Archiwum: TOP NEWS

PATRYCJA BORYS NA PODIUM 36. MTB O „ZŁOTĄ RĘKAWICĘ VOJVODINY”

patrycja borys_news

W ubiegłym tygodniu trzy reprezentantki Polski, Daria Puszka (60 kg), Patrycja Borys (69 kg) i Natalia Gajewska (75 kg), które przygotowują się do startu w Młodzieżowych Mistrzostwach Świata, pojechały do serbskiego miasta Subotica, by rywalizować w świetnie obsadzonym 36. MTB o „Złotą Rękawicę Vojvodiny”. Do strefy medalowej dotarła jedynie druga z nich, przegrywając w półfinale niejednogłośnie na punkty (1-4) z późniejszą zwyciężczynią, mistrzynią Azji, Lalitą z Indii.

Patrycja w Serbii wygrała dwa pojedynki. Najpierw wypunktowała (5-0) Chorwatkę Ivonę Brnić, by w ćwierćfinale okazać się lepszą (5-0) od wicemistrzyni Azji, Mayi Bisebayevej z Kazachstanu. Pozostałe Polki przegrały w ćwierćfinałach swoje pierwsze turniejowe walki. Daria Puszka została pokonana jednogłośnie na punkty (0-5) przez aktualną wicemistrzynię Europy, Rosjankę Nune Asatryan, zaś Natalia Gajewska w takim samym stosunku przegrała z Nadią Ryabets z Kazachstanu.

Dodajmy, że Patrycja Borys, nasza tegoroczna młodzieżowa mistrzyni Europy z Roseto degli Abruzzi, rozpoczęła przygotowania do Mistrzostw Świata w Budapeszcie 22 maja i po miesiącu odpoczynku po ME, jako jedyna z kadrowiczek zaliczyła dwa sprawdziany (turnieje). Najpierw w Klin zwyciężyła w 4. MTB „Slovakia Cup” (wygrała tam dwie walki) i teraz w Suboticy boksowała po raz drugi (stoczyła trzy walki, w tym jedna przegraną). Jak zapewnia jej trener klubowy, Piotr Jankowski, na 14 dni przed startem w MŚ Patrycja zaboksuje jeszcze (na koszt swojego klubu, Hetmana Białystok) na turnieju na Ukrainie.

MISTRZ OLIMPIJSKI ZNOKAUTOWANY! AMERYKANIN KHALIL COE SENSACJĄ TURNIEJU W HALLE

la cruz 2017

Finały 45. MTB o Puchar Chemii (Chemie Polak) w Halle bez Niemców? Tak, to pierwsza w historii taka sytuacja, ale też dodajmy, że nasi zachodni sąsiedzi, występujący w odmłodzonym składzie mieli w tym roku niezwykle mocnych rywali. Do Niemiec przyjechały bowiem „pierwsze garnitury” pięściarzy z Kuby, USA, Indii oraz Irlandii, a także niezwykle mocni Rosjanie. My, z niewiadomych powodów (z Warszawy do Halle jest raptem tylko 700 km), wysłaliśmy na ten mocny turniej tylko dwóch zawodników – Adriana Kowala (60 kg) i Mateusza Goińskiego (75 kg). Pisaliśmy, że zawodnik z Konina wygrał pierwszy pojedynek, ale w ćwierćfinale niestety został pokonany jednogłośnie na punkty (5-0) przez Niemca Andreja Merzlyakova.

Wczoraj o złote medale walczyło aż 9 pięściarzy z „Wyspy Wolności”, po trzech zawodników z Indii, Rosji oraz USA oraz jeden Irlandczyk i Jordańczyk. Największą sensacją była porażka przez nokaut (w 2 minucie i 40. sekundzie pierwszego starcia), jakiej doznał z rąk młodego Amerykanina Khalila Coe, walczący tradycyjnie bez gardy, mistrz olimpijski i czterokrotny mistrz świata Julio Cesar de La Cruz (Kuba, 81 kg – na zdjęciu). Świetnie zaprezentował się także inny młody Amerykanin, Richard Torrez (+91 kg), pokonując pewnie na punkty Kubańczyka Jose Lardueta.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG Damian Arce (Kuba) – Artysh Soyan (Rosja) 5-0
52 KG Gaurav Solanki (Indie) – Jorge A.Grinan (Kuba) 3-2
56 KG Mohamed Hussamuddin (Indie) – Madan Lal (Indie) 5-0
60 KG Lazaro Alvarez (Kuba) – Keyshawn Davis (USA) 3-2
64 KG Andy Cruz (Kuba) – Obada al-Kasbeh (Jordania) WO.
69 KG Rosniel Iglesias (Kuba) – Andrey Zamkovoy (Rosja) 4-1
75 KG Arlen Lopez (Kuba) – Andrey Kovalchuk (Rosja) 5-0
81 KG Khalil Coe (USA) – Julio Cesar de la Cruz (Kuba) KO 1
91 KG Erislandy Savon (Kuba) – Kiril Afanasev (Irlandia) 4-1
+91KG Richard Torrez (USA) – Jose Larduet (Kuba) 5-0

W KATOWICACH POZNALIŚMY MISTRZYNIE I MISTRZÓW POLSKI AZS A.D. 2018

azs

W dniach od 20 do 22 czerwca w Hali Sportowej im. Jerzego Kukuczki w Katowicach odbyły się 3. Mistrzostwa Polski AZS w Boksie. W ringowe szranki stanęło 31 zawodniczek i 51 zawodników, reprezentujących 45 uczelni. Drużynowo najlepiej zaprezentowali się studentki i studenci Uniwersytetu Szczecińskiego, zdobywając 4 złote medale oraz AWF Katowice (3 złota). Indywidualnie najciekawiej było w rywalizacjach finałowych kobiet z limitem 54 i 60 kg. W obu przypadkach zwycięstwa odniosły zawodniczki kadry narodowej, które od wielu miesięcy ciężko pracują na to, by dostać wreszcie szansę walki na wielkich imprezach mistrzowskich. W wadze koguciej (54 kg) Laura Grzyb pewnie pokonała Ewę Białas, zaś w lekkiej Kinga Szlachcic równie pewnie, choć niejednogłośnie na punkty, okazała się lepsza od Anety Rygielskiej.

Złote medale w Katowicach wywalczyli: Klaudia Simsak (AWF Katowice, 51 kg), Laura Grzyb (PWSZ Racibórz, 54 kg), Ewa Tarnowska (Uniwersytet Przyrodniczy Lublin 57 kg), Kinga Szlachcic (Uniwersytet Zielonogórski, 60 kg), Katarzyna Szarańska (Uniwersytet Szczeciński, 64 kg), Natalia Barbusińska (Uniwersytet Szczeciński, 69 kg), Hanna Solecka (Uniwersytet Szczeciński, 75 kg) i Antonina Lemańska (Uniwersytet Kazimierza Wielkiego Bydgoszcz, +81 kg) wśród kobiet oraz Maciej Jóźwik (Uniwersytet Szczeciński, 52 kg), Jarosław Iwanow (Uniwersytet Jagielloński Kraków, 56 kg), Marcin Hejosz (PWSZ Konin, 60 kg), Karol Łapawa (Uniwersytet Ekonomiczny Poznań, 64 kg), Konrad Białas (AWF Katowice, 69 kg), Rafał Perczyński (Uniwersytet Warszawski, 75 kg), Mateusz Wodziński (AWF Katowice, 81 kg), Michał Soczyński (Uniwersytet Przyrodniczy Lublin, 91 kg) i Damian Wiśniewski (PWSZ Konin, +91 kg).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [Katowice 22.06.2018 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

KOBIETY
51 KG Klaudia Simsak (AWF Katowice) – Patrycja Joniec (Politechnika Śląska) 2-1
54 KG Laura Grzyb (PWSZ Racibórz) – Ewa Białas (AWF Katowice) 3-0
57 KG Ewa Tarnowska (Uniwersytet Przyrodniczy Lublin) – Żaklina Kociołek (Uniwersytet Łódzki) 3-0
60 KG Kinga Szlachcic (Uniwersytet Zielonogórski) – Aneta Rygielska (UMK Toruń) 2-1
64 KG Katarzyna Szarańska (Uniwersytet Szczeciński) – Paulina Leśniak (Uniwersytet Zielonogórski) RSC 3
69 KG Natalia Barbusińska (Uniwersytet Szczeciński) – Klaudia Sołtys (PWSZ Racibórz) 3-0
75 KG Hanna Solecka (Uniwersytet Szczeciński) – Anna Bilous (WSBPiL APEIRON Kraków) 3-0
+81KG Antonina Lemańska (Uniwersytet Kazimierza Wielkiego Bydgoszcz) – Łucja Duda (PWSZ Tarnów) 3-0

MĘŻCZYŹNI
52 KG Maciej Jóźwik (Uniwersytet Szczeciński) – Dorian Mospinek (Uniwersytet Szczeciński) 3-0
56 KG Jarosław Iwanow (Uniwersytet Jagielloński Kraków) bez walki
60 KG Marcin Hejosz (PWSZ Konin) – bez walki
64 KG Karol Łapawa (Uniwersytet Ekonomiczny Poznań) – Łukasz Zyguła (Ateneum Gdańsk) 3-0
69 KG Konrad Białas (AWF Katowice) – Karol Baran (AWF Warszawa) 2-1
75 KG Rafał Perczyński (Uniwersytet Warszawski) – Daniel Adamiec (Wszechnica Świętokrzyska) 2-1
81 KG Mateusz Wodziński (AWF Katowice) – Tomasz Czyczerski (Politechnika Opolska) 3-0
91 KG Michał Soczyński (Uniwersytet Przyrodniczy Lublin) – Witold Lisek (AWF Katowice) 3-0
+91KG Damian Wiśniewski (PWSZ Konin) – Kamil Lorek (Politechnika Opolska) 3-0

azs2018

MATEUSZ GOIŃSKI WALCZY DALEJ NA TURNIEJU W HALLE. PORAŻKA ADRIANA KOWALA

savon_abdullayev1

Dzisiaj w Halle rozpoczął się 45. MTB o Puchar „Chemii” (Chemie Pokal), w którym tradycyjnie występuje wielu utytułowanych pięściarzy z całego świata. W tym roku do Niemiec dojechali m.in.: Kubańczycy, Irlandczycy, Hindusi, Rosjanie, Amerykanie i Kanadyjczycy. Biało-Czerwoni rozpoczęli swój start ze zmiennym szczęściem. Swój pojedynek w 1/8 finału wygrał Mateusz Goiński (75 kg), a jako przegrany z ringu zszedł Adrian Kowal (60 kg).

Pięściarz z Konina po wyrównanym pojedynku pokonał niejednogłośnie na punkty (3-2) mistrza Mołdawii, Victora Corobcevschiego i w ćwierćfinale skrzyżuje rękawice z mocno bijącym Niemcem Arturem Merzlyakovem, który znokautował w 2. starciu Słowaka Andreja Csemeza. Z kolei bokser z Lublina uległ dziś na punkty (1-4) mistrzowi Kanady Lucasowi Bahdiemu.

W WARSZAWIE REPREZENTACJA MAZOWSZA NA REMIS Z MACCABI TEL AVIV

POL_ISR

Wczoraj w hali Kompleksu Sportowego dzielnicy Warszawa Mokotów przy ul. Niegocińskiej 2A rozegrano mecz bokserski pomiędzy Reprezentacją Mazowsza oraz izraelską drużyną Maccabi Tel Aviv. Kibicem zobaczyli 8 walk a sam mecz zakończył się wynikiem remisowym 8-8. Zawody były bardzo zacięte i stały na wysokim poziomie, bo i drużyna z Izraela przysłała do Polski młodą, perspektywiczną i silną drużynę, preferującą rosyjską szkołę walki na pięści. Dla gospodarzy punktowali: młodzik Filip Gołębiewski (56 kg), juniorka Jessica Żelazko (57 kg), seniorka Kinga Szlachcic (57 kg) oraz senior Piotr Szczukowski (91 kg).

MAZOWSZE vs MACCABI TEL AVIV 8-8 [16 CZERWCA 2018 R. – na pierwszym miejscu zwycięzcy)

MŁODZIK
56 KG Filip Gołębiewski (Mazowsze) – Safi Abo Shaaban (Tel Aviv) WO.

KADET
48 KG Maor Rusanov (Tel Aviv) – Akhmed Debizov (Mazowsze) 3-0
70 KG Daniel Ilyushonok (Tel Aviv) – Wiktor Kossakowski (Mazowsze) 3-0

JUNIOR
57 KG Jessica Żelazko (Mazowsze) – Oleksandra Kharkhenko (Tel Aviv) 3-0

SENIOR
57 KG Kinga Szlachcic (Mazowsze) – Odelia Oranne Benephraim (Tel Aviv) 3-0
64 KG Bishara Sabbar (Tel Aviv) – Marcin Kacprowicz (Mazowsze) 3-0
69 KG Miroslav Kapuler (Tel Aviv) – Filip Pham Hong (Mazowsze) 3-0
91 KG Piotr Szczukowski (Mazowsze) – Ahmad Abu Abdun (Tel Aviv) 3-0

PO 11. ME W SOFII. CO DALEJ Z KADRĄ NARODOWĄ SENIOREK?

trenerzy_sofia

Sportowa klęska zakończonych przed tygodniem 11. Mistrzostw Europy Seniorek w Boksie stanowi wystarczający przyczynek do podsumowania ponad 18 miesięcznej pracy trenera kadry narodowej Marka Węgierskiego oraz wyników osiągniętych przez jego podopieczne. Zamiast zapowiadanych przez polskiego szkoleniowca „2-3 a nawet 4 medali” skończyło się na jednym brązowym przywróconej w ostatniej chwili do kadry Lidii Fidury (+81 kg). W Sofii Polki zdołały wygrać zaledwie trzy walki, przegrywając w ringu siedmiokrotnie i raz walkowerem. To najgorszy wynik w historii startu Polek w ME (zaledwie trzy walki udało się im wygrać wcześniej tylko raz – w 2004 r. w Riccione, choć wówczas wywalczyły 3 medale) i wyraźne przekroczenie tzw. „cienkiej czerwonej linii”. Tymczasem nikt na tę porażkę nie reaguje konkretnym działaniem, jak gdyby grając na wyciszenie, czy zapomnienie.

Niestety sportowa „klapa” Mistrzostw Europy w Sofii to nie pierwszy sygnał, że z naszą reprezentacją nie dzieje się dobrze. Wcześniej były dwa najgorsze w historii starty w najważniejszym międzynarodowym turnieju bokserskim, jaki rozgrywany jest w Polsce, czyli Memoriale im. Feliksa Stamma. W 2017 i 2018 roku (znów po raz pierwszy w historii) Biało-Czerwone nie tylko nie stanęły w Warszawie na najwyższym stopniu podium ale i nie zaboksowały w finale. Generalnie międzynarodowych startów (nie mówiąc o zgrupowaniach z innymi ekipami) było z miesiąca na miesiąc coraz mniej, tak, jak i pojedynczych turniejowych zwycięstw. Nie zmieniły tego obrazu trzy medale Mistrzostw Unii Europejskiej, które z wiadomych względów nie są imprezą prestiżową i nie wywindują Biało-Czerwonych w światowym rankingu. Tak samo tegoroczne Mistrzostwa Europy do lat 22, w której rywalizowały pięściarki dopiero marzące o wielkich sukcesach (zawody te nie zainteresowały Rosjanek, dla których ważniejszym był start w mistrzostwach swojego kraju).

Żeby było jasne – doceniam uczciwą pracę treningową tych zawodniczek, które robią to systematycznie i profesjonalnie, szanuję każdy polski medal, pojedynczy triumf, czy to turniejowy, czy w meczu międzypaństwowym, ale przecież od lat słyszę opowieści o potędze polskiego boksu kobiet, o jego ugruntowanej pozycji na ringach Europy i świata. Czy więc aby na pewno osiągamy teraz sukcesy na miarę naszych ambicji i tradycji? Coś więc jest tu nie tak… Przypomnę więc, że ostatni złoty medal ME zdobyła jedyna i niepowtarzalna Karolina Michalczuk w 2009 r. Ta sama zawodniczka rok wcześniej została mistrzynią świata, a więc od niemal dekady na najważniejszych imprezach mistrzowskich nie zagrano Mazurka Dąbrowskiego! W klasyfikacji medalowej ME wszech czasów po zawodach w Sofii spadliśmy z 10.  miejsca na 11. Nie jesteśmy żadną potęgą, choć tkwimy w tym mirażu.

Każdy trener, a już w szczególności selekcjoner reprezentacji Polski, jest głową swojej drużyny, dlatego za kiepskie wyniki i brak stylu w każdym sporcie płaci posadą. Pamiętam całkiem niedawną konferencję prasową trenera kadry polskich szczypiornistów, Michaela Bieglera, po przegranym sromotnie meczu z Chorwacją. Przepraszał na niej zarówno kibiców, jak i federację mówiąc: „Jestem osobą, która zawiodła. Przepraszam, nie jestem w stanie powiedzieć więcej”. Jego dymisja była oczywista. To była szczera reakcja szkoleniowca na porażkę całej jego myśli szkoleniowej. „Normalna” dymisja. Honorowa. Biegler zdał sobie sprawę, że kadrowicze przestali wierzyć w jego metody. Stracili do niego zaufanie.

Trener kadry seniorek, Marek Węgierski, przez 18 miesięcy nie znalazł metody na to, by jego podopieczne wygrywały ważne walki na arenie międzypaństwowej. Nie widać w jego pracy pomysłu, by poprowadzić tę grupę uzdolnionych – skądinąd – pięściarek do sukcesów. Na tę chwilę większość z nich niestety nie potrafi pokonać choćby bariery ćwierćfinałów. W grudniu 2016 r. kibice boksu otrzymali sygnał, że na stanowisku trenera najważniejszych z kobiecych kadr znalazł się człowiek wprawdzie wiekowy, ale przy tym kompetentny. Tymczasem osiągnięte przez niego wyniki oraz „dziwne” metody pracy (np. niedawne przejażdżki rowerowe w Cetniewie, czy niespodziewana nauka kajakarstwa zamiast pracy na obozie szkoleniowym w górach; brak monitoringu zdrowia kadrowiczek zleconych przez trenera Instytutowi Sportu) mówią, że jest zupełnie odwrotnie. Zawodniczki przekazywały od dawna sygnały, że na zgrupowaniach kadry niewiele się dzieje, że pracują z mało wymagającym trenerem. Mówiły, że ten nie potrafi korzystać z nowoczesnej technologii, narzędzi internetowych, innowacyjnych i zarazem pożytecznych metod prowadzenia zajęć, nie zna zagranicznych rywalek. To były sygnały mówiące językiem piłkarskim, że ta „szatnia za trenerem nie pójdzie”.

Fundamentem filozofii trenerskiej powinna być praca nad samym sobą. Trener, niezależnie od wieku, powinien się stale uczyć, rozwijać, zdobywać nowe umiejętności. To, co kilka lat temu było trendem, czy topem, szybko staje się przeżytkiem. Trener z nieaktualną  wiedzą nigdy nie będzie efektywny, czyli skuteczny. Niestety w Polsce nie wszyscy to rozumieją. W marcu 2018 r., po porażce Manchesteru United z Sevillą w Lidze Mistrzów, o wielkim José Mourinho napisano, że jest „trenerem wybitnie przeterminowanym”. Dlaczego? Bo przestał pracować nad sobą, wierząc ślepo swemu staremu warsztatowi i zgranym kartom graczy. Nie wiem na jaki cud liczył przed Mistrzostwami Europy w Sofii trener polskiej kadry? Że to samo z siebie „zaskoczy” i Polki będą z przypadku wygrywać walki z zagranicznymi rywalkami? Tak nic nie „zaskoczy”. Co gorsze, nasze zawodniczki w ostatnich czasie zatraciły nie tylko umiejętność wygrywania pojedynków ale i swój dawny styl walki. Bardzo wiele z ostatnich pojedynków stoczonych przez kadrowiczki po prostu nie dało się oglądać. Co gorsze – brakowało w nich nie tylko zwycięstw, ale i większych emocji.

Spójrzmy prawdzie w oczy. Naszej kadrze potrzebny jest od zaraz (!) nowy szkoleniowiec, który da tym zawodniczkom nie tylko wyraźny impuls do walki o kwalifikację olimpijską, ale przede wszystkim zmobilizuje je do ciężkiej pracy. Kadra potrzebuje trenera z kompetencjami i wizją oraz umiejętnością radzenia sobie ze stresem na wielkich zawodach, najlepiej wyłonionego w drodze konkursu. Sama zmiana trenera nie będzie jednak lekiem na całe zło kadry. Ta grupa zawodniczek potrzebuje wewnętrznego wstrząsu i wzmocnienia dyscypliny, zapewne zmian personalnych oraz obiektywnej selekcji, bo błędy w selekcji bolą podwójnie. Na dwa lata przed Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio polskiej kadry nie stać już na oglądanie kolejnej klęski koncepcji dotychczasowego trenera a nieudane tegoroczne Mistrzostwa Świata najprawdopodobniej mogą tylko przelać czarę goryczy.

Jarosław Drozd

UDANY DEBIUT ANDRZEJA FONFARY W WARSZAWIE I …NOWEJ KATEGORII WAGOWEJ

fonfara_andrzej12

Lekko nie było, ale Andrzej Fonfara (30-5, 18 KO) może uznać swój debiut w kategorii junior ciężkiej za udany. Polak w głównej atrakcji wieczoru gali „Warsaw Boxing Night” zastopował w szóstej rundzie cenionego Ismaila Sillakha (25-6, 19 KO). Jednym z mankamentów Fonfary zawsze było dość wolne wchodzenie w pojedynek, jednak tym razem Polak rozpoczął bardzo aktywnie. Już w pierwszej rundzie Andrzej trafił rywala potężnym prawym sierpowym, po czym zasypał go serią ciosów, która zrobiła na Ukraińcu spore wrażenie. Właściwie całe pierwsze starcie Sillakh przeboksował na wstecznym. Drugie wyglądało już jednak zgoła inaczej. To amatorski wicemistrz świata przejął inicjatywę i doprowadził nawet do rozcięcia na głowie Polaka, choć sędzia uznał, że powstało ono na skutek przypadkowego zderzenia głowami. Pod koniec tego starcia Fonfara wystrzelił jednak krótkim prawym w zwarciu, po którym Ukrainiec poleciał na matę. Sillakh nie był jednak zamroczony i w trzeciej rundzie ponownie przeszedł do kontrofensywy, kilkukrotnie zaskakując Polaka bezpośrednimi lewymi prostymi. Więcej ciosów zadawał Fonfara, ale Sillakh od czasu do czasu bardzo groźnie kontrował. Sprawy nie ułatwiała naszemu pięściarzowi kontuzja nad lewym okiem, która wraz z kolejnymi ciosami wyprowadzanymi przez pięściarza z Ukrainy cały czas się pogłębiała.  W piątej rundzie wydawało się, że to Sillakh zaczyna przejmować kontrolę nad walką – 33-latek zaczął buńczucznie opuszczać ręce i zadawać celne i szybkie ciosy bite z dużego luzu. Jak się jednak okazało, były to ostatnie dobre momenty w tej walce Sillakha. W szóstym starciu Andrzej ponownie przyspieszył, zamknął rywala w narożniku serią ciosów, a sędzia Leszek Jankowiak wkroczył do akcji, ratując amatorskiego wicemistrza świata przed ciężkim nokautem.

Dla Michała Cieślaka (17-0, 11 KO) dzisiejsza walka z Dusanem Krstinem (8-10, 2 KO) była drugim występem na przestrzeni zaledwie dwóch tygodni. I to wysokie tempo dało o sobie znać, bo wprawdzie Radomianin pokonał swojego rywala przed czasem, jednak nie był to jego najlepszy występ. Pięściarz z Radomia boksował dziś zupełnie inaczej niż przed dwoma tygodniami w Legionowie. W walce z Radczenką nasz zawodnik pokazał się z naprawdę dobrej strony, natomiast dziś w pojedynku z reprezentantem Serbii był chaotyczny, jednowymiarowy i wyraźnie polował wyłącznie na jeden kończący cios. Przewaga Cieślaka ani przez chwilę nie podlegała dyskusji, jednak Michał bardzo wiele pudłował i miał problemy z odpowiednim ustawieniem sobie w ringu dość prosto boksującego pięściarza z Serbii. Co zupełnie zrozumiałe przybysz z Bałkanów starał się w tym pojedynku wyłącznie ograniczać do obrony, momentami zbyt długo przetrzymywał jednak Polaka, za co sędzia Molenda w czwartej rundzie ukarał go odjęciem punktu. Cieślak robił wszystko, by „urwać” w ringu swojemu oponentowi głowę, w dodatku znowu niestety od czasu do czasu faulował uderzając w tył głowy. Ostatecznie z pomocą Michałowi przyszedł sam jego rywal, który po piątej rundzie zdecydował się pozostać na stołku na znak poddania.

Michał Olaś (6-0, 5 KO) pokazał podczas dzisiejszej gali w Warszawie mądry i ładny dla oka boks. W efekcie miejscowy pięściarz znokautował w trzeciej rundzie Ramaziego Gogichaszwiliego (32-26-2, 19 KO). Właściwie wszystkie atuty były w tej walce po stronie warszawianina – od siły fizycznej po technikę. Co jednak najważniejsze – Olaś nie podpalał się, walczył mądrze, spokojnie i starał się być jak najbardziej precyzyjny. Gruzina zaś na pewno należy pochwalić za odporność na ciosy – w ciągu trzech rung Gogichaszwili przyjął na głowę sporo mocnych uderzeń, jednak padł dopiero po precyzyjnym prawym prostym na korpus. Dla Michała było to na pewno bardzo cenne przetarcie. A kolejny występ naszego ciężkiego już 31 sierpnia podczas gali w Kałuszynie.

W pierwszej zawodowej walce gali, po dużo trudniejszej przeprawie niż się spodziewaliśmy, Paweł Rumiński (4-2, 3 KO) pokonał Grzegorza Niedźwiedzkiego (0-1). W pierwszej rundzie ruchliwy i aktywny debiutant nieoczekiwanie trafiał prawym krzyżowym. Po przerwie wciąż radził sobie dobrze, choć Pawłowi coraz częściej zaczął wchodzić lewy prosty. W trzeciej odsłonie Rumiński usiadł na przeciwnika mocniejszym pressingiem, ale zdarzało się, że zainkasował jeszcze jakąś niepotrzebną kontrę. W czwartym i piątym starciu wciąż żaden z nich nie potrafił uzyskać wyraźniejszej przewagi, a przecież wydawało się, że wraz z upływem minut to bardziej doświadczony Paweł będzie zyskiwał. W ostatniej rundzie Rumiński lepiej zaczął, trafił ładnym prawym, ale pół minuty później Niedźwiedzki równie efektownie odpowiedział lewym sierpem, poprawił prawym podbródkiem i po ostatnim gongu obaj czekali w napięciu na ogłoszenie werdyktu. A sędziowie punktowali 58:56, 59:55 i 60:54 – wszyscy na korzyść Rumińskiego.

źródło: bokser.org

11. ME: ROSJANKI, BUŁGARKI I FINKI NAJLEPSZE W SOFII. WRESZCIE ZŁOTO MIRY POTKONEN

mira_potkonen

W Sofii zakończyły się dzisiaj 11. Mistrzostwa Europy Kobiet w Boksie, w których rywalizowało 146 zawodniczek, w tym ośmioosobowa reprezentacja Polski. W dzisiejszym finale prym wiodły Rosjanki i zawodniczki gospodarzy, które wywalczyły po 3 złote krążki. Niespodzianką były dwa tytuły mistrzowskie dla Finek, które w Bułgarii występowały w trzyosobowym składzie. Wielkie święto miała liderka ekipy Suomi, 38-letni Mira Potkonen (na zdjęciu), która po raz pierwszy w karierze (!) zdobyła złoty medal wielkiej imprezy mistrzowskiej (za taki nie uznaje się bynajmniej Mistrzostw Unii Europejskiej).

W klasyfikacji medalowej najlepsza była Rosja (3-4-2), wyprzedzając Bułgarię (3-1-2), Finlandię (2-0-0), Włochy (1-0-2), Holandię (1-0-0), Turcję (0-3-1), Ukrainę (0-1-3), Francję (0-1-1), Białoruś, Irlandię i Niemcy (po 0-0-2). Polska ex-aequo z Rumunią i Walia (po 0-0-1) sklasyfikowana została na odległym 12. miejscu.

Bilans Polek w Sofii, oprócz medalu powołanej w ostatniej chwili Lidii Fidury, to zaledwie 3 zwycięstwa i 8 porażek (w tym jedna walkowerem, z powodu kontuzji Fidury). Na otarcie łez po najsłabszym w historii starcie Biało-Czerwonych w Mistrzostwach Europy i cofnięciu się sportowo o kolejne lata wstecz, są kwalifikacje dla Sandry Drabik (51 kg), Anety Rygielskiej (60 kg), Karoliny Koszewskiej (69 kg) i Elżbiety Wójcik (75 kg) do startu w 2. Igrzyskach Europejskich w Mińsku w 2019 r. Słaby występ w Sofii sprawi jednakże, że rankingowa sytuacja Polek (w Europie i świecie) będzie słabsza niz podczas ostatniego notowania.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH FINAŁU [12 CZERWCA 2018 ROKU -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Ekaterina Paltseva (Rosja) – Sevda Asenova (Bułgaria) 4-1
51 KG Svetlana Soluyanova (Rosja) – Busenaz Cakiroglu (Turcja) 3-2
54 KG Stoyka Petrova (Bułgaria) – Delphine Mancini (Francja) 5-0
57 KG Stanimira Petrova (Bułgaria) – Daria Abramova (Rosja) 5-0
60 KG Mira Potkonen (Finlandia) – Anastasiya Belyakova (Rosja) 3-2
64 KG Melis Yonuzova (Bułgaria) – Sema Caliskan (Turcja) 5-0
69 KG Elina Gustafsson (Finlandia) – Yaroslava Yakushina (Rosja) 4-1
75 KG Nouchka Fontijn (Holandia) – Maria Borutsa (Ukraina) 5-0
81 KG Maria Urakova (Rosja) – Elif Guneri (Turcja) 4-1
+81 KG Flavia Severin (Włochy) – Kristina Tkacheva (Rosja) 5-0

POLACY ROZGROMILI W KIELCACH GOŚCI ZE STAMBUŁU 22-0

gołębiowski

W cieniu rozgrywanych w Sofii po raz jedenasty w historii Mistrzostw Europy Kobiet w Boksie, reprezentacja Polski seniorów rozgromiła w Kielcach gości z Turcji (pięściarzy z klubu Fenerbahce Stambuł) 22-0. Najcenniejsze zwycięstwa odnieśli Jarosław Iwanow (56 kg) i Bartosz Gołębiewski (75 kg – na zdjęciu), którzy okazali się lepsi od jeszcze niedawno czołowych pięściarzy znad Bosforu (olimpijczycy z 2016 roku z Rio de Janeiro), Selcuka Ekera i Ondera Sipala. Kolejny wartościowy start seniorski miał także Damian Durkacz (64 kg), który wygrał z brązowym medalistą Mistrzostw Europy do lat 22 z ub. roku, Volkanem Gokcekiem.

Nieco groteskowo w kontekście jakości rywali, z jakimi przychodzi ostatnio boksować Polakom, brzmi od pewnego czasu promocja meczów międzypaństwowych Biało-Czerwonych jako Światowa Konfrontacja Boksu Olimpijskiego. Po raz kolejny do Polski przyjechała ekipa „imitująca” pierwszy skład kadry seniorów swojego kraju. Oprócz wspomnianej trójki (Eker, Sipal, Gokcek) medalistami mistrzostw Turcji ale do lat 22 są: Utku Erdogan (75 kg, mistrz), Genckan Yagmur (81 kg, mistrz – w Kielcach zaboksował w wyższym limicie), Ahmet Cikot (60 kg, wicemistrz), Ramazan Ozbagdanli (48 kg, brązowy medalista) i Adem Furkan Avci (69 kg, brązowy medalista).

POLSKA vs TURCJA 22-0 [Kielce, 9 czerwca 2018 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG Jakub Słomiński – Ramazan Ozbagdanli AB 2
52 KG Maciej Jóźwik – Serdar Abay 2-1
56 KG Jarosław Iwanow – Selcuk Eker 3-0
60 KG Adrian Kowal – Ahmet Cikot RSC 3
64 KG Damian Durkacz – Volkan Gokcek 3-0
69 KG Filip Wąchała – Adem Furkan Avci 3-0
75 KG Bartosz Gołębiewski – Onder Sipal KO 2
75 KG Daniel Adamiec – Utku Erdogan 3-0
81 KG Mateusz Goiński – Mustafa Ali Cavdar 3-0
91 KG Michał Soczyński – Genckan Yagmur RSC 3
+91KG Adam Kulik – Canberk Ertan 3-0

11. ME: 7 ROSJANEK POWALCZY O ZŁOTO. ŚWIETNY TURNIEJ BUŁGAREK I TURCZYNEK

header-ewbc2018

To już przedostatni akcent 11. Mistrzostw Europy Kobiet w Boksie. Dzisiaj w Sofii przy – o zgrozo! – zerowym zainteresowaniu publiczności odbyły się walki półfinałowe. Do strefy medalowej awansowało 40 zawodniczek z 14 krajów. W tej grupie najwięcej było Rosjanek (9), Bułgarek (6) oraz Turczynek i Ukrainek (4). Trzy medalistki ME to Włoszki, po dwie – Białorusinki, Finki, Francuzki, Irlandki i Niemki a po jednym medalu wywalczyły pięściarki z Holandii, Polski, Rumunii oraz Walii.

Półfinały w większości przypadków potwierdziły pozycje liderek europejskiego boksu. Rosyjska mieszanka rutyny z młodością dała efekt w postaci 7 finałów. Atut swojego ringu doskonale wykorzystały Bułgarki, z których aż 4 zobaczymy w jutrzejszych finałach. Tyleż Turczynek mogłoby walczyć o tytuły mistrzyń Europy, ale w ostatnim pojedynku półfinałów niespodziewanie i dyskusyjnie Sennur Demir (+81 kg) została uznana za przegraną z Włoszką Flavią Severin. Zasługą doskonałej trenerki Maarit Teuronen jest fakt, że dwie z trzech występujących w Sofii Finek awansowało do finałów. Po jednej szansie na złoto mieć będą Francuzka, Holenderka i Ukrainka oraz rodaczka szefa EUBC, Franco Falcinelliego, Włoszka. Ten fakt tłumaczy być może dlaczego ostatni pojedynek półfinałów miał taki a nie inny epilog…

Nasza jedyna medalistka, Lidia Fidura (+81 kg) z uwagi na kontuzję nie mogła przystąpić do walki o finał z Kristiną Tkacheva, więc młoda Rosjanka bez walki awansowała do finału. Dobre wiadomości otrzymały za to Sandra Drabik (51 kg) i Karolina Koszewska (69 kg), bo dzięki zwycięstwom Busenaz Cakiroglu i Eliny Gustafsson, Polki – kuchennymi drzwiami, ale jednak – awansowały do przyszłorocznych Igrzysk Unii Europejskiej w Mińsku.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH FINAŁU [11 CZERWCA 2018 ROKU -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Sevda Asenova (Bułgaria) – Steluta Duta (Rumunia) 3-2
Ekaterina Paltseva (Rosja) – Anna Okhota (Ukraina) 4-1

51 KG
Svetlana Soluyanova (Rosja) – Gabriela Dimitrova (Bułgaria) 4-1
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Yana Burym (Białoruś) 5-0

54 KG
Delphine Mancini (Francja) – Giulia De Laurenti (Włochy) 3-2
Stoyka Petrova (Bułgaria) – Viktoria Kuleshova (Rosja) 5-0

57 KG
Daria Abramova (Rosja) – Michaela Walsh (Irlandia) 3-2
Stanimira Petrova (Bułgaria) – Mona Mestiaen (Francja) 5-0

60 KG
Mira Potkonen (Finlandia) – Kellie Harrington (Irlandia) 4-1
Anastasiya Belyakova (Rosja) – Denitsa Eliseyeva (Bułgaria) 5-0

64 KG
Sema Caliskan (Turcja) – Ekaterina Dynnik (Rosja) 3-2
Melis Yonuzova (Bułgaria) – Maria Bova (Ukraina) RSC 3

69 KG
Elina Gustafsson (Finlandia) – Assunta Canfora (Włochy) 5-0
Yaroslava Yakushina (Rosja) – Nadine Apetz (Niemcy) 5-0

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia) – Sarah Scheurich (Niemcy) 5-0
Maria Borutsa (Ukraina) – Lauren Price (Walia) 3-2

81 KG
Elif Guneri (Turcja) – Anastasia Chernokolenko (Ukraina) 4-1
Maria Urakova (Rosja) – Viktoria Kebikova (Białoruś) 3-2

+81 KG
Flavia Severin (Włochy) – Sennur Demir (Turcja) 3-2
Kristina Tkacheva (Rosja) – Lidia Fidura (Polska) WO.

11. ME: LIDIA FIDURA Z BRĄZOWYM MEDALEM. POZOSTAŁE POLKI TŁEM DLA RYWALEK

lidia_fidura_cet

Powołana do kadry narodowej niemal w ostatniej chwili Lidia Fidura (+81 kg) uratowała honor Biało-Czerwonych i jako jedyna z ośmioosobowego składu awansowała do półfinału 11. Mistrzostw Europy Kobiet w Sofii. Tym samym pięściarka Carbo Gliwice wywalczyła pierwszy w swojej karierze medal mistrzostw Starego Kontynentu (w dorobku ma także brąz Igrzysk Europejskich w Baku z 2015 r.). Niestety Polka jednogłośne zwycięstwo (5-0) nad młodziutką Węgierką Adrienn Juhasz okupiła zerwaniem ścięgna Achillesa na minutę przed końcem ostatniego starcia i nie stanie do walki o finał z Rosjanką Ekateriną Tkachevą.

Do czasu odniesienia urazu pojedynek przebiegał pod dyktando Fidury, choć trzeba przyznać, że Juhasz ambitnie starała się nawiązać z nią walkę ale zabrakło jej zarówno siły, jak i umiejętności. Czterej sędziowie nie mieli wątpliwości, że w ringu karty rozdaje Polka, punktując zgodnie 30-27. Z kolei sędzina ze Słowacji na konto Węgierki zapisała jedno starcie (29-28), choć nawet w ostatniej rundzie, mimo bolesnej kontuzji, to Lidia była lepszą zawodniczką.

Wcześniej z marzeniami o medalach pożegnały się Aneta Rygielska (60 kg) i Agata Kaczmarska (81 kg), a w wieczornej sesji Elżbieta Wójcik (75 kg). Żadna z nich nie zdołała niestety zapisać na swoje konto choćby rundy, przegrywając odpowiednio z brązową medalistką olimpijską z Rio de Janeiro – Mirą Potkonen (Finlandia), aktualną mistrzynią Europy z Sofii – Elif Guneri (Turcja) i wicemistrzynią Europy z Bukaresztu – Sarą Scheurich (Niemcy).

WYNIKI WALK 1/4 FINAŁU [7-8 CZERWCA 2018 ROKU -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Sevda Asenova (Bułgaria) – Laura Fuertes Fernandez (Hiszpania) 4-1
Steluta Duta (Rumunia) – Ayse Cagirir (Turcja) 4-0
Anna Okhota (Ukraina) – Demie-Jade Resztan (Anglia) 3-2
Ekaterina Paltseva (Rosja) – Stephanie Silva (Włochy) 5-0

51 KG
Svetlana Soluyanova (Rosja) – Veronica Losvik (Norwegia) 5-0
Gabriela Dimitrova (Bułgaria) – Aikaterini Koutsogeorgopoulou (Grecja) 5-0
Yana Burym (Białoruś) – Lise Sandebjoer (Szwecja) 4-1
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Claudia Nechita (Rumunia) 3-1

54 KG
Delphine Mancini (Francja) – Petra Lastovkova (Czechy) 5-0
Giulia De Laurenti (Włochy) – Yulia Apanasovich (Białoruś) 5-0
Viktoria Kuleshova (Rosja) – Ivanna Krupenia (Ukraina) 3-2
Stoyka Petrova (Bułgaria) – Ebonie Jones (Anglia) 5-0

57 KG
Michaela Walsh (Irlandia) – Galina Bruyevich (Białoruś) 3-2
Daria Abramova (Rosja) – Lacramioara Perijoc (Rumunia) 3-2
Stanimira Petrova (Bułgaria) – Tamara Radunović (Czarnogóra) 5-0
Mona Mestiaen (Francja) – Jelena Zekić (Serbia) 3-2

60 KG
Mira Potkonen (Finlandia) - Aneta Rygielska (Polska) 5-0
Kellie Harrington (Irlandia) – Yulia Tsiplakova (Ukraina) 4-1
Denitsa Eliseyeva (Bułgaria) – Cristina Cravcenco (Mołdawia) 5-0
Anastasiya Belyakova (Rosja) – Ala Yarshevich (Białoruś) 3-2

64 KG
Sema Caliskan (Turcja) – Antanina Aksenava (Białoruś) 5-0
Ekaterina Dynnik (Rosja) – Dana Borzei (Rumunia) 5-0
Melis Yonuzova (Bułgaria) – Yvonne B. Rassmussen (Dania) 5-0
Maria Bova (Ukraina) – Valentina Alberti (Włochy) 5-0

69 KG
Elina Gustafsson (Finlandia) – Martina Schmoranzova (Czechy) 5-0
Assunta Canfora (Włochy) – Emilie Sonvico (Francja) 5-0
Yaroslava Yakushina (Rosja) – Rosie Eccles (Walia) 5-0
Nadine Apetz (Niemcy) – Maryam Jabrailova (Azerbejdżan) 5-0

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia) – Darima Sandakova (Rosja) 5-0
Sarah Scheurich (Niemcy) – Elżbieta Wójcik (Polska) 5-0
Maria Borutsa (Ukraina) – Timea Nagy (Węgry) 4-1
Lauren Price (Walia) – Ionela Nane (Rumunia) 5-0

81 KG
Elif Guneri (Turcja) - Agata Kaczmarska (Polska) 5-0
Anastasia Chernokolenko (Ukraina) – Petra Szatmari (Węgry) 5-0
Maria Urakova (Rosja) – Milena Matovic (Serbia) 5-0
Viktoria Kebikova (Białoruś) – Irina Schoeneberger (Niemcy) 5-0

+81 KG
Flavia Severin (Włochy) – Tatiana Shevchenko (Ukraina) 4-1
Lidia Fidura (Polska) – Adrienn Juhasz (Węgry) 5-0

11. ME: SANDRA DRABIK SŁABSZA OD WSCHODZĄCEJ GWIAZDY TURECKIEGO BOKSU

sandra_drabik_samsun

Liderka naszej kadry narodowej, Sandra Drabik (51 kg), przyzwyczaiła nas przez lata, że niemal z każdych europejskich zawodów przywozi medale dla Polski. Mimo długiej przerwy w boksowaniu i w pewnym momencie nawet zawieszenia kariery pięściarskiej, liczyliśmy, że niezawodna kielczanka mając tym razem ekspresowo krótki okres przygotowawczy i ponownie stanie na wysokości zadania, zdobywając w Sofii krążek 11. Mistrzostw Europy Kobiet. Niestety rzeczywistości nie da się w taki sposób zaklinać. Tym bardziej jeśli z drugiej strony stanie równie dobra zawodniczka, jak młoda Turczynka Surmeneli Cakiroglu (mistrzyni Europy do lat 22 i złota medalista Mistrzostw Unii Europejskiej).

Dzisiaj 20-letnia pięściarka znad Bosforu obnażyła wszystkie niedoskonałości w przygotowaniu i dyspozycji naszej mistrzyni. Leworęczna Cakiroglu była efektowna, skuteczna, regularna i celna w ataku, konsekwentnie znajdując luki w obronie Polki. Była przy tym szybsza od Sandry i bardziej kraetywna. W jej boksie widać było większą pewność siebie, mimo iż wyszła do ringu walczyć z zawodniczką od siebie o wiele bardziej doświadczoną i rozstawioną w Sofii z nr 2. Dlatego po zakończeniu walki wszyscy sędziowie wskazali na Turczynkę, która w ćwierćfinale zmierzy się z Rumunką Claudią Nechitą.

- Kondycyjnie i psychicznie czułam się bardzo dobrze – powiedziała po zakończeniu walki Sandra Drabik. – Niestety nie mogłam wyczuć jej rytmu boksowania i moje ataki były spóźnione. To dobra zawodniczka i myślę, że dojdzie do finału. Tym razem okazała się lepsza, a ja muszę poprawić kilka rzeczy. Czeka mnie odpoczynek i dalej praca – dodała zawodniczka z Kielc.

Przypominamy, że pięściarka klubu SOMA Boxing Kielce niemal w ostatniej chwili dołączyła do kadry, przygotowującej się do startu w Mistrzostwach Europy. Wcześniej z powodzeniem startowała w Mistrzostwach Polski w K1.

- Nie miałam za dużo czasu, ale nie będę szukała wymówki. Podjęłam się startu w Sofii i tyle. Wiem, że to nie był szczyt moich możliwości. Powalczylam jednak najlepiej, jak potrafiłam na ten właśnie czas – zakończyła wychowanka Marka Sobonia.

Czy w tej historii jest jakiś pozytywny element? Jest. Otóż w 2014 r. podczas Mistrzostw Europy w Bukareszcie Sandra przegrała wyraźnie pierwszy pojedynek z Rosjanką Sayaną Sagatayevą i odpadła w eliminacjach. Rok później podczas 1. Igrzysk Europejskich w Baku „rozjechała” wspomnianą Rosjankę, awansując do finału, w którym stawiła dzielnie czoło mistrzyni olimpijskiej, Nicoli Adams. Ta historia może się powtórzyć, ale do tego potrzebny jest awansu Cakiroglu do finału ME, by tym samym Sandra otrzymała kwalifikacje do startu w 2. Igrzyskach Europejskich w Mińsku, które odbędą się w 2019 r.

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [8 CZERWCA 2018 ROKU -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Svetlana Soluyanova (Rosja) – Tatyana Kob (Ukraina) 5-0
Veronica Losvik (Norwegia) – Krisztina Beri (Węgry) 5-0
Gabriela Dimitrova (Bułgaria) – Nela Freiherova (Czechy) 5-0
Aikaterini Koutsogeorgopoulou (Grecja) – Wassila Lkhadiri (Francja) 5-0
Lise Sandebjoer (Szwecja) – Ursula Gottlob (Niemcy) 5-0
Yana Burym (Białoruś) – Andrea Lasheras (Hiszpania) 5-0
Claudia Nechita (Rumunia) – Roberta Mostarda (Włochy) 5-0
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Sandra Drabik (Polska) 5-0

75 KG
Darima Sandakova (Rosja) – Busenaz Surmeneli (Turcja) 3-1
Ionela Nane (Rumunia) – Patricia Martin Cabrera (Hiszpania) RSC 1

WYNIKI WALK 1/4 FINAŁU [8 CZERWCA 2018 ROKU -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Sevda Asenova (Bułgaria) – Laura Fuertes Fernandez (Hiszpania) 4-1
Steluta Duta (Rumunia) – Ayse Cagirir (Turcja) 4-0
Anna Okhota (Ukraina) – Demie-Jade Resztan (Anglia) 3-2
Ekaterina Paltseva (Rosja) – Stephanie Silva (Włochy) 5-0

57 KG
Michaela Walsh (Irlandia) – Galina Bruyevich (Białoruś) 3-2
Daria Abramova (Rosja) – Lacramioara Perijoc (Rumunia) 3-2
Stanimira Petrova (Bułgaria) – Tamara Radunović (Czarnogóra) 5-0
Mona Mestiaen (Francja) – Jelena Zekić (Serbia) 3-2

64 KG
Sema Caliskan (Turcja) – Antanina Aksenava (Białoruś) 5-0
Ekaterina Dynnik (Rosja) – Dana Borzei (Rumunia) 5-0
Melis Yonuzova (Bułgaria) – Yvonne B. Rassmussen (Dania) 5-0
Maria Bova (Ukraina) – Valentina Alberti (Włochy) 5-0

11. ME: ZMIENNE SZCZĘŚCIE BIAŁO-CZERWONYCH W SOFII. ANETA RYGIELSKA WALCZY DALEJ

aneta_rygielska_2016

Zwycięstwo i porażka – to bilans Biało-Czerwonych w trzecim dniu 11. Mistrzostw Europy Kobiet w Boksie. Na ringu w Sofii, w pojedynkach 1/8 finału wystąpiły dzisiaj Aneta Rygielska (60 kg) i bohaterka wczorajszego dnia, Karolina Koszewska (69 kg). Pierwsza z nich udanie rozpoczęła turniej, pokonując jednogłośnie na punkty (5-0) niedawną gwiazdkę młodzieżowych ringów, Albankę z Kosowa, Donjetę Sadiku, zaś „legionistka” niestety nie sprostała (0-5) brązowej medalistce Mistrzostw Świata, Fince Elinie Gustafsson.

Zawodniczka z Torunia wykorzystała dzisiaj swoje ringowe doświadczenie i umiejętności techniczne, pewnie radząc sobie z preferującą boks siłowy, bardzo chaotyczną rywalką. Na dodatek dziewiętnastolatka z Kosowa w 2. starciu została słusznie ukarana ostrzeżeniem za klincze, co sprawiło, że kontrolująca pojedynek Polka bezapelacyjnie wygrała na kartach wszystkich sędziów (cztery razy 30-26 i raz 30-27). Tym samym Aneta zapewniła sobie kwalifikację do przyszłorocznych 2. Igrzysk Europejskich w Mińsku. Dodajmy, że pojutrze, w ćwierćfinale, Polka skrzyżuje rękawice z będącą w Sofii w świetnej dyspozycji Mirą Potkonen, która dzisiaj zdeklasowała olimpijkę z Rio de Janeiro, Irmę Testę.

