Archiwum: ZAWODNICY A-Z

11. MŚ: NA MISTRZOSTWA ŚWIATA DO UŁAN UDE BEZ DRABIK, KRUK I KACZMARSKIEJ

Boks Kobiet 01

Podczas gdy najlepsi pięściarze świata czekają właśnie na walki finałowe 20. Mistrzostw Świata w Jekaterynburgu, panie pakują walizki, by wyruszyć do dalekiego Ułan Ude, stolicy rosyjskiej Buriacji, gdzie 3 października usłyszymy pierwszy gong 11. Mistrzostw Świata Seniorek w Boksie. W turnieju nie zabraknie oczywiście reprezentacji Polski, która jednakże wystąpi tam w mocno okrojonym składzie, bez Sandry Drabik (51 kg), Sandry Kruk (57 kg) i Agaty Kaczmarskiej (75-81 kg). Powodem tego nie są na szczęście problemy ze zdrowiem naszych zawodniczek ale ich występ (15-30 października) w chińskim Wuhan City na…Światowych Igrzyskach Wojskowych (CISM World Summer Games).

Tak, więc do Ułan Ude pojedzie pięć podopiecznych Karoliny Michalczuk: Natalia Rok (LKS Myszków, 51 kg), Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra, 57 kg), Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń, 60 kg), Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa, 69 kg) i Elżbieta Wójcik (Klub Bokserski Karlino, 75 kg). Nasz panie 2 października poznają swoje turniejowe rywalki, zaś od 3 do 13 października będą rywalizować o jak najlepsze miejsca w światowym czempionacie.

14. MIĘDZYNARODOWE MISTRZOSTWA ŚLĄSKA: PO TRZY TYTUŁY DLA BRAZYLIJEK I POLEK

lidia

Wczoraj w Gliwicach zakończyły się tradycyjne 14. Międzynarodowe Mistrzostwa Śląska Kobiet w Boksie, w których rywalizowały zawodniczki w trzech grupach wiekowych (elite, youth i junior). Mimo dość niefortunnego terminu (kalendarzowa kolizja z Młodzieżowymi Mistrzostwami Europy i niedawno zakończonymi Mistrzostwami Europy seniorek) na starcie zobaczyliśmy kilkanaście znanych na świecie zawodniczek.

Z zagranicznych ekip przede wszystkim dopisały Brazylijki oraz młodzieżowa ekipa z USA, ale na ringu przy ul. Jasnej zobaczyliśmy także dobrze dysponowane Niemki (z wicemistrzynią świata Nadine Apetz na czele) oraz Ukrainki. W gronie seniorek na najwyższym stopniu podium stanęły trzy Polki – Sandra Kruk (57 kg), Aleksandra Talaga (64 kg) oraz ulubienica miejscowej publiczności Lidia Fidura (+81 kg), która w Gliwicach wygrała po raz 11. Jeśli chodzi o nadzieje polskiego boksu olimpijskiego, to na najwyższym stopniu podium zobaczyliśmy dwie juniorki i 6 kadetek.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [13-14 WRZEŚNIA 2019 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

ELITE (SENIORKI)

48 KG Yulia Demanenko (Ukraina) – Angelika Krzysztoforska (Polska) 5-0
51 KG Graziele Sousa (Brazylia) – Mandy Bujold (Kanada) 3-2
54 KG Mariana Maksymiv (Ukraina) – Beata Dudekova (Węgry) 5-0
57 KG Sandra Kruk (Polska) – Snizhana Kholodkova (Ukraina) 4-1
60 KG Beatriz Ferreira (Brazylia) – Maya Kleinhans (Niemcy) 5-0
64 KG Aleksandra Talaga (Polska) – Ditte Frostholm (Dania) 3-2
69 KG Nadine Apetz (Niemcy) – Patrycja Borys (Polska) 4-1
75 KG Flavia Figueiredo (Brazylia) – Sarah Scheurich (Niemcy) 5-0
81 KG Timea Nagy (Węgry) – Aleksandra Smuklerz (Polska) 5-0
+81KG Lidia Fidura (Polska) – Mariia Lovchynska (Ukraina) 5-0

YOUTH (JUNIORKI)

48 KG Nicole Durikova (Słowacja) – Karolina Delmaczyńska (Niemcy) 3-2
54 KG Roxy Verduzco (USA) – Izabela Rozkoszek (Polska) 5-0
60 KG Nashay Bradford (USA) – Magdalena Sochowicz (Polska) 5-0
64 KG Jasmin Fernandez (USA) – Wiktoria Tereszczak (Polska) 4-1
69 KG Julia Chudy (Polska) – Karolina Pokusa (Polska) RSC 2
81 KG Natalia Zybura (Polska) – Oliwia Marszalska (Polska) RSC 2

JUNIOR (KADETKI)

46 KG Kayla Gomez (USA) – Dorota Wawszczyk (Polska) RSC 1
48 KG Alexas Kubicki (Polska) – Nikola Maksymowicz (Polska) 5-0
50 KG Priscila Medina (USA) – Eszter Marton (Węgry) 5-0
52 KG Julia Szeremeta (Polska) – Maria Avram (Niemcy) 3-1
54 KG Sierra Martinez (USA) – Natalia Wojciechowska (Polska) 3-2
57 KG Nikolina Boke (Łotwa) – Oliwia Stolarczyk (Polska) 5-0
60 KG Ruby Navarro (USA) – Klaudia Topolewska (Polska) RSC 1
63 KG Wiktoria Florkiewicz (Polska) – Martyna Róża Janc (Polska) 5-0
66 KG Kaheil Mishoe-Elliott (USA) – Daria Napora (Polska) RSC 1
70 KG Zofia Stachowiak (Polska) – Kinga Wiśniewska (Polska) 5-0
75 KG Barbara Marcinkowska (Polska) – Patrycja Kwiatkowska (Polska) 4-1
80 KG Weronika Bochen (Polska) – Alicja Piątkowska (Polska) RSC 2

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [9-13 WRZEŚNIA 2019 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

ELITE

51 KG
Graziele Sousa (Brazylia) – Olha Shalimova (Ukraina) 5-0
Mandy Bujold (Kanada) – Chloe Watson (Anglia) 5-0
54 KG
Mariana Maksymiv (Ukraina) – Ursula Gottlob (Niemcy) 4-1
Beata Dudekova (Węgry) – Anna Pierchała (Polska) 3-2
57 KG
Sandra Kruk (Polska) – Jucielen Romeu (Brazylia) 5-0
Snizhana Kholodkova (Ukraina) – Ramona Graff (Niemcy) 3-2
60 KG
Beatriz Ferreira (Brazylia) – Shona Whitwell (Anglia) 5-0
Maya Kleinhans (Niemcy) – Maria Pasichna (Ukraina) 5-0
64 KG
Aleksandra Talaga (Polska) – Diana Starkova (Ukraina) 5-0
Ditte Frostholm (Dania) – Katarzyna Szarańska (Polska) 4-0
69 KG
Nadine Apetz (Niemcy) – Beatriz Soares (Brazylia) 3-2
Patrycja Borys (Polska) – Natalia Barbusinska (Polska) 4-1
75 kg
Sarah Scheurich (Niemcy) – Żaklina Lasoń (Polska) RSC3
Flavia Figueiredo (Brazylia) – Agata Kaczmarska (Polska) 4-1
+81 KG
Mariia Lovchynska (Ukraina) – Patrycja Braun (Polska) RSC 2

YOUTH

48 KG
Nicole Durikova (Słowacja) – Magdalena Kempa (Polska) RSC 1
Karolina Delmaczynska (Niemcy) – Angelika Miegoc (Polska) 4-1
51 KG
Shera Mae Patricio (USA) – Hanna Beres (Węgry) AB 2
Alexandra Fernandez (USA) – Klaudia Kędziora (Polska) AB 1
54 KG
Roxy Verduzco (USA) – Lena Szyrwinska (Polska) RSC 2
Izabela Rozkoszek (Polska) – Zuzanna Zych (Polska) 5-0
60 KG
Nashay Bradford (USA) – Katarzyna Skrzypkowska (Polska) 5-0
Wiktoria Tereszczak (Polska) – Łucja Machalica (Polska) 5-0
64 KG
Jasmin Fernandez (USA) – Joanna Tyras (Polska) 5-0

JUNIOR

46 KG
Kayla Gomez (USA) – Julia Buławska (Polska) RSC 1
48 KG
Nikola Maksymowicz (Polska) – Izabela Iwaniuk (Polska) 5-0
Alexas Kubicki (Polska) – Laura Fanni Kovacs (Węgry) RSC 3
50 KG
Eszter Marton (Węgry) – Julia Wasiakowska (Polska) 5-0
Priscila Medina (USA) – Eleni Cholidi (Grecja) 5-0
52 KG
Julia Szeremeta (Polska) – Reina Tellez (USA) 3-2
Maria Avram (Niemcy) – Natalia Gras (Polska) 4-1
54 KG
Natalia Wojciechowska (Polska) – Maria Lili Fekete (Węgry) RSC 2
Sierra Martinez (USA) – Barbara Megyeri (Węgry) 5-0
57 KG
Oliwia Stolarczyk (Polska) – Julia Kalecinska (Polska) 5-0
Nikolina Boke (Łotwa) – Ariana Carrasco (USA) 4-1
60 KG
Klaudia Topolewska (Polska) – Wiktoria Pomorska (Polska) 5-0
Ruby Navarro (USA) – Rebeka Dobos (Węgry) 5-0
63 KG
Martyna Róża Janz (Polska) – Cintia Szusz (Węgry) 5-0
66 KG
Daria Napora (Polska) – Julia Michałek (Polska) RSC 1
Kaheil Mishoe-Elliott (USA) – Dagmara Kaliszan (Polska) 5-0
75 KG
Barbara Marcinkowska (Polska) – Ines Cebulla (Polska) RSC 2

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [9-12 WRZEŚNIA 2019 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

ELITE

54 KG
Beata Dudekova (Węgry) – Edyta Jędrzejczyk (Polska) 5-0
Anna Pierchała (Polska) – Giorgina Podaru (Niemcy) 4-1
57 KG
Sandra Kruk (Polska) – Ellie Scotney (Anglia) 3-2
Jucielen Romeu (Brazylia) – Anastasija Kovalchuk (Ukraina) 4-1
Snizhana Kholodkova (Ukraina) – Karolina Tracz (Polska) RSC 2
Ramona Graeff (Niemcy) – Julia Kurowska (Polska) 5-0
60 KG
Beatriz Ferreira (Brazylia) – Kata Pribojszki (Węgry) AB 3
Shona Whitwell (ENG) – Aleksandra Jaworska (Polska) RSC 1
Maria Pasichna (Ukraina) – Monika Puzio (Polska) 5-0
Maya Kleinhans (Niemcy) – Wioleta Teichmann (Polska) RSC 3
64 KG
Ditte Frostholm (Dania) – Klaudia Łaciak (Polska) 5-0
69 KG
Beatriz Soares (Brazylia) – Natalia Marczykowska (Polska) 3-2
Nadine Apetz (Niemcy) – Anna Bilous (Polska) 5-0
Patrycja Borys (Polska) – Mariia Siedaia (Ukraina) 5-0
Natalia Barbusińska (Polska) – Vivien Budai (Węgry) 4-1
75 KG
Flavia Figueiredo (Brazylia) – Natalia Gajewska (Polska) RSC 3
Agata Kaczmarska (Polska) – Anastasiia Shpaniuk (Ukraina) 5-0

YOUTH

48 KG
Karolina Delmaczynska (Niemcy) – Natalia Waliczek (Polska) 5-0
Angelika Miegoć (Polska) – Magdalena Tylenda (Polska) 5-0
51 KG
Shera Mae Patricio (USA) – Dominika Vital (Węgry) 5-0

JUNIOR

48 KG
Izabela Iwaniuk (Polska) – Emilia Dadas (Polska) 5-0
Laura Fanni Kovacs (Węgry) – Gabriela Migda (Polska) 5-0
Alexas Kubicki (Polska) – Jadalie Medeiros (USA) 5-0
52 KG
Maria Avram (Niemcy) – Aneta Temich (Polska) 5-0
Natalia Gras (Polska) – Tifani Lukacs (Węgry) 4-1
50 KG
Julia Wasiakowska (Polska) – Karolina Wojcik (Polska) 5-0
Eleni Cholidi (Grecja) – Kornelia Jonas (Węgry) 4-1
Priscila Medina (USA) – Olimpia Konczalska (Polska) RSC 2
54 KG
Sierra Martinez (USA) – Nikola Prymaczenko (Polska) 5-0
57 KG
Nikolina Boke (Łotwa) – Aleksandra Pomorska (Polska) 3-2
60 KG
Ruby Navarro (USA) – Julianna Rutkowska (Polska) 5-0

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [9-11 WRZEŚNIA 2019 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

ELITE

60 KG
Maya Klenhans (Niemcy) Gleisiele Gomes (Brazylia) 3-1
69 KG
Natalia Barbusińska (Polska) – Georgia O’Connor (Anglia) 3-2

20. MŚ: MATEUSZ POLSKI NIE ZDOŁAŁ PRZEŁAMAĆ ZŁEJ PASSY POLAKÓW W JEKATERYNBURGU

polski2016

Brązowy medalista tegorocznych 2. Igrzysk Europejskich w Mińsku, ceniony na międzynarodowych ringach, 26-letni Holender Enrico LaCruz, pozbawił dziś złudzeń polskich kibiców, pokonując w czwartym dniu 20. Mistrzostw Świata niejednogłośnie na punkty (4-1) lidera naszej reprezentacji i swojego rówieśnika, Mateusza Polskiego (63 kg). Pojedynek był wyrównany i stał na wysokim poziomie, ale do pełni szczęścia nieco zabrakło. Po zakończeniu walki, czterej sędziowie punktowi widzieli wygraną Holendra w 2 z 3 starć (29-28), zaś arbiter z Rosji na swojej karcie zapisał taki sam wynik, wskazując jednakże na przewagę Polaka.

W polskiej ekipie zatem nadal trwa wyczekiwanie na pierwsze zwycięstwo, po czterech kolejnych przegranych walkach. Pojutrze do ringu w Jekaterynburgu, w pojedynku 1/16 finału, wejdzie Bartosz Gołębiewski (75 kg), mając za rywala 22-letniego Amerykanina Javiera Martineza. Dwa dni później (16 września) swoją szansę postara się wykorzystać najmłodszy z kadrowiczów, Filip Wąchała (69 kg), który zaboksuje z Lim Hyun Chulem (Korea Płd.).

WYNIKI DOTYCHCZASOWYCH WALK 1/32 FINAŁU [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Mohammed Flissi (Algieria) – Doudou Ilunga (DR Kongo) 5-0
Hu Jianguan (Chiny) – Ramish Rahmani (Afganistan) 5-0
Luis Delgado (Ekwador) – Tosho Kashiwasaki (Japonia) 3-2
Aldoms Suguro (Indonezja) – Regan Daly (Irlandia) 3-2
Shakhobidin Zoirov (Uzbekistan) – Yhlas Gylychjanov (Turkmenistan) 5-0
Ramon Quiroga (Argentyna) – Wuttichai Yurachai (Tajlandia) 5-0
Mohammad Algharaghir (Jordania) – Dusan Janjić (Serbia) 3-2
Jo Se-Hyeong (Korea Płd.) – Nodari Dorbaidze (Gruzja) 5-0
Tu Po-Wei (Tajwan) – David Alaverdian (Izrael) 3-2

57 KG
Jean Caicedo (Ekwador) – Oleksiy Kozolok (Ukraina) 4-1
Mohammad Alwadi (Jordania) – Ramon Ferati (Chorwacja) 5-0
Dorin Bucsa (Mołdawia) – Nathan Lunata (DR Kongo) 4-1
Ian Clark Bautista (Filipiny) – Villiam Tanko (Słowacja) 5-0
Boyan Asenov (Bułgaria) – Nik Nikolov (Słowenia) 5-0
Chen Zhihao (Chiny) – Subaru Murata (Japonia) 4-1
Arslan Khataev (Finlandia) – Keevin Allicock (Gujana) 3-2
Tayfur Aliyev (Azerbejdżan) – Tiago Pugno (Szwajcaria) 5-0
Lee Ye-Chan (Korea Płd.) – Bishara Sabbar (Izrael) 3-2
Seitbek Uulu Munarbek (Kirgistan) – Nikalai Shakh (Białoruś) 5-0
Fredrik Jensen (Dania) – Jack Denahy (Australia) 5-0
Roland Galos (Węgry) – Chen Po-Yi (Tajwan) 5-0
Eric Basran (Kanada) – Erik Petrosyan (Armenia) 5-0
Ceiber Avila (Kolumbia) – Samuel Kistohurry (Francja) 3-2
Douglas De Andrade (Brazylia) – Jarosław Iwanow (Polska) 3-2
Mohamed Hamout (Maroko) – Bakhtovar Sagizov (Tadżykistan) 5-0
Chatchai Butdee (Tajlandia) – Jill Mandagie (Indonezja) 5-0
Vasile Usturoi (Belgia) – Alexis De la Cruz (Dominikana) 3-2
Yoel Finol (Wenezuela) – Raman Sharafa (Niemcy) 5-0

63 KG
Ibrahima Diallo (Belgia) – Niazz Ahmadi (Finlandia) 3-2
Thomas Blumenfeld (Kanada) – Michael McDonagh (Walia) 4-0
Zakir Safiullin (Kazachstan) Bakhtiyar Gazibajov (Azerbejdżan) 5-0
Mulumba Mbaya (DR Kongo) – Michal Takacs (Słowacja) 4-1
Alexandru Paraschiv (Mołdawia) – Obada Al-Kasbeh (Jordania) DQ 2
Daisuke Narimatsu (Japonia) – Ali Al-Jassas (Arabia Saudyjska) 5-0
Ahmad Shtivi (Izrael) – Kiril Rusinov (Bułgaria) 4-1
Wanderson de Oliveira (Brazylia) – Adrian Thiam (Hiszpania) 5-0
Enrico LaCruz (Holandia) – Mateusz Polski (Polski) 4-1
Manish Kaushik (Indie) – Kadyrbek Uulu Argen (Kirgistan) 5-0
Shan Jun (Chiny) – Ahmed Harara (Palestyna) 5-0
Somchay Wongsuwan (Tajlandia) – Moslem Moghsoudi (Iran) 3-2
Jose Manuel Viafara (Kolumbia) – James Palicte (Filipiny) 5-0
Milan Fodor (Węgry) – Vasile Suciu (Rumunia) 5-0
Luke McCormack (Anglia) – Francesci Iozia (Włochy) WO.
Miguel Ferrin (Ekwador) – Libertus Gha (Indonezja) 5-0
Elnur Abduraimov (Uzbekistan) – Reda Benbaziz (Algeria) 5-0
Michael Alexander (Trynidad i Tobago) – Wayne Kelly (Irlandia) 3-2
Turgullhan Erdemir (Turcja) – Wladislaw Baryshnik (Niemcy) 4-1
Bakhodur Usmonov (Tadżykistan) – Oleksandr Zhelezniak (Ukraina) 5-0
Kang Hyeon-Bin (Korea Płd.) – Ali Reza Ahmadi (Afganistan) 5-0

69 KG
Qiong Mai Maitituersun (Chiny) – Mohamed Hikal (Egipt) 5-0
Delano James (Holandia) – Serdar Amangeldiyev (Turkmenistan) 4-1
Necat Ekinci (Turcja) – Karrar Al-Ezirej (Irak) 5-0
Wyatt Sanford (Kanada) – Nicolae Bucsa (Mołdawia) 5-0
Nabil Messaoudi (Belgia) – Idriss Kapenga (DR Kongo) 5-0
Alabdine Amroug (Maroko) – Ahmed Abdelrahman (Sudan) RSC 2
Lim Hyun-Chul (Korea Płd.) – Thulasi Tharumalingaam (Katar) 4-1
Nick Bier (Niemcy) – Tyron Thomas (Trynidad i Tobago) 5-0
Wuttichai Masuk (Tajlandia) – Yauheni Dauhaliavets (Białoruś) 4-1
Brian Arregui (Argentyna) – Hugo Micaleff (Monako) 5-0
Gianluigi Malanga (Włochy) – Pavel Kamanin (Estonia) 4-0
Delante Johnson (USA) – Luiz Fernando Da Silva (Brazylia) 3-2
Pan Hung-Ming (Tajwan) – Mger Oganisyan (Ukraina) 3-2
Duryodhan Negi (Indonezja) – Koryun Astoyan (Armenia) 4-1
Wahid Hambli (Francja) – Marko Zeljko (Chorwacja) 5-0
Lorenzo Sotomayor (Azerbejdżan) – Jason Mallia (Australia) 3-2
Lasha Guruli (Gruzja) – Sajjad Kazemzadeh (Iran) 5-0
Abdurakhman Abdurakhmanov (Kirgistan) – Milan Vrankovic (Serbia) 4-1
Aidan Walsh (Irlandia) – Miroslav Kapuler (Izrael) 4-1

75 KG
Younes Nemouchi (Algieria) – Aljaz Venko (Słowenia) 5-0
Eurio Cedeno (Dominikana) – Mladen Sobjeslavski (Chorwacja) 5-0
Adam Chartoi (Szwecja) – Francisco Veron (Argentyna) 5-0
Michael Nevin (Irlandia) – Andrei Vreme (Mołdawia) 5-0
Amin Kushkov (Azerbejdżan) – Nursahat Pazziyev (Turkmenistan) 4-1
Andrej Merzlakov (Niemcy) – Mohammed Abdulla (Katar) RSC 2
Fanat Kakhramonov (Uzbekistan) – Davaanyam Davaasuren (Mongolia) 5-0
Vitali Bandarenka (Białoruś) – Kim Jin-Jea (Korea Płd.) 4-1
Sandro Poletan (Serbia) – Miguel Cuadrado (Hiszpania) 3-2
Milos Bartl (Czechy) – Mikhael Ostroumov (Izrael) 5-0
Javier Martinez (USA) – Bakhtyior Mirzomukhammad (Tadżykistan) 5-0
Arman Darchinyan (Armenia) – Mark Dickinson (Anglia) 5-0
Serhat Guler (Turcja) – Max van der Pas (Holandia) 5-0
Tanglatihan Tuohetaerbieke (Chiny) – Sean Lazzerini (Szkocja) 5-0
Seyedshanin Mousavi (Iran) – Tshama Mwenekabwe (DR Kongo) 5-0
Eumir Marcial (Filipiny) – Bryan Angulo (Ekwador) 4-0

81 KG
Mohamed Houmri (Algieria) – Salman Hamadah (Arabia Saudyjska) RSC 2
John Marvin (Filipiny) – Paulius Zujevas (Litwa) 4-1
Gaetan Ntambwe (Francja) – Matej Uremovic (Chorwacja) 5-0
Mikhail Dauhaliavets (Białoruś) – Stiven Aas (Estonia) RSC 2
Sammy Lee (Walia) – Odai Alhindawi (Jordania) 5-0
Adylbek Uulu erkin (Kirgistan) – Kane Tucker (Irlandia) 5-0
Bekzad Nurdauletov (Kazachstan) – Hong In-Gi (Korea Płd.) 5-0
Brijesh Yadav (Indie) – Mateusz Goiński (Polska) 5-0
Uke Smajli (Szwajcaria) – Diego Motoa Carabali (Kolumbia) 5-0
Shabbos Negmatulloev (Tadżykistan) – Liridon Nuha (Szwecja) 4-1
Jerome Joseph-Pampellone (Nowa Zelandia) – Pal Kovacs (Węgry) 5-0
Jack Bowen (Australia) – Zhang Jilei (Chiny) 5-0
Ehsan Rouzbahani (Iran) – Matus Strnisko (Słowacja) 4-1
Dilshodbek Ruzmetov (Uzbekistan) – Shinebayar Narmandakh (Mongolia) 5-0
Artjom Kasparian (Holandia) – Artush Hovhannisyan (Armenia) 4-1
Umar Dzmabekov (Austria) – Ren Umemura (Japonia) 5-0
Gazimagomed Jalidov (Hiszpania) – Aleksa Markovic (Serbia) RSC 1

91 KG
Nikoloz Begadze (Gruzja) – Cristian Filip (Rumunia) 3-2
Kirill Afanasev (Irlandia) – Austin Aokuso (Australia) 5-0
Tadas Tamasauskas (Litwa) – Toni Filipi (Chorwacja) 3-2
Berat Acar (Turcja) – Michał Soczyński (Polska) 4-1
Victor Schelstraete (Belgia) – Kostyantyn Pinchuk (Izrael) KO 1
David Michalek (Słowacja) – Erdenebayar Sandagsuren (Mongolia) 4-1
Ammar Abduljabbar (Niemcy) – Ju Tae-Ung (Korea Płd.) 4-1
Remula Abudurexiti (Chiny) – Youssef Ali Karar (Egipt) 5-0
Mohammad Shourian (Iran) – Saadi Rabeah (Irak) 3-2
Abner Teixieira (Brazylia) – Julio Deivis Blanco (Kolumbia) 5-0

20. MŚ: SZEŚCIU POLAKÓW POWALCZY W BOKSERSKIM MARATONIE W JEKATERYNBURGU

ms2019logo

Zapowiada się bokserski maraton! Do Jekaterynburga na 20. Mistrzostwa Świata Seniorów w Boksie przyjechało aż 365 pięściarzy z 78 krajów, w tym sześcioosobowa reprezentacja Polski prowadzona przez trenera Iwana Juszczenko. Po raz pierwszy w historii o medale MŚ rywalizować będą zawodnicy w zaledwie ośmiu kategoriach wagowych (bez 49 kg i 60 kg oraz w zmienionych limitach 57 i 63 kg). Dla Biało-Czerwonych zapowiada się arcytrudne zadanie, gdyż aby zdobyć wymarzony medal trzeba wygrać 3 lub nawet 4 pojedynki.

Jak losowali nasi kadrowicze?

57 KG Jarosław Iwanow (51 zawodników) 11 września w 1/32 finału z Douglasem de Andrade (Brazylia)
63 KG Mateusz Polski (53 zawodników) 12 września w 1/32 finału z Enrico LaCruzem (Holandia)
69 KG Filip Wąchała (51 zawodników) 16 września w 1/16 finału z Thulasimaaranem Tharumalingamem (Katar) lub Lim Hyun Chulem (Korea Płd.)
75 KG Bartosz Gołębiewski (49 zawodników) 14 września w 1/16 finału z Javierem Martinezem (USA) lub Bakhtyorem Mirzoukhammadem (Tadżykistan)
81 KG Mateusz Goiński (49 zawodników) 10 września w 1/32 finału z Brijeshem Yadavem (Indie)
91 KG Michał Soczyński (42 zawodników) 10 września w 1/32 finału z Beratem Acarem (Turcja)

12. ME: ANETA RYGIELSKA I ELŻBIETA WÓJCIK WICEMISTRZYNIAMI EUROPY

wojcik_alcobendas

W hiszpańskim mieście Alcodendas pod Madrytem zakończyły się dzisiaj 12. Mistrzostwa Europy Seniorek w Boksie. Z dziesięciu pojedynków nas najbardziej interesowały dwa, w których o złote medale i pasy najlepszych zawodniczek Starego Kontynentu walczyły Polki – Aneta Rygielska (64 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg). Niestety obie zeszły z ringu pokonane, choć po bardzo twardych walkach. Bliższa sukcesu była Aneta, która zdaniem sędziów przegrała niejednogłośnie na punkty (2-3) z Włoszką Francescą Amato. Z kolei Elżbieta po wygranej pierwszej rundzie straciła nieco inicjatywę w kolejnych starciach i przegrała na punkty (0-5) z Irlandką Aoife O`Rourke.

Tak, więc bilans podopiecznych trenerki Karoliny Michalczuk (która nadal pozostaje ostatnią polską mistrzynią Europy) i jej asystenta Volodymyra Dolhuna, to 3 medale – dwa srebrne (Rygielskiej i Wójcik) oraz brązowy Sandry Kruk (57 kg). Biało-Czerwone stoczyły podczas ME w Alcobendas 17 walk, z których 9 wygrały i 8 przegrały. Tytułami mistrzowskimi 12. ME podzieliły się Rosja (3), Turcja i Włochy (po 2) oraz Finlandia, Irlandia i Rumunia (po 1). W klasyfikacji medalowej Polki zajęły 7. miejsce.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Yulia Chumgalakova (Rosja) – Demie-Jade Resztan (Anglia) 5-0
51 KG Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Elena Saveleva (Rosja) 5-0
54 KG Lacramioara Perijoc (Rumunia) – Karina Tazabekova (Rosja) 3-2
57 KG Irma Testa (Włochy) – Kariss Artingshall (Anglia) 5-0
60 KG Mira Potkonen (Finlandia) – Maiva Hamadouche (Francja) 5-0
64 KG Francesca Amato (Włochy) – Aneta Rygielska (Polska) 3-2
69 KG Darima Sandakova (Rosja) – Angela Carini (Włochy) 5-0
75 KG Aoife O`Rourke (Irlandia) – Elżbieta Wójcik (Polska) 5-0
81 KG Elif Guneri (Turcja) – Viktoriya Kebikava (Białoruś) 3-2
+81KG Zenfira Magomedaliyeva (Rosja) – Tetyana Shevchenko (Ukraina) 5-0

12. ME: DWIE POLSKIE SZANSE NA ZŁOTO. ANETA RYGIELSKA I ELŻBIETA WÓJCIK W FINAŁACH

rygielska_alcobendas

Dwie reprezentantki Polski – Aneta Rygielska (64 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg) – awansowały do finałów 12. Mistrzostw Europy Seniorek w Boksie. Dzisiaj na ringu w hiszpańskim Alcobendas pierwsza z nich pokonała niejednogłośnie na punkty (3-2) byłą mistrzynię świata wagi z limitem 69 kg, Ukrainkę Marię Bovę (znaną wcześniej pod panieńskim nazwiskiem Badulina), zaś druga pewnie wypunktowała (5-0) Szwedkę Love Holgersson. Z brązowym medalem do Polski wróci Sandra Kruk (57 kg), która zdaniem 3 z 5 sędziów przegrała dziś Włoszką Irmą Testą.

W pojedynkach finałowych Aneta Rygielska zaboksuje z Włoszką Francescą Amato, zaś Elżbieta Wójcik z młodziutką Irlandką Aoife O`Rourke. Bardzo liczymy, że któraś z nich stanie na najwyższym stopniu podium, bo ostatni złoty medal dla Polski wywalczyła aktualna trenerka kadry, Karolina Michalczuk i miało to miejsce prawie 10 lat temu (20 września 2009 r.) w ukraińskim Nikołajewie. Dodajmy, że dwie Polki w finałach ME boksowały po raz ostatni podczas ME w Rotterdamie w 2011 r.

A w Alcobendas najwięcej zawodniczek w finałach mają Rosjanki (5), Włoszki (3), Angielki, Polki i Turczynki (po 2). Po jednej szansie na złoty medal mają Białoruś, Finlandia, Francja, Irlandia, Rumunia i Ukraina.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Demie-Jade Resztan (Anglia) – Hanna Okhota (Ukraina) 3-2
Yulia Chumgalakova (Rosja) – Roberta Bonatti (Włochy) 5-0

51 KG
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Tetyana Kob (Ukraina) 5-0
Elena Saveleva (Rosja) – Wassila Lkhadiri (Francja) 4-1

54 KG
Karina Tazabekova (Rosja) – Yuliya Apanasovich (Białoruś) 4-1
Lacramioara Perijoc (Rumunia) – Caroline Cruveillier (Francja) 5-0

57 KG
Kariss Artingshall (Anglia) – Stanimira Petrova (Bułgaria) 5-0
Irma Testa (Włochy) – Sandra Kruk (Polska) 3-2

60 KG
Mira Potkonen (Finlandia) – Amy Broadhurst (Irlandia) 5-0
Maiva Hamadouche (Francja) – Sema Caliskan (Turcja) 4-1

64 KG
Aneta Rygielska (Polska) – Maria Bova (Ukraina) 3-2
Francesca Amato (Włochy) – Ornella Kheteyeva (Rosja) 3-1

69 KG
Angela Carini (Włochy) – Rosie Eccles (Walia) 3-2
Darima Sandakova (Rosja) – Busenaz Surmeneli (Turcja) 4-1

75 KG
Aoife O`Rourke (Irlandia) – Anastasiya Shamonova (Rosja) 4-1
Elżbieta Wójcik (Polska) – Love Holgersson (Szwecja) 5-0

81 KG
Elif Guneri (Turcja) – Anastasiya Chernokolenko (Ukraina) 3-2
Viktoriya Kebikava (Białoruś) – Anna Ivanova (Rosja) 5-0

+81 KG
Zenfira Magomedaliyeva (Rosja) – Flavia Severin (Włochy) 5-0
Tetyana Shevchenko (Ukraina) – Vendula Kucerova (Czechy) 4-0

12. ME: SANDRA KRUK I ANETA RYGIELSKA W PÓŁFINAŁACH. TRZY MEDALE DLA POLSKI

rygielska_schwer

W decydującą fazę wchodzą 12. Mistrzostwa Europy Seniorek w Boksie. Dzisiaj na ringu w Alcobendas rozwiały się ostatnie medalowe wątpliwości, w czym udział miały i nasze zawodniczki. Z grona czterech Biało-Czerwonych do półfinałów awansowały Sandra Kruk (57 kg) i Aneta Rygielska (64 kg). Pierwsza z nich, odczuwając zapewne trudy wczorajszego pojedynku z Rosjanka Darią Abramovą, po bardzo trudnej przeprawie pokonała na punkty (3-2) doświadczoną Białorusinkę Helinę Bruyevich. Z kolei zawodniczka z Torunia okazała się o klasę lepsza od statycznej, choć mocno bijącej, Ani Hovsepyan z Armenii, mając przewagę w każdym ze starć, co pokazały karty wszystkich sędziów.

Niestety bez medalu do kraju wrócą Natalia Rok (54 kg) i Kinga Szlachcic (60 kg) przegrywając w I serii dzisiejszych walk ćwierćfinałowych odpowiednio 0-5 z Białorusinką Yuliyą Apanasovich (Natalia) i 1-4 z Turczynką Semą Caliskan (Kinga). Tak, więc dorobek podopiecznych Karoliny Michalczuk i Volodymyra Dolhuna w 12. ME to już 7 wygranych walk i 3 medale. Pojutrze Sandra Kruk zaboksuje o finał z Włoszką Irmą Testą, Aneta Rygielska z Ukrainką Marią Bovą, a Elżbieta Wójcik (75 kg) ze Szwedką Love Holgersson.

Najwięcej pięściarek do strefy medalowej wprowadziły Rosjanki (8), wyprzedzając Ukrainki i Włoszki (po 5), Turczynki (4), Francuzki i Polki (po 3), Angielki, Białorusinki i Irlandki (po 2) oraz po 1 zawodniczce z Bułgarii, Czech, Finlandii, Rumunii, Szwecji i Walii.

WYNIKI WSZYSTKICH WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Hanna Okhota (Ukraina) – Laura Fuertes Fernandez (Hiszpania) 4-1
Demie-Jade Resztan (Anglia) – Yana Burym (Białoruś) 4-1
Yulia Chumgalakova (Rosja) – Ayse Cagirir (Turcja) 5-0
Roberta Bonatti (Włochy) – Steluta Duta (Rumunia) 3-0

51 KG
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Eva Maria Diez Gimenez (Hiszpania) 5-0
Tetyana Kob (Ukraina) – Camilla Fadda (Włochy) 3-2
Elena Saveleva (Rosja) – Volha Lushchyk (Białoruś) 5-0
Wassila Lkhadiri (Francja) – Nina Radovanović (Serbia) 3-2

54 KG
Karina Tazabekova (Rosja) – Ivanna Krupenia (Ukraina) 5-0
Yuliya Apanasovich (Białoruś) – Natalia Rok (Polska) 5-0
Caroline Cruveillier (Francja) – Jelena Zekić (Serbia) 5-0
Lacramioara Perijoc (Rumunia) – Giulia Lamagna (Włochy) 5-0

57 KG
Stanimira Petrova (Bułgaria) – Vida Rudolf (Słowenia) 5-0
Kariss Artingshall (Anglia) – Jennifer Fernandez Romero (Hiszpania) 5-0
Irma Testa (Włochy) – Esra Yildiz (Turcja) 5-0
Sandra Kruk (Polska) – Helina Bruyevich (Białoruś) 3-2

60 KG
Mira Potkonen (Finlandia) – Alla Yarshevich (Białoruś) 5-0
Amy Broadhurst (Irlandia) – Anastasiya Belyakova (Rosja) 5-0
Maiva Hamadouche (Francja) – Agnes Alexiusson (Szwecja) 3-0
Sema Caliskan (Turcja) – Kinga Szlachcic (Polska) 4-1

64 KG
Maria Bova (Ukraina) – Eszter Olah (Węgry) 5-0
Aneta Rygielska (Polska) – Ani Hovsepyan (Armenia) 5-0
Ornella Kheteyeva (Rosja) – Rima Ayadi (Francja) 4-1
Francesca Amato (Włochy) – Megan Reid (Szkocja) 5-0

69 KG
Rosie Eccles (Walia) – Sandy Ryan (Anglia) 3-2
Angela Carini (Włochy) – Martina Schmoranzova (Czechy) 5-0
Busenaz Surmeneli (Turcja) – Anna Lysenko (Ukraina) 5-0
Darima Sandakova (Rosja) – Christina Desmond (Irlandia) 4-1

75 KG
Anastasiya Shamonova (Rosja) – Sennur Demir (Turcja) 3-2
Aoife O`Rourke (Irlandia) – Tetyana Petrovich (Ukraina) 5-0
Love Holgersson (Szwecja) – Milena Matovic (Serbia) 4-1
Elżbieta Wójcik (Polska) – Davina Michel (Francja) 3-2

81 KG
Elif Guneri (Turcja) – Iveta Lesinskyte (Litwa) 5-0
Anastasiya Chernokolenko (Ukraina) – Cynthia Glausner (Szwajcaria) 5-0
Anna Ivanova (Rosja) – Agata Kaczmarska (Polska) 4-1
Viktoriya Kebikava (Białoruś) – Katja Gajić (Słowenia) RSC.K 2

+81 KG
Zenfira Magomedaliyeva (Rosja) – Katsiaryna Kavaleva (Białoruś) 5-0
Vendula Kucerova (Czechy) – Adrienn Juhasz (Węgry) 5-0
Tetyana Shevchenko (Ukraina) – Ionela Nane (Rumunia) RSC 2
Flavia Severin (Włochy) WO.

 

ZESTAW WALK PÓŁFINAŁOWYCH

48 KG
Hanna Okhota (Ukraina) – Demie-Jade Resztan (Anglia)
Yulia Chumgalakova (Rosja) – Roberta Bonatti (Włochy)

51 KG
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Tetyana Kob (Ukraina)
Elena Saveleva (Rosja) – Wassila Lkhadiri (Francja)

54 KG
Karina Tazabekova (Rosja) – Yuliya Apanasovich (Białoruś)
Caroline Cruveillier (Francja) – Lacramioara Perijoc (Rumunia)

57 KG
Stanimira Petrova (Bułgaria) – Kariss Artingshall (Anglia)
Irma Testa (Włochy) – Sandra Kruk (Polska)

60 KG
Mira Potkonen (Finlandia) – Amy Broadhurst (Irlandia)
Maiva Hamadouche (Francja) – Sema Caliskan (Turcja)

64 KG
Maria Bova (Ukraina) – Aneta Rygielska (Polska)
Ornella Kheteyeva (Rosja) – Francesca Amato (Włochy)

69 KG
Rosie Eccles (Walia) – Angela Carini (Włochy)
Busenaz Surmeneli (Turcja) – Darima Sandakova (Rosja)

75 KG
Anastasiya Shamonova (Rosja) – Aoife O`Rourke (Irlandia)
Love Holgersson (Szwecja) – Elżbieta Wójcik (Polska)

81 KG
Elif Guneri (Turcja) – Anastasiya Chernokolenko (Ukraina)
Anna Ivanova (Rosja) – Viktoriya Kebikava (Białoruś)

+81 KG
Flavia Severin (Włochy) – Zenfira Magomedaliyeva (Rosja)
Vendula Kucerova (Czechy) – Tetyana Shevchenko (Ukraina)

12. ME: ELŻBIETA WÓJCIK Z MEDALEM. O KROK OD NIEGO KINGA SZLACHCIC. PORAŻKA SANDRY DRABIK

ela_win

We wtorek na ringu w Alcobendas wystąpiły trzy reprezentantki Polski i podobnie jak wczoraj dwie z nich wygrały swoje walki. Awans do strefy medalowej wywalczyła Elżbieta Wójcik (75 kg), która pokonała niejednogłośnie na punkty (3-2) rywalkę z czasów juniorskich, Davinę Michel z Francji. O krok od medalu 12. Mistrzostw Europy jest Kinga Szlachcic (60 kg). Zawodniczka z Zielonej Góry wypunktowała pewnie (5-0) Chorwatkę Marije Malenicę i pojutrze w ćwierćfinale zaboksuje z dobrze sobie znaną Turczynką Semą Caliskan. Niestety z medalem do kraju nie wróci Sandra Drabik (51 kg), na którą sposób znalazła Francuzka Wassila Lkhadiri, pokonując Polkę niejednogłośnie na punkty (3-1).

Jutro podczas 12. ME zobaczymy w ringu kolejne dwie Biało-Czerwone. Sandra Kruk (57 kg) stanie oko w oko z równie jak ona twardą Rosjanką Darią Abramovą, zaś Karolina Koszewska (69 kg) zmierzy się z niebezpieczną Angielką Sandy Ryan, która rok temu wywalczyła złoty medal Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej. Bohaterka dzisiejszego dnia, Elżbieta Wójcik, kolejny pojedynek stoczy 30 sierpnia ze Szwedką Love Holgersson.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH 1/8 FINAŁU [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Ceire Smith (Irlandia) 5-0
Eva Maria Diez Gimenez (Hiszpania) – Amalie Manich (Dania) 5-0
Camilla Fadda (Włochy) – Eliana Pileggi (Szwajcaria) 5-0
Tetyana Kob (Ukraina) – Gabriela Dimitrova (Bułgaria) 5-0
Volha Lushchyk (Białoruś) – Claudia Nechita (Rumunia) 5-0
Elena Saveleva (Rosja) – Tori-Ellis Willetts (Anglia) 4-1
Nina Radovanović (Serbia) – Anush Grigoryan (Armenia) 5-0
Wassila Lkhadiri (Francja) – Sandra Drabik (Polska) 3-1

60 KG
Mira Potkonen (Finlandia) – Paige Murney (Anglia) 3-2
Alla Yarshevich (Białoruś) – Francesca Martusciello (Włochy) 4-1
Amy Broadhurst (Irlandia) – Dominika Ciklova (Czechy) 5-0
Anastasiya Belyakova (Rosja) – Cristina Cosma (Rumunia) 5-0
Agnes Alexiusson (Szwecja) – Sandra Brugger (Szwajcaria) 5-0
Maiva Hammadouche (Francja) – Ana Starovoitova (Litwa) RSC 2
Kinga Szlachcic (Polska) – Marija Malenica (Chorwacja) 5-0
Sema Caliskan (Turcja) – Anna Okhrey (Ukraina) 5-0

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

75 KG
Anastasiya Shamonova (Rosja) – Sennur Demir (Turcja) 3-2
Aoife O`Rourke (Irlandia) – Tetyana Petrovich (Ukraina) 5-0
Love Holgersson (Szwecja) – Milena Matovic (Serbia) 4-1
Elżbieta Wójcik (Polska) – Davina Michel (Francja) 3-2

12. ME: NATALIA ROK I ANETA RYGIELSKA W ĆWIERĆFINAŁACH. AGATA KACZMARSKA BEZ MEDALU

aneta_rygielska_2016

Dwa zwycięstwa i jedna porażka – to bilans Biało-Czerwonych podczas drugiego dnia zmagań w 12. Mistrzostwach Europy Seniorek w Boksie. Awans do ćwierćfinałów wywalczyły dzisiaj Natalia Rok (54 kg) i Aneta Rygielska (64 kg). Pierwsza z nich wypunktowała (3-2) doświadczoną Bułgarkę Zlatislavę Chukanovą, zaś druga pewnie pokonała na punkty (5-0) Holenderkę Chelsey Heijnen. W Alcobendas poznaliśmy także pierwsze medalistki turnieju (w wagach 81 i +81 kg). Niestety wśród nich nie będzie Agaty Kaczmarskiej, która po bardzo twardym pojedynku przegrała niejednogłośnie na punkty (1-4) z Rosjanka Anną Ivanovą.

Zarówno Natalia, jak i Aneta, kolejne walki stoczą 28 sierpnia. Zawodniczka z Myszkowa powalczy z Białorusinką Yuliyą Apanasovich, zaś torunianka z Ani Hovsepyan z Armenii. Swoją pierwszą rywalkę poznała dziś Karolina Koszewska (69 kg), która pojutrze (27 sierpnia) skrzyżuje rękawice z Angielką Sandy Ryan. Jutro w ringu zobaczymy trzy Polki – Sandra Drabik (51 kg) walczyć będzie z Francuzką Wassilą Lkhadiri, Kinga Szlachcic (60 kg) z Chorwatką Mariją Malenicą, zaś Elżbieta Wójcik (75 kg) z Francuzką Daviną Michel.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH 1/16 FINAŁU [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Ceire Smith (Irlandia) – Krisztina Beri (Węgry) RSC 2

69 KG
Sandy Ryan (Anglia) – Alina Veber (Białoruś) 5-0

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH 1/8 FINAŁU [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

54 KG
Karina Tazabekova (Rosja) – Beyza Saracoglu (Turcja) 3-2
Natalia Rok (Polska) – Zlatislava Chukanova (Bułgaria) 3-2
Yuliya Apanasovich (Białoruś) – Iulia Coroli (Mołdawia) 5-0
Caroline Cruveillier (Francja) – Lara Rebeca Garcia (Hiszpania) 5-0
Giulia Lamagna (Włochy) – Ana Khunjua (Gruzja) 4-0

64 KG
Eszter Olah (Węgry) – Vendula Sedlackova (Czechy) RSC 2
Ani Hovsepyan (Armenia) – Maja Sarić (Chorwacja) RSC 2
Aneta Rygielska (Polska) – Chelsey Heijnen (Holandia) 5-0
Ornella Kheteyeva (Rosja) – Antanina Aksenava (Białoruś) 5-0
Rima Ayadi (Francja) – Aleksandra Rapaic (Serbia) 5-0
Megan Reid (Szkocja) – Dana Borzei (Rumunia) 4-1
Francesca Amato (Włochy) – Denitsa Eliseyeva (Bułgaria) 5-0

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

81 KG
Elif Guneri (Turcja) – Iveta Lesinskyte (Litwa) 5-0
Anastasiya Chernokolenko (Ukraina) – Cynthia Glausner (Szwajcaria) 5-0
Anna Ivanova (Rosja) – Agata Kaczmarska (Polska) 4-1
Viktoriya Kebikava (Białoruś) – Katja Gajić (Słowenia) RSC.K 2

+81 KG
Zenfira Magomedaliyeva (Rosja) – Katsiaryna Kavaleva (Białoruś) 5-0
Vendula Kucerova (Czechy) – Adrienn Juhasz (Węgry) 5-0
Tetyana Shevchenko (Ukraina) – Ionela Nane (Rumunia) RSC 2

12. ME: ANALIZA MEDALOWYCH PERSPEKTYW POLEK W ALCOBENDAS

me_alcobendas

136 zawodniczek z 31 krajów stanie dzisiaj do walki o medale 12. Mistrzostw Europy Seniorek w Boksie. Startująca w hiszpańskim Alcobendas reprezentacja Polski poznała wczoraj swoje pierwsze rywalki oraz drogę do medali. Która z Polek ma największe szanse na to, by stanąć na podium? Zacznijmy od tego, że aż pięć z ośmiu Biało-Czerwonych zostało rozstawionych. Numerem 1 w wadze do 69 kg jest Karolina Koszewska, nr 2 przydzielono Sandrze Drabik (51 kg), Elżbiecie Wójcik (75 kg) i Agacie Kaczmarskiej (81 kg), zaś nr 3 przypadł Anecie Rygielskiej (64 kg).

Ze wspomnianej piątki najbliżej strefy medalowej jest Elżbieta Wójcik, która rozpoczyna turniej od ćwierćfinału, w którym zaboksuje albo z doświadczoną, ale nieco już wyboksowaną Węgierką Timeą Nagy lub z rówieśniczką Polki, wysoką Francuzką Daviną Michel. Nasza zawodniczka wygrywała z tą ostatnią w czasach juniorskich i zapewne będzie faworytką podczas ME. O wartości Michel przekonała się w tym roku trenerka naszej kadry Karolina Michalczuk, bowiem Francuzka rywalizowała z Agatą Kaczmarską podczas ME do lat 22 we Władykawkazie, przegrywając niejednogłośnie na punkty (0-4). Co dalej? W półfinale Elżbieta prawdopodobnie stanie oko w oko z szykowana na następczynię Anny Laurell, jeszcze od niej wyższą Love Holgersson. Panie rywalizowały ze sobą w 2016 r. w Gliwicach, gdzie wygrała Wójcik, ale wówczas Szwedka nie miała najlepszego okresu w swojej karierze. Mocno wierząc, że i tym razem do góry powędruje ręka Polki, w finale możemy ją zobaczyć z doświadczoną (37 lat) Turczynką Sennur Demir, która niespodziewanie z wagi ciężkiej (+81 kg) zeszła do średniej lub z młodą nadzieją rosyjskiego boksu, 19-letnią Anastasiyą Shamonovą, która w gronie juniorek (podobnie jak Wójcik przed pięcioma laty) zdobyła wszystko, co było do zdobycia.

Również tylko jedno zwycięstwo dzieli od medalu Agatę Kaczmarską (81 kg), ale by stanąć na podium trzeba pokonać twardą mistrzynię Rosji Annę Ivanovą, która dostała od trenera Sbornej życiową szansę. Gdyby Agacie udało się wygrać z Rosjanką, w półfinale najprawdopodobniej zmierzyłaby się z rozstawiona z nr 2, doświadczoną Białorusinką Viktoriyą Kebikovą. W górnej części drabinki faworytką zapewne będzie po raz kolejny Turczynka Elif Guneri.

Bardzo realnie medalu może wyglądać Aneta Rygielska, która po czterech latach znów na wielkiej imprezie mistrzowskiej spróbuje swoich sił w wadze do 64 kg. W Baku, podczas 1. Igrzysk Europejskich zdobyła brązowy krążek i w Alcobendas może być podobnie. Kluczem będzie zwycięstwo w pierwszej walce nad bardzo zdolną, choć nadal mało doświadczoną Holenderką Chelsey Heijnen, która w tym roku zdobyła brąz ME do lat 22, przegrywając w półfinale po kontrowersyjnym werdykcie (2-3) z zawodniczką gospodarzy, Natalią Sychugovą. W razie zwycięstwa Rygielska w ćwierćfinale najprawdopodobniej zaboksowałaby z mocno bijącą Ani Hovespian z Armenii, i w półfinale mogłaby skrzyżować rękawice z faworytką turnieju, była mistrzynią świata, wysoką Ukrainką Marią Baduliną-Bovą, która przed czterema laty, szukając olimpijskiej szansy, próbowała swoich sił nawet w wadze średniej.

W gronie medalistek tegorocznych ME powinniśmy także oglądać Sandrę Drabik, która w pierwszej walce stanie oko w oko z dobrą technicznie ale słabszą od Polki fizycznie i motorycznie Francuzką Wassilą Lkhadiri. W walce o medal naszej zawodniczce przyjdzie najpewniej znów rywalizować z utalentowaną Anush Grigoryan z Armenii, ale podobnie jak to było w Mińsku podczas 2. Igrzysk Europejskich, zwycięsko powinna z tej rywalizacji wyjść Sandra. Z kim mogłaby walczyć w półfinale? Wiele wskazuje na to, że z rutynowana 35-letnią rosyjską mistrzynią Eleną Savelevą, która jednakże szczyt swojej chwały ma za sobą, czego dowodem są niedawne porażki na krajowych ringach. Drabik i Saveleva znają doskonale swoje atuty i zapewne byłby to arcyciekawy pojedynek. W razie zwycięstwa Polka trafiłaby na faworytkę górnej połowy drabinki, czyli Turczynkę Busenaz Cakiroglu lub solidną Bułgarkę Gabrielę Dimitrovą, z którymi w tym roku bez powodzenia rywalizowała.

Karolina Koszewska, mimo rozstawienia z nr 1, nie będzie miała łatwej drogi do medalu, bo już w 1/8 finału najpewniej skrzyżuje rękawice z nieobliczalną Angielką Sandy Ryan. Ewentualne zwycięstwo, na które liczymy, otworzy Polce drogę do rywalizacji z twardą Walijką Rosie Eccles, której zwyciężczyni zdobędzie co najmniej brązowy medal. Na półfinał jest kilka wariantów, bo może w nim znaleźć się zarówno jedna z dwóch młodych-zdolnych zawodniczek, czyli Angela Carini z Włoch lub Bułgarka Melis Yonuzova, albo niezwykle doświadczona Czeszka Martina Schmoranzova. W każdej konfiguracji faworytką powinna być Karolina, która jeśli awansuje do finału, to raczej zmierzy się w nim z dobrze sobie znaną, niewygodną Turczynką Busenaz Surmeneli.

