Archiwum: TOP NEWS

ZMIANA WARTY W POLSKIM BOKSIE OLIMPIJSKIM? CIEKAWE ROZSTRZYGNIĘCIA W WARSZAWIE

stamm01

Wczoraj wieczorem w Warszawie zakończył się 36. Memoriał im. Feliksa Stamma, będący dla polskich kadr kobiet i mężczyzn ostatnim poważnym sprawdzianem przed 2. Igrzyskami Europejskimi, które w dniach od 21 do 30 czerwca odbędą się w Mińsku. Kibice zobaczyli w sobotę 15 pojedynków z udziałem 6 Polek i 3 Polaków. Na najwyższym stopniu podium stanęło troje z nich – Natalia Rok (51 kg), Elżbieta Wójcik (69 kg) i Damian Durkacz (64 kg).

„Polskie” finały w trzech przypadkach były rywalizacją rutyny z młodością i za każdym razem zwycięsko wychodziła ta druga. Natalia Rok głosami zagranicznych sędziów wypunktowała (3-2) po wyrównanym pojedynku srebrną medalistkę poprzednich Igrzysk Europejskich w Baku (2015), Sandrę Drabik, Elżbieta Wójcik jednogłośnie na punkty (5-0) zwyciężyła Karolinę Koszewską, zaś Damian Durkacz zwyciężył na punkty (4-1) brązowego medalistę z Baku, Mateusza Polskiego.

Na drugim stopniu podium stanęli Sandra Kruk (57 kg) i Aneta Rygielska (60 kg) oraz Tomasz Niedźwiecki (91 kg), przegrywając po ambitnych walkach z wyżej od siebie notowanymi rywalami.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [4 MAJA 2019]

KOBIETY

51 KG Natalia Rok (Polska)Sandra Drabik (Polska) 3-2
57 KG Jemyma Betrian (Holandia) – Sandra Kruk (Polska) 3-2
60 KG Beatriz Ferreira (Brazylia) – Aneta Rygielska (Polska) 5-0
69 KG Elżbieta Wójcik (Polska)Karolina Koszewska (Polska) 5-0
75 KG Nouchka Fontijn (Holandia) – Caitlin Parker (Australia) 5-0

MĘŻCZYŹNI

49 KG Ronaldo Bezerra (Brazylia) – Said Mortaji (Maroko) 3-2
52 KG Solanki Gaurav (Indie) – William Cawley (Anglia) 5-0
56 KG Mukhammad Shekhov (Rosja) – Mohammed Hassamuddin (Indie) 4-1
60 KG Kaushik Manish (Indie) – Mohamed Hamout (Maroko) 4-1
64 KG Damian Durkacz (Polska)Mateusz Polski (Polska) 4-1
69 KG Sergey Sobylinski (Rosja) – Vadim Musaev (Rosja) 3-2
75 KG Adam Chartoi (Szwecja) – Emile Richardson (Nowa Zelandia) 5-0
81 KG Kail Paiva (Brazylia) – Uke Smajli (Szwajcaria) 4-1
91 KG David Nyika (Nowa Zelandia) – Tomasz Niedźwiecki (Polska) 5-0
+91KG Maksim Babanin (Rosja) – Solomon Dacres (Anglia) 3-2

KOBIETY

KOMPLET WYNIKÓW WALK PÓŁFINAŁOWYCH [3 MAJA 2019]

51 KG
Natalia Rok (Polska) – Tori Ellis-Willetts (Anglia) 4-1
Sandra Drabik (Polska) – Graziele Souza (Brazylia) 4-1

57 KG
Sandra Kruk (Polska) – Sofia Nabet (Francja) 4-1
Jemyma Betrian (Holandia) – Irma Testa (Włochy) 3-2

60 KG
Aneta Rygielska (Polska) – Anja Stridsman (Australia) 3-2
Beatriz Ferreira (Brazylia) – Rebecca Nicoli (Włochy) 5-0

69 KG
Elżbieta Wójcik (Polska) – Kaye Scott (Australia) 4-1
Karolina Koszewska (Polska) – Angela Carini (Włochy) 4-1

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia) – Love Holgersson (Szwecja) 5-0
Caitlin Parker (Australia) - Agata Kaczmarska (Polska) 5-0

MĘŻCZYŹNI

KOMPLET WYNIKÓW WALK PÓŁFINAŁOWYCH [2-3 MAJA MAJA 2019]

49 KG
Ronaldo Bezerra (Brazylia) – Artysh Soyan (Rosja) 5-0
Said Mortaji (Maroko) – Jakub Słomiński (Polska) 5-0

56 KG
Mukhammad Shekhov (Rosja) – Maciej Jóźwik (Polska) 5-0
Mohammed Hassamuddin (Indie) - Jarosław Iwanow (Polska) 5-0

60 KG
Mohamed Hamout (Maroko) – Callum Thompson (Anglia) AB 3
Kaushik Manish (Indie) – Ucha Maisuradze (Polska) 4-1

64 KG
Mateusz Polski (Polska) – Griroiy Lizunenko (Rosja) 5-0
Damian Durkacz (Polska) – Khatana Ankit (Indie) 3-2

69 KG
Vadim Musaev (Rosja) – Mandeep Jangra (Indie)
Sergey Sobylinski (Rosja) – Filip Wąchała (Polska) 5-0

75 KG
Emile Richardson (Nowa Zelandia) – Ryszard Lewicki (Polska) 3-2
Adam Chartoi (Szwecja) – Rafał Perczyński (Polska) 5-0

81 KG
Uke Smajli (Szwajcaria) – Nucha Liridon (Szwecja) 4-1
Kail Paiva (Brazylia) – Mateusz Goiński (Polska) 4-1

91 KG
Tomasz Niedźwiecki (Polska)Michał Soczyński (Polska) 4-1
David Nyika (Nowa Zelandia) – Sanjeet (Indie) 5-0

+91 KG
Solomon Dacres (Anglia) – Adam Kulik (Polska) RSC 3
Maksim Babanin (Rosja) – Dmytro Rudenkiy (Ukraina) 5-0

WALKA POLSKIEGO Z DURKACZEM HITEM FINAŁÓW 36. MEMORIAŁU IM. FELIKSA STAMMA

Stamm_plakat_2019jpg

W czwartek poznaliśmy finalistów wagi z limitem 64 kg oraz komplet półfinalistek i półfinalistów 36. Memoriału im. Feliksa Stamma. W pierwszym przypadku są to dwaj nasi czołowi pięściarze, bez podziału na kategorie wagowe, czyli Mateusz Polski i Damian Durkacz. Z kolei do grona Biało-Czerwonych, którzy są już o krok od finału dołączyli: Sandra Kruk (57 kg), Aneta Rygielska (60 kg), Filip Wąchała (69 kg) i Rafał Perczyński (75 kg).

Ogółem o awans do finału zaboksuje jutro 17 reprezentantów Polski – 7 zawodniczek i 10 zawodników. Najciekawiej zapowiadają się walki Sandry Drabik (51 kg) z Graziele Souzą (Brazylia), Rygielskiej z Anją Stridsman (Australia), Elżbiety Wójcik (69 kg) z Kaye Scott (Australia), Karoliny Koszewskiej (69 kg) z Angelą Carini (Włochy), Agaty Kaczmarskiej (75 kg) z Caitlin Parker (Australia), Wąchały z Sergeyem Sobylinskim (Rosja), Adama Kulika (+91 kg) z Solomonem Dacresem (Anglia) oraz bratobójczy bój Tomasz Niedźwieckiego z Michałem Soczyńskim (obaj 91 kg).

KOBIETY
WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [2 MAJA 2019]

57 KG
Sandra Kruk (Polska) – Amy Andrew (Nowa Zelandia) 4-1
Sofia Nabet (Francja) – Raven Chapman (Anglia) 5-0
Irma Testa (Włochy) – Sara Beram (Chorwacja) 5-0
Jemyma Betrian (Holandia) – Stephanie Thour (Szwecja) 5-0

60 KG
Anja Stridsman (Australia) – Imane Khelif (Algieria ) 5-0
Aneta Rygielska (Polska) – Sandra Brugger (Szwajcaria) 3-2
Rebecca Nicoli (Włochy) – Agnes Alexiusson (Szwecja) 4-1
Beatriz Ferreira (Brazylia) – Amina Zidani (Francja) 5-0

MĘŻCZYŹNI
WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH I PÓŁFINAŁOWYCH [2 MAJA 2019]

64 KG
Mateusz Polski (Polska) – Grigoriy Lizunenko (Ukraina) 5-0
Damian Durkacz (Polska) – Khatana Ankit (Indie) 3-2

69 KG
Mandeep Jangra (Indie) – Mikołaj Tobera (Polska) 4-0
Vadim Musaev (Rosja) – Billy Liljeqvist (Szwecja) 4-1
Filip Wąchała (Polska) - Łukasz Zyguła (Polska) 5-0
Sergey Sobylinski (Rosja) – Zine Al Abidine Amroug (Maroko) 3-2

75 KG
Rafał Perczyński (Polska) – Chauhan Prayag (Indie) 5-0
Adam Chartoi (Szwecja) – Carl Fail (Anglia) 4-1

BIAŁO-CZERWONI CORAZ BLIŻEJ FINAŁÓW 36. MEMORIAŁU IM. FELIKSA STAMMA

Stamm_plakat_2019jpg

W Hotelu Airport Okęcie w Warszawie od trzech dni 85 zawodników i 55 zawodniczek z 21 krajów rywalizuje w 36. Memoriale im. Feliksa Stamma. Dla trenerów reprezentacji Polski kobiet i mężczyzn to ostatnia szansa, by zobaczyć turniejową formę Biało-Czerwonych, szykowanych do startu w zbliżających się 2. Igrzyskach Europejskich w Mińsku.

Z kadrowiczek Karoliny Michalczuk do półfinałów awansowały Sandra Drabik i Natalia Rok (obie 51 kg) oraz Elżbieta Wójcik i Karolina Koszewska (obie 69 kg). Z kolei Ireneusz Przywara cieszył się z ćwierćfinałowych zwycięstw Jarosława Iwanowa i Macieja Jóźwika (obaj 56 kg), Mateusz Polskiego i Damiana Durkacza (obaj 64 kg), Łukasza Zyguły (69 kg), Mateusza Goińskiego (81 kg), Tomasza Niedźwieckiego (91 kg) oraz Adama Kulika (+91 kg).

KOBIETY

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH 1/8 FINAŁU [29 KWIETNIA 2019]

51 KG
Amalie Manich (Dania) – Veronica Losvik (Norwegia) 4-1
Taylah Robertson (Australia) – Roumaysa Boualam (Algieria) 4-1
Graziele Souza (Brazylia) – Johanna Wonyou (Francja) 3-2

57 KG
Irma Testa (Włochy) – Rebeca Lima (Brazylia) 4-1
Jemyma Betrian (Holandia) – Caroline Cruveillier (Francja) DQ 3
Stephanie Thour (Szwecja) – Fatma Zohra Abdelkader (Algieria) WO.

60 KG
Rebecca Nicoli (Włochy) – Troy Garton (Nowa Zelandia) 5-0
Beatriz Ferreira (Brazylia) – Ditte Frostholm (Dania) 5-0
Amina Zidani (Francja) – Hannah Robinson (Anglia) 5-0

69 KG
Yvonne Rasmussen (Dania) – Beatriz Soares (Brazylia) 5-0
Rosie Eccles (Walia) – Chahira Selmouni (Algieria) RSC 2
Angela Carini (Włochy) – Emilie Sonvico (Francja) 5-0

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [30 KWIETNIA - 1 MAJA 2019]

51 KG
Natalia Rok (Polska) – Roberta Mostarda (Włochy) 5-0
Tori Ellis-Willetts (Anglia) – Tasmin Benny (Nowa Zelandia)
Sandra Drabik (Polska) – Amalie Manich (Dania) 5-0
Graziele Souza (Brazylia) – Taylah Robertson (Australia) 5-0

69 KG
Elżbieta Wójcik (Polska) – Chei Kenneally (Nowa Zelandia) 5-0
Kaye Scott (Australia) – Martina Schmoranzova (Czechy) 5-0
Karolina Koszewska (Polska) – Yvonne Rassmussen (Dania) 3-2
Angela Carini (Włochy) – Rosie Eccles (Walia) 3-2

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia) – Georgia O`Connor (Anglia) WO.
Love Holgersson (Szwecja) – Davina Michel (Francja) 4-1

MĘŻCZYŹNI

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH 1/8 FINAŁU [29 KWIETNIA 2019]

60 KG
Ucha Maisuradze (Polska) – Danny Jensen (Dania) 4-1

69 KG
Łukasz Zyguła (Polska) – Jonathan Brunschweiler (Szwajcaria) 5-0
Zine Al Abidine Amroug (Maroko) – Mykyta Alistratov (Ukraina) 5-0
Sergey Sobylinski (Rosja) – Cyrus Pattinson (Anglia) 4-1

81 KG
Konrad Kaczmarkiewicz (Polska) – Sanjay (Indie) 4-1
Kail Paiva (Brazylia) – Vitaliy Burlak (Polska) 5-0
Daniel Lutai (Rosja) – Alexander Martinsen (Norwegia) 3-2

+91 KG
Nelvie Tiafack (Niemcy) – Hitesh (Indie) 5-0

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [29-KWIETNIA - 1 MAJA 2019]

49 KG
Said Mortaji (Maroko) – Sahani Govind Kumar (Indie) 3-2

56 KG
Maciej Jóźwik (Polska) – Tiago Pujno (Szwajcaria) 3-2
Jarosław Iwanow (Polska) – Jack Bowen (Szkocja) 5-0
Mohammed Hassamuddin (Indie) – Arilson Goncalves (Brazylia) 3-2

60 KG
Callum Thompson (Anglia) – Kamil Wieczorek (Polska) AB 2
Mohamed Hamout (Maroko) – Radomir Obruśniak (Polska) 5-0
Kaushik Manish (Indie) – Mateusz Wojtasiński (Polska) 5-0
Ucha Maisuradze (Polska) – Mikhail Varlamov (Rosja) 3-2

64 KG
Griroiy Lizunenko (Ukraina) Harrison Garside (Australia) 3-2
Mateusz Polski (Polska) – Hamza Rabii (Maroko) 5-0
Damian Durkacz (Polska) – Frederik Lundgaard (Dania) 5-0
Khatana Ankit (Indie) - Dominik Palak (Polska) 5-0

81 KG
Nucha Liridon (Szwecja) - Piotr Szczukowski (Polska) 3-2
Uke Smajli (Szwajcaria) – Sebastian Wiktorzak (Polska) 4-1
Mateusz Goiński (Polska) - Konrad Kaczmarkiewicz (Polska) 4-1
Kail Paiva (Brazylia) – Daniel Lutai (Rosja) 4-1

91 KG
Tomasz Niedźwiecki (Polska) – Youness Baalla (Maroko) 3-2
Sanjeet (Indie) – Alexander Bwambale (Szwecja) 5-0
David Nyika (Nowa Zelandia) – Yaroslav Doronichev (Rosja) 3-2

+91 KG
Adam Kulik (Polska) – Mohamed Frisse (Maroko) RSC 1
Solomon Dacres (Anglia) – Damian Wiśniewski (Polska) RSC 1
Dmytro Rudenkiy (Ukraina) – Aleksander Stawirej (Polska) 5-0
Maksim Babanin (Rosja) – Nelvie Tiafack (Niemcy)

POLACY ZDECYDOWANIE LEPSI OD NIEMCÓW WE WŁADYSŁAWOWIE

mateusz_polski1

Kadra narodowa seniorów przebywająca na zgrupowaniu w COS OPO „Cetniewo” we Wladysławowie pokonała w międzynarodowym meczu ekipę Niemiec 18-6. Punkty dla Biało-Czerwonych zdobyli: Jakub Słomiński (52 kg), Jarosław Iwanow (56 kg), Radomir Obruśniak (60 kg), Mateusz Polski (64 kg), Damian Durkacz (64 kg), Rafał Perczyński (75 kg), Sebastian Wiktorzak (81 kg), Tomasz Niedźwiecki (91 kg) i Adam Kulik (+91 kg).

Zwycięstwo podopiecznych trenera Ireneusza Przywary, którzy szykują się startu w MTB im. Feliksa Stamma w Warszawie, oczywiście cieszy, ale warto w tym miejscu zauważyć, że rywale przyjechali do Władysławowa w mocno eksperymentalnym składzie. O aktualnej, międzynarodowej wartości naszych reprezentantów dowiemy się zatem dopiero za 10 dni, kiedy zabrzmi pierwszy gong turnieju memoriałowego trenera stulecia, Feliksa Stamma.

POLSKA vs NIEMCY 18:6 [18 KWIETNIA 2019 ROKU - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG Jakub Słomiński – Argishti Teteryan 2-1
56 KG Jarosław Iwanow – Yves-Domenic Kentsch 2-1
60 KG Radomir Obruśniak – Osseinou Hansen 2-1
64 KG Mateusz Polski – Noah Fisher 3-0
64 KG Damian Durkacz – Mert Caliskan 3-0
69 KG Frank Kilp – Filip Wąchała 2-1
69 KG Richard Meinecke – Kamil Holka 3-0
75 KG Silvio Schierle – Ryszard Lewicki 3-0
75 KG Rafał Perczyński – Vezir Agirman 2-1
81 KG Sebastian Wiktorzak – Angelo Schenk AB 2
91 KG Tomasz Niedźwiecki – Nino Kolicic 3-0
+91KG Adam Kulik – Kenan Husovic AB 3

TOP 150 EUROPA (SENIORZY) – RANKING „POLSKIBOKS.PL” ZA 2018 ROK

oumiha

Tradycji musi stać się zadość, stąd po raz kolejny, choć z wielkim poślizgiem, publikuję mój coroczny ranking najlepszych europejskich pięściarzy, którzy występowali na olimpijskich ringach. Najlepszymi zawodnikami 2018 roku w Europie byli (w kolejności wag): Bator Sagaluyev (Rosja, 49 kg), Daniel Asenov (Bułgaria, 52 kg), Peter McGrail (Anglia, 56 kg), Sofiane Oumiha (Francja, 60 kg), Luke McCormack (Anglia, 64 kg), Pat McCormack (Anglia, 69 kg), Andrej Csemez (Słowacja, 75 kg), Georgiy Kushitashvili (Rosja, 81 kg), Aziz Abbas Mouhidine (Włochy, 91 kg) i Frazer Clarke (Anglia, +91 kg). Trzech z nich (Asenov, McGrail i Oumiha) obroniło pozycję liderów z ub. roku.

W gronie najlepszych 150 zawodników Europy klasyfikuję 5 Polaków. Jakub Słomiński (49 kg) zajął 9. miejsce (w ub. roku był 15), Jarosław Iwanow (56 kg) został sklasyfikowany na 12. miejscu, Radomir Obruśniak (60 kg) na 13. miejscu, Damian Durkacz (64 kg) na 10. miejscu, zaś Filip Wąchała (69 kg) na 11. miejscu.

TOP 150 EUROPA (SENIORZY) – RANKING SERWISU POLSKIBOKS.PL ZA 2018 ROK

49 KG
1 Bator Sagaluyev (Rosja)
2 Federico Serra (Włochy)
3 Galal Yafai (Anglia)
4 Islam Abumuslimov (Rosja)
5 Shakhil Allakhverdiev (Gruzja)
6 Vladimir Mnatsakanyan (Rosja)
7 Martin Molina (Hiszpania)
8 Nazar Kurotchin (Ukraina)
9 Jakub Słomiński (Polska)
10 Evgeniy Karmilchyk (Białoruś)
11 Evgen Ovsyannikov (Ukraina)
12 Artysh Soyan (Rosja)
13 Salah Ibrahim (Niemcy)
14 Aqeel Ahmed (Szkocja)
15 Tugay Oner (Turcja)

52 KG
1 Daniel Asenov (Bułgaria)
2 Gabriel Escobar (Hiszpania)
3 Will Cawley (Anglia)
4 Nodari Darbaidze (Gruzja)
5 Brendan Irvine (Irlandia)
6 Dmitro Zamotayev (Ukraina)
7 Vasiliy Egorov (Rosja)
8 Billal Bennama (Francja)
9 Masud Yusifzade (Azerbejdżan)
10 Tinko Banabakov (Bułgaria)
11 Maksim Stakheyev (Rosja)
12 Reece McFadden (Szkocja)
13 Tarik Ibrahim (Niemcy)
14 Manuel Cappai (Włochy)
15 Conor Quinn (Irlandia)

56 KG
1 Peter McGrail (Anglia)
2 Kurt Walker (Irlandia)
3 Robert Jitaru (Rumunia)
4 Tayfur Aliyev (Azerbejdżan)
5 Boyan Asenov (Bułgaria)
6 Bakhtovar Nazirov (Rosja)
7 Vasiliy Vetkin (Rosja)
8 Jordan Rodriguez (Francja)
9 Raffaele Di Serio (Włochy)
10 Artush Gomtsyan (Gruzja)
11 Krenar Zeneli (Albania)
12 Jarosław Iwanow (Polska)
13 Jose Quiles (Hiszpania)
14 Stefan Ivanov (Bułgaria)
15 Unal Kalkisim (Turcja)

60 KG
1 Sofiane Oumiha (Francja)
2 Callum French (Anglia)
3 Dmitriy Asanov (Białoruś)
4 Francesco Maietta (Włochy)
5 Enrico Le Cruz (Holandia)
6 Otar Eranosyan (Gruzja)
7 James McGivern (Irlandia)
8 Michael McDonagh (Walia)
9 Roland Galos (Węgry)
10 Yuriy Shestak (Ukraina)
11 Artur Subkhankulov (Rosja)
12 Albert Batyrgaziev (Rosja)
13 Radomir Obruśniak (Polska)
14 Hakan Dogan (Turcja)
15 Arslan Khatajev (Finlandia)

64 KG
1 Luke McCormack (Anglia)
2 Paolo Di Lernia (Włochy)
3 Dmitri Galagot (Mołdawia)
4 Lasha Guruli (Gruzja)
5 Hovhannes Bachkov (Armenia)
6 Fredrik Jensen (Dania)
7 Tugrulhan Erdemir (Turcja)
8 Olexandr Melenyuk (Ukraina)
9 Ivan Dancha (Ukraina)
10 Damian Durkacz (Polska)
11 Evaldas Petrauskas (Litwa)
12 Kastriot Sopa (Niemcy)
13 Wayne Kelly (Irlandia)
14 Timur Belyak (Ukraina)
15 Wladislaw Baryshnik (Niemcy)

69 KG
1 Pat McCormack (Anglia)
2 Youba Ndiaye Sissokho (Hiszpania)
3 Andrey Zamkovoy (Rosja)
4 Vladislav Savostyanov (Rosja)
5 Vincenzo Arecchia (Włochy)
6 Aidan Walsh (Irlandia)
7 Kieran Molloy (Irlandia)
8 Yagub Nuriyev (Rosja)
9 Albert Karibyan (Rosja)
10 Milan Prat (Francja)
11 Filip Wąchała (Polska)
12 Eskerkhan Madiyev (Gruzja)
13 Vasili Belous (Mołdawia)
14 Khariton Agrba (Rosja)
15 Sergey Sobylinskiy (Rosja)

75 KG
1 Andrej Csemez (Słowacja)
2 Andrey Kovalchuk (Rosja)
3 Andrej Merzlyakov (Niemcy)
4 Carl Fail (Anglia)
5 Salvatore Cavallaro (Włochy)
6 Max van der Pas (Holandia)
7 Olexiy Tokarchuk (Ukraina)
8 Stephen Donnelly (Irlandia)
9 Gleb Bakshi (Rosja)
10 John Docherty (Szkocja)
11 Jordan Reynolds (Anglia)
12 Ilari Kujala (Finlandia)
13 Vitaliy Bondarenko (Białoruś)
14 Giorgi Kharabadze (Gruzja)
15 Victor Corobcevschii (Mołdawia)

81 KG
1 Georgiy Kushitashvili (Rosja)
2 Joe Ward (Irlandia)
3 Benjamin Whittaker (Anglia)
4 Andrei Aradoaie (Rumunia)
5 Gaetan Ntambwe (Francja)
6 Matus Strnisko (Słowacja)
7 Mikhail Dauhaliavets (Białoruś)
8 Valeriy Kharlamov (Ukraina)
9 Peter Mullenberg (Holandia)
10 Stepan Grekul (Ukraina)
11 Leo Cvetkovic (Chorwacja)
12 Sammy Lee (Walia)
13 Pavel Silyagin (Rosja)
14 Sean Lazzerini (Szkocja)
15 Bayram Malkam (Turcja)

91 KG
1 Aziz Abbas Mouhidine (WŁochy)
2 Muslim Gadzhimagomedov (Rosja)
3 Sergiy Gorskov (Ukraina)
4 Toni Filipi (Chorwacja)
5 Chevon Clarke (Anglia)
6 Radoslav Pantaleyev (Bułgaria)
7 Konstantin Pinchuk (Ukraina)
8 Adam Hamori (Węgry)
9 Kiril Afanasev (Irlandia)
10 Ivan Mechkov (Bułgaria)
12 Krenar Aliu (Finlandia)
13 Narek Manasyan (Armenia)
14 Cristian Filip (Rumunia)
15 David Michalek (Słowacja)

+91KG
1 Frazer Clarke (Anglia)
2 Petar Belberov (Bułgaria)
3 Marko Milun (Chorwacja)
4 Magomed Abdullayev (Azerbejdżan)
5 Magomed Omarov (Rosja)
6 Mihai Nistor (Rumunia)
7 Igor Shevadzutskiy (Ukraina)
8 Vladislav Muravin (Rosja)
9 Pavlo Doroshilov (Rosja)
10 Gurgen Hovhannesyan (Armenia)
11 Aleksei Zavatin (Mołdawia)
12 Clemente Russo (Włochy)
13 Dean Gardiner (Irlandia)
14 Djamili Dine Aboudou (Francja)
15 Giorgi Chigladze (Gruzja)

Opracował: Jarosław Drozd

SIEDEM PORAŻEK BIAŁO-CZERWONYCH W PIERWSZYM DNIU MTB „BOXING WORLDCUP” W KOLONII

perczynski01

W Kolonii rozpoczął się wczoraj mocno obsadzony MTB „Boxing WorldCup”. W ringu wystąpiło siedmioro Polaków, reprezentujących barwy klubów SAKO Gdańsk i KSW Róża Karlino. Niestety nie udało się im pokonać swoich rywali i rywalek, a tym samym wejść do strefy ćwierćfinałowej. W turnieju pozostał tylko Adam Kulik (+91 kg), który wylosował ćwierćfinał i jutro skrzyżuje rękawice z Francuzem Djamili Dine Aboudou.

Z kim boksowali wczoraj Biało-Czerwoni? Ucha Maisuradze (60 kg) przegrał 1-4 z Niemcem Assanem Hansenem, Dominik Palak (63 kg) 1-4 z Duńczykiem Frederikiem Jensenem, Łukasz Zyguła (69 kg) 0-5 z brązowym medalistą olimpijskim z Londynu (2012), Rosjaninem Andreyem Zamkovoyem, Rafał Perczyński (75 kg) 0-5 z Irlandczykiem Emmetem Brennanem, Piotr Szczukowski (81 kg) 0-5 z dwukrotnym (w tym aktualnym) wicemistrzem świata oraz mistrzem Europy Irlandczykiem Joe Wardem, Vitaliy Burlak (81 kg) przez RSC (kontuzja) w 2 rundzie z Kubańczykiem Raciellem Pollem Martinezem. Z turniejem pożegnała się także Angelika Krzysztoforska (51 kg), która przegrała jednogłośnie na punkty (0-5) z Irlandką Carly McNaul.

CENNE ZWYCIĘSTWO PARZĘCZEWSKIEGO. „OSTATNI TANIEC” SZYMAŃSKIEGO I WETERANÓW?

parzeczewski

Robert Parzęczewski (23-1, 16 KO) twierdzi, że jego praca to nokautowanie. I dzisiejszego wieczoru w katowickim Spodku wykonał swoją pracę wzorowo, nokautując już w drugiej rundzie znakomitego niegdyś Dmitrija Czudinowa (21-5-2, 13 KO) i sięgając po pas międzynarodowego mistrza Polski w wadze superśredniej.

Arab zaliczył dobre otwarcie pojedynku, wykorzystując przewagę warunków fizycznych i celnie stopując ataki szukającego walki w dystansie rywala ciosami kontrującymi, z których szczególnie mógł podobać się lewy sierpowy. Widać było wyraźnie, że Czudinow najlepsze lata ma już za sobą, ale dysponuje ogromnym doświadczeniem. Chyba nikt nie spodziewał się, że koniec nastąpi tak szybko. W drugiej rundzie Parzęczewski trafił prawym, po którym Rosjanin padł na deski i choć wstał na „8”, był wyraźnie podłączony do prądu. „Arab” ruszył do przodu, starając się dokończyć dzieła zniszczenia, jednak Czudinow swojemu doświadczeniu zawdzięczał przetrwanie bombardowania pod linami. Nie na długo jednak. Gdy udało mu się przenieść walkę na środek ringu, Polak przepuścił jego atak i potężnym prawym sierpowym bitym na skroń skosił z nóg. Choć Czudinow z trudem pozbierał się z desek, sędzia Arkadiusz Małek nie miał wątpliwości i słusznie zakończył walkę. Triumfujący „Arab” w rozmowie z Mateuszem Borkiem po walce zapowiedział zmianę ringowego przydomka na „Mr KO”. I choć odrzucił niedawno ofertę walki z mistrzem WBA Callumem Smithem, który szuka rywala na galę w nowojorskiej Madison Square Garden na 1 czerwca, stwierdził jednocześnie, że kolejne zwycięstwo przez nokaut nad doświadczonym rywalem zbliża go do walki na szczycie kategorii superśredniej. I tak z niedocenianego do niedawna pięściarza wyrósł nam kolejny polski prospekt.

Damian Jonak (41-1-1, 21 KO) niesiony dopingiem śląskiej publiczności nie poradził sobie z Andrew Robinsonem (23-4-1, 6 KO), notując pierwszą w karierze porażkę, trochę na własne życzenie. Jonak nie najlepiej wszedł w walkę. Koncentrował się na obszernie bitych sierpowych, ale nie czuł dystansu i przestrzeliwał te ciosy, sam inkasując celne kontry Brytyjczyka. Dopiero pod koniec rundy złapał rywala w narożniku, ale nawałnicę jego ciosów przerwał gong. Niestety Jonak nie wyciągnął wniosków z obrazu pierwszej rundy i kolejne starcie przebiegało w bardzo podobnym stylu – agresywne ataki Polaka, prującego nieskutecznie powietrze i celne kontry Robinsona. Dopiero w trzeciej rundzie Jonak zaczął częściej trafiać i to starcie sędziowie mogli zapisać na jego konto bez wątpliwości. Jednak w kolejnej odsłonie Robinson wprowadził do swojego arsenału ciosy podbródkowe, które okazały się zabójczo skuteczne i już do końca celnie raził nimi Jonaka. W czwartej rundzie rywalizacja nieco wyrównała się, gdyż Jonak zaczął częściej atakować korpus oraz używać ciosów prostych, czego domagał się od niego w narożniku trener Gus Curren. Powoli jednak boksujący spokojnie i uważnie Brytyjczyk zaczął ponownie dochodzić do głosu i stopniowo dominować nad Polakiem. Szósta runda to była już niemal zupełna deklasacja Jonaka, który przyjmował bez odpowiedzi kolejne kombinacje ciosów. Polak odpowiadał pojedynczymi atakami, w których obszernymi sierpami próbował urwać głowę rywala, niestety ciągle przestrzeliwując. Robinson konsekwentnie realizował wskazówki przekazywane w narożniku, nie podpalał się i celnie kontrował szarżującego bezradnie rywala. Ten opanowany styl znalazł uznanie w oczach dwóch sędziów, którzy ostatecznie punktowali 78:74 i 77:75 dla Robinsona, tylko sędzia Grzegorz Molenda nieco zbyt optymistycznie i gospodarsko ocenił tę walkę stosunkiem 77:75 dla Jonaka i w efekcie miejscowy faworyt po raz pierwszy poczuł gorzki smak porażki, choć w wywiadzie po walce nie uznał wyższości rywala, oceniając werdykt sędziowski jako niesprawiedliwy. W opinii piszącego te słowa kontrowersji jednak nie było i Damian Jonak niestety tej walki nie wygrał.

Mariusz Wach (33-5, 17 KO) zapowiadał przed walką „koniec opierdzielania się” i choć na ringu w katowickim Spodku zobaczyliśmy Wikinga chwilami aktywniejszego niż w większości jego ostatnich walk, jednak było to stanowczo za mało na Martina Bakole Ilungę (12-1, 9 KO), który zastopował naszego pięściarza w ósmej rundzie. Przez większą część pierwszego starcia Polak boksował skutecznie w defensywie, stopując celnymi kontrami lewym prostym nacierającego z animuszem Kongijczyka. Jednak jego aktywność pod koniec tej rundy zmalała, co pozwoliło w ostatnich sekundach skutecznie zaatakować Ilundze. To był zwiastun tego, co nastąpiło w kolejnych czterech starciach, które upłynęły pod znakiem zdecydowanej dominacji Kongijczyka, który zasypywał bezradnego momentami Wacha kombinacjami ciosów. Zaskakująco łatwo jego lewe proste przebijały się przez podwójną gardę Polaka. Aktywność Wacha spadła do minimum, co wykorzystywał jego rywal, bezkarnie przechodząc do półdystansu i ładując cios za ciosem w głowę Wikinga. Jedyne co mogło imponować, to niemal nadludzka odporność Wacha na te uderzenia. Zdesperowany Piotr Wilczewski krzyczał do swego podopiecznego w narożniku: Sparowałeś z Joshuą, sparowałeś z Furym, musisz sobie poradzić, musisz to wytrzymać! Chyba udało mu się nieco zmotywować Wacha, który wrócił udaną szóstą rundą, w której był chyba najbardziej aktywny w przekroju całej walki. Zawdzięczał to jednak spokojniejszej postawie rywala, który być może postanowił nieco odpocząć po niezwykle dynamicznych poprzednich starciach i także mógł imponować odpornością na celne ciosy Polaka, który przecież ma czym uderzyć. Niestety pary Wachowi starczyło tylko na trzy minuty. W siódmej rundzie Ilunga ponowił ataki i Polak znów znalazł się pod gradem ciosów, na które nie znajdował odpowiedzi. Koniec nastąpił w ósmym starciu, gdy po 12 (!!!) ciosach sierpowych na głowę Wacha bez odpowiedzi z jego strony, sędzia Robert Gortat wkroczył przerywając słusznie egzekucję i ratując być może trochę zdrowia naszemu pięściarzowi. Ilunga początkowo wygwizdany przez kibiców, zebrał później owację, gdy zaczął pozdrawiać publiczność odbierając trofeum zwycięzcy z rąk Adama Kownackiego i dziękować za szansę, którą otrzymał. Poprosił Mateusza Borka o kolejną i otrzymał zapewnienie, że ją dostanie.

Dla Patryka Szymańskiego (19-2, 10 KO) walka w katowickim Spodku okazała się naprawdę ostatnim tańcem. W wywiadach przed pojedynkiem zapowiadał, że w przypadku porażki z Robertem Talarkiem (24-13-2, 16 KO) zakończy karierę. I to rzeczywiście było niestety ostatnie tango Szymańskiego w Katowicach. Ale jego walkę z Talarkiem zapamiętamy na długie lata, przejdzie do historii polskiego boksu. W całym pojedynku obaj rywale znaleźli się łącznie na deskach 10 razy! Szymański zaczął pierwszą rundę od trzęsienia ziemi. Zaatakował od pierwszego gongu i już w pierwszej minucie klasyczną akcją prawy na prawy posadził Talarka na deskach! Dzielny górnik pozbierał się, jednak chwilę później znów zaliczył nokdaun po prawym bitym nad lewą ręką. Wydawało się, że sensacyjne zwycięstwo przed czasem wisiało na włosku, jednak Talarek dotrwał do gongu. W drugim starciu nieoczekiwanie to właśnie Talarek w ataku trafił prawym na górę, wykorzystując opuszczone ręce rywala, poprawił tym samym ciosem i Szymański znalazł się na deskach! Gdy wydawało się, że teraz losy starcia obrócą się na korzyść miejscowego faworyta, pięściarz z Wielkopolski wrócił do gry dwoma nokdaunami, kontrując skutecznie nacierającego Talarka prawym sierpowym i po drugim z tych nokdaunów wydawało się, że to już naprawdę koniec. Ambitnego Ślązaka uratował jednak ponownie gong. W trzeciej rundzie Talarek przeżywał trudne chwile, gdy Szymański dwukrotnie posyłał go na deski i porażka Ślązaka przed czasem wisiała w powietrzu. Jednak Talarek pokazał wielki hart ducha i twardy charakter górnika, który pozwolił mu przetrwać trudne chwile. Ta walka to był jednak prawdziwy rollercoaster! Coraz bardziej widoczne było zmęczenie Szymańskiego, który nie nacierał już tak skutecznie jak w poprzednim starciu i po ciosie Talarka z prawej na korpus znalazł się po raz drugi w tym pojedynku na deskach. Teraz to on walczył o przetrwanie, zaliczając kolejny nokdaun przed gongiem kończącym tę rundę. I choć dotrwał do przerwy było jasne, że jego koniec jest bliski. Wrzawa na trybunach sięgała zenitu! Szymański był jednak ciągle groźny i w czwartym starciu kilka razy celnie skontrował nacierającego gwałtownie Talarka. Jednak nie miał już siły, a jego ciosy były pozbawione dynamiki, więc nie mogły już wyrządzić rywalowi takiej szkody, jak w pierwszych rundach. Kolejne ciosy na korpus rozbijały go i doprowadziły do dwóch nokdaunów, które chyba tylko on sam wie, jak przetrwał do gongu na koniec starcia. Dał radę nawet wstrząsnąć Talarkiem w ostatnich sekundach prawym z kontry, ale nie miał już sił, aby odwrócić losy pojedynku. W końcu w piątej rundzie kumulacja uderzeń, którymi Talarek już bezkarnie rozbijał skrajnie wyczerpanego Szymańskiego doprowadziła do dziesiątego w tej walce, a szóstego dla Patryka nokdaunu, po którym Wielkopolanin pozbierał się z ogromnym trudem na „8”, jednak sędzia Robert Gortat słusznie nie dopuścił go już do dalszej walki. Zbyt dużo zdrowia obaj pięściarze zostawili tego dnia w ringu. Po ogłoszeniu werdyktu w rozmowie z promotorem i organizatorem katwickiej gali Mateuszem Borkiem pokonany Patryk Szymański potwierdził, że kończy karierę bokserską, a jego szczere słowa na temat sportowej ambicji wywołały owację na stojąco zebranej w Spodku publiczności. Jeśli młody pięściarz z Wielkopolski rzeczywiście wytrwa w swoim postanowieniu i nie wróci już na ring, to z pewnością tym thrillerem ze Spodka zapisze się trwale w pamięci kibiców.

