w końcówce doszedł do głosu i kilka razy skarcił Anglika w półdystansie. Jedenasta runda to straszliwa wojna na przełamanie. Ale żaden z nich nie odpuszczał i jeśli nawet zainkasował jakiś cios, za moment odpowiadał swoim. Przed ostatnią rundą wszystko wydawało się sprawą otwartą. I wtedy stało się! W 45. sekundzie powtórka z rozrywki – znów akcja lewy sierp na lewy sierp, ale tym razem to Michał wyprzedził rywala. Poprawił natychmiast krótkim prawym, posyłając rywala na deski! Davies powstał na osiem, lecz był jeszcze bardzo ranny. A Michał nie zamierzał zostawić sprawy sędziom. Rzucił się na ranną zwierzynę i kilkanaście sekund później dokończył dzieła zniszczenia! Brawo!

Źródło: bokser.org

8. MME: DARIA PUSZKA MISTRZYNIĄ EUROPY! SREBRO DLA NATALII BARBUSIŃSKIEJ I EWELINY MAŃKI

daria_puszka_sofia

Trzy lata czekaliśmy na to, by podczas Młodzieżowych Mistrzostw Europy ponownie usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego. Dzięki 17-letniej Darii Puszce (54 kg) oraz sztabowi szkoleniowemu z Aleksandrem Maciejowskim na czele stało się to dzisiaj faktem. Wychowanka trenera Pawła Berejowskiego wygrała czwarty pojedynek podczas MME w Sofii, tym razem w pokonanym polu zostawiając Rosjankę Ekaterinę Molchanovą.

Zdaniem 4 z 5 sędziów nasza zawodniczka wygrała 2 rundy pojedynku (punktowali po 29-28), zaś sędzina Niemiec była pod tak wielkim wrażeniem boksu naszej pięściarki, że dała jej aż czteropunktową przewagę (30-26). Tym samym Daria poszła w ślady Elżbiety Wójcik, która jaka ostatnia dotąd Polka stanęła na najwyższym stopniu podium grupy młodzieżowej (youth) MME w Asyżu (2014).

Zdaniem nie tylko nas, ale i wielu obserwatorów na złoty medal zasłużyła także Natalia Barbusińska (69 kg), która zdaniem większości sędziów przegrała (1-4) pojedynek z Angielką Olivią Hussey. Wpływ na werdykt miało zapewne dość dyskusyjne liczenie Polki (przez sędziego z Ukrainy), jakie miało miejsce w 1. starciu. Rywalka w ciągu trzech rund nie pokazała niczego specjalnego, poza ambicją i nieustępliwością. Jej ataki były chaotyczne i mało precyzyjne a obrona dziurawa.

Ambitnie o złoty medal walczyła Ewelina Mańka (81 kg), która na swoją korzyść zapisała dzisiaj co najmniej jedną rundę walki z Rosjanką Anastasiyą Rybak. Po zakończeniu tego pojedynku sędziowie byli jednak jednogłośni, dając złoto rywalce. Rosjanki zdobyły w Sofii cztery złote medale, 2 złote krążki przypadły w udziale Bułgarii, zaś po 1 Anglii, Francji, Holandii i Polsce.

Oprócz trzech finalistek z grupy wiekowej youth w Sofii wystąpiła dzisiaj także Daria Parada (junior, 80 kg). Jej pojedynek półfinałowy z Semą Erdogan był wyrównany ale zakończył się jednogłośnym zwycięstwem Turczynki. Czterech sędziów punktowało 29-28 i jeden 29-27 na korzyść Erdogan.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Emi-Mari Todorova (Bułgaria) – Caitlin Fryers (Irlandia) 5-0
51 KG Goryana Stoyeva (Bułgaria) – Anastasia Lisinska (Ukraina) RSC 3
54 KG Daria Puszka (Polska) – Ekaterina Molchanova (Rosja) 5-0
57 KG Ludmila Vorontsova (Rosja) – Donjeta Sadiku (Kosowo) 5-0
60 KG Fatia Benmessahel (Francja) – Cagla Aluc (Turcja) 5-0
64 KG Chelsey Heijnen (Holandia) – Aslkhan Mehmedova (Bułgaria) 3-2
69 KG Olivia Hussey (Anglia) – Natalia Barbusińska (Polska) 4-1
75 KG Anastasia Shamonova (Rosja) – Karolina Makhno (Ukraina) 4-1
81 KG Anastasia Rybak (Rosja) – Ewelina Mańka (Polska) 5-0
+81 KG Kristina Tkacheva (Rosja) – Adrienn Juhasz (Węgry) 4-0

Jarosław Drozd/Fot. Barbara Sańko

8. MME: SĄ TRZY FINAŁY! DARIA PUSZKA, NATALIA BARBUSIŃSKA I EWELINA MAŃKA POWALCZĄ O ZŁOTO

mme_sofia_17

To znakomity dzień dla polskiego boksu olimpijskiego i wielka duma dla sztabu trenerskiego Biało-Czerwonych. Trzy reprezentantki naszego kraju awansowały dzisiaj do finałów 8. Młodzieżowych Mistrzostw Europy Kobiet w boksie, które odbywają się w Sofii. Dokonały tego: Daria Puszka (Berej Boxing Lublin, 54 kg), Natalia Barbusińska (Spartakus Szczecin, 69 kg) i Ewelina Mańka (Berej Boxing Lublin, 81 kg) z grupy wiekowej youth (17-18 lat). Ambitnie o finał rywalizowały również Patrycja Borys (Hetman Białystok, 60 kg) i Natalia Marczykowska (Radomiak Radom, 75 kg), ale ostatecznie obie wrócą do kraju z brązowymi krążkami.

Każdy z wywalczonych finałów ma swój niepowtarzalny smak i każde – bez wyjątku – zwycięstwo kosztowało nasze zawodniczki wiele sił (fizycznych i psychicznych), jakkolwiek najtrudniejszą przeprawę miała brązowa medalistka turnieju juniorskiego MME sprzed roku z Ordu, Daria Puszka. Jej rywalką była Katerina Rogova, ubiegłoroczna wicemistrzyni Europy juniorek wagi muszej i jedna z najbardziej utytułowanych ukraińskich pięściarek. Mimo bardzo dobrego wyszkolenia technicznego, popartego dobrą pracą nóg, rywalka nie była w stanie zatrzymać ofensywnych zapędów Polki. Nie mam pewności, czy Daria wykonała w swoim trzecim turniejowym pojedynku choć jeden krok do tyłu. Była także o ułamki sekund szybsza od przeciwniczki, stale mając ją pod presją, która przyniosła skutek w niejednogłośnym (sędzia ze Słowacji dziwnym trafem dostrzegł „przewagę” Rogovej) ale bezdyskusyjnym zwycięstwie (4-1).

Z kolei Natalia Barbusińska (69 kg) czuła się w pojedynku z niższą od siebie o głowę Turczynką Aysegul Sagir jak na strzelnicy. Był to pojedynek bez większej historii, gdyż dysproporcja nie tylko w warunkach fizycznych i sile, ale przede wszystkim w umiejętnościach była tutaj kolosalna. Trenerzy tureccy zapewne nie protestowaliby gdyby sędzia ze Słowacji w trakcie walki liczył ich mocno zrezygnowaną zawodniczkę lub nawet odesłał do narożnika. Skończyło się na pełnym dystansie i jednogłośnym zwycięstwie Natalii, którego rozmiary najwłaściwiej na kartach zapisał punktowy z Rosji, czyli 30-25.

Trzecie zwycięstwo przypadło w udziale Ewelinie Mańce (81 kg), która stoczyła twardy bój o każdy centymetr ringu z równie jak ona silną fizycznie Ukrainką Elizavetą Sliusar. O niejednogłośnym (4-1) triumfie zawodniczki z Lublina, brązowej medalistki MME z Ordu, zadecydowała niezłomność i lepsza kondycja, bo przez dłuższy czas pojedynek miał bardzo wyrównany przebieg.

Niestety do finałów nie zdołały awansować Patrycja Borys i Natalia Marczykowska. Obie podjęły ryzyko walki na wskroś ofensywnej i zostały skarcone przez swoje rywalki w 2. rundzie. Patrycja po niezłym 1. starciu, w kolejnej odsłonie dostała ostrzeżenie, następnie dała się dwukrotnie zaskoczyć wysokiej Francuzce Fatii Benmessahel i została odesłana do narożnika przez sędziego z Danii, który wczoraj prowadził w ringu jej dramatyczny bój z Irlandką Marguerittą Nevin. Z kolei Natalia dzielnie walczyła z faworytka swojej wagi, wysoką Ukrainką Karoliną Makhno. Po dwóch liczeniach w 1. starciu i dwóch w kolejnym, sędzia z Anglii postanowił o przedwczesnym zakończeniu walki.

Wcześniej w pojedynkach ćwierćfinałowych zobaczyliśmy dwie juniorki – Roksanę Wierzbicką (52 kg) i Weronikę Pawlak (54 kg). Niestety obie musiały się pożegnać z turniejem. Pierwsza po bardzo zaciętym pojedynku, w którym miała bardzo dobre momenty, przegrała (2-3) z wysoką leworęczną Angielką Jessicą Williams, zaś druga okazała się dzisiaj nieco słabsza od sporo już potrafiącej młodej Węgierki Bettiny Kiss.

Tak, więc mamy w turnieju młodzieżowym (youth) trzy finalistki i trzy realne szanse by nawiązać do sukcesu Elżbiety Wójcik z Asyżu (2014). Daria Puszka o prymat w Europie walczyć będzie z Rosjanką Ekateriną Molchanovą, Natalia Barbusińska z Angielką Olivią Hussey, zaś Ewelina Mańka z Rosjanką Anastasiyą Rybak. 

8. MME: BILANS POLEK TO JUŻ 6 MEDALI. DARIA PUSZKA I PATRYCJA BORYS POWALCZĄ O FINAŁ!

daria puszka

Piąty i szósty medal dla Biało-Czerwonych podczas 8. Młodzieżowych Mistrzostw Europy, w tym czwarty i piąty dla zawodniczek z grupy starszej, młodzieżowej (youth) zdobyły dzisiaj 17-letnie Daria Puszka (54 kg) i Patrycja Borys (60 kg). To wielki sukces zawodniczek klubów Berej Boxing Lublin i Hetmana Białystok, tym bardziej, że w pokonanym polu zostawiły dzisiaj ubiegłoroczną mistrzynię Europy juniorek, Turczynkę Ayse Cumentor (Daria) i niezwykle ambitną Irlandkę Margueritę Nevin (Patrycja).

Przed pojedynkiem Darii Puszki z Ayse Cumentor wiedzieliśmy, że obie zawodniczki mają podobny styl walki, hołdujący dynamicznemu atakowi. Ring miał pokazać która z walczących zdoła przełamać drugą, zepchnąć ją do defensywy i dyktować tam warunki gry. Trzeba uczciwie przyznać, że dokładniejszą od początku do końca była dziś młodziutka Polka. Turczynka już w połowie 1. starcia ratowała się trzymaniem, nie mogąc poradzić sobie z dynamiką i szybkością lublinianki. Przewaga naszej zawodniczki rosła z minuty na minutę, a bezradna miejscami rywalka zamiast odpowiadać na ataki Darii, faulowała. Pierwsze ostrzeżenie za klincze dostała jednak dopiero pod koniec 2. rundy, łapiąc oddech podczas wycierania przez sędzinę jej krwawiącego nosa. W ostatniej rundzie atak Polki nie słabł, w przeciwieństwie do sił i zapału Turczynki. Pojedynek był kilka razy przerywany przez włoską sędzinę, wycierającą nos Cumentor lub zwracającą jej uwagę na faule. Werdykt mógł być tylko jeden i był… jednogłośny (pięć razy 30-26!) dla Darii .

Z kolei Patrycja Borys z Margueritą Nevin zafundowały swoim kibicom prawdziwy thriller. Szczególnie w trzeciej rundzie, kiedy każda z nich została dwukrotnie (!) ukarana przez sędziego ringowego ostrzeżeniami za trzymanie, bądź uderzanie nasadą rękawicy. Nasza pięściarka, bardziej doświadczona od przeciwniczki, w swój właściwy rytm walki weszła po pierwszej minucie 1. starcia. Ambitna Irlandka zaatakowała wprawdzie po pierwszym gongu, ale niebawem okazało się, że obrona nie jest jej najsilniejszą stroną, co skrzętnie wykorzystywała Patrycja, akcentując swoją nieznaczną przewagę w każdej z dwóch rund. W trzeciej odsłonie było dramatycznie, bo na skutek odebranych punktów, Polka mogła stracić medalową szansę ale niemal natychmiast po ostrzeżeniach dla niej, duński sędzia odbierał punkt jej przeciwniczce. Skończyło się zatem na niejednogłośnym zwycięstwie (4-1) Patrycji i szóstym medalu dla podopiecznych trenera Aleksandra Maciejowskiego oraz Piotra Jankowskiego.

Tak, więc jutro w walkach o finał MME Daria Puszka skrzyżuje rękawice z ubiegłoroczną młodzieżową wicemistrzynią Europy z Ordu, Kateriną Rogovą z Ukrainy, zaś Patrycja Borys powalczy z wysoką Francuzką Fatią Benmessahel. Oprócz bohaterek środy w jutrzejszych pojedynkach półfinałowych zobaczymy ich trzy koleżanki. Natalia Barbusińska (69 kg) stanie oko w oko z Turczynką Aysegul Sagir, Natalia Marczykowska (75 kg) z Ukrainką Karoliną Makhno, zaś Ewelina Mańka (81 kg) z Ukrainką Elizavetą Sliusar.

8. MME: NIE MA DZIŚ MEDALU DLA NAJMŁODSZYCH POLEK. WERONIKA PAWLAK WALCZY DALEJ

wer_pawlak

W pierwszej serii dzisiejszych walk 8. Młodzieżowych Mistrzostw Europy Kobiet w Boksie rywalizowały juniorki (dawniej nazywane kadetkami), dla których były to pierwsze turniejowe pojedynki. Na ringach A i B w Sofii wystąpiło pięć reprezentantek Polski. Cztery z nich: Klaudia Poliwczak (60 kg), Julia Różańska (63 kg), Aleksandra Brożek (66 kg) i Wiktoria Kluska (75 kg) rywalizowały o awans do strefy medalowej, zaś najbardziej z nich doświadczona, Weronika Pawlak (54 kg) walczyła w 1/8 finału. Wygrała tylko ta ostatnia, choć żadnej z podopiecznych trener Katarzyny Czuba-Wrońskiej nie można było zarzucić braku serca do walki.

Weronika, na co dzień trenująca pod okiem Wojciecha Wasiakowskiego w Gryfie Wejherowo zdaniem 3 z 5 sędziów wyraźnie wygrała trzy starcia (po 30-26) walki z leworęczną, równie jak ona wysoką Rumunką Ioaną Luchian. Pozostali na kartach zapisali wynik 29-28. Sędzina z Bułgarii dla Polki, zaś arbiter z Turcji dla …Rumunki. Tak, więc doświadczona jak na swój wiek wejherowianka (rok temu zadebiutowała podczas MME w Ordu) awansowała do ćwierćfinału, w którym skrzyżuje rękawice z Węgierką Bettiną Kiss.

Cztery pozostałe juniorki włożyły dużo sił i ambicji w swoje pojedynki. Będąc debiutantkami na tak ważnym turnieju zapłaciły jednak tzw. „frycowe”, które zaowocuje w przyszłym roku większym doświadczeniem i być może sukcesami, na które je stać. Dzisiaj wszystkie przegrały na punkty. Klaudia Poliwczak (0-5) z Włoszką Sabriną El Ragiou, Julia Różańska (1-4) z Ukrainką Veroniką Korets, Aleksandra Brożek (0-5) z Francuzką Leslie Polynice i Wiktoria Kluska (0-5) z Irlandką Aoibhe Carabini.

Przypominamy, że polskie juniorki mają już jeden medal z losowania, który przypadł w udziale Darii Paradzie (80 kg). Jutro w ćwierćfinale oprócz Weroniki Pawlak zobaczymy także Roksanę Wierzbicką (52 kg), która skrzyżuje rękawice z Angielką Jessicą Williams.

Jarosław Drozd/Fot. Kazimierz Kiczyński

8. MME: NATALIA BARBUSIŃSKA Z MEDALEM! ZWYCIĘSTWA DARII PUSZKI I PATRYCJI BORYS

nat_barbusińska

Do trzech razy sztuka! Natalia Barbusińska (69 kg) dwukrotnie brała udział w Młodzieżowych Mistrzostwach Europy. W 2015 r. w Keszthely zapłaciła frycowe, debiutując na wielkiej imprezie mistrzowskiej i przegrywając pierwszy pojedynek turnieju z Bułgarką Aslkhan Mehmedovą. Przed rokiem w Ordu losowała fatalnie i w walce o medal uległa najlepszej wówczas zawodniczce świata swojej wagi, Włoszce Angeli Carini. Tym razem w Sofii podczas 8. Młodzieżowych Mistrzostw Europy będzie inaczej. Szczecinianka wygrała dzisiaj przez RSC w 2. starciu z Niemką Aliną Popp i zapewniła sobie co najmniej brązowy medal. To nie jedyna dobra wiadomość. Swoje walki wygrały również Daria Puszka (54 kg) i Patrycja Borys (60 kg) i są dosłownie o jeden krok od strefy medalowej.

Pojedynek Natalii z równie jak ona wysoką Niemką nie miał wielkiej historii. Rywalka zaczęła wprawdzie odważnie ale praktycznie od pierwszych sekund była karcona kontrami Polki, która po minucie 1. starcia w pełni dyktowała już swoje warunki w ofensywie. Pierwsze liczenie nastąpiło na 15 sekund przed zakończeniem premierowej rundy. Po 48 sekundach 2. starcia było już po wszystkim. Sędzia liczył jeszcze Popp dwukrotnie, po czym odesłał ją do narożnika. Tak, więc Natalia ma swój upragniony medal MME. By nie był on tylko brązowy należy jutro pokonać Turczynkę Aysegul Sagir, która dzisiaj wygrała jednogłośnie na punkty (5-0) z Włoszką Francescą Buonanno.

Jak poszło naszym dwóm innym zwyciężczyniom? Daria Puszka (54 kg) wygrała pewnie wszystkie rundy pojedynku z Dunką Freją Hansen, co znalazło swoje odzwierciedlenie na kartach wszystkich sędziów (pięć razy 30-27). Dzięki temu zwycięstwu zawodniczka z Lublina jutro w ćwierćfinale skrzyżuje rękawice z ubiegłoroczną mistrzynią Europy juniorek, Turczynką Ayse Cumentor, która dzisiaj jednogłośnie na punkty (5-0) pokonała Rugile Alaraviciute z Litwy. Koncertowo zaboksowała także Patrycja Borys (60 kg), dając lekcję boksu zawodniczce gospodarzy Hristianie Nedyalkovej. Sędziowie byli zgodni, że Polka zdominowała tę rywalizację (mimo iż była ukarana ostrzeżeniem), punktując wysoko różnicą nawet 6 punktów (29-26, 29-23, 29-27, 29-24 i 29-25). Jutro w ćwierćfinale pięściarka z Białegostoku (dwukrotna brązowa medalista ME) zmierzy się z Margueritą Nevin z Irlandii, która miała wolny los i wierzymy, że będzie w tej walce faworytką.

Niestety nie powiodło się ambitnym Klaudii Simsak (51 kg) i Klaudii Budasz (64 kg). Pierwsza przegrała jednogłośnie na punkty (0-5) z  ubiegłoroczną mistrzynią Europy juniorek, Turczynką Beyzą Saracoglu. Czterech sędziów dość wysoko oceniło przebieg pojedynku (po 30-25), zaś piąty widział przewagę tureckiej mistrzyni w każdym ze starć (30-27). Druga z Biało-Czerwonych w takim samym stosunku została uznana za przegraną w rywalizacji z Aslkhan Mehmedovą, która dwa lata temu „wyrzuciła” z turnieju ME Barbusińską. Trzech punktowych wskazało na przewagę Bułgarki w 2 z 3 starć (po 29-28), zaś dwóch pozostałych zapisało na jej konto wygraną 30-27.

Jutro w turnieju zadebiutują juniorki (dawniej zwane kadetkami). Weronika Pawlak (54 kg) zaboksuje z Rumunką Ioaną Luchian, Klaudia Poliwczak (60 kg) z Włoszką Sabriną El Ragiou, Julia Różańska (63 kg) z Ukrainką Veroniką Korets, Aleksandra Brożek (66 kg) z Francuzką Leslie Polynice, zaś Wiktoria Kluska (75 kg) z Irlandką Aoibhe Carabini. Cztery ostatnie z nich w razie wygranej zapewnią sobie medale MME.

Jarosław Drozd/Fot. Kazimierz Kiczyński

8. MME: NATALIA MARCZYKOWSKA TRZECIĄ MEDALISTKĄ! BARDZO DOBRY POCZĄTEK POLEK

n_marczykowska

Za nami pierwszy dzień zmagań 8. Młodzieżowych Mistrzostw Europy Kobiet w Boksie. Dzisiaj na ringu w Sofii wystąpiła tylko jedna reprezentantka Polski. Brązowa medalista ubiegłorocznych MME z Ordu, Natalia Marczykowska (75 kg) znakomicie rozpoczęła dla Polek ten turniej wygrywając w ćwierćfinale niejednogłośnie na punkty (3-0) z Turczynką Selmą Karakoyun, która przed rokiem wywalczyła brąz MME w wadze półciężkiej (81 kg). Dla Natalii punktowali sędziowie Bułgarii, Finlandii i Węgier (zgodnie po 29-27), zaś punktowi z Rosji i Litwy uznali walkę za remisową (po 28-28).

Dodajmy, że 6 lipca, w pojedynku o finał, pięściarka z Radomia skrzyżuje rękawice z 17-letnią Ukrainką Karoliną Makhno, która dzisiaj wysoko na punkty pokonała Białorusinkę Darię Asmalouskovą. Półfinałowa rywalka Polki to wicemistrzyni świata juniorek z Taipei City (2015) oraz dwukrotna wicemistrzyni Europy juniorek z Keszthely (2015) i Ordu (2016).

Jutro czeka nas o wiele więcej emocji, gdyż pierwsze pojedynki w turnieju stoczy pięć Biało-Czerwonych. Klaudia Simsak (51 kg) zmierzy się z Turczynką Beyzą Saracoglu, Daria Puszka (54 kg) z Dunką Freją Hansen, Patrycja Borys (60 kg) z Bułgarką Hristianą Nedyalykovą, Klaudia Budasz (64 kg) z Bułgarką Aslahan Mehmedovą oraz Natalia Barbusińska (69 kg) z Niemką Aliną Popp. Zwycięstwo tej ostatniej pozwoli jej awansować do strefy medalowej. Cztery pozostałe Polki walczą w 1/8 finału.

Opracował: Jarosław Drozd/Fot. Barbara Sańko ©

8. MME: POLKI POZNAŁY SWOJE RYWALKI. MAMY DWA MEDALE Z LOSOWANIA

Boks Kobiet 01

W Sofii rozpoczynają się dzisiaj 8. Młodzieżowe Mistrzostwa Europy Kobiet w Boksie. W ringowe szranki stanie ostatecznie 226 zawodniczek z 29 krajów, w dwóch grupach wiekowych: junior (15-16 lat, dawniej nazywanych kadetkami) oraz youth (17-18 lat, dawne juniorki). Reprezentantki Polski, prowadzone przez Katarzynę Czuba-Wrońską (junior) oraz Aleksandra Maciejowskiego (youth), poznały swoje rywalki i układy drabinek turniejowych. Po losowaniu mamy już dwa, co najmniej brązowe, medale. Dopiero w półfinale w ringu wystąpią nasze dwie najcięższe zawodniczki - Daria Parada (80 kg, junior) i Ewelina Mańka (81 kg, youth).

Dzisiaj w ringu zobaczymy tylko jedną Polkę. Brązowa medalistka ubiegłorocznych Młodzieżowych Mistrzostw Eropy z Ordu, Natalia Marczykowska stanie oko w oko z Turczynką Selmą Karakoyun, która przed rokiem również wywalczyła tam brąz ale w wadze półciężkiej (81 kg). Jeśli wygra ten pojedynek, to co najmniej powtórzy sukces z Turcji. Teoretycznie najtrudniejsze rywalki wylosowały Klaudia Simsak (51 kg), która skrzyżuje rękawice z młodszą od siebie o rok, ubiegłoroczną mistrzynią Europy juniorek, Turczynką Beyzą Saracoglu oraz młodziutka Julia Różańska (63 kg), która zaboksuje z brązową medalistką z Ordu, Ukrainką Veroniką Korets.

Przypominamy, że z aktualnych reprezentantek Polski na wspomnianych MME w Ordu wystąpiły: Weronika Pawlak, Klaudia Simsak, Daria Puszka, Patrycja Borys, Klaudia Budasz, Natalia Barbusińska, Natalia Marczykowska i Ewelina Mańka. Z brązowymi medalami do kraju wróciły Puszka, Borys, Budasz i Mańka, które rywalizowały wówczas w turnieju juniorskim oraz Marczykowska, boksująca w grupie młodzieżowej. Ogółem Polki zdobyły 8 brązowych krażków. Trzymamy kciuki, by co najmniej powtórzyć tamten wynik!

Z kim zmierzą się Biało-Czerwone?

JUNIOR
Roksana Wierzbicka (Hetman Białystok, 52 kg) – 6 lipca w ćwierćfinale z Angielką Jessicą Williams
Weronika Pawlak (Gryf Wejherowo, 57 kg) – 5 lipca w 1/8 finału z Rumunką Ioaną Luchian
Klaudia Poliwczak (Start Grudziądz, 60 kg) – 5 lipca w ćwierćfinale z Włoszką Sabriną El Ragiou
Julia Różańska (Wisła Kraków, 63 kg) – 5 lipca w ćwierćfinale z Ukrainką Veroniką Korets
Aleksandra Brożek (AZS Kleofas Katowice, 66 kg) – 5 lipca w ćwierćfinale z Francuzką Leslie Polynice
Wiktoria Kluska (Adrenalina Boxing Club Wrocław, 75 kg) – 5 lipca w ćwierćfinale z Irlandką Aoibhe Carabini
Daria Parada (Skorpion Szczecin, 80 kg) – 8 lipca w półfinale z Turczynką Seną Erdogan

YOUTH
Klaudia Simsak (Jawor Team Jaworzno, 51 kg) – 4 lipca w 1/8 finału z Turczynką Beyzą Saracoglu
Daria Puszka (Berej Boxing Lublin, 54 kg) – 4 lipca w 1/8 finału z Dunką Freją Hansen
Patrycja Borys (Hetman Białystok, 60 kg) – 4 lipca w 1/8 finału z Bułgarką Hristianą Nedyalykovą
Klaudia Budasz (SW Gostyń, 64 kg) – 4 lipca w 1/8 finału z Bułgarką Aslahan Mehmedovą
Natalia Barbusińska (Spartakus Szczecin, 69 kg) – 4 lipca w ćwierćfinale z Niemką Aliną Popp
Natalia Marczykowska (Radomiak Radom, 75 kg) – 3 lipca w ćwierćfinale z Turczynką Selmą Karakoyun
Ewelina Mańka (Berej Boxing Lublin, 81 kg) – 6 lipca w półfinale z Ukrainką Elizavetą Sliusar

8. MME: 14 POLEK POWALCZY W SOFII O MEDALE MISTRZOSTW STAREGO KONTYNENTU

mme_sofia_17

W dniach od 2 do 10 lipca w Sofii odbędą się 8. Młodzieżowe Mistrzostwa Europy Kobiet w Boksie. Do stolicy Bułgarii przyjadą najlepsze pięściarki z dwóch grup wiekowych: junior (15-16 lat, dawniej nazywanych kadetkami) oraz youth (17-18 lat, dawne juniorki). Wśród nich jest także 14-osobowa reprezentacja Polski, prowadzona przez duet trenerski Katarzyna Czuba-Wrońska (junior) oraz Aleksander Maciejowski (youth).

Biało-Czerwonych barw bronić będą: Roksana Wierzbicka (Hetman Białystok, 52 kg), Weronika Pawlak (Gryf Wejherowo, 54 kg), Klaudia Poliwczak (Start Grudziądz, 60 kg), Julia Różańska (Wisła Kraków, 63 kg), Aleksandra Brożek (AZS Kleofas Katowice, 66 kg), Wiktoria Kluska (Adrenalina Boxing Club Wrocław, 75 kg) i Daria Parada (Skorpion Szczecin, 80 kg) z grupy wiekowej junior oraz Klaudia Simsak (Jawor Team Jaworzno, 51 kg), Daria Puszka (Berej Boxing Lublin, 54 kg), Patrycja Borys (Hetman Białystok, 60 kg), Klaudia Budasz (SW Gostyń), Natalia Barbusińska (Spartakus Szczecin, 69 kg), Natalia Marczykowska (Radomiak Radom, 75 kg) i Ewelina Mańka (Berej Boxing Lublin, 81 kg) z grupy wiekowej youth.

W uzupełnieniu dodajmy, że kierownikiem ekipy podczas MME w Sofii będzie Kazimierz Kiczyński, trenerami-asystentami Marcin Stankiewicz i Piotr Jankowski, zaś sędzią Filip Stefański.

42. ME: ZNAMY NOWYCH MISTRZÓW EUROPY. 3 ZŁOTA DLA UKRAINY ORAZ 2 DLA DLA ROSJI

tischenko1

W Charkowie zakończyły się wczoraj 42. Mistrzostwa Europy Seniorów w boksie. Finały zapowiadały się na mecz Anglia kontra Reszta Europy, gdyż w ringu zobaczyliśmy aż 7 reprezentantów Albionu. Ostatecznie tylko Peter McGrail (56 kg) wyszedł zwycięsko ze swojej próby, pokonując (3-2) Mykolę Butsenko z Ukrainy. Gospodarze aż trzykrotnie stanęli na najwyższym stopniu podium, Rosjanie dwukrotnie a po jednym złocie zapisała na swoje konto Bułgaria, Armenia, Niemcy oraz Irlandia.

Złote medale sprzed dwóch lat, z Samokova, obroniło czterech pięściarzy: Vasiliy Egorov (Rosja, 49 kg), Daniel Asenov (Bułgaria, 52 kg), Joe Ward (Irlandia, 81 kg) i Evgeniy Tishchenko (Rosja, 91 kg). 20-letni Asenov ponownie został najmłodszym mistrzem Europy, zaś miano najstarszego czempiona przypadło w udziale 26-letniemu Tishchence. W finale zaboksowało dwóch braci bliźniaków – Luke i Pat McCormackowie, ale żadnemu z nich nie udało się wywalczyć złota. Przy okazji dodam, że Chevon i Frazer Clarke spokrewnieni ze sobą nie są…

Mistrzami Europy A.D. 2017 zostali (w kolejności wag): Egorov, Asenov, McGrail, Yuriy Shestak (Ukraina, 60 kg), Hovhannes Bachkov (Armenia, 64 kg), Abass Baraou (Niemcy, 69 kg), Olexandr Khiznyak (Ukraina, 75 kg), Ward, Tishchenko i Viktor Vikhrist (Ukraina, +91 kg).

Polacy, którzy w Charkowie wygrali 5 walk i przegrali 10 (w tym cztery razy w stosunku 2-3), mając 1 brązowy medal, wywalczony przez Mateusza Polskiego (64 kg), zostali sklasyfikowani na 12. miejscu w klasyfikacji medalowej i 16. w klasyfikacji drużynowej (uwzględnia ilość zwycięstw w stosunku do stoczonych walk). Co ciekawe na 224 turniejowe walki aż 216 (96,43%) trwało przez pełen dystans i zakończyło się werdyktami punktowymi. Przed czasem zakończyło się tylko 8 pojedynków. Przez techniczny nokaut 5 (2,23%), kontuzję 1 (0,45%) i klasyczny nokaut 2 (0,89%).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG Vasiliy Egorov (Rosja, ur. 1993) – Galal Yafai (Anglia, 1992) 3-2
52 KG Daniel Asenov (Bułgaria, 1997) – Niall Farrell (Anglia, 1997) 3-2
56 KG Peter McGrail (Anglia, 1996) – Mykola Butsenko (Ukraina, 1991) 3-2
60 KG Yuriy Shestak (Ukraina, 1993) – Gabil Mamedov (Rosja, 1994) 4-1
64 KG Hovhannes Bachkov (Armenia, 1992) – Luke McCormack (Anglia, 1995) 5-0
69 KG Abass Baraou (Niemcy, 1994) – Pat McCormack (Anglia, 1995) 4-1
75 KG Olexandr Khizhnyak (Ukraina, 1995) – Kamran Shakhsuvarly (Azerbejdżan, 1992) 5-0
81 KG Joe Ward (Irlandia, 1993) – Muslim Gadzhimagomedov (Rosja, 1997) 5-0
91 KG Evgeniy Tishchenko (Rosja, 1991) – Chevon Clarke (Anglia, 1990) 5-0
+91 KG Viktor Vikhrist (Ukraina, 1992) – Frazer Clarke (Anglia, 1991) 5-0

UDANE POWROTY ADAMKA I GŁOWACKIEGO W GDAŃSKU. MASTERNAK Z SILLAKHEM DALI WIDOWISKO

pbn7

Szybki Tomasz Adamek (51-5, 30 KO) w głównej walce wieczoru gali Polsat Boxing Night VII w Gdańsku pokonał w dobrym stylu Solomona Haumono (24-4-2, 21 KO). „Góral” dobrze wszedł w ten pojedynek. Od początku widać było sporą różnicę w szybkości na jego korzyść na tle zapewne silniejszego fizycznie rywala. Przepuszczał pojedyncze bomby, kontrował lewym prostym, często szukając również miejsca na korpusie Australijczyka. W drugiej rundzie złapał go piękną kontrą w tempo prawym krzyżowym, ale gdy poczuł się zbyt pewny swego, w samej końcówce dał się zaskoczyć dosyć obszernym prawym. Na szczęście w takich sytuacjach najczęściej Tomka ratował betonowa szczęka. W trzecim starciu Tomek chyba wiedział już, że nie taki diabeł straszny, bo coraz częściej wchodził z nim w wymiany, korzystając z tego, że niemal za każdym razem był o ułamek sekundy szybszy. Czasem zdarzyło się, że „Góral” nie zdążył się przed czymś uchylić, ale na jedną taką akcję odpowiadał dziesięcioma swoimi. Trzeba jednak przy tym dodać, że silny niczym tur Australijczyk przyjmował wszystko bez zmrużenia oka. W szóstej rundzie świetna kombinacja Adamka, który po dwóch hakach na korpus wystrzelił prawym i lewym sierpem na górę. W ósmej już bawił się z prącym nieustannie do przodu, za to coraz wolniejszym Haumono. Wchodziło prawie wszystko, jednak bezradny boksersko Solomon wydawał się niezniszczalny. Taki sam scenariusz miała dziewiąta runda. Na samym finiszu „Góral” podkręcił jeszcze tempo, uderzył mocnym lewym sierpem na szczękę, jednak nie udało się mu zatopić Haumono. Po ostatnim gongu sędziowie nie mogli mieć wątpliwości – 99:91, 99:91 i 100:90, wszyscy na korzyść Tomka.