Niestety w ćwierćfinale nie wystąpi Karolina Koszewska, która dzisiaj zmierzyła się ze znaną z siłowego boksu i ringowej nieustępliwości, Eliną Gustafsson. Finka, której kariera nabrała przyspieszenia w 2016 r. w Astanie, gdzie zdobyła brązowy medal Mistrzostw Świata, niczym nie zaskoczyła reprezentantki Polski. Była aktywna od pierwszego, do ostatniego gongu, nie dając Karolinie wiele czasu na oddech i choć miała ogromne kłopoty, by skrócić dystans i celnie bić ciosy na górę, to jednak w oczach sędziów była tą, która dzisiaj dyktowała warunki w ringu. Po zakończeniu walki trzej sędziowie zapisali Gustafsson przewagę w każdej z rund, zaś dwóch było zdania, że wygrała dwa starcia. Tak, więc Polce nieco oddaliła się kwalifikacja do Igrzysk Europejskich w Mińsku. Chyba, że Finka awansuje do finału (co nie jest wykluczone, o ile pokona Czeszkę Martinę Schmoranzovą i najprawdopodobniej Włoszkę Assuntę Canforę, która dzisiaj niespodziewanie wygrała z Angielką Sandy Ryan).

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [7 CZERWCA 2018 ROKU -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

54 KG
Delphine Mancini (Francja) – Anouk Echteld (Holandia) 5-0
Petra Lastovkova (Czechy) – Zeyana Pitesa (Chorwacja) 5-0
Giulia De Laurenti (Włochy) – Maria lara Garcia (Hiszpania) 5-0
Yulia Apanasovich (Białoruś) – Plea Foteini (Grecja) 5-0
Viktoria Kuleshova (Rosja) – Ana Khunjua (Gruzja) 5-0
Ivanna Krupenia (Ukraina) – Andela Branković (Serbia) 5-0
Ebonie Jones (Anglia) – Szabina Szucs (Węgry) 4-1
Stoyka Petrova (Bułgaria) – Rabia Orucoglu (Turcja) 5-0

60 KG
Mira Potkonen (Finlandia) – Irma Testa (Włochy) 5-0
Aneta Rygielska (Polska) – Donjeta Sadiku (Kosowo) 5-0
Yulia Tsiplakova (Ukraina) – Ana Starovoitova (Litwa) 5-0
Kellie Harrington (Irlandia) – Katerina Humlova (Czechy) 5-0
Denitsa Eliseyeva (Bułgaria) – Kinga Mezovari (Węgry) 5-0
Cristina Cravcenco (Mołdawia) – Melissa Gonzalez (Hiszpania) 5-0
Ala Yarshevich (Białoruś) – Cristina Cosma (Rumunia) AB 2
Anastasiya Belyakova (Rosja) – Ditte Frostholm (Dania) 5-0

69 KG
Elina Gustafsson (Finlandia) – Karolina Koszewska (Polska) 5-0
Martina Schmoranzova (Czechy) – Aslahan Mehmedova (Bułgaria) 4-1
Emilie Bonvico (Francja) – Vivien Budai (Węgry) 3-2
Assunta Canfora (Włochy) – Sandy Ryan (Anglia) 4-1
Yaroslava Yakushina (Rosja) – Grainne Walsh (Irlandia) 5-0
Rosie Eccles (Walia) – Yuliya Stoyko (Ukraina) 5-0
Maryam Jabrailova (Azerbejdżan) – Kara Guluzar (Turcja) 5-0
Nadine Apetz (Niemcy) – Alina Veber (Białoruś) 3-2

11. ME: KOSZEWSKA PO 13 LATACH ZNÓW WYGRYWA PODCZAS MISTRZOSTW STAREGO KONTYNENTU

koszewska_minsk

Ponad 13 lat na kolejne zwycięstwo podczas turnieju o Mistrzostwo Europy Seniorek w Boksie czekała Karolina Koszewska (69 kg). Po raz ostatni działo się to 14 maja 2005 roku w norweskim Tonsbergu. Wówczas Polka zdobyła złoty medal, deklasując w finale zawodniczkę gospodarzy Siren Siraas. Później (2006-2008, 2015) Karolina rywalizowała na zawodowych ringach, zdobywając m.in. trzy tytuły mistrzyni świata, a w ub. roku wróciła do boksu olimpijskiego. Dzisiaj w Sofii zapisała więc kolejny rozdział na kartach swojej kariery, pokonując jednogłośnie na punkty (5-0) Szwedkę Mariannę Ahlborg.

Stare porzekadło mówi, że zwycięzców się nie sądzi, ale tak doświadczona zawodniczka jak Polka doskonale wie, że jej postawa w dzisiejszym pojedynku była daleka od ideału (a może było to oszczędzanie sił na kolejne etapy długiego turnieju?). Po 1. rundzie wydawało się, że nie będzie to dla niej trudny bój, bo o ponad głowę niższa rywalka nijak nie znajdowała recepty na zasięg ramion skutecznie boksującej Koszewskiej. Niestety od połowy 2. starcia nasza zawodniczka straciła koncept i siły, oddając nieco inicjatywę słabej technicznie, lecz ambitnej rywalce. Podobnie było na początku 3. starcia, choć od tamtej chwili Ahlborg także wyraźnie zaczęła odczuwać skutki walki. Po jej zakończeniu do góry zasłużenie powędrowała ręka Polki, która jutro w 1/8 finału będzie musiała zaboksować o klasę lepiej, bo skrzyżuje rękawice z dobrze sobie znaną Finką, Eliną Gustafsson (brązowa medalistka Mistrzostw Świata z Astany), która miała wolny los.

W pierwszej serii dzisiejszych walk eliminacyjnych (1/8 finału) boksowała także Sandra Kruk (57 kg), której rywalką była, podobnie jak ona, ofensywnie boksująca Rumunka, Lacrimoara Perijoc. Zawodniczki znały się dobrze, bo przed rokiem boksowały ze sobą podczas Międzynarodowych Mistrzostw Śląska w Gliwicach. Wówczas nieznacznie na punkty lepszą okazała się Sandra, jednak – jak się okazało – Rumunka skutecznie odrobiła tamtą lekcję i wyciągnęła wnioski z porażki. Był to pojedynek dwóch silnych i na wskroś ofensywnych zawodniczek, z których dokładniejsza i szybsza była niestety Rumunka, wytrącając Polce jej wielki atut, jakim jest ringowy pressing. Sędziowie nie byli jednogłośni, punktując w stosunku 4-1 dla Perijoc, która w ćwierćfinale powalczy z aktualną mistrzynią Europy wagi lekkiej, Rosjanką Darią Abramovą.

Porażka Polki jest o tyle przykra, że praktycznie odbiera jej szansę startu w przyszłorocznych 2. Igrzyskach Europejskich, które odbędą się w Mińsku. Cała nadzieja jednak w Perijoc, która jeśli awansuje do finału, zagwarantuje Sandrze start na Białorusi.

Wracając do reminiscencji sprzed 13 lat, kiedy mistrzynią Europy została Karolina Koszewska (wówczas Łukasik), warto wspomnieć, że w Sofii występują dwie zawodniczki, które wówczas boksowały w Tonsbergu. Dzisiaj pierwsze pojedynki eliminacyjne wygrały Dunka Yvonne Rassmussen, która 13 lat temu zdobyła srebro ME w wadze z limitem 66 kg oraz Rumunka Steluta Duta (wówczas brązowa medalistka w wadze do 48 kg). Co więcej – obie są faworytkami do złotych medali w swoich kategoriach wagowych.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [6 CZERWCA 2018 ROKU -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Laura Fuertes Fernandez (Hiszpania) – Jana Prokesova (Czechy) 5-0
Ayse Cagirir (Turcja) – Annemarie Stark (Niemcy) 5-0
Steluta Duta (Rumunia – Gloria D`Almeida (Francja) 5-0
Anna Okhota (Ukraina) – Satu Lehtonen (Finlandia) 5-0
Ekaterina Paltseva (Rosja) – Olha Lushchyk (Białoruś) 4-1

51 KG
Svetlana Soluyanova (Rosja) – Nina Radovanović (Serbia) 4-1

57 KG
Michaela Walsh (Irlandia) – Alessia Mesiano (Włochy) 5-0
Galina Bruyevich (Białoruś) – Snizhana Kholodkova (Ukraina) 4-1
Lacramioara Perijoc (Rumunia) – Sandra Kruk (Polska) 4-1
Daria Abramova (Rosja) – Ornella Wahner (Niemcy) 5-0
Stanimira Petrova (Bułgaria) – Sara Beram (Chorwacja) 5-0
Tamara Radunović (Czarnogóra) – Iulia Coroli (Mołdawia) 5-0
Jelena Zekić (Serbia) – Angela Nagy (Węgry) 3-2
Mona Mestiaen (Francja) – Sati Burcu (Turcja) 5-0

64 KG
Antanina Aksenava (Białoruś) – Paraskevi Mavrommati (Grecja) 5-0
Dana Borzei (Rumunia) – Eszter Olah (Węgry) 5-0
Yvonne B. Rassmussen (Dania) – Lucha Blazquez Sanz (Hiszpania) 5-0
Melis Yonuzova (Bułgaria) – Austeja Auciote (Litwa) 5-0
Maria Bova (Ukraina) – Ani Hovsepian (Armenia) 3-2
Valentina Alberti (Włochy) – Madelaine Angelsen (Norwegia) 5-0
Sema Caliskan (Turcja) – Mariam Sidibe (Francja) 4-1
Ekaterina Dynnik (Rosja) – Maja Sarić (Chorwacja) 5-0

69 KG
Karolina Koszewska (Polska) – Marianne Ahlborg (Szwecja) 5-0

11. ME: ANNA GÓRALSKA NIESPODZIEWANIE POZA TURNIEJEM

goralska_plea

W pierwszym dniu 11. Mistrzostw Europy Seniorek w Boksie, odbyło się 11 pojedynków, których stawką był awans do 1/8 finału. Wśród zawodniczek, które po raz pierwszy zaprezentowały się na ringu w Sofii była także jedna reprezentantka Polski, Anna Góralska (54 kg). Nasza tegoroczna wicemistrzyni Europy do lat 22 z Targu Jiu nie zaprezentowała niestety formy z tamtego turnieju, przegrywając niejednogłośnie i niestety zasłużenie na punkty (1-4) z liczącą 19 lat Greczynką Pleą Foteini, która jak dotąd odnosiła sukcesy tylko w gronie juniorskim oraz młodzieżowym.

Nie da się ukryć, że werdykt tej walki był niespodzianką, bo drobna Foteini dopiero zaczyna przygodę z seniorskim boksem. Sędzina z Rumunii i jej kolega ze Słowacji punktowali wygraną Greczynki w każdej z odsłon pojedynku (30-27), zaś Bułgarka i Czeszka widziały jej przewagę w 2 z 3 starć (29-28). Na korzyść zawodniczki z Wałcza punktowała (29-28) jedynie Irlandka Sadie Duffy. Tak, więc to zawodniczka z Aten w 1/8 finału zaboksuje z Białorusinką Yulią Apanasovich.

Co nas czeka jutro? Pierwsze pojedynki w turnieju stoczą rutynowane Sandra Kruk (57 kg) i Karolina Koszewska (69 kg). Pierwsza z nich skrzyżuje rękawice z nieustępliwą i bitną Rumunką Lacramioarą Perijoc, zaś druga zmierzy się z mistrzynią Szwecji, Marianne Ahlborg.

WYNIKI WALK 1/16 FINAŁU [5 CZERWCA 2018 ROKU -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

54 KG
Anouk Echteld (Holandia) – Lillit Dallakyan (Armenia) 5-0
Plea Foteini (Grecja) – Anna Góralska (Polska) 4-1
Ana Khunjua (Gruzja) – Dilara Gakalan (Niemcy) 5-0
Rabia Orucoglu (Turcja) – Sara Svensson (Szwecja) 4-1

57 KG
Michaela Walsh (Irlandia) – Kariss Artingstall (Anglia) 5-0
Sara Beram (Chorwacja) – Vida Rudolf (Słowenia) 3-1
Mona Mestiaen (Francja) – Helena Envall (Szwecja) 5-0

60 KG
Irma Testa (Włochy) – Esra Yildiz (Turcja) 4-1
Ditte Frostholm (Dania) – Annemarie Retzer (Niemcy) 5-0

64 KG
Mariam Sidibe (Francja) – Maya Kleinhans (Niemcy) 5-0
Madelaine Angelsen (Norwegia) – Myrea van den Ijssel (Holandia) 4-1

11. ME: BIAŁO-CZERWONE POZNAŁY SWOJE RYWALKI. 3 ĆWIERĆFINAŁY I ROZSTAWIONA DRABIK

aneta_sandra

Za nami oficjalna waga i losowanie 11. Mistrzostw Europy Seniorek w Boksie, które od dzisiaj do 12 czerwca odbywać się będą w Sofii. Kibiców pięściarstwa czeka 136 pojedynków, w których wystąpi 146 zawodniczek z 33 krajów, w tym licząca 8 pięściarek reprezentacja Polski, w której narożniku pracować będą trenerzy Marek Węgierski oraz Łukasz Butryński.

Jak losowały Biało-Czerwone? Kilka z nich już w pierwszym pojedynku będzie musiało wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i talentu, by w stolicy Bułgarii odnieść sukces. Najbliżej strefy medalowej znajdują się Elżbieta Wójcik (75 kg), Agata Kaczmarska (81 kg) i Lidia Fidura (+81 kg), które od medalu dzieli jedno zwycięstwo. Z tej trójki najmniej wymagającą rywalkę ma ta ostatnia, która zaboksuje z młodą Węgierką Adrienn Juhasz, która mimo wywalczenia w tym roku złotego medalu (w stawce dwóch zawodniczek) ME do lat 22, prezentuje przeciętne umiejętności. Z kolei Wójcik i Kaczmarska jeśli chcą stanąć na podium, będą musiały pokonać odpowiednio – wicemistrzynię Europy sprzed 4 lat, Niemkę Sarę Scheurich (Elżbieta) oraz najlepszą od lat „półciężką” Europy, Turczynkę Elif Guneri (Agata).

Trudna przeprawa czeka wracającą do międzynarodowej rywalizacji Sandrę Drabik (51 kg), która zgodnie z oczekiwaniami była rozstawiona. Jeśli w pierwszej walce (w 1/8 finału) pokona utalentowaną Turczynkę Busenaz Cakiroglu (mistrzyni Europy do lat 22 i złota medalistka Mistrzostw Unii Europejskiej z 2017 r.), to będzie miała drogę otwartą do półfinału, w którym może trafić na niewygodną Białorusinkę Yanę Burym lub aktualną wicemistrzynię Europy, Szwedkę Lise Sandebjoer. Anna Góralska (54 kg), która jako jedyna z Polek już dzisiaj wystąpi w ringu w Sofii, skrzyżuje rękawice z uchodzącą w Grecji za wielki talent Pleą Foteini (srebrna medalistka MME z 2015 r. oraz brązowa medalistka MEJ z 2014 r. i MME z 2016 r.). By awansować do półfinału będzie musiała jednak wygrać jeszcze dwie kolejne walki, w tym w 1/8 finału z brązową medalistką ME z 2016 r., Białorusinką Yulia Apanasovich.

Sandra Kruk (57 kg), która po 4 latach ponownie startuje w ME, w drodze do ćwierćfinału musi pokonać, podobnie jak ona lubiącą ofensywny boks, Rumunkę Lacramioarę Perijoc. Jeśli jej się to uda, to w pojedynku o medal skrzyżuje rękawice z silną fizycznie Rosjanką Darią Abramovą (aktualna mistrzyni Europy wagi lekkiej) lub szybką i błyskotliwą Ornellą Wahner z Niemiec. Ciekawą rywalkę wylosowała Aneta Rygielska (60 kg), która stanie oko w oko z reprezentującą Kosowo, Donjetą Sadiku, która 2 lata temu została w Ordu młodzieżową mistrzynią Europy wagi piórkowej, a przed rokiem w Sofii wywalczyła srebro kolejnych MME. W razie zwycięstwa Polce w walce o medal najpewniej przyszłoby zmierzyć się z Finką Mirą Potkonen. Długą drogę do strefy medalowej ma była mistrzyni Europy, Karolina Koszewska (69 kg). Najpierw na jej drodze stanie będąca na dorobku Szwedka Marianne Ahlborg, ale w 1/8 czeka na naszą zawodniczkę Finka Elina Gustafsson, która zapewne podniosłaby Polce dużo wyżej poprzeczkę.

WYNIKI LOSOWANIA

51 KG Sandra Drabik (17 zawodniczek) w 1/8 finału (8 czerwca) z Busenaz Cakiroglu (Turcja)
54 KG Anna Góralska (20 zawodniczek) w 1/16 finału (5 czerwca) z Plea Foteini (Grecja)
57 KG Sandra Kruk (19 zawodniczek) w 1/8 finału (6 czerwca) z Lacramioarą Perijoc (Rumunia)
60 KG Aneta Rygielska (18 zawodniczek) w 1/8 finału (7 czerwca) z Donjetą Sadiku (Kosowo)
69 KG Karolina Koszewska (17 zawodniczek) w 1/16 finału (6 czerwca) z Marianne Ahlborg (Szwecja)
75 KG Elżbieta Wójcik (10 zawodniczek) w 1/4 finału (9 czerwca) z Sarah Scheurich (Niemcy)
81 KG Agata Kaczmarska (8 zawodniczek) w 1/4 finału (9 czerwca) z Elif Guneri (Turcja)
+81KG Lidia Fidura (6 zawodniczek) w 1/4 finału (9 czerwca) z Adrienn Juhasz (Węgry)

Opracował: Jarosław Drozd

MICHAŁ CIEŚLAK PEWNIE PUNKTUJE SERGEYA RADCHENKĘ NA GALI W LEGIONOWIE

cieslak_radczenko

W walce wieczoru gali w Legionowie, Michał Cieślak (16-0, 10 KO) odniósł pewne punktowe zwycięstwo nad Siergiejem Radczenką (6-2, 1 KO). Radomianin już od pierwszych sekund pojedynku prezentował charakterystyczny dla siebie styl, ogromna agresja i dynamika, praca z trenerem Liczikiem zdecydowanie przyniosła efekty.

Siła ciosów Cieślaka robiła kolosalne wrażenie na przeciwniku. W drugiej rundzie położył swojego rywala dwukrotnie na deski i wydawało się, że skończy walkę przed czasem, jednak Radczenko przetrwał kryzys i dotrwał do gongu. W kolejnych rundach oglądaliśmy ze strony Polaka bardzo dynamiczne, długie kombinacje, którymi żądlił Ukraińca, jednak ten nie dawał się powalić aż do rundy szóstej, w której został trafiony czystym prawym krzyżowym na szczękę. Po raz kolejny przetrwał jednak kryzys. Cieślak rzucił się do ataku, lecz Radczenko wykazał się wielką odpornością i ostatecznie Polak odniósł jednogłośne zwycięstwo na punkty.

Paweł Stępień (10-0, 9 KO) liczył na kilka rund, ale wszystko skończył bardzo szybko. Ricardo Marcelo Ramallo (22-13-1, 16 KO) nie wytrzymał z pięściarzem ze Szczecina nawet trzech minut. Stępień dystansował sobie przeciwnika lewym prostym, a gdy ten popełnił błąd, karcił go bezpośrednim prawym. Toczył walkę w dystansie, ale pod koniec rundy doskoczył, strzelił lewym hakiem na wątrobę i było po sprawie. Klasyczny nokaut.

W co-main evencie gali w Legionowie naprzeciwko siebie stanęli Mateusz Tryc (6-0, 5 KO) i Walentyn Zbrożek (5-3, 2 KO). Pierwotnie rywalem Tryca miał być Rosjanin, Varazdat Czernikow (11-7, 5 KO), jednak na dzień przed galą został zawrócony na lotnisku. Na początku Zbrożek wydawał się bardzo twardy, nie zagroził Trycowi w żaden sposób, jednak przyjmował wiele ciosów, które zdawały się nie wzruszać go na tyle, aby musiał przerwać walkę. Pojedynek nie był zbyt emocjonujący, obserwowaliśmy dosyć jednostronną walkę, w której Polak atakował, a Ukrainiec walczył o przetrwanie jak największej liczby rund. W piątym starciu zmęczenie dało się jednak we znaki i Zbrożek musiał ugiąć się pod naporem ciosów Tryca. Został trafiony prawym sierpowym w okolice ucha, po którym padł na deski i nie był w stanie kontynuować walki. Komentatorzy na temat rywala Tryca powiedzieli, że był to ruchomy worek treningowy i ciężko się nie zgodzić z tym stwierdzeniem – słaba praca nóg i kompletny brak argumentów na zwycięskiego dziś Polaka.

W czwartym pojedynku gali w Legionowie zmierzyli się Rafał Grabowski (2-0, 1 KO) i Yuri Chumak (1-0, 0 KO). W pierwszej fazie walki Ukrainiec stawiał opór, był bardzo ruchliwy na nogach i zadawał więcej ciosów. Pod koniec drugiej rundy zagapił się jednak i Grabowskiemu udało się trafić mocnym lewym sierpowym, którym mocno podłączył Ukraińca i tylko gong ocalił go od prawdopodobnej porażki przed czasem. Od drugiej rundy podopieczny trenerów Jabłońskiego i Wojdy zaczął podkręcać tempo, mogliśmy zobaczyć zdecydowanie więcej ciosów i składanych kombinacji w jego wykonaniu, konsekwentna presja wywierana na przeciwnika opłaciła się, pięściarzowi grupy Fight Events udało się odnieść jednogłośne zwycięstwo na punkty.

źródło: bokser.org

KRZYSZTOF „DIABLO” WŁODARCZYK WRACA DO GRY. POLACY GÓRĄ W RZESZOWIE

diablo_durodola

Krzysztof Włodarczyk (55-4-1, 38 KO) wrócił do gry i wciąż można go zaliczyć do szerokiej czołówki kategorii junior ciężkiej. W głównej walce wieczoru w Rzeszowie były dwukrotny mistrz świata pokonał jednogłośną decyzją Olanrewaju Durodolę (27-6, 25 KO).

„Diablo” rozpoczął dobrą pracą nóg i lewym prostym, ale przeciwnik od drugiej rundy zaczął coraz ostrzej nacierać. Podopieczny Fiodora Łapina zbyt bardzo oddawał momentami inicjatywę, choć trzeba dodać, że gardę miał szczelną i mało zbierał czystych akcji. Z upływem czasu łapał jednak rytm i fajnie wchodził w tempo swoimi kontrami. W szóstej rundzie firmowy lewy sierp Krzyśka wstrząsną Durodolą, ale Polak nie podpalał się i konsekwentnie boksował swoje. W siódmej po zakroku w tył huknął prawym podbródkowym i znów zachwiał przeciwnikiem. Do końca trwała fajna, techniczna walka, a gdy zabrzmiał ostatni gong sędziowie jednogłośnie wskazali na „Diablo”, punktując 98:92 i dwukrotnie 97:93.

Łukasz Różański (9-0, 8 KO) kolekcjonuje ostatnio skalpy zawodników po najlepszym okresie swojej kariery, ale ze znanym nazwiskiem. Tym razem do swojego rekordu dopisał nazwisko Michaela Sprotta (42-29, 17 KO). Polak bez zbędnych podchodów od razu ruszył na doświadczonego Anglika. Akcje rozpoczynał zawsze lewym prostym, ale służył on bardziej do skrócenia dystansu. A z bliska bił już z całych sił hakami i sierpami z obu rąk. Już w pierwszej rundzie Sprott był dwukrotnie liczony, lecz z opresji wyratował go gong. Było to jednak tylko odroczenie wyroku. Na początku drugiej odsłony Różański złapał przeciwnika w narożniku i po kolejnym nokdaunie sędzia nawet nie liczył, ogłaszając zwycięstwo miejscowego pięściarza przez TKO.

Fiodor Czerkaszyn (10-0, 7 KO) jak sam kiedyś przyznał lubi wątróbki” i zawsze ich szuka w ringu. Powoli staje się to jego znakiem firmowym, o czym właśnie boleśnie przekonał się Ayoub Nefzi (26-11-2, 5 KO). Już w końcówce pierwszej rundy Ukrainiec z polskimi korzeniami uderzył lewym hakiem na wątrobę i doświadczony przeciwnik przyklęknął. Za moment nastąpił zbawienny gong, lecz minuta przerwy niezbyt posłużyła się Tunezyjczykowi. Na początku drugiej rundy chronił prawej strony, więc Czerkaszyn strzelił dla odmiany prawym hakiem na splot słoneczny, który zadziałał z opóźnionym zapłonem. Dwie sekundy później rywal przyklęknął i dał się wyliczyć.

Przemysław Zyśk (7-0, 3 KO) pokonał w niezłym stylu Pavla Semjonovsa (22-10-2, 8 KO). Podopieczny Fiodora Łapina dążył do półdystansu. Kilka razy próbował prawego podbródka, lecz nie wyczuwał dystansu. Trafiał za to akcją lewy-prawy, a gdy rywal połapał się w tym, Polak uderzał bezpośrednim prawym krzyżowym. Szukał też dołów długim prawym bądź lewym hakiem pod prawy łokieć. Zyśk zagapił się w końcówce czwartej i szóstej rundy na lewy sierp, ale te uderzenia nie zrobiły na nim większego wrażenia. W siódmym starciu Przemek wydłużył swoje kombinacje, bił więcej z luzu i wszystko wróciło do normy. Na pewno Zyśk nie olśnił tym występem, ale dał pokaz solidnego boksu. No i po raz drugi w karierze zaboksował na dystansie ośmiu rund. Po ostatnim gongu sędziowie jednogłośnie wskazali na naszego rodaka, punktując 80:72 i dwukrotnie 79:73.

Rafał Jackiewicz (50-19-2, 22 KO) zanotował jubileuszowe zwycięstwo, pokonując po trudnym w sumie boju Aliaksandra Dzemkę (5-5, 1 KO). Początkowo Rafał kontrolował przeciwnika skutecznym lewym prostym, ale w drugiej rundzie oddał przeciwnikowi inicjatywę. Białorusin bił najczęściej na gardę, jednak był dużo aktywniejszy i na pewno wyrównał straty z pierwszej odsłony. Od trzeciej obraz potyczki już się wyrównał. Jackiewicz wciąż bił rzadziej, jednak jego ciosy miały większą wymowę. Trafił raz w zwarciu ładnym prawym podbródkowym, choć spektakularnych akcji brakowało w tym pojedynku. W ostatniej, szóstej rundzie, Jackiewicz zaczął bić częściej i wyciągnął wygraną na finiszu. Sędziowie przyznali mu ją stosunkiem głosów dwa do remisu – 58:56, 59:55 i 57:57.

Wcześniej Maksim Hardzeika (4-0, 2 KO) zastopował w drugim starciu Tomasza Golucha (6-13, 4 KO). Białorusin aż czterokrotnie doprowadzał Polaka do nokdaunu ciosami na korpus.

źródło: bokser.org

11. ME: 150 ZAWODNICZEK Z 33 KRAJÓW POWALCZY O MEDALE I KWALIFIKACJE DO IE W MIŃSKU

header-ewbc2018

Od 4 do 13 czerwca w Sofii rozgrywane będą Mistrzostwa Europy Kobiet w Boksie, w których wystąpi ok. 150 zawodniczek z 33 krajów. Pisaliśmy szczegółowo o składzie i selekcji naszej kadry narodowej. Ostatecznie trener Marek Węgierski zabierze do Bułgarii 8 zawodniczek (bez wag z limitami 48 kg i 64 kg).

Mistrzostwa Europy w Sofii będą pierwszym od 2 lat mocno obsadzonym turniejem mistrzowskim, choć z racji udziału Brytyjek w tegorocznych Igrzyskach Wspólnoty Brytyjskiej, które były dla nich imprezą nr 1 w 2018 roku, składy Angielek oraz zawodniczek z Irlandii są bądź eksperymentalne lub kadłubowe (tylko 3 pięściarki z Zielonej Wyspy).

Co istotne, Mistrzostwa Starego Kontynentu są kwalifikacją do przyszłorocznych, 2. Igrzysk Europejskich, które odbędą się w Mińsku. Tak, więc do wywalczenia są nie tylko medale, ale i paszporty (po 10) w pięciu kategoriach wagowych ((51 kg, 57 kg, 60 kg, 69 kg oraz 75 kg).

Kto powalczy o medale? Skrzętnie zbieramy informacje o startujących. Na tę chwilę możemy potwierdzić start następujących zawodniczek:

48 KG: Sevda Asenova (Bułgaria), Stephanie Silva (Włochy), Anna Okhota (Ukraina), Steluta Duta (Rumunia), Ekaterina Paltseva (Rosja), Satu Lehtonen (Finlandia), Ayse Cagirir (Turcja), Gloria D`Almeida (Francja), Annamarie Stark (Niemcy) i Demi Jade Resztan (Anglia)

51 KG: Svetlana Soluyanova (Rosja), Tatyana Kob (Ukraina), Busenaz Cakiroglu (Turcja), Gabriela Dimitrova (Bułgaria), Sandra Drabik (Polska), Vassila Lkhadiri (Francja), Roberta Mostarda (Włochy), Lisa Whiteside (Anglia), Lise Sandebjoer (Szwecja), Veronica Losvik (Norwegia), Ursula Gottlob (Niemcy) i Krisztina Beri (Węgry)

54 KG: Delphine Mancini (Francja), Viktoria Kuleshova (Rosja), Ivanna Krupenia (Ukraina), Giulia De Laurenti (Włochy), Ebonie Jones (Anglia), Anna Góralska (Polska), Stoyka Petrova (Bułgaria), Angela Nagy (Węgry) i Rabia Oruçoglu (Turcja)

57 KG: Alessia Mesiano (Włochy), Stanimira Petrova (Bułgaria), Ornella Wahner (Niemcy), Daria Abramova (Rosja), Mona Mestiaen (Francja), Sandra Kruk (Polska), Michaela Walsh (Irlandia), Snezhana Kholodkova (Ukraina), Kariss Artingshall (Anglia), Szabina Szucs (Węgry) i Sati Burcu (Turcja)

60 KG: Mira Potkonen (Finlandia), Kelly Harrington (Irlandia), Anastasia Belyakova (Rosja), Paige Murney (Anglia), Denitsa Eliseyeva (Bułgaria), Yulia Tsiplakova (Ukraina), Aneta Rygielska (Polska), Irma Testa (Włochy) i Esra Yildiz (Turcja)

64 KG: Ekaterina Dynnik (Rosja), Valentina Alberti (Włochy), Eszter Olah (Węgry), Melis Yonuzova (Bułgaria), Maria Badulina-Bova (Ukraina) i Sema Caliskan (Turcja)

69 KG: Nadine Apetz (Niemcy), Grainne Walsh (Irlandia), Sandy Ryan (Anglia), Yaroslava Yakushina (Rosja), Karolina Koszewska (Polska), Assunta Canfora (Włochy), Gulizar Kara (Turcja), Yulia Stoyka (Ukraina), Emile Bonvico (Francja), Vivien Budai (Węgry) i Aslkhan Mehmedova (Bułgaria)

75 KG: Nouchka Fontijn (Holandia), Busenaz Surmeneli (Turcja), Lauren Price (Walia), Elina Gustafsson (Finlandia), Elżbieta Wójcik (Polska), Darima Sandakova (Rosja) i Maria Borutsa (Ukraina), Irina Schoeneberger (Niemcy)

81 KG: Elif Guneri (Turcja), Maria Urakova (Rosja), Agata Kaczmarska (Polska), Timea Nagy (Węgry), Flavia Severin (Włochy) i Anastasia Chernokolenko (Ukraina)

+81 KG: Sennur Demir (Turcja), Lidia Fidura (Polska), Tatiana Shevchenko (Ukraina) i Kristina Tkacheva (Rosja)

TERMINARZ ZAWODÓW:

5-9 czerwca – eliminacje oraz ćwierćfinały
10 czerwca – dzień wolny
11 czerwca – półfinały
12 czerwca – finały

KACPER ALEKSIEJUK NIE SPROSTAŁ ZAWODNIKOWI GOSPODARZY. POLACY BEZ MEDALU 16. ME MŁODZIKÓW

me_schoolboys2018

Rozgrywane od pięciu dni 16. Mistrzostwa Europy Młodzików wchodzą w strefę medalową. Dzisiaj w Albenie mieliśmy w ringu jednego reprezentanta Polski i po cichu liczyliśmy na to, że młody pięściarz Hetmana Białystok, Kacper Aleksiejuk (46 kg), po raz drugi w tym turnieju zejdzie z ringu jako zwycięzca. Niestety podopieczny trenera Piotra Jankowskiego przegrał w ćwierćfinale jednogłośnie na punkty (0-5) z Bułgarem Svetoslavem Kosevem.

- Kacper Aleksiejuk ma stoczone ponad 40 walk i to doświadczenie wystarczyło do zdobycia miejsca w ćwierćfinale – powiedział po walce Piotr Jankowski. – Jego druga turniejowa walka była bardzo wyrównana, jednak to było za mało na wygranie z gospodarzem. Chęci naszych zawodników są wielkie, jednak ten przeskok z krajowego podwórka na salony był dla nich za dużym obciążeniem psychicznym. Było widać już na sparingach, że jest lepiej. Chciałbym jako trener przegrywać wszystkie walki w takim stylu jak z Kacprem, było blisko i szkoda braku medalu – dodał trener z Białegostoku.

Mimo tego, że Polacy wracają do kraju bez medali, ich trener jest przekonany, że start w Albenie szybko zaowocuje wzrostem ich poziomu sportowego, doda nowych impulsów do pracy na treningach i wzmocni wiarę we własne umiejętności. By osiągać sukcesy w Europie w tej kategorii wiekowej (13-14 lat) potrzeba jednak wprowadzenia systemowych zmian.

- Zawodnicy przeszli chrzest, jednak nie jest to impreza na zdobywanie doświadczenia, szczególnie psychicznego! Musi zostać w Polsce obniżony próg wiekowy do 13 lat, tak, jak jest to na całym świecie, stworzone szkolenie centralne na wzór pozostałych grup wiekowych. Poziom Mistrzostw Europy jest bardzo wysoki, ośmielę się powiedzieć, że nie niższy niż ten jaki prezentują nasi juniorzy. Po przegranych walkach pilnie trenujemy (sparingi, technika i taktyka) oraz podglądamy najlepszych, czyli ekipy Rosji, Anglii, Irlandii, Bułgarii, czy Ukrainy – zakończył trener Piotr Jankowski, który był jedynym szkoleniowcem w narożniku Biało-Czerwonych podczas ME.

KIEPSKA PROMOCJA BOKSU NA OPUSTOSZAŁYM PGE NARODOWYM W WARSZAWIE

NGB_warszawa

Wobec absencji Mariusza Wacha to walka Artura Szpilki (21-3, 15 KO) była głównym daniem gali boksu zawodowego na PGE Narodowym. „Szpila” zrobił swoje i pewnie wypunktował doświadczonego Dominicka Guinna (35-12-1, 24 KO), wracając tym samym po prawie trzech latach na zwycięską ścieżkę.

Artur wniósł przed tą walką do ringu najwięcej kilogramów w karierze, a zatem niektórzy mieli obawy co do tego, jak będzie wyglądała jego mobilność. Dawało się zauważyć, że pod okiem trenera Andrzeja Gmitruka pięściarz z Wieliczki zaczął boksować bardziej ekonomicznie – mniej było niepotrzebnego skakania, więcej zaś zachodzenia oponenta i skracania dystansu za pomocą małych kroków. Szpilka od początku boksował bardzo spokojnie, ale bynajmniej nie pasywnie – przez cały czas wywierał na rywalu nieustanną presję i co jakiś czas rzucał w jego stronę mocne ciosy sierpowe z obu rąk. Trzeba jednak przyznać, że przeciwnik niespecjalnie mu w tych wszystkich działaniach przeszkadzał – Guinn skoncentrował się w tym starciu wyłącznie na obronie i tym, by zachować status pięściarza, który nigdy nie przegrał przed czasem. Z biegiem rund obraz pojedynku ani trochę się nie zmieniał – Szpilka wyraźnie przeważał, ale nie potrafił zranić swojego skrytego za szczelną gardą oponenta. No może poza szóstą rundą, w której u Amerykanina na skutek kilku przyjętych ciosów pojawił się krwotok z nosa. Po pewnym czasie sfrustrowani przebiegiem ringowych wydarzeń kibice zaczęli gwizdać, ale trzeba przyznać, że były to oznaki niezadowolenia skierowane głównie w stronę Guinna – Artur się starał, zadawał sporą liczbę ciosów, jednak 43-letni pięściarz zza oceanu nie zamierzał podkręcać tempa, zadowalając się tym, że przez dziesięć rund nie pozwolił zrobić sobie w ringu większej krzywdy.Przed ostatnią rundą podenerwowany nieco biernością swojego oponenta Szpilka starał się wymusić na trenerze Gmitruku pozwolenie na podjęcie większego ryzyka, ale znany z zamiłowania do konsekwentnego boksu szkoleniowiec pozostał nieugięty – niczego nie zmieniamy. Mimo to na trzydzieści sekund przed zakończeniem pojedynku Artur dopiął swego – trafił Amerykanina celnym ciosem z lewej ręki, posyłając go na deski. Guinn nie był jednak  „podłączony” i bez problemów dotrwał do końca. Werdykt mógł być tylko jeden – wszyscy sędziowie zgodnie wypunktowali tę walkę na korzyść zawodnika z Wieliczki.

Andrzej Wasilewski przestrzegał w studiu, że Ewa Piątkowska (11-1, 4 KO) będzie miała z Marią Lindberg (16-4-2, 9 KO) bardzo trudną przeprawę. I tak rzeczywiście było, ale na szczęście ostatecznie polska pięściarka skutecznie obroniła mistrzowski pas federacji WBC. Głównym problemem Ewy była w tym pojedynku chyba siła fizyczna Szwedki. Wszystko wyglądało nieźle dopóki Polka korzystała ze swojego zasięgu i boksowała na dystans, natomiast kiedy tylko Lindberg udawało się przedostać blisko swojej przeciwniki, natychmiast zaczynały się kłopoty. Walka była zażarta, obie panie nie szczędziły sobie mocnych ciosów, obie miały też w tej walce momenty, w których znajdowały się w sporych tarapatach. Niestety, długimi chwilami Piątkowskiej brakowało między linami spokoju, a w chaotycznych wymianach dużo lepiej radziła sobie reprezentantka Szwecji. Praca nóg była w tym starciu zdecydowanie atutem Polki, jednak obrończyni tytułu korzystała z tej broni nieco zbyt rzadko. W końcówce Ewa pokazała jednak charakter i ostatnie wymiany należały do niej. Po ostatnim gongu trudno było orzec, która z zawodniczek była lepsza. Obie panie uniosły ręce w górę w geście zwycięstwa, ale o wszystkim mieli oczywiście zadecydować sędziowie. A ci dwa do remisu (95-95, 96-94, 96-94) wskazali na wygraną reprezentantki Polski. Odetchnęliśmy z ulgą naprawdę głęboko.

Izu Ugonoh (18-1, 15 KO) zapowiadał, że chciałby pokonać Freda Kassiego (18-8-1, 10 KO) w lepszym stylu niż uczynił to Tomasz Adamek, ale niespecjalnie miał ku temu okazję. Kameruńczyk już po drugiej rundzie zdecydował, że nie ma ochoty dalej boksować. Urodzony w Szczecinie pięściarz zdawał sobie sprawę, że Kameruńczyk to bardzo niebezpieczny rywal i pierwsze dwie rundy przeboksował bardzo spokojnie, operując głównie ciosami prostymi i trzymając się od rywala w bezpiecznym dla siebie dystansie. Kiedy zabrzmiał gong oznajmiający początek trzeciego starcia oczekiwaliśmy więc, że w ringu w końcu zaczną się grzmoty, tymczasem Kassi oznajmił sędziemu ringowemu, że to koniec. Ogromna szkoda, bo Ugonoh nie zdążył się nawet rozkręcić.

Marcin Najman (15-5, 11 KO) nie znalazł sposobu na pokonanie Rihardsa Bigisa (13-6, 11 KO). Wszystko zakończyło się w czwartej rundzie na skutek kontuzji „El Testosterona”. Wydawało się, że Najman w swoim stylu rozpocznie pojedynek od huraganowego ataku, jednak zawodnik z Częstochowy praktycznie całą pierwszą rundę przeboksował asekuracyjnie. Spodziewany szturm przeprowadził dopiero na początku starcia drugiego, ale Łotysz łatwo wyłapał te wszystkie ciosy na gardę. Generalnie trzeba przyznać, że przez zdecydowaną większość czasu obaj panowie w ringu bardzo się oszczędzali – ciosów było niewiele, a poirytowana publiczność kwitowała niemrawe poczynania pięściarzy gwizdami. W końcu w połowie czwartej rundy Najman zasygnalizował sędziemu ringowemu kontuzję dłoni i tym samym przez techniczny nokaut zwycięzcą walki został Rihards Bigis. Otwartym pozostaje tylko pytanie, czy takie starcie powinno być jednym z głównych dań podczas tak dużej bokserskiej imprezy…

To był ich trzeci pojedynek. Dotąd był remis – obaj wygrali po razie na punkty. Wczoraj Robert Talarek (20-13-2, 13 KO) i Norbert Dąbrowski (22-7-2, 9 KO) dopełnili trylogii. Twardy górnik od początku narzucił pressing, ale „Noras” fajnie chodził na nogach, boksując z kontry krótkimi, szybkimi ciosami. Tak jak tuż przed pierwszym gongiem, gdy trafił lewym sierpowym. Chyba silniejszy fizycznie Talarek w drugiej rundzie jeszcze mocniej natarł, szukając mocnych haków i sierpów w półdystansie. W końcówce zaiskrzyło przy linach, ale to ciosy Roberta miały większą wymowę. Początek trzeciej odsłony dla Norberta, którzy przepuszczał akcje przeciwnika i kontrował go po odchyleniu. Gdy jednak zagapił się i zainkasował mocny prawy sierp, cofnął się, a czujący krew Talarek przez minutę zasypywał go swoimi bombami z obu rąk. Niestety po przypadkowym zderzeniu głowami Robertowi pękł lewy łuk brwiowy. Wydawało się, że Dąbrowski jest przełamywany, ale to on na początku czwartej rundy huknął z kontry i wstrząsnął rywalem. Pod Talarkiem ugięły się nogi, przeżywał chwile trwogi, lecz przełamał kryzys i jeszcze przed przerwą zaczął odpowiadać. Przez pół piątej rundy Dąbrowski uciekał przed atakami rywala. W końcu stanął, zamarkował prawy, wystrzelił lewym sierpowym na szczękę, posyłając Talarka na deski. Ten z trudem powstał na osiem. Za kilkanaście sekund kolejny lewy sierp „Norasa” i drugi nokdaun! Ale Robert dotrwał do przerwy. Po niej jeszcze nie doszedł do siebie i oddał szóste starcie Dąbrowskiemu. Siódma runda już bardziej wyrównana, ale wciąż należałoby ją dać Norbertowi, który poczuł się pewnie i to on wykazywał większa inicjatywę. Zakrwawiony Talarek finiszował ostro w ostatniej, ósmej rundzie, ale Norbert podjął rękawice. Zryw na finiszu okazał się spóźniony. Sędziowie punktowali 77:73, 78:72 i 78:72 – wszyscy na korzyść Dąbrowskiego!

W pierwszym bokserskim pojedynku na PGE Narodowym w limicie wagi średniej spotkali się Rafał Jackiewicz (49-19-2, 22 KO) i Robert Świerzbiński (20-7-2, 3 KO). Wygrał ten drugi, sprawiając chyba małą niespodziankę. Pięściarz z Białegostoku zaczął aktywnie, ale na samym finiszu dostał potężny prawy na szczękę i cała jego ciężka praca poszła na marne. Po przerwie jednak to znów on nadawał tempo i choć większej krzywdy byłemu mistrzowi Europy nie robił, to prawdopodobnie wyrównał po sześciu minutach na 19:19. Od trzeciej rundy Jackiewicz również zaczął boksować aktywniej i w końcu zobaczyliśmy fajny boks. Niedoceniany trochę Świerzbiński dotrzymywał kroku faworytowi, ładnie chodząc na nogach i punktując lewym prostym. Rafał bił rzadziej, za to celniej. Ostatnie trzy minuty jak cała walka – wyrównane i na fajnym poziomie technicznym. Po gongu kończącym zmagania dwóch weteranów sędziowie punktowali 57:57, 58:56 i 59:55 na korzyść Roberta.

źródło: bokser.org

PARZĘCZEWSKI, RZADKOSZ, WRZESIŃSKI I INNI GÓRĄ NA GALI W NADARZYNIE

gala_nadarzyn

Robert Parzęczewski (21-1, 14 KO) narzucił sobie szalone tempo, ale podczas Ptak Warsaw Expo – Boxing Night w Nadarzynie nie zdążył się nawet porządnie spocić. „Arab” potrzebował zaledwie kilkudziesięciu sekund by rozprawić się z doświadczonym Jacksonem Juniorem (21-10, 19 KO). Pojedynek bez większej historii. Parzęczewski spokojnie kontrolował dystans, aż w końcu wystrzelił celnym prawym kontrującym, który ściął Brazylijczyka z nóg. Wprawdzie Junior szybko się podniósł, jednak zasygnalizował sędziemu Jankowiakowi, że nie jest w stanie kontynuować pojedynku. Teraz „Araba” czeka kilkutygodniowa przerwa, a potem? Wszystko wskazuje na to, że pięściarz z Częstochowy kolejne pojedynki będzie już toczył w kategorii super średniej.

Mateusz Rzadkosz (8-0-1, 3 KO) wywalczył swój pierwszy pas w zawodowej karierze. 25-latek zmusił do poddania Levana Luchutaszwiliego (8-3, 8 KO) i został międzynarodowym mistrzem Polski w wadze super średniej. Obaj zaczęli bardzo spokojnie, czekając na błędy rywala. Pierwszy doczekał się Polak. Mateusz zrobił unik w prawo i od razu zadał piękny prawy podbródkowy, którym zaskoczył przybysza z Gruzji, dzięki czemu zapewne wygrał pierwszą rundę. W kolejnych starciach wątpliwości co do tego, który z zawodników jest lepszy być jednak nie mogło – wprawdzie Luchutaszwili miewał w tym pojedynku pojedyncze zrywy, jednak zazwyczaj Rzadkosz łatwo unikał jego ciosów dzięki dobrej pracy na nogach. Sam zaś od czasu do czasu trafiał ciosami z doskoku. W piątym starciu Gruzin głośno jęknął z bólu, ale bynajmniej nie po ciosie wyprowadzonym przez Mateusza – złapał się za łokieć i zasygnalizował, że doznał jakiejś kontuzji. Sędzia Jankowiak uznał jednak, że nie ma powodów, by zatrzymywać pojedynek. Być może zdeprymowało to nieco Luchutaszwiliego, bo chwilę później przestrzelił on obszernym prawym sierpowym i wylądował na deskach po bardzo ładnej kontrze ze strony Rzadkosza. Na szczęście dla niego czasu na wykończenie roboty już nie było, gdyż chwilę później zabrzmiał gong kończący to starcie. W drugiej fazie walki nadal to Rzadkosz był zawodnikiem, który zdecydowanie częściej trafiał, choć trzeba przyznać, że jego ciosy nie robiły większego wrażenia na pięściarzu z Gruzji. Zirytowany jednak swoją nieporadnością Luchutaszwili po ósmej rundzie obwieścił sędziemu Jankowiakowi, że dalej boksować już nie ma ochoty. A może doskwierała mu złapana w piątej rundzie kontuzja łokcia? Wszystko jedno. Fakty są takie, że Mateusz Rzadkosz zadał mu dziś pierwszą porażkę przed czasem.

Pierwsza walka pomiędzy Tomaszem Gromadzkim (7-1-1, 2 KO) a Mariuszem Runowskim (4-3, 2 KO) dostarczyła kibicom bardzo wielu emocji. Rewanż był już znacznie bardziej jednostronny. „Zadyma” od początku „siadł” na rywala, zasypując go gradem ciosów. Pod koniec pierwszej rundy uderzył prawym sierpowym, potem poprawił tym samym ciosem i posłał swojego rywala na deski. Runowski wstał, ale wzrok miał mętny. Na szczęście dla niego chwilę później zabrzmiał zbawienny gong. W drugiej rundzie Gromadzki kontynuował jednak demolowanie rywala – uderzał na korpus, na górę, a co najważniejsze – właściwie wszystkie ciosy wchodziły w jego oponenta jak w masło. Runowski bronił się rozpaczliwie, ale trzeba przyznać, że pokazał w tej walce niesamowity charakter – przyjął masę mocnych uderzeń, niejednokrotnie znajdował się nad przepaścią, jednak ani myślał o poddaniu. W końcu „Zadyma” dopiął jednak swego. Na kilkanaście sekund przed końcem czwartej rundy ustrzelił rywala potężnym prawym sierpowym, po którym Mariusz długo nie mógł podnieść się z maty. Ciężki nokaut.