Nikodem Jeżewski (17-0-1, 9 KO) miał trudną przeprawę z trochę niedocenianym Shawndellem Terellem Wintersem (11-2, 10 KO). Po ośmiu rundach sędziowie wskazali na niego w stosunku dwa do remisu. Amerykanin próbował zaskoczyć naszego rodaka na samym początku, ten jednak nie dał się niczym trafić, choć nieco za bardzo oddał inicjatywę. W drugiej rundzie podkręcił nieco tempo, trafił dwa razy prawym krzyżowym, ale i tak dostał w narożniku uwagę, że jest za mało aktywny. W połowie trzeciej odsłony Jeżewski dostał po komendzie stop mocny cios na korpus.  Sędzia Grzegorz Molenda dał mi czas na dojście do siebie, ale Polak ewidentnie stanął po tamtej akcji i obudził się dopiero w połowie czwartej rundy, gdy zainkasował lewy sierpowy. Wtedy odpowiedział ładnie swoim prawym sierpem. Wszystko jednak oscylowało w granicach remisu. Po przerwie Jeżewski uderzył najpierw mocnym lewym hakiem w okolice wątroby, zrobił krok do tyłu i poprawił prawym na splot. I te akcje zrobiły na moment wrażenie na przeciwniku. Szósta runda wyrównana. Obaj mieli swoje momenty i trudno było wskazać lepszego na tym etapie walki. W siódmym starciu Jeżewski zaczął bić swój prawy nie w linii, tylko z góry w dół, dzięki czemu zaczął trafiać schodzącego unikiem w prawo do dołu rywala. Nie potrafił go jednak zranić. W ostatnich trzech minutach obaj panowie trochę ostrzej i odważniej ruszyli na siebie i oglądaliśmy kilka spięć w półdystansie. Nikt nie zadał natomiast czystej bomby, która mogłaby zrobić wrażenie na sędziach. A ci po ostatnim gongu punktowali dwa do remisu – 76:76 oraz 78:75 i 76:75 Jeżewski. W rekordzie kolejna wygrana, ale i dobry materiał poglądowy na przyszłe walki.

Damian Wrzesiński (17-1-2, 5 KO) pokonał Kamila Młodzińskiego (11-3-4, 6 KO) i obronił tytuł mistrza Polski kategorii junior półśredniej (63,5kg). Pierwsze dwie rundy bardzo dobre. Młodziński sięgał głowę rywala długim prawym, natomiast Wrzesiński odpowiadał mu ładnym lewym sierpowym z defensywy po zakroku. W trzeciej „Wrzos” zaczął obijać korpus przeciwnika mocnymi hakami, a w czwartej skosił go z nóg prawym sierpem w wymianie i zdobył dodatkowy punkt za nokdaun. Oczywiście nie było to mocne uderzenie, a liczenie wynikało ze złego ustawienia nóg Kamila, jednak liczenie jak najbardziej słuszne i zgodne z zasadami. Piąte starcie było w miarę równe, lecz Damian trafił w wymianie w półdystansie czysto mocnym lewym sierpowym i przechylił szalę na swoją korzyść. Przez dwie minuty szóstej odsłony Młodziński radził sobie lepiej, lecz nagle stanął w miejscu. Dopadł go wyraźny kryzys, a widząc to obrońca tytułu podkręcił jeszcze bardziej tempo. Młodziński walczył nie tylko z rywalem, ale i swoimi słabościami. Był naprawdę dzielny i wciąż groźny, trafiając nawet kilka razy prawą ręką, jednak więcej zdrowia miał „Wrzos” i to on wygrywał nieznacznie kolejne rundy. Przy dobrej woli tą dziewiątą można było nawet przyznać ambitnemu Młodzińskiemu. W dziesiątej rozochocony złapał drugi oddech i dwukrotnie trafił prawą ręką. Przegrał, ale zaimponował serduchem do walki. Sędziowie po ostatnim gongu punktowali niejednogłośnie. Pan Małek wygłupił się punktacją 96:93 dla Młodzińskiego, na szczęście dwaj pozostali wyspali się przed galą i typowali 97:93 oraz 96:93 dla Damiana.

To była ich trzecia walka w gronie zawodowców, a piąta w ogóle. I za każdym razem było ciekawie. Na otwarcie gali Mateusz Rzadkosz (10-0-1, 3 KO) pokonał po twardej potyczce Tomasza Gromadzkiego (9-2-1, 3 KO). Początek zgodny ze scenariuszem. Do ataku ruszył „Zadyma”, natomiast lepiej wyszkolony Mateusz stopował jego chaotyczne szturmy swoim lewym prostym, dobrze pracując też nogami. Ale wszystko zaczęło się zmieniać w końcówce drugiej rundy, gdy Tomek zaczął sięgać obszernym prawym sierpowym. Potem zaś Rzadkosz niepotrzebnie zaczął wdawać się z nim w wymiany, zamiast boksować z daleka. W trzeciej odsłonie pod jego prawym okiem pojawiło się rozcięcie, lecz krew spływała po policzku i nie przeszkadzała w kontynuowaniu potyczki. Na półmetku pojedynek był w okolicach remisu, ale walka toczyła się na warunkach Gromadzkiego – w bliskim półdystansie. I to jego ciosy miały większą wymowę. Rzadkosz równo z gongiem kończącym piąte starcie skontrował fajnie bezpośrednim prawym krzyżowym. Mateusz z jakiegoś powodu ubzdurał sobie, że zamiast boksować, lepiej jest z Gromadzkim się bić i poszedł z nim na wojnę w szóstej rundzie. Kibice pewnie byli zadowoleni, ale taktycznie nie było to najlepsze rozwiązanie. W połowie siódmej wydłużył serię i złapał go ładną akcją, wciąż jednak brakowało jabu. Tuż przed przerwą doszło do spięcia w półdystansie, w której w końcu lepszy był Mateusz. Ostatnie trzy minuty jak cała walka – zażarta i zacięta. Po ostatnim gongu obaj z niepokojem czekali więc na werdykt. A sędziowie punktowali stosunkiem głosów dwa do remisu na korzyść Rzadkosza – 76:76, 78:74 i 78:75.
źródło: bokser.org

W GRUDZIĄDZU POZNALIŚMY MISTRZYNIE POLSKI JUNIOREK A.D. 2019

grudziadz_mp

W sobotę (30 marca) w Grudziądzu zakończyły się 18. Mistrzostwa Polski Juniorek w Boksie, w których wzięło udział 105 zawodniczek z 51 klubów reprezentujących 13 Okręgowych  Związków  Bokserskich. Mistrzyniami Polski A.D. 2019 zostały ( w kolejności wag): Magdalena Kempa (CWZS Zawisza Bydgoszcz, 48 kg), Wiktoria Rogalińska (BKS Skorpion Szczecin, 51 kg), Jessica Żelazko (Żoliborska Szkoła Boksu, 54 kg), Natalia Niedobylska (MGKS Gwarek Łęczna, 57 kg), Wanessa Orczyk (BKS Skorpion Szczecin, 60 kg), Klaudia Poliwczak (MKS Start Grudziądz, 64 kg), Julia Różańska (TS Wisła Kraków, 69 kg), Daria Parada (BKS Skorpion Szczecin, 75 kg), Martyna Jancelewicz (SSW Taurus Goleniów, 81 kg) i Wiktoria Dąbrowska (KS Boxing Team Chojnice, + 81 kg).

Nagrody indywidualne otrzymały: Najlepsza zawodniczka mistrzostw – Wiktoria  Rogalińska, najlepsza walka – Angelika Mięgoć vs Magdalena Kempa, najlepsza zawodniczka Kujawsko-Pomorskiego OZB – Klaudia Poliwczak, najmłodsza zawodniczka – Angelika Mięgoć, najlepsza zawodniczka MKS Start Grudziądz – Klaudia Poliwczak i odkrycie Mistrzostw – Martyna Jancelewicz.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [30 MARCA 2019 R. -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Magdalena Kempa (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Angelika Mięgoć (Imperium Wałbrzych) 5-0
51 KG Wiktoria Rogalińska (BKS Skorpion Szczecin) – Khrystyna Lakiichuk (RUSHH Kielce) 5-0
54 KG Jessica Żelazko (Żoliborska Szkoła Boksu) – Dominika Pogrzebska (KS Korona Wałcz) 5-0
57 KG Natalia Niedobylska (MGKS Gwarek Łęczna) – Lena Szyrwińska (SSW Taurus Goleniów) 5-0
60 KG Wanessa Orczyk (BKS Skorpion Szczecin) – Magdalena Sochowicz (UKS Adrenalina Wrocław) 5-0
64 KG Klaudia Poliwczak (MKS Start Grudziądz) – Wiktoria Tereszczak (KS Ring Bielsko) 5-0
69 KG Julia Różańska (TS Wisła Kraków) – Karolina Pokusa (KSW KO Opoczno) RSC 2
75 KG Daria Parada (BKS Skorpion Szczecin) – Wiktoria Krakowiak (SKB Skarżysko Kamienna) RSC 1
81 KG Martyna Jancelewicz (SSW Taurus Goleniów) – Oliwia Toborek (Żoliborska Szkoła Boksu) 5-0
+81KG Wiktoria Dąbrowska (KS Boxing Team Chojnice) – Martyna Alfut (KS Ring Kociewie Starogard Gdański) RSC 1

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [29 MARCA 2019 R. -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Angelika Mięgoć (Imperium Wałbrzych) – Aleksandra Kucybała (KS Korona Wałcz) WO.
Magdalena Kempa (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Magdalena Tylenda (BKS Skorpion Szczecin) 5-0

51 KG
Wiktoria Rogalińska (BKS Skorpion Szczecin) – Karolina Ampulska (KS Wda Świecie) 4-1
Khrystyna Lakiichuk (RUSHH Kielce) – Izabela Rozkoszek (KS Garda Gierałtowice) 5-0

54 KG
Jessica Żelazko (Żoliborska Szkoła Boksu) – Wiktoria Zawiasińska (SSW Taurus Goleniów) RSC 1
Dominika Pogrzebska (KS Korona Wałcz) – Zuzanna Zych (UKS Junior Świątki) 5-0

57 KG
Lena Szyrwińska (SSW Taurus Goleniów) – Matylda Łapeta (KS Gwardia Wrocław) 4-1
Natalia Niedobylska (MGKS Gwarek Łęczna) – Natalia Zawalińska (BKS Olimp Szczecin) 5-0

60 KG
Wanessa Orczyk (BKS Skorpion Szczecin) – Weronika Bartczak (KS Ziętek Team Kalisz) WO.
Magdalena Sochowicz (UKS Adrenalina Wrocław) – Katarzyna Szczypkowska (UKS Junior Świątki) 5-0

64 KG
Klaudia Poliwczak (MKS Start Grudziądz) – Wiktoria Bartosiak (BKS Radomiak Radom) 5-0
Wiktoria Tereszczak (KS Ring Bielsko) – Iga Klepacz (KSZO Ostrowiec Św.) 5-0

69 KG
Julia Różańska (TS Wisła Kraków) – Julia Chudy (KKB Kraków) 5-0
Karolina Pokusa (KSW KO Opoczno) – Weronika Gapińska (WKS Sokół Piła) RSC 1

75 KG
Wiktoria Krakowiak (SKB Skarżysko Kamienna) – Patrycja Grzanka (MLKS Sparta Złotów) RSC 3
Daria Parada (BKS Skorpion Szczecin) – Sandra Damazyn (KS Boxing Szamotuły) WO.

81 KG
Oliwia Toborek (Żoliborska Szkoła Boksu) – Natalia Żybura (KS Obra Zbąszyń) RSC 1
Martyna Jancelewicz (SSW Taurus Goleniów) – Oliwia Suchocka (OSiR Suwałki) RSC 1

+81 KG
Martyna Alfut (KS Ring Kociewie Starogard Gdański) – Zuzanna Olechno (UKS Boxing Sokółka) RSC 1
Wiktoria Dąbrowska (KS Boxing Team Chojnice) – Oliwia Marszalska (Global Boxing Tarnów) 5-0

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [28 MARCA 2019 R. -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Angelika Mięgoć (Imperium Wałbrzych) – Natalia Waliczek (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
Aleksandra Kucybała (KS Korona Wałcz) – Natalia Stolarek (KSZO Ostrowiec Św.) RSC 2
Magdalena Kempa (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Wiktoria Szkwarek (BKS Olimp Szczecin) AB 1
Magdalena Tylenda (BKS Skorpion Szczecin) – Wiktoria Orchel (BTS Broń Radom) RSC 1

51 KG
Wiktoria Rogalińska (BKS Skorpion Szczecin) – Kinga Mięgoć (Imperium Wałbrzych) 5-0
Karolina Ampulska (KS Wda Świecie) – Natalia Mierzwa (Global Boxing Tarnów) AB 1
Khrystyna Lakiichuk (RUSHH Kielce) – Angelika Zielińska (OSiR Suwałki) RSC 1
Izabela Rozkoszek (KS Garda Gierałtowice) – Wiktoria Szewczyk (BTS Broń Radom) RSC 1

54 KG
Jessica Żelazko (Żoliborska Szkoła Boksu) – Nicola Kaczmarek (KS Prosna Kalisz) 5-0
Wiktoria Zawiasińska (SSW Taurus Goleniów) – Kinga Misiaszek (PTB Tiger Tarnów) WO.
Dominika Pogrzebska (KS Korona Wałcz) – Wiktoria Ochimowska (CWZS Zawisza Bydgoszcz) AB 2
Zuzanna Zych (UKS Junior Świątki) – Weronika Toda (Boxing Team Chojnice) RSC.K 2

57 KG
Matylda Łapeta (KS Gwardia Wrocław) – Zuzanna Misiak (KSW Gostyń) RSC 2
Lena Szyrwińska (SSW Taurus Goleniów) – Angelika Hołda (Magic Boxing Brzesko) 5-0
Natalia Niedobylska (MGKS Gwarek Łęczna) – Maja Olszewska (CWZS Zawisza Bydgoszcz) RSC 2
Natalia Zawalińska (BKS Olimp Szczecin) – Zuzanna Kubasiewicz (KS Boxing Szamotuły) RSC 1

60 KG
Wanessa Orczyk (BKS Skorpion Szczecin) – Klaudia Ratajczak (KS Copacabana Konin) RSC 1
Weronika Bartczak (KS Ziętek Team Kalisz) – Wiktoria Małecka (BSB Astoria Bydgoszcz) RSC 1
Magdalena Sochowicz (UKS Adrenalina Wrocław) – Aleksandra Januszewska (BKS Olimp Szczecin) AB 1
Katarzyna Szczypkowska (UKS Junior Świątki) – Justyna Paradowska (MUKS Widzew Łódź) 5-0

64 KG
Klaudia Poliwczak (MKS Start Grudziądz) – Joanna Tyras (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
Wiktoria Bartosiak (BKS Radomiak Radom) – Roksana Potocka (Boks Ciszewski Dzierżoniów) RSC 1
Wiktoria Tereszczak (KS Ring Bielsko) – Martyna Karpińska (OSiR Suwałki) RSC 1
Iga Klepacz (KSZO Ostrowiec Św.) – Julia Bojda (KS Za Bramą Kraśnik) 4-1

69 KG
Julia Chudy (KKB Kraków) – Ewelina Stlarek (MLKS Sparta Złotów) AB 1
Julia Różańska (TS Wisła Kraków) – Wiktoria Szafrańska (UKS SMS Warszawa) AB 1
Weronika Gapińska (WKS Sokół Piła) – Nina Oleś (RKB Boxing Radom) 5-0
Karolina Pokusa (KSW KO Opoczno) – Julia Budzyńska (BKS Olimp Szczecin) RSC 1

75 KG
Patrycja Grzanka (MLKS Sparta Złotów) – Natalia Żmurda (UKS Boxing Sokółka) WO.
Wiktoria Krakowiak (SKB Skarżysko Kamienna) – Zuzanna Szweda (CWZS Zawisza Bydgoszcz) AB 1
Sandra Damazyn (KS Boxing Szamotuły) – Julia Kuszlecow (KS Korona Wałcz) RSC 1
Daria Parada (BKS Skorpion Szczecin) – Anita Ryczkowska (BKS Skorpion Szczecin) AB 1

81 KG
Martyna Jancelewicz (SSW Taurus Goleniów) – Natalia Nowak (BKS Skorpion Szczecin) AB 2

+81 KG
Martyna Alfut (KS Ring Kociewie Starogard Gdański) – Paulina Żukiewicz (UKS Boxing Sokółka) 4-1
Zuzanna Olechno (UKS Boxing Sokółka) – Weronika Walczak (KS Ziętek Team Kalisz) RSC 1
Oliwia Marszalska (Global Boxing Tarnów) – Julia Lilla (KS Wisła Tczew) RSC 1
Wiktoria Dąbrowska (KS Boxing Team Chojnice) – Anna Bezhubka (KS Korona Wałcz) AB 3

19. MP SENIOREK: TYLKO TRZY MISTRZYNIE POLSKI OBRONIŁY SWOJE TYTUŁY

mpk_2019

W Grudziądzu zakończyły się dzisiaj 19. Mistrzostwa Polski Seniorek w Boksie. W hali sportowej MKS „Start” na najwyższym stopniu stanęły tylko trzy złote medalistki z ub. roku: Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń, 60 kg), Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin, 64 kg) i Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino, 69 kg). Największą niespodzianką były zwycięstwa mającej już wprawdzie za sobą debiut reprezentacyjny, ale nadal mało znanej w Polsce, Natalii Rok (LKS BOKS Myszków, 54 kg) nad Mileną Zglenicką (MKSW Pomorzanin Toruń) oraz Aleksandry Smuklerz (BKS Radomiak Radom, 81 kg) nad utytułowaną Sylwią Kusiak (BKS Skorpion Szczecin).

Mistrzyniami Polski Seniorek A.D. 2019 zostały (w kolejności wag): Adriana Marczewska (SKF Boksing Zielona Góra, 48 kg), Sandra Drabik (SK Kick-Boxing Kielce, 51 kg), Natalia Rok (LKS BOKS Myszków, 54 kg), Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra, 57 kg), Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń, 60 kg), Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin, 64 kg), Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino, 69 kg), Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin, 75 kg), Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom, 81 kg) i Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka, +81 kg)

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [30 MARCA 2019 R. -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Adriana Marczewska (SKF Boksing Zielona Góra) – Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz) 3-2
51 KG Sandra Drabik (SK Kick-Boxing Kielce) – Angelika Krzysztoforska (KSW Róża Karlino) 5-0
54 KG Natalia Rok (LKS BOKS Myszków) – Milena Zglenicka (MKSW Pomorzanin Toruń) 5-0
57 KG Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra) – Sandra Kruk (Niezrzeszona) 3-2
60 KG Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra) 5-0
64 KG Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin) – Patrycja Borys (BKS Hetman Białystok) 5-0
69 KG Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino) – Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa) 4-1
75 KG Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin) – Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom) 3-2
81 KG Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom) – Sylwia Kusiak (BKS Skorpion Szczecin) 4-1
+81KG Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka) – Paulina Sobieska (LKS Niedźwiedź Kętrzyn) 5-0

ŁUKASZ WIERZBICKI I MICHAŁ LEŚNIAK Z PASAMI ZAWODOWYCH MISTRZÓW POLSKI

gala_dzierzoniow

W jednej z najlepszych walk na polskim rynku w ostatnich miesiącach, w ramach gali Tymex Boxing Night w Dzierżoniowie, Łukasz Wierzbicki (18-0, 7 KO) efektownie znokautował Mykolę Vovka (15-4, 9 KO) i obronił tytuł Mistrza Polski wagi półśredniej.

Początek zgodnie z zakładanym scenariuszem. Vovk ruszył do przodu, a Wierzbicki uruchomił nogi, ładnie unikał jego ciosów i kontrował jabem bądź bezpośrednim lewym. W drugiej rundzie trwał koncert Łukasza, który każdym lewym krzyżowym karcił większego przeciwnika. Trafił też z odejścia kontrą krótkim prawym sierpowym. I były to akcje ze swoją wymową. Po przerwie wściekły Vovk ruszył do szturmu. Nie nadążał momentami za szybszym Łukaszem, więc pokazywał „brudny boks”. Na szczęście w ringu był chyba nasz najlepszy sędzia – Leszek Jankowiak, i szybko poskromił zapał zawodnika. Wierzbicki boksował mądrze, ale i na bardzo dużej intensywności. Napór Mykoli nie słabł, ale i Łukasz nie spuszczał z tonu. W końcówce czwartej odsłony zszedł z linii ciosu, skontrował w tempo prawym sierpem i posłał przeciwnika na deski. Oczywiście Vovk nie był ani trochę zraniony, po prostu dał się złapać na wykroku, jednak liczenie jak najbardziej słuszne i zgodne z zasadami. Na półmetku wciąż trwała dominacja Wierzbickiego, lecz Vovk pozostawał groźny. W szóstej rundzie Mykola bił niżej, momentami dużo za nisko. Dostał za to ostrzeżenie. Ale atakował z furią, jak lew w klatce, powoli jakby przełamując Łukasza. Gdy ten schodził na przerwę pomiędzy szóstą a siódmą odsłoną, krwawił już z nosa i prawej powieki. Vovk nie miał szans wygrać tego na punkty, za to przed czasem… Zaraz po przerwie ruszył więc do ataku. Wierzbicki przeżywał bardzo trudne chwile, lecz wyratował go sam rywal, znów uderzając poniżej pasa. Łukasz dostał chwilę na odpoczynek, zaś Mykola drugie ostrzeżenie. Wierzbicki całą ósmą rundę rozegrał na wstecznym, lecz przełamał chyba kryzys, bo nogi znów zaczęły dobrze pracować i szybkimi kontrami zbierał małe punkty. A to była tylko cisza przed burzą. Na początku dziewiątego starcia niezniszczalny wydawałoby się Vovk padł ciężko po świetnej kontrze krótkim prawym sierpowym na czubek brody. Piękny nokaut zakończył piękną walkę, a Łukasz zrobił kolejny krok w górę.

To było jubileuszowe i chyba najefektowniejsze zwycięstwo Michała Leśniaka (10-1-1, 3 KO). Polak pokonał przed czasem niezwyciężonego dotąd Władysława Gelę (9-1, 4 KO). Tym samym zdobył wakujący tytuł Międzynarodowego Mistrza Polski wagi półśredniej. Pierwsza runda niezła w wykonaniu „Szczupaka”, który co prawda zainkasował lewy sierpowy, ale odpowiedział kilkoma jabami. Na starcie drugiej rundy Ukrainiec trafił prawym sierpowym, lecz druga połowa tej odsłony dla aktywniejszego wałbrzyszanina. Po przerwie Leśniak trafił kombinacją prawy prosty-lewy sierp. Za moment wziął akcję rywala na blok i skontrował lewym hakiem na korpus. Minutę później ponowił taką samą akcję. Cios wszedł idealnie na punkt i przeciwnika aż zgięło. W czwartej rundzie Leśniak trafił lewym sierpowym na górę, w samej końcówce dwukrotnie poprawił lewym hakiem na wątrobę i Gela schodził do narożnika z grymasem bólu wypisanym na twarzy. A w przerwie dostał jeszcze „liścia” od swojego trenera w ramach pobudzenia. Kolejne trzy minuty także dla Michała, lecz już bez takich fajerwerków jak chwilę wcześniej. I tak mijały kolejne minuty. Koniec nastąpił w połowie siódmego starcia. Leśniak trafił kombinacją prawy-lewy hak po dole, zauważył ból rywala, poprawił kolejnym lewym pod prawy łokieć i złamał ambitnego Ukraińca, zadając mu pierwszą porażkę w karierze.

Michał Żeromiński (13-5-2, 1 KO) świata nie zwojuje, ale zawsze daje bardzo ciekawe i emocjonujące walki. Tak samo było również dzisiaj w konfrontacji z silnym fizycznie Oktavianem Gratiim (4-5-1, 2 KO). Pięściarz z Radomia dobrze wszedł w ten pojedynek, przepuszczając obszerne sierpy Mołdawianina, samemu ustawiając go sobie lewym prostym. Trafił też prawym hakiem na górę oraz długim prawym krzyżowym. Gratii od trzeciej rundy zaczął przedzierać się do półdystansu, polując groźnym lewym sierpowym z doskoku. A w czwartej przejął nawet kontrolę w ringu, trafiając nie tylko lewym, ale i prawym sierpem. – Nóżki – krzyczał do „Żeromki” z narożnika Piotr Wilczewski. Michał schodził do narożnika lekko naruszony, ale w piątym starciu opanował już nieco sytuację. Gdy wydawało się, że Michał zdobywa punkty, w połowie szóstej odsłony po zderzeniu głowami pękł mu lewy łuk brwiowy, to go nieco rozkojarzyło i Gratii znów przejął kontrolę. Na starcie siódmej rundy Żeromiński nadział się na bardzo mocny prawy sierpowy. Końcówka zażarta i równa. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 77:75 i dwukrotnie 76:76. A więc remis.

To była jak dotąd najtrudniejsza walka w krótkiej zawodowej karierze Kamila Bodziocha (3-0, 1 KO). Pięściarz wagi ciężkiej pokonał na pełnym dystansie Michała Bańbułę (13-30-4). Pierwsza runda blisko remisu, ale należało ją przyznać raczej aktywniejszemu Kamilowi. W drugiej jednak nadział się w wymianie prawy na prawy na sierp przeciwnika i na moment stanął. Po sześciu minutach powinno być na kartach 19:19. Po przerwie Bodzioch podkręcił tempo, by zmazać złe wrażenie, ale atakował chaotycznie i doświadczony Bańbuła, choć dużo bardziej zmęczony, złapał go dwoma kontrami w tempo. U młodego chłopaka z Jeleniej Góry wkradła się nerwowość, co tak doświadczony przeciwnik jak Michał wykorzystywał. Młodszy Bodzioch zapchał w końcówce oponenta, trafił niemal równo z gongiem fajnym lewym sierpowym, na pewno wygrał końcówkę, ale trener Paweł Kłak nie był zadowolony z jego postawy. I nie mógł być, gdyż Kamil po każdym lewym prostym niepotrzebnie skracał dystans i sam sobie utrudniał zadanie, zabierając sobie miejsce na mocny prawy. Sędziowie byli jednomyślni, punktując zgodnie 39:37 na korzyść Bodziocha. Cenne doświadczenie, ale i materiał szkoleniowy do poprawy na treningach.

Po trudnej, ale i ciekawej potyczce, Rafał Pląder (2-0) pokonał w twardego Daniela Urbańskiego (21-29-3, 5 KO). Weteran próbował od początku wywierać presję i męczyć dużo mniej doświadczonego rywala, ten jednak odpowiedział ładną kontrą z prawej ręki po odchyleniu i lewym hakiem pod prawy łokieć. Pierwsza runda bliska, ale dla Rafała. Druga już bardziej wyrównana, ale i nieco chaotyczna. Na półmetku Urbański podkręcił jeszcze bardziej tempo. Pląder dobrze operował lewym prostym, lecz dawał się trochę za bardzo spychać i niepotrzebnie oddał inicjatywę. Ostatnia odsłona jak cała walka – zacięta i wyrównana. Daniel kończył ją z rozbitym lewym łukiem brwiowym. A sędziowie punktowali 38:38, 39:37 i 39:37 – stosunkiem głosów dwa do remisu zwyciężył Pląder.

Wygrane do swoich rekordów dopisali bracia – Maksymilian (2-0) i Stanisław Gibadło (2-0). Staszek już w połowie pierwszej rundy rozkwasił nos Tomasza Garguli (18-15-1, 5 KO). W końcówce wstrząsnął nim prawym sierpowym i w zasadzie gong wyratował „Tomerę” przed nokautem. W drugim starciu trwało rozbijanie weterana, a sędziujący ten pojedynek Grzegorz Molenda wykazał się cierpliwością, bo kilku ringowych mogło to już przerwać. Podobnie wyglądały kolejne trzy minuty. Na początku czwartej rundy Gibadło zranił Gargulę hakiem na korpus, potem „kolorował” twarz ciosami na górę, ale o dziwo Tomasz dotrwał do końca. Ale zdrowia stracił bardzo dużo i chyba nie powinien już być dopuszczany do kolejnych walk, skoro sam nie potrafi powiedzieć dość. Sędziowie oczywiście nie mieli żadnych wątpliwości, punktując zgodnie 40:36. Maks kontrolował Siergieja Maksimenkę (1-7), obijał go ciosami prostymi, lecz nie było w nich wymowy i mocy. Rywal zebrał kilka mocnych uderzeń, a przyjął je bez zmrużenia oka. Na plus zmiany pozycji i fajne kontry lewym krzyżowym.

Wcześniej Tomasz Nowicki (1-0) udanie zadebiutował na ringach zawodowych pewnie punktując (3x 40:35) Mikalaja Trukhana (1-5, 1 KO). Polak posłał przeciwnika na deski w drugiej rundzie lewym sierpowym, lecz nie potrafił dokończyć dzieła zniszczenia.

źródło: bokser.org

PRZEDOSTATNI AKT 19. MISTRZOSTW POLSKI SENIOREK W BOKSIE ZA NAMI

natalia barbusinska_news

Przedostatni akt 19. Mistrzostw Polski Seniorek w Boksie, czyli walki półfinałowe, nie przyniosły większych sensacji, choć w dwóch przypadkach można było mówić o niespodziankach. Z grudziądzkiego ringu jako pokonane zeszły bowiem Ewa Białas (Akademia Boksu R. Gortata Jaworzno, 54 kg) i Daria Puszka (UKS Berej Boxing Lublin, 60 kg). Zamiast nich w finale zobaczymy Natalię Rok (LKS BOKS Myszków, 54 kg) i Marię Jackowską (SKF Boksing Zielona Góra, 60 kg).

W dzisiejszych walkach finałowych najciekawiej zapowiadają się rywalizacje Sandry Kruk (Niezrzeszona, 57 kg) z Kingą Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra), Patrycji Borys (BKS Hetman Białystok, 64 kg) z Natalią Barbusińską (SKB Spartakus Szczecin), Elżbiety Wójcik (KSW Róża Karlino, 69 kg) z Karoliną Koszewską (Legia FC Warszawa), Hanny Soleckiej (BKS Skorpion Szczecin, 75 kg) z Agatą Kaczmarską (BKS Radomiak Radom) oraz Sylwii Kusiak (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg) z Aleksandrą Smuklerz (BKS Radomiak Radom).

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [29 MARCA 2019 R. -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz) – Julia Olszowa (LKS Avia Świdnik) RSC 1
Adriana Marczewska (SKF Boksing Zielona Góra) – Dorota Bukowska (BKS Tiger Łomża) AB 1

51 KG
Sandra Drabik (SK Kick-Boxing Kielce) – Marta Kochańska (KS Copacabana Konin) AB 1
Angelika Krzysztoforska (KSW Róża Karlino) – Aleksandra Mądraszewska (KS Bombardier Gdynia) 5-0

54 KG
Milena Zglenicka (MKSW Pomorzanin Toruń) – Klaudia Simsak (JKB Jawor Team Jaworzno) 5-0
Natalia Rok (LKS BOKS Myszków) – Ewa Białas (Akademia Boksu R. Gortata Jaworzno) 5-0

57 KG
Sandra Kruk (Niezrzeszona) – Maria Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) 5-0
Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra) – Julia Kurowska (KS Ring Bielsko) 5-0

60 KG
Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Wioleta Teichmann (Nowohucki Klub Bokserski) 5-0
Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra) – Daria Puszka (UKS Berej Boxing Lublin) 4-1

64 KG
Patrycja Borys (BKS Hetman Białystok) – Julia Szczurowska (LKB Legnica) 5-0
Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin) – Wiktoria Dombrowska (WKB Gryf Wejherowo) AB 2

69 KG
Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino) – Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) 5-0
Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa) – Wiktoria Hanczewska (Zandukeli Team Środa Śl.) 5-0

75 KG
Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin) – Natalia Gajewska (SB Champion Wołomin) 5-0
Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom) – Anna Bilous (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 5-0

81 KG
Sylwia Kusiak (BKS Skorpion Szczecin) – Kinga Syska (KS Skalnik Wiśniówka) 5-0
Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom) – Dominika Sibiga (Ring Sikorski Stalowa Wola) AB 2

+81 KG
Paulina Sobieska (LKS Niedźwiedź Kętrzyn) – Antonina Lemańska (KB Wda Świecie) 5-0

W GRUDZIĄDZU WYŁONIONO MEDALISTKI 19. MISTRZOSTW POLSKI SENIOREK W BOKSIE

start grudziadz

W środę (27 marca) w hali MKS Start w Grudziądzu rozpoczęły się 19. Mistrzostwa Polski Seniorek w Boksie. Do nieformalnej stolicy polskiego kobiecego pięściarstwa przyjechały tym razem 72 zawodniczki, reprezentujące 49 klubów i 15 Okręgowych Związków Bokserskich. Niespodziewanie najliczniej reprezentowana jest waga papierowa (12 zawodniczek), zaś najmniej pięściarek (3) walczy o tytuł mistrzowski w kategorii ciężkiej (+81 kg). Turniej wchodzi w zasadniczą fazę. Wczoraj wyłoniono medalistki, wśród których znajdują się wszystkie faworytki mistrzostw.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [28 MARCA 2019 R. -  na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz) – Joanna Broma (Legia FC Warszawa) 5-0
Julia Olszowa (LKS Avia Świdnik) – Róża Asanowicz (UKS Boxing Sokółka) 3-2
Dorota Bukowska (BKS Tiger Łomża) – Daria Wejman (Magic Boxing Brzesko) AB 1

51 KG
Aleksandra Mądraszewska (KS Bombardier Gdynia) – Wiktoria Andrzejewska (KS Copacabana Konin) WO.

54 KG
Milena Zglenicka (MKSW Pomorzanin Toruń) – Monika Wójcik (KB Bombardier Wrocław) 5-0
Klaudia Simsak (JKB Jawor Team Jaworzno) – Sandra Bartkowska (KS SAKO Gdańsk) 5-0
Natalia Rok (LKS BOKS Myszków) – Natalia Snadna (KS Bombardier Gdynia) 5-0
Ewa Białas (Akademia Boksu R. Gortata Jaworzno) – Ewelina Cieśluk (BKS Hetman Białystok) 5-0

57 KG
Sandra Kruk (Niezrzeszona) – Karolina Biskup (KS Wisła Tczew) WO.
Maria Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) – Dominika Szumilas (UKS Włokiennik Łódź) RSC 2
Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra) – Żaklina Kociołek (RKS Łódź) AB 3
Julia Kurowska (KS Ring Bielsko) – Kamila Mikulska (KS Bombardier Gdynia) 3-2

60 KG
Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Ewa Zamkowska (RKB Boxing Radom) RSC 2
Wioleta Teichmann (Nowohucki Klub Bokserski) – Marta Greszkiewicz (MUKS Widzew Łódź) 4-1
Daria Puszka (UKS Berej Boxing Lublin) – Alicja Celmer (MKSW Pomorzanin Toruń) 5-0
Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra) – Aleksandra Szczodrak (KSZO Ostrowiec Św.) 5-0

64 KG
Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin) – Klaudia Łaciak (KS Ring Bielsko) RSC 2
Wiktoria Dombrowska (WKB Gryf Wejherowo) – Katarzyna Szarańska (BKS Skorpion Szczecin) 5-0

69 KG
Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino) – Malwina  Żmuda (06 Kleofas AZS AWF Katowice) RSC 2
Wiktoria Hanczewska (Zandukeli Team Środa Śl.) – Agnieszka Dolna (KS Wda Świecie) RSC 2
Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa) – Jolanta Czub (Ring Sikorski Stalowa Wola) WO.

75 KG
Anna Bilous (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Karolina Lewandowska (WKB Start Włocławek) 5-0

81 KG
Dominika Sibiga (Ring Sikorski Stalowa Wola) – Sylwia Lipska (KS Wda Świecie) WO.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH 1/8 FINAŁU [27 MARCA 2019 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz) – Aleksandra Gogolewska (UKS Adrenalina Wrocław) 5-0
Joanna Broma (Legia FC Warszawa) – Paulina Pawlik (GUKS Carbo Gliwice) AB 1
Róża Asanowicz (UKS Boxing Sokółka) – Karolina Wróbel ((UKS Nowi Polnica) 4-1
Julia Olszowa (LKS Avia Świdnik) – Sylwia Sobieraj (KKB RUSHH Kielce) RSC 1

54 KG
Ewa Białas (Akademia Boksu R. Gortata Jaworzno) – Anna Mikołajska (SW Golden Dragon Bydgoszcz) 5-0
Ewelina Cieśluk (BKS Hetman Białystok) – Anita Kamińska (KS Boks Lublin) 5-0

57 KG
Julia Kurowska (KS Ring Bielsko) – Aleksandra Jaworska (KS SAKO Gdańsk) 5-0

60 KG
Aleksandra Szczodrak (KSZO Ostrowiec Św.) – Lidia Wojszkun (KS Copacabana Konin) 4-1
Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra) – Monika Puzio (BKS Smok Zabierzów) 5-0

UKRAINKI LEPSZE OD POLEK WE LWOWIE. CENNE WYGRANE SANDRY DRABIK I SANDRY KRUK

kruk01

W miniony piątek (22 marca) w sali Malevich Club we Lwowie odbył się mecz międzypaństwowy pierwszych reprezentacji kobiet Ukrainy i Polski. Zwycięsko z tej próby wyszły zawodniczki gospodarzy, pokonując Biało-Czerwone 10-4. Punkty dla podopiecznych Karoliny Michalczuk zdobyły Sandra Drabik (51 kg) i Sandra Kruk (57 kg). Pierwsza z nich wypunktowała jedną z legend ukraińskiego boksu, Tatyanę Kob, zaś druga okazała się lepsza od Snezhany Kholodkovej.

UKRAINA vs POLSKA 10-4 [22 marca 2019 roku, Lwów - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG Sandra Drabik – Tatyana Kob 2-1
54 KG Ivanna Krupenia – Natalia Rok 3-0
57 KG Sandra Kruk – Snezhana Kholodkova 2-1
60 KG Yulia Tsyplakova – Aneta Rygielska 3-0
69 KG Anna Lysenko – Karolina Koszewska 3-0
75 KG Maria Borutsa – Agata Kaczmarska 3-0
81 KG Tatiana Shevchenko – Aleksandra Smuklerz 3 RSC.K

ZWYCIĘSTWA FAWORYTÓW PODCZAS GALI KNOCKOUT BOXING NIGHT 6 W ŁOMŻY

diablo01

W pojedynku wieczoru gali Knockout Boxing Night 6 w Łomży były mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (57-4-1, 39 KO) skrzyżował rękawice z Alexandru Jurem (18-3, 7 KO). Walka nie porwała – odbyła się na pełnym dystansie, przewaga Polaka była jednak w niej widoczna prawie na każdym kroku.