W kontekście medalowych szans należy także wspomnieć o Kindze Szlachcic (60 kg), która będzie faworytką pierwszej walki z Chorwatką Mariją Malenicą i w razie wyczekiwanego przez nas zwycięstwa powinna zmierzyć się z rozstawioną z nr 2 Turczynką Semą Caliskan, którą pokonała niedawno na turnieju w Botewgradzie. Rywalka, która przeszła fizyczną metamorfozę zbijając 15 kg wagi i schodząc w dół z wagi średniej, jest w zasięgu naszej pięściarki. W półfinale na Kingę czekałaby Szwedka Agnes Alexiusson lub …zawodowa mistrzyni świata Maiva Hammadouche, która niespodziewanie zasiliła szeregi ekipy Francji. Trudniejsza wydaje się górna część turniejowej drabinki (m.in. Mira Potkonen, Anastasiya Belyakova, Amy Broadhurst).

Natalia Rok (54 kg) debiutuje na tak wielkiej imprezie mistrzowskiej ale w tym sezonie pokazała, że nie ma kompleksów i jest w stanie stawić czoła każdemu zadaniu. Podczas ME w Alcobendas takim pierwszym testem będzie dla niej pojedynek z cenioną w Europie Bułgarką Zlatislavą Chukanovą, która dostała szansę zastąpienia Stoyki Petrovej. W razie zwycięstwa Polka zmierzy się najpewniej z niewygodną Białorusinką Yulia Apanasovich i w ewentualnym półfinale z kimś z trójki: Ivanna Krupenia (Ukraina), Karina Tazabekova (Rosja), Beyza Saracoglu (Turcja). Dużo łatwiej o medal byłoby w dole drabinki, gdzie faworytką do finału jest Rumunka Lacramioara Perijoc.

Nie ulega wątpliwości, że najtrudniejszą drogę do medalu ma Sandra Kruk (57 kg), która już w pierwszym pojedynku skrzyżuje rękawice z jedną z faworytek, Rosjanką Darią Abramovą. Rywalka na pewno nie ustępuje Polce sile fizycznej, więc czeka nas ringowa wojna, w której chcielibyśmy widzieć zwycięstwo Polki, która ma za sobą dobry sezon, ale będzie o to bardzo trudno. A dalej? W drodze do półfinału czekałby Polkę pojedynek z Białorusinką Helina Bruyevich, którą pewnie pokonała na turnieju w Usti nad Łabą, a w ewentualnym półfinale walka z rutynowaną Ukrainką Yulią Tsyplakovą lub o ponad dekadę młodszą Włoszka Irmą Testą.

Przy okazji warto zwrócić uwagę na obsadę niektórych kategorii wagowych. Wśród 136 zgłoszonych zawodniczek zabraknie kilkunastu czołowych Europejek, z których część najprawdopodobniej szykuje się do startu w Mistrzostwach Świata w Ułan Ude (3-13 października 2019 r.). Szczególnie widać to w wadze średniej (75 kg), w której zabraknie czterech najlepszych zawodniczek ubiegłego sezonu. Tym bardziej należy wykorzystać tę szansę i wywalczyć jak najwięcej medali, czego polskim zawodniczkom i ich Trenerce życzę.

NIEOBECNE TURNIEJU W ALCOBENDAS

48 KG
Sevda Asenova (Bułgaria)

51 KG
Svetlana Soluyanova (Rosja)
Lisa Whiteside (Anglia)
Lise Sandebjer (Szwecja)

54 KG
Stoyka Petrova (Bułgaria)
Delphine Mancini (Francja)
Viktoria Kuleshova (Rosja)
Giulia De Laurenti (Włochy)
Ebonie Jones (Anglia)
Azize Nimani (Niemcy)

57 KG
Ornella Wahner (Niemcy)
Jemyma Betrian (Holandia)
Alessia Mesiano (Włochy)
Ludmila Vorontsova (Rosja)

60 KG
Kelly Harrington (Irlandia)

64 KG
Ekaterina Dynnik (Rosja)
Rebecca Nicoli (Włochy)
Valentina Alberti (Włochy)

69 KG
Nadine Apetz (Niemcy)
Yaroslava Yakushina (Rosja)
Assunta Canfora (Włochy)
Grainne Walsh (Irlandia)

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia)
Lauren Price (Holandia)
Maria Borutsa (Ukraina)
Sarah Scheurich (Niemcy)

81 KG
Maria Urakova (Rosja)
Irina Schoenberger (Niemcy)

+81 KG
Lidia Fidura (Polska)
Sylwia Kusiak (Polska)

Opracował: Jarosław Drozd

12. ME: OSIEM BIAŁO-CZERWONYCH NA STARCIE. JAK LOSOWAŁY POLKI W ALCOBENDAS?

me_alcobendas

Jutro w podmadryckim Alcobendas zabrzmi pierwszy gong 12. Mistrzostw Europy Seniorek w Boksie. Do Hiszpanii udała się również ośmioosobowa reprezentacja Polski, prowadzona przez trenerski duet Karolina MichalczukVolodymir Dolhun. O medale ME powalczą: Sandra Drabik (Soma Boxing Kielce, 51 kg), Natalia Rok (LKS Myszków, 54 kg), Sandra Kruk (Niezrzeszona, 57 kg), Kinga Szlachcic (Boksing Zielona Góra, 60 kg), Aneta Rygielska (Pomorzanin Toruń, 64 kg), Karolina Koszewska (Legia Warszawa, 69 kg), Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino, 75 kg) i Agata Kaczmarska (Radomiak Radom, 81 kg). Dzisiaj Biało-Czerwone poznały swoje turniejowe drabinki. Poza Wójcik i Kaczmarską, które pierwsze pojedynki stoczą w ćwierćfinale, pozostałe Polki muszą wygrać po dwie walki, by awansować do strefy medalowej.

Dodajmy, że Mistrzostwa Europy to dla zawodniczek Starego Kontynentu druga z trzech wielkich imprez sezonu. Pierwszą były Igrzyska Europejskie (choć rozgrywane w 5 kategoriach wagowych), zaś kulminacyjnym momentem roku, na który wszyscy planują szczyt formy, będą Mistrzostwa Świata w rosyjskim mieście Ułan Ude (3-13 października 2019 r.). Stąd nieobecność w Alcobendas kilku znanych zawodniczek, m.in. Holenderek Jemymy Betrian (57 kg) i Nouchki Fontijn (75 kg), Rosjanek Svetlany Soluyanovej (51 kg) i Yaroslavy Yakushiny (69 kg), czy całej reprezentacji Niemiec.

WYNIKI LOSOWANIA

51 KG: Sandra Drabik (26 sierpnia) w 1/8 finału z Wassilą Lkhadiri (Francja)
54 KG: Natalia Rok (25 sierpnia) w 1/8 finału ze Zlatislavą Chukanovą (Bułgaria)
57 KG: Sandra Kruk (27 sierpnia) w 1/8 finału z Darią Abramovą (Rosja)
60 KG: Kinga Szlachcic (26 sierpnia) w 1/8 finału z Marija Malenicą (Chorwacja)
64 KG: Aneta Rygielska (25 sierpnia) w 1/8 finału z Chelsey Heijnen (Holandia)
69 KG: Karolina Koszewska (27 sierpnia) w 1/8 finału z Sandy Ryan (Anglia) lub Alina Veber (Białoruś)
75 KG: Elżbieta Wójcik (26 sierpnia) w 1/4 finału z Daviną Michel (Francja) lub Timeą Nagy (Węgry)
81 KG: Agata Kaczmarska (25 sierpnia) w 1/4 finału z Anną Ivanovą (Rosja)

DOBRA FORMA KADROWICZEK PRZED MISTRZOSTWAMI EUROPY. SIEDEM MEDALI W BUŁGARII

kinga_szlachcic

W ostatnim międzynarodowym starcie przed 12. Mistrzostwami Europy w Alcobendas, prowadzona przez Karolinę Michalczuk Kadra Narodowa Seniorek wywalczyła w Botewgradzie dwa srebrne oraz pięć brązowych medali 5. MTB „Balkan”. Na drugim stopniu podium stanęły Kinga Szlachcic (60 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg), zaś brązowe krążki zawisły na szyjach: Sandry Drabik i Natalii Rok (obie 51 kg), Sandry Kruk (57 kg), Anety Rygielskiej (64 kg) i Agaty Kaczmarskiej (75 kg).

Ogółem Polki stoczyły w Bułgarii 16 walk, z których 8 wygrały i tyleż samo przegrały. Rywalizowało 45 zawodniczek z Bułgarii, Kanady, Polski Rosji, Słowenii, Somalii (!), Szwecji, Turcji i Węgier.

W Botewgradzie rywalizowało także 19 juniorek z Bułgarii, Finlandii, Polski, Rumunii, Szwecji i Węgier. Z Biało-Czerwonych najlepiej spisały się Wiktoria Rogalińska (51 kg), Karolina Ampulska (54 kg) i Daria Parada (75 kg), które wygrały walki finałowe. Na drugim stopniu podium stanęły Vanessa Orczyk (60 kg) i Julia Różańska (75 kg).

WYNIKI WALK

SENIORKI (ELITE)

ĆWIERĆFINAŁY
51 KG Sandra Drabik – Sara Haghighat-Joo (Kanada) 5-0
51 KG Natalia Rok – Krisztina Beri (Węgry) 5-0
57 KG Sandra Kruk – Vida Rudolf (Słowenia) 5-0
60 KG Kinga Szlachcic – Kinga Mezovari (Węgry) 5-0
64 KG Aneta Rygielska – Ornella Kheteyeva (Rosja) 5-0
69 KG Busenaz Surmeneli (Turcja) - Karolina Koszewska 4-1
75 KG Agata Kaczmarska – Timea Nagy (Węgry) 3-2

PÓŁFINAŁY
51 KG Gabriela Dimitrova (Bułgaria) - Sandra Drabik 4-1
51 KG Elena Saveleva (Rosja) – Natalia Rok 4-1
57 KG Stanimira Petrova (Bułgaria) – Sandra Kruk 4-1
60 KG Kinga Szlachcic – Sema Caliskan (Turcja) 3-2
64 KG Aleksandra Ordina (Rosja) – Aneta Rygielska 3-2
75 KG Sennur Demir (Turcja) – Agata Kaczmarska 5-0
75 KG Elżbieta Wójcik – Oksana Trofimova (Rosja) 3-2

FINAŁY
48 KG Emi-Mari Todorova (Bułgaria) – Sevda Asenova (Bułgaria) 3-1
51 KG Gabriela Dimitrova (Bułgaria) – Elena Saveleva (Rosja) 4-1
54 KG Karina Tazabekova (Rosja) – Zlatislava Chukanova (Bułgaria) 4-1
57 KG Stanimira Petrova (Bułgaria) – Caroline Veyre (Kanda) 4-1
60 KG Anastasiya Beliakova (Rosja) – Kinga Szlachcic (Polska) 4-1
64 KG Aleksandra Ordina (Rosja) – Denitsa Eliseyeva (Bulgaria) 3-2
69 KG Busenaz Surmeneli (Turcja) – Darima Sandakova (Rosja) 4-1
75 KG Sennur Demir (Turcja) – Elżbieta Wójcik (Polska) 4-1

JUNIORKI (YOUTH)

PÓŁFINAŁY
51 KG Wiktoria Rogalińska – Dara Gancheva (Bułgaria) 5-0
54 KG Karolina Ampulska – Dilek Servetova (Bułgaria) 5-0
54 KG Bianca Cobzaru (Rumunia) - Jessica Żelazko 5-0
60 KG Vanessa Orczyk – Ana-Maria Dyalova (Bułgaria) 5-0
75 KG Julia Różańska – Petronela Schinte (Rumunia) 5-0

FINAŁY
48 KG Melek Zakifova (Bułgaria) – Diana Pasat (Rumunia) 5-0
51 KG Wiktoria Rogalińska (Polska) – Tamara Tarnoczy (Węgry) 3-2
54 KG Karolina Ampulska (Polska) – Bianca Cobzaru (Rumunia) 3-2
60 KG Vilma Viitanen (Finlandia) – Vanessa Orczyk (Polska) RSC 3 (kontuzja)
64 KG Evelina Taimi (Finlandia) – Rebecca Ljunglof (Szwecja) 3-2
75 KG Daria Parada (Polska) - Julia Różańska (Polska) 5-0

NA INAUGURACJĘ „SUZUKI BOXING NIGH” POLACY POKONALI BUŁGARÓW 10-6

plakat_polska_bugaria

W warszawskim hotelu „Hilton” reprezentacja Polski seniorów pokonała w meczu międzypaństwowym, firmowanym jako „Suzuki Boxing Night”, kadrę Bułgarii 10-6. Punkty dla podopiecznych trenera Iwana Juszczenko zdobyli: Radomir Obruśniak (60 kg), Mateusz Polski (64 kg), Filip Wąchała (69 kg), Bartosz Gołębiewski (75 kg) oraz Mateusz Goiński (81 kg).

POLSKA vs BUŁGARIA 10-6 [WARSZAWA, 26 LIPCA 2019 ROKU - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG Tinko Banabakov – Jakub Słomiński 3-0
56 KG Daniel Asenov – Jarosław Iwanow 2-1
60 KG Radomir Obruśniak – Kiril Rusinov 2-1
64 KG Mateusz Polski – Vensan Kirkorov 3-0
69 KG Filip Wąchała – Petar Draganov 3-0
75 KG Bartosz Gołębiewski – Husein Huseyn 3-0
81 KG Mateusz Goiński – Kristiyan Nikolov 2-1
91 KG Ivan Mechkov – Michał Soczyński 2-1

dodatkowa walka

+91KG Aleksander Stawirej - Adam Kulik WP

SZPILKA BRUTALNIE ZNOKAUTOWANY PRZEZ CHISORĘ W LONDYNIE

SZPILKA04

Zaczęło się nieźle, ale Artur Szpilka (22-4, 15 KO) został bardzo ciężko znokautowany przez Derecka Chisorę (31-9, 22 KO). Od początku zrobiło się gorąco. Anglik zgodnie ze scenariuszem zaatakował. Trafił mocnym prawym na dół i polował prawym sierpem na górę. Na szczęście nie trafiał. Polak za to skontrował go długim lewym krzyżowym, a potem lewym podbródkiem. Dobry początek.

Drugą rundę Artur zaczął niezłym prawym jabem, jednak za moment został brutalnie spacyfikowany. Chisora uderzył najpierw dwukrotnie prawym na dół, czym uśpił czujność „Szpili”. Huknął prawym sierpowym i na dobrą sprawę już było po wszystkim. Artur nie padł, ale tylko dlatego, że opierał się o liny. Były mistrz Europy doskoczył do zranionej ofiary, poprawił lewym sierpem, a kolejnym prawym ciężko znokautował naszego rodaka. Prawie równie ciężko, jak kilka lat temu Deontay Wilder

źródło: bokser.org

2. IE: KAROLINA KOSZEWSKA POWALCZY O ZŁOTO! BRĄZOWE MEDALE SANDRY DRABIK I ELŻBIETY WÓJCIK

koszewska_minsk

Dziesięć zawodniczek z dziewięciu państw zobaczymy w finałach bokserskiego turnieju kobiet 2. Igrzysk Europejskich w Mińsku. Nas cieszy, że w tym gronie znalazła się reprezentantka Polski, Karolina Koszewska (69 kg), która w półfinale po wyrównanym pojedynku pokonała niejednogłośnie na punkty (3-2) Irlandkę Grainne Walsh. Jutro w pojedynku o złoty medal 37-letnia pięściarka warszawskiej Legii stanie oko w oko z twardą Włoszka Assuntą Canforą, która dziś pokonała faworyzowaną Niemkę Nadine Apetz.

Pojutrze brązowe medale zawisną z kolei na szyjach Sandry Drabik (51 kg) oraz Elżbiety Wójcik (75 kg). Pierwsza przegrała jednogłośnie na punkty (0-5) z leworęczną wicemistrzynią Europy, Turczynką Busenaz Cakiroglu, zaś druga po wyrównanym boju uległa (2-3) dwukrotnej mistrzyni Europy, dwukrotnej wicemistrzyni świata i aktualnej srebrnej medalistce Igrzysk Olimpijskich z Rio de Janeiro (2016), Nouchce Fontijn z Holandii. Ogółem w finałach zobaczymy dwie Irlandki oraz po jednej zawodniczce z Bułgarii, Finlandii, Holandii, Polski, Rosji, Turcji, Wielkiej Brytanii oraz Włoch.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [28 czerwca 2019 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Svetlana Soluyanova (Rosja) – Gabriela Dimitrova (Bułgaria) 4-1
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Sandra Drabik (Polska) 5-0

57 KG
Michaela Walsh (Irlandia) – Daria Abramova (Rosja) 3-2
Stanimira Petrova (Bułgaria) – Jemyma Betrian (Holandia) 3-2

60 KG
Kellie Harrington (Irlandia) – Agnes Alexiusson (Szwecja) 5-0
Mira Potkonen (Finlandia) – Anastasiya Belyakova (Rosja) 4-0

69 KG
Assunta Canfora (Włochy) – Nadine Apetz (Niemcy) 3-2
Karolina Koszewska (Polska) – Grainne Walsh (Irlandia) 3-2

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia) – Elżbieta Wójcik (Polska) 3-2
Lauren Price (Wielka Brytania) – Darima Sandakova (Rosja) 5-0

2. IE: POWTÓRKA Z BAKU. TRZY POLKI STANĄ NA PODIUM W MIŃSKU

minsk-2019

Przed czterema laty w Baku prowadzona przez trenerów Pawła Pasiaka i Tomasza Potapczyka kadra narodowa seniorek zdobyła trzy medale 1. Igrzysk Europejskich. W kolejnej odsłonie tych zawodów nasze panie, tym razem z Karoliną Michalczuk w narożniku, również trzykrotnie staną na podium! W Baku Sandra Drabik (51 kg) wywalczyła srebrny medal zaś Aneta Rygielska (64 kg) i Lidia Fidura (75 kg) stanęły na najniższym stopniu podium. Wspomniany wynik mogą pojutrze poprawić w Mińsku Karolina Koszewska (69 kg), Elżbieta Wójcik (75 kg) i wspomniana Sandra Drabik, które dzisiaj w świetnym stylu awansowały do półfinałów.

Najpierw Karolina Koszewska pokonała niejednogłośnie na punkty (4-1) aktualną wicemistrzynię Europy, Rosjankę Yaroslavę Yakushinę, następnie Sandra Drabik (51 kg) wygrała bezdyskusyjnie na punkty (5-0) ze wschodzącą gwiazdą europejskiego boksu, Anush Grigoryan z Armenii, i w końcu Elżbieta Wójcik (75 kg) zwyciężyła na punkty (4-1) aktualną brązową medalistkę Mistrzostw Europy Sarę Scheurich z Niemiec. Pojutrze Polki czekają trudne walki półfinałowe, ale niesione dotychczasowym wynikiem na pewno wzniosą się na wyżyny swoich umiejętności. Sandrę czeka bój z Turczynka Busenaz Cakiroglu, Karolinę z Irlandką Grainne Walsh, zaś Elżbietę z Nouchką Fontijn z Holandii.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [26 czerwca 2019 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Svetlana Soluyanova (Rosja) – Maria Nechita (Rumunia) 5-0
Gabriela Dimitrova (Bułgaria) – Aikaterina Koutsodeorgopoulu (Grecja) 4-1
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Tetyana Kob (Ukraina) 5-0
Sandra Drabik (Polska) – Anush Grigoryan (Armenia) 5-0

57 KG
Michaela Walsh (Irlandia) – Ornella Wahner (Niemcy) 4-1
Daria Abramova (Rosja) – Galiba Bruyevich (Białoruś) 3-2
Stanimira Petrova (Bułgaria) – Mona Mestiaen (Francja) 5-0
Jemyma Betrian (Holandia) – Alessia Mesiano (Włochy) 3-2

60 KG
Kellie Harrington (Irlandia) – Irma Testa (Włochy) 4-1
Agnes Alexiusson (Szwecja) – Denitsa Eliseyeva (Bułgaria) 5-0
Anastasiya Belyakova (Rosja) – Ditte Frostholm (Dania) 5-0
Mira Potkonen (Finlandia) – Alla Yarshevich (Białoruś) 5-0

69 KG
Nadine Apetz (Niemcy) – Vivien Budai (Węgry) 5-0
Asunta Canfora (Włochy) – Emile Sonvico (Francja) 5-0
Karolina Koszewska (Polska) – Yaroslava Yakushina (Rosja) 4-1
Grainne Walsh (Irlandia) – Elina Gustafsson (Finlandia) 5-0

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia) – Busenaz Surmeneli (Turcja) 5-0
Elżbieta Wójcik (Polska) – Sarah Scheurich (Niemcy) 4-1
Darima Sandakova (Rosja) – Maria Borutsa (Ukraina) 5-0
Lauren Price (Wielka Brytania) – Aoife O`Rourke (Irlandia) 5-0

2. IE: ELŻBIETA WÓJCIK PEWNIE PUNKTUJE WĘGIERKĘ. TRZY POLKI W ĆWIERĆFINAŁACH

ela_sofia04

Od pięciu lat czekamy na pierwszy międzynarodowy sukces seniorski byłej najlepszej młodzieżowej zawodniczki świata, Elżbiety Wójcik (75 kg). Być może ten sportowy przełom nastąpi w Mińsku podczas 2. Igrzysk Europejskich, gdzie w narożniku zawodniczki z Karlina stoi była wielka mistrzyni Karolina Michalczuk. Dzisiaj Polka zrobiła ważny krok w kierunku medalu, pokonując bezdyskusyjnie (5-0) w 1/8 finału doświadczoną Węgierkę Timeę Nagy i w pojedynku ćwierćfinałowym stanie oko w oko z wysoka Niemką Sarą Scheurich, z która przegrała przed rokiem podczas Mistrzostw Europy w Sofii.

Tak, więc w ćwierćfinałach zobaczymy 3 Polki (oprócz Wójcik także Sandrę Drabik oraz Karolinę Koszewską). Czy podobnie jak 4 lata temu doczekamy się 3 medali dla naszego kraju? Na pewno nie będzie to zadanie proste, bo o tym samym marzą trudne rywalki Biało-Czerwonych, ale Polki wielokrotnie udowadniały, że potrafią wygrywać ważne pojedynki.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [25 CZERWCA 2019 ROKU - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

75 KG
Busenaz Surmeneli (Turcja) – Love Holgersson (Szwecja) 4-1
Elżbieta Wójcik (Polska) – Timea Nagy (Węgry) 5-0
Darima Sandakova (Rosja) – Patricia Martin Cabrera (Hiszpania) 5-0
Aoife O`Rourke (Irlandia) – Viktoriya Kebikava (Białoruś) 4-1

ZESTAW PAR WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH

51 KG
Svetlana Soluyanova (Rosja) – Maria Nechita (Rumunia)
Gabriela Dimitrova (Bułgaria) – Aikaterina Koutsodeorgopoulu (Grecja)
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Tetyana Kob (Ukraina)
Sandra Drabik (Polska) – Anush Grigoryan (Armenia)

57 KG
Ornella Wahner (Niemcy) – Michaela Walsh (Irlandia)
Daria Abramova (Rosja) – Galiba Bruyevich (Białoruś)
Stanimira Petrova (Bułgaria) – Mona Mestiaen (Francja)
Jemyma Betrian (Holandia) – Alessia Mesiano (Włochy)

60 KG
Kellie Harrington (Irlandia) – Irma Testa (Włochy)
Agnes Alexiusson (Szwecja) – Denitsa Eliseyeva (Bułgaria)
Anastasiya Belyakova (Rosja) – Ditte Frostholm (Dania)
Mira Potkonen (Finlandia) – Alla Yarshevich (Białoruś)

69 KG
Nadine Apetz (Niemcy) – Vivien Budai (Węgry)
Asunta Canfora (Włochy) – Emile Sonvico (Francja)
Yaroslava Yakushina (Rosja) – Karolina Koszewska (Polska)
Elina Gustafsson (Finlandia) – Grainne Walsh (Irlandia)

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia) – Busenaz Surmeneli (Turcja)
Sarah Scheurich (Niemcy) – Elżbieta Wójcik (Polska)
Maria Borutsa (Ukraina) – Darima Sandakova (Rosja)
Lauren Price (Wielka Brytania) – Aoife O`Rourke (Irlandia)

2. IE: ANETA RYGIELSKA NIE POWTÓRZY W MIŃSKU SUKCESU SPRZED 4 LAT

rygielska_schwer

W trzecim dniu 2. Igrzysk Europejskich w Mińsku po raz pierwszy w ringu zaprezentowały się panie, które rywalizują począwszy od 1/8 finału. W niedzielnych siedmiu walkach był także polski akcent, czyli rywalizacja niespełna 24-letniej Anety Rygielskiej (60 kg, nr 24 w światowym rankingu AIBA) z o rok młodszą Szwedką Agnes Alexiusson (15 miejsce wg. AIBA). Niestety zawodniczka z Torunia nie znalazła sposobu na rywalkę, przegrywając jednogłośnie na punkty (0-5).

Tym samym Polka nie powtórzy sukcesu sprzed 4 lat, kiedy to w Baku w wadze z limitem 64 kg stanęła na najniższym stopniu podium IE. Młoda Szwedka, która nadal czeka na swój pierwszy medal seniorskich turniejów mistrzowskich, skrzyżuje w środę rękawice ze starszą od siebie o 15 lat (!) Bułgarką Denitsą Eliseyevą i ma wielkie szanse na życiowy sukces, jakim byłby awans do półfinału IE.

Tak, więc w turnieju pań kibicujemy trzech pozostałym Biało-Czerwonym. Jutro w 1/8 finału powalczy Karolina Koszewska (69 kg), zaś we wtorek na tym samym etapie turniejowych zmagań wystąpi Elżbieta Wójcik (75 kg). Pierwsza z nich zaboksuje z Białorusinką Antaniną Aksenavą, zaś druga z doświadczoną Węgierką Timeą Nagy. Najbliżej medalu jest rozstawiona z nr 2 Sandra Drabik (51 kg), która w środę w ćwierćfinale stanie oko w oko z niewygodną reprezentantką Armenii, Anush Grigoryan.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [23 CZERWCA 2019 ROKU - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG (1/8 FINAŁU)
Tetyana Kob (Ukraina) – Volha Lushchyk (Białoruś) 4-0
Maria Nechita (Rumunia) – Veronica Losvik (Norwegia) 5-0
Anush Grigoryan (Armenia) – Nela Freiherrova (Czechy) 5-0

60 KG (1/8 FINAŁU)
Irma Testa (Włochy) – Cristina Cravcenko (Mołdawia) 5-0
Alla Yarshevich (Białoruś) – Yulia Tsyplakova (Ukraina) 4-1
Ditte Frostholm (Dania) – Donjeta Sadiku (Kosowo) 5-0
Agnes Alexiusson (Szwecja) – Aneta Rygielska (Polska) 5-0

2. IE W MIŃSKU: BIAŁO-CZERWONI POZNALI SWOJE RYWALKI ORAZ RYWALI

minsk-2019

Jutro w Mińsku rozpoczną się 2. Igrzyska Europejskie, w których o medale walczą także pięściarki oraz pięściarze. Co ciekawe dla panów będą to zarazem 43. Mistrzostwa Europy, podczas gdy panie (już w pełnych 10 kategoriach wagowych) o medale Mistrzostw Starego Kontynentu powalczą w sierpniu w Hiszpanii. Ogółem do stolicy Białorusi przyjechało 317 zawodniczek i zawodników z 44 krajów.

Dzisiaj odbyło się oficjalne losowanie, którego wyniki prezentujemy poniżej. Z Biało-czerwonych jedyną rozstawioną była aktualna wicemistrzyni Igrzysk Europejskich, Sandra Drabik (nr 2 w wadze z limitem 51 kg), która swój start rozpocznie od ćwierćfinału. Jej koleżanki z kadry, by zdobyć medal, muszą wygrać po dwa pojedynki. W przypadku panów aby wejść do strefy medalowej trzeba pokonać nawet trzech rywali.

WYNIKI LOSOWANIA

KOBIETY
51 KG Sandra Drabik w 1/4 finału (26 czerwca) z Anush Grigoryan (Armenia) lub Nelą Freiherrovą (Czechy)
60 KG Aneta Rygielska w 1/8 finału (23 czerwca) z Agnes Alexiusson (Szwecja)
69 KG Karolina Koszewska w 1/8 finału (24 czerwca) z Antaniną Aksenavą (Białoruś)
75 KG Elżbieta Wójcik w 1/8 finału (25 czerwca) z Timeą Nagy (Węgry)

MĘŻCZYŹNI
49 KG Jakub Słomiński w 1/8 finału (23 czerwca) z Aqeelem Ahmedem (Wielka Brytania)
56 KG Jarosław Iwanow w 1/16 finału (21 czerwca) z Artyshem Gomtsyanem (Gruzja)
60 KG Radomir Obruśniak w 1/16 finału (22 czerwca) z Vasile-Gheorghe Suciu (Rumunia)
64 KG Damian Durkacz w 1/16 finału (23 czerwca) z Johannem Orozco Ojeda (Hiszpania)
69 KG Filip Wąchała w 1/16 finału (22 czerwca) z Vasilim Belousem (Mołdawia)
75 KG Rafał Perczyński w 1/16 finału (22 czerwca) z Milosem Bartlem (Czechy)
81 KG Mateusz Goiński w 1/16 finału (22 czerwca) z Benjaminem Whittakerem (Wielka Brytania)
91 KG Tomasz Niedźwiecki w 1/16 finału (21 czerwca) z Ainarem Karlsonem (Estonia)
+91 KG Adam Kulik w 1/16 finału (21 czerwca) z Nelviem Tiafackiem (Niemcy)

SKANDAL W RYDZE! GŁOWACKI ZNOKAUTOWANY PRZEZ BRIEDISA

glowacki_briedis

Mairis Briedis (25-1, 18 KO) znokautował Krzysztofa Głowackiego (31-1, 19 KO) i odebrał mu mistrzostwo świata w półfinale turnieju WBSS w Rydze po skandalicznej walce, w której królowały brutalne faule – przede wszystkim ze strony Łotysza – i błędy sędziów.

„Główka” od początku ruszył do przodu i po kilku zwodach i spięciu w półdystansie trafił lewym prostym na korpus. Potem trafił piękną akcję lewy na górę-prawy na dół, a następnie huknął podbródkowym. Briedis odpowiedział bezpośrednim prawym, a Polak konsekwentnie polował na długi lewy na korpus. Początek drugiej rundy to agresywny atak ”Główki”, który obniżał pozycję i wywierał presję. Briedis próbował umieścić prawy prosty za ucho. Następnie Polak poszukał akcji z kontry i w drugie tempo. W zwarciu Polak uderzył w tył głowy, a Bredis zrewanżował się ciosem łokciem w szczękę, po którym Polak padł na matę ringu.

Na szczęście zdołał wstać, sędzia udzielił ostrzeżenia Briedisowi, ale kiedy wznowił akcję, Łotysz ruszył na Polaka i posłał go na deski serią ciosów. Polak powstał i wdał się w szaloną wymianę, która trwała jeszcze po gongu, a sędzia nie przerwał akcji. Polak padł na deski, ale kilka sekund po gongu! Fiodor Łapin wbiegł na ring i interweniował. Trzecia runda to szalona wymiana ciosów, w której Głowacki zdołał najpierw trafić, ale chwilę później został znokautowany. Walka miała niewątpliwie skandaliczny przebieg i będzie zapewne składany natychmiastowy protest.

źródło: bokser.org

9 BIAŁO-CZERWONYCH POWALCZY PODCZAS 2. IGRZYSK EUROPEJSKICH W MIŃSKU

polski_podium

Na stronie internetowej Polskiego Związku Bokserskiego czytamy, że trener kadry narodowej seniorów, Ireneusz Przywara, niebawem przedstawi skład Biało-Czerwonych, którzy od 21 czerwca w Mińsku rywalizować będą w turnieju bokserskim 2. Igrzysk Europejskich. Tymczasem organizatorzy opublikowali już listę uczestników, na której znajdują się nazwiska 9 Polaków. Są to: Jakub Słomiński (52 kg), Jarosław Iwanow (56 kg), Radomir Obruśniak (60 kg), Mateusz Polski (64 kg), Filip Wąchała (69 kg), Ryszard Lewicki (75 kg), Mateusz Goiński (81 kg), Tomasz Niedźwiecki (91 kg) i Adam Kulik (+91 kg).

Czy faktycznie w takim składzie Polacy wystąpią w Mińsku? Przekonamy się o tym zapewne w ciągu najbliższych godzin. Przypominamy, że podczas poprzednich Igrzysk, które odbyły się w Baku najlepiej z podopiecznych trenera Zbigniewa Raubo zaprezentował się Mateusz Polski (na zdjęciu), który zdobył brązowy medal w wadze lekkiej (60 kg). Poniżej pełna lista uczestników w podziale na kategorie wagowe.

LISTA UCZESTNIKÓW TURNIEJU BOKSERSKIEGO 2. IGRZYSK EUROPEJSKICH W MIŃSKU

49 KG
Artur Hovhannisyan (Armenia, 23.03.1996, 158 cm)
Rufat Huseynov (Azerbejdżan, 25.04.1997, 160 cm)
Yauheni Karmilchyk (Białoruś, 12.05.1998, 155 cm)
Tinko Banabakov (Bułgaria, 22.04.1994, 173 cm)
Billal Bennama (Francja, 14.06.1998, 175 cm)
Sakhil Alakhverdovi (Gruzja, 09.01.1999, 162 cm)
Martin Molina (Hiszpania, 02.11.1994, 159 cm)
James Daly Regan (Irlandia, 05.03.1997, 168 cm)
Omar Salah Ibrahim (Niemcy, 18.03.1998, 165 cm)
Bator Sagaluev (Rosja, 07.07.1991, 152 cm)
Cosmin Girleanu (Rumunia, 03.06.1999, 155 cm)
Nazar Kurotchyn (Ukraina, 17.10.1993, 164 cm)
Attila Bernath (Węgry, 04.02.2000, 161 cm)
Aqeel Ahmed (Wielka Brytania, 28.07.1992, 157 cm)
Federico Serra (Włochy, 28.05.1994, 161 cm)

52 KG
Baregham Harutyunyan (Armenia, 18.05.1989, 171 cm)
Masud Yusifzada (Azerbejdżan, 18.08.1996, 162 cm)
Emil Aliyeu (Białoruś, 17.12.2000, 165 cm)
Daniel Asenov (Bułgaria, 17.05.1997, 164 cm)
Nodari Darbaidze (Gruzja, 02.07.1997, 159 cm)
Gabriel Escobar (Hiszpania, 22.07.1996, 162 cm)
Brendan Irvine (Irlandia, 17.05.1996, 167 cm)
Nicolae Bunescu (Mołdawia, 22.05.2000, 167 cm)
Hamza Touba (Niemcy, 06.11.1991, 171 cm)
Jakub Słomiński (Polska, 02.01.1996, 163 cm)
Vadim Kudriakov (Rosja, 19.05.1994, 162 cm)
Marian Schiopu (Rumunia, 17.09.2000, 165 cm)
Dusan Janjic (Serbia, 02.12.1997, 164 cm)
Batuhan Cifci (Turcja, 16.12.1997, 165 cm)
Dmytro Zamotayev (Ukraina, 04.04.1995, 164 cm)
Martin Virban (Węgry, 26.01.1988, 162 cm)
Galal Yafai (Wielka Brytania, 11.12.1992, 157 cm)
Manuel Cappai (Włochy, 09.10.1992, 168 cm)

56 KG
Krenar Zeneli (Albania, 05.02.1996, 163 cm)
Zhirayr Sargsyan (Armenia, 11.10.1999, 166 cm)
Tayfur Aliyev (Azerbejdżan, 01.01.1997, 165 cm)
Vasile Usturoi (Belgia, 03.04.1997, 171 cm)
Nikalai Shakh (Białoruś, 12.04.1997, 165 cm)
Alen Rahimic (Bośnia i Hercegowina, 24.04.1998, 178 cm)
Boyan Asenov (Bułgaria, 08.09.1999, 167 cm)
Kirill Serikov (Estonia, 18.03.1993, 169 cm)
Samuel Kistohurry (Francja, 01.02.1995, 173 cm)
Artyush Gomtsyan (Gruzja, 07.09.1998, 163 cm)
Jose Quiles (Hiszpania, 19.10.1997, 172 cm)
Kurt Walker (Irlandia, 07.03.1995, 175 cm)
David Alaverdian (Izrael, 26.06.1993, 165 cm)
Victor Vacula (Mołdawia, 19.02.1999, 175 cm)
Sharafa Raman (Niemcy, 22.04.1983, 168 cm)
Jarosław Iwanow (Polska, 08.06.1995, 170 cm)
Bakhtovar Nazirov (Rosja, 16.05.1994, 162 cm)
Veljko Gligoric (Serbia, 29.08.1997, 165 cm)
Tiago Pugno (Szwajcaria, 11.12.1992, 169 cm)
Ali Ihsan Alagas (Turcja, 25.10.1998, 162 cm)
Mykola Butsenko (Ukraina, 25.06.1991, 170 cm)
Nandor Csoka (Węgry, 17.10.1996, 170 cm)
Peter McGrail (Wielka Brytania, 31.05.1996, 167 cm)
Raffaele Di Serio (Włochy, 11.01.1997, 171 cm)

60 KG
Rexhildo Zeneli (Albania, 06.01.1996, 164 cm)
Karen Tonakanyan (Armenia, 02.07.1992, 176 cm)
Ahmet Simsek (Austria, 01.01.1989, 171 cm)
Javid Chalabiyev (Azerbejdżan, 17.05.1992, 171 cm)
Nikola Ivkovic (Bośnia i Hercegowina, 31.07.1991, 165 cm)
Kiril Rusinov (Bułgaria, 30.07.1998, 168 cm)
Artur Szachbazjan (Czechy, 27.07.1999, 171 cm)
Valeri Tsernoglavski (Estonia, 20.06.2000, 168 cm)
Arslan Khataev (Finlandia, 06.07.1998, 173 cm)
Jordan Rodriguez (Francja, 30.08.1996, 166 cm)
Otar Eranosyan (Gruzja, 20.08.1993, 165 cm)
Cristian Eusse Vasquez (Hiszpania, 07.09.1997, 167 cm)
Enrico Lacruz (Holandia, 31.08.1993, 181 cm)
Edgaras Skurdelis (Litwa, 01.02.1993, 170 cm)
Dorin Bucsa (Modawia, 13.11.1997, 170 cm)
Hamsat Shadalov (Niemcy, 14.10.1998, 173 cm)
Radomir Obruśniak (Polska, 27.07.1994, 174 cm)
Gabil Mamedov (Rosja, 19.04.1994, 173 cm)
Robert Jitaru (Rumunia, 31.12.1997, 167 cm)
Nemanja Gavrilovic (Serbia, 30.04.1999, 165 cm)
Viliam Tanko (Słowacja, 17.05.1995, 175 cm)
Tadej Cernoga (Słowenia, 22.12.1995, 177 cm)
Hakan Dogan (Turcja, 01.11.1995, 161 cm)
Yuriy Shestak (Ukraina, 26.04.1993, 170 cm)
Roland Galos (Węgry, 26.05.1995, 163 cm)
Callum French (Wielka Brytania, 25.08.1995, 174)
Francesco Maietta (Włochy, 10.02.1996, 170 cm)

64 KG
Hovhannes Bachkov (Armenia, 02.12.1992, 173 cm)
Bakhtiyar Gazibayov (Azerbejdżan, 21.06.1999, 173 cm)
Ibrahima Bea Diallo (Belgia, 20.08.1998, 183 cm)
Yahor Kurbanau (Białoruś, 04.01.1995, 175 cm)
Haris Mesanovic (Bośnia i Hercegowina, 16.10.1996, 180 cm)
Vensan Kirkorov (Bułgaria, 12.07.2000, 175 cm)
Erik Pijetraj (Chorwacja, 19.04.1997, 180 cm)
Petr Novak (Czechy, 14.10.1999, 175 cm)
Frederik Lundgaard Jensen (Dania, 17.11.1995, 180 cm)
Semjon Karhanin (Estonia, 30.11.1996, 170 cm)
Sofiane Oumiha (Francja, 23.12.1994, 178 cm)
Lasha Guruli (Gruzja, 27.08.1996, 178 cm)
Johann Orozco Ojeda (Hiszpania, 25.11.1994, 171 cm)
James McGivern (Irlandia, 06.01.1998, 175 cm)
Ahmad Shtiwi (Izrael, 28.04.1999, 159 cm)
Shpetim Bajoku (Kosowo, 10.08.2000, 175 cm)
Evaldas Petrauskas (Litwa, 19.03.1992, 163 cm)
Mihails Pavlovs (Łotwa, 27.09.1995, 170 cm)
Dmitri Galagot (Mołdawia, 11.10.1992, 181 cm)
Wladislaw Baryshnik (Niemcy, 29.08.1996, 176 cm)
Mateusz Polski (Polska, 05.02.1993, 166 cm)
Alexey Mazur (Rosja, 29.03.1991, 174 cm)
Vasile Suciu (Rumunia, 09.02.1996, 174 cm)
Aleksandar Konovalov (Serbia, 15.05.1994, 173 cm)
Michal Takacs (Słowacja, 09.04.1997, 179 cm)
Turghullan Erdemir (Turcja, 03.01.1999, 165 cm)
Yaroslav Khartsyz (Ukraina, 07.05.1997, 175 cm)
Milan Fodor (Węgry, 20.02.1993, 167 cm)
Luke McCormack (Wielka Brytania, 08.06.1995, 176 cm)
Paolo Di Lernia (Włochy, 13.10.1995, 172 cm)

69 KG
Alban Beqiri (Albania, 28.06.1994, 170 cm)
Gurgen Madoyan (Armenia, 04.05.1998, 171 cm)
Marcel Rumpler (Austria, 07.05.1997, 182 cm)
Lorenzo Sotomayor (Azerbejdżan, 16.02.1985, 187 cm)
Nabil Messaoudi (Belgia, 13.08.1998, 178 cm)
Yauheni Dauhaliavets (Białoruś, 171 cm)
Adem Fetahovic (Bośnia i Hercegowina, 22.12.1995, 182 cm)
Petar Draganov (Bułgaria, 13.10.1994, 182 cm)
Zeljko Marko (Chorwacja, 25.01.1995, 178 cm)
Pavel Kamanin (Estonia, 09.02.1999, 179 cm)
Milan Prat (Francja, 23.09.1999, 181 cm)
Eskerkhan Madiev (Gruzja, 12.02.1998, 180 cm)
Kieran Molloy (Irlandia, 26.11.1998, 180 cm)
Miroslav Kapuler (Izrael, 28.04.1997, 174 cm)
Patriot Behrami (Kosowo, 28.07.1999, 175 cm)
Saimonas Banys (Litwa, 27.04.1998, 173 cm)
Genadijs Merkulovs (Łotwa, 12.09.1994, 172 cm)
Vasilii Belous (Mołdawia, 27.08.1988, 181 cm)
Hugo Micallef (Monako, 06.03.1998, 180 cm)
Magomed Schachidov (Niemcy, 27.09.1994, 175 cm)
Hadi Srour (Norwegia, 16.11.1995, 183 cm)
Filip Wąchała (Polska, 17.01.1998, 173 cm)
Khariton Agrba (Rosja, 22.10.1995, 178 cm)
Marian Pita (Rumunia, 02.10.1995, 179 cm)
Dejan Dasic (Serbia, 14.01.1999, 178 cm)
Tomas Zold (Słowacja, 18.01.1994, 178 cm)
Jonathan Brunschweiler (Szwajcaria, 04.11.1988, 180 cm)
Necat Ekinci (Turcja, 20.10.1999, 175 cm)
Yevheniy Barabanov (Ukraina, 24.07.1993, 172 cm)
Laszlo Kozak (Węgry, 05.02.1998, 175 cm)
Pat McCormack (Wielka Brytania, 08.06.1995, 180 cm)
Vincenzo Mangiacapre (Włochy, 17.01.1989, 170 cm)

75 KG
Arjon Kajoshi (Albania, 18.09.1996, 178 cm)
Arman Darchinyan (Armenia, 30.04.1994, 178 cm)
Edin Avdic (Austria, 20.07.1996, 183 cm)
Kamran Shakhsuvarly (Azerbejdżan, 06.12.1992, 181 cm)
Lancelot Proton de la Chapelle (Belgia, 27.06.1998, 182 cm)
Vadzim Pankou (Białoruś, 06.09.1994, 175 cm)
Radenko Tomic (Bośnia i Hercegowina, 24.02.1995, 184 cm)
Rami Mofid Kiwan (Bułgaria, 03.06.2000, 185 cm)
Mladen Sobjeslavski (Chorwacja, 04.03.1999, 187 cm)
Andreas Kokkinos (Cypr, 26.11.1997, 183 cm)
Milos Bartl (Czechy, 17.11.1994, 180 cm)
Muhammad Abdilrasoon (Finlandia, 16.07.1997, 176 cm)
Victor Yoka (Francja, 06.09.1998, 176 cm)
Giorgi Kharabadze (Gruzja, 11.05.1997, 176 cm)
Miguel Cuardado (Hiszpania, 01.07.1994, 184 cm)
Max van der Pas (Holandia, 03.06.1993, 180 cm)
Michael Nevin (Irlandia, 06.05.1998, 188 cm)
Mikhael Ostroumov (Izrael, 10.12.1997, 180 cm)
Vytautas Balsys (Litwa, 13.02.1998, 184 cm)
Victor Carapcevschii (Mołdawia, 27.06.1992, 180 cm)
Arthur Beck (Niemcy, 27.12.1997, 186 cm)
Mindaugas Gedminas (Norwegia, 13.09.1996, 189 cm)
Ryszard Lewicki (Polska, 02.10.1996, 180 cm)
Gleb Bakshi (Rosja, 12.11.1995, 185 cm)
Milosav Savic (Serbia, 15.10.1994, 180 cm)
Andrej Csemez (Słowacja, 06.05.1998, 186 cm)
Aljaz Venko (Słowenia, 24.07.1993, 170 cm)
Angel Roque Vasquez (Szwajcaria, 01.09.1995, 178 cm)
Adam Chartoi (Szwecja, 17.03.1997, 185 cm)
Serhat Guler (Turcja, 02.07.1996, 167 cm)
Oleksandr Khyznyak (Ukraina, 03.08.1995, 181 cm)
Zoltan Harcsa (Węgry, 20.11.1992, 184 cm)
Mark Dickinson (Wielka Brytania, 07.07.1999, 188 cm)
Salvatore Cavallaro (Włochy, 16.08.1995, 177 cm)

81 KG
Mikel Cullhaj (Albania, 17.06.1997, 179 cm)
Gor Nersesyan (Armenia, 15.03.2000, 182 cm)
Umar Dzambekov (Austria, 20.11.1997, 185 cm)
Alfonso Dominguez Loren Berto (Azerbejdżan, 28.05.1995, 189 cm)
Ziad Nedam El Mohor (Belgia, 25.11.1995, 187 cm)
Mikhail Dauvaliavets (Białoruś, 18.05.1990, 177 cm)
Dzemal Bosnjak (Bośnia i Hercegowina, 23.05.1985, 178 cm)
Kristyan Nikolov (Bułgaria, 14.02.2000, 179 cm)
Damir Plantic (Chorwacja, 16.12.1989, 185 cm)
Jan Muzik (Czechy, 25.09.1989, 185 cm)
Stiven Aas (Estonia, 03.05.2000, 184 cm)
Gaetan Ntambwe (Francja, 12.10.1994, 185 cm)
Giorgi Manjavidze (Gruzja, 06.09.1998, 176 cm)
Alejandro Camacho (Hiszpania, 19.09.1993, 186 cm)
Artjom Kasparian (Holandia, 15.06.1995, 180 cm)
Joe Ward (Irlandia, 30.10.1993, 185 cm)
Ardit Delijaj (Kosowo, 24.10.1997, 182 cm)
Paulius Zujevas (Litwa, 15.08.1993, 185 cm)
Andrei Chiriacov (Mołdawia, 30.06.2000, 185 cm)
Abu Lubdeh Abdulrahman (Niemcy, 28.10.1994, 192 cm)
Alexander Martinsen (Norwegia, 20.09.1992, 183 cm)
Mateusz Goiński (Polska, 30.08.1995, 178 cm)
Imam Khataev (Rosja, 31.08.1994, 176 cm)
Paul Andrei Aradoaie (Rumunia, 05.10.1996, 193 cm)
Sandro Poletan (Serbia, 15.07.1997, 175 cm)
Matus Strnisko (Słowacja, 09.11.1994, 182 cm)
Denis Lazar (Słowenia, 10.09.1992, 181 cm)
Uke Smajli (Szwajcaria, 01.01.1993, 187 cm)
Liridon Nuha (Szwecja, 18.11.1993, 176 cm)
Bayram Malkam (Turcja, 08.09.1999, 175 cm)
Stepan Hrekul (Ukraina, 09.01.1997, 182 cm)
Pal Kovacs (Węgry, 18.02.1995, 182 cm)
Benjamin Whittaker (Wielka Brytania, 06.06.1997, 186 cm)
Simone Fiori (Włochy, 05.12.1989, 190 cm)

91 KG
Henrik Sargsyan (Armenia, 26.11.1995, 184 cm)
Ahmed Hagag (Austria, 29.02.2000, 187 cm)
Rahil Mammadli (Azerbejdżan, 07.02.1995, 180 cm)
Victor Ilunga Schelstraete (Belgia, 14.01.1996, 190 cm)
Uladzislau Smiahlikau (Białoruś, 05.04.1993, 194 cm)
Radoslav Pantaleyev (Bułgaria, 05.07.1993, 180 cm)
Toni Filipi (Chorwacja, 01.03.1996, 187 cm)
Ainar Karlson (Estonia, 13.10.1988, 189 cm)
Krenar Aliu (Finlandia, 25.06.1999, 186 cm)
Paul Omba Biongolo (Francja, 28.12.1995, 189 cm)
Nikoloz Begadze (Gruzja, 18.08.1998, 192 cm)
Peter Mullenberg (Holandia, 30.12.1987, 183 cm)
Anthony Browne (Irlandia, 01.01.1995, 189 cm)
Robertas Jokulys (Litwa, 16.10.1998, 195 cm)
Michel Erpelding (Luksemburg, 20.10.1994, 187 cm)
Andrei Zatusevschii (Mołdawia, 12.03.1995, 180 cm)
Eugen Waigel (Niemcy, 28.06.1991, 186 cm)
Tomasz Niedźwiecki (Polska, 13.01.1994, 187 cm)
Muslim Gadzhimagomedov (Rosja, 14.01.1997, 194 cm)
Alberto Biro (Rumunia, 06.03.1999, 191 cm)
Marko Docic (Serbia, 26.11.1998, 191 cm)
David Michalek (Słowacja, 28.01.1998, 175 cm)
Berat Acar (Turcja, 17.08.1999, 195 cm)
Ramazan Muslimov (Ukraina, 18.04.1995, 191 cm)
Adam Hamori (Węgry, 31.01.1995, 189 cm)
Cheavon Clarke (Wielka Brytania, 14.12.1990, 183 cm)
Clemente Russo (Włochy, 27.07.1982, 181 cm)

+91KG
Gurgen Hovhannisyan (Armenia, 19.02.1998, 198 cm)
Aleksandar Mraovic (Austria, 24.02.1997, 186 cm, 100 kg)
Mahammad Abdullayev (Azerbejdżan, 06.04.1989, 189 cm)
Viktar Chvarkov (Białoruś, 19.08.1985, 190 cm, 103 kg)
Dusan Veletic (Bośnia i Hercegowina, 31.05.1995, 195 cm, 100 kg)
Petar Belberov (Bułgaria, 17.02.1990, 192 cm)
Marko Milun (Chorwacja, 28.09.1996, 192 cm, 100 kg)
Mourad Aliev (Francja, 31.07.1995, 201 cm)
Mikheil Bakhtidze (Gruzja, 23.09.1988, 189 cm)
Ayoub Ghadfa Drissi (Hiszpania, 06.12.1998, 198 cm, 107 kg)
Dean Gardiner (Irlandia, 29.02.1988, 196 cm)
Mantas Valavicius (Litwa, 22.03.1991, 198 cm, 100 kg)
Evanders Servuts (Łotwa, 16.12.1997, 182 cm)
Alexei Zavatin (Mołdawia, 29.03.1987, 200 cm, 107 kg)
Nelvie Raman Hess Tiafack (Niemcy, 03.01.1999, 189 cm)
Adam Kulik (Polska, 15.12.1992, 198 cm, 118 kg)
Ivan Veriasov (Rosja, 10.07.1993, 193 cm, 95 kg)
Mihai Nistor (Rumunia, 05.11.1990, 183 cm, 100 kg)
Vladan Babic (Serbia, 24.09.1991, 196 cm, 122 kg)
Ilyas Mucahit (Turcja, 15.02.1999, 195 cm)
Viktor Vykhryst (Ukraina, 03.06.1992, 196 cm, 104 kg)
Bence Nagy (Węgry, 24.11.1994, 188 cm)
Frazer Clarke (Wielka Brytania, 07.08.1991, 195 cm, 100 kg)
Aziz Abbes Mouhiidine (Włochy, 06.10.1998, 190 cm)

Opracował: Jarosław Drozd

POLKI GOTOWE DO WALKI O MEDALE 2. IGRZYSK EUROPEJSKICH W MIŃSKU

Boks Kobiet 01

Na nieco ponad tydzień przed rozpoczęciem turnieju bokserskiego 2. Igrzysk Europejskich w Mińsku, reprezentantki Polski przebywają na zgrupowaniu w niemieckim Kienbaum, gdzie wraz z ekipami Niemiec, Anglii, Węgier oraz Tajlandii, szlifują formę przed tym prestiżowym startem. W stolicy Białorusi Biało-Czerwonych barw bronić będą cztery podopieczne trenerki kadry, Karoliny Michalczuk: Sandra Drabik (51 kg), Aneta Rygielska (60 kg), Karolina Koszewska (69 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg).