Damian Wrzesiński (14-1-2, 5 KO) odbudował się po ostatnim remisie z Michałem Chudeckim. W Nadarzynie pięściarz z Poznania zaprezentował ładny boks i pewnie wypunktował Meraba Turkadze (5-2, 2 KO). „Wrzos” rozpoczął aktywnie, zresztą Turkadze również nie wyszedł do ringu specjalnie przestraszony, a z dużą ochotą do boksowania. Jak na dłoni było jednak widać, że mimo znacznie ciekawszej kariery amatorskiej Gruzin ustępuje Polakowi między linami ringową mądrością – od pierwszej rundy to Wrzesiński kontrolował tempo walki i zadawał znacznie więcej celnych ciosów. W trzeciej rundzie Damian w świetnym tempie zadał lewy prosty, a potem dołożył do tego prawy sierpowy i pod Gruzinem po raz pierwszy widocznie ugięły się nogi. Niestety w tym samym starciu po przypadkowym zderzeniu głowami na czole Polaka pojawiło się rozcięcie, na szczęście niewielkie, jednak na pewno nieco deprymujące. Po raz kolejny Wrzesiński lekko naruszył swojego przeciwnika w starciu siódmym – tym razem trafił świetnym prawy prostym, jednak doświadczony Gruzin sprytnie pomógł sobie klinczami. Na dobrą sprawę im dłużej trwał pojedynek, tym większa była przewaga Damiana, Turkadze zaś coraz bardziej ograniczał się wyłącznie do obrony. Skutecznej, bo ostatecznie Wrzesiński musiał zadowolić się „tylko” wygraną na punkty. Sędziowie obwieścili dwukrotnie 79-73 i 78-74.

Niższy i sporo lżejszy (kategoria cruiser) Martin Gottschall (3-0, 1 KO) zaczął lepiej pojedynek, spychając przeciwnika do odwrotu. Ale pół minuty przed końcem drugiej rundy Paweł Strykowski (1-1) w końcu wykorzystał swój zasięg, uderzył długim prawym na brodę, nieoczekiwanie posyłając Martina na deski. Trzecia odsłona wyrównana z nieznaczną może przewagą bardziej aktywnego Gottschalla, więc o wszystkim mogły zadecydować ostatnie trzy minuty. Żaden z zawodników nie zdołał przypieczętować swojej przewagi, dlatego obaj w napięciu czekali na ogłoszenie wyniku. A sędziowie punktowali 38:37, 36:39 i 38:37 – stosunkiem głosów dwa do jednego zwyciężył Gottschall.

źródło: bokser.org

OSIEM BIAŁO-CZERWONYCH WYSTARTUJE W MISTRZOSTWACH EUROPY W SOFII

Boks Kobiet 01

Do 11. Mistrzostw Europy Kobiet w Boksie pozostały niespełna dwa tygodnie i choć trener kadry narodowej Marek Węgierski oficjalnie nie ogłosił jeszcze składu, w jakim w Sofii wystąpią reprezentantki Polski, to już praktycznie wiadomo (kilka dni temu skład został zgłoszony w Ministerstwie Sportu i Turystyki), że o medale mistrzostw Starego Kontynentu powalczy osiem Biało-Czerwonych.

Nominacje do startu w Mistrzostwach Europy otrzymają: Sandra Drabik (SOMA Boxing Kielce, 51 kg), Anna Góralska (Korona Wałcz, 54 kg), Sandra Kruk (Niestowarzyszona, 57 kg), Aneta Rygielska (Pomorzanin Toruń, 60 kg), Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa, 69 kg), Elżbieta Wójcik (Róża Karlino, 75 kg), Agata Kaczmarska (Radomiak Radom, 81 kg) i Lidia Fidura (Carbo Gliwice, +81 kg).

Aktualnie wspomnianych osiem kadrowiczek przebywa na zgrupowaniu szkoleniowym w Wałczu, gdzie dojechała również Sylwia Kusiak (Skorpion Szczecin, +81 kg), by pomagać w przygotowaniach Fidurze, która jako jedyna z reprezentantek nie uczestniczyła w tym roku w żadnym ze zgrupowań. Kadra ma za sobą – jak dotąd – jeden turniej międzynarodowy (Memoriał Feliksa Stamma w Warszawie) oraz mecze międzypaństwowe z Białorusią, Niemcami oraz Kazachstanem. Poza tym trzy pięściarki ze startowej ósemki boksowały w Mistrzostwach Europy do lat 22.

Dodajmy, że w trakcie tegorocznych przygotowań do ME trener kadry pracował m.in. z: Wiktorią Sądej (Legia FC Warszawa, 48 kg), Adrianą Marczewską (Boksing Zielona Góra, 48 kg), Jaśminą Zapotoczną (Adrenalina Wrocław, 51 kg), Angeliką Krzysztoforską (CSW Boxing Dąbrowa Górnicza, 51 kg), Mileną Zglenicką (Pomorzanin Toruń, 51 kg), Laurą Grzyb (Global Boxing Tarnów, 54 kg), Kingą Szlachcic (Boksing Zielona Góra, 57 kg), Natalią Barbusińską (Spartakus Szczecin, 64 kg), Natalią Marczykowską (Boxing Radom, 69 kg) i Hanną Solecką (Skorpion Szczecin, 69 kg), które ostatecznie nie zyskały jego zaufania i nie wystąpią w Bułgarii.

DO ODWAŻNYCH ŚWIAT NALEŻY. JEDNA POLSKA SZANSA NA MEDAL ME MŁODZIKÓW

me_schoolboys2018

Do odważnych świat należy i za takich należy bezsprzecznie uznać sześciu najmłodszych (13-14 lat) reprezentantów Polski, którzy za pieniądze swoich rodziców lub klubów (ok. 5 000 zł), zrealizowali wielkie sportowe marzenie, jakim jest start w 16. Mistrzostwach Europy Młodzików w Albenie. I choć w boksie, jak to w sporcie, liczą się głównie zwycięstwa i medale, to w przypadku tych najmłodszych adeptów pięściarstwa bezcennym jest też doświadczenie nabyte w czasie międzynarodowego debiutu w wielkiej imprezie mistrzowskiej.

Wczoraj mieliśmy tylko jeden polski akcent – pojedynek najlżejszego z Biało-Czerwonych, Adriana Lewandowskiego (38, 5 kg), który ostatecznie nie sprostał silniejszemu od niego fizycznie reprezentantowi Izraela, Faridowi Hreishowi, przegrywając przez poddanie w połowie 2. rundy. Tak, więc w turnieju pozostał nam tylko Kacper Aleksiejuk (46 kg) i w sobotę w pojedynku ćwierćfinałowym skrzyżuje rękawice z Bułgarem Svetoslavem Kosevem. Jeśli go pokona, wróci do rodzinnego Białegostoku z co najmniej brązowym medalem.

Dodajmy, że w 2011 r. w Groznym jedyny w historii polskiego boksu złoty medal ME Młodzików (Schoolboys) wywalczył Eryk Giermak. Z powszechnie znanych dziś zawodników na najwyższym stopniu podium ME dla 13. i 14-latków stali m.in. Onur Sipal (2003, 50 kg), Amir Khan (2003, 60 kg), Alexander Besputin (2005, 48 kg), Vitaliy Dunaytsev (2006, 44,5 kg), czy Dmitriy Bivol (2006, 72 kg).

BUDAPESZT GOSPODARZEM MŁODZIEŻOWYCH MISTRZOSTW ŚWIATA KOBIET I MĘŻCZYZN

mme15_ring

Międzynarodowe Stowarzyszenie Boksu Olimpijskiego (AIBA) poinformowało wczoraj oficjalnie, że to Budapeszt będzie gospodarzem tegorocznych Młodzieżowych (Youth) Mistrzostw Świata w Boksie. W dniach od 20 do 31 sierpnia w stolicy Węgier o medale światowego czempionatu powalczy 174 zawodniczek i 244 zawodników, wyłonionych w kwalifikacjach kontynentalnych.

Przypominamy, że prawo startu w turnieju, podczas Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Roseto degli Abruzzi wywalczyły 4 Polki (Beata Kałuża, Daria Puszka, Patrycja Borys i Natalia Gajewska) oraz 3 Polaków (Paweł Brach, Mikołaj Mańka i Oskar Kopera).

KACPER ALEKSIEJUK O KROK OD MEDALU 16. ME MŁODZIKÓW

me_schoolboys2018

W Albenie zakończył się drugi dzień zmagań 16. Mistrzostw Europy Młodzików (Schoolboys) w Boksie. Tym razem w ringu wystąpiło trzech Biało-Czerwonych, z których najlepiej zaprezentował się Kacper Aleksiejuk (46 kg). Wychowanek trenera Piotra Jankowskiego pokonał niejednogłośnie na punkty (4-1) Słowaka Samuela Horvatha i w sobotę w pojedynku ćwierćfinałowym skrzyżuje rękawice z zawodnikiem gospodarzy, Svetoslavem Kosevem.

Z turniejem pożegnali się niestety Bartłomiej Rośkowicz (52 kg) oraz Łukasz Stempniewski (56 kg). Pierwszy uległ jednogłośnie na punkty (0-5) Włochowi Giuseppe Longobardo, zaś drugi, rywalizujący z Rosjaninem Ivanem Romanchukiem, po niezłym 1. starciu, został w 2. rundzie odesłany przez sędziego do narożnika (RSC).

Jutro czeka nas tylko jeden polski akcent. Najlżejszy z Polaków, Adrian Lewandowski (38, 5 kg), stanie do walki z reprezentantem Izraela, Faridem Hreishem. Jeśli go pokona, podobnie jak Kacper Aleksiejuk będzie o krok od strefy medalowej. Trzymamy kciuki!

W ALBENIE ROZPOCZĘŁY SIĘ 16. MISTRZOSTWA EUROPY MŁODZIKÓW

me_schoolboys2018

W bułgarskiej Albenie rozpoczęły się dzisiaj 16. Mistrzostwa Europy Młodzików w Boksie, w których po raz pierwszych rywalizują nie tylko chłopcy ale i dziewczęta w wieku 13 i 14 lat. Wśród startujących 26 ekip jest także sześcioosobowa reprezentacja Polski, którą prowadzi Piotr Jankowski. Nasi młodzi pięściarze mają już za sobą pierwsze walki eliminacyjne (1/8 finału). Niestety zarówno Kacper Janiszewski (48 kg), jak i Oskar Brzozok (50 kg) nie zdołali z nich wyjść zwycięsko. Pierwszy z nich przegrał przez RSC w 1. starciu z Rosjaninem Alexeyem Zhelbunovem, zaś drugi został jednogłośnie wypunktowany przez Włocha Alfredo Limone.

Z kim i kiedy zaboksują pozostali Biało-Czerwoni? Jutro Kacper Aleksiejuk (46 kg) stanie do rywalizacji ze Słowakiem Samuelem Horvathem, Bartłomiej Rośkowicz (52 kg) z Włochem Giuseppe Longobardo oraz Łukasz Stempniewski (56 kg) z Rosjaninem Ivanem Romanchukiem. W czwartek w ringu wystąpi Adrian Lewandowski (38, 5 kg), którego rywalem będzie Palestyńczyk w barwach Izraela, Farid Hreish. Trzymamy kciuki!

KRZYSZTOF GŁOWACKI NOKAUTUJE SANTANDERA SILGADO NA GALI W RODZINNYM WAŁCZU

glowacki_gala_walcz

Krzysztof Głowacki (30-1, 19 KO) brutalnie rozprawił się z Santanderem Silgado (28-5, 22 KO) w głównej walce wieczoru KnockOut Boxing Night 1 w Wałczu. Były i miejmy nadzieję przyszły mistrz świata kategorii junior ciężkiej wygrał przez nokaut w pierwszej rundzie! Obaj dysponują potężnym uderzeniem, nie podpalali się więc i czekali na najlepszą okazję. Dwukrotnie zaiskrzyło w półdystansie, ale żaden z nich nie trafił czysto. Trzecie spięcie zakończyło się efektownym nokautem w wykonaniu miejscowego pięściarza. Pod koniec pierwszej rundy „Główka” huknął lewym sierpowym na skroń, ciężko nokautując swojego przeciwnika, który jeszcze przez dobre dwie-trzy minuty leżał półprzytomny na macie ringu.

Paweł Stępień (9-0, 8 KO) i Michał Ludwiczak (15-8, 7 KO) rywalizowali o wakujący tytuł Międzynarodowego Mistrza Polski wagi półciężkiej. Pas do domu zabierze z sobą pięściarz ze Szczecina, który z walki na walkę prezentuje się coraz lepiej. Pierwsze dwie rundy pod dyktando Pawła, który był ruchliwy, zmieniał często pozycję i bił może nie tak mocno, za to z luzu i celnie. Oczywiście Michał ambitnie atakował, lecz większość jego akcji pruło powietrze. W trzecim starciu Stępień po kilku lżejszych sierpach na górę wystrzelił lewym hakiem na wątrobę. Wydawało się, że to już koniec, jednak ambitny Ludwiczak powstał na osiem z grymasem bólu na twarzy. A za moment zabrzmiał gong. Po nim obraz pojedynku się nie zmieniał. Paweł dyktował warunki, znów zmylił rywala i akcję zakończył mocnym hakiem pod prawy łokieć. Tym razem przeciwnik już nie dał rady i został wyliczony do dziesięciu.

Pierwszy tegoroczny pojedynek szybko przed czasem rozstrzygnął Marek Matyja (14-1-1, 6 KO). Naprzeciw pięściarza z Oleśnicy stanął Giorgi Beroszwili (30-24-3, 22 KO). Po pierwszej, trochę rozpoznawczej rundzie, od drugiej rundy podopieczny Fiodora Łapina rozpoczął demolkę. Najpierw naruszył rywal hakiem na korpus, czym otworzył sobie miejsce do sierpów na górę. Po prawym sierpowym przeciwnik przyklęknął po raz drugi. Za moment kolejna seria przy linach i trzeci nokdaun. Do gongu na przerwę pozostawały sekundy, więc walka został wznowiona. Kolejny mocny sierp Marka i czwarty nokdaun. Końcówka odliczania już po gongu na przerwę.

Przemysław Runowski (17-0, 3 KO) miał momentami problemy z Siergiejem Guliakiewiczem (43-10, 17 KO), ale przełamał go fizycznie i wygrał na samym finiszu. Pierwsze dwie rundy dla podopiecznego Fiodora Łapina, który twardym lewym przebijał się przez gardę przeciwnika. Były mistrz Europy wrócił do gry w trzeciej i czwartej odsłonie. Podkręcił tempo, wyprzedzał akcje Polaka, bił często i obraz potyczki wyrównał się na tym etapie. Guliakiewicz nie wytrzymał jednak narzuconego przez siebie stylu i od piątego starcia uchodziło z niego powietrze z każdą kolejną minutą. Największy kryzys przyszedł w siódmej rundzie. Nieustannie klinczował, a nabierający wiatru w żagle Przemek podkręcił jeszcze tempo. Skończyło się na dwóch ostrzeżeniach oraz liczeniu po haku na korpus. Guliakiewicza wyratował gong, ale przecież musiał jeszcze przeboksować ostatnie trzy minuty. Nie dał rady. Był tak zmęczony, że ratował się klinczem. Sędzia Robert Gortat nie wytrzymał i zdyskwalifikował go za powtarzające się faule.

Sporo ciepłych słów słyszeliśmy ostatnio o Fiodorze Czerkaszynie (9-0, 6 KO), ale kiedy chwali promotor zawodnika, zazwyczaj należy to traktować z lekkim przymrużeniem oka. Czekaliśmy więc na jego potyczkę z twardym i niewygodnym Danielem Urbańskim (21-23-3, 5 KO). Tylko… za długo Fiodora nie naoglądaliśmy się w akcji. Ukrainiec zamieszkały u nas i płynnie mówiący po polsku bardzo szybko odprawił Urbańskiego. Zamarkował lewy sierp na górę, zszedł zakrokiem w bok, strzelił potężnym lewym hakiem w okolice wątroby i Daniel z grymasem bólu na twarzy zgiął się w pół niczym scyzoryk. Szybki i efektowny debiut w telewizji publicznej tego prospekta wagi średniej.

Timur Kuzachmedow (5-0-2, 2 KO) przeciętnie rozpoczął przygodę z boksem zawodowym, lecz z walki na walkę robi postępy. Przekonał się o tym Krzysztof Rogowski (10-25, 5 KO). Ukrainiec z grupy Darka Snarskiego, który nie ukrywa, że chciałby się spotkać z Damianem Wrzesińskim, w pierwszym dwóch rundach kontrolował pojedynek dobrą pracą nóg i lewym prostym. W trzecim starciu posłał przeciwnika na deski prawym sierpowym, choć nie był to ciężki nokdaun i Krzysiek szybko przyjął pozycję. Koniec nastąpił w czwartej rundzie. Po prawym podbródku Rogowski zachwiał się i sędzia Gortat bez liczenia zastopował dalszą rywalizację.

Po półtorarocznej przerwie udanie powrócił do gry Konrad Dąbrowski (9-2, 1 KO), który pokonał Tomasza Gołucha (6-12, 4 KO).

JEŻEWSKI PUNKTUJE BANKSA. REKOWSKI EFEKTOWNIE KOŃCZY KARIERĘ, A GRUCHAŁA JĄ ZACZYNA

koscierzyna_2018

W pojedynku wieczoru gali Olbia Friday Boxing Night w Kościerzynie Nikodem Jeżewski (14-0-1, 8 KO) pewnie wypunktował Demetriusa Banksa (9-5, 4 KO). Amerykanin dał się już poznać w naszym kraju jako zawodnik usposobiony dobrze w defensywie i właśnie to pokazał dziś na ringu w Kościerzynie. Nie myślał o zwycięstwie, tylko bardziej o tym, by przetrwać do ostatniego gongu. I udało mu się. Podobnie jak w zeszłym roku w potyczce z Adamem Balskim. Jeżewski atakował, wywierał pressing, jednak czystych ciosów było jak na lekarstwo. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali na korzyść miejscowego pięściarza 77:75 i dwukrotnie 80:72.

Efektownie swoją fajną karierę zakończył Marcin Rekowski (19-5, 16 KO). Popularny „Reksio” zdemolował wczoraj Andrasa Csomora (18-20-2, 14 KO). Polak był nie tylko lepiej wyszkolony technicznie, ale dodatkowo silniejszy fizycznie i w każdej wymianie to on zadawał ostatni cios. Z rundy na rundę jego przewaga rosła. W piątym starciu w końcu przełamał przeciwnika, posyłając Węgra na deski. Ten co prawda powstał na osiem, lecz potężny lewy sierpowy dokończył dzieła zniszczenia.

Kamil Gardzielik (8-0, 3 KO) kontynuuje dobrą passę, pokonując przekonująco Damiana Mielewczyka (12-5, 8 KO). W pierwszych minutach pojedynek był jeszcze optycznie wyrównany. Z upływem czasu uwidoczniała się jednak coraz bardziej przewaga byłego mistrza Polski w boksie olimpijskim. W ostatniej, ósmej rundzie, panował już bardzo wyraźnie. Po ostatnim gongu sędziowie jednogłośnie wskazali na Gardzielika, punktując 79:74 i dwukrotnie 80:72.

Udany debiut na zawodowym ringu zanotował 17-letni Kewin Gruchała (1-0, 0 KO), pokonując Sylwestra Walczaka (5-36-2). Utalentowany nastolatek już w pierwszej odsłonie zranił przeciwnika lewym sierpowym, ustawiając sobie go do końca. Nie udało mu się jednak wygrać przed czasem. Po ostatnim gongu wszyscy sędziowie mieli na swoich kartach wynik 40:36.

Ważny test w gronie zawodowców zdał Rafał Grabowski (2-0, 1 KO). Występujący w kategorii junior półśredniej pięściarz z Pionek spotkał na swojej drodze doświadczonego i twardego Andrieja Staliarczuka (11-30-6, 2 KO). Polak wywierał od początku pressing, dążył do półdystansu, a tam dyktował już swoje warunki. Po ostatnim gongu wszyscy sędziowie wskazali właśnie na niego, punktując 59:55, 60:54 i 59:53. Teraz krótka przerwa i 2 czerwca w Legionowie konfrontacja z już dużo bardziej wymagającym Kamilem Młodzińskim (9-2-4, 5 KO).

Wcześniej udany zawodowy debiut zaliczył zawodnik wagi junior ciężkiej Maks Miszczenko (1-0, 1 KO), który w czwartej rundzie mocnym prawym sierpem odłączył Damiana Tarabasza (0-1).

Rekord nie boksuje. Ani sylwetka. Wiemy to od dawna, ale dla niektórych to wciąż niespodzianka. Potwierdził to wszystko Michał Bańbuła (13-30-4). Michał długo występował na ringach brytyjskich, gdzie nauczył się więcej niż na ringach olimpijskich. Kilka razy potrafił zaskoczyć, choć wydawało się, że w wieku trzydziestu ośmiu lat jego kariera raczej się kończy. Tymczasem starczyło mu jeszcze sił i umiejętności, by utrzeć nosa Piotrowi Podłuckiemu (6-2, 2 KO). Bańbuła od początku wyboksowywał silniejszego fizycznie, ale bardzo spiętego rywala. Nękał go bitym z luzu lewym prostym, rzadko dopuszczał do krótkich spięć z bliska, a nawet w półdystansie potrafił zaskoczyć prawym podbródkiem czy sierpem. Nacierał niby Podłucki, lecz nie trafiał. Kiedy zabrzmiał ostatni gong, sędziowie stosunkiem głosów dwa do remisu – 58:56, 58:56, 57:57, opowiedzieli się za Bańbuła. Zasłużenie.

Chwilę potem między linami pojawił się debiutant – Paweł Czyżyk (1-0). Zaczął świetnie, ale wraz z upływem czasu Jan Klimek (0-1-1) odgryzał się coraz lepiej. Walka się wyrównała. Lepiej ułożony technicznie był Klimek, jednak ciosy Czyżyka miały większą wymowę. Tak jak na przykład lewy sierp na finiszu trzeciej rundy. Pół minuty przed ostatnim gongiem poprawił taką samą akcją, znów wstrząsnął przeciwnikiem i przypieczętował swoją wygraną w debiucie – 39:37 i dwukrotnie 40:36.

źródło: bokser.org

KEWIN GRUCHAŁA CZEKA NA ZAWODOWY DEBIUT. 4 MAJA BĘDZIE MIAŁ 17 LAT I 284 DNI!

kewin_gruchala

W najbliższy piątek (4 maja) na gali bokserskiej w Kościerzynie, na profesjonalnym ringu zadebiutuje najmłodszy w historii polski pięściarz zawodowy, Kewin Gruchała. Wychowanek Boxing Team Chojnice, w momencie gdy zabrzmi pierwszy gong jego pojedynku z Sylwestrem Walczakiem, będzie miał zaledwie 17 lat i 284 dni! Podopieczny trenera Marcina Gruchały (swojego ojca) oraz grupy promotorskiej Rocky Boxing Promotion, której szefuje Krystian Każyszka, będzie boksował w limicie wagi średniej.

Przypominamy, że niewiele starszymi od Kewina w dniu swoich zawodowych debiutów byli m.in. Andrzej Fonfara, Mateusz Masternak oraz Patryk Szymański. Przed skończeniem „dwudziestki” pierwsze profesjonalne walki toczyli także Artur Szpilka i Krzysztof Włodarczyk. Czy młody (ur. 24 lipca 2000 r.) pięściarz z Chojnic pójdzie ich śladem? Wierzymy, że tak. Mimo młodego wieku, Kewin ma już w swoim dorobku złote medale Mistrzostw Polski kadetów (2015, 2016) oraz brązowe krążki Młodzieżowych Mistrzostw Polski (2017, 2018). W 2014 r. reprezentował Polskę podczas Mistrzostw Europy młodzików (schoolboys) w Keszthely, a w 2016 w Mistrzostwach Europy kadetów w Kaposvarze (osiągnął tam ćwierćfinał).

Największymi atutami Kewina są wyszkolenie techniczne i dyscyplina taktyczna. Boks ma zapisany w genach, bo pięściarskie sukcesy odnosili jego siostra Paulina, ojciec Marcin oraz dziadek Bogdan Gruchała. Ten ostatni był uważany za świetnego punchera (z 96 pojedynków, aż 78 wygrał przed czasem!), z kolei ojciec Kewina boksował technicznie, zdobywając w l. 1992-1996 pięciokrotnie, rok po roku, tytuł mistrza Polski (dwa razy jako kadet, dwa razy jako junior i raz jako młodzieżowiec).

Warto kilka słów poświęcić rywalowi Kewina w zawodowym debiucie. 34-letni Sylwester Walczak (5-35-2, 0 KO), znany z występów w barwach PKB Poznań, to były wicemistrz Polski seniorów (2006, 2007), a od 2011 r. pięściarz zawodowy, który 27 z 42 walk stoczył na Wyspach Brytyjskich.

MACIEJ SULĘCKI PO ŚWIETNEJ WALCE NIE SPROSTAŁ DANIELOWI JACOBSOWI

sulecki_jacobs

Maciej Sulęcki (26-1, 10 KO) zawalczył być może najlepiej w całej karierze, ale niestety okazało się to zbyt mało by pokonać świetnego Daniela Jacobsa (34-2, 29 KO). Po interesujących dwunastu rundach Amerykanin zwyciężył jednogłośnie na punkty.

Zaczęło się dla nas całkiem nieźle. Maciek aktywnie wszedł w pojedynek, sporo używał lewej ręki i raz nawet świetnie udało mu się skontrować Jacobsa prawym kontrującym. Od początku widać jednak było, że obaj darzą się sporym szacunkiem i żaden z nich nie zamierzał podejmować już w pierwszych minutach pojedynku wielkiego ryzyka. W końcówce drugiego starcia Maciek znowu jednak piękne skontrował i prawdopodobnie dwie pierwsze rundy sędziowie zapisali na jego konto.

Znakomita była trzecia odsłona tego spektaklu. Najpierw Amerykanin trafił mocnym prawym sierpowym z doskoku, ale Maciek nie zamierzał odstępować ani na krok i podjął wymianę, co zelektryzowało zebraną w Barclays Centre publiczność. Kilka udanych akcji jednak wyraźnie rozochociło „Miracle Mana”, który w czwartej i piątej rundzie znacznie podkręcił tempo, co zapewne nie umknęło uwadze sędziów.

„Kurczę blade, nie będę klął… Nie ma bitki, masz szansę go wykończyć!” – krzyczał przed ósmą rundą w narożniku trener Andrzej Gmitruk. I rzeczywiście, Maćkowi chwilami brakowało chłodnej głowy, co Jacobs bezwzględnie wykorzystywał. Pojedynek cały czas był toczony w wysokim tempie, choć wydaje się, że pięściarzem aktywniejszym cały czas był „Striczu”. Choć mocniej zdecydowanie uderzał Amerykanin.

O sile ciosu Amerykanina boleśnie przekonał się niestety Maciek w ostatnim starciu. „Miracle Man” wystrzelił wyprzedzającym prawym, który posłał naszego pięściarza na deski. Sulęcki pokazał jednak charakter. Wstał i podjął wymianę, dzięki czemu do ostatnich minut wszyscy oglądali to starcie w ogromnym napięciu. Po dwunastu rundach sędziowie opowiedzieli się jednogłośnie (116-111, 117-110, 115-112), choć raczej nieco zbyt wysoko za pięściarzem z Nowego Jorku. Tak czy owak dla Polaka wielkie brawa, bo na pewno dzięki temu występowi wkrótce dostanie kolejne ciekawe propozycje.

Według statystyk CompuBox Amerykanin zadał o 62 celne ciosy więcej. Miał też o 11% wyższą skuteczność.

Wszystkie ciosy:
Jacobs – 205 z 631 (32%)
Sulęcki – 143 z 657 (21%)

Ciosy proste przednią ręką:
Jacobs – 39 z 204 (19%)
Sulęcki – 37 z 298 (12%)

Ciosy mocne:
Jacobs – 166 z 427 (39%)
Sulęcki – 106 z 359 (29%)

źródło: bokser.org

 

89. MP: W KARLINIE POZNALIŚMY MISTRZÓW POLSKI NA ROK 2018

Szwedowicz_bundesliga

W Karlinie zakończyły się dzisiaj 89. Mistrzostwa Polski Seniorów w Boksie. Kibice zgromadzeni w Homanit Arena byli świadkami 10 interesujących pojedynków, z których połowa zakończyła się werdyktami niejednogłośnymi. Mistrzami kraju A.D. 2018 zostali (w kolejności wag): Jakub Słomiński (KS Wda Świecie, 49 kg), Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin, 52 kg), Jarosław Iwanow (TS Wisła Kraków, 56 kg), Radomir Obruśniak (KSW Róża Karlino, 60 kg), Damian Durkacz (KS Spartan Knurów, 64 kg), Mikołaj Tobera (KS Sporty Walki Piła, 69 kg), Bartosz Gołębiewski (KKS RUSHH Kielce, 75 kg), Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg), Michał Soczyński (KS PACO Lublin, 91 kg) i Mateusz Cielepała (Niestowarzyszony, +91 kg).

Tak, więc tytuły z ub. roku obroniło tylko trzech zawodników (Słomiński, Gołębiewski i Szwedowicz). Dla Arkadiusza Szwedowicza był to już czwarty, kolejny złoty medal seniorskich Mistrzostw Polski, a Jakub Słomiński oraz Maciej Jóźwik zostali mistrzami kraju wśród seniorów po raz trzeci.

Największą niespodziankę turnieju sprawił oczywiście nowy mistrz Polski wagi superciężkiej, Mateusz Cielepała. Co ciekawe nie jest to pierwszy niestowarzyszony pięściarz, który stanął na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Polski. W 1977 r. sztuki tej dokonał Henryk Janowski (75 kg) zdobywając złoto 48. MP w Sosnowcu, w 1985 r. na 55. MP we Wrocławiu Zygmunt Gosiewski (81 kg), w 1999 r. podczas 70. MP w Ostrowcu Św. Sławomir Malinowski (63,5 kg) oraz podczas 81. MP w Strzegomiu Mateusz Malujda (+91 kg).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG Jakub Słomiński (KS Wda Świecie) – Dorian Mospinek (BKS Skorpion Szczecin) 4-1
52 KG Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin) – Mateusz Pustuła (KS Polkowice) 5-0
56 KG Jarosław Iwanow (TS Wisła Kraków) – Kacper Harkawy (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
60 KG Radomir Obruśniak (KSW Róża Karlino) – Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin) 4-1
64 KG Damian Durkacz (KS Spartan Knurów) – Karol Kowal (BKS Skorpion Szczecin) 3-2
69 KG Mikołaj Tobera (KS Sporty Walki Piła) – Mateusz Kostecki (WKB Desant Kraków) 3-2
75 KG Bartosz Gołębiewski (KKS RUSHH Kielce) – Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) 3-2
81 KG Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Maciej Haba (KB Boxing Team Gosiewski) 5-0
91 KG Michał Soczyński (KS PACO Lublin) – Tomasz Niedźwiecki (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) 3-2
+91KG Mateusz Cielepała (Niestowarzyszony) – Adam Kulik (KS PACO Lublin) 5-0

SANDRA DRABIK WRACA DO BOKSU I KADRY! CELEM ME W SOFII A PÓŹNIEJ IO W TOKIO

IMG_0855

Wszyscy kibice boksu pamiętają zapewne jak 17 grudnia ub. roku Sandra Drabik (51 kg), nasza najlepsza pięściarka boksująca na olimpijskich ringach, zapowiedziała zakończenie bokserskiej kariery i powrót do „korzeni”, czyli startów w kick-boxingu oraz K1. Minęły 4 miesiące, w czasie, których zdobyła tytuł mistrzyni kraju w K1. Później niespodziewanie siadła do stołu rozmów z Polskim Związkiem Bokserskim w sprawie kontynuowania pięściarskiej kariery, której celem ma być start w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio (2020) i …osiągnęła porozumienie!

Tak, więc już podczas zbliżających się 11. Mistrzostw Europy Kobiet w Boksie, które odbędą się w Sofii (4-14 czerwca), zawodniczka reprezentująca barwy klubu SOMA Boxing Kielce, wystartuje w dresie z orzełkiem na piersi. Dodajmy, że Sandra Drabik to  dwukrotna mistrzyni Polski w boksie (2013, 2016) oraz czterokrotna wicemistrzyni kraju (2009, 2011-2012, 2017). Dwa razy stanęła na najwyższym stopniu podium MTB im. Feliksa Stamma (2015-2016) oraz Memoriału Leszka Drogosza (2014, 2017).

Jej przygoda z boksem trwa od 2009 r., kiedy to została wicemistrzynią Polski i zadebiutowała w kadrze narodowej podczas Mistrzostw Europy w Nikołajewie. Jej największymi sukcesami są srebrne medale Igrzysk Europejskich w Baku (2015), gdzie w finale wagi muszej przegrała z podwójną mistrzynią olimpijską, Nicolą Adams, oraz Mistrzostw Europy w Rotterdamie (2011), na których dopiero w pojedynku o złoto w wadze do 54 kg uległa Elenie Savelevej. Zawodniczka z Kielc w swoim dorobku ma także brązowy medal ME w Sofii (2016) oraz srebro i brąz Mistrzostw Unii Europejskiej w Katowicach (2011) i Keszthely (2013).

89. MP SENIORÓW: ZASKAKUJĄCE ROZSTRZYGNIĘCIA WALK PÓŁFINAŁOWYCH

Adrian Kowal_charkow

Kibice, którzy przyglądają się zmaganiom naszych najlepszych pięściarzy w 89. Mistrzostwach Polski Seniorów zapewne zauważą w wynikach walk półfinałowych kilka niespodzianek. Ogółem w Homanit Arena w Karlinie odbyło się dzisiaj 19 z planowanych 20 walk, z których 7 zakończyło sie werdyktami niejednogłośnymi i jedna nokautem. Na uwagę zasługują zapewne zwycięstwa Adriana Kowala (BKS Olimp Lublin, 60 kg) z robiącym stałe postępy Dominikiem Palakiem (KS SAKO Gdańsk), Karola Kowala (BKS Skorpion Szczecin, 64 kg) z Karolem Łapawą (Sporty Walki Gostyń), Bartosza Gołębiewskiego (KKS RUSHH Kielce, 75 kg) ze Stanisławem Gibadło (GUKS Carbo Gliwice), Mateusza Goińskiego (KB Zagłębie Konin, 75 kg) z Rafałem Perczyńskim (KS SAKO Gdańsk), czy Tomasza Niedźwieckiego (BKS Orkan Gorzów Wlkp., 91 kg) z Bartłomiejem Krasuskim (BTS 1926 Broń Radom).

Największą niespodzianką jest awans do finału wagi superciężkiej (+91 kg) Mateusza Cielepały (Niestowarzyszony) i Adama Kulika (KS PACO Lublin), którzy zwyciężyli dzisiaj reprezentantów Polski Kamila Bodziocha i Mateusz Figiela. Również mało kto liczył, że w finale MP zaboksuje Maciej Haba (Klub Bokserski Boxing Team Gosiewski), ale po zwycięstwie nad Jakubem Kasprzakiem stało się to faktem. In plus zaskoczył Mikołaj Tobera (KS Sporty Walki Piła, 69 kg), wygrywając z mającym bardzo dobry rok Filipem Wąchałą (KS SAKO Gdańsk) a blisko wygrania walki był z kolei Maksymilian Gibadło (GUKS Carbo Gliwice, 69 kg), przegrywając nieznacznie na punkty z Mateuszem Kosteckim (WKB Desant Kraków).

Jutro walki finałowe, z których szlagierowo zapowiadają się choćby starcia Radomira Obruśniaka (KSW Róża Karlino, 60 kg) z Adrianem Kowalem, Karola Kowala z Damianem Durkaczem (KS Spartan Knurów), Bartosza Gołębiewskiego z Mateuszem Goińskim, czy Tomasza Niedźwieckiego z Michałem Soczyńskim (KS PACO Lublin).

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Jakub Słomiński (KS WDA Świecie) – Daniel Surowiec (KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) 5-0
Dorian Mospinek (BKS Skorpion Szczecin) – Cezary Leśko (BKS Olimp Lublin) 5-0

52 KG
Mateusz Pustuła (KS Polkowice) – Sebastian Węgłowski (BTS 1926 Broń Radom) 5-0
Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin) – Wasilij Iskra (Boks Team Oława) 5-0

56 KG
Kacper Harkawy (BKS Skorpion Szczecin) – Mateusz Mieszczakowski (BTS 1926 Broń Radom) 5-0
Jarosław Iwanow (TS „Wisła” Kraków) – Marcin Hejosz (KS Copacabana Konin) 5-0

60 KG
Radomir Obruśniak (KSW Róża Karlino) – Bartłomiej Przybyła (JKB Jawor Team Jaworzno) 5-0
Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin) – Dominik Palak (KS SAKO Gdańsk) 5-0

64 KG
Karol Kowal (BKS Skorpion Szczecin) – Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń) 5-0
Damian Durkacz (KS Spartan Knurów) – Daniel Skorupa (RMKS Rybnik) KO 1

69 KG
Mateusz Kostecki (WKB Desant Kraków) – Maksymilian Gibadło (GUKS Carbo Gliwice) 3-2
Mikołaj Tobera (KS Sporty Walki Piła) – Filip Wąchała (KS SAKO Gdańsk) 4-1

75 KG
Bartosz Gołębiewski (KKS RUSHH Kielce) – Stanisław Gibadło (GUKS Carbo Gliwice) 4-0
Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) – Rafał Perczyński (KS SAKO Gdańsk) 3-2

81 KG
Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Tomasz Czyczerski (Opolski Klub Bokserski) 5-0
Maciej Haba (Klub Bokserski Boxing Team Gosiewski) – Jakub Kasprzak (KS Boks Poznań Team) 3-2

91 KG
Michał Soczyński (KS PACO Lublin) – Oskar Bielski (BKS Skorpion Szczecin) WO.
Tomasz Niedźwiecki (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Bartłomiej Krasuski (BTS 1926 Broń Radom) 5-0

+91 KG
Mateusz Cielepała (Niestowarzyszony) – Kamil Bodzioch (BKS Red Fighters Jelenia Góra) 4-1(Niestowarzyszony)
Adam Kulik (KS PACO Lublin) – Mateusz Figiel (BKS Hetman Białystok) 4-1

TYLKO HANNA SOLECKA W FINALE TURNIEJU W BELGRADZIE

solecka_astana

Tylko Hanna Solecka (69 kg) zdołała awansować do finału 56. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego „Beogradski Pobednik” w Belgradzie. Zawodniczka szczecińskiego Skorpiona pokonała dzisiaj jednogłośnie na punkty (3-0) Gardner Moore ze Szkocji i w jutrzejszym finale skrzyżuje rękawice z Rosjanką Elmirą Azizovą.

Mniej szczęścia miały Laura Grzyb (Global Boxing Tarnów, 54 kg) i Aneta Rygielska (Pomorzanin Toruń, 60 kg). Pierwsza przegrała niejednogłośnie na punkty (1-2) z brązową medalistką mistrzostw Indii, Jamuną Boro, a druga po raz trzeci w karierze nie sprostała (0-3) Brazylijce Beatriz Ferreira. Dodajmy, że wczoraj pięściarka z Toruń pokonała jednogłośnie na punkty (3-0) wicemistrzynię Chorwacji. Maję Sarić.

89. MP SENIORÓW: W KARLINIE WYŁONIONO MEDALISTÓW

poznan_nightfight_17

W Homanit Arena w Karlinie odbyły się dzisiaj walki ćwierćfinałowe 89. Mistrzostw Polski Seniorów w Boksie. Kibice mieli więc możliwość zobaczenia w ringu niemal całą krajową czołówkę. Najciekawiej było w niezwykle mocno obsadzonej wadze średniej, gdzie w pojedynku dwóch kadrowiczów Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) pokonał na punkty (4-1) Daniela Adamca (KKS RUSHH Kielce). Na uwagę zasługują także zwycięstwa Stanisława Gibadło (GUKS Carbo Gliwice, 75 kg) nad Konradem Kozłowskim (Fight Club Koszalin) oraz Jakuba Kasprzaka (KS Boks Poznań Team, 81 kg) nad wracającym po latach do rywalizacji w Mistrzostwach Polski, byłym kadrowiczem, Michałem Łoniewskim (UKS Kontra Elbląg).

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin) – Daniel Tarka (KSW Tygrys Elbląg) 5-0
Wasilij Iskra (Boks Team Oława) – Karol Kulikowski (BKS Tiger Łomża) RSC 1

56 KG
Jarosław Iwanow (TS „Wisła” Kraków) – Maciej Jewdokin (Klub Bokserski Legia Warszawa) 5-0
Marcin Hejosz (KS Copacabana Konin) – Mariusz Koch (RKS Łódź) 3-2

60 KG
Radomir Obruśniak (KSW Róża Karlino) – Sergiej Kiszko (BKS Smok-Zabierzów) 5-0
Bartłomiej Przybyła (JKB Jawor Team Jaworzno) – Bartłomiej Derleta (BTS 1926 Broń Radom) 3-2
Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin) – Kamil Surowiec (KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) 5-0
Dominik Palak (KS SAKO Gdańsk) – Krystian Sośnicki (KS Włókniarz 1925 Kalisz) 3-2

64 KG
Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń) – Kamil Dybikowski (ZKB Jaskinia Lwa Ziębice) 5-0
Karol Kowal (BKS Skorpion Szczecin) – Paweł Piotrowski (WKS Sokół Piła) 5-0
Damian Durkacz (KS Spartan Knurów) – Piotr Tobolski (Imperium Boxing Wałbrzych) 5-0
Daniel Skorupa (RMKS Rybnik) – Łukasz Zyguła (KS SAKO Gdańsk) 5-0

69 KG
Mateusz Kostecki (WKB Desant Kraków) – Mariusz Szczurek (KS Górnik Wieliczka) 5-0
Maksymilian Gibadło (GUKS Carbo Gliwice) – Adrian Spoździał (WKB Start Włocławek) 5-0
Mikołaj Tobera (KS Sporty Walki Piła) – Damian Piwowar (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 5-0
Filip Wąchała (KS SAKO Gdańsk) – Natan Konszewicz (SKB Energa Czarni Słupsk) 5-0

75 KG
Bartosz Gołębiewski (KKS RUSHH Kielce) – Kamil Kuździeń (Niestowarzyszony) 5-0
Stanisław Gibadło (GUKS Carbo Gliwice) – Konrad Kozłowski (Fight Club Koszalin) 5-0
Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) – Daniel Adamiec (KKS RUSHH Kielce) 4-1
Rafał Perczyński (KS SAKO Gdańsk) – Rafał Wołczecki (UKS Adrenalina Boxing Club Wrocław) WO.

81 KG
Tomasz Czyczerski (Opolski Klub Bokserski) – Tomasz Spychalski (KB Zagłębie Konin) 5-0
Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Mateusz Wodziński (KS Górnik Sosnowiec) 5-0
Maciej Haba (Klub Bokserski Boxing Team Gosiewski) – Jan Lauk (SHARK Łódź) 5-0
Jakub Kasprzak (KS Boks Poznań Team) – Michał Łoniewski (UKS Kontra Elbląg) 3-2

91 KG
Michał Soczyński (KS PACO Lublin) – Andrzej Kołton (KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) DQ 2
Oskar Bielski (BKS Skorpion Szczecin) – Mateusz Kowalczyk (WKB Desant Kraków)  3-2
Tomasz Niedźwiecki (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Przemysław Kulig (KS Copacabana Konin) 5-0
Bartłomiej Krasuski (BTS 1926 Broń Radom) – Patryk Rostkowski (BKS Hetman Białystok) 5-0

+91 KG
Kamil Bodzioch (BKS Red Fighters Jelenia Góra) – Damian Kadów (MKSW Pomorzanin Toruń) 5-0
Mateusz Cielepała (Niestowarzyszony) – Kacper Meyna (Wilki Kościerzyna) 5-0
Mateusz Figiel (BKS Hetman Białystok) – Patryk Brzeski (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) WO.
Adam Kulik (KS PACO Lublin) – Damian Knyba (BSB Astoria Bydgoszcz) AB 1

89. MP SENIORÓW: BEZ NIESPODZIANEK NA RINGU W KARLINIE. DZISIAJ WALKI ĆWIERĆFINAŁOWE

hala_karlino

Od poniedziałku w Homanit Arena w Karlinie odbywają się 89. Mistrzostwa Polski Seniorów w Boksie. Za nami już walki 1/16 i 1/8 finału, w których trudno dostrzec jakieś większe niespodzianki. Dzisiaj turniej wchodzi w fazę ćwierćfinałów, więc być może przyniesie pierwsze interesujące rozstrzygnięcia. Największym nieobecnym Mistrzostw Polski jest najlepszy pięściarz poprzedniego roku, Mateusz Polski (64 kg), którego ze startu przed własną publicznością wykluczyła kontuzja ręki.

Mistrzów Polski na rok 2018 poznamy 28 kwietnia (w sobotę) podczas gali finałowej, która rozpocznie się o godz. 18.00.

WYNIKI WALK [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

1/16 FINAŁU

69 KG
Mariusz Szczurek (KS Górnik Wieliczka) – Paweł Szeremeta (GSKS Płomień Minkowice) 5-0
Maksymilian Gibadło (GUKS Carbo Gliwice) – Łukasz Pisk-Piskowski (Opolski Klub Bokserski) 5-0
Damian Falecki (KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) – Patryk Flis (KS Copacabana Konin) 5-0
Adrian Spoździał (WKB Start Włocławek) – Rafał Pląder (WKB Desant Kraków) 4-1
Piotr Wąsiak (GUKS Carbo Gliwice) – Marcin Kapelewski (BKS Tiger Łomża) AB 1
Mikołaj Tobera (KS Sporty Walki Piła) – Hubert Kaczmarek (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 5-0
Adrian Ahmad (KS Knocnout Gym Warszawa) – Paweł From (SKB Spartakus Szczecin) 5-0
Damian Piwowar (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Witalij Juchnowski (Klub Bokserski Legia Warszawa) 5-0
Wojciech Pietrzak (Klub Bokserski Legia Warszawa) – Radosław Szablewski (WKB Start Włocławek) 3-2
Filip Wąchała (KS SAKO Gdańsk) – Piotr Osiecki (Żoliborska Szkoła Boksu) 5-0
Mateusz Kłos (Boks Team Oława) – Szymon Łapa (JKB Jawor Team Jaworzno) 5-0
Natan Konszewicz (SKB Energa Czarni Słupsk) – Radosław Rosiński (Niestowarzyszony) 5-0
Alan Boruta (Klub Bokserski Boxing Team Gosiewski) – Oskar Gajcowski (UKS Adrenalina Boxing Club Wrocław) WO.