Tradycyjnie Włodarczyk zaczął walkę spokojnie, szukał precyzyjnych ciosów. Kilka lewych prostych ze strony Polaka zapoznało się z twarzą jego rumuńskiego przeciwnika. W trzeciej odsłonie, po solidnym początku „Diablo”, do głosu doszedł przez chwilę Rumun, któremu kilka razy udało się trafić polskiego pięściarza. Jur wystrzelił lewy sierpowy, wszedł w półdystans. Jego ofensywa nie trwała zbyt długo. Już w czwartej rundzie „Diablo” ponownie był stroną przeważającą, Rumun szedł do przodu za podwójną gardą i oszczędnie zadawał ciosy. Nie wolno jednak zganiać na pasywność rywala. Warto nadmienić, że podopieczny Fiodora Łapina zmagał się z problemami zdrowotnymi. Trzeba bowiem przyznać, że Włodarczyk – co jest niezwykle częste w jego występach – również nie był bardzo aktywnie boksującym pięściarzem. Na ringu w Łomży starał się do perfekcji doszlifowywać każdą akcję, stawiał na jakość, nie ilość. Odbiło się to jednak chyba na widowisku. Druga połowa walki była z kolei ze strony Włodarczyka bardziej interesująca. W dziesiątej rundzie Jur wykonał 2-3 szarże w stronę Polaka próbując go zaskoczyć, po chwili zabrzmiał gong. Włodarczyk wygrał z Jurem jednogłośnie na punkty (96-94, 97-93, 99-92). Wszyscy czekamy jednak na duże, zagraniczne potyczki „Diablo”. Kiedy jednak one nadejdą?

Fiodor Czerkaszyn (12-0, 8 KO) miał pierwotnie zawalczyć z innym, mocniejszym przeciwnikiem. Do Łomży przyleciał jednak Kassim Ouma (29-13-1, 18 KO). Walka trwała krótko i chyba nikt nie jest z niej zadowolony. Duży niedosyt. – I my, i kibice zostaliśmy zrobieni w trąbę – tak promotor Andrzej Wasilewski skwitował ten pojedynek. Co dokładnie wydarzyło się w Łomży? Czerkaszyn rozpoczął walkę w swoim stylu, czujnie szukając luki w boksie Oumy. W drugiej rundzie Fiodor zaatakował, miał przewagę i po jednej z akcji narożnik rywala… rzucił ręcznik. Co ciekawe, Ouma wykazywał chęć dalszego kontynuowania walki. Do tego jednak nie doszło i pojedynek został przerwany.

Marek Matyja (16-1-1, 7 KO) pokonał niejednogłośnie na punkty Bartłomieja Grafkę (22-33-3, 10 KO), z którym zmierzył się już w 2015 roku. Dziś, tak jak ponad trzy lata temu, górą okazał się Matyja. W pojedynek dobrze wszedł podopieczny Fiodora Łapina, który świetnie zachodził Grafkę, wyprzedzał i unikał jego ciosów. Zawodnik Silesia Boxing nie był mu dłużny, starał się skracać dystans, ale Matyja odrobił lekcję i dziś nie był łatwym do trafienia pięściarzem. Po sześciu rundach sędziowie nie byli jednak jednomyślni. Z jednej z kart punktowych wyczytano wynik 59-56 na korzyść Bartłomieja Grafki, co można odebrać jako przedwczesny primaaprilisowy żart. Dwaj inni sędziowie wypunktowali 59-55 dla Matyji i to on został – słusznie – ogłoszony zwycięzcą.

Dziesiąte zawodowe zwycięstwo zanotował podczas gali Knockout Boxing Night 6 w Łomży niepokonany Przemysław Zyśk (10-0, 3 KO). Polski pięściarz pokonał jednogłośnie na punkty Artioma Karpeca (21-12, 6 KO). Zdaniem sędziów wszystkie z rund wygrał Zyśk. Nie za wiele możemy napisać o tym pojedynku. Zyśk był zdecydowanym faworytem i mniej więcej wiedzieliśmy, czego spodziewać się po jego rywalu. Karpec przegrał bowiem ostatnich 11 walk. Dziś w ringu ponownie włączył tryb defensywny. Jego rywal, pięściarz Knockout Promotions nie miał problemu z wypunktowaniem go. Czekamy na wyzwania dla Przemka.

Mateusz Tryc (7-0, 5 KO) pokonał na punkty stosunkiem dwa do remisu Sergieja Żuka (3-3-2). To pierwsze tegoroczne zwycięstwo Tryca, jest jednak mnóstwo do poprawy. Jeden z sędziów punktowych niewątpliwie oglądał inną walkę. Walka była bardzo wyrównana. Wydawało się, że trzy pierwsze rundy mogły być na korzyść Żuka, szczególnie druga oraz trzecia runda. Ukrainiec bił bardzo dużo z luzu – prawy nad lewą ręka, lewy sierpowy. Prawy na prawy, podbródkowy + lewy sierpowy. Prawy podbródkowy w tempo. Na każdy cios Polaka Żuk odpowiadał swoim uderzeniem. Tryc był niewątpliwie zaskoczony wejściem w walkę Żuka. Ukrainiec dobrze wszedł walkę, nie miał respektu do Tryca. Od czwartej rundy Tryc wziął się do roboty – wygrał ją, tak jak i piątą odsłonę. W szóstej rundzie polski pięściarz również zaatakował, ale nadziewał się na soczyste kontry Ukraińca. Gdyby Żuk dysponował mocniejszym uderzeniem, Mateusz Tryc wylądowałby pewnie na deskach. Po sześciu bardzo interesujących rundach sędziowie stosunkiem dwa do remisu orzekli zwycięstwo Tryca (58-56, 57-57, 59-55). Ostatnia punktacja, czyli 59-55 na korzyść Tryca, pozostawia jednak wiele do życzenia. Walka bowiem była bliska remisu.

Bardzo krótko trwał debiut na zawodowych ringach Laury Grzyb (1-0, 1 KO). 22 sekundy i po sprawie. Utalentowanej polskiej zawodniczce wystarczyły dwa ciosy, w tym najważniejszy prawy na dół, by zakończyć pojedynek i zwyciężyć Brankę Arambasić (0-4). Walka bez historii – czekamy na kolejne występy Laury.

źródło: bokser.org

AGATA KACZMARSKA I ALEKSANDRA SMUKLERZ SREBRNYMI MEDALISTKAMI ME DO LAT 22

MEU22_2019

Zawodniczki radomskiego Radomiaka, Agata Kaczmarska (75 kg) i Aleksandra Smuklerz (81 kg) stanęły na drugim stopniu podium 2. Mistrzostw Europy do lat 22. Dzisiaj na ringu we Władykawkazie pierwsza z nich przegrała jednogłośnie na punkty (0-5) z Rosjanka Anastasiyą Shamonovą, zaś druga została wypunktowana nieznacznie (1-4) przez inna zawodniczkę gospodarzy, Mariyę Shismarevą.

Dodajmy, że rywalki Polek to utytułowane zawodniczki z ringów juniorskich i młodzieżowych. Licząca 19 lat Shamonova to mistrzyni Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich z Buenos Aires (2018) oraz młodzieżowa mistrzyni świata z Guwahati (2017) i Budapesztu (2018), zaś starsza od niej o 2 lata Shishmareva zdobyła złoty medal Młodzieżowych Mistrzostw Świata w Taipei (2015), wygrywając wówczas w finale wagi ciężkiej (+81 kg) walkowerem z … Agatą Kaczmarską.

Bilans Polek podczas 2. ME U-22 to 2 srebrne medale, 5 stoczonych walk, 2 zwycięstwa (Kaczmarskiej) i 3 porażki. W klasyfikacji medalowej Biało-Czerwone zajęły 7. miejsce, za Rosją, Włochami, Turcją, Armenią, Francja oraz Irlandią.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [17 MARCA 2019 ROKU - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Ekaterina Paltseva (Rosja) – Melek Yamak (Turcja) 5-0
51 KG Anush Grigoryan (Armenia) – Geliusa Galieva (Rosja) 4-1
54 KG Caroline Cruveillier (Francja) – Anastasiya Artamonova (Rosja) 5-0
57 KG Irma Testa (Włochy) – Elie Scotney (Anglia) 5-0
60 KG Amy Broadhurst (Irlandia) – Rebacca Nicoli (Włochy) 4-1
64 KG Ekaterina Dynnik (Rosja) – Ani Hovsepyan (Armenia) 4-1
69 KG Busenaz Surmeneli (Turcja) – Angela Carini (Włochy) 5-0
75 KG Anastasiya Shamonova (Rosja) – Agata Kaczmarska (Polska) 5-0
81 KG Mariya Shishmareva (Rosja) – Aleksandra Smuklerz (Polska) 4-1
+81KG Kristina Tkacheva (Rosja) – Alina Ene (Rumunia) ABD 2

2. ME U-22: AGATA KACZMARSKA AWANSOWAŁA DO FINAŁU. DWIE POLSKIE SZANSE NA ZŁOTO

kaczmarska_mp2018

Swoje drugie zwycięstwo podczas 2. Mistrzostw Europy do lat 22 zasłużenie świętuje Agata Kaczmarska (75 kg), która w półfinale pokonała dzisiaj niejednogłośnie na punkty (4-1) Turczynkę Esmanur Koc. Podopieczna Karoliny Michalczuk w jutrzejszym finale skrzyżuje rękawice z zawodniczką gospodarzy Anastasiya Shamonovą, która wygrała dziś walkowerem z Albanką Elsiditą Selaj.

W ostatnim dniu zmagań rozgrywanych we Władykawkazie ME do lat 22 zobaczymy także drugą wychowankę Radomiaka Radom, Aleksandrę Smuklerz (81 kg), która wylosowała finał, w którym zaboksuje z inną Rosjanką, Marią Shishmarevą.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [15-16 MARCA 2019 ROKU]

48 KG
Ekaterina Paltseva (Rosja) – Emi-Mari Todorova (Bułgaria) 5-0
Melek Yamak (Turcja) – Roberta Bonatti (Włochy) 4-0

51 KG
Geliusa Galieva (Rosja) – Hamide Yavuz (Turcja) 3-2
Anush Grigoryan (Armenia) – Giovanna Marchese (Włochy) 5-0

54 KG
Caroline Cruveillier (Francja) – Anastasiya Lisinska (Ukraina) 5-0
Anastasiya Artamonova (Rosja) – Ana Khunjua (Gruzja) 5-0

57 KG
Irma Testa (Włochy) – Stephanie Thour (Szwecja) 5-0
Elie Scotney (Anglia) – Victoria Glover (Szkocja) 5-0

60 KG
Rebacca Nicoli (Włochy) – Shona Whitwell (Anglia) 4-1
Amy Broadhurst (Irlandia) – Fatia Benmessahel (Francja) 5-0

64 KG
Ani Hovsepyan (Armenia) – Miroslav Jedinakova (Słowacja) RSC 2
Ekaterina Dynnik (Rosja) – Chelsey Heijnen (Holandia) 3-2

69 KG
Busenaz Surmeneli (Turcja) – Natalia Sychugova (Rosja) 5-0
Angela Carini (Włochy) – Dariya Asmalouskaya (Białoruś) 5-0

75 KG
Agata Kaczmarska (Polska) – Esmanur Koc (Turcja) 4-1
Anastasiya Shamonova (Rosja) – Elsidita Selaj (Armenia) WO.

81 KG
Maria Shishmareva (Rosja) – Tugba Oz (Turcja) RSC 1

+81 KG
Kristina Tkacheva (Rosja) – Sueda Sahin (Turcja) 5-0

MACIEJ SULĘCKI WYPUNKTOWAŁ GABRIELA ROSADO I CZEKA NA WALKĘ O PAS CZEMPIONA WBO

sulecki01

Maciej Sulęcki (28-1, 11 KO) spełnił pokładane w nim nadzieje i pomimo momentami sporych tarapatów pokonał dziś podczas gali w Filadelfii mocnego Gabriela Rosado (24-12-1, 14 KO) jednogłośną decyzją sędziów. Tym samym Polak prawdopodobnie zapewnił sobie walkę o tytuł mistrza świata federacji WBO z Demetriusem Andrade (27-0, 17 KO).

Zaczęło się jak u Hitchcocka. Właściwie pierwszy prawy sierpowy, który został w tej walce rzucony przez „Stricza”, doszedł do głowy Amerykanina, lądując gdzieś w okolicach ucha, i posłał go na deski. Rosado nie był jednak zamroczony, a nasz zawodnik widząc to resztę inauguracyjnej odsłony przeboksował mądrze i spokojnie. Starcie numer dwa było już dużo mniej eksplozywne, ale raczej również należało zapisać je na konto Polaka, który był bardziej precyzyjny od swojego rywala – przede wszystkim świetnie pracowała lewa ręka Maćka, którą pięściarz z Warszawy dobrze ustawiał swojego oponenta.

W trzecim starciu w końcu mogliśmy oglądać w ringu prawdziwą wojnę. Zainicjował ją Amerykanin. Rosado zdecydowanie ruszył do przodu, a Polak nie pozostał mu dłużny, dzięki czemu kibice zgromadzeni w Lisacouras Centre mieli okazję oglądać kilka naprawdę bardzo ciekawych wymian. Od czwartej odsłony pojedynek jednak znowu się nieco uspokoił – między linami oglądaliśmy ringowe szachy, w których cały czas warunki dyktował Sulęcki. Wprawdzie Rosado pozostawał groźny i raz po raz próbował swoich koronnych bezpośrednich prawych, jednak Maciek nie dawał się nimi zaskoczyć.

Obraz walki nie zmieniał się aż do rundy ósmej. Właśnie w niej Sulęcki wystrzelił kontrującym lewym sierpowym, po czym poprawił prawym prostym, i  Amerykanin po raz drugi znalazł się na deskach. Tym razem był już jednak zamroczony i chyba tylko dzięki świetnemu balansowi przy linach uniknął porażki przed czasem. Niestety w dziewiątym starciu sytuacja odwróciła się o sto osiemdziesiąt stopni i to nasz pięściarz przeżywał dramatyczne momenty.

Rosado trafił precyzyjnym prawym prostym, który posłał Polaka na deski. Maciek był mocno naruszony, ale wstał i podjął rywalizację. Amerykanin rzucił się jednak na niego ze wściekłością i chwilę później Sulęcki ponownie wylądował na macie (choć wcześniej kilka razy został uderzony w tył głowy, na co sędzia ringowy nie zareagował). W ostatnim starciu obaj pięściarze poszli już na totalną wojnę na wyniszczenie, co spotkało się z gromki aplauzem ze strony publiczności.

Ostatecznie o tym, kto wygrał pojedynek, musieli zadecydować sędziowie. Punktowali oni 95-91, 95-91, 95-93, oczywiście na korzyść Maćka, który wywalczył tym samym tytuł WBO International. Brawo! Teraz krótki odpoczynek, a potem już Polak prawdopodobnie będzie musiał wrócić na salę, bo do planowanej na czerwiec walki z Demetriusem Andrade nie pozostało wcale wiele czasu.

- Nie wiem, co się stało. Zachowałem się głupio, niepotrzebnie wdałem się w bójkę. Nie jestem zadowolony ze swojego występu, ale cieszę się, że wygrałem. Na Andrade jestem gotowy – powiedział tuż po walce Maciek.

Statystyki ciosów nie zawsze oddają całą prawdę o pojedynku, ale w przypadku walki Macieja Sulęckiego z Gabrielem Rosado dobrze pokazują element, który zapewnił Polakowi dominację przez osiem rund – znakomitą pracę lewym prostym. Sulęcki dominował również jeśli chodzi o ogólną aktywność i precyzję i choć nie ustrzegł się błędów, może występ w Filadelfii zaliczyć do udanych. Oprócz zwycięstwa zademonstrował bowiem boks bardzo wysokiej jakości.

SULĘCKI vs ROSADO – STATYSTYKI CIOSÓW

Wszystkie ciosy (w nawiasie ciosy na korpus):
Sulęcki – 195 (25) z 641, 30.4% skuteczności
Rosado – 108 (8) z 441, 24.5%

Ciosty proste przednią ręką (w nawiasie ciosy na korpus):
Sulęcki – 76 (18) z 293, 25.9%
Rosado – 20 (0) z 173, 11.6%

Ciosy mocne (w nawiasie ciosy na korpus):
Sulęcki – 119 (7) z 348, 34.2%
Rosado – 88 (8) z 268, 32.8%

ŹRÓDŁO: BOKSER.ORG

2. ME-U22: DWA MEDALE, W TYM CO NAJMNIEJ JEDEN FINAŁ DLA POLEK WE WŁADYKAWKAZIE

Boks Kobiet 01

Dwa medale 2. Mistrzostw Europy do lat 22 przywiozą z Władykawkazu do Polski podopieczne Karoliny Michalczuk. Dodajmy, że oba krążki pojadą do Radomia, gdyż zarówno Agata Kaczmarska (75 kg), jak i Aleksandra Smuklerz (81 kg) są wychowankami Radomiaka. Przedwczoraj awans do półfinału wywalczyła pierwsza z nich, pokonując niejednogłośnie na punkty (4-0) tegoroczną mistrzynię Francji seniorek Davinę Michel, zaś druga wylosowała finał.

W półfinale na Agatę czeka potencjalnie mniej wymagająca Turczynka Esmanur Koc, zaś Aleksandra w pojedynku o złoty medal skrzyżuje rękawice z zawodniczką gospodarzy Marią Shishmarevą lub Turczynką Tugba Oz. Niestety poza strefą medalową pozostanie trzecia radomianka, Natalia Marczykowska (69 kg), która przegrała w ćwierćfinale jednogłośnie na punkty (0-5) z reprezentantka Rosji, młodzieżową wicemistrzynią świata z Guwahati (2017), Natalią Sychugovą.

 

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [13 MARCA 2019 ROKU]

48 KG
Emi-Mari Todorova (Bułgaria) – Maxi Kloetzer (Niemcy) 5-0
Ekaterina Paltseva (Rosja) – Gunel Rahimova (Azerbejdżan) 5-0
Melek Yamak (Turcja) – Marta Lopez Del Arbol (Hiszpania) 5-0
Roberta Bonatti (Włochy) – Gloria D`Almeida (Francja) 4-1

51 KG
Geliusa Galieva (Rosja) – Volha Tserekhava (Białoruś) 5-0
Hamide Yavuz (Turcja) – Alina Codreanu (Rumunia) 5-0
Giovanna Marchese (Włochy) – Niamh Earley (Irlandia) 4-1
Anush Grigoryan (Armenia) – Johanna Wonyou (Francja) 5-0

54 KG
Anastasiya Lisinska (Ukraina) – Deshire Kurtaj (Albania) 3-0
Caroline Cruveillier (Francja) – Rabia Orucoglu (Turcja) 5-0
Ana Khunjua (Gruzja) – Aliaksandra Karpovich (Białoruś) 5-0
Anastasiya Artamonova (Rosja) – Giordana Sorentino (Włochy) 5-0

57 KG
Stephanie Thour (Szwecja) – Goryana Stoeva (Bułgaria) 5-0
Irma Testa (Włochy) – Lyudmila Vorontsova (Rosja) 3-2
Elie Scotney (Anglia) – Cristina Cravcenko (Mołdawia) 3-2
Victoria Glover (Szkocja) – Amanda Millere (Łotwa) 5-0

60 KG
Shona Whitwell (Anglia) – Aslahan Mehmedova (Bułgaria) 5-0
Rebacca Nicoli (Włochy) – Nikoleta Pita (Grecja) 5-0
Fatia Benmessahel (Francja) – Annemarie Retzer (Niemcy) 4-1
Amy Broadhurst (Irlandia) – Kinga Mezovari (Węgry) 5-0

64 KG
Miroslav Jedinakova (Słowacja) – Dimitra Toussa (Grecja) 5-0
Ani Hovsepyan (Armenia) – Francisca Martusciello (Włochy) RSC 3
Chelsey Heijnen (Holandia) – Melis Yonuzova (Bułgaria) 5-0
Ekaterina Dynnik (Rosja) – Flora Pili (Francja) 4-1

69 KG
Natalia Sychugova (Rosja) – Natalia Marczykowska (Polska) 5-0
Busenaz Surmeneli (Turcja) – Alina Popp (Niemcy) 5-0
Angela Carini (Włochy) – Madelaine Angelsen (Norwegia) 5-0
Dariya Asmalouskaya (Białoruś) – Vivien Budai (Węgry) 4-1

75 KG
Agata Kaczmarska (Polska) – Davina Michel (Francja) 4-0
Esmanur Koc (Turcja) – Stefania Tse (Niemcy) 5-0
Anastasiya Shamonova (Rosja) – Aoife O`Rourke (Irlandia) 5-0
Elsidita Selaj (Armenia) – Alina Lahutsionak (Białoruś) RSC 2

POLACY NADAL BEZ MEDALU MISTRZOSTW EUROPY DO LAT 22

14-EUBC-Logo

Reprezentantom Polski nie udało się awansować do strefy medalowej 4. Mistrzostw Europy do lat 22, które od 8 marca rozgrywane są we Władykawkazie. Przedwczoraj w pojedynkach ćwierćfinałowych wystąpiło 2 z 5 boksujących w tym turnieju Biało-Czerwonych. Niestety zarówno Damian Durkacz (64 kg), jak i Piotr Szczukowski (81 kg), przegrali swoje walki. Pierwszego pokonał niejednogłośnie na punkty (3-1 – walkę punktowano w 2. starciu po kontuzji Polaka) Walijczyk Michael McDonagh, zaś drugi przegrał (0-5) z seniorskim wicemistrzem Turcji Bayramem Malkamem.

Tak, więc podopieczni trenera Ireneusza Przywary i Marka Chrobaka podczas tegorocznych 4. ME do lat 22 stoczyli 7 walk, z których 2 wygrali i 5 przegrali. To wynik porównywalny z ubiegłorocznym startem (10 walk, 3 zwycięstwa, 7 porażek, 2 ćwierćfinały) i nieco słabszy od tego, który osiągnięto w 2017 roku (12 walk, 5 zwycięstw, 7 porażek i 3 ćwierćfinały).

WYNIKI WALK POLAKÓW (na pierwszym miejscu zwycięzcy):

64 KG
Damian Durkacz – Benik Nikoghosyan (Armenia) 4-1
Michael McDonagh (Walia) - Damian Durkacz 3-1

69 KG
Tyler Jolly (Szkocja) – Filip Wąchała RSC 1

75 KG
Robert Cservenka (Węgry) – Kamil Ławicki 5-0

81 KG
Piotr Szczukowski – Yan Zak (Izrael) 5-0
Bayram Malkam (Turcja) - Piotr Szczukowski 5-0

91 KG
David Michalek (Słowacja) – Michał Soczyński 5-0

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [13 MARCA 2019 ROKU]

49 KG
Cosmis Girleanu (Rumunia) – Damiano Cordella (Włochy) 5-0
Rufat Huseynov (Azerbejdżan) – Attila Bernath (Węgry) 5-0
Volodya Mnatsakanyan (Rosja) – Yevheniy Ovsiannikov (Ukraina) 3-2

52 KG
Rostyslav Bilostotskiy (Ukraina) – Adam Hession (Irlandia) 5-0
Daniel Asenov (Bułgaria) – Marian Schiopu (Rumunia) 5-0
Nodari Darbaidze (Gruzja) – Christian Zara (Włochy) 4-1
Kiaran McDonald (Anglia) – Dusan Janjic (Serbia) 5-0

56 KG
Boyan Asenov (Bułgaria) – Zhorzik Marutyan (Armenia) 3-2
Mykhailo Dziazko (Ukraina) – Andrei Udubasa (Rumunia) 5-0
Artyush Gomtsyan (Armenia) – Ciftci Batuhan (Turcja) 5-0
Sergey Iarulin (Rosja) – Gianluca Russo (Włochy) 5-0

60 KG
Dzmitry Dziashkevich (Białoruś) – Ruslan Rustamov (Azerbejdżan) 3-2
Dorin Bucsa (Mołdawia) – Hamsat Shadalov (Niemcy) 3-2
Hrayr Shahverdyan (Armenia) – Francesco Iozia (Włochy) 3-2
Beslan Khamzaev (Rosja) – Robert Jitaru (Rumunia) 5-0

64 KG
Michael McDonagh (Walia) – Damian Durkacz (Polska) 3-1
Turgul Erdemir (Turcja) – Gianluigi Malanga (Włochy) 5-0
Alexandru Paraschiv (Rumunia) – Lounes Hamraoui (Francja) 3-2
Alan Abaev (Rosja) – Adrian Thiam Creus (Hiszpania) 5-0

69 KG
Mohammed Harris Akbar (Anglia) – Miroslav Kapuler (Izrael) 5-0
Richard Meinecke (Niemcy) – Laszlo Kozak (Węgry) 5-0
Vakhid Abbasov (Rosja) – Billy Liljeqvist (Szwecja) 5-0
Aliksandr Radzionau (Białoruś) – Tayson Lubert (Rumunia) 5-0

75 KG
Sean Lazzerini (Szkocja) – Rami Kiwan (Bułgaria) 4-1
Vakhtang Harutyunyan (Armenia) – Lewis Richardson (Anglia) 5-0
Dmytro Rybalko (Ukraina) – Adam Chartoi (Szwecja) 3-2
Alexey Semykin (Rosja) – Gabriel Dossan (Irlandia) ABD 3

81 KG
Sammy Lee (Walia) – Andrey Kosenkov (Rosja) 5-0
Bayram Malkam (Turcja) – Piotr Szczukowski (Polska) 5-0
Jabrail Elikov (Azerbejdżan) – Kristian Nikolov (Bułgaria) 5-0
Olexandr Pokhrebnyak (Ukraina) – Alexey Alfiorau (Białoruś) WO.

91 KG
Vladislav Ivanov (Rosja) – Ahmed Hagag (Austria) 5-0
Soheb Bouafia (Francja) – Andrei Zaplitni (Mołdawia) 5-0
Lewis Williams (Anglia) – David Michalek (Słowacja) 5-0
Nikoloz Begadze (Gruzja) – Vagkan Nanitzanian (Grecja) 3-0

+91 KG
Gurgen Hovhannisyan (Armenia) – Viacheslav Havryliuk (Ukraina) 4-1
Viktor Jurk (Niemcy) – Evandres Servuts (Łotwa) 4-1
Luka Pratljacic (Chorwacja) – Salvatore Scala (Włochy) RSC 1
Mahammad Abdullayev (Azerbejdżan) – Vladislav Muravin (Rosja) 5-0

MICHAŁ CIEŚLAK PRZEŁAMAŁ W LEGIONOWIE „EL TORO” KALENGĘ”

cieslak_kalenga

Michał Cieślak (18-0, 12 KO) zdał egzamin. Polak pokazał wczoraj w Legionowie mądry i wyważony boks, zmuszając w siódmej rundzie uznanego Youri Kalengę (24-6, 17 KO) do poddania.

Pięściarz z Radomia od pierwszych minut boksował mądrze i spokojnie, umiejętnie karcąc swojego bardziej doświadczonego oponenta celnymi kontrami. „El Toro” wprawdzie ciągle pozostawał groźny, ale pudłował na potęgę i szybko oddał wyraźnie silniejszemu Cieślakowi inicjatywę. Nie odzyskał jej już do końca. Potężne ciosy Michała sprawiły, że z czasem nad lewym okiem Francuza pojawiła się kontuzja. W piątej rundzie obaj pięściarze przypadkowo zderzyli się głowami, przez co uraz Kalengi tylko się pogłębił. Na szczęście nie był bardzo groźny i sędzia nie musiał przerywać walki. W szóstej odsłonie Cieślak trafił swojego oponenta lewym sierpowym, ale były tymczasowy mistrz świata wagi cruiser przyjął to bez zmrużenia oka. Widać jednak było jak na dłoni, że Kalenga jest coraz bardziej rozbity, oraz że z każdą kolejną minutą ma coraz mniej ochoty do walki. W rundzie siódmej nasz reprezentant „podłączył” swojego rywala do prądu kolejnym mocnym lewym sierpowym, ale by wykończyć robotę nie starczyło mu już czasu. Francuz miał jednak po tym ciosie dosyć i gdy zabrzmiał gong oznajmiający początek ósmego starcia, zdecydował się pozostać w swoim narożniku.

Wiktor Kotoczigow (8-0, 4 KO) miał wysoko zawiesić poprzeczkę Piotrowi Gudelowi (9-3-1, 1 KO), ale chyba nikt się nie spodziewał, że Kazach jest aż tak mocny. Niestety nasz pięściarz poległ przed czasem w szóstej rundzie. Kazach bardzo szybko narzucił w ringu swoje warunki. Imponował szybkością, balansem ciałem, no i znakomitą techniką. Było na co popatrzeć. Szkoda tylko, że w wykonaniu zawodnika przyjezdnego. Gudel wprawdzie boksował ambitnie, szukał swoich okazji, zaskoczyć rywala udawało mu się jednak niezwykle rzadko. A sam raz po raz przyjmował na szczękę uderzenie imponującego precyzją przeciwnika. W szóstym starciu stało się to, na co zanosiło się od początku. Kotoczigow strzelił lewym sierpowym na czubek głowy Polaka, który po przyjęciu tego ciosu kompletnie stracił władzę nad własnymi nogami. Sędzia Dariusz Zwoliński słusznie przerwał rywalizację, chroniąc tym samym naszego pięściarza przed ciężkim nokautem. Kazacha warto obserwować!

Nie udał się Krzysztofowi Cieślakowi (23-7, 7 KO) powrót na ring. Polak przegrał z Artemem Ayvazidim (12-13-1, 5 KO). Pierwszą rundę można było jeszcze przyznać na korzyść „Skorpiona”, ale od drugiej strzelał lewym sierpem w powietrze, a doświadczony przeciwnik kontrował go ciosami prostymi bitymi z luzu. Być może nie bił tak mocno jak Krzysiek, ale w przeciwieństwie do niego trafiał. I to często. Po gongu kończącym czwartą rundę sędziowie wskazali na Ukraińca, punktując 36:40 i dwukrotnie 37:39.

Wcześniej Jakub Dobrzyński (2-2, 1 KO) pokonał przez TKO w czwartej rundzie Michała Krawczyka (1-2). Przeciętny pojedynek zakończyła fajna akcja trzech ciosów Kuby. Udanie wśród zawodowców zadebiutował Patryk Cichy (1-0), choć jego walka z Bartoszem Głowackim (1-1) była znacznie bardziej wyrównana, niż widzieli to sędziowie (40-36, 40-36, 39-37). Kolejną wygraną do rekordu dopisał też Paweł Czyżyk (3-1), który pokonał jednogłośnie na punkty (60-54, 60-54, 60-54) niepokonanego dotąd Igora Porębskiego (2-1, 2 KO).

Wyniki walk boksu olimpijskiego – „Talent Factory”:
Ryszard Lewicki (Polska) – Vytautas Balsys (Litwa) 3-0
Konrad Kaczmarkiewicz (Polska) – Paulius Zujevas (Litwa) Remis
Łukasz Stanioch (Polska) – Azuolas Zube (Litwa) 3-0

źródło: bokser.org

DAMIAN DURKACZ Z BRĄZOWYM MEDALEM 70. MTB „STRANDJA” W SOFII

strandja19

Po dwóch cennych zwycięstwach nad Turkiem Volkanem Gokcekiem i Włochem Paolo Di Lernią, młody mistrz Polski, Damian Durkacz (64 kg) stanął dzisiaj przed szansą pokonania trzeciego czołowego pięściarza Europy, aktualnego mistrza Rosji, Alexeya Mazura.

Niestety w pojedynku półfinałowym 70. MTB „Strandja” w Sofii jednogłośnie na punkty (5-0) zwyciężył Rosjanin i to on stanie jutro do finałowej walki z mistrzem Kazachstanu, Sanatali Toltayevem. W sumie Biało-Czerwoni, prowadzeni przez trenera Ireneusza Przywarę, stoczyli w Sofii 10 walk, z których 4 wygrali i 6 przegrali.

DWIE POLKI NA NAJNIŻSZYM STOPNIU PODIUM 70. MTB „STRANDJA” W SOFII

drabik_strandja

Nie będzie polskiego finału w Sofii. Sandra Drabik (51 kg) oraz Natalia Rok (54 kg) nie zdołały awansować do ostatniej fazy 70. MTB „Strandja”. Obie nasze zawodniczki przegrały w dzisiejszych półfinałach niejednogłośnie, w takim samym stosunku głosów (1-4) z rywalkami z Azji.

Pięściarka z Kielc została wypunktowana przez 22-letnią wicemistrzynię Indii Zareen Nikhat, zaś debiutująca w kadrze Natalia, boksująca na co dzień w Myszkowie, przegrała z mało znaną poza Azją Filipinką Airą Villegas. W sumie podopieczne Karoliny Michalczuk oraz Tomasza Różańskiego stoczyły w stolicy Bułgarii 11 walk, z których 3 wygrały i 8 przegrały.

DAMIAN DURKACZ LEPSZY OD WICEMISTRZA UNII EUROPEJSKIEJ

durkacz_strandja

Ze zmiennym szczęściem boksowali w dzisiejszych ćwierćfinałach 70. MTB „Strandja” w Sofii dwaj reprezentanci Polski – Damian Durkacz (64 kg) i Filip Wąchała (69 kg). Mimo to obaj mogą być zadowoleni ze swojej ringowej postawy. Pięściarz z Knurowa, wychowanek trenera kadry Ireneusza Przywary, zrobił kolejny krok w swojej karierze, pokonując jednogłośnie na punkty (5-0) wicemistrza Unii Europejskiej z Valladolid (2018), Włocha Paolo Di Lernię. Z kolei zawodnik SAKO Gdańsk po twardym, ciekawym i miejscami bardzo wyrównanym boju przegrał (0-5) z Amerykaninem Delante Johnsonem.

Tak, więc w męskim turnieju w Sofii pozostał nam tylko Damian Durkacz, który jutro zaboksuje z ubiegłorocznym mistrzem Rosji, Alexeyem Mazurem, który dzisiaj pokonał na punkty Ukraińca Yaroslava Khartsiza.

SANDRA DRABIK I NATALIA ROK MEDALISTKAMI 70. MTB „STRANDJA” W SOFII

sandra_drabik_samsun

Dwa medale z rozgrywanego w Sofii 70. MTB „Strandja” przywiozą podopieczne Karoliny Michalczuk - Sandra Drabik (51 kg) i Natalia Rok (54 kg). Pierwsza z nich po zaciętej walce, w końcówce której przeżywała wyraźny kryzys, pokonała niejednogłośnie na punkty (3-2) mistrzynię Serbii, Ninę Radovanović. Druga, debiutująca na imprezie tej rangi, pewnie zwyciężyła (5-0) Mołdawiankę Iulię Coroli. Niestety nie powiodło się Aleksandrze Smuklerz (75 kg), która w rywalizacji z Amerykanką Naomi Graham, po dwóch liczeniach, została w 3. starciu odesłana przez sędziego ringowego do narożnika.

W poniedziałkowych półfinałach obie nasze pięściarki zmierzą się z rywalkami z Azji. Sandra Drabik skrzyżuje rękawice z reprezentantką Indii 22-letnią Zareen Nikhat, która 8 lat temu była mistrzynią świata kadetek, zaś Natalia Rok zaboksuje z Filipinką Airą Villegas.

DAMIAN DURKACZ I FILIP WĄCHAŁA W ĆWIERĆFINAŁACH 70. MTB „STRANDJA” W SOFII

strandja19

Dwaj młodzi reprezentanci Polski, Damian Durkacz (64 kg) i Filip Wąchała (69 kg), awansowali do ćwierćfinałów 70. MTB „Strandja” w Sofii. Pierwszy z nich pokonał jednogłośnie na punkty (5-0) Turka Volkana Gokceka, zaś drugi wygrał również wyraźnie, choć niejednogłośnie (3-2) z zawodnikiem gospodarzy, Petarem Draganovem. Niestety na tarczy do kraju wróci trzeci z Bialo-Czerwonych, Michał Soczyński (91 kg), który uległ na punkty (0-5) byłemu brązowemu medaliście Młodzieżowych Mistrzostw Świata, Hindusowi Namarowi Tanwarowi.

Jutro w walce o półfinał Damian Durkacz skrzyżuje rękawice z ubiegłorocznym wicemistrzem Unii Europejskiej, Włochem Paolo Di Lernią, zaś Filip Wąchała zaboksuje z byłym młodzieżowym mistrzem świata (2016) wagi lekkiej (60 kg), Amerykaninem Delante Johnsonem.

RYSZARD LEWICKI STAWIŁ CZOŁA MEDALIŚCIE MISTRZOSTW ŚWIATA ORAZ IGRZYSK OLIMPIJSKICH

Strandja_15

Nowa twarz w kadrze narodowej seniorów, Ryszard Lewicki (75 kg), mimo zwycięstwa w ubiegłorocznych Mistrzostwach Polski do lat 23, nadal jest mało rozpoznawalny dla kibiców polskiego boksu olimpijskiego. Dwukrotny brązowy medalista Mistrzostw Anglii wagi średniej (2015-2016), pochodzący z Sheffield, udanie zadebiutował dzisiaj w Biało-Czerwonych barwach w 70. MTB „Strandja” w Sofii i choć przegrał niejednogłośnie na punkty (1-4) pojedynek z aktualnym brązowym medalistą Mistrzostw Świata oraz Igrzysk Olimpijskich, Azerem Kamranem Shakhsuvarlym, to pokazał, że warto w niego inwestować. Tym bardziej, że w październiku skończy dopiero 23 lata.

Niestety przegrał dziś swój pojedynek eliminacyjny także Dorian Mospinek (56 kg), który uległ jednogłośnie na punkty brązowemu medaliście mistrzostw USA, Davidowi Navarro. Jutro na ringu w Sofii zobaczymy trzech Polaków: Damiana Durkacza (64 kg), Filipa Wąchałę (69 kg) i Michała Soczyńskiego (91 kg). Pierwszy zaboksuje z Turkiem Volkanem Gokcekiem, drugi z wicemistrzem Bułgarii Petarem Draganovem, zaś trzeci z Hindusem Namanem Tanwarem. Stawką tych walk będzie awans do ćwierćfinałów.

TYLKO NIEZAWODNA SANDRA DRABIK WYGRYWA W DRUGIM DNIU TURNIEJU W SOFII

sandra drabik_012

Niezawodna Sandra Drabik (51 kg), punktując dzisiaj jednogłośnie (5-0) 19-letnią Amerykankę Heaven Garcia, po raz trzeci dopisała do swojego rekordu wygraną z niedawną młodzieżową mistrzynię świata. Kielczanka tym samym udowodniła, że jest nadal najwartościowszą zawodniczką polskiej kadry narodowej seniorek. I to w sumie jedyne dobre wiadomości z drugiego dnia turnieju kobiet 70. MTB „Strandja” w Sofii, bo swoje walki przegrały dzisiaj Angelika Krzysztoforska (51 kg) i Agata Kaczmarska (75 kg).