Dla Sandry oraz Anety będą to drugie Igrzyska Europejskie. Cztery lata temu w Baku zawodniczka z Kielc awansowała do finału, gdzie przegrała z doskonałą Angielką, dwukrotną mistrzynią olimpijską, Nicolą Adams, zaś torunianka, która wówczas w ostatniej chwili zastąpiła Kingę Siwą, w wyższym dla siebie limicie wagowym (64 kg) stanęła na najniższym stopniu podium. Ogółem w Baku Polki, prowadzone przez trenerski duet Paweł Pasiak-Tomasz Potapczyk, zdobyły 3 medale (brąz wywalczyła także Lidia Fidura). Dodajmy, że od 21 do 30 czerwca o medale w Mińsku powalczy 60 pięściarek (po 12 w każdej z 5 kategorii wagowych).

ZAWODNICZKI ZGŁOSZONE DO STARTU W 2. IGRZYSKACH EUROPEJSKICH W MIŃSKU

51 KG
Anush Grigoryan (Armenia, 14.04.1997, 165 cm)
Volha Lushchyk (Białoruś, 10.08.1984, 161 cm)
Gabriela Dimitrova (Bułgaria, 31.01.1995, 167 cm)
Nela Freiherrova (Czechy, 05.10.1992, 168 cm)
Aikaterini Koutsogeorgopoulou (Grecja, 22.07.1996, 161 cm)
Andrea Lasherras (Hiszpania, 21.12.1994, 161 cm)
Veronica Losvik (Norwegia, 01.02.1991, 157 cm)
Sandra Drabik (Polska, 13.08.1988, 165 cm)
Svetlana Soluyanova (Rosja, 21.09.1994, 175 cm)
Maria Nechita (Rumunia, 15.08.1993, 167 cm)
Busenaz Cakiroglu (Turcja, 26.05.1996, 160 cm)
Tetyana Kob (Ukraina, 25.10.1987, 160 cm)

57 KG
Helina Bruyevich (Białoruś, 20.07.1989, 164 cm)
Stanimira Petrova (Bułgaria, 16.12.1990, 170 cm)
Sara Beram (Chorwacja, 24.03.1995, 168 cm)
Mona Mestiaen (Francja, 17.03.1992, 164 cm)
Jemyma Betrian (Holandia, 24.01.1991, 164 cm)
Michaela Walsh (Irlandia, 05.06.1993, 168 cm)
Ornella Wahner (Niemcy, 19.02.1993, 165 cm)
Daria Abramova (Rosja, 17.04.1990, 164 cm)
Lacramioara Perijoc (Rumunia, 03.02.1994, 160 cm)
Jelena Zekic (Serbia, 09.07.1999, 165 cm)
Sati Burcu (Turcja, 12.10.1994, 165 cm)
Alessia Mesiano (Włochy, 07.12.1991, 169 cm)

60 KG
Alla Yarshevich (Białoruś, 20.12.1988, 172 cm)
Denitsa Eliseyeva (Bułgaria, 05.06.1981, 166 cm)
Ditte Frostholm (Dania, 12.01.1990, 166 cm)
Mira Potkonen (Finlandia, 17.11.1980, 165 cm)
Kellie Harrington (Irlandia, 11.12.1989, 170 cm)
Donjeta Sadiku (Kosowo, 08.07.1999, 167 cm)
Cristina Cravcenco (Mołdawia, 11.07.1999, 167 cm)
Aneta Rygielska (Polska, 24.08.1995, 170 cm)
Anastasiya Belyakova (Rosja, 01.05.1993, 175 cm)
Agnes Alexiusson (Szwecja, 19.04.1996, 170 cm)
Yulia Tsyplakova (Ukraina, 22.04.1982, 167 cm)
Irma Testa (Włochy, 28.12.1997, 174 cm)

69 KG
Maryam Jabrailova (Azerbejdżan, 02.03.1996, 172 cm)
Antanina Aksenava (Białoruś, 18.03.1992, 169 cm)
Martina Schmoranzova (Czechy, 12.04.1987, 169 cm)
Elina Gustafsson (Finlandia, 06.02.1992, 169 cm)
Emilie Sonvico (Francja, 16.04.1989, 170 cm)
Grainne Walsh (Irlandia, 13.10.1995, 170 cm)
Nadine Apetz (Niemcy, 03.01.1986, 172 cm)
Karolina Koszewska (Polska, 07.01.1982, 185 cm)
Yaroslava Yakushina (Rosja, 24.06.1993, 170 cm)
Vivien Budai (Węgry, 10.03.1999, 170 cm)
Rosie Eccles (Wielka Brytania, 23.07.1996, 173 cm)
Assunta Canfora (Włochy, 11.07.1992, 175 cm)

75 KG
Viktoriya Kebikava (Białoruś, 01.09.1985, 177 cm)
Patricia Martin Cabrera (Hiszpania, 14.11.1989, 171 cm)
Nouchka Fontijn (Holandia, 09.11.1987, 180 cm)
Aoife O`Rourke (Irlandia, 02.07.1997, 177 cm)
Sarah Scheurich (Niemcy, 01.10.1993, 183 cm)
Elżbieta Wójcik (Polska, 14.01.1996, 176 cm)
Darima Sandakova (Rosja, 12.07.1996, 180 cm)
Love Holgersson (Szwecja, 21.07.1993, 186 cm)
Surmeneli Busenaz (Turcja, 26.05.1998, 170 cm)
Mariya Borutsa (Ukraina, 14.06.1995, 178 cm)
Timea Nagy (Węgry, 08.02.1988, 177 cm)
Lauren Price (Wielka Brytania, 25.06.1994, 169 cm)

Opracował: Jarosław Drozd

TRIUMF SANDRY KRUK W 50. MTB. „GRAND PRIX” W USTI NAD ŁABĄ. „SREBRNA” NATALIA ROK

usti2019

Wczoraj w Usti nad Łabą zakończył się prestiżowy 50. MTB „Grand Prix”, w którym rywalizowało 130 zawodników i 62 zawodniczki z 30 krajów. My cieszyliśmy się z finałowego zwycięstwa Sandry Kruk (57 kg), która pokonała jednogłośnie na punkty (5-0) doświadczoną Białorusinkę Galinę Bruyevich (tę samą, która w półfinale wygrała z Kingą Szlachcic).

Na drugim stopniu podium stanęła inna podopieczna Karoliny Michalczuk, wschodząca gwiazda polskiego kobiecego boksu, Natalia Rok (51 kg), która oddała w finale walkowera wicemistrzyni Europy Busenaz Cakiroglu – zwyciężczyni Sandry Drabik w pojedynku eliminacyjnym.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Natalia Rok (Polska) WO.
57 KG Sandra Kruk (Polska) – Galina Bruyevich (Białoruś) 5-0
60 KG Beatriz Ferreira (Brazylia) – Sema Caliskan (Turcja) 5-0
64 KG Irina Avtina (Rosja) – Linda Larsson (Szwecja) 4-1
69 KG Busenaz Surmeneli (Turcja) – Melis Yonuzova (Bułgaria) 5-0
75 KG Nouchka Fontijn (Holandia) – Flavia Figueiredo (Brazylia) 5-0
+81KG Vendula Kucerova (Czechy) – Bara Suchankova (Czechy) 5-0

WIELKI TRIUMF KINGI SZLACHCIC. MISTRZYNI ŚWIATA I EUROPY POKONANA! 3 MEDALE POLEK

kinga_szlachcic

Pięć lat temu cały bokserski świat mówił o rewelacyjnej Stanimirze Petrovej, która niespodziewanie dla wszystkich fachowców zdobyła złoty medal Mistrzostw Świata w Jeju City (2014). Bułgarka z miejsca stała się jedną z twarzy kampanii reklamowych AIBA i faworytką kolejnych turniejów mistrzowskich. Dwukrotna mistrzyni Europy (2016, 2018) w naturalny sposób była też gwiazdą 50. MTB „Grand Prix” w Usti nad Łabą. „Była”, bo wczoraj z turnieju wyeliminowała ją (5-0) młoda reprezentantka Polski, Kinga Szlachcic (57 kg). Oprócz zawodniczki z Zielonej Góry do strefy medalowej awansowały także Natalia Rok (51 kg) i Sandra Kruk (57 kg).

Pierwsza z nich pokonała na punkty (5-0) Rosjankę Lyubov Sharapovą, która rok temu zdobyła brązowy medal Młodzieżowych Mistrzostw Europy, zaś druga rozprawiła się przed czasem (już w 2. starciu) z Czeszką Nikolą Spacilovą. Niestety swoje pojedynki przegrały trzy inne Biało-Czerwone: Aneta Rygielska (60 kg) 0-5 z Beatriz Ferreira (Brazylia), Karolina Koszewska (69 kg) 1-4 z tegoroczną Mistrzynią Europy do lat 22 – Surmeneli Busenaz (Turcja) oraz Elżbieta Wójcik (75 kg) 1-4 z rutynowaną Flavią Figueiredo (Brazylia).

CZTERY ZWYCIĘSTWA POLEK W PIERWSZYM DNIU 50. MTB. „GRAND PRIX” W USTI NAD ŁABĄ

aneta_rygielska_2016

Wczoraj w Usti nad Łabą rozpoczął się jubileuszowy 50. MTB „Grand Prix”, w którym rywalizuje 130 zawodników i 62 zawodniczki z 30 krajów. W pierwszym dniu zawodów, w pojedynkach eliminacyjnych (1/8 finału), wystąpiło pięć Biało-Czerwonych. Awans do ćwierćfinału wywalczyły: Natalia Rok (51 kg), Sandra Kruk (57 kg), Aneta Rygielska (60 kg) i Karolina Koszewska (69 kg). Niestety z zawodami pożegnała się Sandra Drabik (51 kg).

Najcenniejsze zwycięstwo przypadło w udziale Anecie Rygielskiej, która pokonała jednogłośnie na punkty (5-0) aktualną brązową medalistkę Mistrzostw Świata z New Delhi (2018) i dwukrotną mistrzynię Azji, Oh Yeon Ji (Korea Południowa). Natalia Rok w takim samym stosunku wypunktowała Czeszkę Nelę Freiherrovą, Sandra Kruk Austriaczkę Deshire Kurtaj, zaś Karolina Koszewska Białorusinkę Antonine Aksyonovą. Z kolei Sandra Drabik nie sprostała (2-3) leworęcznej Busenaz Cakiroglu, z która przegrała podczas ubiegłorocznych Mistrzostw Europy (Turczynka zdobyła tam srebrny medal).

ZMIANA WARTY W POLSKIM BOKSIE OLIMPIJSKIM? CIEKAWE ROZSTRZYGNIĘCIA W WARSZAWIE

stamm01

Wczoraj wieczorem w Warszawie zakończył się 36. Memoriał im. Feliksa Stamma, będący dla polskich kadr kobiet i mężczyzn ostatnim poważnym sprawdzianem przed 2. Igrzyskami Europejskimi, które w dniach od 21 do 30 czerwca odbędą się w Mińsku. Kibice zobaczyli w sobotę 15 pojedynków z udziałem 6 Polek i 3 Polaków. Na najwyższym stopniu podium stanęło troje z nich – Natalia Rok (51 kg), Elżbieta Wójcik (69 kg) i Damian Durkacz (64 kg).

„Polskie” finały w trzech przypadkach były rywalizacją rutyny z młodością i za każdym razem zwycięsko wychodziła ta druga. Natalia Rok głosami zagranicznych sędziów wypunktowała (3-2) po wyrównanym pojedynku srebrną medalistkę poprzednich Igrzysk Europejskich w Baku (2015), Sandrę Drabik, Elżbieta Wójcik jednogłośnie na punkty (5-0) zwyciężyła Karolinę Koszewską, zaś Damian Durkacz zwyciężył na punkty (4-1) brązowego medalistę z Baku, Mateusza Polskiego.

Na drugim stopniu podium stanęli Sandra Kruk (57 kg) i Aneta Rygielska (60 kg) oraz Tomasz Niedźwiecki (91 kg), przegrywając po ambitnych walkach z wyżej od siebie notowanymi rywalami.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [4 MAJA 2019]

KOBIETY

51 KG Natalia Rok (Polska)Sandra Drabik (Polska) 3-2
57 KG Jemyma Betrian (Holandia) – Sandra Kruk (Polska) 3-2
60 KG Beatriz Ferreira (Brazylia) – Aneta Rygielska (Polska) 5-0
69 KG Elżbieta Wójcik (Polska)Karolina Koszewska (Polska) 5-0
75 KG Nouchka Fontijn (Holandia) – Caitlin Parker (Australia) 5-0

MĘŻCZYŹNI

49 KG Ronaldo Bezerra (Brazylia) – Said Mortaji (Maroko) 3-2
52 KG Solanki Gaurav (Indie) – William Cawley (Anglia) 5-0
56 KG Mukhammad Shekhov (Rosja) – Mohammed Hassamuddin (Indie) 4-1
60 KG Kaushik Manish (Indie) – Mohamed Hamout (Maroko) 4-1
64 KG Damian Durkacz (Polska)Mateusz Polski (Polska) 4-1
69 KG Sergey Sobylinski (Rosja) – Vadim Musaev (Rosja) 3-2
75 KG Adam Chartoi (Szwecja) – Emile Richardson (Nowa Zelandia) 5-0
81 KG Kail Paiva (Brazylia) – Uke Smajli (Szwajcaria) 4-1
91 KG David Nyika (Nowa Zelandia) – Tomasz Niedźwiecki (Polska) 5-0
+91KG Maksim Babanin (Rosja) – Solomon Dacres (Anglia) 3-2

KOBIETY

KOMPLET WYNIKÓW WALK PÓŁFINAŁOWYCH [3 MAJA 2019]

51 KG
Natalia Rok (Polska) – Tori Ellis-Willetts (Anglia) 4-1
Sandra Drabik (Polska) – Graziele Souza (Brazylia) 4-1

57 KG
Sandra Kruk (Polska) – Sofia Nabet (Francja) 4-1
Jemyma Betrian (Holandia) – Irma Testa (Włochy) 3-2

60 KG
Aneta Rygielska (Polska) – Anja Stridsman (Australia) 3-2
Beatriz Ferreira (Brazylia) – Rebecca Nicoli (Włochy) 5-0

69 KG
Elżbieta Wójcik (Polska) – Kaye Scott (Australia) 4-1
Karolina Koszewska (Polska) – Angela Carini (Włochy) 4-1

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia) – Love Holgersson (Szwecja) 5-0
Caitlin Parker (Australia) - Agata Kaczmarska (Polska) 5-0

MĘŻCZYŹNI

KOMPLET WYNIKÓW WALK PÓŁFINAŁOWYCH [2-3 MAJA MAJA 2019]

49 KG
Ronaldo Bezerra (Brazylia) – Artysh Soyan (Rosja) 5-0
Said Mortaji (Maroko) – Jakub Słomiński (Polska) 5-0

56 KG
Mukhammad Shekhov (Rosja) – Maciej Jóźwik (Polska) 5-0
Mohammed Hassamuddin (Indie) - Jarosław Iwanow (Polska) 5-0

60 KG
Mohamed Hamout (Maroko) – Callum Thompson (Anglia) AB 3
Kaushik Manish (Indie) – Ucha Maisuradze (Polska) 4-1

64 KG
Mateusz Polski (Polska) – Griroiy Lizunenko (Rosja) 5-0
Damian Durkacz (Polska) – Khatana Ankit (Indie) 3-2

69 KG
Vadim Musaev (Rosja) – Mandeep Jangra (Indie)
Sergey Sobylinski (Rosja) – Filip Wąchała (Polska) 5-0

75 KG
Emile Richardson (Nowa Zelandia) – Ryszard Lewicki (Polska) 3-2
Adam Chartoi (Szwecja) – Rafał Perczyński (Polska) 5-0

81 KG
Uke Smajli (Szwajcaria) – Nucha Liridon (Szwecja) 4-1
Kail Paiva (Brazylia) – Mateusz Goiński (Polska) 4-1

91 KG
Tomasz Niedźwiecki (Polska)Michał Soczyński (Polska) 4-1
David Nyika (Nowa Zelandia) – Sanjeet (Indie) 5-0

+91 KG
Solomon Dacres (Anglia) – Adam Kulik (Polska) RSC 3
Maksim Babanin (Rosja) – Dmytro Rudenkiy (Ukraina) 5-0

WALKA POLSKIEGO Z DURKACZEM HITEM FINAŁÓW 36. MEMORIAŁU IM. FELIKSA STAMMA

Stamm_plakat_2019jpg

W czwartek poznaliśmy finalistów wagi z limitem 64 kg oraz komplet półfinalistek i półfinalistów 36. Memoriału im. Feliksa Stamma. W pierwszym przypadku są to dwaj nasi czołowi pięściarze, bez podziału na kategorie wagowe, czyli Mateusz Polski i Damian Durkacz. Z kolei do grona Biało-Czerwonych, którzy są już o krok od finału dołączyli: Sandra Kruk (57 kg), Aneta Rygielska (60 kg), Filip Wąchała (69 kg) i Rafał Perczyński (75 kg).

Ogółem o awans do finału zaboksuje jutro 17 reprezentantów Polski – 7 zawodniczek i 10 zawodników. Najciekawiej zapowiadają się walki Sandry Drabik (51 kg) z Graziele Souzą (Brazylia), Rygielskiej z Anją Stridsman (Australia), Elżbiety Wójcik (69 kg) z Kaye Scott (Australia), Karoliny Koszewskiej (69 kg) z Angelą Carini (Włochy), Agaty Kaczmarskiej (75 kg) z Caitlin Parker (Australia), Wąchały z Sergeyem Sobylinskim (Rosja), Adama Kulika (+91 kg) z Solomonem Dacresem (Anglia) oraz bratobójczy bój Tomasz Niedźwieckiego z Michałem Soczyńskim (obaj 91 kg).

KOBIETY
WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [2 MAJA 2019]

57 KG
Sandra Kruk (Polska) – Amy Andrew (Nowa Zelandia) 4-1
Sofia Nabet (Francja) – Raven Chapman (Anglia) 5-0
Irma Testa (Włochy) – Sara Beram (Chorwacja) 5-0
Jemyma Betrian (Holandia) – Stephanie Thour (Szwecja) 5-0

60 KG
Anja Stridsman (Australia) – Imane Khelif (Algieria ) 5-0
Aneta Rygielska (Polska) – Sandra Brugger (Szwajcaria) 3-2
Rebecca Nicoli (Włochy) – Agnes Alexiusson (Szwecja) 4-1
Beatriz Ferreira (Brazylia) – Amina Zidani (Francja) 5-0

MĘŻCZYŹNI
WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH I PÓŁFINAŁOWYCH [2 MAJA 2019]

64 KG
Mateusz Polski (Polska) – Grigoriy Lizunenko (Ukraina) 5-0
Damian Durkacz (Polska) – Khatana Ankit (Indie) 3-2

69 KG
Mandeep Jangra (Indie) – Mikołaj Tobera (Polska) 4-0
Vadim Musaev (Rosja) – Billy Liljeqvist (Szwecja) 4-1
Filip Wąchała (Polska) - Łukasz Zyguła (Polska) 5-0
Sergey Sobylinski (Rosja) – Zine Al Abidine Amroug (Maroko) 3-2

75 KG
Rafał Perczyński (Polska) – Chauhan Prayag (Indie) 5-0
Adam Chartoi (Szwecja) – Carl Fail (Anglia) 4-1

POLACY ZDECYDOWANIE LEPSI OD NIEMCÓW WE WŁADYSŁAWOWIE

mateusz_polski1

Kadra narodowa seniorów przebywająca na zgrupowaniu w COS OPO „Cetniewo” we Wladysławowie pokonała w międzynarodowym meczu ekipę Niemiec 18-6. Punkty dla Biało-Czerwonych zdobyli: Jakub Słomiński (52 kg), Jarosław Iwanow (56 kg), Radomir Obruśniak (60 kg), Mateusz Polski (64 kg), Damian Durkacz (64 kg), Rafał Perczyński (75 kg), Sebastian Wiktorzak (81 kg), Tomasz Niedźwiecki (91 kg) i Adam Kulik (+91 kg).

Zwycięstwo podopiecznych trenera Ireneusza Przywary, którzy szykują się startu w MTB im. Feliksa Stamma w Warszawie, oczywiście cieszy, ale warto w tym miejscu zauważyć, że rywale przyjechali do Władysławowa w mocno eksperymentalnym składzie. O aktualnej, międzynarodowej wartości naszych reprezentantów dowiemy się zatem dopiero za 10 dni, kiedy zabrzmi pierwszy gong turnieju memoriałowego trenera stulecia, Feliksa Stamma.

POLSKA vs NIEMCY 18:6 [18 KWIETNIA 2019 ROKU - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG Jakub Słomiński – Argishti Teteryan 2-1
56 KG Jarosław Iwanow – Yves-Domenic Kentsch 2-1
60 KG Radomir Obruśniak – Osseinou Hansen 2-1
64 KG Mateusz Polski – Noah Fisher 3-0
64 KG Damian Durkacz – Mert Caliskan 3-0
69 KG Frank Kilp – Filip Wąchała 2-1
69 KG Richard Meinecke – Kamil Holka 3-0
75 KG Silvio Schierle – Ryszard Lewicki 3-0
75 KG Rafał Perczyński – Vezir Agirman 2-1
81 KG Sebastian Wiktorzak – Angelo Schenk AB 2
91 KG Tomasz Niedźwiecki – Nino Kolicic 3-0
+91KG Adam Kulik – Kenan Husovic AB 3

19. MP SENIOREK: TYLKO TRZY MISTRZYNIE POLSKI OBRONIŁY SWOJE TYTUŁY

mpk_2019

W Grudziądzu zakończyły się dzisiaj 19. Mistrzostwa Polski Seniorek w Boksie. W hali sportowej MKS „Start” na najwyższym stopniu stanęły tylko trzy złote medalistki z ub. roku: Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń, 60 kg), Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin, 64 kg) i Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino, 69 kg). Największą niespodzianką były zwycięstwa mającej już wprawdzie za sobą debiut reprezentacyjny, ale nadal mało znanej w Polsce, Natalii Rok (LKS BOKS Myszków, 54 kg) nad Mileną Zglenicką (MKSW Pomorzanin Toruń) oraz Aleksandry Smuklerz (BKS Radomiak Radom, 81 kg) nad utytułowaną Sylwią Kusiak (BKS Skorpion Szczecin).

Mistrzyniami Polski Seniorek A.D. 2019 zostały (w kolejności wag): Adriana Marczewska (SKF Boksing Zielona Góra, 48 kg), Sandra Drabik (SK Kick-Boxing Kielce, 51 kg), Natalia Rok (LKS BOKS Myszków, 54 kg), Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra, 57 kg), Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń, 60 kg), Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin, 64 kg), Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino, 69 kg), Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin, 75 kg), Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom, 81 kg) i Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka, +81 kg)

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [30 MARCA 2019 R. -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Adriana Marczewska (SKF Boksing Zielona Góra) – Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz) 3-2
51 KG Sandra Drabik (SK Kick-Boxing Kielce) – Angelika Krzysztoforska (KSW Róża Karlino) 5-0
54 KG Natalia Rok (LKS BOKS Myszków) – Milena Zglenicka (MKSW Pomorzanin Toruń) 5-0
57 KG Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra) – Sandra Kruk (Niezrzeszona) 3-2
60 KG Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra) 5-0
64 KG Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin) – Patrycja Borys (BKS Hetman Białystok) 5-0
69 KG Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino) – Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa) 4-1
75 KG Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin) – Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom) 3-2
81 KG Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom) – Sylwia Kusiak (BKS Skorpion Szczecin) 4-1
+81KG Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka) – Paulina Sobieska (LKS Niedźwiedź Kętrzyn) 5-0

UKRAINKI LEPSZE OD POLEK WE LWOWIE. CENNE WYGRANE SANDRY DRABIK I SANDRY KRUK

kruk01

W miniony piątek (22 marca) w sali Malevich Club we Lwowie odbył się mecz międzypaństwowy pierwszych reprezentacji kobiet Ukrainy i Polski. Zwycięsko z tej próby wyszły zawodniczki gospodarzy, pokonując Biało-Czerwone 10-4. Punkty dla podopiecznych Karoliny Michalczuk zdobyły Sandra Drabik (51 kg) i Sandra Kruk (57 kg). Pierwsza z nich wypunktowała jedną z legend ukraińskiego boksu, Tatyanę Kob, zaś druga okazała się lepsza od Snezhany Kholodkovej.

UKRAINA vs POLSKA 10-4 [22 marca 2019 roku, Lwów - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG Sandra Drabik – Tatyana Kob 2-1
54 KG Ivanna Krupenia – Natalia Rok 3-0
57 KG Sandra Kruk – Snezhana Kholodkova 2-1
60 KG Yulia Tsyplakova – Aneta Rygielska 3-0
69 KG Anna Lysenko – Karolina Koszewska 3-0
75 KG Maria Borutsa – Agata Kaczmarska 3-0
81 KG Tatiana Shevchenko – Aleksandra Smuklerz 3 RSC.K

ZWYCIĘSTWA FAWORYTÓW PODCZAS GALI KNOCKOUT BOXING NIGHT 6 W ŁOMŻY

diablo01

W pojedynku wieczoru gali Knockout Boxing Night 6 w Łomży były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (57-4-1, 39 KO) skrzyżował rękawice z Alexandru Jurem (18-3, 7 KO). Walka nie porwała – odbyła się na pełnym dystansie, przewaga Polaka była jednak w niej widoczna prawie na każdym kroku.

Tradycyjnie Włodarczyk zaczął walkę spokojnie, szukał precyzyjnych ciosów. Kilka lewych prostych ze strony Polaka zapoznało się z twarzą jego rumuńskiego przeciwnika. W trzeciej odsłonie, po solidnym początku „Diablo”, do głosu doszedł przez chwilę Rumun, któremu kilka razy udało się trafić polskiego pięściarza. Jur wystrzelił lewy sierpowy, wszedł w półdystans. Jego ofensywa nie trwała zbyt długo. Już w czwartej rundzie „Diablo” ponownie był stroną przeważającą, Rumun szedł do przodu za podwójną gardą i oszczędnie zadawał ciosy. Nie wolno jednak zganiać na pasywność rywala. Warto nadmienić, że podopieczny Fiodora Łapina zmagał się z problemami zdrowotnymi. Trzeba bowiem przyznać, że Włodarczyk – co jest niezwykle częste w jego występach – również nie był bardzo aktywnie boksującym pięściarzem. Na ringu w Łomży starał się do perfekcji doszlifowywać każdą akcję, stawiał na jakość, nie ilość. Odbiło się to jednak chyba na widowisku. Druga połowa walki była z kolei ze strony Włodarczyka bardziej interesująca. W dziesiątej rundzie Jur wykonał 2-3 szarże w stronę Polaka próbując go zaskoczyć, po chwili zabrzmiał gong. Włodarczyk wygrał z Jurem jednogłośnie na punkty (96-94, 97-93, 99-92). Wszyscy czekamy jednak na duże, zagraniczne potyczki „Diablo”. Kiedy jednak one nadejdą?

Fiodor Czerkaszyn (12-0, 8 KO) miał pierwotnie zawalczyć z innym, mocniejszym przeciwnikiem. Do Łomży przyleciał jednak Kassim Ouma (29-13-1, 18 KO). Walka trwała krótko i chyba nikt nie jest z niej zadowolony. Duży niedosyt. – I my, i kibice zostaliśmy zrobieni w trąbę – tak promotor Andrzej Wasilewski skwitował ten pojedynek. Co dokładnie wydarzyło się w Łomży? Czerkaszyn rozpoczął walkę w swoim stylu, czujnie szukając luki w boksie Oumy. W drugiej rundzie Fiodor zaatakował, miał przewagę i po jednej z akcji narożnik rywala… rzucił ręcznik. Co ciekawe, Ouma wykazywał chęć dalszego kontynuowania walki. Do tego jednak nie doszło i pojedynek został przerwany.

Marek Matyja (16-1-1, 7 KO) pokonał niejednogłośnie na punkty Bartłomieja Grafkę (22-33-3, 10 KO), z którym zmierzył się już w 2015 roku. Dziś, tak jak ponad trzy lata temu, górą okazał się Matyja. W pojedynek dobrze wszedł podopieczny Fiodora Łapina, który świetnie zachodził Grafkę, wyprzedzał i unikał jego ciosów. Zawodnik Silesia Boxing nie był mu dłużny, starał się skracać dystans, ale Matyja odrobił lekcję i dziś nie był łatwym do trafienia pięściarzem. Po sześciu rundach sędziowie nie byli jednak jednomyślni. Z jednej z kart punktowych wyczytano wynik 59-56 na korzyść Bartłomieja Grafki, co można odebrać jako przedwczesny primaaprilisowy żart. Dwaj inni sędziowie wypunktowali 59-55 dla Matyji i to on został – słusznie – ogłoszony zwycięzcą.

Dziesiąte zawodowe zwycięstwo zanotował podczas gali Knockout Boxing Night 6 w Łomży niepokonany Przemysław Zyśk (10-0, 3 KO). Polski pięściarz pokonał jednogłośnie na punkty Artioma Karpeca (21-12, 6 KO). Zdaniem sędziów wszystkie z rund wygrał Zyśk. Nie za wiele możemy napisać o tym pojedynku. Zyśk był zdecydowanym faworytem i mniej więcej wiedzieliśmy, czego spodziewać się po jego rywalu. Karpec przegrał bowiem ostatnich 11 walk. Dziś w ringu ponownie włączył tryb defensywny. Jego rywal, pięściarz Knockout Promotions nie miał problemu z wypunktowaniem go. Czekamy na wyzwania dla Przemka.

Mateusz Tryc (7-0, 5 KO) pokonał na punkty stosunkiem dwa do remisu Sergieja Żuka (3-3-2). To pierwsze tegoroczne zwycięstwo Tryca, jest jednak mnóstwo do poprawy. Jeden z sędziów punktowych niewątpliwie oglądał inną walkę. Walka była bardzo wyrównana. Wydawało się, że trzy pierwsze rundy mogły być na korzyść Żuka, szczególnie druga oraz trzecia runda. Ukrainiec bił bardzo dużo z luzu – prawy nad lewą ręka, lewy sierpowy. Prawy na prawy, podbródkowy + lewy sierpowy. Prawy podbródkowy w tempo. Na każdy cios Polaka Żuk odpowiadał swoim uderzeniem. Tryc był niewątpliwie zaskoczony wejściem w walkę Żuka. Ukrainiec dobrze wszedł walkę, nie miał respektu do Tryca. Od czwartej rundy Tryc wziął się do roboty – wygrał ją, tak jak i piątą odsłonę. W szóstej rundzie polski pięściarz również zaatakował, ale nadziewał się na soczyste kontry Ukraińca. Gdyby Żuk dysponował mocniejszym uderzeniem, Mateusz Tryc wylądowałby pewnie na deskach. Po sześciu bardzo interesujących rundach sędziowie stosunkiem dwa do remisu orzekli zwycięstwo Tryca (58-56, 57-57, 59-55). Ostatnia punktacja, czyli 59-55 na korzyść Tryca, pozostawia jednak wiele do życzenia. Walka bowiem była bliska remisu.

Bardzo krótko trwał debiut na zawodowych ringach Laury Grzyb (1-0, 1 KO). 22 sekundy i po sprawie. Utalentowanej polskiej zawodniczce wystarczyły dwa ciosy, w tym najważniejszy prawy na dół, by zakończyć pojedynek i zwyciężyć Brankę Arambasić (0-4). Walka bez historii – czekamy na kolejne występy Laury.

źródło: bokser.org

DWIE POLKI NA NAJNIŻSZYM STOPNIU PODIUM 70. MTB „STRANDJA” W SOFII

drabik_strandja

Nie będzie polskiego finału w Sofii. Sandra Drabik (51 kg) oraz Natalia Rok (54 kg) nie zdołały awansować do ostatniej fazy 70. MTB „Strandja”. Obie nasze zawodniczki przegrały w dzisiejszych półfinałach niejednogłośnie, w takim samym stosunku głosów (1-4) z rywalkami z Azji.

Pięściarka z Kielc została wypunktowana przez 22-letnią wicemistrzynię Indii Zareen Nikhat, zaś debiutująca w kadrze Natalia, boksująca na co dzień w Myszkowie, przegrała z mało znaną poza Azją Filipinką Airą Villegas. W sumie podopieczne Karoliny Michalczuk oraz Tomasza Różańskiego stoczyły w stolicy Bułgarii 11 walk, z których 3 wygrały i 8 przegrały.

SANDRA DRABIK I NATALIA ROK MEDALISTKAMI 70. MTB „STRANDJA” W SOFII

sandra_drabik_samsun

Dwa medale z rozgrywanego w Sofii 70. MTB „Strandja” przywiozą podopieczne Karoliny Michalczuk - Sandra Drabik (51 kg) i Natalia Rok (54 kg). Pierwsza z nich po zaciętej walce, w końcówce której przeżywała wyraźny kryzys, pokonała niejednogłośnie na punkty (3-2) mistrzynię Serbii, Ninę Radovanović. Druga, debiutująca na imprezie tej rangi, pewnie zwyciężyła (5-0) Mołdawiankę Iulię Coroli. Niestety nie powiodło się Aleksandrze Smuklerz (75 kg), która w rywalizacji z Amerykanką Naomi Graham, po dwóch liczeniach, została w 3. starciu odesłana przez sędziego ringowego do narożnika.

W poniedziałkowych półfinałach obie nasze pięściarki zmierzą się z rywalkami z Azji. Sandra Drabik skrzyżuje rękawice z reprezentantką Indii 22-letnią Zareen Nikhat, która 8 lat temu była mistrzynią świata kadetek, zaś Natalia Rok zaboksuje z Filipinką Airą Villegas.

TYLKO NIEZAWODNA SANDRA DRABIK WYGRYWA W DRUGIM DNIU TURNIEJU W SOFII

sandra drabik_012

Niezawodna Sandra Drabik (51 kg), punktując dzisiaj jednogłośnie (5-0) 19-letnią Amerykankę Heaven Garcia, po raz trzeci dopisała do swojego rekordu wygraną z niedawną młodzieżową mistrzynię świata. Kielczanka tym samym udowodniła, że jest nadal najwartościowszą zawodniczką polskiej kadry narodowej seniorek. I to w sumie jedyne dobre wiadomości z drugiego dnia turnieju kobiet 70. MTB „Strandja” w Sofii, bo swoje walki przegrały dzisiaj Angelika Krzysztoforska (51 kg) i Agata Kaczmarska (75 kg).

Sandra wygrała dzisiaj pewnie każdą z rund z młodziutką Amerykanką, która jest wicemistrzynią swojego kraju w gronie seniorek (liderką kadry jest jej kapitan – Virginia Fuchs) i w pojedynku 1/8 finału zaboksuje z przeciętną Serbką Niną Radovanović. Angelika dostała od Greczynki Aikaterini Koutsogeorgopoulou surową lekcję, choć punktacja sędziego z USA (30-22) była przesadzona, mimo iż Polka przegrała wyraźnie każdą z rund oraz zainkasowała ostrzeżenie. Z kolei Agata nie potrafiła sobie poradzić z ciosami prostymi i podbródkowymi wyższej o dwie głowy Szwedki Love Holgersson i po trzech liczeniach w 2. starciu została przez sędziego odesłana do narożnika. Można polemizować czy były to ciosy mocne, mogące zrobić krzywdę Polce, ale zdaniem ringowego przewaga Holgersson była zdecydowana i ogłosił jej zwycięstwo przez RSC.

Tak, więc w turnieju pozostały trzy Polki, z których dwie – Natalia Rok (54 kg) i Aleksandra Smuklerz (75 kg) – czekają na pierwsze pojedynki, które odbędą się w niedzielę. Pierwsza z nich stanie oko w oko z Mołdawianką Iulią Coroli, zaś druga powalczy z Amerykanką Naomi Graham. Walkę Drabik z Radovanović zobaczymy także pojutrze.

FALSTART POLEK NA 70. MTB. „STRANDJA” W SOFII

natalia_marczykowska_17

Falstartem Biało-Czerwonych rozpoczął się 70. Międzynarodowy Turniej Bokserski „Strandja” w Sofii, w którym w 8 kategoriach wagowych rywalizuje 95 zawodniczek z pięciu kontynentów, w tym osiem reprezentantek Polski, prowadzonych w narożniku przez Karolinę Michalczuk i Tomasza Różańskiego. W pierwszym dniu zawodów wystąpiły trzy Polki – Aneta Rygielska (60 kg), Natalia Marczykowska (69 kg) i Elżbieta Wójcik (69 kg). Niestety wszystkie przegrały swoje walki w 1/8 finału.

Pierwsza z nich uległa niejednogłośnie na punkty (1-4) z debiutującą na międzynarodowych ringach, tegoroczną mistrzynią USA, Rashidą Ellis, druga przegrała jednogłośnie (0-5) z aktualną mistrzynią świata Chen Nien-Chin z Tajwanu, zaś trzecia, która tym razem wystąpiła w niższej kategorii wagowej, nie sprostała (0-5) brązowej medalistce mistrzostw Rosji, Elmirze Azizowej.

Jutro w kolejnych walkach 1/8 finału Angelika Krzysztoforska (51 kg) skrzyżuje rękawice z Aikaterini Koutsogeorgopoulou z Grecji, Sandra Drabik (51 kg) zmierzy się z ubiegłoroczną Młodzieżową Mistrzynią Świata, Amerykanką Heaven Garcia, zaś Agata Kaczmarska (75 kg) zaboksuje z wysoką Szwedką Love Holgersson.

Od niedzielnych ćwierćfinałów start w Sofii rozpoczną najmniej doświadczone Natalia Rok (54 kg) i Aleksandra Smuklerz (75 kg). Pierwsza stanie oko w oko z Mołdawianką Iulią Coroli, zaś druga powalczy z Flavią Figueiredo (Brazylia) lub Naomi Graham (USA).

MATEUSZ POLSKI NA NAJWYŻSZYM STOPNIU PODIUM W DEBRECZYNIE

polski_bachkov17

Mateusz Polski (64 kg) stanął na najwyższym stopniu podium 63. Memoriału Istvana Bocskaia w Debreczynie. Wychowanek trenera Tomasza Różańskiego wygrał na Węgrzech trzy pojedynki, w tym finałowy – niejednogłośnie na punkty (4-1) – z Irańczykiem Moslemem Maghsoudim.

W finale wystąpił wczoraj także Bartosz Gołębiewski (75 kg), który ostatecznie przegrał jednogłośnie na punkty (0-5) z brązowym medalistą mistrzostw Kazachstanu Kulakhmetem Tursynbayem.

Zatem w swoim pierwszym w 2019 roku międzynarodowym turnieju bokserskim, podopieczni trenera Ireneusza Przywary wygrali 5 walk (w tym 1 walkowerem) oraz 6 przegrali.

DWA POLSKIE FINAŁY NA TURNIEJU W DEBRECZYNIE

gołębiowski

Reprezentanci Polski, Mateusz Polski (64 kg) i Bartosz Gołębiewski (75 kg) awansowali do finałów 63. Memoriału Istvana Bocskaia w Debreczynie. Pierwszy w z nich, mając bezdyskusyjną przewagę w całym pojedynku, pokonał niejednogłośnie na punkty (4-1) mistrza Węgier Milana Fodora, zaś drugi po twardym boju, w takim samym stosunku, wygrał z Tajem Kuttiya Pathomsakiem.

W walce finałowej sekcji B wagi z limitem 64 kg Mateusz Polski skrzyżuje rękawice z Irańczykiem Moslemem Maghsoudim, zaś w sekcji A wagi do 75 kg Bartosz Gołębiewski stanie do walki z brązowym medalistą mistrzostw Kazachstanu Kulakhmetem Tursynbayem.

ZWYCIĘSKI POWRÓT MATEUSZA POLSKIEGO. DWA MEDALE POLAKÓW W DEBRECZYNIE

polski2016

Ponad rok czekaliśmy na powrót Mateusza Polskiego (64 kg) do międzynarodowej rywalizacji. Okazją do tego jest rozgrywany od wczoraj w Debreczynie 63. Memoriał Istvana Bocskaia. Po wczorajszych czterech porażkach, w czwartek czekaliśmy na walki trzech pozostałych Biało-Czerwonych, w tym właśnie zawodnika z KSW Róża Karlino. Ostatecznie do półfinałów awansowało dwóch z nich: właśnie Polski oraz Bartosz Gołębiewski (75 kg).

Pierwszy z nich pewnie pokonał na punkty (5-0) aktualnego mistrza Chorwacji Erika Pjetraja, zaś drugi dostał walkowera od zawodnika gospodarzy, Viktora Arpada. Niestety do strefy medalowej nie zdołał awansować Jakub Słomiński (52 kg), który zdaniem sędziów przegrał niejednogłośnie na punkty (2-3) z reprezentantem Botswany, Mohamedem Otukile Rajabem.

Jutro w pojedynkach półfinałowych Matuesz Polski skrzyżuje rękawice z Węgrem Milanem Fodorem, zaś Bartosz Gołębiewski z reprezentantem Tajlandii, Kuttiyą Pathomsakiem.

TOP 50 POLSKA (SENIORKI) – RANKING SERWISU „POLSKIBOKS.PL” ZA 2018 ROK

kadra_ukraina

Jak co roku publikuję ranking najlepszych polskich pięściarek, występujących na ringach boksu olimpijskiego. W zestawieniu za rok 2018 znalazło się 50 zawodniczek, choć podobnie jak przed rokiem zastanawiałem się czy nie ograniczyć rankingu do 30, bo w kilku kategoriach wagowych próżno szukać zawodniczek prezentujących solidny krajowy poziom. W tegorocznym TOP 50 na czele 10 kategorii wagowych postawiłem 9 mistrzyń Polski seniorek oraz nieobecną w lutym na ringach boksu olimpijskiego Sandrę Drabik (SOMA Boxing Kielce, 51 kg), najlepszą polską zawodniczkę minionego sezonu.

Rok 2018 w polskim boksie kobiet zapamiętamy jako czas, w którym pracowało dwoje trenerów kadry narodowej seniorek. W roli pierwszego szkoleniowca rozpoczął sezon Marek Węgierski, zaś zakończyła go Karolina Michalczuk. Nasze zawodniczki rywalizowały w trzech turniejach mistrzowskich – Mistrzostwach Europy do lat 22 w Targu Jiu, Mistrzostwach Europy Seniorek w Sofii oraz w Mistrzostwach Świata Seniorek w New-Delhi. Z Rumunii Polki przywiozły 1 złoty (Agata Kaczmarska), 2 srebrne (Anna Góralska i Natalia Marczykowska) oraz 2 brązowe medale (Natalia Barbusińska i Elżbieta Wójcik), zaś ze stolicy Bułgarii 1 brązowy (Lidia Fidura). Z kolei start w Indiach dał Biało-Czerwonym 3 miejsca w ćwierćfinałach (Drabik, Wójcik, Kaczmarska).

Kogo zbrakło w rankingu w porównaniu z zestawieniem za rok 2017? Największe straty to: Kinga Siwa (SAKO Gdańsk, 64 kg), Angelika Grońska (06 Kleofas Katowice, 48-51 kg), Natalia Hollińska (BKS Skorpion Szczecin, 75 kg), Mirela Balcerzak (BKS Skorpion Szczecin, 60 kg) i Patrycja Kiwak (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg).

TOP 50 POLSKA (SENIORKI) – RANKING SERWISU „POLSKIBOKS.PL” ZA 2018 ROK

48 KG: WIKTORIA SĄDEJ

1 Wiktoria Sądej (Legia FC Warszawa)
2 Adrianna Marczewska (SKF Boksing Zielona Góra)
3 Paulina Nowak (Adrenalina Wrocław)
4 Ewa Bulanda (Evan Nowy Sącz)
5 Dorota Bukowska (BKS Tiger Łomża)

51 KG: SANDRA DRABIK

1 Sandra Drabik (Soma Boxing Kielce)
2 Ewelina Pękalska (PKB Poznań)
3 Milena Zglenicka (SKSW Pomorzanin Toruń)
4 Jaśmina Zapotoczna (Adrenalina Wrocław)
5 Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz)

54 KG: ANNA GÓRALSKA

1 Anna Góralska (KS Korona Wałcz)
2 Laura Grzyb (Global Boxing Tarnów)
3 Ewa Białas (Akademia Boksu Roberta Gortata Jaworzno)
4 Barbara Grabowska (GUKS Carbo Gliwice)
5 Natalia Wojdak (KS Copacabana Konin)

57 KG: SANDRA KRUK

1 Sandra Kruk (Niestowarzyszona)
2 Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra)
3 Paulina Jakubczyk (KSW Róża Karlino)
4 Kamila Mikulska (KS Bombardier Gdynia)
5 Żaklina Kociołek (RKS Łódź)

60 KG: ANETA RYGIELSKA

1 Aneta Rygielska (SKSW Pomorzanin Toruń)
2 Monika Serafin (06 Kleofas Katowice)
3 Aneta Stefaniak (KB Legia Chełmża)
4 Lidia Wojszkun (Copacabana Konin)
5 Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra)

64 KG: NATALIA BARBUSIŃSKA

1 Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin)
2 Viktoria Dombrowska (WKB Gryf Wejherowo)
3 Katarzyna Szarańska (BKS Skorpion Szczecin)
4 Aleksandra Talaga (06 Kleofas Katowice)
5 Emilia Czerwińska (SKF Boksing Zielona Góra)

69 KG: KAROLINA KOSZEWSKA

1 Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa)
2 Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin)
3 Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom)
4 Larysa Sabiniarz (Boxing Team Chojnice)
5 Klaudia Sołtys (BKS Jastrzębie-Zdrój)

75 KG: ELŻBIETA WÓJCIK

1 Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino)
2 Klaudia Fitrzyk (Global Boxing Tarnów)
3 Anna Biłous (Nowohucki Klub Bokserski)
4 Karolina Lewandowska (WKB Start Włocławek)
5 Anna Kołodziejska (KS Boks Poznań Team)

81 KG: AGATA KACZMARSKA

1 Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom)
2 Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom)
3 Ewa Moniak (BKS Radomiak Radom)
4 Łucja Duda (Global Boxing Tarnów)
5 Ewelina Mańka (Berej Boxing Lublin)

+81 KG: LIDIA FIDURA

1 Lidia Fidura (GUKS Carbo Gliwice)
2 Sylwia Kusiak (BKS Skorpion Szczecin)
3 Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka)
4 Antonina Lemańska (KS Wda Świecie)
5 Olga Moczała (BKS Skorpion Szczecin)

Opracował: Jarosław Drozd

[Fot. Facebook.com/SportAndMinds]

SZEŚĆ POLEK DOCENIONYCH PRZEZ AIBA. KACZMARSKA NAJWYŻEJ. WRACA DRABIK

kaczmarska_mp2018

305 zawodniczek, w tym sześć Polek, znalazło się w grudniowym rankingu Międzynarodowego Stowarzyszenia Boksu Amatorskiego (AIBA), sporządzonym dla najlepszych zawodniczek rywalizujących na ringach boksu olimpijskiego. W pierwszych „10″ swoich kategorii wagowych znalazły się trzy Biało-Czerwone: Elżbieta Wójcik (75 kg), Agata Kaczmarska (81 kg) i Sylwia Kusiak (+81 kg).

W zestawieniu znalazły się (w kolejności wag:): Sandra Drabik (51 kg) na 12. miejscu (450 punktów), Aneta Rygielska (60 kg) na 24. miejscu (200 punktów), Elżbieta Wójcik (75 kg) na 8. miejscu (420 punktów), Agata Kaczmarska (81 kg) na 6. miejscu (505 punktów), Sylwia Kusiak (+81 kg) na 9. miejscu  (200 punktów) i Lidia Fidura (+81 kg) na 12. miejscu (150 punktów). Gdy weźmiemy pod uwagę tylko Europejki, to Drabik zajmuje 2. lokatę, Rygielska jest 6, Wójcik 5, Kaczmarska 3, Kusiak 4 a Fidura 5.

Dodajmy, że w poprzednim rankingu (z listopada 2018 roku) Rygielska zajmowała 19 miejsce (spadek o 5 oczek), Wójcik była 21 (awans o 13), Kaczmarska 14 (awans o 8), Kusiak 4 (spadek o 5), zaś Fidura 11 (spadek o 1). Do zestawienia powróciła Drabik, która rok temu zajmowała 9. miejsce, by następnie wypaść z rankingu.

SANDRA DRABIK NA DRUGIM STOPNIU PODIUM 16. MTB. W KHANTY-MANSIYSKU

sandra drabik_012

W syberyjskim mieście Khanty-Mansiysk zakończył się dzisiaj 16. MTB „World Cup of Petroleum Countries”, w którym rywalizowały m.in. reprezentantki Polski pod wodzą trenerskiego duetu Karolina Michalczuk i Krzysztof Kucharzewski. Z czwórki Polek do strefy medalowej awansowała tylko Sandra Drabik (51 kg), która wczoraj niejednogłośnie na punkty (3-2) pokonała Rosjankę Liliyę Ayetbayevą. Niestety w finale zawodniczka z Kielc została uznana za pokonaną w rywalizacji z młodą Angeliną Lukas, brązową medalistką tegorocznych mistrzostw Kazachstanu. Zdaniem obserwatorów werdykt – mimo iż jednogłośny (0-5) – krzywdził Polkę, która przeważała w co najmniej 2 z 3 rund pojedynku.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG Angelina Lukas (Kazachstan) – Sandra Drabik (Polska) 5-0
64 KG Natalia Shadrina (Rosja) – Rimma Volosenko (Kazachstan) 4-1
75 KG Olena Gapeshina (Rosja) – Elmira Azizova (Rosja) 5-0
81 KG Lyubov Yusupova (Rosja) – Vlada Kalacheva (Rosja) 5-0

SANDRA DRABIK W PÓŁFINALE MTB. W KHANTY-MANSIYSKU NA SYBERII

drabik_tha2

Na daleką Syberię, gdzie po raz szesnasty rozgrywany jest tradycyjny turniej „World Cup of Petroleum Countries”, poleciały cztery reprezentantki Polski: Sandra Drabik (51 kg), Natalia Barbusińska (64 kg), Elżbieta Wójcik i Agata Kaczmarska (obie 75 kg). Niestety tylko pierwsza z nich, po dwóch zwycięstwach, zapewniła sobie turniejowe podium.

Na ringu w Khanty-Mansiysku Sandra Drabik w 1/8 finału pokonała jednogłośnie na punkty, boksującą dotąd w wyższej wadze, Białorusinkę Yulię Apanasovich a w ćwierćfinale okazała się lepsza od młodej Rosjanki Yulii Chumgalakovej. W półfinale jej rywalką będzie inna zawodniczka gospodarzy, nieznana jeszcze na międzynarodowych ringach, Liliya Ayetbayeva.

Niestety swoje pierwsze pojedynki przegrały pozostałe Biało-Czerwone. Natalia Barbusińska uległa w 1/8 finału jednogłośnie na punkty (0-5) reprezentującej Tadżykistan Shoirze Zulkaynarovej, Agata Kaczmarska przegrała z wicemistrzynią Rosji Eleną Gapeshiną, zaś Elżbieta Wójcik z mistrzynią Rosji i byłą wicemistrzynią świata wagi do 69 kg, Saadat Dolgatovą, znaną dotąd bardziej pod panieńskim nazwiskiem Abdulaeva.

10. MŚK: EUROPA W ODWROCIE. POLKI BEZ MEDALU. KONTROWERSYJNY WERDYKT W WALCE KACZMARSKIEJ

msk2018

W New Delhi wyłoniono komplet medalistek 10. Mistrzostw Świata Kobiet w Boksie, które od pierwszego dnia obfitują zarówno w niespodzianki, jak i nie do końca sprawiedliwe werdykty, czego Biało-Czerwone doświadczyły choćby dzisiaj. W ćwierćfinałach wystąpiły trzy podopieczne Karoliny Michalczuk: Sandra Drabik (51 kg), Elżbieta Wójcik (75 kg) i Agata Kaczmarska (81 kg), ale niestety zeszły z ringu pokonane, co szczególnie bolało w kontekście werdyktu po walce tej ostatniej.