75 KG
Bartosz Gołębiewski (KKS RUSHH Kielce) – Adrian Cygan (RED GLOVES Warszawa) RSC 2
Damian Biesiekierski (UKS PIRS-Powiat Olsztyński) – Mateusz Mościcki (MKS Gimnazjon Apin Wyszków) RSC 3
Kamil Kuździeń (Niestowarzyszony) – Gabriel Baj (KS PACO Lublin) 5-0
Stanisław Gibadło (GUKS Carbo Gliwice) – Hubert Musielak (PTB Tiger Tarnów) 5-0
Jarosław Gałązka (KS KnockOut Bielany) – Mateusz Gawęcki (BKS Tiger Łomża) AB 1
Adrian Szczypior (KS Boxing Team Chojnice) – Tomasz Kulenko (MKB  „Mazur” Ełk) 5-0
Konrad Kozłowski (Fight Club Koszalin) – Błażej Nowak (KS Boks Poznan Team) 5-0
Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) – Sebastian Rembecki (KS Górnik Wieliczka) 4-1
Mateusz Pawłowski (Nowohucki Klub Bokserski) – Marcin Gołębiewski (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) 5-0
Daniel Adamiec (KKS RUSHH Kielce) – Kamil Urbański (Klub Bokserski Boxing Team Gosiewski) 3-2
Adnan Al Naser (PTB Tiger Tarnów) – Daniel Róznowicz (BKS Olimp Lublin) 5-0
Rafał Perczyński (KS SAKO Gdańsk) – Paweł Smagieł (KS Bombardier Gdynia) 5-0
Kamil Ławicki (BKS Skorpion Szczecin) – Dawid Gurtatowski (ZKB Jaskinia Lwa Ziębice) 5-0
Kamil Ozimek (KS Włókniarz 1925 Kalisz) – Damian Korgól (SKB Spartakus Szczecin) 4-1
Rafał Wołczecki (UKS Adrenalina Boxing Club Wrocław) – Przemysław Tkocz (Opolski Klub Bokserski) KO 2

81 KG
Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Sylwester Bidziński (RKB Boxing Radom) 5-0
Piotr Szczukowski (KS Boxing Team Chojnice) – Mateusz Felkel (UKS Adrenalina Boxing Club Wrocław) WO.
Mateusz Wodziński (KS Górnik Sosnowiec) – Radosław Chojnowski (Opolski Klub Bokserski) 5-0
Łukasz Stanioch (BKS Skorpion Szczecin) – Adrian Raciniewski (MKSW Pomorzanin Toruń) 5-0
Maciej Haba (Klub Bokserski Boxing Team Gosiewski) – Ziemowit Zgoliński (MGKS Gwarek Łęczna) RSC 3
Jan Lauk (SHARK ŁÓDŹ) – Damian Kaczorowski (KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) – Jan Lauk (SHARK ŁÓDŹ) 5-0
Damian Smagieł (KS Bombardier Gdynia) – Paweł Deluga (MKS Gimnazjon Apin Wyszków) 4-1
Jakub Kasprzak (KS Boks Poznan Team) – Mateusz Kasza (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 5-0
Klemens Szczepaniak (PTB Tiger Tarnów) – Tomasz Paszek (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 3-2
Mariusz Jankowski (MKS Gimnazjon Apin Wyszków) – Krzysztof Gojny (JKB Jawor Team Jaworzno) 3-2
Michał Łoniewski (UKS Kontra Elbląg) – Paweł Gerek (MKS Gimnazjon Apin Wyszków) RSC 1

91 KG
Tomasz Niedźwiecki (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Łukasz Sudolski (BKS Olimp Szczecin) RSC 1
Witold Lisek (06 Kleofas AZS AWF Katowice ) – Robert Lehmann (SKB Boks Zabrze) RSC 3
Marcin Skrzypek (KS Górnik Sosnowiec) – Przemysław Jarecki (WKS Sokół Piła) 5-0
Przemysław Kulig (KS Copacabana Konin) – Adrian Sikora (UKS Włókiennik Łódź) KO 1
Bartłomiej Krasuski (BTS 1926 Broń Radom) – Kamil Ślendak (WKB Start Włocławek) 5-0
Kamil Offman (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Adrian Plawgo (UKS Włókiennik Łódź) 5-0
Patryk Rostkowski (BKS Hetman Białystok) – Jakub Traczewski (KS KnockOut Bielany) 5-0
Paweł Głąb (Nowohucki Klub Bokserski) – Adam Szałański (WKS Sokół Piła) RSC 3

1/8 FINAŁU

60 KG
Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin) – Arkadiusz Zakharyan (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
Kamil Surowiec (KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) – Dawid Posiłek (MOSM Tychy) 5-0
Dominik Palak (KS SAKO Gdańsk) – Maciej Kiwior (PTB Tiger Tarnów) 5-0
Krystian Sośnicki (KS Włókniarz 1925 Kalisz) – Kamil Wieczorek (KS PACO Lublin) 5-0

64 KG
Karol Kowal (BKS Skorpion Szczecin) – Filip Macierzyński (Akademia Walki Warszawa) 5-0
Paweł Piotrowski (WKS Sokół Piła) – Adam Kwiendacz (KS Start Częstochowa) 5-0
Damian Durkacz (KS Spartan Knurów) – Bolesław Guzek (UKS Morsy Dębica) 5-0
Piotr Tobolski (Imperium Boxing Wałbrzych) – Konrad Grymaszewski (SKB Spartakus Szczecin) 5-0
Łukasz Zyguła (KS SAKO Gdańsk) – Tomasz Wyka (Nowohucki Klub Bokserski) 5-0
Daniel Skorupa (RMKS Rybnik) – Mateusz Basza (TS „Wisła” Kraków) 5-0

69 KG
Mateusz Kostecki (WKB Desant Kraków) – Sebastian Korgól (SKB Spartakus Szczecin) 5-0
Mariusz Szczurek (KS Górnik Wieliczka) – Mateusz Orynek (SKB Akademia Holistyczna Skarżysko) 5-0
Maksymilian Gibadło (GUKS Carbo Gliwice) – Damian Falecki (KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) 5-0
Adrian Spoździał (WKB Start Włocławek) – Piotr Wąsiak (GUKS Carbo Gliwice) 5-0
Mikołaj Tobera (KS Sporty Walki Piła) – Adrian Ahmad (KS Knocnout Gym Warszawa) 5-0
Damian Piwowar (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Wojciech Pietrzak (Klub Bokserski Legia Warszawa) 5-0
Filip Wąchała (KS SAKO Gdańsk) – Mateusz Kłos (Boks Team Oława) 5-0
Natan Konszewicz (SKB Energa Czarni Słupsk) – Alan Boruta (Klub Bokserski Boxing Team Gosiewski) RSC 3

75 KG
Bartosz Gołębiewski (KKS RUSHH Kielce) – Tomasz Nowicki (Szamotuły Boxing Team) 5-0
Kamil Kuździeń (Niestowarzyszony) – Damian Biesiekierski (UKS PIRS-Powiat Olsztyński) 4-1
Stanisław Gibadło (GUKS Carbo Gliwice) – Jarosław Gałązka (KS KnockOut Bielany) 5-0
Konrad Kozłowski (Fight Club Koszalin) – Adrian Szczypior (KS Boxing Team Chojnice) 5-0
Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) – Mateusz Pawłowski (Nowohucki Klub Bokserski) 5-0
Daniel Adamiec (KKS RUSHH Kielce) – Adnan Al Naser (PTB Tiger Tarnów) 5-0
Rafał Perczyński (KS SAKO Gdańsk) – Kamil Ławicki (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
Rafał Wołczecki (UKS Adrenalina Boxing Club Wrocław) – Kamil Ozimek (KS Włókniarz 1925 Kalisz) 5-0

81 KG
Tomasz Spychalski (KB Zagłębie Konin) – Paweł Martyniuk (Palestra Warszawa) 5-0
Tomasz Czyczerski (Opolski Klub Bokserski) – Lech Fomicki (Legia Fight Club Warszawa) 5-0
Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Dawid Kopacz (MKSW Pomorzanin Toruń) RSC 2
Mateusz Wodziński (KS Górnik Sosnowiec) – Piotr Szczukowski (KS Boxing Team Chojnice) 5-0
Maciej Haba (Klub Bokserski Boxing Team Gosiewski) – Łukasz Stanioch (BKS Skorpion Szczecin) WO.
Jan Lauk (SHARK Łódź) – Damian Smagieł (KS Bombardier Gdynia) 5-0
Jakub Kasprzak (KS Boks Poznań Team) – Klemens Szczepaniak (PTB Tiger Tarnów) 5-0
Michał Łoniewski (UKS Kontra Elbląg) – Mariusz Jankowski (MKS Gimnazjon Apin Wyszków) 5-0

91 KG
Michał Soczyński (KS PACO Lublin) – Hubert Krasuski (Fight Club Koszalin) 5-0
Andrzej Kołton (KS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) – Maksym Miszczenko (KS Boxing Team Chojnice) 5-0
Mateusz Kowalczyk (WKB Desant Kraków) – Piotr Smaroń (TS Wisła Kraków) 5-0
Oskar Bielski (BKS Skorpion Szczecin) – Witalij Burlak (KS SAKO Gdańsk) 5-0
Tomasz Niedźwiecki (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Witold Lisek (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 5-0
Przemysław Kulig (KS Copacabana Konin) – Marcin Skrzypek (KS Górnik Sosnowiec) 5-0
Bartłomiej Krasuski (BTS 1926 Broń Radom) – Kamil Offman (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) 5-0
Patryk Rostkowski (BKS Hetman Białystok) – Paweł Głąb (Nowohucki Klub Bokserski) 4-0

+91 KG
Kamil Bodzioch (BKS Red Fighters Jelenia Góra) – Kamil Lorek (Opolski Klub Bokserski) 5-0
Damian Kadów (MKSW Pomorzanin Toruń) – Błażej Nagórski (Fight Club Koszalin) RSC 2
Mateusz Cielepała (Niestowarzyszony) – Damian Wiśniewski (KB Zagłębie Konin) 5-0
Kacper Meyna (Wilki Kościerzyna) – Damian Piasecki (SHARK Łódź) 5-0
Mateusz Figiel (BKS Hetman Białystok) – Daniel Wojciechowski (Palestra Warszawa) 5-0
Patryk Brzeski (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) – Roger Hryniuk (KS Cristal Białystok) 5-0
Adam Kulik (KS PACO Lublin) – Adrian Wróblewski (PKS Gwardia Szczytno) RSC 1
Damian Knyba (BSB Astoria Bydgoszcz) – Michał Lisek (WKS Sokół Piła) RSC 1

LAURA GRZYB I HANNA SOLECKA WYGRYWAJĄ Z AZJATKAMI W BELGRADZIE

laura_grzyb

W Belgradzie rozpoczął się tradycyjny, 56. Międzynarodowy Turniej Bokserski „Beogradski Pobednik”, w którym występuje 172 zawodniczek i zawodników, w tym także cztery Biało-Czerwone. Dodajmy, że nie jest to bynajmniej inicjatywa PZB, tylko wyjazd klubowy, sfinalizowany przez Pomorzanina Toruń, Global Boxing Tarnów i Skorpiona Szczecin, których zawodniczki (nota bene także kadrowiczki) reprezentują w Serbii barwy Polski.

Dzisiaj odbyły się walki ćwierćfinałowe, w których najlepiej wypadły Laura Grzyb (Global Boxing Tarnów, 54 kg) i Hanna Solecka (Skorpion Szczecin, 69 kg). Pierwsza z nich pokonała jednogłośnie na punkty (3-0) ubiegłoroczną ćwierćfinalistkę Mistrzostw Azji, Eun Jin Nam z Korei Południowej i pojutrze powalczy o finał z inną Azjatką, aktualną brązową medalistką mistrzostw Indii, Jamuną Boro. Z kolei zawodniczka ze Szczecina w takim samym stosunku wypunktowała inną Hinduskę, brązową medalistkę mistrzostw swojego kraju, Heenę Tomas i w pojedynku o finał skrzyżuje rękawice ze Szkotką Gardner Moore.

Niestety z turniejem pożegnała się Milena Zglenicka (Pomorzanin Toruń, 51 kg), po porażce (0-3) z tegoroczną mistrzynią Serbii Niną Radovanović. Jutro w ćwierćfinale zaboksuje jej koleżanka klubowa, Aneta Rygielska (60 kg), która stanie oko w oko z wicemistrzynią Chorwacji Mają Sarić.

Tak, więc zarówno Laura Grzyb, jak i Hanna Solecka nie zamierzają odpuszczać walki o prawo startu w Mistrzostwach Europy Seniorek w Sofii. Wybrały drogę turniejową, by poprzez sukcesy w międzynarodowej rywalizacji udowodnić trenerowi kadry narodowej Markowi Węgierskiemu, że są co najmniej równorzędnymi rywalkami dla potencjalnych „jedynek” Anny Góralskiej (54 kg) i Karoliny Koszewskiej (69 kg).

9. MME: PATRYCJA BORYS MŁODZIEŻOWĄ MISTRZYNIĄ EUROPY!

borys_podium Roseto

Życiowym sukcesem Patrycji Borys (69 kg) zakończyły się 9. Młodzieżowe Mistrzostwa Europy Kobiet w Boksie. Dzisiaj w Roseto degli Abruzzi, w pojedynku finałowym, 18-latka z Białegostoku pokonała niejednogłośnie na punkty (4-1) Rosjankę Angelinę Kabanovą i wywalczyła czwarty w swojej karierze medal mistrzostw Starego Kontynentu, ale pierwszy złoty! Tym samym Patrycja weszła do historii polskiego boksu olimpijskiego jako ósma mistrzyni Europy juniorek. Dodajmy, że weszła w bardzo dobrym stylu, wygrywając po drodze aż cztery pojedynki.

Przed nią na najwyższym stopniu podium MME stały: Magdalena Stelmach (Jamboł 2009, 66 kg), Lidia Fidura (Jamboł 2009, 75 kg), Sylwia Kusiak (Jamboł 2009, 81 kg), Karolina Cyran (Orenburg 2011, 81 kg), Paulina Jakubczyk (Władysławowo 2012, 57 kg), Elżbieta Wójcik (Asyż 2014, 75 kg) i Daria Puszka (Sofia 2017, 54 kg).

Przypominamy, że Patrycja Borys 1 stycznia skończyła 18 lat i od 2013 roku trenuje pod okiem Piotra Jankowskiego w BKS Hetman Białystok. Ma 164 cm wzrostu. O swoich ringowych atutach i słabościach mówiła niedawno przed startem w MMŚ w Guwahati: „Moimi atutami są serce do walki i siła ciosu. Muszę natomiast popracować nad techniką i więcej myśleć w ringu”.

Reasumując Polki zakończyły swój start w 9. MME mając w dorobku 14 walk, z czego 6 wygrały (w tym 4 Patrycja Borys) i 8 przegrały. Zdobyły w Roseto degli Abruzzi trzy medale – złoty i dwa brązowe, co na 9 dotychczasowych turniejów daje 6 wynik w historii.

W klasyfikacji medalowej 9. MME wygrały Ukrainki (2-0-1), wyprzedzając Angielki i Włoszki (2-0-0), Rosjanki (1-4-4), Irlandki (1-1-1) oraz Polki (1-0-2).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Diana Moorehouse (Irlandia) – Ksenia Beschastnova (Rosja)
51 KG Martina La Piana (Włochy) – Goryana Stoyeva (Bułgaria)
54 KG Biancamaria Tessari (Włochy) – Aycan Guldagi (Turcja) 3-2
57 KG Jessica Triebelova (Słowacja) – Dearbhla Rooney (Irlandia) 5-0
60 KG Caroline Dubois (Anglia) – Nune Asatryan (Rosja) 5-0
64 KG Gemma Richardson (Anglia) – Evelyn Igharo (Irlandia) 5-0
69 KG Patrycja Borys (Polska) – Angelina Kabakova (Rosja) 4-1
75 KG Anastasia Shamonova (Rosja) – Elsdita Selaj (Albania) 5-0
81 KG Karolina Makhno (Ukraina) – Anastasya Rybak (Rosja) 4-1
+81 KG Maria Lovchinska (Ukraina) – Mariya Dzianisava (Białoruś) 5-0

borys_podium

9. MME: CZTERY POLKI Z PRAWEM STARTU W MISTRZOSTWACH ŚWIATA

ring

Cztery (ze startujących dziewięciu) reprezentantki Polski zapewniły sobie w Roseto degli Abruzzi prawo startu w sierpniowych Młodzieżowych Mistrzostwach Świata Kobiet w Boksie. Są to: Beata Kałuża (54 kg), Daria Puszka (60 kg), Patrycja Borys (69 kg) i Natalia Gajewska (75 kg). O szczęściu może mówić druga z wymienionych, pięściarka z Lublina, która mimo iż nie wygrała we Włoszech walki, dzięki wylosowaniu ćwierćfinału automatycznie zapewniła sobie awans do MMŚ.

Niestety swoich sił ze światową czołówka nie skonfrontują: Wiktoria Rogalińska (51 kg), Weronika Pawlak (57 kg), Julia Różańska (64 kg), Ewelina Mańka (81 kg) i Aleksandra Jońca (+81 kg). W przypadku zawodniczki Berej Boxing Club przepustką do MMŚ nie będzie jej brązowy medal, bo w wadze z limitem 81 kg wystartują tylko dwie Europejki.

Dodajmy, że żadna z Polek nie zakwalifikowała się startu w tegorocznych Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich w Buenos Aires. Nie zmieni tego nawet złoty medal Patrycji Borys (wywalczenia którego serdecznie Jej życzymy), gdyż w Argentynie wystąpią jedynie zawodniczki boksujące w wagach do 51, 57, 60 i 75 kg.

28. MME: OSKAR KOPERA BRĄZOWYM MEDALISTĄ MISTRZOSTW STAREGO KONTYNENTU

kopera_przygoda

W Roseto degli Abruzzi zakończyły się pojedynki półfinałowe 28. Młodzieżowych Mistrzostw Europy Mężczyzn w Boksie. My emocjonowaliśmy się występem naszego „jedynaka”, Oskara Kopery (+91 kg), który krzyżował rękawice z Białorusinem Vladislavem Kshevitskiyem. Niestety niezły boks, który zaprezentował wychowanek Orkana Gorzów Wielkopolski nie przypadł go gustu piątce sędziowskiej, która jednogłośnie (5-0) wyżej oceniła postawę rywala.

Werdykt jest mylący, bo siedemnastoletni Polak zaprezentował dziś interesujący boks, będąc lotnym na nogach, co przy tej wadze nie jest umiejętnością powszechną, i po nieszablonowych akcjach, zadawał wiele celnych ciosów z lewej ręki. Dla odmiany w akcjach Białorusina brakowało finezji ale był on dość skuteczny w ofensywie i kilka razy mocno trafił Polaka, co skutkowało liczeniem na 10 sekund przed zakończeniem 2. starcia. Pojedynek miał swoją dramaturgię i przysporzył wielu emocji. Ostatecznie do góry powędrowała ręka Białorusina, któremu trzech sędziów dało wygraną we wszystkich rundach (30-27), a dwóch pozostałych jedno starcie zapisało na konto Polaka (29-28).

Tak, więc Biał-Czerwoni kończą swój start w 28. MME z brązowym medalem, powtarzając wynik z ubiegłego roku, kiedy to w Antalyi na najniższym stopniu podium stanął Damian Durkacz (60 kg). Podopieczni trenerów Jarosława Przygody i Marcina Łęgowskiego stoczyli w Roseto degli Abruzzi 13 walk, z których 5 wygrali i 8 przegrali.

W jutrzejszych finałach wystąpi siedmiu Rosjan, po trzech Anglików i Włochów, po dwóch Azerów i Ukraińców oraz po jednym zawodniku z Białorusi, Irlandii oraz Węgier.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Dmitriy Batyay (Rosja) – Massimo Spada (Włochy) 3-2
Attila Bernath (Węgry) – Jude Gallagher (Irlandia) 5-0

52 KG
Hope Price (Anglia) – Ibrahim Boukhedim (Francja) 5-0
Dean Clancy (Irlandia) – Yuriy Tomyuk (Ukraina) 5-0

56 KG
Daniele Oggiano (Włochy) – Rafael Akopyan (Armenia) 3-2
Maksim Galinichev (Ukraina) – Muhamet Qamili (Albania) 5-0

60 KG
Nurlan Safarov (Azerbejdżan) – Cas van Peer (Holandia) 5-0
Taras Bondarchuk (Ukraina) – Alexandr Radionov (Białoruś) 5-0

64 KG
Hassan Azim (Anglia) – Sebastian Terteryan (Dania) 5-0
Ilya Popov (Rosja) – Constantin Ursu (Mołdawia) 5-0

69 KG
Nijat Hasanov (Azerbejdżan) – Sam Hickey (Szkocja) 3-2
Dzhambulat Bizhamov (Rosja) – Vakhtang Harutyunyan (Armenia) 4-1

75 KG
Daniil Teterev (Rosja) – Bogdan Tolmachev (Ukraina) 5-0
Naichel Millas (Włochy) – Conner Tudsbury (Anglia) 5-0

81 KG
Ruslan Kolesnikov (Rosja) – Tyson Alaoma (Włochy) 5-0
Karol Itauma (Anglia) – Temuri Kimadze (Gruzja) 5-0

91 KG
Vincenzo Fiaschetti (Włochy) – Daniel Mikustak (Czechy) RSC 2
Igor Fedorov (Rosja) – Wilfried Florentin (Francja) 4-0

+91 KG
Vladislav Kshevitskiy (Białoruś) – Oskar Kopera (Polska) 5-0
Alexey Dronov (Rosja) – Josip Biletic (Chorwacja) 5-0

9. MME: DO CZTERECH RAZY SZTUKA. PATRYCJA BORYS NARESZCIE W FINALE!

patrycja borys_news

Patrycja Borys (69 kg) potwierdziła, że jest głównym filarem reprezentacji Polski, która we włoskim Roseto degli Abruzzi rywalizuje w 9. Młodzieżowych Mistrzostwach Europy. Wychowanka Hetmana Białystok osiągnęła dzisiaj największy sportowy sukces, awansując do finału. Dla 18-letniej pięściarki to już czwarty medal w czwartych mistrzostwach Starego Kontynentu, ale po trzech brązowych krążkach pierwszy ze szlachetniejszego kruszcu. Dzisiaj w półfinale Patrycja pokonała niejednogłośnie na punkty (4-1) Niemkę Alinę Popp i w jutrzejszym finale skrzyżuje rękawice z Rosjanką Angeliną Kabakovą.

Niestety przegrały dwie inne Biało-Czerwone. Beata Kałuża (54 kg) nie sprostała (0-5) równie jak ona ofensywnie usposobionej, szybkiej i sprytnej mańkutce z Turcji, Aycan Guldagi, jakkolwiek dzielnie walczyła do ostatniego gongu. Z kolei Ewelina Mańka (81 kg) nie miała wiele do powiedzenia w rywalizacji z Rosjanką Anastasyą Rybak, przegrywając wysoko na kartach wszystkich sędziów.

W finałach zobaczymy 20 zawodniczek z 11 krajów. Najwięcej szans na złoto mają Rosjanki (5) oraz Irlandki (3). Po dwie finalistki pochodzą z Anglii, Ukrainy i Włoch i po jednej z Albanii, Białorusi, Bułgarii, Polski, Słowacji i Turcji.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Ksenia Beschastnova (Rosja) – Melek Zakifova (Bułgaria) 4-1
Diana Moorehouse (Irlandia) – Maxi Kloetzer (Niemcy) 4-1

51 KG
Goryana Stoyeva (Bułgaria) – Cathy Jean Satorius (Niemcy) 5-0
Martina La Piana (Włochy) – Lyubov Sharapova (Rosja) 5-0

54 KG
Aycan Guldagi (Turcja) – Beata Kałuża (Polska) 5-0
Biancamaria Tessari (Włochy) – Elina Georgieva (Bułgaria) 5-0

57 KG
Jessica Triebelova (Słowacja) – Sophie Alisch (Niemcy) 5-0
Dearbhla Rooney (Irlandia) – Valeria Rodionova (Rosja) 3-2

60 KG
Nune Asatryan (Rosja) – Luca Hamori (Węgry) 5-0
Caroline Dubois (Anglia) – Stefanie von Berge (Niemcy) 5-0

64 KG
Evelyn Igharo (Irlandia) – Maria Sedaya (Ukraina) 5-0
Gemma Richardson (Anglia) – Lanna Malyuganova (Rosja) 5-0

69 KG
Angelina Kabakova (Rosja) – Arga Gulcan (Turcja) 5-0
Patrycja Borys (Polska) – Alina Popp (Niemcy) 4-1

75 KG
Elsdita Selaj (Albania) – Lauren Kelly (Irlandia) 5-0
Anastasia Shamonova (Rosja) – Tallya Brillaux (Francja) 4-1

81 KG
Anastasya Rybak (Rosja) – Ewelina Mańka (Polska) 5-0
Karolina Makhno (Ukraina) – Elanur Sagit (Turcja) 5-0

+81 KG
Maria Lovchinska (Ukraina) – Sueda Sahin (Turcja) 5-0
Mariya Dzianisava (Białoruś) – Yulia Arefeva (Rosja) RSC.K 2

28. MME: ROSJA Z SIEDMIOMA MEDALAMI. AŻ 19 FLAG POTRZEBNYCH NA DEKORACJĘ MEDALISTÓW

mme_roseto

W grze o złote medale 28. Młodzieżowych Mistrzostw Europy Mężczyzn w Boksie pozostało zaledwie 40 zawodników z 19 krajów. Jutro ta stawka zostanie po raz ostatni uszczuplona i poznamy finalistów. Najwięcej medali z Roseto degli Abruzzi przywiozą Rosjanie, których siedmiu awansowało do strefy półfinałów. Następni w ilości wywalczonych krążków są Włosi (5), Anglicy i Ukraińcy (po 4), reprezentanci Armenii, Azerbejdżanu, Białorusi i Irlandii (po 2). Polacy swój dorobek zamknęli w jednym krążku, podobnie jak młodzi pięściarze z Albanii, Chorwacji, Czech, Danii, Gruzji, Holandii, Mołdawii, Szkocji i Węgier.

Zatem jutro trzymamy kciuki za Oskara Koperę (+91 kg), który stanie oko w oko z reprezentantem Białorusi, Vladislavem Kshevitskiyem i wierzymy, że awansuje do finału, jak przed dwoma laty jego klubowy kolega z Orkana Gorzów Wielkopolski, Kamil Offman.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Dmitriy Batyay (Rosja) – Magsud Khasmetov (Azerbejdżan) 3-2
Massimo Spada (Włochy) – Mohammad Robaia (Izrael) 5-0
Attila Bernath (Węgry) - Paweł Brach (Polska) 5-0
Jude Gallagher (Irlandia) – Seyran Eghikyan (Armenia) 5-0

52 KG
Ibrahim Boukhedim (Francja) – Artur Bazeyan (Armenia) 5-0
Hope Price (Anglia) – Kevin Godla (Czechy) RSC 2
Yuriy Tomyuk (Ukraina) – Boris Karibyan (Rosja) 3-2
Dean Clancy (Irlandia) – Patrick Cappai (Włochy) 4-1

56 KG
Rafael Akopyan (Armenia) – Valentin Velicu (Rumunia) 5-0
Daniele Oggiano (Włochy) – Ilya Vorobiov (Białoruś) 4-1
Muhamet Qamili (Albania) – Brandon McCarthy (Irlandia) 3-2
Maksim Galinichev (Ukraina) – Bilel Gourari (Francja) 5-0

60 KG
Cas van Peer (Holandia) – Mikołaj Mańka (Polska) 4-1
Nurlan Safarov (Azerbejdżan) – Nikolai Terteryan (Dania) 3-2
Taras Bondarchuk (Ukraina) – Noah Fischer (Niemcy) 4-1
Alexandr Radionov (Białoruś) – Reese Lynch (Szkocja) 3-2

64 KG
Sebastian Terteryan (Dania) – Sabuhi Abusov (Azerbejdżan) 3-2
Hassan Azim (Anglia) – Maksim Molodan (Ukraina) 3-2
Ilya Popov (Rosja) – Benik Nikoghosyan (Armenia) 4-1
Constantin Ursu (Mołdawia) – Ali Galtier (Francja) 5-0

69 KG
Nijat Hasanov (Azerbejdżan) – Nikita Buchko (Białoruś) 4-1
Sam Hickey (Szkocja) – Noa Jezek (Chorwacja) 3-2
Dzhambulat Bizhamov (Rosja) – Salvatore Cavallaro (Włochy) 5-0
Vakhtang Harutyunyan (Armenia) – Tibor Barbosu (Węgry) 4-1

75 KG
Daniil Teterev (Rosja) – Alberto Simion (Rumunia) 5-0
Bogdan Tolmachev (Ukraina) – Gabrijel Veocic (Chorwacja) 5-0
Conner Tudsbury (Anglia) – Rafael Hovhannisyan (Armenia) 5-0
Naichel Millas (Włochy) – Vadim Andreyev (Białoruś) 5-0

81 KG
Tyson Alaoma (Włochy) – Stiven Aas (Estonia) 5-0
Ruslan Kolesnikov (Rosja) – Zaur Musayev (Azerbejdżan) 5-0
Karol Itauma (Anglia) – Edward Barrett (Irlandia) 5-0
Temuri Kimadze (Gruzja) – Alexey Alferov (Białoruś) 3-2

91 KG
Vincenzo Fiaschetti (Włochy) – Egor Lashkov (Białoruś) 4-0
Daniel Mikustak (Czechy) – Klajdi Tema (Albania) 3-2
Wilfried Florentin (Francja) – Marat Grigoryan (Ukraina) 5-0
Igor Fedorov (Rosja) – Ismayil Yagubov (Azerbejdżan) RSC 3

+91 KG
Oskar Kopera (Polska) – Vugar Samadov (Azerbejdżan) 4-1
Vladislav Kshevitskiy (Białoruś) – Koppany Feher (Węgry) 5-0
Alexey Dronov (Rosja) – Kiril Stoyanchev (Ukraina) 5-0
Josip Biletic (Chorwacja) – Liudvikas Lagunavicius (Litwa) 5-0

9. MME: DOMINACJA ROSJANEK W ROSETO DEGLI ABRUZZI. MEDALE DLA 14 KRAJÓW

mme_roseto

Zawodniczki z 14 państw Starego Kontynentu będą rywalizować w jutrzejszych półfinałach 9. Młodzieżowych Mistrzostw Europy Kobiet w Boksie. Wśród 40 medalistek najwięcej jest Rosjanek (aż 9 na 10 kategorii wagowych). W zestawieniu ilości wywalczonych medali dalsze miejsca zajmują Niemki (5), Irlandki i Turczynki (po 4), Bułgarki, Polki i Ukrainki (po 3) oraz Angielki i Włoszki (po 2). Po jednym medalu przywiozą zawodniczki z Albanii, Białorusi, Francji, Słowacji i Węgier.

Tak, więc w turnieju pozostały trzy reprezentantki Polski, które czeka trudne (ale możliwe do wykonania) zadanie, pokonania półfinałowych rywalek. Beata Kałuża (54 kg) o awans do finału powalczy z lubiącą jak ona ofensywny boks, Turczynką Aycan Guldagi, Patrycja Borys (69 kg) z dobrze sobie znaną Niemką Aliną Popp (wygrała z nią w tym roku i przegrała), a Ewelina Mańka (81 kg), która jeszcze we Włoszech nie boksowała, z Rosjanką Anastasyą Rybak. Ta ostatnia wprawdzie jest mistrzynią Europy i wicemistrzynią świata, na pewno jest w zasięgu naszej srebrnej medalistki MME z Sofii (2017).

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Ksenia Beschastnova (Rosja) – Giorgia Rossi (Włochy) 5-0
Melek Zakifova (Bułgaria) – Rim Bennama (Francja) 3-2
Diana Moorehouse (Irlandia) – Marta Lopez del Arbol (Hiszpania) 5-0
Maxi Kloetzer (Niemcy) – Billie Denholm (Szkocja) 5-0

51 KG
Cathy Jean Satorius (Niemcy) – Karine Sargsyan (Armenia) 4-1
Goryana Stoyeva (Bułgaria) – Hanna Lakotar (Węgry) 4-1
Lyubov Sharapova (Rosja) – Plea Chrysoula (Grecja) 4-1
Martina La Piana (Włochy) – Simran Kaur (Anglia) 5-0

54 KG
Beata Kałuża (Polska) – Jeyssa Marcel (Francja) 5-0
Aycan Guldagi (Turcja) – Daria Dikova (Białoruś) RSC 2
Elina Georgieva (Bułgaria) – Melissa Mortensen (Dania) 3-2
Biancamaria Tessari (Włochy) – Emilia Kondakor (Węgry) 5-0

57 KG
Sophie Alisch (Niemcy) – Tatiana Rodionova (Ukraina) 5-0
Jessica Triebelova (Słowacja) – Giordana Sorrentino (Włochy) 4-1
Dearbhla Rooney (Irlandia) – Nikolina Cacic (Chorwacja) 4-1
Valeria Rodionova (Rosja) – Elise Glynn (Anglia) 4-1

60 KG
Luca Hamori (Węgry) – Gozde Nur Sonmez (Turcja) 5-0
Nune Asatryan (Rosja) – Daria Puszka (Polska) 5-0
Caroline Dubois (Anglia) – Natalie Polednikova (Czechy) RSC 2
Stefanie von Berge (Niemcy) – Francesca Delle Piane (Włochy) 5-0

64 KG
Maria Sedaya (Ukraina) – Elisa Rhode (Niemcy) 5-0
Evelyn Igharo (Irlandia) – Anita Zilic (Chorwacja) RSC 1
Gemma Richardson (Anglia) – Sabrina Er Raqioui (Włochy) 5-0
Lanna Malyuganova (Rosja) – Miroslava Jedinakova (Słowacja) 3-2

69 KG
Arga Gulcan (Turcja) – Ivona Brnic (Chorwacja) 4-1
Angelina Kabakova (Rosja) – Paige Goodyear (Anglia) RSC 2
Alina Popp (Niemcy) – Shannon Toure (Francja) 5-0
Patrycja Borys (Polska) – Viktoria Ambrus (Węgry) 4-1

75 KG
Elsdita Selaj (Albania) – Antonia Zaja (Chorwacja) 5-0
Lauren Kelly (Irlandia) – Sena Erdogan (Turcja) 3-1
Tallya Brillaux (Francja) – Georgia O’Connor (Anglia) 4-1
Anastasia Shamonova (Rosja) – Natalia Gajewska (Polska) 5-0

81 KG
Elanur Sagit (Turcja) – Aoibhe Carrabine (Irlandia) 5-0
z losowania w półfinale:
Ewelina Mańka (Polska)
Anastasya Rybak (Rosja)
Karolina Makhno (Ukraina)

+81 KG
Yulia Arefeva (Rosja) – Aleksandra Jońca (Polska) RSC 2
Z losowania w półfinale:
Sueda Sahin (Turcja)
Maria Lovchinska (Ukraina)
Mariya Dzianisava (Białoruś)

9. MME: BEATA KAŁUŻA I PATRYCJA BORYS W STREFIE MEDALOWEJ! MAMY 3 SZANSE NA FINAŁY

patrycja borys_2016

Bohaterkami dnia w polskiej ekipie, rywalizującej w 9. Młodzieżowych Mistrzostwach Europy Kobiet w Boksie, były dzisiaj Beata Kałuża (54 kg) i Patrycja Borys (69 kg), które po emocjonujących walkach awansowały do półfinałów, zapewniając sobie co najmniej brązowe medale. Szczecinianka po znakomitym pojedynku pokonała jednogłośnie na punkty (5-0) boksującą z odwrotnej pozycji Francuzkę Jeyssę Marcel, zaś zawodniczka z Białegostoku po równie zaciętym boju rozprawiła się (4-1) z silną fizycznie Węgierką Viktorią Ambrus.

Niestety powodów do radości nie miały Daria Puszka (60 kg) i Natalia Gajewska (75 kg), które przegrały z dobrze dysponowanymi Rosjankami Nune Asatrian (Daria) i Anastasyą Shamonovą (Natalia). Pięściarka z Lublina, która przed rokiem zdobyła złoty medal 8. MME w Sofii, była dziś niestety cieniem zawodniczki sprzed 12 miesięcy, kiedy boksując o dwie kategorie wagowe niżej (54 kg), w znakomitym stylu pokonała cztery groźne rywalki. Z kolei Natalia pokazała w ringu wszystkie swoje ofensywne atuty, boksując jeszcze lepiej niż w poprzednim pojedynku, ale na mistrzynię świata to nie wystarczyło.

Tak, więc dorobek Biało-Czerwonych w Roseto degli Abruzzi to, podobnie jak podczas 7. MME w Ordu, trzy medale, ale będziemy trzymać kciuki, by były one ze szlachetniejszego kruszcu niż dwa lata. Beata Kałuża o awans do finału powalczy z Turczynką Aycan Guldagi, Patrycja Borys z Niemka Aliną Popp, a Ewelina Mańka, która jeszcze we Włoszech nie boksowała, z Rosjanką Anastasyą Rybak.

28. MME: PAWEŁ BRACH BEZ MEDALU. OSKAR KOPERA IDZIE ŚLADEM KLUBOWEGO KOLEGI

mme_roseto

W Roseto degli Abruzzi odbywały się dziś walki o awans do strefy medalowej 28. Młodzieżowych Mistrzostw Europy. Po wczorajszym sukcesie Oskara Kopery (+91 kg) liczyliśmy, że do najcięższego z naszych reprezentantów dołączy ten najlżejszy. Niestety Paweł Brach (49 kg), mimo bardzo dobrego pojedynku został uznany za pokonanego w rywalizacji z Węgrem Attilą Bernathem.

Faworytem tego pojedynku był o rok starszy rywal Polaka, który w ub. roku w Antalyi wywalczył srebrny medal 27. MME. Mimo to w ringu nie widać było żadnej różnicy klas. Od pierwszego gongu nasz pięściarz boksował odważnie i skutecznie, czym chyba nieco zaskoczył rywala, który w przekroju całej walki zdaniem trzech sędziów wygrał wszystkie starcia (30-27) a zdaniem dwóch pozostałych punktowych był lepszy w dwóch z trzech rund (29-28).

Tak, więc dorobek reprezentacji Polski zamknie się, tak jak przed rokiem, w jednym medalu. Z jakiego będzie on kruszcu przekonamy się w ciągu najbliższych dwóch dni. Oskarowi Koperze życzymy, by co najmniej powtórzył sukces swojego klubowego kolegi, Kamila Offmana, który w 2016 r. w Anapie został wicemistrzem Europy wagi ciężkiej, a kilka miesięcy później zdobył brązowy medal Młodzieżowych Mistrzostw Świata.

CENNE ZWYCIĘSTWA PODCZAS GALI PBN W CZĘSTOCHOWIE. ADAMEK, MASTERNAK, BALSKI…

pbn_2018

Tomasz Adamek (53-5, 31 KO), były mistrz świata dwóch kategorii, po wielkim spektaklu zastopował w walce wieczoru gali Polsat Boxing Night w Częstochowie, groźnego i silnego jak tur Joeya Abella (34-10, 32 KO). O dziwo Amerykanin nie zaatakował od początku, tylko polował i wciągał „Górala” na jakąś kontrę. Tomek był jednak szybki i w pierwszej rundzie bił tylko na korpus. W drugim starciu obaj poszli na otwarte wymiany. W pewnym momencie obaj wyszli z lewym sierpem. Trafił Tomek, ale rywal nie zmrużył nawet oka. Wydawało się, że przewaga fizyczna będzie ogromna, ale kiedy Adamek kilkanaście sekund później huknął prawym krzyżowym, Abell padł na deski. Był ranny, lecz w myśl zasady, że najlepszą obroną jest atak, ruszył na Tomka. Runda 10:8. W trzeciej Abell odzyskał siły i zaczął spychać „Górala” na liny, polując tam strasznymi sierpami. Adamek oddał inicjatywę, lecz w samej końcówce trafił prawym hakiem na szczękę i było znów blisko liczenia. Obaj chodzili po polu minowym i jeden z nich musiał prędzej czy później zostać wysadzonym przy takim stylu. Wojownik z Gilowic niemal całą czwartą rundę punktował osiłka z Minnesoty, lecz w samej końcówce zagapił się i był lekko naruszony po jednym z sierpów oponenta. Runda piąta kapitalna! Poderwała całą salę w Częstochowie na równe nogi. Obaj ładowali w siebie bombami. Na jeden strzał Abella, Adamek odpowiadał pięcioma-sześcioma swoimi. Obaj byli na skraju, choć w większych tarapatach, przynajmniej trzy razy, był Amerykanin. W szóstym starciu trwał popis Adamka. Najpierw wyprowadził długą serię na górę, na twardą jak skała głowę przeciwnika, a gdy ten podniósł ręce, strzelił prawym na splot, po raz drugi posyłając Abella na matę ringu. Joey powstał na dziewięć, zebrał jeszcze sporo na górę, ale dotrwał do zbawiennej przerwy. Po niej trwał napór „Górala”. Polak złapał przeciwnika przy linach, tam zasypał ciosami i Abell znów był liczony. Demolka trwała, ładował w Abella jak w worek treningowy, aż w końcu – pół minuty przed końcem siódmej odsłony, złamał w końcu tego kolosa. Gdy Amerykanin padł znów na deski, tym razem sędzia już nawet nie liczył i od razu zastopował walkę.

Zemsta jest słodka! Mateusz Masternak (41-4, 28 KO) aż cztery lata musiał czekać na rewanż z Youri Kalengą (23-5, 16 KO) za porażkę niejednogłośnie na punkty. Dziś wrocławianin dał popis, zrewanżował się Francuzowi i zdobył przy okazji pas WBO European kategorii junior ciężkiej. „Byk” w swoim stylu szukał obszernych, za to bardzo mocnych sierpów. Mateusz zbierał je jednak na blok bądź przepuszczał, samemu kontrolując walkę lewym prostym. W drugiej rundzie dwukrotnie trafił lewym hakiem na szczękę. Kalenga ostrzej zaatakował w trzecim starciu, ale „Master” ostudził jego zapały świetnym prawym krzyżowym na szczękę. Niemal każdy by padł po takiej bombie, ale nie „El Toro”. Bardziej cierpiał chwilę potem, gdy Mateusz zamarkował cios na górę, by strzelić lewym hakiem pod prawy łokieć. Masternak dał popisową rundę piątą. Najpierw uśpił czujność rywala kilkunastoma lewymi prostymi, by nagle zdzielić go prawym sierpem. Za moment powtórka z rozrywki, tylko tym razem po lewym prostym poszedł potężny prawy krzyżowy. Kalenga „zatańczył”, ale Mateusz tego chyba nie zauważył. Inna sprawa, że do przerwy jeszcze kilka razy głowa Francuza odbiła się od pleców. To były najlepsze trzy minuty Masternaka od kilku lat. Coraz bardziej porozbijany Kalenga w szóstym starciu rzucał co jakiś czas rozpaczliwe sierpy, które jednak mijały cel o kilkadziesiąt centymetrów. A Mateusz rozbijał go konsekwentnie bitym jabem. Gdy zabrzmiał gong na siódmą rundę, Kalenga pozostał w narożniku, a Mateusz wpadł w objęcia Zygmunta Gosiewskiego, Piotra Wilczewskiego i Piotra Wojnowskiego. Można? Można! Master is back!

Adam Balski (12-0, 8 KO) zdał najtrudniejszy test w karierze, pokonując cenionego w świecie boksu Denisa Graczewa (16-7-1, 9 KO). Przez większą część pierwszej rundy działo się mało, ale pół minuty przed końcem przyspieszył, wydłużył kombinację i na pewno wygrał ten odcinek 10:9. Adam był dynamiczny, szybko bił, choć doświadczony Rosjanin sprytnie się bronił, a momentami próbował przejąć inicjatywę. Druga odsłona również dla Adama. Wrażenie robiła jego szybkość, choć brakowało czystych ciosów. W końcówce trzeciego starcia Polak trafił mocnym prawym sierpowym, poprawił od razu lewym, lecz na twardym Rosjaninie nie zrobiło to większego wrażenia. Schowany Graczew na starcie czwartej rundy zaskoczył pięściarza z Kalisza dwoma prawymi sierpami. Zaczął wywierać pressing i coraz częściej spychał Balskiego na liny. Nasz rodak odżył w piątej rundzie. Punktował lewym, a w końcówce w krótkim zwarciu to jego cios doszedł do celu. Rozochocony podkręcił tempo po przerwie, trafił kilkoma bombami lecz ktoś taki jak Graczew już nie takie ciosy przyjmował w przeszłości. Nie panikował więc i konsekwentnie robił swoje. W siódmej rundzie Adama złapał chyba lekki kryzys, bo przechodził praktycznie trzy minuty, za to od początku ósmej nacierał ostro na Rosjanina i złapał go kilkoma efektownymi uderzeniami z obu rąk. Na finiszu Balski postawił sobie za cel przełamanie rywala. Władował w niego wszystko co ma, ale nie złamał. Wygrał za to na kartach sędziów – 97:93, 97:93 i 99:91. Zdany test.

Po blisko trzyletniej przerwie Damian Jonak (40-0-1, 21 KO) pokonał Marcosa Jesusa Cornejo (19-2, 18 KO). Damian już pod koniec pierwszej minuty trafił mocnym lewym sierpowym, ale nie wyczuwał jeszcze trochę dystansu i większość jego ciosów pruło powietrze. Z każdą minutą jednak łapał swój rytm i w kocówce drugiego starcia dwukrotnie przewrócił przeciwnika – najpierw lewym hakiem na czoło, a potem prawym sierpowym przy linach. Gdy sędzia Gortat kończył drugie liczenie, zabrzmiał zbawienny gong dla Argentyńczyka. W trzeciej rundzie Damian skoncentrował się na ciosach po dole, za to w czwartej znów polował na głowę przeciwnika. Trafił fajnym prawym podbródkiem, ale nie ponowił akcji i dał rywalowi wyjść z opresji. Trochę nieskoordynowany, momentami chaotyczny Argentyńczyk, w ataku nie był groźny, ale pozostawał nieustannie w ruchu i był trudnym punktem do trafienia. Na początku ostatnie, ósmej odsłony, Damian trafił prawym sierpowym, ale zamiast ponowić akcję, z grymasem bólu cofnął się, a potem boksował już lewą ręką. Po ostatnim gongu sędziowie nie mogli mieć wątpliwości i zgodnie wskazali na Jonaka w stosunku 80:70.

Ewa Brodnicka (15-0, 2 KO) pokonała Sarah Pucek (8-3-1, 1 KO) i po raz pierwszy obroniła tytuł mistrzyni świata federacji WBO kategorii super piórkowej, czy też jak kto woli junior lekkiej. Polka od początku narzuciła swój styl i pressingiem spychała rywalkę na liny. Pretendentka była nieźle wyszkolona, czasami ładnie skontrowała, ale przegrała ten pojedynek mentalnie. Miała dobrą czwartą rundę, lecz pozostałe należały już do Polki. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali na korzyść Brodnickiej 100:90, 97:93 i 99:91.

Robert Parzęczewski (20-1, 13 KO) nie przegrywa u siebie w Częstochowie. Dziś o sile jego ciosów na własnej skórze przekonał się Tim Cronin (11-2-1, 2 KO). „Arab” rozpoczął walkę mocnym prawym na korpus i lewym prostym. W połowie pierwszej rundy strzelił w tempo lewym prostym na punkt i nawet takim ciosem naruszył przeciwnikiem, który przyklęknął i dał się policzyć do ośmiu. Nie był to jednak ciężki nokdaun i mistrz Kanady szybko się otrząsnął. Na początku drugiej odsłony miejscowy pięściarz trochę stracił rytm, ale w drugiej połowie wszystko wróciło do normy. Jeszcze przed przerwą strzelił mocnym lewym sierpowym, po którym przeciwnik aż poleciał na liny. Drugi nokdaun nastąpił pół minuty przed końcem trzeciego starcia. Robert wyczekał odpowiedni moment i huknął lewym sierpowym. Zanim jednak sędzia doliczył do ośmiu, do gongu pozostało już niewiele czasu i nie udało się dobić zranionej ofiary. Kolejne trzy minuty to dalsze męczarnie Kanadyjczyka, choć trzeba przyznać, że dzielnie zbierał cięgi i dalej próbował czymś odpowiedzieć. W piątej rundzie tempo nieco spadło, ale Robert cały czas miał wszystko pod kontrolą. Pół minuty przed końcem sędzia Jankowiak zatrzymał potyczkę. Robert wstrząsnął rywalem lewym sierpowym, potem przebił jego gardę prawym i Cronin po raz trzeci wylądował na deskach. I choć do końca pozostawało już niewiele czasu, Kanadyjczyk nie miał ochoty na kontynuowanie pojedynku.

Porozbijany, zakrwawiony Łukasz Wierzbicki (16-0, 6 KO) po raz drugi pokonał Michała Żeromińskiego (13-4-1, 1 KO) i obronił tytuł Mistrza Polski w wadze półśredniej. Lepiej zaczął Łukasz, który najpierw zahaczył czoło rywala krótkim prawym sierpem, a potem poprawił lewym krzyżowym. Michał nacierał, lecz dynamiczny Wierzbicki bił z kontry i studził jego zapały. W drugiej rundzie Wierzbicki bił mocniej, ale Żeromiński ambitnie starał się cały czas odpowiadać. Rozgorzała wojna. Łukasz schodził do narożnika obficie krwawiąc z obu łuków brwiowych. A Michał poczuł tą krew i od początku trzeciego starcia jeszcze bardziej podkręcił tempo. „Maska krwi” – krzyczał rozemocjonowany Grzegorz Proksa, komentujący ten krwawy bój. W narożniku Tomasz Skarżyński robił co mógł, ale krew lała się strumieniami. W kolejnych minutach trwała wojna na wyniszczenie. Padały ciężkie ciosy, ale żaden z nich nie robił kroku w tył. Piąta runda to jedna z najlepszych rund na polskim ringu zawodowym. Początkowo Michał trafiał prawym krzyżowym, w końcówce Łukasz strzelił sierpem. Pod Żeromińskim ugięły się nogi, ale już dwie sekundy później znów nacierał. Cóż za wojna… Szóste i siódme starcie równe, ale z nieznaczną przewagą Michała. W ósmej swój rytm odnalazł znów Łukasz i tym prawym jabem kontrolował poczynania w ringu. Ostatnie sześć minut to polowanie Żeromińskiego na mocny cios, którym mógłby odwrócić losy meczu, jednak Wierzbicki świetnie pracował nogami. Na minutę przed końcem Łukasz skontrował krótkim prawym sierpowym na brodę. Pod Michałem ugięły się nogi, ale oczywiście po kilkusekundowym kryzysie znów nacierał. Gdy zabrzmiał ostatni gong obaj pięściarze otrzymali zasłużone, gromkie brawa od publiczności zgromadzonej w częstochowskiej hali. Sędziowie byli jednomyślni, punktując 96:94, 96:94 i 98:92 – wszyscy na korzyść Wierzbickiego.

W pierwszej walce gali, po bardzo dobrym spektaklu, Michał Chudecki (11-2-2, 3 KO) i Damian Wrzesiński (13-1-2, 5 KO) zaboksowali na remis. I dobrze, bo obaj zostawili dziś między linami sporo serca i zdrowia. Od początku obaj „koledzy” z Poznania ostro na siebie ruszyli. Momentami walka była chaotyczna, ale niezwykle zażarta i obfitująca w nieustanne wymiany. Pierwsze dwie rundy równe, z nieznaczna chyba przewagą lepiej poukładanego „TNT”. W trzeciej do głosu doszedł „Wrzos”, trafiając dwukrotnie lewym sierpowym. W czwartej odsłonie przez ponad dwie minuty Michał ogrywał przeciwnika nogami, ale Damian zrewanżował się mu znów dwoma, tym razem naprawdę mocnymi lewymi sierpami. W połowie piątego starcia po przypadkowym zderzeniu głowami obaj zaczęli mocno krwawić. W samej końcówce Chudecki zranił przeciwnika lewym krzyżowym na szczękę. Kolejne trzy minuty niezwykle zażarte i trudno było wskazać na tym odcinku lepszego zawodnika. Kondycja miała być atutem Wrzesińskiego, ale to Chudecki był aktywniejszy w siódmej rundzie. W ostatniej Damian wziął się na sposób. Zamiast bić lewym, markował tylko ten cios, przepuszczał atak rywala i wciągał go na bezpośredni prawy. Szkoda, że tak późno, bo ten cios wchodził. Gdy zabrzmiał ostatni gong, obaj podnieśli ręce na znak zwycięstwa. A jak widzieli to sędziowie? Byli niejednomyślni, punktując 77:76 Wrzesiński, 77:75 Chudecki i 76:76. A więc remis!