Sandra wygrała dzisiaj pewnie każdą z rund z młodziutką Amerykanką, która jest wicemistrzynią swojego kraju w gronie seniorek (liderką kadry jest jej kapitan – Virginia Fuchs) i w pojedynku 1/8 finału zaboksuje z przeciętną Serbką Niną Radovanović. Angelika dostała od Greczynki Aikaterini Koutsogeorgopoulou surową lekcję, choć punktacja sędziego z USA (30-22) była przesadzona, mimo iż Polka przegrała wyraźnie każdą z rund oraz zainkasowała ostrzeżenie. Z kolei Agata nie potrafiła sobie poradzić z ciosami prostymi i podbródkowymi wyższej o dwie głowy Szwedki Love Holgersson i po trzech liczeniach w 2. starciu została przez sędziego odesłana do narożnika. Można polemizować czy były to ciosy mocne, mogące zrobić krzywdę Polce, ale zdaniem ringowego przewaga Holgersson była zdecydowana i ogłosił jej zwycięstwo przez RSC.

Tak, więc w turnieju pozostały trzy Polki, z których dwie – Natalia Rok (54 kg) i Aleksandra Smuklerz (75 kg) – czekają na pierwsze pojedynki, które odbędą się w niedzielę. Pierwsza z nich stanie oko w oko z Mołdawianką Iulią Coroli, zaś druga powalczy z Amerykanką Naomi Graham. Walkę Drabik z Radovanović zobaczymy także pojutrze.

FILIP WĄCHAŁA PRZEŁAMAŁ W SOFII CZWARTKOWĄ ZŁĄ PASSĘ BIAŁO-CZERWONYCH

strandja19

Po trzech porażkach Polek, Filip Wachąła (69 kg) w II serii walk 1/16 finału 70. MTB. „Strandja” odczarował sofijski ring, pokonując pewnie, choć niejednogłośnie na punkty (3-2) Brazylijczyka Luiza Fernando Da Silvę i w sobotę w kolejnym pojedynku zaboksuje z zawodnikiem gospodarzy Petarem Draganovem. Niestety z ringu jako przegrany zszedł drugi z podopiecznych Ireneusza Przywary i Marka Chrobaka, Piotr Szczukowski (81 kg) który przegrał jednogłośnie na punkty (0-5) z brązowym medalistą mistrzostw USA, Khalilem Coe.

Jutro w pojedynkach 1/16 finału Dorian Mospinek (56 kg) zmierzy się z brązowym medalistą mistrzostw USA, Davidem Navarro, zaś trenujący na co dzień na Wyspach Brytyjskich Ryszard Lewicki (75 kg) zaboksuje z faworytem do złota, Azerem Kamranem Shakhsuvarlym, który jest aktualnym brązowym medalistą Mistrzostw Świata oraz Igrzysk Olimpijskich. Z kolei w sobotę w ringu zameldują się Damian Durkacz (64 kg) i Michał Soczyński (91 kg). Pierwszy stanie oko w oko z Volkanem Gokcekiem (Turcja) lub Ashishem (Indie), zaś drugi z Namanem Tanwarem z Indii. Oba pojedynki odbędą się w 1/8 finału.

FALSTART POLEK NA 70. MTB. „STRANDJA” W SOFII

natalia_marczykowska_17

Falstartem Biało-Czerwonych rozpoczął się 70. Międzynarodowy Turniej Bokserski „Strandja” w Sofii, w którym w 8 kategoriach wagowych rywalizuje 95 zawodniczek z pięciu kontynentów, w tym osiem reprezentantek Polski, prowadzonych w narożniku przez Karolinę Michalczuk i Tomasza Różańskiego. W pierwszym dniu zawodów wystąpiły trzy Polki – Aneta Rygielska (60 kg), Natalia Marczykowska (69 kg) i Elżbieta Wójcik (69 kg). Niestety wszystkie przegrały swoje walki w 1/8 finału.

Pierwsza z nich uległa niejednogłośnie na punkty (1-4) z debiutującą na międzynarodowych ringach, tegoroczną mistrzynią USA, Rashidą Ellis, druga przegrała jednogłośnie (0-5) z aktualną mistrzynią świata Chen Nien-Chin z Tajwanu, zaś trzecia, która tym razem wystąpiła w niższej kategorii wagowej, nie sprostała (0-5) brązowej medalistce mistrzostw Rosji, Elmirze Azizowej.

Jutro w kolejnych walkach 1/8 finału Angelika Krzysztoforska (51 kg) skrzyżuje rękawice z Aikaterini Koutsogeorgopoulou z Grecji, Sandra Drabik (51 kg) zmierzy się z ubiegłoroczną Młodzieżową Mistrzynią Świata, Amerykanką Heaven Garcia, zaś Agata Kaczmarska (75 kg) zaboksuje z wysoką Szwedką Love Holgersson.

Od niedzielnych ćwierćfinałów start w Sofii rozpoczną najmniej doświadczone Natalia Rok (54 kg) i Aleksandra Smuklerz (75 kg). Pierwsza stanie oko w oko z Mołdawianką Iulią Coroli, zaś druga powalczy z Flavią Figueiredo (Brazylia) lub Naomi Graham (USA).

TOP 147 EUROPA (SENIORKI) – RANKING SERWISU POLSKIBOKS.PL ZA 2018 ROK

fontijn

Z pewnym opóźnieniem prezentuję kolejne rankingowe podsumowanie 2018 roku, czyli autorski ranking najlepszych europejskich pięściarek, które rywalizowały w zawodach boksu olimpijskiego. W zestawieniu tradycyjnie uwzględniłem wyniki osiągane przez najlepsze seniorki w turniejach mistrzowskich (Mistrzostwa Świata w New-Delhi, Mistrzostwa Europy w Sofii oraz Mistrzostwa Europy do lat 22 w Targu Jiu), międzynarodowych turniejach z kalendarza AIBA i EUBC oraz w meczach międzypaństwowych.

Najlepszymi zawodniczkami minionego roku w Europie były (w kolejności wag): Ekaterina Paltseva (Rosja, 48 kg), Svetlana Soluyanova (Rosja, 51 kg), Stoyka Petrova (Bułgaria, 54 kg), Ornella Wahner (Niemcy, 57 kg), Kelly Harrington (Irlandia, 60 kg), Meliz Yonuzova (Bułgaria, 64 kg), Elina Gustafsson (Finlandia, 69 kg), Nouchka Fontijn (Holandia, 75 kg), Elif Guneri (Turcja, 81 kg) i Sennur Demir (Turcja, +81 kg). Z tego grona tylko 3 zawodniczki najcięższych kategorii wagowych (Fontijn, Guneri oraz Demir) utrzymały pozycje liderek z 2017 r.

W rankingu sklasyfikowałem 10 reprezentantek Polski (w ub. roku 11) w 9 kategoriach wagowych. Najwyższe lokaty zajęły Sandra Drabik (51 kg) oraz Agata Kaczmarska (81 kg). Pierwsza z nich z dobrej strony zaprezentowała się podczas Mistrzostw Świata oraz kończącego sezon turnieju w Khanty-Mansiysku na Syberii. Z kolei druga (mistrzyni Europy do lat 22) dzielnie rywalizowała podczas MŚ w New-Delhi, wygrywając z mistrzynią Europy Marią Urakovą z Rosji oraz będąc moralną zwyciężczynią walki z liderką rankingu Elif Guneri z Turcji. W konsekwencji tego obie nasze zawodniczki sklasyfikowałem na 3. miejscu wagi muszej oraz półciężkiej. W pierwszych dziesiątkach rankingu znalazły się również Karolina Koszewska (nr 4 w wadze do 69 kg), Lidia Fidura (nr 4 powyżej 81 kg), Sylwia Kusiak (nr 5 powyżej 81 kg) i Elżbieta Wójcik (nr 8 w 75 kg).

TOP 147 EUROPA (SENIORKI) – RANKING SERWISU POLSKIBOKS.PL ZA 2018 ROK

48 KG
1 Ekaterina Paltseva (Rosja)
2 Anna Okhota (Ukraina)
3 Sevda Asenova (Bułgaria)
4 Steluta Duta (Rumunia)
5 Ayse Cagirir (Turcja)
6 Elif Delismen (Turcja)
7 Yulia Demyanenko (Ukraina)
8 Demi Jade Resztan (Anglia)
9 Roberta Bonatti (Włochy)
10 Laura Fuertes (Hiszpania)
11 Marie Maciejewski (Niemcy)
12 Kristina O’Hara (Irlandia)
13 Satu Lehtonen (Finlandia)
14 Marie Connan (Francja)
15 Olga Lushchik (Białoruś)

51 KG
1 Svetlana Soluyanova (Rosja)
2 Busenaz Cakiroglu (Turcja)
3 Sandra Drabik (Polska)
4 Claudia Nechita (Rumunia)
5 Gabriela Dimitrova (Bułgaria)
6 Yana Burim (Białoruś)
7 Lisa Whiteside (Anglia)
8 Ceire Smith (Irlandia)
9 Lise Sandebjer (Szwecja)
10 Roberta Mostarda (Włochy)
11 Vassilia Lkhadiri (Francja)
12 Anush Grigoryan (Armenia)
13 Tatyana Kob (Ukraina)
14 Romane Moulai (Francja)
15 Ivy Jane Smith (Anglia)

54 KG
1 Stoyka Petrova (Bułgaria)
2 Delphine Mancini (Francja)
3 Viktoria Kuleshova (Rosja)
4 Giulia De Laurenti (Włochy)
5 Ivanna Krupenia (Ukraina)
6 Yulia Apanasovich (Białoruś)
7 Ebonie Jones (Anglia)
8 Szabina Szucs (Węgry)
9 Zlatislava Chukanova (Bułgaria)
10 Azize Nimani (Niemcy)
11 Petra Lastovkova (Czechy)
12 Rabia Orucoglu (Turcja)
13 Plea Foteini (Grecja)
14 Anouk Echtheld (Holandia)
15 Anna Góralska (Polska)

57 KG
1 Ornella Wahner (Niemcy)
2 Stanimira Petrova (Bułgaria)
3 Daria Abramova (Rosja)
4 Jemyma Betrian (Holandia)
5 Alessia Mesiano (Włochy)
6 Michaela Walsh (Irlandia)
7 Lacrimioara Perijoc (Rumunia)
8 Mona Mestiaen (Francja)
9 Irma Testa (Włochy)
10 Ludmila Vorontsova (Rosja)
11 Galina Bruyevich (Białoruś)
12 Sandra Kruk (Polska)
13 Ellie Scotney (Anglia)
14 Snezhana Kholodkova (Ukraina)
15 Crystal Barker (Anglia)

60 KG
1 Kelly Harrington (Irlandia)
2 Mira Potkonen (Finlandia)
3 Anastasia Belyakova (Rosja)
4 Agnes Alexiusson (Szwecja)
5 Denitsa Eliseyeva (Bułgaria)
6 Alla Yarshevich (Białoruś)
7 Esra Yildiz (Turcja)
8 Yulia Tsiplakova (Ukraina)
9 Paige Murney (Anglia)
10 Natalia Shadrina (Rosja)
11 Anna Krasnoperova (Rosja)
12 Ornella Khetyeyeva (Rosja)
13 Kinga Szlachcic (Polska)
14 Amina Zidani (Francja)
15 Sandra Brugger (Szwajcaria)

64 KG
1 Meliz Yonuzova (Bułgaria)
3 Maria Badulina-Bova (Ukraina)
3 Sema Caliskan (Turcja)
4 Ekaterina Dynnik (Rosja)
5 Amy Broadhurst (Irlandia)
6 Yvonne B.Rasmussen (Dania)
7 Rebecca Nicoli (Włochy)
8 Dana Borzei (Rumunia)
9 Martina Schmoranzova (Czechy)
10 Francesca Amato (Włochy)
11 Ani Hovsepyan (Armenia)
12 Valentina Alberti (Włochy)
13 Natalia Barbusińska (Polska)
14 Myriam Sidibe (Francja)
15 Antonina Aksyonova (Białoruś)

69 KG
1 Elina Gustafsson (Finlandia)
2 Nadine Apetz (Niemcy)
3 Yaroslava Yakushina (Rosja)
4 Karolina Koszewska (Polska)
5 Sandy Ryan (Anglia)
6 Assunta Canfora (Włochy)
7 Angela Carini (Włochy)
8 Grainne Walsh (Irlandia)
9 Rosie Eccles (Walia)
10 Yulia Stoyka (Ukraina)
11 Natalia Sychugova (Rosja)
12 Madeleine Angelsen (Norwegia)
13 Emilie Sonvico (Francja)
14 Mariam Jabrailova (Azerbejdżan)
15 Alina Veber (Białoruś)

75 KG
1 Nouchka Fontijn (Holandia)
2 Lauren Price (Holandia)
3 Maria Borutsa (Ukraina)
4 Sarah Scheurich (Niemcy)
5 Natasha Gale (Anglia)
6 Busenaz Surmeneli (Turcja)
7 Darima Sandakova (Rosja)
8 Elżbieta Wójcik (Polska)
9 Love Holgersson (Szwecja)
10 Olena Gapeshina (Rosja)
11 Anna Anfinogenova (Rosja)
12 Elmira Azizova (Rosja)
13 Aoife Burke (Irlandia)
14 Timea Nagy (Węgry)
15 Ionela Nane (Rumunia)

81 KG
1 Elif Guneri (Turcja)
2 Viktoria Kebikova (Białoruś)
3 Agata Kaczmarska (Polska)
4 Maria Urakova (Rosja)
5 Anastasia Chernokolenko (Ukraina)
6 Irina Schoenberger (Niemcy)
7 Petra Szatmari (Węgry)
8 Milena Matovic (Serbia)
9 Carlotta Paoletti (Włochy)
10 Selma Karakoyun (Turcja)
11 Lyubov Yusupova (Rosja)
12 Vlada Kalacheva (Rosja)
13 Maria Shishmareva (Rosja)
14 Boglarka Brunner (Węgry)
15 Iveta Lesinskyte (Litwa)

+81 KG
1 Sennur Demir (Turcja)
2 Flavia Severin (Włochy)
3 Kristina Tkacheva (Rosja)
4 Lidia Fidura (Polska)
5 Sylwia Kusiak (Polska)
6 Tatiana Shevchenko (Ukraina)
7 Anna Ivanova (Rosja)
8 Alexandra Dmitrieva (Rosja)
9 Adrienn Juhasz (Węgry)
10 Elena Kuzina (Rosja)
11 Saida Gamidova (Rosja)
12 Alina Ene (Rumunia)
13 Mikhaela Nikolova (Bułgaria)

DOTYCHCZASOWE ZWYCIĘŻCZYNIE NASZEGO RANKINGU (2013-2018)

48 KG
2013 Valeria Calabrese (Włochy)
2014 Steluta Duta (Rumunia)
2015 Ekaterina Pinigina (Rosja)
2016 Sevda Asenova (Bułgaria)
2017 Sevda Asenova (Bułgaria)
2018 Ekaterina Paltseva (Rosja)

51 KG
2013 Nicola Adams (Anglia)
2014 Lisa Whiteside (Anglia)
2015 Nicola Adams (Anglia)
2016 Nicola Adams (Anglia)
2017 Elena Saveleva (Rosja)
2018 Svetlana Soluyanova (Rosja)

54 KG
2013 Lisa Whiteside (Anglia)
2014 Stanimira Petrova (Bułgaria)
2015 Elena Saveleva (Rosja)
2016 Stanimira Petrova (Bułgaria)
2017 Michaela Walsh (Irlandia)
2018 Stoyka Petrova (Bułgaria)

57 KG
2013 Marzia Davide (Włochy)
2014 Zinaida Dobrynina (Rosja)
2015 Zinaida Dobrynina (Rosja)
2016 Alessia Mesiano (Włochy)
2017 Alessia Mesiano (Włochy)
2018 Ornella Wahner (Niemcy)

60 KG
2013 Katie Taylor (Irlandia)
2014 Katie Taylor (Irlandia)
2015 Katie Taylor (Irlandia)
2016 Estelle Mosselly (Francja)
2017 Mira Potkonen (Finlandia)
2018 Kelly Harrington (Irlandia)

64 KG
2013 Bianka Nagy (Węgry)
2014 Anastasia Belyakova (Rosja)
2015 Anastasia Belyakova (Rosja)
2016 Alexandra Ordina (Rosja)
2017 Yvonne B. Rassmussen (Dania)
2018 Meliz Yonuzova (Bułgaria)

69 KG
2013 Erika Guerrier (Francja)
2014 Saadat Abdulayeva (Rosja)
2015 Lauren Price (Walia)
2016 Elena Vystropova (Azerbejdżan)
2017 Nadine Apetz (Niemcy)
2018 Elina Gustafsson (Finlandia)

75 KG
2013 Savannah Marshall (Anglia)
2014 Nouchka Fontijn (Holandia)
2015 Nouchka Fontijn (Holandia)
2016 Nouchka Fontijn (Holandia)
2017 Nouchka Fontijn (Holandia)
2018 Nouchka Fontijn (Holandia)

81 KG
2013 Maria Kovacs (Węgry)
2014 Liliya Durnyeva (Ukraina)
2015 vacat
2016 Elif Guneri (Turcja)
2017 Elif Guneri (Turcja)
2018 Elif Guneri (Turcja)

+81KG
2013 Emine Bozduman (Turcja)
2014 Zenfira Magamedaliyeva (Rosja)
2015 vacat
2016 Zenfira Magomedaliyeva (Rosja)
2017 Sennur Demir (Turcja)
2018 Sennur Demir (Turcja)

Opracował: Jarosław Drozd

MATEUSZ POLSKI NA NAJWYŻSZYM STOPNIU PODIUM W DEBRECZYNIE

polski_bachkov17

Mateusz Polski (64 kg) stanął na najwyższym stopniu podium 63. Memoriału Istvana Bocskaia w Debreczynie. Wychowanek trenera Tomasza Różańskiego wygrał na Węgrzech trzy pojedynki, w tym finałowy – niejednogłośnie na punkty (4-1) – z Irańczykiem Moslemem Maghsoudim.

W finale wystąpił wczoraj także Bartosz Gołębiewski (75 kg), który ostatecznie przegrał jednogłośnie na punkty (0-5) z brązowym medalistą mistrzostw Kazachstanu Kulakhmetem Tursynbayem.

Zatem w swoim pierwszym w 2019 roku międzynarodowym turnieju bokserskim, podopieczni trenera Ireneusza Przywary wygrali 5 walk (w tym 1 walkowerem) oraz 6 przegrali.

DWA POLSKIE FINAŁY NA TURNIEJU W DEBRECZYNIE

gołębiowski

Reprezentanci Polski, Mateusz Polski (64 kg) i Bartosz Gołębiewski (75 kg) awansowali do finałów 63. Memoriału Istvana Bocskaia w Debreczynie. Pierwszy w z nich, mając bezdyskusyjną przewagę w całym pojedynku, pokonał niejednogłośnie na punkty (4-1) mistrza Węgier Milana Fodora, zaś drugi po twardym boju, w takim samym stosunku, wygrał z Tajem Kuttiya Pathomsakiem.

W walce finałowej sekcji B wagi z limitem 64 kg Mateusz Polski skrzyżuje rękawice z Irańczykiem Moslemem Maghsoudim, zaś w sekcji A wagi do 75 kg Bartosz Gołębiewski stanie do walki z brązowym medalistą mistrzostw Kazachstanu Kulakhmetem Tursynbayem.

ZWYCIĘSKI POWRÓT MATEUSZA POLSKIEGO. DWA MEDALE POLAKÓW W DEBRECZYNIE

polski2016

Ponad rok czekaliśmy na powrót Mateusza Polskiego (64 kg) do międzynarodowej rywalizacji. Okazją do tego jest rozgrywany od wczoraj w Debreczynie 63. Memoriał Istvana Bocskaia. Po wczorajszych czterech porażkach, w czwartek czekaliśmy na walki trzech pozostałych Biało-Czerwonych, w tym właśnie zawodnika z KSW Róża Karlino. Ostatecznie do półfinałów awansowało dwóch z nich: właśnie Polski oraz Bartosz Gołębiewski (75 kg).

Pierwszy z nich pewnie pokonał na punkty (5-0) aktualnego mistrza Chorwacji Erika Pjetraja, zaś drugi dostał walkowera od zawodnika gospodarzy, Viktora Arpada. Niestety do strefy medalowej nie zdołał awansować Jakub Słomiński (52 kg), który zdaniem sędziów przegrał niejednogłośnie na punkty (2-3) z reprezentantem Botswany, Mohamedem Otukile Rajabem.

Jutro w pojedynkach półfinałowych Matuesz Polski skrzyżuje rękawice z Węgrem Milanem Fodorem, zaś Bartosz Gołębiewski z reprezentantem Tajlandii, Kuttiyą Pathomsakiem.

AGATA KACZMARSKA WYGRYWA MŁODZIEŻOWY TURNIEJ W BIAŁORUSKIEJ ORSZY

kaczmarska_mp2018

W minioną niedzielę (3 lutego) w białoruskiej Orszy zakończył się 6. Memoriał Anatoliya Kolchina, w którym rywalizowali pięściarze i pięściarki w wieku od 19 do 22 lat. Na Białorusi wystąpiły także cztery młode reprezentantki Polski. Niestety, z uwagi na skromną obsadę, nasze zawodniczki stoczyły tylko trzy międzynarodowe walki z Białorusinkami, wygrywając jedną z nich.

Na najwyższym stopniu podium stanęła Agata Kaczmarska (75 kg), pokonując jednogłośnie na punkty (5-0), w jedynej turniejowej walce, swoją koleżankę klubową z Radomiaka, Aleksandrę Smuklerz. W finałach boksowały także Angelika Krzysztoforska (51 kg) i Natalia Marczykowska (69 kg), przegrywając ostatecznie z zawodniczkami gospodarzy.

WYNIKI WALK POLEK [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

PÓŁFINAŁY
51 KG Angelika Krzysztoforska – Dariya Puidak (Białoruś) WO.
69 KG Natalia Marczykowska – Alina Lagutenok (Białoruś) 5-0

FINAŁY
51 KG Volha Tserekhava (Białoruś) – Angelika Krzysztoforska 5-0
69 KG Sariya Asmalovskaya (Białoruś) – Natalia Marczykowska 4-1

75 KG Agata Kaczmarska – Aleksandra Smuklerz 5-0

CZTERY WALKI I CZTERY PORAŻKI POLAKÓW NA TURNIEJU W DEBRECZYNIE

bachkov

W Debreczynie rozpoczął się wczoraj 63. Memoriał Istavana Bocskaia w boksie, w którym rywalizuje 144 zawodników i 35 zawodniczek, w tym nasza siedmioosobowa kadra narodowa seniorów, prowadzona przez trenera Ireneusza Przywarę, który z początkiem roku zmienił na stanowisku pierwszego szkoleniowca Biało-Czerwonych Iwana Juszczenko.

Niestety w pierwszym dniu turniejowych zmagań żaden z Polaków nie zszedł z ringu jako zwycięzca. Jarosław Iwanow (56 kg) przegrał niejednogłośnie na punkty (1-4) z Samuelem Heredią Carmoną (Hiszpania), Mateusz Wojtasiński (60 kg) uległ (0-5) Giuseppe Canonico (Włochy), Sebastian Wiktorzak (81 kg) w takim samym stosunku przegrał z Peterem Mullenbergiem (Holandia), zaś Adam Kulik (+91 kg) został wypunktowany (0-5) przez Mirko Carabottiego (Włochy).

Dziś w ringu wystąpi trzech innych podopiecznych trenera Przywary. Jakub Słomiński (52 kg) zaboksuje z Otukile Rajabem (Botswana), Mateusz Polski (64 kg) z Erikiem Pjetrajem (Chorwacja), zaś Bartosz Gołębiewski (75 kg) z Viktorem Arpadem (Węgry). Stawką pojedynków będzie awans do półfinałów.

TOP 50 POLSKA (SENIORKI) – RANKING SERWISU „POLSKIBOKS.PL” ZA 2018 ROK

kadra_ukraina

Jak co roku publikuję ranking najlepszych polskich pięściarek, występujących na ringach boksu olimpijskiego. W zestawieniu za rok 2018 znalazło się 50 zawodniczek, choć podobnie jak przed rokiem zastanawiałem się czy nie ograniczyć rankingu do 30, bo w kilku kategoriach wagowych próżno szukać zawodniczek prezentujących solidny krajowy poziom. W tegorocznym TOP 50 na czele 10 kategorii wagowych postawiłem 9 mistrzyń Polski seniorek oraz nieobecną w lutym na ringach boksu olimpijskiego Sandrę Drabik (SOMA Boxing Kielce, 51 kg), najlepszą polską zawodniczkę minionego sezonu.

Rok 2018 w polskim boksie kobiet zapamiętamy jako czas, w którym pracowało dwoje trenerów kadry narodowej seniorek. W roli pierwszego szkoleniowca rozpoczął sezon Marek Węgierski, zaś zakończyła go Karolina Michalczuk. Nasze zawodniczki rywalizowały w trzech turniejach mistrzowskich – Mistrzostwach Europy do lat 22 w Targu Jiu, Mistrzostwach Europy Seniorek w Sofii oraz w Mistrzostwach Świata Seniorek w New-Delhi. Z Rumunii Polki przywiozły 1 złoty (Agata Kaczmarska), 2 srebrne (Anna Góralska i Natalia Marczykowska) oraz 2 brązowe medale (Natalia Barbusińska i Elżbieta Wójcik), zaś ze stolicy Bułgarii 1 brązowy (Lidia Fidura). Z kolei start w Indiach dał Biało-Czerwonym 3 miejsca w ćwierćfinałach (Drabik, Wójcik, Kaczmarska).

Kogo zbrakło w rankingu w porównaniu z zestawieniem za rok 2017? Największe straty to: Kinga Siwa (SAKO Gdańsk, 64 kg), Angelika Grońska (06 Kleofas Katowice, 48-51 kg), Natalia Hollińska (BKS Skorpion Szczecin, 75 kg), Mirela Balcerzak (BKS Skorpion Szczecin, 60 kg) i Patrycja Kiwak (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg).

TOP 50 POLSKA (SENIORKI) – RANKING SERWISU „POLSKIBOKS.PL” ZA 2018 ROK

48 KG: WIKTORIA SĄDEJ

1 Wiktoria Sądej (Legia FC Warszawa)
2 Adrianna Marczewska (SKF Boksing Zielona Góra)
3 Paulina Nowak (Adrenalina Wrocław)
4 Ewa Bulanda (Evan Nowy Sącz)
5 Dorota Bukowska (BKS Tiger Łomża)

51 KG: SANDRA DRABIK

1 Sandra Drabik (Soma Boxing Kielce)
2 Ewelina Pękalska (PKB Poznań)
3 Milena Zglenicka (SKSW Pomorzanin Toruń)
4 Jaśmina Zapotoczna (Adrenalina Wrocław)
5 Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz)

54 KG: ANNA GÓRALSKA

1 Anna Góralska (KS Korona Wałcz)
2 Laura Grzyb (Global Boxing Tarnów)
3 Ewa Białas (Akademia Boksu Roberta Gortata Jaworzno)
4 Barbara Grabowska (GUKS Carbo Gliwice)
5 Natalia Wojdak (KS Copacabana Konin)

57 KG: SANDRA KRUK

1 Sandra Kruk (Niestowarzyszona)
2 Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra)
3 Paulina Jakubczyk (KSW Róża Karlino)
4 Kamila Mikulska (KS Bombardier Gdynia)
5 Żaklina Kociołek (RKS Łódź)

60 KG: ANETA RYGIELSKA

1 Aneta Rygielska (SKSW Pomorzanin Toruń)
2 Monika Serafin (06 Kleofas Katowice)
3 Aneta Stefaniak (KB Legia Chełmża)
4 Lidia Wojszkun (Copacabana Konin)
5 Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra)

64 KG: NATALIA BARBUSIŃSKA

1 Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin)
2 Viktoria Dombrowska (WKB Gryf Wejherowo)
3 Katarzyna Szarańska (BKS Skorpion Szczecin)
4 Aleksandra Talaga (06 Kleofas Katowice)
5 Emilia Czerwińska (SKF Boksing Zielona Góra)

69 KG: KAROLINA KOSZEWSKA

1 Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa)
2 Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin)
3 Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom)
4 Larysa Sabiniarz (Boxing Team Chojnice)
5 Klaudia Sołtys (BKS Jastrzębie-Zdrój)

75 KG: ELŻBIETA WÓJCIK

1 Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino)
2 Klaudia Fitrzyk (Global Boxing Tarnów)
3 Anna Biłous (Nowohucki Klub Bokserski)
4 Karolina Lewandowska (WKB Start Włocławek)
5 Anna Kołodziejska (KS Boks Poznań Team)

81 KG: AGATA KACZMARSKA

1 Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom)
2 Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom)
3 Ewa Moniak (BKS Radomiak Radom)
4 Łucja Duda (Global Boxing Tarnów)
5 Ewelina Mańka (Berej Boxing Lublin)

+81 KG: LIDIA FIDURA

1 Lidia Fidura (GUKS Carbo Gliwice)
2 Sylwia Kusiak (BKS Skorpion Szczecin)
3 Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka)
4 Antonina Lemańska (KS Wda Świecie)
5 Olga Moczała (BKS Skorpion Szczecin)

Opracował: Jarosław Drozd

[Fot. Facebook.com/SportAndMinds]

141 CIOSÓW, W TYM 58 CELNYCH W 4 MINUTY! KOWNACKI ZDEKLASOWAŁ WASHINGTONA!

KOwnacki

Są jeszcze jakieś niedowiarki? Adam Kownacki (19-0, 15 KO) zdemolował bardzo solidnego Geralda Washingtona (19-3-1, 12 KO) w zaledwie cztery minuty! Po wszystkim „Babyface” na moment uciszył licznie zgromadzoną w Barclays Center polonijną publiczność by ogłosić, że wkrótce zostanie ojcem, czym wprowadził rodaków w jeszcze większą euforię.

Szalony był początek! Pierwsza akcja Adama – prawy sierpowy-lewy sierp wstrząsnęła rywalem. Adam nacierał, łatwo przedostawał się do półdystansu i ładował w rywala ile wlezie. Bez większych rezultatów, ale te ciosy skumulowały się i przez ostatnie piętnaście sekund pierwszej rundy Amerykanin „pływał”. Wyratował go gong. Ale nie na długo…

Kownacki po przerwie ruszył jak czołg na przeciwnika, trafił prawym i gdy ten się przewracał, poprawił jeszcze jednym prawym. Półprzytomny Washington wstał na dziewięć, sędzia dał mu jeszcze długo odpocząć, ale to również na nic. Adam huknął kolejną bombą i było po wszystkim!

Po trzech minutach dwaj sędziowie punktowali na korzyść Polaka 10:9, a trzeci zapisał nawet 10:8. Nic dziwnego, wszak „Babyface” z Łomży dominował praktycznie od pierwszej akcji. W ciągu tych czterech minut zdążył wyprowadzić aż 141 uderzeń, z których 58 doszło do celu.

źródło: bokser.org

TOP 75 POLSKA (SENIORZY) – RANKING SERWISU „POLSKIBOKS.PL” ZA 2018 ROK

kadra_USA_2018

Jak zawsze po zakończeniu sezonu publikuję ranking, który podsumowuje miniony rok w polskim boksie olimpijskim. Niestety z roku na rok maleje liczba zawodników, którzy zasługują na to, by racjonalnie ocenić ich wartość, a co za tym idzie obiektywnie zestawić. Kiedyś dotyczyło to tylko 2-3 najniższych kategorii wagowych, ale za 2018 rok aż w 5 wagach zdecydowałem się na sklasyfikowanie po 5 pięściarzy, choć gdyby było ich po 3, zapewne także nie byłoby w tym przesady. Stąd też nazwa naszego zestawienia, czyli TOP 75 POLSKA (SENIORZY-ELITE).

Wśród liderów rankingu znajduje się aż 9 mistrzów Polski seniorów z Karlina oraz 1 brązowy medalista MP, Filip Wąchała (69 kg), który jednakże otrzymał nasze redakcyjne wyróżnienie dla najlepszego polskiego seniora ub. roku. Po raz pierwszy od kilku lat w zestawieniu zabrakło dwóch czołowych polskich zawodników, którzy przez lata rywalizowali ze sobą o palmę pierwszeństwa, czyli Mateusza Polskiego oraz Dawida Michelusa. Pierwszy z nich cały sezon stracił na leczeniu kontuzji, zaś drugi, przez lata uchodzący za wielki talent, zawiesił rękawice na kołku.

Przy sporządzaniu rankingu za rok 2018 tradycyjnie nie sugerowałem się znanymi nazwiskami krajowych mistrzów, czy kadrowiczów, jak również tytułami zdobytymi przez nich w poprzednich latach. Nie opierałem się wyłącznie na wynikach Mistrzostw Polski Seniorów, czy Mistrzostw Polski do lat 23, ale przeanalizowałem m.in. wyniki mniejszych imprez krajowych. W niektórych wypadkach wpływ na ostateczny układ rankingu miały także wyniki walk międzynarodowych. W pewnych przypadkach świadomie postawiłem niektórych pięściarzy na miejscach niższych od ich faktycznych możliwości i talentu, ale skoro boksowali rzadko, albo nie osiągnęli w ciągu 12 miesięcy satysfakcjonujących wyników, nie mogło stać się inaczej.

TOP 75 POLSKA (SENIORZY) – RANKING SERWISU „POLSKIBOKS.PL” ZA 2018 ROK

49 KG: JAKUB SŁOMIŃSKI

1 Jakub Słomiński (Wda Świecie)
2 Dorian Mospinek (BKS Skorpion Szczecin)
3 Daniel Surowiec (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski)
4 Cezary Leśko (BKS Olimp Lublin)
5 Mateusz Pawlak (KKS Włókniarz 1925 Kalisz)

52 KG: MACIEJ JÓŹWIK

1 Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin)
2 Mateusz Pustuła (KS Polkowice)
3 Sebastian Węgłowski (BTS 1926 Broń Radom)
4 Vasiliy Iskra (Boks Team Oława)
5 Jakub Surma (Skalnik Wiśniówka)

56 KG: JAROSŁAW IWANOW

1 Jarosław Iwanow (Wisła Kraków)
2 Kacper Harkawy (BKS Skorpion Szczecin)
3 Marcin Hejosz (Copacabana Konin)
4 Gevorg Karakyan (Bagdasarian Boxing Club Poznań)
5 Mariusz Koch (RKS Łódź)

60 KG: RADOMIR OBRUŚNIAK

1 Radomir Obruśniak (KSW Róża Karlino)
2 Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin)
3 Dominik Palak (SAKO Gdańsk)
4 Arkadiusz Zakharyan (Skorpion Szczecin)
5 Bartłomiej Przybyła (JKB Jawor Team Jaworzno)

64 KG: DAMIAN DURKACZ

1 Damian Durkacz (KS Spartan Knurów)
2 Karol Kowal (BKS Skorpion Szczecin)
3 Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń)
4 Daniel Skorupa (RMKS Rybnik)
5 Piotr Tobolski (Imperium Boxing Wałbrzych)

69 KG: FILIP WĄCHAŁA

1 Filip Wąchała (SAKO Gdańsk)
2 Mikołaj Tobera (Sporty Walki Piła)
3 Mateusz Kostecki (WKS Desant Kraków)
4 Łukasz Zyguła (SAKO Gdańsk)
5 Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów)
6 Maksymilian Gibadło (GUKS Carbo Gliwice)
7 Eryk Apresyan (Zawisza Bydgoszcz)
8 Adrian Spoździał (WKB Start Włocławek)
9 Konrad Białas (Akademia Boksu Roberta Gortata Jaworzno)
10 Damian Piwowar (06 Kleofas AZS AWF Katowice)

75 KG: BARTOSZ GOŁĘBIEWSKI

1 Bartosz Gołębiewski (RUSHH Kielce)
2 Mateusz Goiński (Zagłębie Konin)
3 Rafał Perczyński (SAKO Gdańsk)
4 Ryszard Lewicki (Skorpion Szczecin)
5 Stanisław Gibadło (GUKS Carbo Gliwice)
6 Daniel Adamiec (RUSHH Kielce)
7 Kamil Holka (BKS Orkan Gorzów Wlkp.)
8 Konrad Kozłowski (FC Koszalin)
9 Kamil Kuździeń (Start Częstochowa)
10 Rafał Wołczecki (Adrenalina Wrocław)

81 KG: ARKADIUSZ SZWEDOWICZ

1 Arkadiusz Szwedowicz (Skorpion Szczecin)
2 Sebastian Wiktorzak (Skorpion Szczecin)
3 Maciej Haba (Klub Bokserski Boxing Team Gosiewski)
4 Jakub Kasprzak (Boks Poznań)
5 Łukasz Stanioch (Skorpion Szczecin)
6 Mateusz Wodziński (KS Górnik Sosnowiec)
7 Tomasz Czyczerski (Opolski Klub Bokserski)
8 Witalij Burlak (SAKO Gdańsk)
9 Piotr Szczukowski (Boxing Team Chojnice)
10 Michał Łoniewski (UKS Kontra Elbląg)

91 KG: MICHAŁ SOCZYŃSKI

1 Michał Soczyński (PACO Lublin)
2 Tomasz Niedźwiecki (BKS Orkan Gorzów Wlkp.)
3 Bartłomiej Krasuski (BTS 1926 Broń Radom)
4 Oskar Bielski (Skorpion Szczecin)
5 Mateusz Kowalczyk (06 Kleofas AZS AWF Katowice)
6 Andrzej Kołton (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski)
7 Przemysław Kulig (Copacabana Konin)
8 Aleksander Celejewski (Radomiak Radom)
9 Dawid Kopacz (MKSW Pomorzanin Toruń)
10 Paweł Głąb (Nowohucki Klub Bokserski)

+91 KG: MATEUSZ CIELEPAŁA

1 Mateusz Cielepała (Niestowarzyszony)
2 Adam Kulik (PACO Lublin)
3 Aleksander Stawirej (KS Ziętek Team Kalisz)
4 Mateusz Figiel (Hetman Białystok)
5 Kamil Bodzioch (BKS Red Fighters Jelenia Góra)
6 Damian Knyba (BSB Astoria Bydgoszcz)
7 Patryk Brzeski (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki)
8 Damian Wiśniewski (Zagłębie Konin)
9 Kacper Meyna (Wilki Kościerzyna)
10 Roger Hryniuk (Cristal Białystok)

Opracował: Jarosław Drozd

INDYWIDUALNE WYRÓŻNIENIA SERWISU POLSKIBOKS.PL ZA 2018 ROK – MĘŻCZYŹNI

wachala_2018

W ubiegłym tygodniu przedstawiłem nazwiska zawodniczek, wyróżnionych przez serwis PolskiBoks.pl za sportowe wyniki osiągnięte w 2018 roku. Czas więc, by przejść do wyróżnień dla czterech najlepszych polskich pięściarzy, występujących na ringach boksu olimpijskiego w ub. roku. Nie było to zadaniem łatwym, bo rok nie obfitował bynajmniej w międzynarodowe sukcesy i aby dokonać obiektywnego wyboru należało starty Polaków poddać wnikliwszej analizie.