Sandra po raz czwarty w karierze nie znalazła recepty na leworęczną, błyskotliwą i doświadczoną Kazaszkę Jainę Shekerbekovą, przegrywając jednogłośnie na punkty (0-5). Elżbieta była naprawdę bliska by zrewanżować się, walczącej jak ona z odwrotnej pozycji, Lauren Price z Walii za porażkę podczas ubiegłorocznych ME, ulegając nieznacznie zdaniem sędziów na punkty (2-3). Agata wygrywając dwie rundy z ukaraną ostrzeżeniem Turczynką Elif Guneri miała prawo oczekiwać zwycięstwa i awansu do finału MŚ, ale ostatecznie tylko jeden (!) z piątki sędziów zapisał na kartach jej przewagę, eliminując z dalszych walk.

To nie jest dobry turniej dla Europy. Stary Kontynent w tradycyjnym boju z Azją o medale przegrywa 14-21. To jest w końcu fatalny turniej dla Rosjanek, z których zaledwie młodziutka Kristina Tkacheva (+81 kg) awansowała do strefy medalowej. Najwięcej krążków wywalczą ekipy Chin – 5, Indii – 4, KRLD, Turcji i USA – 3, Holandii, Japonii, Kazachstanu, Niemiec, Tajwanu i Ukrainy – 2, Australii, Białorusi, Bułgarii, Irlandii, Kolumbii, Korei Południowej, Mongolii, Rosji, Tajlandii i Walii – 1.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Madoka Wada (Japonia) – Steluta Duta (Rumunia) 3-2
Anna Okhota (Ukraina) – Ayse Cagirir (Turcja) 5-0
Kim Hyang-Mi (KRLD) – Baik Cho-Rong (Korea Południowa) 5-0
Chungneijang Marykom (Indie) – Wu Yu (Chiny) 5-0

51 KG
Tsukimi Namiki (Japonia) Graziele Souza (Brazylia) 5-0
Jaina Shekerbekova (Kazachstan) – Sandra Drabik (Polska) 5-0
Virginia Fuchs (USA) – Chang Yuan (Chiny) 5-0
Pang Chol-Mi (KRLD) – Pinki Rani (Indie) 5-0

54 KG
Stoyka Petrova (Bułgaria) – Manisha Maun (India) 4-1
Nandintsetse Myagmardulam (Mongolia) – Zohra Ezzahraoui (Maroko) 5-0
Kristy Harris (Australia) – Jucielen Cerqueira (Brazylia) 5-0
Lin Yu-Ting (Tajwan) – Peamwilai Laopeam (Tajlandia) 3-0

57 KG
Jo Son-Hwa (KRLD) – Skye Nicolson (Australia) 5-0
Sonia (Indie) – Yeni Arias (Kolumbia) 4-1
Jemyma Betrian (Holandia) – Alessia Mesiano (Włochy) 4-0
Ornella Wahner (Niemcy) – Yin Junhua (Chiny) 3-2

60 KG
Supaporn Srisondee (Tajlandia) – Mira Potkonen (Finlandia) 4-1
Oh Yeon-Ji (Korea Południowa) – Agnes Alexiusson (Szwecja) 5-0
Kelly Harrington (Irlandia) – Caroline Veyre (Kanada) 5-0
Karina Ibragimova (Kazachstan) – Yang Wenlu (Chiny) 5-0

64 KG
Maria Badulina-Bova (Ukraina) – Milana Safronova (Kazachstan) 5-0
Sema Caliskan (Turcja) – Jessica Messina (Australia) 4-1
Simranjit Kaur (Indie) – Amy Broadhurst (Irlandia) 3-1
Dou Dan (Chiny) – Shoira Zulkaynarova (Tadżykistan) 5-0

69 KG
Chen Nien-Chin (Tajwan) – Myriam da Silva (Kanada) 4-1
Lovlina Borgohain (Indie) – Kaye Scott (Australia) 5-0
Nadine Apetz (Niemcy) – Yaroslava Yakushina (Rosja) 4-0
Gu Hong (Chiny) – Lucia Perez (Argentyna) 5-0

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia) – Tamara Thibault (Kanada) 5-0
Lauren Price (Walia) - Elżbieta Wójcik (Polska) 3-2
Naomi Graham (USA) – Sarah Scheurich (Niemcy) 3-2
Li Qian (Chiny) – Natasha Gale (Anglia) 3-2

81 KG
Viktoria Kebikova (Białoruś) – Fariza Shaltay (Kazachstan) 4-0
Jessica Caicedo (Kolumbia) – Bhagyawati Kachari (Indie) 3-2
Elif Guneri (Turcja) – Agata Kaczmarska (Polska) 3-1
Wang Lina (Chiny) – Krystal Dixon (USA) 5-0

+81 KG
Danielle Perkins (USA) Lyazzat Kungenbayeva (Kazachstan) 5-0
Yang Xiaoli (Chiny) – Seema Punia (Indie) 5-0
Sennur Demir (Turcja) – Flavia Severin (Włochy) 5-0
Kristina Tkacheva (Rosja) – Guzal Ismatova (Uzbekistan) 3-2

10. MŚK: SANDRA DRABIK I ELŻBIETA WÓJCIK WALCZĄ O MEDALE! JUTRO 3 POLSKIE SZANSE

ela_win

Po wczorajszym awansie Agaty Kaczmarskiej (81 kg) do ćwierćfinału 10. Mistrzostw Świata Kobiet w Boksie, doczekaliśmy się dzisiaj dwóch kolejnych zwycięstw Biało-czerwonych w 1/8 finału rozgrywanego w New Delhi turnieju. Najpierw Sandra Drabik (51 kg) jednogłośnie na punkty (5-0) pokonała doświadczona Szwedkę Lise Sandebjoer, a następnie, w pojedynku zamykającym I serię walk, Elżbieta Wójcik (75 kg) bezapelacyjnie i w takim samym stosunku rozprawiła się z zawodniczką gospodarzy, Saweety Boora.

Tak, więc jutro w pojedynkach, których stawką będą medale światowego czempionatu, Polki powalczą z zawodniczkami, z którymi mają ostatnio „na pieńku”. Drabik skrzyżuje rękawice z Kazaszką Jainą Shekerbekovą, Wójcik z Walijką Lauren Price (nr 8 rankingu AIBA) a Kaczmarska z Turczynką Elif Guneri (nr 2 wg. AIBA).

10. MŚK: PEWNE ZWYCIĘSTWA SANDRY DRABIK I ELŻBIETY WÓJCIK

sandra drabik_012

W sobotniej I serii walk 1/16 finałów 10. Mistrzostw Świata Kobiet w Boksie w New Delhi wystąpiły dwie reprezentantki Polski – Sandra Drabik (51 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg). Obie bardzo dobrze weszły w turniej pokonując jednogłośnie na punkty swoje rywalki. Zawodniczka z Kielc nie dała żadnych szans wyższej od niej Algierce, Ouidad Sfouh, która w tym roku zdobyła tytuł mistrzyni Afryki w wadze koguciej (nr 9 w rankingu AIBA w 54 kg), natomiast najlepsza niegdyś juniorka świata z Karlina po szarpanej walce, w której miała szybko na deskach swoją rywalkę, pokonała pewnie byłą brązową medalistką Mistrzostw Azji, Sujin Seon (nr 3 w rankingu AIBA) z Korei Południowej.

W pojedynkach 1/8 finału, które odbędą się 19 listopada, Sandra Drabik zmierzy się ze Szwedką Lise Sandebjoer (nr 30 w rankingu AIBA), zaś Elżbieta Wójcik (nr 21 wg AIBA) stanie oko w oko z faworytką gospodarzy, Saweety Boora (nr 16 wg AIBA). Dodajmy, że dzisiaj w II serii walk 1/16 finału Sandra Kruk (57 kg) zaboksuje z 25-letnią aktualną wicemistrzynią Unii Europejskiej – Ornellą Wahner (Niemcy), zaś Natalia Barbusińska (64 kg) z 25-letnią wicemistrzynią Azji – Dan Dou (Chiny).

Na marginesie wczorajszej walki Kingi Szlachcic (60 kg) i dzisiejszych dwóch pojedynków zastanawia obecność w polskim narożniku trenera reprezentacji …Czech, Michala Soukupa. Jeśli wczoraj tylko asystował Karolinie Michalczuk, to dzisiaj ewidentnie sprawiał wrażenie głównego trenera przy asyście Krzysztofa Kucharzewskiego. Na zawodach tej rangi to niespotykana sytuacja…

10. MŚK: KINGA SZLACHCIC NIE POKONAŁA PIERWSZEJ TURNIEJOWEJ PRZESZKODY

kinga_szlachcic

Wczoraj w New Delhi rozpoczęły się 10. Mistrzostwa Świata Kobiet w Boksie, w których rywalizuje m.in. siedem Biało-Czerwonych pod wodzą Karoliny Michalczuk. Na pierwszy występ Polki czekaliśmy do czwartej serii zawodów. Start w turnieju zainaugurowała debiutantka na imprezie tej rangi, 23-letnia Kinga Szlachcic (60 kg), mając za rywalkę urodzoną w Paryżu Kanadyjkę Caroline Veyre. O siedem lat starsza oponentka, mimo sporego doświadczenia, szczególnie po 1. starciu wydawała się być do pokonania przez Kingę. Niestety w kolejnych starciach rywalizacja wyrównała się, z lekkim wskazaniem na rywalkę i to ona, wygrywając niejednogłośnie na punkty (4-1), awansowała do 1/8 finału.

Jutro czeka nas „polski” dzień, bo w turniejowe szranki staną aż cztery nasze pięściarki. Sandra Drabik (51 kg) zmierzy się z 23-letnią tegoroczną mistrzynią Afryki wagi koguciej – Ouidad Sfouh (Algieria), Sandra Kruk (57 kg) z 25-letnią aktualną wicemistrzynią Unii Europejskiej – Ornellą Wahner (Niemcy), Natalia Barbusińska (64 kg) z 25-letnią wicemistrzynią Azji – Dan Dou (Chiny) oraz Elżbieta Wójcik (75 kg) z 26-letnią byłą brązową medalistką Mistrzostw Azji – Sujin Seon (Korea Południowa). Stawką tych pojedynków będzie awans do najlepszych „16″ w poszczególnych kategoriach wagowych.

10. MŚ: BIAŁO-CZERWONE POZNAŁY SWOJE TURNIEJOWE RYWALKI

msk2018

Aż 277 zawodniczek z 62 krajów powalczy o medale 10. Mistrzostw Świata Kobiet w Boksie. W New-Delhi wystąpi również siedmioosobowa reprezentacja Polski, prowadzona przez najlepszą w historii naszego pięściarstwa zawodniczkę, Karolinę Michalczuk. Podopieczne byłej mistrzyni świata, którą w Indiach wspiera w roli asystenta Krzysztof Kucharzewski, czeka niełatwe zadanie, bo żeński boks czyni z roku na rok coraz większe postępy a poziom sportowy coraz szerszej czołówki mocno wyrównany. Jak losowały Biało-Czerwone?

WYNIKI LOSOWANIA

51 KG Sandra Drabik (43 zawodniczki) 17 listopada w 1/16 finału z Ouidad Sfouh (Algieria)
57 KG Sandra Kruk (41 zawodniczek) 17 listopada w 1/16 finału z Ornellą Wahner (Niemcy)
60 KG Kinga Szlachcic (38 zawodniczek) 16 listopada w 1/16 finału z Caroline Veyre (Kanada)
64 KG Natalia Barbusińska (30 zawodniczek) 17 listopada w 1/16 finału z Dan Dou (Chiny)
69 KG Karolina Koszewska (25 zawodniczek) 18 listopada w 1/8 finału z Yaroslava Yakushiną (Rosja)
75 KG Elżbieta Wójcik (24 zawodniczki) 17 listopada w 1/16 finału z Sujin Seon (Korea Południowa)
81 KG Agata Kaczmarska (14 zawodniczek) 18 listopada w 1/8 finału z Marią Urakovą (Rosja)

KRZYSZTOF GŁOWACKI PONOWNIE ZAWODOWYM MISTRZEM ŚWIATA!

glowacki_vlasov

Znakomite widowisko stworzyli Krzysztof Głowacki (31-1, 19 KO) i Maksim Własow (42-3, 25 KO) w ćwierćfinale turnieju World Boxing Super Series. Wygrał Polak i odzyskał tytuł mistrza świata WBO kategorii junior ciężkiej, póki co w wersji tymczasowej, lecz prawdopodobnie Aleksander Usyk pójdzie teraz do wagi ciężkiej i Krzysiek zostanie uznany pełnoprawnym championem!

Rosjanin ostro ruszył na naszego rodaka, ale „Główka” skontrował go lewym sierpowym, studząc nieco zapały.  Polak przyjął w pierwszej rundzie długi prawy, odpowiedział jednak znów lewym sierpem, a krótkim prawym wstrząsnął rywalem. Niestety ułamek sekundy po komendzie stop, dlatego nie miał okazji ponowić akcji. W drugiej rundzie Własow wydłużył dystans, operując ciosami prostymi. Krzysiek natomiast polował ciosami na korpus.

Trzecie starcie wyglądało źle, ale na kilkanaście sekund przed końcem krótki prawy Krzyśka w połączeniu ze złym ustawieniem nóg rywala dał Polakowi dodatkowy punkt za nokdaun. Własow nie był ani trochę ranny, ale sędzia liczył. Bo miał prawo… Fajna i wyrównana była czwarta runda. Po tym co wcześniej pokazali Briedis i Gevor, teraz kibice oglądali boks na naprawdę wysokim poziomie. Piąta runda dla Własowa. Co prawda odczuwał wyraźnie haki na korpus, ale wydłużał i ponawiał swoje akcje. Nawet jeśli dwa pierwsze ciosy pruły powietrze, to trzeci dochodził celu. – Poczekaj na niego, on sam do ciebie przyjdzie – mówił w narożniku trener Fiodor Łapin. Ale podobnie wyglądały kolejne trzy minuty, przy czym „Główka” coraz częściej szukał korpusu przeciwnika.

Siódma i ósma runda były wyrównane, może nawet z lekkim wskazaniem na Własowa, jednak w dziewiątej haki po dole ewidentnie kruszyły Rosjanina. Jeśli tylko taki cios wchodził czysto, Maksim od razu się kleił i klinczował. Własow odżył po przerwie. Trafiał częściej, za to Krzysiek wyraźniej.

Kapitalna jedenasta runda. Obaj trafiali mocnymi ciosami. Po zderzeniu głowami pod lewym okiem Polaka pojawiło się głębokie rozcięcie. Z kolei na czole Własowa pojawiła się spora opuchlizna. Przed ostatnim starciem obaj dostali zasłużone brawa od kibiców. Ostatnie trzy minuty – jak cała walka. Widowiskowe, zażarte, prowadzone w wysokim tempie i… trudne do punktowania. Krzysiek kończył pojedynek zakrwawiony, na czole Maksima wyrosła piłeczka tenisowa. Jutro obaj będą cierpieć, ale póki co czekali w napięciu na werdykt. Sędziowie punktowali 118:110, 117:110 i 115:112 – wszyscy na korzyść Polaka! Brawo!

źródło: bokser.org

W GLIWICACH SZPILKA NIEZNACZNIE LEPSZY OD WACHA. STĘPIEŃ W TARAPATACH ALE WYGRAŁ

szpilka_wach

Po emocjonujących dziesięciu rundach Artur Szpilka (22-3, 15 KO) pokonał niejednogłośnie na punkty Mariusza Wacha (33-4, 17 KO), choć pojedynek skończył półprzytomny, na skraju nokautu. Przekrętu żadnego nie było, ale przez wzgląd na końcówkę rewanż wydaje się być obowiązkowy!

Od pierwszego gongu Mariusz ruszył do przodu. Szybszy Artur tańczył na nogach, bił konsekwentnie lewym na korpus, ale „Waszka” wyczekał i huknął prawym z całej siły. Chybił, ale ten cios przeszedł od celu dosłownie o centymetry. Druga odsłona wyglądała podobnie, lecz dwadzieścia sekund przed gongiem podopieczny Piotra Wilczewskiego trafił mocnym prawym krzyżowym. – Jedziemy! – mobilizował swojego zawodnika „Wilk”. – Doły! – słychać było po drugiej stronie Andrzeja Gmitruka. Trzecia runda nieznacznie dla „Szpili”, który znów uruchomił nogi. I słuchał wskazówek z narożnika. Na starcie czwartego starcia Mariusz trafił rywala dwa razy przy linach. Wach przejął inicjatywę, jednak zmęczył się chyba tym tempem i w końcówce spuścił nieco z tonu. W piątym dla odmiany Artur lepiej zaczął, a Mariusz lepiej finiszował. Znów doszedł długi prawy. – To za mało. Te rundy są jeszcze zbyt równe – pobudzał „Waszkę” Wilczewski. W szóstej rundzie Wach podkręcił tempo. I sprawdziło się co mówił. Podmęczony już lekko Szpilka opuścił ręce przy linach i zainkasował kilka bomb Wacha. Mariusza przytkała widocznie poprzednia runda, bo w siódmej przez dwie minuty oddał inicjatywę rywalowi. Ale trafił długim prawym na korpus, poprawił prawym na górę i znów zrobiło się gorąco. Ale Artur na samym finiszu odpowiedział lewym sierpowym. W ósmym starciu Mariusza dopadł ewidentny kryzys. Przechodził te trzy minuty. Artur za to nabrał wiatru w żagle i choć nie robił większej krzywdy, pewnie wygrał 10:9. Podobnie wyglądało ponad dwie i pół minuty kolejnego starcia. Wach trafił tuż przed gongiem mocnym prawym, lecz nie miał prawa wygrać tego odcinka jedną akcją. Na ostatnią rundę Wach wyszedł zdeterminowany. Zaatakował, dał z siebie wszystko. Przez dwie minuty bez rezultatu, aż w końcu złapał Szpilkę prawym bitym z góry. Artur padł na deski. Powstał z trudem. To było najdłuższe czterdzieści sekund w jego karierze. Zataczał się, był półprzytomny, ale dotrwał jakimś cudem do gongu. Wszyscy czekali w napięciu na werdykt… Sędziowie orzekli – 97:93 Szpilka, 93:96 Wach i 95:94 Szpilka.

Paweł Stępień (12-0, 11 KO) ma za sobą najtrudniejszą walkę, ale i najcenniejszy skalp w karierze. Polak powstał z desek i pokonał przed czasem byłego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi półciężkiej, Dimitrija Suchockiego (23-7, 16 KO). Pięściarz ze Szczecina wyszedł do ringu zrelaksowany. Fajnie przepuszczał akcje przeciwnika, samemu kąsając lekkimi, za to celnymi kontrami. W trzeciej rundzie Rosjanin ostrzej natarł, przechodził do półdystansu, ale Paweł w końcówce ostudził nieco jego zapały dwoma kontrami. Suchocki zawsze był znany jednak z mocnego uderzenia i determinacji. Na własnej skórze przekonał się o tym Polak 40 sekund przed końcem czwartej odsłony, gdy poleciał na deski po lewym sierpowym rywala. Nie był bardzo zraniony, ale rundę przegrał 8:10. Suchocki nabrał wiary w sukces, atakował jeszcze śmielej i obraz pojedynku wyrównał się na półmetku. W szóstej rundzie większość ciosów Rosjanina przepuszczał bądź blokował, lecz za bardzo oddał inicjatywę. Ładne uniki to zdecydowanie za mało, by wygrywać rundy. A rozochocony Suchocki bił z całych sił z obu rąk. Rzadko trafiał czysto, ale to on dyktował teraz tempo. Dopiero w siódmym starciu Stępień odzyskał rytm i choć zainkasował parę „obcierek”, to chyba wygrał ten trzyminutowy odcinek. W ósmej rundzie wyglądał jeszcze lepiej. Na początku dziewiątej rundzie nastąpiło przełamanie. Stępień zranił oponenta lewym sierpowym, a za moment posłał na deski bezpośrednim prawym. Suchocki czekał do ośmiu. Za długo. Gdy powstał, sędzia Arek Małek zastopował potyczkę. To był chyba mały błąd arbitra, ale z drugiej strony Suchocki dał mu też pretekst, czekając zbyt długo na kolanie. Tak czy siak Paweł pokazał, że poza umiejętnościami bokserskimi, ma również do tego sportu serducho.

Maciej Sulęcki (27-1, 11 KO) to światowa czołówka wagi średniej. Jean Michel Hamilcaro (26-10-3, 6 KO) to średniak, ale Francuzi znani są z twardych charakterów, liczyliśmy więc na dłuższą walkę. Nic z tego. „Striczu” szybko rozprawił się z przeciwnikiem. Po pierwszej spokojnej, trochę rozpoznawczej rundzie, egzekucja nastąpiła w drugiej. Podopieczny Andrzeja Gmitruka napoczął przeciwnika hakiem na korpus. Ten chciał szybko odpowiedzieć, lecz Sulęcki skontrował go prawym krzyżowym na szczękę, po raz drugi posyłając na deski. Potem rozwinął skrzydła, zasypywał oponentami ciosami z obu rąk i po dwóch kolejnych liczeniach sędzia zatrzymał jednostronne bicie.

Ewa Piątkowska (12-1, 4 KO) w dobrym stylu pokonała Ornellę Domini (13-2, 3 KO) i po raz drugi obroniła tytuł mistrzyni świata federacji WBC w wadze junior średniej. W pierwszej rundzie podopieczna Andrzeja Liczika jeszcze sondowała rywalkę, ale w drugiej poczęstowała ją lewym hakiem na górę, poprawiła długim prawym krzyżowym, a jej jab kąsał coraz częściej. Po przypadkowym zderzeniu głowami po czwartej odsłonie Polce zaczęło jednak puchnąć lewe oko. To ją rozproszyło, wybiło z rytmu i boks wyglądał trochę gorzej, ale w połowie szóstego starcia trafiła mocnym lewym sierpowym i wróciła do gry. Urodziwa Szwajcarka w dziewiątej odsłonie już mocno cierpiała, a Ewa czując krew podkręciła tempo. Pretendentka wykazała się charakterem i dzielnie zaboksowała do końca. Sędziowie punktowali na korzyść Polki 100:90, 98:92 i 99:91.

W polsko-polskiej walce wagi półciężkiej Marek Matyja (15-1-1, 7 KO) pokonał Remigiusza Woza (11-4, 6 KO). Początek dość niespodziewany. Przez dwie i pół minuty nieznacznie przeważał Wóz, ale na trzydzieści sekund przed końcem nadział się na kontrę prawym sierpowym. Pięściarz z Oleśnicy poszedł za ciosem, wyprowadził długą serię i zmusił sędziego Leszka Jankowiaka do liczenia. Ale gdy walka została wznowiona, zabrzmiał zbawienny gong. Drugie starcie wyrównane, lecz w trzecim Matyja znów mocno trafił, poprawił kilkoma bombami i tym razem arbiter zatrzymał już dalszą rywalizację.

Zwycięstwa do swoich rekordów dopisali Przemysław Zyśk (9-0, 3 KO) w wadze junior średniej oraz Łukasz Różański (10-0, 9 KO). Przemek pewnie wypunktował Igora Fanijana (16-17-3, 8 KO) na dystansie ośmiu rund, choć można mu zarzucić, że momentami niepotrzebnie chciał się bić zamiast boksować. Na Łukasza natarł przez kilkadziesiąt sekund Eugen Buchmueller (13-4, 10 KO), lecz Polak spokojnie to przetrzymał i prawym sierpowym w okolice ucha zmusił do przyklęknięcia. Za moment taki samy prawy sierp Różańskiego zakończył walkę.

źródło: bokser.org

PIĘĆ POLEK W ŚWIATOWYM RANKINGU AIBA. TRZY Z NICH NIE STARTUJĄ W MŚ

Aiba Logo

Międzynarodowe Stowarzyszenie Boksu Amatorskiego (AIBA), na kilka dni przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata Kobiet w Boksie, opublikowało najnowszy ranking 250 najlepszych zawodniczek rywalizujących na ringach boksu olimpijskiego. W zestawieniu znalazło się pięć Polek - Aneta Rygielska (60 kg), która zajmuje 19 lokatę z dorobkiem 200 punktów, Elżbieta Wójcik (75 kg, 21 miejsce, 70 punktów), Agata Kaczmarska (81 kg, 14 miejsce, 105 punktów), Sylwia Kusiak (+81 kg, 4 miejsce, 200 punktów) i Lidia Fidura (+81 kg, 11 miejsce 150 punktów).

Niestety trzy z nich nie poprawią swojej lokaty podczas Mistrzostw Świata w New Delhi. Rygielska i Kusiak tym razem nie znalazły uznania w oczach trenerki kadry, Karoliny Michalczuk, zaś Fidura nadal nie jest jeszcze gotowa do rywalizacji po kontuzji, jakiej doznała podczas ME w Sofii.

W poprzednim rankingu (z sierpnia 2017 roku) Aneta Rygielska zajmowała 7 miejsce w limicie 57 kg, Elżbieta Wójcik była 31. w wadze do 75 kg, zaś Sylwia Kusiak 11. w wadze +81 kg. Lidia Fidura wróciła do zestawienia po roku przerwy, zaś Agata Kaczmarska w nim debiutuje. Niestety z klasyfikacji „wypadła” Sandra Drabik (dotychczas 9 miejsce w wadze do 51 kg).

Dodajmy, że AIBA w kształtowaniu swojego zestawienia bierze pod uwagę tylko turnieje światowe i kontynentalne, nie uwzględnia zawodów tej rangi co np. Mistrzostwa Europy do lat 22, Mistrzostwa Unii Europejskiej, Igrzyska Wspólnoty Brytyjskiej, czy Mistrzostw Krajów Nordyckich.

10. MŚ: SIEDEM POLEK WYSTĄPI W NEW DELHI

Boks Kobiet 01

Siedem reprezentantek Polski wystartuje w 10. Mistrzostwach Świata seniorek w boksie, które w dniach od 15 do 24 listopada odbędą się w New Delhi. Trenerka Biało-Czerwonych, Karolina Michalczuk, na turniej do Indii zabierze następujące zawodniczki: Sandrę Drabik (Soma Boxing Kielce, 51 kg), Sandrę Kruk (Niezrzeszona OZB Warmińsko-Mazurski, 57 kg), Kingę Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra, 60 kg), Natalię Barbusińską (SKB Spartakus Szczecin, 64 kg), Karolinę Koszewską (Legia FC Warszawa, 69 kg), Elżbietę Wójcik (KSW Róża Karlino, 75 kg) i Agatę Kaczmarską (BKS Radomiak Radom, 81 kg).

Dodajmy, że New Delhi po raz drugi w historii jest gospodarzem światowego czempionatu pań. Niemal dokładnie 12 lat temu (od 18 do 24 listopada 2006 r.) odbyły się tam 4. MŚ, z których Polki przywiozły 3 medale (srebro Karolina Michalczuk i brąz Jagoda Karge oraz Beata Małek). Czy śladem swojej trenerki oraz starszych koleżanek pójdzie wyselekcjonowana siódemka Biało-Czerwonych? Oby, bo ostatnie medal Mistrzostw Świata nasze zawodniczki wywalczyły w 2012 r. w Qinhuangdao. Wówczas srebrne krążki wywalczyły Sandra Kruk i Magdalena Stelmach, zaś z brązem do kraju wróciła wspomniana Michalczuk.

ĆWIERĆFINAŁ WBSS: MASTERNAK NIEZNACZNIE SŁABSZY OD DORTICOSA

master_mormeck

Po raz kolejny zabrakło kropki nad „i”. Mateusz Masternak (41-5, 28 KO) zaprezentował się wczoraj w Orlando bardzo dobrze, ale niestety okazało się to zbyt mało na pokonanie Yuniera Dorticosa (23-1, 21 KO). Ostatecznie po dwunastu ciekawych rundach Polak przegrał jednogłośną decyzją sędziów.

Początek był jeszcze spokojny. Obaj pięściarze szachowali się ciosami prostymi, choć widać było, że to Mateusz jest nieco bardziej zestresowany. Kubańczyk mocno podkręcił tempo w drugiej rundzie, kiedy to udało mu się kilkukrotnie zranić reprezentanta Polski. „Master” w opałach był tak sporych, że chwilami mogliśmy się obawiać, że zakończy pojedynek z Dorticosem tak szybko jak Dmitrij Kudriaszow. Na szczęście Polak w przeciwieństwie do Rosjanina kryzysowe momenty przetrwał.

Po pierwszych wygranych przez siebie czterech rundach Kubańczyk się jednak trochę wystrzelał, a wtedy do głosu zaczął dochodzić pięściarz z Wrocławia. Wydaje się, że w środkowej fazie pojedynku Masternak „rozczytał” swojego rywala, potrafił doskonale unikać jego ciosów i sam świetnie atakował z kontrataku. W okolicach ósmego starcia trener Piotr Wilczewski dostrzegł nawet, że Kubańczyk jest już bardzo zmęczony i to Polak zaczął stopniowo przechylać szalę zwycięstwa na swoją stronę. Niestety dla nas, w końcowej fazie walki Dorticos złapał drugi oddech i to raczej on lepiej zaakcentował ostatnie rundy.

Ostatecznie po dwunastu starciach sędziowie jednogłośnie opowiedzieli się za wygraną pięściarza z gorącej wyspy. Punktacja brzmiała 115-113, 116-112, 115-113. To oznacza, że Mateusz Masternak podobnie jak Krzysztof Włodarczyk zakończył swój udział w turnieju World Boxing Super Series na ćwierćfinale. A szkoda, bo Dorticos zdecydowanie był do pokonania…

źródło: bokser.org

„DIABLO” SZYBKO NOKAUTUJE SANDSA. BOLESNA PORAŻKA SZYMAŃSKIEGO Z JOURNEYMAN`EM

diablo01

W pojedynku wieczoru gali Nosalowy Dwór Knockout Boxing Night 4 w Zakopanem Krzysztof Włodarczyk (56-4-1, 39 KO) nie dał absolutnie żadnych szans Al’owi Sandsowi (20-4, 18 KO) i pokonał Amerykanina już w drugiej rundzie po… lewym prostym. Dla „Diablo” była to trzecia tegoroczna walka i trzecia wygrana.

Pojedynek rozpoczął się spokojnie, pierwsza runda była zachowawcza – jak zwykle w pojedynkach z udziałem Krzysztofa. Z kolei Sands zadał kilka ciosów, ale nie były one realnym zagrożeniem dla Włodarczyka. W drugiej „Diablo” był już ciut aktywniejszy i w pewnym momencie wyprowadził lewy prosty, który trafił Sandsa i po którym Amerykanin zwijał się na deskach z bólu. Udało mu się na chwilę wstać, jednak ponownie uklęknął i sędzia ringowy przegrał starcie.

Patryk Szymański (19-1, 10 KO) miał pod okiem Andrzeja Gmitruka rozpocząć nowy etap swojej kariery, tymczasem… zaliczył straszną wpadkę i przegrał pierwszą walkę w karierze. Niespodzianka. Przykra niespodzianka. Wydawało się, że może i twardy, za to nie dysponujący mocnym ciosem Fouad El Massoudi (15-11, 2 KO) jest z góry skazany na pożarcie, tymczasem… Już w pierwszej rundzie zawodnicy zderzyli się głowami, co być może miało negatywny wpływ na pięściarza z Konina. Rozochocony przeciwnik od trzeciej rundy rozpoczął szturm na naszego prospekta, zyskując coraz wyraźniejszą przewagę. Sensacja dopełniła się w czwartej rundzie. Patryk został zastopowany. Padł po serii zakończonej prawą ręką. Co prawda powstał, ale poddał go narożnik.

Fiodor Czerkaszyn (11-0, 7 KO) pokazał, że nie tylko potrafi szybko nokautować, ale również zaboksować na pełnym dystansie. Dziś pokonał pewnie jak zwykle twardego Bartłomieja Grafkę (21-32-3, 10 KO). O ile pierwsza odsłona była jeszcze spokojna i typowo rozpoznawcza, to już w drugiej po świetnym lewym sierpowym Ukraińca pod Polakiem ugięły się nogi. Bartek wyciągnął wnioski i schował się za szczelną gardą, więc od trzeciej rundy podopieczny Fiodora Łapina coraz częściej bił hakami na korpus. Dłuższe kombinacje lżejszych ciosów kończył zawsze jednym mocnym. Szukał prawego podbródka i nawet dwa razy znalazł miejsce, jednak Grafka znany jest z tego, że przewraca się bardzo rzadko. W drugiej połowie walki Grafka starał się przejść do półdystansu, lecz szybszy i lepiej wyszkolony Czerkaszyn kontrolował go ciosami prostymi z dystansu. Dobra walka, zakończona wysoki zwycięstwem Fiodora – 79:73 i dwukrotnie 80:72.

Damian Kiwior (4-0) udanie rozpoczął swoją polską część zawodowej kariery, pokonując podczas gali w Zakopanem niezwyciężonego dotąd Gkourama Mirzajewa (3-1, 2 KO). Polak rozpoczął od jabów, ale już w drugiej rundzie szukał bezpośrednich prawych. Rywal starał się odpowiadać, lecz jego ciosy były zbyt obszerne i Damian zbierał te akcje na blok. Od trzeciej odsłony Kiwior dodał do swojego arsenału ciosy na korpus. Wielokrotny mistrz naszego kraju miał mały zastój w czwartym i piątym starciu, ale dobrze finiszował w szóstym, przypieczętowując swoją wygraną. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali na jego korzyść 59:55 i 58:56.

źródło: bokser.org

NIEUDANY POWRÓT DO CHICAGO. ADAMEK SZYBKO ZNOKAUTOWANY PRZEZ MILLERA

Adamek937

Tomasz Adamek (53-6, 31 KO) dostarczył nam wielu niezapomnianych chwil, lecz w konfrontacji z ponad 140-kilogramowym Jarrellem Millerem (22-0-1, 19 KO) był po prostu bez szans. Były mistrz świata wagi półciężkiej i junior ciężkiej poległ już w drugiej rundzie!

Zgodnie z oczekiwaniami „Big Baby” od razu ostro ruszył na Polaka, który uciekał nogami, obijał jego tułów, szukając kontry z defensywy. Szybko dało się odczuć, że ciosy „Górala” nie robią wrażenia na cięższym o 40 kilogramów przeciwników. Miller trafił prawym podbródkiem, ale nasz wojownik przyjął to bez zmrużenia oka. Wyglądało to nieźle. Przez trzy minuty… Zaraz na początku drugiego starcia Miller zepchnął Tomka do lin, tam trafił prawym sierpowym przez gardę, poprawił prawym podbródkowym i wstrząsnął Polakiem. Adamek zrobił krok w tył, lecz Jarrell przymierzył jeszcze jednym prawym podbródkiem i było po wszystkim. Nokaut.

źródło: bokser.org

W WAŁCZU POZNALIŚMY MISTRZYNIE POLSKI DO LAT 23

Boks Kobiet 01

Wczoraj w Wałczu zakończyły się 7. Mistrzostwa Polski do lat 23 Kobiet w Boksie. Ogółem w hali MOSiR, przy ul. Chłodnej 12, o medale rywalizowało 70 zawodniczek z 31 klubów reprezentujących 12 Okręgowych Związków Bokserskich. Wśród walczących było m.in. kilka aktualnych reprezentantek kraju, które rywalizują o miejsce w kadrze na zbliżające się Mistrzostwa Świata seniorek w Indiach.

Pasy (dosłownie! – po raz pierwszy w historii polskiego boksu) mistrzyń kraju A.D. 2018 zdobyły: Dorota Bukowska (BKS Tiger Łomża, 48 kg), Milena Zglenicka (MKSW Pomorzanin Toruń, 51 kg), Ewa Białas (Akademia Boksu R. Gortata, 54 kg), Anna Góralska (KS Korona Wałcz, 57 kg), Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń, 60 kg), Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin, 64 kg), Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin, 69 kg), Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino, 75 kg), Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom, 81 kg) i Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka, +81 kg)

Tak, więc tytuły sprzed roku obroniły Zglenicka, Góralska, Rygielska, Wójcik i Kaczmarska. Z pozostałych złotych medalistek z Grudziądza (2017) – Wiktoria Sądej (tym razem 51 kg) i Katarzyna Szarańska (64 kg) przegrały w ćwierćfinałach, zaś Klaudia Sołtys (69 kg) pożegnała się z turniejem w półfinale.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [6 PAŹDZIERNIKA 2018 ROKU - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Dorota Bukowska (BKS Tiger Łomża) – Wiktoria Andrzejewska (KS Copacabana Konin) AB 1
51 KG Milena Zglenicka (MKSW Pomorzanin Toruń) – Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz) 5-0
54 KG Ewa Białas (Akademia Boksu R. Gortata) – Natalia Wojdak (KS Copacabana Konin) 5-0
57 KG Anna Góralska (KS Korona Wałcz) – Barbara Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) 5-0
60 KG Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra) 5-0
64 KG Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin) – Viktoria Dombrowska (WKB Gryf Wejherowo) RSC 2
69 KG Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin) – Larysa Sabiniarz (KS Boxing Team Chojnice) 5-0
75 KG Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino) – Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) 5-0
81 KG Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom) – Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom) 5-0
+81 KG Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka) – Antonina Lemańska (KS Wda Świecie) 5-0

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [5 PAŹDZIERNIKA 2018 ROKU - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Dorota Bukowska (BKS Tiger Łomża) – Kornelia Łukaszewska (KS Copacabana Konin) AB 1

51 KG
Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz) – Angelika Krzysztoforska (KSW Róża Karlino) 5-0
Milena Zglenicka (MKSW Pomorzanin Toruń) – Róża Asanowicz (UKS Boxing Sokółka) 5-0

54 KG
Ewa Białas (Akademia Boksu R. Gortata) – Anita Kamińska (KS Boks Lublin) 5-0
Natalia Wojdak (KS Copacabana Konin) – Justyna Sadzińska (KS Wda Świecie) RSC 1

57 KG
Barbara Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) – Zuzanna Jankowiak (SW Gostyń) 5-0
Anna Góralska (KS Korona Wałcz) – Kamila Mikulska (KS Bombardier Gdynia) 5-0

60 KG
Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra) – Marta Maciejewska (MKSW Pomorzanin Toruń) RSC 1
Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra) RSC 3

64 KG
Viktoria Dombrowska (WKB Gryf Wejherowo) – Olga Piechowicz (KB Legia Warszawa) 5-0
Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin) – Ewa Zamkowska (RKB Boxing Radom) AB 1

69 KG
Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin) – Malwina Żmuda (06 Kleofas/AZS AWF Katowice) 5-0
Larysa Sabiniarz (KS Boxing Team Chojnice) – Klaudia Sołtys (BKS Jastrzębie Zdrój) 5-0

75 KG
Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) – Aleksandra Kondej (BKS Skorpion Szczecin) WO.
Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino) – Dominika Kołton (KSZO Ostrowiec Św.) AB 1

81 KG
Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom) – Inez Jóźwiak (KS Korona Wałcz) WO.
Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom) – Karolina Lewandowska (WKB Start Włocławek) AB 1

+81 KG
Antonina Lemańska (KS Wda Świecie) – Weronika Flaszak (WKB Start Włocławek) 3-2
Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka) – Patrycja Braun (MLKS Sparta Złotów) 5-0

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [4 PAŹDZIERNIKA 2018 ROKU - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz) – Wiktoria Sądej (Legia FC Warszawa) 3-2
Angelika Krzysztoforska (KSW Róża Karlino) – Natalia Snadna (KS Bombardier Gdynia) 5-0
Milena Zglenicka (MKSW Pomorzanin Toruń) – Gabriela Bartczak (KS Ziętek Team Kalisz) RSC 1
Róża Asanowicz (UKS Boxing Sokółka) – Martyna Ustianowska (BKS Olimp Szczecin) 5-0

54 KG
Ewa Białas (Akademia Boksu R. Gortata) – Anna Szymańska (KS Ziętek Team Kalisz) 5-0
Anita Kamińska (KS Boks Lublin) – Oliwia Wiśniewska (KS Korona Wałcz) WO.

57 KG
Barbara Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) – Patrycja Buczyniak (06 Kleofas/AZS AWF Katowice) 5-0
Kamila Mikulska (KS Bombardier Gdynia) – Żaklina Kociołek (RKS Łódź) 5-0
Anna Góralska (KS Korona Wałcz) – Maria Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) 5-0

60 KG
Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra) – Angelika Sobala (KS Ziętek Team Kalisz) RSC 3
Marta Maciejewska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Paulina Murzyn (BKS Olimp Szczecin) 3-2
Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Anna Kozanecka (KS Prosna Kalisz) RSC 3
Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra) – Aleksandra Szczodrak (KSZO Ostrowiec Św.) RSC 3

64 KG
Viktoria Dombrowska (WKB Gryf Wejherowo) – Katarzyna Szarańska (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
Olga Piechowicz (KB Legia Warszawa) – Marta Możejko (BKS Olimp Szczecin) RSC 1
Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin) – Weronika Balcer (KS Wda Świecie) 5-0
Ewa Zamkowska (RKB Boxing Radom) – Paulina Leśniak (SKF Boksing Zielona Góra) 4-1

69 KG
Larysa Sabiniarz (KS Boxing Team Chojnice) – Weronika Walczak (KS Prosna Kalisz) 5-0

75 KG
Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) – Kamila Niedbała (KS Korona Wałcz) AB 1
Aleksandra Kondej (BKS Skorpion Szczecin) – Sylwia Lipska (KS Wda Świecie) AB 2
Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino) – Adrianna Klimowicz (KS Korona Wałcz) AB 1
Dominika Kołton (KSZO Ostrowiec Św.) – Milena Jęcka (KS Korona Wałcz) AB 1

DWANAŚCIE ZŁOTYCH MEDALI DLA POLEK W GLIWICACH

koszewska_minsk

Dwanaście złotych medali 13. Międzynarodowych Mistrzostw Śląska zawisło na szyjach reprezentantek Polski w boksie. Pięć z nich wywalczyły kadetki, sześć juniorki i seniorki. W tej ostatniej grupie wiekowej, gdzie rywalizacja była rzeczywiście mocna, na najwyższym stopniu podium stanęła Karolina Koszewska (69 kg), pokonując niejednogłośnie na punkty (3-2) olimpijkę z Rio de Janeiro (2016), Yaroslavę Yakushinę.

Przegrały cztery inne podopieczne Karoliny Michalczuk. Sandra Drabik (51 kg) uległa (1-4) brązowej medalistce Mistrzostw Świata Jainie Shekerbekovej (Kazachstan), Sandra Kruk (57 kg) okazała się słabsza (0-5) od 19-letniej wicemistrzyni Rosji, Lyudmily Vorontsovej, która została uznana najlepszą zawodniczką gliwickiego turnieju, Elżbieta Wójcik (75 kg) została wypunktowana (1-4) przez mistrzynię Rosji, Darimę Sandakovą, z którą wygrała w czasach juniorskich, zaś Agata Kaczmarska (81 kg) przegrała na punkty (2-3) z tegoroczna mistrzynią Kazachstanu, Farizą Sholtay.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [15 września 2018 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

YOUTH
48 KG Wiktoria Łabuś (Polska) – Karolina Delmaczynska (Niemcy) 5-0
51 KG Jyoti (Indie) – Tatiana Pluta (Polska) RSC 2
54 KG Jessica Żelazko (Polska)Wiktoria Jaworska (Polska) 5-0
57 KG Wanessa Orczyk (Polska) – Lenka Bernadova (Czechy) 4-1
60 KG Daria Puszka (Polska)Klaudia Poliwczak (Polska) 5-0
64 KG Klaudia Budasz (Polska) – Natalie Polednikova (Czechy) RSC 3
69 KG Patrycja Borys (Polska)Julia Różańska (Polska) WO.
75 KG Claudia Özgun (Szwecja) – Natalia Gajewska (Polska) 3-2

SENIOR
48 KG Mery Kom H. Chungneijang (Indie) – Aigerim Kassanayeva (Kazachstan) 4-0
51 KG Jaina Shekerbekova (Kazachstan) – Sandra Drabik (Polska) 4-1
54 KG Ivanna Krupenia (Ukraina) – Manisha (Indie) 4-1
57 KG Lyudmila Vorontsova (Rosja) – Sandra Kruk (Polska) 5-0
60 KG Karina Ibragimova (Kazachstan) – Anastasia Beliakova (Rosja) 4-1
64 KG Maria Bova (Ukraina) – Madina Nurshayeva (Kazachstan) 4-1
69 KG Karolina Koszewska (Polska) – Yaroslava Yakushina (Rosja) 3-2
75 KG Darima Sandakova (Rosja) – Elżbieta Wójcik (Polska) 4-1
81 KG Fariza Sholtay (Kazachstan) – Agata Kaczmarska (Polska) 3-2
+81KG Lazzat Kungeibayeva (Kazakhstan) – Kristina Tkacheva (Rosja) 4-1

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [14 września 2018 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

KADET

46 KG Bharti (Indie) – Marta Kaleta (Polska) 5-0
48 KG Tingmila Doungel (Indie) – Maria-Elena Avram (Niemcy) 4-1
50 KG Alexas Kubicki (Polska) – Bharti Amisha Kumari (Indie) 5-0
52 KG Kaur Sandeep (Indie) – Izabela Rozkoszek (Polska) 5-0
54 KG Neha (Indie) – Nikolina Boke (Łotwa) 5-0
57 KG Khanam Arshi (Indie) – Leona Sürüp (Szwecja) WO
60 KG Thelma Sagerfeldt-Eskilsson (Szwecja) – Negi Sanya (Indie) 4-1
63 KG Nina Stajkovic (Serbia) – Naik Aashreya Dinesh (Indie) 4-1
66 KG Natalia Szymczak (Polska) – Gunele Mitika Sanjay (Indie) 3-2
70 KG Zofia Stachowiak (Polska) – Sahiba Raj (Indie) 5-0
75 KG Daria Parada (Polska)Kornelia Pawliszyn (Polska) WO.
80 KG Komal (Indie) – Natalia Żybura (Polska) RSC 1
+80 KG Oliwia Toborek (Polska) – Lipakshi (Indie) 4-1

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [14 września 2018 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Tatiana Pluta (Polska) – Dominika Kosycarz (Polska) RSC 1
Jyoti (Indie) – Wiktoria Rogalińska (Polska) RSC 3

54 KG
Jessica Żelazko (Polska) – Dominika Pogrzebska (Polska) 3-2
Wiktoria Jaworska (Polska) – Kinga Misiaszek (Polska) 4-1

57 KG
Lenka Bernardova (Czechy) – Natalia Niedobylska (Polska) RSC.K 2
Wanessa Orczyk (Polska) – Klara Polednikova (Czechy) WO.

60 KG
Daria Puszka (Polska) – Weronika Podleś (Polska) RSC 1
Klaudia Poliwczak (Polska) – Martyna Grabias (Polska) RSC 3

69 KG
Patrycja Borys (Polska) – Aleksandra Łachacz (Polska) 5-0
Julia Różańska (Polska) – Klaudia Potapo (Polska) AB 3

75 KG
Claudia Özgun (Szwecja) – Żaklina Lasoń (Polska) RSC 1

SENIOR

54 KG
Manisha (Indie) – Viktoriia Kuleshova (Rosja) 5-0
Ivanna Krupenia (Ukraina) – Anna Góralska (Polska) 5-0

57 KG
Liudmila Vorontsova (Rosja) – Snizhana Kholodkova (Ukraina) 5-0
Sandra Kruk (Polska) – Vlada Kukhta (Kazachstan) 5-0

60 KG
Anastasiia Beliakova (Rosja) – Caroline Veyre (Kanada) 5-0
Karina Ibragimova  (Kazachstan) – Sarita Devi Laishram (Indie) 5-0

64 KG
Mariia Bova (Ukraina) – Milana Safronova (Kazachstan) 3-2
Madina Nurshayeva (Kazachstan) – Natalia Barbusińska (Polska) 4-1

69 KG
Karolina Koszewska (Polska) – Lovlina Borgohain (Indie) 4-1
Yaroslava Yakushina (Rosja) – Yuliia Stoiko (Ukraina) 5-0

81 KG
Fariza Sholtay (Kazachstan) – Łucja Duda (Polska) AB 1
Agata Kaczmarska (Polska) – Rani Pooja (Indie) 3-2

SANDRA DRABIK I ELŻBIETA WÓJCIK W FINAŁACH 13. MIĘDZYNARODOWYCH MISTRZOSTW ŚLĄSKA

ela_win

Wczoraj na ringu w Gliwicach odbyły się walki ćwierćfinałowe i półfinałowe 13. Międzynarodowych Mistrzostw Śląska Kobiet w boksie. Najcenniejsze dla polskiej ekipy zwycięstwa odniosły Sandra Drabik (51 kg), Elżbieta Wójcik (75 kg) i Agata Kaczmarska (81 kg). Pierwsze dwie wygrały po ciężkich przeprawach niejednogłośnie na punkty (3-2) z wicemistrzynią Rosji Alexandrą Kuleshovą (Sandra) i tegoroczną wicemistrzynią Europy, Ukrainką Marią Borutsą (Elżbieta), zaś Agata wypunktowała (5-0) mistrzynię Kanady, Marię Curran.

Swoje międzynarodowe pojedynki przegrały niestety dwie inne podopieczne Karoliny MichalczukLaura Grzyb (54 kg) i Sylwia Kusiak (+81 kg). Pierwsza z nich została wypunktowana przez doświadczoną Ukrainkę Ivannę Krupenię, zaś druga przez zajmującą 1. miejsce w rankingu AIBA, Lazzat Kungeibayevą z Kazachstanu. Martwi aż 8 porażek w 9 walkach z zagranicznymi rywalkami naszych kadetek. Ich nieco starsze koleżanki z grupy juniorskiej zaprezentowały się nieco lepiej, wygrywając 2 z 5 pojedynków.

 

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [13 września 2018 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

SENIOR

54 KG
Manisha (Indie) – Dina Zholaman (Kazakhstan) 5-0
Viktoria Kuleshova (Rosja) – Gabriela Bartczak (Polska) RSC 2
Anna Góralska (Polska)Anna Mikołajska (Polska) RSC 1
Ivanna Krupenia (Ukraina) – Laura Grzyb (Polska) 5-0

81 KG
Fariza Sholtay (Kazakhstan) – Maria Urakova (Rosja) 4-1
Rani Pooja (Indie) – Anastasiia Chernokolenko (Ukraina) 4-1
Agata Kaczmarska (Polska) – Marja Curran (Kanada) 5-0

 

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [13 września 2018 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

KADET

46 KG
Bharti (Indie) – Izabela Iwańczuk (Polska) RSC 3
Marta Kaleta (Polska)Olimpia Konczalska (Polska) 5-0

48 KG
Tingmila Doungel (Indie) - Julia Szeremeta (Polska) 5-0
Maria-Elena Avram (Niemcy) – Zuzanna Wierzbicka (Polska) 5-0

50 KG
Bharti Amisha Kumari (Indie) – Natalia Waliczek (Polska) 5-0
Alexas Kubicki (Polska)Wiktoria Kabzińska (Polska) WO.

52 KG
Kaur Sandeep (Indie) – Karolina Ampulska (Polska) 5-0
Izabela Rozkoszek (Polska) – Veronika Zajicova (Czechy) RSC 1

54 KG
Neha (Indie) – Aleksandra Pomorska (Polska) WO.
Nikolina Boke (Łotwa) - Martyna Brach (Polska) RSC 1

63 KG
Nina Stajkovic (Serbia) – Nathalie Özgun (Szwecja) RSC 3
Naik Aashreya Dinesh (Indie) – Wiktoria Florkiewicz (Polska) RSC 2

YOUTH

51 KG
Wiktoria Rogalińska (Polska) – Georgiana-Diana Podaru (Niemcy) 5-0
Jyoti (Indie) – Rafaela Arampatzi (Grecja) 5-0

57 KG
Natalia Niedobylska (Polska)Anna Pierchała (Polska) 4-1
Lenka Bernardova (Czechy) - Ewa Sojska (Polska) RSC 1
Wanessa Orczyk (Polska) – Itza Pabonreyes (Szwecja) 4-1
Klara Polednikova (Czechy) – Karolina Tracz (Polska) 4-1

64 KG
Klaudia Budasz (Polska)Weronika Bartczak (Polska) 5-0
Natalie Polednikova (Czechy) – Klaudia Łaciak (Polska) 5-0

SENIOR

48 KG
Mery Kom Hmangte Chungneijang (Indie) – Anna Okhota (Ukraina) 5-0
Aigerim Kassanayeva (Kazakhstan) – Marie Connan (Francja) 5-0

51 KG
Sandra Drabik (Polska) – Alexandra Kuleshova (Rosja) 3-2
Zhaina Shekerbekova (Kazakhstan) – Ritu Grewal (Indie) 5-0

75 KG
Darima Sandakova (Rosja) – Dariga Shakimova (Kazakhstan) 5-0
Elżbieta Wójcik (Polska) – Mariya Borutsa (Ukraina) 3-2

+81 KG
Kristina Tkacheva (Rosja) – Tetiana Shevchenko (Ukraina) 4-1
Lazzat Kungeibayeva (Kazakhstan) - Sylwia Kusiak (Polska) 4-0

ZMIENNE SZCZĘŚCIE POLEK W 13. MIĘDZYNARODOWYCH MISTRZOSTWACH ŚLĄSKA W GLIWICACH

koszewska_minsk1

Dzisiaj w Gliwicach odbyły się walki ćwierćfinałowe 13. Międzynarodowych Mistrzostw Śląska Kobiet w boksie. Kibice zgromadzeni w hali przy ul. Jasnej oglądali rywalizację w trzech kategoriach wiekowych (kadetek, juniorek i seniorek), w tym 14 pojedynków międzynarodowych Polek. Zwycięsko wyszły z nich tylko kadetka Daria Parada (75 kg) oraz seniorki Sandra Drabik (51 kg), Sandra Kruk (57 kg) i Karolina Koszewska (69 kg). Niestety dwie kadrowiczki – Adriana Marczewska (48 kg) i Aneta Rygielska (60 kg) przegrały swoje pojedynki.