źródło: bokser.org

pbn_big

9. MME: PATRYCJA BORYS RATUJE HONOR BIAŁO-CZERWONYCH

patrycja borys_news

Dla liderki polskiej ekipy, Patrycji Borys (69 kg), odbywające się w Roseto degli Abruzzi 9. Młodzieżowe Mistrzostwa Europy Kobiet w Boksie to ostatnia szansa by w boksie młodzieżowym awansować do finału wielkiej imprezy mistrzowskiej. Trzykrotna brązowa medalistka Mistrzostw Starego Kontynentu (kadetek i juniorek) jest na dobrej drodze, by tak właśnie się stało. Dzisiaj w pojedynku 1/8 finału pięściarka z Białegostoku zdeklasowała (30-27, 30-26, dwa razy 30-25 i 30-24) Ukrainkę Olesię Krysiuk i w ćwierćfinale stanie oko w oko z Węgierką Viktorią Ambrus.

O wiele słabiej wypadły jej trzy młodsze koleżanki. W 1/8 finału Wiktoria Rogalińska (51 kg) przegrała jednogłośnie na punkty (trzy razy 26-30 i dwa razy 27-30) z reprezentantką Węgier, Hanną Lakotar, zaś Julia Różańska również po zgodnej decyzji sędziów została pokonana przez Włoszkę Sabrinę Er Raqioui (przy punktacji pięć razy 27-30). Nie powiodło się także Aleksandrze Jońcy (+81 kg), która w ćwierćfinale po drugim liczeniu została pokonana przez RSC w 2. starciu przez Rosjankę Yulię Arefevą.

W jutrzejszych walkach ćwierćfinałowych zobaczymy cztery Biało-Czerwone. Beata Kałuża (54 kg) zaboksuje z Francuzką Jeyssą Marcel, Daria Puszka (60 kg) z Rosjanką Nune Asatrian, Patrycja Borys (69 kg) z Węgierką Viktorią Ambrus i Natalia Gajewska (75 kg) z Rosjanką Anastasyą Shamonovą.

28. MME: OSKAR KOPERA MEDALISTĄ MISTRZOSTW STAREGO KONTYNENTU

oskar_kopera

To był bardzo emocjonujący dzień dla reprezentantów Polski, rywalizujących w ćwierćfinałach 28. Młodzieżowych Mistrzostw Europy Mężczyzn w boksie. W sesji wieczornej wystąpiło dwóch z trzech Biało-Czerwonych, mających szansę na awans do strefy medalowej. Sztuka ta udała się Oskarowi Koperze (+91 kg), który pokonał niejednogłośnie na punkty, ale pewnie (4-1), Azera Vugara Samadova i  w walce o finał skrzyżuje rękawice z Białorusinem Vladislavem Kshevitskiyem. Bliski szczęścia był także Mikołaj Mańka (60 kg), którego w takim samym stosunku pokonał Holender Cas van Peer, jakkolwiek gdyby werdykt tej walki był odwrotny, z pewnością nikt nie miałby pretensji do sędziów…

Oskar na tle swojego statycznego rywala zdecydowanie wyróżniał się szybkością i dynamiką. Jego odwrotna pozycja sprawiała Azerowi wiele kłopotów, a że Samadov permanentnie opuszczał ręce, był karcony przez siedemnastolatka z Gorzowa Wielkopolskiego celnymi ciosami z lewej ręki. Polak przeważał i mimo stopniowej utraty sił ani na moment nie oddał rywalowi inicjatywy, więc dziwi werdykt, a w nim punktacja jednego z sędziów dająca wygraną Azerowi 29-28. Na szczęście czterej pozostali punktowali dla Kopery (dwa razy 30-27, 29-27 i 29-28).

Drugi z podopiecznych Jarosława Przygody i Marcina Łęgowskiego zostawił dzisiaj w ringu wiele zdrowia oraz serca i zrobił na tyle dużo, by móc liczyć na przychylność piątki sędziowskiej. Mikołaj boksował z wielką ambicją i determinacją od pierwszego do ostatniego gongu ze sporo wyższym od siebie, niezłym technicznie rywalem z Holandii. Wydawało się, że w ringu nieznacznie lepszym był aktywny w ofensywie Mańka, ale jego przewagę na kartach punktowych zapisał tylko sędzia ze Szkocji (30-27). Pozostali czterej jego koledzy po fachu wskazali na van Peera (trzy razy 29-28 i raz 30-27).

28. MME: ZWYCIĘSTWA PAWŁA BRACHA I MIKOŁAJA MAŃKI. MAMY 3 SZANSE NA MEDAL

mme_roseto

Paweł Brach (49 kg) i Mikołaj Mańka (60 kg) awansowali do ćwierćfinałów 28. Młodzieżowych Mistrzostw Europy Mężczyzn w Boksie, które od środy odbywają się w Roseto degli Abruzzi. Nasi młodzi pięściarze zwycięsko wyszli dzisiaj ze swoich premierowych walk. Paweł pokonał niejednogłośnie na punkty (3-2) Rumuna Costela Rutę, zaś Mikołaj w okazalszych rozmiarach (5-0) rozprawił się z reprezentantem Mołdawii Victorem Conopliovem.

Niestety z turniejem pożegnali się ich dwaj koledzy. Arman Dabaghyan (64 kg) został pokonany jednogłośnie na punkty (5-0) przez Azera Sabuhi Abishova, zaś Patryk Korzec (75 kg) w takim samym stosunku przegrał z ukraińskim mańkutem, Bogdanem Tolmachovem. Podopieczni trenerów Jarosława Przygody i Marcina Łęgowskiego zaprezentowali wielką ambicję i ringową determinację, ale musieli dziś zejść z ringu pokonani.

Tak, więc w turnieju pozostało trzech Polaków i wszyscy boksować będą w ćwierćfinałach. Paweł Brach skrzyżuje rękawice z Węgrem Attilą Bernathem, Mikołaj Mańka z Holendrem Casem van Peerem, zaś Oskar Kopera (+81 kg) z Azerem Vugarem Samadovem. Dla tego ostatniego będzie do premierowa walka w Roseto degli Abruzzi.

9. MME: DOBRY POCZĄTEK NATALII GAJEWSKIEJ. WERONIKA PAWLAK NA TARCZY

mme_roseto

Reprezentantki Polski zainaugurowały dzisiaj swój start w 9. Młodzieżowych Mistrzostwach Europy Kobiet w Boksie. W pierwszym dniu zmagań w ringu zaprezentowały się dwie Biało-Czerwone: 17-letnia Weronika Pawlak (57 kg) i o rok od niej starsza Natalia Gajewska (75 kg). Udanie turniej rozpoczęła tylko zawodniczka z Wołomina, awansując do ćwierćfinału zawodów, rozgrywanych w Roseto degli Abruzzi.

Weronika Pawlak, która w tym roku debiutuje w gronie juniorek, przegrała niestety jednogłośnie na punkty (0-5) z Irlandką Dearbhlą Rooney. Troje sędziów dało Polce zwycięstwo w jednej z trzech rund (28-29) a dwaj pozostali wszystkie zapisali na konto jej rywalki. Z kolei Natalia Gajewska, która wreszcie otrzymała reprezentacyjną szansę na wielkiej imprezie mistrzowskiej, zdemolowała Litwinkę Gabriele Diekontaite, wygrywając ostatecznie po dwóch liczeniach przez RSC w 3. starciu.

W niedzielnym (22 kwietnia) ćwierćfinale rywalką naszej zawodniczki będzie aktualna młodzieżowa mistrzyni świata i faworytka turnieju, Rosjanka Anastasya Shamonova, która dzisiaj również przed czasem (3 RSC) zwyciężyła doświadczoną Węgierkę Gabriellę Petrovics.

28. MME: AMBITNY DAMIAN ZAWIERUSZYŃSKI POZA TURNIEJEM

zawieruszynski_2018

W drugim dniu 28. Młodzieżowych Mistrzostwach Europy Mężczyzn w Boksie w ringu wystąpił tylko jeden reprezentant Polski, 17-letni Damian Zawieruszyński (81 kg). Bydgoszczanin stanął przed trudnym zadaniem zrewanżowania się Azerowi Zaurowi Musayevowi, za porażkę poniesioną w marcu br. podczas MTB. im Dana Pozniaka w Wilnie. Niestety w Roseto degli Abruzzi ponownie przez RSC w 1. starciu wygrał wyższy od Polaka niemal o głowę rywal.

Właściwie, to trudno jest mówić o tym, że nasz najlepszy kadet z 2017 r. zawiódł, bo bardzo dobrze rozpoczął pojedynek z wyglądającym na „ciężkiego” Musayevem. Polak był aktywniejszy i szybszy od przeciwnika i po kilku udanych akcjach w ofensywie, wchodził w bezpieczne dla siebie klincze. Niestety dwukrotnie wypluł ochraniacz na szczękę, czym zmusił hiszpańskiego sędziego do uwag, a następnie (być może w konsekwencji tego) po pierwszej groźniejszej akcji Azera do liczenia Zawieruszyńskiego. Co gorsza, na dwie sekundy przed zakończeniem starcia po kolejnym wątpliwym liczeniu odesłał Polaka do narożnika, ogłaszając wygraną Musayeva przez RSC w 1 starciu…

Jutro czekają nas walki 1/8 finału, w których wystąpi czterech Polaków. Paweł Brach (49 kg) skrzyżuje rękawice z Rumunem Costelem Rutą, Mikolaj Mańka (60 kg) z Mołdawianinem Victorem Conopliovem, Arman Dabaghyan (64 kg) z Azerem Sabuhi Abishovem oraz Patryk Korzec (75 kg) z Ukraińcem Bogdanem Tolmachovem.

28. MME: ZMIENNE SZCZĘŚCIE POLAKÓW. DABAGHYAN I KORZEC WALCZĄ DALEJ

mme_roseto

Za nami pierwszy dzień zmagań w 28. Młodzieżowych Mistrzostwach Europy Mężczyzn w Boksie. We włoskim Roseto degli Abruzzi, w pojedynkach eliminacyjnych (1/16 finału) wystąpiło czterech Biało-Czerwonych: Dominik Harwankowski (56 kg), Arman Dabaghyan (64 kg), Michał Jarliński (69 kg) i Patryk Korzec (75 kg). Do kolejnej fazy turnieju awansowali Dabaghyan i Korzec, którzy pojutrze (20 kwietnia) staną do walk 1/8 finału.

W I serii walk Patryk Korzec wygrał niejednogłośnie na punkty (3-2) ze Słoweńcem Arjanem Bislimajem i w kolejnym pojedynku skrzyżuje rękawice z reprezentantem Ukrainy Bogdanem Tolmachovem. W sesji wieczornej zwycięsko ze swojej próby wyszedł z kolei Arman Dabaghyan, punktując (5-0) Albańczyka z Kosowa, Erdonisa Maliqi i w następnej walce zmierzy się z Sabuhi Abishovem z Azerbejdżanu.

Z turniejem pożegnali się niestety Dominik Harwankowski, który przegrał niejednogłośnie na punkty (0-4) z Czarnogórcem Nenadem Markovicem oraz Michał Jarliński, pokonany jednogłośnie na punkty (5-0) przez walczącego z odwrotnej pozycji Irlandczyka Edwarda Lee Donovana.

9. MME: POLKI POZNAŁY SWOJE RYWALKI. EWELINA MAŃKA Z CO NAJMNIEJ BRĄZOWYM MEDALEM

ewelina manka_news

Roseto degli Abruzzi od dzisiaj gości najlepsze zawodniczki Starego Kontynentu, które będą rywalizować w 9. Młodzieżowych Mistrzostwach Europy Kobiet w Boksie. Dzisiaj na wadze pojawiło się 118 zawodniczek, w tym 9 podopiecznych trenerów Andrzeja Porębskiego i Krzysztofa Góreckiego.

Jedna z Polek, Ewelina Mańka (81 kg – na zdjęciu), ma już zagwarantowany co najmniej brązowy medal, gdyż wylosowała półfinał, ale jej pozostałe koleżanki będą musiały twardo powalczyć o awans do strefy medalowej i nieco wcześniej o prawo startu w Młodzieżowych Mistrzostwach Świata.

Jak losowały Biało-czerwone?

51 KG Wiktoria Rogalińska (19 zawodniczek) 21 kwietnia w 1/8 finału z Węgierką Hanną Lakotar
54 KG Beata Kałuża (14 zawodniczek) 22 kwietnia w ćwierćfinale z Francuzką Jeyssą Marcel
57 KG Weronika Pawlak (13 zawodniczek) 19 kwietnia w 1/8 finału z Irlandką Dearbhlą Rooney
60 KG Daria Puszka (13 zawodniczek) 22 kwietnia w ćwierćfinale z Veroniką Korets (Ukraina) lub Nune Asatrian (Rosja)
64 KG Julia Różańska (12 zawodniczek) 21 kwietnia w 1/8 finału z Włoszką Sabriną Er-Raquioui
69 KG Patrycja Borys (12 zawodniczek) 21 kwietnia w 1/8 finału z Ukrainką Olesią Krysiuk
75 KG Natalia Gajewska (11 zawodniczek) 19 kwietnia w 1/8 finału z Litwinką Gabriele Diekontaite
81 KG Ewelina Mańka (5 zawodniczek) 24 kwietnia w półfinale z Rosjanką Anastasią Rybak
+81KG Aleksandra Jońca (5 zawodniczek) 21 kwietnia w ćwierćfinale z Rosjanką Yulią Arefevą

28. MME: ZNAMY WYNIKI LOSOWANIA. DZISIAJ WALCZY CZTERECH POLAKÓW

oskar_kopera

We włoskim miasteczku Roseto degli Abruzzi rozpoczynają się dzisiaj 28. Młodzieżowe Mistrzostwa Europy Mężczyzn w Boksie, w których rywalizuje 216 zawodników z 39 państw, w tym 8 reprezentantów Polski. Za nami losowanie, które – jak to z reguły bywa – nie dla wszystkich Biało-Czerwonych było idealne, ale aktualnie w Europie w każdej kategorii wiekowej coraz trudniej jest spotkać na turniejowej drodze słabych rywali.

Dzisiaj w ringu wystąpi czterech podopiecznych, trenerów Jarosława Przygody i Marcina Łęgowskiego, którzy stoczą walki w 1/16 finału. Najbliżej strefy medalowej jest Oskar Kopera (+91 kg), który turniej rozpocznie od poziomu ćwierćfinałów, w których skrzyżuje rękawice z Azerem Vugarem Samadovem.

Oto jak losowali Polacy:

49 KG Paweł Brach (18 zawodników) 20 kwietnia w 1/8 finału z Rumunem Costelem Rutą
56 KG Dominik Harwankowski (23 zawodników) 18 kwietnia w 1/16 finału z Czarnogórcem Nenadem Markovicem
60 KG Mikolaj Mańka (26 zawodników) 20 kwietnia w 1/8 finału z Mołdawianinem Victorem Conopliovem
64 KG Arman Dabaghyan (31 zawodników) 18 kwietnia w 1/16 finału z reprezentantem Kosowa Erdonisem Maliqi
69 KG Michał Jarliński (26 zawodników) 18 kwietnia w 1/16 finału z Irlandczykiem Edwardem Lee Donovanem
75 KG Patryk Korzec (28 zawodników) 18 kwietnia w 1/16 finału ze Słoweńcem Arjanem Bislimajem
81 KG Damian Zawieruszyński (20 zawodników) 19 kwietnia w 1/8 finału z Azerem Zaurem Musayevem
+91 KG Oskar Kopera (12 zawodników) 21 kwietnia w ćwierćfinale z Azerem Vugarem Samadovem

POLACY POKONALI SZWEDÓW W SŁUPSKU. UDANY POWRÓT TOMASZA NIEDŹWIECKIEGO

pol_swe

Reprezentacja Polski seniorów w boksie pokonała dzisiaj w hali „Gryfia” w Słupsku gości ze Szwecji 10-6, w czym swój główny udział mieli punktujący dla Biało-Czerwonych: Adrian Kowal (60 kg), Damian Durkacz (64 kg), Jakub Kasprzak i Mateusz Goiński (obaj 81 kg) oraz Tomasz Niedźwiecki (91 kg). Obie ekipy nie wystąpiły w najsilniejszych składach, co nie przeszkodziło w tym by chwilowo dać wyrobionej boksersko publiczności w Słupsku niezłe widowisko.

Najbardziej cieszy powrót do międzynarodowej rywalizacji Tomasza Niedźwieckiego, znanego dotąd pod nazwiskiem Bohdanowicz, który ma szanse wypełnić lukę w kadrze po Igorze Jakubowskim w wadze z limitem 91 kg. Z Biało-Czerwonych najwartościowszego rywala miał bezspornie Eryk Apresyan, który skrzyżował rękawice z mistrzem Szwecji, Adolphe Sylvą. Wygrał rywal, którego polscy kibice mogą pamiętać z ubiegłorocznego MTB im. Feliksa Stamma, choć bydgoszczanin miał swoje dobre momenty głównie w 2. starciu i w następnej konfrontacji tych zawodników może wyjść zwycięsko.

POLSKA vs SZWECJA 10-6 [SŁUPSK, 13 KWIETNIA 2018 R. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

60 KG: Adrian Kowal – Biniam Tesfagabr 3-0
64 KG: Damian Durkacz – Emil Harrysson 3-0
69 KG: Adolphe Sylva – Eryk Apresyan 3-0
69 KG: Mohammed Al-Maliki – Natan Konszewicz 2-1
75 KG: Adam Chartoi – Bartosz Gołębiewski 2-1
81 KG: Jakub Kasprzak – Liridon Nuha 2-1
81 KG: Mateusz Goiński – Victor Olsson 2-1
91 KG: Tomasz Niedźwiecki – Agit Bilge 3-0

POLACY I SZWEDZI W EKSPERYMENTALNYCH SKŁADACH W SŁUPSKU

bohdanowicz

Mistrz Szwecji Adolphe Sylva (69 kg) oraz wicemistrzowie kraju Emil Harrysson (64 kg) i Adam Chartoi (75 kg) są na papierze najsilniejszymi punktami reprezentacji Szwecji, która dzisiaj w Słupsku rywalizować będzie z Polakami w meczu międzypaństwowym. Z drugiej strony trener Biało-Czerwonych Karol Chabros wystawi eksperymentalny skład, m.in. z najlepszymi w ub. roku polskimi młodzieżowcami Damianem Durkaczem (64 kg) i Erykiem Apresyanem (69 kg), boksującym na co dzień w barwach miejscowego klubu „Czarni”, Natanem Konszewiczem (69 kg) i wracającym do międzynarodowego boksu Tomaszem Niedźwieckim (91 kg).

Biorąc pod uwagę składy, w jakich wystąpią obie ekipy, oraz dotychczasowy dorobek sportowy pięściarzy, będzie to więc typowy test-mecz. Najciekawiej zapowiadają się pojedynki Eryka Apresyana z tegorocznym Mistrzem Krajów Nordyckich i złotym medalistą Mistrzostw Szwecji, Adolphe Sylvą, Bartosza Gołębiewskiego z Adamem Chartoi oraz Adriana Kowala (60 kg) z Biniamem Tesfagabrem, który był wicemistrzem Szwecji w 2016 r. Miejmy nadzieję, że Jakubowi Kasprzakowi (81 kg) wysoko poprzeczkę powiesi także wicemistrz Krajów Nordyckich z Oslo, Liridon Nuha.

Organizatorzy na łamach lokalnej prasy zapowiadają, że oprócz pięściarzy obu ekip, atrakcja dla kibiców będą także dawne gwiazdy „Czarnych” Słupsk, m.in.: Czesław Dawiec, Edward Misiak, Dariusz Michalczewski oraz Jan Dydak.

ZESTAW PAR:

60 KG: Adrian Kowal – Biniam Tesfagabr
64 KG: Damian Durkacz – Emil Harrysson
69 KG: Eryk Apresyan – Adolphe Sylva
69 KG: Natan Konszewicz – Mohammed Al-Maliki
75 KG: Bartosz Gołębiewski – Adam Chartoi
81 KG: Jakub Kasprzak – Liridon Nuha
81 KG: Mateusz Goiński – Victor Olsson
91 KG: Tomasz Niedźwiecki – Agit Bilge

DECYZJA EUBC: 11. MISTRZOSTWA EUROPY KOBIET NIE ODBĘDĄ SIĘ WE WŁADYSŁAWOWIE

ring

W grudniu informowaliśmy o przyznaniu Polskiemu Związkowi Bokserskiemu przez EUBC prawa organizacji 11. Mistrzostw Europy Seniorek. Najlepsze pięściarki Starego Kontynentu miały w dniach od 10 do 19 maja stanąć w szranki na ringu we Władysławowie (Cetniewie), które 6 lat temu gościło najlepsze młodzieżowe pięściarki Europy przy okazji organizacji 4. Młodzieżowych Mistrzostw Europy.

Niestety, jak nas poinformował wiceprezes PZB, Maciej Demel, na mocy decyzji Komitetu Wykonawczego EUBC, Mistrzostwa Europy w Polsce nie dojdą do skutku. Kwestię organizacji i terminu tych zawodów EUBC określi po 15 kwietnia, do kiedy oczekiwać będzie na stosowne aplikacje potencjalnych nowych organizatorów. Nieoficjalnie mówi się o przesunięciu terminu nawet na jesień 2018 r. Kto będzie gościł najlepsze zawodniczki z Europy? Prawdopodobnie Sofia, gdzie odbyły się …poprzednie ME.

Decyzja EUBC zmieni zatem plany przygotowawcze i startowe wszystkich ekip, które szykowały się do startu w Polsce. W związku z tym m.in. reprezentantki Polski nie pojadą na zgrupowanie szkoleniowe do Turcji, ani nie rozegrają we Władysławowie (Cetniewie) międzynarodowego meczu z Turczynkami.

Więcej informacji wkrótce…

AGATA KACZMARSKA MISTRZYNIĄ EUROPY DO LAT 22. TRZECIE MIEJSCE POLEK DRUŻYNOWO

kaczmarska_mp2018

W rumuńskim mieście Targu Jiu zakończyły się 1. Mistrzostw Europy do lat 22, w których wystartowało 77 zawodniczek, w tym siedmioosobowa reprezentacja Polski, prowadzona przez trenerów Marka Węgierskiego i Łukasza Butryńskiego. W niedzielnych finałach wystąpiły trzy Biało-Czerwone, z których najlepiej zaprezentowała się Agata Kaczmarska (81 kg). Licząca 20 lat pięściarka z Radomia pokonała pewnie na punkty (5-0) o rok młodszą Turczynkę Selmę Karakoyun i stanęła na najwyższym stopniu podium. Nasza zawodniczka pokazała dzisiaj ofensywny boks, poparty dobrym przygotowaniem fizycznym i niezłą szybkością.

Pozostałe dwie nasze finalistki musiały uznać wyższość swoich rywalek. Anna Góralska (54 kg), która w turnieju na swoje konto zapisała aż 3 z 5 „polskich” zwycięstw, tym razem nie sprostała (0-5) 20-letniej Angielce Ebonie Jones. Z kolei 19-letnia Natalia Marczykowska (69 kg) przegrała jednogłośnie na punkty (0-5) z równie jak ona młodą, Bułgarką Melis Yonuzovą. Po zawodniczce z Wałcza widać dzisiaj było oznaki zmęczenia trudnym turniejem, z kolei radomianka przez większość pojedynku toczyła równy, choć bardzo nieefektowny bój z rywalką i o zwycięstwie Bułgarki mogło zadecydować dość zaskakujące liczenie Polki pod koniec 3. starcia.

Tak, więc Polki przywiozą do domu 5 medali (1 złoty, 2 srebrne i 2 brązowe), co mimo słabej frekwencji turnieju musi cieszyć. Dla niektórych z nich było to dobre przetarcie przed majowymi Mistrzostwami Europy we Władysławowie. Tam poprzeczka zostanie przez rywalki powieszona sporo wyżej. Dodajmy, że w klasyfikacji medalowej Polki zajęły wysokie trzecie miejsce, ustępując tylko Turczynkom i Włoszkom.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [1 kwietnia 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Elif Delismen (Turcja) – Yulia Demyanenko (Ukraina) 3-2
51 KG Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Romane Moulai (Francja) 5-0
54 KG Ebonie Jones (Anglia) – Anna Góralska (Polska) 5-0
57 KG Irma Testa (Włochy) – Cristina Cosma (Rumunia) 5-0
60 KG Amy Broadhurst (Irlandia) – Francesca Martusciello (Włochy) 5-0
64 KG Rebecca Nicolli (Włochy) – Sema Caliskan (Turcja) 4-1
69 KG Melis Yonuzova (Bułgaria) – Natalia Marczykowska (Polska) 5-0
75 KG Busenaz Surmeneli (Turcja) – Aoife O`Rourke (Irlandia) WO.
81 KG Agata Kaczmarska (Polska) – Selma Karakoyun (Turcja) 5-0
+81KG Adrienn Juhasz (Węgry) – Alina Ene (Rumunia) 5-0

MICHAŁ SYROWATKA STRACIŁ PAS WBA CONTINENTAL. UDANY REWANŻ ROBBIE`GO DAVISA JR.

syrowatka_wba

Robbie Davies Jr. (16-1, 12 KO) z nawiązką zrewanżował się Michałowi Syrowatce (19-2, 7 KO) za porażkę z minionego roku. Polak po raz drugi w karierze przegrał przed czasem.

Pierwszy do ringu wyszedł Michał. I musiał długo czekać, aż pojawi się na nim rywal. Dobre pięć-sześć minut. Po odegraniu hymnów obaj ruszyli do akcji. Lepiej zaczął reprezentant gospodarzy, który wykorzystując swoje warunki fizyczne utrzymywał ciosami prostymi Polaka w dystansie. W drugiej rundzie trafił długim prawym krzyżowym. Tuż przed gongiem Syrowatka odpowiedział krótkim lewym sierpem, lecz był to pierwszy celny i mocny cios naszego rodaka, więc na kartach było prawdopodobnie 18:20.

W trzecim starciu niestety Michał zapoznał się z deskami. W krótkiej wymianie w półdystansie nadział się na lewy sierp i poleciał na matę ringu. Na szczęście szybko się poderwał i widać było, że nie jest specjalnie ranny. Po przerwie Michał ruszył ostrym pressingiem, by zmazać gorsze wrażenie. Pół rundy wyglądało to dobrze, jednak Davies Jr zmienił wtedy pozycję na mańkuta, przepuścił prawy Polaka, skontrował lewym, poprawił jeszcze raz lewym i Syrowatka po raz drugi był liczony. Co prawda protestował, ale niesłusznie. Dotknął rękawicą maty i w myśl zasad musiał być zaliczony nokdaun.

W piątej odsłonie Syrowatka nacierał jeszcze ostrzej, lecz jego ciosy pruły najczęściej powietrze, a dobrze pracujący na nogach pięściarz z Liverpoolu zbierał kolejne małe punkty. Szósta runda była już wyrównana, za to w siódmej boksujący z defensywy Anglik znów skarcił podopiecznego Andrzeja Liczika kilkoma soczystymi kontrami. W ósmej znów zmienił pozycję na mańkuta i wciąż ogrywał Polaka, może niezbyt mocnymi, za to celnymi kontrami. Na starcie dziewiątego starcia lewy sierp i pod Michałem ugięły się nogi. Na szczęście tym razem obyło się bez nokdaunu. W dziesiątej i jedenastej rundzie Michał próbował odwrócić losy potyczki. Bezskutecznie. W ostatniej rzucił wszystko na jedną kartę i zapłacił za to karę. Davies Jr znów trafił lewym sierpem, Michał po raz trzeci wylądował na deskach i choć zdołał się podnieść, to arbiter zastopował dalszą rywalizację w obawie o nokaut.

źródło: bokser.org

1. ME U-22: TURNIEJ ŻYCIA „GÓRALKI”. NATALIA MARCZYKOWSKA TAKŻE POWALCZY O ZŁOTO

goralska_u22

Wszystko na to wskazuje, że to najlepszy turniej w karierze Anny Góralskiej (54 kg). Pięściarka Korony Wałcz wygrała dziś trzeci pojedynek podczas 1. Mistrzostw Europy do lat 22 i tym samym zapewniła sobie awans do finału i co najmniej srebrny medal. W półfinale przyszło jej rywalizować z cenioną w Europie Szwedką Katrin Noren i wykorzystała życiową szansę, pokonując ją niejednogłośnie na punkty (4-1). Nie był to jedyny szczęśliwy „polski” akcent w półfinałach. Swój premierowy pojedynek w turnieju wygrała również 19-letnia Natalia Marczykowska (69 kg), punktując pewnie (5-0) bardziej od siebie doświadczoną Włoszkę Monikę Floridię.

Niestety z turniejem pożegnały się Natalia Barbusińska (64 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg), przegrywając wyraźnie na punkty (0-5) z Włoszką Rebeccą Nicolli (Natalia) i Turczynką Busenaz Surmeneli (Elżbieta). Trudniejszą przeciwniczkę miała zawodniczka z Karlina, która niestety nie zdołała się zrewanżować rywalce za porażkę poniesiona podczas ubiegłorocznego MTB im. Feliksa Stamma, będąc tym razem liczoną w 2. starciu i przegrywając wszystkie rundy. Szczeciniankę być może zjadła trema, bo walczyła dzisiaj ze swoją włoską rówieśniczką, która w ub. roku w Guwahati napędziła stracha Młodzieżowej Mistrzyni Świata, Ankushicie Boro. Dzisiaj w ringu przeważała Nicolli, która wygrała każde starcie i to ona zaboksuje w finale.

Tak, więc w finale wystąpią trzy Biało-Czerwone. Anna Góralska skrzyżuje rękawice z Angielką Ebonie Jones, Natalia Marczykowska z Bułgarką Melis Yonuzovą oraz Agata Kaczmarska (81 kg) z Turczynką Selmą Karakoyun. Naszym zdaniem każda z Polek będzie faworytką w swoich walkach, więc… Trzymamy kciuki!

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [29 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Yulia Demyanenko (Ukraina) – Demi Jade Resztan (Anglia) 3-2
Elif Delismen (Turcja) – Emi-Mari Todorova (Bułgaria) 4-1

51 KG
Romane Moulai (Francja) – Alexandra Viglasi (Węgry) 5-0
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Ivy Jane Smith (Anglia) 4-1

54 KG
Ebonie Jones (Anglia) – Giulia Lamagna (Włochy) 5-0
Anna Góralska (Polska) – Katrin Noren (Szwecja) 4-1

57 KG
Cristina Cosma (Rumunia) – Flora Tar (Węgry) AB 1
Irma Testa (Włochy) – Urguya Us (Turcja) 5-0

60 KG
Amy Broadhurst (Irlandia) – Belinda Limuka (Francja) 5-0
Francesca Martusciello (Włochy) – Nikoleta Pita (Grecja) 3-2

64 KG
Sema Caliskan (Turcja) – Diana Starkova (Ukraina) 5-0
Rebecca Nicolli (Włochy) – Natalia Barbusińska (Polska) 5-0

69 KG
Melis Yonuzova (Bułgaria) – Natalia Meleshko (Ukraina) RSC 2
Natalia Marczykowska (Polska) – Monica Floridia (Włochy) 5-0

75 KG
Aoife O`Rourke (Irlandia) – Carlotta Paoletti (Włochy) 5-0
Busenaz Surmeneli (Turcja) – Elżbieta Wójcik (Polska) 5-0

3. ME U-22: POLACY PONOWNIE POZA STREFĄ MEDALOWĄ

słomiński

Bez medalu 3. Mistrzostw Europy do lat 22 wrócą do kraju z rumuńskiego Targu Jiu reprezentanci Polski. Dzisiaj w pojedynkach ćwierćfinałowych wystąpili bohaterowie z poniedziałku, Jakub Słomiński (49 kg) oraz Kamil Bodzioch (+91 kg). Niestety obaj pożegnali się z turniejem. Pierwszy przegrał jednogłośnie na punkty (0-5) z ubiegłorocznym ćwierćfinalistą Mistrzostw Rosji, Islamem Abumuslimovem, zaś drugi, rywalizując z mistrzem Chorwacji, Marko Milunem, na skutek kontuzji został przez lekarza w połowie 1. starcia odesłany do narożnika.

Tak, więc Biało-Czerwoni podczas tegorocznych 3. ME do lat 22 stoczyli 10 walk, wygrywając 3 i przegrywając 7 oraz wprowadzając dwóch zawodników do ćwierćfinału. To wynik nieco słabszy od ubiegłorocznego (12 walk, 5 zwycięstw, 7 porażek i 3 ćwierćfinały). Do trzech razy sztuka? Nie dla wszystkich, bo niektórzy ze startujących w 2019 r. będą mieli po 23 lata…

WYNIKI WALK 1/4 FINAŁU [28 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Islam Abumuslimov (Rosja) – Jakub Słomiński (Polska) 5-0
Evgen Ovsyannikov (Ukraina) – Nicola Cordella (Włochy) 5-0
Salah Ibrahim (Niemcy) – Florin Balteanu (Rumunia) 5-0
Shakhil Allakhverdiev (Gruzja) – Tugay Oner (Turcja) 5-0

52 KG
Billal Bennama (Francja) – Masud Yusifzade (Azerbejdżan) 3-2
Daniel Asenov (Bułgaria) – Tarik Ibrahim (Niemcy) RSC 3
Maksim Stakheyev (Rosja) – Batuhan Ciftci (Turcja) 4-1
Gabriel Escobar (Hiszpania) – Rostislav Belostotskiy (Ukraina) 3-0

64 KG
Wladislaw Baryshnik (Niemcy) – Bakhtiyar Gazibekov (Azerbejdżan) 4-1
Lasha Guruli (Gruzja) – Mihail Cvasiuc (Mołdawia) 4-1
Francesco Iozia (Włochy) – Ahmad Shtivi (Izrael) 4-1
Tugrulhan Erdemir (Turcja) – Vasile Suciu (Rumunia) 5-0

69 KG
Vladislav Savostyanov (Rosja) – Nisat Mamedov (Azerbejdżan) 4-1
Maksim Pylypets (Ukraina) – Serhat Guler (Turcja) 3-2
Vincenzo Arecchia (Włochy) – Miroslav Kapuler (Izrael) 4-1
Carl Fail (Anglia) – Nabil Messaoudi (Belgia) 5-0

+91 KG
Magomed Abdullayev (Azerbejdżan) – Djamili Dine Aboudou (Francja) 4-1
Aziz Abbas Mouhidine (Włochy) – Mucahit Ilyas (Turcja) 5-0
Marko Milun (Chorwacja) – Kamil Bodzioch (Polska) RSC.K 1
Vladislav Muravin (Rosja) – Alexander Mueller vom Berge (Niemcy) 5-0

1. ME U-22: DRUGIE ZWYCIĘSTWO I ZASŁUŻONY MEDAL ANNY GÓRALSKIEJ

Boks Kobiet 01

Drugie zwycięstwo podczas 1. Mistrzostw Europy do lat 22 wywalczyła dzisiaj w Targu Jiu mistrzyni Polski wagi koguciej (54 kg), Anna Góralska. Pięściarka z Wałcza, która – na razie – jako jedyna z Biało-Czerwonych wygrywa na rumuńskim ringu, pewnie wypunktowała 19-letnią Węgierkę, Angelę Nagy i awansowała do półfinału, w którym jutro skrzyżuje rękawice ze Szwedką Katrin Noren.

Niestety swój premierowy pojedynek przegrała nasza debiutantka na międzynarodowej imprezie mistrzowskiej, Angelika Krzysztoforska (51 kg), która nie sprostała (0-5) innej młodej Madziarce, Alexandrze Viglasi, znanej w Polsce ze startów w Międzynarodowych Mistrzostwach Śląska w Gliwicach.

Tak, więc jutro w walkach półfinałowych zobaczymy cztery podopieczne trenerów Marka Węgierskiego i Łukasza Butryńskiego. Oprócz wspomnianej rywalizacji Anny Góralskiej z Noren, Natalia Barbusińska (64 kg) zmierzy się z Włoszką Rebeccą Nicoli, Natalia Marczykowska (69 kg) z inną pięściarką z Italii, Monica Floridią oraz Elżbieta Wójcik (75 kg) z bitną, młodą Turczynką, Busenaz Sumeneli, z którą przegrała przed rokiem podczas MTB im. Feliksa Stamma. To dobra pora i miejsce na rewanż…

WYNIKI WALK 1/4 FINAŁU [28 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Demi Jade Resztan (Anglia) – Marie Maciejewski (Niemcy) 5-0
Yulia Demyanenko (Ukraina) – Cristina Aciobanitei (Rumunia) 5-0
Elif Delismen (Turcja) – Roberta Bonatti (Włochy) 5-0
Emi-Mari Todorova (Bułgaria) – Shannon Sweeney (Irlandia) 5-0

51 KG
Romane Moulai (Francja) – Charlotte Hoffmann (Niemcy) 5-0
Alexandra Viglasi (Węgry) – Angelika Krysztoforska (Polska) 5-0
Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Petra Lastovkova (Czechy) 5-0
Ivy Jane Smith (Anglia) – Aikate Koutsogeorgopoulou (Grecja) 5-0

54 KG
Giulia Lamagna (Włochy) – Marianna Maksimov (Ukraina) 5-0
Ebonie Jones (Anglia) – Amanda Millere (Łotwa) 5-0
Anna Góralska (Polska) – Angela Nagy (Węgry) 5-0
Katrin Noren (Szwecja) – Rabia Orucoglu (Turcja) 5-0

57 KG
Cristina Cosma (Rumunia) – Plamena Ivanova (Bułgaria) RSC 1
Flora Tar (Węgry) – Cristina Cravcenco (Mołdawia) 3-2
Urguya Us (Turcja) – Ramona Graeff (Niemcy) 5-0
Irma Testa (Włochy) – Aliya Valizade (Azerbejdżan) 5-0

60 KG
Amy Broadhurst (Irlandia) – Esra Yildiz (Turcja) 5-0
Belinda Limuka (Francja) – Aslkhan Mehmedova (Bułgaria) 4-1
Nikoleta Pita (Grecja) – Mayssen Lambot (Belgia) 5-0
Francesca Martusciello (Włochy) – Melisa Noemi Gonzalez (Hiszpania) 5-0

64 KG
Diana Starkova (Ukraina) – Georgiana Avram (Rumunia) RSC 3
Rebecca Nicolli (Włochy) – Austeja Auciote (Litwa) 5-0

69 KG
Melis Yonuzova (Bułgaria) – Mariam Jabrailova (Azerbejdżan) 3-2
Monica Floridia (Włochy) – Vivien Budai (Węgry) 5-0

3. ME-22: BEZ ZWYCIĘSTW POLAKÓW W TRZECIM DNIU TURNIEJU

soczynski

Po wczorajszym udanym dniu liczyliśmy, że we wtorek trzej kolejni Biało-Czerwoni pójdą „za ciosem” i awansują do ćwierćfinałów 3. Mistrzostw Europy do lat 22. Niestety, mimo ambitnej postawy, zarówno walczący w I serii Michał Soczyński (91 kg), jak i rywalizujący wieczorem Karol Kowal (64 kg) oraz Filip Wąchała (69 kg) zeszli z ringu pokonani.

Pierwszy z nich przegrał jednogłośnie na punkty (0-5) z ubiegłorocznym mistrzem Ukrainy Serhiyem Horskovem, drugi po trzech liczeniach uległ przez RSC w 2. minucie i 37. sekundzie 2. starcia leworęcznemu brązowemu medaliście mistrzostw Rumunii, Vasile Suciu, zaś trzeci po wyrównanym pojedynku przegrał (0-5) z ubiegłorocznym wicemistrzem Europy do lat 22, Rosjaninem Vladislavem Savostyanovem.

Jutro o awans do strefy medalowej powalczą nasi poniedziałkowi bohaterowie. Rewelacyjny zwycięzca Samuela Carmony, Jakub Słomiński (49 kg), skrzyżuje rękawice z ubiegłorocznym ćwierćfinalistą Mistrzostw Rosji, Islamem Abumuslimovem, a Kamil Bodzioch (+91 kg) zmierzy się z aktualnym mistrzem Chorwacji, Marko Milunem.

 

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [27 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

56 KG
Erik Petrosyan (Armenia) – Filip Meszaros (Słowacja) 4-0
Jose Quiles (Hiszpania) – Nemanja Gavrilovic (Serbia) 5-0
Hamsat Shadalov (Niemcy) – Krenar Zeneli (Albania) AB 3
Tayfur Aliyev (Azerbejdżan) – Raffaele Di Serio (Włochy) 4-1
Nikolay Shakh (Białoruś) – Unal Kalkisim (Turcja) 4-1
Boyan Asenov (Bułgaria) – Jordan Rodriguez (Francja) 4-1
Robert Jitaru (Rumunia) – Jordan Moore (Irlandia) 5-0
Ruslan Belousov (Rosja) – Victor Vacula (Mołdawia) KO 2

60 KG
Arslan Khataev (Finlandia) – Thomas Hodgson (Anglia) 5-0
Albert Batyrgaziev (Rosja) – Rusłan Rustamov (Azerbejdżan) 5-0
Dorin Bucsa (Mołdawia) – Murat Yildirim (Niemcy) 5-0
Hrayr Shakhverdyan (Armenia) – Andrei Udubasa (Rumunia) 5-0
Otari Naveriani (Gruzja) – Lounes Hamraoui (Francja) 5-0
Zoravor Petrosian (Ukraina) – Kiril Rusinov (Bułgaria) 3-2
Necat Ekinci (Turcja) – Gilvinas Lukosiunas (Litwa) 5-0
Dmitriy Asanov (Białoruś) – Matej Simec (Chorwacja) 5-0

64 KG
Bakhtiyar Gazibekov (Azerbejdżan) – Sigitas Stoncius (Litwa) 5-0
Wladislaw Baryshnik (Niemcy) – Petr Novak (Czechy) 5-0
Mihail Cvasiuc (Mołdawia) – Yaroslav Khartsiz (Ukraina) 5-0
Lasha Guruli (Gruzja) – Emil Harrysson (Szwecja) 5-0
Ahmad Shtivi (Izrael) – Yanis Mehah (Francja) 3-2
Francesco Iozia (Włochy) – Dmitriy Dashkevich (Białoruś) 3-2
Tugrulhan Erdemir (Turcja) – Pavel Fedorov (Rosja) 5-0
Vasile Suciu (Rumunia) – Karol Kowal (Polska) RSC 2

69 KG
Vladislav Savostyanov (Rosja) – Filip Wąchała (Polska) 5-0
Nisat Mamedov (Azerbejdżan) – Mihael Jugovic (Chorwacja) 5-0
Serhat Guler (Turcja) – Aleksey Dziarnov (Białoruś) 4-1
Maksim Pylypets (Ukraina) – Dumitru Vicol (Rumunia) 5-0
Miroslav Kapuler (Izrael) – Paul Wall (Niemcy) 5-0
Vincenzo Arecchia (Włochy) – Pavel Kamanin (Estonia) 5-0
Carl Fail (Anglia) – Eskerhan Madiyev (Gruzja) 4-1
Nabil Messaoudi (Belgia) – Gurgen Madoyan (Armenia) 3-1

75 KG
Arjon Kajoshi (Albania) – Adam Chartoi (Szwecja) 5-0
Mikhail Ostroumov (Izrael) – Lancelot Proton de la Chapelle (Francja) 4-0
Gabriel Dossen (Irlandia) – Hambardzum Hakobyan (Armenia) 4-1
Giorgi Kharabadze (Gruzja) – Vytautas Balsys (Litwa) 5-0
Djordje Bujisic (Serbia) – Oleg Risiuc (Mołdawia) 5-0
Silvio Schierle (Niemcy) – Ismail Huseynli (Azerbejdżan) 5-0
Olexiy Tokarchuk (Ukraina) – Robert Cservenka (Węgry) 3-2
Shamil Khatayev (Rosja) – Utku Erdogan (Turcja) 4-1

81 KG
Sergey Murashev (Rosja) – Alexandr Khalayev (Białoruś) 5-0
Alberto Biro (Rumunia) – Andrejs Nikolajevs (Łotwa) 5-0
Rick de Nooijer (Holandia) – Azuolas Zube (Litwa) 3-1
Stepan Grekul (Ukraina) – Vladislav Gumeniuc (Mołdawia) AB 3
Genckan Yagmur (Turcja) – Bence Lukacsi (Węgry) 4-1
Leo Cvetkovic (Chorwacja) – Filip Stankovic (Serbia) 5-0
Blagoy Naydenov (Bułgaria) – Jabrail Elekov (Azerbejdżan) 5-0
Athanasios Kazakis (Niemcy) – Federico Antonaci (Włochy) 5-0

91 KG
Toni Filipi (Chorwacja) – Lewis Williams (Anglia) 3-2
Berat Acar (Turcja) – Soheb Bouafia (Francja) 5-0
Ivan Mechkov (Bułgaria) – Krenar Aliu (Finlandia) 5-0
Sergiy Horskov (Ukriana) – Michał Soczyński (Polska) 5-0
Lucian Kuehne (Niemcy) – Victor Sambrishi (Mołdawia) 5-0
Narek Manasyan (Armenia) – Ilya Kulinenko (Białoruś) 5-0
Muslim Gadzhimagomedov (Rosja) – David Michalek (Słowacja) KO 1
Nikoloz Begadze (Gruzja) – Jiri Havel (Czechy) 5-0

DWA ZWYCIĘSTWA W ME U-22. SŁOMIŃSKI DEMOLUJE FAWORYTA. BODZIOCH LEPSZY OD MISTRZA WĘGIER

slominski_canada

Przed rozpoczęciem 3. Mistrzostw Europy do lat 22, Samuel Carmona (49 kg) zaliczany był do grona głównych faworytów do złotego medalu. W krótkim czasie błyskotliwy Hiszpan zyskał pozycję czołowego pięściarza Starego Kontynentu. W 2016 r. wywalczył kwalifikację do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro, gdzie dotarł do ćwierćfinału. Przed rokiem stanął na najniższym stopniu podium Mistrzostw Europy w Charkowie (2017). Jednak dzisiaj Carmona  został zdominowany w sposób spektakularny przez Jakuba Słomińskiego, który po uprzednich trzech liczeniach, pokonał rywala przez RSC na 3 sekundy przed zakończeniem drugiego starcia. To oczywiście największy sukces Polaka, który zapewne doda mu skrzydeł w kolejnych walkach turnieju w Targu Jiu.

Drugim bohaterem polskiej ekipy był Kamil Bodzioch (+91 kg), który znakomicie rozpoczął start w swoich drugich z kolei ME do lat 22, pokonując w II serii dzisiejszych walk jednogłośnie na punkty (5-0) Węgra Karoly Berkiego. Tym samym wywalczył awans do ćwierćfinału, w którym stanie oko w oko z Chorwatem Marko Milunem, który niespodziewanie pokonał wysokiego Holendra Stanleya Koemansa. Z kolei Jakub Słomiński w pojedynku o awans do strefy medalowej zaboksuje z ubiegłorocznym ćwierćfinalistą Mistrzostw Rosji, Islamem Abumuslimovem.

Niestety do kolejnej fazy zawodów nie zdołał awansować Jakub Kasprzak (81 kg), który został wypunktowany (0-5) przez Rosjanina Sergeya Murasheva (Rosja).