Trudności sprawiło mi wyróżnienie już w pierwszej kategorii. NAJLEPSZYM SENIOREM (Elite) został 20-letni Filip Wąchała (SAKO Gdańsk, 69 kg), który w 2018 roku wywalczył brązowe medale Mistrzostw Unii Europejskiej oraz Akademickich Mistrzostw Świata, a także wygrywał w meczach międzypaństwowych w kraju i zagranicą. Nie oznacza to wprost, że podopieczny Marka Chrobaka jest już najlepszym polskim pięściarzem, bo na krajowych ringach znaleźlibyśmy zawodników dysponujących lepszymi od niego umiejętnościami ale to właśnie Filip (brązowy medalista MP w Karlinie) osiągnął najlepsze międzynarodowe wyniki w ubiegłym roku. Zastanawiałem się w tym miejscu także nad kandydaturą innego perspektywicznego pięściarza, Damiana Durkacza (Spartan Knurów, 64 kg), ale ostatecznie postawiłem na Wąchałę, zaś Durkacz otrzymał wyróżnienie w innej kategorii.

Wyróżnienie dla NAJLEPSZEGO JUNIORA (youth) bezdyskusyjnie należy się 17-letniemu Oskarowi Koperze (BKS Orkan Gorzów Wlkp., +91 kg), który w Roseto degli Abruzzi zdobył brązowy medal 28. Młodzieżowych Mistrzostw Europy i następnie w Budapeszcie dzielnie (choć nieskutecznie) walczył o awans do strefy medalowej Młodzieżowych Mistrzostw Świata.

Niestety w Anapie żaden z Polskich kadetów nie wywalczył medalu Mistrzostw Europy, co utrudniło wyróżnienie w kolejnej kategorii. Z dwójki ćwierćfinalistów wyżej cenimy wynik sportowy Dawida Szmajdy (MOSM Tychy, 60 kg), który wcześniej wygrał jedną turniejową walkę i to on otrzymuje wyróżnienie w kategorii NAJLEPSZEGO KADETA (junior). Bliżej do strefy medalowej na pewno było Jakubowi Straszewskiemu (KB Champion Włocławek, 80 kg), który nieznacznie przegrał pojedynek ćwierćfinałowy z Chorwatem Borną Loncaricem, ale była to jego jedyna walka podczas ME. Ponadto Dawid w Koninie wywalczył złoty medal Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży, zaś Jakub przegrał tam (znów nieznacznie na punkty) pojedynek finałowy.

Czwarte wyróżnienie, za NAJLEPSZY DEBIUT SENIORSKI, otrzymał Damian Durkacz (Spartan Knurów, 64 kg), którego brałem poważnie pod uwagę w pierwszej, najważniejszej kategorii. Młody Ślązak wygrywał w meczach międzynarodowych w kraju i zagranicą, a podczas MTB. im. Feliksa Stamma w Warszawie w świetnym stylu pokonał brązowego medalistę Mistrzostw Świata, Amerykanina Freudisa Rojasa. Gdyby Damianowi w Valladolid udało się stanąć na podium MUE, zapewne byłby wyróżniony jako NAJLEPSZY SENIOR, ale w Hiszpanii przegrał z mołdawskim rutyniarzem Dmitriyem Galagotem. Obiecujące seniorskie debiuty zanotowało kilku utalentowanych pięściarzy, m.in. Eryk Apresyan (Zawisza Bydgoszcz, 69 kg), czy Piotr Szczukowski (Gruchała Boxing Team/SAKO Gdańsk, 81 kg). Kolejny sezon być może będzie dla nich przełomowym.

DOTYCHCZASOWE ROCZNE WYRÓŻNIENIA SERWISU POLSKIBOKS.PL

NAJLEPSZY SENIOR
2018 Filip Wąchała
2017 Mateusz Polski
2016 Igor Jakubowski
2015 Tomasz Jabłoński

NAJLEPSZY JUNIOR
2018 Oskar Kopera
2017 Damian Durkacz
2016 Kamil Offman
2015 Kamil Mroczkowski

NAJLEPSZY KADET
2018 Dawid Szmajda
2017 Damian Zawieruszyński
2016 Mateusz Szewczyk
2015 Eryk Apresyan

NAJLEPSZY DEBIUT SENIORSKI
2018 Damian Durkacz
2017 Michał Soczyński
2016 Karol Łapawa
2015 Adrian Kowal

Opracował: Jarosław Drozd

INDYWIDUALNE WYRÓŻNIENIA SERWISU POLSKIBOKS.PL ZA 2018 ROK – KOBIETY

sandra_drabik_samsun

Tradycją serwisu PolskiBoks.pl są podsumowania minionego roku. Oprócz rankingów (Polska i Europa kobiet i mężczyzn) od 2014 roku dokonuję także indywidualnych wyróżnień w 8 kategoriach: najlepsi seniorka i senior, juniorka i junior, kadetka i kadet oraz najlepsze debiuty seniorskie kobiet i mężczyzn. Dzisiaj prezentuję najlepsze – moim zdaniem – polskie zawodniczki 2018 roku.

W kategorii NAJLEPSZA SENIORKA (Elite) najwyżej oceniłem sportowe wyniki osiągnięte w 2018 roku przez Sandrę Drabik (Soma Boxing Kielce, 51 kg), choć nie był to wcale wybór oczywisty. Liderka reprezentacji nie wywalczyła bowiem medalu seniorskich Mistrzostw Europy i Świata. Na tych ostatnich wygrała dwa pojedynki, docierając do ćwierćfinału, gdzie przegrała z niewygodną mańkutką z Kazachstanu, Jainą Shekerbekovą. Fiaskiem z kolei zakończył się jej start w Mistrzostwach Europy, gdzie „poległa” już w eliminacjach z młodziutką Turczynką Busenaz Cakiroglu. Ostatecznie o wyróżnieniu Sandry zadecydował jej grudniowy udany start na turnieju w Khanty-Mansiysku na Syberii, gdzie wygrała trzy walki, przegrywając niezasłużenie w finale. Nikt, z trenerka kadry narodowej Karoliną Michalczuk włącznie, nie ma zapewne wątpliwości, że z grona polskich pięściarek to właśnie Sandra Drabik jest najbliższa światowej czołówki i jeśli upatrujemy olimpijskich szans Biało-Czerwonych, to powinniśmy ich szukać w pierwszej kolejności właśnie w wadze muszej. Wysoko oceniam tegoroczną dyspozycję Agaty Kaczmarskiej (Radomiak Radom, 81 kg), która w New-Delhi pokonała mistrzynię Europy Marię Urakovą i w ćwierćfinale z Turczynką Elif Guneri (z którą wyraźnie przegrała podczas ME w Sofii) została ewidentnie skrzywdzona. Nasza młoda zawodniczka zdobyła także złoty medal Mistrzostw Europy do lat 22, gdzie – uczciwie mówiąc – nie rywalizowała jednak z żadną z zawodniczek ze ścisłej europejskiej czołówki. Na wspomnianych zawodach w Targu Jiu na drugim stopniu podium stanęły także Anna Góralska (Korona Wałcz, 54 kg) i Natalia Marczykowska (Boxing Radom, 69 kg). Brązowy medal seniorskich ME w Sofii wywalczyła z kolei Lidia Fidura (GUKS Carbo Gliwice, +81 kg), w ostatniej chwili dołączona do kadry przez ówczesnego trenera Marka Węgierskiego. Niestety w zwycięskim pojedynku z Węgierką Adrienn Juhasz doznała kontuzji, która wyeliminowała ją z dalszych startów i być może pozbawiła szansy zdobycia krążka ze szlachetniejszego kruszcu.

Wyróżnienie dla NAJLEPSZEJ JUNIORKI (youth) należy się bezsprzecznie Młodzieżowej Mistrzyni Europy z Sofii, 18-letniej Patrycji Borys (Hetman Białystok, 69 kg). Wychowanka trenera Piotra Jankowskiego wygrała w Roseto degli Abruzzi aż cztery walki, by po kolejnych trzech brązowych medalach, wreszcie stanąć na najwyższym stopniu podium mistrzostw Starego Kontynentu. Szkoda, że Patrycji nie udał się start w Młodzieżowych Mistrzostwach Świata w Budapeszcie, gdzie w ćwierćfinale przegrała z późniejszą złotą medalistką Charlie Cavanaugh z Kanady. Dodajmy, że brązowe medale MME wywalczyły Beata Kałuża (Skorpion Szczecin, 54 kg) i Ewelina Mańka (Berej Boxing Lublin, 81 kg), zaś podczas Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Buenos Aires Biało-Czerwonych barw broniła Natalia Gajewska (Champion Wołomin, 75 kg).

Tak jak przed rokiem, przyjemny problem miałem z wyborem zwyciężczyni w kategorii NAJLEPSZA KADETKA (junior). Kandydatki były dwie: Daria Parada (Skorpion Szczecin, 75 kg) i Zofia Stachowiak (SW Gostyń, 70 kg). Obie w Anapie wywalczyły złote medale Mistrzostw Europy Juniorek (dawniej zwanych kadetkami), pokonując po dwie rywalki. Wyżej oceniam sukces pierwszej z nich, która w Rosji dwukrotnie zwyciężała bezdyskusyjnie na punkty, pokonując w finale faworytkę gospodarzy, Margaritę Zuyevą. Doceniam wynik sportowy Martyny Jancelewicz (SSW Taurus Goleniów, 80 kg) i Oliwii Toborek (Żoliborska Szkoła Boksu, +80 kg), które awansowały do finału MEJ, dzielnie – choć nieskutecznie – walcząc o zwycięstwo w finale.

W kategorii NAJLEPSZY DEBIUT SENIORSKI wyróżnienie przyznaję Natalii Barbusińskiej (Spartakus Szczecin, 64 kg), choć nie był to wybór oczywisty, bo młoda pięściarka ze Szczecina, w przeciwieństwie do swojej rówieśniczki Natalii Marczykowskiej (Boxing Radom, 69 kg), nie wywalczyła w ub. roku medalu Mistrzostw Europy do lat 22. Była jednak aktywniejsza w międzynarodowych startach, zdobyła dwa tytuły mistrzyni Polski (seniorek i do lat 23) a pod koniec roku zyskała zaufanie nowej trenerki kadry narodowej, Karoliny Michalczuk, reprezentując Polskę podczas Mistrzostw Świata w New-Delhi.

DOTYCHCZASOWE ROCZNE WYRÓŻNIENIA SERWISU POLSKIBOKS.PL

NAJLEPSZA SENIORKA
2018 Sandra Drabik
2017 Elżbieta Wójcik
2016 Sandra Drabik
2015 Sandra Drabik
2014 Ewelina Wicherska

NAJLEPSZA JUNIORKA
2018 Patrycja Borys
2017 Daria Puszka
2016 Patrycja Kiwak
2015 Larysa Sabiniarz
2014 Elżbieta Wójcik

NAJLEPSZA KADETKA
2018 Daria Parada
2017 Roksana Wierzbicka
2016 Daria Puszka
2015 Patrycja Borys
2014 Adrianna Jędrzejczyk

NAJLEPSZY DEBIUT SENIORSKI
2018 Natalia Barbusińska
2017 vacat
2016 vacat
2015 Elżbieta Wójcik
2014 Aneta Rygielska

Opracował: Jarosław Drozd

RADOMSKA „WOJNA DOMOWA” DLA PARZĘCZEWSKIEGO! UDANY REWANŻ WRZESIŃSKIEGO

wojna domowa

Robert Parzęczewski (22-1, 15 KO) udowadnia kolejnymi startami niedowiarkom, że należy go traktować bardzo poważnie. I przekonał się o tym boleśnie na własnej skórze Dariusz Sęk (28-5-3, 10 KO). Pierwsza runda wyrównana, z nieznaczną przewagą „Araba”, który szukał prawego na dół. W drugim starciu Robert znów zaatakował korpus, ale natychmiast poprawił krótkim prawym sierpem na brodę. Darek powstał na osiem, ale był zraniony. Za moment Parzęczewski znów go naruszył prawym w okolice skroni, a przewrócił lewym prostym. Wtedy było już oczywiste, że walka nie może wyjść poza drugą odsłonę. Leszek Jankowiak dał Darkowi na tyle szansę, na ile tylko mógł. Robert nie wypuścił okazji z rąk i efektownym prawym podbródkowym brutalnie zakończył ten pojedynek.

Damian Wrzesiński (16-1-2, 5 KO) wziął rewanż za porażki w czasach amatorskich oraz remis sprzed ośmiu miesięcy w gronie zawodowców i pokonując Michała Chudeckiego (11-3-2, 3 KO) do Mistrzostwa Polski wagi lekkiej dorzucił również Mistrzostwo Polski kategorii junior półśredniej. Obaj zaczęli z wielką ambicją, ale i trochę chaotycznie. W trzeciej rundzie przewagę zaczął zyskiwać „TNT”. Na początku czwartej trafił w wymianie ładnym prawym sierpem, lecz potem dwukrotnie się zagapił. W piątej odsłonie to dla odmiany „Wrzos” przeważał, lokując kilka mocnym bomb z obu rąk w półdystansie. Przez ponad dwie i pół minuty siódmego starcia między linami panował Michał, ale Damian trafił bezpośrednim prawym, dodatkowo Chudecki się poślizgnął i choć nie był to specjalnie mocny cios, sędzia nie miał wyboru i musiał liczyć. A Michał z wygranej rundy 10:9 spadł na 8:10 lub minimum 9:10. Ósma runda znów dla Damiana, jednak w dziewiątej dopadł go wyraźny kryzys i teraz to Michał doszedł do głosu. Jego ciosy miały większą wymowę. O wszystkim mogły więc zadecydować ostatnie trzy minuty. Były zażarta i ambitne po obu stronach, a sędziowie mieli twardy orzech do zgryzienia… A ci punktowali znów niejednomyślnie – 96:94 Wrzesiński, 96:93 Chudecki i 96:93 Wrzesiński.

Od kiedy Adam Balski (13-0, 8 KO) zamienił Piotra Wilczewskiego na Gusa Currena boksuje z walki na walkę coraz gorzej. tym razem został przeciągnięty po wygraną nad Siergiejem Radczenką (7-3, 2 KO), ale z ciekawego prospekta przemienił się w chaotycznego, coraz słabszego boksera. Od początku uwidoczniła się przewaga szybkości Polaka. Boksował zwodami, na które rywal reagował, i choć prawą ręką nie sięgał często głowy oponenta, to już lewym prostym pracował koncertowo. W trzeciej rundzie Radczenko trafił lewym sierpowym i choć cios ten nie zrobił na samym Adamie większego wrażenia, to pod prawym okiem pojawiła się opuchlizna. W czwartym starciu Radczenko trafił mocnym lewym sierpowym i zaczęło być nerwowo, ale Balski w kolejnej odsłonie odpowiedział prawym sierpowym, odzyskując kontrolę nad pojedynkiem. Gdy wydawało się, że wszystko już idzie w dobrą stronę, w szóstej rundzie walka znów się wyrównała, a Adam zainkasował znów lewy sierpowy. Po równej rundzie siódmej, na początku ósmej Ukrainiec skosił Polaka z nóg – ponownie lewym sierpowym. Balski był tak naprawdę znokautowany, ale jakimś cudem, ambicją i serduchem, dotrwał półprzytomny do ostatniego gongu. Sędziowie punktowali 76:75, 76:75 i 76:75 – wszyscy zgodnie na korzyść Balskiego.

To nie był pokaz wielkiego boksu. Konsekwentny i nieźle poukładany Łukasz Wierzbicki (17-0, 6 KO) ograł do jednej bramki Twahę Kiduku (13-4-1, 7 KO), ale publiczności na pewno nie porwał. Pojedynek toczył się od początku w jednym scenariuszu. Łukasz boksował bezpiecznie dla siebie, dobrą pracą nóg unikał sporadycznych prób rywala prawą ręką, dobierał akcje tak, by nie ryzykował, ale zbierał małe punkty i wygrywał rundę po rundzie. Konsekwentnie bił lewym na korpus i unikał prawych sierpów Tanzańczyka. Co prawda od czwartej rundy boksował z mocno zapuchniętym prawym okiem, ale Kiduku nie potrafił dobrać się mu do skóry. W narożniku Gus Curren próbował pobudzić swojego podopiecznego. – Miałeś cięższe sparingi niż to – krzyczał. Ale Łukasz konsekwentnie boksował swoje. Z jednej strony oglądaliśmy bardzo nudny pojedynek, a z drugiej – jeśli szukać plusów. Wierzbicki jest bardzo niewygodnym i trudnym przeciwnikiem. Po ostatnim gongu sędziowie i tak byli łaskawi dla przyjezdnego zawodnika, punktując wygraną Polaka 97:93, 97:93 i 99:91. Tym samym Wierzbicki obronił pas Międzynarodowego Mistrza Polski wagi półśredniej.

Mikołaj Wowk (15-3, 9 KO) zanotował największy sukces w karierze, pokonując na punkty twardego, dzielnego, ale zbyt małego na jego tle Michała Żeromińskiego (13-5-1, 1 KO). Już pierwsza runda rozgrzała widownię po tym, co wcześniej pokazali Wierzbicki z Kiduku. Wowk poczęstował od razu rywala prawym podbródkowym. Żeromiński zrewanżował się mu dwoma prawymi sierpami i kilkoma hakami na korpus, ale na koniec rundy zainkasował jeszcze lewy sierp. Szczelnie zakryty Michał w drugiej odsłonie zyskał nieznaczną przewagę, wywierając sprytny pressing i dobierając mądrze swoje akcje. Pięściarz z Radomia dobrze zaczął trzecie starcie, ale od mniej więcej połowy Wowk pozwolił swoim rękom pracować, wyrzucał ciosy z luzu, ponawiał akcje i na pewno to on wygrał ten odcinek 10:9. Czystych ciosów w rundzie czwartej było pewnie po równo, ale to uderzenia Ukraińca miały większą wymowę. Kolejne minuty również dla większego i silniejszego fizycznie Wowka, jednak Żeromiński w końcówce szóstego starcia wrócił do gry i zaczął trafiać. Kolejna odsłona jeszcze bardziej wyrównana, lecz wciąż na korzyść Wowka. Michał do końca dzielnie walczył, by odwrócić losy tej potyczki, ale nie za samo serce punktujemy walki. Zostawił po sobie jak zwykle dobre wrażenie, lecz był groszy od dużo większego rywala. Sędziowie punktowali 78:74, 77:75 i 78:74 – wszyscy na korzyść Wowka.

W pierwszym rozdziale „Wojny Domowej” Kamil Młodziński (11-2-4, 6 KO) pokonał niezwyciężonego dotąd Rafała Grabowskiego (4-1, 1 KO). Od początku obaj ostro zabrali się do pracy, niestety już w pierwszej rundzie po przypadkowym zderzeniu głowami pękła lewa powieka Kamila. W trzeciej odsłonie Rafał zachwiał przeciwnikiem prawym sierpowym w okolice ucha, lecz ten wrócił w czwartej dobrą pracą nóg i konsekwentnie bitym lewym hakiem pod prawy łokieć. Na półmetku jakby więcej sił miał Młodziński, który bił może i słabiej, bez takiego wyrazu, lecz składał swoje ciosy w kombinacje 3-4 uderzeń. Grabowski niby wywierał presję, ale jego ciosy często pruły powietrze. Obaj podkręcili tempo w siódmym starciu, wymieniając ciosy w półdystansie. Ostatnie trzy minuty, jak cała walka, wyrównane i zażarte, choć z nieznaczną przewagą lepiej poukładanego Młodzińskiego. O dziwo jednak sędziowie byli niejednomyślni, punktując 78:74 Grabowski, 77:75 Młodziński i 77:75 Młodziński.

źródło: bokser.org

SZEŚĆ POLEK DOCENIONYCH PRZEZ AIBA. KACZMARSKA NAJWYŻEJ. WRACA DRABIK

kaczmarska_mp2018

305 zawodniczek, w tym sześć Polek, znalazło się w grudniowym rankingu Międzynarodowego Stowarzyszenia Boksu Amatorskiego (AIBA), sporządzonym dla najlepszych zawodniczek rywalizujących na ringach boksu olimpijskiego. W pierwszych „10″ swoich kategorii wagowych znalazły się trzy Biało-Czerwone: Elżbieta Wójcik (75 kg), Agata Kaczmarska (81 kg) i Sylwia Kusiak (+81 kg).

W zestawieniu znalazły się (w kolejności wag:): Sandra Drabik (51 kg) na 12. miejscu (450 punktów), Aneta Rygielska (60 kg) na 24. miejscu (200 punktów), Elżbieta Wójcik (75 kg) na 8. miejscu (420 punktów), Agata Kaczmarska (81 kg) na 6. miejscu (505 punktów), Sylwia Kusiak (+81 kg) na 9. miejscu  (200 punktów) i Lidia Fidura (+81 kg) na 12. miejscu (150 punktów). Gdy weźmiemy pod uwagę tylko Europejki, to Drabik zajmuje 2. lokatę, Rygielska jest 6, Wójcik 5, Kaczmarska 3, Kusiak 4 a Fidura 5.

Dodajmy, że w poprzednim rankingu (z listopada 2018 roku) Rygielska zajmowała 19 miejsce (spadek o 5 oczek), Wójcik była 21 (awans o 13), Kaczmarska 14 (awans o 8), Kusiak 4 (spadek o 5), zaś Fidura 11 (spadek o 1). Do zestawienia powróciła Drabik, która rok temu zajmowała 9. miejsce, by następnie wypaść z rankingu.

SANDRA DRABIK NA DRUGIM STOPNIU PODIUM 16. MTB. W KHANTY-MANSIYSKU

sandra drabik_012

W syberyjskim mieście Khanty-Mansiysk zakończył się dzisiaj 16. MTB „World Cup of Petroleum Countries”, w którym rywalizowały m.in. reprezentantki Polski pod wodzą trenerskiego duetu Karolina Michalczuk i Krzysztof Kucharzewski. Z czwórki Polek do strefy medalowej awansowała tylko Sandra Drabik (51 kg), która wczoraj niejednogłośnie na punkty (3-2) pokonała Rosjankę Liliyę Ayetbayevą. Niestety w finale zawodniczka z Kielc została uznana za pokonaną w rywalizacji z młodą Angeliną Lukas, brązową medalistką tegorocznych mistrzostw Kazachstanu. Zdaniem obserwatorów werdykt – mimo iż jednogłośny (0-5) – krzywdził Polkę, która przeważała w co najmniej 2 z 3 rund pojedynku.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG Angelina Lukas (Kazachstan) – Sandra Drabik (Polska) 5-0
64 KG Natalia Shadrina (Rosja) – Rimma Volosenko (Kazachstan) 4-1
75 KG Olena Gapeshina (Rosja) – Elmira Azizova (Rosja) 5-0
81 KG Lyubov Yusupova (Rosja) – Vlada Kalacheva (Rosja) 5-0

SANDRA DRABIK W PÓŁFINALE MTB. W KHANTY-MANSIYSKU NA SYBERII

drabik_tha2

Na daleką Syberię, gdzie po raz szesnasty rozgrywany jest tradycyjny turniej „World Cup of Petroleum Countries”, poleciały cztery reprezentantki Polski: Sandra Drabik (51 kg), Natalia Barbusińska (64 kg), Elżbieta Wójcik i Agata Kaczmarska (obie 75 kg). Niestety tylko pierwsza z nich, po dwóch zwycięstwach, zapewniła sobie turniejowe podium.

Na ringu w Khanty-Mansiysku Sandra Drabik w 1/8 finału pokonała jednogłośnie na punkty, boksującą dotąd w wyższej wadze, Białorusinkę Yulię Apanasovich a w ćwierćfinale okazała się lepsza od młodej Rosjanki Yulii Chumgalakovej. W półfinale jej rywalką będzie inna zawodniczka gospodarzy, nieznana jeszcze na międzynarodowych ringach, Liliya Ayetbayeva.

Niestety swoje pierwsze pojedynki przegrały pozostałe Biało-Czerwone. Natalia Barbusińska uległa w 1/8 finału jednogłośnie na punkty (0-5) reprezentującej Tadżykistan Shoirze Zulkaynarovej, Agata Kaczmarska przegrała z wicemistrzynią Rosji Eleną Gapeshiną, zaś Elżbieta Wójcik z mistrzynią Rosji i byłą wicemistrzynią świata wagi do 69 kg, Saadat Dolgatovą, znaną dotąd bardziej pod panieńskim nazwiskiem Abdulaeva.

10. MŚK: MARYKOM PO RAZ SZÓSTY ZE ZŁOTYM MEDALEM! AZJATKI GÓRĄ W INDIACH

marykom

Królowa olimpijskiego boksu mieszka w Indiach i nazywa się Chungneijang Marykom Hmangte (48 kg). Licząca 35-lat filigranowa (158 cm) policjantka z Kangathei, której bokserskim idolem jest „Największy”, czyli Muhammad Ali, po raz szósty została mistrzynią świata seniorek! Dzisiaj na ringu w New Delhi walcząca z odwrotnej pozycji Hinduska po świetnej walce pokonała jednogłośnie na punkty (5-0) bardzo dobrze dysponowaną o 13 lat młodszą Ukrainkę Annę Okhotę. To nie jedyny zaszczyt jaki spotkał dzisiaj Marykom, bowiem otrzymała ona również nagrodę dla Najlepszej Zawodniczki MŚ.

Mistrzyniami świata A.D. 2018 zostały dzisiaj (w kolejności wag): Chungneijang Marykom (Indie, ur. 1983, 48 kg), Pang Chol-Mi (KRLD, 1994, 51 kg), Lin Yu-Ting (Tajwan, 1995, 54 kg), Ornella Wahner (Niemcy, 1993, 57 kg), Kelly Harrington (Irlandia, 1989, 60 kg), Dou Dan (Chiny, 1993, 64 kg), Chen Nien-Chin (Tajwan, 1997, 69 kg), Li Qian (Chiny, 1990, 75 kg), Wang Lina (Chiny, 1997, 81 kg) i Yang Xiaoli (Chiny, 1990, +81 kg).

Tak, więc aż cztery złote medale (w tym w trzech najcięższych kategoriach wagowych) przypadły w udziale pięściarkom z Chin. Jeśli dodamy do tego dwa złota wywalczone przez Chinki z …Tajwanu, jasnym stanie się kto dzisiaj, w połowie olimpijskiego cyklu, rozdaje na świecie karty w żeńskim boksie. Pozostałe złote krążki zawisły na szyjach zawodniczek z Indii, Irlandii, KRLD oraz Niemiec. Na otarcie łez naszych zawodniczek dodajmy, że mistrzyniami świata zostały zwyciężczynie Sandry Kruk (57 kg) i Natalii Barbusińskiej (64 kg), zaś srebrne medale zdobyła zwyciężczyni Sandry Drabik (51 kg).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Chungneijang Marykom (Indie) – Anna Okhota (Ukraina) 5-0
51 KG Pang Chol-Mi (KRLD) – Jaina Shekerbekova (Kazachstan) 5-0
54 KG Lin Yu-Ting (Tajwan) – Stoyka Petrova (Bułgaria) 4-1
57 KG Ornella Wahner (Niemcy) – Sonia Lather (Indie) 4-1
60 KG Kelly Harrington (Irlandia) – Supaporn Srisondee (Tajlandia) 3-2
64 KG Dou Dan (Chiny) – Maria Badulina-Bova (Ukraina) 5-0
69 KG Chen Nien-Chin (Tajwan) – Gu Hong (Chiny) 3-2
75 KG Li Qian (Chiny) – Nouchka Fontijn (Holandia) 4-1
81 KG Wang Lina (Chiny) – Jessica Caicedo (Kolumbia) 5-0
+81KG Yang Xiaoli (Chiny) – Sennur Demir (Turcja) 5-0

6. MEMORIAŁ LESZKA DROGOSZA: ANONIMOWI ROSJANIE ROZBILI POLAKÓW W KIELCACH

durkacz_antalya

W Kielcach, w obecności 1400 kibiców, w ramach 6. Memoriału im. Leszka Drogosza, reprezentacja Polski seniorów przegrała z ekipą Rosji 4-14. Punkty dla Biało-Czerwonych zdobyli Damian Durkacz (64 kg) i Bartosz Gołębiewski (75 kg). Mecz był anonsowany wprawdzie jako wielkie wydarzenie sportowe pod hasłem „Światowej Konfrontacji Boksu Olimpijskiego”, ale w istocie okazał się rywalizacją eksperymentalnie zestawionej polskiej kadry z zawodnikami z rosyjskiego zaplecza.

Goście przywieźli do Kielc ekipę składająca z niemal anonimowych na zagranicznych ringach zawodników, dla których progiem tegorocznych możliwości był awans do ćwierćfinałów Mistrzostw Rosji (zajęli zatem miejsca 5-8) lub strefa medalowa Mistrzostw Armii Rosyjskiej.

POLSKA vs ROSJA 4:14 [23 listopada 2018 r., Kielce - na pierwszym miejscy zwycięzcy]

49 KG Vladimir Mnatsakanyan – Jakub Słomiński 3-0
52 KG Nikita Bystrov - Maciej Jóźwik 2-1
56 KG Sergei Iarulin – Kacper Harkawy 3-0
60 KG Vladimir Strygin – Bartłomiej Przybyła 3-0
64 KG Damian Durkacz – Gusein Magomedov 2-1
69 KG Stepan Khitarian – Ireneusz Wojtasiński 3-0
75 KG Bartosz Gołębiewski – Aleksei Semykin 3-0
81 KG Andrei Kosenkov – Łukasz Stanioch 3-0
+91KG Islam Takeev – Roger Hryniuk 2-1

10. MŚK: AŻ PIĘĆ CHIŃSKICH SZANS NA ZŁOTO. AZJA POKONUJE EUROPĘ 12-7

marykom

Za nami przedostatnia odsłona 10. Mistrzostw Świata Kobiet w Boksie, czyli walki półfinałowe. W czwartek i piątek na ringu w New Delhi ważyły się losy finałów tego obfitującego w niespodzianki turnieju. Ostatecznie w finałach zobaczymy aż pięć pięściarek z Chin, po dwie z Indii, Tajwanu i Ukrainy oraz po jednej z Bułgarii, Holandii, Irlandii, Kazachstanu, Kolumbii, KRLD, Niemiec, Tajlandii oraz Turcji. Tak, więc aż 12 z nich to Azjatki, wobec 7 Europejek i 1 zawodniczki z Ameryki Południowej.

Szansę obrony tytułu mistrzyni świata z Astany (2016) ma tylko Chinka Yang Xiaoli (+81 kg), która tym razem boksuje nie w wadze półciężkiej, tylko ciężkiej. Ponownie w finale znalazły się Stoyka Petrova (54 kg), Sonia Lather (57 kg), Kelly Harrington (60 kg), Gu Hong (69 kg) i Nouchka Fontijn (75 kg). Niewykluczone, że jutro w finałach poznamy najbardziej utytułowaną zawodniczkę w historii boksu olimpijskiego. Jeśli Hinduska Chungneijang Marykom (48 kg – na zdjęciu) pokona doskonale boksującą w turnieju Annę Okhotę z Ukrainy, to zdobędzie szósty złoty medal Mistrzostw Świata i tym samym stanie sie samodzielna liderką klasyfikacji wszech czasów (Katie Taylor także wygrała światowy czempionat pięciokrotnie).

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Anna Okhota (Ukraina) – Madoka Wada (Japonia) 5-0
Chungneijang Marykom (Indie) – Kim Hyang-Mi (KRLD) 5-0

51 KG
Jaina Shekerbekova (Kazachstan) – Tsukimi Namiki (Japonia) 5-0
Pang Chol-Mi (KRLD) – Virginia Fuchs (USA) 5-0

54 KG
Stoyka Petrova (Bułgaria) – Nandintsetse Myagmardulam (Mongolia) 5-0
Lin Yu-Ting (Tajwan) – Kristy Harris (Australia) 5-0

57 KG
Sonia Lather (Indie) – Jo Son-Hwa (KRLD) 5-0
Ornella Wahner (Niemcy) – Jemyma Betrian (Holandia) 5-0

60 KG
Supaporn Srisondee (Tajlandia) – Oh Yeon-Ji (Korea Południowa) 4-1
Kelly Harrington (Irlandia) – Karina Ibragimova (Kazachstan) 5-0

64 KG
Maria Badulina-Bova (Ukraina) – Sema Caliskan (Turcja) 4-1
Dou Dan (Chiny) – Simranjit Kaur (Indie) 4-1

69 KG
Chen Nien-Chin (Tajwan) – Lovlina Borgohain (Indie) 4-0
Gu Hong (Chiny) – Nadine Apetz (Niemcy) 4-1

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia) – Lauren Price (Walia) 3-2
Li Qian (Chiny) – Naomi Graham (USA) 5-0

81 KG
Jessica Caicedo (Kolumbia) – Viktoria Kebikova (Białoruś) 4-1
Wang Lina (Chiny) – Elif Guneri (Turcja) 4-1

+81 KG
Yang Xiaoli (Chiny) – Danielle Perkins (USA) WO.
Sennur Demir (Turcja) – Kristina Tkacheva (Rosja) 5-0

WIELKA STRATA DLA POLSKIEGO BOKSU. ANDRZEJ GMITRUK NIE ŻYJE

gmitruk

To wielka strata nie tylko dla całego bokserskiego środowiska pięściarskiego w Polsce ale i dla całego naszego sportu. W wieku 67 lat, podczas gaszenia swojego domu w Hipolitowie na Mazowszu, zginął dzisiaj Andrzej Gmitruk, wielki entuzjasta boksu, trener-legenda, współtwórca sukcesów zawodowego mistrza świata Tomasza Adamka, Andrzeja Gołoty, Maciej Sulęckiego, Artura Szpilki czy Mateusza Masternaka.

Zmarły w bokserskim biznesie tkwił od 1976 r., kiedy to rozpoczął pracę trenerską z kadrą juniorów PZB. Dwa lata później związał się z warszawską „Legią”, z którą aż pięciokrotnie świętował tytuł drużynowego mistrza Polski. W 1983 r. – mając zaledwie 32 lata – został najmłodszym w historii trenerem reprezentacji Polski. Uwieńczeniem jego pracy z kadrą były pamiętne Igrzyska Olimpijskie w Seulu (1988), z których jego podopieczni (Jan Dydak, Henryk Petrich, wspomniany Gołota i Janusz Zarenkiewicz) przywieźli 4 brązowe medale.

W latach 1989-1998 Andrzej Gmitruk przyczyniał się do rozwoju boksu amatorskiego w Norwegii, będą trenerem tamtejszej kadry oraz konsultantem Norweskiego Komitetu Olimpijskiego ds. Sportów Letnich. W 1998 r. podjął się kolejnego wyzwania, rozpoczynając współpracę z promotorem Panosem Eliadesem, owocem czego było m.in. podpisanie kontraktu z młodym polskim medalistą mistrzostw Europy, Tomaszem Adamkiem.

Redakcja serwisu PolskiBoks.pl składa rodzinie Zmarłego szczere kondolencje. Cześć Jego pamięci!

10. MŚK: EUROPA W ODWROCIE. POLKI BEZ MEDALU. KONTROWERSYJNY WERDYKT W WALCE KACZMARSKIEJ

msk2018

W New Delhi wyłoniono komplet medalistek 10. Mistrzostw Świata Kobiet w Boksie, które od pierwszego dnia obfitują zarówno w niespodzianki, jak i nie do końca sprawiedliwe werdykty, czego Biało-Czerwone doświadczyły choćby dzisiaj. W ćwierćfinałach wystąpiły trzy podopieczne Karoliny Michalczuk: Sandra Drabik (51 kg), Elżbieta Wójcik (75 kg) i Agata Kaczmarska (81 kg), ale niestety zeszły z ringu pokonane, co szczególnie bolało w kontekście werdyktu po walce tej ostatniej.

Sandra po raz czwarty w karierze nie znalazła recepty na leworęczną, błyskotliwą i doświadczoną Kazaszkę Jainę Shekerbekovą, przegrywając jednogłośnie na punkty (0-5). Elżbieta była naprawdę bliska by zrewanżować się, walczącej jak ona z odwrotnej pozycji, Lauren Price z Walii za porażkę podczas ubiegłorocznych ME, ulegając nieznacznie zdaniem sędziów na punkty (2-3). Agata wygrywając dwie rundy z ukaraną ostrzeżeniem Turczynką Elif Guneri miała prawo oczekiwać zwycięstwa i awansu do finału MŚ, ale ostatecznie tylko jeden (!) z piątki sędziów zapisał na kartach jej przewagę, eliminując z dalszych walk.

To nie jest dobry turniej dla Europy. Stary Kontynent w tradycyjnym boju z Azją o medale przegrywa 14-21. To jest w końcu fatalny turniej dla Rosjanek, z których zaledwie młodziutka Kristina Tkacheva (+81 kg) awansowała do strefy medalowej. Najwięcej krążków wywalczą ekipy Chin – 5, Indii – 4, KRLD, Turcji i USA – 3, Holandii, Japonii, Kazachstanu, Niemiec, Tajwanu i Ukrainy – 2, Australii, Białorusi, Bułgarii, Irlandii, Kolumbii, Korei Południowej, Mongolii, Rosji, Tajlandii i Walii – 1.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Madoka Wada (Japonia) – Steluta Duta (Rumunia) 3-2
Anna Okhota (Ukraina) – Ayse Cagirir (Turcja) 5-0
Kim Hyang-Mi (KRLD) – Baik Cho-Rong (Korea Południowa) 5-0
Chungneijang Marykom (Indie) – Wu Yu (Chiny) 5-0

51 KG
Tsukimi Namiki (Japonia) Graziele Souza (Brazylia) 5-0
Jaina Shekerbekova (Kazachstan) – Sandra Drabik (Polska) 5-0
Virginia Fuchs (USA) – Chang Yuan (Chiny) 5-0
Pang Chol-Mi (KRLD) – Pinki Rani (Indie) 5-0

54 KG
Stoyka Petrova (Bułgaria) – Manisha Maun (India) 4-1
Nandintsetse Myagmardulam (Mongolia) – Zohra Ezzahraoui (Maroko) 5-0
Kristy Harris (Australia) – Jucielen Cerqueira (Brazylia) 5-0
Lin Yu-Ting (Tajwan) – Peamwilai Laopeam (Tajlandia) 3-0

57 KG
Jo Son-Hwa (KRLD) – Skye Nicolson (Australia) 5-0
Sonia (Indie) – Yeni Arias (Kolumbia) 4-1
Jemyma Betrian (Holandia) – Alessia Mesiano (Włochy) 4-0
Ornella Wahner (Niemcy) – Yin Junhua (Chiny) 3-2

60 KG
Supaporn Srisondee (Tajlandia) – Mira Potkonen (Finlandia) 4-1
Oh Yeon-Ji (Korea Południowa) – Agnes Alexiusson (Szwecja) 5-0
Kelly Harrington (Irlandia) – Caroline Veyre (Kanada) 5-0
Karina Ibragimova (Kazachstan) – Yang Wenlu (Chiny) 5-0

64 KG
Maria Badulina-Bova (Ukraina) – Milana Safronova (Kazachstan) 5-0
Sema Caliskan (Turcja) – Jessica Messina (Australia) 4-1
Simranjit Kaur (Indie) – Amy Broadhurst (Irlandia) 3-1
Dou Dan (Chiny) – Shoira Zulkaynarova (Tadżykistan) 5-0

69 KG
Chen Nien-Chin (Tajwan) – Myriam da Silva (Kanada) 4-1
Lovlina Borgohain (Indie) – Kaye Scott (Australia) 5-0
Nadine Apetz (Niemcy) – Yaroslava Yakushina (Rosja) 4-0
Gu Hong (Chiny) – Lucia Perez (Argentyna) 5-0

75 KG
Nouchka Fontijn (Holandia) – Tamara Thibault (Kanada) 5-0
Lauren Price (Walia) - Elżbieta Wójcik (Polska) 3-2
Naomi Graham (USA) – Sarah Scheurich (Niemcy) 3-2
Li Qian (Chiny) – Natasha Gale (Anglia) 3-2

81 KG
Viktoria Kebikova (Białoruś) – Fariza Shaltay (Kazachstan) 4-0
Jessica Caicedo (Kolumbia) – Bhagyawati Kachari (Indie) 3-2
Elif Guneri (Turcja) – Agata Kaczmarska (Polska) 3-1
Wang Lina (Chiny) – Krystal Dixon (USA) 5-0

+81 KG
Danielle Perkins (USA) Lyazzat Kungenbayeva (Kazachstan) 5-0
Yang Xiaoli (Chiny) – Seema Punia (Indie) 5-0
Sennur Demir (Turcja) – Flavia Severin (Włochy) 5-0
Kristina Tkacheva (Rosja) – Guzal Ismatova (Uzbekistan) 3-2

10. MŚK: SANDRA DRABIK I ELŻBIETA WÓJCIK WALCZĄ O MEDALE! JUTRO 3 POLSKIE SZANSE

ela_win

Po wczorajszym awansie Agaty Kaczmarskiej (81 kg) do ćwierćfinału 10. Mistrzostw Świata Kobiet w Boksie, doczekaliśmy się dzisiaj dwóch kolejnych zwycięstw Biało-czerwonych w 1/8 finału rozgrywanego w New Delhi turnieju. Najpierw Sandra Drabik (51 kg) jednogłośnie na punkty (5-0) pokonała doświadczona Szwedkę Lise Sandebjoer, a następnie, w pojedynku zamykającym I serię walk, Elżbieta Wójcik (75 kg) bezapelacyjnie i w takim samym stosunku rozprawiła się z zawodniczką gospodarzy, Saweety Boora.