Po utracie pasa mistrza świata, kontuzji i długiej rehabilitacji, przed momentem zwycięstwem przed czasem wrócił Krzysztof Głowacki (27-1, 17 KO). Ofiarą jego ciężkich ciosów padł niezwyciężony do dzisiaj Hizni Altunkaya (29-1, 17 KO). Naładowany „Główka” wyszedł jak po swoje. Rozpoczął od razu agresywnie, bijąc lewym hakiem w okolice wątroby. W połowie rundy dla odmiany huknął lewym sierpem, naruszając mocno przeciwnika. Ale obyło się bez nokdaunu. Napór Polaka nie malał o w połowie drugiej odsłony po lewym sierpowym w narożniku wstrząśnięty Niemiec przyklęknął, dając sobie czas na dojście do siebie. To był dobry pomysł, bo wybił tym trochę Krzyśka z rytmu i znów dotrwał do zbawiennej przerwy. W trzecim starciu trwał napór pięściarza z Wałcza, który szczelnie zasłoniętego i trochę przestraszonego oponenta musiał konsekwentnie rozbijać najpierw ciosami na dół. I tak mijały kolejne minuty, gdyż Altunkaya w ogóle nie podejmował rękawicy, a jedynie chronił się i marzył o ostatnim gongu. Na pół minuty przed końcem piątego starcia podopieczny Fiodora Łapina trafił przy linach mocnym lewym sierpowym na górę, posyłając rywala na deski po raz drugi w walce. Po liczeniu do ośmiu poprawił natychmiast dla odmiany prawym sierpem, fundując mu trzecie spotkanie z deskami. Altunkaya znów dotrwał do przerwy, jednak gdy zabrzmiał gong na szóstą odsłonę, poddał się. Był już rozbity, a nokaut wydawał się już tylko kwestią czasu.

Dwóch świetnych zawodników światowej czołówki naprzeciw siebie, obaj zakrwawieni, obaj liczeni, a wszystko zakończone zwycięstwem Mateusza Masternaka (39-4, 26 KO). Ale Ismail Sillakh (25-4, 19 KO) postawił dziś naprawdę wysoko poprzeczkę. Na początku zgodnie ze scenariuszem – Mateusz skracał dystans, wywierał pressing, bił na korpus, zaś Ukrainiec świetnie tańczył na nogach i wydłużał odległości. Po przerwie Sillakh podjął bardziej otwarte akcje, zmieniał pozycje z normalnej na mańkuta, w jeszcze w końcówce tej drugiej rundy Polakowi pękł lewy łuk brwiowy i mocno krwawił. Wtedy do pracy wziął się Piotr Wilczewski – w poprzednich walkach trener Balskiego i Brodnickiej, teraz cutman „Mastera”. A Andrzej Gmitruk podpowiadał – Bij na klatkę piersiową, bo on się odchyla. Trzecia odsłona dla Sillakha. Najpierw wstrząsnął Mateuszem prawym sierpem, a za moment poprawił prawym podbródkiem. Polak zachwiał się w obu przypadkach, lecz szybko starał się odpowiedzieć w myśl zasady, że najlepszą obroną jest atak. Tuż przed przerwą Polak w końcu trafił mocnym ciosem – prawym krzyżowym. I na samym początku czwartego starcia ponowił taką samą akcją, posyłając Sillakha na deski i rozcinając mu skórę pod okiem. Po liczeniu do ośmiu Mateusz poprawił jeszcze jednym długim prawym. Ukrainiec „zatańczył”, jednak ustał tę bombę. Potem na wstecznym biegu uciekał i robił to na tyle skutecznie, że przetrwał najtrudniejsze chwile. W piątej rundzie Polak dodał do arsenału skuteczny na tym etapie lewy prosty. Teraz to on dyktował warunki, nadawał tempo oraz ustalał dystans. Na samym finiszu trafił lewym sierpowym, poprawił nieczystym prawym i gdyby nie gong, być może udałoby się to wszystko skończyć. W szóstym starciu nieoczekiwanie Sillakh wrócił do gry, za to w siódmej role się odwróciły i to znów podopieczny trenera Gmitruka był lepszy, lokując na głowie rywala dwa mocne prawe. Dobrze wyglądała również runda ósma, niestety Mateusz zagapił się pół minuty przed końcem, zainkasował krótki prawy sierp i przyklęknął na prawe kolano. Po słabszej minucie dziewiątej rundy, w drugiej części tego odcinka wrocławianin złapał swój rytm i zaczął odrabiać straty. Ostatnie trzy minuty doskonałe – tak jak cały pojedynek. Więcej sił zachował Masternak, bo to on pogonił na finiszu przeciwnika i zaakcentował końcówkę. Sędziowie byli jednomyślni, punktując na korzyść „Mastera” 95:93, 96:92 i 95:93. Brawo.

Maciej Sulęcki (25-0, 10 KO) efektownie rozprawił się z Damianem Ezequielem Bonellim (24-2, 21 KO), odprawiając go w niespełna trzy rundy. Już w pierwszej akcji „Striczu” zranił przeciwnika. Przepuścił jego prawy, skontrował krótkim lewym sierpem, po którym Argentyńczyk „zatańczył”. Ale nie przewrócił się. W drugiej rundzie Polak zaczął wywierać większy pressing i spychać oponenta na liny. Czterdzieści sekund przed końcem powtórka z rozrywki – obszerny prawy rywala przepuszczony i po odchyleniu skontrowany krótkim lewym sierpowym. Tym razem Bonelli musiał już być liczony do ośmiu. I znów dotrwał do przerwy. Nie wyciągał jednak żadnych wniosków, ponieważ w pierwszej akcji trzeciej odsłony Sulęcki złapał go na taką samą, wręcz skopiowaną akcję. Drugi nokdaun. Półtora minuty później Maciek po uniku wystrzelił lewym sierpowym nad opuszczoną prawą przeciwnika, posyłając go na deski po raz trzeci. Ambitny Argentyńczyk powstał raz jeszcze, lecz po dwóch kolejnych bombach naszego rodaka z narożnika rywala poleciał ręcznik na znak poddania. I dobrze, bo od ciężkiego nokautu był już tylko jeden krok.

W ciekawej konfrontacji kategorii junior ciężkiej perspektywiczny Adam Balski (10-0, 8 KO) pokonał przed czasem Łukasza Janika (28-4, 15 KO). Ciekawie było podczas walki, a jeszcze ciekawiej po niej! Od początku uwidoczniła się przewaga szybkości na korzyść podopiecznego Piotra Wilczewskiego. I kiedy dwukrotnie trafił – raz prawym sierpem przy linach, potem lewym sierpem na środku ringu, Janik szybko klinczował. W drugiej rundzie było już trochę spokojniej, choć nadal pod dyktando Adama. Bił teraz więcej prawym na korpus i czekał, starając się wciągnąć Łukasza na mocną kontrę. Na początku trzeciego starcia Janik trafił w akcji prawy na prawy. Za moment znów trafił prawym. Wydawało się, że nabiera wiatru w żagle, lecz pięćdziesiąt sekund przed końcem nadział się w wymianie na lewy sierp na szczękę, po którym padł jak ścięty na matę. Z trudem się podniósł na osiem, lecz pokazał charakter i dotrwał do przerwy. Po niej Adam nacierał i szedł jak po swoje. W kolejnym spięciu w półdystansie mocnym prawym hakiem na korpus znokautował bardziej doświadczonego przeciwnika. – W jaja mi jeb…ł – żalił się potem Janik, ale powtórki pokazały, że cios był na pas, więc dozwolony.

Bardzo trudną przeprawę miała Ewa Brodnicka (14-0, 2 KO). Sprowadzona w zastępstwie Viviane Obenauf (10-3, 5 KO) napędziła jej sporo strachu, a nawet posłała na deski. Ewa zyskała na początku nieznaczną przewagę, przede wszystkim dzięki swojej konsekwencji i podwójnemu lewemu prostemu. Na półmetku niepotrzebnie zaczęła się jednak wdawać w chaotyczne wymiany w półdystansie i od razu wszystko się wyrównało. W ósmej i dziewiątej rundzie Ewa odzyskała właściwy rytm i wydawało się, że dowiezie wygraną do końca, tymczasem minutę przed końcem zainkasowała w półdystansie akcję prawy-lewy sierp, po jakiej zapoznała się z deskami i ringowy Robert Gortat musiał liczyć do ośmiu. Kiedy więc zabrzmiał ostatni gong, obie zawodniczki z napięciem czekały na werdykt. Sędziowie nie byli jednomyślni, ale stosunkiem głosów dwa do jednego wskazali na „Kleo” – 95:94, 94:95 i 96:93.

W konfrontacji dwóch niepokonanych dotąd pięściarzy kategorii junior półśredniej Łukasz Wierzbicki (13-0, 6 KO) pokonał Roberta Tlatlika (20-1, 14 KO). O dziwo Tlatlik nie poszedł pressingiem, czego raczej się spodziewaliśmy. A to była woda na młyn dla Łukasza, który stał szeroko na nogach i po odchyleniu kontrował ładnie niższego przeciwnika. Fajnie wchodził mu również lewy hak pod prawy łokieć, a w krótkich wymianach straszył również prawym sierpem. I nie dość, że miał przewagę warunków fizycznych, to jeszcze optycznie wydawał się szybszy. W drugiej połowie potyczki Tlatlik podkręcił już nieco tempo, próbował spychać Łukasza na liny, lecz nie zrobił mu większej krzywdy. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali jednomyślnie na korzyść podopiecznego Andrzeja Gmitruka – 79:74, 78:74 i 80:72.

Fantastyczny spektakl i wygrana Roberta Talarka (18-12-2, 11 KO) nad Norbertem Dąbrowskim (20-7-1, 8 KO). Już od pierwszej minuty obaj poszli na wojnę. Lewym podbródkiem trafił „Noras”, ale natychmiast rywal odpowiedział swoim prawym podbródkowym. Norbert trafił lewym sierpowym, ale zainkasował prawy. I tak przez trzy minuty. Jeszcze ciekawiej było po przerwie. Talarek zranił przeciwnika prawym hakiem na szczękę. Ruszył do ataku, zyskiwał przewagę, jednak Dąbrowski odgryzł się lewym sierpem na górę, studząc jego zapały. W trzeciej odsłonie nadal trwały wymiany cios za cios, choć akcje Talarka robiły jakby więcej wrażenia na drugiej stronie. I choć to on szedł w górę i powinien teoretycznie być słabszy fizycznie, bił chyba z większą mocą. Dąbrowski świetnie rozpoczął pierwszą połowę czwartej rundy, ale to znów Talarek lepiej finiszował. Powtórka z rozrywki w kolejnych trzech minutach. Początek nieznacznie dla Norberta, lecz w końcówce przeżywał trudne chwile. A po bezpośrednim prawym krzyżowym rywala aż ugięły się pod nim nogi. W szóstym starciu Talarkowi pękł lewy łuk brwiowy. Mocno krwawił, ale szybko opanował kryzys i wrócił do gry. W siódmej rundzie to znów on dyktował warunki, a piętnaście sekund przed końcem długim prawym krzyżowym doprowadził Dąbrowskiego do nokdaunu! Ostatnie trzy minuty świetne jak i cała walka. Po ostatnim gongu wszyscy sędziowie punktowali na korzyść Roberta – 79:72, 77:74 i 79:73.

źródło: bokser.org

42. ME: BRĄZOWY MEDAL DLA MATEUSZA POLSKIEGO. ANGLICY NAJLEPSI W HISTORII

bachkov

Nasz ostatni reprezentant w turnieju, Mateusz Polski (64 kg), wróci z 42. Mistrzostw Europy Seniorów z brązowym medalem. Dzisiaj w pojedynku półfinałowym po ciekawym pojedynku przegrał jednogłośnie na punkty z Hovhannesem Bachkovem (na zdjęciu). 4 z 5 sędziów punktowych zapisało na konto Ormianina wszystkie rundy (30-27), zaś jeden widział przewagę Polaka w jednym ze starć (29-28). Pięściarz z Karlina zrobił wszystko co w swojej mocy, by awansować do finału ale dzisiaj jego rywal (którego pokonał niedawno w Kielcach) był lepszy, bardziej uporządkowany taktycznie i skuteczniejszy.

Zwracam uwagę na doskonały wynik Anglików, najlepszy w historii 90 lat ich startów w Mistrzostwach Europy. W jutrzejszych finałach przed szansą zdobycia złotych medali stanie aż 7 z nich! Jest to wynik znakomity, tym bardziej, że Wyspiarz przylecieli do Charkowa w odmłodzonym składzie. Oprócz nich o złoto powalczy po czterech Rosjan i Ukraińców oraz po jednym pięściarzu z Armenii, Azerbejdżanu, Bułgarii, Irlandii i Niemiec.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Vasiliy Egorov (Rosja) – Evgeniy Karmilchyk (Białoruś) 5-0
Galal Yafai (Anglia) – Samuel Carmona (Hiszpania) 3-2

52 KG
Niall Farrell (Anglia) – Brendan Irvine (Irlandia) 5-0
Daniel Asenov (Bułgaria) – Dmitro Zamotayev (Ukraina) 5-0

56 KG
Peter McGrail (Anglia) – Jose Quiles (Hiszpania) 5-0
Mykola Butsenko (Ukraina) – Kurt Walker (Irlandia) 5-0

60 KG
Yuriy Shestok (Ukraina) – Callum French (Anglia) 3-2
Gabil Mamedov (Rosja) – Pavlo Ishchenko (Izrael) 4-1

64 KG
Luke McCormack (Anglia) – Evaldas Petrauskas (Litwa) 4-1
Hovhannes Bachkov (Armenia) – Mateusz Polski (Polska) 5-0

69 KG
Pat McCormack (Anglia) – Evgen Barabanov (Ukraina) 5-0
Abass Baraou (Niemcy) – Vasili Belous (Mołdawia) 5-0

75 KG
Olexandr Khizhnyak (Ukraina) – Salvatore Cavallaro (Włochy) 5-0
Kamran Shakhsuvarly (Azerbejdżan) – Zoltan Harcsa (Węgry) 4-1

81 KG
Joe Ward (Irlandia) – Valentino Manfredonia (Włochy) 4-1
Muslim Gadzhimagomedov (Rosja) – Damir Plantic (Chorwacja) 5-0

91 KG
Evgeniy Tishchenko (Rosja) – Paul Omba Biongolo (Francja) 5-0
Chevon Clarke (Anglia) – Roy Korving (Holandia) 5-0

+91 KG
Frazer Clarke (Anglia) – Djamili Dine Aboudou (Francja) 4-1
Viktor Vikhrist (Ukraina) – Maxim Babanin (Rosja) 4-1

42. ME: BIJĄ FAWORYTÓW. SOTOMAYOR, OUMIHA, KHAMUKOV POZA PODIUM. MEDALE DLA 19 KRAJÓW

sotomayor

40 pięściarzy z 19 krajów stanie jutro do walki o finały 42. Mistrzostw Europy Seniorów w Boksie. W tym gronie będzie aż 8 zawodników z Anglii, 6 z Ukrainy i 5 z Rosji. Wspomniane kraje zdominowały bowiem turniej w Charkowie, choć nie da się ukryć, że tradycyjnie gospodarzom pomagały ściany a sędziowie patrzyli na nich nieco łaskawszym okiem. Nas cieszy awans do tego elitarnego grona Mateusza Polskiego (64 kg), którego ambicje – po pokonaniu faworyzowanego Lorenzo Sotomayora – sięgają zapewne złotego medalu.

Kto jeszcze przywiezie do domu medale ME? W półfinałach zobaczymy również trzech zawodników z Irlandii, po dwóch z Francji, Hiszpanii i Włoch oraz po jednym z Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Bułgarii, Chorwacji, Holandii, Izraela, Litwy, Mołdawii, Niemiec i Węgier.

Na podium nie zobaczymy dwóch wicemistrzów olimpijskich z Rio de Janeiro (2016). Wczoraj z turnieju odpadł bowiem nie tylko Sotomayor ale i Francuz Sofiane Oumiha (60 kg), pokonany stosunkiem głosów 3-2 przez Ukraińca Yuriya Shestoka. Z zawodnikiem gospodarzy (Olexandrem Khizhnyakiem) przegrał także mistrz Europy Petr Khamukov (Rosja, 75 kg). Najboleśniejszej porażki doznał jednak azerski „puncher”, Abdulkadir Abdullayev (91 kg), którego już w 1. starciu znokautował debiutujący na arenie międzynarodowej Anglik Chevon Clarke.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Vasiliy Egorov (Rosja) – Nazar Kurotchin (Ukraina) 5-0
Evgeniy Karmilchyk (Białoruś) – Muhammet Unlu (Turcja) KO 3
Galal Yafai (Anglia) – Aqeel Ahmed (Szkocja) 5-0
Samuel Carmona (Hiszpania) – Federico Serra (Włochy) 5-0

52 KG
Niall Farrell (Anglia) – Manuel Cappai (Włochy) 5-0
Brendan Irvine (Irlandia) – Gabriel Escobar (Hiszpania) 5-0
Dmitro Zamotayev (Ukraina) – David Alaverdian (Izrael) 4-1
Daniel Asenov (Bułgaria) – Tarik Ibrahim (Niemcy) 5-0

56 KG
Peter McGrail (Anglia) – Ahmed Chaouki El Ahmed (Dania) 5-0
Jose Quiles (Hiszpania) – Stefan Ivanov (Bułgaria) 3-1
Mykola Butsenko (Ukraina) – Lee McGregor (Szkocja) 5-0
Kurt Walker (Irlandia) – Raffaele Di Serio (Włochy) 3-1

60 KG
Yuriy Shestok (Ukraina) – Sofiane Oumiha (Francja) 3-2
Callum French (Anglia) – Enrico Le Cruz (Holandia) 4-1
Pavlo Ishchenko (Izrael) – Otar Eranosyan (Gruzja) 4-1
Gabil Mamedov (Rosja) – Karen Tonakanyan (Armenia) 5-0

64 KG
Luke McCormack (Anglia) – Sean McComb (Irlandia) 3-2
Evaldas Petrauskas (Litwa) – Hadi Srour (Norwegia) 4-1
Hovhannes Bachkov (Armenia) – Richard Kovacs (Węgry) 5-0
Mateusz Polski (Polska) – Lorenzo Sotomayor (Azerbejdżan) 5-0

69 KG
Evgen Barabanov (Ukraina) – Parviz Bagirov (Azerbejdżan) 3-0
Pat McCormack (Anglia) – Sergey Sobylinskiy (Rosja) 5-0
Vasili Belous (Mołdawia) – Damian Kiwior (Polska) 3-2
Abass Baraou (Niemcy) – Vincenzo Mangiacapre (Włochy) 3-2

75 KG
Olexandr Khizhnyak (Ukraina) – Petr Khamukov (Rosja) 5-0
Salvatore Cavallaro (Włochy) – Max van der Pas (Holandia) 5-0
Zoltan Harcsa (Węgry) – Andrej Csemez (Słowacja) 5-0
Kamran Shakhsuvarly (Azerbejdżan) – Silvio Schierle (Niemcy) 4-1

81 KG
Joe Ward (Irlandia) – Sean Lazzerini (Szkocja) 5-0
Valentino Manfredonia (Włochy) – Iago Kiziria (Gruzja) 4-1
Damir Plantic (Chorwacja) – Mikhail Dauhaliavets (Białoruś) 4-1
Muslim Gadzhimagomedov (Rosja) – Thomas Whittaker Hart (Anglia) 5-0

91 KG
Evgeniy Tishchenko (Rosja) – Adam Hamori (Węgry) 5-0
Paul Omba Biongolo (Francja) – Ramazan Muslimov (Ukraina) 3-2
Roy Korving (Holandia) – Vladislav Smyaglikov (Białoruś) 5-0
Chevon Clarke (Anglia) – Abdulkadir Abdullayev (Azerbejdżan) KO 1

+91 KG
Djamili Dine Aboudou (Francja) – Magomedrasul Medzhidov (Azerbejdżan) 3-2
Frazer Clarke (Anglia) – Kem Ljungquist (Dania) 4-1
Maxim Babanin (Rosja) – Aleksei Zavatin (Mołdawia) 5-0
Viktor Vikhrist (Ukraina) – Mihai Nistor (Rumunia) 5-0

42: ME: TEATR JEDNEGO AKTORA. POLSKI ZDEMOLOWAŁ WICEMISTRZA OLIMPIJSKIEGO. WIELKI PECH KIWIORA

polski01

Mimo iż Mateusz Polski (64 kg) ma za sobą niezwykle udany start w 1. Igrzyskach Europejskich w Baku (2015), gdzie zdobył historyczny, pierwszy dla Polski brązowy medal, najprawdopodobniej za największy sukces życiowy uzna udział w 42. Mistrzostwach Europy Seniorów w Charkowie. Nie może być inaczej skoro dzisiaj w ćwierćfinale w koncertowym stylu zdemolował wicemistrza olimpijskiego z Rio de Janeiro (2016) i złotego medalistę ze wspomnianych Igrzysk Europejskich, 32-letniego Lorenzo Sotomayora Collazo.

O przewadze Mateusza najlepiej świadczy punktacja sędziów (trzy razy 30-24, 30-25 i 29-27), a więc bezdyskusyjne zwycięstwo. Po drodze urodzony na Kubie Azer był dwukrotnie liczony (w 1. i 2. starciu) oraz odjęto mu punkt za trzymanie. 24-letni pięściarz z Karlina był nieuchwytny dla wysokiego rywala, który mimo olbrzymiego zasięgu ramion nie mógł go trafić. Oglądając dziś jego balans, luz, pewność siebie oraz niezwykle urozmaicone ataki i skuteczna obronę, można było odnieść wrażenie, że to Mateusz a nie jego rywal uczył się bokserskiego rzemiosła na „Gorącej Wyspie”.

To dobry moment na przypomnienie, że Mateusz Polski od początku swojej kariery pracuje z jednym i samym trenerem, Tomaszem Różańskim, który jest de facto ojcem chrzestnym jego wszystkich sukcesów. Kiedy zdobywał medal w Baku w reprezentacyjnym narożniku stał Zbigniew Raubo, natomiast teraz w tej roli występują Karol Chabros z Wojciechem Konczalskim.

Wracając do pojedynku Mateusza, zastanawiałem się kiedy po raz ostatni nasz pięściarz wygrał z Kubańczykiem (nie ważne, że Sotomayor od kilku lat reprezentuje Azerbejdżan) podczas dużej imprezy rangi mistrzowskiej. Wychodzi na to, że było to 4 sierpnia 1992 roku w Barcelonie w ćwierćfinale olimpijskim. Wówczas to Wojciech Bartnik (81 kg) nieznacznie na punkty (sędziowano na maszynki) pokonał Angela Espinosę. Kiedy wydarzenie to miało miejsce Mateusza nie było jeszcze na świecie! Tym cenniejszy to sukces, dający pozostałym naszym zawodnikom sygnał, że przy odpowiednim podejściu do treningu i pewnym doświadczeniu stać ich na zwycięstwa z najlepszymi na świecie.

Szkoda, że śladem popularnego „Polaczka” nie poszedł Damian Kiwior (69 kg). Sympatyczny tarnowianin zrobił dostatecznie wiele, by awansować do półfinału Mistrzostw Europy. Niestety mimo tego, że dwóch sędziów (ze Szwecji i Francji) dało mu zwycięstwo 29-27 musiał zejść z ringu pokonany, gdyż Turek, Anglik i sędzina z Włoch przy remisie 28-28 wskazali na doświadczonego Mołdawianina, Vasili Belousa. Może gdyby cały pojedynek Damian przeboksował tak, jak drugą rundę, werdykt byłby dla niego korzystniejszy. Swoją drogą zastanawia „fuks” jego rywala, który przy tym obrazie walki i odjętym punkcie za ostrzeżenie zdołał przekonać do siebie 3 z 5 sędziów punktowych…

Tak, więc w turnieju pozostał nam Mateusz Polski, który w półfinale skrzyżuje rękawice z dobrze sobie znanym Ormianinem, Hovhannesem Bachkovem, którego niedawno pokonał w Kielcach w meczu międzypaństwowym. W drugim półfinale zaboksują Anglik Luke McCormack z Litwinem Evaldasem Petrauskasem. Każdy z tej trójki jest w zasięgu „Matiego”.

42. ME: AŻ 9 KWALIFIKACJI DO MŚ DLA ANGLII. DZISIAJ O MEDALE WALCZY DWÓCH POLAKÓW

oumiha

Dzisiaj najlepsi pięściarze 42. Mistrzostw Europy Seniorów staną do walk ćwierćfinałowych. Na ringu w Charkowie zobaczymy w akcji m.in. dwóch Polaków – Mateusza Polskiego (64 kg) i Damiana Kiwiora (69 kg). Dzięki awansowi do turniejowej ósemki obaj Biało-Czerwoni zapewnili sobie start w Mistrzostwach Świata w Hamburgu. Z kwalifikacji do wspomnianych zawodów najlepiej wywiązali się Anglicy, których aż 9 zaboksuje w Niemczech na przełomie sierpnia i września.

Do walki o medale Mistrzostw Świata w Hamburgu stanie 80 Europejczyków. Oprócz wspomnianych 9 Anglików kwalifikacje wywalczyło ośmiu Ukraińców, siedmiu Rosjan, sześciu Włochów, pięciu Azerów, czterech Irlandczyków, po trzech zawodników z Białorusi, Francji, Hiszpanii, Holandii, Niemiec, Szkocji i Węgier, po dwóch z Armenii, Bułgarii, Danii, Gruzji, Izraela, Mołdawii i Polski oraz po jednym z Chorwacji, Litwy, Norwegii, Rumunii, Słowacji i Turcji.

Wśród pięściarzy, których zobaczymy na ringu w Hamburgu zabraknie brązowego medalisty olimpijskiego i aktualnego jeszcze mistrza Europy Vitaliya Dunaytseva (64 kg), który przegrał wczoraj z wysokim Irlandczykiem Seanem McCombem oraz trzech wicemistrzów Starego kontynentu sprzed 2 lat – Pavla Kostromina (Białoruś, 69 kg), Petera Mullenberga (Holandia, 81 kg) oraz Igora Jakubowskiego (91 kg).

Dzisiaj w Charkowie zobaczymy w ringu naszych dwóch turniejowych „jedynaków”. Mateusz Polski zmierzy się z Lorenzo Sotomayorem (Azerbejdżan), zaś Damian Kiwior (69 kg) z Vasilim Belousem (Mołdawia).

LISTA ZAWODNIKÓW Z EUROPY, KTÓRZY ZAKWALIFIKOWALI SIĘ DO MISTRZOSTW ŚWIATA W HAMBURGU (2017)

49 KG
Vasili Egorov (Rosja, ur. 1993)
Nazar Kurotchin (Ukraina, 1993)
Muhammet Unlu (Turcja, 1995)
Evgeniy Karmilchyk (Białoruś, 1998)
Galal Yafai (Anglia, 1992)
Aqeel Ahmed (Szkocja, 1992)
Federico Serra (Włochy, 1994)
Samuel Carmona (Hiszpania, 1996)

52 KG
Manuel Cappai (Włochy, 1992)
Niall Farrell (Anglia, 1997)
Gabriel Escobar (Hiszpania, 1996)
Brendan Irvine (Irlandia, 1996)
Dmitro Zamotayev (Ukraina, 1995)
David Alaverdian (Izrael, 1993)
Tarik Ibrahim (Niemcy, 1996)
Daniel Asenov (Bułgaria, 1997)

56 KG
Peter McGrail (Anglia, 1996)
Ahmed Chaouki El Ahmed (Dania, 1998)
Jose Quiles (Hiszpania, 1997)
Stefan Ivanov (Bułgaria, 1992)
Lee McGregor (Szkocja, 1996)
Mykola Butsenko (Ukraina, 1991)
Raffaele Di Serio (Włochy, 1997)
Kurt Walker (Irlandia, 1995)

60 KG
Sofiane Oumiha (Francja, 1994)
Yuriy Shestok (Ukraina, 1993)
Callum French (Anglia, 1995)
Enrico Le Cruz (Holandia, 1993)
Otar Eranosyan (Gruzja, 1993)
Pavlo Ishchenko (Izrael, 1992)
Gabil Mamedov (Rosja, 1994)
Karen Tonakanyan (Armenia, 1992)

64 KG
Sean McComb (Irlandia, 1992)
Luke McCormack (Anglia, 1995)
Hadi Srour (Norwegia, 1995)
Evaldas Petrauskas (Litwa, 1992)
Hovhannes Bachkov (Armenia, 1992)
Richard Kovacs (Węgry, 1997)
Mateusz Polski (Polska, 1993)
Lorenzo Sotomayor (Azerbejdżan, 1985)

69 KG
Parviz Bagirov (Azerbejdżan, 1994)
Evgen Barabanov (Ukraina, 1993)
Pat McCormack (Anglia, 1995)
Sergey Sobylinskiy (Rosja, 1994)
Vasili Belous (Mołdawia, 1988)
Damian Kiwior (Polska, 1993)
Abbas Baraou (Niemcy, 1994)
Vincenzo Mangiacapre (Włochy, 1989)

75 KG
Petr Khamukov (Rosja, 1991)
Olexandr Khizhnyak (Ukraina, 1995)
Max van der Pas (Holandia, 1993)
Salvatore Cavallaro (Włochy, 1995)
Zoltan Harcsa (Węgry, 1992)
Andrej Csemez (Słowacja, 1998)
Silvio Schierle (Niemcy, 1997)
Kamran Shakhsuvarly (Azerbejdżan, 1992)

81 KG
Joe Ward (Irlandia, 1993)
Sean Lazzerini (Szkocja, 1997)
Iago Kiziria (Gruzja, 1991)
Valentino Manfredonia (Włochy, 1989)
Mikhail Dauhaliavets (Białoruś, 1990)
Damir Plantic (Chorwacja, 1989)
Thomas Whittaker Hart (Anglia, 1995)
Muslim Gadzhimagomedov (Rosja, 1997)

91 KG
Evgeniy Tishchenko (Rosja, 1991)
Adam Hamori (Węgry, 1995)
Ramazan Muslimov (Ukraina, 1995)
Paul Omba Biongolo (Francja, 1995)
Roy Korving (Holandia, 1995)
Vladislav Smyaglikov (Białoruś, 1993)
Chevon Clarke (Anglia, 1990)
Abdulkadir Abdullayev (Azerbejdżan, 1988)

+91 KG
Magomedrasul Medzhidov (Azerbejdżan, 1986)
Djamili Dine Aboudou (Francja, 1996)
Kem Ljungquist (Dania, 1990)
Frazer Clarke (Anglia, 1991)
Maxim Babanin (Rosja, 1988)
Aleksei Zavatin (Mołdawia, 1987)
Viktor Vikhrist (Ukraina, 1992)
Mihai Nistor (Rumunia, 1990)

Opracował: Jarosław Drozd

AŻ 8 ZŁOTYCH MEDALI DLA KUBY W MISTRZOSTWACH PANAMERYKAŃSKICH. ZNAMY UCZESTNIKÓW MŚ

lacruz1

Pisaliśmy o tym, że Uzbekistan zdominował Mistrzostwa Azji, zdobywając na ringu w Taszkiencie aż 9 złotych medali. Niemal taką samą dominację na kontynentach amerykańskich potwierdzili Kubańczycy. Wczoraj w Tegucigalpie (Honduras) zakończyły się Mistrzostwa Panamerykańskie, które oprócz medalistów wyłoniły także 60 uczestników Mistrzostw Świata w Hamburgu.