 

WYNIKI WALK 1/16 FINAŁU [26 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

56 KG
Unal Kalkisim (Turcja) – Nandor Csoka (Węgry) 4-1
Boyan Asenov (Bułgaria) – Vasile Usturol (Belgia) WO.
Ruslan Belousov (Rosja) – Arturas Zinkovskis (Litwa) 5-0
Erik Petrosyan (Armenia) – Alen Rahimic (Bosnia i Hercegowina) 5-0
Krenar Zeneli (Albania) – Miroslav Gorol (Czechy) 5-0
Tayfur Aliyev (Azerbejdżan) – Tamerlan Mirashov (Ukraina) 5-0

64 KG
Yanis Mehah (Francja) – Daniel Janicijevic (Austria) 4-1
Dmitriy Dashkevich (Białoruś) – Ibrahima Diallo (Belgia) 5-0
Tugrulhan Erdemir (Turcja) – Patriot Behrami (Kosowo) 5-0
Vasile Suciu (Rumunia) – Hugo Micallef (Monako) 4-1
Bakhtiyar Gazibekov (Azerbejdżan) – Adrian Thiam (Hiszpania) 3-2
Wladislaw Baryshnik (Niemcy) – Erik Pijetraj (Chorwacja) 5-0
Mihail Cvasiuc (Mołdawia) – Damjan Grmusa (Serbia) RSC 1
Lasha Guruli (Gruzja) – Richard Kovacs (Węgry) 4-1

75 KG
Giorgi Kharabadze (Gruzja) – Martin Grgec (Chorwacja) 5-0
Djordje Bujisic (Serbia) – Moreno Fendero (Francja) 4-1
Silvio Schierle (Niemcy) – Eduard Piirisild (Estonia) 5-0
Olexiy Tokarchuk (Ukraina) – Syrano Lorenzo Romero (Hiszpania) 5-0
Shamil Khatayev (Rosja) – Viktor Deshkevich (Białoruś) 5-0
Arjon Kajoshi (Albania) – Giovanni Sarchioto (Włochy) 5-0
Mikhail Ostroumov (Izrael) – Viorel Ficiu (Rumunia) 5-0
Lancelot Proton de la Chapelle (Francja) – Goce Janevski (Macedonia) 5-0
Hambardzum Hakobyan (Armenia) – Edin Avdic (Austria) 5-0

81 KG
Sergey Murashev (Rosja) - Jakub Kasprzak (Polska) 5-0

91 KG
Lucian Kuehne (Niemcy) – Kevin Sheehy (Irlandia) 5-0
Nikoloz Begadze (Gruzja) – Tomas Olberkis (Litwa) 3-2
Toni Filipi (Chorwacja) – Andrei Aradoaie (Rumunia) RSC 3

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [26 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Tugay Oner (Turcja) – Rakyb Mohamed Radji (Francja) 5-0
Jakub Słomiński (Polska) – Samuel Carmona (Hiszpania) RSC 2

52 KG
Billal Bennama (Francja) – Cristian Zara (Włochy) 3-2
Masud Yusifzade (Azerbejdżan) – Sezai Buruklar (Belgia) 5-0
Daniel Asenov (Bułgaria) – Vahe Badalyan (Armenia) 4-1
Tarik Ibrahim (Niemcy) – Nodari Darbaidze (Gruzja) 4-1
Maksim Stakheyev (Rosja) – Conor Quinn (Irlandia) 4-1
Batuhan Ciftci (Turcja) – Dusan Janjic (Serbia) 4-1
Rostislav Belostotskiy (Ukraina) – Istvan Szaka (Węgry) 5-0
Gabriel Escobar (Hiszpania) – Mattin Nazary (Austria) 5-0

+91 KG
Djamili Dine Aboudou (Francja) – Albert Kapaj (Albania) 5-0
Magomed Abdullayev (Azerbejdżan) – Ayoub Ghadfa Drissi (Hiszpania) 4-1
Mucahit Ilyas (Turcja) – Aleksandar Georgiev (Bułgaria) 5-0
Aziz Abbas Mouhidine (Włochy) – Michael Pirotton (Belgia) 5-0
Marko Milun (Chorwacja) – Stanley Koemans (Holandia) 5-0
Kamil Bodzioch (Polska) – Karoly Berki (Węgry) 5-0
Alexander Mueller vom Berge (Niemcy) – Giorgi Chigladze (Gruzja) 4-1
Vladislav Muravin (Rosja) – Gurgen Hovhannesyan (Armenia) 4-1

FILIP WĄCHAŁA WALCZY DALEJ. ADRIAN KOWAL PRZEGRAŁ Z FAWORYTEM 3. ME DO LAT 22

wachala_mecz

Ze zmiennym szczęściem boksowali dzisiaj Biało-Czerwoni podczas 3. Mistrzostw Europy do lat 22, które rozpoczęły się w Targu Jiu. W ringu wystąpili lider naszej ekipy Adrian Kowal (60 kg) oraz debiutant na międzynarodowej imprezie rangi mistrzowskiej, Filip Wąchała (69 kg). Niestety pierwszy z nich przegrał jednogłośnie na punkty (0-5) z byłym brązowym medalistą Mistrzostw Świata z Dohy (2015), Dmitriyem Asanovem. Drugiemu poszło łatwiej i wygrał na punkty (4-1), ale też Macedończyk Ljulzim Ismaili nie postawił mu zbyt wysoko poprzeczki.

Zawodnik SAKO Gdańsk, który mimo młodego wieku toczył już pojedynki z pięściarzami wysokiej klasy, udźwignął rolę faworyta potyczki z ambitnym Macedończykiem i po nerwowym początku walki, z każda kolejną minutą pewnie prezentował się w ringu i wygrał zasłużenie na punkty. Prawdziwym testem dla Filipa będzie kolejny pojedynek z ubiegłorocznym wicemistrzem Europy do lat 22, Rosjaninem Vladislavem Savostyanovem.

Jutro w ringu zobaczymy trzech Polaków. Jakub Słomiński (49 kg) skrzyżuje rękawice z Samuelem Carmoną (Hiszpania), Jakub Kasprzak (81 kg) z Sergeyem Murashevem (Rosja) oraz Kamil Bodzioch z Karoly Berkim (Węgry).

WYNIKI WALK 1/16 FINAŁU [25 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

60 KG
Arslan Khataev (Finlandia) – Emmanouil Papadopoulos (Grecja) 5-0
Dorin Bucsa (Mołdawia) – Ljama Jasin (Macedonia) 5-0
Andrei Udubasa (Rumunia) – Michal Takacs (Słowacja) 3-2
Lounes Hamraoui (Francja) – Artur Szachbazian (Czechy) 5-0
Zoravor Petrosian (Ukraina) – Jordan Camacho (Hiszpania) 5-0
Necat Ekinci (Turcja) – Francesco Maietta (Włochy) 5-0
Dmitriy Asanov (Białoruś) – Adrian Kowal (Polska) 5-0

69 KG
Filip Wąchała (Polska) – Ljulzim Ismaili (Macedonia) 4-1
Nisat Mamedov (Azerbejdżan) – Petar Stosik (Serbia) 4-1
Mihael Jugovic (Chorwacja) – Jhon Obregon (Hiszpania) 3-2
Aleksey Dziarnov (Białoruś) – Marcel Rumpler (Austria) 5-0
Maksim Pylypets (Ukraina) – Vlad Gavriluc (Mołdawia) 5-0
Miroslav Kapuler (Izrael) – Robert Chamasanyan (Bułgaria) 5-0
Vincenzo Arecchia (Włochy) – Laszlo Kozak (Węgry) 3-2
Carl Fail (Anglia) – Saimonas Banys (Litwa) 5-0
Eskerhan Madiyev (Gruzja) – Muhammad Abdilrasoon (Finlandia) 5-0
Gurgen Madoyan (Armenia) – Kristian Cholinsky (Czechy) 5-0

+91 KG
Djamil-Dini Aboudou (Francja) – Cristian Filip (Rumunia) 4-0
Aziz Abbes Mouhidine (Włochy) – Alexandar Mraovic (Austria) 4-1
Marko Milun (Chorwacja) – Viacheslav Havryliuk (Ukraina) 4-1
Gurgen Hovhannisyan (Armenia) – Dimitriy Makarevich (Białoruś) 5-0

CZTERY RAZY PODIUM W WILNIE. OSKAR KOPERA DRUGI W 13. MTB. IM. DANA POZNIAKA

oskar_kopera

„Superciężki” Oskar Kopera (+91 kg) powtórzył wczoraj w Wilnie ubiegłoroczny wynik Konrada Kaczmarkiewicza, zdobywając drugie miejsce w 13. Międzynarodowym Turnieju Bokserskim im. Dana Pozniaka. Młody pięściarz z Gorzowa Wielkopolskiego wygrał w stolicy Litwy dwie walki, przegrywając dopiero w finale walkowerem z Rosjaninem Evgeniyem Ryabtsevem. Na turniejowym podium stanęli również Arman Dobaghyan (64 kg), Michał Jarliński (69 kg) i Damian Zawieruszyński (81 kg).

WYNIKI WALK POLAKÓW [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

1/8 FINAŁU
52 KG Yves-Domenic Kentsch (Niemcy) – Paweł Brach 4-1
56 KG Mizan Aykol (Turcja) – Dominik Harwankowski 3-2
60 KG Albert Orzeł – Enrique Florentino Mejia (Hiszpania) 4-1
60 KG Arltan Abushinov (Rosja) – Mikołaj Mańka 5-0
64 KG Arman Dobaghyan – Nojus Kolosovas (Litwa) 5-0
64 KG Daniel Piotrowski – Justinas Taraskevicius (Litwa) 3-2
69 KG Michał Jarliński – Rokas Gervinskas (Litwa) 5-0
69 KG Wojciech Guźniczak – Dominik Gloser (Czechy) 3-2

ĆWIERĆFINAŁY
52 KG Murat Ugurlu (Turcja) – Robert Zakharyan 5-0
60 KG Deividas Bogdanavicius (Litwa) – Albert Orzeł 5-0
64 KG Arman Dobaghyan – Firat Yetkil (turcja) 4-1
64 KG Lukas Kastiuska (Litwa) – Daniel Piotrowski 5-0
69 KG Michał JarlińskiWojciech Guźniczak 5-0
81 KG Damian Zawieruszyński – Taner Isik (turcja) 4-1
+91KG Oskar Kopera – Filip Dumont (Czechy) 4-1

PÓŁFINAŁY
64 KG Frank Kilp (Niemcy) – Arman Dobaghyan 5-0
69 KG Dirk Weidenkeller (Niemcy) – Michał Jarliński 4-1
81 KG Zaur Musayev (Azerbejdżan) – Damian Zawieruszyński RSC 1
+91KG Oskar Kopera – Liudvikas Lagunavicius (Litwa) 3-1

FINAŁ
+91 KG Evgeniy Ryabtsev (Rosja) – Oskar Kopera WO.

POLACY POZNALI SWOICH RYWALI NA 3. MISTRZOSTWACH EUROPY DO LAT 22

słomiński

W przeciwieństwie do turnieju kobiet, których tylko 77 przyjechało do rumuńskiego Targu Jiu na Mistrzostwa Europy do lat 22, w rywalizacji mężczyzn zapowiada się niezwykle długi turniej. W trzeciej odsłonie mistrzostw Starego Kontynentu o medale walczy aż 202 pięściarzy, wśród których jest 7 Polaków. Czy w tym roku po raz pierwszy w historii wywalcza oni medal ME do lat 22? Losowanie nie dla wszystkich Biało-Czerwonych było szczęśliwe.

Najtrudniejsze zadania czekają Jakuba Słomińskiego (49 kg – na zdjęciu) i Adriana Kowala, którzy w pierwszych walkach trafili na czołowych zawodników Europy. Pierwszy zaboksuje z Samuelem Carmoną a drugi z Sergeyem Asanovem. Hiszpan jest aktualnym brązowym medalistą Mistrzostw Europy z Charkowa (2017) i ma za sobą walki w lidze WSB. Z kolei Białorusin, to olimpijczyk z Rio de Janeiro (2016), brązowy medalista MŚ z Dohy (2013) oraz dawny multimedalista juniorskich imprez mistrzowskich.

WYNIKI LOSOWANIA POLAKÓW
49 KG Jakub Słomiński 26 marca (1/8 finału) z Samuelem Carmoną (Hiszpania)
60 KG Adrian Kowal 25 marca (1/16 finału) z Dmitriyem Asanovem (Białoruś)
64 KG Karol Kowal 27 marca (1/8 finału) z Vasile Socio (Rumunia) lub Hugo Micaleffem (Czarnogóra)
69 KG Filip Wąchała 25 marca (1/16 finału) z Ljulzim Ismaili (Macedonia)
81 KG Jakub Kasprzak 26 marca (1/16 finału) z Sergeyem Murashevem (Rosja)
91 KG Michał Soczyński 27 marca (1/8 finału) z Serhiyem Horskovem (Ukraina)
+91 KG Kamil Bodzioch 26 marca (1/8 finału) z Karoly Berkim (Węgry)

PO LOSOWANIU ME U-22 MAMY CZTERY MEDALE. HISTORYCZNE ZWYCIĘSTWO ANNY GÓRALSKIEJ

Boks Kobiet 01

Tylko 77 zawodniczek przyjechało do rumuńskiego Targu Jiu, by rywalizować w 1. Mistrzostwach Europy do lat 22. Pomimo braku Rosjanek w turnieju wystąpi kilka znanych i cenionych młodych zawodniczek ze Starego Kontynentu. Po losowaniu możemy się już cieszyć z 4 medali, bo Natalia Barbusińska (64 kg), Natalia Marczykowska (69 kg), Elżbieta Wójcik (75 kg) zaczną turniej w półfinałach a Agata Kaczmarska (81 kg) pierwszy pojedynek stoczy dopiero w finale.

Dzisiaj do strefy medalowej zbliżyła się Anna Góralska (54 kg), odnosząc w 1/8 finału historyczne, pierwsze zwycięstwo w ME U-22, punktując (5-0) Niemkę Mandy Berg. W walce o medal Polka skrzyżuje rękawice z ubiegłoroczną młodzieżową mistrzynią Węgier, Angelą Nagy i jest faworytką tej rywalizacji. Niestety z turniejem musiała pożegnać się Wiktoria Sądej (48 kg), której rękę po walce omyłkowo podniesiono do góry …orzekając niejednogłośną porażkę (2-3) z Niemką Marie Maciejewski (tą samą, z którą pewnie wygrywała jako juniorka).

WYNIKI LOSOWANIA POZOSTAŁYCH POLEK
51 KG Angelika Krzysztoforska (1/4 finału) z Alexandrą Viglasi (Węgry)
64 KG Natalia Barbusińska (1/2 finału) z Rebeccą Nicoli (Włochy) lub Austeją Auciote (Litwa)
69 KG Natalia Marczykowska (1/2 finału) z Monicą Floridia (Włochy) lub Vivien Budai (Węgry)
75 KG Elżbieta Wójcik (1/2 finału) z Busenaz Surmeneli (Turcja)
81 KG Agata Kaczmarska (finał) z Selmą Karakoyun (Turcja)

 

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [25 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Marie Maciejewski (Niemcy) - Wiktoria Sądej (Polska) 3-2

51 KG
Charlotte Hoffmann (Niemcy) – Maria Gonzalez (Hiszpania) 5-0
Busenza Cakiroglu (Turcja) – Giusy Gioda (Włochy) 5-0
Aikaterini Koutseogeoropulos (Grecja) – Niamh Earley (Irlandia) 5-0

54 KG
Giulia Lamagna (Włochy) – Nikulina Lazar (Rumunia) 5-0
Ebonie Jones (Anglia) – Andjela Brankovic (Serbia) 5-0
Amanda Millere (Łotwa) – Rozalia Paycheva (Bułgaria) 5-0
Anna Góralska (Polska) – Mandy Berg (Niemcy) 5-0
Rabia Orucioglu (Turcja) – Martina Carrasco (Hiszpania) 5-0

57 KG
Plamena Ivanova (Bułgaria) – Shauna Blaney (Irlandia) 4-1
Urguya Us (Turcja) – Fatia Benmessahel (Francja) 5-0

60 KG
Esra Yildiz (Turcja) – Marina Pasichna (Ukraina) 5-0
Aslahan Mehmedova (Bułgaria) – Dana Borzei (Rumunia) 5-0
Belinda Limuka (Francja) – Donjeta Sadiku (Kosowo) 3-2
Nikoleta Pita (Grecja) – Kinga Mezovari (Węgry) 5-0
Francesca Martusciello (Włochy) – Jelena Zekis (Serbia) 5-0

WARTOŚCIOWY START POLEK W ROSTOCKU. MEDALISTKA OLIMPIJSKA POKONANA

solecka_astana

Wczoraj w Rostocku zakończył się trzydniowy turniej Round Robin, w którym uczestniczyły reprezentacje Niemiec, Kazachstanu i Polski oraz cztery pięściarki z Rumunii. W drugim dniu Biało-Czerwone wygrały 6 z 12 pojedynków, zaś w trzecim odniosły 4 wygrane w 10 walkach. Dwie z nich (Beata Kałuża i Laura Grzyb)  wracają do kraju niepokonane, ale dla wszystkich reprezentantek kraju był to na pewno wartościowy start.

Najcenniejszymi zwycięstwami trzeciego dnia były wygrane Sandry Kruk (57), Hanny Soleckiej (69 kg) i przede wszystkim Karoliny Koszewskiej, która pokonała brązową medalistkę olimpijską, Darigę Shakimovą z Kazachstanu. Wyrazy uznania należą się także drugiej z wymienionych, która w piątek pokonała mistrzynię Niemiec wagi średniej, Irinę Schoeneberger a wczoraj uporała się z Madną Nurshaevą. Zwycięstwo nad mistrzynią naszych zachodnich sąsiadów dopisała do swojego rekordu także Kinga Szlachcic (60 kg), która w piątek okazała się lepsza od Annemarie Retzer.

Wczoraj w nieoficjalnym meczu Polek z występującymi w Rostocku w najsilniejszym składzie Kazaszkami, nasze zawodniczki wygrały 8-6 i żałować tylko należy, że będąca w dobrej dyspozycji Laura Grzyb nie mogła skrzyżować rękawic z mistrzynią świata, Diną Zholaman.

DRUGI DZIEŃ ROUND ROBIN
[Rostock, 22 marca 2018 r - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

YOUTH
51 KG Beata Kałuża – Sila Kucuk (Niemcy) 5-0
51 KG Cathy Jean Satorius (Niemcy) – Wiktoria Rogalińska 5-0
57 KG Sophie Alisch (Niemcy) – Weronika Pawlak 5-0
60 KG Elisa Rhode (Niemcy) – Daria Puszka 4-1
60 KG Stefanie von Berge (Niemcy) – Joanna Tyras 5-0

ELITE
48 KG Steluta Duta (Rumunia) – Adriana Marczewska 5-0
51 KG Nazym Kyzaybay (Kazachstan) - Milena Zglenicka 5-0
54 KG Laura Grzyb – Alina Codreanu (Rumunia) RSC 2
57 KG Sandra Kruk – Oana Iorga (Rumunia) AB 2
60 KG Kinga Szlachcic – Annemarie Retzer (Niemcy) 5-0
69 KG Karolina Koszewska – Florina Radu (Rumunia) 5-0
75 KG Hanna Solecka – Irina Schoenberger (Niemcy) 3-2

TRZECI DZIEŃ ROUND ROBIN
[Rostock, 23 marca 2018 r - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

YOUTH
51 KG Maxi Kloetzer (Niemcy) – Wiktoria Rogalińska 5-0
57 KG Sophie Alisch (Niemcy) – Weronika Pawlak 5-0
69 KG Alina Popp (Niemcy) – Patrycja Borys 5-0

ELITE
51 KG Alua Balkibekova (Kazachstan) – Adriana Marczewska 5-0
51 KG Jaina Shekerbekova (Kazachstan) – Milena Zglenicka 5-0
54 KG Laura Grzyb – Dina Zholaman (Kazachstan) WO.
57 KG Sandra Kruk – Nazym Ischanova (Kazachstan) 5-0
60 KG Rimma Volosenko (Kazachstan) – Kinga Szlachcic 5-0
69 KG Hanna Solecka – Madna Nurshaeva (Kazachstan) 4-0
75 KG Karolina Koszewska – Dariga Shakimova (Kazachstan) 5-0

PRZED HISTORYCZNYM STARTEM POLEK W 1. ME DO LAT 22. BEZ ROSJANEK W TARGU JIU

natalia_marczykowska_17

W najbliższą sobotę w rumuńskim mieście Targu Jiu rozpoczną się Mistrzostwa Europy do lat 22 w boksie. Ten nowy turniej mistrzowski, w przypadku mężczyzn, odbędzie się po raz trzeci, natomiast panie zaboksują w tej formule po raz pierwszy w historii. Organizatorzy oczekują na przyjazd ponad 200 zawodników z 30-36 krajów oraz 71 zawodniczek z 25 państw. Wśród zgłoszonych do turnieju jest siedem Polek i tyle samo Polaków.

Trenerzy Marek Wegierski i Łukasz Butryński, wspomagani fizjoterapeutą Maciejem Wrońskim, będą prowadzić w ringu następujące reprezentantki kraju: Wiktorię Sądej (Legia Warszawa, 48 kg), Angelikę Krysztoforską (CSW Fight Boks Dąbrowa Górnicza, 51 kg), Annę Góralską (Korona Wałcz, 54 kg), Natalię Barbusińską (Spartakus Szczecin, 64 kg), Natalię Marczykowską (RKB Boxing Radom, 69 kg), Elżbietę Wójcik (Róża Karlino, 75 kg) i Agatę Kaczmarską (BKS Radomiak Radom, 81 kg).

Z zainteresowaniem czekamy na oficjalne losowanie, by przekonać się które z młodych zawodniczek zdecydowały się przyjechać do Rumunii na ten nowy turniej mistrzowski. Wiadomo już w jakich składach w Targu Jiu wystąpią Bułgarki, Francuzki, Irlandki, Szwedki, Ukrainki i Włoszki. Pewną jest również informacja, że w turnieju nie wystąpia Rosjanki, które od lat rozdają karty w boksie młodzieżowym kobiet.

SKŁADY EKIP:

BUŁGARIA: Emi-Mari Todorova (51 kg), Rozalia Paycheva (54 kg), Plamena Ivanova (57 kg), Aslkhan Mehmedova (60 kg) i Melis Yonuzova (69 kg).
FRANCJA: Romane Moulai (51 kg), Fatia Benmessahel (57 kg) i Belinda Limuka (60 kg).
IRLANDIA: Shannon Sweeney (48 kg), Niamh Early (51 kg), Shauna Blaney (57 kg), Amy Broadhurst (60 kg) i Aoife O’Rourke (75 kg).
SZWECJA: Katrin Noren (54 kg)
TURCJA: Elif Delismen (48 kg), Rabia Orucoglu (51 kg), Esra Yildiz (60 kg), Urguya Us (64 kg), Sema Caliskan (69 kg) i Busenaz Surmeneli (75 kg)
UKRAINA: Yulia Demyanenko (48 kg), Marianna Maksimov (54 kg), Maria Pasichna (60 kg), Diana Starkova (64 kg) i Natalia Meleshko (69 kg)
WŁOCHY: Roberta Bonatti (48 kg), Giusy Gioia (51 kg), Giulia Lamagna (54 kg) Irma Testa (57 kg), Francesca Martusciello (60 kg), Rebecca Nicoli (64 kg), Monica Floridia (69 kg) i Carlotta Paoletti (81 kg).

W ROSTOCKU POLKI NIEZNACZNIE PRZEGRAŁY Z NIEMKAMI

patrycja borys_news

Wczoraj w Rostocku rozpoczął się trzydniowy turniej rozgrywany na zasadach round robin, w którym rywalizują zawodniczki (juniorki i seniorki) z Niemiec, Polski, Kazachstanu i Rumunii. W pierwszym dniu, w nieoficjalnym meczu Biało-Czerwone przegrały z Niemkami 11-15 (juniorki 6-8, seniorki 5-7). Punkty dla Polski zdobyły: juniorki Beata Kałuża, Wiktoria Rogalińska i Patrycja Borys oraz seniorki Milena Zglenicka, Kinga Szlachcic i Adriana Marczewska (ta ostatnia zremisowała).

Dzisiaj czeka nas znów kilkanaście walk z udziałem naszych zawodniczek. Dwie z nich staną oko w oko ze szczególnie doświadczonymi rywalkami. Marczewska zaboksuje z legendą europejskiego boksu kobiet, Stelutą Dutą (Rumunia), zaś Zglenicka z aktualną mistrzynią świata Nazym Kyzybay (Kazachstan).

NIEMCY vs POLSKA 15-11
[Rostock, 21 marca 2018 r - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

YOUTH
48 KG Maxi Kloetzer – Magdalena Kempa RSC 3
51 KG Beata Kałuża – Cathy Jean Satorius 5-0
51 KG Wiktoria Rogalińska – Sila Kucuk 5-0
57 KG Sophie Alisch – Weronika Pawlak 5-0
60 KG Stefanie von Berge – Daria Puszka 5-0
60 KG Elise Rhode – Joanna Tyras 5-0
69 KG Patrycja Borys – Alina Popp 4-1

SENIOR
48 KG Annemarie Stark – Adriana Marczewska Remis
51 KG Milena Zglenicka – Ursula Gottlob 3-2
57 KG Ornella Wahner – Sandra Kruk 3-0
60 KG Kinga Szlachcic – Janina Bonordon 5-0
69 KG Nadine Apetz – Karolina Koszewska 3-2
75 KG Sarah Scheurich – Hanna Solecka 5-0

KAZACHOWIE I ROSJANIE ROZDAWALI KARTY W FINAŁACH. SREBRNY DAMIAN DURKACZ

durkacz_podium

W ostatnim dniu 35. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Feliksa Stamma wystąpił tylko jeden reprezentant Polski, Damian Durkacz (64 kg). Po trzech zwycięstwach, jakie 19-letni zawodnik z Knurowa odniósł w Warszawie, dzisiaj musiał się pogodzić z niejednogłośną porażką na punkty (1-4) z aktualnym mistrzem Kazachstanu, Bekdauletem Ibragimovem.

Złotymi medalami podzielili się dzisiaj Kazachowie i Rosjanie (po 4 krążki) oraz po jednym zawodniku z Filipin i Turkmenistanu. Zwycięzcami turnieju zostali (w kolejności wag): Bator Sagaluyev (Rosja, 49 kg), Ian Clark Bautista (Filipiny, 52 kg), Ilyas Suleymenov (Kazachstan, 56 kg), Khursant Imankuliyev (Turkmenistan, 60 kg), Bekdaulet Ibragimov (Kazachstan, 64 kg), Aslanbek Shymbergenov (Kazachstan, 69 kg), Gleb Bakshi (Rosja, 75 kg), Georgiy Kushitashvili (Rosja, 81 kg), Anton Pinchuk (Kazachstan, 91 kg) i Magomed Omarov (Rosja, +91 kg).

Niemal wszyscy wyżej wymienieni (poza Sagaluyevem, Bakshim i Kushitashvilim) to mistrzowie swoich krajów, którzy znacząco podnieśli poziom tegorocznej rywalizacji panów (ogółem w turnieju boksowało ponad 30 aktualnych mistrzów krajów!). Tym bardziej żałować należy, że do konfrontacji z nimi stanęła nieliczna grupa zawodników polskiej kadry narodowej lub jej zaplecza.

Jak wiadomo, w czasie turnieju siedmiu podstawowych zawodników, którzy 24 marca wystartują w Mistrzostwach Europy do lat 22 trenowało w Niemczech. Ale gdzie była reszta? I tutaj należą się wyrazy uznania dla młodzieży, która bez kompleksów stanęła do walki (często z przygotowania klubowego) z najlepszymi zawodnikami turnieju.

Szkoda straconej szansy zdobycia doświadczenia, bo następny MTB im. Feliksa Stamma dopiero za rok… Oby w dogodnym dla pięściarzy terminie, bo jak dotąd nigdy nie słyszałem o tym, by jakikolwiek kraj organizując swój najważniejszy w roku międzynarodowy turniej, znajdujący się w kalendarzu EUBC, wystawił w nim rezerwowy skład.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [16 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG Bator Sagaluyev (Rosja) – Enkhmandakh Kharhuu (Mongolia) 5-0
52 KG Ian Clark Bautista (Filipiny) – Zarip Jumayev (Turkmenistan) 5-0
56 kg Ilyas Suleymenov (Kazachstan) – Mohammad Alwadi (Jordania) 5-0
60 KG Khursant Imankuliyev (Turkmenistan) – Artur Subkhankulov (Rosja) 3-2
64 KG Bekdaulet Ibragimov (Kazachstan) – Damian Durkacz (Polska) 4-1
69 KG Aslanbek Shymbergenov (Kazachstan) – Sergey Sobylinskiy (Rosja) 5-0
75 KG Gleb Bakshi (Rosja) – Abay Tolesh (Kazachstan) 4-1
81 KG Georgiy Kushitashvili (Rosja) – Adilbek Niyazimbetov (Kazachstan) 4-1
91 KG Anton Pinchuk (Kazachstan) – Arslanbek Achilov (Turmkenistan) 3-2
+91KG Magomed Omarov (Rosja) – Ashraf Amir El-Saey (Katar) 3-2

MIRA POTKONEN PO RAZ TRZECI WYGRYWA TURNIEJ IM. F. STAMMA. DOBRY BOKS W FINAŁACH

jasmina_podium

W Warszawie zakończył się dzisiaj 35. Międzynarodowy Turniej Bokserski im. Feliksa Stamma. Tegoroczna rywalizacja kobiet zapewne podobała się znającej się na boksie stołecznej publiczności. Emocji zapewne byłoby więcej, gdyby w finałach wystąpiły Biało-Czerwone, które jak wiadomo zakończyły swoje występy na etapie półfinałów. Nagrody indywidualne dla najlepszej zawodniczki turnieju i najlepszej polskiej zawodniczki turnieju otrzymały Nouchka Fontijn (Holandia, 75 kg) i Jaśmina Zapotoczna (Polska, 51 kg – na zdjęciu z pozostałymi medalistkami).

Tegorocznymi zwyciężczyniami turnieju kobiet zostały (w kolejności wag): Graziele Souza (Brazylia, 51 kg), Nesty Petecio (Filipiny, 57 kg), Mira Potkonen (Finlandia, 60 kg), Elina Gustafsson (Finlandia, 69 kg) i Nouchka Fontijn (Holandia, 75 kg). Brązowa medalistka olimpijska z Rio de Janeiro (2016), Potkonen, powtórzyła zatem ubiegłoroczny sukces, w sumie wygrywając po raz trzeci (2015, 2017, 2018). Drugi triumf w zawodach zanotowała Fontijn (najlepsza w 2015 i 2018 r.).

Polskim akcentem finałów była towarzyska walka jednej z nadziei polskiego boksu olimpijskiego, Natalii Barbusińskiej (64 kg) z ubiegłoroczną ćwierćfinalistką Mistrzostw Turcji, Gulistan Gezici, która w Warszawie rywalizowała w wadze z limitem 69 kg (przegrała w ćwierćfinale z Gustafsson). Jednogłośnie na punkty wygrała młoda zawodniczka ze Szczecina, która w nagrodę od organizatorów otrzymała złoty medal turnieju i …odegrano jej hymn narodowy. Jak mawiał pewien klasyk „to jakaś nowa-świecka tradycja”.

A Natalii Barbusińskiej i Jej młodym koleżankom z kadry życzymy, by zagrano im Mazurka Dąbrowskiego w dniu finałów zbliżających się Mistrzostw Europy do lat 22, w których po raz pierwszy rywalizować będą kobiety.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [16 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG Graziele Souza (Brazylia) – Adriana Smith (Australia) 3-2
57 KG Nesty Petecio (Filipiny) – Ornella Wahner (Niemcy) 3-2
60 KG Mira Potkonen (Finlandia) – Beatriz Ferreira (Brazylia) 3-2
69 KG Elina Gustafsson (Finlandia) – Nadine Apetz (Niemcy) 5-0
75 KG Nouchka Fontijn (Holandia) – Sarah Scheurich (Niemcy) 5-0

pojedynek dodatkowy [poza turniejem]
64 KG Natalia Barbusińska (Polska) – Gulistan Gezici (Turcja) 5-0

DURKACZ LEPSZY OD MEDALISTY MISTRZOSTW ŚWIATA! 19-LATEK RATUJE HONOR POLSKIEJ EKIPY

durkacz_antalya

W znakomity nastrój wprowadził dziś polskich kibiców 19-letni Damian Durkacz (64 kg), który jako jeden z trzech Biało-Czerwonych rywalizował w półfinałach 35. MTB im. Feliksa Stamma. Wychowanek trenera Ireneusza Przywary dokonał nie lada wyczynu, pokonując zdecydowanie na punkty o rok od siebie starszego brązowego medalistę Mistrzostw Świata z Hamburga (2017) oraz Mistrzostw Panamerykańskich z Tegucigalpy (2017), Amerykanina Freudisa Rojasa.

Był to trzeci pojedynek Damiana podczas turnieju i na pewno najlepszy. Młody knurowianin zaboksował nie tylko skutecznie, ale i bardzo efektownie, zaskakując swojego przeciwnika szybkością, dynamiką, nieszablonowymi rozstrzygnięciami w ataku i świetnym refleksem w obronie. Po zakończeniu walki sędziowie byli zgodni, że to debiutujący w tym roku w gronie seniorów, ubiegłoroczny brązowy medalista Młodzieżowych Mistrzostw Europy z Antalyi był lepszy. Jest to na pewno największy sukces Durkacza i wierzymy, że nie ostatni. Czy pójdzie w ślady Tomasza Adamka, podopiecznego trenera Przywary sprzed lat? Wierzymy, że tak!

Niestety mniej powodów do radości mieli pozostali dwaj polscy półfinaliści, Mateusz Kostecki (69 kg) i Rafał Perczyński (75 kg), choć zrobili w ringu wszystko, by być mieć satysfakcję ze swojego występu. Obaj przegrali na punkty z czołowymi rosyjskimi pięściarzami – Sergeyem Sobylinskim (Mateusz) i Glebem Bakshim (Rafał), ale po twardej walce.

Jutro czeka nas ostatni dzień 35. MTB im. Feliksa Stamma, w którym w walkach finałowych zobaczymy po sześciu Kazachów i Rosjan, trzech Turkmenów oraz po jednym zawodniku z Filipin, Jordanii, Kataru, Mongolii oraz Polski. Nasz „jedynak”, Damian Durkacz skrzyżuje rękawice z Kazachem Bekdauletem Ibragimovem, który dzisiaj pokonał na punkty Bayarkhuu Ganbataara z Mongolii. Trzymamy kciuki!

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [15 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Bator Sagaluyev (Rosja) – Stephan Acosta (USA) RSC.K 3
Enkhmandakh Kharhuu (Mongolia) – Jabar Meleyev (Turkmenistan) 5-0

52 KG
Zarip Jumayev (Turkmenistan) – Michael Angeletti (USA) 5-0
Ian Clark Bautista (Filipiny) – Vassili Egorov (Rosja) 4-1

56 kg
Mohammad Alwadi (Jordania) – Mario Bautista jr (Filipiny) 3-2
Ilyas Suleymenov (Kazachstan) – Duke Ragan (USA) 5-0

60 KG
Khursant Imankuliyev (Turkmenistan) – Junel Contancio (Filipiny) 5-0
Artur Subkhankulov (Rosja) – Kevin Montano (USA) 5-0

64 KG
Damian Durkacz (Polska) – Freudis Rojas (USA) 5-0
Bekdaulet Ibragimov (Kazachstan) – Bayarkhuu Ganbataar (Mongolia) 5-0

69 KG
Sergey Sobylinskiy (Rosja) – Mateusz Kostecki (Polska) 4-1
Aslanbek Shymbergenov (Kazachstan) – Magomed Schachidov (Niemcy) 3-2

75 KG
Abay Tolesh (Kazachstan) – Javier Martinez (USA) 4-1
Gleb Bakshi (Rosja) – Rafał Perczyński (Polska) 5-0

81 KG
Georgiy Kushitashvili (Rosja) – Daniel Żan Daskalo (Izrael) 4-1
Adilbek Niyazimbetov (Kazachstan) – Sean Hemphill (USA) 5-0

91 KG
Anton Pinchuk (Kazachstan) – Juri Havel (Czechy) 4-1
Arslanbek Achilov (Turmkenistan) – Hussein Aishaish (Jordania) 5-0

+91 KG
Ashraf Amir El-Saey (Katar) – Baky Toychiyev (Turkmenistan) 5-0
Magomed Omarov (Rosja) – Ayboldy Daurenuly (Kazachstan) 3-2

ZESTAW PAR FINAŁOWYCH

49 KG Bator Sagaluyev (Rosja) – Enkhmandakh Kharhuu (Mongolia)
52 KG Zarip Jumayev (Turkmenistan) – Ian Clark Bautista (Filipiny)
56 kg Mohammad Alwadi (Jordania) – Ilyas Suleymenov (Kazachstan)
60 KG Khursant Imankuliyev (Turkmenistan) – Artur Subkhankulov (Rosja)
64 KG Damian Durkacz (Polska) – Bekdaulet Ibragimov (Kazachstan)
69 KG Sergey Sobylinskiy (Rosja) – Aslanbek Shymbergenov (Kazachstan)
75 KG Abay Tolesh (Kazachstan) – Gleb Bakshi (Rosja)
81 KG Georgiy Kushitashvili (Rosja) – Adilbek Niyazimbetov (Kazachstan)
91 KG Anton Pinchuk (Kazachstan) – Arslanbek Achilov (Turmkenistan)
+91KG Ashraf Amir El-Saey (Katar) – Magomed Omarov (Rosja)

FINAŁY 35. MTB. IM. FELIKSA STAMMA BEZ POLEK. POWTÓRKA Z UBIEGŁEGO ROKU

fontijn

Podobnie jak przed rokiem żadna z reprezentantek Polski nie zdołała awansować do finałów 35. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Feliksa Stamma. Dzisiaj w Hali Ośrodka Sportu i Rekreacji Ochota przy ul. Nowowiejskiej 37 B w Warszawie przed szansą zdobycia awansu do jutrzejszych walk, które będą na żywo transmitowane przez TVP Sport, stanęły Jaśmina Zapotoczna (51 kg), Aneta Rygielska (60 kg), Karolina Koszewska (69 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg). Niestety wszystkie zeszły z ringu pokonane.

Najmniej doświadczona z Polek, Jaśmina Zapotoczna, dzielnie próbowała nawiązać walkę z leworęczną Brazylijką, Graziele Souzą, ale w każdej z rund lepsze wrażenie pozostawiała po sobie szybsza i bardziej zdecydowana w swoich atakach rywalka. Souza była dzisiaj wszechstronniejsza i dokładniejsza, a po naszej zawodniczce, toczącej w Warszawie swój trzeci bój, w końcówce walki, widać było skutki zmęczenia turniejem. Mimo porażki Polka nie zawiodła i na pewno w krótkim czasie zyskała bezcenne doświadczenie.

Rozczarowała Aneta Rygielska, która miała za rywalkę inną Brazylijkę, Beatriz Ferreirę. Po ubiegłorocznej wygranej Polki z olimpijką Irmą Testą i pewnej zwyżce formy, spodziewaliśmy się, że u progu nowego sezonu także pokaże dobry boks. Niestety dzisiaj była cieniem dla rywalki, nie stanowiąc żadnego zagrożenia w ataku i demonstrując dziurawą obronę, przez którą przedostawała się większość ciosów zadawanych przez Ferreirę. Gdyby trafiła na silniejszą fizycznie rywalkę (np. Mirę Potkonen) konsekwencje takiego sposobu boksowania byłyby niebezpieczne dla jej zdrowia.

Karolina Koszewska miała za rywalkę brązową medalistkę ostatnich Mistrzostw Świata, Elinę Gustafsson, która swój życiowy sukces zawdzięczała głównie wielkiej ambicji i sile, a nie umiejętnościom czysto bokserskim. Tak, też boksowała dzisiaj z mistrzynią Polski. Pojedynek nie był efektowny i obfitował w klincze oraz przepychanki. Z jednej strony Karolina nie potrafiła zdystansować rywalki, a z drugiej strony Finka nie zawsze potrafiła umiejętnie skrócić dystans i podejść bliżej Polki z celnymi ciosami. Jednak inicjatywa w walce należała do Gustafsson, a Karolina od połowy 2. starcia ewidentnie odczuwała zmęczenie. Werdykt był wprawdzie niejednogłośny (4 do remisu) ale na pewno nie skrzywdził reprezentantki Polski.

Czwarta z naszych półfinalistek, Elżbieta Wójcik (75 kg) miała najbardziej utytułowaną przeciwniczkę, wicemistrzynię olimpijską z Rio de Janeiro (2016) i najlepszą pięściarkę Europy, Nouchkę Fontijn (na zdjęciu). Polka, tocząca swój pierwszy turniejowy pojedynek, w swoim zwyczaju zaczęła bez respektu dla rywalki. Śmiało wchodziła w wymiany, w których jednak częściej z ostatnim ciosem wychodziła Holenderka. Po naszej zawodniczce widać było, że jest dobrze przygotowana fizycznie i odpowiednio zmotywowana, ale zabrakło jej pomysłu na taktyczne rozegranie walki z tak doświadczoną przeciwniczką. Atakowała odważnie ale momentami chaotycznie, bazując na instynkcie walki, w przeciwieństwie do dość analitycznego sposobu boksowania rywalki.

Tak, więc Polki zakończyły swój start w 35. Międzynarodowym Turnieju Bokserskim im. Feliksa Stamma. Ich dorobek to cztery brązowe medale medale. Stoczyły 12 międzynarodowych walk, z których 4 wygrały i 8 przegrały (w jednym przypadku nasze zawodniczki rywalizowały ze sobą).

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [15 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Adriana Smith (Australia) – Ayse Cagirir (Turcja) 4-1
Graziele Souza (Brazylia) – Jaśmina Zapotoczna (Polska) 5-0

57 KG
Ornella Wahner (Niemcy) – Rianna Rios (USA) 4-1
Nesty Petecio (Filipiny) – Yulia Apanasovich (Białoruś) 5-0

60 KG
Beatriz Ferreira (Brazylia) – Aneta Rygielska (Polska) 5-0
Mira Potkonen (Finlandia) – Jessica Retallack (Australia) 5-0

69 KG
Nadine Apetz (Niemcy) – Marianne Ahlstrom (Szwecja) 5-0
Elina Gustafsson (Finlandia) – Karolina Koszewska (Polska) 4-0

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia) - Elżbieta Wójcik (Polska) 4-0
Sarah Scheurich (Niemcy) – Naomi Graham (USA) 3-2

TYLKO TRZECH POLAKÓW W PÓŁFINAŁACH 35. MTB. IM. FELIKSA STAMMA

mateusz_kostecki_desant

Tylko trzech reprezentantów Polski zobaczymy w jutrzejszych półfinałach 35. Międzynarodowego Turnieju im. Feliksa Stamma w Warszawie. Dzisiaj o awans do strefy medalowej walczyło ich dziewięciu ale na podium zawodów staną tylko Damian Durkacz (64 kg), Mateusz Kostecki (69 kg – na zdjęciu) i Rafał Perczyński (75 kg). Oczywiście cieszą zwycięstwa wspomnianej trójki, tym bardziej, że rywalizują w mocnej konkurencji tegorocznego turnieju, ale też już dzisiaj należy podkreślić, że tak słabego startu polskich pięściarzy w ponad 40-letniej historii turnieju jeszcze nie było

Oczywiście za wcześnie na podsumowania, bo mamy nadzieję całą trójkę zobaczyć także w walkach finałowych, ale wielu kibiców zastanawia się po co nam tak świetnie obsadzony turniej, skoro nie desygnujemy do niego aż 14 kadrowiczów? Połowa z nich przebywa aktualnie na zgrupowaniu i sparringach w Niemczech a druga połowa pozostała w swoich domach (klubach).

Najmłodszy polski półfinalista, Damian Durkacz, pokonał dzisiaj na punkty (4-1) mistrza Turkmenistanu Mukhammeda Berdybayeva i jutro skrzyżuje rękawice z brązowym medalistą Mistrzostw Świata z Hamburga, Freudisem Rojasem. Szkoda, że młody Amerykanin musiał już w ćwierćfinale potykać się z mistrzem świata z Dohy (2015) i brązowym medalistą olimpijskim z Rio de Janeiro (2016), Vitalyem Dunaytsevem. Rozsądnym było ich rozstawić po dwóch końcach przeciwnych drabinek, tym bardziej, że obaj byli w bardzo dobrej dyspozycji.

Nie zawiódł jedyny ubiegłoroczny zwycięzca turnieju, Mateusz Kostecki, który po bardzo wyrównanym pojedynku, niejednogłośnie na punkty (3-2) pokonał cenionego katarskiego olimpijczyka, Thulasimaraana Tharumalingama, który ma za sobą także walki w formule AIBA pro Boxing. Jutro komandos z Wieliczki stanie oko w oko z rosyjskim mańkutem, Sergeyem Sobylinskim, który dzisiaj pokonał naszego drugiego – obok Durkacza – dziewiętnastolatka, Eryka Apresyana.

Z kolei Rafał Perczyński stoczył niezwykle zacięty pojedynek z liderem kadry i mistrzem kraju, Bartoszem Gołębiewskim. Po zakończeniu walki do góry powędrowała ręka zawodnika SAKO Gdańsk, którego przewagę dostrzegło 3 z 5 sędziów punktowych. W półfinale Polak zaboksuje z Rosjaninem Glebem Bakshim, który dzisiaj okazał się lepszy od lidera Turkmenów, Nursahata Paziyeva.

Niestety swoje walki przegrali, mimo bardzo ambitnej postawy Dominik Palak (60 kg), Karol Łapawa (64 kg), Stanisław Gibadło (75 kg) i Łukasz Stanioch (81 kg). Szczególnie trudnych rywali mieli pierwszy (Artur Subkhankulov) i ostatni (Georgiy Kushitashvili) z wymienionych. Drugi z komandosów, Stanisław, dzielnie stawiał czoło Kazachowi Abayowi Toleshowi, który jest aktualnym mistrzem swojego kraju. Z kolei Karol nie sprostał niewygodnemu Mongołowi, Bayarkhuu Ganbataarowi.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [13 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

60 KG
Khursant Imankuliyev (Turkmenistan) – Tugoldur Byambatsogt (Mongolia) 5-0
Junel Contancio (Filipiny) – Abdelteef Mohammad Sadiq (Katar) 5-0
Kevin Montano (USA) – Nenad Stancic (Niemcy) 4-1
Artur Subkhankulov (Rosja) – Dominik Palak (Polska) 5-0

64 KG
Freudis Rojas (USA) – Vitaliy Dunaytsev (Rosja) 4-1
Damian Durkacz (Polska) – Mukhammed Berdybayev (Turkmenistan) 4-1
Bekdaulet Ibragimov (Kazachstan) – Maksim Vislaukh (Białoruś) 5-0
Bayarkhuu Ganbataar (Mongolia) – Karol Łapawa (Polska) 5-0

69 KG
Mateusz Kostecki (Polska) – Thulasimaraan Tharumalingam (Katar) 3-2
Sergey Sobylinskiy (Rosja) – Eryk Apresyan (Polska) 5-0
Magomed Schachidov (Niemcy) – Marcus Davidson (USA) 5-0
Aslanbek Shymbergenov (Kazachstan) – Zdenek Chladek (Czechy) 5-0

75 KG
Abay Tolesh (Kazachstan) - Stanisław Gibadło (Polska) 4-1
Javier Martinez (USA) – Vadzim Pankov (Białoruś) 4-1
Gleb Bakshi (Rosja) – Nursahat Paziyev (Turkmenistan) 5-0
Rafał Perczyński (Polska)Bartosz Gołębiewski (Polska) 3-2

81 KG
Georgiy Kushitashvili (Rosja) – Łukasz Stanioch (Polska) 5-0
Sean Hemphill (USA) – Nuryagdy Nuryagdiyev (Turkmenistan) 4-1
Adilbek Niyazimbetov (Kazachstan) – Mikhail Dauhaliavets (Białoruś) 4-1

CZTERY POLKI W STREFIE MEDALOWEJ 35. MTB. IM. FELIKSA STAMMA W WARSZAWIE

koszewska_minsk

W trzecim dniu odbywającego się w Warszawie 35. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Feliksa Stamma odbyły się walki ćwierćfinałowe pań, które podobnie jak przed rokiem rywalizują w 5 kategoriach wagowych (51, 57, 60, 69 i 75 kg). Przed medalowymi szansami stanęło sześć Biało-Czerwonych, z których trzy – Jaśminę Zapotoczną (51 kg), Anetę Rygielską (60 kg) i Karolinę Koszewską (69 kg), zobaczymy jutro w półfinałach.

Co ważne dla debiutantki, Jaśmina Zapotoczna wygrała już drugi turniejowy pojedynek, ale dzisiaj mistrzyni Sri Lanki, J.A.Dulani Jayasinghe, postawiła jej wyżej poprzeczkę niż wczorajsza przeciwniczka z Czech. Rywalka była szybka i dynamiczna a jej niektóre akcje zgoła nieoczekiwane. Mimo to Polka, podobnie jak wczoraj przekonała do siebie większość sędziów punktowych, pokonując niewygodną przeciwniczkę niejednogłośnie na punkty (4-1). Trzej sędziowie dali jej dwie rundy (29-28), co w pełni odpowiadało ringowym wydarzeniom, a jeden widział przewagę Polki w każdej z rund (30-27). Jedynie arbiter z Niemiec punktował 29-28 dla rywalki.

Niestety do strefy medalowej nie awansowały obie Polki rywalizujące w wadze piórkowej (57 kg). Kinga Szlachcic przez trzy rundy nie potrafiła znaleźć lekarstwa na „cwany”, techniczny boks, szybkiej i zwinnej, sporo niższej mistrzyni USA, Rianny Rios. Sędziowie byli zgodni, że to rywalka dominowała dziś w ringu punktując cztery razy 30-27 i raz 30-26 (Kinga była liczona w 2. starciu). Z kolei Sandra Kruk ponownie próbowała siłowo rozstrzygnąć swój pojedynek. Trafiła jednak na lepiej od siebie dysponowaną Yulię Apanasovich i po niejednogłośnym werdykcie (2-3) zeszła z ringu pokonana. Trzech sędziów punktowało 29-28 dla Białorusinki, zaś dwóch widziało wygraną Kruk (30-27 i 29-28).

Pierwszy pojedynek w turnieju stoczyła Aneta Rygielska, pokonując pewnie (5-0) mistrzynię Szwajcarii, Stefanie Hungerbuehler. Przewaga naszej pięściarki nie podlegała dyskusji (na kartach sędziowskich zanotowano zgodnie pięć razy 30-27), choć rywalka nie postawiła jej zbyt wysoko poprzeczki. Zapewne zrobi to jutro niebezpieczna Beatriz Ferreira z Brazylii, z którą torunianka ma ujemny bilans walk. Czas na rewanż.

W końcu w pojedynku dwóch reprezentantek Polski, które od jesieni ub. roku rywalizują o prawo startu w Mistrzostwach Europy we Władysławowie, Karolina Koszewska (69 kg), ponownie niejednogłośnie na punkty (3-2) zwyciężyła Hannę Solecką. Walka obu kadrowiczek była bardzo zacięta i zapewne przypadła do gustu publiczności. Sędziowie punktowali  30-27 i dwa razy 29-28 dla Karoliny i dwa razy 29-28 dla Hanny.