Sandra Drabik pokonała jednogłośnie na punkty aktualną brązową medalistkę Mistrzostw Czech, Petrę Lastovkovą, Sandra Kruk w takim samym stosunku uporała się z ubiegłoroczną brązową medalistką mistrzostw Anglii, Raven Chapman, zaś Karolina Koszewska ponownie okazała się lepsza (5-0) od aktualnej brązowej medalistki mistrzostw Francji, Emilie Sonvico. Z kolei Adriana Marczewska uległa wyraźnie na punkty (0-5) młodej Ukraince, Annie Okhota, która w tym roku w Sofii stanęła na najniższym stopniu podium Mistrzostw Europy, zaś Aneta Rygielska stosunkiem głosów 1-4 została pokonana przez urodzoną w Paryżu Kanadyjkę Caroline Veyre, której największym sukcesem było jak dotąd zdobycie złotego medalu Igrzysk Panamerykańskich w Toronto (2015).

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [12 września 2018 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

KADET

46 KG
Marta Kaleta (Polska)Julia Buławska (Polska) 5-0

50 KG
Alexas Kubicki (Polska)Julia Kabzińska (Polska) RSC 1
Agata Rytel (Polska)Weronika Kabzińska (Polska) 5-0

57 KG
Leona Surup (Szwecja) – Klaudia Topolewska (Polska) 5-0

60 KG
Thelma Sagerfeldt-Eskilsson (Szwecja) – Patrycja Krawczyk (Polska) 5-0

66 KG
Natalia Szymczak (Polska)Daria Napora (Polska) RSC 2
Sanjay Gunele Mitika (Indie) – Wiktoria Tereszczak (Polska) RSC 1

70 KG
Zofia Stachowiak (Polska)Patrycja Grzanka (Polska) RSC 3
Sahiba Raj (Indie) – Barbara Marcinkowska (Polska) 5-0

75 KG
Daria Parada (Polska) – Neha (Indie) 5-0
Komal (Indie) – Martyna Jancelewicz (Polska) 3-2

+80 KG
Oliwia Toborek (Polska)Oliwia Zając (Polska) 3-2

YOUTH

48 KG
Wiktoria Łabuś (Polska)Daria Wejman (Polska) RSC 1

SENIOR

48 KG
Anna Okhota (Ukraina) – Adriana Marczewska (Polska) 5-0
Marie Connan (Francja) – Nazari Perzin (Norwegia) 5-0
Aigerim Kassanayeva (Kazachstan) – Anne Marcotte (Kanada) 5-0

51 KG
Sandra Drabik (Polska) – Petra Lastovkova (Czechy) 5-0
Aleksandra Kuleshova (Rosja) – Sara Haghighat-Joo (Kanada) 5-0
Zhaina Shekerbekova (Kazachstan) – Delphine Mancini (Francja) 3-2
Ritu Grewal (Indie) – Svetlana Soluianova (Rosja) 3-2

57 KG
Lyudmila Vorontsova (Rosja) – Andela Brankovic (Serbia) 4-1
Snizhana Kholodkova (Ukraina) - Żaklina Kociołek (Polska) AB 1
Sandra Kruk (Polska) – Raven Chapman (Anglia) 5-0
Vlada Kukhta (Kazachstan) – Sabrina Aubin (Kanada) WO.

60 KG
Caroline Veyre (Kanada) – Aneta Rygielska (Polska) 4-1
Anastasiya Beliakova (Rosja) – Iuliya Tsyplakova (Ukraina) 5-0
Laisram Sarita Devi (Indie) – Alena Navratilova (Czechy) 5-0
Karina Ibragimova (Kazachstan) – Agnes Alexiusson (Szwecja) 4-1

69 KG
Karolina Koszewska (Polska) – Emilie Sonvico (Francja) 5-0
Lovlina Borgohain (Indie) – Martina Schmoranzova (Czechy) 5-0
Yuliia Stoiko (Ukraina) – Myriam Da Silva (Kanada) 3-2
Yaroslava Yakushina (Rosja) – Omarah Taylor (Anglia) 5-0

+81 KG
Kristina Tkacheva (Rosja) – Elena Kuzina (Rosja) 5-0
Tetiana Shevchenko (Ukraina) – Antonina Lemańska (Polska) RSC 2
Sylwia Kusiak (Polska)Aneta Gojko (Polska) RSC 1
Lazzat Kungeibayeva (Kazachstan) – Patrycja Braun (Polska) RSC 1

CENNE ZWYCIĘSTWA BARBUSIŃSKIEJ I KRUK W DRUGIM DNIU TURNIEJU W GLIWICACH

nat_barbusińska

Najmłodsza z podopiecznych Karoliny Michalczuk, Natalia Barbusińska (64 kg), przełamała niemal dwudniową turniejową niemoc Polek, startujących w 13. Międzynarodowych Mistrzostwach Śląska Kobiet w boksie, pokonując wczoraj jednogłośnie na punkty (5-0) aktualną mistrzynię Indii, Pwilao Basumatary. Drugim ważnym wydarzeniem gliwickiego turnieju była bezsprzecznie rywalizacja dwóch kandydatek do startu w Mistrzostwach Świata – Sandry Kruk i Kingi Szlachcic (obie 57 kg). We wtorek w Gliwicach lepsze wrażenie na sędziach zrobiła ta pierwsza, udowadniając, że w tym roku jest naszą najlepszą opcją w wadze piórkowej.

Wczoraj w ringu z kadrowiczek zobaczyliśmy także Elżbietę Wójcik (75 kg), która błyskawicznie zastopowała Annę Bilous, co dobrze rokuje przed rywalizacją z takimi zawodniczkami jak Darima Sandakova (Rosja) i Maria Borutsa (Ukraina), które wczoraj w dobrym stylu wygrały swoje pojedynki. Dodajmy, że na niekorzystny bilans (1-6, z czego juniorek 0-3) wczorajszych walk międzynarodowych Polek wpłynęły wyniki uzyskane przez zawodniczki klubowe. Z drugiej strony możliwość rywalizacji z takimi znakomitościami bokserskimi jak m.in. Rosjanka Yaroslava Yakushina (69 kg), możliwa jest od kilku lat tylko w Gliwicach.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [Gliwice, 11 września 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie] 

YOUTH

52 KG
Karolina Ampulska (Polska)Magdalena Tylenda (Polska) RSC 3
Kaur Sandeep (Indie) – Zehra Milli (Szwecja) 5-0
Veronika Zajicova (Czechy) – Zuzanna Burczyk (Polska) RSC 2
Izabela Rozkoszek (Polska)Wiktoria Zawiasińska (Polska) 5-0

54 KG
Kinga Misiaszek (Polska)Natalia Zawalińska (Polska) RSC 1
Wiktoria Jaworska (Polska)Roksana Wierzbicka (Polska) 5-0

57 KG
Wanessa Orczyk (Polska)Weronika Pawlak (Polska) 3-2
Itza Pabon Reyes (Szwecja) – Julia Kurowska (Polska) 5-0
Karolina Tracz (Polska) - Natalia Karkowska (Polska) 5-0
Klara Polednikova (Czechy) – Wiktoria Gburczyk (Polska) RSC 2

64 KG
Natalie Polednikova (Czechy) – Joanna Tyras (Polska) RSC 2
Klaudia Łaciak (Polska)Julia Chudy (Polska) 5-0

69 KG
Julia Różańska (Polska)Natalia Kaszyca (Polska) RSC 1
Klaudia Potapo (Polska) - Joanna Dobraszkiewicz (Polska) RSC 3

SENIOR

54 KG
Ivanna Krupenia (Ukraina) – Caroline Cruvellier (Francja) 3-2

57 KG
Lyudmila Vorontsova (Rosja) – Helena Envall (Szwecja) 5-0
Andela Brankovic (Serbia) – Nikola Spacilova (Czechy) 5-0
Snizhana Kholodkova (Ukraina) – Mona Mestiaen (Francja) WP
Żaklina Kociołek (Polska)Ewa Tarnowska (Polska) 5-0
Sandra Kruk (Polska) - Kinga Szlachcic (Polska) 5-0
Raven Chapman (Anglia) – Shashi Chopra (Indie) 5-0
Sabrina Aubin (Kanada) – Nazym Ischanova (Kazachstan) WP
Vlada Kukhta (Kazachstan) – Vida Rudolf (Słowenia) 5-0

60 KG
Laishram Sarita Devi (Indie) – Aizhan Khojabekova (Kazachstan) 5-0
Agnes Alexiusson (Szwecja) – Maria Jackowska (Polska) WO.
Karina Ibragimova (Kazachstan) – Sandra Brügger (Szwajcaria) 5-0

64 KG
Maria Bova (Ukraina) – Ekaterina Dynnik (Rosja) 5-0
Milana Safronova (Kazachstan) - Agata Piechowicz (Polska) RSC 1
Natalia Barbusińska (Polska) – Pwilao Basumatary (Indie) 5-0
Madina Nurshayeva (Kazachstan) – Katarzyna Antosiewicz (Polska) 5-0

69 KG
Omarah Taylor(Anglia) – Małgorzata Rauczyńska (Polska) RSC 2

75 KG
Darima Sandakova (Rosja) – Natalie Fagan (Kanada) 5-0
Mariya Borutsa (Ukraina) – Saweety (Indie) 5-0
Elżbieta Wójcik (Polska)Anna Bilous (Polska) RSC 1

+81 KG
Lazzat Kungeibayeva (Kazachstan) – Seema Poonia (Indie) 5-0

UDANY DEBIUT KAROLINY MICHALCZUK W NOWEJ ROLI. FRANCUZKI POKONANE W BYTOMIU 16-4

POL_FRA2018

Udanie w roli trenerki kadry narodowej seniorek zadebiutowała Karolina Michalczuk. Prowadzona przez nią drużyna pokonała w sobotę w Bytomiu reprezentację Francji 16-4. Punkty dla Biało-Czerwonych wywalczyły: Adriana Marczewska (48 kg), Sandra Drabik (51 kg), Anna Góralska i Sandra Kruk (obie 57 kg), Aneta Rygielska (60 kg), Natalia Barbusińska (64 kg), Karolina Koszewska (69 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg).

Rywalki przyjechały do Polski ze swoimi liderkami: wicemistrzynią Europy z Sofii (2018), Delphiną Mancini (51 kg) i brązową medalistką ME, Moną Mestiaen (57 kg). Oprócz nich w składzie znalazły się m.in. dwie inne tegoroczne mistrzynie kraju – Houria Djalout (51 kg, tytuł wywalczyła w papierowej) i Myrian Sidibe (64 kg) oraz brązowe medalistki – Caroline Cruveillier (54 kg), Marine Camara (57 kg), Rima Ayadi (60 kg, dotąd boksowała w piórkowej) i Emilie Sonvico (69 kg).

[8 września 2018 r., Bytom]
POLSKA – FRANCJA 16-4 [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Adriana Marczewska – Marie Connan 2-1
51 KG Delpine Mancini – Milena Zglenicka 3-0
51 KG Sandra Drabik – Houria Djalout 3-0
54 KG Caroline Cruveillier – Laura Grzyb 2-1
57 KG Anna Góralska – Marine Camara 3-0
57 KG Sandra Kruk – Mona Mestiaen 3-0
60 KG Aneta Rygielska – Rima Ayadi 2-1
64 KG Natalia Barbusińska – Myriam Sidibe 3-0
69 KG Karolina Koszewska – Emilie Sonvico 3-0
75 KG Elżbieta Wójcik – Alexandra De Hutten 3-0

pol_fra_bytom_2018

KAROLINA MICHALCZUK TRENERKĄ KADRY NARODOWEJ SENIOREK W BOKSIE

michalczuk04

Najlepsza zawodniczka w historii polskiego boksu olimpijskiego, „Mistrzyni 90-lecia PZB” wg serwisu PolskiBoks.pl, 39-letnia Karolina Michalczuk, otrzymała od zarządu PZB misję prowadzenia Kadry Narodowej Seniorek, której głównej celem jest zdobycie kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020). Dotychczasowa trenerka w klubie PACO Lublin, to jedyna w historii polskiego boksu olimpijka (Londyn 2012) oraz dziesięciokrotna medalistka największych międzynarodowych imprez mistrzowskich.

Dodajmy, że w dorobku Karoliny Michalczuk, absolutnej dominatorki i ikony kobiecego boksu, są złoty medal Mistrzostw Świata (2008), dwa tytuły mistrzyni Starego Kontynentu (2005, 2009), srebrne medale Mistrzostw Świata (2006) i Europy (2003, 2006) oraz brązowe krążki Mistrzostw Świata (2010, 2012) i Europy (2007, 2011). Czy do tej kolekcji dojdą kolejne krążki, tym razem trenerskie? Wierzymy, że tak i życzymy naszej byłej mistrzyni sukcesów na miarę jej olbrzymich ambicji.

UDANY DEBIUT ANDRZEJA FONFARY W WARSZAWIE I …NOWEJ KATEGORII WAGOWEJ

fonfara_andrzej12

Lekko nie było, ale Andrzej Fonfara (30-5, 18 KO) może uznać swój debiut w kategorii junior ciężkiej za udany. Polak w głównej atrakcji wieczoru gali „Warsaw Boxing Night” zastopował w szóstej rundzie cenionego Ismaila Sillakha (25-6, 19 KO). Jednym z mankamentów Fonfary zawsze było dość wolne wchodzenie w pojedynek, jednak tym razem Polak rozpoczął bardzo aktywnie. Już w pierwszej rundzie Andrzej trafił rywala potężnym prawym sierpowym, po czym zasypał go serią ciosów, która zrobiła na Ukraińcu spore wrażenie. Właściwie całe pierwsze starcie Sillakh przeboksował na wstecznym. Drugie wyglądało już jednak zgoła inaczej. To amatorski wicemistrz świata przejął inicjatywę i doprowadził nawet do rozcięcia na głowie Polaka, choć sędzia uznał, że powstało ono na skutek przypadkowego zderzenia głowami. Pod koniec tego starcia Fonfara wystrzelił jednak krótkim prawym w zwarciu, po którym Ukrainiec poleciał na matę. Sillakh nie był jednak zamroczony i w trzeciej rundzie ponownie przeszedł do kontrofensywy, kilkukrotnie zaskakując Polaka bezpośrednimi lewymi prostymi. Więcej ciosów zadawał Fonfara, ale Sillakh od czasu do czasu bardzo groźnie kontrował. Sprawy nie ułatwiała naszemu pięściarzowi kontuzja nad lewym okiem, która wraz z kolejnymi ciosami wyprowadzanymi przez pięściarza z Ukrainy cały czas się pogłębiała.  W piątej rundzie wydawało się, że to Sillakh zaczyna przejmować kontrolę nad walką – 33-latek zaczął buńczucznie opuszczać ręce i zadawać celne i szybkie ciosy bite z dużego luzu. Jak się jednak okazało, były to ostatnie dobre momenty w tej walce Sillakha. W szóstym starciu Andrzej ponownie przyspieszył, zamknął rywala w narożniku serią ciosów, a sędzia Leszek Jankowiak wkroczył do akcji, ratując amatorskiego wicemistrza świata przed ciężkim nokautem.

Dla Michała Cieślaka (17-0, 11 KO) dzisiejsza walka z Dusanem Krstinem (8-10, 2 KO) była drugim występem na przestrzeni zaledwie dwóch tygodni. I to wysokie tempo dało o sobie znać, bo wprawdzie Radomianin pokonał swojego rywala przed czasem, jednak nie był to jego najlepszy występ. Pięściarz z Radomia boksował dziś zupełnie inaczej niż przed dwoma tygodniami w Legionowie. W walce z Radczenką nasz zawodnik pokazał się z naprawdę dobrej strony, natomiast dziś w pojedynku z reprezentantem Serbii był chaotyczny, jednowymiarowy i wyraźnie polował wyłącznie na jeden kończący cios. Przewaga Cieślaka ani przez chwilę nie podlegała dyskusji, jednak Michał bardzo wiele pudłował i miał problemy z odpowiednim ustawieniem sobie w ringu dość prosto boksującego pięściarza z Serbii. Co zupełnie zrozumiałe przybysz z Bałkanów starał się w tym pojedynku wyłącznie ograniczać do obrony, momentami zbyt długo przetrzymywał jednak Polaka, za co sędzia Molenda w czwartej rundzie ukarał go odjęciem punktu. Cieślak robił wszystko, by „urwać” w ringu swojemu oponentowi głowę, w dodatku znowu niestety od czasu do czasu faulował uderzając w tył głowy. Ostatecznie z pomocą Michałowi przyszedł sam jego rywal, który po piątej rundzie zdecydował się pozostać na stołku na znak poddania.

Michał Olaś (6-0, 5 KO) pokazał podczas dzisiejszej gali w Warszawie mądry i ładny dla oka boks. W efekcie miejscowy pięściarz znokautował w trzeciej rundzie Ramaziego Gogichaszwiliego (32-26-2, 19 KO). Właściwie wszystkie atuty były w tej walce po stronie warszawianina – od siły fizycznej po technikę. Co jednak najważniejsze – Olaś nie podpalał się, walczył mądrze, spokojnie i starał się być jak najbardziej precyzyjny. Gruzina zaś na pewno należy pochwalić za odporność na ciosy – w ciągu trzech rung Gogichaszwili przyjął na głowę sporo mocnych uderzeń, jednak padł dopiero po precyzyjnym prawym prostym na korpus. Dla Michała było to na pewno bardzo cenne przetarcie. A kolejny występ naszego ciężkiego już 31 sierpnia podczas gali w Kałuszynie.

W pierwszej zawodowej walce gali, po dużo trudniejszej przeprawie niż się spodziewaliśmy, Paweł Rumiński (4-2, 3 KO) pokonał Grzegorza Niedźwiedzkiego (0-1). W pierwszej rundzie ruchliwy i aktywny debiutant nieoczekiwanie trafiał prawym krzyżowym. Po przerwie wciąż radził sobie dobrze, choć Pawłowi coraz częściej zaczął wchodzić lewy prosty. W trzeciej odsłonie Rumiński usiadł na przeciwnika mocniejszym pressingiem, ale zdarzało się, że zainkasował jeszcze jakąś niepotrzebną kontrę. W czwartym i piątym starciu wciąż żaden z nich nie potrafił uzyskać wyraźniejszej przewagi, a przecież wydawało się, że wraz z upływem minut to bardziej doświadczony Paweł będzie zyskiwał. W ostatniej rundzie Rumiński lepiej zaczął, trafił ładnym prawym, ale pół minuty później Niedźwiedzki równie efektownie odpowiedział lewym sierpem, poprawił prawym podbródkiem i po ostatnim gongu obaj czekali w napięciu na ogłoszenie werdyktu. A sędziowie punktowali 58:56, 59:55 i 60:54 – wszyscy na korzyść Rumińskiego.

źródło: bokser.org

11. ME: ROSJANKI, BUŁGARKI I FINKI NAJLEPSZE W SOFII. WRESZCIE ZŁOTO MIRY POTKONEN

mira_potkonen

W Sofii zakończyły się dzisiaj 11. Mistrzostwa Europy Kobiet w Boksie, w których rywalizowało 146 zawodniczek, w tym ośmioosobowa reprezentacja Polski. W dzisiejszym finale prym wiodły Rosjanki i zawodniczki gospodarzy, które wywalczyły po 3 złote krążki. Niespodzianką były dwa tytuły mistrzowskie dla Finek, które w Bułgarii występowały w trzyosobowym składzie. Wielkie święto miała liderka ekipy Suomi, 38-letni Mira Potkonen (na zdjęciu), która po raz pierwszy w karierze (!) zdobyła złoty medal wielkiej imprezy mistrzowskiej (za taki nie uznaje się bynajmniej Mistrzostw Unii Europejskiej).

W klasyfikacji medalowej najlepsza była Rosja (3-4-2), wyprzedzając Bułgarię (3-1-2), Finlandię (2-0-0), Włochy (1-0-2), Holandię (1-0-0), Turcję (0-3-1), Ukrainę (0-1-3), Francję (0-1-1), Białoruś, Irlandię i Niemcy (po 0-0-2). Polska ex-aequo z Rumunią i Walia (po 0-0-1) sklasyfikowana została na odległym 12. miejscu.

Bilans Polek w Sofii, oprócz medalu powołanej w ostatniej chwili Lidii Fidury, to zaledwie 3 zwycięstwa i 8 porażek (w tym jedna walkowerem, z powodu kontuzji Fidury). Na otarcie łez po najsłabszym w historii starcie Biało-Czerwonych w Mistrzostwach Europy i cofnięciu się sportowo o kolejne lata wstecz, są kwalifikacje dla Sandry Drabik (51 kg), Anety Rygielskiej (60 kg), Karoliny Koszewskiej (69 kg) i Elżbiety Wójcik (75 kg) do startu w 2. Igrzyskach Europejskich w Mińsku w 2019 r. Słaby występ w Sofii sprawi jednakże, że rankingowa sytuacja Polek (w Europie i świecie) będzie słabsza niz podczas ostatniego notowania.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH FINAŁU [12 CZERWCA 2018 ROKU -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Ekaterina Paltseva (Rosja) – Sevda Asenova (Bułgaria) 4-1
51 KG Svetlana Soluyanova (Rosja) – Busenaz Cakiroglu (Turcja) 3-2
54 KG Stoyka Petrova (Bułgaria) – Delphine Mancini (Francja) 5-0
57 KG Stanimira Petrova (Bułgaria) – Daria Abramova (Rosja) 5-0
60 KG Mira Potkonen (Finlandia) – Anastasiya Belyakova (Rosja) 3-2
64 KG Melis Yonuzova (Bułgaria) – Sema Caliskan (Turcja) 5-0
69 KG Elina Gustafsson (Finlandia) – Yaroslava Yakushina (Rosja) 4-1
75 KG Nouchka Fontijn (Holandia) – Maria Borutsa (Ukraina) 5-0
81 KG Maria Urakova (Rosja) – Elif Guneri (Turcja) 4-1
+81 KG Flavia Severin (Włochy) – Kristina Tkacheva (Rosja) 5-0

11. ME: 7 ROSJANEK POWALCZY O ZŁOTO. ŚWIETNY TURNIEJ BUŁGAREK I TURCZYNEK

header-ewbc2018

To już przedostatni akcent 11. Mistrzostw Europy Kobiet w Boksie. Dzisiaj w Sofii przy – o zgrozo! – zerowym zainteresowaniu publiczności odbyły się walki półfinałowe. Do strefy medalowej awansowało 40 zawodniczek z 14 krajów. W tej grupie najwięcej było Rosjanek (9), Bułgarek (6) oraz Turczynek i Ukrainek (4). Trzy medalistki ME to Włoszki, po dwie – Białorusinki, Finki, Francuzki, Irlandki i Niemki a po jednym medalu wywalczyły pięściarki z Holandii, Polski, Rumunii oraz Walii.

Półfinały w większości przypadków potwierdziły pozycje liderek europejskiego boksu. Rosyjska mieszanka rutyny z młodością dała efekt w postaci 7 finałów. Atut swojego ringu doskonale wykorzystały Bułgarki, z których aż 4 zobaczymy w jutrzejszych finałach. Tyleż Turczynek mogłoby walczyć o tytuły mistrzyń Europy, ale w ostatnim pojedynku półfinałów niespodziewanie i dyskusyjnie Sennur Demir (+81 kg) została uznana za przegraną z Włoszką Flavią Severin. Zasługą doskonałej trenerki Maarit Teuronen jest fakt, że dwie z trzech występujących w Sofii Finek awansowało do finałów. Po jednej szansie na złoto mieć będą Francuzka, Holenderka i Ukrainka oraz rodaczka szefa EUBC, Franco Falcinelliego, Włoszka. Ten fakt tłumaczy być może dlaczego ostatni pojedynek półfinałów miał taki a nie inny epilog…

Nasza jedyna medalistka, Lidia Fidura (+81 kg) z uwagi na kontuzję nie mogła przystąpić do walki o finał z Kristiną Tkacheva, więc młoda Rosjanka bez walki awansowała do finału. Dobre wiadomości otrzymały za to Sandra Drabik (51 kg) i Karolina Koszewska (69 kg), bo dzięki zwycięstwom Busenaz Cakiroglu i Eliny Gustafsson, Polki – kuchennymi drzwiami, ale jednak – awansowały do przyszłorocznych Igrzysk Unii Europejskiej w Mińsku.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH FINAŁU [11 CZERWCA 2018 ROKU -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Sevda Asenova (Bułgaria) – Steluta Duta (Rumunia) 3-2
Ekaterina Paltseva (Rosja) – Anna Okhota (Ukraina) 4-1

51 KG
Svetlana Soluyanova (Rosja) – Gabriela Dimitrova (Bułgaria) 4-1
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Yana Burym (Białoruś) 5-0

54 KG
Delphine Mancini (Francja) – Giulia De Laurenti (Włochy) 3-2
Stoyka Petrova (Bułgaria) – Viktoria Kuleshova (Rosja) 5-0

57 KG
Daria Abramova (Rosja) – Michaela Walsh (Irlandia) 3-2
Stanimira Petrova (Bułgaria) – Mona Mestiaen (Francja) 5-0

60 KG
Mira Potkonen (Finlandia) – Kellie Harrington (Irlandia) 4-1
Anastasiya Belyakova (Rosja) – Denitsa Eliseyeva (Bułgaria) 5-0

64 KG
Sema Caliskan (Turcja) – Ekaterina Dynnik (Rosja) 3-2
Melis Yonuzova (Bułgaria) – Maria Bova (Ukraina) RSC 3

69 KG
Elina Gustafsson (Finlandia) – Assunta Canfora (Włochy) 5-0
Yaroslava Yakushina (Rosja) – Nadine Apetz (Niemcy) 5-0

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia) – Sarah Scheurich (Niemcy) 5-0
Maria Borutsa (Ukraina) – Lauren Price (Walia) 3-2

81 KG
Elif Guneri (Turcja) – Anastasia Chernokolenko (Ukraina) 4-1
Maria Urakova (Rosja) – Viktoria Kebikova (Białoruś) 3-2

+81 KG
Flavia Severin (Włochy) – Sennur Demir (Turcja) 3-2
Kristina Tkacheva (Rosja) – Lidia Fidura (Polska) WO.

11. ME: LIDIA FIDURA Z BRĄZOWYM MEDALEM. POZOSTAŁE POLKI TŁEM DLA RYWALEK

lidia_fidura_cet

Powołana do kadry narodowej niemal w ostatniej chwili Lidia Fidura (+81 kg) uratowała honor Biało-Czerwonych i jako jedyna z ośmioosobowego składu awansowała do półfinału 11. Mistrzostw Europy Kobiet w Sofii. Tym samym pięściarka Carbo Gliwice wywalczyła pierwszy w swojej karierze medal mistrzostw Starego Kontynentu (w dorobku ma także brąz Igrzysk Europejskich w Baku z 2015 r.). Niestety Polka jednogłośne zwycięstwo (5-0) nad młodziutką Węgierką Adrienn Juhasz okupiła zerwaniem ścięgna Achillesa na minutę przed końcem ostatniego starcia i nie stanie do walki o finał z Rosjanką Ekateriną Tkachevą.

Do czasu odniesienia urazu pojedynek przebiegał pod dyktando Fidury, choć trzeba przyznać, że Juhasz ambitnie starała się nawiązać z nią walkę ale zabrakło jej zarówno siły, jak i umiejętności. Czterej sędziowie nie mieli wątpliwości, że w ringu karty rozdaje Polka, punktując zgodnie 30-27. Z kolei sędzina ze Słowacji na konto Węgierki zapisała jedno starcie (29-28), choć nawet w ostatniej rundzie, mimo bolesnej kontuzji, to Lidia była lepszą zawodniczką.

Wcześniej z marzeniami o medalach pożegnały się Aneta Rygielska (60 kg) i Agata Kaczmarska (81 kg), a w wieczornej sesji Elżbieta Wójcik (75 kg). Żadna z nich nie zdołała niestety zapisać na swoje konto choćby rundy, przegrywając odpowiednio z brązową medalistką olimpijską z Rio de Janeiro – Mirą Potkonen (Finlandia), aktualną mistrzynią Europy z Sofii – Elif Guneri (Turcja) i wicemistrzynią Europy z Bukaresztu – Sarą Scheurich (Niemcy).

WYNIKI WALK 1/4 FINAŁU [7-8 CZERWCA 2018 ROKU -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Sevda Asenova (Bułgaria) – Laura Fuertes Fernandez (Hiszpania) 4-1
Steluta Duta (Rumunia) – Ayse Cagirir (Turcja) 4-0
Anna Okhota (Ukraina) – Demie-Jade Resztan (Anglia) 3-2
Ekaterina Paltseva (Rosja) – Stephanie Silva (Włochy) 5-0

51 KG
Svetlana Soluyanova (Rosja) – Veronica Losvik (Norwegia) 5-0
Gabriela Dimitrova (Bułgaria) – Aikaterini Koutsogeorgopoulou (Grecja) 5-0
Yana Burym (Białoruś) – Lise Sandebjoer (Szwecja) 4-1
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Claudia Nechita (Rumunia) 3-1

54 KG
Delphine Mancini (Francja) – Petra Lastovkova (Czechy) 5-0
Giulia De Laurenti (Włochy) – Yulia Apanasovich (Białoruś) 5-0
Viktoria Kuleshova (Rosja) – Ivanna Krupenia (Ukraina) 3-2
Stoyka Petrova (Bułgaria) – Ebonie Jones (Anglia) 5-0

57 KG
Michaela Walsh (Irlandia) – Galina Bruyevich (Białoruś) 3-2
Daria Abramova (Rosja) – Lacramioara Perijoc (Rumunia) 3-2
Stanimira Petrova (Bułgaria) – Tamara Radunović (Czarnogóra) 5-0
Mona Mestiaen (Francja) – Jelena Zekić (Serbia) 3-2

60 KG
Mira Potkonen (Finlandia) - Aneta Rygielska (Polska) 5-0
Kellie Harrington (Irlandia) – Yulia Tsiplakova (Ukraina) 4-1
Denitsa Eliseyeva (Bułgaria) – Cristina Cravcenco (Mołdawia) 5-0
Anastasiya Belyakova (Rosja) – Ala Yarshevich (Białoruś) 3-2

64 KG
Sema Caliskan (Turcja) – Antanina Aksenava (Białoruś) 5-0
Ekaterina Dynnik (Rosja) – Dana Borzei (Rumunia) 5-0
Melis Yonuzova (Bułgaria) – Yvonne B. Rassmussen (Dania) 5-0
Maria Bova (Ukraina) – Valentina Alberti (Włochy) 5-0

69 KG
Elina Gustafsson (Finlandia) – Martina Schmoranzova (Czechy) 5-0
Assunta Canfora (Włochy) – Emilie Sonvico (Francja) 5-0
Yaroslava Yakushina (Rosja) – Rosie Eccles (Walia) 5-0
Nadine Apetz (Niemcy) – Maryam Jabrailova (Azerbejdżan) 5-0

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia) – Darima Sandakova (Rosja) 5-0
Sarah Scheurich (Niemcy) – Elżbieta Wójcik (Polska) 5-0
Maria Borutsa (Ukraina) – Timea Nagy (Węgry) 4-1
Lauren Price (Walia) – Ionela Nane (Rumunia) 5-0

81 KG
Elif Guneri (Turcja) - Agata Kaczmarska (Polska) 5-0
Anastasia Chernokolenko (Ukraina) – Petra Szatmari (Węgry) 5-0
Maria Urakova (Rosja) – Milena Matovic (Serbia) 5-0
Viktoria Kebikova (Białoruś) – Irina Schoeneberger (Niemcy) 5-0

+81 KG
Flavia Severin (Włochy) – Tatiana Shevchenko (Ukraina) 4-1
Lidia Fidura (Polska) – Adrienn Juhasz (Węgry) 5-0

11. ME: SANDRA DRABIK SŁABSZA OD WSCHODZĄCEJ GWIAZDY TURECKIEGO BOKSU

sandra_drabik_samsun

Liderka naszej kadry narodowej, Sandra Drabik (51 kg), przyzwyczaiła nas przez lata, że niemal z każdych europejskich zawodów przywozi medale dla Polski. Mimo długiej przerwy w boksowaniu i w pewnym momencie nawet zawieszenia kariery pięściarskiej, liczyliśmy, że niezawodna kielczanka mając tym razem ekspresowo krótki okres przygotowawczy i ponownie stanie na wysokości zadania, zdobywając w Sofii krążek 11. Mistrzostw Europy Kobiet. Niestety rzeczywistości nie da się w taki sposób zaklinać. Tym bardziej jeśli z drugiej strony stanie równie dobra zawodniczka, jak młoda Turczynka Surmeneli Cakiroglu (mistrzyni Europy do lat 22 i złota medalista Mistrzostw Unii Europejskiej).

Dzisiaj 20-letnia pięściarka znad Bosforu obnażyła wszystkie niedoskonałości w przygotowaniu i dyspozycji naszej mistrzyni. Leworęczna Cakiroglu była efektowna, skuteczna, regularna i celna w ataku, konsekwentnie znajdując luki w obronie Polki. Była przy tym szybsza od Sandry i bardziej kraetywna. W jej boksie widać było większą pewność siebie, mimo iż wyszła do ringu walczyć z zawodniczką od siebie o wiele bardziej doświadczoną i rozstawioną w Sofii z nr 2. Dlatego po zakończeniu walki wszyscy sędziowie wskazali na Turczynkę, która w ćwierćfinale zmierzy się z Rumunką Claudią Nechitą.

- Kondycyjnie i psychicznie czułam się bardzo dobrze – powiedziała po zakończeniu walki Sandra Drabik. – Niestety nie mogłam wyczuć jej rytmu boksowania i moje ataki były spóźnione. To dobra zawodniczka i myślę, że dojdzie do finału. Tym razem okazała się lepsza, a ja muszę poprawić kilka rzeczy. Czeka mnie odpoczynek i dalej praca – dodała zawodniczka z Kielc.

Przypominamy, że pięściarka klubu SOMA Boxing Kielce niemal w ostatniej chwili dołączyła do kadry, przygotowującej się do startu w Mistrzostwach Europy. Wcześniej z powodzeniem startowała w Mistrzostwach Polski w K1.

- Nie miałam za dużo czasu, ale nie będę szukała wymówki. Podjęłam się startu w Sofii i tyle. Wiem, że to nie był szczyt moich możliwości. Powalczylam jednak najlepiej, jak potrafiłam na ten właśnie czas – zakończyła wychowanka Marka Sobonia.

Czy w tej historii jest jakiś pozytywny element? Jest. Otóż w 2014 r. podczas Mistrzostw Europy w Bukareszcie Sandra przegrała wyraźnie pierwszy pojedynek z Rosjanką Sayaną Sagatayevą i odpadła w eliminacjach. Rok później podczas 1. Igrzysk Europejskich w Baku „rozjechała” wspomnianą Rosjankę, awansując do finału, w którym stawiła dzielnie czoło mistrzyni olimpijskiej, Nicoli Adams. Ta historia może się powtórzyć, ale do tego potrzebny jest awansu Cakiroglu do finału ME, by tym samym Sandra otrzymała kwalifikacje do startu w 2. Igrzyskach Europejskich w Mińsku, które odbędą się w 2019 r.

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [8 CZERWCA 2018 ROKU -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Svetlana Soluyanova (Rosja) – Tatyana Kob (Ukraina) 5-0
Veronica Losvik (Norwegia) – Krisztina Beri (Węgry) 5-0
Gabriela Dimitrova (Bułgaria) – Nela Freiherova (Czechy) 5-0
Aikaterini Koutsogeorgopoulou (Grecja) – Wassila Lkhadiri (Francja) 5-0
Lise Sandebjoer (Szwecja) – Ursula Gottlob (Niemcy) 5-0
Yana Burym (Białoruś) – Andrea Lasheras (Hiszpania) 5-0
Claudia Nechita (Rumunia) – Roberta Mostarda (Włochy) 5-0
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Sandra Drabik (Polska) 5-0

75 KG
Darima Sandakova (Rosja) – Busenaz Surmeneli (Turcja) 3-1
Ionela Nane (Rumunia) – Patricia Martin Cabrera (Hiszpania) RSC 1

WYNIKI WALK 1/4 FINAŁU [8 CZERWCA 2018 ROKU -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Sevda Asenova (Bułgaria) – Laura Fuertes Fernandez (Hiszpania) 4-1
Steluta Duta (Rumunia) – Ayse Cagirir (Turcja) 4-0
Anna Okhota (Ukraina) – Demie-Jade Resztan (Anglia) 3-2
Ekaterina Paltseva (Rosja) – Stephanie Silva (Włochy) 5-0

57 KG
Michaela Walsh (Irlandia) – Galina Bruyevich (Białoruś) 3-2
Daria Abramova (Rosja) – Lacramioara Perijoc (Rumunia) 3-2
Stanimira Petrova (Bułgaria) – Tamara Radunović (Czarnogóra) 5-0
Mona Mestiaen (Francja) – Jelena Zekić (Serbia) 3-2

64 KG
Sema Caliskan (Turcja) – Antanina Aksenava (Białoruś) 5-0
Ekaterina Dynnik (Rosja) – Dana Borzei (Rumunia) 5-0
Melis Yonuzova (Bułgaria) – Yvonne B. Rassmussen (Dania) 5-0
Maria Bova (Ukraina) – Valentina Alberti (Włochy) 5-0

11. ME: ZMIENNE SZCZĘŚCIE BIAŁO-CZERWONYCH W SOFII. ANETA RYGIELSKA WALCZY DALEJ

aneta_rygielska_2016

Zwycięstwo i porażka – to bilans Biało-Czerwonych w trzecim dniu 11. Mistrzostw Europy Kobiet w Boksie. Na ringu w Sofii, w pojedynkach 1/8 finału wystąpiły dzisiaj Aneta Rygielska (60 kg) i bohaterka wczorajszego dnia, Karolina Koszewska (69 kg). Pierwsza z nich udanie rozpoczęła turniej, pokonując jednogłośnie na punkty (5-0) niedawną gwiazdkę młodzieżowych ringów, Albankę z Kosowa, Donjetę Sadiku, zaś „legionistka” niestety nie sprostała (0-5) brązowej medalistce Mistrzostw Świata, Fince Elinie Gustafsson.

Zawodniczka z Torunia wykorzystała dzisiaj swoje ringowe doświadczenie i umiejętności techniczne, pewnie radząc sobie z preferującą boks siłowy, bardzo chaotyczną rywalką. Na dodatek dziewiętnastolatka z Kosowa w 2. starciu została słusznie ukarana ostrzeżeniem za klincze, co sprawiło, że kontrolująca pojedynek Polka bezapelacyjnie wygrała na kartach wszystkich sędziów (cztery razy 30-26 i raz 30-27). Tym samym Aneta zapewniła sobie kwalifikację do przyszłorocznych 2. Igrzysk Europejskich w Mińsku. Dodajmy, że pojutrze, w ćwierćfinale, Polka skrzyżuje rękawice z będącą w Sofii w świetnej dyspozycji Mirą Potkonen, która dzisiaj zdeklasowała olimpijkę z Rio de Janeiro, Irmę Testę.

Niestety w ćwierćfinale nie wystąpi Karolina Koszewska, która dzisiaj zmierzyła się ze znaną z siłowego boksu i ringowej nieustępliwości, Eliną Gustafsson. Finka, której kariera nabrała przyspieszenia w 2016 r. w Astanie, gdzie zdobyła brązowy medal Mistrzostw Świata, niczym nie zaskoczyła reprezentantki Polski. Była aktywna od pierwszego, do ostatniego gongu, nie dając Karolinie wiele czasu na oddech i choć miała ogromne kłopoty, by skrócić dystans i celnie bić ciosy na górę, to jednak w oczach sędziów była tą, która dzisiaj dyktowała warunki w ringu. Po zakończeniu walki trzej sędziowie zapisali Gustafsson przewagę w każdej z rund, zaś dwóch było zdania, że wygrała dwa starcia. Tak, więc Polce nieco oddaliła się kwalifikacja do Igrzysk Europejskich w Mińsku. Chyba, że Finka awansuje do finału (co nie jest wykluczone, o ile pokona Czeszkę Martinę Schmoranzovą i najprawdopodobniej Włoszkę Assuntę Canforę, która dzisiaj niespodziewanie wygrała z Angielką Sandy Ryan).

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [7 CZERWCA 2018 ROKU -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

54 KG
Delphine Mancini (Francja) – Anouk Echteld (Holandia) 5-0
Petra Lastovkova (Czechy) – Zeyana Pitesa (Chorwacja) 5-0
Giulia De Laurenti (Włochy) – Maria lara Garcia (Hiszpania) 5-0
Yulia Apanasovich (Białoruś) – Plea Foteini (Grecja) 5-0
Viktoria Kuleshova (Rosja) – Ana Khunjua (Gruzja) 5-0
Ivanna Krupenia (Ukraina) – Andela Branković (Serbia) 5-0
Ebonie Jones (Anglia) – Szabina Szucs (Węgry) 4-1
Stoyka Petrova (Bułgaria) – Rabia Orucoglu (Turcja) 5-0

60 KG
Mira Potkonen (Finlandia) – Irma Testa (Włochy) 5-0
Aneta Rygielska (Polska) – Donjeta Sadiku (Kosowo) 5-0
Yulia Tsiplakova (Ukraina) – Ana Starovoitova (Litwa) 5-0
Kellie Harrington (Irlandia) – Katerina Humlova (Czechy) 5-0
Denitsa Eliseyeva (Bułgaria) – Kinga Mezovari (Węgry) 5-0
Cristina Cravcenco (Mołdawia) – Melissa Gonzalez (Hiszpania) 5-0
Ala Yarshevich (Białoruś) – Cristina Cosma (Rumunia) AB 2
Anastasiya Belyakova (Rosja) – Ditte Frostholm (Dania) 5-0

69 KG
Elina Gustafsson (Finlandia) – Karolina Koszewska (Polska) 5-0
Martina Schmoranzova (Czechy) – Aslahan Mehmedova (Bułgaria) 4-1
Emilie Bonvico (Francja) – Vivien Budai (Węgry) 3-2
Assunta Canfora (Włochy) – Sandy Ryan (Anglia) 4-1
Yaroslava Yakushina (Rosja) – Grainne Walsh (Irlandia) 5-0
Rosie Eccles (Walia) – Yuliya Stoyko (Ukraina) 5-0
Maryam Jabrailova (Azerbejdżan) – Kara Guluzar (Turcja) 5-0
Nadine Apetz (Niemcy) – Alina Veber (Białoruś) 3-2

11. ME: BIAŁO-CZERWONE POZNAŁY SWOJE RYWALKI. 3 ĆWIERĆFINAŁY I ROZSTAWIONA DRABIK

aneta_sandra

Za nami oficjalna waga i losowanie 11. Mistrzostw Europy Seniorek w Boksie, które od dzisiaj do 12 czerwca odbywać się będą w Sofii. Kibiców pięściarstwa czeka 136 pojedynków, w których wystąpi 146 zawodniczek z 33 krajów, w tym licząca 8 pięściarek reprezentacja Polski, w której narożniku pracować będą trenerzy Marek Węgierski oraz Łukasz Butryński.

Jak losowały Biało-Czerwone? Kilka z nich już w pierwszym pojedynku będzie musiało wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i talentu, by w stolicy Bułgarii odnieść sukces. Najbliżej strefy medalowej znajdują się Elżbieta Wójcik (75 kg), Agata Kaczmarska (81 kg) i Lidia Fidura (+81 kg), które od medalu dzieli jedno zwycięstwo. Z tej trójki najmniej wymagającą rywalkę ma ta ostatnia, która zaboksuje z młodą Węgierką Adrienn Juhasz, która mimo wywalczenia w tym roku złotego medalu (w stawce dwóch zawodniczek) ME do lat 22, prezentuje przeciętne umiejętności. Z kolei Wójcik i Kaczmarska jeśli chcą stanąć na podium, będą musiały pokonać odpowiednio – wicemistrzynię Europy sprzed 4 lat, Niemkę Sarę Scheurich (Elżbieta) oraz najlepszą od lat „półciężką” Europy, Turczynkę Elif Guneri (Agata).

Trudna przeprawa czeka wracającą do międzynarodowej rywalizacji Sandrę Drabik (51 kg), która zgodnie z oczekiwaniami była rozstawiona. Jeśli w pierwszej walce (w 1/8 finału) pokona utalentowaną Turczynkę Busenaz Cakiroglu (mistrzyni Europy do lat 22 i złota medalistka Mistrzostw Unii Europejskiej z 2017 r.), to będzie miała drogę otwartą do półfinału, w którym może trafić na niewygodną Białorusinkę Yanę Burym lub aktualną wicemistrzynię Europy, Szwedkę Lise Sandebjoer. Anna Góralska (54 kg), która jako jedyna z Polek już dzisiaj wystąpi w ringu w Sofii, skrzyżuje rękawice z uchodzącą w Grecji za wielki talent Pleą Foteini (srebrna medalistka MME z 2015 r. oraz brązowa medalistka MEJ z 2014 r. i MME z 2016 r.). By awansować do półfinału będzie musiała jednak wygrać jeszcze dwie kolejne walki, w tym w 1/8 finału z brązową medalistką ME z 2016 r., Białorusinką Yulia Apanasovich.

Sandra Kruk (57 kg), która po 4 latach ponownie startuje w ME, w drodze do ćwierćfinału musi pokonać, podobnie jak ona lubiącą ofensywny boks, Rumunkę Lacramioarę Perijoc. Jeśli jej się to uda, to w pojedynku o medal skrzyżuje rękawice z silną fizycznie Rosjanką Darią Abramovą (aktualna mistrzyni Europy wagi lekkiej) lub szybką i błyskotliwą Ornellą Wahner z Niemiec. Ciekawą rywalkę wylosowała Aneta Rygielska (60 kg), która stanie oko w oko z reprezentującą Kosowo, Donjetą Sadiku, która 2 lata temu została w Ordu młodzieżową mistrzynią Europy wagi piórkowej, a przed rokiem w Sofii wywalczyła srebro kolejnych MME. W razie zwycięstwa Polce w walce o medal najpewniej przyszłoby zmierzyć się z Finką Mirą Potkonen. Długą drogę do strefy medalowej ma była mistrzyni Europy, Karolina Koszewska (69 kg). Najpierw na jej drodze stanie będąca na dorobku Szwedka Marianne Ahlborg, ale w 1/8 czeka na naszą zawodniczkę Finka Elina Gustafsson, która zapewne podniosłaby Polce dużo wyżej poprzeczkę.

WYNIKI LOSOWANIA

51 KG Sandra Drabik (17 zawodniczek) w 1/8 finału (8 czerwca) z Busenaz Cakiroglu (Turcja)
54 KG Anna Góralska (20 zawodniczek) w 1/16 finału (5 czerwca) z Plea Foteini (Grecja)
57 KG Sandra Kruk (19 zawodniczek) w 1/8 finału (6 czerwca) z Lacramioarą Perijoc (Rumunia)
60 KG Aneta Rygielska (18 zawodniczek) w 1/8 finału (7 czerwca) z Donjetą Sadiku (Kosowo)
69 KG Karolina Koszewska (17 zawodniczek) w 1/16 finału (6 czerwca) z Marianne Ahlborg (Szwecja)
75 KG Elżbieta Wójcik (10 zawodniczek) w 1/4 finału (9 czerwca) z Sarah Scheurich (Niemcy)
81 KG Agata Kaczmarska (8 zawodniczek) w 1/4 finału (9 czerwca) z Elif Guneri (Turcja)
+81KG Lidia Fidura (6 zawodniczek) w 1/4 finału (9 czerwca) z Adrienn Juhasz (Węgry)

Opracował: Jarosław Drozd

KRZYSZTOF „DIABLO” WŁODARCZYK WRACA DO GRY. POLACY GÓRĄ W RZESZOWIE

diablo_durodola

Krzysztof Włodarczyk (55-4-1, 38 KO) wrócił do gry i wciąż można go zaliczyć do szerokiej czołówki kategorii junior ciężkiej. W głównej walce wieczoru w Rzeszowie były dwukrotny mistrz świata pokonał jednogłośną decyzją Olanrewaju Durodolę (27-6, 25 KO).

„Diablo” rozpoczął dobrą pracą nóg i lewym prostym, ale przeciwnik od drugiej rundy zaczął coraz ostrzej nacierać. Podopieczny Fiodora Łapina zbyt bardzo oddawał momentami inicjatywę, choć trzeba dodać, że gardę miał szczelną i mało zbierał czystych akcji. Z upływem czasu łapał jednak rytm i fajnie wchodził w tempo swoimi kontrami. W szóstej rundzie firmowy lewy sierp Krzyśka wstrząsną Durodolą, ale Polak nie podpalał się i konsekwentnie boksował swoje. W siódmej po zakroku w tył huknął prawym podbródkowym i znów zachwiał przeciwnikiem. Do końca trwała fajna, techniczna walka, a gdy zabrzmiał ostatni gong sędziowie jednogłośnie wskazali na „Diablo”, punktując 98:92 i dwukrotnie 97:93.

Łukasz Różański (9-0, 8 KO) kolekcjonuje ostatnio skalpy zawodników po najlepszym okresie swojej kariery, ale ze znanym nazwiskiem. Tym razem do swojego rekordu dopisał nazwisko Michaela Sprotta (42-29, 17 KO). Polak bez zbędnych podchodów od razu ruszył na doświadczonego Anglika. Akcje rozpoczynał zawsze lewym prostym, ale służył on bardziej do skrócenia dystansu. A z bliska bił już z całych sił hakami i sierpami z obu rąk. Już w pierwszej rundzie Sprott był dwukrotnie liczony, lecz z opresji wyratował go gong. Było to jednak tylko odroczenie wyroku. Na początku drugiej odsłony Różański złapał przeciwnika w narożniku i po kolejnym nokdaunie sędzia nawet nie liczył, ogłaszając zwycięstwo miejscowego pięściarza przez TKO.

Fiodor Czerkaszyn (10-0, 7 KO) jak sam kiedyś przyznał lubi wątróbki” i zawsze ich szuka w ringu. Powoli staje się to jego znakiem firmowym, o czym właśnie boleśnie przekonał się Ayoub Nefzi (26-11-2, 5 KO). Już w końcówce pierwszej rundy Ukrainiec z polskimi korzeniami uderzył lewym hakiem na wątrobę i doświadczony przeciwnik przyklęknął. Za moment nastąpił zbawienny gong, lecz minuta przerwy niezbyt posłużyła się Tunezyjczykowi. Na początku drugiej rundy chronił prawej strony, więc Czerkaszyn strzelił dla odmiany prawym hakiem na splot słoneczny, który zadziałał z opóźnionym zapłonem. Dwie sekundy później rywal przyklęknął i dał się wyliczyć.

Przemysław Zyśk (7-0, 3 KO) pokonał w niezłym stylu Pavla Semjonovsa (22-10-2, 8 KO). Podopieczny Fiodora Łapina dążył do półdystansu. Kilka razy próbował prawego podbródka, lecz nie wyczuwał dystansu. Trafiał za to akcją lewy-prawy, a gdy rywal połapał się w tym, Polak uderzał bezpośrednim prawym krzyżowym. Szukał też dołów długim prawym bądź lewym hakiem pod prawy łokieć. Zyśk zagapił się w końcówce czwartej i szóstej rundy na lewy sierp, ale te uderzenia nie zrobiły na nim większego wrażenia. W siódmym starciu Przemek wydłużył swoje kombinacje, bił więcej z luzu i wszystko wróciło do normy. Na pewno Zyśk nie olśnił tym występem, ale dał pokaz solidnego boksu. No i po raz drugi w karierze zaboksował na dystansie ośmiu rund. Po ostatnim gongu sędziowie jednogłośnie wskazali na naszego rodaka, punktując 80:72 i dwukrotnie 79:73.