Tak, więc jutro w pojedynkach, których stawką będą medale światowego czempionatu, Polki powalczą z zawodniczkami, z którymi mają ostatnio „na pieńku”. Drabik skrzyżuje rękawice z Kazaszką Jainą Shekerbekovą, Wójcik z Walijką Lauren Price (nr 8 rankingu AIBA) a Kaczmarska z Turczynką Elif Guneri (nr 2 wg. AIBA).

10. MŚK: Z ROSJANKAMI NA REMIS. AGATA KACZMARSKA POKONAŁA MISTRZYNIĘ EUROPY!

kaczmarska_mp2018

Dzisiaj podczas walk 1/8 finału 10. Mistrzostw Świata Kobiet w boksie wystąpiły dwie reprezentantki Polski – Karolina Koszewska (69 kg) i Agata Kaczmarska (81 kg). Ich rywalkami były, jak zawsze niewygodne, pięściarki z Rosji, więc poprzeczka podopiecznym Karoliny Michalczuk została postawiona wysoko. Obie Biało-Czerwone zostawiły wiele serca w ringu, ale zwycięsko ze swojej próby wyszła tylko Kaczmarska, pokonując przez dyskwalifikację w 3. starciu (po trzech zasłużonych ostrzeżeniach, jakie za klincze i ataki głową otrzymała rywalka) tegoroczną mistrzynię Europy, 29-letnią Marię Urakovą.

Agata do momentu zatrzymania pojedynku była stroną aktywniejszą, atakującą i wywierającą presję na doświadczonej Rosjance, która nie miała recepty na Polkę uciekając w faule. Podobną taktykę odbierania rywalce siły w zwarciu i klinczach szukała Yaroslava Yakushina, walcząc z Karoliną Koszewską. Nasza zawodniczka dobrze rozpoczęła tę walkę ale z biegiem czasu dawała się wciągać w półdystans przez silną fizycznie Rosjankę i traciła siły w szamotaninach. O wiele niższa Yakushina robiła przez dwie rundy wszystko, by Karolina nie mogła boksować w dystansie i ostatecznie niejednogłośnie na punkty (4-1) została ogłoszona zwyciężczynią.

Tak, więc w turnieju pozostały trzy Polki. Jutro o awans do ćwierćfinału powalczą Sandra Drabik (51 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg). Pierwsza z nich zmierzy się ze sporo niższą od siebie (158 cm) 34-letnią Szwedką Lise Sandebjoer, zaś druga z 25-letnią Hinduską Saweety Boora. Agata Kaczmarska po raz kolejny wejdzie do ringu pojutrze (20 listopada), by rywalizować o medal z dobrze sobie znaną wicemistrzynią Europy, wysoką (183 cm) 31-letnią Turczynką Elif Guneri, z którą przegrała podczas ME w Sofii.

9. MUE: TRZY BRĄZOWE MEDALE DLA POLSKI

mue_2018mini

Trzy brązowe medale przywiozą z hiszpańskiego Valladolid do Polski Biało-Czerwoni, którzy rywalizowali w 9. Mistrzostwach Unii Europejskiej. Dzisiaj w pojedynkach półfinałowych Jakub Słomiński (49 kg) przegrał wyraźnie jednogłośnie (0-5) na punkty z Gruzinem Shakhilem Allakhverdievem, Radomir Obruśniak (60 kg) uległ przez RSC w 2. starciu (bułgarski sędzia wyraźnie pospieszył się kończąc walkę, ale Polak zbyt późno po liczeniu do „8″ podniósł gardę, dając arbitrowi do tego pretekst) doskonałemu Francuzowi Sofiane Oumiha, zaś Filip Wąchała (69 kg) nie sprostał (0-5) najlepszemu pięściarzowi hiszpańskiemu bez podziału na kategorie wagowe, Youbie Sissokho Ndiaye.

Tak, więc ostateczny bilans Polaków w 9. MUE to 3 brązowe medale, 12 walk stoczonych, z których wygrali 3 (w tym 2 Filip Wąchała) i 9 przegrali. Dodajmy, że przed 4 laty w Sofii podczas poprzednich MUE Biało-Czerwoni wywalczyli tylko jeden, ale złoty medal (Igor Jakubowski w wadze do 91 kg). Wówczas wygrali 4 walki, z czego 3 zapisał na swoje konto Jakubowski. Dodajmy, że najwięcej pięściarzy do finałów 9. MUE wprowadzili reprezentanci Anglii – 8, Włoch – 3, Hiszpanii – 2, Bułgarii, Chorwacji, Francji, Gruzji, Irlandii, Rumunii oraz Słowacji – po 1.

10. MŚK: SANDRA KRUK I NATALIA BARBUSIŃSKA POZA TURNIEJEM

natalia barbusinska_news

Niestety II seria walk 1/16 finału 10. Mistrzostw Świata Kobiet w Boksie w New Delhi nie przyniosła Polkom żadnego zwycięstwa. Sandra Kruk (57 kg) przegrała niejednogłośnie na punkty (0-4) z ubiegłoroczną wicemistrzynią Unii Europejskiej, Niemką Ornellą Wahner, zaś najmłodsza w naszej ekipie, 19-letnia Natalia Barbusińska (64 kg), przegrała jednogłośnie (0-5) na punkty z o 6 lat starszą od niej wicemistrzynią Azji Dan Dou z Chin.

Podobnie jak w trakcie I serii dzisiejszych walk trenerka reprezentacji, Karolina Michalczuk, przekazywała swoje uwagi krzycząc z trybun, zaś w narożniku naszych zawodniczek siedzieli trener reprezentacji …Czech, Michal Soukup i asystent polskiej trenerki, Krzysztof Kucharzewski. To pierwsze tego typu rozwiązanie, oglądane przeze mnie na imprezie takiej rangi. Absolutnie niezrozumiałe…

Jutro turniej mistrzowski wkroczy w etap 1/8 finału i zobaczymy w nim dwie nasze zawodniczki, które zmierzą się z, jak zawsze wymagającymi, Rosjankami. Karolina Koszewska (69 kg) powalczy z aktualna wicemistrzynią Europy, Yaroslavą Yakushiną, zaś Agata Kaczmarska (81 kg) z tegoroczną mistrzynią Starego Kontynentu, Marią Urakovą.

10. MŚK: PEWNE ZWYCIĘSTWA SANDRY DRABIK I ELŻBIETY WÓJCIK

sandra drabik_012

W sobotniej I serii walk 1/16 finałów 10. Mistrzostw Świata Kobiet w Boksie w New Delhi wystąpiły dwie reprezentantki Polski – Sandra Drabik (51 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg). Obie bardzo dobrze weszły w turniej pokonując jednogłośnie na punkty swoje rywalki. Zawodniczka z Kielc nie dała żadnych szans wyższej od niej Algierce, Ouidad Sfouh, która w tym roku zdobyła tytuł mistrzyni Afryki w wadze koguciej (nr 9 w rankingu AIBA w 54 kg), natomiast najlepsza niegdyś juniorka świata z Karlina po szarpanej walce, w której miała szybko na deskach swoją rywalkę, pokonała pewnie byłą brązową medalistką Mistrzostw Azji, Sujin Seon (nr 3 w rankingu AIBA) z Korei Południowej.

W pojedynkach 1/8 finału, które odbędą się 19 listopada, Sandra Drabik zmierzy się ze Szwedką Lise Sandebjoer (nr 30 w rankingu AIBA), zaś Elżbieta Wójcik (nr 21 wg AIBA) stanie oko w oko z faworytką gospodarzy, Saweety Boora (nr 16 wg AIBA). Dodajmy, że dzisiaj w II serii walk 1/16 finału Sandra Kruk (57 kg) zaboksuje z 25-letnią aktualną wicemistrzynią Unii Europejskiej – Ornellą Wahner (Niemcy), zaś Natalia Barbusińska (64 kg) z 25-letnią wicemistrzynią Azji – Dan Dou (Chiny).

Na marginesie wczorajszej walki Kingi Szlachcic (60 kg) i dzisiejszych dwóch pojedynków zastanawia obecność w polskim narożniku trenera reprezentacji …Czech, Michala Soukupa. Jeśli wczoraj tylko asystował Karolinie Michalczuk, to dzisiaj ewidentnie sprawiał wrażenie głównego trenera przy asyście Krzysztofa Kucharzewskiego. Na zawodach tej rangi to niespotykana sytuacja…

10. MŚK: KINGA SZLACHCIC NIE POKONAŁA PIERWSZEJ TURNIEJOWEJ PRZESZKODY

kinga_szlachcic

Wczoraj w New Delhi rozpoczęły się 10. Mistrzostwa Świata Kobiet w Boksie, w których rywalizuje m.in. siedem Biało-Czerwonych pod wodzą Karoliny Michalczuk. Na pierwszy występ Polki czekaliśmy do czwartej serii zawodów. Start w turnieju zainaugurowała debiutantka na imprezie tej rangi, 23-letnia Kinga Szlachcic (60 kg), mając za rywalkę urodzoną w Paryżu Kanadyjkę Caroline Veyre. O siedem lat starsza oponentka, mimo sporego doświadczenia, szczególnie po 1. starciu wydawała się być do pokonania przez Kingę. Niestety w kolejnych starciach rywalizacja wyrównała się, z lekkim wskazaniem na rywalkę i to ona, wygrywając niejednogłośnie na punkty (4-1), awansowała do 1/8 finału.

Jutro czeka nas „polski” dzień, bo w turniejowe szranki staną aż cztery nasze pięściarki. Sandra Drabik (51 kg) zmierzy się z 23-letnią tegoroczną mistrzynią Afryki wagi koguciej – Ouidad Sfouh (Algieria), Sandra Kruk (57 kg) z 25-letnią aktualną wicemistrzynią Unii Europejskiej – Ornellą Wahner (Niemcy), Natalia Barbusińska (64 kg) z 25-letnią wicemistrzynią Azji – Dan Dou (Chiny) oraz Elżbieta Wójcik (75 kg) z 26-letnią byłą brązową medalistką Mistrzostw Azji – Sujin Seon (Korea Południowa). Stawką tych pojedynków będzie awans do najlepszych „16″ w poszczególnych kategoriach wagowych.

9. MUE: MACIEJ JÓŹWIK I JAROSŁAW IWANOW NIE ZDOŁALI AWANSOWAĆ DO STREFY MEDALOWEJ

naroznik_mue

W 9. Mistrzostwach Unii Europejskich w Valladolid jest dziś dzień przerwy, a to oznacza, że wczoraj wyłoniono ostatnich medalistów turnieju. Niestety do grona Jakuba Słomińskiego (49 kg), Radomira Obruśniaka (60 kg) i Filipa Wąchały (69 kg) nie dołączyli w czwartek Maciej Jóźwik (52 kg) i Jarosław Iwanow (56 kg). Nasi pięściarze przegrali jednogłośnie na punkty (0-5) z Gruzinem Nodarim Darbaidze (Maciej) oraz Irlandczykiem Kurtem Walkerem (Jarosław).

Tak, więc jutro w pojedynkach półfinałowych wystąpi ww. trzech Biało-Czerwonych. Jakub Słomiński stanie oko w oko z Gruzinem Shakhilem Allakhverdievem, Radomir Obruśniak z doskonałym Francuzem Sofiane Oumiha, zaś Filip Wąchała z ciemnoskórym Hiszpanem Youbą Sissokho Ndiaye.

9. MUE: ALEKSANDER STAWIREJ NIE SPROSTAŁ WICEMISTRZOWI EUROPY

stawirej_goodall

W szóstym dniu rozgrywanych w Valladolid 9. Mistrzostw Unii Europejskiej w Boksie, o awans do strefy medalowej rywalizował jeden podopieczny trenerów Iwana Juszczenko i Jerzego Baranieckiego, Aleksander Stawirej (+91 kg). Naszego młodego pięściarza czekało niezwykle trudne zadanie, gdyż oko w oko stanął z nim w ringu doświadczony wicemistrz Europy z Charkowa (2013), Frazer Clarke (na zdjęciu), który podczas wspomnianego turnieju na Ukrainie pokonał jednogłośnie na punkty (5-0) Polaka. Niestety takim samym werdyktem zakończył się także dzisiejszy pojedynek i na podium MUE stanie Anglik.

Jutro o awans do półfinału powalczą dwaj reprezentanci Polski. Maciej Jóźwik (52 kg) walczyć będzie z Gruzinem Nodarim Darbaidze, który w ub. sezonie boksował w limicie wagi papierowej (m.in. w lidze WSB), zaś Jarosław Iwanow (56 kg) z Irlandczykiem Kurtem Walkerem, który jest aktualnym brązowym medalista Mistrzostw Europy.

10. MŚ: BIAŁO-CZERWONE POZNAŁY SWOJE TURNIEJOWE RYWALKI

msk2018

Aż 277 zawodniczek z 62 krajów powalczy o medale 10. Mistrzostw Świata Kobiet w Boksie. W New-Delhi wystąpi również siedmioosobowa reprezentacja Polski, prowadzona przez najlepszą w historii naszego pięściarstwa zawodniczkę, Karolinę Michalczuk. Podopieczne byłej mistrzyni świata, którą w Indiach wspiera w roli asystenta Krzysztof Kucharzewski, czeka niełatwe zadanie, bo żeński boks czyni z roku na rok coraz większe postępy a poziom sportowy coraz szerszej czołówki mocno wyrównany. Jak losowały Biało-Czerwone?

WYNIKI LOSOWANIA

51 KG Sandra Drabik (43 zawodniczki) 17 listopada w 1/16 finału z Ouidad Sfouh (Algieria)
57 KG Sandra Kruk (41 zawodniczek) 17 listopada w 1/16 finału z Ornellą Wahner (Niemcy)
60 KG Kinga Szlachcic (38 zawodniczek) 16 listopada w 1/16 finału z Caroline Veyre (Kanada)
64 KG Natalia Barbusińska (30 zawodniczek) 17 listopada w 1/16 finału z Dan Dou (Chiny)
69 KG Karolina Koszewska (25 zawodniczek) 18 listopada w 1/8 finału z Yaroslava Yakushiną (Rosja)
75 KG Elżbieta Wójcik (24 zawodniczki) 17 listopada w 1/16 finału z Sujin Seon (Korea Południowa)
81 KG Agata Kaczmarska (14 zawodniczek) 18 listopada w 1/8 finału z Marią Urakovą (Rosja)

9. MUE: RADOMIR OBRUŚNIAK I FILIP WĄCHAŁA ZABOKSOWALI NA MEDAL!

mue_2018mini

Świetne informacje dotarły do nas z Valladolid, gdzie reprezentanci Polski rywalizują w 9. Mistrzostwach Unii Europejskiej. W dzisiejszych walkach ćwierćfinałowych wystąpiło dwóch Biało-Czerwonych: Radomir Obruśniak (60 kg) oraz Filip Wąchała (69 kg) i obaj zeszli z ringu jako zwycięzcy, awansując do strefy medalowej! Zawodnik Róży Karlino pokonał niejednogłośnie na punkty (3-2) młodego Niemca Assana Hansena, zaś młody pięściarz SAKO Gdańsk okazał się lepszy (5-0) od Austriaka Marcela Rumplera.

Tak, więc w półfinałach wystąpi co najmniej trzech Polaków, gdyż wolny los ma Jakub Słomiński (49 kg), który w Hiszpanii zaboksuje od razu o finał z Shakhilem Allakhverdievem (Gruzja) lub Rakybem Mohamedem Radji (Francja). Dodajmy, że półfinałowym przeciwnikiem Obruśniaka będzie wicemistrz olimpijski i aktualny mistrz świata Sofiane Oumiha (Francja), zaś Wąchała skrzyżuje rękawice z faworytem gospodarzy Youbą Sissokho Ndiaye.

9. MUE: BARTOSZ GOŁĘBIEWSKI NIE WYKORZYSTAŁ SWOJEJ SZANSY

gołębiowski

Po cichu liczyliśmy, że aktualny mistrz Polski seniorów wagi średniej (75 kg), Bartosz Gołębiewski, awansuje co najmniej do półfinału 9. Mistrzostw Unii Europejskiej w Valladolid. Nasz 23-letni pięściarz w ciągu ostatnich trzech sezonów zdobył wiele cennego międzynarodowego doświadczenia, więc absolutnie nie stał na straconej pozycji przed pojedynkiem z 27-letnim Victorem Carapcevschim. Jeśli pokonałby rywala z Mołdawii, w ćwierćfinale czekałby go bój z – na papierze – słabszym od niego pięściarzem z Chorwacji. Niestety Bartosz zszedł z ringu pokonany niejednogłośnie na punkty (1-4) i zapewne powróci do kraju z poczuciem straconej szansy.

Jutro w Valladolid w ringu wystąpi jeden Polak, Radomir Obruśniak (60 kg), który turniej zacznie od fazy ćwierćfinałowej. Jego rywalem będzie liczący zaledwie 19 lat ciemnoskóry Niemiec, Assan Hansen, który w tym roku zdobył brązowy medal mistrzostw swojego kraju do lat 21.

9. MUE: DAMIAN DURKACZ POKONANY PRZEZ DOŚWIADCZONEGO MOŁDAWIANINA

mue_2018mini

Nasz najmłodszy reprezentant podczas 9. Mistrzostw Unii Europejskiej w Valladolid, 19-letni Damian Durkacz (64 kg), nie zdołał dziś niestety pokonać swojej pierwszej turniejowej przeszkody, przegrywając niejednogłośnie na punkty (1-4), po interesującym pojedynku, z leworęcznym Mołdawianinem Dmitrim Galagotem.

Jutro swojej szansy poszuka inny aktualny mistrz Polski seniorów, Bartosz Gołębiewski (75 kg), który stanie oko z rodakiem Galagota, 27-letnim Victorem Carapcevschim. Jeśli zawodnik z Kielc pokona tę przeszkodę, to na drodze do medalu stanie mu Belg Lancelot Proton de la Chappele lub Chorwat Mladen Sobjeslavski.

KRZYSZTOF GŁOWACKI PONOWNIE ZAWODOWYM MISTRZEM ŚWIATA!

glowacki_vlasov

Znakomite widowisko stworzyli Krzysztof Głowacki (31-1, 19 KO) i Maksim Własow (42-3, 25 KO) w ćwierćfinale turnieju World Boxing Super Series. Wygrał Polak i odzyskał tytuł mistrza świata WBO kategorii junior ciężkiej, póki co w wersji tymczasowej, lecz prawdopodobnie Aleksander Usyk pójdzie teraz do wagi ciężkiej i Krzysiek zostanie uznany pełnoprawnym championem!

Rosjanin ostro ruszył na naszego rodaka, ale „Główka” skontrował go lewym sierpowym, studząc nieco zapały.  Polak przyjął w pierwszej rundzie długi prawy, odpowiedział jednak znów lewym sierpem, a krótkim prawym wstrząsnął rywalem. Niestety ułamek sekundy po komendzie stop, dlatego nie miał okazji ponowić akcji. W drugiej rundzie Własow wydłużył dystans, operując ciosami prostymi. Krzysiek natomiast polował ciosami na korpus.

Trzecie starcie wyglądało źle, ale na kilkanaście sekund przed końcem krótki prawy Krzyśka w połączeniu ze złym ustawieniem nóg rywala dał Polakowi dodatkowy punkt za nokdaun. Własow nie był ani trochę ranny, ale sędzia liczył. Bo miał prawo… Fajna i wyrównana była czwarta runda. Po tym co wcześniej pokazali Briedis i Gevor, teraz kibice oglądali boks na naprawdę wysokim poziomie. Piąta runda dla Własowa. Co prawda odczuwał wyraźnie haki na korpus, ale wydłużał i ponawiał swoje akcje. Nawet jeśli dwa pierwsze ciosy pruły powietrze, to trzeci dochodził celu. – Poczekaj na niego, on sam do ciebie przyjdzie – mówił w narożniku trener Fiodor Łapin. Ale podobnie wyglądały kolejne trzy minuty, przy czym „Główka” coraz częściej szukał korpusu przeciwnika.

Siódma i ósma runda były wyrównane, może nawet z lekkim wskazaniem na Własowa, jednak w dziewiątej haki po dole ewidentnie kruszyły Rosjanina. Jeśli tylko taki cios wchodził czysto, Maksim od razu się kleił i klinczował. Własow odżył po przerwie. Trafiał częściej, za to Krzysiek wyraźniej.

Kapitalna jedenasta runda. Obaj trafiali mocnymi ciosami. Po zderzeniu głowami pod lewym okiem Polaka pojawiło się głębokie rozcięcie. Z kolei na czole Własowa pojawiła się spora opuchlizna. Przed ostatnim starciem obaj dostali zasłużone brawa od kibiców. Ostatnie trzy minuty – jak cała walka. Widowiskowe, zażarte, prowadzone w wysokim tempie i… trudne do punktowania. Krzysiek kończył pojedynek zakrwawiony, na czole Maksima wyrosła piłeczka tenisowa. Jutro obaj będą cierpieć, ale póki co czekali w napięciu na werdykt. Sędziowie punktowali 118:110, 117:110 i 115:112 – wszyscy na korzyść Polaka! Brawo!

źródło: bokser.org

W GLIWICACH SZPILKA NIEZNACZNIE LEPSZY OD WACHA. STĘPIEŃ W TARAPATACH ALE WYGRAŁ

szpilka_wach

Po emocjonujących dziesięciu rundach Artur Szpilka (22-3, 15 KO) pokonał niejednogłośnie na punkty Mariusza Wacha (33-4, 17 KO), choć pojedynek skończył półprzytomny, na skraju nokautu. Przekrętu żadnego nie było, ale przez wzgląd na końcówkę rewanż wydaje się być obowiązkowy!

Od pierwszego gongu Mariusz ruszył do przodu. Szybszy Artur tańczył na nogach, bił konsekwentnie lewym na korpus, ale „Waszka” wyczekał i huknął prawym z całej siły. Chybił, ale ten cios przeszedł od celu dosłownie o centymetry. Druga odsłona wyglądała podobnie, lecz dwadzieścia sekund przed gongiem podopieczny Piotra Wilczewskiego trafił mocnym prawym krzyżowym. – Jedziemy! – mobilizował swojego zawodnika „Wilk”. – Doły! – słychać było po drugiej stronie Andrzeja Gmitruka. Trzecia runda nieznacznie dla „Szpili”, który znów uruchomił nogi. I słuchał wskazówek z narożnika. Na starcie czwartego starcia Mariusz trafił rywala dwa razy przy linach. Wach przejął inicjatywę, jednak zmęczył się chyba tym tempem i w końcówce spuścił nieco z tonu. W piątym dla odmiany Artur lepiej zaczął, a Mariusz lepiej finiszował. Znów doszedł długi prawy. – To za mało. Te rundy są jeszcze zbyt równe – pobudzał „Waszkę” Wilczewski. W szóstej rundzie Wach podkręcił tempo. I sprawdziło się co mówił. Podmęczony już lekko Szpilka opuścił ręce przy linach i zainkasował kilka bomb Wacha. Mariusza przytkała widocznie poprzednia runda, bo w siódmej przez dwie minuty oddał inicjatywę rywalowi. Ale trafił długim prawym na korpus, poprawił prawym na górę i znów zrobiło się gorąco. Ale Artur na samym finiszu odpowiedział lewym sierpowym. W ósmym starciu Mariusza dopadł ewidentny kryzys. Przechodził te trzy minuty. Artur za to nabrał wiatru w żagle i choć nie robił większej krzywdy, pewnie wygrał 10:9. Podobnie wyglądało ponad dwie i pół minuty kolejnego starcia. Wach trafił tuż przed gongiem mocnym prawym, lecz nie miał prawa wygrać tego odcinka jedną akcją. Na ostatnią rundę Wach wyszedł zdeterminowany. Zaatakował, dał z siebie wszystko. Przez dwie minuty bez rezultatu, aż w końcu złapał Szpilkę prawym bitym z góry. Artur padł na deski. Powstał z trudem. To było najdłuższe czterdzieści sekund w jego karierze. Zataczał się, był półprzytomny, ale dotrwał jakimś cudem do gongu. Wszyscy czekali w napięciu na werdykt… Sędziowie orzekli – 97:93 Szpilka, 93:96 Wach i 95:94 Szpilka.

Paweł Stępień (12-0, 11 KO) ma za sobą najtrudniejszą walkę, ale i najcenniejszy skalp w karierze. Polak powstał z desek i pokonał przed czasem byłego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi półciężkiej, Dimitrija Suchockiego (23-7, 16 KO). Pięściarz ze Szczecina wyszedł do ringu zrelaksowany. Fajnie przepuszczał akcje przeciwnika, samemu kąsając lekkimi, za to celnymi kontrami. W trzeciej rundzie Rosjanin ostrzej natarł, przechodził do półdystansu, ale Paweł w końcówce ostudził nieco jego zapały dwoma kontrami. Suchocki zawsze był znany jednak z mocnego uderzenia i determinacji. Na własnej skórze przekonał się o tym Polak 40 sekund przed końcem czwartej odsłony, gdy poleciał na deski po lewym sierpowym rywala. Nie był bardzo zraniony, ale rundę przegrał 8:10. Suchocki nabrał wiary w sukces, atakował jeszcze śmielej i obraz pojedynku wyrównał się na półmetku. W szóstej rundzie większość ciosów Rosjanina przepuszczał bądź blokował, lecz za bardzo oddał inicjatywę. Ładne uniki to zdecydowanie za mało, by wygrywać rundy. A rozochocony Suchocki bił z całych sił z obu rąk. Rzadko trafiał czysto, ale to on dyktował teraz tempo. Dopiero w siódmym starciu Stępień odzyskał rytm i choć zainkasował parę „obcierek”, to chyba wygrał ten trzyminutowy odcinek. W ósmej rundzie wyglądał jeszcze lepiej. Na początku dziewiątej rundzie nastąpiło przełamanie. Stępień zranił oponenta lewym sierpowym, a za moment posłał na deski bezpośrednim prawym. Suchocki czekał do ośmiu. Za długo. Gdy powstał, sędzia Arek Małek zastopował potyczkę. To był chyba mały błąd arbitra, ale z drugiej strony Suchocki dał mu też pretekst, czekając zbyt długo na kolanie. Tak czy siak Paweł pokazał, że poza umiejętnościami bokserskimi, ma również do tego sportu serducho.

Maciej Sulęcki (27-1, 11 KO) to światowa czołówka wagi średniej. Jean Michel Hamilcaro (26-10-3, 6 KO) to średniak, ale Francuzi znani są z twardych charakterów, liczyliśmy więc na dłuższą walkę. Nic z tego. „Striczu” szybko rozprawił się z przeciwnikiem. Po pierwszej spokojnej, trochę rozpoznawczej rundzie, egzekucja nastąpiła w drugiej. Podopieczny Andrzeja Gmitruka napoczął przeciwnika hakiem na korpus. Ten chciał szybko odpowiedzieć, lecz Sulęcki skontrował go prawym krzyżowym na szczękę, po raz drugi posyłając na deski. Potem rozwinął skrzydła, zasypywał oponentami ciosami z obu rąk i po dwóch kolejnych liczeniach sędzia zatrzymał jednostronne bicie.

Ewa Piątkowska (12-1, 4 KO) w dobrym stylu pokonała Ornellę Domini (13-2, 3 KO) i po raz drugi obroniła tytuł mistrzyni świata federacji WBC w wadze junior średniej. W pierwszej rundzie podopieczna Andrzeja Liczika jeszcze sondowała rywalkę, ale w drugiej poczęstowała ją lewym hakiem na górę, poprawiła długim prawym krzyżowym, a jej jab kąsał coraz częściej. Po przypadkowym zderzeniu głowami po czwartej odsłonie Polce zaczęło jednak puchnąć lewe oko. To ją rozproszyło, wybiło z rytmu i boks wyglądał trochę gorzej, ale w połowie szóstego starcia trafiła mocnym lewym sierpowym i wróciła do gry. Urodziwa Szwajcarka w dziewiątej odsłonie już mocno cierpiała, a Ewa czując krew podkręciła tempo. Pretendentka wykazała się charakterem i dzielnie zaboksowała do końca. Sędziowie punktowali na korzyść Polki 100:90, 98:92 i 99:91.

W polsko-polskiej walce wagi półciężkiej Marek Matyja (15-1-1, 7 KO) pokonał Remigiusza Woza (11-4, 6 KO). Początek dość niespodziewany. Przez dwie i pół minuty nieznacznie przeważał Wóz, ale na trzydzieści sekund przed końcem nadział się na kontrę prawym sierpowym. Pięściarz z Oleśnicy poszedł za ciosem, wyprowadził długą serię i zmusił sędziego Leszka Jankowiaka do liczenia. Ale gdy walka została wznowiona, zabrzmiał zbawienny gong. Drugie starcie wyrównane, lecz w trzecim Matyja znów mocno trafił, poprawił kilkoma bombami i tym razem arbiter zatrzymał już dalszą rywalizację.

Zwycięstwa do swoich rekordów dopisali Przemysław Zyśk (9-0, 3 KO) w wadze junior średniej oraz Łukasz Różański (10-0, 9 KO). Przemek pewnie wypunktował Igora Fanijana (16-17-3, 8 KO) na dystansie ośmiu rund, choć można mu zarzucić, że momentami niepotrzebnie chciał się bić zamiast boksować. Na Łukasza natarł przez kilkadziesiąt sekund Eugen Buchmueller (13-4, 10 KO), lecz Polak spokojnie to przetrzymał i prawym sierpowym w okolice ucha zmusił do przyklęknięcia. Za moment taki samy prawy sierp Różańskiego zakończył walkę.

źródło: bokser.org

9. MUE: FILIP WĄCHAŁA CORAZ BLIŻEJ MEDALU. PORAŻKA MICHAŁA SOCZYŃSKIEGO

wachala_mecz

Udanie start w 9. Mistrzostwach Unii Europejskiej w Valladolid rozpoczął 20-letni Filip Wąchała (69 kg). Pięściarz SAKO Gdańsk pokonał jednogłośnie na punkty (5-0) wielokrotnego mistrza Estonii Andreja Hartsenko i 13 listopada, w kolejnym pojedynku, skrzyżuje rękawice z Austriakiem Marcelem Rumplerem. Jeśli i z tej potyczki wyjdzie wyjdzie zwycięsko awansuje do półfinału, a więc zdobędzie co najmniej brązowy medal. Gorzej wiodło się dziś w ringu Michałowi Soczyńskiemu (91 kg), który nie sprostał wicemistrzowi Europy, Anglikowi Cheavonowi Clarkowi, przegrywając wysoko jednogłośnie na punkty.

Jutro w ringu wystąpi tylko jeden reprezentant Polski, 19-letni Damian Durkacz (64 kg), którego rywalem będzie o 7 lat starszy mołdawski rutyniarz Dimitri Galagot, którego największym sukcesem było jak dotąd zdobycie srebrnego medalu Mistrzostw Europy w Mińsku (2013. Jeśli Damian wygra z wyższym od siebie (180 cm) rywalem, w ćwierćfinale zaboksuje z Irlandczykiem Wayne`em Kelly`m lub Czechem Petrem Novakiem.

PIĘĆ POLEK W ŚWIATOWYM RANKINGU AIBA. TRZY Z NICH NIE STARTUJĄ W MŚ

Aiba Logo

Międzynarodowe Stowarzyszenie Boksu Amatorskiego (AIBA), na kilka dni przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata Kobiet w Boksie, opublikowało najnowszy ranking 250 najlepszych zawodniczek rywalizujących na ringach boksu olimpijskiego. W zestawieniu znalazło się pięć Polek - Aneta Rygielska (60 kg), która zajmuje 19 lokatę z dorobkiem 200 punktów, Elżbieta Wójcik (75 kg, 21 miejsce, 70 punktów), Agata Kaczmarska (81 kg, 14 miejsce, 105 punktów), Sylwia Kusiak (+81 kg, 4 miejsce, 200 punktów) i Lidia Fidura (+81 kg, 11 miejsce 150 punktów).

Niestety trzy z nich nie poprawią swojej lokaty podczas Mistrzostw Świata w New Delhi. Rygielska i Kusiak tym razem nie znalazły uznania w oczach trenerki kadry, Karoliny Michalczuk, zaś Fidura nadal nie jest jeszcze gotowa do rywalizacji po kontuzji, jakiej doznała podczas ME w Sofii.

W poprzednim rankingu (z sierpnia 2017 roku) Aneta Rygielska zajmowała 7 miejsce w limicie 57 kg, Elżbieta Wójcik była 31. w wadze do 75 kg, zaś Sylwia Kusiak 11. w wadze +81 kg. Lidia Fidura wróciła do zestawienia po roku przerwy, zaś Agata Kaczmarska w nim debiutuje. Niestety z klasyfikacji „wypadła” Sandra Drabik (dotychczas 9 miejsce w wadze do 51 kg).

Dodajmy, że AIBA w kształtowaniu swojego zestawienia bierze pod uwagę tylko turnieje światowe i kontynentalne, nie uwzględnia zawodów tej rangi co np. Mistrzostwa Europy do lat 22, Mistrzostwa Unii Europejskiej, Igrzyska Wspólnoty Brytyjskiej, czy Mistrzostw Krajów Nordyckich.

9. MUE: POLACY POZNALI SWOJE TURNIEJOWE DRABINKI. SŁOMIŃSKI MA JUŻ MEDAL

mue_2018mini

W hiszpańskim mieście Valladolid rozpoczęły się dzisiaj 9. Mistrzostwa Unii Europejskiej Seniorów w Boksie. W ringowe szranki stanie 124 zawodników, w tym dziewięcioosobowa reprezentacja Polski, prowadzona przez Ivana Yushchenko i jego asystenta Jerzego Baranieckiego. W południe Biało-Czerwoni poznali swoje turniejowe drabinki i zapisali na konto pierwszy medal, gdyż Jakub Słomiński (49 kg) start w zawodach rozpocznie w półfinale. O krok od strefy medalowej jest czterech innych Polaków. Oto jak losowali nasi zawodnicy:

WYNIKI LOSOWANIA

49 KG Jakub Słomiński (7 zawodników) 17 listopada (1/2 finału) z Shakhilem Allakhverdievem (Gruzja) lub Rakybem Mohamedem Radji (Francja)
52 KG Maciej Jóźwik (10 zawodników) 15 listopada (1/4 finału) z Nodarim Darbaidze (Gruzja)
56 KG Jarosław Iwanow (11 zawodników) 15 listopada (1/4 finału) z Kurtem Walkerem (Irlandia)
60 KG Radomir Obruśniak (15 zawodników) 13 listopada (1/4 finału) z Assanem Hansenem (Niemcy)
64 KG Damian Durkacz (15 zawodników) 11 listopada (1/8 finału) z Dimitri Galagotem (Mołdawia)
69 KG Filip Wąchała (14 zawodników) 10 listopada (1/8 finału) Andrei Hartsenko (Estonia)
75 KG Bartosz Gołębiewski (15 zawodników) 12 listopada (1/8 finału) z Victorem Carapcevschim (Mołdawia)
91 KG Michał Soczyński (13 zawodników) 10 listopada (1/8 finału) z Cheavonem Clarke`em (Anglia)
+91KG Aleksander Stawirej (10 zawodników) 14 listopada (1/4 finału) z Frazerem Clarke`em (Anglia)

mue_2018

10. MŚ: SIEDEM POLEK WYSTĄPI W NEW DELHI

Boks Kobiet 01

Siedem reprezentantek Polski wystartuje w 10. Mistrzostwach Świata seniorek w boksie, które w dniach od 15 do 24 listopada odbędą się w New Delhi. Trenerka Biało-Czerwonych, Karolina Michalczuk, na turniej do Indii zabierze następujące zawodniczki: Sandrę Drabik (Soma Boxing Kielce, 51 kg), Sandrę Kruk (Niezrzeszona OZB Warmińsko-Mazurski, 57 kg), Kingę Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra, 60 kg), Natalię Barbusińską (SKB Spartakus Szczecin, 64 kg), Karolinę Koszewską (Legia FC Warszawa, 69 kg), Elżbietę Wójcik (KSW Róża Karlino, 75 kg) i Agatę Kaczmarską (BKS Radomiak Radom, 81 kg).

Dodajmy, że New Delhi po raz drugi w historii jest gospodarzem światowego czempionatu pań. Niemal dokładnie 12 lat temu (od 18 do 24 listopada 2006 r.) odbyły się tam 4. MŚ, z których Polki przywiozły 3 medale (srebro Karolina Michalczuk i brąz Jagoda Karge oraz Beata Małek). Czy śladem swojej trenerki oraz starszych koleżanek pójdzie wyselekcjonowana siódemka Biało-Czerwonych? Oby, bo ostatnie medal Mistrzostw Świata nasze zawodniczki wywalczyły w 2012 r. w Qinhuangdao. Wówczas srebrne krążki wywalczyły Sandra Kruk i Magdalena Stelmach, zaś z brązem do kraju wróciła wspomniana Michalczuk.