Do Niemiec pojadą zatem pięściarze z 16 krajów. Oprócz 10 Kubańczyków zobaczymy tam zawodników z Kolumbii (7), USA (6), Brazylii i Meksyku (po 5), Dominikany, Portoryko i Wenezueli (po 4), Argentyny, Kostaryki oraz Ekwadoru (po 3), Gwatemali (2) oraz Barbadosu, Kanady, Nikaragui i Trynidadu i Tobago (po 1).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG Yubergen Martinez (Kolumbia) – Yoahnys Argilago (Kuba) 5-0
52 KG Yosvany Veitia (Kuba) – Ceiber Avila (Kolumbia) 5-0
56 KG Leonel de los Santos (Dominikana) – Javier Ibanez (Kuba) WO.
60 KG Lazaro Alvarez (Kuba) – Delante Johnson (USA) 4-1
64 KG Andy Cruz (Kuba) – Elvis Rodriguez (Dominikana) 5-0
69 KG Rosniel Iglesias (Kuba) – Quinton Randall (USA) 5-0
75 KG Arlen Lopez (Kuba) – Jorge Luis Vivas (Kolumbia) 5-0
81 KG Julio Cesar de la Cruz (Kuba) – Carlos Mina (Ekwador) 5-0
91 KG Erislandy Savon (Kuba) – Yamil Peralta (Argentyna) 3-2
+91KG Jose Larduet (Kuba) – Cristhian Salcedo (Kolumbia) 5-0

LISTA ZAWODNIKÓW Z OBU AMERYK, KTÓRZY ZAKWALIFIKOWALI SIĘ DO MISTRZOSTW ŚWIATA W HAMBURGU (2017)

49 KG
Yubergen Martinez (Kolumbia)
Yoahnys Argilago (Kuba)
Oscar Collazo (Portoryko)
Carlos Quipo (Ekwador)
Michael Tello (Gwatemala)
Robinson Rodriguez (Kostaryka)

52 KG
Yosvany Veitia (Kuba)
Ceiber Avila (Kolumbia)
Franklin Gonzalez (Wenezuela)
David Jimenez (Kostaryka)
Yankiel Rivera (Portoryko)
Jabali Breedy (Barbados)

56 KG
Leonel de los Santos (Dominikana)
Javier Ibanez (Kuba)
Cristofer Flores (Meksyk)
Duke Ragan (USA)
Alberto Melian (Argentyna)
Angel Jarquin (Nikaragua)

60 KG
Lazaro Alvarez (Kuba)
Delante Johnson (USA)
Alberto Mora (Meksyk)
Luis Cabrera (Wenezuela)
Alexis Miguel Cruz (Dominikana)
Wanderson Oliveira (Brazylia)

64 KG
Andy Cruz (Kuba)
Elvis Rodriguez (Dominikana)
Freudis Rojas (USA)
Artur Biarslanov (Kanada)
Jhon Gutierrez (Kolumbia)
Joedison Teixeira (Brazylia)

69 KG
Rosniel Iglesias (Kuba)
Quinton Randall (USA)
Bryan Polaco (Portoryko)
Juan Ramon Solano (Dominikana)
Jonathan Soares (Brazylia)
Gabriel Maestre (Wenezuela)

75 KG
Arlen Lopez (Kuba)
Jorge Luis Vivas (Kolumbia)
Lester Martinez (Gwatemala)
Hector Aguirre (Meksyk)
Troy Isley (USA)
Luis Rodriguez (Portoryko)

81 KG
Julio Cesar de la Cruz (Kuba)
Carlos Mina (Ekwador)
Jeison Monroy (Kolumbia)
Michel Borges (Brazylia)
Albert Ramirez (Wenezuela)
Rogelio Romero (Meksyk)

91 KG
Erislandy Savon (Kuba)
Yamil Peralta (Argentyna)
Deivis Julio (Kolumbia)
Julio Castillo (Ekwador)
Anthony Solano (Kostaryka)
Juan Nogueira (Brazylia)

+91kg     
Jose Larduet (Kuba)
Cristhian Salcedo (Kolumbia)
Solomon Nkosi (USA)
Nigel Paul (Trynidad i Tobago)
German Heredia (Meksyk)
Luis Maximiliano Calderon (Argentyna)

Opracował: Jarosław Drozd

42. ME: DAMIAN KIWIOR TYLKO O KROK OD MEDALU I Z KWALIFIKACJĄ NA MŚ W HAMBURGU

kiwior_damian01

Za nami II seria walk 1/8 finału 42. Mistrzostw Europy Seniorów, w której zobaczyliśmy dwóch reprezentantów Polski. Najpierw Maciej Jóźwik (52 kg) po twardym boju nie sprostał mistrzowi Izraela, Davidowi Alaverdianowi. Nastroje poprawił nam efektowny i skuteczny Damian Kiwior (69 kg), który wyraźnie pokonał mistrza Rumunii, Mariana Pitę. Dzięki temu zwycięstwu awansował do ćwierćfinału, w którym zaboksuje z Mołdawianinem Vasilim Belousem i jednocześnie zapewnił sobie prawo startu w Mistrzostwach Świata w Hamburgu.

Charków jest zatem szczęśliwy dla jednego z najzdolniejszych i …najskromniejszych polskich pięściarzy, który w ostatnim czasie nie tylko walczył z rywalami ale i kontuzjami. Wszystko wskazuje na to, że nareszcie Damian ma wszystkie atuty w swoich pięściach, a styl,  w jakim boksuje na Mistrzostwach Europy jest tyle efektowny, co i efektywny. Marian Pita boksował w swoim stylu, z kontry ale był bezradny wobec zróżnicowanych akcji ofensywnych Polaka. Kiwior był w ringu zawodnikiem dojrzalszym i skuteczniejszym, co dostrzegli wszyscy sędziowie punktując dla niego odpowiednio 29-28, 30-27, 29-27, 30-26 i 29-28.

Maciej Jóźwik (52 kg) ponownie stanął oko w oko z mistrzem Izraela, Davidem Alaverdianem i mimo iż zaboksował o klasę lepiej niż w finale MTB. im. Feliksa Stamma, również zszedł z ringu pokonany. Właściwie to trudno było mu cokolwiek zarzucić, bo styl, jaki zaprezentował jest potwierdzeniem, że Polak z turnieju na turniej staje się zawodnikiem dojrzalszym i skuteczniejszym. Trzem z piątki sędziów bardziej do gustu przypadł jednak ofensywny boks ruchliwego i bitnego, a przy tym uporządkowanego technicznie Izraelczyka. Wszyscy oni zgodnie punktowali dla niego każdą rundę pojedynku (trzy razy 30-27). Inna optykę mieli Anglik i Niemiec, dając Maciejowi przewagę w 2 rundach (29-28). Tak, więc do trzech razy sztuka? Szkoda, że nie na Mistrzostwach Świata w Hamburgu.

42. ME: MATEUSZ POLSKI POWALCZY O MEDAL I WYSTARTUJE W MISTRZOSTWACH ŚWIATA

polski2016

W I serii dzisiejszych walk 1/8 finału 42. Mistrzostw Europy Seniorów w boksie, mistrz Polski, Mateusz Polski (64 kg) przerwał złą passę 6 kolejnych porażek Biało-Czerwonych, pokonując na punkty (4-1) niespełna 21-letniego brązowego medalistę mistrzostw Niemiec, Wladislawa Baryshnika. Dzięki temu zagwarantował sobie prawo startu w Mistrzostwach Świata w Hamburgu (przełom sierpnia i września br.) i walkę o medal ME z wicemistrzem olimpijskim z Rio de Janeiro (2016), naturalizowanym w Azerbejdżanie Kubańczykiem, Lorenzo Sotomayorem Collazo.

Początkowo pojedynek wcale nie układał się po myśli Mateusza. Rywal dobrze operował ciosami prostymi i wzorowo poruszał się po ringu. Co więcej ośmielony powodzeniem pierwszych akcji rozluźnił się bijąc także kombinacje ciosów góra-dół. Pięściarz z Karlina rozkręcał się powoli, zaskakując ringowym spokojem, jak gdyby chcąc dobrze rozłożyć siły na 3 rundy trudnej walki. Przejął inicjatywę od połowy 2. starcia i do samego końca walki był skuteczniejszy od coraz bardziej zmęczonego rywala. Mimo iż w boksie Mateusza tym razem zabrakło brawurowych serii ciosów i mnogości akcji ofensywnych, jego boks przypadł do gustu sędziom z Mołdawii, Rosji, Szwecji i Białorusi, którzy punktowali dla niego solidarnie po 29-28. Odwrotnie walkę oceniła sędzina z Irlandii, dając przewagę młodemu Niemcowi 29-28.

Wcześniej kibicowaliśmy Jakubowi Słomińskiemu (49 kg), który po dość interesującej 1. rundzie w kolejnych odsłonach pozwalał się trafiać szybszemu rywalowi. 23-letni mistrz Włoch, Federico Serra, chcący pierwotnie zdominować w ofensywie Polaka dość chaotycznymi atakami, wobec niezłej postawy Jakuba otrzymał od swoich trenerów polecenie zmiany taktyki, na walkę dystansową, z wykorzystaniem szybkości, refleksu i dobrej pracy nóg. Polak ambitnie gonił za nim do końca walki ale ze zmęczenia coraz częściej opuszczał ręce, prowokując ciosy szybszego rywala. Był liczony w 2. (raczej niesłusznie) i 3. starciu, dzięki czemu przegrał wyraźnie punkty (trzy razy 27-30, 26-30 i 28-29).

Serię walk zamykała rywalizacja, w której zmierzyli się Aleksander Stawirej (+91 kg) i zwycięzca turnieju przedolimpijskiego z Rio de Janeiro (2016), 26-letni Fraser Clarke. Mimo iż zwycięsko wyszedł z niej Anglik, mieliśmy powody do satysfakcji, gdyż najmłodszy pięściarz naszej ekipy miejscami boksował z rywalem jak równy z równym, wyraźnie zaskakując doświadczonego Clarke`a. Wyspiarz musiał postawić na szali wszystkie swoje umiejętności i wylać sporo potu, by przekonać do siebie sędziów. Wpływ na werdykt miał także knockdown w ostatniej sekundzie walki (!), którym turecki arbiter „przypieczętował” zwycięstwo Anglika 5-0 (30-27, 30-27, 30-26, 29-28, 29-27).

42. ME: BEZ ZWYCIĘSTW W CHARKOWIE W TRZECIM DNIU TURNIEJU

Adrian Kowal_charkow

Trzeci dzień zmagań w 42. Mistrzostwach Europy Seniorów w boksie nie przyniósł nam niestety żadnego zwycięstwa. Na ringu w Charkowie wystąpiło trzech podopiecznych trenerów Karola Chabrosa i Wojciecha Konczalskiego, ale zarówno Adrian Kowal (60 kg), Bartosz Gołębiewski (75 kg), jak i Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) pożegnali się z turniejem w 1/16 finału. Żal tych porażek, tym bardziej, że Adrian i Bartosz przegrali stosunkiem sędziowskich głosów 2-3.

Adrian Kowal skrzyżował rękawice z dobrze sobie znanym urodzonym na Kaukazie Finem Aslanem Khatajevem, z którym po bardzo ciężkim pojedynku wygrał w półfinale tegorocznego MTB. im. Feliksa Stamma. I tym razem obaj zawodnicy pokazali emocjonujący boks, w którym skuteczniejszy zdaniem sędziów był leworęczny 19-latek z Finlandii. Przewagę ambitnego Polaka widzieli sędziowie z Rosji i Walii 29-28, lecz odmiennego zdania byli sędzina z Włoch (28-29) oraz punktowi z Bułgarii i Irlandii (27-30).

Wielka szkoda szansy, jaka stała przed Arkadiuszem Szwedowiczem, który dzisiaj rywalizował z wysokim mańkutem z Hiszpanii, Alejandro Camacho. Mistrz Polski zaboksował na wskroś ofensywnie i odważnie, zapominając jednak przy tym o defensywie, co dość skrupulatnie wykorzystywał długoręki rywal. Po jednej z jego kontr na 30 sekund przed zakończeniem 2. starcia Polak był liczony i mimo ambitnej walki do końcowego gongu w 3. rundzie nie zdołał przekonać do siebie sędziów, którzy jednogłośnie opowiedzieli się za 24-letnim wicemistrzem Hiszpanii (29-28, 29-28, 29-28, 29-28, 30-27).

Wiele serca w swój dzisiejszy pojedynek włożył Bartosz Gołębiewski, który w naszej ocenie był aktywniejszy i skuteczniejszy w ringu od dość jednowymiarowego Irlandczyka Emmetta Brennana. Niestety zdaniem sędziów na awans do 1/8 finalu bardziej zapracował zawodnik z Zielonej Wyspy, grzebiąc marzenia Polaka o walce z brązowym medalistą olimpijskim, Kamranem Shakhsuvarly. Dodajmy, że zwycięstwo Bartosza widzieli sędziowie z Niemiec i Australii (po 29-28) ale odwrotny werdykt na swoich kartach zapisali ich koledzy z Maroka, Rosji i Kazachstanu (wszyscy po 28-29).

Jutro na ringu w Charkowie zobaczymy wszystkich pięciu pozostałych w turnieju Biało-Czerwonych. Jakub Słomiński (49 kg) zaboksuje z mistrzem Włoch Federico Serrą, Maciej Jóźwik (52 kg) stanie oko w oko z dobrze sobie znanym mistrzem Izraela Davidem Alaverdianem, Mateusz Polski (64 kg) zmierzy się z brązowym medalistą mistrzostw Niemiec Wladislawem Baryshnikiem, Damian Kiwior (69 kg) z aktualnym mistrzem Rumunii Marianem Pitą oraz Aleksander Stawirej (+91 kg) z Anglikiem Fraserem Clarke`em. Stawką każdej z tych walk będzie kwalifikacja do Mistrzostw Świata w Hamburgu.

ZMARŁ MISTRZ I WICEMISTRZ OLIMPIJSKI JÓZEF GRUDZIEŃ

grudzien

Z roku na rok topnieje zastęp słynnych bokserskich czempionów, którzy przed laty królowali na światowych ringach, rozsławiając Polskę podczas Igrzysk olimpijskich, Mistrzostw Świata i Europy. Dzisiaj w wieku 78 lat zmarł kolejny z wielkich wychowanków trenera Feliksa Stamma, mistrz olimpijski wagi lekkiej z Tokio (1964) i srebrny medalista olimpijski z Meksyku (1968), Józef Grudzień.

Józef Grudzień (ur. 1 kwietnia 1939 w Piasku Wielkim) boksował w barwach Pafawagu Wrocław i Legii Warszawa, zdobywając w latach 1965, 1967 i 1968 tytuły mistrza Polski. W 1965 r. został w Berlinie wicemistrzem Europy a w 1967 r. w Rzymie stanął na najwyższym podium Mistrzostw Starego Kontynentu. W swojej 13-letniej karierze ringowej stoczył 253 pojedynki z czego 216 wygrał, 10 zremisował i 27 przegrał.

Po zakończeniu kariery był trenerem boksu, konstruktor w  Biurze Głównego Technologa PZO w Warszawie, wiceprezesem PZB, działaczem PKOl. Był również laureatem prestiżowej Nagrody im. Aleksandra Rekszy (1991), odznaczony Krzyżami Kawalerskim i Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (1998).

Cześć Jego Pamięci!

42. ME: KIWIOR BLISKO KWALIFIKACJI DO MŚ. PORAŻKI IWANOWA ORAZ JAKUBOWSKIEGO

kiwior_wsb

W drugim dniu rozgrywanych w Charkowie 42. Mistrzostw Europy Seniorów w Boksie zobaczyliśmy w ringu trzech Biało-Czerwonych - Jarosław Iwanowa (56 kg), Damiana Kiwiora (69 kg) oraz Igora Jakubowskiego (91 kg). Zwycięsko ze swojej próby wyszedł niestety tylko ten drugi i w poniedziałek (19 czerwca) w pojedynku o awans do ćwierćfinału skrzyżuje rękawice z Rumunem Marianem Pitą.

Damian Kiwior po ciekawym pojedynku, w którym pewnie i efektownie nad przeciwnikiem, pokonał 24-letniego czterokrotnego mistrza Estonii Andreia Hartsenko. Mimo iż Polak wygrał wszystkie starcia jeden z sędziów (Bengt Andersson ze Szwecji) widział przewagę jego rywala 29-28. Na szczęście innego zdania byli sędziowie z Anglii, Francji i Białorusi punktując 30-27 dla tarnowianina oraz Mołdawianin, który widział przewagę Polaka w 2 z 3 rund (29-28).

Niestety mniej szczęścia mieli Jarosław Iwanow oraz Igor Jakubowski. Pierwszy z nich, mimo ambitnej postawy, nie sprostał dwukrotnemu mistrzowi Francji, Jordanowi Rodriguezowi. Sędziowie byli zgodni punktując jednogłośnie na rzecz zwycięzcy tegorocznego MTB. im. Feliksa Stamma (30-26, 30-26, 30-27, 29-27 i 29-28). Z kolei drugi po dobrej pierwszej rundzie, w drugim starciu dał się dwukrotnie zaskoczyć (drugie liczenie było dość problematyczne, bo po pchnięciu Polaka na deski) faworytowi gospodarzy, mistrzowi Ukrainy Ramazanowi Muslimovowi. Mimo ambitnej postawy Polaka w 3. starciu, po walce sędziowie wyżej ocenili dzisiejszą postawę boksera z Charkowa, brązowego medalisty Mistrzostw Europy do lat 22. Ostatecznie Muslimov wygrał 4-0 (30-26, 30-26, 29-27, 29-27 i 28-28).

Jutro na ringu w Charkowie zobaczymy trzech Biało-Czerwonych. Adrian Kowal (60 kg) zmierzy się z 19-letnim Finem Arslanem Khatajevem, Bartosz Gołębiewski (75 kg) z 26-letnim Irlandczykiem Emmetem Brennanem i Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) z 24-letnim Hiszpanem Alejandro Camacho.

42. ME: ZWYCIĘSTWO ALEKSANDRA STAWIREJA W PIERWSZYM DNIU ZMAGAŃ

eubc_2017_landing_promo

Najmłodszy reprezentant Polski, niespełna 21-letni Aleksander Stawirej (+91 kg), udanie rozpoczął swój start w 42. Mistrzostwach Europy Seniorów w Boksie. Dzisiaj w pojedynku 1/16 finału pokonał jednogłośnie na punkty (5-0) 20-letniego dwukrotnego mistrza Łotwy Evandersa Servutsa i 19 czerwca (w poniedziałek) w walce o ćwierćfinał skrzyżuje rękawice z 26-letnim Anglikiem Fraserem Clarke`em. Ewentualne zwycięstwo da mu kwalifikację do Mistrzostw Świata, które odbędą się na przełomie sierpnia i września w Hamburgu.

Jeśli chodzi o punktację dzisiejszej walki, to dwaj sędziowie (z Kuby i Filipin) zapisali na konto Polaka wszystkie rundy (30-27), zaś trzej pozostali (z Francji, Mołdawii i Turcji) widzieli przewagę Aleksandra w 2 z 3 starć (po 29-28).

Dodajmy, że kolejny rywal kaliszanina, Fraser Clarke, to jeden z najbardziej doświadczonych zawodników w angielskiej drużynie. Mierzącego 195 cm zawodnika, rozstawionego w ME z numerem 4, mogliśmy m.in. oglądać w meczach ligi WSB, w barwach British Lionhearts. W 2013 roku awansował do finału MTB im. Feliksa Stamma, gdzie pokonał go Sergey Verveyko a rok później zdobył złoty medal Mistrzostw Unii Europejskiej w Sofii. Na ringu w Bułgarii wygrał m.in. z późniejszym mistrzem olimpijskim Tony`m Yoką i Włochem Guido Vianello.

Jutro na ringu w Charkowie zobaczymy trzech Biało-Czerwonych. Jarosław Iwanow (56 kg) stanie oko w oko z 21-letnim dwukrotnym mistrzem Francji Jordanem Rodriguezem, Damian Kiwior (69 kg) zmierzy się z 24-letnim czterokrotnym mistrzem Estonii Andreiem Hartsenko, zaś Igor Jakubowski (91 kg) stoczy pojedynek z 22-letnim Ukraińcem Ramazanem Muslimovem, aktualnym brązowym medalistą Mistrzostw Europy do lat 22 i mistrzem swojego kraju.

42. ME: ZNAMY WYNIKI LOSOWANIA. TRZECH POLAKÓW O KROK OD KWALIFIKACJI DO MŚ

eubc_2017_landing_promo

Za nami losowanie 42. Mistrzostw Europy Seniorów w Boksie. Ostatecznie do Charkowa dojechało 234 pięściarzy z 39 krajów, w tym 10-osobowa reprezentacja Polski, prowadzona przez trenerów Karola Chabrosa i Wojciecha Konczalskiego. Trzech Polaków (Jakuba Słomińskiego, Macieja Jóźwika i Mateusza Polskiego) od kwalifikacji do Mistrzostw Świata w Hamburgu dzieli zaledwie jedno zwycięstwo a od strefy medalowej dwa triumfy. Pozostali będą musieli na to zapracować walcząc o jeden pojedynek więcej. Jak losowali Polacy?

Jakub Słomiński (49 kg) 19 czerwca w 1/8 finału zaboksuje z 23-letnim mistrzem Włoch (2015-2016) Federico Serrą i w razie zwycięstwa w walce o medal będzie rywalizował z Bułgarem Tinko Banabakovem lub Samuelem Carmoną z Hiszpanii.

Maciej Jóźwik (52 kg) 19 czerwca w 1/8 finału stanie oko w oko z dobrze sobie znanym 24-letnim mistrzem Izraela (2014-2016) Davidem Alaverdianem. Jeśli zrewanżuje się rywalowi za porażkę w finale MTB im. Feliksa Stamma, kolejnym jego przeciwnikiem będzie Ukrainiec Dmitro Zamotayev lub Mołdawianin Daniel Platonovschi.

Jarosław Iwanow (56 kg) 17 czerwca w 1/16 finału powalczy z pochodzącym z Reunionu 21-letnim mistrzem Francji (2016-2017) Jordanem Rodriguezem, z którym przegrał podczas MTB. im. Feliksa Stamma. W razie zwycięstwa stanie do walki z Bułgarem Stefanem Ivanovem o ćwierćfinał ME.

Adrian Kowal (60 kg) 18 czerwca w 1/16 finału zmierzy się z 19-letnim Finem Arslanem Khatajevem, z którym stoczył ciężki ale zwycięski pojedynek podczas MTB. im. Feliksa Stamma. Jeśli pokona tę przeszkodę, zaboksuje z Anglikiem Calumem Frenchem.

Mateusz Polski (64 kg) 19 czerwca w 1/8 finału zmierzy się ze zwycięzcą pojedynku Wladislaw Baryshnik (Niemcy) vs Lasha Guruli (Gruzja). Obaj pięściarze wydają się w zasięgu mistrza Polski, więc liczymy, że brązowy medalista Igrzysk Europejskich z Baku (2015) awansuje do ćwierćfinału.

Damian Kiwior (69 kg) 17 czerwca w 1/16 finału stanie do rywalizacji z 24-letnim mistrzem Estonii (z lat 2011, 2013, 2015 i 2017) Andreiem Hartsenko. Jeśli pięściarz z Tarnowa wygra, to w walce o ćwierćfinał zmierzy się z Gruzinem Zaalem Kvachatadze lub Rumunem Marianem Pitą.

Bartosz Gołębiewski (75 kg) 18 czerwca w 1/16 finału będzie walczył z 26-letnim tegorocznym mistrzem Irlandii, Emmetem Brennanem. Jeżeli okaże się od niego lepszy, to w kolejnym pojedynku zmierzy się z brązowym medalista olimpijskim Kamranem Shakhsuvarly.

Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) 18 czerwca w 1/16 finału zaboksuje z 24-letnim Hiszpanem Alejandro Camacho (ubiegłoroczny mistrz swojego kraju, mańkut) i w razie zwycięstwa o ćwierćfinał zawalczy z Rumunem Bogdanem Juratonim lub Szkotem Seanem Lazzerinim.

Igor Jakubowski (91 kg) 17 czerwca w 1/16 finału stanie oko w oko z 22-letnim Ukraińcem Ramazanem Muslimovem, aktualnym brązowym medalistą Mistrzostw Europy do lat 22 i młodzieżowym wicemistrzem Europy (2013). W razie zwycięstwa w walce o ćwierćfinał powalczy z Irlandczykiem Darrenem O`Neill.

Aleksander Stawirej (+91 kg) 16 czerwca w 1/16 finału zmierzy się z 20-letnim mistrzem Łotwy (2015-2016), Evandersem Servutsem i jeżeli z nim wygra, to w kolejnym pojedynku zaboksuje z Anglikiem Frazerem Clarke`em.

Opracował: Jarosław Drozd

42. ME: ZAPOWIADA SIĘ WIELKI TURNIEJ. NA STARCIE MEDALIŚCI WIELKICH IMPREZ I 37 OLIMPIJCZYKÓW

tiszczenko1

Losowanie 42. Mistrzostw Europy Seniorów (Elite) w Boksie dopiero jutro w południe, ale my zapraszamy już teraz do analizy szans naszych pięściarzy na sukces w Charkowie. Jak wiadomo tegoroczne Mistrzostwa Starego Kontynentu to zarazem turniej kwalifikacyjny do Mistrzostw Świata w Hamburgu, który będzie promował aż 80 pięściarzy (po 8 z każdej kategorii wagowej) z Europy do startu w światowym czempionacie. Kto wystąpi na ringu w Charkowie? Udało nam się ustalić nazwiska 200 z anonsowanych 270 pięściarzy z 39 krajów, którzy staną do walki o medale i kwalifikacje.

Pisaliśmy w tygodniu o tym, że na Ukrainę wybrali się mistrz olimpijski Rosjanin Evgeniy Tishchenko (91 kg), wicemistrzowie Francuz Sofiane Oumiha (60 kg) i Azer Lorenzo Sotomayor (64 kg) oraz brązowi medaliści IO w Rio de Janeiro – Rosjanin Vitaliy Dunaytsev (64 kg) i Azer Kamran Shakhsuvarly (75 kg). Oprócz nich w ringowe szranki stanie 32 innych ubiegłorocznych olimpijczyków, w tym nasz faworyt, Igor Jakubowski (91 kg), który jako jedyny z Polaków ma szansę na to, by być rozstawionym.

Pisząc o gwiazdach turnieju nie można także zapomnieć o brązowych medalistach olimpijskich z Londynu (2012) Litwinie Evaldasie Petrauskasie (64 kg) i Włochu Vincenzo Mangiacapre (69 kg) oraz najbardziej chyba doświadczonym z całej stawki Mołdawianinie Veaceslavie Gojanie (56 kg), który zdobył brąz podczas Igrzysk Olimpijskich w Pekinie (2008).

Złotych medali z 2015 roku bronić będzie 6 pięściarzy: Vasiliy Egorov (Rosja, 49 kg), Daniel Asenov (Bułgaria, 52 kg), Vitaliy Dunaytsev (Rosja, 64 kg), Petr Khamukov (Rosja, 75 kg), Joe Ward (Irlandia, 81 kg) i wspomniany Tishchenko. Do Charkowa przyjechało także 5 wicemistrzów Europy: Otar Eranosyan (Gruzja, 60 kg), Pat McCormack (Anglia, tym razem 69 kg), Pavel Kostromin (Białoruś, 69 kg), Peter Mullenberg (Holandia, 81 kg), nasz Igor Jakubowski oraz 9 brązowych medalistów z Samokova.

Jeśli dodamy do tego grona 5 złotych medalistów Igrzysk Europejskich (2015) – Elvina Mamishzade (Azerbejdżan, 52 kg), Bakhtovara Nazirova (Rosja, 56 kg), Sotomayora, Parviz Bagirova (Azerbejdżan, 69 kg) i Abdulkadira Abdullayeva (Azerbejdżan, 91 kg) oraz 5 srebrnych medalistów z Baku: Brendana Irvine (Irlandia, tym razem 52 kg), Dmitriya Asanova (Białoruś, 56 kg), Oumiha, Mangiacapre i Valentino Manfredonię (Włochy, 81 kg) okaże się, że czeka nas niezwykle emocjonujący turniej.

Mimo trudnego zadania z optymizmem czekamy na jutrzejsze losowanie. Nasi pięściarze pokazali już w tym roku, że potrafią boksować na europejskim poziomie a jeśli dopisze im nieco szczęścia podczas układania drabinek, to stać ich nie tylko na kwalifikacje ale i medale.  

LISTA STARTOWA 42. ME SENIORÓW W BOKSIE [CHARKÓW 2017]

49 KG
Jakub Słomiński
Gal Yafai (Anglia)
Artur Hovhannisyan (Armenia)
Masud Yusifzade (Azerbejdżan)
Evgeniy Karmilchyk (Białoruś)
Tinko Banabakov (Bułgaria)
Nodari Darbaidze (Gruzja)
Samuel Carmona (Hiszpania)
Vasiliy Egorov (Rosja)
Muhammet Ünlü (Turcja)
Nazar Kurotchin (Ukraina)
Gabor Virban (Węgry)
Federico Serra (Włochy)

52 KG
Maciej Jóźwik
Niall Farrell (Anglia)
Narek Abgaryan (Armenia)
Elvin Mamishzade (Azerbejdżan)
Sergey Loban (Białoruś)
Daniel Asenov (Bułgaria)
Gabriel Escobar (Hiszpania)
Brendan Irvine (Irlandia)
Marius Vyšniauskas (Litwa)
Daniil Platonovschi (Mołdawia)
Tarik Ibrahim (Niemcy)
Tamir Galanov (Rosja)
Batuhan Çiftçi (Turcja)
Dmitro Zamotayev (Ukraina)
Istvan Szaka (Węgry)
Manuel Cappai (Włochy)

56 KG
Jarosław Iwanow
Krenar Zeneli (Albania)
Peter McGrail (Anglia)
Tayfur Aliyev (Azerbejdżan)
Dmitriy Asanov (Białoruś)
Stefan Ivanov (Bułgaria)
Jordan Rodriguez (Francja)
Severiane Chiladze (Gruzja)
Jose Quiles (Hiszpania)
Kurt Walker (Irlandia)
Veaceslav Gojan (Mołdawia)
Bakhtovar Nazirov (Rosja)
Robert Jitaru (Rumunia)
Viliam Tanko (Słowacja)
Lee McGregor (Szkocja)
Ali Ihsan Alagaş (Turcja)
Mykola Butsenko (Ukraina)
Nandor Csoka (Węgry)
Raffaele Di Serio (Włochy)

60 KG
Adrian Kowal
Calum French (Anglia)
Karen Tonakanyan (Armenia)
Javid Chalabiyev (Azerbejdżan)
Vazgen Safaryants (Białoruś)
Elian Dimitrov (Bułgaria)
Stipan Prtenjača (Chorwacja)
Sofiane Oumiha (Francja)
Otar Eranosyan (Gruzja)
Enrico La Cruz (Holandia)
Patrick Monagan (Irlandia)
Edgaras Skurdelis (Litwa)
Mihail Cvasiuc (Mołdawia)
Arthur Bril (Niemcy)
Gabil Mamedov (Rosja)
Răzvan Andreiana (Rumunia)
Michal Takacs (Słowacja)
Ibrahim Gökçek (Turcja)
Yuriy Shestok (Ukraina)
Francesco Splendori (Włochy)

64 KG
Mateusz Polski
Luke McCormack (Anglia)
Hovhannes Bachkov (Armenia)
Daniel Janicijevic (Austria)
Lorenzo Sotomayor (Azerbejdżan)
Maksim Visloukh (Białoruś)
Erik Agateljan (Czechy)
Wahid Hambli (Francja)
Lasha Guruli (Gruzja)
Johan Orozco (Hiszpania)
Sean McComb (Irlandia)
Evaldas Petrauskas (Litwa)
Dumitru Galagot (Mołdawia)
Wladislaw Baryshnik (Niemcy)
Hadi Srour (Norwegia)
Vitaliy Dunaytsev (Rosja)
Nicunor Ciobanu (Rumunia)
Yohanes Berhane (Szwecja)
Yasin Yilmaz (Turcja)
Mger Oganesyan (Ukraina)
Richard Kovacs (Węgry)
Paolo Di Lernia (Włochy)

69 KG
Damian Kiwior
Pat McCormack (Anglia)
Gor Yeritsyan (Armenia)
Marcel Rumpler (Austria)
Parviz Bagirov (Azerbejdżan)
Pavel Kostromin (Białoruś)
Adem Fetahović (Bośnia i Hercegowina)
Simeon Chamov (Bułgaria)
Marko Zeljko (Chorwacja)
Zdeněk Chládek (Czechy)
Zaal Kvachatadze (Gruzja)
Steven Donnelly (Irlandia)
Saimonas Banys (Litwa)
Vasile Belous (Mołdawia)
Abass Baraou (Niemcy)
Jamsid Nazari (Norwegia)
Sergey Sobylinskiy (Rosja)
Adolphe Sylva (Szwecja)
Onur Şipal (Turcja)
Evgen Barabanov (Ukraina)
Andras Vadasz (Węgry)
Vincenzo Mangiacapre (Włochy)

75 KG
Bartosz Gołębiewski
Arjon Kajoshi (Albania)
Ben Whittaker (Anglia)
Arman Darchinyan (Armenia)
Edin Avdic (Austria)
Kamran Shahsuvarly (Azerbejdżan)
Vitaliy Bondarenko (Białoruś)
Sandro Poletan (Bośnia i Hercegowina)
Arman Hakobyan (Bułgaria)
Mate Rudan (Chorwacja)
Vitalij Bojko (Czechy)
Konstantin Khvistani (Gruzja)
Max van der Pas (Holandia)
Emmett Brennan (Irlandia)
Victor Carapcevschi (Mołdawia)
Silvio Schierle (Niemcy)
Petr Khamukov (Rosja)
Vitalie Mîrza (Rumunia)
John Docherty (Szkocja)
Mariusz Gnas (Szwecja)
Birol Aygün (Turcja)
Olexandr Khizhnyak (Ukraina)
Zoltan Harcsa (Węgry)
Salvatore Cavallaro (Włochy)

81 KG
Arkadiusz Szwedowicz
Tom Whittaker-Hart (Anglia)
Eldar Guliyev (Azerbejdżan)
Mikhail Dauhaliavets (Białoruś)
Džemal Bošnjak (Bośnia i Hercegowina)
Radoslav Panataleyev (Bułgaria)
Damir Plantić (Chorwacja)
Mamadou Bakary Diabira (Francja)
Iago Kiziria (Gruzja)
Alejandro Camacho (Hiszpania)
Peter Mullenberg (Holandia)
Joe Ward (Irlandia)
Paulius Zujevas (Litwa)
Athanasios Kazakis (Niemcy)
Bogdan Juratoni (Rumunia)
Matus Strnisko (Słowacja)
Denis Kaufer (Szwecja)
Cem Karlidag (Turcja)
Volodimir Skripka (Ukraina)
Pal Kovacs (Węgry)
Valentino Manfredonia (Włochy)

91 KG
Igor Jakubowski
Emiliano Xhediku (Albania)
Cheavon Clarke (Anglia)
Narek Manasyan (Armenia)
Stefan Nikolic (Austria)
Abdulkadir Abdullayev (Azerbejdżan)
Vladislav Smyaglikov (Białoruś)
Kristian Dimitrov (Bułgaria)
Alen Babić (Chorwacja)
Paul Omba Biongolo (Francja)
Nikoloz Begadze (Gruzja)
Roy Korving (Holandia)
Darren O’Neill (Irlandia)
Tadas Tamašauskas (Litwa)
Nikolas Weizmann (Niemcy)
Evgeniy Tishchenko (Rosja)
Catalin Cristea (Rumunia)
Scott Forrest (Szkocja)
Burak Aksin (Turcja)
Ramazan Muslimov (Ukraina)
Adam Hamori (Węgry)
Simone Fiori (Włochy)

+91 KG
Aleksander Stawirej
Frazer Clarke (Anglia)
Gurgen Hovhannisyan (Armenia)
Aleksandar Mraovic (Austria)
Magomedrasul Majidov (Azerbejdżan)
Alexandr Kaleyev (Białoruś)
Petar Belberov (Bułgaria)
Djamili Dine Aboudou (Francja)
Mikheil Bakhtidze (Gruzja)
Dean Gardiner (Irlandia)
Mantas Valavičius (Litwa)
Alexei Zavatin (Mołdawia)
Peter Kadiru (Niemcy)
Maxim Babanin (Rosja)
Mihai Nistor (Rumunia)
Viktor Vikhrist (Ukraina)
Guido Vianello (Włochy)

Opracował: Jarosław Drozdeubc_2017_landing_promo

 

AŻ 9 ZŁOTYCH MEDALI DLA UZBEKISTANU! AZJA WYŁONIŁA MISTRZÓW I UCZESTNIKÓW MŚ

melikuziev1

Tylko dwa dni dzielą nas od pierwszych walk 42. Mistrzostw Europy Seniorów (Elite) w Boksie, które odbędą się w Charkowie, zaś w dalekiej Tegucigalpie od czterech dni trwają 12. Mistrzostwa Panamerykańskie (kobiet i mężczyzn). Wspólnym mianownikiem obu zawodów są Mistrzostwa Świata w Hamburgu, gdyż najlepsi zawodnicy ww. turniejów będą walczyć o prymat na świecie na przełomie sierpnia i września. Swoich przedstawicieli wyłonili już przed miesiącem Azjaci, dla których najważniejszą impreza kontynentalna były zakończone w Taszkiencie Mistrzostwa Azji.