Rafał Jackiewicz (50-19-2, 22 KO) zanotował jubileuszowe zwycięstwo, pokonując po trudnym w sumie boju Aliaksandra Dzemkę (5-5, 1 KO). Początkowo Rafał kontrolował przeciwnika skutecznym lewym prostym, ale w drugiej rundzie oddał przeciwnikowi inicjatywę. Białorusin bił najczęściej na gardę, jednak był dużo aktywniejszy i na pewno wyrównał straty z pierwszej odsłony. Od trzeciej obraz potyczki już się wyrównał. Jackiewicz wciąż bił rzadziej, jednak jego ciosy miały większą wymowę. Trafił raz w zwarciu ładnym prawym podbródkowym, choć spektakularnych akcji brakowało w tym pojedynku. W ostatniej, szóstej rundzie, Jackiewicz zaczął bić częściej i wyciągnął wygraną na finiszu. Sędziowie przyznali mu ją stosunkiem głosów dwa do remisu – 58:56, 59:55 i 57:57.

Wcześniej Maksim Hardzeika (4-0, 2 KO) zastopował w drugim starciu Tomasza Golucha (6-13, 4 KO). Białorusin aż czterokrotnie doprowadzał Polaka do nokdaunu ciosami na korpus.

źródło: bokser.org

KIEPSKA PROMOCJA BOKSU NA OPUSTOSZAŁYM PGE NARODOWYM W WARSZAWIE

NGB_warszawa

Wobec absencji Mariusza Wacha to walka Artura Szpilki (21-3, 15 KO) była głównym daniem gali boksu zawodowego na PGE Narodowym. „Szpila” zrobił swoje i pewnie wypunktował doświadczonego Dominicka Guinna (35-12-1, 24 KO), wracając tym samym po prawie trzech latach na zwycięską ścieżkę.

Artur wniósł przed tą walką do ringu najwięcej kilogramów w karierze, a zatem niektórzy mieli obawy co do tego, jak będzie wyglądała jego mobilność. Dawało się zauważyć, że pod okiem trenera Andrzeja Gmitruka pięściarz z Wieliczki zaczął boksować bardziej ekonomicznie – mniej było niepotrzebnego skakania, więcej zaś zachodzenia oponenta i skracania dystansu za pomocą małych kroków. Szpilka od początku boksował bardzo spokojnie, ale bynajmniej nie pasywnie – przez cały czas wywierał na rywalu nieustanną presję i co jakiś czas rzucał w jego stronę mocne ciosy sierpowe z obu rąk. Trzeba jednak przyznać, że przeciwnik niespecjalnie mu w tych wszystkich działaniach przeszkadzał – Guinn skoncentrował się w tym starciu wyłącznie na obronie i tym, by zachować status pięściarza, który nigdy nie przegrał przed czasem. Z biegiem rund obraz pojedynku ani trochę się nie zmieniał – Szpilka wyraźnie przeważał, ale nie potrafił zranić swojego skrytego za szczelną gardą oponenta. No może poza szóstą rundą, w której u Amerykanina na skutek kilku przyjętych ciosów pojawił się krwotok z nosa. Po pewnym czasie sfrustrowani przebiegiem ringowych wydarzeń kibice zaczęli gwizdać, ale trzeba przyznać, że były to oznaki niezadowolenia skierowane głównie w stronę Guinna – Artur się starał, zadawał sporą liczbę ciosów, jednak 43-letni pięściarz zza oceanu nie zamierzał podkręcać tempa, zadowalając się tym, że przez dziesięć rund nie pozwolił zrobić sobie w ringu większej krzywdy.Przed ostatnią rundą podenerwowany nieco biernością swojego oponenta Szpilka starał się wymusić na trenerze Gmitruku pozwolenie na podjęcie większego ryzyka, ale znany z zamiłowania do konsekwentnego boksu szkoleniowiec pozostał nieugięty – niczego nie zmieniamy. Mimo to na trzydzieści sekund przed zakończeniem pojedynku Artur dopiął swego – trafił Amerykanina celnym ciosem z lewej ręki, posyłając go na deski. Guinn nie był jednak  „podłączony” i bez problemów dotrwał do końca. Werdykt mógł być tylko jeden – wszyscy sędziowie zgodnie wypunktowali tę walkę na korzyść zawodnika z Wieliczki.

Andrzej Wasilewski przestrzegał w studiu, że Ewa Piątkowska (11-1, 4 KO) będzie miała z Marią Lindberg (16-4-2, 9 KO) bardzo trudną przeprawę. I tak rzeczywiście było, ale na szczęście ostatecznie polska pięściarka skutecznie obroniła mistrzowski pas federacji WBC. Głównym problemem Ewy była w tym pojedynku chyba siła fizyczna Szwedki. Wszystko wyglądało nieźle dopóki Polka korzystała ze swojego zasięgu i boksowała na dystans, natomiast kiedy tylko Lindberg udawało się przedostać blisko swojej przeciwniki, natychmiast zaczynały się kłopoty. Walka była zażarta, obie panie nie szczędziły sobie mocnych ciosów, obie miały też w tej walce momenty, w których znajdowały się w sporych tarapatach. Niestety, długimi chwilami Piątkowskiej brakowało między linami spokoju, a w chaotycznych wymianach dużo lepiej radziła sobie reprezentantka Szwecji. Praca nóg była w tym starciu zdecydowanie atutem Polki, jednak obrończyni tytułu korzystała z tej broni nieco zbyt rzadko. W końcówce Ewa pokazała jednak charakter i ostatnie wymiany należały do niej. Po ostatnim gongu trudno było orzec, która z zawodniczek była lepsza. Obie panie uniosły ręce w górę w geście zwycięstwa, ale o wszystkim mieli oczywiście zadecydować sędziowie. A ci dwa do remisu (95-95, 96-94, 96-94) wskazali na wygraną reprezentantki Polski. Odetchnęliśmy z ulgą naprawdę głęboko.

Izu Ugonoh (18-1, 15 KO) zapowiadał, że chciałby pokonać Freda Kassiego (18-8-1, 10 KO) w lepszym stylu niż uczynił to Tomasz Adamek, ale niespecjalnie miał ku temu okazję. Kameruńczyk już po drugiej rundzie zdecydował, że nie ma ochoty dalej boksować. Urodzony w Szczecinie pięściarz zdawał sobie sprawę, że Kameruńczyk to bardzo niebezpieczny rywal i pierwsze dwie rundy przeboksował bardzo spokojnie, operując głównie ciosami prostymi i trzymając się od rywala w bezpiecznym dla siebie dystansie. Kiedy zabrzmiał gong oznajmiający początek trzeciego starcia oczekiwaliśmy więc, że w ringu w końcu zaczną się grzmoty, tymczasem Kassi oznajmił sędziemu ringowemu, że to koniec. Ogromna szkoda, bo Ugonoh nie zdążył się nawet rozkręcić.

Marcin Najman (15-5, 11 KO) nie znalazł sposobu na pokonanie Rihardsa Bigisa (13-6, 11 KO). Wszystko zakończyło się w czwartej rundzie na skutek kontuzji „El Testosterona”. Wydawało się, że Najman w swoim stylu rozpocznie pojedynek od huraganowego ataku, jednak zawodnik z Częstochowy praktycznie całą pierwszą rundę przeboksował asekuracyjnie. Spodziewany szturm przeprowadził dopiero na początku starcia drugiego, ale Łotysz łatwo wyłapał te wszystkie ciosy na gardę. Generalnie trzeba przyznać, że przez zdecydowaną większość czasu obaj panowie w ringu bardzo się oszczędzali – ciosów było niewiele, a poirytowana publiczność kwitowała niemrawe poczynania pięściarzy gwizdami. W końcu w połowie czwartej rundy Najman zasygnalizował sędziemu ringowemu kontuzję dłoni i tym samym przez techniczny nokaut zwycięzcą walki został Rihards Bigis. Otwartym pozostaje tylko pytanie, czy takie starcie powinno być jednym z głównych dań podczas tak dużej bokserskiej imprezy…

To był ich trzeci pojedynek. Dotąd był remis – obaj wygrali po razie na punkty. Wczoraj Robert Talarek (20-13-2, 13 KO) i Norbert Dąbrowski (22-7-2, 9 KO) dopełnili trylogii. Twardy górnik od początku narzucił pressing, ale „Noras” fajnie chodził na nogach, boksując z kontry krótkimi, szybkimi ciosami. Tak jak tuż przed pierwszym gongiem, gdy trafił lewym sierpowym. Chyba silniejszy fizycznie Talarek w drugiej rundzie jeszcze mocniej natarł, szukając mocnych haków i sierpów w półdystansie. W końcówce zaiskrzyło przy linach, ale to ciosy Roberta miały większą wymowę. Początek trzeciej odsłony dla Norberta, którzy przepuszczał akcje przeciwnika i kontrował go po odchyleniu. Gdy jednak zagapił się i zainkasował mocny prawy sierp, cofnął się, a czujący krew Talarek przez minutę zasypywał go swoimi bombami z obu rąk. Niestety po przypadkowym zderzeniu głowami Robertowi pękł lewy łuk brwiowy. Wydawało się, że Dąbrowski jest przełamywany, ale to on na początku czwartej rundy huknął z kontry i wstrząsnął rywalem. Pod Talarkiem ugięły się nogi, przeżywał chwile trwogi, lecz przełamał kryzys i jeszcze przed przerwą zaczął odpowiadać. Przez pół piątej rundy Dąbrowski uciekał przed atakami rywala. W końcu stanął, zamarkował prawy, wystrzelił lewym sierpowym na szczękę, posyłając Talarka na deski. Ten z trudem powstał na osiem. Za kilkanaście sekund kolejny lewy sierp „Norasa” i drugi nokdaun! Ale Robert dotrwał do przerwy. Po niej jeszcze nie doszedł do siebie i oddał szóste starcie Dąbrowskiemu. Siódma runda już bardziej wyrównana, ale wciąż należałoby ją dać Norbertowi, który poczuł się pewnie i to on wykazywał większa inicjatywę. Zakrwawiony Talarek finiszował ostro w ostatniej, ósmej rundzie, ale Norbert podjął rękawice. Zryw na finiszu okazał się spóźniony. Sędziowie punktowali 77:73, 78:72 i 78:72 – wszyscy na korzyść Dąbrowskiego!

W pierwszym bokserskim pojedynku na PGE Narodowym w limicie wagi średniej spotkali się Rafał Jackiewicz (49-19-2, 22 KO) i Robert Świerzbiński (20-7-2, 3 KO). Wygrał ten drugi, sprawiając chyba małą niespodziankę. Pięściarz z Białegostoku zaczął aktywnie, ale na samym finiszu dostał potężny prawy na szczękę i cała jego ciężka praca poszła na marne. Po przerwie jednak to znów on nadawał tempo i choć większej krzywdy byłemu mistrzowi Europy nie robił, to prawdopodobnie wyrównał po sześciu minutach na 19:19. Od trzeciej rundy Jackiewicz również zaczął boksować aktywniej i w końcu zobaczyliśmy fajny boks. Niedoceniany trochę Świerzbiński dotrzymywał kroku faworytowi, ładnie chodząc na nogach i punktując lewym prostym. Rafał bił rzadziej, za to celniej. Ostatnie trzy minuty jak cała walka – wyrównane i na fajnym poziomie technicznym. Po gongu kończącym zmagania dwóch weteranów sędziowie punktowali 57:57, 58:56 i 59:55 na korzyść Roberta.

źródło: bokser.org

OSIEM BIAŁO-CZERWONYCH WYSTARTUJE W MISTRZOSTWACH EUROPY W SOFII

Boks Kobiet 01

Do 11. Mistrzostw Europy Kobiet w Boksie pozostały niespełna dwa tygodnie i choć trener kadry narodowej Marek Węgierski oficjalnie nie ogłosił jeszcze składu, w jakim w Sofii wystąpią reprezentantki Polski, to już praktycznie wiadomo (kilka dni temu skład został zgłoszony w Ministerstwie Sportu i Turystyki), że o medale mistrzostw Starego Kontynentu powalczy osiem Biało-Czerwonych.

Nominacje do startu w Mistrzostwach Europy otrzymają: Sandra Drabik (SOMA Boxing Kielce, 51 kg), Anna Góralska (Korona Wałcz, 54 kg), Sandra Kruk (Niestowarzyszona, 57 kg), Aneta Rygielska (Pomorzanin Toruń, 60 kg), Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa, 69 kg), Elżbieta Wójcik (Róża Karlino, 75 kg), Agata Kaczmarska (Radomiak Radom, 81 kg) i Lidia Fidura (Carbo Gliwice, +81 kg).

Aktualnie wspomnianych osiem kadrowiczek przebywa na zgrupowaniu szkoleniowym w Wałczu, gdzie dojechała również Sylwia Kusiak (Skorpion Szczecin, +81 kg), by pomagać w przygotowaniach Fidurze, która jako jedyna z reprezentantek nie uczestniczyła w tym roku w żadnym ze zgrupowań. Kadra ma za sobą – jak dotąd – jeden turniej międzynarodowy (Memoriał Feliksa Stamma w Warszawie) oraz mecze międzypaństwowe z Białorusią, Niemcami oraz Kazachstanem. Poza tym trzy pięściarki ze startowej ósemki boksowały w Mistrzostwach Europy do lat 22.

Dodajmy, że w trakcie tegorocznych przygotowań do ME trener kadry pracował m.in. z: Wiktorią Sądej (Legia FC Warszawa, 48 kg), Adrianą Marczewską (Boksing Zielona Góra, 48 kg), Jaśminą Zapotoczną (Adrenalina Wrocław, 51 kg), Angeliką Krzysztoforską (CSW Boxing Dąbrowa Górnicza, 51 kg), Mileną Zglenicką (Pomorzanin Toruń, 51 kg), Laurą Grzyb (Global Boxing Tarnów, 54 kg), Kingą Szlachcic (Boksing Zielona Góra, 57 kg), Natalią Barbusińską (Spartakus Szczecin, 64 kg), Natalią Marczykowską (Boxing Radom, 69 kg) i Hanną Solecką (Skorpion Szczecin, 69 kg), które ostatecznie nie zyskały jego zaufania i nie wystąpią w Bułgarii.

KRZYSZTOF GŁOWACKI NOKAUTUJE SANTANDERA SILGADO NA GALI W RODZINNYM WAŁCZU

glowacki_gala_walcz

Krzysztof Głowacki (30-1, 19 KO) brutalnie rozprawił się z Santanderem Silgado (28-5, 22 KO) w głównej walce wieczoru KnockOut Boxing Night 1 w Wałczu. Były i miejmy nadzieję przyszły mistrz świata kategorii junior ciężkiej wygrał przez nokaut w pierwszej rundzie! Obaj dysponują potężnym uderzeniem, nie podpalali się więc i czekali na najlepszą okazję. Dwukrotnie zaiskrzyło w półdystansie, ale żaden z nich nie trafił czysto. Trzecie spięcie zakończyło się efektownym nokautem w wykonaniu miejscowego pięściarza. Pod koniec pierwszej rundy „Główka” huknął lewym sierpowym na skroń, ciężko nokautując swojego przeciwnika, który jeszcze przez dobre dwie-trzy minuty leżał półprzytomny na macie ringu.

Paweł Stępień (9-0, 8 KO) i Michał Ludwiczak (15-8, 7 KO) rywalizowali o wakujący tytuł Międzynarodowego Mistrza Polski wagi półciężkiej. Pas do domu zabierze z sobą pięściarz ze Szczecina, który z walki na walkę prezentuje się coraz lepiej. Pierwsze dwie rundy pod dyktando Pawła, który był ruchliwy, zmieniał często pozycję i bił może nie tak mocno, za to z luzu i celnie. Oczywiście Michał ambitnie atakował, lecz większość jego akcji pruło powietrze. W trzecim starciu Stępień po kilku lżejszych sierpach na górę wystrzelił lewym hakiem na wątrobę. Wydawało się, że to już koniec, jednak ambitny Ludwiczak powstał na osiem z grymasem bólu na twarzy. A za moment zabrzmiał gong. Po nim obraz pojedynku się nie zmieniał. Paweł dyktował warunki, znów zmylił rywala i akcję zakończył mocnym hakiem pod prawy łokieć. Tym razem przeciwnik już nie dał rady i został wyliczony do dziesięciu.

Pierwszy tegoroczny pojedynek szybko przed czasem rozstrzygnął Marek Matyja (14-1-1, 6 KO). Naprzeciw pięściarza z Oleśnicy stanął Giorgi Beroszwili (30-24-3, 22 KO). Po pierwszej, trochę rozpoznawczej rundzie, od drugiej rundy podopieczny Fiodora Łapina rozpoczął demolkę. Najpierw naruszył rywal hakiem na korpus, czym otworzył sobie miejsce do sierpów na górę. Po prawym sierpowym przeciwnik przyklęknął po raz drugi. Za moment kolejna seria przy linach i trzeci nokdaun. Do gongu na przerwę pozostawały sekundy, więc walka został wznowiona. Kolejny mocny sierp Marka i czwarty nokdaun. Końcówka odliczania już po gongu na przerwę.

Przemysław Runowski (17-0, 3 KO) miał momentami problemy z Siergiejem Guliakiewiczem (43-10, 17 KO), ale przełamał go fizycznie i wygrał na samym finiszu. Pierwsze dwie rundy dla podopiecznego Fiodora Łapina, który twardym lewym przebijał się przez gardę przeciwnika. Były mistrz Europy wrócił do gry w trzeciej i czwartej odsłonie. Podkręcił tempo, wyprzedzał akcje Polaka, bił często i obraz potyczki wyrównał się na tym etapie. Guliakiewicz nie wytrzymał jednak narzuconego przez siebie stylu i od piątego starcia uchodziło z niego powietrze z każdą kolejną minutą. Największy kryzys przyszedł w siódmej rundzie. Nieustannie klinczował, a nabierający wiatru w żagle Przemek podkręcił jeszcze tempo. Skończyło się na dwóch ostrzeżeniach oraz liczeniu po haku na korpus. Guliakiewicza wyratował gong, ale przecież musiał jeszcze przeboksować ostatnie trzy minuty. Nie dał rady. Był tak zmęczony, że ratował się klinczem. Sędzia Robert Gortat nie wytrzymał i zdyskwalifikował go za powtarzające się faule.

Sporo ciepłych słów słyszeliśmy ostatnio o Fiodorze Czerkaszynie (9-0, 6 KO), ale kiedy chwali promotor zawodnika, zazwyczaj należy to traktować z lekkim przymrużeniem oka. Czekaliśmy więc na jego potyczkę z twardym i niewygodnym Danielem Urbańskim (21-23-3, 5 KO). Tylko… za długo Fiodora nie naoglądaliśmy się w akcji. Ukrainiec zamieszkały u nas i płynnie mówiący po polsku bardzo szybko odprawił Urbańskiego. Zamarkował lewy sierp na górę, zszedł zakrokiem w bok, strzelił potężnym lewym hakiem w okolice wątroby i Daniel z grymasem bólu na twarzy zgiął się w pół niczym scyzoryk. Szybki i efektowny debiut w telewizji publicznej tego prospekta wagi średniej.

Timur Kuzachmedow (5-0-2, 2 KO) przeciętnie rozpoczął przygodę z boksem zawodowym, lecz z walki na walkę robi postępy. Przekonał się o tym Krzysztof Rogowski (10-25, 5 KO). Ukrainiec z grupy Darka Snarskiego, który nie ukrywa, że chciałby się spotkać z Damianem Wrzesińskim, w pierwszym dwóch rundach kontrolował pojedynek dobrą pracą nóg i lewym prostym. W trzecim starciu posłał przeciwnika na deski prawym sierpowym, choć nie był to ciężki nokdaun i Krzysiek szybko przyjął pozycję. Koniec nastąpił w czwartej rundzie. Po prawym podbródku Rogowski zachwiał się i sędzia Gortat bez liczenia zastopował dalszą rywalizację.

Po półtorarocznej przerwie udanie powrócił do gry Konrad Dąbrowski (9-2, 1 KO), który pokonał Tomasza Gołucha (6-12, 4 KO).

89. MP: W KARLINIE POZNALIŚMY MISTRZÓW POLSKI NA ROK 2018

Szwedowicz_bundesliga

W Karlinie zakończyły się dzisiaj 89. Mistrzostwa Polski Seniorów w Boksie. Kibice zgromadzeni w Homanit Arena byli świadkami 10 interesujących pojedynków, z których połowa zakończyła się werdyktami niejednogłośnymi. Mistrzami kraju A.D. 2018 zostali (w kolejności wag): Jakub Słomiński (KS Wda Świecie, 49 kg), Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin, 52 kg), Jarosław Iwanow (TS Wisła Kraków, 56 kg), Radomir Obruśniak (KSW Róża Karlino, 60 kg), Damian Durkacz (KS Spartan Knurów, 64 kg), Mikołaj Tobera (KS Sporty Walki Piła, 69 kg), Bartosz Gołębiewski (KKS RUSHH Kielce, 75 kg), Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg), Michał Soczyński (KS PACO Lublin, 91 kg) i Mateusz Cielepała (Niestowarzyszony, +91 kg).

Tak, więc tytuły z ub. roku obroniło tylko trzech zawodników (Słomiński, Gołębiewski i Szwedowicz). Dla Arkadiusza Szwedowicza był to już czwarty, kolejny złoty medal seniorskich Mistrzostw Polski, a Jakub Słomiński oraz Maciej Jóźwik zostali mistrzami kraju wśród seniorów po raz trzeci.

Największą niespodziankę turnieju sprawił oczywiście nowy mistrz Polski wagi superciężkiej, Mateusz Cielepała. Co ciekawe nie jest to pierwszy niestowarzyszony pięściarz, który stanął na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Polski. W 1977 r. sztuki tej dokonał Henryk Janowski (75 kg) zdobywając złoto 48. MP w Sosnowcu, w 1985 r. na 55. MP we Wrocławiu Zygmunt Gosiewski (81 kg), w 1999 r. podczas 70. MP w Ostrowcu Św. Sławomir Malinowski (63,5 kg) oraz podczas 81. MP w Strzegomiu Mateusz Malujda (+91 kg).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG Jakub Słomiński (KS Wda Świecie) – Dorian Mospinek (BKS Skorpion Szczecin) 4-1
52 KG Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin) – Mateusz Pustuła (KS Polkowice) 5-0
56 KG Jarosław Iwanow (TS Wisła Kraków) – Kacper Harkawy (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
60 KG Radomir Obruśniak (KSW Róża Karlino) – Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin) 4-1
64 KG Damian Durkacz (KS Spartan Knurów) – Karol Kowal (BKS Skorpion Szczecin) 3-2
69 KG Mikołaj Tobera (KS Sporty Walki Piła) – Mateusz Kostecki (WKB Desant Kraków) 3-2
75 KG Bartosz Gołębiewski (KKS RUSHH Kielce) – Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) 3-2
81 KG Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Maciej Haba (KB Boxing Team Gosiewski) 5-0
91 KG Michał Soczyński (KS PACO Lublin) – Tomasz Niedźwiecki (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) 3-2
+91KG Mateusz Cielepała (Niestowarzyszony) – Adam Kulik (KS PACO Lublin) 5-0

SANDRA DRABIK WRACA DO BOKSU I KADRY! CELEM ME W SOFII A PÓŹNIEJ IO W TOKIO

IMG_0855

Wszyscy kibice boksu pamiętają zapewne jak 17 grudnia ub. roku Sandra Drabik (51 kg), nasza najlepsza pięściarka boksująca na olimpijskich ringach, zapowiedziała zakończenie bokserskiej kariery i powrót do „korzeni”, czyli startów w kick-boxingu oraz K1. Minęły 4 miesiące, w czasie, których zdobyła tytuł mistrzyni kraju w K1. Później niespodziewanie siadła do stołu rozmów z Polskim Związkiem Bokserskim w sprawie kontynuowania pięściarskiej kariery, której celem ma być start w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio (2020) i …osiągnęła porozumienie!

Tak, więc już podczas zbliżających się 11. Mistrzostw Europy Kobiet w Boksie, które odbędą się w Sofii (4-14 czerwca), zawodniczka reprezentująca barwy klubu SOMA Boxing Kielce, wystartuje w dresie z orzełkiem na piersi. Dodajmy, że Sandra Drabik to  dwukrotna mistrzyni Polski w boksie (2013, 2016) oraz czterokrotna wicemistrzyni kraju (2009, 2011-2012, 2017). Dwa razy stanęła na najwyższym stopniu podium MTB im. Feliksa Stamma (2015-2016) oraz Memoriału Leszka Drogosza (2014, 2017).

Jej przygoda z boksem trwa od 2009 r., kiedy to została wicemistrzynią Polski i zadebiutowała w kadrze narodowej podczas Mistrzostw Europy w Nikołajewie. Jej największymi sukcesami są srebrne medale Igrzysk Europejskich w Baku (2015), gdzie w finale wagi muszej przegrała z podwójną mistrzynią olimpijską, Nicolą Adams, oraz Mistrzostw Europy w Rotterdamie (2011), na których dopiero w pojedynku o złoto w wadze do 54 kg uległa Elenie Savelevej. Zawodniczka z Kielc w swoim dorobku ma także brązowy medal ME w Sofii (2016) oraz srebro i brąz Mistrzostw Unii Europejskiej w Katowicach (2011) i Keszthely (2013).

TYLKO HANNA SOLECKA W FINALE TURNIEJU W BELGRADZIE

solecka_astana

Tylko Hanna Solecka (69 kg) zdołała awansować do finału 56. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego „Beogradski Pobednik” w Belgradzie. Zawodniczka szczecińskiego Skorpiona pokonała dzisiaj jednogłośnie na punkty (3-0) Gardner Moore ze Szkocji i w jutrzejszym finale skrzyżuje rękawice z Rosjanką Elmirą Azizovą.

Mniej szczęścia miały Laura Grzyb (Global Boxing Tarnów, 54 kg) i Aneta Rygielska (Pomorzanin Toruń, 60 kg). Pierwsza przegrała niejednogłośnie na punkty (1-2) z brązową medalistką mistrzostw Indii, Jamuną Boro, a druga po raz trzeci w karierze nie sprostała (0-3) Brazylijce Beatriz Ferreira. Dodajmy, że wczoraj pięściarka z Toruń pokonała jednogłośnie na punkty (3-0) wicemistrzynię Chorwacji. Maję Sarić.

LAURA GRZYB I HANNA SOLECKA WYGRYWAJĄ Z AZJATKAMI W BELGRADZIE

laura_grzyb

W Belgradzie rozpoczął się tradycyjny, 56. Międzynarodowy Turniej Bokserski „Beogradski Pobednik”, w którym występuje 172 zawodniczek i zawodników, w tym także cztery Biało-Czerwone. Dodajmy, że nie jest to bynajmniej inicjatywa PZB, tylko wyjazd klubowy, sfinalizowany przez Pomorzanina Toruń, Global Boxing Tarnów i Skorpiona Szczecin, których zawodniczki (nota bene także kadrowiczki) reprezentują w Serbii barwy Polski.

Dzisiaj odbyły się walki ćwierćfinałowe, w których najlepiej wypadły Laura Grzyb (Global Boxing Tarnów, 54 kg) i Hanna Solecka (Skorpion Szczecin, 69 kg). Pierwsza z nich pokonała jednogłośnie na punkty (3-0) ubiegłoroczną ćwierćfinalistkę Mistrzostw Azji, Eun Jin Nam z Korei Południowej i pojutrze powalczy o finał z inną Azjatką, aktualną brązową medalistką mistrzostw Indii, Jamuną Boro. Z kolei zawodniczka ze Szczecina w takim samym stosunku wypunktowała inną Hinduskę, brązową medalistkę mistrzostw swojego kraju, Heenę Tomas i w pojedynku o finał skrzyżuje rękawice ze Szkotką Gardner Moore.

Niestety z turniejem pożegnała się Milena Zglenicka (Pomorzanin Toruń, 51 kg), po porażce (0-3) z tegoroczną mistrzynią Serbii Niną Radovanović. Jutro w ćwierćfinale zaboksuje jej koleżanka klubowa, Aneta Rygielska (60 kg), która stanie oko w oko z wicemistrzynią Chorwacji Mają Sarić.

Tak, więc zarówno Laura Grzyb, jak i Hanna Solecka nie zamierzają odpuszczać walki o prawo startu w Mistrzostwach Europy Seniorek w Sofii. Wybrały drogę turniejową, by poprzez sukcesy w międzynarodowej rywalizacji udowodnić trenerowi kadry narodowej Markowi Węgierskiemu, że są co najmniej równorzędnymi rywalkami dla potencjalnych „jedynek” Anny Góralskiej (54 kg) i Karoliny Koszewskiej (69 kg).

CENNE ZWYCIĘSTWA PODCZAS GALI PBN W CZĘSTOCHOWIE. ADAMEK, MASTERNAK, BALSKI…

pbn_2018

Tomasz Adamek (53-5, 31 KO), były mistrz świata dwóch kategorii, po wielkim spektaklu zastopował w walce wieczoru gali Polsat Boxing Night w Częstochowie, groźnego i silnego jak tur Joeya Abella (34-10, 32 KO). O dziwo Amerykanin nie zaatakował od początku, tylko polował i wciągał „Górala” na jakąś kontrę. Tomek był jednak szybki i w pierwszej rundzie bił tylko na korpus. W drugim starciu obaj poszli na otwarte wymiany. W pewnym momencie obaj wyszli z lewym sierpem. Trafił Tomek, ale rywal nie zmrużył nawet oka. Wydawało się, że przewaga fizyczna będzie ogromna, ale kiedy Adamek kilkanaście sekund później huknął prawym krzyżowym, Abell padł na deski. Był ranny, lecz w myśl zasady, że najlepszą obroną jest atak, ruszył na Tomka. Runda 10:8. W trzeciej Abell odzyskał siły i zaczął spychać „Górala” na liny, polując tam strasznymi sierpami. Adamek oddał inicjatywę, lecz w samej końcówce trafił prawym hakiem na szczękę i było znów blisko liczenia. Obaj chodzili po polu minowym i jeden z nich musiał prędzej czy później zostać wysadzonym przy takim stylu. Wojownik z Gilowic niemal całą czwartą rundę punktował osiłka z Minnesoty, lecz w samej końcówce zagapił się i był lekko naruszony po jednym z sierpów oponenta. Runda piąta kapitalna! Poderwała całą salę w Częstochowie na równe nogi. Obaj ładowali w siebie bombami. Na jeden strzał Abella, Adamek odpowiadał pięcioma-sześcioma swoimi. Obaj byli na skraju, choć w większych tarapatach, przynajmniej trzy razy, był Amerykanin. W szóstym starciu trwał popis Adamka. Najpierw wyprowadził długą serię na górę, na twardą jak skała głowę przeciwnika, a gdy ten podniósł ręce, strzelił prawym na splot, po raz drugi posyłając Abella na matę ringu. Joey powstał na dziewięć, zebrał jeszcze sporo na górę, ale dotrwał do zbawiennej przerwy. Po niej trwał napór „Górala”. Polak złapał przeciwnika przy linach, tam zasypał ciosami i Abell znów był liczony. Demolka trwała, ładował w Abella jak w worek treningowy, aż w końcu – pół minuty przed końcem siódmej odsłony, złamał w końcu tego kolosa. Gdy Amerykanin padł znów na deski, tym razem sędzia już nawet nie liczył i od razu zastopował walkę.

Zemsta jest słodka! Mateusz Masternak (41-4, 28 KO) aż cztery lata musiał czekać na rewanż z Youri Kalengą (23-5, 16 KO) za porażkę niejednogłośnie na punkty. Dziś wrocławianin dał popis, zrewanżował się Francuzowi i zdobył przy okazji pas WBO European kategorii junior ciężkiej. „Byk” w swoim stylu szukał obszernych, za to bardzo mocnych sierpów. Mateusz zbierał je jednak na blok bądź przepuszczał, samemu kontrolując walkę lewym prostym. W drugiej rundzie dwukrotnie trafił lewym hakiem na szczękę. Kalenga ostrzej zaatakował w trzecim starciu, ale „Master” ostudził jego zapały świetnym prawym krzyżowym na szczękę. Niemal każdy by padł po takiej bombie, ale nie „El Toro”. Bardziej cierpiał chwilę potem, gdy Mateusz zamarkował cios na górę, by strzelić lewym hakiem pod prawy łokieć. Masternak dał popisową rundę piątą. Najpierw uśpił czujność rywala kilkunastoma lewymi prostymi, by nagle zdzielić go prawym sierpem. Za moment powtórka z rozrywki, tylko tym razem po lewym prostym poszedł potężny prawy krzyżowy. Kalenga „zatańczył”, ale Mateusz tego chyba nie zauważył. Inna sprawa, że do przerwy jeszcze kilka razy głowa Francuza odbiła się od pleców. To były najlepsze trzy minuty Masternaka od kilku lat. Coraz bardziej porozbijany Kalenga w szóstym starciu rzucał co jakiś czas rozpaczliwe sierpy, które jednak mijały cel o kilkadziesiąt centymetrów. A Mateusz rozbijał go konsekwentnie bitym jabem. Gdy zabrzmiał gong na siódmą rundę, Kalenga pozostał w narożniku, a Mateusz wpadł w objęcia Zygmunta Gosiewskiego, Piotra Wilczewskiego i Piotra Wojnowskiego. Można? Można! Master is back!

Adam Balski (12-0, 8 KO) zdał najtrudniejszy test w karierze, pokonując cenionego w świecie boksu Denisa Graczewa (16-7-1, 9 KO). Przez większą część pierwszej rundy działo się mało, ale pół minuty przed końcem przyspieszył, wydłużył kombinację i na pewno wygrał ten odcinek 10:9. Adam był dynamiczny, szybko bił, choć doświadczony Rosjanin sprytnie się bronił, a momentami próbował przejąć inicjatywę. Druga odsłona również dla Adama. Wrażenie robiła jego szybkość, choć brakowało czystych ciosów. W końcówce trzeciego starcia Polak trafił mocnym prawym sierpowym, poprawił od razu lewym, lecz na twardym Rosjaninie nie zrobiło to większego wrażenia. Schowany Graczew na starcie czwartej rundy zaskoczył pięściarza z Kalisza dwoma prawymi sierpami. Zaczął wywierać pressing i coraz częściej spychał Balskiego na liny. Nasz rodak odżył w piątej rundzie. Punktował lewym, a w końcówce w krótkim zwarciu to jego cios doszedł do celu. Rozochocony podkręcił tempo po przerwie, trafił kilkoma bombami lecz ktoś taki jak Graczew już nie takie ciosy przyjmował w przeszłości. Nie panikował więc i konsekwentnie robił swoje. W siódmej rundzie Adama złapał chyba lekki kryzys, bo przechodził praktycznie trzy minuty, za to od początku ósmej nacierał ostro na Rosjanina i złapał go kilkoma efektownymi uderzeniami z obu rąk. Na finiszu Balski postawił sobie za cel przełamanie rywala. Władował w niego wszystko co ma, ale nie złamał. Wygrał za to na kartach sędziów – 97:93, 97:93 i 99:91. Zdany test.

Po blisko trzyletniej przerwie Damian Jonak (40-0-1, 21 KO) pokonał Marcosa Jesusa Cornejo (19-2, 18 KO). Damian już pod koniec pierwszej minuty trafił mocnym lewym sierpowym, ale nie wyczuwał jeszcze trochę dystansu i większość jego ciosów pruło powietrze. Z każdą minutą jednak łapał swój rytm i w kocówce drugiego starcia dwukrotnie przewrócił przeciwnika – najpierw lewym hakiem na czoło, a potem prawym sierpowym przy linach. Gdy sędzia Gortat kończył drugie liczenie, zabrzmiał zbawienny gong dla Argentyńczyka. W trzeciej rundzie Damian skoncentrował się na ciosach po dole, za to w czwartej znów polował na głowę przeciwnika. Trafił fajnym prawym podbródkiem, ale nie ponowił akcji i dał rywalowi wyjść z opresji. Trochę nieskoordynowany, momentami chaotyczny Argentyńczyk, w ataku nie był groźny, ale pozostawał nieustannie w ruchu i był trudnym punktem do trafienia. Na początku ostatnie, ósmej odsłony, Damian trafił prawym sierpowym, ale zamiast ponowić akcję, z grymasem bólu cofnął się, a potem boksował już lewą ręką. Po ostatnim gongu sędziowie nie mogli mieć wątpliwości i zgodnie wskazali na Jonaka w stosunku 80:70.

Ewa Brodnicka (15-0, 2 KO) pokonała Sarah Pucek (8-3-1, 1 KO) i po raz pierwszy obroniła tytuł mistrzyni świata federacji WBO kategorii super piórkowej, czy też jak kto woli junior lekkiej. Polka od początku narzuciła swój styl i pressingiem spychała rywalkę na liny. Pretendentka była nieźle wyszkolona, czasami ładnie skontrowała, ale przegrała ten pojedynek mentalnie. Miała dobrą czwartą rundę, lecz pozostałe należały już do Polki. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali na korzyść Brodnickiej 100:90, 97:93 i 99:91.

Robert Parzęczewski (20-1, 13 KO) nie przegrywa u siebie w Częstochowie. Dziś o sile jego ciosów na własnej skórze przekonał się Tim Cronin (11-2-1, 2 KO). „Arab” rozpoczął walkę mocnym prawym na korpus i lewym prostym. W połowie pierwszej rundy strzelił w tempo lewym prostym na punkt i nawet takim ciosem naruszył przeciwnikiem, który przyklęknął i dał się policzyć do ośmiu. Nie był to jednak ciężki nokdaun i mistrz Kanady szybko się otrząsnął. Na początku drugiej odsłony miejscowy pięściarz trochę stracił rytm, ale w drugiej połowie wszystko wróciło do normy. Jeszcze przed przerwą strzelił mocnym lewym sierpowym, po którym przeciwnik aż poleciał na liny. Drugi nokdaun nastąpił pół minuty przed końcem trzeciego starcia. Robert wyczekał odpowiedni moment i huknął lewym sierpowym. Zanim jednak sędzia doliczył do ośmiu, do gongu pozostało już niewiele czasu i nie udało się dobić zranionej ofiary. Kolejne trzy minuty to dalsze męczarnie Kanadyjczyka, choć trzeba przyznać, że dzielnie zbierał cięgi i dalej próbował czymś odpowiedzieć. W piątej rundzie tempo nieco spadło, ale Robert cały czas miał wszystko pod kontrolą. Pół minuty przed końcem sędzia Jankowiak zatrzymał potyczkę. Robert wstrząsnął rywalem lewym sierpowym, potem przebił jego gardę prawym i Cronin po raz trzeci wylądował na deskach. I choć do końca pozostawało już niewiele czasu, Kanadyjczyk nie miał ochoty na kontynuowanie pojedynku.

Porozbijany, zakrwawiony Łukasz Wierzbicki (16-0, 6 KO) po raz drugi pokonał Michała Żeromińskiego (13-4-1, 1 KO) i obronił tytuł Mistrza Polski w wadze półśredniej. Lepiej zaczął Łukasz, który najpierw zahaczył czoło rywala krótkim prawym sierpem, a potem poprawił lewym krzyżowym. Michał nacierał, lecz dynamiczny Wierzbicki bił z kontry i studził jego zapały. W drugiej rundzie Wierzbicki bił mocniej, ale Żeromiński ambitnie starał się cały czas odpowiadać. Rozgorzała wojna. Łukasz schodził do narożnika obficie krwawiąc z obu łuków brwiowych. A Michał poczuł tą krew i od początku trzeciego starcia jeszcze bardziej podkręcił tempo. „Maska krwi” – krzyczał rozemocjonowany Grzegorz Proksa, komentujący ten krwawy bój. W narożniku Tomasz Skarżyński robił co mógł, ale krew lała się strumieniami. W kolejnych minutach trwała wojna na wyniszczenie. Padały ciężkie ciosy, ale żaden z nich nie robił kroku w tył. Piąta runda to jedna z najlepszych rund na polskim ringu zawodowym. Początkowo Michał trafiał prawym krzyżowym, w końcówce Łukasz strzelił sierpem. Pod Żeromińskim ugięły się nogi, ale już dwie sekundy później znów nacierał. Cóż za wojna… Szóste i siódme starcie równe, ale z nieznaczną przewagą Michała. W ósmej swój rytm odnalazł znów Łukasz i tym prawym jabem kontrolował poczynania w ringu. Ostatnie sześć minut to polowanie Żeromińskiego na mocny cios, którym mógłby odwrócić losy meczu, jednak Wierzbicki świetnie pracował nogami. Na minutę przed końcem Łukasz skontrował krótkim prawym sierpowym na brodę. Pod Michałem ugięły się nogi, ale oczywiście po kilkusekundowym kryzysie znów nacierał. Gdy zabrzmiał ostatni gong obaj pięściarze otrzymali zasłużone, gromkie brawa od publiczności zgromadzonej w częstochowskiej hali. Sędziowie byli jednomyślni, punktując 96:94, 96:94 i 98:92 – wszyscy na korzyść Wierzbickiego.

W pierwszej walce gali, po bardzo dobrym spektaklu, Michał Chudecki (11-2-2, 3 KO) i Damian Wrzesiński (13-1-2, 5 KO) zaboksowali na remis. I dobrze, bo obaj zostawili dziś między linami sporo serca i zdrowia. Od początku obaj „koledzy” z Poznania ostro na siebie ruszyli. Momentami walka była chaotyczna, ale niezwykle zażarta i obfitująca w nieustanne wymiany. Pierwsze dwie rundy równe, z nieznaczna chyba przewagą lepiej poukładanego „TNT”. W trzeciej do głosu doszedł „Wrzos”, trafiając dwukrotnie lewym sierpowym. W czwartej odsłonie przez ponad dwie minuty Michał ogrywał przeciwnika nogami, ale Damian zrewanżował się mu znów dwoma, tym razem naprawdę mocnymi lewymi sierpami. W połowie piątego starcia po przypadkowym zderzeniu głowami obaj zaczęli mocno krwawić. W samej końcówce Chudecki zranił przeciwnika lewym krzyżowym na szczękę. Kolejne trzy minuty niezwykle zażarte i trudno było wskazać na tym odcinku lepszego zawodnika. Kondycja miała być atutem Wrzesińskiego, ale to Chudecki był aktywniejszy w siódmej rundzie. W ostatniej Damian wziął się na sposób. Zamiast bić lewym, markował tylko ten cios, przepuszczał atak rywala i wciągał go na bezpośredni prawy. Szkoda, że tak późno, bo ten cios wchodził. Gdy zabrzmiał ostatni gong, obaj podnieśli ręce na znak zwycięstwa. A jak widzieli to sędziowie? Byli niejednomyślni, punktując 77:76 Wrzesiński, 77:75 Chudecki i 76:76. A więc remis!

źródło: bokser.org

pbn_big

1. ME U-22: TURNIEJ ŻYCIA „GÓRALKI”. NATALIA MARCZYKOWSKA TAKŻE POWALCZY O ZŁOTO

goralska_u22

Wszystko na to wskazuje, że to najlepszy turniej w karierze Anny Góralskiej (54 kg). Pięściarka Korony Wałcz wygrała dziś trzeci pojedynek podczas 1. Mistrzostw Europy do lat 22 i tym samym zapewniła sobie awans do finału i co najmniej srebrny medal. W półfinale przyszło jej rywalizować z cenioną w Europie Szwedką Katrin Noren i wykorzystała życiową szansę, pokonując ją niejednogłośnie na punkty (4-1). Nie był to jedyny szczęśliwy „polski” akcent w półfinałach. Swój premierowy pojedynek w turnieju wygrała również 19-letnia Natalia Marczykowska (69 kg), punktując pewnie (5-0) bardziej od siebie doświadczoną Włoszkę Monikę Floridię.

Niestety z turniejem pożegnały się Natalia Barbusińska (64 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg), przegrywając wyraźnie na punkty (0-5) z Włoszką Rebeccą Nicolli (Natalia) i Turczynką Busenaz Surmeneli (Elżbieta). Trudniejszą przeciwniczkę miała zawodniczka z Karlina, która niestety nie zdołała się zrewanżować rywalce za porażkę poniesiona podczas ubiegłorocznego MTB im. Feliksa Stamma, będąc tym razem liczoną w 2. starciu i przegrywając wszystkie rundy. Szczeciniankę być może zjadła trema, bo walczyła dzisiaj ze swoją włoską rówieśniczką, która w ub. roku w Guwahati napędziła stracha Młodzieżowej Mistrzyni Świata, Ankushicie Boro. Dzisiaj w ringu przeważała Nicolli, która wygrała każde starcie i to ona zaboksuje w finale.

Tak, więc w finale wystąpią trzy Biało-Czerwone. Anna Góralska skrzyżuje rękawice z Angielką Ebonie Jones, Natalia Marczykowska z Bułgarką Melis Yonuzovą oraz Agata Kaczmarska (81 kg) z Turczynką Selmą Karakoyun. Naszym zdaniem każda z Polek będzie faworytką w swoich walkach, więc… Trzymamy kciuki!

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [29 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Yulia Demyanenko (Ukraina) – Demi Jade Resztan (Anglia) 3-2
Elif Delismen (Turcja) – Emi-Mari Todorova (Bułgaria) 4-1

51 KG
Romane Moulai (Francja) – Alexandra Viglasi (Węgry) 5-0
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Ivy Jane Smith (Anglia) 4-1

54 KG
Ebonie Jones (Anglia) – Giulia Lamagna (Włochy) 5-0
Anna Góralska (Polska) – Katrin Noren (Szwecja) 4-1

57 KG
Cristina Cosma (Rumunia) – Flora Tar (Węgry) AB 1
Irma Testa (Włochy) – Urguya Us (Turcja) 5-0

60 KG
Amy Broadhurst (Irlandia) – Belinda Limuka (Francja) 5-0
Francesca Martusciello (Włochy) – Nikoleta Pita (Grecja) 3-2

64 KG
Sema Caliskan (Turcja) – Diana Starkova (Ukraina) 5-0
Rebecca Nicolli (Włochy) – Natalia Barbusińska (Polska) 5-0

69 KG
Melis Yonuzova (Bułgaria) – Natalia Meleshko (Ukraina) RSC 2
Natalia Marczykowska (Polska) – Monica Floridia (Włochy) 5-0

75 KG
Aoife O`Rourke (Irlandia) – Carlotta Paoletti (Włochy) 5-0
Busenaz Surmeneli (Turcja) – Elżbieta Wójcik (Polska) 5-0

PO LOSOWANIU ME U-22 MAMY CZTERY MEDALE. HISTORYCZNE ZWYCIĘSTWO ANNY GÓRALSKIEJ

Boks Kobiet 01

Tylko 77 zawodniczek przyjechało do rumuńskiego Targu Jiu, by rywalizować w 1. Mistrzostwach Europy do lat 22. Pomimo braku Rosjanek w turnieju wystąpi kilka znanych i cenionych młodych zawodniczek ze Starego Kontynentu. Po losowaniu możemy się już cieszyć z 4 medali, bo Natalia Barbusińska (64 kg), Natalia Marczykowska (69 kg), Elżbieta Wójcik (75 kg) zaczną turniej w półfinałach a Agata Kaczmarska (81 kg) pierwszy pojedynek stoczy dopiero w finale.

Dzisiaj do strefy medalowej zbliżyła się Anna Góralska (54 kg), odnosząc w 1/8 finału historyczne, pierwsze zwycięstwo w ME U-22, punktując (5-0) Niemkę Mandy Berg. W walce o medal Polka skrzyżuje rękawice z ubiegłoroczną młodzieżową mistrzynią Węgier, Angelą Nagy i jest faworytką tej rywalizacji. Niestety z turniejem musiała pożegnać się Wiktoria Sądej (48 kg), której rękę po walce omyłkowo podniesiono do góry …orzekając niejednogłośną porażkę (2-3) z Niemką Marie Maciejewski (tą samą, z którą pewnie wygrywała jako juniorka).

WYNIKI LOSOWANIA POZOSTAŁYCH POLEK
51 KG Angelika Krzysztoforska (1/4 finału) z Alexandrą Viglasi (Węgry)
64 KG Natalia Barbusińska (1/2 finału) z Rebeccą Nicoli (Włochy) lub Austeją Auciote (Litwa)
69 KG Natalia Marczykowska (1/2 finału) z Monicą Floridia (Włochy) lub Vivien Budai (Węgry)
75 KG Elżbieta Wójcik (1/2 finału) z Busenaz Surmeneli (Turcja)
81 KG Agata Kaczmarska (finał) z Selmą Karakoyun (Turcja)

 

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [25 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Marie Maciejewski (Niemcy) - Wiktoria Sądej (Polska) 3-2

51 KG
Charlotte Hoffmann (Niemcy) – Maria Gonzalez (Hiszpania) 5-0
Busenza Cakiroglu (Turcja) – Giusy Gioda (Włochy) 5-0
Aikaterini Koutseogeoropulos (Grecja) – Niamh Earley (Irlandia) 5-0

54 KG
Giulia Lamagna (Włochy) – Nikulina Lazar (Rumunia) 5-0
Ebonie Jones (Anglia) – Andjela Brankovic (Serbia) 5-0
Amanda Millere (Łotwa) – Rozalia Paycheva (Bułgaria) 5-0
Anna Góralska (Polska) – Mandy Berg (Niemcy) 5-0
Rabia Orucioglu (Turcja) – Martina Carrasco (Hiszpania) 5-0

57 KG
Plamena Ivanova (Bułgaria) – Shauna Blaney (Irlandia) 4-1
Urguya Us (Turcja) – Fatia Benmessahel (Francja) 5-0

60 KG
Esra Yildiz (Turcja) – Marina Pasichna (Ukraina) 5-0
Aslahan Mehmedova (Bułgaria) – Dana Borzei (Rumunia) 5-0
Belinda Limuka (Francja) – Donjeta Sadiku (Kosowo) 3-2
Nikoleta Pita (Grecja) – Kinga Mezovari (Węgry) 5-0
Francesca Martusciello (Włochy) – Jelena Zekis (Serbia) 5-0

FINAŁY 35. MTB. IM. FELIKSA STAMMA BEZ POLEK. POWTÓRKA Z UBIEGŁEGO ROKU

fontijn

Podobnie jak przed rokiem żadna z reprezentantek Polski nie zdołała awansować do finałów 35. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Feliksa Stamma. Dzisiaj w Hali Ośrodka Sportu i Rekreacji Ochota przy ul. Nowowiejskiej 37 B w Warszawie przed szansą zdobycia awansu do jutrzejszych walk, które będą na żywo transmitowane przez TVP Sport, stanęły Jaśmina Zapotoczna (51 kg), Aneta Rygielska (60 kg), Karolina Koszewska (69 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg). Niestety wszystkie zeszły z ringu pokonane.

Najmniej doświadczona z Polek, Jaśmina Zapotoczna, dzielnie próbowała nawiązać walkę z leworęczną Brazylijką, Graziele Souzą, ale w każdej z rund lepsze wrażenie pozostawiała po sobie szybsza i bardziej zdecydowana w swoich atakach rywalka. Souza była dzisiaj wszechstronniejsza i dokładniejsza, a po naszej zawodniczce, toczącej w Warszawie swój trzeci bój, w końcówce walki, widać było skutki zmęczenia turniejem. Mimo porażki Polka nie zawiodła i na pewno w krótkim czasie zyskała bezcenne doświadczenie.

Rozczarowała Aneta Rygielska, która miała za rywalkę inną Brazylijkę, Beatriz Ferreirę. Po ubiegłorocznej wygranej Polki z olimpijką Irmą Testą i pewnej zwyżce formy, spodziewaliśmy się, że u progu nowego sezonu także pokaże dobry boks. Niestety dzisiaj była cieniem dla rywalki, nie stanowiąc żadnego zagrożenia w ataku i demonstrując dziurawą obronę, przez którą przedostawała się większość ciosów zadawanych przez Ferreirę. Gdyby trafiła na silniejszą fizycznie rywalkę (np. Mirę Potkonen) konsekwencje takiego sposobu boksowania byłyby niebezpieczne dla jej zdrowia.

Karolina Koszewska miała za rywalkę brązową medalistkę ostatnich Mistrzostw Świata, Elinę Gustafsson, która swój życiowy sukces zawdzięczała głównie wielkiej ambicji i sile, a nie umiejętnościom czysto bokserskim. Tak, też boksowała dzisiaj z mistrzynią Polski. Pojedynek nie był efektowny i obfitował w klincze oraz przepychanki. Z jednej strony Karolina nie potrafiła zdystansować rywalki, a z drugiej strony Finka nie zawsze potrafiła umiejętnie skrócić dystans i podejść bliżej Polki z celnymi ciosami. Jednak inicjatywa w walce należała do Gustafsson, a Karolina od połowy 2. starcia ewidentnie odczuwała zmęczenie. Werdykt był wprawdzie niejednogłośny (4 do remisu) ale na pewno nie skrzywdził reprezentantki Polski.