ROBERT TALAREK WYGRYWA NA GALI W WIELICZCE. NIESPODZIANKA PIOTRA GUDELA

talarek_rene

W głównej walce wieczoru Underground Boxing Show X w Wieliczce szybkie i efektowne zwycięstwo zanotował Robert Talarek (22-13-2, 14 KO), który odprawił w niecałe trzy minuty Johna Rene’a (12-2-2, 9 KO).

Przez pół rundy obaj zawodnicy badali się, ale Robert kilka razy uderzył bezpośrednim prawym pod dole. W końcu zamarkował ten sam cios, by wystrzelić prawym sierpowym na górę. Cios doszedł do brody Amerykanina i powalił go na matę. Po liczeniu do ośmiu Talarek dopadł do zranionej ofiary, poprawił tym razem dla odmiany lewym sierpowym, posyłając przeciwnika po raz drugi na deski. Ten zdołał się podnieść, jednak z jego narożnika poleciał ręcznik na znak poddania. Szybko, łatwo i przyjemnie…

Dużo mniejszy Piotr Gudel (9-2-1, 1 KO) okazał się nieznacznie lepszy od Marka Jędrzejewskiego (14-2, 13 KO) na dystansie ośmiu rund. Od początku pojedynek układał się inaczej, niż można było zakładać. Piotrek lepiej operował lewym prostym, a Marek zamiast utrzymywać go z daleka od siebie, pchał się do półdystansu, gdzie zresztą też radził sobie gorzej. Fajnie bił prawym hakiem na korpus, lecz było to zbyt mało, by budować przewagę punktową. W końcówce szóstego starcia Gudel trafił dwukrotnie prawym sierpowym, dopisując do swojego konta kolejne dziesięć punktów. Jędrzejewski zerwał się do odrabiania strat w samej końcówce, lecz nie zdołał odwrócił losów potyczki. Przespał po prostu początek. Sędziowie byli niejednomyślni – 77:75, 75:77 i 78:74.

Chwilę wcześniej debiutujący na zawodowym ringu Mariusz Piwowar (1-0) pokonał po niestety nudnawych czterech rundach Mateusza Kowalczyka (1-1).

źródło:  bokser.org

NIEZNACZNE ZWYCIĘSTWO NAD LITWINAMI W OSTROWCU ŚWIĘTOKRZYSKIM

POL_LIT_2mini

W Ostrowcu Świętokrzyskim, w obecności 1500 kibiców, reprezentacja Polski seniorów w boksie pokonała ekipę Litwy 10-8. Dla Biało-Czerwonych, prowadzonych w narożniku przez ukraińskiego trenera Ivana Jushchenko, punktowali: Damian Durkacz (64 kg), Filip Wąchała (69 kg), Piotr Szczukowski (81 kg), Michał Soczyński (91 kg) i Adam Kulik (+91 kg). Najcenniejsze zwycięstwa zanotowali Filip i Michał, punktując niejednogłośnie (2-1) aktualnych mistrzów Litwy – odpowiednio Saimonasa Banysa i Tadasa Tamasauskasa.

Z trójki polskich debiutantów (Jakub Surma, Szczukowski i Andrzej Kołton) najkorzystniej wypadł ten drugi stopując w 3. starciu Eigirasa Kasmociusa, który podobnie jak Polak dopiero zaczyna międzynarodowe starty.

POLSKA vs LITWA 10-8

[Ostrowiec Świętokrzyski, 26 października 2018 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG Marius Vysniauskas – Jakub Surma 3-0
60 KG Edgaras Skurdelis – Radomir Obruśniak 2-1
64 KG Damian Durkacz – Mantas Duzinas 3-0
69 KG Filip Wąchała – Saimonas Banis 2-1
75 KG Vytautas Balsys – Bartosz Gołębiewski 2-1
81 KG Piotr Szczukowski – Eigirdas Kasmocius RSC 3
91 KG Michał Soczyński – Tadas Tamasauskas 2-1
91 KG Robertas Jokulys – Andrzej Kołton 3-0
+91KG Adam Kulik – Arvydas Jokulys RSC 1

ĆWIERĆFINAŁ WBSS: MASTERNAK NIEZNACZNIE SŁABSZY OD DORTICOSA

master_mormeck

Po raz kolejny zabrakło kropki nad „i”. Mateusz Masternak (41-5, 28 KO) zaprezentował się wczoraj w Orlando bardzo dobrze, ale niestety okazało się to zbyt mało na pokonanie Yuniera Dorticosa (23-1, 21 KO). Ostatecznie po dwunastu ciekawych rundach Polak przegrał jednogłośną decyzją sędziów.

Początek był jeszcze spokojny. Obaj pięściarze szachowali się ciosami prostymi, choć widać było, że to Mateusz jest nieco bardziej zestresowany. Kubańczyk mocno podkręcił tempo w drugiej rundzie, kiedy to udało mu się kilkukrotnie zranić reprezentanta Polski. „Master” w opałach był tak sporych, że chwilami mogliśmy się obawiać, że zakończy pojedynek z Dorticosem tak szybko jak Dmitrij Kudriaszow. Na szczęście Polak w przeciwieństwie do Rosjanina kryzysowe momenty przetrwał.

Po pierwszych wygranych przez siebie czterech rundach Kubańczyk się jednak trochę wystrzelał, a wtedy do głosu zaczął dochodzić pięściarz z Wrocławia. Wydaje się, że w środkowej fazie pojedynku Masternak „rozczytał” swojego rywala, potrafił doskonale unikać jego ciosów i sam świetnie atakował z kontrataku. W okolicach ósmego starcia trener Piotr Wilczewski dostrzegł nawet, że Kubańczyk jest już bardzo zmęczony i to Polak zaczął stopniowo przechylać szalę zwycięstwa na swoją stronę. Niestety dla nas, w końcowej fazie walki Dorticos złapał drugi oddech i to raczej on lepiej zaakcentował ostatnie rundy.

Ostatecznie po dwunastu starciach sędziowie jednogłośnie opowiedzieli się za wygraną pięściarza z gorącej wyspy. Punktacja brzmiała 115-113, 116-112, 115-113. To oznacza, że Mateusz Masternak podobnie jak Krzysztof Włodarczyk zakończył swój udział w turnieju World Boxing Super Series na ćwierćfinale. A szkoda, bo Dorticos zdecydowanie był do pokonania…

źródło: bokser.org

SŁOMIŃSKI, DURKACZ I SOCZYŃSKI Z DUBLETEM ZŁOTYCH MEDALI MP

słomiński

W miniony piątek w Sulejowie zakończyły się 26. Mistrzostwa Polski do lat 23 w boksie. W turnieju tradycyjnie wystąpiło kilku zawodników ze ścisłej krajowej czołówki, z aktualnymi czempionami seniorów włącznie. Trzech z nich: Jakub Słomiński (49 kg), Damian Durkacz (64 kg) i Michał Soczyński (91 kg) powtórzyło sukces z Karlina zdobywając drugi w tym roku złoty medal MP.

Mistrzami Polski do lat 23 A.D. 2018 zostali (w kolejności wag): Jakub Słomiński (KS Wda Świecie, 49 kg), Dorian Mospinek (BKS Skorpion Szczecin, 52 kg), Gevorg Karakian (Bagdasarian Boxing Club Poznań, 56 kg), Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin, 60 kg), Damian Durkacz (KS Spartan Knurów, 64 kg), Łukasz Zyguła (KS SAKO Gdańsk, 69 kg), Ryszard Lewicki (BKS Skorpion Szczecin, 75 kg), Sebastian Wiktorzak (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg), Michał Soczyński (KS PACO Lublin, 91 kg) i Aleksander Stawirej (KS Ziętek Team Kalisz, +91 kg).

Uwagę polskich kibiców zwraca zapewne Ryszard Lewicki, dotąd dwukrotny brązowy medalista mistrzostw Anglii, który po raz pierwszy wystąpił w krajowym czempionacie. W Sulejowie pokonał trzech najtrudniejszych rywali (Kamil Holka, Damian Adamiec i Bartosz Gołębiewski) i zasłużenie stanął na najwyższym stopniu podium.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG Jakub Słomiński (KS Wda Świecie) – Cezary Leśko (BKS Olimp Lublin) 5-0
52 KG Dorian Mospinek (BKS Skorpion Szczecin) – Daniel Surowiec (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) 5-0
56 KG Hevorh Karakyan (Bagdasarian Boxing Club Poznań) – Kacper Harkawy (BKS Skorpion Szczecin) 3-2
60 KG Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin) – Arkadiusz Zakharyan (BKS Skorpion Szczecin) 4-1
64 KG Damian Durkacz (KS Spartan Knurów) – Karol Kowal (BKS Skorpion Szczecin) 3-2
69 KG Łukasz Zyguła (KS SAKO Gdańsk) – Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów) WO.
75 KG Ryszard Lewicki (BKS Skorpion Szczecin) – Bartosz Gołębiewski (KKB RUSHH Kielce) 4-1
81 KG Sebastian Wiktorzak (BKS Skorpion Szczecin) – Łukasz Stanioch (BKS Skorpion Szczecin) 4-1
91 KG Michał Soczyński (KS PACO Lublin) – Aleksander Celejewski (BKS Radomiak Radom) 5-0
+91KG Aleksander Stawirej (KS Ziętek Team Kalisz) – Damian Knyba (BSB Astoria Bydgoszcz) DQ 3

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Cezary Leśko (BKS Olimp Lublin) – Wiktor Witecki (KKB RUSHH Kielce)  AB 1
Jakub Słomiński (KS Wda Świecie) – Mateusz Pawlak (KKS Włókniarz 1925 Kalisz) RSC 1

52 KG
Daniel Surowiec (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) – Sebastian Węgłowski (BTS 1926 Broń Radom) 5-0
Dorian Mospinek (BKS Skorpion Szczecin) – Jakub Surma (KS Skalnik Wiśniówka) 5-0

56 KG
Kacper Harkawy (BKS Skorpion Szczecin) – Karol Poleszak (KS PACO Lublin) 5-0
Hevorh Karakian (Bagdasarian Boxing Club Poznań) – Mariusz Niedźwiedzki (Niestowarzyszony) 5-0

60 KG
Arkadiusz Zakharyan (BKS Skorpion Szczecin) – Bartłomiej Przybyła (JKB Jawor Team Jaworzno) 5-0
Adrian Kowal (BKS Olimp Lublin) – Dominik Palak (KS SAKO Gdańsk) 5-0

64 KG
Karol Kowal (BKS Skorpion Szczecin) – Bartłomiej Kawałko (BKS Olimp Szczecin) 5-0
Damian Durkacz (KS Spartan Knurów) – Maksymilian Kramarz (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) 5-0

69 KG
Łukasz Zyguła (KS SAKO Gdańsk) – Norbert Różański (KSW ŁKS Łódź Boks) 5-0
Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów) – Adrian Spoździał (WKB Start Włocławek) 5-0

75 KG
Bartosz Gołębiewski (KKB RUSHH Kielce) – Sebastian Rembecki (KS Górnik Wieliczka) 5-0
Ryszard Lewicki (BKS Skorpion Szczecin) – Daniel Adamiec (KKB RUSHH Kielce) 5-0

81 KG
Łukasz Stanioch (BKS Skorpion Szczecin) – Vitalii Burlak (KS SAKO Gdańsk) 5-0
Sebastian Wiktorzak (BKS Skorpion Szczecin) – Dawid Kopacz (MKSW Pomorzanin Toruń) 5-0

91 KG
Aleksander Celejewski (BKS Radomiak Radom) – Sebastian Duczyński (UKS Fenix Warszawa) WO.
Michał Soczyński (KS PACO Lublin) – Tomasz Spychalski (KB Zagłębie Konin) WO.

+91 KG
Aleksander Stawirej (KS Ziętek Team Kalisz) – Filip Kowalski (BKS Olimp Szczecin) 5-0
Damian Knyba (BSB Astoria Bydgoszcz) – Damian Wiśniewski (KB Zagłębie Konin) 3-2

9. MEJ: ZOFIA STACHOWIAK I DARIA PARADA MISTRZYNIAMI EUROPY JUNIOREK!

ordu_ring

Po czterech latach przerwy ponownie na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Europy Juniorek (dawniej kadetek) stanęły dwie reprezentantki Polski. Wczoraj w rosyjskiej Anapie w pojedynkach finałowych 9. MEJ zaledwie 15-letnia Zofia Stachowiak (KSW Gostyń, 70 kg) pokonała niejednogłośnie na punkty (3-2) Irlandkę Lisę O`Rourke, zaś o rok od niej starsza Daria Parada (BKS Skorpion Szczecin, 75 kg) pewnie wypunktowała (5-0) faworytkę gospodarzy Margaritę Zuyevą.

Dzielnie o tytuły mistrzyń Starego Kontynentu walczyły również dwie inne nasze finalistki. Niestety Martyna Jancelewicz (SSW Taurus Goleniów, 80 kg) uległa jednogłośnie na punkty (0-5) Angielce Emily Asquith, zaś Oliwia Toborek (Żoliborska Szkoła Boksu, +80 kg) w takim samym stosunku przegrała z Turczynką Busrą Isildag.

W klasyfikacji medalowej Biało-Czerwone (z 2 złotymi, 2 srebrnymi i 1 brązowym krążkiem), które w Anapie w narożniku prowadziło trenerskie trio: Tomasz Winiarski, Krzysztof Górecki i Jarosław Poznalski, zajęły czwarte miejsce za Rosją, Anglia oraz Irlandią.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [Anapa, 16 października 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

46 KG Alex Brown (Anglia) – Gamze Soguksu (Turcja) 5-0
48 KG Valeria Linkova (Rosja) – Megan Bainbridge (Anglia) 5-0
50 KG Bojana Gojkovic (Czarnogóra) – Lucia Elen Ayari (Włochy) 4-1
52 KG Courtney Scott (Anglia) – Diana Ermakova (Rosja) 5-0
54 KG Ellie Mai Gartland (Irlandia) – Alexandra Gheorghe (Rumunia) 5-0
57 KG Lauren Dempsey (Irlandia) – Azalia Aminyova (Rosja) 3-2
60 KG Ilona Sarembo (Niemcy) – Sinainn Glynn (Irlandia) 5-0
63 KG Maria Bersteneva (Rosja) – Nina Stajkovic (Serbia) 5-0
66 KG Luiza Orets (Rosja) – Miriam Tomasone (Włochy) RSC 2
70 KG Zofia Stachowiak (Polska) – Lisa O’Rourke (Irlandia) 3-2
75 KG Daria Parada (Polska) – Margarita Zuyeva (Rosja) 5-0
80 KG Emily Asquith (Anglia) – Martyna Jancelewicz (Polska) 5-0
+80KG Busra Isildag (Turcja) – Oliwia Toborek (Polska) 5-0

9. MEJ: CZTERY POLKI POWALCZĄ O TYTUŁY MISTRZYŃ EUROPY!

Boks Kobiet 01

Cztery lata temu w Asyżu polskie juniorki (dawniej nazywane kadetkami), prowadzone przez trenerów Tomasz Różańskiego, Pawła Pasiaka i Ludwika Buczyńskiego wywalczyły aż 5 miejsc w finałach Mistrzostw Europy. Do wspomnianego występu starały się nawiązać w Anapie podopieczne Tomasza Winiarskiego oraz Krzysztofa Góreckiego. Ostatecznie w finałach wystąpią cztery Biało-Czerwone: Zofia Stachowiak (70 kg), Daria Parada (75 kg), Martyna Jancelewicz (80 kg) oraz Oliwia Toborek (+80 kg).

W dzisiejszym półfinałach Zofia pokonała na punkty Melissę Gemini z Włoch, Daria okazała się lepsza od Turczynki Duydu Ozturk, Martyna zwyciężyła Rosjankę Marię Proskunovą, zaś Oliwia wypunktowała Kori Goad z Irlandii. Z brązowym medalem z Rosji wróci Karolina Ampulska (52 kg), która nie sprostała dzisiaj leworęcznej Angielce Courtney Scott. Dodajmy, że przedwczoraj w ćwierćfinale z turniejem pożegnała się także Natalia Szymczak (66 kg), która uległa Białorusince Alinie Chaika.

W finałach Zofia Stachowiak stanie oko w oko z Irlandką Lisą O`Rourke, Daria Parada z Rosjanką Margaritą Zuevą, Martyna Jancelewicz z Angielką Emily Doocey, zaś Oliwia Toborek z Turczynką Busrą Isildar. Przed czterema laty w Asyżu Polki zdobyły dwa złote krążki. Ile ich zawiśnie na szyjach w Anapie? Przekonamy się jutro.

3. MIO: TYM RAZEM BEZ MEDALU. NATALIA GAJEWSKA PRZEGRAŁA Z MISTRZYNIĄ AZJI

natalia_gajewska

Buenos Aires nie okazało się szczęśliwym miastem dla Natalii Gajewskiej (75 kg), która jako jedyna reprezentuje Polskę w turnieju pięściarskim 3. Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich. Wychowanka trenera Pawła Babickiego, której w stolicy Argentyny sekunduje Jacek Dymowski, przegrała wczoraj w pojedynku eliminacyjnym z tegoroczną młodzieżową mistrzynią Azji, Kazaszką Nadią Ryabets.

Sędziowie punktowi byli jednomyślni widząc przewagę rywalki w każdym ze starć (trzy razy 30-27 i dwa razy 30-26). Tak, więc Natalia nie pójdzie śladem dotychczasowych polskim medalistów – Dawida Michelusa (2010, brązowy medal) i Elżbiety Wójcik (2014, złoty medal).

22. MEJ: ZWYCIĘSKI DAWID SZMAJDA. PECH OLIWIERA ZAMOJSKIEGO

mme15_ring

Ze zmiennym szczęściem rywalizowali wczoraj w Anapie podopieczni trenera Jerzego Baranieckiego, którzy startują w 22. Mistrzostwach Europy Juniorów (dawniej kadetów). Swój pojedynek w 1/8 finału niejednogłośnie na punkty (3-2) wygrał Dawid Szmajda (60 kg), eliminując Turka Utika Kuru i tylko jeden krok dzieli go od strefy medalowej. Awansuje tam jeśli w kolejnej walce okaże się lepszy od Węgra Ferenca Samu.

Niestety z turniejem pożegnali się Piotr Niewiadomski (54 kg), który przegrał jednogłośnie na punkty (0-5) z Adrianem Predą z Rumunii oraz Oliwier Zamojski (57 kg), który wprawdzie wygrał 1. starcie pojedynku z Walijczykiem Scottem Jonesem, ale w 2. rundzie został odesłany przez lekarza do narożnika w wyniku kontuzji nosa.

9. MEJ: KAROLINA AMPULSKA W STREFIE MEDALOWEJ!

Boks Kobiet 01

Karolina Ampulska (52 kg) awansowała do strefy medalowej rozgrywanych w Anapie 9. Mistrzostw Europy Juniorek (zwanych dawniej kadetkami). Młodziutka zawodniczka Wdy Świecie pokonała wczoraj jednogłośnie na punkty (5-0) Bułgarkę Darę Ganchevą i w pojedynku półfinałowym skrzyżuje rękawice z Angielką Courtney Scott.

Niestety z turniejem pożegnała się Nikola Prymaczenko (54 kg), która po dyskusyjnym (niejednogłośnym) werdykcie przegrała na punkty z zawodniczką gospodarzy, Aleksandrą Tikhonovą. Tak, więc Biało-Czerwone wrócą z Rosji z co najmniej pięcioma medalami. Półfinały wylosowały bowiem Zofia Stachowiak (70 kg), Daria Parada (75 kg), Martyna Jancelewicz (80 kg) i Oliwia Toborek (+80 kg).

22. MEJ: BEZ ZWYCIĘSTWA POLAKÓW W DRUGIM DNIU TURNIEJU

mme15_ring

Od trzech jednogłośnych porażek na punkty (0-5) rozpoczęli swój start w 22. Mistrzostwach Europy Juniorów (dawniej kadetów) podopieczni trenera Jerzego Baranieckiego. Gracjan Ciureja (46 kg) i Jakub Dziwina (52 kg) przegrali z Serbami Omerem Ahmetovicem i Semizem Alicicem, zaś Jacek Żuchowski (63 kg) został wypunktowany przez Włocha Giacomo Micheliego.

Jutro w ringu wystąpi trzech Polaków. Piotr Niewiadomski (54 kg) skrzyżuje rękawice z Adrianem Predą (Rumunia), Oliwier Zamojski (57 kg) ze Scottem Jonesem (Walia) oraz Dawid Szmajda (60 kg) z Utikiem Kuru (Turcja). Stawką ich walk będzie awans do ćwierćfinału.

22. MEJ: POLACY POZNALI SWOICH RYWALI. JUTRO RYWALIZACJA POLSKO-SERBSKA

amatbox01

Po raz 22. w historii o medale Mistrzostw Europy rywalizować będą najlepsi juniorzy (zwani kiedyś kadetami). Na ringu w rosyjskim mieście Anapa wystąpi także dziewięciu reprezentantów Polski. Jutro w walkach 1/8 finału zobaczymy trzech z nich – Gracjana Ciureję (46 kg) oraz Jakuba Dziwinę (52 kg), którzy staną oko w oko z pięściarzami z Serbii – Omerem Ahmetovicem i Semizem Alicicem oraz Jacka Żuchowskiego (63 kg), który powalczy z Włochem Giacomo Michelim. Najbliżej strefy medalowe jest najcięższy, Jakub Straszewski (80 kg), który pierwszy bój stoczy w ćwierćfinale. Jeśli pokona Chorwata Bornę Loncarica, zdobędzie wyczekiwany medal dla Polski.

Oto jak losowali Polacy:

46 KG Gracjan Ciureja (16 zawodników): 10 października (1/8 finału) z Omarem Ahmetovicem (Serbia)
52 KG Jakub Dziwina (19 zawodników): 10 października (1/8 finału) z Semizem Alicicem (Serbia)
54 KG Piotr Niewiadomski (22 zawodników): 11 października (1/8 finału) Adrianem Predą (Rumunia)
57 KG Oliwier Zamojski (20 zawodników): 11 października (1/8 finału) ze Scottem Jonesem (Walia)
60 KG Dawid Szmajda (22 zawodników): 11 października (1/8 finału) z Utikiem Kuru (Turcja)
63 KG Jacek Żuchowski (22 zawodników): 10 października (1/16 finału) z Giacomo Michelim (Włochy)
66 KG Krystian Barski (17 zawodników): 12 października (1/8 finału) z Williamem Cholovem (Bułgaria)
70 KG Igor Terlecki (19 zawodników): 12 października (1/8 finału) z Octavianem Scripliucem (Mołdawia)
80 KG Jakub Straszewski (12 zawodników): 13 października (1/4 finału) z Borną Loncaricem (Chorwacja)

9. MEJ: CZTERY MEDALE Z LOSOWANIA I DWIE ELIMINACYJNE PORAŻKI POLEK W PIERWSZYM DNIU

Boks Kobiet 01

W rosyjskiej Anapie rozpoczęły się 9. Mistrzostwa Europy Juniorek (zwanych dawniej kadetkami), w których tradycyjnie występują Polki. W pierwszym dniu turnieju w ringu, w pojedynkach 1/8 finału,  zaprezentowały się dwie z dziewięciu Biało-Czerwonych: Julia Szeremeta (48 kg) i Alexas Kubicka (50 kg), którym przypadł w udziale zaszczyt stoczenia walk nr 1 na ringach A i B. Niestety obie przegrały niejednogłośnie na punkty (2-3). Pierwsza uległa brązowej medalistce ubiegłorocznych MEJ, Turczynce Melikenur Gunes, zaś drugą pokonała Niemka Melissa Rempel.

Jeśli chodzi o samo losowanie, to dało ono Polkom aż cztery medale, gdyż Zofia Stachowiak (70 kg), Daria Parada (75 kg), Martyna Jancelewicz (80 kg) i Oliwia Toborek (+80 kg) pierwsze walki w Anapie stoczą w półfinałach. Oto jak losowały Polki:

52 KG Karolina Ampulska (10 zawodniczek): 11 października (1/4 finału) z Darą Ganchevą (Bułgaria)
54 KG Nikola Prymaczenko (10 zawodniczek): 11 października (1/4 finału) z Aleksandrą Tikhonovą (Rosja)
66 KG Natalia Szymczak (7 zawodniczek): 11 października (1/4 finału) z Alina Chaiką (Białoruś)
70 KG Zofia Stachowiak (5 zawodniczek): 15 października (1/2 finału) z Melissą Gemini (Włochy)
75 KG Daria Parada (6 zawodniczek): 15 października (1/2 finału) z Duydu Ozturk (Turcja)
80 KG Martyna Jancelewicz (6 zawodniczek): 15 października (1/2 finału) z Marią Proskunovą (Rosja)
+80KG Oliwia Toborek (4 zawodniczki): 15 października (1/2 finału) z Rachel Hawkes (Irlandia)

„DIABLO” SZYBKO NOKAUTUJE SANDSA. BOLESNA PORAŻKA SZYMAŃSKIEGO Z JOURNEYMAN`EM

diablo01

W pojedynku wieczoru gali Nosalowy Dwór Knockout Boxing Night 4 w Zakopanem Krzysztof Włodarczyk (56-4-1, 39 KO) nie dał absolutnie żadnych szans Al’owi Sandsowi (20-4, 18 KO) i pokonał Amerykanina już w drugiej rundzie po… lewym prostym. Dla „Diablo” była to trzecia tegoroczna walka i trzecia wygrana.

Pojedynek rozpoczął się spokojnie, pierwsza runda była zachowawcza – jak zwykle w pojedynkach z udziałem Krzysztofa. Z kolei Sands zadał kilka ciosów, ale nie były one realnym zagrożeniem dla Włodarczyka. W drugiej „Diablo” był już ciut aktywniejszy i w pewnym momencie wyprowadził lewy prosty, który trafił Sandsa i po którym Amerykanin zwijał się na deskach z bólu. Udało mu się na chwilę wstać, jednak ponownie uklęknął i sędzia ringowy przegrał starcie.

Patryk Szymański (19-1, 10 KO) miał pod okiem Andrzeja Gmitruka rozpocząć nowy etap swojej kariery, tymczasem… zaliczył straszną wpadkę i przegrał pierwszą walkę w karierze. Niespodzianka. Przykra niespodzianka. Wydawało się, że może i twardy, za to nie dysponujący mocnym ciosem Fouad El Massoudi (15-11, 2 KO) jest z góry skazany na pożarcie, tymczasem… Już w pierwszej rundzie zawodnicy zderzyli się głowami, co być może miało negatywny wpływ na pięściarza z Konina. Rozochocony przeciwnik od trzeciej rundy rozpoczął szturm na naszego prospekta, zyskując coraz wyraźniejszą przewagę. Sensacja dopełniła się w czwartej rundzie. Patryk został zastopowany. Padł po serii zakończonej prawą ręką. Co prawda powstał, ale poddał go narożnik.

Fiodor Czerkaszyn (11-0, 7 KO) pokazał, że nie tylko potrafi szybko nokautować, ale również zaboksować na pełnym dystansie. Dziś pokonał pewnie jak zwykle twardego Bartłomieja Grafkę (21-32-3, 10 KO). O ile pierwsza odsłona była jeszcze spokojna i typowo rozpoznawcza, to już w drugiej po świetnym lewym sierpowym Ukraińca pod Polakiem ugięły się nogi. Bartek wyciągnął wnioski i schował się za szczelną gardą, więc od trzeciej rundy podopieczny Fiodora Łapina coraz częściej bił hakami na korpus. Dłuższe kombinacje lżejszych ciosów kończył zawsze jednym mocnym. Szukał prawego podbródka i nawet dwa razy znalazł miejsce, jednak Grafka znany jest z tego, że przewraca się bardzo rzadko. W drugiej połowie walki Grafka starał się przejść do półdystansu, lecz szybszy i lepiej wyszkolony Czerkaszyn kontrolował go ciosami prostymi z dystansu. Dobra walka, zakończona wysoki zwycięstwem Fiodora – 79:73 i dwukrotnie 80:72.

Damian Kiwior (4-0) udanie rozpoczął swoją polską część zawodowej kariery, pokonując podczas gali w Zakopanem niezwyciężonego dotąd Gkourama Mirzajewa (3-1, 2 KO). Polak rozpoczął od jabów, ale już w drugiej rundzie szukał bezpośrednich prawych. Rywal starał się odpowiadać, lecz jego ciosy były zbyt obszerne i Damian zbierał te akcje na blok. Od trzeciej odsłony Kiwior dodał do swojego arsenału ciosy na korpus. Wielokrotny mistrz naszego kraju miał mały zastój w czwartym i piątym starciu, ale dobrze finiszował w szóstym, przypieczętowując swoją wygraną. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali na jego korzyść 59:55 i 58:56.

źródło: bokser.org

NIEUDANY POWRÓT DO CHICAGO. ADAMEK SZYBKO ZNOKAUTOWANY PRZEZ MILLERA

Adamek937

Tomasz Adamek (53-6, 31 KO) dostarczył nam wielu niezapomnianych chwil, lecz w konfrontacji z ponad 140-kilogramowym Jarrellem Millerem (22-0-1, 19 KO) był po prostu bez szans. Były mistrz świata wagi półciężkiej i junior ciężkiej poległ już w drugiej rundzie!

Zgodnie z oczekiwaniami „Big Baby” od razu ostro ruszył na Polaka, który uciekał nogami, obijał jego tułów, szukając kontry z defensywy. Szybko dało się odczuć, że ciosy „Górala” nie robią wrażenia na cięższym o 40 kilogramów przeciwników. Miller trafił prawym podbródkiem, ale nasz wojownik przyjął to bez zmrużenia oka. Wyglądało to nieźle. Przez trzy minuty… Zaraz na początku drugiego starcia Miller zepchnął Tomka do lin, tam trafił prawym sierpowym przez gardę, poprawił prawym podbródkowym i wstrząsnął Polakiem. Adamek zrobił krok w tył, lecz Jarrell przymierzył jeszcze jednym prawym podbródkiem i było po wszystkim. Nokaut.

źródło: bokser.org

W WAŁCZU POZNALIŚMY MISTRZYNIE POLSKI DO LAT 23

Boks Kobiet 01

Wczoraj w Wałczu zakończyły się 7. Mistrzostwa Polski do lat 23 Kobiet w Boksie. Ogółem w hali MOSiR, przy ul. Chłodnej 12, o medale rywalizowało 70 zawodniczek z 31 klubów reprezentujących 12 Okręgowych Związków Bokserskich. Wśród walczących było m.in. kilka aktualnych reprezentantek kraju, które rywalizują o miejsce w kadrze na zbliżające się Mistrzostwa Świata seniorek w Indiach.

Pasy (dosłownie! – po raz pierwszy w historii polskiego boksu) mistrzyń kraju A.D. 2018 zdobyły: Dorota Bukowska (BKS Tiger Łomża, 48 kg), Milena Zglenicka (MKSW Pomorzanin Toruń, 51 kg), Ewa Białas (Akademia Boksu R. Gortata, 54 kg), Anna Góralska (KS Korona Wałcz, 57 kg), Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń, 60 kg), Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin, 64 kg), Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin, 69 kg), Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino, 75 kg), Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom, 81 kg) i Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka, +81 kg)

Tak, więc tytuły sprzed roku obroniły Zglenicka, Góralska, Rygielska, Wójcik i Kaczmarska. Z pozostałych złotych medalistek z Grudziądza (2017) – Wiktoria Sądej (tym razem 51 kg) i Katarzyna Szarańska (64 kg) przegrały w ćwierćfinałach, zaś Klaudia Sołtys (69 kg) pożegnała się z turniejem w półfinale.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [6 PAŹDZIERNIKA 2018 ROKU - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Dorota Bukowska (BKS Tiger Łomża) – Wiktoria Andrzejewska (KS Copacabana Konin) AB 1
51 KG Milena Zglenicka (MKSW Pomorzanin Toruń) – Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz) 5-0
54 KG Ewa Białas (Akademia Boksu R. Gortata) – Natalia Wojdak (KS Copacabana Konin) 5-0
57 KG Anna Góralska (KS Korona Wałcz) – Barbara Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) 5-0
60 KG Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra) 5-0
64 KG Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin) – Viktoria Dombrowska (WKB Gryf Wejherowo) RSC 2
69 KG Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin) – Larysa Sabiniarz (KS Boxing Team Chojnice) 5-0
75 KG Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino) – Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) 5-0
81 KG Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom) – Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom) 5-0
+81 KG Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka) – Antonina Lemańska (KS Wda Świecie) 5-0

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [5 PAŹDZIERNIKA 2018 ROKU - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Dorota Bukowska (BKS Tiger Łomża) – Kornelia Łukaszewska (KS Copacabana Konin) AB 1

51 KG
Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz) – Angelika Krzysztoforska (KSW Róża Karlino) 5-0
Milena Zglenicka (MKSW Pomorzanin Toruń) – Róża Asanowicz (UKS Boxing Sokółka) 5-0

54 KG
Ewa Białas (Akademia Boksu R. Gortata) – Anita Kamińska (KS Boks Lublin) 5-0
Natalia Wojdak (KS Copacabana Konin) – Justyna Sadzińska (KS Wda Świecie) RSC 1

57 KG
Barbara Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) – Zuzanna Jankowiak (SW Gostyń) 5-0
Anna Góralska (KS Korona Wałcz) – Kamila Mikulska (KS Bombardier Gdynia) 5-0

60 KG
Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra) – Marta Maciejewska (MKSW Pomorzanin Toruń) RSC 1
Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra) RSC 3

64 KG
Viktoria Dombrowska (WKB Gryf Wejherowo) – Olga Piechowicz (KB Legia Warszawa) 5-0
Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin) – Ewa Zamkowska (RKB Boxing Radom) AB 1

69 KG
Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin) – Malwina Żmuda (06 Kleofas/AZS AWF Katowice) 5-0
Larysa Sabiniarz (KS Boxing Team Chojnice) – Klaudia Sołtys (BKS Jastrzębie Zdrój) 5-0

75 KG
Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) – Aleksandra Kondej (BKS Skorpion Szczecin) WO.
Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino) – Dominika Kołton (KSZO Ostrowiec Św.) AB 1

81 KG
Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom) – Inez Jóźwiak (KS Korona Wałcz) WO.
Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom) – Karolina Lewandowska (WKB Start Włocławek) AB 1

+81 KG
Antonina Lemańska (KS Wda Świecie) – Weronika Flaszak (WKB Start Włocławek) 3-2
Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka) – Patrycja Braun (MLKS Sparta Złotów) 5-0

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [4 PAŹDZIERNIKA 2018 ROKU - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz) – Wiktoria Sądej (Legia FC Warszawa) 3-2
Angelika Krzysztoforska (KSW Róża Karlino) – Natalia Snadna (KS Bombardier Gdynia) 5-0
Milena Zglenicka (MKSW Pomorzanin Toruń) – Gabriela Bartczak (KS Ziętek Team Kalisz) RSC 1
Róża Asanowicz (UKS Boxing Sokółka) – Martyna Ustianowska (BKS Olimp Szczecin) 5-0

54 KG
Ewa Białas (Akademia Boksu R. Gortata) – Anna Szymańska (KS Ziętek Team Kalisz) 5-0
Anita Kamińska (KS Boks Lublin) – Oliwia Wiśniewska (KS Korona Wałcz) WO.

57 KG
Barbara Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) – Patrycja Buczyniak (06 Kleofas/AZS AWF Katowice) 5-0
Kamila Mikulska (KS Bombardier Gdynia) – Żaklina Kociołek (RKS Łódź) 5-0
Anna Góralska (KS Korona Wałcz) – Maria Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) 5-0

60 KG
Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra) – Angelika Sobala (KS Ziętek Team Kalisz) RSC 3
Marta Maciejewska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Paulina Murzyn (BKS Olimp Szczecin) 3-2
Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Anna Kozanecka (KS Prosna Kalisz) RSC 3
Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra) – Aleksandra Szczodrak (KSZO Ostrowiec Św.) RSC 3

64 KG
Viktoria Dombrowska (WKB Gryf Wejherowo) – Katarzyna Szarańska (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
Olga Piechowicz (KB Legia Warszawa) – Marta Możejko (BKS Olimp Szczecin) RSC 1
Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin) – Weronika Balcer (KS Wda Świecie) 5-0
Ewa Zamkowska (RKB Boxing Radom) – Paulina Leśniak (SKF Boksing Zielona Góra) 4-1

69 KG
Larysa Sabiniarz (KS Boxing Team Chojnice) – Weronika Walczak (KS Prosna Kalisz) 5-0

75 KG
Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) – Kamila Niedbała (KS Korona Wałcz) AB 1
Aleksandra Kondej (BKS Skorpion Szczecin) – Sylwia Lipska (KS Wda Świecie) AB 2
Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino) – Adrianna Klimowicz (KS Korona Wałcz) AB 1
Dominika Kołton (KSZO Ostrowiec Św.) – Milena Jęcka (KS Korona Wałcz) AB 1

PEWNE ZWYCIĘSTWO POLAKÓW Z SERBAMI W TORUNIU. CENNY TRIUMF SOCZYŃSKIEGO

pols_serb_ekipy

Udanie w roli trenera kadry narodowej seniorów zadebiutował pochodzący z Ukrainy Iwan Juszczenko, znany ostatnio z pracy z kadrą kobiet Azerbejdżanu. Prowadzona przez niego młoda polska drużyna pokonała wczoraj w Toruniu występującą w eksperymentalnym składzie ekipę Serbii 14-4.

Punkty dla Biało-Czerwonych zdobyli: Jarosław Iwanow (56 kg), Damian Durkacz (64 kg), Łukasz Niemczyk i Filip Wąchała (obaj 69 kg), Bartosz Gołębiewski (75 kg), Dawid Kopacz i Michał Soczyński (obaj 91 kg). Najcenniejsze zwycięstwo odniósł ten ostatni, stopując w 2 starciu aktualnego mistrza Serbii oraz srebrnego medalistę z 2017 roku, Miljana Stevovica.

POLSKA – SERBIA 14-4 [Toruń, 28 września 2018 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

56 KG: Jarosław Iwanow – Nikola Boljkovac 3-0
64 KG: Damian Durkacz – Jovan Stevanović 3-0
69 KG: Łukasz Niemczyk – Lazar Stanojević 3-0
69 KG: Filip Wąchała – Vladimir Gubaš 3-0
69 KG: Nikola Živanović – Karol Łapawa 3-0
75 KG: Bartosz Gołębiewski – Stefan Čolović 3-0
81 KG: Saša Milovac – Maciej Haba 3-0
91 KG: Michał Soczyński – Miljan Stevović RSC 2
91 KG: Dawid Kopacz – Darko Stanković 3-0

POL_SER_2018

DZISIAJ W TORUNIU SERBOWIE PRZETESTUJĄ POLAKÓW

niemczyk

Dzisiaj w Toruniu mecz z Serbią rozegra reprezentacja Polski seniorów w boksie, która z uwagi na sporadyczne starty w turniejach zagranicznych, potrzebuje szczególnie międzynarodowych konfrontacji. Niestety do miasta Kopernika przyjechała mocno rezerwowa ekipa gości, na której czele stoi tylko jeden aktualny mistrz Serbii – Miljan Stevović (91 kg) oraz dwóch wicemistrzów – Lazar Stanojević (64 kg, choć zaboksuje w limicie 69 kg) i Sasa Milovac (81 kg).