Zawody zdominowali zawodnicy gospodarzy, zdobywając 9 z 10 złotych medali! Statystykę popsuł Uzbekom „moralny” mistrz olimpijski z Rio de Janeiro (2016), Kazach Vasiliy Levit (91 kg). Najwięcej pięściarzy do MŚ w Hamburgu wprowadziły ekipy Uzbekistanu (10), Kazachstanu (9), Indii (7) i Chiny (5). Oprócz nich do Niemiec pojadą zawodnicy z Mongolii, Korei Południowej i Syrii (po 4), Japonii oraz Filipin (po 3), Indonezji, Tadżykistanu i Turkmenistanu (po 2) oraz Iranu, Jordanii, Kirgistanu, Pakistanu i Sri Lanki (po 1).

W tym gronie są m.in. mistrz olimpijski i najlepszy zawodnik ubiegłorocznych Igrzysk Olimpijskich, Hasanboy Dusmatov (Uzbekistan, 49 kg), wicemistrzowie olimpijscy Shakhram Giyasov (Uzbekistan, 64 kg), Bektemir Melikuziyev (Uzbekistan, 81 kg) i wspomniany Levit oraz brązowi medaliści z Rio – Murodjon Akhmadaliev (Uzbekistan, 54 kg) i Otgondalai Dorjnyambuu (Mongolia, 60 kg).

LISTA ZAWODNIKÓW Z AZJI, KTÓRZY ZAKWALIFIKOWALI SIĘ DO MISTRZOSTW ŚWIATA W HAMBURGU (2017)

49 KG
Hasanboy Dusmatov (Uzbekistan)
Gan-Erdene Gankhuyag (Mongolia)
Rogen Ladon (Filipiny)
Amit Panghal (Indie)
Kornelis Kwangu Langu (Indonezja)
Hussin Al-Masri (Syria)

52 KG
Jasurbek Latipov (Uzbekistan)
Inkyu Kim (Korea Południowa)
Azamat Issakulov (Kazachstan)
Dannel Maamo (Filipiny)
Kavinder Bisht Singh (Indie)
Ryusei Baba (Japonia)

56 KG
Murodjon Akhmadaliev (Uzbekistan)
Jiawei Zhang (Chiny)
Younghun Han (Korea Południowa)
Kairat Yeraliyev (Kazachstan)
Simon Makarawe (Indonezja)
Ryomei Tanaka (Japonia)

60 KG
Elnur Abduraimov (Uzbekistan)
Shiva Thapa (Indie)
Jun Shan (Chiny)
Otgondalai Dorjnyambuu (Mongolia)
Arashi Morisaka (Japonia)
Adilet Kurmetov (Kazachstan)

64 KG
Ikboljon Kholdarov (Uzbekistan)
Chinzorig Baatarsukh (Mongolia)
Bekdaulet Ibragimov (Kazachstan)
Nurlan Kobashev (Kirgistan)
Gang Wang (Chiny)
Dinidu Dushan Saparamadu (Sri Lanka)

69 KG
Shakhram Giyasov (Uzbekistan)
Ablaikhan Zhussupov (Kazachstan)
Sajjad Kazemzadeh (Iran)
Tuvshinbat Byamba (Mongolia)
Ahmad Ghossoun (Syria)
Manoj Kumar (Indie)

75 KG
Israil Madrimov (Uzbekistan)
Dongyun Lee (Korea Południowa)
Abilkhan Amankul (Kazachstan)
Vikas Krishan Yadav (Indie)
Azizbek Achilov (Turkmenistan)
Eumir Felix Marcial (Filipiny)

81 KG
Bektemir Melikuziev (Uzbekistan)
Yerik Alzhanov (Kazachstan)
Jiabin Huang (Chiny)
Nuryagdy Nuryagdyyev (Turkmenistan)
Shabbos Negmatulloev (Tadżykistan)
Awais Ali Khan (Pakistan)

91 KG
Vassiliy Levit (Kazachstan)
Sumit Sangwan (Indie)
Alaaldin Ghossoun (Syria)
Jakhon Qurbonov (Tadżykistan)
Sanjar Tursunov (Uzbekistan)
Fengkai Yu (Chiny)

+91 KG
Bakhodir Jalolov (Uzbekistan)
Kamshybek Kunkabayev (Kazachstan)
Mohamed Mulayes (Syria)
Hussein Iashaish (Jordania)
Dohyeon Kim (Korea Południowa)
Satish Kumar (Indie)

42. ME: OLIMPIJCZYCY Z RIO DE JANEIRO W SKŁADACH ANGLII ORAZ UKRAINY

eubc_2017_landing_promo

Od najbliższego piątku (od 16 czerwca) najlepsi pięściarze Europy rywalizować będą o medale Mistrzostw Starego Kontynentu. Do grona faworytów imprezy tradycyjnie zaliczać się będą gospodarze, czyli Ukraińcy oraz Anglicy. Na czele obu tych reprezentacji, które zobaczymy na ringu w Charkowie, są olimpijczycy z Rio de Janeiro (2016) – Gal Yafai (49 kg), Pat McCormack (69 kg, także aktualny wicemistrz Europy) i Mykola Butsenko (56 kg).

Oto oficjalne składy na ME:

Anglia: Gal Yafai (49 kg), Niall Farrell (52 kg), Peter McGrail (56 kg), Calum French (60 kg), Luke McCormack (64 kg), Pat McCormack (69 kg), Ben Whittaker (75 kg), Tom Whittaker-Hart (81 kg), Cheavon Clarke (91 kg) i Frazer Clarke (+91 kg).

Szkocja: Lee McGregor (56 kg), John Docherty (75 kg) i Scott Forrest (91 kg).

Ukraina: Nazar Kurotchin (49 kg), Dmitro Zamotayev (52 kg), Mykola Butsenko (56 kg), Yuriy Shestok (60 kg), Mger Oganesyan (64 kg), Evgen Barabanov (69 kg), Olexandr Khizhnyak (75 kg), Volodimir Skripka (81 kg), Ramazan Muslimov (91 kg) i Viktor Vikhrist (+91 kg)

W TOKIO KOBIETY POWALCZĄ O 5 KOMPLETÓW OLIMPIJSKICH MEDALI! NOWE LIMITY TO 57 I 69 KG

tokyo2020-olympics

W piątek (9 czerwca) prezydent Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl), Thomas Bach, oficjalnie poinformował, że podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020) kobiety będą rywalizować nie w trzech (51 kg, 60 kg, 75 kg) – jak dotąd – ale w pięciu kategoriach wagowych. Dodatkowe dwa limity, które obowiązywać będą począwszy od najbliższych IO to 57 kg i 69 kg. Jest jednak gorsza informacja. Mężczyźni o medale olimpijskie powalczą nie w 10 ale w 8 wagach.

Dodajmy, że do programu Igrzysk Olimpijskich w Tokio oficjalnie dopisano baseball wspólnie z softballem, jazdę na deskorolce, surfing, karate i wspinaczkę sportową. Wspomniany wybór ma przyciągnąć do IO młodszą widownię i wytyczyć nowe drogi w rozwoju sportu. Co więcej ma sprawić, że większy niż dotąd udział w IO będą miały kobiety. W Tokio liczba zawodów „mieszanych” (z udziałem kobiet i mężczyzn) podwoi się z 9 (w Rio de Janeiro w 2016 r.) do 18! Jak podkreślił Thomas Bach, czwartkowa decyzja MKOl jest ważnym krokiem w drodze do osiągnięcia równowagi w udziale obu płci podczas Igrzysk Olimpijskich.

KONTROWERSYJNA PORAŻKA POLEK Z WŁOSZKAMI. TYLKO ANNA GÓRALSKA ZWYCIĘŻA W RZYMIE

pol_ita

W nietypowej scenerii stadionu bejsbolowego w Rzymie reprezentacja Polski seniorek po kontrowersyjnym sędziowaniu gospodarzy przegrała z Włoszkami 2-10. Jedyne punkty dla Biało-Czerwonych zdobyła Anna Góralska (54 kg), pokonując na punkty wicemistrzynię Włoch, Marię Francescę Cecchi. Mecz poprzedził pojedynek o zawodowe mistrzostwo Włoch wagi super półśredniej pomiędzy Vincenzo Bevilacqua i Francesco Lezzim. Dla obu ekip był to ważny sprawdzian przed Mistrzostwami Unii Europejskiej, które mają się odbyć w sierpniu we włoskim mieście Cascia.

Gospodynie wystąpiły w rezerwowym składzie z jedną gwiazdą, wracającą do rywalizacji po udanym poprzednim sezonie Irmą Testą (60 kg). Wysoka Włoszka dzięki miejscowym sędziom punktowym pokonała dzisiaj Sandrę Kruk, która ostatnio boksowała w limicie wagi piórkowej. Olimpijka z Rio de Janeiro wyraźnie nie raziła sobie z agresją Polki i mimo ostrzeżenia, jakie Sandra otrzymała w 2. starciu wynik tej walki powinien być korzystny dla elblążanki.

Dwie nasze zawodniczki zdaniem sędziów przegrały z wicemistrzyniami Włoch – Adrianna Marczewska (48 kg) z Stephanie Silvą i Kinga Szlachcic (60 kg) z Concettą Marchese. Jednak patrząc obiektywnie to Kinga pewnie wygrała z 20-letnią rywalką trzy rundy i zasłużyła na zwycięstwo. Mimo to sędziowie i tak wskazali na Włoszkę.

Dwie pozostałe nasze zawodniczki, Milena Zglenicka (51 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg), przegrały z brązowymi medalistkami Mistrzostw Włoch z 2016 roku – Loredaną Nappo i Assuntą Canforą. Niestety podobnie jak w przypadku walki Kingi Szlachcic i tym razem trudno było się dopatrzyć przewagi Canfory nad Wójcik, co nie przeszkodziło włoskim sędziom punktować dla swojej zawodniczki.

WŁOCHY – POLSKA [10 czerwca 2017 roku - Rzym, Stadio del Baseball del Centro Olimpico Giulio Onesti]
WYNIKI POSZCZEGÓLNYCH WALK [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Stephanie Silva – Adrianna Marczewska WP
51 KG Loredana Nappo – Milena Zglenicka WP
54 KG Anna Góralska – Maria Francesca Cecchi WP
60 KG Concetta Marchese – Kinga Szlachcic WP
60 KG Irma Testa – Sandra Kruk WP
75 KG Assunta Canfora – Elżbieta Wójcik WP

pol_ita_plakat

42. ME: MISTRZ OLIMPIJSKI TISHCHENKO ORAZ MEDALIŚCI Z RIO WYSTĄPIĄ W CHARKOWIE

eubc_2017_landing_promo

Mistrz olimpijski Rosjanin Evgeniy Tishchenko (91 kg), wicemistrzowie Francuz Sofiane Oumiha (60 kg) i Azer Lorenzo Sotomayor (64 kg) oraz brązowi medaliści IO w Rio de Janeiro – Rosjanin Vitaliy Dunaytsev (64 kg) i Azer Kamran Shakhsuvarly (75 kg) wystąpią w zbliżających się 42. Mistrzostwach Europy w Charkowie.

Wprawdzie pierwsze walki turnieju, który zarazem jest kwalifikacją do Mistrzostw Świata w Hamburgu, rozpoczną się 16 czerwca, część ekip podała składy, w jakich wystąpi na Ukrainie. Jak dotąd znamy kadry Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Bułgarii, Francji, Hiszpanii, Irlandii, Polski, Rosji i Szwecji.

Oprócz wspomnianych medalistów ostatnich IO w Rio de Janeiro, na ringu w Charkowie zobaczymy m.in. aktualnych mistrzów Europy Vasiliya Egorova (Rosja, 49 kg), Daniela Asenova (Bułgaria, 52 kg), Petra Khamukova (Rosja, 75 kg) i Joe Warda (Irlandia, 81 kg) oraz srebrnych medalistów sprzed 2 lat z Samokova Pavla Kostromina (Białoruś, 69 kg), Petera Mullenberga (Holandia, 81 kg) i Igora Jakubowskiego (Polska, 91 kg).

Oto oficjalne składy na ME:

Armenia: Artur Hovhannisyan (49 kg), Narek Abgaryan (52 kg), Karen Tonakanyan (60 kg), Hovhannes Bachkov (64 kg), Gor Yeritsyan (69 kg), Arman Darchinyan (75 kg), Narek Manasyan (91 kg) i Gurgen Hovhannisyan (+91 kg).

Azerbejdżan: Masud Yusifzade (49 kg), Elvin Mamishzade (52 kg), Tayfur Aliyev (56 kg), Javid Chalabiyev (60 kg), Lorenzo Sotomayor (64 kg), Parviz Bagirov (69 kg), Kamran Shahsuvarly (75 kg), Eldar Guliyev (81 kg), Abdulkadir Abdullayev (91 kg) i Magomedrasul Majidov (+91 kg).

Białoruś: Evgeniy Karmilchyk (49 kg), Sergey Loban (52 kg), Dmitriy Asanov (56 kg), Vazgen Safaryants (60 kg), Maksim Visloukh (64 kg), Pavel Kostromin (69 kg), Vitaliy Bondarenko (75 kg), Mikhail Dauhaliavets (81 kg), Vladislav Smyaglikov (91 kg) i Alexandr Kaleyev (+91 kg).

Bułgaria: Tinko Banabakov (49 kg), Daniel Asenov (52 kg), Stefan Ivanov (56 kg), Elian Dimitrov (60 kg), Simeon Chamov (69 kg), Arman Hakobyan (75 kg), Radoslav Panataleyev (81 kg), Kristian Dimitrov (91 kg) i Petar Belberov (+91 kg).

Francja: Jordan Rodriguez (56 kg), Sofiane Oumiha (60 kg), Wahid Hambli (64 kg), Mamadou Bakary Diabira (81 kg), Paul Omba Biongolo (91 kg) i Djamili Dine Aboudou (+91 kg).

Hiszpania: Samuel Carmona (49 kg), Gabriel Escobar (52 kg), Jose Quiles (56 kg), Johan Orozco (64 kg) i Alejandro Camacho (81 kg).

Irlandia: Brendan Irvine (52 kg), Kurt Walker (56 kg), Patrick Mongan (60 kg), Sean McComb (64 kg), Steven Donnelly (69 kg), Emmett Brennan (75 kg), Joe Ward (81 kg), Darren O’Neill (91 kg) i Dean Gardiner (+91 kg).

Polska: Jakub Słomiński (49 kg), Maciej Jóźwik (52 kg), Jarosław Iwanow (56 kg), Adrian Kowal (60 kg), Mateusz Polski (64 kg), Damian Kiwior (69 kg), Bartosz Gołębiewski (75 kg), Arkadiusz Szwedowicz (81 kg), Igor Jakubowski (91 kg) i Aleksander Stawirej (+91 kg).

Rosja: Vasiliy Egorov (49 kg), Tamir Galanov (52 kg), Bakhtovar Nazirov (56 kg), Gabil Mamedov (60 kg), Vitaliy Dunaytsev (64 kg), Sergey Sobylinskiy (69 kg), Petr Khamukov (75 kg), Georgiy Kushitashvili (81 kg), Evgeniy Tishchenko (91 kg) i Maxim Babanin (+91 kg).

Szwecja: Yohanes Berhane (64 kg), Adolphe Sylva (69 kg), Mariusz Gnas (75 kg) i Denis Kaufer (81 kg).

OFICJALNY PROGRAM MISTRZOSTW EUROPY

16 czerwca (piątek)
17:00 Eliminacje 49 kg, 52 kg, 69 kg, +91 kg

17 czerwca (sobota)
13:30 Eliminacje 60 kg, 64 kg
17:00 Eliminacje 60 kg, 75 kg

18 czerwca (niedziela)
13:30 Eliminacje 69 kg, 81 kg
17:00 Eliminacje 56 kg, 64 kg, 91 kg

19 czerwca (poniedziałek)
13:30 Eliminacje 49 kg, 75 kg
17:00 Eliminacje 60 kg, +91 kg

20 czerwca (wtorek)
13:30 Eliminacje 56 kg, 91 kg
17:00 Eliminacje 52 kg, 75 kg

21 czerwca (środa)
13:30 Ćwierćfinały 49 kg, 56 kg, 64 kg, 75 kg, 91 kg
17:00 Ćwierćfinały 52 kg, 60 kg, 69 kg, 81 kg, +91 kg

22 czerwca (czwartek)
Dzień wolny

23 czerwca (piątek)
13:30 Półfinały 49 kg, 56 kg, 64 kg, 75 kg, 91 kg
17:00 Półfinały 52 kg, 60 kg, 69 kg, 81 kg, +91 kg

24 czerwca (sobota)
15:00 Finały

Opracował: Jarosław Drozd

KRÓTKI SEN ANDRZEJA FONFARY O TYTULE MISTRZOWSKIM

Stevenson_Fonfara_17

Trzy minuty i dwadzieścia osiem sekund trwał sen Andrzeja Fonfary (29-5, 17 KO) o tytule mistrza świata. Niestety Adonis Stevenson (29-1, 24 KO) rozwiał wszelkie wątpliwości z pierwszej walki. To on jest królem, a nasz rodak pozostanie zwykłym księciem.

Andrzej zaskoczył na samym początku mistrza, zachodząc go lewą nogą i bijąc krótkim prawym. Niestety w połowie pierwszej rundy „Superman” skontrował nacierającego Polaka lewym sierpowym w okolice skroni, wiążąc mu nogi. Po liczeniu do ośmiu Kanadyjczyk ruszył na Andrzeja, obijał przy linach i gdyby to starcie trwało kilka sekund dłużej, zapewne wygrałby już wtedy. Fonfarę wyratował gong, jednak minutowa przerwa na niewiele się zdała…

W pierwszych osiemnastu sekundach drugiej odsłony Stevenson trzy razy z rzędu huknął w głowę pretendenta potężnym lewym krzyżowym bitym ze skrętem ciała. „Polski Książę” próbował jeszcze podjąć rękawicę, lecz po kolejnej bombie jego trener Virgil Hunter poprosił sędziego o zastopowanie potyczki w obawie przed ciężkim nokautem. Dla Stevensona to już ósma skuteczna obrona tytułu mistrza świata wagi półciężkiej federacji WBC!

źródło: bokser.org

PIĘCIU POLAKÓW W FINAŁACH 7. MTB IM. ZYGMUNTA CHYCHŁY W GDAŃSKU

Chychla2017

W decydująca fazę wszedł rozgrywany po raz siódmy w Gdańsku Międzynarodowy Turniej Bokserski im. Zygmunta Chychły. Kibice, który zgromadzili się wokół ringu rozstawionego pod Dworem Artusa oglądali interesujące zawody, w których główne role odgrywają Kazachowie, Rosjanie, Niemcy i oczywiście Polacy. Turniej jest tym bardziej interesujący, że oprócz zawodników miejscowego klubu SAKO, Biało-Czerwonych barw bronią także reprezentanci Polski z wicemistrzem Europy i olimpijczykiem z Rio de Janeiro, Igorem Jakubowskim (91 kg) na czele.

Zawodnik z Konina, który starannie i z racji leczonych urazów także ostrożnie przygotowuje się do startu w Mistrzostwach Europy, które za 12 dni rozpoczną się w Charkowie pokonał dzisiaj na punkty (3-0) Abbasa Ammara z Niemiec. Drugim Polakiem, który wygrał dziś pojedynek był broniący tytułu sprzed roku, Filip Wąchała (64 kg), który wypunktował Niemca Ahmeda Al-Saady. Dla 19-latka z SAKO było to drugie zwycięstwo turniejowe, gdyż wczoraj wygrał (2-1) z Kazachem Nurbolem Kalzhanovem.

Cenne wygrane odnieśli wczoraj szczecinianie Tomasz Resól (56 kg) i Łukasz Stanioch (81 kg). Pierwszy z nich pewnie wypunktował (3-0) wicemistrza Holandii Simona Promesa, zaś drugi w takich samych rozmiarach pokonał reprezentanta Niemiec, Michaela Eiferta. Niestety dziś obaj Polacy przegrali swoje walki. Tomasz z doświadczonym Rosjaninem Romanem Podoprigorą, zaś Łukasz z brązowym medalistą młodzieżowych mistrzostw Chorwacji, Leo Cvetkovicem.

Nie mieli dzisiaj szczęścia brązowy medalista Polski wagi średniej (75 kg) Rafał Perczyński oraz młody zawodnik SAKO Gdańsk, Łukasz Zyguła (69 kg). Pierwszy po twardym boju przegrał z Rosjaninem Vadimem Tukovem, zaś drugi na skutek kontuzji lewego łuku brwiowego został w 1. starciu odesłany do narożnika w walce z mocno bijącym mańkutem z Kazachstanu, Maulenem Oskenbekiem.

Jutro w walkach finałowych zobaczymy 5 Polaków. Dorian Mospinek (49 kg) zmierzy się z Kazachem Samatem Zetibayevem, Maciej Jóźwik (52 kg) z Kazachem Kuanyshem Duisenbayem, Filip Wąchała (64 kg) z Niemcem Danielem Jassem, Igor Jakubowski (91 kg) z Rosjaninem Georgiyem Junovidovem i Kamil Bodzioch (+91 kg) z Holendrem Staleyem Koemansem.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [2 czerwca 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

56 KG
Tomasz Resól (Polska) – Simon Pormes (Holandia) 3-0

60 KG
Kanat Koptleuov (Kazachstan) – Surik Jangojan (Niemcy) 3-0
Filip Barak (Czechy) – Marko Krizanovic (Chorwacja) 3-0
Romano Marengo (Holandia) – Dominik Palak (Polska) 2-1

64 KG
Filip Wąchała (Polska) – Nurbol Kalzhanov (Kazachstan) 2-1

69 KG
Magomed Schachidov (Niemcy) – Mate Rudan (Chorwacja) 3-0
Maulen Oskenbek (Kazachstan) – Brandon Mullenberg (Holandia) 3-0
Łukasz Zyguła (Polska) – Patrik Patak (Słowacja) 3-0

81 KG
Łukasz Stanioch (Polska) – Michael Eifert (Niemcy) 3-0

91 KG
Magzhan Bazarbay (Kazachstan) – Adrian Chmielewski (Niemcy) 3-0

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [3 czerwca 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Kuanysh Duisenbay (Kazachstan) – Maksim Brusnicki (Rosja) KO 2

56 KG
Roman Sharafa (Niemcy) – Igor Pertot (Chorwacja) 3-0
Roman Podoprigora (Rosja) – Tomasz Resól (Polska) 3-0

60 KG
Beslan Temirkanov (Rosja) – Kanat Koptilev (Kazachstan) 2-1
Filip Barak (Słowacja) – Romano Marengo (Holandia) WO.

64 KG
Daniel Jass (Niemcy) – Alexander Toth (Słowacja) 3-0
Filip Wąchała (Polska) – Ahmed Al-Saady (Niemcy) 3-0

69 KG
Khariton Agrba (Rosja) – Magomed Schachidov (Niemcy) 3-0
Maulen Oskenbek (Kazachstan) – Łukasz Zyguła (Polska) RSC 1 (kontuzja)

75 KG
Vladislavs Jaskuls (Holandia) – Ike Schmidt (Niemcy) 2-1
Vadim Tukov (Rosja) – Rafał Perczyński (Polska) 3-0

81 KG
Bekzat Nurdauletov (Kazachstan) – Rick de Nooijer (Holandia) 3-0
Leo Cvetkovic (Chorwacja) – Łukasz Stanioch (Polska) 2-1

91 KG
Igor Jakubowski (Polska) – Abbas Ammar (Niemcy) 3-0
Georgiy Junovidov (Rosja) – Magzan Bazar (Kazachstan) 2-1

+91 KG
Stanley Koemans (Holandia) – Ayboldy Daurenuly (Kazachstan) 3-0

ZAPRASZAMY DO GDAŃSKA NA 7. MTB. IM. ZYGMUNTA CHYCHŁY

gdansk_mini

W dniach od 2 do 4 czerwca, przed Dworem Artusa na Długim Targu w Gdańsku, odbędzie się 7. Międzynarodowy Turniej Bokserski im. Zygmunta Chychły. Przez kolejne trzy dni, począwszy od godz. 12.00, w ringu zobaczymy zawodników z Niemiec (Brandenburgii oraz Bawarii), Rosji (Kaliningradu), Chorwacji, Słowacji, Holandii, Kazachstanu, Uzbekistanu oraz Polski. Wśród zaproszonych gości są m.in. prezes PZB Leszek Piotrowski oraz wiceprezesi Grzegorz Nowaczek i Maciej Demel.

Z naszych rodaków w Gdańsku wystąpią: ubiegłoroczny zwycięzca Filip Wąchała (64 kg), jego koledzy z SAKO Gdańsk Łukasz Zyguła (69 kg), Dominik Palak (60 kg) i Rafał Perczyński (75 kg) oraz kadrowicze Dorian Mospinek (49 kg), Maciej Jóźwik (52 kg), Tomasz Resól (56 kg), Łukasz Stanioch (81 kg) i Kamil Bodzioch (+91 kg). Organizatorzy anonsowali także występ wicemistrza Europy i uczestnika IO w Rio de Janeiro, Igora Jakubowskiego (91 kg), który od kilku tygodni walczy z czasem, by wyleczyć kontuzję na Mistrzostwa Europy w Charkowie.

Dodajmy, że organizatorzy kolejną turniejową odsłoną przypomną postać Zygmunta Chychły, pierwszego polskiego mistrza olimpijskiego (Helsinki, 1952) w boksie. Przypominamy, że patron zawodów rok przed Igrzyskami został mistrzem Europy (Mediolan, 1951). Sukces ten powtórzył podczas Mistrzostw Europy w Warszawie (1953), będąc chorym na gruźlicę.

HARMONOGRAM ZAWODÓW

01.06.2017 (czwartek)
16:00 – 18:00 – przyjazd ekip
18:00 – waga zawodników
21:00 – konferencja techniczna, losowanie – Hotel Artus ul. Piwna 36/39

02.06.2017 (piątek)
10:00 – badania lekarskie
11:00 – walki pokazowe
11:50 – Oficjalne rozpoczęcie
12:00 – walki turniejowe

03.06.2017 (sobota)
10:00 – badania lekarskie
11:00 – walki pokazowe
12:00 – walki turniejowe

04.06.2017 (niedziela)
10:00 – badania lekarskie
11:00 – walki pokazowe
12:00 – walki turniejowe

SIEDEM MEDALI BIAŁO-CZERWONYCH NA 47. MTB IM. VIKTORA USOVA W GRODNIE

holka_grodno

W dniach od 24 do 28 maja w Grodnie odbył się 47. Międzynarodowy Turniej Bokserski im. Viktora Usova. Oprócz gospodarzy w ringowe szranki stanęło 20 pięściarek i 44 pięściarzy z Chin, Łotwy, Mołdawii, Polski, Rosji, Szwecji, Ukrainy i Włoch. Najwięcej miejsc na podium zdobyła Białoruś (26), wyprzedzając ekipy z Ukrainy (10) i Polski (7).

Nasze zawodniczki wywalczyły dwa srebrne medale (Anna Góralska w wadze do 54 kg i Elżbieta Wójcik do 75 kg) oraz brązowy (Karolina Koszewska w wadze do 75 kg). Nieco lepiej zaprezentowali się panowie, zdobywając cztery miejsca medalowe. Swoją kategorię wagową wygrał Kamil Holka (69 kg), Michał Soczyński (81 kg) był drugi, zaś brązowe krążki przypadły w udziale Łukaszowi Niemczykowi (64 kg) i Mateuszowi Figielowi (+91 kg).

Najcenniejsze zwycięstwa w turnieju odniosły Wójcik (pokonała tegoroczną mistrzynię Chin Yang Xiaoli) oraz Góralska (wygrała z aktualną brązową medalistką mistrzostw Ukrainy, Inną Plotinskayą). Trzy Polki – Wójcik, Koszewska i Kinga Szlachcic (60 kg) stoczyły także pojedynki z doskonałymi Chinkami, medalistkami olimpijskimi – Li Qian oraz Yin Junhua, przegrywając jednogłośnie na punkty.

Zacięty bój ze znanym z występów w lidze WSB, Valentino Manfredonią, byłym wicemistrzem Igrzysk Europejskich z Baku (2015) oraz olimpijczykiem z Rio de Janeiro (2016) stoczył najmłodszy w polskiej ekipie Michał Soczyński, wygrywając nawet u jednego z sędziów 29-28.

WYNIKI WALK BIAŁO-CZERWONYCH

KOBIETY

ĆWIERĆFINAŁY
60 KG Yin Junhua (Chiny) – Kinga Szlachcic (Polska) 5-0
75 KG Elżbieta Wójcik (Polska) – Yang Xiaoli (Chiny) 5-0

PÓŁFINAŁY
54 KG Anna Góralska (Polska) – Inna Plotinskaya (Ukraina) 5-0
75 KG Li Qian (Chiny) – Karolina Koszewska (Polska) 5-0
75 KG Elżbieta Wójcik (Polska) – Tatiana Shevchenko (Ukraina) RSC 2 (kontuzja)

FINAŁY
54 KG Yulia Apanasovich (Białoruś) – Anna Góralska (Polska) 4-1
75 KG Li Qian (Chiny) – Elżbieta Wójcik (Polska) 5-0

MĘŻCZYŹNI

ĆWIERĆFINAŁY
64 KG Łukasz Niemczyk (Polska) – Andrey Marchukevich (Białoruś) 5-0

PÓŁFINAŁY
64 KG Yauheni Dauhaliavets (Białoruś) – Łukasz Niemczyk (Polska) 5-0
69 KG Kamil Holka (Polska) – Vitaliy Marichenko (Białoruś) 4-1
81 KG Michał Soczyński (Polska) – Pavel Brazovskiy (Białoruś) RSC 1
+91 KG Alexandr Kaleyev (Białoruś) – Mateusz Figiel (Polska) 5-0

FINAŁY
69 KG Kamil Holka (Polska) – Vitaliy Tereshchuk (Ukraina) WO.
81 KG Valentino Manfredonia (Włochy) – Michał Soczyński (Polska) 4-1

grodno17

BIAŁO-CZERWONI ROZBILI W KIELCACH ARMENIĘ 14-6

mateusz_polski1

Na 3 tygodnie przed rozpoczęciem Mistrzostw Europy, reprezentacja Polski seniorów w boksie pokonała ekipę Armenii 14-6. Było to zarazem trzecie, kolejne zwycięstwo Biało-Czerwonych w cyklu tegorocznych meczów międzypaństwowych, firmowanych mianem Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego. W kieleckiej hali MOSiR przy ul. Krakowskiej podopieczni trenera Karola Chabrosa wygrali w ringu 6 pojedynków (Maciej Jóźwik, Jarosław Iwanow, Adrian Kowal, Mateusz Polski, Daniel Adamiec i Aleksander Stawirej) oraz jeden walkowerem (Jakub Słomiński).

Dodajmy, że po raz kolejny na słowa uznania zasłużyła cała polska drużyna, która jest na ostatniej prostej przed wyjazdem na Ukrainę. W ringu zauważalna była tendencja zwyżkowa formy u wszystkich Polaków, co cieszy, gdyż zaprezentowali ją na tle bardzo wymagających rywali z Armenii. Najcenniejszą wiktorię zanotował Mateusz Polski (64 kg), pokonując pewnie (3-0) – mimo małego kryzysu w 3. starciu – ubiegłorocznego olimpijczyka Hovhannesa Bachkova (także ćwierćfinalistę Mistrzostw Świata oraz Mistrzostw Europy).

Do gustu licznie zgromadzonej publiczności przypadł zapewne ofensywny i zaawansowany technicznie boks Jarosława Iwanowa (56 kg), który w 1. starciu potężnym prawym posadził na deski Erika Petrosyana, a następnie do końca pojedynku powiększał przewagę nad bezradnym rywalem. Na wskroś ofensywnie zaprezentował się Adrian Kowal (60 kg), spychając do głębokiej defensywy seriami ciosów wysokiego i silnego fizycznie mistrza Armenii, Karena Tonakanyana. Na tle wyższego rywala od 2. starcia dobrze radził sobie także Maciej Jóźwik (52 kg). Odważny i nieszablonowy mańkut, Vahe Badalyan był na pewno idealnym przetarciem dla szczecinianina przed ME w Charkowie.

Cenne doświadczenia w zwycięskich walkach z Yurą Darabyanem i Gurgenem Hovhanisyanem zdobyli Daniel Adamiec (75 kg) i Aleksander Stawirej (+91 kg), jakkolwiek na Ukrainę z tej dwójki pojedzie najprawdopodobniej tylko ten drugi. Nasz najwyższy i najcięższy zawodnik systematycznie buduje swoje międzynarodowe doświadczenie a pokonanie niewygodnego, ważącego 118 kg przeciwnika na pewno dodatkowo wzmocni jego psychikę.

Dzielnie w ringu poczynali sobie także trzej Polacy, którzy zeszli z ringu pokonani. Najbliższy wygranej był Damian Kiwior (69 kg), który w ringowe szachy został nieznacznie pokonany przez drugiego z ormiańskich olimpijczyków, Vladimira Margaryana. Z kolei Bartosz Gołębiewski (75 kg) przegrał z najlepszym w ekipie gości, Armanem Darchinyanem. Wnioski wyciągnięte przez Polaka z wydarzeń piątkowego wieczoru powinny zaowocować już podczas Mistrzostw Starego Kontynentu. Twardy charakter pokazał w ringu Jan Sosnowski (91 kg), który zainkasował wiele mocnych ciosów utalentowanego Nareka Manasyana. Mimo to niezłomnie do ostatniego gongu walczył z nim o zwycięstwo.