Czwarta z naszych półfinalistek, Elżbieta Wójcik (75 kg) miała najbardziej utytułowaną przeciwniczkę, wicemistrzynię olimpijską z Rio de Janeiro (2016) i najlepszą pięściarkę Europy, Nouchkę Fontijn (na zdjęciu). Polka, tocząca swój pierwszy turniejowy pojedynek, w swoim zwyczaju zaczęła bez respektu dla rywalki. Śmiało wchodziła w wymiany, w których jednak częściej z ostatnim ciosem wychodziła Holenderka. Po naszej zawodniczce widać było, że jest dobrze przygotowana fizycznie i odpowiednio zmotywowana, ale zabrakło jej pomysłu na taktyczne rozegranie walki z tak doświadczoną przeciwniczką. Atakowała odważnie ale momentami chaotycznie, bazując na instynkcie walki, w przeciwieństwie do dość analitycznego sposobu boksowania rywalki.

Tak, więc Polki zakończyły swój start w 35. Międzynarodowym Turnieju Bokserskim im. Feliksa Stamma. Ich dorobek to cztery brązowe medale medale. Stoczyły 12 międzynarodowych walk, z których 4 wygrały i 8 przegrały (w jednym przypadku nasze zawodniczki rywalizowały ze sobą).

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [15 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Adriana Smith (Australia) – Ayse Cagirir (Turcja) 4-1
Graziele Souza (Brazylia) – Jaśmina Zapotoczna (Polska) 5-0

57 KG
Ornella Wahner (Niemcy) – Rianna Rios (USA) 4-1
Nesty Petecio (Filipiny) – Yulia Apanasovich (Białoruś) 5-0

60 KG
Beatriz Ferreira (Brazylia) – Aneta Rygielska (Polska) 5-0
Mira Potkonen (Finlandia) – Jessica Retallack (Australia) 5-0

69 KG
Nadine Apetz (Niemcy) – Marianne Ahlstrom (Szwecja) 5-0
Elina Gustafsson (Finlandia) – Karolina Koszewska (Polska) 4-0

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia) - Elżbieta Wójcik (Polska) 4-0
Sarah Scheurich (Niemcy) – Naomi Graham (USA) 3-2

CZTERY POLKI W STREFIE MEDALOWEJ 35. MTB. IM. FELIKSA STAMMA W WARSZAWIE

koszewska_minsk

W trzecim dniu odbywającego się w Warszawie 35. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Feliksa Stamma odbyły się walki ćwierćfinałowe pań, które podobnie jak przed rokiem rywalizują w 5 kategoriach wagowych (51, 57, 60, 69 i 75 kg). Przed medalowymi szansami stanęło sześć Biało-Czerwonych, z których trzy – Jaśminę Zapotoczną (51 kg), Anetę Rygielską (60 kg) i Karolinę Koszewską (69 kg), zobaczymy jutro w półfinałach.

Co ważne dla debiutantki, Jaśmina Zapotoczna wygrała już drugi turniejowy pojedynek, ale dzisiaj mistrzyni Sri Lanki, J.A.Dulani Jayasinghe, postawiła jej wyżej poprzeczkę niż wczorajsza przeciwniczka z Czech. Rywalka była szybka i dynamiczna a jej niektóre akcje zgoła nieoczekiwane. Mimo to Polka, podobnie jak wczoraj przekonała do siebie większość sędziów punktowych, pokonując niewygodną przeciwniczkę niejednogłośnie na punkty (4-1). Trzej sędziowie dali jej dwie rundy (29-28), co w pełni odpowiadało ringowym wydarzeniom, a jeden widział przewagę Polki w każdej z rund (30-27). Jedynie arbiter z Niemiec punktował 29-28 dla rywalki.

Niestety do strefy medalowej nie awansowały obie Polki rywalizujące w wadze piórkowej (57 kg). Kinga Szlachcic przez trzy rundy nie potrafiła znaleźć lekarstwa na „cwany”, techniczny boks, szybkiej i zwinnej, sporo niższej mistrzyni USA, Rianny Rios. Sędziowie byli zgodni, że to rywalka dominowała dziś w ringu punktując cztery razy 30-27 i raz 30-26 (Kinga była liczona w 2. starciu). Z kolei Sandra Kruk ponownie próbowała siłowo rozstrzygnąć swój pojedynek. Trafiła jednak na lepiej od siebie dysponowaną Yulię Apanasovich i po niejednogłośnym werdykcie (2-3) zeszła z ringu pokonana. Trzech sędziów punktowało 29-28 dla Białorusinki, zaś dwóch widziało wygraną Kruk (30-27 i 29-28).

Pierwszy pojedynek w turnieju stoczyła Aneta Rygielska, pokonując pewnie (5-0) mistrzynię Szwajcarii, Stefanie Hungerbuehler. Przewaga naszej pięściarki nie podlegała dyskusji (na kartach sędziowskich zanotowano zgodnie pięć razy 30-27), choć rywalka nie postawiła jej zbyt wysoko poprzeczki. Zapewne zrobi to jutro niebezpieczna Beatriz Ferreira z Brazylii, z którą torunianka ma ujemny bilans walk. Czas na rewanż.

W końcu w pojedynku dwóch reprezentantek Polski, które od jesieni ub. roku rywalizują o prawo startu w Mistrzostwach Europy we Władysławowie, Karolina Koszewska (69 kg), ponownie niejednogłośnie na punkty (3-2) zwyciężyła Hannę Solecką. Walka obu kadrowiczek była bardzo zacięta i zapewne przypadła do gustu publiczności. Sędziowie punktowali  30-27 i dwa razy 29-28 dla Karoliny i dwa razy 29-28 dla Hanny.

Jutro w półfinałach zaboksują cztery Biało-Czerwone. Jaśmina Zapotoczna skrzyżuje rękawice z Brazylijką Graziele Souzą, Aneta Rygielska z inną zawodniczka z Kraju Kawy, Beatriz Ferreirą, Karolina Koszewska z bardzo silną fizycznie Finką Eliną Gustafsson, a Elżbieta Wójcik (75 kg), która po raz pierwszy zaboksuje w Warszawie zaatakuje wicemistrzynię olimpijską z Rio de Janeiro (2016), Nouchkę Fontijn z Holandii.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [14 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Ayse Cagirir (Turcja) – Anusha Kodituwakku (Sri Lanka) 5-0
Adriana Smith (Australia) – Irish Magno (Filipiny) 5-0
Graziele Souza (Brazylia) – Nandintsetse Myagmardulam (Mongolia) 5-0
Jaśmina Zapotoczna (Polska) – J.A.Dulani Jayasinghe (Sri Lanka) 4-1

57 KG
Ornella Wahner (Niemcy) – Namuun Monkhor (Mongolia) 5-0
Rianna Rios (USA) – Kinga Szlachcic (Polska) 5-0
Nesty Petecio (Filipiny) – Kasthuri A.Keshani Hansika (Sri Lanka) 5-0
Yulia Apanasovich (Białoruś) – Sandra Kruk (Polska) 3-2

60 KG
Beatriz Ferreira (Brazylia) – Sandra Brugger (Szwajcaria) 5-0
Aneta Rygielska (Polska) – Stefanie Hungerbuehler (Szwajcaria) 5-0
Jessica Retallack (Australia) – Ella Boot (Australia) 5-0
Mira Potkonen (Finlandia) – Sati Burcu (Turcja) 5-0

69 KG
Nadine Apetz (Niemcy) – Martina Schmoranzova (Czechy) 5-0
Elina Gustafsson (Finlandia) – Guliatan Gezici (Turcja) 5-0
Karolina Koszewska (Polska)Hanna Solecka (Polska) 3-2

UDANY POWRÓT NIKODEMA JEŻEWSKIEGO. KOLEJNE ZWYCIĘSTWO MATEUSZA TRYCA W WYSZKOWIE

gala_wyszkow

To był udany powrót po czternastu miesiącach przerwy. Nikodem Jeżewski (13-0-1, 8 KO) pokonał przed czasem twardego Tarasa Oleksijenkę (8-5, 7 KO). Polak dobrze rozpoczął. W pierwszej rundzie kilka razy przedarł się prawym krzyżowym, polując jeszcze prawym podbródkiem. W drugiej dla odmiany strzelił ładnym lewym sierpem. Równo z gongiem na przerwę poprawił w akcji prawy na prawy i szkoda, że ta odsłona nie potrwała kilkunastu sekund dłużej.

Wycofany dotąd Ukrainiec w połowie trzeciego starcia skontrował prawym, poprawił prawym sierpem i tym razem to Polak znalazł się w lekkich tarapatach. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Na początku czwartej rundy Jeżewski huknął prawym prostym, poprawił lewym hakiem pod prawy łokieć i Oleksijenko przyklęknął. Dwie minuty później ta sama akcja i znów nokdaun. Niestety w obu przypadkach Jeżewski uderzył klęczącego rywala. Powinny być dwa ostrzeżenie. Grzegorz Molenda nie reagował. Ale Taras przetrwał kryzys i dotrwał na przerwę. W piątej rundzie tempo nieco spadło, a żaden z zawodników nie osiągnął większej przewagi. W końcówce szóstego Jeżewski trafił prawym krzyżowym, posyłając przeciwnika po raz trzeci na deski. I po raz trzeci uderzył go, gdy ten już klęczał. W normalnym świecie to powinna być dyskwalifikacja. To nie był najlepszy dzień sędziego Molendy. Pod koniec pierwszej minuty siódmego starcia krótki prawy sierp Nikodema i czwarte liczenie. No i oczywiście czwarta „poprawka”. Na szczęście tym razem Polak dostał za to ostrzeżenie. Minutę później rozluźniony Nikodem strzelił prawym podbródkiem, kończąc efektownie dzieło zniszczenia. Prawdopodobnie najlepszy pojedynek w jego karierze, ale panowanie nad emocjami jeszcze do poprawy.

Levan Shonia (14-10, 10 KO) udowodnił, że jest twardym zawodnikiem, natomiast Mateusz Tryc (5-0, 4 KO) potwierdził, iż jest jednym z ciekawszych polskich zawodowców na początku kariery. Podczas gali w Wyszkowie miejscowy pięściarz nie dał szans Gruzinowi, choć nie zdołał go zastopować jako pierwszy. Od początku wyraźną przewagę zyskał Mateusz, jednak Shonia polował na jedno, mocne uderzenie, jakim mógłby odwrócić losy pojedynku. Szczególnie groźny był prawy podbródek i prawy sierp, lecz dobrze dysponowany Polak – w przeszłości dwukrotny ćwierćfinalista Mistrzostw Europy, przepuszczał te akcje bądź zbierał je na blok. W pierwszych trzech rundach Tryc starał się złamać przeciwnika w półdystansie. W czwartej zmienił nieco taktykę i ładnie wchodził w tempo prawym krzyżowym na górę. W ostatnich dwóch rundach Shonia walczył już tylko o przetrwanie i choć był to dopiero piąty występ zawodowy Mateusza, to gdyby walka trwała na dystansie ośmiu starć, prawdopodobnie zastopował Gruzina.

Miały być emocje, a był chaos i nudy. W starciu kategorii junior ciężkiej Piotr Podłucki (6-1, 2 KO) pokonał Krzysztofa Twardowskiego (4-1, 2 KO). Prawdopodobnie silniejszy fizycznie Podłucki zaczął bardzo spięty i pierwszą rundę należałoby przypisać jego rywalowi. Potem było dużo klinczowania, a mało boksu. Sędzia Gortat ukarał nawet Twardowskiego odjęciem punktu, ale tak naprawdę obaj sobie na to zasłużyli. Podłucki w końcu złapał rytm w piątej rundzie i zamiast polować jednym ciosem, zaczął składać swoje akcje w serie trzech-czterech uderzeń. To przyniosło efekty. Wygrał ostatnie dwa starcia, zyskując uznanie dwóch z trzech sędziów – 55:58, 57:56, 55:58.

Efektownie wypadł debiut w limicie wagi junior półśredniej Rafała Grabowskiego (1-0, 1 KO). Pięściarz z Radomia ostro ruszył na Aleksandra Abramenkę (17-62-1, 6 KO), spychał go lewym dyszlem, a w półdystansie przy linach zasypywał sierpami i hakami z obu rąk. W połowie drugiej rundy Białorusin przyklęknął i dał się policzyć do ośmiu. Dzielnie obrywał kolejne bomby, aż w końcu pękł po lewym haku na wątrobę w czwartej odsłonie. Po liczeniu Grabowski doskoczył do zmęczonego przeciwnika, strzelił mocno prawym sierpem i gdy Abramenka po raz trzeci znalazł się na deskach, arbiter Robert Gortat przerwał potyczkę. Do końca walki pozostawały jedynie 22 sekundy, ale to była dobra decyzja ringowego.

Na początku gali trochę kontrowersji w walce dwóch debiutantów kategorii cruiser. Owszem, Paweł Żochowski (0-0-1) wygrał na pewno pierwszą rundę, co zaakcentował fajnym lewym sierpem, ale od połowy drugiej warunki dyktował już lepiej poukładany i pokazujący większą kulturę w swoim boksie Jan Klimek (0-0-1). Tymczasem po ostatnim gongu sędziowie punktowali 39:37, 37:39 i 38:38. Wynik 39:37 dla Klimka jak najbardziej zasłużony.

źródło: bokser.org

gala_wyszkow_2018

KRÓTKIE WALKI PODCZAS GALI W NYSIE. KRZYSZTOF GŁOWACKI ZWYCIĘSKI, CHOĆ NA DESKACH

gala nysa

W pojedynku wieczoru gali Sferis Knockout Promotion w Nysie Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO) skrzyżował rękawice z niepokonanym Sergeyem Radchenką (6-1, 1 KO). Kibice spodziewali się, że popularny „Główka” zdominuje rywala i zakończy walkę przed czasem, ale tak się nie stało. Wręcz przeciwnie – Głowacki w piątej rundzie był w tarapatach i zaliczył deski.

Od pierwszych minut walka była dynamiczna. Głowacki szukał pomysłu na walkę, bił lewe proste na tułów, uderzał prawe z dołu. Radchenko znał doskonale „Główkę” i w ringu zaczął ostrożnie, jednak w drugiej odsłonie dał sygnał, że nie przyjechał tutaj w takiej formie jak pewien pięściarz z Tanzanii. W kolejnych odsłonach Ukrainiec był coraz bardziej aktywny i wykorzystywał przestoje byłego mistrza świata. W piątej rundzie było zdecydowanie najwięcej emocji. Po ciosach sierpowych Radchenki 31-letni Głowacki wylądował na deskach i Ukrainiec miał niecałą minutę na dokończenie roboty. Wtedy jednak doszło do ostrych wymian i było blisko, aby wszystko się odwróciło. Pogromca Marco Hucka wrócił jednak do siebie, choć podmęczony rywal do końca walki kilkakrotnie próbował jeszcze swoich sił. Po ośmiu rundach zdaniem sędziów jednogłośnie na punkty (77-74 x3) zwyciężył Głowacki.

Krzysztof Włodarczyk (54-4-1, 38 KO) walką z Adamem Gadayevem (17-15, 8 KO) miał powrócić po bolesnej porażce z rąk Murata Gassiyeva. Powrót się odbył, „Diablo” wygrał, ale niesmak pozostał, głównie przez rywala polskiego pięściarza. Pierwsze trzy minuty – tak jak w większości walk „Diablo” – bardzo rozpoznawcze. Były mistrz świata WBC i IBF wagi junior ciężkiej od początku kontrolował pojedynek swoim firmowym lewym prostym. Gadayev na prawie każdy atak reagował tylko szczelnym blokiem, brakowało balansu tułowia i przygotowania ataku w wykonaniu Rosjanina. Po zakończeniu drugiej rundy Gadayev zasygnalizował kontuzję barku i walka została przerwana ku rozczarowaniu kibiców oraz wszystkich zgromadzonych na hali.

Niepokonany Paweł Stępień (8-0, 7 KO) nie bierze jeńców. Zawodnik stajni Sferis Knockout Promotions odprawił z kwitkiem Bensona Mwakyembe (11-4-1, 6 KO) i dopisał do swojego rekordu kolejne zawodowe zwycięstwo. Walka zakończyła się bardzo szybko, bo już w pierwszej rundzie. Mający świetny refleks Stępień czuł się pewnie już od pierwszych chwil po rozpoczęciu walki. Polski pięściarz po dwóch rozpoznawczych minutach zadał cios na korpus i jego rywal padł z grymasem bólu na twarzy. Sędzia ringowy Leszek Jankowiak wyliczył do dziesięciu i pojedynek się zakończył.

Łukasz Różański (8-0, 6 KO) zmierzył się z Węgrem Andrasem Csomorem (18-19-2, 14 KO). Akurat przy tym starciu spodziewaliśmy się szybkiego zakończenia i tego oczywiście nie zabrakło. Polski pięściarz po pokonaniu Alberta Sosnowskiego ma coraz to większe aspiracje, zadeklarował nawet chęć walki z Krzysztofem Zimnochem. Opis walki będzie krótki, ponieważ nie ma czego tak naprawdę opisywać. Różański zasypał Csomora serią ciosów, szczerze powiedziawszy nie było to zbyt trudne, ale mimo wszystko trzeba to odnotować. Walka zakończyła się w drugiej rundzie i chyba tyle wystarczy.

Przemysław Zyśk (6-0, 3 KO) szybko rozprawił się ze swoim przeciwnikiem Kevinem Ongenae (10-5-1, 1 KO). Mający przydomek „Nauczyciel” belgijski pięściarz dostał bolesną lekcję od niepokonanego Zyśka. Od pierwszych chwil po gongu Zyśk dominował Ongenae, nie dał ani przez chwilę rozkręcić się Belgowi, który po pierwszej przegranej rundzie, w drugiej zainkasował kilka uderzeń na korpus, po których przyklęknął. Sędzia ringowy zaczął go liczyć, ale przeciwnik Zyśka miał już zdecydowanie dość i nie chciał kontynuować pojedynku.

W pierwszej walce Fedir Cherkashyn (8-0, 5 KO) szybko rozprawił się z Artemem Karasevem (9-33-2, 7 KO), nokautując Rosjanina już w pierwszej rundzie. To debiut Ukraińca na zawodowych ringach na terenie Polski i być może nie był to ostatni występ. Dziś może być z siebie zadowolony. Walka była króciutka. Cherkashyn pokazał dosyć solidną pracę nóg i po kilku ciosach posłał na deski Rosjanina, który nie miał większej ochoty na kontynuowanie pojedynku i szybko się poddał. Warto nadmienić, że Ukrainiec sam opłacił swój dzisiejszy występ, co pokazuje, że prawdopodobnie będzie chciał kontynuować swoją karierę na terenie Polski i podtrzymywać aktywność na ringach zawodowych.

źródło: bokser.org

gala_nysa_2018

BIAŁO-CZERWONE POKONAŁY W WAŁCZU BIAŁORUSINKI 14-6

POL_BLR_2018

Wczoraj wieczorem w Hali Widowisko-Sportowej SP nr 5 w Wałczu odbył się pierwszy w historii mecz międzypaństwowy seniorek pomiędzy reprezentacja mi Polski i Białorusi. Wygrały Biało-Czerwone 14-6, a połowa połowa pojedynków zakończyła się niejednogłośnymi werdyktami, co może świadczyć o wyrównanych walkach. Punkty dla podopiecznych trenerów Marka Węgierskiego, Łukasza Butryńskiego i Tomasza Różańskiego zdobyły: Wiktoria Sądej (48 kg), Laura Grzyb (54 kg), Anna Góralska (57 kg), Sandra Kruk (60 kg), Natalia Barbusińska (64 kg), Elżbieta Wójcik (75 kg) i Agata Kaczmarska (+81 kg).

Dodajmy, że Białorusinki wystąpiły w najsilniejszym składzie z siedmioma mistrzyniami kraju seniorek i dwoma złotymi medalistkami młodzieżowego czempionatu. Wśród nich były m.in. dwie brązowe medalistki Mistrzostw Europy z Sofii – Yulia Apanasovich (57 kg) i Viktoria Kebikova (81 kg – w Wałczu zaboksowała w 75 kg). Pierwsza z nich przegrała z Anna Góralską, zaś druga uległa Elżbiecie Wójcik. Gwoli ścisłości wspomniane dwa medale są jedynymi wywalczonymi w historii startu Białorusinek w międzynarodowych turniejach mistrzowskich.

Tak, czy inaczej mecz był dobrym przetarciem przed zbliżającymi się Mistrzostwami Polski, MTB im. Feliksa Stamma oraz najważniejsza imprezą pierwszego półrocza 2018 r., czyli Mistrzostwami Europy, które odbędą się w maju we Władysławowie.

POLSKA vs BIAŁORUŚ 14-6
[Wałcz, 9 lutego 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Wiktoria Sądej – Olga Lushchik 2-1
51 KG Yana Burim – Milena Zglenicka 2-1
54 KG Laura Grzyb – Vladislava Koloskova 3-0
57 KG Anna Góralska – Yulia Apanasovich 2-1
60 KG Sandra Kruk – Alla Yarshevich 3-0
60 KG Galina Bruyevich – Monika Serafin 3-0
64 KG Natalia Barbusińska – Antonina Aksyonova 3-0
69 KG Alina Veber – Hanna Solecka 2-1
75 KG Elżbieta Wójcik – Viktoria Kebikova 3-0
+81KG Agata Kaczmarska – Maria Denisova 2-1

POL_BLR_2018 pol_BLR_walcz

SZEŚĆ MEDALI MEDALI POLEK W 7. MTB „NATION`S CUP” W SERBII

sombor2018

W serbskim mieście Sombor, przez pięć dni (10-14 stycznia), odbywał się pierwszy w tym roku Międzynarodowy Turniej Bokserski kobiet, 7. Nation`s Cup, w którym rywalizowały zarówno seniorki (elite), jak i juniorki (youth) oraz kadetki (junior). W zawodach wystąpiło ponad 160 pięściarek z 3 kontynentów, w tym także zawodniczki trzech polskich klubów: Skorpiona Szczecin, Korony Wałcz i Pomorzanina Toruń.

W gronie juniorek na najwyższym stopniu podium stanęła Beata Kałuża (Skorpion, 54 kg), która w finale pokonała (5-0) inną Polkę, Dominikę Pogrzebską (Korona). W drodze do finału pierwsza z nich wygrała na punkty (4-1) z zawodniczką z Indii, Rajbalą, zaś druga wypunktowała (5-0) Węgierkę Hannę Lakotar, brązową medalistkę MEJ z Ordu (2016) oraz Sofii (2017). Srebrny medal przypadł w udziale Aleksandrze Jońcy (Skorpion, 81 kg), która stoczyła w Sombor jeden pojedynek, przegrywając (0-5) Hinduską Nandini.

Również jeden, ale zwycięski pojedynek stoczyła w turnieju kadetka Daria Parada (75 kg), która w tym sezonie boksuje w niższym niż przed rokiem limicie wagowym. W finale szczecinianka pokonała (5-0) Thokchom Sanamacha Chanu z Indii.

W gronie seniorek brązowe medale przypadły w udziale Milenie Zglenickiej (Pomorzanin, 51 kg) i Annie Góralskiej (Korona, 57 kg). Torunianka w drodze do strefy medalowej pokonała Serbkę Ruzę Zakić, przegrywając (2-3) w półfinale z reprezentującą Kazachstan Aidą Tuyakbai. Z kolei Anna walczyła w Serbii trzy razy. Najpierw wygrała przez poddanie w 2. rundzie z Holenderką Latishą Ouddouche, w ćwierćfinale uporała się (4-1) z Kazaszką Vladislavą Kukhtą, by w półfinale ulec (1-4) jej doświadczonej koleżance Nazim Ishanovej. Trzecia z naszych seniorek, Aneta Rygielska (60 kg) przegrała (1-4) w 1/8 finału z Rimmą Volosenko z Kazachstanu.

TOP 138 EUROPA (SENIORKI) – RANKING SERWISU POLSKIBOKS.PL ZA 2017 ROK

rank_europa2017b

Dzisiaj prezentuję drugie rankingowe podsumowanie 2017 roku, czyli autorski ranking najlepszych europejskich pięściarek, które rywalizowały w zawodach boksu olimpijskiego. W przeciwieństwie do mężczyzn, seniorki nie miały w ciągu minionych 12 miesięcy żadnej spektakularnej imprezy mistrzowskiej typu Mistrzostw Świata, czy Europy. Po 4 latach przerwy EUBC wróciło do koncepcji zorganizowania Mistrzostw Unii Europejskiej, które odbyły się w we włoskim mieście Cascia, jakkolwiek pamiętajmy, że z powodów formalnych w turnieju tym nie wystąpiły tak mocne europejskie reprezentacje jak Rosja, Ukraina, Azerbejdżan, Norwegia, czy robiąca stałe postępy Białoruś. W zestawieniu tradycyjnie uwzględniłem wyniki osiągane przez najlepsze seniorki w MUE, międzynarodowych turniejach z kalendarza AIBA i EUBC oraz w meczach międzypaństwowych.

Najlepszymi zawodniczkami minionego roku w Europie były (w kolejności wag): Sevda Asenova (Bułgaria, 48 kg), Elena Saveleva (Rosja, 51 kg), Michaela Walsh (Irlandia, 54 kg), Alessia Mesiano (Włochy, 57 kg), Mira Potkonen (Finlandia, 60 kg), Yvonne B. Rassmussen (Dania, 64 kg), Nadine Apetz (Niemcy, 69 kg), Nouchka Fontijn (Holandia, 75 kg), Elif Guneri (Turcja, 81 kg) i Sennur Demir (Turcja, +81 kg). Z tego grona 4 zawodniczki (Asenova, Mesiano, Fontijn i Guneri) utrzymały pozycje liderek z 2016 r.

W rankingu sklasyfikowałem 11 reprezentantek Polski (w ub. roku 9) w 8 kategoriach wagowych. Najwyższą lokatę zajęła wicemistrzyni Unii Europejskiej, Sylwia Kusiak (+81 kg), która jest 2. w wadze ciężkiej, wyprzedzając o jedno oczko Lidię Fidurę, która w finale Międzynarodowych Mistrzostw Śląska pokonała liderkę światowego rankingu AIBA, Lyazzat Kungenbayevą z Kazachstanu. Tradycyjnie dwie najcięższe kategorie wagowe są najsłabiej obsadzone, bo na Starym Kontynencie zaledwie kilka zawodniczek boksuje na międzynarodowym poziomie.

W wadze papierowej (49 kg) na 7. miejscu sklasyfikowałem Adrianę Marczewską, która zdobyła brązowy medal MUE, ale jeszcze sporo jej brakuje, by skutecznie rywalizować z najlepszymi w Europie. Dziewiątą lokatę w wadze muszej (51 kg) zajęła Sandra Drabik (51 kg), która niemal cały rok straciła lecząc kontuzję, pod koniec sezonu wygrywając dwie walki międzynarodowe. Anna Góralska (54 kg) także skuteczniej rywalizowała w drugiej połowie roku, czego świadectwem było choćby zwycięstwo nad doświadczoną Australijką Kristy Harris. Gdyby nie dwie porażki z Węgierką Szabiną Szucs, sklasyfikowałbym ją na pewno wyżej.

W wadze piórkowej (57 kg) wyżej oceniłem wyniki Kingi Szlachcic od dokonań Sandry Kruk, która wróciła do regularnego boksowania z zagranicznymi rywalkami. Obie zawodniczki zaboksowały w półfinale turnieju w Gliwicach i niejednogłośnie na punkty wygrała Kinga, stąd jej 8. lokata, wobec 9. miejsca Sandry. W tym limicie mamy najwyraźniej kłopoty bogactwa, bo trener Marek Węgierski próbował w nim także Anetę Rygielską, Paulinę Jakubczyk i Laurę Grzyb. Pierwszą z nich klasyfikuję na 11. miejscu w wadze lekkiej (60 kg), głównie za sprawą wygranej ze wschodzącą gwiazdą włoskiego boksu, Irmą Testą.

Dwie wygrane walki i srebrny medal MUE nie wystarczyły, by sklasyfikować Hannę Solecką (69 kg) wyżej niż na 6. miejscu. Szczecinianka w ub. roku była bardzo aktywna, wygrywając m.in. turniej w Argenteuil, ale też przegrała kilka walk z zawodniczkami, którym daleko do ścisłej europejskiej czołówki. W rankingu wagi średniej mamy dwie Polki – Elżbietę Wójcik i Karolinę Koszewską. Pierwsza z nich jest na 6. a druga na 7. miejscu. Karolina w przyszłym roku najpewniej będzie rywalizować w niższej kategorii, zaś Elżbieta postara się udowodnić, że stać ja na medale turniejów mistrzowskich, na które kibice czekają co najmniej od 2014 r.

Nie ma żadnej Polki w wagach z limitem 64 kg i 81 kg. W pierwszej mogłaby nią być Kinga Siwa, ale niestety po turnieju w Sofii jej reprezentacyjna kariera została zatrzymana. To wielka szkoda, bo przykłady choćby Sevdy Asenovej, Eleny Savelevej, Miry Potkonen, Yvonne B. Rassmussen, czy Sennur Demir pokazują, że można boksować na wysokim poziomie mając grubo ponad 35 lat.

TOP 138 EUROPA (SENIORKI) – RANKING SERWISU POLSKIBOKS.PL ZA 2017 ROK

48 KG
1 Sevda Asenova (Bułgaria)
2 Roberta Bonatti (Włochy)
3 Yulia Demyanenko (Ukraina)
4 Lynsey Holdaway (Walia)
5 Steluta Duta (Rumunia)
6 Ekaterina Pinigina (Rosja)
7 Adriana Marczewska (Polska)
8 Petra Lastovkova (Czechy)
9 Satu Lehtonen (Finlandia)
10 Kristina O`Hara (Irlandia)
11 Ayse Cagirir (Turcja)
12 Houria Djalout (Francja)
13 Yulia Chumgalakova (Rosja)
14 Sarah Bormann (Niemcy)
15 Stephanie Silva (Włochy)

51 KG
1 Elena Saveleva (Rosja)
2 Tatyana Kob (Ukraina)
3 Busenaz Cakiroglu (Turcja)
4 Gabriela Dimitrova (Bułgaria)
5 Svetlana Soluyanova (Rosja)
6 Lise Sandebjoer (Szwecja)
7 Yana Burim (Białoruś)
8 Vassila Lkhadiri (Francja)
9 Sandra Drabik (Polska)
10 Roberta Mostarda (Włochy)
11 Katrin Noren (Szwecja)
12 Lisa Whiteside (Anglia)
13 Anna Okhota (Ukraina)
14 Carla McNaul (Irlandia)
15 Veronica Losvik (Norwegia)

54 KG
1 Michaela Walsh (Irlandia)
2 Azize Nimani (Niemcy)
3 Anna Alimardanova (Azerbejdżan)
4 Helena Envall (Szwecja)
5 Delphine Mancini (Francja)
6 Sayana Sagatayeva (Rosja)
7 Snezhana Kholodkova (Ukraina)
8 Viktoria Kuleshova (Rosja)
9 Karina Tazabekova (Rosja)
10 Giulia De Laurenti (Włochy)
11 Szabina Szucs (Węgry)
12 Yulia Apanasovich (Białoruś)
13 Anna Góralska (Polska)
14 Zlatislava Chukanova (Bułgaria)
15 Sara Svensson (Szwecja)

57 KG
1 Alessia Mesiano (Włochy)
2 Ornella Wahner (Niemcy)
3 Stanimira Petrova (Bułgaria)
4 Tatiana Zrazhevskaya (Rosja)
5 Natalia Samokhina (Rosja)
6 Mona Mestiaen (Francja)
7 Sara Beram (Chorwacja)
8 Kinga Szlachcic (Polska)
9 Sandra Kruk (Polska)
10 Lacrimioara Perijoc (Rumunia)
11 Concetta Marchese (Włochy)
12 Dervla Duffy (Irlandia)
13 Karina Khadzhikhanova (Rosja)
14 Valeria Yaroshenko (Ukraina)
15 Sophia Smith (Szwecja)

60 KG
1 Mira Potkonen (Finlandia)
2 Kelly Harrington (Irlandia)
3 Anastasia Belyakova (Rosja)
4 Shona Whitwell (Anglia)
5 Denitsa Eliseyeva (Bułgaria)
6 Daria Abramova (Rosja)
7 Natalia Shadrina (Rosja)
8 Agnes Alexiusson (Szwecja
9 Yulia Tsiplakova (Ukraina)
10 Yana Alexeyevna (Azerbejdżan)
11 Aneta Rygielska (Polska)
12 Irma Testa (Włochy)
13 Amina Zidani (Francja)
14 Galina Bruyevich (Białoruś)
15 Anastasia Esman (Rosja)

64 KG
1 Yvonne B. Rassmussen (Dania)
2 Alexandra Ordina (Rosja)
3 Carmela Donniacuo (Włochy)
4 Milena Matovic (Serbia)
5 Stephanie Thour (Szwecja)
6 Elena Ustinova (Rosja)
7 Valentina Alberti (Włochy)
8 Lina Skoghagen (Szwecja)
9 Madeleine Angelsen (Norwegia)
10 Paige Murney (Anglia)
11 Joelle Seydou (Niemcy)
12 Djoana Nuamreue (Bułgaria)
13 Miriam Gutierrez (Hiszpania)
14 Alana Nihell (Anglia)
15 Jelena Janicijevic (Serbia)

69 KG
1 Nadine Apetz (Niemcy)
2 Grainne Walsh (Irlandia)
3 Sandy Ryan (Anglia)
4 Lauren Price (Walia)
5 Elmira Azizova (Rosja)
6 Hanna Solecka (Polska)
7 Monica Floridia (Włochy)
8 Sema Caliskan (Turcja)
9 Ditte Frostholm (Dania)
10 Anna Lysenko (Ukraina)
11 Maja Stojanovic (Serbia)
12 Malena Hede (Szwecja)
13 Marianne Ahlborg (Szwecja)
14 Kerry Davis (Anglia)
15 Shahla Allakhverdieva (Azerbejdżan)

75 KG
1 Nouchka Fontijn (Holandia)
2 Busenaz Surmeneli (Turcja)
3 Natasha Gale (Anglia)
4 Elina Gustafsson (Finlandia)
5 Assunta Canfora (Włochy)
6 Elżbieta Wójcik (Polska)
7 Karolina Koszewska (Polska)
8 Yaroslava Yakushina (Rosja)
9 Christine Desmond (Irlandia)
10 Darima Sandakova (Rosja)
11 Maily Nicar (Francja)
12 Petra Szatmari (Węgry)
13 Maria Borutsa (Ukraina)
14 Olena Gapeshina (Rosja)
15 Irina Schoenberger (Niemcy)

81 KG
1 Elif Guneri (Turcja)
2 Sarah Scheurich (Niemcy)
3 Lyubov Yusupova (Rosja)
4 Viktoria Kebikova (Białoruś)
5 Maria Urakova (Rosja)
6 Martina la Barbera (Włochy)
7 Tatiana Shevchenko (Ukraina)
8 Anna Gladkikh (Rosja)
9 Viktoria Krylova (Rosja)
10 Eleni Michelekaki (Grecja)

+81 KG
1 Sennur Demir (Turcja)
2 Sylwia Kusiak (Polska)
3 Lidia Fidura (Polska)
4 Irina Vinnik (Ukraina)
5 Anna Lisa Ghilardi (Włochy)
6 Maria Shishmareva (Rosja)
7 Elena Kuzina (Rosja)
8 Natalia Ledovskaya (Rosja)

DOTYCHCZASOWE ZWYCIĘŻCZYNIE NASZEGO RANKINGU (2013-2017)

48 KG
2013 Valeria Calabrese (Włochy)
2014 Steluta Duta (Rumunia)
2015 Ekaterina Pinigina (Rosja)
2016 Sevda Asenova (Bułgaria)
2017 Sevda Asenova (Bułgaria)

51 KG
2013 Nicola Adams (Anglia)
2014 Lisa Whiteside (Anglia)
2015 Nicola Adams (Anglia)
2016 Nicola Adams (Anglia)
2017 Elena Saveleva (Rosja)

54 KG
2013 Lisa Whiteside (Anglia)
2014 Stanimira Petrova (Bułgaria)
2015 Elena Saveleva (Rosja)
2016 Stanimira Petrova (Bułgaria)
2017 Michaela Walsh (Irlandia)

57 KG
2013 Marzia Davide (Włochy)
2014 Zinaida Dobrynina (Rosja)
2015 Zinaida Dobrynina (Rosja)
2016 Alessia Mesiano (Włochy)
2017 Alessia Mesiano (Włochy)

60 KG
2013 Katie Taylor (Irlandia)
2014 Katie Taylor (Irlandia)
2015 Katie Taylor (Irlandia)
2016 Estelle Mosselly (Francja)
2017 Mira Potkonen (Finlandia)

64 KG
2013 Bianka Nagy (Węgry)
2014 Anastasia Belyakova (Rosja)
2015 Anastasia Belyakova (Rosja)
2016 Alexandra Ordina (Rosja)
2017 Yvonne B. Rassmussen (Dania)

69 KG
2013 Erika Guerrier (Francja)
2014 Saadat Abdulayeva (Rosja)
2015 Lauren Price (Walia)
2016 Elena Vystropova (Azerbejdżan)
2017 Nadine Apetz (Niemcy)

75 KG
2013 Savannah Marshall (Anglia)
2014 Nouchka Fontijn (Holandia)
2015 Nouchka Fontijn (Holandia)
2016 Nouchka Fontijn (Holandia)
2017 Nouchka Fontijn (Holandia)

81 KG
2013 Maria Kovacs (Węgry)
2014 Liliya Durnyeva (Ukraina)
2015 vacat
2016 Elif Guneri (Turcja)
2017 Elif Guneri (Turcja)

+81KG
2013 Emine Bozduman (Turcja)
2014 Zenfira Magamedaliyeva (Rosja)
2015 vacat
2016 Zenfira Magomedaliyeva (Rosja)
2017 Sennur Demir (Turcja)

Opracował: Jarosław Drozd

TOP 150 EUROPA (SENIORZY) – RANKING „POLSKIBOKS.PL” ZA 2017 ROK

rank_europa2017a

Tradycji musi stać się zadość, stąd po raz kolejny publikuję mój coroczny ranking najlepszych europejskich pięściarzy, którzy występowali na olimpijskim ringu. Rok 2017 obfitował w bokserskie wydarzenia, z których najważniejszymi były Mistrzostwa Świata w Hamburgu, Mistrzostwa Europy w Charkowie i Mistrzostwa Europy do lat 22 w Braili. W każdej z tych imprez startowali Biało-Czerwoni, którym udało się wywalczyć jeden brązowy medal. Dokonał tego na Ukrainie Mateusz Polski (64 kg), bezsprzecznie nasz najlepszy pięściarz minionego roku.

Oprócz wspomnianych trzech turniejów mistrzowskich zestawiając ranking uwzględniłem oczywiście wyniki międzynarodowych turniejów, w których występowali Europejczycy, a także meczów międzypaństwowych, choć – zgodnie z tradycją – nie brałem pod uwagę wyników poszczególnych mistrzostw krajowych, koncentrując się na potyczkach międzynarodowych. Podobnie jak poprzednich latach nie uwzględniam także wyników osiąganych przez zawodników w rozgrywkach zawodowej ligi World Series of Boxing, gdzie pojedynki toczą się na dłuższym dystansie czasowym.

Najlepszymi zawodnikami 2017 roku w Europie byli (w kolejności wag): Vasiliy Egorov (Rosja, 49 kg), Daniel Asenov (Bułgaria, 52 kg), Peter McGrail (Anglia, 56 kg), Sofiane Oumiha (Francja, 60 kg), Hovhannes Bachkov (Armenia, 64 kg), Abbas Baraou (Niemcy, 69 kg), Olexandr Khiznyak (Ukraina, 75 kg), Joe Ward (Irlandia, 81 kg), Evgeniy Tishchenko (Rosja, 91 kg) i Magomedrasul Medzhidov (Azerbejdżan, +91 kg). Co ciekawe tylko dwóch z nich (Oumiha, Tishchenko) obroniło pozycję liderów z ub. roku.

W gronie najlepszych 150 zawodników Europy klasyfikuję 5 Polaków. Najwyższe lokaty zajmują uczestnicy ME oraz MŚ, Mateusz Polski (3. miejsce w kategorii z limitem 64 kg) oraz Damian Kiwior (6. miejsce w wadze do 69 kg). Pierwszemu z nich dobrze zrobiło przejście do wyższej wagi, stąd skok o 10 oczek z 13. miejsca, które zajął w 2016 r. w wadze lekkiej. Mateusz odniósł co najmniej dwa spektakularne zwycięstwa pokonując liderów ubiegłorocznego rankingu – Lorenzo Sotomayora (Azerbejdżan) oraz tegorocznego – Hovhannesa Bachkova (Armenia). Mimo straconego przez kontuzję sezonu, na 9. miejscu umieściłem Igora Jakubowskiego (91 kg), który przed rokiem był 6. w wadze ciężkiej. Ostatnimi Polakami w zestawieniu są robiący stałe postępy Jakub Słomiński (15. miejsce w wadze do 49 kg) oraz Adrian Kowal (15. miejsce w limicie 60 kg).

Oczywiście Biało-Czerwonych stać zarówno na wyższe lokaty, jak i na szerszą obecność w rankingu. Jakub Słomiński (49 kg) pokonał dwukrotnie (na polskim ringu) brązowego medalistę ME i uczestnika MŚ, Evgeniya Karmilchyka (Białoruś), ale swojego wielkiego potencjału nie potwierdził jeszcze w najważniejszych startach. Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) pokonał brązowego medalistę ME do lat 22, Białorusina Gleba Sinkevicha i Szweda Denisa Kauffera, którzy jednak lepiej od niego radzili sobie podczas prestiżowych turniejów. Podobnie rzecz miała się z Bartoszem Gołębiowskim (75 kg), który wygrał w meczu międzypaństwowym z Niemcem Silvio Schierle, ale też przegrywał z zawodnikami słabszymi od niego.

W ciągu 2017 r. swoje dobre i słabsze momenty w rywalizacji międzynarodowej mieli także: Maciej Jóźwik (52 kg), Jarosław Iwanow (56 kg), Tomasz Resól (56 kg), Kamil Holka (69 kg), niedoceniani komandosi Mateusz Kostecki (69 kg) i Stanisław Gibadło (75 kg), Daniel Adamiec (75 kg), Kamil Goiński (81 kg), Michał Soczyński (81 i 91 kg) oraz Aleksander Stawirej (+91 kg). Każdego z nich stać na to, by za rok zanotować progres, który wprowadzi ich do rankingowych „15″. I niechby tak się stało…

TOP 150 EUROPA (SENIORZY) – RANKING SERWISU POLSKIBOKS.PL ZA 2017 ROK

49 KG
1 Vasiliy Egorov (Rosja)
2 Galal Yafai (Anglia)
3 Harvey Horn (Anglia)
4 Samuel Carmona (Hiszpania)
5 Evgeniy Karmilchyk (Białoruś)
6 Billal Bennama (Francja)
7 Artur Hovhannisyan (Armenia)
8 Gabor Virban (Węgry)
9 Tinko Banabakov (Bułgaria)
10 Nazar Kurotchin (Ukraina)
11 Aqeel Ahmed (Szkocja)
12 Federico Serra (Włochy)
13 Muhammet Unlu (Turcja)
14 Nodari Darbaidze (Gruzja)
15 Jakub Słomiński (Polska)

52 KG
1 Daniel Asenov (Bułgaria)
2 Tamir Galanov (Rosja)
3 Niall Farrell (Anglia)
4 Dmitro Zamotayev (Ukraina)
5 Brendan Irvine (Irlandia)
6 Gabriel Escobar (Hiszpania)
7 Manuel Cappai (Włochy)
8 Tarik Ibrahim (Niemcy)
9 Istvan Szaka (Węgry)
10 Ovik Ogannisyan (Rosja)
11 David Alaberdian (Izrael)
12 Elvin Mamishzade (Azerbejdżan)
13 Will Cawley (Anglia)
14 Cristian Zara (Włochy)
15 Danil Platanovschi (Mołdawia)

56 KG
1 Peter McGrail (Anglia)
2 Mykola Butsenko (Ukraina)
3 Robert Jitaru (Rumunia)
4 Ihsan Alagas (Turcja)
5 Omar El Hag (Niemcy)
6 Jose Quiles (Hiszpania)
7 Kurt Walker (Irlandia)
8 Viliam Tanko (Słowacja)
9 Raffaele Di Serio (Włochy)
10 Stefan Ivanov (Bułgaria)
11 Dmitriy Asanov (Białoruś)
12 Veaceslav Gojan (Mołdawia)
13 Jordan Rodriguez (Francja)
14 Lee McGregor (Szkocja)
15 Tayfur Aliyev (Azerbejdżan)

60 KG
1 Sofiane Oumiha (Francja)
2 Yuriy Shestak (Ukraina)
3 Otar Eranosyan (Gruzja)
4 Callum French (Anglia)
5 Gabil Mamedov (Rosja)
6 Pavlo Ishchenko (Izrael)
7 Murat Yildirim (Niemcy)
8 Enrico La Cruz (Holandia)
9 Cavid Chelebiyev (Azerbejdżan)
10 Shamil Askerov (Rosja)
11 Konstantin Bogomazov (Rosja)
12 Vazgen Safaryants (Białoruś)
13 Yaroslav Khartsiz (Ukraina)
14 Aslan Khatajev (Finlandia)
15 Adrian Kowal (Polska)

64 KG
1 Hovhannes Bachkov (Armenia)
2 Luke McCormack (Anglia)
3 Mateusz Polski (Polska)
4 Evaldas Petrauskas (Litwa)
5 Sean McComb (Irlandia)
6 Lorenzo Sotomayor (Azerbejdżan)
7 Vitaliy Dunaytsev (Rosja)
8 Dmitri Galagot (Mołdawia)
9 Wahid Hambli (Francja)
10 Wladislaw Baryshnik (Niemcy)
11 Paolo Di Lernia (Włochy)
12 Lasha Guruli (Gruzja)
13 Richard Kovacs (Węgry)
14 Hadi Srour (Norwegia)
15 Airin Ismetov (Bułgaria)

69 KG
1 Abbas Baraou (Niemcy)
2 Pat McCormack (Anglia)
3 Vasili Belous (Mołdawia)
4 Evgen Barabanov (Ukraina)
5 Vincenzo Mangiacapre (Włochy)
6 Damian Kiwior (Polska)
7 Parviz Bagirov (Azerbejdżan)
8 Sergey Sobylinskiy (Rosja)
9 Yaroslav Samofalov (Ukraina)
10 Eskerkhan Madiyev (Gruzja)
11 Pavel Kostromin (Białoruś)
12 Vladislav Savostyanov (Rosja)
13 Alexandros Tsanikidis (Grecja)
14 Vladimir Margaryan (Armenia)
15 Simeon Chamov (Bułgaria)

75 KG
1 Olexandr Khiznyak (Ukraina)
2 Kamran Shakhsuvarly (Azerbejdżan)
3 Salvatore Cavallaro (Włochy)
4 Zoltan Harcsa (Węgry)
5 Petr Khamukov (Rosja)
6 Max van der Pas (Holandia)
7 Viktor Deshkevich (Białoruś)
8 Valeriy Kharlamov (Ukraina)
9 Silvio Schierle (Niemcy)
10 Birol Aygun (Turcja)
11 Benjamin Whittaker (Anglia)
12 Andrej Csemez (Słowacja)
13 Emmett Brennan (Irlandia)
14 Armen Darchinyan (Armenia)
15 Dmitriy Nesterov (Rosja)

81 KG
1 Joe Ward (Irlandia)
2 Muslim Gadzhimagomedov (Rosja)
3 Valentino Manfredonia (Włochy)
4 Damir Plantic (Chorwacja)
5 Sean Lazzerini (Szkocja)
6 Georgiy Kushitashvili (Rosja)
7 Thomas Whittaker Hart (Anglia)
8 Andrei Aradoaie (Rumunia)
9 Iago Kiziria (Gruzja)
10 Denis Kauffer (Szwecja)
11 Peter Mullenberg (Holandia)
12 Mikhail Dauhaliavets (Białoruś)
13 Ibragim Bazuev (Niemcy)
14 Volodimir Skripka (Ukraina)
15 Gleb Sinkevich (Białoruś)

91 KG
1 Evgeniy Tishchenko (Rosja)
2 Chevon Clarke (Anglia)
3 Paul Omba Biongolo (Francja)
4 Roy Korving (Holandia)
5 Ramazan Muslimov (Ukraina)
6 Narek Manasyan (Armenia)
7 Scott Forrest (Szkocja)
8 Toni Filipi (Chorwacja)
9 Igor Jakubowski (Polska)
10 Teymur Mammadov (Azerbejdżan)
11 Adam Hamori (Węgry)
12 Abdulkadir Abdullayev (Azerbejdżan)
13 Kristian Dimitrov (Bułgaria)
14 Darren O’Neill (Irlandia)
15 Vasiliy Zveryan (Rosja)

+91 KG
1 Magomedrasul Medzhidov (Azerbejdżan)
2 Viktor Vikhrist (Ukraina)
3 Frazer Clarke (Anglia)
4 Maxim Babanin (Rosja)
5 Djamili Dine Aboudou (Francja)
6 Mihai Nistor (Rumunia)
7 Petar Belberov (Bułgaria)
8 Aleksei Zavatin (Mołdawia)
9 Kem Ljungquist (Dania)
10 Peter Kadiru (Niemcy)
11 Aleksandar Mraovic (Austria)
12 Alexandr Kaleyev (Białoruś)
13 Guido Vianello (Włochy)
14 Sergey Egorov (Rosja)
15 Dean Gardiner (Irlandia)

DOTYCHCZASOWI ZWYCIĘZCY NASZEGO RANKINGU (2013-2017)

49 KG
2013 David Ayrapetyan (Rosja)
2014 Georgi Andonov (Bułgaria)
2015 Vasiliy Egorov (Rosja)
2016 Galal Yafai (Anglia)
2017 Vasiliy Egorov (Rosja)

52 KG
2013 Misha Aloyan (Rosja)
2014 Alexander Riscan (Mołdawia)
2015 Elvin Mamishzade (Azerbejdżan)
2016 Elvin Mamishzade (Azerbejdżan)
2017 Daniel Asenov (Bułgaria)

56 KG
2013 Javid Chelebiyev (Azerbejdżan)
2014 Veaceslav Gojan (Mołdawia)
2015 Michael Conlon (Irlandia)
2016 Vladimir Nikitin (Rosja)
2017 Peter McGrail (Anglia)

60 KG
2013 Pavlo Ischenko (Ukraina)
2014 David Oliver Joyce (Irlandia)
2015 Albert Selimov (Azerbejdżan)
2016 Sofiane Oumiha (Francja)
2017 Sofiane Oumiha (Francja)

64 KG
2013 Armen Zakaryan (Rosja)
2014 Vincenzo Mangiacapre (Włochy)
2015 Vitaliy Dunaytsev (Rosja)
2016 Lorenzo Sotomayor (Azerbejdżan)
2017 Hovhannes Bachkov (Armenia)

69 KG
2013 Alexandr Besputin (Rosja)
2014 Simeon Chamov (Bułgaria)
2015 Parviz Bagirov (Azerbejdżan)
2016 Souleymane Cissokho (Francja)
2017 Abbas Baraou (Niemcy)

75 KG
2013 Jason Quigley (Irlandia)
2014 Christian M’Billi Assomo (Francja)
2015 Michael O’Reilly (Irlandia)
2016 Kamran Shakhsuvarly (Azerbejdżan)
2017 Olexandr Khizhnyak (Ukraina)

81 KG
2013 Nikita Ivanov (Rosja)
2014 Joe Ward (Irlandia)
2015 Joe Ward (Irlandia)
2016 Joshua Buatsi (Anglia)
2017 Joe Ward (Irlandia)

91 KG
2013 Clemente Russo (Włochy)
2014 Igor Jakubowski (Polska)
2015 Evgeniy Tishchenko (Rosja)
2016 Evgeniy Tishchenko (Rosja)
2017 Evgeniy Tishchenko (Rosja)

+91KG
2013 Magomedrasul Medzhidov (Azerbejdżan)
2014 Fraser Clarke (Anglia)
2015 Tony Yoka (Francja)
2016 Tony Yoka (Francja)
2017 Magomedrasul Medzhidov (Azerbejdżan)

Opracował: Jarosław Drozd

DAMIAN KIWIOR CZEKA NA ZAWODOWY DEBIUT NA WYSPACH BRYTYJSKICH

kiwior_wsb

Ubiegły sezon był bardzo udany dla Damiana Kiwiora (69 kg). Pięściarz Tigera Tarnów zdobył złoty medal seniorskich Mistrzostw Polski w Człopie oraz dzielnie rywalizował w Mistrzostwach Europy w Charkowie oraz Mistrzostwach Świata w Hamburgu, za co awansował do rankingu światowego AIBA. Niestety podczas światowego czempionatu doznał kontuzji, która do końca roku zatrzymała jego bokserskie starty. Dla kibiców Damiana mamy dobrą wiadomość – w lutym lub w marcu znów pojawi się między linami ringu, ale już jako zawodowiec.