Jutro w półfinałach zaboksują cztery Biało-Czerwone. Jaśmina Zapotoczna skrzyżuje rękawice z Brazylijką Graziele Souzą, Aneta Rygielska z inną zawodniczka z Kraju Kawy, Beatriz Ferreirą, Karolina Koszewska z bardzo silną fizycznie Finką Eliną Gustafsson, a Elżbieta Wójcik (75 kg), która po raz pierwszy zaboksuje w Warszawie zaatakuje wicemistrzynię olimpijską z Rio de Janeiro (2016), Nouchkę Fontijn z Holandii.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [14 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Ayse Cagirir (Turcja) – Anusha Kodituwakku (Sri Lanka) 5-0
Adriana Smith (Australia) – Irish Magno (Filipiny) 5-0
Graziele Souza (Brazylia) – Nandintsetse Myagmardulam (Mongolia) 5-0
Jaśmina Zapotoczna (Polska) – J.A.Dulani Jayasinghe (Sri Lanka) 4-1

57 KG
Ornella Wahner (Niemcy) – Namuun Monkhor (Mongolia) 5-0
Rianna Rios (USA) – Kinga Szlachcic (Polska) 5-0
Nesty Petecio (Filipiny) – Kasthuri A.Keshani Hansika (Sri Lanka) 5-0
Yulia Apanasovich (Białoruś) – Sandra Kruk (Polska) 3-2

60 KG
Beatriz Ferreira (Brazylia) – Sandra Brugger (Szwajcaria) 5-0
Aneta Rygielska (Polska) – Stefanie Hungerbuehler (Szwajcaria) 5-0
Jessica Retallack (Australia) – Ella Boot (Australia) 5-0
Mira Potkonen (Finlandia) – Sati Burcu (Turcja) 5-0

69 KG
Nadine Apetz (Niemcy) – Martina Schmoranzova (Czechy) 5-0
Elina Gustafsson (Finlandia) – Guliatan Gezici (Turcja) 5-0
Karolina Koszewska (Polska)Hanna Solecka (Polska) 3-2

BEZ ZWYCIĘSTW POLAKÓW W DZISIEJSZYCH ĆWIERĆFINAŁACH 35. MTB. IM. FELIKSA STAMMA

duke_ragan

Dzisiaj w Hali Ośrodka Sportu i Rekreacji Ochota przy ul. Nowowiejskiej 37 B w Warszawie odbyły się walki 1/8 finału oraz pierwsze pojedynki ćwierćfinałowe 35. MTB im. Feliksa Stamma. Niestety żaden z czterech walczących Polaków nie awansował do półfinału. Miejmy nadzieję, że sztuka ta w kolejnych dniach powiedzie się Damianowi Durkaczowi oraz Karolowi Łapawie (obaj 64 kg), który wygrali dzisiaj swoje walki eliminacyjne. Pierwszy wypunktował (3-2) Czecha Pavla Polakovica, zaś drugi w takim samym stosunku zwyciężył Dinindu Saparamadu ze Sri Lanki.

Gorzej poszło naszym zawodnikom w ćwierćfinałach. Dorian Mospinek (49 kg) przegrał (1-4) z Mongołem Enkhmandakhem Kharhuu, Jarosław Iwanow (56 kg) uległ (1-4) Filipińczykowi Mario Bautiście jr., Jakub Szmajda (91 kg) został rozbity w 1. starciu przez Arslanbeka Achilova z Turkmenistanu, zaś Damian Wiśniewski (+91 kg) przegrał (0-5) z Katarczykiem Ashrafem Amirem El-Saeyem.

Mimo porażek Polaków, kibice byli świadkami wielu bokserskich wrażeń. Znakomity boks zobaczyliśmy w starciach Batora Sagaluyeva (Rosja, 49 kg) z Erzhanem Zhomartem (Kazachstan), Vassiliya Egorova (Rosja, 52 kg) z Hamzą Toubą (Niemcy), Duke`a Ragana (USA, 56 kg – na zdjęciu) z Munkhbaatarem Tsagaanbaatarem (Mongolia), czy Ilyasa Suleymenova (Kazachstan, 56 kg) z Bakhtovarem Nazirovem (Rosja).

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [13 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

64 KG
Muhammet Berdibayev (Turkmenistan) – Bellali Abdallah (Katar) AB 1
Damian Durkacz (Polska) – Pavel Polakovic (Czechy) 3-2
Bekdaulet Ibragimov (Kazachstan) – Alkasbeh Obada (Jordania) 3-2
Maksim Visloukh (Białoruś) – Horia Trif (Szwajcaria) 5-0
Bayarkhuu Ganbataar (Mongolia) – Kastriot Sopa (Niemcy) 3-2
Karol Łapawa (Polska)  – Dinindu Saparamadu (Sri Lanka) 3-2

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [13 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Stephan Acosta (USA) – P.M.Thiwanka Sandaruwan Ranasinghe (Sri Lanka) 4-1
Bator Sagaluyev (Rosja) – Erzhan Zhomart (Kazachstan) 4-1
Jabar Meleyev (Turkmenistan) – Al-Kasbeh Ghassan (Jordania) 4-1
Enkhmandakh Kharhuu (Mongolia) – Dorian Mospinek (Polska) 4-1

52 KG
Zarip Jumayev (Turkmenistan) – Iashash Yousef (Jordania) 5-0
Michael Angeletti (USA) – Saleh Al-Rafiq Yahya (Katar) 5-0
Ian Clark Bautista (Filipiny) – David Alaverdian (Izrael) 3-2
Vassili Egorov (Rosja) – Hamza Touba (Niemcy) 3-2

56 kg
Mario Bautista jr (Filipiny) – Jarosław Iwanow (Polska) 4-1
Mohammad Alwadi (Jordania) – Erik Huliev (Czechy) 5-0
Duke Ragan (USA) – Munkhbaatar Tsagaanbaatar (Mongolia) 4-1
Ilyas Suleymenov (Kazachstan) – Bakhtovar Nazirov (Rosja) 5-0

91 KG
Arslanbek Achilov (Turmkenistan) – Jakub Szmajda (Polska) RSC 1
Hussein Aishaish (Jordania) – Eugen Waigel (Niemcy) 5-0

+91 KG
Ashraf Amir El-Saey (Katar) – Damian Wiśniewski (Polska) 5-0
Magomed Omarov (Rosja) – Evgeniy Mednik (Białoruś) AB 2
Ayboldy Daurenuly (Kazachstan) – Erik Pfeiffer (Niemcy) 3-2

ZMIENNE SZCZĘŚCIE POLEK W 35. MTB IM. F. STAMMA. ZAPOTOCZNA I KRUK WALCZĄ DALEJ

Boks Kobiet 01

W pierwszej serii dzisiejszych pojedynków eliminacyjnych 35. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Feliksa Stamma w Warszawie zaprezentowało się 26 zawodniczek, rywalizujących w wagach z limitem 51, 57 i 60 kg. Wśród nich zobaczyliśmy cztery Biało-Czerwone: Natalię Biriuk, Milenę Zglenicką, Jaśminę Zapotoczną (wszystkie 51 kg) oraz Sandrę Kruk (57 kg). Awans do ćwierćfinału wywalczyły tylko dwie ostatnie.

Po Natalii Biriuk, byłej mistrzyni Europy wagi piórkowej z Rotterdamu (2011) w barwach Ukrainy, widać było, że wystąpiła w ringu po długiej przerwie. „Odchudzona” z wagi piórkowej do muszej nie pokazała dzisiaj w ringu swoich atutów jakimi zawsze była dynamika oraz świetne przygotowanie fizyczne. Najlepsza aktualnie turecka pięściarka tej kategorii, Ayse Cagirir, była lepsza w każdym fragmencie pojedynku, dyktując w nim swoje warunki i zasłużenie wygrywając na punkty. Po zakończeniu walki trzech sędziów punktowało 30-27 i dwóch 29-28 – wszyscy na korzyść Turczynki.

Druga z naszych zawodniczek, Milena Zglenicka, nie znalazła dzisiaj sposobu na podobnie jak ona boksującą z odwrotnej pozycji brązową medalistkę Mistrzostw Azji, Nandintsetse Myagmardulam. Rywalka była szybsza oraz dokładniejsza i mimo sporo krótszego zasięgu ramion co chwilę nękała Polkę prawymi prostymi, z których większość bezkarnie dochodziła do celu. Również tutaj nie było wątpliwości, że lepszą w ringu była rywalka, która pokazała naprawdę interesujący boks. Sędziowie zgodnie punktowali 5-0 (trzy razy 30-27, 30-25 i 29-28).

Nastroje kibicom poprawiła debiutantka, Jaśmina Zapotoczna, która w bezpośrednim pojedynku brązowych medalistek Mistrzostw Polski i Czech, pewnie, choć niejednogłośnie na punkty pokonała Petrę Lastovkovą. Polka prezentowała boks bardziej ułożony technicznie i taktycznie. Była wszechstronniejsza od lepiej czującej się w ataku rywalki, dziurawiąc kontrami jej obronę. Jaśmina miała w tej walce też chwile przestoju, ale jej zwycięstwo ani przez chwilę nie było zagrożone. Mimo to dwóch sędziów dało Czeszce dwie z trzech rund (29-28). Trzech pozostałych wskazało na szczęście na Polkę (dwa razy 30-27 i 30-26).

Do kolejnej fazy turnieju awansowała także Sandra Kruk, która dziś natrafiła na nieznaną w Europie Brazylijkę Gleisianę Gomes, która preferuje taki sam styl walki jak Polka. Przez trzy rundy w ringu więcej było fauli, klinczy i przepychanek, niż boksu. Trzem z pięciu sędziów bardziej do gustu przypadło to, co zaprezentowała w nim mistrzyni Polski i to ona zeszła do szatni jako zwyciężczyni. O zaciętości walki świadczy jej punktacja (trzy razy 29-26 dla Kruk i dwa razy 29-28 dla Gomes).

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [13 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Ayse Cagirir (Turcja) - Natalia Biriuk (Polska) 5-0
Adriana Smith (Australia) – Kristyn Suarez (USA) 5-0
Irish Magno (Filipiny) – Lise Sandebjoer (Szwecja) 4-1
Nandintsetse Myagmardulam (Mongolia) – Milena Zglenicka (Polska) 5-0
Graziele Souza (Brazylia) – Ursula Gottlob (Niemcy) 5-0
Jaśmina Zapotoczna (Polska) – Petra Lastovkova (Czechy) 3-2
J.A.Dulani Jayasinghe (Sri Lanka) – Almirheel Reem (Jordania) 5-0

57 KG
Nesty Petecio (Filipiny) – Beata Dudekova (Holandia) 5-0
Sandra Kruk (Polska) – Gleisiane Gomes (Brazylia) 3-2
Yulia Apanasovich (Białoruś) – Dilsah Kurt (Turcja) 4-1

60 KG
Ella Boot (Australia) – L.P.K.A.D.Dharmathilake (Sri Lanka) 4-1
Mira Potkonen (Finlandia) – Guadelupe Gutierrez (USA) 5-0
Sati Burcu (Turcja) – Katerina Humlova (Czechy) 4-1

WYSTARTOWAŁ 35. MTB IM. FELIKSA STAMMA. TRZY ZWYCIĘSTWA POLAKÓW W PIERWSZYM DNIU

gołębiowski

W poniedziałek (12 marca) w Hali Ośrodka Sportu i Rekreacji Ochota przy ul. Nowowiejskiej 37 B w Warszawie rozpoczął się 35. Międzynarodowy Turniej Bokserski, którego patronem jest polski trener wszechczasów, Feliks Stamm. W pierwszym dniu zawodów w ringu zaprezentowali się panowie, których rywalizacja w tym roku zapowiada się szczególnie interesująco. Ogółem kibice zobaczyli 16 pojedynków, w których wystąpiło 7 Polaków.

Do ćwierćfinału awansowało trzech z nich – Dominik Palak (60 kg), Eryk Apresyan (69 kg) i Bartosz Gołębiewski (75 kg). Najcenniejsze zwycięstwo odniósł ten drugi, najmłodszy z naszych kadrowiczów, który pokonał na punkty (4-1) wielokrotnego mistrza Filipin, Dennisa Galvana. Dominik z kolei wypunktował (3-2) innego naszego kadrowicza, Radomira Obruśniaka, zaś Bartosz rozbił (po trzech liczeniach) egzotycznego rywala z Jordanii, Aliego Hindi.

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [12 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
David Alaverdian (Izrael) – Azamat Issakulov (Kazachstan) 3-2
Ian Clark Bautista (Filipiny) – Bayarsaikhan Enkh-Amgalan (Mongolia) 5-0
Hamza Touba (Niemcy) – M.V.I.R.S.Bandara (Sri Lanka) 5-0
Vassili Egorov (Rosja) – Maciej Jóźwik (Polska) 4-1

56 KG
Duke Ragan (USA) – Marcin Hejosz (Polska) 5-0
Ilyas Suleymenov (Kazachstan) – Yakub Meredov (Turkeministan) 5-0
Bakhtovar Nazirov (Rosja) – Anton Nahankov (Białoruś) 5-0

60 kG
Artur Subkhankulov (Rosja) – Berik Abdrakhmanov (Kazachstan) 3-2
Dominik Palak (Polska)Radomir Obruśniak (Polska) 3-2

69 KG
Eryk Apresyan (Polska) – Dennis Galvan (Filipiny) 4-1
Sergey Sobylinskiy (Rosja) – Timur Tavimow (Turkmenistan) 5-0
Marcus Davidson (USA) – Attila Varga (Szwajcaria) 5-0
Magomed Schachidov (Niemcy) – Eashash Zeyad (Jordania) 5-0
Zdenek Chladek (Czechy) – Batzorig Otgonjargal (Mongolia) 3-1
Aslanbek Shymbergenov (Kazachstan) – Maksymilian Gibadło (Polska) 5-0

75 KG
Bartosz Gołębiewski (Polska) – Ali Hindi (Jordania) AB 3

W PĘPOWIE I CHOJNOWIE WYSTARTOWAŁA EKSTRALIGA BOKSU OLIMPIJSKIEGO

niemczyk

Wczoraj w wielkopolskim Pępowie oraz dolnośląskim Chojnowie odbyły się dwa mecze I kolejki Ekstraligi Boksu Olimpijskiego (EBO). W obu przypadkach zwycięsko wyszli pięściarze gospodarzy. Team Wielkopolska pokonał zachodniopomorską Dumę Pomorza 13:11, zaś Champion Dolny Śląsk zwyciężył gości z Olimpu Lublin 14-8.

Powrót po siedmiu latach do ogólnopolskiej rywalizacji drużynowej oczywiście cieszy, mimo iż o mistrzostwo EBO walczą tylko 4 ekipy. Druga kolejka odbędzie się 14 kwietnia. W Szczecinie Duma Pomorza zmierzy się z Dolnym Śląskiem, zaś w Lublinie miejscowy Olimp podejmie Team Wielkopolska.

Dodajmy, że w EBO za zwycięstwo w walce zawodnik otrzymuje 2 punkty, a za przegraną 1 punkt. W przypadku remisu obaj walczący otrzymują po 1 punkcie. W przypadku walkowera zawodnik, który stawił się w ringu otrzymuje 2 punkty, natomiast drużyna, która nie wystawiła zawodnika nie otrzymuje punktu.

WYNIKI I KOLEJKI EBO

Champion Dolny Śląsk vs Olimp Lublin 14-8
[Chojnów, 10 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu gospodarze]

56 KG Kacper Harkawy – Cezary Leśko WP
60 KG Piotr Motyka – Szyngis Nauryzbay REMIS
64 KG Piotr Tobolski – Tomasz Smerdel WP
69 KG Łukasz Niemczyk – Patryk Głuch WP
75 KG Ireneusz Wojtasiński – Hubert Kwapisz WP
81 KG Mateusz Niemczyk – Daniel Różnowicz WP
91 KG Oskar Wierzejski – Bartłomiej Krasuski REMIS
+91KG Kamil Bodzioch – Adam Kulig WP

Team Wielkopolska vs Duma Pomorza 13-11
[Pępowo, 10 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu gospodarze]

56 KG Marcin Hejosz – Maciej Jóźwik 0-3
60 KG Krystian Sośnicki – Radomir Obruśniak 2-1
64 kg Karol Łapawa – Karol Kowal 0-3
69 KG Krystian Romel – Filip Wąchała 0-3
75 KG Mateusz Goiński – Konrad Kozłowski 2-1
81 KG Jakub Kasprzak -Łukasz Stanioch 3-0
91 KG Przemysław Kulig – Tomasz Niedźwiedzki 2-1
+91KG Aleksander Stawirej – Błażej Nagórski 3-0

GWIAZDY ŚWIATOWYCH RINGÓW GOTOWE DO STARTU W 35. MTB IM. FELIKSA STAMMA

Vitaly Dunaytsev

W najbliższy poniedziałek w Hali Ośrodka Sportu i Rekreacji Ochota przy ul. Nowowiejskiej 37 B w Warszawie rozpocznie się kolejna, trzydziesta piąta, edycja najważniejszego w historii polskiego boksu olimpijskiego Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego, którego patronem jest trener wszechczasów, Feliks Stamm. Do piątku (16 marca) w ringowe szranki stanie w sumie 192 zawodniczek i zawodników z 27 krajów świata.

Międzynarodowy Turniej Bokserski im. Feliksa Stamma to od lat jedna z bardziej prestiżowych imprez pięściarskich w Europie. Po raz pierwszy zorganizowano ją w dniach 11-13 listopada 1977 roku, czyli 1,5 roku po śmierci legendarnego trenera, wychowawcy wielu mistrzów olimpijskich, świata i Europy, twórcy „polskiej szkoły boksu”, Feliksa „Papy” Stamma (zm. 2 kwietnia 1976 roku). Odbywa się niemal cyklicznie – z wyjątkiem lat 1980, 1984, 1988, 1991-1993, 1996 – od 32 lat. Tylko 3 razy imprezę zorganizowano poza Warszawą (w Toruniu w 1985 r., we Włocławku i Warszawie w 1990 r. oraz Elblągu w 1997 r.).

- Są ludzie, których wyjątkowej osobowości nie odda żadne pióro. Nikt nie potrafi słowem ukształtować ich sylwetki, pokazać wiernie z wszystkimi zaletami i ułomnościami. Do tych wybitnych, najokazalszych postaci polskiego sportu należy bez wątpienia włączyć Feliksa Stamma. Powiedzieć o Nim zwyczajnie Wspaniały trener pięściarstwa to mało. Wychowawca wielu sportowych pokoleń – to prawda, ale stanowi to tylko częściową treść biografii Stamma – pisał w 1976 roku na łamach miesięcznika „Boks” jego redaktor naczelny Lucjan Olszewski, pogrążony w smutku – jak miliony polskich kibiców sportu – po śmierci „Papy”.

Polski Związek Bokserski bardzo szybko podjął decyzję u upamiętnieniu niezwykłych sukcesów, których niekwestionowanym „Ojcem” był Feliks Stamm. Najpierw bokserska centrala wraz z Rozgłośnią Polskiego Radia w Gdańsku oraz redakcją katowickiego „Sportu” i dyrekcją Ośrodka Przygotowań Olimpijskich w Cetniewie postanowili o nadaniu nadmorskiemu OPO imienia zmarłego 2 kwietnia 1976 roku trenera. Drugim ukłonem honorowym w kierunku Stamma była idea rozgrywania co rok międzynarodowego turnieju memoriałowego, której orędownikami była – obok PZB – redakcja „Trybuny Ludu”.

Pierwszy z dotychczasowych trzydziestu jeden, Międzynarodowy Turniej im. Feliksa Stamma odbył się w dniach 11-13 listopada 1977 roku na warszawskim Torwarze. W sportowe szranki stanęło aż 15 medalistów turniejów Igrzysk Olimpijskich, Mistrzostw Świata i Europy, m.in. Wiktor Rybakow, Ryszard Tomczyk, czy Jerzy Rybicki. Obserwatorzy zgodnie uznali, że tak dobrego boksu jak wówczas nie oglądano w stolicy od czasu pamiętnych Mistrzostw Europy w 1953 roku. Ozdobą turnieju były pojedynki Henryka Średnickiego z Sandorem Orbanem, wspomnianego Rybickiego z Rogerem Leonardem (bratem słynnego Sugara Raya) oraz Rybakowa z młodziutkim Naudi Pinero.

Przez turniejowy ring przewinęło się wiele wybitnych zawodniczek i zawodników. Byli wśród nich późniejsi zawodowi mistrzowie świata: Lennox Lewis, Dariusz Michalczewski, Tomasz Adamek, Leonard Doroftei, Andrej Kotelnik, Sven Ottke, Markus Bott (pokonał go Stanisław Łakomiec), Willliam Guthrie (przegrał z Bogdanem Wieczorkiem), John David Jackson, Sułtan Ibragimow (przegrał z Wojciechem Bartnikiem), Paul McCloskey, Aleksander Powietkin, Badou Jack, czy David Haye. O prestiżu imprezy świadczyć może udział w nim ok. 80 amatorskich mistrzów świata i Europy, złotych medalistów Igrzysk Olimpijskich oraz Igrzysk Europejskich.

W tym roku nieco atrakcyjniej zapowiada się rywalizacja panów. Wśród anonsowanych uczestników są m.in.: Rosjanin Vitaliy Dunaytsev (mistrz świata i Europy z 2015 r. oraz brązowy medalista olimpijski z Rio de Janeiro – na zdjęciu), Kazach Adilbek Niyazibetov (wicemistrz świata z 2011 i 2013 r, wicemistrz olimpijski z Londynu i mistrz Azji z 2012 r.), Rosjanin Vassili Egorov (wicemistrz świata z 2015 r. i dwukrotny mistrz Europy 2015 i 2017), Amerykanin Duke Ragan (wicemistrz świata z 2017 r.) Rosjanie Bakhtovar Nazirov i Bator Sagulaev (złoci medaliści Igrzysk Europejskich z 2015 r.), ich rodak Magomed Omarov (mistrz Europy z 2011 r.), Amerykanin Freudis Rojas (brązowy medalista MŚ z 2017 r. oraz Mistrzostw Panamerykańskich z 2017 r.), Kazachowie Yerzhan Zhomart i Berik Abdrakhmanov (brązowi medaliści MŚ z 2017 i 2013 r.) oraz weteran Erik Pfeiffer (brązowy medalista MŚ z 2011 r.).

Wśród pań, które rywalizują od 2010 r. zobaczymy 56 zawodniczek w pięciu wagach olimpijskich. Najbardziej utytułowanymi uczestniczkami zawodów są Holenderka Nouchka Fontijn (wicemistrzyni olimpijska z Rio, wicemistrzyni świata z 2016 r oraz złota medalistka Igrzysk Europejskich z 2015 r.), Finki Mira Potkonen (brązowa medalistka olimpijska z Rio oraz brązowa medalistka MŚ z 2016 r.) i Elina Gustafsson (brązowa medalistka MŚ z 2016 r.) oraz Niemka Nadine Apetz (brązowa medalistka MŚ z 2016 r.).

Reprezentacja Polski kobiet wystąpi w następującym składzie: Milena Zglenicka i Jaśmina Zapotoczna (51 kg), Sandra Kruk, Kinga Szlachcic i Paulina Jakubczyk (57 kg), Aneta Rygielska (60 kg), Karolina Koszewska i Hanna Solecka (69 kg) oraz Elżbieta Wójcik (75 kg). Kadrowicze to: Dorian Mospinek (49 kg), Maciej Jóźwik (52 kg), Tomasz Resól i Jarosław Iwanow (56 kg), Radomir Obruśniak i Dominik Palak (60 kg), Damian Durkacz i Karol Łapawa (64 kg), Łukasz Niemczyk, Maksymilian Gibadło i Eryk Apresyan (69 kg), Bartosz Gołębiewski, Daniel Adamiec, Rafał Perczyński, Stanisław Gibadło i Mateusz Goiński (75 kg), Arkadiusz Szwedowicz i Łukasz Stanioch (81 kg), Aleksander Celejewski i Jakub Szmajda (91 kg) oraz Aleksander Stawirej i Damian Wiśniewski (+91 kg).

PROGRAM TURNIEJU

12.03.2018 r. (poniedziałek)
17.00 – Walki eliminacyjne – I seria

13.03.2018 r. (wtorek)
13.00 – Walki eliminacyjne – II seria
16.30 – Uroczystość Otwarcia Turnieju
17.00 – Walki ćwierćfinałowe – I seria

14.03.2018 r. (środa)
11.00 – Walki ćwierćfinałowe – II seria
17.00 – Walki ćwierćfinałowe – III seria

15.03.2018 r. (czwartek)
11.00 – Walki półfinałowe – I seria
17.00 – Walki półfinałowe – II seria

16.03.2018 r. (piątek)
11.00 – Walki finałowe kobiet
14.30 – Walki finałowe mężczyzn

W CIECHOCINKU POZNALIŚMY MISTRZÓW POLSKI JUNIORÓW A.D. 2018

amatbox01

W Ciechocinku zakończyły się dzisiaj 25. Mistrzostwa Polski Juniorów w boksie, w których udział wzięło 138 pięściarzy z 80 klubów i 16 OZB, urodzonych w latach 2000-2001. Od środy do niedzieli kibice zobaczyli w sumie 128 pojedynków, w których rywalizowali wszyscy najlepsi młodzi pięściarze z kraju.

Złotymi medalistami A.D. 2018 zostali (w kolejności wag): Paweł Brach (BKS Radomiak Radom, 49 kg), Mateusz Wojtasiński (Adrenalina Wrocław, 52 kg), Dominik Harwankowski (JKB Jawor Team Jaworzno, 56 kg), Albert Orzeł (KSZO Ostrowiec Św., 60 kg), Daniel Piotrowski (CKB Potężnie Ciechocinek, 64 kg), Michał Jarliński (KB Champion Włocławek, 69 kg), Patryk Korzec (ASB Hetman Zamość, 75 kg), Damian Zawieruszyński (BSB Astoria Bydgoszcz, 81 kg), Jacek Duda (Garda Nowa Dęba, 91 kg) i Oskar Kopera (BKS Orkan Gorzów Wlkp., +91 kg).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [4 MARCA 2018 R. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG Paweł Brach (BKS Radomiak Radom) – Gabriel Blezień (UKS Morsy Dębica) 5-0
52 KG Mateusz Wojtasiński (Adrenalina Wrocław) – Patryk Tandecki (JKB Jawor Team Jaworzno) AB 2
56 KG Dominik Harwankowski (JKB Jawor Team Jaworzno) – Fabian Branecki (CWZS Zawisza Bydgoszcz) 5-0
60 KG Albert Orzeł (KSZO Ostrowiec Św.) – Mikołaj Mańka (SW Gostyń) 4-1
64 KG Daniel Piotrowski (CKB Tężnie Ciechocinek) – Arman Dabaghyan (CWZS Zawisza Bydgoszcz) 5-0
69 KG Michał Jarliński (KB Champion Włocławek) – Wojciech Guźniczak (KS Boks Poznań Team) 5-0
75 KG Patryk Korzec (ASB Hetman Zamość) – Szymon Piotrowski (LKS Niedźwiedź Kętrzyn) RSC 3
81 KG Damian Zawieruszyński (BSB Astoria Bydgoszcz) – Wiktor Iwaszko (FC Koszalin) 5-0
91 KG Jacek Duda (Garda Nowa Dęba) – Kacper Nowicki (Szamotuły Boxing Team) 4-1
+91 KG Oskar Kopera (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Marcin Gołębiewski (KB Champion Włocławek) 3-2

PIĘŚCIARZE Z 17 KLUBÓW POWALCZĄ O ZŁOTE MEDALE 25. MISTRZOSTW POLSKI JUNIORÓW

mme15_ring

Rozgrywane w Ciechocinku od środy 25. Mistrzostwa Polski Juniorów w Boksie wchodzą na ostatnią prostą. Dzisiaj w hali OSiR przy ul. Lipnowskiej 3 wyłonionych zostało 20 zawodników, którzy jutro staną do walk o złote medale. Najwięcej szans (po dwie) będą mieli pięściarze JKB Jawor Team Jaworzno, KB Champion Włocławek i CWZS Zawiszy Bydgoszcz. Oprócz nich w finale wystąpi po jednym zawodniku z 14 klubów.

Trzech pięściarzy (Mateusz Wojtasiński, Dominik Harwankowski i Jacek Duda) stanie przed szansą powtórzenia sukcesu sprzed roku. W finale znalazło się również czterech złotych medalistów OOM (Paweł Brach, Michał Jarliński, Damian Zawieruszyński i Oskar Kopera).

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [3 MARCA 2018 R. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Paweł Brach (BKS Radomiak Radom) – Tomasz Kamiński (CWZS Zawisza Bydgoszcz) RSC 1
Gabriel Blezień (UKS Morsy Dębica) – Jakub Buczek (TSC Czarni Góral Żywiec) 5-0

52 KG
Mateusz Wojtasiński (Adrenalina Boxing Club Wrocław) – Daniel Trojok (TS Czarni-Góral Żywiec) 5-0
Patryk Tandecki (JKB Jawor Team Jaworzno) – Robert Zakharyan (BKS Skorpion Szczecin) 3-2

56 KG
Dominik Harwankowski (JKB Jawor Team Jaworzno) – Oskar Mikołajczak (PKS za Bramą Kraśnik) 4-1
Fabian Branecki (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Damian Szczepański (BKS Radomiak Radom) 3-2

60 KG
Mikołaj Mańka (SW Gostyń) – Igor Kowalski (KB Champion Włocławek) 4-1
Albert Orzeł (KSZO Ostrowiec Św.) – Jakub Szydełko (Imperium Boxing Club Wałbrzych) 4-1

64 KG
Daniel Piotrowski (CKB Tężnie Ciechocinek) – Robert Brazdys (KB Zagłębie Konin) 4-1
Arman Dabaghyan (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Marcin Chudobiński (RKS Łódź) RSC 3

69 KG
Wojciech Guźniczak (KS Boks Poznań Team) – Adrian Krukowski (MKB Mazur Ełk) 5-0
Michał Jarliński (KB Champion Włocławek) – Remigiusz Skoczyński (KS Garda Gierałtowice) 5-0

75 KG
Patryk Korzec (ASB Hetman Zamość) – Kewin Gruchała (KS Boxing Team Chojnice) 3-2
Szymon Piotrowski (LKS Niedźwiedź Kętrzyn) – Marcel Wańkowski (KB Champion Włocławek) 5-0

81 KG
Damian Zawieruszyński (BSB Astoria Bydgoszcz) – Jakub Piecuch (SW Gostyń) WO.
Wiktor Iwaszko (FC Koszalin) – Szymon Tryba (PTB Tiger Tarnów) 5-0

91 KG
Jacek Duda (Garda Nowa Dęba) – Jakub Guźliński (Boks Polonia Świdnica) 5-0
Kacper Nowicki (Szamotuły Boxing Team) – Bartosz Głomski (KS Boxing Team Chojnice) 5-0

+91 KG
Oskar Kopera (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Paweł Sajda (Imperium Boxing Club Wałbrzych) 5-0
Marcin Gołębiewski (KB Champion Włocławek) – Szczepan Szmyd (RKB Wisłok Rzeszów) DQ 2

ZNAMY MEDALISTÓW 25. MP JUNIORÓW. CZTERY RAZY PODIUM DLA CHAMPIONA WŁOCŁAWEK

amatbox01

Wczoraj w Ciechocinku wyłoniono medalistów 25. Mistrzostw Polski Juniorów w Boksie. „Królami polowania” na medalowe zdobycze byli młodzi pięściarze KB Champion Włocławek, których czterech awansowało do walk półfinałowych. W strefie medalowej znalazło się czterech zawodników, którzy bronią tytułów sprzed roku (Robert Zakharyan, Mateusz Wojtasiński, Dominik Harwankowski i Jacek Duda) oraz pięciu ubiegłorocznych złotych medalistów OOM (Paweł Brach, Marcin Chudobiński, Michał Jarliński, Damian Zawieruszyński i Oskar Kopera).

Największą niespodzianką ćwierćfinałów była niejednogłośna (2-3) porażka brązowego medalisty Mistrzostw Europy kadetów, Mateusza Szewczyka (KS Raszyn, 81 kg) z Szymonem Trybą (PTB Tarnów) oraz zwycięstwo na punkty (4-1) Fabiana Braneckiego (CWZS Zawisza Bydgoszcz, 56 kg) nad ubiegłorocznym złotym medalistą OOM, Danielem Dołowym (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki).

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [2 MARCA 2018 R. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Paweł Brach (BKS Radomiak Radom) – Eryk Ratajczak (Gwardia Wrocław) 5-0
Tomasz Kamiński (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Krystian Galej (UKS Boxing Sokółka) AB 1
Gabriel Blezień (UKS Morsy Dębica) – Kacper Pietrin (LKS Niedźwiedź Kętrzyn) 5-0
Jakub Buczek (TSC Czarni Góral Żywiec) – Maciej Kotlęga (KS Boxing Team Chojnice) WO.

52 KG
Mateusz Wojtasiński (Adrenalina Boxing Club Wrocław) – Piotr Kowalczyk (Włokiennik Łódź) 5-0
Daniel Trojok (TS Czarni-Góral Żywiec) – Sebastian Ptak (UKS Morsy Dębica) 5-0
Robert Zakharyan (BKS Skorpion Szczecin) – Damian Kryża (KS Bombardier Gdynia) AB 2
Patryk Tandecki (JKB Jawor Team Jaworzno) – Dawid Dziuwe (UKS Kontra Elbląg) 5-0

56 KG
Dominik Harwankowski (JKB Jawor Team Jaworzno) – Filip Szpakowicz (WKS Sokół Piła) 5-0
Oskar Mikołajczak (PKS za Bramą Kraśnik) – Kacper Lubarski (RKS Łódź) DQ 2
Fabian Branecki (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Daniel Dołowy (NOSiR Nowy Dwór Maz.) 4-1
Damian Szczepański (BKS Radomiak Radom) – Dominik Śmigielski (CKB Poteżnie Ciechocinek) 5-0

60 KG
Mikołaj Mańka (SW Gostyń) – Jan Stasikiewicz (OKB Odra Opole) RSC 3
Igor Kowalski (KB Champion Włocławek) – Karol Osipowicz (UKS Nowi Polnica) WO.
Albert Orzeł (KSZO Ostrowiec Św.) – Wiktor Hładko (KB Champion Włocławek) 4-1
Jakub Szydełko (Imperium Boxing Club Wałbrzych) – Arkadiusz Zając (KS Korona Wałcz) 5-0

64 KG
Robert Brazdys (KB Zagłębie Konin) – Krystian Ciosek (KS Boxing Lublin) 5-0
Daniel Piotrowski (CKB Tężnie Ciechocinek) – Kamil Myszka (Beniaminek Starogard Gd.) 5-0
Marcin Chudobiński (RKS Łódź) – Igor Pryga (SKS Rojek Kraków) 5-0
Arman Dabaghyan (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Antoni Dyrda (KB Puncher Cieszyn) 5-0

69 KG
Adrian Krukowski (MKB Mazur Ełk) – Kacper Martyka (Akademia Boksu R. Gortata) 5-0
Wojciech Guźniczak (KS Boks Poznań Team) – Kacper Niewiadomski (KS Raszyn) 5-0
Michał Jarliński (KB Champion Włocławek) – Piotr Jędrzejewski (KS PACO Lublin) 5-0
Remigiusz Skoczyński (KS Garda Gierałtowice) – Damian Bryl (Global Boxing Tarnów) 5-0

75 KG
Patryk Korzec (ASB Hetman Zamość) – Dawid Zomkowski (KSZO Ostrowiec Św.) RSC 3
Kewin Gruchała (KS Boxing Team Chojnice) – Marcin Trzaskowski (TAURUS Goleniów) 5-0
Szymon Piotrowski (LKS Niedźwiedź Kętrzyn) – Krystian Kocłajda (KS Boks Poznań) KO 1
Marcel Wańkowski (KB Champion Włocławek) – Michał Piaseczny (BKS Skorpion Szczecin) 5-0

81 KG
Damian Zawieruszyński (BSB Astoria Bydgoszcz) – Adam Oprychał (SKB Beskid Dragon Bielsko B.) 5-0
Jakub Piecuch (SW Gostyń) – Patryk Szymczak (KB Zaglębie Konin) 3-2
Szymon Tryba (PTB Tiger Tarnów) – Mateusz Szewczyk (KS Raszyn) 3-2
Wiktor Iwaszko (FC Koszalin) – Bartosz Tomczak (WKB Gryf Wejherowo) AB 3

91 KG
Jacek Duda (Garda Nowa Dęba) – Bartosz Stefański (Heros Pabianice) RSC 2
Jakub Guźliński (Boks Polonia Świdnica) – Jan Ostaszewski (SKS Warszawa) 5-0
Kacper Nowicki (Szamotuły Boxing Team) – Bartłomiej Mazur (MKS II LO Chełm) 5-0
Bartosz Głomski (KS Boxing Team Chojnice) – Jakub Kurek (KS Górnik Sosnowiec) 3-2

+91 KG
Oskar Kopera (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Gabriel Bieżuński (KSW Boxing Odra Wodzisław) RSC 1
Paweł Sajda (Imperium Boxing Club Wałbrzych) – Adrian Karaś (Global Boxing Tarnów) AB 1
Marcin Gołębiewski (KB Champion Włocławek) – Beniamin Jamroziak (KS Ziętek Team Kalisz) AB 1
Szczepan Szmyd (RKB Wisłok Rzeszów) – Wojciech Budzyła (MGKS Gwarek Łęczna) 5-0

W „TROPIKALNYCH” OKOLICZNOŚCIACH POLACY POKONALI LITWINÓW 14-6

POL_LITmini

Dzisiaj w Gołębiewie Średnim (niedaleko Tczewa), w „egzotycznych” wnętrzach Tropical Clubu, reprezentacja Polski seniorów w boksie, uzupełniona pięściarzami gdańskiego klubu SAKO, pokonała gości z Litwy 14-6. Punkty dla Biało-czerwonych zdobyli: Maciej Jóźwik (56 kg), Adrian Kowal (60 kg), Karol Kowal (64 kg), Filip Wąchała (69 kg), Łukasz Zyguła (69 kg), Rafał Perczyński (75 kg) i Jakub Kasprzak (81 kg).

Dla podopiecznych trenerów Karola Chabrosa, Wojciecha Konczalskiego i Marka Okroskowicza była to jedna z przymiarek do 3. Mistrzostw Europy do lat 22, które niebawem odbędą się w rumuńskim Targu Jiu. Rywale przeciwko naszej kadrze desygnowali rezerwowy skład, z 1 aktualnym (Saimonas Banys) i 1 byłym (Edgaras Skurdelis) mistrzem kraju, trzema wicemistrzami i pięcioma brązowymi medalistami ubiegłorocznych mistrzostw Litwy.

POLSKA – LITWA 14-6
[Gołębiewo Średnie, 2 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

56 KG Maciej Jóźwik – Arturas Zinkovskis 3-0
60 KG Adrian Kowal – Renatas Duzinas 3-0
60 KG Edgaras Skurdelis - Dominik Palak 2-1
64 KG Karol Kowal – Sigitas Stoncius 3-0
69 KG Filip Wąchała – Saimonas Banys 2-1
69 KG Łukasz Zyguła – Aleksander Mironovas 3-0
75 KG Vytautas Balsys – Mateusz Goiński 2-1
75 KG Rafał Perczyński – Kristupas Ivanauskas 3-0
81 KG Jakub Kasprzak – Azuolas Zube 3-0
91 KG Tomas Olberkis – Michał Soczyński 2-1

POJEDYNEK DODATKOWY

52 KG Jakub SłomińskiDorian Mospinek 3-0

WYNIKI DRUGIEGO DNIA 25. MISTRZOSTW POLSKI JUNIORÓW W BOKSIE

mme15_ring

W drugim dniu rozgrywanych w Ciechocinku 25. Mistrzostw Polski Juniorów (Youth) w boksie odbyły się 32 walki, których stawką był awans do strefy ćwierćfinałowej. Kibice zgromadzeni w hali OSiR przy ul. Lipnowskiej zobaczyli 26 pojedynków, które rozegrano na pełnym dystansie rund i tylko 6, które zakończyły się przed upływem regulaminowego czasu.

Największą niespodzianką była porażka złotego medalisty ubiegłorocznej OOM, Kacpra Geza (KS Cristal Pruszynka Białystok, 75 kg), którego pokonał przed czasem (3 RSC) starszy od niego o rok Patryk Korzec (ASB Hetman Zamość).

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [1 MARCA 2018 R. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

56 KG
Dominik Harwankowski (JKB Jawor Team Jaworzno) – Jakub Pietrzykowski (PKS Gwardia Szczytno) 5-0
Filip Szpakowicz (WKS Sokół Piła) – Jakub Wilczewski (Boxing Production) 5-0
Kacper Lubarski (RKS Łódź) – Sebstian Ostaszewski (BKS Hetman Białystok) 5-0
Oskar Mikołajczak (PKS za Bramą Kraśnik) – Oskar Kukułka (Global Boxing Tarnów) RSC 1
Daniel Dołowy (NOSiR Nowy Dwór Maz.) – Szymon Skorupa (RMKS Rybnik) 3-2
Fabian Branecki (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Dawid Bobylow (KKB RUSHH Kielce) 5-0
Dominik Śmigielski (CKB Poteżnie Ciechocinek) – Szymon Pawlik (KSW Róża Karlino) 5-0
Damian Szczepański (BKS Radomiak Radom) – Marcin Niciński (KS Polkowice) 5-0

60 KG
Mikołaj Mańka (SW Gostyń) – Radosław Rudiuk (KS Raszyn) 5-0
Jan Stasikiewicz (OKB Odra Opole) – Paweł Podgórski (MOS Zatoka Braniewo) 5-0
Karol Osipowicz (UKS Nowi Polnica) – Sylwester Lenczewski (ASB Hetman Zamość) 5-0
Igor Kowalski (KB Champion Włocławek) – Kamil Kirpsza (UKS Boxing Sokółka) 5-0
Wiktor Hładko (KB Champion Włocławek) – Konrad Czajkowski (Energetyka Lubin) 5-0
Albert Orzeł (KSZO Ostrowiec Św.) – Damian Małek (Stal Stalowa Wola) 5-0
Jakub Szydełko (Imperium Boxing Club Wałbrzych) – Dawid Budzisz (KS Skalnik Wiśniówka) 5-0
Arkadiusz Zając (KS Korona Wałcz) – Konrad Gawron (UKS Śląsk Ruda Śląska) 4-1

69 KG
Adrian Krukowski (MKB Mazur Ełk) – Dawid Pytlak (Stal Stalowa Wola) RSC 2
Kacper Martyka (Akademia Boksu R. Gortata) – Alan Misiek (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
Kacper Niewiadomski (KS Raszyn) – Kacper Jędrasik (BKS Olimp Szczecin) 5-0
Wojciech Guźniczak (KS Boks Poznań Team) – Miłosz Zaawadzki (KS SAKO Gdynia) 5-0
Michał Jarliński (KB Champin Włocławek) – Dorian Sławiński (Gwardia Wrocław) 5-0
Piotr Jędrzejewski (KS PACO Lublin) – Michał Kot (KSZO Ostrowiec Św.) RSC 1
Remigiusz Skoczyński (KS Garda Gierałtowice) – Jakub Dobrzyń (OSiR Suwałki) 5-0
Damian Bryl (Global Boxing Tarnów) – Tomasz Lasota (Tom Center Piotrków Trybunalski) 5-0

75 KG
Patryk Korzec (ASB Hetman Zamość) – Kacper Gez (KS Cristal Pruszynka Białystok) RSC 3
Dawid Zomkowski (KSZO Ostrowiec Św.) – Hubert Zaporski (CKB Potężnie Ciechocinek) 4-1
Kewin Gruchała (KS Boxing Team Chojnice) – Aleksander Soja (Balans Wrocław) 5-0
Marcin Trzaskowski (TAURUS Goleniów) – Mateusz Biniek (Tom Center Piotrków Trybunalski) RSC 3
Szymon Piotrowski (LKS Niedźwiedź Kętrzyn) – Cezary Szulik (X Fight Piaseczno) RSC 3
Krystian Kocłajda (KS Boks Poznań) – Damian Rojek (SKS Rojek Kraków) 3-2
Michał Piaseczny (BKS Skorpion Szczecin) – Adam Majewski (OKB Odra Opole) 4-1
Marcel Wańkowski (KB Champion Włocławek) – Paweł Masternak (RMKS Rybnik) 5-0

W CIECHOCINKU ROZPOCZĘŁY SIĘ 25. MISTRZOSTWA POLSKI JUNIORÓW W BOKSIE

amatbox01

Wczoraj (28 lutego) w w hali OSiR przy ul. Lipnowskiej 3 w Ciechocinku rozpoczęły się pierwsze walki 25. Mistrzostw Polski Juniorów (Youth) w boksie. Do turnieju zgłosiło się 138 zawodników z 80 klubów, w tym cała krajowa czołówka pięściarzy urodzonych w l. 2000-2001. W pierwszym dniu odbyły się 24 z planowanych 26 walk, z których 10 zakończyło się przed czasem. Mistrzostwa zakończą niedzielne walki finałowe. Dzień wcześniej zobaczymy także trzy rywalizacje o Mistrzostwo Polski Juniorek (w wagach 54, 60 i 64 kg).

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [28 LUTEGO 2018 R. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Gabriel Blezień (UKS Morsy Dębica) – Hubert Wrona (KKB RUSHH Kielce) WO.
Jakub Buczek (TSC Czarni Góral Żywiec) – Dominik Granat (KSZO Ostrowiec Św.) RSC 2
Maciej Kotlęga (KS Boxing Team Chojnice) – Konrad Zając (KS Korona Wałcz) AB 1

52 KG
Patryk Tandecki (JKB Jawor Team Jaworzno) – Rafał Gromko (KS Cristal Pruszynka Białystok) RSC 1
Dawid Dziuwe (UKS Kontra Elbląg) – Jakub Łyś (ASB Hetman Zamość) 5-0

64 KG
Krystian Ciosek (KS Boxing Lublin) – Ryan Gbyl (KS Górnik Sosnowiec) 5-0
Robert Brazdys (KB Zagłębie Konin) – Adrian Oleksiej (BKS Tiger Łomża) 5-0
Daniel Piotrowski (CKB Tężnie Ciechocinek) – Jakub Baranowski (Gwardia Wrocław) 5-0
Kamil Myszka (Beniaminek Starogard Gd.) – Kacper Powęska (Bombardier Gdynia) 5-0
Marcin Chudobiński (RKS Łódź) – Michał Pawełczyk (Ring Busko Zdrój) 5-0
Igor Pryga (SKS Rojek Kraków) – Krystian Różycki (Niestowarzyszony) 5-0
Arman Dabaghyan (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Jakub Opora (Włókiennik Łódź) RSC 1
Antoni Dyrda (KB Puncher Cieszyn) – Tomasz Kusak (SMS Warszawa) 5-0

81 KG
Jakub Piecuch (SW Gostyń) – Dominik Dziurawiec (MGKS Gwarek Łęczna) 5-0
Mateusz Szewczyk (KS Raszyn) – Juliusz Ignatowicz (UKS Boxing Sokółka) 3-2
Szymon Tryba (PTB Tiger Tarnów) – Arkadiusz Sinkiewicz (MOS Zatoka Braniewo) 5-0
Wiktor Iwaszko (FC Koszalin) – Adam Kleban (SKB Spartakus Szczecin) 4-1
Bartosz Tomczak (WKB Gryf Wejherowo) – Jakub Surmiak (ZKS Stal Rzeszów) AB 1

91 KG
Bartłomiej Mazur (MKS II LO Chełm) – Michał Grabowski (BKS Olimp Szczecin) RSC 2
Jakub Kurek (KS Górnik Sosnowiec) – Wiktor Napora (KKB RUSHH Kielce) WO.
Bartosz Głomski (KS Boxing Team Chojnice) – Maciej Suchwałko (OSiR Suwałki) 3-2

+91 KG
Adrian Karaś (Global Boxing Tarnów) – Kacper Michta (KSZO Ostrowiec Św.) RSC 1
Marcin Gołębiewski (KB Champion Włocławek) – Grzegorz Oset (Heros Pabianice) RSC 1
Beniamin Jamroziak (KS Ziętek Team Kalisz) – Kamil Sołowiej (UKS Boxing Sokółka) RSC 3
Szczepan Szmyd (RKB Wisłok Rzeszów) – Dominik Kałużny (KB Zagłębie Konin) 5-0
Wojciech Budzyła (MGKS Gwarek Łęczna) – Klaudiusz Hochel (KS Boxing Team Chojnice) RSC 1

W GRUDZIĄDZU POZNALIŚMY 10 MISTRZYŃ POLSKI SENIOREK I 7 JUNIOREK A.D. 2018

start grudziadz

Bokserski maraton, jakim były rozgrywane od czwartku 18. Mistrzostwa Polski Seniorek (elite) oraz 17. Mistrzostwa Polski Juniorek (youth) dobiegł końca. Dzisiaj widzowie zgromadzeni w hali MKS Start przy ul. Konarskiego 36 byli świadkami 16 walk finałowych (seniorek i juniorek), 6 półfinałowych juniorek, zaś jeden pojedynek (seniorek) zakończył się walkowerem.

Mistrzyniami Polski A.D. 2018 zostały wśród seniorek (w kolejności wag): Wiktoria Sądej (Legia FC Warszawa, 48 kg), Ewelina Pękalska (PKB Poznań, 51 kg), Anna Góralska (KS Korona Wałcz, 54 kg), Sandra Kruk (Niestowarzyszona, 57 kg), Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń, 60 kg), Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin, 64 kg), Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa, 69 kg), Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino, 75 kg), Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom, 81 kg) i Lidia Fidura (GUKS Carbo Gliwice, +81 kg).