ŚWIATOWA KONFRONTACJA BOKSU OLIMPIJSKIEGO
POLSKA – ARMENIA 14-6
[Kielce, 26 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG: Jakub Słomiński WO.
52 KG: Maciej Jóźwik – Vahe Badalyan 3-0
56 KG: Jarosław Iwanow – Erik Petrosyan 3-0
60 KG: Adrian Kowal – Karen Tonakanyan 3-0
64 KG: Mateusz Polski – Hovhannes Bachkov 3-0
69 KG: Vladimir Margaryan – Damian Kiwior 2-1
75 KG: Daniel Adamiec – Yura Darabyan 3-0
75 KG: Arman Darchinyan – Bartosz Gołębiewski 3-0
91 KG: Narek Manasyan – Jan Sosnowski 3-0
+91 KG: Aleksander Stawirej – Gurgen Hovhanisyan 3-0

ODMŁODZONA EKIPA ARMENII PRZETESTUJE W KIELCACH BIAŁO-CZERWONYCH

bachkov

Jutro w Kielcach reprezentacja Polski seniorów po raz trzeci w tym roku stanie w szranki Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego. Tym razem Biało-czerwoni podejmą u siebie ekipę Armenii. Kibice, którzy zasiądą na trybunach hali MOSiR przy ul. Krakowskiej zobaczą 9 pojedynków w wagach od muszej (52 kg) do superciężkiej (+91 kg), ze zdublowaną kategorią średnią (75 kg), ale bez papierowej (49 kg) i półciężkiej (81 kg).

Z planowanej karty walk najciekawiej zapowiadają się rywalizacje tegorocznych mistrzów naszego kraju Mateusza Polskiego (64 kg) z ubiegłorocznym olimpijczykiem Hovhannesem Bachkovem (aktualny jeszcze ćwierćfinalista Mistrzostw Świata oraz Mistrzostw Europy – na zdjęciu) i Damiana Kiwiora (69 kg) z leworęcznym Vladimirem Margaryanem, który również ma za sobą start przed rokiem na IO w Rio de Janeiro.

Ormianie przyjadą do Kielc w odmłodzonym składzie m.in. z Vahe Badalyanem (52 kg – młodzieżowy wicemistrz Europy z 2015 r.), Erikiem Petrosyanem (56 kg – brązowy medalista Mistrzostw Europy kadetów z 2012 r.), czy Narekiem Manasyanem (91 kg – brązowy medalista Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich z Nanjing, Młodzieżowych Mistrzostw Świata z 2014 r. i Mistrzostw Europy kadetów).

Aktualnymi mistrzami Armenii są Badalyan (co ciekawe w wyższej wadze, do 56 kg), Karen Tonakanyan (60 kg) i Manasyan. Z kolei „średni” Armen Darchinyan podczas ubiegłorocznych mistrzostw Armenii zdobył srebrny medal w wadze do 69 kg.

Niestety w jutrzejszym meczu nie zobaczymy anonsowanych wcześniej Jakuba Słomińskiego (49 kg), Arkadiusza Szwedowicza oraz Igora Jakubowskiego (91 kg). W przypadku dwóch pierwszych nie dojechali ich przeciwnicy (w tym olimpijczyk Artur Hovhannisyan). Natomiast absencja Igora w kolejnym międzynarodowym starcie ma związek z leczoną przez niego kontuzją.

ZESTAW PAR MECZOWYCH

52 KG: Maciej Jóźwik – Vahe Badalyan
56 KG: Jarosław Iwanow – Erik Petrosyan
60 KG: Adrian Kowal – Karen Tonakanyan
64 KG: Mateusz Polski – Hovhannes Bachkov
69 KG: Damian Kiwior – Vladimir Margaryan
75 KG: Daniel Adamiec/Bartosz Gołębiewski – Yura Darabyan/Arman Darchinyan
91 KG: Jan Sosnowski – Narek Manasyan
+91 KG: Aleksander Stawirej – Gurgen Hovhanisyan

WŁODARCZYK LEPSZY OD GEVORA. ŚWIETNA WALKA RUNOWSKIEGO. DEBIUT „WIERZBY”

diablo01

To była gra o wysoką stawkę. Krzysztof Włodarczyk (53-3-1, 37 KO) i Noel Gevor (22-1, 10 KO) spotkali się w Poznaniu w ostatecznym eliminatorze do tronu federacji IBF wagi junior ciężkiej, ale również o prawo do startu w atrakcyjnym turnieju World Boxing Super Series z wielką pulą nagród.

Panowie nie narzucali wysokiego tempa, choć Niemiec cały czas pozostawał ruchliwy na nogach. Krzysiek wywierał pressing, ale nie wydłużał serii i nie poza kilkoma mocnymi prawymi na korpus nie potrafił dosięgnąć szczęki przeciwnika. W końcówce czwartej rundy Gevor złapał Polaka prawym krzyżowym w narożniku, na szczęście jednak bez większych szkód. Niemiec dobrze rozegrał również szóstą odsłonę. Czekał na Krzyska, przepuszczał jego akcje i wtedy szybko odpowiadał kombinacją dwóch-trzech ciosów. „Diablo” wrócił do gry trochę lepszym ósmym starciem. Podkręcił tempo i trafił prawym sierpowym przy linach. Poderwał się również w przedostatniej, jedenastej rundzie, ale nie mógł złamać ruchliwego i sprytnego przeciwnika. W ostatnich trzech minutach to Gevor pokazał się z lepszej strony i w napięciu oczekiwaliśmy na werdykt. Sędziowie stosunkiem głosów dwa do jednego opowiedzieli się za „Diablo” – 113:115, 116:112 i 115:114.

Patryk Szymański (18-0, 9 KO) dopisał do swojego rekordu znane nazwisko Rafała Jackiewicza (48-17-2, 22 KO), ale w drugiej walce z rzędu był zraniony i wydaje się, że na tym najwyższym poziomie odporność na ciosy może stanowić spory problem dla zawodnika z Konina. Pojedynek jeszcze na dobre się nie zaczął, a stary lis już był liczony. Szymański po podwójnym lewym strzelił prawym krzyżowym w okolice ucha. Na szczęście dla widowiska Rafał dzięki olbrzymiemu doświadczeniu przetrwał kryzys. Przewaga warunków fizycznych oraz siły były jednak zbyt duże. Patryk swoimi ciosami przebijał się przez szczelną zazwyczaj gardę Rafała, narzucał swój boks i nawet na moment nie pozwalał mu zbliżyć się do półdystansu. – Nie mogę go kurde złapać – mówił podirytowany Jackiewicz do Roberta Złotkowskiego przed trzecią odsłoną. W trzecim starciu Rafał rzeczywiście zaczął trafiać, jego problem polegał natomiast na tym, że nawet gdy trafił czysto, to na Patryku nie robiło to wrażenia. W drugą stronę natomiast każde uderzenie bolało. I nagle… Jackiewicz pokazał to, z czego znany był przez całą karierę. Przepuścił lewy prosty rywala i po odchyleniu natychmiast skontrował prawym krzyżowym. Szymański zatańczył, Jackiewicz poprawił jeszcze jednym prawym i byliśmy o krok od sensacji. Zabrakło trochę czasu. Rundę piątą wygrał Patryk, lecz obraz potyczki już znacznie się wyrównał. – Czekam na kontrę – mówił w narożniku Jackiewicz. – No OK, ale czekasz trochę za długo – ripostował jego szkoleniowiec. W szóstej rundzie byłego mistrza Europy dopadł chyba lekki kryzys, być może odłożyło się te kilkadziesiąt ciosów na korpus i stanął. Kiedy jednak zabrzmiał gong na siódmą, wyszedł odmieniony. I znów zranił przeciwnika kontrą w tempo. Szymański sprytnie sklinczował i za moment doszedł do siebie. Po równym ósmym starciu, w dziewiątym pełną kontrolę przejął młodszy Patryk. Żeby było śmieszniej i ciekawiej, to Rafał znów lepiej wyglądał na finiszu i złapał jeszcze dwoma efektownymi kontrami Szymańskiego. Oczywiście przegrał, ale i obnażył niedociągnięcia młodszego o szesnaście lat rodaka. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali na korzyść Patryka 95:92, 98:92 i 98:91.

To prawdopodobnie najlepsza walka w karierze Przemysława Runowskiego (15-0, 3 KO). Popularny „Kosiarz” w wielkim stylu odprawił przed czasem niepokonanego dotąd Alaina Cherveta (13-1-2, 10 KO). Szwajcar zaczął bardzo ostro, lecz Polak dobrą pracą nóg i szybkim lewym prostym skutecznie stopował jego zapały. A do tego od początku czyhał na kontrę akcją prawy na prawy. W pierwszej rundzie jeszcze się nie udało, za to w drugiej złapał rywala na kontrę prawym krzyżowym, posyłając go na deski. Chervet powstał na osiem i cofnął się na liny. Ale to był wieczór Przemka. Kilkadziesiąt sekund później kolejnym prawym krzyżowym doprowadził oponenta do drugiego nokdaunu. Pięć sekund przed końcem drugiego starcia Runowski – tym razem prawym sierpowym, wysłał przeciwnika na deski po raz trzeci i ostatni. Wygrana przez TKO i rozbudzone nadzieje na przyszłość.

To miał być jeden z ważniejszych debiutów w polskim boksie zawodowym od kilkunastu miesięcy. I nie zawiedliśmy się. Paweł Wierzbicki – wielokrotny mistrz Polski wagi super ciężkiej, srebrny medalista Mistrzostw Świata Juniorów, szybko odprawił pierwszego przeciwnika na ringach profesjonalnych. Naprzeciw podopiecznego Tomasza Potapczyka stanął silny fizyczny, ale dopiero zaczynający przygodę z boksem Paweł Sowik (0-2). Pięściarz z Sokółki zaczął spokojnie lewym prostym i mocnymi hakami na korpus, którymi omijał szczelną gardę rywala. A gdy już uśpił jego czujność, kombinacją prawy podbródkowy-prawy sierp doprowadził oponenta do liczenia. Ten powstał na osiem, a za moment zabrzmiał zbawienny gong na przerwę. Zaraz po niej było już jednak po wszystkim. Wierzbicki naruszył rywala prawym sierpowym na szczękę, doskoczył do zranionej ofiary i po kilku kolejnych bombach Sowik zawisł na linach. Sędzia Włodzimierz Kromka nawet nie liczył i w obawie przed ciężkim nokautem zastopował dalszą rywalizację.

Faworyt był jeden i nie zawiódł. Przemysław Zyśk (5-0, 2 KO) pokonał ambitnego, ale po prostu mało potrafiącego Tomasza Golucha (4-7, 2 KO). Podopieczny Fiodora Łapina i Łukasza Malinowskiego pod koniec drugiej minuty huknął lewym hakiem w okolice wątroby, po którym rywal z grymasem bólu boksował aż do przerwy. W drugiej rundzie Zyśk kombinacją lewy-prawy dwukrotnie doprowadził przeciwnika do nokdaunu i choć Goluch wstawał, to na pół minuty przed końcem drugiej odsłony arbiter zdecydował się zastopować nierówny pojedynek.

Kamil Gardzielik (3-0, 1 KO) przeżył chwilę grozy, lecz wybrnął z opresji obronną ręką i pokonał słabszego technicznie, za to silniejszego fizycznie Przemysława Gorgonia (3-1, 1 KO). Dwukrotny mistrz kraju wagi średniej – bez wątpienia faworyt na papierze, wyszedł do ringu jakby zaspany, nierozgrzany, i dał się kilka razy złapać prawym sierpem ponad lewą ręką. Na minutę przed końcem pierwszej rundy dla odmiany lewy sierp Przemka posłał niespodziewanie Kamila na deski! Ten jednak szybko się poderwał i opanował kryzys, a w drugim starciu przejął kontrolę nad pojedynkiem. W trzecim przeważał już bardzo wyraźnie, bijąc celnie z daleka prawym na korpus na zmianę z prawym krzyżowym na górę. Dokładał do tego groźny prawym podbródkowy, gdy Gorgoń starał się skrócić dystans. Gdy zabrzmiał ostatni gong, werdykt mógł być tylko jeden – 38:37 dla Gardzielika. I na szczęście każdy z sędziów tak właśnie typował.

Wcześniej Aleksander Strecki (4-0, 2 KO) w ładnym stylu odprawił przed czasem Andrieja Abramenkę (20-9-2, 4 KO). Już w pierwszej odsłonie ciosami na korpus doprowadził Białorusina dwukrotnie do liczenia, a w drugiej dokończył dzieła zniszczenia.

źródło: bokser.org

SIMSAK, BORYS I BARBUSIŃSKA WYGRYWAJĄ MŁODZIEŻOWY MTB W KAMIEŃCU PODOLSKIM

kamieniec

Bardzo dobre wiadomości napłynęły z Kamienia Podolskiego (Ukraina), gdzie zakończył się młodzieżowy międzynarodowy turniej bokserski kobiet, w którym rywalizowały ekipy gospodyń, Węgier, Kazachstanu, Słowacji, Włoch, Izraela, Litwy i Mołdawii i Polski. Podopieczne trenerów Aleksandra Maciejowskiego i Pawła Berejowskiego, wywalczyły trzy złote i jeden brązowy medal. Na najwyższym stopniu podium stanęły Klaudia Simsak (54 kg), Patrycja Borys (64 kg) i Natalia Barbusińska (69 kg), zaś trzecie miejsce przypadło w udziale Ewelinie Mańce (75 kg).

W walkach finałowych Klaudia pokonała aktualna brązową medalistkę młodzieżowych mistrzostw Ukrainy, Anastasię Petrishinę, Patrycja tegoroczną młodzieżową mistrzynię Ukrainy Dianę Starkovą, zaś Natalia wypunktowała jednogłośnie brązową medalistkę mistrzostw Kazachstanu z 2016 roku, Madinę Zhukenovą. Z mniejszym szczęściem w turnieju rywalizowały Tatiana Pluta (48 kg) i Daria Puszka (54 kg), które odpadły w eliminacjach.

KOLEJNY PAS EWY BRODNICKIEJ. PIERWSZY ROBERTA PARZĘCZEWSKIEGO

budweld_czestochowa

Ewa Brodnicka (13-0, 2 KO) po zdobyciu mistrzostwa Europy wagi lekkiej, pokonując wczoraj Irmę Adler (16-8, 8 KO) do swojej kolekcji dorzuciła również tytuł mistrzyni świata federacji WBO kategorii super piórkowej. Póki co w wersji tymczasowej, ale teraz pełnoprawna mistrzyni będzie już musiała podjąć rękawicę, na co wcześniej nie miała ochoty.

Pojedynek w zasadzie bez większej historii, bo agresywna Polka spychała przeciwniczkę do defensywy od pierwszego gongu. Szczególnie mocny lewy prosty narzucał obraz tej walki. Były też ciekawe kombinacje rozpoczynane ciosami na korpus, a kończone sierpami na górę. Bośniaczka polowała na kontrę bezpośrednim prawym, lecz nie potrafiła wejść w tempo i czysto trafić. A nawet kiedy trafiała, Ewa natychmiast ponawiała atak, nie dając rywalce rozwinąć skrzydeł. Po ostatniej, dziesiątej rundzie, punktacja mogła być tylko jedna – trzy razy 100:90.

Robert Parzęczewski (16-1, 9 KO) osiągnął największy sukces w karierze. Pokonując Zurę Mekereshvilego (20-9, 16 KO) sięgnął po wakujący, młodzieżowy pas mistrzowski federacji WBO w wadze półciężkiej. Niski, za to krępy i silny fizycznie Gruzin, początkowo próbował przyjąć cios Polaka na blok i odpowiedzieć swoim. To nie zdało rezultatu, więc zmienił taktykę i wchodził w tempo – cios na cios. Szybszy był podopieczny Grzegorza Krawczyka, do tego ładnie pracował nogami, przepuszczając większość obszernych sierpów przeciwnika. Ale gdy tylko popełnił choćby mały błąd, rywal potrafił go za to skarcić, szczególnie przy linach. Napór oponenta z czasem narastał, a zmęczony już trochę Robert miał momenty przestoju. Mimo wszystko kontrolował cały czas to, co dzieje się między linami. Wydłużał kombinacje swoich uderzeń. Nie były to już mocne bomby, ale stopujące skutecznie zapędy Gruzina. W ostatniej rundzie Parzęczewski nie podejmował już walki, przetańczył ją, wiedząc doskonale, że z koniem nie ma się co kopać, a na punkty wygrywa. I była to dobra taktyka. Bo gdy zabrzmiał ostatni gong, na kartach sędziów wynik brzmiał 96:94, 97:93 i 98:92 – wszyscy na korzyść częstochowianina.

Tak jak można było się spodziewać, wielokrotni mistrzowie naszego kraju, doświadczeni w bojach zawodowych – Michał Żeromiński (13-2-1, 1 KO) i Krzysztof Szot (20-22-2, 5 KO), dali pokaz znakomitego boksu. Początek to przede wszystkim lewy prosty „Żeromy” i dobry półdystans „Rzeźnika”. Tak wyglądały pierwsze trzy rundy. Od czwartej między linami wywiązała się już prawdziwa wojna, którą trudno było oceniać punktowym. Dopiero w piątym starciu wyraźniejszą przewagę zyskał Michał. Na tym odcinku wychodziło mu niemal wszystko, jednak doświadczony Szot wrócił do gry w kolejnych minutach. O wszystkim miała zadecydować ostatnia odsłona. Nie było oszczędzania się, a kibice oglądali końcówkę już na stojąco. Gdy zabrzmiał ostatni gong, sędziowie stosunkiem głosów dwa do remisu wskazali na Żeromińskiego – 76:76, 77:76 i 78:74. Należy przy tym dodać, że Krzysiek od około połowy dystansu boksował z kontuzjowaną lewą ręką. Tym większe więc brawa dla tego weterana. Rewanż? Zapewne wszyscy chętnie by to obejrzeli…

Marcin Siwy (17-0, 6 KO) dopisał do swojego rekordu kolejne zwycięstwo, choć na tle 140-kilogramowego Tornike Puritchamiashvilego (9-5, 5 KO) trudno było mu pokazać efektowny boks. Miejscowy pięściarz z Częstochowy był szybszy od Gruzina, lecz jego ciosy na górę nie robiły na zwalistym przeciwniku najmniejszego wrażenia. Jedynie haki na korpus stanowiły zagrożenie. W drugiej połowie potyczki oponent coraz śmielej przechodził do kontrofensywy i jego uderzenia miały już zdecydowanie większą wymowę. Na szczęście na tle Siwego był po prostu za wolny. Marcin zaznaczył końcówkę lewym sierpowym. A na kartach punktowych wynik brzmiał 59:55, 59:55 i 60:54 – oczywiście na korzyść Polaka.

Tomasz Gromadzki (4-0-1, 1 KO) pokonał stosunkiem głosów dwa do remisu Eryka Ciesłowskiego (2-5). Od początku pressing narzucił „Zadyma”, ale zostawiał nogi i spora część jego akcji pruła powietrze. Mimo wszystko rywal był nastawiony tak defensywnie, że poza kilkoma niezbyt mocnymi prawymi podbródkami nie robił nic. Od czwartej rundy Ciesłowski w końcu zaczął boksować odważniej i po przepuszczeniu akcji przeciwnika kontrował, Od razu obraz potyczki się zmienił, a szóstą odsłonę spokojnie należałoby przypisać Erykowi. Po ostatnim gongu jeden sędzia typował remis 57:57, lecz dwaj pozostali wskazali na Tomka – 58:56 i przesadzone 60:54. Gromadzki walczył poniżej oczekiwań, zaś Ciesłowski może sobie pluć w brodę, że odważył się na bardziej otwarty boks dopiero od półmetku.

źródło: bokser.org

PAWEŁ WIERZBICKI ZACZYNA ZAWODOWY ETAP KARIERY. DEBIUT 20 MAJA W POZNANIU

wierzbicki_hrgovic

To może być jedna z najbardziej spektakularnych zawodowych karier bokserskich polskiego zawodnika. 23-letni Paweł Wierzbicki, były młodzieżowy wicemistrz świata z Erywania (2012) oraz trzykrotny mistrz Polski wagi superciężkiej (2015-2017) podpisał zawodowy kontrakt z grupą Sferis KnockOut Promotions i zadebiutuje jako profi już 20 maja na gali w Poznaniu w walce z Ukraińcem Olexandrem Pavliukiem.

- To nowy etap w karierze Pawła i mojej jako trenera – mówi Tomasz Potapczyk, były trener kadry młodzieżowej kobiet w boksie i asystent trenera reprezentacji Polski seniorek, który stanie w narożniku swojego wychowanka także podczas zawodowych walk. – Na naszą decyzję wpływ miało wiele czynników. Jednym z nich było pomijanie Pawła w startach reprezentacyjnych, mimo iż od lat udowadniał, że jest numerem 1 w Polsce. „Wierzba” tytuł mistrza Polski zdobywał trzy razy z rzędu, mimo to non-stop musiał pokazywać, że jest w reżimie treningowym i systematycznych startach w czeskiej Extralidze oraz niemieckiej Bundeslidze.

W tym sezonie Paweł Wierzbicki zdobył tytuł drużynowego mistrza Czech w barwach SBC Ostrava oraz zdobywał punkty w lidze niemieckiej dla BSK Hannover-Seelze. W marcu wywalczył także po raz trzeci z rzędu tytuł mistrza Polski, wygrywając cztery walki, w tym z Mateuszem Figlem i Aleksandrem Stawirejem, na których podczas 34. MTB im. Feliksa Stamma postawił trener kadry.

- Ostatni pojedynek w lidze czeskiej Paweł stoczył na dzień przed rozpoczęciem Mistrzostw Polski Seniorów w Człopie i nawet nie miał czasu, by należycie wypocząć i nabrać świeżości, a mimo to poradził sobie z czterema przeciwnikami – dodał trener UKS Boxing Sokółka.

Mimo młodego wieku Paweł Wierzbicki jest doświadczonym pięściarzem. Na amatorskich ringach stoczył niemal 200 walk, z których przegrał 17. Wygrał m.in. z Włochem Guido Vianello, Francuzem Paulem Omba Biongolo, czy Anglikiem Nathanem Gormanem. Do klasyki Mistrzostw Polski przeszły jego ringowe wojny z Rogerem Hryniukiem. Ma także za sobą przygodę z ligą World Series of Boxing w barwach Rafako Hussars Poland, choć punktową porażkę z dwumetrowym Filipem Hrgovicem zapamięta jako srogą lekcję nowoczesnego boksu.

Na krajowych ringach systematycznie budował pozycję lidera najcięższej kategorii. Jego sukcesy zapoczątkował w 2009 roku brązowy medal Mistrzostw Polski Kadetów w Kielcach, gdzie Paweł boksował w limicie …66 kg. Rok później na szyi zawodnika z Sokółki zawisło srebro MP Kadetów, wywalczone w Radomiu w wadze średniej. W 2011 r. w Lesznie został Mistrzem Polski Juniorów (Youth) wagi ciężkiej, zaś w 2014 i 2016 (równolegle z sukcesami w gronie seniorów) zdobywał złote medale Mistrzostw Polski do lat 23.

- Czas na zarabianie na życie i być może – jeśli Bóg i zdrowie pozwoli – na sukcesy w boksie profesjonalnym. Liczymy na wsparcie kibiców, którzy zawsze nas dopingują! Bądźcie z nami na dobre i również wtedy kiedy nam nie idzie. To jest tylko sport. Ciężki sport! Trzymajcie kciuki bo czeka nas ciężka praca – zakończył trener Tomasz Potapczyk.

HOLENDRZY NAJLEPSI W FINAŁACH 34 MTB. IM. F. STAMMA. „ZŁOTY” MATEUSZ KOSTECKI

mateusz_kostecki_desant

Organizatorzy tegorocznego 34. Międzynarodowego Turnieju im. Feliksa Stamma stanęli na wysokości zadania, serwując kibicom znakomicie podane, efektowne widowisko. W warszawskiej hali Torwar znów słychać było bokserski gong, a w ringu zobaczyliśmy 20 najlepszych pięściarzy i 10 najlepszych pięściarek turnieju, którzy zaprezentowali interesujący boks. Nas najbardziej ucieszył triumf Mateusza Kosteckiego (69 kg – na zdjęciu), który jako jedyny z Biało-Czerwonych zwyciężył w finale. Ale de facto „zwycięzców” było co najmniej dwóch, bo przecież Adrian Kowal (60 kg) stoczył porywający bój z wicemistrzem olimpijskim Sofiane Oumiha i mimo iż po jego zakończeniu do góry powędrowała ręka Francuza, pięściarz z Lublina mógł czuć się wygranym tych zawodów.

Trener reprezentacji Polski, Karol Chabros, ma ciekawy materiał do analizy, bo w całym turnieju jego zawodnicy stoczyli aż 30 walk z zagranicznymi rywalami, z których wygrali 13 i przegrali 17. Kształtuje się zatem w głowie naszego szkoleniowca ostateczny skład drużyny, którą zabierze do Charkowa na Mistrzostwa Europy, jakże ważne w kontekście Mistrzostw Świata w Hamburgu. Kibiców, którzy zapewne mieli apetyt na więcej finałowych zwycięstw, cieszy triumf Mateusza Kosteckiego, którego w ub. roku pozbawiono szansy walki o przepustkę olimpijską na turnieju w wenezuelskim Vargas.

„Kostek” (a właściwie jego wysoka forma) to nie jedyne odkrycie turnieju. Świetnie w rywalizację „średnich” włączył się najbardziej zapracowany zawodnik polskiej drużyny, Stanisław Gibadło (75 kg), który aż czterokrotnie stawał w ringu i niewiele brakowało, by pokonał w finale doświadczonego i niewygodnego w boksowaniu Holendra Maxa van der Pasa. Właśnie pięściarze ‚Oranje” wywalczyli najwięcej turniejowych złotych medali (3), wyprzedzając Francję i Kazachstan (po 2).

Wśród pań najlepsze wrażenie wywarła na wszystkich weteranka światowych ringów, 37-letnia Finka Mira Potkonen. Brązowa medalistka olimpijska z Rio de Janeiro nie zamierza wieszać rękawic na kołku i postawiła sobie za cel zdobycie złota na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Nie mniej nadziei na taki sukces mają Turcy, którzy począwszy od warszawskiego turnieju będą przez trzy kolejne lata promować talent swojej gwiazdy Busenaz Surmeneli, dla której zwycięstwo w 34. MTB im. Feliksa Stamma jest największym sukcesem w trwającej dopiero piąty miesiąc seniorskiej karierze.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [Warszawa, 6 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

KOBIETY
51 KG Virginia Fuchs (USA) – Busenaz Cakiroglu (Turcja) 5-0
57 KG Anna Alimardanova (Azerbejdżan) – Wendy Casey (USA) 5-0
60 KG Mira Potkonen (Finlandia) – Natalia Shadrina (Rosja) 5-0
69 KG Nadine Apetz (Niemcy) – Shahla Allakhverdieva (Azerbejdżan) 5-0
75 KG Busenaz Surmeneli (Turcja) – Maily Nicar (Francja) 5-0

MĘŻCZYŹNI
49 KG Shalkar Aikhynbay (Kazachstan) – Jakub Słomiński (Polska) 5-0
52 KG David Alaverdian (Izrael) – Maciej Jóźwik (Polska) 5-0
56 KG Jordan Fernandez (Francja) – Jarosław Iwanow (Polska) 5-0
60 KG Sofiane Oumiha (Francja) – Adrian Kowal (Polska) 5-0
64 KG Askar Erubek (Kazachstan) – Wahid Hambli (Francja) 4-1
69 KG Mateusz Kostecki (Polska) – Kieran Molloy (Irlandia) 3-1
75 KG Max Van Der Pas (Holandia) - Stanisław Gibadło (Polska) 3-2
81 KG Peter Mullenberg (Holandia) – Arkadiusz Szwedowicz (Polska) 5-0
91 KG Roy Korving (Holandia) – Erik Tlkanec (Słowacja) 5-0
+91 KG Joseph Goodall (Australia) – Aleksander Stawirej (Polska) 4-1

BALSKI EFEKTOWNIE NOKAUTUJE NA GALI W EŁKU. DEBIUT WIERZBICKIEGO NA POLSKIM RINGU

gala_elk17

Adam Balski (9-0, 7 KO) zanotował chyba najcenniejsze zwycięstwo w zawodowej karierze. I nie chodzi tylko o samego rywala, ale również okoliczności zakończenia potyczki. W walce wieczoru gali „Budweld Boxing Night: Next Generation” w Ełku podopieczny Piotra Wilczewskiego zastopował w ostatnich sekundach walki twardego i mocno bijącego Tarasa Oleksijenkę (8-3, 7 KO).

Od początku w oczy rzucała się dynamika pięściarza z Kalisza. Akcje lewy-prawy rozbijały gardę rywala, było też kilka mocnych haków na korpus, zarówno z lewej jak i prawej strony, lecz przede wszystkim Balski wyszedł dziś do ringu skupiony na wskazówkach narożnika, i zrelaksowany, co było dotąd jego bolączką. Nie próbował już urwać głowy, tylko mądrze boksował i zbierał rundę po rundzie. Bardzo szybkie ręce, niezła praca nóg – generalnie spory postęp. Ukrainiec jednak nie miał zamiaru łatwo oddać pola. Przegrał wyraźnie pierwsze pięć rund. W czwartej prawdopodobnie uratował go gon, bo ostatni prawy krzyżowy wyraźnie go naruszył. W szóstym starciu to jednak on zaczął śmielej atakować i nawet kilka razy trafił przy linach. Balski na szczęście wrócił udaną siódmą rundą i przed ostatnią jasne było, że jeśli nie zainkasuje jakiejś przypadkowej bomby, to wygra wysoko na punkty. Boksował więc na wstecznym i kąsał kontrami. W pewnym momencie doskoczył świetną kombinacją kilka ciosów, nokautując efektownie Oleksijenkę w samej końcówce walki.

Łukasz Wierzbicki (12-0, 6 KO) udanie zadebiutował na polskiej ziemi, pokonując wysoko na punkty Innocenta Anyanwu (25-21-3, 15 KO). Tym samym otworzył sobie furtkę do gali Polsat Boxing Night pod koniec czerwca. W Gdańsku poprzeczka będzie już wyżej zawieszona w osobie Roberta Tlatlika (20-0, 14 KO). Już w pierwszej rundzie podopieczny Andrzeja Gmitruka trafił mocno krótkim prawym sierpem i chyba nie zauważył, że zranił poważnie przeciwnika. Przespał ten moment, a mógł bardzo szybko rozstrzygnąć potyczkę. Potem wygrywał rundę po rundzie, ogrywając bez problemu ambitnego, lecz dużo wolniejszego przeciwnika. Na korzyść Łukasz wpływa na pewno fakt, że boksuje niestandardowo, niewygodnie dla innych, w dodatku z pozycji mańkuta. Ma szybkie ręce i nogi, ale nie było dziś ponowienia akcji, pomimo wrodzonej szybkości boksuje jeszcze w dość jednostajnym tempie, a gdy trafia, nie idzie za ciosem, co na wyższym poziomie, przy trudniejszym rywalu, może być kluczowe. Wierzbicki pokazał boks bardzo solidny, dobrze poukładany, choć pewnie z takim stylem nie porwie tłumów. Ale przecież to wynik jest najważniejszy, a z tak niewygodnym stylem boksowania może sprawić wielu zawodnikom spore kłopoty. Po ostatnim gongu werdykt mógł być tylko jeden – trzy razy 80:72.

Tak jak można było się spodziewać, Mateusz Rzadkosz (5-0-1, 1 KO) wraz z Pawłem Rumińskim (2-2, 2 KO) stworzyli fajne widowisko i dali kibicom kawał dobrego boksu. Obaj w niedalekiej przeszłości stawali na podium Mistrzostw Polski. Dziś podopieczny Piotra Wilczewskiego zrewanżował się „Legioniście” za porażkę jeszcze w czasach boksu olimpijskiego. Zaraz na początku znany z mocnego uderzenia Rumiński rzucił się do szturmu, polując prawym sierpowym za rękawicę w okolicę ucha. Rzadkosz przetrwał nawałnicę i uruchomił lewy prosty, który pracował jak z automatu. W drugiej rundzie obaj podjęli walkę w półdystansie. Wszystko na granicy remisu. W trzeciej do głosu doszedł Paweł, bo choć trafiał rzadziej, to jednak optycznie mocniej. Mateusz jednak zaczął łapać swój rytm, rozluźnił się i to on przejął kontrolę nad pojedynkiem w czwartej oraz piątej odsłonie. Ładnie chodził na nogach i łapał na kontry atakującego przeciwnika. Przegrywający Paweł złapał drugi oddech, znów pogonił mocno w półdystansie mocnymi sierpami oraz hakami. To on wygrał ostatnie trzy minuty, więc zawodnicy w napięciu czekali na werdykt. Ostatecznie wszyscy sędziowie wskazali na Rzadkosza – 58:56, 58:56 i 58:57.

Wcześniej Sasza Sidorenko (6-0, 1 KO) zastopowała w zaledwie minutę Mirjanę Vujić (4-7, 2 KO).

Dwa i pół roku pauzował Krystian Huczko (3-1). Dziś wrócił w końcu do gry i pokonał niewygodnego Borislava Gligoricia (5-7, 4 KO). Wszystko zaczęło się bardzo dobrze. Już na starcie nowy nabytek stajni Tymex w akcji prawy na prawy wyprzedził swojego rywala, trafił na szczękę i posłał na deski. Ale nie podpalał się, boksując dalej swoje. W późniejszych minutach w zmagania obu wkradło się trochę chaosu, zawodnicy boksowali zrywami, lecz to Huczko miał nieznaczną przewagę w każdym z sześciu starć. Po ostatnim gongu sędziowie nie mieli najmniejszego problemu ze wskazaniem lepszego z tej dwójki, punktując na korzyść Krystiana 60:53, 60:53 i 59:54.

Udany debiut na ringu zawodowym zanotował Jakub Dobrzyński (1-0), który pokonał doświadczonego Aleksandra Abramenkę (17-58-1, 6 KO). Od pierwszej minuty przewagę zyskał Polak i jedyne pytanie brzmiał – czy wygra na punkty, czy przed czasem? Zabrakło minuty. W końcówce czwartej rundy posłał przeciwnika na deski ciosem na korpus, potem kilka razy trafił na górę, ale Białorusina z opresji wyratował gong. Wątpliwości być nie mogło i każdy z sędziów punktował na korzyść debiutanta w stosunku 40:35.