- Mieszkam i trenuję na Wyspach Brytyjskich, w Wolverhampton. W moim gymie pracuje dziesięciu trenerów ale głównym szkoleniowcem, który odpowiada za moje przygotowania jest Paul Mann. Przychodzę na salę 2-3 razy dziennie. Mam za sobą już ok. 10 sparringów, w tym m.in. z Rosjaninem Davidem Avanesyanem, który całkiem niedawno pokonał Shane`a Mosleya i stoczył świetny, choć przegrany pojedynek z Lamontem Patersonem. Pierwszy sparring przeboksowałem ostrożnie, ale już w drugim daliśmy 6 rund ringowej wojny. Z formą jest coraz lepiej, biorąc pod uwagę, że miałem dwumiesięczną przerwę spowodowaną przez kontuzję – zapewnia Damian.

Tak, więc z kadrą narodową żegna się kolejny czołowy  i nadal perspektywiczny pięściarz. Będziemy z uwagą śledzić jego profesjonalne pojedynki, mając nadzieję, że niebawem znów zaboksuje w Polsce.

- Po Mistrzostwach Europy w Charkowie totalnie straciłem wiarę w uczciwe werdykty [Damian przegrał tam w ćwierćfinale po bardzo dyskusyjnej decyzji sędziów z Mołdawianinem Vassilim Belousem - przyp. JD], że nie wspomnę już o kwalifikacjach do Igrzysk Olimpijskch w Rio de Janeiro. Teraz, po ciężkich sparingach z czołowym zawodnikiem świata, znów uwierzyłem w siebie – zakończył pięściarz pochodzący z Tarnowa.

INDYWIDUALNE WYRÓŻNIENIA SERWISU POLSKIBOKS.PL ZA 2017 ROK – KOBIETY

rankPL2017

Tradycją serwisu PolskiBoks.pl są podsumowania kończącego się roku. Oprócz rankingów (Polska i Europa kobiet i mężczyzn) od 2014 roku dokonuję także indywidualnych wyróżnień w 8 kategoriach: najlepsi seniorka i senior, juniorka i junior, kadetka i kadet oraz najlepsze debiuty seniorskie kobiet i mężczyzn. Dzisiaj prezentuję najlepsze – moim zdaniem – polskie zawodniczki 2017 roku.

W kategorii NAJLEPSZA SENIORKA (Elite), najwyżej oceniłem sportowe wyniki osiągnięte w 2017 roku przez Elżbietę Wójcik (KSW Róża Karlino, 75 kg), która wprawdzie nie wywalczyła medalu podczas Mistrzostw Unii Europejskiej w Cascia ale przez cały rok z grona polskich kadrowiczek prezentowała najrówniejszą formę, pokonując kilka solidnych rywalek z kraju i zagranicy (m.in. mistrzynię Europy Natashę Gale, Karolinę Koszewską, Caitlin Parker, Chen Nien-Chin, czy Assuntę Canforę). Doceniam srebrne medale MUE, wywalczone we Włoszech przez Hannę Solecką (Skorpion Szczecin, 69 kg) i Sylwię Kusiak (Skorpion Szczecin, +81 kg), ale to za mało, by wyróżnić obie zawodniczki nagrodą roczną. Pierwsza walczyła nierówno, przegrywając ogółem 6 walk z zagranicznymi rywalkami oraz z Elżbietą Wójcik oraz Karoliną Koszewską. Z kolei druga miała tych międzynarodowych bojów niewiele, stąd taki, a nie inny wybór. Bezsprzecznie niezły sezon mają za sobą: Kinga Szlachcic (Boksing Zielona Góra, 57-60 kg), Sandra Kruk (Niestowarzyszona, 57 kg) i Karolina Koszewska (FC Legia Warszawa, 69-75 kg), a pod koniec roku zauważalny był wzrost formy Anny Góralskiej (Korona Wałcz, 54 kg) i Anety Rygielskiej (Pomorzanin Toruń, 57-60 kg). Żal, że w kolejnych latach w gronie laureatek nie zobaczymy Sandry Drabik (Soma Boxing Kielce, 51 kg), która w grudniu niespodziewanie postanowiła zakończyć bokserski rozdział swojej kariery.

Wyróżnienie dla NAJLEPSZEJ JUNIORKI (youth) należy się bezsprzecznie Młodzieżowej Mistrzyni Europy z Sofii, 17-letniej Darii Puszce (Berej Boxing Lublin, 54 kg), która przed rokiem otrzymała wyróżnienie dla najlepszej polskiej kadetki. Daria w świetnym stylu wygrała w stolicy Bułgarii 4 walki z wymagającymi rywalkami, zdobywając prymat na Starym Kontynencie. Szkoda, że nie potwierdziła swojej klasy podczas Młodzieżowych Mistrzostw Świata w Guwahati, gdzie dwa razy wychodziła zwycięsko ze swoich bojów, ulegając ostatecznie w ćwierćfinale Japonce Senie Irie. Bardzo udany sezon mają za sobą Natalia Marczykowska (Boxing Radom, 75 kg) i Natalia Barbusińska (Spartakus Szczecin, 69 kg). Pierwsza z nich stanęła dwukrotnie na podium najważniejszych turniejów 2017 roku (MME i MMŚ), pokonując m.in. w Indiach cenioną na świecie Ukrainkę Karolinę Makhno, zaś druga będąc w doskonałej formie w Sofii, niezasłużenie przegrała finał MME z Angielką Olivią Hussey. Czwarty i piąty medal dla Polski na MME w Sofii zdobyły Patrycja Borys (Hetman Białystok, 60-64 kg) i Ewelina Mańka (Berej Boxing Lublin, 81 kg). Zawodniczka z Podlasia przywozi brązowe medale z każdego swojego startu w ME i nie inaczej było tym razem w Sofii. Z kolei Ewelina tym razem rywalizowała z rywalkami cięższymi i starszymi od niej. Za rok wolelibyśmy oglądać na podium raczej w niższym limicie wagowym.

Wielki problem miałem z wyborem zwyciężczyni w kategorii NAJLEPSZA KADETKA (junior). Kandydatki były dwie: Roksana Wierzbicka (Hetman Białystok, 52 kg) i Weronika Pawlak (Gryf Wejherowo, 54 kg). Niestety żadna z nich nie wywalczyła medalu podczas Mistrzostw Europy w Sofii, gdzie Biało-Czerwone wygrały tylko jeden pojedynek (Pawlak). Ostatecznie postanowiłem wyróżnić Roksanę, która w pojedynku ćwierćfinałowym po wyrównanym boju uległa niejednogłośnie na punkty (2-3) późniejszej mistrzyni Europy, Angielce Jessice Williams, zawodniczce lepszej niż Węgierka Bettina Kiss, która w tej samej fazie turnieju wygrała z Weroniką. Dodam, że Wierzbicka zdobyła także srebrny medal Międzynarodowych Mistrzostw Śląska, na których nie wystąpiła Pawlak. Gratuluję brązowego medalu Mistrzostw Europy oraz zwycięstwa na turnieju w Gliwicach Darii Paradzie (Skorpion Szczecin, +80 kg), wierząc, że niebawem pójdzie w ślady swoich utytułowanych klubowych koleżanek Sylwii Kusiak i Patrycji Kiwak, ale pamiętam także, że w Sofii nie wygrała walki.

Niestety, podobnie jak przed rokiem, nie zdecydowałem się wyróżnić żadnej zawodniczki w kategorii NAJLEPSZY DEBIUT SENIORSKI. W kadrze narodowej, ani choćby w ścisłej czołówce krajowej seniorek, nie pojawiła się bowiem żadna pięściarka urodzona w 1998 roku.

DOTYCHCZASOWE ROCZNE WYRÓŻNIENIA SERWISU POLSKIBOKS.PL

NAJLEPSZA SENIORKA
2017 Elżbieta Wójcik
2016 Sandra Drabik
2015 Sandra Drabik
2014 Ewelina Wicherska

NAJLEPSZA JUNIORKA
2017 Daria Puszka
2016 Patrycja Kiwak
2015 Larysa Sabiniarz
2014 Elżbieta Wójcik

NAJLEPSZA KADETKA
2017 Roksana Wierzbicka
2016 Daria Puszka
2015 Patrycja Borys
2014 Adrianna Jędrzejczyk

NAJLEPSZY DEBIUT SENIORSKI
2017 vacat
2016 vacat
2015 Elżbieta Wójcik
2014 Aneta Rygielska

Opracował: Jarosław Drozd

WIELKI CIOS DLA POLSKIEGO BOKSU OLIMPIJSKIEGO. SANDRA DRABIK ŻEGNA SIĘ Z PIĘŚCIARSKIM RINGIEM

sandra drabik_012

Jeśli jest jeszcze ktoś, kto nie docenił sportowych sukcesów Sandry Drabik (51 kg), zapewne zrobi to w ciągu najbliższych miesięcy, bo jej brak w reprezentacji Polski na najważniejszych turniejach mistrzowskich zapewne będzie bardzo odczuwalny. Zawodniczka z Kielc wczoraj zapowiedziała definitywne zakończenie pięściarskiej przygody i powrót do „korzeni”, czyli startów w kick-boxingu oraz K1. To wielki cios dla kibiców boksu olimpijskiego w Polsce, którzy liczyli na start naszej zawodniczki podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020).

Przygoda Sandry z boksem trwała od 2009 r., kiedy to została wicemistrzynią Polski i zadebiutowała w kadrze narodowej podczas Mistrzostw Europy w Nikołajewie. Jej największymi sukcesami były srebrne medale Igrzysk Europejskich w Baku (2015), gdzie w finale wagi muszej przegrała z podwójną mistrzynią olimpijską, Nicolą Adams, oraz Mistrzostw Europy w Rotterdamie (2011), na których dopiero w pojedynku o złoto w wadze do 54 kg uległa Elenie Savelevej. Zawodniczka z Kielc w swoim dorobku ma także brązowy medal ME w Sofii (2016) oraz srebro i brąz Mistrzostw Unii Europejskiej w Katowicach (2011) i Keszthely (2013).

Najlepsza w ostatnich dwóch latach polska zawodniczka (bez podziału na kategorie wagowe) to dwukrotna mistrzyni Polski w boksie (2013, 2016) oraz czterokrotna wicemistrzyni kraju (2009, 2011-2012, 2017). Dwa razy stanęła na najwyższym stopniu podium MTB im. Feliksa Stamma (2015-2016) oraz Memoriału Leszka Drogosza (2014, 2017). Niedawny start w kieleckich zawodach zamyka jej piękną bokserską karierę.

Nie mam najmniejszej wątpliwości, że z boksu odchodzi sportowiec wyjątkowy i mimo wielkiego doświadczenia nadal perspektywiczny. Jestem przekonany, że sportowiec niedoceniany, choć od lat znajdujący się w absolutnej światowej czołówce. Pamiętamy wynikającą z organizacyjnych zaniedbań (a nie ringowej dyspozycji) dyskwalifikację Sandry podczas Mistrzostw Świata w Jeju City (2014), czy jej perypetie związane z późniejszym powrotem do rywalizacji na najwyższym poziomie, jak również jej samotną (znów bez wsparcia PZB) walkę o powrót do pełnej sprawności po skomplikowanej kontuzji ręki, jakiej nabawiła się podczas skandalicznych, poza ringowych wydarzeń w kuluarach tegorocznych Mistrzostw Polski w Grudziądzu. Na decyzję o odejściu z boksu wpływ miało zresztą więcej czynników.

Dziękując za wielkie sportowe emocje, jakich dostarczyła kibicom, pokonując m.in. Elenę Savelevą, Sayanę Sagatayevą, Christinę Cruz, Tatyanę Kob, Mandy Bujold czy Marlen Esparza, trzymam kciuki za jej starty w starej-nowej dyscyplinie sportu. Powodzenia Sandra!

7 POLSKICH ZWYCIĘSTW W FINAŁACH 5. MEMORIAŁU LESZKA DROGOSZA W KIELCACH

drogoszmemorial01

Od czwartku do niedzieli w Kielcach odbywał się 5. Memoriał Leszka Drogosza, w którym wystąpiły zawodniczki i zawodnicy z Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi, Holandii, Irlandii, Litwy, Ukrainy i Polski. Wśród mężczyzn rywalizacja odbywała się w 10 kategoriach wagowych, zaś panie boksowały w 4 z 5 wag olimpijskich (w kategorii średniej zgłoszono tylko Elżbietę Wójcik). W dzisiejszych finałach najlepiej zaprezentowali się Biało-Czerwoni zwyciężając w 7 z 14 pojedynków.

Uwagę zwraca występ w nowej wadze Karoliny Koszewskiej, która przez większość sezonu rywalizowała w limicie 75 kg. Tym razem była zawodowa mistrzyni świata udanie zaboksowała w nowej wadze olimpijskiej (69 kg), pokonując na punkty wicemistrzynię Unii Europejskiej, Hannę Solecką. Warto przypomnieć, że zanim Karolina przeszła na zawodowstwo występowała w limicie 70 kg i jest to jej naturalna kategoria wagowa.

Z grona reprezentantów Polski najbardziej „napracował się” Mateusz Polski (64 kg), który wygrał w Kielcach trzy walki, w tym w półfinale wypunktował brązowego medalistę Mistrzostw Europy z Samokova (2015) oraz ubiegłorocznego olimpijczyka, Arama Avagyana z Armenii, który w krótkim czasie prze szedł z limitu 56 do 64 kg.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

KOBIETY

51 KG Sandra Drabik (Polska) – Anush Grigorian (Armenia) 2-1
57 KG Sandra Kruk (Polska)Paulina Jakubczyk (Polska) 3-0
60 KG Yana Alekseyevna (Azerbejdżan) – Aneta Rygielska (Polska) 3–0
69 KG Karolina Koszewska (Polska)Hanna Solecka (Polska) 3-0

MĘŻCZYŹNI

49 KG Jakub Słomiński (Polska) – Evgeniy Karmilchyk (Białoruś) 3-0
52 KG Koryun Soghomonyan (Armenia) – Dorian Mospinek (Polska) 3-0
56 KG Jarosław Iwanow (Polska)Maciej Jóźwik (Polska) 3-0
60 KG Enrico La Cruz (Holandia) – Francis Cleary (Irlandia ) 3-0
64 KG Mateusz Polski (Polska)Karol Łapawa (Polska) 3-0
69 KG Gor Eritsyan (Armenia ) – Mikołaj Tobera (Polska) 2-1
75 KG Max van der Pas (Holandia) – Rafał Perczyński (Polska) 2-1
81 KG Łukasz Stanioich (Polska)Jakub Kasprzak (Polska) 3-0
91 KG Narek Manasyan (Armenia) – Aleksander Celejewski (Polska) WO.
+91KG Dmitri Doronin (Białoruś) – Mateusz Figiel (Polska) 2-1

TOMASZ ADAMEK NADAL ZWYCIĘSKI. CIEKAWA GALA W CZĘSTOCHOWIE

adamek_kassi

W głównej walce wieczoru „Noc Wojowników” w Częstochowie Tomasz Adamek (52-5, 30 KO) pokonał po ciekawym spektaklu Freda Kassiego (18-7-1, 10 KO). Choć „Góral” był wczoraj podczas ważenia cięższy o 8,5 kilograma, początkowo uwidoczniła się jego przewaga szybkości.

Kameruńczyk był trudny do trafienia na górę, więc wywierający pressing Polak rozpoczynał niemal każdą akcję od ataku na tułów. W połowie drugiej rundy zawodnicy zderzyli się głowami i twarz Tomka zalała krew, na szczęście było to rozcięcie czoła i cutman Tomasz Skarżyński wykonał dobrze swoją robotę. W trzecim starciu Tomek atakował jeszcze agresywniej. Brakowało może soczystej bomby na szczękę, ale było wiele uderzeń na korpus, jakie niewątpliwie osłabiają zawodnika w dalszej fazie potyczki. W połowie czwartej odsłony to Kassi przeszedł do kontrofensywy i zaskoczył naszego mistrza kilkoma sierpami przy linach. Oczywiście bez większych konsekwencji, bo Tomek przyjmował bez zmrużenia oka dożo cięższe ciosy. W piątej rundzie między linami wywiązała się naprawdę interesująca bitka, zaś na początku szóstej po kolejnym zderzeniu głowami tym razem to Kassiemu otworzyła się rana na twarzy. Adamek poczuł tę krew i zasypał Kameruńczyka swoimi kombinacjami, podrywając kibiców do jeszcze głośniejszego dopingu. W pewnym momencie Kassi skontrował bezpośrednim prawym, ale Tomek natychmiast odpowiedział lewym sierpowym z doskoku i ostudził jego zapędy. W siódmym starciu Adamek wrócił do lewego prostego bitego niczym z automatu. Szachował w ten sposób rywala, a gdy ten podnosił ręce, były mistrz świata dwóch kategorii od razu szukał jego tułowia i splotu słonecznego. Po słabszej rundzie ósmej, Kassi wrócił dobrą dziewiątą, kiedy udało mu się złapać Polaka kilkoma kontrami. Adamek dla odmiany świetnie rozegrał ostatnie starcie. Najpierw trafił lewym sierpowym, potem w kombinacji prawy na dół-lewy sierp na górę poprawił raz jeszcze i ruszył do ataku, by przypieczętować swoją wygraną. Szkoda, że nie miał jeszcze rundy więcej, ale i tak dał dobre widowisko na tle trudnego, niewygodnego przeciwnika. Sędziowie jednogłośnie opowiedzieli się za „Góralem”, punktując na jego korzyść 97:93, 96:94 i 96:94.

Adam Balski (11-0, 8 KO) pokonał Demetriusa Banksa (9-3, 4 KO), choć po ostatnich bardzo efektownych startach, dziś z pewnością zaboksował trochę poniżej oczekiwań. Ale… były ku temu powody. Poważna kontuzja, jakiej nabawił się już na samym początku walki. Adam boksował dużo zwodami. Oszukiwał, markował ciosy prawą, kontrolując w pierwszej rundzie walkę lewym prostym. Podobny przebieg miała też druga odsłona. Amerykanin koncentrował się przede wszystkim na tym, by nie dać się czysto trafić, kiedy więc wyszedł agresywniej do trzeciej rundy, zaskoczył Polaka prawym sierpem bitym po wyjściu ze zwarcia. Po nerwowym i chaotycznym trzecim starciu, w czwartym Balski w końcu uspokoił swój boks, wrócił do jabu, ustawiał sobie nim przeciwnika, czym otworzył również furtkę do innych akcji. W połowie złap Banksa mocnym prawym krzyżowym i posłał na deski, ale gdy po liczeniu do ośmiu chciał dobić zranioną zwierzynę, trafił w okolice biodra, Amerykanin sprytnie zasymulował cios poniżej pasa i sam sobie dał ponad minutę na dojście do siebie. Niewygodny, „śliski” rywal przetrwał również piąte starcie. W ofensywie robił mało, lecz w obronie był trudny do trafienia, nieustannie balansował i nie łapał mocnych uderzeń. Podobny, niemrawy przebieg miały rundy sześć i siedem. Adam zbierał małe punkciki, ale nie lśnił tak jak wcześniej. Obaj podjęli w końcu bardziej otwarte wymiany w ostatnich trzech minutach, w których pięściarz z Kalisza potwierdził swoją przewagę. Ale debiut z trenerem Currenem na pewno nie wypadł okazale. Sędziowie nie mogli mieć wątpliwości i jednogłośnie opowiedzieli się za Balskim, punktując na jego korzyść 80:70, 80:71 i 79:72.

Michał Żeromiński (13-3-1, 1 KO) i Łukasz Wierzbicki (14-0, 6 KO) dali kawał dobrego boksu. Po zażartych i stojących na wysokim poziomie dziesięciu rundach niejednogłośną decyzją sędziów zwyciężył pięściarz ze Zgorzelca, zdobywając wakujący tytuł Mistrza Polski wagi półśredniej. Tuż po pierwszym gongu „Żeroma” ruszył do przodu, a zgodnie z przypuszczeniami Łukasz usiadł na nodze zakrocznej, boksując z kontry i skupiając się na mocnej bombie z lewej ręki. I takim lewym krzyżowym trafił czysto na starcie drugiego starcia. To był dobry odcinek dla Łukasza, który uruchomił nogi i na wstecznym poruszał się szybciej niż podążający za nim pięściarz z Radomia. W połowie trzeciej odsłony Wierzbicki huknął lewym krzyżowym. Pod Żeromińskim ugięły się nogi, ale ustał i obyło się bez liczenia oraz straty punktu. Michał przeżywał trudne momenty, lecz zawsze znany był z wielkiego serducha do walki i jeszcze przed gongiem na przerwę złapał przeciwnika przy linach krótką serią. W czwartej rundzie trwał jego napór i obraz pojedynku zaczął się wyrównywać. Na starcie piątego starcia Łukasz uderzył dla odmiany lewym hakiem pod prawy łokieć w okolice wątroby. Michał aż zgiął się wpół, ale i tym razem zagryzł zęby, przetrzymał kryzys i znów podgonił na samym finiszu, trafiając mocno bezpośrednim prawym. Emocje rosły. Podopieczny Piotra Wilczewskiego wrzucił piąty bieg w szóstej odsłonie i była to pierwsza runda na pewno wygrana przez niego. Czas działał więc na jego korzyść. Przez dwie pierwsze minuty siódmej rundy Łukasz radził sobie dobrze, ale w trzeciej znów ostro finiszował Michał, spychając silniejszego w ciosie, ale niekoniecznie silniejszego fizycznie rywala do odwrotu. Identyczny scenariusz i przebieg miały kolejne trzy minuty. Bardziej wyrównana była już dziewiąta odsłona. Wierzbicki wciąż boksował na wstecznym, natomiast jego kontry znów zaczęły dochodzić do celu. O wszystkim miała więc zadecydować ostatnia runda. Dwie minuty zażarte, ale na samym finiszu to nieoczekiwanie Żeromiński wcielił się w rolę kontr-boksera, co poskutkowało dwoma celnymi ciosami – lewym sierpem i prawym prostym. Po ostatnim gongu obaj z niecierpliwością czekali na werdykt. Sędziowie punktowali 97:93 Żeromiński, 96:95 Wierzbicki oraz 96:94 Wierzbicki. Tak więc stosunkiem głosów dwa do jednego wskazano na Łukasza.

Robert Parzęczewski (18-1, 11 KO) łatwo uporał się na swoim podwórku ze słabszym fizycznie Saidem Mbelwą (43-25-5, 28 KO). Ulubieniec miejscowej publiczności szybko trafił Tanzańczyka mocnym prawym krzyżowym. Ten od razu wycofał się na liny i schował za podwójną gardą, więc „Arab” w pierwszej rundzie koncentrował się przede wszystkim na ciosach na korpus. W drugiej obraz potyczki się nie zmieniał, więc podopieczny Grzegorza Krawczyka pozwolił momentami zaatakować również przeciwnikowi, polując na kontrę z prawej ręki po odchyleniu. Na trzy próby jedna taka akcja się powiodła, lecz Mbelwa wyszedł i z tej opresji. Parzęczewski zrozumiał jednak, że właśnie to jest klucz do sukcesu. Po minucie trzeciej rundy znów tego spróbował, trafił na punkt na brodę i złamał w końcu rywala. Ten powstał na osiem, lecz za moment po krótkim prawym sierpowym zapoznał się z matą ringu po raz drugi. Sędzia Molenda puścił jeszcze walkę, jednak po kolejnej bombie – tym razem lewym sierpie bitym przez gardę, wkroczył do akcji i zastopował dalszą rywalizację w obawie przed ciężkim nokautem. I słusznie, bo choć Mbelwa protestował, to ewidentnie chwiał się na nogach i mógł skończyć w dużo gorszym stanie.

Pod koniec września Kamil Młodziński (8-2-4, 5 KO) oraz Michał Leśniak (7-1-1, 2 KO) stworzyli świetne widowisko. Nie inaczej było i tym razem, choć dziś nie wyłoniono zwycięzcy. A szkoda, bo w stawce był wakujący tytuł Mistrza Polski kategorii junior półśredniej. Tak jak w pierwszej walce, obaj panowie od razu zaczęli wymieniać potężne ciosy. Ani jeden, ani drugi, nie robił kroku wstecz. W połowie drugiej rundy Kamil trafił w wymianie czysto prawym sierpowym na szczękę, ale „Szczupak” po kilkusekundowym kryzysie powrócił do gry. Kibice mogli zacierać ręce, a w najtrudniejszej sytuacji byli sędziowie punktowi, ponieważ gdy jeden trafiał, niemal natychmiast drugi odpowiadał. To była walka godna tytułu Mistrza Polski i tak dużej gali. Gdy obaj schodzili do narożników na półmetku, ciężko oddychali i jasne było, że szalone dotąd tempo musi nieco spaść, a wygra niekoniecznie lepszy bokser, za to ten, który będzie bardziej chciał i który przezwycięży kryzys. W siódmym starciu Leśniak złapał jakby drugi oddech. Bił lżej, za to z luzu i seriami. Młodziński motywowany przez swój narożnik wrócił do gry i końcówka znów dramatyczna, pełna spięć, akcja za akcję. Gdy zabrzmiał ostatni gong, obaj podnieśli ręce w geście triumfu i dostali zasłużone brawa. Sędziowie punktowali niejednogłośnie – 96:94 Młodziński, 97:93 Leśniak i 95:95 – remis! Tak więc trwa bezkrólewie na naszym podwórku w limicie 63,5 kg. A my czekamy na trylogię!

Mateusz Rzadkosz (6-0-1, 2 KO) musiał półtora roku czekać na rewanż z Tomaszem Gromadzkim (5-1-1, 1 KO) za remis z lutego ubiegłego roku. Po pierwszej potyczce czuł się pokrzywdzony i chciał udowodnić, że jest lepszy niż „Zadyma”. I udowodnił. Początek dla Tomka, który zaskoczył przeciwnika prawym sierpowym. Ten jednak odpowiedział mu pod koniec pierwszej rundy prawym podbródkowym. W drugiej odsłonie Rzadkosz przejął inicjatywę, trafiając mocnym lewym sierpowym oraz bezpośrednim prawym z kontry. W trzeciej i czwartej rundzie teoretycznie obraz walki był wyrównany, jednak lepiej poukładany Rzadkosz przepuszczał większość akcji i choć niezbyt mocno, to celnie karcił rywala z defensywy, szczególnie dobrym prawym podbródkiem bitym w tempo. Na półmetku wygrał na pewno trzy rundy – drugą, trzecią i czwartą. Pierwsza mogła pójść w stronę Tomka. Powiększający przewagę Mateusz efektownie skończył pojedynek w piątym starciu. Wyprowadził na środku ringu kombinację dziewięciu ciosów na górę, którą zakończył dziesiątym na dół – lewym hakiem na wątrobę. Gromadzki z grymasem bólu padł na matę, zwinął się, ale zdołał powstać na osiem. Kiedy jednak sędzia Grzegorz Molenda spytał go, czy chce kontynuować potyczkę, pokręcił głową i został poddany.

Zaczęło się świetnie, skończyło zbyt szybko i trochę pechowo. Naprzeciw siebie stanęli Damian Wrzesiński (12-1-1, 5 KO) oraz Marek Laskowski (9-8-2, 1 KO). Faworyzowany „Wrzos” w pierwszej rundzie dwukrotnie zaskoczył przeciwnika mocnym lewym sierpowym. W drugiej, gdy Marek już chronił się przed lewą ręką Damiana, ten zaczął polować prawym sierpowym. I pod koniec drugiej odsłony przy jednym z takich ciosów doszło do przypadkowego zderzenia głowami. Pękł łuk brwiowy Laskowskiego i po konsultacji z lekarzem pojedynek przerwano. A jako iż nie wyszedł on poza czwartą rundę, walkę uznano za nieodbytą. Szkoda, bo fajnie się to wszystko oglądało i zapowiadało…

źródło: bokser.org
adamek_kassi_big

KONTUZJOWANY MARIUSZ WACH NIE SPROSTAŁ JARELLOWI MILLEROWI

wach_miller

Podczas dzisiejszej gali boksu zawodowego w Uniondale Mariusz Wach (33-3, 17 KO) niestety nie sprostał Jarrellowi Millerowi (20-0-1, 18 KO). „Wiking” walczył bardzo dobrze, ale złapał kontuzję prawej ręki, która ostatecznie przesądziła o losach pojedynku.

W ringu nie sprawdził się najczerniejszy scenariusz – Mariusz był aktywny, używał lewej ręki, a także częściej niż zwykle szukał swojej szansy w prawym sierpowym. Wbrew przewidywaniom ekspertów to Wach narzucił wraz z pierwszym gongiem rywalowi swoje warunki i nie pozwalał mu rozwinąć skrzydeł. Pierwsze dwie rundy na pewno należało zapisać na konto Mariusza, ale z czasem walka stawała się coraz bardziej wyrównana. A czym dalej w las, tym gorzej. Od piątej rundy w ringu warunki zaczął dyktować już Miller, a sprawy Polakowi na pewno nie ułatwiała kontuzja prawej ręki, której Mariusz nabawił się prawdopodobnie w starciu siódmym.

Od tamtego momentu ze względu na kontuzję Mariusz używał prawego sierpowego już niezwykle rzadko, ale mimo to nie dawał zrobić sobie większej krzywdy. Przed dziewiątą rundą lekarz podszedł jednak do narożnika Polaka i zapytał, czy ten jest w stanie dalej boksować. Obóz Polaka zapewniał, że wszystko w porządku, ale obóz medyczny zezwolił Wachowi na tylko jeszcze jedną rundę. Jak się potem okazało, zaledwie na jej połowę, bo pojedynek został przerwany przez sędziego ringowego półtorej minuty później. A szkoda, bo Miller był dzisiaj w zasięgu…

Oto jak wyglądały statystyki ciosów. Częściej oczywiście bił Amerykanin, który wraz z pogłębiającym się urazem Polaka zyskiwał coraz większą przewagę. Liczby zresztą nie kłamią.

Ciosy proste:
Miller 48/211 (22,7%) – Wach 46/176 (26,1%)

Tzw. mocne uderzenia:
Miller 156/409 (38,1%) – Wach 49/152 (32,2%)

Ciosy ogółem:
Miller 204/620 (32,9%) – Wach 95/328 (29%)

źródło: bokser.org

WYSOKIE ZWYCIĘSTWO POLEK Z WŁOSZKAMI W WAŁCZU. UDANY POWRÓT SANDRY DRABIK

sandra drabik_012

Wczoraj w Wałczu reprezentacja Polski seniorek w boksie pokonała ekipę z Włoch 16-4, udanie rewanżując się za porażkę (2-10), jaką Biało-Czerwone doznały w czerwcu br. w Rzymie. Punkty dla podopiecznych trenerów Marka Węgierskiego i Łukasza Butryńskiego zdobyły: Sandra Drabik (51 kg), Milena Zglenicka (51 kg), Anna Góralska (54 kg), Laura Grzyb (57 kg), Sandra Kruk (60 kg), Aneta Rygielska (60 kg), Karolina Koszewska (75 kg) i Elżbieta Wójcik, zaś dla rywalek punktowały Roberta Bonatti (48 kg) i Valentina Alberti (69 kg).

Najcenniejsze zwycięstwo odniosła mająca w tym sezonie wzloty i upadki Aneta Rygielska, punktując olimpijkę z Rio de Janeiro i zarazem byłą gwiazdę młodzieżowych ringów, Irmę Testę. Na uwagę zasługuje zwycięstwo Elżbiety Wójcik, która po raz trzeci w tym roku zmierzyła się z Assuntą Canforą i w Wałczu nareszcie do góry powędrowała jej ręka. W sumie Polki pokonały 4 brązowe medalistki Mistrzostw Unii Europejskiej. Oprócz Testy i Canfory, na podium w Cascia stały także Roberta Mostarda i Monica Floridia. Pierwszą z nich pokonała wracająca do boksu po ponad 7 miesiącach Sandra Drabik, zaś druga przegrała z Karoliną Koszewską.

Cieszą także zwycięstwa Mileny Zglenickiej nad Francescą Grubissich, Anny Góralskiej nad Camillą Fadda, Laury Grzyb nad Giulią De Laurenti oraz Sandry Kruk nad Concettą Marchese.

Oprócz pojedynków seniorek odbyły się dwie walki juniorek (Youth). W jednej zwyciężyła reprezentantka Włoch Martina de la Piana a w drugiej Polka, Beata Kałuża.

POLSKA – WŁOCHY 18-6 [Wałcz, Hala Widowiskowo-Sportowa SP nr 5, 28.10.2017 r.]

WYNIKI POSZCZEGÓLNYCH WALK [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

ELITE

48 KG Roberta Bonatti – Wiktoria Sądej 3-0
51 KG Sandra Drabik – Roberta Mostarda 3-0
51 KG Milena Zglenicka – Francesca Grubissich 3-0
54 KG Anna Góralska – Camilla Fadda 3-0
57 KG Laura Grzyb – Giulia De Laurenti 2-1
60 KG Aneta Rygielska – Irma Testa 3-0
60 KG Sandra Kruk – Concetta Marchese 3-0
69 KG Valentina Alberti – Hanna Solecka 3-0
75 KG Karolina Koszewska – Monica Florida 3-0
75 KG Elżbieta Wójcik – Assunta Canfora 3-0

YOUTH

52 KG Martina la Piana – Dominika Pogrzebska 3-0
54 KG Beata Kałuża – Sarah Prisco 3-0

 

PIĄTY MECZ I PIĄTE ZWYCIĘSTWO POLAKÓW. WĘGRZY ROZBICI W ŚWIECIU NAD WISŁĄ 14-6

polski_bachkov17

W meczu międzypaństwowym, przebiegającym bez większej historii, reprezentacja Polski pokonała w Świeciu nad Wisłą gości z Węgier 14-6. Punkty dla podopiecznych trenerów Karola Chabrosa i Wojciecha Konczalskiego zdobyli: Jakub Słomiński (49 kg), Maciej Jóźwik (52 kg), Tomasz Resól (56 kg), Adrian Kowal (60 kg), Mateusz Polski (64 kg), Bartosz Gołębiewski (75 kg) i Arkadiusz Szwedowicz (81 kg). Dodajmy, że było to piąte zwycięstwo Polaków w cyklu tegorocznych meczów międzypaństwowych, nazwanych przez ich organizatora,  czyli PZB, Światową Konfrontacja Boksu Olimpijskiego.

Pod względem sportowym najcenniejsze zwycięstwo odniósł Maciej Jóźwik, pokonując po ciekawym pojedynku etatowego reprezentanta Węgier i aktualnego mistrza kraju, Istvana Szakę. Wartościowe nazwisko do swojego rekordu dopisał Tomasz Resól, punktując pewnie Nandora Csokę, który międzynarodowe sukcesy odnosił w wadze do 52 kg, w której był o dwie głowy wyższy od rywali. Dzisiaj w meczu z walczącym z odwrotnej pozycji Polakiem nie zaprezentował żadnych atutów. Na wyróżnienie zasługują także pozostali ringowi zwycięzcy (mieliśmy dwie wygrane walkowerem), jakkolwiek należy wziąć pod uwagę fakt, że nie rywalizowali z najlepszymi węgierskimi zawodnikami (co bynajmniej nie jest winą Biało-Czerwonych).

Po Polakach widać było trudy zakończonych w miniony weekend 25. Młodzieżowych Mistrzostw Polski do lat 23, na których niektórzy stoczyli nawet po 4-5 pojedynków. Dotyczy to choćby Adriana Kowala, Kamila Holki (69 kg) i Bartosza Gołębiewskiego, którym zabrakło czasu na właściwą regenerację sił. Z trójki zawodników, którzy nie boksowali w Koninie najkorzystniej zaprezentował się kapitan naszej kadry, Mateusz Polski i tylko żałować należy, że do Świecia nie dojechał Richard Kovacs, którego żywiołem jest atak i który zapewne dałby z Polakiem świetne widowisko.

Szkoda porażek Jana Sosnowskiego (91 kg) i Mateusza Figla (+91 kg), którzy pozwolili rywalom na narzucenie chaotycznego stylu walki i przegrali na punkty. Ten pierwszy także miał za sobą długi turniej w Koninie, co może tłumaczyć słabsze momenty w dzisiejszej walce (głównie dekoncentrację w obronie), zaś drugi wydawał się być nieco „zardzewiały”, po dłuższej przerwie w boksowaniu.

POLSKA – WĘGRY 14-6 [Świecie, 27 października 2017 roku]
WYNIKI WALK [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG Jakub Słomiński – brak rywala WO.
52 KG Maciej Jóźwik – Istvan Szaka 3-0
56 KG Tomasz Resól – Nandor Csoka 3-0
60 KG Adrian Kowal – Tamas Gombkötő 3-0
64 KG Mateusz Polski – Nicola Sarcia AB 3
69 KG Laszlo Kozak – Kamil Holka 2-1
75 KG Bartosz Gołębiewski – Isaac Oroyovwe 3-0
81 KG Arkadiusz Szwedowicz – brak rywala WO.
91 KG Mihaly Tarnoczai – Jan Sosnowski 2-1
+91KG Karoly Berki – Mateusz Figiel 3-0

W WAŁCZU POLKI ZMIERZĄ SIĘ Z WŁOSZKAMI. WRACA SANDRA DRABIK

pol_ita2017

Cztery tygodnie po zwycięstwie nad Ukrainą, nasza kadra narodowa kobiet zmierzy się z reprezentacją Włoch. Mecz odbędzie się w najbliższą sobotę (28 października) w Hali Widowiskowo-Sportowej Szkoły Podstawowej Nr 5 w Wałczu (Dolne Miasto). Kibice zobaczą 9 pojedynków, z których kilka zapowiada się niezwykle interesująco. Szczególnie cieszy powrót do zdrowia i sportowej rywalizacji najlepszej polskiej pięściarki ostatnich sezonów, Sandry Drabik (51 kg), która po raz ostatni boksowała 11 marca br.

W meczu z Polkami zobaczymy pięć aktualnych mistrzyń Włoch (Roberta Bonatti, Roberta Mostarda, Giulia De Laurenti, Valentina Alberti i Monica Floridia), dwie wicemistrzynie (Francesca Grubissich, Concetta Marchese), jedną brązową medalistkę (Assunta Canfora) i nieznaną na międzynarodowych ringach Camillę Fadda (brązowa medalistka mistrzostw swojego kraju z 2015 roku). Nie wszystkie wystąpią w swoich naturalnych kategoriach wagowych. Alberti po raz pierwszy od 4 lat zaboksuje w wadze do 69 kg, Floridia – podobnie jak w roku olimpijskim – wystąpi w wadze średniej, zaś De Laurenti oraz Marchese także zaboksują w wyższych limitach.

Szkoda, że do Wałcza nie przyjechała najlepsza włoska pięściarka ostatnich trzech sezonów, aktualna mistrzyni świata, Alessia Mesiano (57 kg). Przyjechała, ale nie wystąpi w sobotnim meczu, olimpijka z Rio de Janeiro, Irma Testa (60 kg). Mimo to rywalki powinny pokazać boks na solidnym, europejskim poziomie. Młodziutka Bonatti wywalczyła w tym roku srebrny medal Mistrzostw Unii Europejskiej, a jej trzy koleżanki (Mostarda, Floridia i Canfora) stanęły na najniższym stopniu podium turnieju, który odbywał się w miasteczku Cascia.

KARTA WALK

48 KG Wiktoria Sądej – Roberta Bonatti
51 KG Sandra Drabik – Francesca Grubissich
51 KG Milena Zglenicka – Roberta Mostarda
54 KG Anna Góralska – Camilla Fadda
57 KG Laura Grzyb – Giulia De Laurenti
60 KG Sandra Kruk – Concetta Marchese
69 KG Hanna Solecka – Valentina Alberti
75 KG Karolina Koszewska – Monica Florida
75 KG Elżbieta Wójcik – Assunta Canfora

pol_ita_plakat

W PIĄTEK W ŚWIECIU NAD WISŁĄ KONFRONTACJA POLAKÓW Z WĘGRAMI

pol_hun2017_mini

W najbliższy piątek (27 października) w Świeciu nad Wisłą w Hali Widowiskowo-Sportowej przy ul. Sienkiewicza 3 odbędzie się oficjalny mecz międzypaństwowy Polska – Węgry mężczyzn w boksie, promowany przez PZB jako Światowa Konfrontacja Boksu Olimpijskiego. W Biało-Czerwonych barwach zobaczymy m.in. 6 złotych medalistów zakończonych w miniony weekend 25. Młodzieżowych Mistrzostw Polski, najlepszego w tym roku polskiego pięściarza, Mateusza Polskiego (64 kg) oraz Mateusza Figiela (+91 kg), który będzie miał szansę przypomnieć o sobie trenerom kadry, Karolowi Chabrosowi i Wojciechowi Konczalskiemu.

W jakim składzie przyjeżdżają do nas „Bratankowie”? Niestety w niepełnym i rezerwowym. W ekipie jest tylko jeden aktualny mistrz Węgier (Istvan Szaka), jeden wicemistrz (Nandor Csoka), dwóch brązowych medalistów (Nicola Sarcia i Karoly Berki) i trzech ćwierćfinalistów (Tamas Gombkötő, Isaac Oroyovwe i Mihaly Tarnoczai).

Madziarzy na pewno nie zaliczą bieżącego roku do udanych. Niestety spośród kadrowiczów, których zobaczymy w Świeciu, na Mistrzostwach Europy rywalizowali tylko Szaka i Csoka. Szkoda, że do Polski nie przyjechali anonsowani wcześniej Richard Kovacs, Pal Kovacs i Adam Hamori, nie mówiąc o liderze tamtejszej kadry, Zoltanie Harcsy, na czym widowisko by zyskało a my moglibyśmy właściwie ocenić wartość naszych kadrowiczów.

KARTA WALK

49 KG Jakub Słomiński – brak rywala WO.
52 KG Maciej Jóźwik – Istvan Szaka
56 KG Tomasz Resól – Nandor Csoka
60 KG Adrian Kowal – Tamas Gombkötő
64 KG Mateusz Polski – Nicola Sarcia
69 KG Kamil Holka – Laszlo Kozak
75 KG Bartosz Gołębiewski – Isaac Oroyovwe
81 KG Arkadiusz Szwedowicz – brak rywala WO.
91 KG Jan Sosnowski – Mihaly Tarnoczai
+91KG Mateusz Figiel – Karoly Berki

pol_hun2017

„DIABLO” ZNOKAUTOWANY W NEWARK. CENNE ZWYCIĘSTWA MASTERNAKA I SULĘCKIEGO

diablo_gasiev17

W ostatnim ćwierćfinale turnieju World Boxing Super Series panujący mistrz świata wagi junior ciężkiej federacji IBF – Murat Gassiev (25-0, 18 KO), znokautował Krzysztofa Włodarczyka (53-4-1, 37 KO). To była jego pierwsza skuteczna obrona tytułu. „Diablo” rozpoczął defensywnie. Rosjanin wywierał pressing, ale też był ostrożny. Uderzył kilka razy bardzo mocnym prawym sierpem, lecz Krzysztof zebrał to na lewą rękawicę. Po przerwie podopieczny Fiodora Łapina uderzył w kombinacji prawym hakiem po dole, potem pokazał lewy dyszel, lecz w drugiej połowie tej odsłony znów się cofnął i oddał inicjatywę rosyjskiemu niszczycielowi. Koniec nastąpił już w trzeciej rundzie. Najpierw Gassiev trafił lewym podbródkiem. Chodził za „Diablo”, nie dawał mu chwili wytchnienia, nagle doskoczył przy linach i uderzył kombinacją dwóch ciosów – lewy podbródkowy-lewy hak na wątrobę. I właśnie bombą pod prawy łokieć odciął Krzysztofa od prądu. Były dwukrotny mistrz świata został wyliczony do dziesięciu. A Gassiev? W poprzedniej walce podobnym hakiem na korpus posadził na tyłku również Denisa Lebiedeva, więc jest to powoli jego firmowa akcja. Teraz w półfinale WBSS naprzeciw Rosjanina stanie Yunier Dorticos (22-0, 21 KO), który w swoim ćwierćfinale znokautował w drugim starciu rodaka Murata, Dimitriya Kudriashova.

W walce rezerwowej turnieju World Boxing Super Series bardzo dobry boks pokazał Mateusz Masternak (40-4, 27 KO). I choć Stivens Bujaj (16-2-1, 11 KO) opowiadał, jak to pobił kiedyś Mateusza na sparingu, dziś dostał od niego srogie lanie. Dobry początek „Mastera”, który ustawiał sobie rywala lewym prostym, polując prawym krzyżowym bitym z góry do dołu. W końcówce pierwszej rundy taki prawy doszedł do celu. Jeszcze lepsza była druga odsłona. Uwidoczniła się przewaga szybkości byłego mistrza Europy, który zaczął kilkoma ciosami na korpus, czym zrobił sobie potem miejsce na prawe krzyżowe na głowę. Niemal identyczny scenariusz miała runda trzecia. Albańczyk z amerykańskim paszportem próbował przyjąć akcję na blok i odpowiedzieć kontrą, lecz na tle podopiecznego Andrzeja Gmitruka był po prostu za wolny. Po w miarę równym początku czwartego starcia, druga połowa znów wyraźnie pod dyktando wrocławianina. Piąta i szósta runda to dalsza dominacja Mateusza. W narożniku rywala padło w końcu pytanie – Walczysz, czy przerywamy? Bujaj wyszedł więc do siódmego starcia próbując agresywniej natrzeć, lecz jego nogi nie nadążały za Polakiem i po chwili zrezygnowany wrócił na liny, gdzie czuł się bezpieczniej. W połowie tej rundy Masternak huknął akcją lewy-prawy na szczękę, posyłając przeciwnika na deski. Ten co prawda dotrwał do przerwy, ale podczas niej został poddany w narożniku. W końcu stary dobry „Master” na ringu w Newark!

Ten pojedynek oficjalnie uznano za półfinał eliminatora do tronu WBC wagi junior średniej, choć w kuluarach mówiło się, że lepszy z tej dwójki prawdopodobnie od razu zostanie uznany challengerem. Stawka była więc ogromna. Po świetnej potyczce Maciej Sulęcki (26-0, 10 KO) pokonał Jacka Culcaya (22-3, 11 KO). Niemiec zaczął agresywnie, próbując z doskoku trafić mocnym ciosem. I trafił pod koniec pierwszej minuty lewym sierpowym na szczękę, choć na „Striczu” nie zrobiło to większego wrażenia. Podobny scenariusz miała druga runda. W dystansie przeważał Polak, ale kiedy Niemcowi udawało się skrócić dystans, wówczas to on dochodził do głosu. – Uciekaj z lin – apelował w przerwie Paweł Kłak. Trzecie starcie dużo lepsze dla Maćka. Co prawda zainkasował kilka kolejnych mocnych bomb, ale odpowiadał jeszcze mocniejszymi i częściej. Dodatkowo Culcay schodził do narożnika w pękniętym lewym łukiem brwiowym po przypadkowym zderzeniu głowami. Tempo było naprawdę wysokie. Świetna runda runda czwarta. Cios za cios, akcja za akcję. Gdy jeden trafiał, drugi od razu próbował oddać jeszcze mocniej. Żaden z nich nie zyskiwał większej przewagi, za to kibice oglądali świetny spektakl. Dopiero w piątej odsłonie można było wskazać z pewnością, że Sulęcki był lepszy, choć i wtedy nie ustrzegł się kilku akcji przeciwnika. W szóstej rundzie znów się wszystko wyrównało, a w siódmej, nieoczekiwanie, to Culcay zaczął zyskiwać wyraźną przewagę. I nie tylko punktową. W pewnym momencie „Striczu” był ranny i blisko liczenia. Na szczęście wyszedł z opresji bez nokdaunu. Ósme starcie prawdopodobnie wygrał Maciek, bo trafiał częściej, natomiast niespodzianką był fakt, że ciosy Sulęckiego robiły optycznie na Culcayu mniejsze wrażenie, niż ciosy Culcaya na Sulęckim. Kapitalna była również runda dziewiąta. Druga i trzecia minuta na styk, jednak pierwsza – bez wątpienia dla Maćka. Sędziowie nie mieli tu łatwego zadania. Pierwsza połowa dziesiątego starcia to popis Sulęckiego, który ładował w rywala mocne bomby. Końcówka znów zażarta i gdy zabrzmiał ostatni gong, obaj podnieśli ręce, choć tak naprawdę nie mogli być pewni swego. Na szczęście cała trójka opowiedziała się za naszym rodakiem 97:93, 96:94 i przesadzone 98:92. Brawo!

źródło: bokser.org

TYLKO MATEUSZ POLSKI I DAMIAN KIWIOR W NAJNOWSZYM RANKINGU AIBA

kiwior_hamburg17

Już w sierpniu spodziewaliśmy się, że w kolejnym rankingu AIBA, czyli Międzynarodowego Stowarzyszenia Boksu Amatorskiego, znajdzie się dwóch Polaków. Tak, też się stało i w gronie najlepszych pięściarzy świata, którzy rywalizują w formule boksu olimpijskiego znaleźli się Mateusz Polski (64 kg) oraz Damian Kiwior (69 kg). Wypadł niestety ze stawki nieaktywny Dawid Jagodziński (49 kg), który zajmował 16. miejsce w swojej kategorii wagowej

W stosunku do sierpnia br., mający 300 punktów Mateusz, poprawił swoją pozycję o jedno oczko i wraz z sześcioma innymi zawodnikami jest sklasyfikowany na 18. miejscu w wadze do 64 kg. Z kolei Damian zadebiutował w zestawieniu na 36. miejscu w wadze z limitem 69 kg. Wraz z nim z dorobkiem 100 punktów jest sześciu innych zawodników, w tym świetny Litwin Eimontas Stanionis.

POLSKA – UKRAINA 14-2. UKRAINKI TŁEM DLA POLEK W LUBACZOWIE

kadra_ukraina

W meczu międzypaństwowym reprezentantki Polski pokonały dzisiaj na ringu w Lubaczowie Ukrainki 14-2. Zwycięstwo oczywiście bardzo cieszy, choć należy podkreślić, że rywalki ze wschodu przyjechały w mocno rezerwowym składzie, w którym znalazły się tylko 3 tegoroczne mistrzynie kraju. Dla Biało-Czerwonych punktowały: Anna Góralska (54 kg), Sandra Kruk (57 kg), Kinga Szlachcic (57 kg), Aneta Rygielska (60 kg), Hanna Solecka (69 kg), Karolina Koszewska (75 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg).

Na tle eksperymentalnie zestawionej ekipy rywalek Polki zaprezentowały bardzo skuteczny i na ogół dojrzały boks, wygrywając zasłużenie 7 z 8 walk. Przegrała tylko Adriana Marczewska (48 kg), jakkolwiek pokonała ją Yulia Demyanenko, zawodniczka, która w swoim kraju od lat uchodzi za jeden z największych talentów i niemal pewnym wydaje się, że w przyszłym roku 19-letnia Ukrainka zastąpi w drużynie narodowej etatową dotąd kadrowiczkę, Natalię Knyaz.

Z Polek najefektowniejszy boks, który na pewno przypadł do gustu lubaczowskiej widowni, pokazały dzisiaj Sandra Kruk i Kinga Szlachcic (obie 57 kg), jakkolwiek rywalizowały z zawodniczkami słabszymi od nich o klasę. Bardzo mocne akcenty pokazała w ringu Elżbieta Wójcik (75 kg), która boksowała z Anastasią Chernokolenko, która dotąd występowała w wyższych kategoriach wagowych (ma w dorobku brązowy krążek wagi ciężkiej, zdobyty podczas Mistrzostw Świata z 2014 roku).

Z kolei techniczny boks Anety Rygielskiej (60 kg) i Karoliny Koszewskiej (75 kg) przyniósł im pewne zwycięstwa nad Anną Zhukovską (Aneta) i Tatianą Shevchenko (Karolina). Twarde ale zwycięskie przeprawy w ringu miały Anna Góralska (54 kg) i Hanna Solecka (69 kg), ale nie mogło być inaczej, gdyż obie rywalizowały z doświadczonymi rywalkami, Marianną Maksimov i Tatianą Ryzhenkovą.

Nawiązując jeszcze do składu Ukrainek, w jakim przyjechały do Polski, cieszy informacja o tym, że dojdzie do meczu rewanżowego na wyjeździe, w którym niemal na pewno w żołto-niebieskich barwach zobaczymy najlepsze pięściarki ukraińskie, jak choćby: Tatianę Kob (51 kg), Snezhanę Kholodkovą (54 kg), Valerię Eroshenko (57 kg), Marinę Malovaną (57 lub 60 kg), Yulię Tsiplakovą (60 kg), czy Marię Borutsę (75 kg). Wówczas przekonamy się o postępach i faktycznej wartości Biało-Czerwonych.

POLSKA – UKRAINA14-2 [Lubaczów, 29 września 2017 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG: Yulia Demyanenko – Adriana Marczewska 3-0
54 KG: Anna Góralska – Marianna Maksimov 3-0
57 KG: Sandra Kruk – Olexandra Malovanets 3 RSC
57 KG: Kinga Szlachcic – Olexandra Fedis 3 AB
60 KG: Aneta Rygielska – Anna Zhukovska 3-0
69 KG: Hanna Solecka – Tatiana Rizhenkova 3-0
75 KG: Karolina Koszewska – Tatiana Shevchenko 3-0
75 KG: Elżbieta Wójcik – Anastasia Chernokolenko 3-0

[Fot. Facebook.com/SportAndMinds]

« Older Entries