Wśród juniorek złote medale zdobyły (w kolejności wag): Wiktoria Łabuś (CSW Fight Dąbrowa Górnicza, 48 kg), Wiktoria Rogalińska (BKS Skorpion Szczecin, 51 kg), Weronika Pawlak (WKB Gryf Wejherowo, 57 kg), Patrycja Borys (BKS Hetman Białystok, 69 kg), Wiktoria Dąbrowska (KS Boxing Team Chojnice, 75 kg), Ewelina Mańka (UKS Berej Boxing Lublin, 81 kg) i Aleksandra Jońca (BKS Skorpion Szczecin). Trzy pozostałe mistrzynie (wag z limitem 54, 60 i 64 kg) zostaną wyłonione w dniu finałów Mistrzostw Polski Juniorów, które odbędą się 4 marca w Ciechocinku.

Tak, więc wśród seniorek tytuły mistrzowskie obroniły tylko trzy zawodniczki (Rygielska, która rok temu była najlepsza w wadze piórkowej, Wójcik oraz Fidura). Po raz pierwszy od 7 lat bez złotego krążka wracają do domu zawodniczki szczecińskiego Skorpiona, w których dorobku są trzy 3 srebrne i 1 brązowy medal. Z drugiej strony pięściarki tego klubu wygrały klasyfikacje punktową a w gronie juniorek dwukrotnie sięgnęły po tytuły mistrzowskie. Z kolei Karolina Koszewska stanęła na najwyższym stopniu podium MP po raz pierwszy od 13 lat!

NAGRODY [SENIORKI]
Najlepsza zawodniczka – Aneta Rygielska.
Najlepsza walka – Lidia Fidura vs Sylwia Kusiak
Najmłodsza finalistka – Natalia Barbusińska
Odkrycie MP – Natalia Barbusińska
Najlepsza zawodniczka Okręgu Kujawsko-Pomorskiego – Aneta Rygielska

NAGRODY [JUNIORKI]
Najlepsza zawodniczka – Wiktoria Rogalińska
Najlepsza walka – Patrycja Borys vs Natalia Gajewska
Najlepsza zawodniczka Okręgu Kujawsko-Pomorskiego – Klaudia Poliwczak
Najmłodsza zawodniczka MKS Start Grudziądz – Klaudia Poliwczak

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [25 LUTEGO 2018 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

JUNIORKI [YOUTH]

54 KG
Dominika Pogrzebska (KS Korona Wałcz) – Roksana Wierzbicka (BKS Hetman Białystok) 4-1
Beata Kałuża (BKS Skorpion Szczecin) – Kinga Misiaszek (PTB Tiger Tarnów) 5-0

60 KG
Daria Puszka (UKS Berej Boxing Lublin) – Katarzyna Skrzypowska (UKS Junior Świątniki) AB 1
Klaudia Poliwczak (MKS Start Grudziądz) – Magdalena Sochowicz (Boks Polonia Świdnica) 5-0

64 KG
Klaudia Budasz (KSW Gostyń) – Wiktoria Bartosiak (BKS Radomiak Radom) 5-0
Julia Różańska (TS Wisła Kraków) – Joanna Tyras (BKS Skorpion Szczecin) AB 1

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [25 LUTEGO 2018 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

JUNIORKI [YOUTH]

48 KG Wiktoria Łabuś (CSW Fight Dąbrowa Górnicza) – Magdalena Kempa (CWZS Zawisza Bydgoszcz) RSC 2
51 KG Wiktoria Rogalińska (BKS Skorpion Szczecin) – Wiktoria Jaworska (BKS Olimp Szczecin) 3-2
57 KG Weronika Pawlak (WKB Gryf Wejherowo) – Jessica Żelazko (Żoliborska Szkoła Boksu) 4-1
69 KG Patrycja Borys (BKS Hetman Białystok) – Natalia Gajewska (Champion Wołomin) 3-2
75 KG Wiktoria Dąbrowska (KS Boxing Team Chojnice) – Kinga Syska (KS Skalnik Wiśniówka) 5-0
81 KG Ewelina Mańka (UKS Berej Boxing Lublin) – Laura Kowalska (BKS Olimp Szczecin) 5-0
+81 KG Aleksandra Jońca (BKS Skorpion Szczecin) – Weronika Stochniałek (KS Ziętek Team Kalisz) 5-0

SENIORKI [ELITE]

48 KG Wiktoria Sądej (Legia FC Warszawa) – Adrianna Marczewska (SKF Boksing Zielona Góra) 5-0
51 KG Ewelina Pękalska (PKB Poznań) – Milena Zglenicka (MKSW Pomorzanin Toruń) 4-1
54 KG Anna Góralska (KS Korona Wałcz) – Laura Grzyb (Global Boxing Tarnów) 3-2
57 KG Sandra Kruk (Niestowarzyszona) – Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra) 5-0
60 KG Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Monika Serafin (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 5-0
64 KG Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin) – Katarzyna Szarańska (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
69 KG Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa) – Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
75 KG Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino) – Viktoria Dombrowska (WKB Gryf Wejherowo) WO.
81 KG Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom) – Ewa Moniak (BKS Radomiak Radom) AB 1
+81KG Lidia Fidura (GUKS Carbo Gliwice) – Sylwia Kusiak (BKS Skorpion Szczecin) 5-0

KLASYFIKACJA MEDALOWA KLUBOWA SENIOREK
1. Legia FC Warszawa 2-0-0
2. MKSW Pomorzanin Toruń 1-1-0
3. BKS Radomiak Radom 1-1-0
4. GUKS Carbo Gliwice 1-0-1
5. KSW Róża Karlino 1-0-1

KLASYFIKACJA MEDALOWA OKRĘGOWA SENIOREK
1. Zachodniopomorski OZB 3-3-2
2. Warszawsko-Mazowiecki OZB 3-1-1
3. Śląski OZB 1-1-4
4. Kujawsko-Pomorski OZB 1-1-4
5. Wielkopolski OZB 1-0-1

KLASYFIKACJA PUNKTOWA DRUŻYNOWA
1. BKS Skorpion Szczecin 150 pkt.
2. 06 Kleofas AZS AWF Katowice 97 pkt.
3. KS Wda Świecie 96 pkt.
4. BKS Radomiak Radom 92 pkt.
5. MKSW Pomorzanin Toruń 92 pkt.
6. SKF Boksing Zielona Góra 87 pkt.
7. Legia FC Warszawa 80 pkt.
8. GUKS Carbo Gliwice 68 pkt.
9. KSW Róża Karlino 68 pkt.
10. Global Boxing Tarnów 63 pkt.
11. Adrenalina Boxing Club Wrocław 63 pkt.
12. KB Legia Chełmża 62 pkt.
13. UKS Boxing Sokółka 62 pkt.
14. WKB Start Włocławek 56 pkt.
15. KS Copacabana Konin 45 pkt.
RKB Boxing Radom 45 pkt.

MISTRZOSTWA POLSKI SENIOREK I JUNIOREK NA OSTATNIEJ PROSTEJ

grudziadz_mp

Rozgrywane w Grudziądzu od czwartku 18. Mistrzostwa Polski Seniorek (elite) oraz 17. Mistrzostwa Polski Juniorek (youth) w boksie wychodzą na decydującą prostą. Wczoraj w hali MKS Start odbyły się 44 pojedynki, w tym 32 półfinałowe, w których nie brakowało emocji i niezłego boksu. Największą niespodzianką obu serii walk było zwycięstwo Katarzyny Szarańskiej (BKS Skorpion Szczecin, 64 kg) nad jedną z faworytek tej wagi, Aleksandrą Talagą (06 Kleofas AZS AWF Katowice).

Na uwagę zasługują także zwycięstwa Kingi Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra, 57 kg) nad Pauliną Jakubczyk (KSW Róża Karlino), Ewelina Pękalskiej (PKB Poznań, 51 kg) nad Jaśminą Zapotoczną (Adrenalina Wrocław), Laury Grzyb (Global Boxing Tarnów, 54 kg) nad Ewą Białas (Akademia Boksu R. Gortata), Anny Góralskiej (KS Korona Wałcz, 54 kg) z Barbarą Grabowską (GUKS Carbo Gliwice), czy Karoliny Koszewskiej (Legia FC Warszawa, 69 kg) z Natalią Marczykowską (RKB Boxing Radom).

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH I PÓŁFINAŁOWYCH [24 LUTEGO 2018 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

JUNIORKI [YOUTH]

48 KG
Magdalena Kempa (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Roksana Giersz (KS Boxing Team Chojnice) 4-1
Wiktoria Łabuś (CSW Fight Boxing Dąbrowa G.) – Tatiana Pluta (SKS 1926 Star Starachowice) 3-2

51 KG
Wiktoria Jaworska (BKS Olimp Szczecin) – Oliwia Buchta (RMKS Rybnik) 5-0
Wiktoria Rogalińska (BKS Skorpion Szczecin) – Aleksandra Mądraszewska (Bombardier Gdynia) 5-0

54 KG
Roksana Wierzbicka (BKS Hetman Białystok) – Maja Olszewska (CWZS Zawisza Bydgoszcz) AB 2
Dominika Pogrzebska (KS Korona Wałcz) – Anna Ghulyan (Boks Polonia Świdnica) 5-0
Beata Kałuża (BKS Skorpion Szczecin) – Nikola Maziarczyk (UKS Berej Boxing Lublin) RSC 2
Kinga Misiaszek (PTB Tiger Tarnów) – Karolina Tracz (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 5-0

57 KG
Weronika Pawlak (WKB Gryf Wejherowo) – Anna Pierchała (RMKS Rybnik) 5-0
Jessica Żelazko (Żoliborska Szkoła Boksu) – Natalia Niedobylska (MGKS Gwarek Łęczna) 5-0

60 KG
Daria Puszka (UKS Berej Boxing Lublin) – Justyna Paradowska (Jungle Gym Łódź) 5-0
Katarzyna Skrzypowska (UKS Junior Świątniki) – Łucja Machalica (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 5-0
Klaudia Poliwczak (MKS Start Grudziądz) – Nicole Czysta (KS Szamotuły BT) 5-0
Magdalena Sochowicz (Boks Polonia Świdnica) – Klaudia Łaciak (KB Ring Bielsko-Biała) 5-0

64 KG
Klaudia Budasz (KSW Gostyń) – Martyna Karpińska (OSiR Suwałki) 5-0
Wiktoria Bartosiak (BKS Radomiak Radom) – Paulina Bartos (SKB Spartakus Szczecin) 5-0
Julia Różańska (TS Wisła Kraków) – Iga Klepacz (KSZO Ostrowiec Św.) RSC 1
Joanna Tyras (BKS Skorpion Szczecin) – Julia Chudy (KKB Kraków) 5-0

69 KG
Patrycja Borys (BKS Hetman Białystok) – Kamila Goreńska (Ring Wolny Toruń) 5-0
Natalia Gajewska (Champion Wołomin) – Aleksandra Łachacz (PKS Gwardia Szczytno) 5-0

75 KG
Wiktoria Dąbrowska (KS Boxing Team Chojnice) – Anna Żołek (KB Płock) 5-0
Kinga Syska (KS Skalnik Wiśniówka) – Żaklina Lasoń (DKB Dabrowa Górnicza) 3-2

81 KG
Ewelina Mańka (UKS Berej Boxing Lublin) – Karolina Sokół (BKS Hetman Białystok) 5-0
Laura Kowalska (BKS Olimp Szczecin) – Oliwia Waszkiewicz (UMKS Victoria Ostrołęka) 4-1

+81 KG
Aleksandra Jońca (BKS Skorpion Szczecin) – Julia Majer (KS Ziętek Team Kalisz) RSC 1
Weronika Stochniałek (KS Ziętek Team Kalisz) – Natalia Olszewska (MKSW Pomorzanin Toruń) RSC 1

SENIORKI [ELITE]

48 KG
Wiktoria Sądej (Legia FC Warszawa) – Paulina Nowak (Adrenalina Wrocław) 4-1
Adrianna Marczewska (SKF Boksing Zielona Góra) – Ewa Bulanda (Evan Nowy Sącz) 5-0

51 KG
Ewelina Pękalska (PKB Poznań) – Jaśmina Zapotoczna (Adrenalina Wrocław) 5-0
Milena Zglenicka (MKSW Pomorzanin Toruń) – Angelika Krzysztoforska (CSW Fight Boxing Dąbrowa G.) 5-0

54 KG
Laura Grzyb (Global Boxing Tarnów) – Ewa Białas (Akademia Boksu R. Gortata) 5-0
Anna Góralska (KS Korona Wałcz) – Barbara Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) 5-0

57 KG
Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra) – Paulina Jakubczyk (KSW Róża Karlino) 4-1
Sandra Kruk (Niestowarzyszona) – Justyna Sadzińska (KS Wda Świecie) RSC 1

60 KG
Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Aneta Stefaniak (KB Legia Chełmża) RSC 2
Monika Serafin (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Lidia Wojszkun (KS Copacabana Konin) RSC 2

64 KG
Katarzyna Szarańska (BKS Skorpion Szczecin) – Aleksandra Talaga (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 4-1
Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin) – Katarzyna Antosiewicz (Nowohucki Klub Bokserski) 5-0

69 KG
Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa) – Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) 5-0
Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin) – Katarzyna Gołko (UKS Boxing Sokółka) WO.

75 KG
Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino) – Karolina Lewandowska (WKB Start Włocławek) AB 1
Viktoria Dombrowska (WKB Gryf Wejherowo) – Klaudia Fitrzyk (Global Boxing Tarnów) 5-0

+81KG
Sylwia Kusiak (BKS Skorpion Szczecin) – Olga Moczała (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
Lidia Fidura (GUKS Carbo Gliwice) – Weronika Flaszak (WKB Start Włocławek) RSC 2

SZYBKIE WALKI W DRUGIM DNIU MISTRZOSTW POLSKI SENIOREK I JUNIOREK

womanboxing01

Wczoraj (23 lutego) w Grudziądzu, w drugim dniu 18. Mistrzostw Polski Seniorek (elite) oraz 17. Mistrzostw Polski Juniorek (youth) w boksie, na dwóch ringach odbyło się 80 walk, które – poza trzema kategoriami wagowymi juniorek – wyłoniły medalistki zawodów. Aż 44 z nich (ponad połowa) zakończyła się przed czasem (11 seniorek i 33 juniorek), w tym 17 przez poddanie w 1. starciu. Na tym etapie obu turniejów trudno mówić o niespodziankach. Być może zobaczymy je w dzisiejszych walkach półfinałowych, które rozpoczną się o godz. 11.00.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH I ĆWIERĆFINAŁOWYCH [23 LUTEGO 2018 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

JUNIORKI [YOUTH]

48 KG
Roksana Giersz (KS Boxing Team Chojnice) – Sylwia Sobieraj (KKB RUSHH Kielce) RSC 1
Magdalena Kempa (CWZS Zawisz Bydgoszcz) – Natalia Żygadło (Boks Team Oława) RSC 1
Tatiana Pluta (SKS 1926 Star Starachowice) – Daria Wejman (Magic Boxing Brzesko) AB 1
Wiktoria Łabuś (CSW Fight Boxing Dąbrowa G.) – Emilia Nowakowska (KSZO Ostrowiec Św.) RSC 1

51 KG
Oliwia Buchta (RMKS Rybnik) – Klaudia Łysik (UKS Boxing Sokółka) AB 1
Wiktoria Rogalińska (BKS Skorpion Szczecin) – Laura Rybarczyk (CWZS Zawisza Bydgoszcz) 3-0
Aleksandra Mądraszewska (Bombardier Gdynia) – Aleksandra Kucybała (KS Korona Wałcz) AB 2

54 KG
Roksana Wierzbicka (BKS Hetman Białystok) – Zuzanna Zych (UKS Junior Świątki) 3-0
Maja Olszewska (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Martyna Turowska (PKS Gwardia Szczytno) 3-0
Anna Ghulyan (Boks Polonia Świdnica) – Weronika Podleś (Magic Boxing Brzesko) 3-0
Dominika Pogrzebska (KS Korona Wałcz) – Małgorzata Makowska (MKSW Pomorzanin Toruń) RSC 2
Beata Kałuża (BKS Skorpion Szczecin) – Kinga Grabowska (KB Legia Chełmża) RSC 3
Nikola Maziarczyk (UKS Berej Boxing Lublin) – Ewa Sojska (BKS Olimp Szczecin) RSC 2
Kinga Misiaszek (PTB Tiger Tarnów) – Natalia Zawalińska (BKS Olimp Szczecin) AB 1
Karolina Tracz (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Natalia Karkowska (KB Champion Włocławek) 2-1

57 KG
Weronika Pawlak (WKB Gryf Wejherowo) – Sandra Zduńczyk (KB Zagłębie Konin) RSC 1
Anna Pierchała (RMKS Rybnik) – Nikola Kaczmarek (KS Prosna Kalisz) 3-0
Jessica Żelazko (Żoliborska Szkoła Boksu) – Joanna Wojciechowska (MKS Start Grudziądz) 3-0
Natalia Niedobylska (MGKS Gwarek Łęczna) – Angelika Strzelecka (KSZO Ostrowiec Św.) 3-0

60 KG
Daria Puszka (UKS Berej Boxing Lublin) – Martyna Grabias (LKS Niedźwiedź Kętrzyn) RSC 1
Justyna Paradowska (Jungle Gym Łódź) – Karolina Stępniak (UKS Włókiennik Łódź) RSC 1
Katarzyna Skrzypowska (UKS Junior Świątniki) – Natalia Dewo (KB Zagłębie Konin) WO.
Łucja Machalica (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Ewa Nurkiewicz (DKB Dzierżoniów) 2-1
Klaudia Poliwczak (MKS Start Grudziądz) – Sandra Kurek (SAKO Gdynia) 3-0
Nicole Czysta (KS Szamotuły BT) – Natalia Walczewska (Ring Wolny Toruń) RSC 1
Klaudia Łaciak (KB Ring Bielsko-Biała) – Natalia Moryl (NOSiR Nowy Dwór Maz.) 3-0
Magdalena Sochowicz (Boks Polonia Świdnica) – Natalia Dulian (UKS Gladiator Binczarowa) 2-1

64 KG
Klaudia Budasz (KSW Gostyń) – Sandra Nazarczuk (UKS Boxing Sokółka) AB 1
Martyna Karpińska (OSiR Suwałki) – Weronika Stadnicka (UKS Berej Boxing Lublin) RSC 1
Wiktoria Bartosiak (BKS Radomiak Radom) – Kamila Wrzesińska (BSB Astoria Bydgoszcz) AB 1
Paulina Bartos (SKB Spartakus Szczecin) – Weronika Bartczak (KS Ziętek Team Kalisz) 3-0
Julia Różańska (TS Wisła Kraków) – Karolina Pokusa (KSW Opoczno) AB 2
Iga Klepacz (KSZO Ostrowiec Św.) – Zuzanna Napora (MLKS Sparta Złotów) WO.
Joanna Tyras (BKS Skorpion Szczecin) – Patrycja Kotlęga (KS Boxing Team Chojnice) 3-0
Julia Chudy (KKB Kraków) – Natalia Kaszyca (BKS Skorpion Szczecin) 3-0

69 KG
Patrycja Borys (BKS Hetman Białystok) – Zuzanna Świeczkowska (KS Korona Walcz) AB 1
Kamila Goreńska (Ring Wolny Toruń) – Lena Szymańska (KS Ziętek Team Kalisz) AB 2
Natalia Gajewska (Champion Wołomin) – Julia Dębska (BKS Olim Szczecin) RSC 1
Aleksandra Łachacz (PKS Gwardia Szczytno) – Agata Szalczyk (BKS Skorpion Szczecin) RSC 1

75 KG
Anna Żołek (KB Płock) – Oliwia Suchocka (OSiR Suwałki) AB 1
Wiktoria Dąbrowska (KS Boxing Team Chojnice) – Anna Bezhupka (KS Korona Wałcz) AB 1
Kinga Syska (KS Skalnik Wiśniówka) – Joanna Dobraszkiewicz (MKSW Pomorzanin Toruń) RSC 2
Żaklina Lasoń (DKB Dabrowa Górnicza) – Angelika Tober (UKS Boxing Sokółka) AB 1

81 KG
Ewelina Mańka (UKS Berej Boxing Lublin) – Aleksandra Esztrych (KS Ziętek Team Kalisz) AB 1
Karolina Sokół (BKS Hetman Białystok) – Dominika Truszkowska (OSiR Suwałki) RSC 3
Laura Kowalska (BKS Olimp Szczecin) – Oliwia Szafrańska (KB Zagłębie Konin) AB 1
Oliwia Waszkiewicz (UMKS Victoria Ostrołęka) – Roksana Błażuk (UKS Boxing Sokółka) AB 1

+81 KG
Aleksandra Jońca (BKS Skorpion Szczecin) – Karolina Kułakowska (UKS Boxing Sokółka) AB 1
Julia Majer (KS Ziętek Team Kalisz) – Joanna Czopur (UKS Boxing Sokółka) AB 1
Weronika Stochniałek (KS Ziętek Team Kalisz) – Wiktoria Stawicka (M&J KO Boxing Płońsk) 3-0
Natalia Olszewska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Weronika Walczak (KS Ziętek Team Kalisz) AB 1

SENIORKI [ELITE]

48 KG
Ewa Bulanda (Evan Nowy Sącz) – Sylwia Lipska (KS Wda Świecie) RSC 1

51 KG
Ewelina Pękalska (PKB Poznań) – Marta Kochańska (KS Copacabana Konin) 3-0
Jaśmina Zapotoczna (Adrenalina Wrocław) – Dominika Stefaniak (KS Boxing Team Chojnice) RSC 2
Milena Zglenicka (MKSW Pomorzanin Toruń) – Natalia Snadna (Bombardier Gdynia) 3-0
Angelika Krzysztoforska (CSW Fight Boxing Dąbrowa G.) – Patrycja Joniec (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 3-0

54 KG
Laura Grzyb (Global Boxing Tarnów) – Kamila Mikulska (Bombardier Gdynia) 3-0
Ewa Białas (Akademia Boksu R. Gortata) – Alicja Celmer (MKSW Pomorzanin Toruń) RSC 1
Anna Góralska (KS Korona Wałcz) – Agnieszka Serdyńska (Boks Polonia Świdnica) 3-0
Barbara Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) – Anita Kamińska (KS Boks Lublin) 3-0

57 KG
Paulina Jakubczyk (KSW Róża Karlino) – Żaklina Kociołek (RKS Łódź) RSC 3

60 KG
Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Weronika Balcer (KS Wda Świecie) KO 2
Aneta Stefaniak (KB Legia Chełmża) – Ewa Tarnowska (PACO Lublin) 3-0
Monika Serafin (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Aleksandra Szczodrak (KSZO Ostrowiec Św.) RSC 3
Lidia Wojszkun (KS Copacabana Konin) – Ewelina Dziedziul (UKS Boxing Sokółka) RSC 1

64 KG
Katarzyna Szarańska (BKS Skorpion Szczecin) – Ewa Zamkowska (RKB Boxing Radom) WO.
Aleksandra Talaga (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Emilia Czerwińska (SKF Boksing Zielona Góra) 3-0
Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin) – Mirella Skubij (Balans Wrocław) 3-0
Katarzyna Antosiewicz (Nowohucki Klub Bokserski) – Kamila Belska (KB Legia Chełmża) AB 1

69 KG
Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) – Anna Biłous (KKB Kraków) 3-0
Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa) – Daria Dolecka (KB Legia Chełmża) AB 1
Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin) – Marta Możejko (BKS Olimp Szczecin) RSC 1
Katarzyna Gołko (UKS Boxing Sokółka) – Malwina Żmuda (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 2-1

75 KG
Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino) – Weronika Walczak (KS Prosna Kalisz) RSC 3
Karolina Lewandowska (WKB Start Włocławek) – Agnieszka Dolna (KS Wda Świecie) 3-0
Viktoria Dombrowska (WKB Gryf Wejherowo) – Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom) 2-1
Klaudia Fitrzyk (Global Boxing Tarnów) – Anna Kołodziejska (KS Boks Poznań Team) 2-1

+81KG
Olga Moczała (BKS Skorpion Szczecin) – Antonina Lemańska (KS Wda Świecie) 3-0
Lidia Fidura (GUKS Carbo Gliwice) – Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka) 3-0
Weronika Flaszak (WKB Start Włocławek) – Oliwia Mikołajczak (BKS Skorpion Szczecin) 2-1

„SZEREMETA-EXPRESS”. POLAK WYGRYWA PRZECZ CZASEM WALKĘ O MISTRZOSTWO EUROPY!

szeremeta_goddi12

Kamil Szeremeta (17-0, 3 KO) nowym mistrzem Europy wagi średniej! Podczas gali w Rzymie podopieczny Fiodora Łapina szybko rozprawił się z reprezentantem gospodarzy, Alessandro Goddim (33-3-1, 16 KO). Polak zakończył walkę na swoją korzyść już w drugiej rundzie.

W pierwszej radził sobie bardzo dobrze, zbierając akcje rywala na blok, ale na wyjeździe trzeba wygrywać przekonująco. Najlepiej przez nokaut. Tuż po starcie drugiej odsłony Kamil huknął prawym sierpowym nad lewą ręką, posyłając Włocha na deski. Ten szybko się poderwał i po liczeniu do ośmiu wznowiono pojedynek. Szeremeta nie podpalał się, spokojnie boksował i minutę później taką samą akcją po raz drugi położył oponenta na deski. Goddi znów zdołał się podnieść na osiem, lecz wtedy z jego narożnika poleciał ręcznik na znak poddania. Brawo!

Tak oto pięściarz z Białegostoku jako drugi Polak sięgnął po pas EBU w wadze średniej. Wcześniej dwukrotnym championem był Grzegorz Proksa.

źródło: bokser.org

szeremeta_goddi18

200 SENIOREK I JUNIOREK ROZPOCZĘŁO RYWALIZACJĘ O MEDALE MISTRZOSTW POLSKI

Boks Kobiet 01

Wczoraj w Grudziądzu zabrzmiał pierwszy gong 18. Mistrzostw Polski Seniorek (elite) i 17. Mistrzostw Polski Juniorek (youth) w boksie. W „kolebce” polskiego kobiecego boksu, jaką jest Hala MKS Start przy ul. Konarskiego 36, o medale powalczy aż 200 pięściarek (72 seniorki i 128 juniorek), wśród których są wszystkie najlepsze polskie zawodniczki.

W czwartek (22 lutego) odbyło się pierwszych 30 pojedynków (5 seniorek i 25 juniorek), zaś całe zawody mają potrwać do niedzieli. Jednakże w związku z faktem, że w trzech kategoriach wagowych juniorek (54 kg, 60 kg i 64 kg) zgłosiło się więcej niż 16 zawodniczek, te trzy walki finałowe zostaną przeniesione na termin 4 marca i odbędą się w Ciechocinku razem z finałami Mistrzostw Polski Juniorów. Jest to wspólna decyzja Wydziału Wyszkolenia oraz Wydziału Sportowego PZB.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [22 LUTEGO 2018 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

JUNIORKI [YOUTH]

48 KG
Tatiana Pluta (SKS 1926 Star Starachowice) – Natalia Wysocka (UKS Boxing Sokółka) AB 1
Wiktoria Łabuś (CSW Fight Boxing Dąbrowa G.) – Karolina Wróbel (UKS Nowi Polnica) 3-0
Emilia Nowakowska (KSZO Ostrowiec Św.) – Wiktoria Rukasz (KS Ziętek Team Kalisz) RSC 1

54 KG
Karolina Tracz (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Agata Konieczny (KSW Boxing Odra Wodzisław) RSC 2

57 KG
Weronika Pawlak (WKB Gryf Wejherowo) – Blanka Dzwonkiewicz (Niestowarzyszona) 3-0
Sandra Zduńczyk (KB Zagłębie Konin) – Julia Schnarbach (MLKS Sparta Złotów) 3-0
Anna Pierchała (RMKS Rybnik) – Weronika Szymczak (KS Prosna Kalisz) RSC 3
Nikola Kaczmarek (KS Prosna Kalisz) – Joanna Jaśniewska (KS Wda Świecie) 3-0
Jessica Żelazko (Żoliborska Szkoła Boksu) – Julia Kurowska (KS Ring Bielsko-Biała) 3-0
Joanna Wojciechowska (MKS Start Grudziądz) – Eliza Zych (UKS Junior Świątki) RSC 1
Natalia Niedobylska (MGKS Gwarek Łęczna) – Wiktoria Gburczyk (KS Wda Świecie) 3-0
Angelika Strzelecka (KSZO Ostrowiec Św.) – Martyna Marszał (WKB Gryf Wejherowo) AB 1

60 KG
Magdalena Sochowicz (Boks Polonia Świdnica) – Martyna Adamus (KSZO Ostrowiec Św.) 3-0

64 KG
Joanna Tyras (BKS Skorpion Szczecin) – Natalia Rzepiak (Boks Polonia Świdnica) RSC 2
Julia Chudy (KKB Kraków) – Paulina Wawrzyniak (KB Zagłębie Konin) AB 3
Natalia Kaszyca (BKS Skorpion Szczecin) – Karolina Tamłowska (MLKS Sparta Złotów) AB 2

69 KG
Agata Szalczyk (BKS Skorpion Szczecin) – Julia Zych (UKS Junior Świątki) 3-0
Aleksandra Łachacz (PKS Gwardia Szczytno) – Klaudia Potapo (BKS Hetman Białystok) 3-0

75 KG
Joanna Dobraszkiewicz (MKSW Pomorzanin Toruń) – Julia Nowak (KS Wda Świecie) RSC 1
Kinga Syska (KS Skalnik Wiśniówka) – Marcelina Pęczyńska (SMS Warszawa) 2-1
Angelika Tober (UKS Boxing Sokółka) – Ewelina Stolarek (MLKS Sparta Złotów) AB 1
Żaklina Lasoń (DKB Dabrowa Górnicza) – Julia Widlak (BKS Skorpion Szczecin) AB 3

+81 KG
Weronika Stochniałek (KS Ziętek Team Kalisz) – Daria Sobolewska (BKS Skorpion Szczecin) RSC 1
Natalia Olszewska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Paulina Żukiewicz (UKS Boxing Sokółka) AB 1
Weronika Walczak (KS Ziętek Team Kalisz) – Samanta Skalska (UKS Włókiennik Łódź) AB 2

SENIORKI [ELITE]

51 KG
Milena Zglenicka (MKSW Pomorzanin Toruń) – Róża Asanowicz (UKS Boxing Sokółka) 3-0
Natalia Snadna (Bombardier Gdynia) – Joanna Broma (Legia FC Warszawa) 3-0
Angelika Krzysztoforska (CSW Fight Boxing Dąbrowa G.) – Magdalena Rzeźnik (PACO Lublin) AB 2
Patrycja Joniec (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Martyna Ustianowska (BKS Olimp Szczecin) AB 2

54 KG
Anita Kamińska (KS Boks Lublin) – Natalia Wojdak (KS Copacabana Konin) 3-0

 

MPK_2018

UDANY POWRÓT NIKODEMA JEŻEWSKIEGO. KOLEJNE ZWYCIĘSTWO MATEUSZA TRYCA W WYSZKOWIE

gala_wyszkow

To był udany powrót po czternastu miesiącach przerwy. Nikodem Jeżewski (13-0-1, 8 KO) pokonał przed czasem twardego Tarasa Oleksijenkę (8-5, 7 KO). Polak dobrze rozpoczął. W pierwszej rundzie kilka razy przedarł się prawym krzyżowym, polując jeszcze prawym podbródkiem. W drugiej dla odmiany strzelił ładnym lewym sierpem. Równo z gongiem na przerwę poprawił w akcji prawy na prawy i szkoda, że ta odsłona nie potrwała kilkunastu sekund dłużej.

Wycofany dotąd Ukrainiec w połowie trzeciego starcia skontrował prawym, poprawił prawym sierpem i tym razem to Polak znalazł się w lekkich tarapatach. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Na początku czwartej rundy Jeżewski huknął prawym prostym, poprawił lewym hakiem pod prawy łokieć i Oleksijenko przyklęknął. Dwie minuty później ta sama akcja i znów nokdaun. Niestety w obu przypadkach Jeżewski uderzył klęczącego rywala. Powinny być dwa ostrzeżenie. Grzegorz Molenda nie reagował. Ale Taras przetrwał kryzys i dotrwał na przerwę. W piątej rundzie tempo nieco spadło, a żaden z zawodników nie osiągnął większej przewagi. W końcówce szóstego Jeżewski trafił prawym krzyżowym, posyłając przeciwnika po raz trzeci na deski. I po raz trzeci uderzył go, gdy ten już klęczał. W normalnym świecie to powinna być dyskwalifikacja. To nie był najlepszy dzień sędziego Molendy. Pod koniec pierwszej minuty siódmego starcia krótki prawy sierp Nikodema i czwarte liczenie. No i oczywiście czwarta „poprawka”. Na szczęście tym razem Polak dostał za to ostrzeżenie. Minutę później rozluźniony Nikodem strzelił prawym podbródkiem, kończąc efektownie dzieło zniszczenia. Prawdopodobnie najlepszy pojedynek w jego karierze, ale panowanie nad emocjami jeszcze do poprawy.

Levan Shonia (14-10, 10 KO) udowodnił, że jest twardym zawodnikiem, natomiast Mateusz Tryc (5-0, 4 KO) potwierdził, iż jest jednym z ciekawszych polskich zawodowców na początku kariery. Podczas gali w Wyszkowie miejscowy pięściarz nie dał szans Gruzinowi, choć nie zdołał go zastopować jako pierwszy. Od początku wyraźną przewagę zyskał Mateusz, jednak Shonia polował na jedno, mocne uderzenie, jakim mógłby odwrócić losy pojedynku. Szczególnie groźny był prawy podbródek i prawy sierp, lecz dobrze dysponowany Polak – w przeszłości dwukrotny ćwierćfinalista Mistrzostw Europy, przepuszczał te akcje bądź zbierał je na blok. W pierwszych trzech rundach Tryc starał się złamać przeciwnika w półdystansie. W czwartej zmienił nieco taktykę i ładnie wchodził w tempo prawym krzyżowym na górę. W ostatnich dwóch rundach Shonia walczył już tylko o przetrwanie i choć był to dopiero piąty występ zawodowy Mateusza, to gdyby walka trwała na dystansie ośmiu starć, prawdopodobnie zastopował Gruzina.

Miały być emocje, a był chaos i nudy. W starciu kategorii junior ciężkiej Piotr Podłucki (6-1, 2 KO) pokonał Krzysztofa Twardowskiego (4-1, 2 KO). Prawdopodobnie silniejszy fizycznie Podłucki zaczął bardzo spięty i pierwszą rundę należałoby przypisać jego rywalowi. Potem było dużo klinczowania, a mało boksu. Sędzia Gortat ukarał nawet Twardowskiego odjęciem punktu, ale tak naprawdę obaj sobie na to zasłużyli. Podłucki w końcu złapał rytm w piątej rundzie i zamiast polować jednym ciosem, zaczął składać swoje akcje w serie trzech-czterech uderzeń. To przyniosło efekty. Wygrał ostatnie dwa starcia, zyskując uznanie dwóch z trzech sędziów – 55:58, 57:56, 55:58.

Efektownie wypadł debiut w limicie wagi junior półśredniej Rafała Grabowskiego (1-0, 1 KO). Pięściarz z Radomia ostro ruszył na Aleksandra Abramenkę (17-62-1, 6 KO), spychał go lewym dyszlem, a w półdystansie przy linach zasypywał sierpami i hakami z obu rąk. W połowie drugiej rundy Białorusin przyklęknął i dał się policzyć do ośmiu. Dzielnie obrywał kolejne bomby, aż w końcu pękł po lewym haku na wątrobę w czwartej odsłonie. Po liczeniu Grabowski doskoczył do zmęczonego przeciwnika, strzelił mocno prawym sierpem i gdy Abramenka po raz trzeci znalazł się na deskach, arbiter Robert Gortat przerwał potyczkę. Do końca walki pozostawały jedynie 22 sekundy, ale to była dobra decyzja ringowego.

Na początku gali trochę kontrowersji w walce dwóch debiutantów kategorii cruiser. Owszem, Paweł Żochowski (0-0-1) wygrał na pewno pierwszą rundę, co zaakcentował fajnym lewym sierpem, ale od połowy drugiej warunki dyktował już lepiej poukładany i pokazujący większą kulturę w swoim boksie Jan Klimek (0-0-1). Tymczasem po ostatnim gongu sędziowie punktowali 39:37, 37:39 i 38:38. Wynik 39:37 dla Klimka jak najbardziej zasłużony.

źródło: bokser.org

gala_wyszkow_2018

KRÓTKIE WALKI PODCZAS GALI W NYSIE. KRZYSZTOF GŁOWACKI ZWYCIĘSKI, CHOĆ NA DESKACH

gala nysa

W pojedynku wieczoru gali Sferis Knockout Promotion w Nysie Krzysztof Głowacki (29-1, 18 KO) skrzyżował rękawice z niepokonanym Sergeyem Radchenką (6-1, 1 KO). Kibice spodziewali się, że popularny „Główka” zdominuje rywala i zakończy walkę przed czasem, ale tak się nie stało. Wręcz przeciwnie – Głowacki w piątej rundzie był w tarapatach i zaliczył deski.

Od pierwszych minut walka była dynamiczna. Głowacki szukał pomysłu na walkę, bił lewe proste na tułów, uderzał prawe z dołu. Radchenko znał doskonale „Główkę” i w ringu zaczął ostrożnie, jednak w drugiej odsłonie dał sygnał, że nie przyjechał tutaj w takiej formie jak pewien pięściarz z Tanzanii. W kolejnych odsłonach Ukrainiec był coraz bardziej aktywny i wykorzystywał przestoje byłego mistrza świata. W piątej rundzie było zdecydowanie najwięcej emocji. Po ciosach sierpowych Radchenki 31-letni Głowacki wylądował na deskach i Ukrainiec miał niecałą minutę na dokończenie roboty. Wtedy jednak doszło do ostrych wymian i było blisko, aby wszystko się odwróciło. Pogromca Marco Hucka wrócił jednak do siebie, choć podmęczony rywal do końca walki kilkakrotnie próbował jeszcze swoich sił. Po ośmiu rundach zdaniem sędziów jednogłośnie na punkty (77-74 x3) zwyciężył Głowacki.

Krzysztof Włodarczyk (54-4-1, 38 KO) walką z Adamem Gadayevem (17-15, 8 KO) miał powrócić po bolesnej porażce z rąk Murata Gassiyeva. Powrót się odbył, „Diablo” wygrał, ale niesmak pozostał, głównie przez rywala polskiego pięściarza. Pierwsze trzy minuty – tak jak w większości walk „Diablo” – bardzo rozpoznawcze. Były mistrz świata WBC i IBF wagi junior ciężkiej od początku kontrolował pojedynek swoim firmowym lewym prostym. Gadayev na prawie każdy atak reagował tylko szczelnym blokiem, brakowało balansu tułowia i przygotowania ataku w wykonaniu Rosjanina. Po zakończeniu drugiej rundy Gadayev zasygnalizował kontuzję barku i walka została przerwana ku rozczarowaniu kibiców oraz wszystkich zgromadzonych na hali.

Niepokonany Paweł Stępień (8-0, 7 KO) nie bierze jeńców. Zawodnik stajni Sferis Knockout Promotions odprawił z kwitkiem Bensona Mwakyembe (11-4-1, 6 KO) i dopisał do swojego rekordu kolejne zawodowe zwycięstwo. Walka zakończyła się bardzo szybko, bo już w pierwszej rundzie. Mający świetny refleks Stępień czuł się pewnie już od pierwszych chwil po rozpoczęciu walki. Polski pięściarz po dwóch rozpoznawczych minutach zadał cios na korpus i jego rywal padł z grymasem bólu na twarzy. Sędzia ringowy Leszek Jankowiak wyliczył do dziesięciu i pojedynek się zakończył.

Łukasz Różański (8-0, 6 KO) zmierzył się z Węgrem Andrasem Csomorem (18-19-2, 14 KO). Akurat przy tym starciu spodziewaliśmy się szybkiego zakończenia i tego oczywiście nie zabrakło. Polski pięściarz po pokonaniu Alberta Sosnowskiego ma coraz to większe aspiracje, zadeklarował nawet chęć walki z Krzysztofem Zimnochem. Opis walki będzie krótki, ponieważ nie ma czego tak naprawdę opisywać. Różański zasypał Csomora serią ciosów, szczerze powiedziawszy nie było to zbyt trudne, ale mimo wszystko trzeba to odnotować. Walka zakończyła się w drugiej rundzie i chyba tyle wystarczy.

Przemysław Zyśk (6-0, 3 KO) szybko rozprawił się ze swoim przeciwnikiem Kevinem Ongenae (10-5-1, 1 KO). Mający przydomek „Nauczyciel” belgijski pięściarz dostał bolesną lekcję od niepokonanego Zyśka. Od pierwszych chwil po gongu Zyśk dominował Ongenae, nie dał ani przez chwilę rozkręcić się Belgowi, który po pierwszej przegranej rundzie, w drugiej zainkasował kilka uderzeń na korpus, po których przyklęknął. Sędzia ringowy zaczął go liczyć, ale przeciwnik Zyśka miał już zdecydowanie dość i nie chciał kontynuować pojedynku.

W pierwszej walce Fedir Cherkashyn (8-0, 5 KO) szybko rozprawił się z Artemem Karasevem (9-33-2, 7 KO), nokautując Rosjanina już w pierwszej rundzie. To debiut Ukraińca na zawodowych ringach na terenie Polski i być może nie był to ostatni występ. Dziś może być z siebie zadowolony. Walka była króciutka. Cherkashyn pokazał dosyć solidną pracę nóg i po kilku ciosach posłał na deski Rosjanina, który nie miał większej ochoty na kontynuowanie pojedynku i szybko się poddał. Warto nadmienić, że Ukrainiec sam opłacił swój dzisiejszy występ, co pokazuje, że prawdopodobnie będzie chciał kontynuować swoją karierę na terenie Polski i podtrzymywać aktywność na ringach zawodowych.

źródło: bokser.org

gala_nysa_2018

OFICJALNIE: MACIEJ SULĘCKI NAJBLIŻSZYM RYWALEM DANIELA JACOBSA

sulecki01

To już oficjalna informacja. Maciej Sulęcki (26-0, 10 KO) stanie 28 kwietnia na nowojorskim Brooklynie przed życiową szansą. Nie będzie to co prawda walka o tytuł, ale podobnie jak w przypadku starć Andrzeja Gołoty z Riddickiem Bowe’em, ważniejsze będzie to, kto stanie naprzeciw niego. A będzie to wielka gwiazda boksu zawodowego, Daniel Jacobs (33-2, 29 KO). Amerykanin po związaniu się kontraktem z Eddie`em Hearnem i przenosinach do stacji HBO stoczy drugi pojedynek. Jego potyczka z Polakiem będzie głównym wydarzeniem nowojorskiej imprezy.

- Sulęcki nie ma dużego nazwiska, ale nikt w tej chwili nie chce walczyć z Jacobsem. Pojedynek z nim to zbyt duże ryzyko – mówił kilka dni temu Keith Connolly, menedżer byłego mistrza świata wagi średniej. – Walka z Jacobsem zapowiada się rewelacyjnie. To będzie wojna. Szanuję gościa za to, że pokonał ciężką chorobę, ale również lubię oglądać jego walki – nie ukrywa nasz rodak, który ostatnio zbił dodatkowe kilogramy do kategorii junior średniej. Teraz powróci do średniej, w której odniósł największe zwycięstwa – nad Grzegorzem Proksą (TKO 7) oraz Hugo Centeno Jr (TKO 10).

źródło: bokser.org

BIAŁO-CZERWONE POKONAŁY W WAŁCZU BIAŁORUSINKI 14-6

POL_BLR_2018

Wczoraj wieczorem w Hali Widowisko-Sportowej SP nr 5 w Wałczu odbył się pierwszy w historii mecz międzypaństwowy seniorek pomiędzy reprezentacja mi Polski i Białorusi. Wygrały Biało-Czerwone 14-6, a połowa połowa pojedynków zakończyła się niejednogłośnymi werdyktami, co może świadczyć o wyrównanych walkach. Punkty dla podopiecznych trenerów Marka Węgierskiego, Łukasza Butryńskiego i Tomasza Różańskiego zdobyły: Wiktoria Sądej (48 kg), Laura Grzyb (54 kg), Anna Góralska (57 kg), Sandra Kruk (60 kg), Natalia Barbusińska (64 kg), Elżbieta Wójcik (75 kg) i Agata Kaczmarska (+81 kg).

Dodajmy, że Białorusinki wystąpiły w najsilniejszym składzie z siedmioma mistrzyniami kraju seniorek i dwoma złotymi medalistkami młodzieżowego czempionatu. Wśród nich były m.in. dwie brązowe medalistki Mistrzostw Europy z Sofii – Yulia Apanasovich (57 kg) i Viktoria Kebikova (81 kg – w Wałczu zaboksowała w 75 kg). Pierwsza z nich przegrała z Anna Góralską, zaś druga uległa Elżbiecie Wójcik. Gwoli ścisłości wspomniane dwa medale są jedynymi wywalczonymi w historii startu Białorusinek w międzynarodowych turniejach mistrzowskich.

Tak, czy inaczej mecz był dobrym przetarciem przed zbliżającymi się Mistrzostwami Polski, MTB im. Feliksa Stamma oraz najważniejsza imprezą pierwszego półrocza 2018 r., czyli Mistrzostwami Europy, które odbędą się w maju we Władysławowie.

POLSKA vs BIAŁORUŚ 14-6
[Wałcz, 9 lutego 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Wiktoria Sądej – Olga Lushchik 2-1
51 KG Yana Burim – Milena Zglenicka 2-1
54 KG Laura Grzyb – Vladislava Koloskova 3-0
57 KG Anna Góralska – Yulia Apanasovich 2-1
60 KG Sandra Kruk – Alla Yarshevich 3-0
60 KG Galina Bruyevich – Monika Serafin 3-0
64 KG Natalia Barbusińska – Antonina Aksyonova 3-0
69 KG Alina Veber – Hanna Solecka 2-1
75 KG Elżbieta Wójcik – Viktoria Kebikova 3-0
+81KG Agata Kaczmarska – Maria Denisova 2-1

POL_BLR_2018 pol_BLR_walcz

POLACY POZA STREFĄ MEDALOWĄ 62. MEMORIAŁU ISTVANA BOCSKAIA W DEBRECZYNIE

bocskai2018

Drugi dzień tradycyjnego, 62. Memoriału im. Istvana Bocskaia okazał się niestety ostatnim dla reprezentantów Polski. Wczoraj na ringu w Debreczynie, w walkach ćwierćfinałowych, wystąpiło czterech Biało-Czerwonych: Radomir Obruśniak (64 kg), Kamil Holka (69 kg), Mateusz Goiński (75 kg) i Łukasz Stanioch (81 kg). Wszyscy zeszli z ringu pokonani.

Obruśniak przegrał (0-5) z mistrzem Mongolii Battarsukhem Chinzorigem, Holka nie sprostał (0-5) leworęcznemu Anglikowi Cyrusowi Pattinsonowi, Goiński uległ (1-4) brązowemu medaliście mistrzostw Węgier Robertowi Cservence, zaś Stanioch okazał się słabszy (0-5) od mistrza Białorusi i zarazem dwukrotnego olimpijczyka, Mikhaila Dauhaliavetsa.

ZMIENNE SZCZĘŚCIE POLAKÓW W DEBRECZYNIE. KAMIL HOLKA WALCZY DALEJ

bocskai2018

158 pięściarek i pięściarzy z 23 krajów i 3 kontynentów stanęło na starcie 62. Memoriału Istvana Bocskaia, który od lat rozgrywany jest w Debreczynie. Na Węgry przyjechały reprezentacje Anglii, Armenii, Białorusi, Cypru, Czech, Ghany, Gruzji, Holandii, Izraela, Kazachstanu, Kosowa, Mołdawii, Monako, Mongolii, Rumunii, Rosji, Serbii, Słowacji, Szwecji, Ukrainy, Węgier i Włoch oraz pięcioosobowa reprezentacja Polski seniorów, prowadzona przez trenerski duet Karol Chabros i Wojciech Konczalski.

Wczoraj swoje pierwsze pojedynki stoczyli dwaj Biało-Czerwoni. Najpierw Kamil Holka (69 kg), który pod nieobecność Damiana Kiwiora, wyrasta na lidera kadry w tej kategorii wagowej, pokonał na punkty ubiegłorocznego mistrza Włoch, Francesco Magriego i w pojedynku ćwierćfinałowym skrzyżuje dzisiaj rękawice z Anglikiem Cyrusem Pattinsonem. Niestety pierwszej turniejowej przeszkody nie zdołał pokonać Michał Soczyński (91 kg), przegrywając na punkty z dużo niższym od siebie wicemistrzem Słowacji, Davidem Michalkiem.

Dzisiaj na ringu w Debreczynie, oprócz Kamila Holki, zobaczymy także Radomira Obruśniaka (64 kg), Mateusza Goińskiego (75 kg) i Łukasza Staniocha (81 kg). Pierwszy z nich zaboksuje z mistrzem Mongolii Battarsukhem Chinzorigem, drugi z brązowym medalista mistrzostw Węgier Robertem Cservenką, a trzeci z mistrzem Białorusi Mikhailem Dauhaliavetsem.

« Older Entries