Wcześniej kolejną czasówkę nad słabiutkim rywalem do swojego rekordu dopisał Przemysław Opalach (25-2, 21 KO), który zastopował na początku drugiego starcia Aleksandara Kuvaca (11-32, 6 KO).

źródło: bokser.org

AŻ 8 POLSKICH SZANS NA ZWYCIĘSTWA W FINAŁACH 34. MTB. IM. FELIKSA STAMMA

Szwedowicz_bundesliga

Aż osiem szans na zwycięstwa w finałach 34. Międzynarodowego Turnieju im. Feliksa Stamma będą mieli jutro reprezentanci Polski. W II serii walk półfinałowych, które zakończyły się w warszawskim Hotelu „Airport Okęcie” swoje pojedynki wygrali Mateusz Kostecki (69 kg), Stanisław Gibadło (75 kg), Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) i Aleksander Stawirej (+91 kg).

Najcięższy pojedynek stoczył Mateusz Kostecki, pokonując niejednogłośnie na punkty (3-2) po bardzo wyrównanym i trudnym do punktowania boju dotychczasowego lidera tej kategorii i tegorocznego mistrza Polski, Damiana Kiwiora. Trwa świetna passa drugiego po Kosteckim komandosa, czyli Stanisława Gibadło. Dzisiaj pięściarz niedawno boksujący w barwach Carbo Gliwice wygrał (4-1) trzecią turniejową walkę, tym razem z wicemistrzem Szkocji Darrenem Johnstone`em. Ładny dla oka boks oparty na technice, timingu i wzorowej pracy nóg pokazał Arkadiusz Szwedowicz. Jego rywal, wicemistrz Szwecji Denis Kauffer, nie był w stanie nadążyć za szczecinianinem i nie zdołał zrobić użytku ze sporej tężyzny fizycznej. W końcu Aleksander Stawirej zebrał kolejną porcję ringowego doświadczenia z twardym oraz nieustępliwym mistrzem Norwegii, Simenem Nysaetherem.

Jutro w hali Torwar podopiecznych trenera Karola Chabrosa zobaczymy w 8 z 10 pojedynków finałowych. Najmocniejszych rywali mają Adrian Kowal (60 kg), Gibadło i Szwedowicz, ale dla każdego z Polaków będzie to bezcenna próba przed najważniejszymi w tym roku startami, czyli Mistrzostwami Europy w Charkowie oraz – miejmy nadzieję – Mistrzostwami Świata w Hamburgu.

WYNIKI II SERII WALK PÓŁFINAŁOWYCH [Warszawa, 5 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

69 KG
Mateusz Kostecki (Polska)Damian Kiwior (Polska) 3-2
Kieran Molloy (Irlandia) – Garnik Papikyan (Armenia) 5-0

75 KG
Stanisław Gibadło (Polska) – Darren Johnstone (Szkocja) 4-1
Max Van Der Pas (Holandia) – Viktor Murashkin (Białoruś) 5-0

81 KG
Arkadiusz Szwedowicz (Polska) – Denis Kauffer (Szwecja) 4-1
Peter Mullenberg (Holandia) – Bek Nurmagabet (Kazachstan) 3-2

+91 KG
Aleksander Stawirej (Polska) – Simen Nysaether (Norwegia)  3-2
Joseph Goodall (Australia) – Djamili Dine Aboudou (Francja) 3-2

ZESTAW PAR FINAŁOWYCH

49 KG Jakub Słomiński (Polska) – Shalkar Aikhynbay (Kazachstan)
52 KG Maciej Jóźwik (Polska) – David Alaverdian (Izrael)
56 KG Jarosław Iwanow (Polska) – Jordan Fernandez (Francja)
60 KG Adrian Kowal (Polska) – Sofiane Oumiha (Francja)
64 KG Wahid Hambli (Francja) – Askar Erubek (Kazachstan)
69 KG Mateusz Kostecki (Polska) – Kieran Molloy (Irlandia)
75 KG Stanisław Gibadło (Polska) – Max Van Der Pas (Holandia)
81 KG Arkadiusz Szwedowicz (Polska) – Peter Mullenberg (Holandia)
91 KG Roy Korving (Holandia) – Erik Tlkanec (Słowacja)
+91 KG Aleksander Stawirej (Polska) – Joseph Goodall (Australia)

HISTORYCZNA „KLAPA” POLEK W 34. MTB. IM. FELIKSA STAMMA

rygielska_schwer

Po raz ósmy w ramach Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Feliksa Stamma rywalizują kobiety. Po raz pierwszy miało to miejsce w 2010 roku, kiedy to zwycięstwa w Warszawie odniosły Karolina Michalczuk (51 kg), Karolina Graczyk (60 kg) i Lidia Fidura (75 kg). Od tamtego czasu nasze panie zanotowały 16 kolejnych finałowych zwycięstw, w czym największy udział miały wspomniane Fidura (5 triumfów) i Michalczuk (4 zwycięstwa). Niestety w tym roku ta statystyka nie zostanie poprawiona, bo po raz pierwszy w historii Biało-Czerwone nie tylko nie staną na najwyższym stopniu podium ale i nie zaboksują w finale.

W II serii półfinałów 34. MTB im. Feliksa Stamma wystąpiły dwie podopieczne trenera Marka WęgierskiegoSandra Kruk i Aneta Rygielska (obie 57 kg). Liczyliśmy, że przynajmniej jednej z nich uda się przekonać do swojego boksu sędziów, ale rzeczywistość okazała sie bardziej surowa. Mimo ambitnej postawy obie zeszły z ringu pokonane. Kruk przegrała (0-5) z doskonale boksującą technicznie i lotną na nogach Ukrainką z azerskim paszportem, Anną Alimardanovą, która bodaj po raz pierwszy zaboksowała w limicie wagi piórkowej. Z kolei Rygielska dała sobie narzucić chaotyczny styl walki mniej od niej doświadczonej (choć już 32-letniej!) Amerykanki Wendy Casey i po równym boju przegrała z nią niejednogłośnie na punkty (1-4).

Tak, więc ostateczny bilans Polek w Warszawie to 5 zwycięstwa i 8 porażek. Jutro w hali Torwar na najniższym stopniu podium zobaczymy Sandrę Kruk i Anetę Rygielską (obie w 57 kg) i Karolinę Koszewską (75 kg).

WYNIKI II SERII WALK PÓŁFINAŁOWYCH [Warszawa, 5 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Vassila Lkhadiri (Francja) 5-0
Virginia Fuchs (USA) – Katrin Noren (Szwecja) 5-0

57 KG
Anna Alimardanova (Azerbejdżan) – Sandra Kruk (Polska) 5-0
Wendy Casey (USA) - Aneta Rygielska (Polska) 4-1

60 KG
Natalia Shadrina (Rosja) – Yulia Tsiplakova (Ukraina) 5-0
Mira Potkonen (Finlandia) – Mikaela Mayer (USA) 5-0

ZESTAW PAR FINAŁOWYCH

51 KG Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Virginia Fuchs (USA)
57 KG Anna Alimardanova (Azerbejdżan) – Wendy Casey (USA)
60 KG Natalia Shadrina (Rosja) – Mira Potkonen (Finlandia)
69 KG Shahla Allakhverdieva (Azerbejdżan) – Nadine Apetz (Niemcy)
75 KG Busenaz Surmeneli (Turcja) – Maily Nicar (Francja)

FINAŁY WAG OLIMPIJSKICH 34. MTB. IM. FELIKSA STAMMA BEZ POLEK

MTB_Stamm_2017

Brązowym medalem 34. Międzynarodowego Turnieju im. Feliksa Stamma musi się zadowolić była zawodowa mistrzyni świata, wracająca w tym roku po 7 latach przerwy do boksu, Karolina Łukasik-Koszewska (75 kg). Dzisiaj w I serii półfinałowej turnieju zdaniem sędziów przegrała niejednogłośnie na punkty (1-4) z ubiegłoroczną młodzieżową mistrzynią świata i Europy, Busenaz Surmeneli z Turcji.

Czterech z pięciu sędziów oceniających ten pojedynek, wyżej oceniło brawurowe, często niezbyt skoordynowane ataki 19-letniej zawodniczki znad Bosforu niż uważny, techniczny boks oparty na ciosach prostych z dystansu wicemistrzyni Polski. Surmeneli, która ewidentnie odczuwała skutki wczorajszej ringowej wojny z Elżbietą Wójcik miała początkowo problemy ze znacznie od siebie wyższą Karoliną. Mimo to była aktywniejsza w ataku od Karoliny, która starała się boksować spokojnie i kontrolować pojedynek.

Porażka zapewne jest bolesna, bo naprawdę niewiele zabrakło by nasza zawodniczka wystąpiła jutro w hali Torwar, w walce finałowej z Francuzką Maily Nicar. Dzięki temu miałaby okazję zmierzyć się z drugą finalistką ubiegłorocznych Mistrzostw Europy. Wczoraj pokonała bowiem mistrzynię Starego Kontynentu, Angielkę Natashę Gale.

WYNIKI I SERII WALK PÓŁFINAŁOWYCH [Warszawa, 5 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

69 KG
Shahla Allakhverdieva (Azerbejdżan) – Elmira Azizova (Rosja) 4-1
Nadine Apetz (Niemcy) – Jessica Medina (Australia) 4-1

75 KG
Busenaz Surmeneli (Turcja) – Karolina Koszewska (Polska) 4-1
Maily Nicar (Francja) – Darima Sandakova (Rosja) 4-1

TRZY ZWYCIĘSTWA POLAKÓW W I SERII PÓŁFINAŁÓW 34. MTB IM. FELIKSA STAMMA

słomiński

Bardzo dobry boks zaprezentowali reprezentanci Polski w I serii półfinałów 34. Międzynarodowego Turnieju im. Feliksa Stamma. Z czwórki podopiecznych trenera Karola Chabrosa swoje walki wygrali Jakub Słomiński (49 kg – na zdjęciu), Jarosław Iwanow (56 kg) i Adrian Kowal (60 kg) ale na słowa uznania zasłużyli także Dorian Mospinek (49 kg) i szczególnie Mateusz Polski (64 kg), którzy musieli zejść z ringu pokonani.

Jakub Słomiński zastopował w 2. starciu przez RSC (po trzech liczeniach) walczącego z odwrotnej pozycji miniaturowego mistrza Armenii Gaspara Babalkayana. Z kolei Jarosław Iwanow udzielił brązowemu medaliście mistrzostw Irlandii, Casey`owi Mylesowi, lekcji technicznego boksu, wygrywając pewnie na punkty. W końcu Adrian Kowal ambitnym finiszem zapewnił sobie niejednogłośne zwycięstwo (3-2) nad niezłym Finem Arslanem Khatajevem.

Niestety nie wszystkich sędziów przekonał do siebie dzisiaj swoim boksem Mateusz Polski, który stoczył bardzo efektowny pojedynek z Wahidem Hambli i wydawało się, że po zakończeniu walki to jego ręka powędruje w górę. Niestety 3 z 5 sędziów opowiedziało się za wicemistrzem Francji. Piąty z Polaków, Dorian Mospinek, zaliczył natomiast pierwszą poważną lekcję międzynarodowego boksu, przegrywając z brązowym medalistą mistrzostw Kazachstanu, Shalkarem Aikynbayem.

Tak, więc w jutrzejszych finałach zobaczymy co najmniej czterech Polaków. Do Macieja Jóźwika (52 kg) dołączyli już trzej koledzy z kadry. Słomiński zmierzy się ze wspomnianym Aikynbayem, Iwanow z Francuzem Jordanem Fernandezem, zaś Kowal z wicemistrzem olimpijskim z Rio de Janeiro, Francuzem Sofiane Oumiha.

WYNIKI I SERII WALK PÓŁFINAŁOWYCH [Warszawa, 5 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Jakub Słomiński (Polska) – Gaspar Babalkayan (Armenia) RSC 2
Shalkar Aikhynbay (Kazachstan) – Dorian Mospinek (Polska) 5-0

56 KG
Jarosław Iwanow (Polska) – Casey Myles (Irlandia) 5-0
Jordan Fernandez (Francja) – Villiam Tanko (Słowacja) 5-0

60 KG
Adrian Kowal (Polska) – Arslan Khatajev (Finlandia) 3-2
Sofiane Oumiha (Francja) – Harry Garside (Australia) 5-0

64 KG
Wahid Hambli (Francja) – Mateusz Polski (Polska) 3-2
Askar Erubek (Kazachstan) – Yohannes Berhane (Szwecja) 4-1

91 KG
Roy Korving (Holandia) – Paul Omba Biongolo (Francja) 5-0
Erik Tlkanec (Słowacja) – Scott Forrest (Szkocja) 5-0

NASI KADROWICZE I …KOMANDOSI AWANSOWALI DO PÓŁFINAŁÓW

kowal_adrian

W Warszawie zakończył się drugi dzień zmagań pięściarzy w 34. Memoriale im. Feliksa Stamma. Na ringu w Hotelu „Airport Okęcie” w pojedynkach ćwierćfinałowych wystąpiło 14 Polaków. Zwycięstwa odniosło 6 z nich: kadrowicze Adrian Kowal (60 kg), Mateusz Polski (64 kg), Damian Kiwior (69 kg) i Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) oraz dwaj komandosi z WKS Desant Kraków i WKS Desant Gliwice, boksujący w Warszawie z klubowego przygotowania: Mateusz Kostecki (69 kg) i Stanisław Gibadło (75 kg).

Podopieczni Karola Chabrosa rozpoczęli znakomicie od efektownego zwycięstwa Adriana Kowala, który w 1. starciu dwukrotnie posłał na deski Szkota Kierana McMastera (brązowy medalista swojego kraju) ale ostatecznie przeboksował z nim pełen dystans, pewnie wygrywając na punkty. Mateusz Polski zrobił swoje, zaznaczając w każdej z rund przewagę nad niewygodnym Ukraińcem Yuriyem Shepelyukiem. Z kolei Damian Kiwior, walcząc z wyższym od siebie o głowę brązowym medalistą mistrzostw Szkocji Seanem Engiem pokazał celne oko i zróżnicowane akcje w ofensywie. Arkadiusz Szwedowicz w ostatnim starciu swojego pojedynku pokazał charakter mistrza, przechylając na swoją stronę szalę w walce z wysokim Niemcem Athanasiosem Kazakisem.

Bardzo dobrą dyspozycję zaprezentowali dwaj żołnierze z Krakowa. Mateusz Kostecki pewnym zwycięstwem nad wysokim wicemistrzem Szwecji Adolpe Sylvą pokazał, że zbyt wcześnie skreślono go w ub. roku z notesu trenera kadry narodowej i jest gotowy na międzynarodowe próby. Natomiast Stanisław Gibadło po wyrównanym pojedynku pokonał faworyzowanego wicemistrza Polski, Daniela Adamca i po porażce Bartosza Gołębiewskiego jest jedynym Biało-czerwonym w turniejowej wadze średniej.

Jutro pojedynki półfinałowe, w których wystąpi 10 Polaków. Jakub Słomiński (49 kg) zmierzy się z mistrzem Armenii Gasparem Babalkyanem, Dorian Mospinek (49 kg) z Kazachem Shalkarem Aikhybayem, Jarosław Iwanow (56 kg) z brązowym medalistą mistrzostw Irlandii Casey`em Mylesem, Kowal z Finem Arslanem Khataevem, Polski z wicemistrzem Francji Wahidem Hambli, Kiwior z Kosteckim, Gibadło z wicemistrzem Szkocji Darrenem Johnstone`em, Szwedowicz z wicemistrzem Szwecji Denisem Kaufferem oraz Aleksander Stawirej (+91 kg) z Norwegiem Simonem Nysaetherem.

Dodajmy, że mamy także jednego finalistę, Macieja Jóźwika (52 kg), w którego kategorii do turnieju zgłosił się tylko Izraelczyk David Alaverdian.

WYNIKI WALK 1/4 FINAŁU [Warszawa, 4 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

60 KG
Adrian Kowal (Polska) – Kieran McMaster (Szkocja) 5-0
Arslan Khataev (Finlandia) – Radomir Obruśniak (Polska) 3-2
Harry Garside (Australia) – Dmytro Kartashov (Ukraina) 5-0
Sofiane Oumiha (Francja) – Enrico LaCruz (Holandia) 4-1

64 KG
Mateusz Polski (Polska) – Yuriy Shepelyuk (Ukraina) 5-0
Wahid Hambli (Francja) – Łukasz Niemczyk (Polska) 5-0
Askar Erubek (Kazachstan) – Sean Spence (Szkocja) 5-0
Yohannes Berhane (Szwecja) – Rafał Grabowski (Polska) 5-0

69 KG
Damian Kiwior (Polska) – Sean Eng (Szkocja) 4-1
Mateusz Kostecki (Polska) – Adolpe Sylva (Szwecja) 5-0
Kieran Molloy (Irlandia) – Maksymilian Gibadło (Polska) 5-0
Garnik Papikyan (Armenia) – Delano James (Holandia) 4-1

75 KG
Darren Johnstone (Szkocja) – Bartosz Gołębiewski (Polska) 4-1
Stanisław Gibadło (Polska)Daniel Adamiec (Polska) 3-2
Max Van Der Pas (Holandia) – Oliver Flodin (Szwecja) 5-0
Viktor Murashkin (Białoruś) – Stephan Nikitin (Niemcy) 4-1

81 KG
Arkadiusz Szwedowicz (Polska) – Athanasios Kazakis (Niemcy) 3-2
Denis Kauffer (Szwecja) – Mateusz Goiński (Polska) 5-0
Bek Nurmagabet (Kazachstan) – Jan Dzanaj (Słowacja) 5-0
Peter Mullenberg (Holandia) – Mamadou Diabira (Francja) 5-0

91 KG
Roy Korving (Holandia) – Mario Mackanic (Słowacja) 5-0
Paul Omba Biongolo (Francja) – Jason Whateley (Australia) 4-1
Erik Tlkanec (Słowacja) – Lucian Kuhne (Niemcy) 5-0
Scott Forrest (Szkocja) – Jan Sosnowski (Polska) 3-0

TRZY POLKI W STREFIE MEDALOWEJ 34. MTB IM. FELIKSA STAMMA

koszewska_karolina

Pojedynek dwóch niedawnych światowych dominatorek wagi średniej (75 kg) w młodzieżowym boksie, czyli Elżbiety Wójcik i Surmeneli Busenaz był najbardziej emocjonującym spośród wszystkich bojów ćwierćfinałowych 34. Memoriału im. Feliksa Stamma. Mistrzyni Polski wygrała wprawdzie pierwsze starcie, mając swoją rywalkę na deskach po celnej kontrze ale dwie kolejne rundy na swoją korzyść zapisała 19-letnia Turczynka, ubiegłoroczna Młodzieżowa Mistrzyni Świata i Europy i  to ona awansowała do strefy medalowej, gdzie skrzyżuje rękawice z Karoliną Koszewską (na zdjęciu).

Była zawodowa mistrzyni świata, która w tym roku wróciła na ringi boksu olimpijskiego, po bardzo twardym boju pokonała dzisiaj niejednogłośnie na punkty (4-1) aktualną mistrzynię Europy, Angielkę Natashę Gale. Oprócz niej w półfinałach zobaczymy Sandrę Kruk i Anetę Rygielską (obie 57 kg). Pierwsza z nich pokonała na punkty (3-0) Szkotkę Eftichię Kathopouli, zaś druga odniosła cenne zwycięstwo (5-0) nad Szwedką Heleną Envall.

Niestety z turniejem pożegnały się Angelika Grońska i Milena Zglenicka (51 kg) oraz Kinga Szlachcic (60 kg). W przypadku tej ostatniej powinna to być kolejna twarda lekcja boksu na europejskim poziomie, gdyż jej rywalka, 35-letnia Yulia Tsiplakova, to jedna z najtwardszych zawodniczek wagi lekkiej na świecie i jedna z najbardziej niewygodnych w ringu pięściarek.

WYNIKI WALK 1/4 FINAŁU [Warszawa, 4 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Vassila Lkhadiri (Francja) – Milena Zglenicka (Polska) 5-0
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Angelika Grońska (Polska) 5-0
Virginia Fuchs (USA) – Ashakhanum Agayeva (Azerbejdżan) 5-0
Katrin Noren (Szwecja) Lisa Whiteside (Anglia) 3-2

57 KG
Sandra Kruk (Polska) – Eftichia Kathopouli (Szkocja) 3-0
Anna Alimardanova (Azerbejdżan) – Crystal Baker (Anglia) 5-0
Aneta Rygielska (Polska) – Helena Envall (Szwecja) 5-0
Wendy Casey (USA) – Valeria Eroshenko (Ukraina) 4-1

60 KG
Natalia Shadrina (Rosja) – Agnes Alexiusson (Szwecja) 3-2
Yulia Tsiplakova (Ukraina) – Kinga Szlachcic (Polska) 4-1
Mira Potkonen (Finlandia) – Skye Nicolson (Australia) 5-0
Mikaela Mayer (USA) – Yana Alexeeyevna (Azerbejdżan) 3-2

69 KG
Nadine Apetz (Niemcy) – Tetiana Ryzhenkova (Ukraina) 5-0

75 KG
Karolina Koszewska (Polska) – Natasha Gale (Anglia) 4-1
Surmeneli Busenaz (Turcja) – Elżbieta Wójcik (Polska) 5-0
Maily Nicar (Francja) – Oshae Jones (USA) RSC 2
Darima Sandakova (Rosja) – Caitlin Parker (Australia) WO.

STANISŁAW GIBADŁO W ĆWIERĆFINALE 34. MTB IM. STAMMA. JUTRO WALCZY 15 POLAKÓW

MTB_Stamm_2017

Za nami pierwszy dzień zmagań mężczyzn w 34. Międzynarodowym Turnieju Bokserskim im. Feliksa Stamma. W 15 pojedynkach eliminacyjnych oraz ćwierćfinałach wagi superciężkiej, zobaczyliśmy dwóch reprezentantów Polski. Stanisław Gibadło (75 kg) pokonał jednogłośnie na punkty (5-0) Ukraińca Mykolę Zhizhiyana, zaś Mateusz Figiel (+91 kg) w takim samym stosunku, po ambitnej postawie, uległ mistrzowi Australii, Josephowi Goodallowi.

Jutro czeka nas zdecydowanie więcej emocji, gdyż w ringu zobaczymy 15 naszych zawodników. Oto kto stanie na drodze Biało-Czerwonych:

60 KG Adrian Kowal – Kieran McMaster (Szkocja)
60 KG Radomir Obruśniak – Arslan Khataev (Finlandia)
64 KG Mateusz Polski – Yuriy Shepelyuk (Ukraina)
64 KG Łukasz Niemczyk – Wahid Hambli (Francja)
64 KG Rafał Grabowski – Yohannes Berhane (Szwecja)
69 KG Damian Kiwior – Sean Eng (Szkocja)
69 KG Mateusz Kostecki – Adolphe Sylva (Szwecja)
69 KG Maksymilian Gibadło – Kieran Molloy (Irlandia)
75 KG Bartosz Gołębiewski – Darren Johnstone (Szkocja)
75 KG Daniel AdamiecStanisław Gibadło
81 KG Arkadiusz Szwedowicz – Athanasios Kazakis (Niemcy)
81 KG Mateusz Goiński – Denis Kauffer (Szwecja)
91 KG Jan Sosnowski – Scott Forrest (Szkocja)
+91 KG Aleksander Stawirej – Simen Nysaether (Norwegia)

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [Warszawa, 3 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

60 KG
Enrico Lacruz (Holandia) – Serik Temirzhanov (Kazachstan) 3-2
Sofiane Oumiha (Francja) – James McGivern (Irlandia) 5-0

64 KG
Yohannes Berhane (Szwecja) – Wladislaw Baryshnik (Niemcy) 5-0

69 KG
Kieran Molloy (Irlandia) – Jamshid Nasri (Norwegia) 4-1
Delano James (Holandia) – Maxim Gordeyko (Białoruś) 3-2
Garnik Papikyan (Armenia) – Muhammad Abdilrasoon (Finlandia) 3-2

75 KG
Stanisław Gibadło (Polska) – Mykola Zhizhiyan (Ukraina) 5-0
Max van der Pas (Holandia) – Mariusz Gnas (Szwecja) 3-2
Oliver Flodin (Szwecja) – Zan Daniel Daskalo (Izrael) 5-0
Viktor Murashkin (Białoruś) – Martin Larsen (Norwegia) KO 1
Stephan Nikitin (Niemcy) – Bengoro Bamba (Francja) 4-0

81 KG
Peter Mullenberg (Holandia) – Boris Carrington (Szkocja) 5-0

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [Warszawa, 3 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

56 KG
Viliam Tanko (Słowacja) – Jack Turner (Szkocja) 3-2

+91 KG
Djamili Dine Aboudou (Francja) – Thomas Carthy (Irlandia) 5-0
Joseph Goodall (Australia) – Mateusz Figiel (Polska) 5-0

ANGELIKA GROŃSKA I KINGA SZLACHCIC ZWYCIĘSKO ROZPOCZYNAJĄ 34. MTB IM. STAMMA

grońska_angelika15

Dużo dawkę boksu olimpijskiego na wysokim międzynarodowym poziomie dały nam w walkach eliminacyjnych uczestniczki 34. Memoriału im. Feliksa Stamma. Na ringu w warszawskim Hotelu „Airport Okęcie” odbyło się 16 pojedynków, w których wystąpiły trzy reprezentantki Polski: Angelika Grońska (51 kg), Kinga Szlachcic i Paulina Jakubczyk (obie 60 kg). Wygrały dwie pierwsze z nich i jutro staną do walk ćwierćfinałowych.

Angelika pokonała niejednogłośnie na punkty (4-1) aktualną wicemistrzynię Azerbejdżanu Viktorię Ismailovą, zaś Kinga w takim samym stosunku okazała się lepsza od byłej młodzieżowej wicemistrzyni świata z Sofii (2014), tegorocznej srebrnej medalistki Mistrzostw Turcji, Esry Yildiz. Z kolei Paulina po czterech liczeniach przegrała przez RSC w 2. starciu z brązową medalistką olimpijską z Rio de Janeiro, doskonałą Finką Mirą Potkonen.

Z turniejem pożegnały się m.in. dwie była mistrzyni świata z Qinhuangdao (2012) Rosjanka Alexandra Kuleshova (51 kg) oraz aktualna srebrna medalistka Mistrzostw Świata z Astany (2016), Kaye Scott (75 kg) z Australii. Pierwszą pokonała młoda Turczynka Busenaz Cakiroglu, zaś drugą nieco od niej starsza Rosjanka Darima Sandakova.

Jutro w ćwierćfinałach zobaczymy sześć Polek. Angelika Grońska (51 kg) zmierzy się ze wspomnianą Busenaz Cakiroglu, Milena Zglenicka (51 kg) z Francuzką Vassilą Lkhadiri, Aneta Rygielska (57 kg) ze Szwedką Helena Envall, Sandra Kruk (57 kg) ze Szkotką Eftichią Kathopouli, Kinga Szlachcic (60 kg) z rutynowaną Ukrainką Yulią Tsiplakovą, Elżbieta Wójcik (75 kg) ze wschodzącą gwiazdą światowych ringów Turczynką Surmeneli Busenaz oraz Karolina Koszewska (75 kg) z aktualną mistrzynią Europy Angielką Natashą Gale.

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [Warszawa, 3 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Angelika Grońska (Polska) – Viktoria Ismailova (Azerbejdżan) 4-1
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Alexandra Kuleshova (Rosja) 5-0
Virginia Fuchs (USA) – Tatyana Kob (Ukraina) 5-0
Ashakhanum Agayeva (Azerbejdżan) – Jana Prokesova (Czechy) 5-0
Lisa Whiteside (Anglia) – Ursula Gottlob (Niemcy) 5-0
Katrin Noren (Szwecja) – Taylah Robertson (Australia) 5-0

57 KG
Helena Envall (Szwecja) – Ekaterina Sycheva (Rosja) 4-1
Wendy Casey (USA) – Meskheti Gamzayeva (Azerbejdżan) 3-2
Valeria Eroshenko (Ukraina) – Sofia Nabet (Francja) 5-0

60 KG
Kinga Szlachcic (Polska) – Esra Yildiz (Turcja) 4-1
Yulia Tsiplakova (Ukraina) – Sara Beram (Chorwacja) 4-1
Skye Nicolson (Australia) – Elaine Greenan (Szkocja) 5-0
Mira Potkonen (Finlandia) – Paulina Jakubczyk (Polska) RSC 2
Yana Alexeeyevna (Azerbejdżan) – Anja Stridsman (Australia) 3-2
Mikaela Mayer (USA) – Janina Bonordon (Niemcy) 5-0

75 KG
Darima Sandakova (Rosja) – Kaye Scott (Australia) 5-0

8 POLEK NA STARCIE 34. MEMORIAŁU IM. FELIKSA STAMMA W WARSZAWIE

kinga_szlachcic

Osiem reprezentantek Polski wystartuje w rozpoczynającym się dzisiaj 34. Memoriale im. Feliksa Stamma. Trener Marek Węgierski powołał po dwie zawodniczki z czterech kategorii wagowej (51, 57, 60 i 75 kg). W tym gronie brakuje trzech ubiegłorocznych liderek kadry Sandry Drabik, Kingi Siwej i Lidii Fidury. Pierwsza z nich nadal leczy uraz łokcia a dwie pozostałe występują w tym sezonie w wyższych wagach niż turniejowe.

Biało Czerwonych barw bronić będą w Warszawie: Milena Zglenicka i Angelika Grońska (51 kg), Aneta Rygielska i Sandra Kruk (57 kg), Kinga Szlachcic i Paulina Jakubczyk (60 kg) oraz Karolina Koszewska i Elżbieta Wójcik (75 kg).

PROGRAM TURNIEJU

3 maja 2017 roku (środa)
14.00 – I seria walk eliminacyjnych
19.00 – II seria walk eliminacyjnych

4 maja 2017 roku (czwartek)
11.00 – I seria walk ćwierćfinałowych
17.00 – II seria walk ćwierćfinałowych

5 maja 2017 roku (piątek)
11.00 – I seria walk półfinałowych
17.00 – II seria walk półfinałowych

6 maja 2017 roku (sobota)
18.00 – gala finałowa

77 ZAWODNIKÓW STANIE W WARSZAWIE W SZRANKI 34. MTB IM. FELIKSA STAMMA

MTB_Stamm_2017

Dzisiaj pierwszy dzień najważniejszego międzynarodowego turnieju bokserskiego, jaki jest od 40 lat rozgrywany w Polsce, czyli 34. Memoriału im. Feliksa Stamma. Na starcie zobaczymy 77 pięściarzy (56 zagranicznych i 21 Polaków). Najbardziej utytułowani z nich to wicemistrz olimpijski z Rio de Janeiro (2016) Sofiane Oumiha (Francja, 60 kg), dwukrotny wicemistrz Europy Peter Mullenberg (Holandia, 81 kg), brązowi medaliści Mistrzostw Europy z Samokova (2015) Enrico LaCruz (Holandia, 60 kg) oraz Igrzysk Europejskich z Baku (2015) Villiam Tanko (Słowacja, 56 kg) i Mateusz Polski (Polska, 64 kg).

Ogółem w Warszawie, oprócz Polaków, zobaczymy pięściarzy z 13 krajów: Armenii, Australii, Finlandii, Francji, Irlandii, Izraela, Kazachstanu, Niemiec, Norwegii, Słowacji, Szkocji, Szwecji i Ukrainy.

Trener kadry narodowej, Karol Chabros desygnował do startu 21 zawodników. Są nimi: Jakub Słomiński i Dorian Mospinek (49 kg), Maciej Jóźwik (52 kg), Jarosław Iwanow (56 kg), Radomir Obruśniak i Adrian Kowal (60 kg), Łukasz Niemczyk, Rafał Grabowski i Mateusz Polski (64 kg), Mateusz Kostecki, Maksymilian Gibadło, Kamil Holka i Damian Kiwior (69 kg), Daniel Adamiec, Stanisław Gibadło i Bartosz Gołębiewski (75 kg), Mateusz Goiński i Arkadiusz Szwedowicz (81 kg), Jan Sosnowski (91 kg) oraz Aleksander Stawirej i Mateusz Figiel (+91 kg).

Z krajowej czołówki brakuje w tym zestawieniu leczącego uraz Igora Jakubowskiego (91 kg), czterech tegorocznych mistrzów Polski Dawida Miziołka (52 kg), Tomasza Resóla (56 kg), Marka Pietruczuka (60 kg) i Pawła Wierzbickiego (+91 kg) oraz wicemistrzów Kacpra Harkawego (52 kg), Dawida Michelusa (64 kg), Patryka Cichego (69 kg) i Andrzeja Szkuty (91 kg).

PROGRAM TURNIEJU

3 maja 2017 roku (środa)
14.00 – I seria walk eliminacyjnych
19.00 – II seria walk eliminacyjnych

4 maja 2017 roku (czwartek)
11.00 – I seria walk ćwierćfinałowych
17.00 – II seria walk ćwierćfinałowych

5 maja 2017 roku (piątek)
11.00 – I seria walk półfinałowych
17.00 – II seria walk półfinałowych

6 maja 2017 roku (sobota)
18.00 – gala finałowa

 

DRUGIE MIEJSCE ANETY RYGIELSKIEJ NA TURNIEJU W BELGRADZIE

aneta_rygielska_2016

123 zawodników i 20 zawodniczek z 15 krajów rywalizowało od czwartku do niedzieli w Belgradzie w 55. odsłonie Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego „Beogradski Pobednik”. Do Serbii pojechała także trzyosobowa reprezentacja Polski seniorek, która wywalczyła dwa medale – srebrny (Aneta Rygielska, 60 kg) i brązowy (Hanna Solecka, 69 kg).

Biało-Czerwone wygrały w Belgradzie jedną walkę. Aneta Rygielska w półfinale pokonała jednogłośnie na punkty (5-0) Serbkę Tamarę Miloradović, by w finale ulec w takim samym stosunku Brazylijce Beatriz Ferreira. Hanna Solecka, która tydzień wcześniej wygrała turniej w podparyskim Argenteuil, w półfinale przegrała (1-4) z Serbką Mają Stojanović. Trzecia z Polek, Milena Zglenicka (51 kg) w walce ćwierćfinałowej uległa (0-5) innej zawodniczce gospodarzy, Andjeli Branković.

Dodajmy, że w stawce pań znalazły się zawodniczki z Belgii, Brazylii, Węgier, Polski, Szkocji, Walii, i Serbii a sam turniej rozegrano w wagach z limitem 51, 60, 69 i 75 kg.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

54 KG Lynsey Holdaway (Walia) – Andjela Brankovic (Serbia) 5-0
60 KG Beatriz Ferreira (Brazylia) – Aneta Rygielska (Polska) 5-0
69 KG Jelena Janicijevic (Serbia) – Maja Stojanovic (Serbia) 5-0
75 KG Lauren Price (Walia) – Sanja Ristic (Serbia) WO.

W NOWEJ DĘBIE WYŁONIONO MISTRZÓW POLSKI JUNIORÓW A.D. 2017

mme15_ring

W hali Zespołu Szkół nr 2 w Nowej Dębie zakończyły się dzisiaj 24. Mistrzostwa Polski Juniorów w Boksie. Publiczność obejrzała 10 pojedynków, z których tylko jeden zakończył się przed czasem. Tym bombardierem był mistrz Polski wagi półciężkiej (81 kg), Konrad Kaczmarkiewicz (SAKO Gdańsk), który zastopował w 2. starciu Kajetana Kalinowskiego (KS PACO Lublin). Dodajmy, że była to druga (w czterech walkach) czasówka Konrada, zaś jego rywal w drodze do finaŁu trzy pojedynki rozstrzygał już w 1. rundzie.

Złotymi medalami podzielili się zawodnicy z 10 klubów – BKS Skorpion Szczecin, JKB Jawor Team Jaworzno, UKS Adrenalina Wrocław, Garda Nowa Dęba, Golden Team Nowy Sącz, UKS MOSM Bytom, Kaczor Boks Team Wałbrzych, KS SAKO Gdańsk, KS Spartan Knurów i CWZS Zawisza Bydgoszcz.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [30 kwietnia 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG Robert Zakharyan (BKS Skorpion Szczecin) – Cezary Leśko (BKS Olimp Lublin) 5-0
52 KG Mateusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Wrocław) – Robert Resól (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
56 KG Dominik Harwankowski (JKB Jawor Team Jaworzno) – Ernest Mroczek (KS PACO Lublin) 5-0
60 KG Damian Durkacz (KS Spartan Knurów) – Bartłomiej Przybyła (JKB Jawor Team Jaworzno) 5-0
64 KG Kacper Salabura (Golden Team Nowy Sącz) – Adrian Spoździał (WKB Start Włocławek) 5-0
69 KG Eryk Apresyan (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Kamil Ławicki (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
75 KG Adam Peliński (Kaczor Boks Team Wałbrzych) – Piotr Szczukowski (UKS Boxing Chojnice) 3-2
81 KG Konrad Kaczmarkiewicz (KS SAKO Gdańsk) – Kajetan Kalinowski (KS PACO Lublin) RSC 2
91 KG Jacek Duda (Garda Nowa Dęba) – Patryk Wardyn (UKS Boxing Chojnice) 4-1
+91 KG Oskar Safaryan (UKS MOSM Bytom) – Karol Łapiński (BKS Hetman Białystok) 5-0

POLKI LEPSZE OD CZESZEK 6-4 W MINI-MECZU W PILZNIE

Pol_Czech2017mini

Wczoraj (28 kwietnia) w Pilznie odbył się mini-mecz międzypaństwowy kobiet pomiędzy ekipami Czech i Polski. Zwyciężyły Biało-Czerwone 6-4, dla których punktowały: Anna Góralska (elite, 54 kg), Natalia Barbusińska (youth, 69 kg) i Sylwia Kusiak (elite, 81 kg). Pierwsza z nich pokonała boksującą w wyższej niż dotąd wadze Petrę Lastovkovą, druga wypunktowała Denisę Pauerovą a trzecia okazała się lepsza od bokserki i kick-bokserki Lucie Mlejnkovej.

Cenne doświadczenie wyniosły także dwie Polki, które zeszły z ringu pokonane. Aleksandra Talaga (69 kg) uległa najlepszej od lat zawodniczce z Czech bez podziału na kategorie wagowe, Martinie Schmoranzovej, zaś młodziutka Dominika Pogrzebska (54 kg) niejednogłośnie (1-2) przegrała z Lenką Bernadovą.

Swój udział w sukcesie naszych zawodniczek mieli także dwaj trenerzy Łukasz Butryński i Piotr Ławiński, którzy skutecznie prowadzili je w narożniku.

CZECHY-POLSKA 4-6 [Pilzno, 28 kwietnia 2017 r.]
WYNIKI POSZCZEGÓLNYCH WALK [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

YOUTH
54 KG Lenka Bernadova – Dominka Pogrzebska 2-1
69 KG Natalia Barbusińska – Denisa Pauerova 3-0

ELITE
54 KG Anna Góralska – Petra Lastovkova 3-0
69 KG Martina Schmoranzova – Aleksandra Talaga 3-0
81 KG Sylwia Kusiak – Lucie Mlejnkova 2-1

Pol_Czech2017

ZAWODNICY Z 15 KLUBÓW POWALCZĄ O ZŁOTE MEDALE MP JUNIORÓW

Damian_Durkacz2016

W Nowej Dębie zakończył się przedostatni dzień 24. Mistrzostw Polski Juniorów w Boksie i poznaliśmy nazwiska najlepszych zawodników turnieju. Z 20 pojedynków półfinałowych aż 14 zakończyło się werdyktami punktowymi. Najwięcej zawodników do jutrzejszych finałów wprowadził BKS Skorpion Szczecin (3), UKS Boxing Chojnice, JKB Jawor Team Jaworzno, KS PACO Lublin (po 2) oraz UKS Adrenalina Wrocław, Garda Nowa Dęba, Golden Team Nowy Sącz, BKS Hetman Białystok, UKS MOSM Bytom, Kaczor Boks Team Wałbrzych, BKS Olimp Lublin, KS SAKO Gdańsk, KS Spartan Knurów, WKB Start Włocławek i CWZS Zawisza Bydgoszcz (po 1).

Szansę obrony ubiegłorocznych złotych medali mają Damian Durkacz (KS Spartan Knurów, 60 kg – na zdjęciu) i Eryk Apresyan (CWZS Zawisza Bydgoszcz, 69 kg). Po raz drugi w finale MP Juniorów zaboksuje Piotr Szczukowski (UKS Boxing Chojnice, 75 kg). Jeśli chodzi o 17-latków, to o złote medale powalczą m.in. nasi najlepsi ubiegłoroczni kadeci – Mateusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Wrocław, 52 kg), Robert Resól (BKS Skorpion Szczecin, 52 kg) i Dominik Harwankowski (JKB Jawor Team Jaworzno, 56 kg).

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [29 kwietnia 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Robert Zakharyan (BKS Skorpion Szczecin) – Tomasz Kamiński (CWZS Zawisza Bydgoszcz) RSC 1
Cezary Leśko (BKS Olimp Lublin) – Karol Kulikowski (BKS Tiger Łomża) 5-0

52 KG
Robert Resól (BKS Skorpion Szczecin) – Mariusz Niedźwiecki (KB Sztorm GO Augustów) 4-1
Mateusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Wrocław) – Oskar Mikołajczak (Za Bramą Kraśnik) 4-1

56 KG
Dominik Harwankowski (JKB Jawor Team Jaworzno) – Mikołaj Mańka (Polonia 1912 Leszno) 5-0
Ernest Mroczek (KS PACO Lublin) – Radosław Rudiuk (KS Raszyn) RSC 3

60 KG
Bartłomiej Przybyła (JKB Jawor Team Jaworzno) – Kacper Niewiadomski (KS Raszyn) 5-0
Damian Durkacz (KS Spartan Knurów) – Arman Dabahyan (CWZS Zawisza Bydgoszcz) 5-0

64 KG
Kacper Salabura (Golden Team Nowy Sącz) – Andrzej Rębisz (KS Copacabana Konin) 4-1
Adrian Spoździał (WKB Start Włocławek) – Kewin Gruchała (UKS Boxing Team Chojnice) 4-1

69 KG
Kamil Ławicki (BKS Skorpion Szczecin) – Nikodem Chilewski (Beniaminek Starogard Gdański) 3-2
Eryk Apresyan (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Miłosz Grabowski (KS Prosna Kalisz) 5-0

75 KG
Adam Peliński (Kaczor Boks Team Wałbrzych) – Mateusz Szewczyk (KS Raszyn) RSC 2
Piotr Szczukowski (UKS Boxing Chojnice) – Tomasz Kulenko (MKB Mazur Ełk) 5-0

81 KG
Kajetan Kalinowski (KS PACO Lublin) – Adam Ziomek (UKS Gimnasion Boguchwała) RSC 1
Konrad Kaczmarkiewicz (KS SAKO Gdańsk) – Marcin Trybalski (KS Garda Gierałtowice) 5-0

91 KG
Jacek Duda (Garda Nowa Dęba) – Bartłomiej Mazur (MKS II LO Chełm) DQ 2
Patryk Wardyn (UKS Boxing Chojnice) – Artur Górski (PTB Tiger Tarnów) 3-2

+91 KG
Oskar Safaryan (UKS MOSM Bytom) – Michał Szot (LKS Myszków) RSC 1
Karol Łapiński (BKS Hetman Białystok) – Paweł Sajda (Imperium Boxing Wałbrzych) 3-2

W NOWEJ DĘBIE WYŁONIONO MEDALISTÓW 24. MP JUNIORÓW W BOKSIE

apresyan_matuszewski

W hali Zespołu Szkół nr 2 w Nowej Dębie odbyły się wczoraj walki ćwierćfinałowe 24. Mistrzostw Polski Juniorów w Boksie. W turnieju pozostało więc 40 najlepszych z grona 131 zawodników, którzy wystartowali w eliminacjach. W najciekawszym pojedynku tego etapu zawodów zmierzyli się dwaj reprezentanci Polski. Kewin Gruchała (UKS Boxing Team Chojnice, 64 kg) pokonał niejednogłośnie na punkty (3-2) Konrada Białasa (Akademia Boksu Roberta Gortata) i konsekwentnie idzie drogą wyznaczoną przed laty przez swojego dziadka, tatę i siostrę.

Miejscowa publiczność ma także swojego bohatera, którym jest Jacek Duda (Garda Nowa Dęba, 91 kg), uczeń ZS nr 2, w którym odbywa się turniej mistrzowski. W walce o medal pokonał on pewnie (5-0) Adriana Ślendaka (WKB Start Włocławek).

Do półfinałów najwięcej zawodników (po 3) wprowadziły KS Raszyn, UKS Boxing Team Chojnice, BKS Skorpion Szczecin i CWZS Zawisza Bydgoszcz.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [28 kwietnia 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Mateusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Wrocław) – Piotr Kowalczyk (UKS Włókiennik Łódź) 5-0
Oskar Mikołajczak (Za Bramą Kraśnik) – Patryk Reus (JKB Jawor Team Jaworzno) RSC 1

56 KG
Dominik Harwankowski (JKB Jawor Team Jaworzno) – Jakub Skibiński (ZKB Jaskinia Lwa Ziębice) AB 2
Mikołaj Mańka (Polonia 1912 Leszno) – Michał Franko (OSiR Suwałki) AB 1
Ernest Mroczek (KS PACO Lublin) – Szymon Gleba (PKS Gwardia Szczytno) RSC 2
Radosław Rudiuk (KS Raszyn) – Jakub Pietrzykowski (PKS Gwardia Szczytno) 5-0

60 KG
Bartłomiej Przybyła (JKB Jawor Team Jaworzno) – Albert Orzeł (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) 3-2
Kacper Niewiadomski (KS Raszyn) – Krzysztof Franczyk (ZKB Jaskinia Lwa) 4-1
Damian Durkacz (KS Spartan Knurów) – Jakub Waszkiewicz (UMKS Victoria Ostrołęka) 5-0
Arman Dabahyan (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Karol Poleszak (KS PACO Lublin) 5-0

64 KG
Kacper Salabura (Golden Team Nowy Sącz) – Damian Radlica (KKB RUSHH Kielce) 5-0
Andrzej Rębisz (KS Copacabana Konin) – Robert Gródecki (ZKB Jaskinia Lwa Ziębice) 3-2
Kewin Gruchała (UKS Boxing Team Chojnice) – Konrad Białas (Akademia Boksu Roberta Gortata) 3-2
Adrian Spoździał (WKB Start Włocławek) – Damian Michulski (BKS Olimp Szczecin) 5-0

69 KG
Kamil Ławicki (BKS Skorpion Szczecin) – Jakub Tomczak (KS Bombardier Gdynia) AB 3
Nikodem Chilewski (Beniaminek Starogard Gdański) – Remigiusz Skoczyński (KS Garda Gierałtowice) 5-0
Eryk Apresyan (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Adam Przeździecki (X Fight Club Piaseczno) RSC 1
Miłosz Grabowski (KS Prosna Kalisz) – Marcin Kapelewski (BKS Tiger Łomża) 5-0

75 KG
Adam Peliński (Kaczor Boks Team Wałbrzych) – Maciej Kielar (BMUKS Ring Busko Zdrój) 4-1
Mateusz Szewczyk (KS Raszyn) – Szymon Łapa (JKB Jawor Team Jaworzno) 3-2
Piotr Szczukowski (KS Boxing Chojnice) – Oskar Kapczyński (Red Fighters Jelenia Góra) 3-2
Tomasz Kulenko (MKB Mazur Ełk) – Marcin Bociański (SKB Golden Team Nowy Sącz) KO 1

81 KG
Adam Ziomek (UKS Gimnasion Boguchwała) – Damian Rybarczyk (BKS Olimp Szczecin)  3-2
Kajetan Kalinowski (KS PACO Lublin) – Damian Rojek (KS Rojek Kraków) AB 1
Konrad Kaczmarkiewicz (KS SAKO Gdańsk) – Krzysztof Lis (SKB Czarni Słupsk) RSC 2
Marcin Trybalski (KS Garda Gierałtowice) – Wiktor Rotmański (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) 5-0

91 KG
Jacek Duda (Garda Nowa Dęba) – Adrian Ślendak (WKB Start Włocławek) 5-0
Bartłomiej Mazur (MKS II LO Chełm) – Kacper Nowicki (Szamotuły Boxing Team ) 3-2
Artur Górski (PTB Tiger Tarnów) – Jakub Frymus (BKS Skorpion Szczecin) 4-1
Patryk Wardyn (KS Boxing Chojnice) – Adrian Stanulewicz (KS Bombardier Gdynia) 5-0

+91 KG
Michał Szot (LKS Myszków) – Łukasz Ławysz (KS Korona Wałcz) 4-1
Oskar Safaryan (UKS MOSM Bytom) – Błażej Romanowski (Fight Club Koszalin) WO
Paweł Sajda (Imperium Boxing Wałbrzych) – Szymon Majewski (KS Legia Chełmża) AB 2
Karol Łapiński (BKS Hetman Białystok) – Adrian Plawgo (UKS Włókiennik Łódź) 4-1

KRZYSZTOF ZIMNOCH ZNOKAUTOWAŁ MICHAELA GRANTA. WPADKA DARIUSZA SĘKA

zimnoch_grant

Wydawało się, że Krzysztof Zimnoch (22-1-1, 15 KO) – choć był faworytem, trochę się namęczy z Michaelem Grantem (48-7, 36 KO). Ten jednak jest już cieniem tego boksera, który kiedyś wygrywał z Savarese czy Gołotą. Walka wieczoru w Legionowie na dobre się nie zaczęła, a już było po wszystkim.

Od pierwszego gongu Krzysiek zaczął pressingiem. Ale nie podpalał się, szukał prawego na korpus, by pół minuty przed końcem pierwszej rundy trafić mocnym prawym na górę. Amerykanin był ranny, lecz zdołał przetrwać kryzys. Było to jednak odroczenie wyroku. Na początku drugiego starcia Zimnoch naruszył przeciwnika – tym razem lewym sierpowym, i po kilku kolejnych uderzeniach zmusił byłego pretendenta do tytułu do przyklęknięcia. Po liczeniu do ośmiu Zimnoch doskoczył, huknął akcją lewy-prawy na szczękę i było po wszystkim. Nokaut.

Zeszły rok nie był udany dla Dariusza Sęka (26-3-2, 8 KO) Niestety ten nowy zaczął się jeszcze gorzej. Zmiana sztabu trenerskiego, zmiana promotora, nie przyniosły spodziewanego bodźca i Polak przegrał z Wiktorem Poliakowem (12-1-1, 6 KO). Od początku była to równa rywalizacja. Pierwsza runda nieznacznie na korzyść Polaka, ale już druga raczej dla Ukraińca. Na początku trzeciej Darek trafił ładnym lewym podbródkowym, za to w czwartej Poliakow odrobił straty. Skracał dystans, ponawiał akcje i kilka razy sięgnął naszego rodaka. Żaden z nich nie potrafił uzyskać większej przewagi, dlatego zapamiętywaliśmy pojedyncze akcje. A taką ciekawą akcją był na przykład lewy sierp z doskoku w wykonaniu Wiktora w połowie szóstego starcia. Sęk bardzo fajnie boksował w siódmej rundzie, lecz cały ten obraz zamazał lewy sierpowy na dwadzieścia sekund przed przerwą, który wyraźnie zachwiał Darkiem. Szkoda, bo był to jeden z lepszych okresów w wykonaniu pięściarza z Tarnowa. Końcówka zażarta i zacięta, zresztą jak cała walka. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali niejednogłośnie – 77:75 Sęk, 75:77 Poliakow i 76:77! Niestety, to kolejny występ Darka poniżej oczekiwań i… jego możliwości.

Dobry boks i pewne zwycięstwo zanotował Kamil Szeremeta (16-0, 2 KO), choć słowa uznania należą się również Sebastianowi Skrzypczyńskiemu (12-15-2, 5 KO). Oficjalny pretendent do tytułu mistrza Europy wagi średniej już w pierwszej rundzie precyzyjnym lewym sierpowym posłał boksera z Kalisza na deski. Po przerwie Skrzypczyński odważniej zaatakował, ale wtedy Szeremeta wchodził mu w tempo i po odchyleniu kontrował go fajnym prawym krzyżowym. Trzecia odsłona to wręcz koncert w wykonaniu Kamila. Czym nie uderzył, tym trafiał. Wydawało się, że nokaut jest nieunikniony, ale Sebastian nie bez przyczyny od dawna jest ceniony za wielki upór i twardą szczękę. Przetrwał bardzo trudne chwile i w kolejnych minutach starał się nawet dzielnie odpowiadać. Oczywiście był gorszy, ale chwała mu za ambicję. Szeremeta w ostatniej, ósmej rundzie, podkręcił jeszcze tempo, ostro pogonił przeciwnika, ale pomimo kilku ciężkich bomb nie zdołał go zastopować. Po ostatnim gongu wątpliwości być nie mogło – każdy z sędziów punktował na korzyść podopiecznego Fiodora Łapina w stosunku 80:70.

W zawodowym debiucie Mateusz Tryc (1-0, 1 KO) – dwukrotny ćwierćfinalista Mistrzostw Europy i jeden z lepszych Polaków w boksie olimpijskim, pokonał przed czasem Tomasza Gargulę (18-7-1, 5 KO). Mateusz rozpoczął potyczkę w swoim stylu, czyli od razu skrócił dystans, narzucił spore tempo i zasypywał przeciwnika lawiną ciosów. Bił na zmianę na dół i górę. Już w pierwszej rundzie dwukrotnie wstrząsnął „Tomerą”, choć obyło się bez nokdaunu. Na początku drugiej odsłony Tryc wstrząsnął oponentem prawym sierpowym. Gdy ten podniósł ręce, Mateusz skarcił go kilkunastoma hakami na korpus. Gargula znów więc opuścił gardę i przed gongiem na przerwę zainkasował kolejny mocny prawy na szczękę. Napór Tryca nie zmniejszał się i w połowie trzeciego starcia Arek Małek zlitował się nad Gargulą, stopując walkę w obawie o niepotrzebny nokaut.

Michał Syrowatka (18-1, 6 KO) pokonał na punkty Krzysztofa Szota (20-21-2, 5 KO). Połowa pierwszej rundy jeszcze w miarę wyrównana, ale jeszcze przed przerwą podopieczny Andrzeja Liczika dwukrotnie trafił mocnym prawym krzyżowym nad lewą ręką przeciwnika. Doświadczony „Rzeźnik” wyciągnął szybko wnioski i w kolejnych starciach był już znacznie szczelniejszy w obronie. Oczywiście przegrywał, bo był wolniejszy i słabszy fizycznie, lecz starał się raz na jakiś czas odpowiedzieć. Po ostatnim gongu nie mogło być żadnych wątpliwości – 59:55, 59:55 i 60:54, wszyscy na korzyść Syrowatki.

Wcześniej kolejną „czasówkę” do swojego rekordu dopisał startujący w wadze ciężkiej Łukasz Różański (6-0, 5 KO), który w końcówce drugiej rundy ciosami na korpus dwukrotnie posłał na deski dużo groźniejszego niż wskazywałby na to rekord Marko Colicia (6-8, 4 KO).

źródło: bokser.org

Legionowo_fightcard_graph_v4

W BRODNICY POKONUJEMY NIEMCÓW 12-8! DOBRY PROGNOSTYK PRZED MTB IM. F. STAMMA

Szwedowicz_bundesliga

Kibice zgromadzeni w piątek (21 kwietnia) w Hali OSiR przy ul. Królowej Jadwigi 1 w Brodnicy byli świadkami bokserskich emocji, jakie zgotowali im reprezentanci Polski i Niemiec. Międzypaństwowy mecz, organizowany w ramach projektu PZB pod nazwą Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego, zakończył się zwycięstwem Biało-Czerwonych 12-8, na co złożyły się punkty wywalczone przez Jakuba Słomińskiego (49 kg), Macieja Jóźwika (52 kg), Mateusza Polskiego (64 kg), Bartosza Gołębiewskigo (75 kg), Arkadiusza Szwedowicza (81 kg) i Jana Sosnowskiego (91 kg).

Wyróżnić należy wszystkich podopiecznych trenera Karola Chabrosa, którzy położyli na szali maksimum swoich umiejętności i aktualnej dyspozycji. Potwierdzeniem ich coraz lepszej dyspozycji ma być zbliżający się MTB im. Feliksa Stamma oraz kolejny mecz w ramach Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego z Armenią, która zastąpi anonsowanych wcześniej Rosjan.

Ciesząc się z cennego zwycięstwa nie zapominajmy, że nasi zachodni sąsiedzi nie przywieźli do Brodnicy swojego pierwszego garnituru. Właściwie tylko dwaj niemieccy zawodnicy mogą czuć się blisko nominacji do kadry na Mistrzostwa Europy i może nawet Mistrzostwa Świata. Mam tu na myśli Murata Yilderima (60 kg) i Abbasa Baraou (69 kg). Tak się składa, że obaj zaprezentowali w meczu z Polakami najwyższy poziom, pokonując naszych czołowych pięściarzy Radomira Obruśniaka i Damiana Kiwiora i były to walki na solidnym europejskim poziomie.

Wyrównany i na wysokim poziomie był także pojedynek dwóch zawodników, którzy niedawno boksowali w barwach Rafako Hussars Poland, czyli Mateusza Polskiego z Kastriotem Sopą. Przerwanie tej rywalizacji w 3. starciu z powodu kontuzji łuku brwiowego Niemca nie miała wpływu na jej ostateczną ocenę, gdyż lepsze wrażenie pozostawiał po sobie Polak.

Bardzo efektownie na tle swoich niedoświadczonych na międzynarodowych ringach przeciwników wypadli Maciej Jóźwik (52 kg) i Arkadiusz Szwedowicz (81 kg). Boksowali zarówno pięknie dla oka, jak i skutecznie i ekonomicznie, momentami jakby oszczędzając siły na kolejne starty. Bartosz Gołębiewski (75 kg) potwierdził opinię nieustępliwego pięściarza o bardzo mocnym uderzeniu, o czym niegdyś przekonał się już Zoltan Harcsa, zawodnik lepszy o klasę od młodego Silvio Schierle, na którego liczą niemieccy trenerzy.

Cieszy kolejna wygrana Jakuba Słomińskiego (49 kg), z każdym występem boksującego coraz pewniej siebie oraz Jana Sosnowskiego (91 kg), który godnie zastąpił Igora Jakubowskiego, pokonując mistrza Niemiec Marco Deckmanna. Niewiele do sukcesu zabrakło Aleksandrowi Stawirejowi (+91 kg). Gdyby w 2. starciu nie był liczony po ciosie wielkiej nadziei niemieckiego boksu, Petera Kadiru, najprawdopodobniej wygrałby ostatni pojedynek meczu. Wygrać swój pojedynek mógł także Jarosław Iwanow (56 kg), który na pewno nie jest zawodnikiem gorszym od niemieckiego mańkuta, Hamsata Shadalova. Tym razem lepszym okazał się rywal, ale możliwości Polaka sięgają wyżej niż pokazał to piątkowa dyspozycja.

POLSKA vs NIEMCY 12-8 [na pierwszym miejscy zwycięzcy]

49 KG: Jakub Słomiński – Argishti Terteryan 3-0
52 KG: Maciej Jóźwik – Christopher Gorman 3-0
56 KG: Hamsat Shadalov – Jarosław Iwanow 3-0
60 KG: Murat Yilderim – Radomir Obruśniak 3-0
64 KG: Mateusz Polski – Kastriot Sopa TKO 3 (kontuzja)
69 KG: Abass Baraou – Damian Kiwior 3-0
75 KG: Bartosz Gołębiewski – Silvio Schierle 3-0
81 KG: Arkadiusz Szwedowicz – Michael Eifert 3-0
91 KG: Igor Jakubowski – Marco Deckmann 2-1
+91 KG: Peter Kadiru – Aleksander Stawirej 2-1

KTO Z KIM W MECZU POLSKA-NIEMCY? MISTRZOWIE OBU KRAJÓW WYSTAPIĄ W BRODNICY

pol_niem17mini

Już jutro (21 kwietnia) o godz. 18.00 w Hali OSiR przy ul. Królowej Jadwigi 1 w Brodnicy odbędzie się mecz międzypaństwowy, organizowany w ramach Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego, w którym rywalizować pięściarze seniorskich reprezentacji Polski i Niemiec. Kibice, którzy wybiorą się na to wydarzenie zobaczą w ringu m.in. pięciu aktualnych mistrzów Polski (Jakuba Słomińskiego, Mateusza Polskiego, Damiana Kiwiora, Bartosza Gołębiewskiego i Arkadiusza Szwedowicza) oraz dwóch złotych medalistów Mistrzostw Niemiec (Abbasa Baraou i Marco Deckmanna) a także jednego z dwóch polskich olimpijczyków z Rio de Janeiro, Igora Jakubowskiego (91 kg).

Dla trenerów obu drużyn (Karola Chabrosa i Eddie Bolgera) będzie to ważny element selekcji przed najważniejszymi imprezami sezonu, czyli Mistrzostwami Europy w Charkowie i Mistrzostwami Świata w Hamburgu. Goście, będący gospodarzem tej ostatniej imprezy, nie muszą się martwić o kwalifikację, stąd wysłanie do Polski młodej drużyny, w której znajduje się m.in. złoty medalista Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich z Nanjing (2014), młodzieżowy wicemistrz świata wagi z Sofii oraz młodzieżowy mistrz Europy z Kołobrzegu (2015) „superciężki” Peter Kadiru.

Zapowiadają się wielkie emocje, gdyż każdy z planowanych 10 pojedynków zapowiada się niezwykle interesująco. Ozdobą meczu mogą być rywalizacje liderów ekip – Mateusza Polskiego (64 kg) z Kastriotem Sopą, czy Damiana Kiwiora (69 kg) z Abbasem Baraou. Ciekawi jesteśmy także dyspozycji Igora Jakubowskiego, który z powodu kontuzji nie mógł wystartować w Mistrzostwach Polski w Człopie. Jego rywalem będzie bowiem ubiegłoroczny mistrz Niemiec, wspomniany Marco Deckmann. Z kolei Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) będzie miał okazję zrewanżowania się Michaelowi Eifertowi za porażkę poniesioną w marcu w meczu 1. Bundesligi.

ZESTAW PAR MECZOWYCH (na pierwszym miejscu Polacy):

49 KG: Jakub Słomiński – Argishti Terteryan
52 KG: Maciej Jóźwik – Christopher Gorman
56 KG: Jarosław Iwanow – Hamsat Shadalov
60 KG: Radomir Obruśniak – Murat Yilderim
64 KG: Mateusz Polski – Kastriot Sopa
69 KG: Damian Kiwior – Abass Baraou
75 KG: Bartosz Gołębiewski – Silvio Schierle
81 KG: Arkadiusz Szwedowicz – Michael Eifert
91 KG: Igor Jakubowski – Marco Deckmann
+91 KG: Aleksander Stawirej – Peter Kadiru

ADAM WOJTCZUK: JESTEŚMY Z BRATEM DUMNI, ŻE TO „BRACHOLE” UBIORĄ REPREZENTACJĘ POLSKI W BOKSIE

brachole_mini

- Z Adamem Wojtczukiem, współwłaścicielem marki „Brachole” rozmawiamy w przededniu zawarcia umowy z Polskim Związkiem Bokserskim. Jak będzie wyglądała Wasza współpraca? Jakie korzyści przyniesie ona zarówno PZB, jak i Pana firmie?
Adam Wojtczuk: Umowa, którą jako „Brachole” podpiszemy z Polskim Związkiem Bokserskim jest dla nas ogromnym wyróżnieniem. Cieszymy się, że spośród wielu firm to właśnie nasza marka spełniła oczekiwania PZB. Jesteśmy niezwykle dumni, że reprezentacja kraju w boksie olimpijskim będzie prezentowała się w naszych strojach. Ze swojej strony mogę zapewnić, że dołożymy wszelkich starań aby nasze pięściarki i nasi pięściarze czuli się w nich dobrze, wygodnie i komfortowo. Jakie korzyści przyniesie nam współpraca z PZB? To jeszcze się okaże ale jesteśmy dobrej myśli.
Brachole1
- Co wyjątkowego ma w sobie odzież marki „Brachole”, że właśnie w jej produktach występować będą reprezentacje Polski kobiet i mężczyzn we wszystkich kategoriach wiekowych?
AW: Wyjątkowym w naszej marce jest właśnie  to, że duże grono polskich pięściarzy dobrze się w niej czuje, a jest to dla nas największe wyróżnienie. Cieszymy się z tego niezmiernie i myślę, że to właśnie dzięki opiniom zawodniczek i zawodników z kadry narodowej, PZB zdecydował się na podjęcie rozmowy o współpracy. Naszym zdaniem świadczy to o tym, że zarząd liczy się ze zdaniem kadrowiczów i robi sporo aby sportowcy mogli spokojnie się przygotowywać do walk oraz czuć się komfortowo w ringu i na treningu. Myślę, że będzie to dobry czas dla polskiego boksu olimpijskiego.
Brachole5
- Jak to się stało, że zajął się Pan z bratem produkcją odzieży sportowej? Skąd wziął się pomysł na nazwę „Brachole”?
AW: Pomysł na otworzenie marki odzieżowej urodził się nam pod koniec trzeciego kwartału 2014 r. Otworzyliśmy ogólnopolski konkurs na stworzenie logo i nazwy, sugerując grafikom nasze oczekiwania. Udział wzięło ponad 100 grafików z całego kraju, którzy przedstawili nam około 300 opcji nazwy i loga. Umówiliśmy się z bratem, ze do końca trwania konkursu nie zdradzamy sobie nawzajem naszych typów i gdy okazało się, że wspólnie wskazaliśmy na ten sam motyw, to sprawa stała się jasna i tak powstała nazwa marki oraz logo. Otwierając markę wiedzieliśmy, że kierunkiem będą uderzane sporty walki, do których jest nam blisko. Dużą rolę odegrał  nasz przyjaciel, Roger Hryniuk, wielokrotny medalista Mistrzostw Polski, który poznał nas ze swoimi kolegami z kadry, u których urodziła się chęć współpracy. W ten oto sposób, w większym lub mniejszym stopniu, nawiązaliśmy współpracę m.in. z Igorem Jakubowskim, Mateuszem Trycem, Tomaszem Jabłońskim, Mateuszem Polskim, Damianem Kiwiorem, Adrianem Kowalem, Jordanem Kulińskim, Dawidem Jagodzińskim, Kamilem Gardzielikiem, Dawidem Michelusem, Pawłem Wierzbickim, Pawłem Rumińskim i wieloma innymi wybitnymi polskimi pięściarzami. Chciałem przy okazji bardzo podziękować każdemu z tych, którzy przyczynili się do zaistnienia marki „Brachole” w boksie olimpijskim.
Brachole4
- Jak wygląda proces produkcji Waszej odzieży? Jak powstają projekty? Kto się tym zajmuje? Skąd materiały i gdzie szyjecie ubrania?
AW: Jeżeli chodzi o wyjątkowość naszych produktów to warto wspomnieć, że w 100% wykonujemy je w Polsce. Podstawowym wariantem  doboru dostawców jest jakość i produkcja w naszym kraju. wiadomo, że bawełna w Polsce nie rośnie, więc odszukaliśmy dostawcę który importuje surowiec i w pełni produkuje bawełnę u nas, tj. oczyszcza ją, tka, barwi. Najłatwiej i najtaniej, jak to robią inni producenci, byłoby ściągnąć z Dalekiego Wschodu gotową tkaninę, lecz nie byłoby to w „bracholowym” stylu. Bawełna, z której są szyte nasze produkty jest wysokiej gramatury i w 100% bez zbędnych domieszek. Zamki, jakich używamy, są produkcji najlepszej na świecie firmy YKK, lecz do swoich produktów używamy zamków które firma ta produkuje pod Warszawą. Zamówiliśmy dodatkowo własną końcówkę zamka, z naszym logo, więc są wyjątkowe i niepowtarzalne. Wszystkie dodatki, takie jak metki rozmiarowe, czy taśmy potnikowe są wykonane w technice żakardowej, czyli tkanej, co oznacza najwyższą jakość. Produkuje to dla nas oczywiście polska firma z Łodzi. Zbierając to w całość produkcja odbywa się we własnej szwalni w Białymstoku, gdzie za jakość odpowiada nasza mama, mająca 35-letni bagaż doświadczeń w tym zakresie, dlatego też naszym sloganem jest „Jakość Mamy”, ponieważ jest najwyższa i odpowiada za nie nasza kochana mama. Wszystkie ubrania, które wychodzą z naszej szwalni, zanim wejdą w produkcje masową, są testowane przez nas i naszych ambasadorów. Proces wygląda tak, że rodzi się pomysł w głowie i przy współpracy zewnętrznej firmy wymyślamy szablony, z których wykonujemy prototypy i testujemy. Zazwyczaj potrzebujemy 3 prototypy do tego, by wdrożyć produkt do sprzedaży. Dlatego też mogę śmiało powiedzieć, że nasze kroje są sprawdzone. Plusem jest to, że mamy pełną świadomość jakie są nasze produkty ale minusem jest to, że taki cykl trwa i musimy myśleć sporo wcześniej zanim gotowy produkt wstawimy na półki sklepowe. Pół roku, do roku czasu – to okres od pomysłu do realizacji. W Polsce mamy na rynku wiele firm odzieżowych, choć niektóre naszywają swoją metkę na tzw. gotowcach i w szybkim tempie mają pełną kolekcje ubrań na każdy sezon i dla każdego. Kupić gotowca lub podrobić kogoś to najprostsza droga. Naszej kolekcji nieco może jeszcze brakuje do kompletności ale nikt nam nie zarzuci plagiatu, bo każdy projekt robimy samodzielnie.
Brachole6
- Czym dla Pana i Brata jest marka Brachole? Pasją, misją czy po prostu pracą?
AW: Marka odzieżowa „Brachole” jest czymś, co porywa nas w całości. Dzięki niej poznajemy wielu wspaniałych ludzi, którzy oddają serce aby coś osiągnąć w życiu i są dla nas ogromną inspiracją. W 100% „Brachole” to pasja oraz misja, którą mamy do spełnienia. „Brachole są wszędzie” i to właśnie zamierzamy udowodnić. Od kilkunastu lat prowadzę z bratem spółkę „Lider Bracia”, która zajmuje się dostawą i dystrybucją pokryć podłogowych do budynków użyteczności publicznej, tj. szkół, banków, biur, ministerstw, szpitali itp. „Lider Bracia” jest firmą, z której możemy utrzymać rodziny. Dodatkowo jesteśmy w posiadaniu własnej szwalni „Lider”, gdzie szyjemy naszą odzież ale również jesteśmy wykonawcą zamówień innych polskich producentów odzieżowych.
Brachole7
- Na razie Wasza odzież jest dystrybuowana jedynie na polskim rynku. Czy planujecie także ekspansję na rynki zagraniczne?
AW: Rozwijamy markę w miarę naszych możliwości, na co założyliśmy z bratem  minimum 5 lat i dzisiaj jesteśmy w połowie wyznaczonego czasu. W związku z zainteresowaniem naszą marką w USA, udzieliliśmy tam pierwszej franczyzy. Aktualnie za Oceanem powstaje sklep stacjonarny oraz internetowy. Kolejnym kierunkiem jest Belgia gdzie promocją zajmuje się nasz przyjaciel, z którym znamy się od dzieciństwa. Od lat przebywa on w Brukseli, gdzie żyje i  prowadzi szkołę sztuk walki krav maga. „Brachole są wszędzie”, więc świat stoi otworem.
Brachole3
- Czy kiedykolwiek żałował Pan decyzji o założeniu firmy?
AW: Otworzyć w dzisiejszych czasach markę odzieżową i zacząć od zera nie jest tak prosto. Trzeba mieć w sobie sporo determinacji i wiary w lepsze jutro. Nie powiem, zdarzały się trudne chwile i jeszcze nie raz takie będą, ale mając przez całe życie brata [Przemysława Wojtczuka - przyp. JD] przy boku i zarazem jego ogromne wsparcie, zawsze wychodziliśmy wspólnie z różnych sytuacji. Reasumując nigdy nie żałowałem decyzji o założeniu marki „Brachole” bo …”Brachole” to nie tylko odzież ale również styl życia. „Brachol sam nie będzie”… ”

- Dziękuję za rozmowę, a w 2017 roku życzę rozwoju marki na miarę Waszych marzeń i oczekiwań.

Rozmawiał: Jarosław Drozd

EFEKTOWNY BOKS MACIEJA SULĘCKIEGO W ZAKOPANEM. REMIS KOPYTKA ZE ŚWIERZBIŃSKIM

sulecki01

W głównym pojedynku wieczoru gali Sferis Knockout Promotions w Zakopanem jeden z najlepszych polskich pięściarzy bez podziału na kategorie, Maciej Sulęcki (24-0, 9 KO) zmierzył się z doświadczonym Meksykaninem Michi Munozem (25-7, 16 KO). Zdecydowanym faworytem starcia był popularny „Striczu”, a jedyną niewiadomą miał być tylko efekt końcowy – zwycięstwo Sulęckiego na punkty lub efektowne przed czasem.

Pięściarz z Warszawy już po pierwszym gongu ruszył i skutecznie obijał broniącego się Munoza, a kiedy Meksykanin próbował odpowiedzieć został  „podłączony” po ciosach „Stricza”. W drugiej odsłonie Sulęcki podkręcił tempo. Pierwszy nokdaun nastąpił tuż po rozpoczęciu tej rundy. Krótki lewy sierpowy pięściarza Andrzeja Wasilewskiego położył na deski „El Matadora”, by później po kolejnej akcji i kończącym lewym podbródkowym jego rywal ponownie zapoznał się z deskami. Munoz dotrwał do końca rundy drugiej, ale już w trzeciej czekał na niego kolejny grad ciosów polskiego pięściarza. Po jednej z tych kombinacji Meksykanin padł po raz trzeci i tym sposobem Maciej Sulęcki odniósł efektowne zwycięstwo przed czasem. Trzeba przyznać, że był to świetny debiut w nowej kategorii wagowej dla „Stricza”. Ogromne brawa!

Krzysztof Kopytek (13-1-1, 2 KO) zremisował po ośmiu rundach (76:77, 78:74, 76:76) z doświadczonym Robertem Świerzbińskim (18-6-2, 3 KO). Trzeba przyznać, że obaj panowie dali bardzo dobrą walkę, ale wydaje się, że to Kopytek powinien zostać ogłoszony zwycięzcą. W pierwszych minutach w ringu podopieczny Sferis Knockout Promotions przeważał nad Świerzbińskim, bił szybkie kombinacje ciosów, a na uwagę zasługiwał zdecydowanie lewy prosty Kopytka, który wielokrotnie lądował na twarzy zawodnika z Białegostoku. Wydawało się, że trzy pierwsze rundy na kartach sędziów powinny zostać przyznane na konto młodszego pięściarza. Świerzbiński jednak nie ustępował, miał swoje momenty w tej walce, m.in. w rundzie czwartej, gdzie wpadało sporo prawych sierpowych „Nieśmiałego”. Zawodnik Dariusza Snarskiego zaczął śmielej atakować, unikając również sporej ilości ciosów ze strony Kopytka. Ten z kolei trafiał świetnie mocnymi hakami i rozbijał Świerzbińskiego. W końcówce zaatakował Świerzbiński, który w szóstej i siódmej rundzie bił coraz więcej mocniejszych uderzeń. Kopytek – podobnie jak w swoim ostatnim pojedynku – miał ciężką końcówkę, choć większość uważa, że powinien zostać ogłoszony zwycięzcą. Wydaje się, że miał przewagę, był aktywniejszy.

Wcześniej kolejne zawodowe zwycięstwo dopisał do swojego rekordu Przemysław Runowski (14-0, 2 KO), zwyciężając jednogłośnie na punkty Ivana Njegaca (8-3, 1 KO). Był to bardzo solidny występ pięściarza Andrzeja Wasilewskiego, który napawa optymizmem i tylko czekać na pojedynki Runowskiego z mocniejszymi rywalami.

Marek Matyja (13-1, 5 KO) powoli odbudowuje swoją pozycję sprzed porażki z „Norasem”. Przed momentem odprawił przed czasem przeciętnego Emmanuela Feuzeu (8-5-2, 3 KO), Kameruńczyka z hiszpańskim paszportem. Od początku przeważał pięściarz z Oleśnicy, ale brakowało w jego boksie zmiany tempa. Niby prowadził, lecz walczył w trochę jednostajny sposób. Jak zwykle groźnie bił na korpus, lecz po trzech wygranych rundach, w czwartej jakby na moment stanął. Na szczęście było to tylko złudzenie i już w kolejnej odsłonie było po wszystkim. Matyja trafił mocnym prawym, poszedł za ciosem, wydłużył serię i zmusił arbitra do zatrzymania potyczki.

Boksujący w umownym limicie 69 kilogramów Przemysław Zyśk (4-0, 1 KO) pokonał niezwyciężonego dotąd Aleksandra Dzemkę (4-1, 1 KO). Białorusin lepiej zaczął pojedynek, ale od drugiego starcia większy i silniejszy fizycznie Polak zaczął dochodzić do głosu. Miał trochę luki w obronie i przyjął kilka niepotrzebnych ciosów, lecz jego akcje robiły większe wrażenie. W piątej rundzie kilka razy trafił mocno po dole, czym ewidentnie zranił przeciwnika. Ale nie posłał na deski. Po gongu kończący ósmą odsłonę sędziowie punktowali jednogłośnie na korzyść podopiecznego Fiodora Łapina – 80:72, 80:73 i 78:74.

źródło: bokser.org

ZA DWA TYGODNIE MECZ MIĘDZYPAŃSTWOWY Z NIEMCAMI. POLACY ODKRYLI KARTY

jakubowski_baku_semi

Za dwa tygodnie (21 kwietnia) w Hali OSiR przy ul. Królowej Jadwigi 1 w Brodnicy odbędzie się mecz międzypaństwowy, organizowany w ramach Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego, w którym naprzeciwko siebie staną pięściarze seniorskich reprezentacji Polski i Niemiec. Dla obu ekip będzie to ważna próba przed Mistrzostwami Europy w Charkowie, które dla Biało-Czerwonych stanowić będą kwalifikacje do Mistrzostw Świata w Hamburgu.

Trener Karol Chabros powołał następujących zawodników: Jakuba Słomińskiego (49 kg), Macieja Jóźwika (52 kg), Adriana Kowala (56 kg), Radomira Obruśniaka (60 kg), Mateusza Polskiego (64 kg), Damiana Kiwiora (69 kg), Bartosza Gołębiewskiego (75 kg), Arkadiusz Szwedowicza (81 kg), Igora Jakubowskiego (91 kg) i Aleksandra Stawireja (+91 kg). Co ciekawe tylko pięciu z nich (Słomiński, Polski, Kiwior, Gołębiowski i Szwedowicz) to tegoroczni mistrzowie Polski.

Goście z Niemiec nie podali jeszcze ostatecznego składu, w jakim staną w szranki z Polakami w Brodnicy. Nowy pierwszy trener naszych zachodnich sąsiadów, 47-letni Irlandczyk Eddie Bolger, który stał w narożniku Michaela Conlana, gdy ten zdobywał w 2015 roku złoty medal Mistrzostw Świata w Dausze, powołał szeroką, 27-osobową kadrę na MŚ w Hamburgu.

Pierwszy skład: Christos Cherakis (49 kg), Hamza Touba (52 kg), Omar El Hag (56 kg), Murat Yilderim (60 kg), Artem Harutyunyan (64 kg), Abass Baraou (69 kg), Silvio Schierle (75 kg), Ibragim Bazuev (81 kg), Igor Teziev (91 kg) i Max Keller (+91 kg)
Drugi skład: Salah Ibrahim (49 kg), Tarik Ibrahim (52 kg), Dominik Hirsch (56 kg), Artur Bril (60 kg), Kastriot Sopa (64 kg), Paul Wall (69 kg), Stephan Nikitin (75 kg), Abdulrahman Abu-Lubdeh (81 kg), Marco Deckmann (91 kg) i Peter Kadiru (+91 kg)
Trzeci skład: Argishti Terteryan (49 kg), Hamsat Shadalov (56 kg), Robert Harutyunyan (60 kg), Wladislaw Baryshnik (64 kg), Arthur Krischanowski (69 kg), Artur Ohanyan-Beck i Brian Hellwig (obaj 75 kg).

W ciągu najbliższych dni przekonamy się zatem na ile prestiżowo potraktowany zostanie mecz z reprezentacją Polski.

88. MP SENIORÓW: TYLKO CZTERECH MISTRZÓW OBRONIŁO SWOJE PASY Z UBIEGŁEGO ROKU

szwedowicz_goinski

W miniony piątek (31 marca) w Człopie, po raz 88 w historii polskiego boksu olimpijskiego (zwanego dawniej amatorskim), wyłoniono mistrzów Polski seniorów w boksie. Zostali nimi (w kolejności wag): Jakub Słomiński (Wda Świecie, 49 kg), Dawid Miziołek (JKB Jawor Team Jaworzno, 52 kg), Tomasz Resól (BKS Skorpion Szczecin, 56 kg), Marek Pietruczuk (UMKS Victoria Ostrołęka, 60 kg), Mateusz Polski (KSW Róża Karlino, 64 kg), Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów, 69 kg), Bartosz Gołębiewski (KKB RUSHH Kielce, 75 kg), Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg), Jan Sosnowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz, 91 kg) i Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka, +91 kg).

Tak, więc tytuły mistrzowskie obroniło zaledwie 4 z 7 startujących mistrzów z ub. roku (Słomiński, Kiwior, Szwedowicz i Wierzbicki). Najbardziej emocjonujący pojedynek zobaczyliśmy na zakończenie finałów. Zarówno złoty medalista Paweł Wierzbicki, jak i dość nieoczekiwany wicemistrz kraju, Aleksander Stawirej (Ziętek Team Kalisz), rozgrzali publiczność heroicznym bojem, w którym obaj lądowali na deskach ringu. Wygrał starszy i bardziej doświadczony zawodnik z Sokółki, który jednak wyraźnie odczuwał trudy mistrzowskiego turnieju (stoczył o jedną walkę więcej w turnieju niż Stawirej).

Klasyfikację klubową 88. Mistrzostw Polski Seniorów w boksie wygrał BKS Skorpion Szczecin (212 punktów), wyprzedzając KKB RUSHH Kielce (92), BKS Hetmana Białystok (90), KSW Różę Karlino oraz UKS Boxing Sokółka (po 75). Szczecinianie wygrali również klasyfikację medalową (2 złota, 2 srebra i 1 brąz), zaś w rywalizacji Okręgowych Związków Bokserskich najlepszym okazał się Zachodniopomorski (377 punktów) przed Wielkopolskim (229) i Warszawsko-Mazowieckim (226).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [31 marca 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG: Jakub Słomiński (Wda Świecie) – Dorian Mospinek (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
52 KG: Dawid Miziołek (JKB Jawor Team Jaworzno) – Kacper Harkawy (BKS Skorpion Szczecin) 4-1
56 KG: Tomasz Resól (BKS Skorpion Szczecin) – Jarosław Iwanow (TS Wisła Kraków) 4-1
60 KG: Marek Pietruczuk (UMKS Victoria Ostrołęka) – Radomir Obruśniak (KSW Róża Karlino) 3-2
64 KG: Mateusz Polski (KSW Róża Karlino) – Dawid Michelus (UKS Kontra Elbląg) 5-0
69 KG: Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów) – Patryk Cichy (Boks Poznań Team) 5-0
75 KG: Bartosz Gołębiewski (KKB RUSHH Kielce) – Daniel Adamiec (KKB RUSHH Kielce) 5-0
81 KG: Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) 4-1
91 KG: Jan Sosnowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Andrzej Szkuta (UKS Boxing Sokółka) 3-0
+91 KG: Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka) – Aleksander Stawirej (Ziętek Team Kalisz) 4-1

[Fot. Barbara Sańko ©]

88. MP SENIORÓW: POZNALIŚMY FINALISTÓW KRAJOWEGO CZEMPIONATU

wierzbicki_sepolno

Za nami przedostatnia odsłona 88. Mistrzostw Polski Seniorów w Boksie, czyli walki półfinałowe. Publiczność zgromadzona w hali sportowej w Człopie była dzisiaj świadkiem maratonu 18. kolejnych pojedynków, które w komplecie zakończyły się werdyktami punktowymi. Był to przedsmak jutrzejszych finałów, w których zobaczymy najlepszych zawodników tegorocznego czempionatu.

Kto był sprawcą największej niespodzianki półfinałów? Ponownie 21-letni Aleksander Stawirej (Ziętek Team Kalisz, +91 kg), który pokonał jednogłośnie na punkty walecznego Rogera Hryniuka (Cristal Białystok) i w walce finałowej stanie oko w oko z broniącym tytułu Pawłem Wierzbickim (UKS Boxing Sokółka).

W piątek w ringu o złote medale Mistrzostw Polski A.D. 2017 zaboksuje po czterech zawodników BKS Skorpion Szczecin, po dwóch z KKB RUSHH Kielce, KSW Róży Karlino, UKS Boxing Sokółka oraz po jednym z Boks Poznań Team, CWZS Zawiszy Bydgoszcz, JKB Jawor Team Jaworzno, KB Zagłębia Konin, PTB Tigera Tarnów, TS Wisły Kraków, UKS Kontry Elbląg, UMKS Victorii Ostrołęka, Wdy Świecie i Ziętek Team Kalisz.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [30 marca 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Dawid Miziołek (JKB Jawor Team Jaworzno) – Krzysztof Rydyński (BKS Olimp Szczecin) 5-0
Kacper Harkawy (BKS Skorpion Szczecin) – Mateusz Pustuła (KS Polkowice) 5-0

56 KG
Tomasz Resól (BKS Skorpion Szczecin) – Daniel Żaboklicki (KB Legia Warszawa) 5-0
Jarosław Iwanow (TS Wisła Kraków) – Norbert Borzęcki (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) 5-0

60 KG
Marek Pietruczuk (UMKS Victoria Ostrołęka) – Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin) 4-1
Radomir Obruśniak (KSW Róża Karlino) – Karol Kowal (BKS Skorpion Szczecin)  5-0

64 KG
Mateusz Polski (KSW Róża Karlino) – Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów Powiat Legnicki) 5-0
Dawid Michelus (UKS Kontra Elbląg) – Krystian Sielawa (BKS Hetman Białystok) 4-1

69 KG
Patryk Cichy (Boks Poznań Team) – Patryk Flis (KS Copacabana Konin) 5-0
Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów) – Maksymilian Gibadło (GUKS Carbo Gliwice) 5-0

75 KG
Daniel Adamiec (KKB RUSHH Kielce) – Konrad Kozłowski (Fight Club Koszalin) 5-0
Bartosz Gołębiewski (KKB RUSHH Kielce) – Rafał Perczyński (Akademia Walki Warszawa) 3-2

81 KG
Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) – Michał Soczyński (KS PACO Lublin) 5-0
Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Jakub Kasprzak (Boks Poznań Team) 5-0

91 KG
Andrzej Szkuta (UKS Boxing Sokółka) – Andrzej Kołton (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) 4-1
Jan Sosnowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Mikołaj Sadurski (KS PACO Lublin) 5-0

+91 KG
Aleksander Stawirej (Ziętek Team Kalisz) – Roger Hryniuk (KS Cristal Białystok) 5-0
Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka) – Mateusz Figiel (BKS Hetman Białystok) 4-1

MIMO PORAŻKI CENNY SPRAWDZIAN MŁODZIEŻOWCÓW W UKRAIŃSKIM ŁUCKU

pol_ukr_luck

W minioną sobotę (25 marca) w Łucku odbył się mecz międzypaństwowy młodzieżowych reprezentacji Polski i Ukrainy. Wygrali gospodarze 13-7 ale aż trzy pojedynki zakończyły się werdyktami remisowymi. Punkty dla Biało-czerwonych zdobyli zwycięzcy: junior Jakub Dordzik (54 kg) i młodzieżowiec Damian Durkacz (60 kg) oraz Eryk Apresyan (69 kg), Konrad Kaczmarkiewicz (81 kg) i Oskar Safarian (+91 kg), którzy zremisowali.

Na szczególne pochwały zasłużył Damian Durkacz, pokonując ubiegłorocznego młodzieżowego mistrza Ukrainy Maksima Boryghpoletsa oraz Oskar Safarian, remisując z innym mistrzem Ukrainy i brązowym medalistą Młodzieżowych Mistrzostw Europy z Anapy (2016), Dmitro Galaganem.

Dla podopiecznych trenera Jarosława Przygody był to zapewne cenny sprawdzian, tym bardziej, że Ukraińcy desygnowali mocny skład z mistrzami kraju Tarasem Bondarchukiem (56 kg), wspomnianym Boryghpoletsem, wicemistrzem Dmitro Samburą (64 kg) oraz brązowymi medalistami Yakivem Levchukiem (75 kg) i Ivanem Papakinem (75 kg – mistrz Europy Juniorów ze Lwowa z 2015 roku).

UKRAINA vs POLSKA 13-7 [25 marca 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

54 KG: Jakub Dordzik – Taras Basa (Ukraina) 2-1
56 KG: Taras Bondarchuk (Ukraina) – Dominik Harwankowski 3-0
60 KG: Damian Durkacz – Maksim Boryghpolets (Ukraina) 3-0
60 KG: Maksim Molodan (Ukraina) – Kacper Niewiadomski RSC
64 KG: Dmitro Sambura (Ukraina) – Konrad Białas RSC
69 KG: Eryk Apresyan – Dmitro Maydakov (Ukraina) Remis
75 KG: Yakiv Levchuk (Ukraina) – Oskar Kapczyński RSC
75 KG: Ivan Papakin (Ukraina) – Mateusz Szewczyk RSC
81 KG: Konrad Kaczmarkiewicz (Ukraina) – Vadim Pinchuk (Ukraina) Remis
+91 KG: Oskar Safarian – Dmitro Galagan (Ukraina) Remis

88. MP SENIORÓW: MŁODZIEŻ ATAKUJE KRAJOWĄ CZOŁÓWKĘ

poznan_nightfight_17

Rozgrywane w Człopie 88. Mistrzostwa Polski Seniorów w boksie wchodzą w zasadniczą fazę. Wczoraj odbyły się 33 walki ćwierćfinałowe, co ciekawe aż 32 zakończone w regulaminowym czasie, które wyłoniły medalistów. Największymi niespodziankami były porażki kadrowicza Kamila Bodziocha (Red Fight Jelenia Góra, +91 kg) z 21-letnim Aleksandrem Stawirejem (Ziętek Team Kalisz) oraz zawodowca Krzysztofa Rogowskiego (BKB EKTO Boxing Production, 56 kg), z o rok młodszym od kaliszanina, Norbertem Borzęckim (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki).

Tak, więc półfinały staną pod znakiem rywalizacji dotychczasowej krajowej czołówki z najzdolniejszą młodzieżą. Medale wywalczyli bowiem nie tylko 20-letni Borzęcki ale i jego rówieśnicy Konrad Kozłowski (Fight Club Koszalin, 75 kg) oraz Jakub Kasprzak (Boks Poznań Team, 81 kg). Do półfinałów awansowali również trzej 19-latkowie: Karol Kowal (BKS Skorpion Szczecin, 60 kg), Patryk Cichy (Boks Poznań Team, 69 kg) i Michał Soczyński (KS PACO Lublin, 81 kg).

W turnieju pozostał tylko jeden zawodowiec, Marek Pietruczuk (UMKS Victoria Ostrołęka, 60 kg), który o finał powalczy z debiutującym w nowej wadze Adrianem Kowalem (BKS Olimp Lublin). Odpadli zarówno wspomniany Rogowski, jak i Patryk Brzeski (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki, +91 kg), którego wypunktował ambitny Roger Hryniuk (KS Cristal Białystok)

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [29 MARCA 2017 ROKU - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Mateusz Pustuła (KS Polkowice) – Sebastian Węgłowski (BTS 1926 Broń Radom) 5-0

56 KG
Tomasz Resól (BKS Skorpion Szczecin) – Grzegorz Brynda (UKS Kontra Elbląg) 5-0
Daniel Żaboklicki (KB Legia Warszawa) – Marcin Kacprowicz (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) 5-0
Jarosław Iwanow (TS Wisła Kraków) – Marcin Hejosz (KS Copacabana Konin) 5-0
Norbert Borzęcki (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) – Krzysztof Rogowski (BKB EKTO Boxing Production) 5-0

60 KG
Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin) – Kordian Wyciszkiewicz (06 Klefoas AZS AWF Katowice) 5-0
Marek Pietruczuk (UMKS Victoria Ostrołęka) – Krystian Sośnicki (KKS Kalisz 1925) 5-0
Radomir Obruśniak (KSW Róża Karlino) – Patryk Trochimiak (Imperium Boxing Wałbrzych) 5-0
Karol Kowal (BKS Skorpion Szczecin) – Bolesław Guzek (UKS Morsy Dębica) 5-0

64 KG
Mateusz Polski (KSW Róża Karlino) – Aleksander Jasiewicz (JKB Jawor Team Jaworzno) 5-0
Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów Powiat Legnicki) – Joachim Piotrowski (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
Dawid Michelus (UKS Kontra Elbląg) – Mateusz Karolak (Żoliborska Szkoła Boksu) 5-0
Krystian Sielawa (BKS Hetman Białystok) – Patryk Głuch (RMG Ring Busko-Zdrój) 5-0

69 KG
Patryk Cichy (Boks Poznań Team) – Sebastian Karyś (KKB RUSHH Kielce) 3-0
Patryk Flis (KS Copacabana Konin) – Tomasz Piątek (RKB Boxing Radom) 5-0
Maksymilian Gibadło (GUKS Carbo Gliwice) – Ireneusz Wojtasiński (Adrenalina Boxing Club Wrocław) 5-0
Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów) – Mikołaj Tobera (Sporty Walki Piła) 5-0

75 KG
Konrad Kozłowski (Fight Club Koszalin) – Tomasz Januszkiewicz (BKS Hetman Białystok) 5-0
Daniel Adamiec (KKB RUSHH Kielce) – Sebastian Wiktorzak (BKS Olimp Szczecin) 5-0
Rafał Perczyński (Akademia Walki Warszawa) – Rafał Wołczecki (Adrenalina Club Boxing Wrocław) 2-1
Bartosz Gołębiewski (KKB RUSHH Kielce) – Kamil Holka (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) 5-0

81 KG
Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) – Patryk Filipowski (BKS Olimp Szczecin) DQ 3
Michał Soczyński (KS PACO Lublin) – Przemysław Kulig (KS Copacabana Konin) 5-0
Jakub Kasprzak (Boks Poznań Team) – Łukasz Stanioch (BKS Skorpion Szczecin) 3-2
Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Tomasz Czyczerski (OKB Odra Opole) 5-0

91 KG
Andrzej Kołton (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) – Bartłomiej Krasuski (BTS 1926 Broń Radom) 5-0
Andrzej Szkuta (UKS Boxing Sokółka) – Patryk Rostkowski (BKS Hetman Białystok) 5-0
Mikołaj Sadurski (KS PACO Lublin) – Mateusz Kowalczyk (WKS Desant Kraków-Gliwice) 4-1
Jan Sosnowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Witold Lisek (UKS Śląsk Ruda Śląska) 5-0

+91 KG
Aleksander Stawirej (Ziętek Team Kalisz) – Kamil Bodzioch (Red Fight Jelenia Góra) 4-1
Roger Hryniuk (KS Cristal Białystok) – Patryk Brzeski (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) 4-1
Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka) – Adam Kulik (KS PACO Lublin) 5-0
Mateusz Figiel (BKS Hetman Białystok) – Paweł Głąb (Nowohucki Klub Bokserski) 5-0

88. MP SENIORÓW: ZWYCIĘSTWA FAWORYTÓW. POWRÓT KRZYSZTOFA ROGOWSKIEGO

krzysztof_rogowski

W Człopie zakończyły się wczoraj walki eliminacyjne 88. Mistrzostw Polski Seniorów w Boksie. Od środy zawody wchodzą więc w strefę ćwierćfinałów, do których w komplecie awansowali faworyci. Uwagę zwraca fakt, że tylko 7 z 41 pojedynków zakończyło się przed czasem, co wskazuje na twarde i momentami wyrównane rywalizacje.

W najciekawszych konfrontacjach Krystian Sielawa (BKS Hetman Białystok, 64 kg) pokonał jednogłośnie na punkty (5-0) utalentowanego Filipa Wąchałę (KS SAKO Gdańsk), Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów Powiat Legnicki, 64 kg) uporał się (4-1) z Rafałem Grabowskim (RKB Boxing Radom), Ireneusz Wojtasiński (Adrenalina Boxing Club Wrocław, 69 kg) nieznacznie pokonał (3-2) Tomasza Gryckiewicza (KS SAKO Gdańsk), zaś boksujący tym razem w wyższej wadze Rafał Perczyński (Akademia Walki Warszawa, 75 kg) zwyciężył (5-0) Aleksandra Smołkę (UKS Śląsk Ruda Śląska).

Błyskawiczne zwycięstwo zanotował także turniejowy nestor, Krzysztof Rogowski (BKB EKTO Boxing Production, 56 kg – na zdjęciu), dla którego był to pierwszy pojedynek na olimpijskim ringu od maja 2011 roku. Dodajmy, że pochodzący z Piły pięściarz jest czterokrotnym mistrzem Polski seniorów (2004-2007), brązowym medalista Mistrzostw Unii Europejskiej (2006) oraz uczestnikiem Mistrzostw Świata (2007) i Europy (2006). Mało kto pamięta, że popularny „Roguś” w 2006 roku podczas meczu Polska-Irlandia pokonał (17-16) niedawnego zawodowego mistrza świata WBA i IBF wagi piórkowej Carla Framptona i to na jego ringu (w Loughrea)!

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [28 MARCA 2017 ROKU - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

56 KG
Krzysztof Rogowski (BKB EKTO Boxing Production) – Fabian Maślany (WKS Sokół Piła) RSC 1

64 KG
Mateusz Polski (KSW Róża Karlino) – Jakub Aniszewski (KB Legia Warszawa) TKO 3
Aleksander Jasiewicz (JKB Jawor Team Jaworzno) – Paweł Piotrowski (WKS Sokół Piła) 3-2
Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów Powiat Legnicki) – Rafał Grabowski (RKB Boxing Radom) 4-1
Joachim Piotrowski (BKS Skorpion Szczecin) – Mateusz Kałecki (KB Zagłębie Konin) 5-0
Dawid Michelus (UKS Kontra Elbląg) – Tomasz Ocicki (Niezrzeszony) 5-0
Mateusz Karolak (Żoliborska Szkoła Boksu) – Tomasz Wyka (Nowohucki Klub Bokserski) 3-2
Krystian Sielawa (BKS Hetman Białystok) – Filip Wąchała (KS SAKO Gdańsk) 5-0
Patryk Głuch (RMG Ring Busko-Zdrój) – Filip Pham-Hong (KB Legia Warszawa) 5-0

69 KG
Sebastian Karyś (KKB RUSHH Kielce) – Piotr Osiecki (Żoliborska Szkoła Boksu) 4-1
Patryk Cichy (Boks Poznań Team) – Maciej Walczak (Boxing Forma Zgierz) KO 1
Tomasz Piątek (RKB Boxing Radom) – Kacper Kuźniewski (KS SAKO Gdańsk) 5-0
Patryk Flis (KS Copacabana Konin) – Hubert Kaczmarek (06 Klefoas AZS AWF Katowice) DQ 3
Ireneusz Wojtasiński (Adrenalina Boxing Club Wrocław) – Tomasz Gryckiewicz (KS SAKO Gdańsk) 3-2
Maksymilian Gibadło (GUKS Carbo Gliwice) – Patryk Pająk (RKB Boxing Radom) 5-0
Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów) – Adrian Ahmad (KS KnocOut Gym Warszawa) 5-0
Mikołaj Tobera (Sporty Walki Piła) – Filip Myśliwski (Legia FC Warszawa) 5-0

75 KG
Konrad Kozłowski (Fight Club Koszalin) – Norbert Piskorski (KB Zagłębie Konin) KO 2
Tomasz Januszkiewicz (BKS Hetman Białystok) – Dawid Kucharewicz (UKS Boxing Sokółka) 5-0
Sebastian Wiktorzak (BKS Olimp Szczecin) – Dawid Gomulski (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) 5-0
Daniel Adamiec (KKB RUSHH Kielce) – Wiktor Szadkowski (KS PACO Lublin) 5-0
Rafał Perczyński (Akademia Walki Warszawa) – Aleksander Smołka (UKS Śląsk Ruda Śląska) 5-0
Rafał Wołczecki (Adrenalina Boxing Club Wrocław) – Sebastian Rembecki (KS Górnik Wieliczka) 3-1
Kamil Holka (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Patryk Rudak (KB Legia Warszawa) RSC 1
Bartosz Gołębiewski (KKB RUSHH Kielce) – Kamil Urbański (Niezrzeszony) 5-0

81 KG
Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) – Daniel Jabłoński (FC Legia Warszawa) RSC 3
Patryk Filipowski (BKS Olimp Szczecin) – Mateusz Pawłowski (Nowohucki Klub Bokserski) 4-1
Michał Soczyński (KS PACO Lublin) – Dominik Kaciupa (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
Przemysław Kulig (KS Copacabana Konin) – Sylwester Bidziński (RKB Boxing Radom) 5-0
Łukasz Stanioch (BKS Skorpion Szczecin) – Jakub Martys (BTS 1926 Broń Radom) 5-0
Jakub Kacprzak (Boks Poznań Team) – Michał Kulas (KS SAKO Gdańsk) 5-0
Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Karol Zieliński (ZKS Stal Rzeszów) 5-0
Tomasz Czyczerski (OKB Odra Opole) – Kasjusz Życiński (KS SAKO Gdańsk) 4-1

91 KG
Bartłomiej Krasuski (BTS 1926 Broń Radom) – Oskar Bielski (BKS Skorpion Szczecin) 4-0
Andrzej Kotłon (KSZO Ostrowiec Św.) – Paweł Napieralski (BKB Ekto Boxing Production) TKO 3
Patryk Rostkowski (BKS Hetman Białystok) – Krzysztof Ogłoza (BTS 1926 Broń Radom) 5-0
Andrzej Szkuta (UKS Boxing Sokółka) – Jakub Traczewski (KS KnocOut Gym Warszawa) 5-0
Mateusz Kowalczyk (WKS Desant Kraków-Gliwice) – Piotr Stańczak (FC Legia Warszawa) DQ 2
Mikołaj Sadurski (KS PACO Lublin) – Krzysztof Wolski (OKB Odra Opole) 5-0
Witold Lisek (UKS Śląsk Ruda Śląska) – Łukasz Szałecki (KB Zagłębie Konin) 5-0
Jan Sosnowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Marcin Skrzypek (KS Górnik Sosnowiec) 5-0

« Older Entries