Z drugiej strony w składzie Polaków zobaczymy m.in. czterech tegorocznych mistrzów Polski – Jarosława Iwanowa (56 kg), Damiana Durkacza (64 kg), Bartosza Gołębiewskiego (75 kg) i Michała Soczyńskiego (91 kg) oraz dwóch debiutantów – Macieja Habę (81 kg) i Dawida Kopacza (91 kg). Dodajmy, że w tym roku reprezentacja Polski rozegrała 8 meczów międzypaństwowych – trzy z Kanadą, dwa z Ukrainą oraz po jednym z Litwą, Szwecją i Turcją.

ZESTAW PAR:

56 KG: Jarosław Iwanow – Nikola Boljkovac
64 KG: Damian Durkacz – Jovan Stevanović
69 KG: Łukasz Niemczyk – Lazar Stanojević
69 KG: Filip Wąchała – Vladimir Gubaš
69 KG: Karol Łapawa – Nikola Živanović
75 KG: Bartosz Gołębiewski – Stefan Čolović
81 KG: Maciej Haba – Saša Milovac
91 KG: Michał Soczyński – Miljan Stevović
91 KG: Dawid Kopacz – Darko Milić

W ŁOMŻY KAMIL SZEREMETA SKUTECZNIE BRONI PASA EBU. STĘPIEŃ EFEKTOWNIE NOKAUTUJE

szeremeta01

To nie był może boks na najwyższym poziomie, ale takie walki też trzeba się nauczyć wygrywać. Najważniejsze, że Kamil Szeremeta (18-0, 4 KO) znokautował w Łomży Rubena Diaza (25-2-2, 16 KO) i tym samym po raz pierwszy obronił tytuł mistrza Europy wagi średniej!

Pierwsza runda spokojna i na konto pięściarza z Białegostoku, niestety od drugiej między linami zapanował chaos. Winnym był Hiszpan, ale trzeba też dodać, że podopieczny Fiodora Łapina nie potrafił opanować i ustawić sobie niepoukładanego pretendenta. Były przebłyski, kilka fajnych kontr po odchyleniu, lecz za mało, by porwać kibiców. W czwartej rundzie Szeremeta dwukrotnie trafił mocnym lewym hakiem w okolice wątroby i te akcje wyraźnie zrobiły wrażenie na Diazie. W piątej do celu doszło kilka lewych prostych. Brakowało trochę ponowienia akcji, trzeba jednak dodać, że z takimi „psujami” każdemu pewnie ciężko by się boksowało… A w „brudnym boksie” lepiej czuł się Hiszpan. W siódmej odsłonie Kamil w końcu dwa razy trafił mocniejszą, prawą ręką. Nie zrobił jednak większych szkód. Ambicji obu nie można było odmówić, niestety walka była szarpana, chaotyczna, a że rozgrywana już grubo po północy, wielu ludzi po prostu się nudziło. Na szczęście Szeremeta wziął sprawy w swoje ręce w końcówce dziesiątej rundy i zamazał gorsze wrażenie. Wykazał się instynktem „killera” i gdy w końcu mocno trafił lewym hakiem, to już poszedł na całego i efektownie skończył pojedynek. Dłuższą serię zakończył lewym sierpowym na szczękę. Diaz padł ciężko na matę ringu, a sędzia nawet nie liczył. Zresztą z narożnika pretendenta poleciał w tym samym momencie ręcznik na znak poddania.

Paweł Stępień (11-0, 10 KO) wyrasta powoli na jednego z najciekawszych polskich zawodników, mogących osiągać jakieś sukcesy w przyszłości. Dziś ofiarą jego ciosów okazał się twardy przecież i ceniony w środowisku Jewgienij Machtiejenko (10-11, 8 KO). Polak wyszedł opanowany, boksując od początku z luzu. Szybko okazało się, że jest dużo szybszy od przeciwnika, a nawet gdy się zagapił, dobrym balansem tułowia i głowy przepuszczał pojedyncze próby Ukraińca. W drugiej rundzie dodał kilka haków na korpus, otwierając sobie drogę do sierpów na górę. W trzeciej po mocnym prawym krzyżowym przyjął akcję rywala na blok i błyskawicznie skontrował krótkim lewym sierpem na szczękę. W czwartym starciu zaskoczył oponenta zmianą pozycji na mańkuta. Po kolejnym lewym sierpowym poszła cała seria i na dobrą sprawę gong na przerwę trochę uratował twardego journeymana zza naszej wschodniej granicy. Fajnie też różnicował siłę uderzeń, bawiąc się momentami z Machtiejenką. Koniec nastąpił w szóstym starciu. Paweł po dwóch lżejszych ciosach na górę strzelił potężnym lewym hakiem w okolice wątroby, posyłając rywala na deski. Po liczeniu do ośmiu Stępień dopadł zranioną ofiarę przy linach, najpierw kilka razy strzelił sierpami na głowę, by dokończyć dzieła zniszczenia prawym hakiem na korpus. Machtiejenko został wyliczony do dziesięciu – nokaut.

Pół roku po porażce przed czasem Michał Syrowatka (20-2, 7 KO) wrócił i odbudował rekord zwycięstwem w Łomży, ale na pewno zaboksował poniżej swoich realnych możliwości. Niejaki Artem Ajwazidi (11-13-1, 5 KO) przegrał co prawda praktycznie każdą rundę, ale zaskakująco często trafiał Michała, wykorzystując jego luki w obronie. To na pewno nie był jego najlepszy występ. Sędziowie nie mieli wątpliwości, bo i mieć ich nie mogli, punktując na korzyść naszego rodaka 60:54 i dwukrotnie 59:55, ale coś trzeba chyba będzie zmienić w boksie Syrowatki, by ten wrócił na dobre tory.

Przemysław Zyśk (8-0, 3 KO) pokonał Pawla Hryszkiawieca (3-7, 2 KO). To był pojedynek do jednej bramki i bez historii. W zasadzie od początku jedyne pytanie brzmiało, czy Polak da radę zastopować wolniejszego, gorzej wyszkolonego i słabszego fizycznie przeciwnika. Wygrał każde starcie, lecz martwić może siła rażenia Przemka, a w zasadzie jej brak. W czwartej i ósmej rundzie głowa Białorusina odskakiwała jak żonglowana piłeczka, a mimo wszystko nie został złamany.

źródło: bokser.org

PO WIELKICH EMOCJACH DAMIAN JONAK ZWYCIĘSKI NA GALI W JASTRZĘBIU-ZDROJU

jastrzebie2018

Po bardzo ciężkiej i emocjonującej walce Damian Jonak (41-0-1, 21 KO) dopisuje 41. zwycięstwo do swojego dorobku pokonując Sherzoda Khusanova (21-1,1, 9 KO). Organizatorzy (jak i sam Damian wybierając tak wymagającego rywala) zrobili świetną robotę podczas matchmakingu na walkę wieczoru gali w JSW Boxing Night, emocje sięgały zenitu od pierwszej do ostatniej sekundy walki.

Damian zaczął walkę bardzo mocno. Skracał dystans, bo to po stronie rywala była przewaga zasięgu i składał bardzo silne kombinacje. Rywal na początku wydawał się niewzruszony i równie mocno odpowiadał. W drugiej rundzie Jonak przeżywał pierwszy kryzys, zebrał kilka naprawdę mocnych ciosów i na domiar wszystkiego jeszcze wdał się w ostrą wymianę, wtedy kibice Polaka na pewno zamarli, doświadczenie i charakter pozwoliły mu jednak przetrwać, za takie postępowanie dostał też reprymendę od trenera. W późniejszej fazie walki Khusanov coraz mocniej odczuwał ciosy Jonaka, co poskutkowało też rozcięciem łuku brwiowego, duma nie pozwoliła mu jednak zwolnić tempa i w dalszym ciągu odpowiadał i atakował naszego rodaka często korzystając ze swojej przewagi zasięgu. Ostatnie rundy to już wojna na wyniszczenie, panowie ruszyli na siebie nie kalkulując kompletnie niczego, na hali wśród kibiców zapanowała wrzawa. W ringu nieustanna wymiana niczym w walce Chisora – Takam, w której panowie nie szczędzili sobie prawdziwych bomb. Do ostatniej sekundy bez cienia przesady miało się wrażenie, że jeszcze któryś z nich może zapoznać się z deskami. Tak się jednak nie stało, obaj bardzo zmęczeni zakończyli walkę i zmuszeni byli do oddania werdyktu w ręce sędziów, ci punktowali zgodnie na korzyść Włoszczowianina.

Michał Leśniak (9-1-1, 2 KO) co prawda pewnie zwyciężył na punkty byłego rywala mistrza świata dwóch wag Ricky’ego Burnsa, ale wydawało się, że mógł wygrać znacznie szybciej. Michał od początku walki przeważał nad Ivanem Njegacem (10-7, 3 KO), zarówno pod względem ilości zadawanych ciosów, precyzji jak i siły fizycznej, jednak nie potrafił wykorzystać przewagi. „Szczupak” różnicował w kombinacjach płaszczyzny uderzeń i prowadził walkę w dosyć szybkim tempie. Dosyć szybko też dało się zauważyć, że ciosy na korpus robią bardzo duże wrażenie na Njegacu, i właściwie od pierwszej rundy można było przypuszczać, że ta walka musi skończyć się przed czasem. Leśniak jednak dramatycznie zwolnił swoje tempo w późniejszych rundach, można było odnieść wrażenie jakby zlekceważył rywala i wyszedł z założenia, że niezależnie od tempa i tak wygra walkę. Njegac jednak kilka razy trafił Wałbrzyszanina, co w połączeniu z uwagami Piotra Wilczewskiego w narożniku, obudziło w końcowych rundach zawodnika Tymex Boxing Promotion, wtedy mocno trafił swojego rywala i rzucił się do ataku licząc na nokaut, Njegac jednak szybko wszedł w klincz i nie pozwolił się skończyć. Tak dotrwaliśmy do końca zakontraktowanego dystansu walki i tym samym Michał Leśniak dopisuje 9. zwycięstwo do swojego zawodowego rekordu.

Damian Wrzesiński (15-1-2, 5 KO), który narzucił sobie wysokie tempo, jeśli chodzi o toczenie walk (przypomnijmy, że już w listopadzie rewanż za remisowe starcie z Michałem Chudeckim) wypunktował po ciężkiej walce Andreasa Maiera (7-3, 5 KO). Damian starcie rozpoczął od pracy lewym prostym i konsekwentnie bijąc bezpośredni lewy sierpowy. Na początku Maier wiele z tych ciosów zbierał i zdawało się, że właśnie ten bity w tempo lewy sierpowy może być kluczem do zwycięstwa. Po chwili doszło do przypadkowego zderzenia głowami w konsekwencji którego „Maestro” doznał rozcięcia łuku brwiowego, to zadziałało na Niemca jak płachta na byka, rozpoczął zdecydowany atak i złapał Damiana mocnym prawym prostym na szczękę jednak Wrzesiński mądrze wszedł do klinczu i przetrwał drobny kryzys, klincz jednak pozostał stałym elementem tego pojedynku, a Maier starał się odpowiadać na akcję i dotrzymać tempa Wrzesińskiemu do samego końca walki. Na przestrzeni całej walki, zgadzając się z komentującymi galę Robertem Małolepszym i Grzegorzem Proksą, można było stwierdzić, że chociaż Wrzesiński trafiał częściej i „czyściej” to jednak ciosy Maiera robiły większe wrażenie na Polaku niż odwrotnie. W 4. z 8 zakontraktowanych rund można było odnieść wrażenie, że walka zaczyna się wyrównywać natomiast celne uwagi z narożnika Polaka z powrotem spowodowały, że „Wrzos” podkręcił tempo i szala zaczęła się przechylać na jego korzyść. Finalnie Damian Wrzesiński odniósł jednogłośne zwycięstwo na punkty dopisując 15. zwycięstwo do swojego rekordu.

Marcin Siwy (18-0, 7 KO) bardzo udanie wrócił na zawodowy ring po półtorarocznej przerwie. Naprzeciw Polaka stanął były rywal m.in. Alberta Sosnowskiego czy Derecka Chisory, Andreas Csomor (18-21, 14 KO) . O samej walce nie sposób rozpisać się na całą stronę, Siwy po prostu w moment zmusił sędziego Jankowiaka do zakończenia egzekucji, jaką przeprowadzał na Węgrze. Siwy zaczął od pracy lewym prostym, ze strony rywala nie było praktycznie żadnego zagrożenia, finalnie napór Polaka doprowadził Csomora pod same liny i zmusił do schowania za podwójną gardą, wtedy Marcinowi pozostało tylko rozpuścić ręce, trafił czystym mocnym prawym sierpowym, po którym oczy Csomora powędrowały w kierunku trybun. Marcin kontynuował atak i kolejne czysto spadające ciosy zmusiły sędziego do przerwania walki, przy okazji ratując część zdrowia mieszkańcowi Budapesztu.

Tomasz „Zadyma” Gromadzki (8-1-1, 2 KO) po raz kolejny zrobił w ringu prawdziwą zadymę, rywal z Ukrainy położyć się jednak nie dał. Uladzimir Charkiewicz (3-15, 3 KO) nie wyszedł do ringu po wypłatę jak to niejednokrotnie miało miejsce na polskich galach. Ukrainiec postawił trudne warunki mimo konsekwentnie otrzymywanych mocnych ciosów Tomka. Od pierwszej sekundy walki Gromadzki starał się mocno skracać dystans i bić bardzo mocne kombinacje na różnych płaszczyznach, niejednokrotnie trafiały one rywala, co poskutkowało mocnym krwawieniem z nosa w późniejszych rundach. Charkiewicz nie pokazał się w ringu jedynie jako wytrzymały worek treningowy, pracował dużo akcją lewy prawy prosty i odpowiadał mocno rzucanymi sierpowymi na kombinację Tomka, z których część również dosięgnęła Polaka i można było odnieść wrażenie, że nawet kilka razy go podłączył. Niebywale szybkie tempo walki i siła wkładana w każde uderzenie przez obydwu zawodników spowodowała w ostatnich rundach opadnięcie z sił zarówno Gromadzkiego jak i Charkiewicza, charakter nie pozwolił jednak ani jednemu ani drugiemu paść na deski i finalnie walka zakończyła się jednogłośnym zwycięstwem „Zadymy”. Wszyscy sędziowie punktowali 60-54.

Podopieczny Pawła Kłaka swój debiut może zdecydowanie zaliczyć do udanych. Kamil Bodzioch (1-0, 1 KO) znokautował swojego rywala Hrvoje Bozinovica (2-17, 0 KO) w 3 rundzie. Na pewno było widać nerwowość w boksie Kamila, nie ma jednak co się dziwić, w końcu debiut na zawodowym ringu niesie za sobą potężny ładunek emocji. Kamil mądrze dostrzegał luki w obronie przeciwnika i uderzał tam, gdzie miał na to miejsce, brakowało jednak czucia dystansu i dokładniejszych uderzeń, jednak uważnie słuchał uwag narożnika co pozwoliło mu odnieść efektowne zwycięstwo przez nokaut po uprzednim 3 krotnym położeniu Bozinovica na deski. Rywal nie był z najwyższej półki, ale to jest logiczne, bardzo słaby technicznie i kiepsko przygotowany kondycyjnie, już w 3 rundzie dopadł go kryzys tlenowy, co wykorzystał Kamil mocno atakując i dopisując pierwsze zwycięstwo i pierwszy nokaut do swojego rekordu.

źródło: bokser.org

TYLKO DAMIAN DURKACZ ZWYCIĘSKI W MECZU Z REZERWAMI REPREZENTACJI UKRAINY

durkacz_antalya

Tylko Damian Durkacz (64 kg) zdołał wygrać pojedynek w drugim meczu, jaki we Lwowie rozegrała reprezentacja Polski, uczestnicząca w Międzynarodowym Turnieju Bokserskim „Lviv Boxing Cup”. Tym razem Polacy przegrali 2-12 z drugą drużyną Ukrainy. W ringu zobaczyliśmy tylko cztery pojedynki, bo z powodu kontuzji do swoich walk nie wyszli Bartosz Gołębiewski (75 kg), Mateusz Goiński (81 kg) i Aleksander Celejewski (91 kg).

Debiutujący w tym roku w gronie seniorów Damian Durkacz, który od kilku miesięcy jest najjaśniejszym punktem polskiej kadry, pokonał jednogłośnie na punkty ćwierćfinalistę mistrzostw Ukrainy, Maksima Voronina, który dwa dni wcześniej był lepszy od Kubańczyka Dariesky`ego Palmero.

POLSKA – UKRAINA 2-12 [16 września 2018 r., Lwów - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

56 KG Vladislav Vyetoshkin – Marcin Hejosz 5-0
60 KG Stas Batiy – Radomir Obruśniak 5-0
64 KG Damian Durkacz – Maksim Voronin 5-0
75 KG Andriy Timoshenko – Bartosz Gołębiewski WO.
81 KG Andriy Isakov – Mateusz Goiński WO.
91 KG Konstantin Pinchuk – Aleksander Celejewski WO.
+91KG Andriy Gorodetskiy – Adam Kulik 5-0

REPREZENTACJA UKRAINY ZA MOCNA DLA POLAKÓW. SROMOTNA PORAŻKA 0-16 WE LWOWIE

lviv2018

W drugim dniu rozgrywanego w formule drużynowej Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego „Lviv Boxing Cup” reprezentacja polski przegrała z mocną ekipą Ukrainy 0-16. Podopieczni trenera Jerzego Baranieckiego w żadnym z 8 pojedynków nie zdołali niestety nawiązać równorzędnej walki z gospodarzami, w których składzie wystąpili m.in. aktualny mistrz świata i Europy Olexandr Khizhnyak (75 kg), mistrzowie Europy Yuriy Shestak (60 kg) i Viktor Vikhrist (+91 kg) oraz wicemistrz Starego Kontynentu Mykola Butsenko (56 kg).

Dziś Polaków czeka pojedynek o 3 miejsce z drugą drużyną Ukrainy, zaś o zwycięstwo w turnieju powalczy pierwszy skład gospodarzy z młodą ekipą kubańską.

POLSKA – UKRAINA 0-16 [15 września 2018 r., Lwów - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

48 KG Nazar Kurotchin – Jakub Słomiński 5-0
56 KG Mykola Butsenko – Marcin Hejosz 5-0
60 KG Yuriy Shestak – Radomir Obruśniak 5-0
64 KG Olexandr Melenyuk – Damian Durkacz 4-0
75 KG Olexandr Khizhnyak – Bartosz Gołębiewski AB 2
81 KG Denis Solonenko – Mateusz Goiński 5-0
91 KG Ramazan Muslimov – Aleksander Celejewski AB 2
+91KG Viktor Vikhrist – Adam Kulik 5-0

MTBLviv

DWANAŚCIE ZŁOTYCH MEDALI DLA POLEK W GLIWICACH

koszewska_minsk

Dwanaście złotych medali 13. Międzynarodowych Mistrzostw Śląska zawisło na szyjach reprezentantek Polski w boksie. Pięć z nich wywalczyły kadetki, sześć juniorki i seniorki. W tej ostatniej grupie wiekowej, gdzie rywalizacja była rzeczywiście mocna, na najwyższym stopniu podium stanęła Karolina Koszewska (69 kg), pokonując niejednogłośnie na punkty (3-2) olimpijkę z Rio de Janeiro (2016), Yaroslavę Yakushinę.

Przegrały cztery inne podopieczne Karoliny Michalczuk. Sandra Drabik (51 kg) uległa (1-4) brązowej medalistce Mistrzostw Świata Jainie Shekerbekovej (Kazachstan), Sandra Kruk (57 kg) okazała się słabsza (0-5) od 19-letniej wicemistrzyni Rosji, Lyudmily Vorontsovej, która została uznana najlepszą zawodniczką gliwickiego turnieju, Elżbieta Wójcik (75 kg) została wypunktowana (1-4) przez mistrzynię Rosji, Darimę Sandakovą, z którą wygrała w czasach juniorskich, zaś Agata Kaczmarska (81 kg) przegrała na punkty (2-3) z tegoroczna mistrzynią Kazachstanu, Farizą Sholtay.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [15 września 2018 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

YOUTH
48 KG Wiktoria Łabuś (Polska) – Karolina Delmaczynska (Niemcy) 5-0
51 KG Jyoti (Indie) – Tatiana Pluta (Polska) RSC 2
54 KG Jessica Żelazko (Polska)Wiktoria Jaworska (Polska) 5-0
57 KG Wanessa Orczyk (Polska) – Lenka Bernadova (Czechy) 4-1
60 KG Daria Puszka (Polska)Klaudia Poliwczak (Polska) 5-0
64 KG Klaudia Budasz (Polska) – Natalie Polednikova (Czechy) RSC 3
69 KG Patrycja Borys (Polska)Julia Różańska (Polska) WO.
75 KG Claudia Özgun (Szwecja) – Natalia Gajewska (Polska) 3-2

SENIOR
48 KG Mery Kom H. Chungneijang (Indie) – Aigerim Kassanayeva (Kazachstan) 4-0
51 KG Jaina Shekerbekova (Kazachstan) – Sandra Drabik (Polska) 4-1
54 KG Ivanna Krupenia (Ukraina) – Manisha (Indie) 4-1
57 KG Lyudmila Vorontsova (Rosja) – Sandra Kruk (Polska) 5-0
60 KG Karina Ibragimova (Kazachstan) – Anastasia Beliakova (Rosja) 4-1
64 KG Maria Bova (Ukraina) – Madina Nurshayeva (Kazachstan) 4-1
69 KG Karolina Koszewska (Polska) – Yaroslava Yakushina (Rosja) 3-2
75 KG Darima Sandakova (Rosja) – Elżbieta Wójcik (Polska) 4-1
81 KG Fariza Sholtay (Kazachstan) – Agata Kaczmarska (Polska) 3-2
+81KG Lazzat Kungeibayeva (Kazakhstan) – Kristina Tkacheva (Rosja) 4-1

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [14 września 2018 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

KADET

46 KG Bharti (Indie) – Marta Kaleta (Polska) 5-0
48 KG Tingmila Doungel (Indie) – Maria-Elena Avram (Niemcy) 4-1
50 KG Alexas Kubicki (Polska) – Bharti Amisha Kumari (Indie) 5-0
52 KG Kaur Sandeep (Indie) – Izabela Rozkoszek (Polska) 5-0
54 KG Neha (Indie) – Nikolina Boke (Łotwa) 5-0
57 KG Khanam Arshi (Indie) – Leona Sürüp (Szwecja) WO
60 KG Thelma Sagerfeldt-Eskilsson (Szwecja) – Negi Sanya (Indie) 4-1
63 KG Nina Stajkovic (Serbia) – Naik Aashreya Dinesh (Indie) 4-1
66 KG Natalia Szymczak (Polska) – Gunele Mitika Sanjay (Indie) 3-2
70 KG Zofia Stachowiak (Polska) – Sahiba Raj (Indie) 5-0
75 KG Daria Parada (Polska)Kornelia Pawliszyn (Polska) WO.
80 KG Komal (Indie) – Natalia Żybura (Polska) RSC 1
+80 KG Oliwia Toborek (Polska) – Lipakshi (Indie) 4-1

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [14 września 2018 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Tatiana Pluta (Polska) – Dominika Kosycarz (Polska) RSC 1
Jyoti (Indie) – Wiktoria Rogalińska (Polska) RSC 3

54 KG
Jessica Żelazko (Polska) – Dominika Pogrzebska (Polska) 3-2
Wiktoria Jaworska (Polska) – Kinga Misiaszek (Polska) 4-1

57 KG
Lenka Bernardova (Czechy) – Natalia Niedobylska (Polska) RSC.K 2
Wanessa Orczyk (Polska) – Klara Polednikova (Czechy) WO.

60 KG
Daria Puszka (Polska) – Weronika Podleś (Polska) RSC 1
Klaudia Poliwczak (Polska) – Martyna Grabias (Polska) RSC 3

69 KG
Patrycja Borys (Polska) – Aleksandra Łachacz (Polska) 5-0
Julia Różańska (Polska) – Klaudia Potapo (Polska) AB 3

75 KG
Claudia Özgun (Szwecja) – Żaklina Lasoń (Polska) RSC 1

SENIOR

54 KG
Manisha (Indie) – Viktoriia Kuleshova (Rosja) 5-0
Ivanna Krupenia (Ukraina) – Anna Góralska (Polska) 5-0

57 KG
Liudmila Vorontsova (Rosja) – Snizhana Kholodkova (Ukraina) 5-0
Sandra Kruk (Polska) – Vlada Kukhta (Kazachstan) 5-0

60 KG
Anastasiia Beliakova (Rosja) – Caroline Veyre (Kanada) 5-0
Karina Ibragimova  (Kazachstan) – Sarita Devi Laishram (Indie) 5-0

64 KG
Mariia Bova (Ukraina) – Milana Safronova (Kazachstan) 3-2
Madina Nurshayeva (Kazachstan) – Natalia Barbusińska (Polska) 4-1

69 KG
Karolina Koszewska (Polska) – Lovlina Borgohain (Indie) 4-1
Yaroslava Yakushina (Rosja) – Yuliia Stoiko (Ukraina) 5-0

81 KG
Fariza Sholtay (Kazachstan) – Łucja Duda (Polska) AB 1
Agata Kaczmarska (Polska) – Rani Pooja (Indie) 3-2

SANDRA DRABIK I ELŻBIETA WÓJCIK W FINAŁACH 13. MIĘDZYNARODOWYCH MISTRZOSTW ŚLĄSKA

ela_win

Wczoraj na ringu w Gliwicach odbyły się walki ćwierćfinałowe i półfinałowe 13. Międzynarodowych Mistrzostw Śląska Kobiet w boksie. Najcenniejsze dla polskiej ekipy zwycięstwa odniosły Sandra Drabik (51 kg), Elżbieta Wójcik (75 kg) i Agata Kaczmarska (81 kg). Pierwsze dwie wygrały po ciężkich przeprawach niejednogłośnie na punkty (3-2) z wicemistrzynią Rosji Alexandrą Kuleshovą (Sandra) i tegoroczną wicemistrzynią Europy, Ukrainką Marią Borutsą (Elżbieta), zaś Agata wypunktowała (5-0) mistrzynię Kanady, Marię Curran.

Swoje międzynarodowe pojedynki przegrały niestety dwie inne podopieczne Karoliny MichalczukLaura Grzyb (54 kg) i Sylwia Kusiak (+81 kg). Pierwsza z nich została wypunktowana przez doświadczoną Ukrainkę Ivannę Krupenię, zaś druga przez zajmującą 1. miejsce w rankingu AIBA, Lazzat Kungeibayevą z Kazachstanu. Martwi aż 8 porażek w 9 walkach z zagranicznymi rywalkami naszych kadetek. Ich nieco starsze koleżanki z grupy juniorskiej zaprezentowały się nieco lepiej, wygrywając 2 z 5 pojedynków.

 

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [13 września 2018 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

SENIOR

54 KG
Manisha (Indie) – Dina Zholaman (Kazakhstan) 5-0
Viktoria Kuleshova (Rosja) – Gabriela Bartczak (Polska) RSC 2
Anna Góralska (Polska)Anna Mikołajska (Polska) RSC 1
Ivanna Krupenia (Ukraina) – Laura Grzyb (Polska) 5-0

81 KG
Fariza Sholtay (Kazakhstan) – Maria Urakova (Rosja) 4-1
Rani Pooja (Indie) – Anastasiia Chernokolenko (Ukraina) 4-1
Agata Kaczmarska (Polska) – Marja Curran (Kanada) 5-0

 

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [13 września 2018 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

KADET

46 KG
Bharti (Indie) – Izabela Iwańczuk (Polska) RSC 3
Marta Kaleta (Polska)Olimpia Konczalska (Polska) 5-0

48 KG
Tingmila Doungel (Indie) - Julia Szeremeta (Polska) 5-0
Maria-Elena Avram (Niemcy) – Zuzanna Wierzbicka (Polska) 5-0

50 KG
Bharti Amisha Kumari (Indie) – Natalia Waliczek (Polska) 5-0
Alexas Kubicki (Polska)Wiktoria Kabzińska (Polska) WO.

52 KG
Kaur Sandeep (Indie) – Karolina Ampulska (Polska) 5-0
Izabela Rozkoszek (Polska) – Veronika Zajicova (Czechy) RSC 1

54 KG
Neha (Indie) – Aleksandra Pomorska (Polska) WO.
Nikolina Boke (Łotwa) - Martyna Brach (Polska) RSC 1

63 KG
Nina Stajkovic (Serbia) – Nathalie Özgun (Szwecja) RSC 3
Naik Aashreya Dinesh (Indie) – Wiktoria Florkiewicz (Polska) RSC 2

YOUTH

51 KG
Wiktoria Rogalińska (Polska) – Georgiana-Diana Podaru (Niemcy) 5-0
Jyoti (Indie) – Rafaela Arampatzi (Grecja) 5-0

57 KG
Natalia Niedobylska (Polska)Anna Pierchała (Polska) 4-1
Lenka Bernardova (Czechy) - Ewa Sojska (Polska) RSC 1
Wanessa Orczyk (Polska) – Itza Pabonreyes (Szwecja) 4-1
Klara Polednikova (Czechy) – Karolina Tracz (Polska) 4-1

64 KG
Klaudia Budasz (Polska)Weronika Bartczak (Polska) 5-0
Natalie Polednikova (Czechy) – Klaudia Łaciak (Polska) 5-0

SENIOR

48 KG
Mery Kom Hmangte Chungneijang (Indie) – Anna Okhota (Ukraina) 5-0
Aigerim Kassanayeva (Kazakhstan) – Marie Connan (Francja) 5-0

51 KG
Sandra Drabik (Polska) – Alexandra Kuleshova (Rosja) 3-2
Zhaina Shekerbekova (Kazakhstan) – Ritu Grewal (Indie) 5-0

75 KG
Darima Sandakova (Rosja) – Dariga Shakimova (Kazakhstan) 5-0
Elżbieta Wójcik (Polska) – Mariya Borutsa (Ukraina) 3-2

+81 KG
Kristina Tkacheva (Rosja) – Tetiana Shevchenko (Ukraina) 4-1
Lazzat Kungeibayeva (Kazakhstan) - Sylwia Kusiak (Polska) 4-0

ZMIENNE SZCZĘŚCIE POLEK W 13. MIĘDZYNARODOWYCH MISTRZOSTWACH ŚLĄSKA W GLIWICACH

koszewska_minsk1

Dzisiaj w Gliwicach odbyły się walki ćwierćfinałowe 13. Międzynarodowych Mistrzostw Śląska Kobiet w boksie. Kibice zgromadzeni w hali przy ul. Jasnej oglądali rywalizację w trzech kategoriach wiekowych (kadetek, juniorek i seniorek), w tym 14 pojedynków międzynarodowych Polek. Zwycięsko wyszły z nich tylko kadetka Daria Parada (75 kg) oraz seniorki Sandra Drabik (51 kg), Sandra Kruk (57 kg) i Karolina Koszewska (69 kg). Niestety dwie kadrowiczki – Adriana Marczewska (48 kg) i Aneta Rygielska (60 kg) przegrały swoje pojedynki.

Sandra Drabik pokonała jednogłośnie na punkty aktualną brązową medalistkę Mistrzostw Czech, Petrę Lastovkovą, Sandra Kruk w takim samym stosunku uporała się z ubiegłoroczną brązową medalistką mistrzostw Anglii, Raven Chapman, zaś Karolina Koszewska ponownie okazała się lepsza (5-0) od aktualnej brązowej medalistki mistrzostw Francji, Emilie Sonvico. Z kolei Adriana Marczewska uległa wyraźnie na punkty (0-5) młodej Ukraince, Annie Okhota, która w tym roku w Sofii stanęła na najniższym stopniu podium Mistrzostw Europy, zaś Aneta Rygielska stosunkiem głosów 1-4 została pokonana przez urodzoną w Paryżu Kanadyjkę Caroline Veyre, której największym sukcesem było jak dotąd zdobycie złotego medalu Igrzysk Panamerykańskich w Toronto (2015).

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [12 września 2018 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

KADET

46 KG
Marta Kaleta (Polska)Julia Buławska (Polska) 5-0

50 KG
Alexas Kubicki (Polska)Julia Kabzińska (Polska) RSC 1
Agata Rytel (Polska)Weronika Kabzińska (Polska) 5-0

57 KG
Leona Surup (Szwecja) – Klaudia Topolewska (Polska) 5-0

60 KG
Thelma Sagerfeldt-Eskilsson (Szwecja) – Patrycja Krawczyk (Polska) 5-0

66 KG
Natalia Szymczak (Polska)Daria Napora (Polska) RSC 2
Sanjay Gunele Mitika (Indie) – Wiktoria Tereszczak (Polska) RSC 1

70 KG
Zofia Stachowiak (Polska)Patrycja Grzanka (Polska) RSC 3
Sahiba Raj (Indie) – Barbara Marcinkowska (Polska) 5-0

75 KG
Daria Parada (Polska) – Neha (Indie) 5-0
Komal (Indie) – Martyna Jancelewicz (Polska) 3-2

+80 KG
Oliwia Toborek (Polska)Oliwia Zając (Polska) 3-2

YOUTH

48 KG
Wiktoria Łabuś (Polska)Daria Wejman (Polska) RSC 1

SENIOR

48 KG
Anna Okhota (Ukraina) – Adriana Marczewska (Polska) 5-0
Marie Connan (Francja) – Nazari Perzin (Norwegia) 5-0
Aigerim Kassanayeva (Kazachstan) – Anne Marcotte (Kanada) 5-0

51 KG
Sandra Drabik (Polska) – Petra Lastovkova (Czechy) 5-0
Aleksandra Kuleshova (Rosja) – Sara Haghighat-Joo (Kanada) 5-0
Zhaina Shekerbekova (Kazachstan) – Delphine Mancini (Francja) 3-2
Ritu Grewal (Indie) – Svetlana Soluianova (Rosja) 3-2

57 KG
Lyudmila Vorontsova (Rosja) – Andela Brankovic (Serbia) 4-1
Snizhana Kholodkova (Ukraina) - Żaklina Kociołek (Polska) AB 1
Sandra Kruk (Polska) – Raven Chapman (Anglia) 5-0
Vlada Kukhta (Kazachstan) – Sabrina Aubin (Kanada) WO.

60 KG
Caroline Veyre (Kanada) – Aneta Rygielska (Polska) 4-1
Anastasiya Beliakova (Rosja) – Iuliya Tsyplakova (Ukraina) 5-0
Laisram Sarita Devi (Indie) – Alena Navratilova (Czechy) 5-0
Karina Ibragimova (Kazachstan) – Agnes Alexiusson (Szwecja) 4-1

69 KG
Karolina Koszewska (Polska) – Emilie Sonvico (Francja) 5-0
Lovlina Borgohain (Indie) – Martina Schmoranzova (Czechy) 5-0
Yuliia Stoiko (Ukraina) – Myriam Da Silva (Kanada) 3-2
Yaroslava Yakushina (Rosja) – Omarah Taylor (Anglia) 5-0

+81 KG
Kristina Tkacheva (Rosja) – Elena Kuzina (Rosja) 5-0
Tetiana Shevchenko (Ukraina) – Antonina Lemańska (Polska) RSC 2
Sylwia Kusiak (Polska)Aneta Gojko (Polska) RSC 1
Lazzat Kungeibayeva (Kazachstan) – Patrycja Braun (Polska) RSC 1

CENNE ZWYCIĘSTWA BARBUSIŃSKIEJ I KRUK W DRUGIM DNIU TURNIEJU W GLIWICACH

nat_barbusińska

Najmłodsza z podopiecznych Karoliny Michalczuk, Natalia Barbusińska (64 kg), przełamała niemal dwudniową turniejową niemoc Polek, startujących w 13. Międzynarodowych Mistrzostwach Śląska Kobiet w boksie, pokonując wczoraj jednogłośnie na punkty (5-0) aktualną mistrzynię Indii, Pwilao Basumatary. Drugim ważnym wydarzeniem gliwickiego turnieju była bezsprzecznie rywalizacja dwóch kandydatek do startu w Mistrzostwach Świata – Sandry Kruk i Kingi Szlachcic (obie 57 kg). We wtorek w Gliwicach lepsze wrażenie na sędziach zrobiła ta pierwsza, udowadniając, że w tym roku jest naszą najlepszą opcją w wadze piórkowej.

Wczoraj w ringu z kadrowiczek zobaczyliśmy także Elżbietę Wójcik (75 kg), która błyskawicznie zastopowała Annę Bilous, co dobrze rokuje przed rywalizacją z takimi zawodniczkami jak Darima Sandakova (Rosja) i Maria Borutsa (Ukraina), które wczoraj w dobrym stylu wygrały swoje pojedynki. Dodajmy, że na niekorzystny bilans (1-6, z czego juniorek 0-3) wczorajszych walk międzynarodowych Polek wpłynęły wyniki uzyskane przez zawodniczki klubowe. Z drugiej strony możliwość rywalizacji z takimi znakomitościami bokserskimi jak m.in. Rosjanka Yaroslava Yakushina (69 kg), możliwa jest od kilku lat tylko w Gliwicach.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [Gliwice, 11 września 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie] 

YOUTH

52 KG
Karolina Ampulska (Polska)Magdalena Tylenda (Polska) RSC 3
Kaur Sandeep (Indie) – Zehra Milli (Szwecja) 5-0
Veronika Zajicova (Czechy) – Zuzanna Burczyk (Polska) RSC 2
Izabela Rozkoszek (Polska)Wiktoria Zawiasińska (Polska) 5-0

54 KG
Kinga Misiaszek (Polska)Natalia Zawalińska (Polska) RSC 1
Wiktoria Jaworska (Polska)Roksana Wierzbicka (Polska) 5-0

57 KG
Wanessa Orczyk (Polska)Weronika Pawlak (Polska) 3-2
Itza Pabon Reyes (Szwecja) – Julia Kurowska (Polska) 5-0
Karolina Tracz (Polska) - Natalia Karkowska (Polska) 5-0
Klara Polednikova (Czechy) – Wiktoria Gburczyk (Polska) RSC 2

64 KG
Natalie Polednikova (Czechy) – Joanna Tyras (Polska) RSC 2
Klaudia Łaciak (Polska)Julia Chudy (Polska) 5-0

69 KG
Julia Różańska (Polska)Natalia Kaszyca (Polska) RSC 1
Klaudia Potapo (Polska) - Joanna Dobraszkiewicz (Polska) RSC 3

SENIOR

54 KG
Ivanna Krupenia (Ukraina) – Caroline Cruvellier (Francja) 3-2

57 KG
Lyudmila Vorontsova (Rosja) – Helena Envall (Szwecja) 5-0
Andela Brankovic (Serbia) – Nikola Spacilova (Czechy) 5-0
Snizhana Kholodkova (Ukraina) – Mona Mestiaen (Francja) WP
Żaklina Kociołek (Polska)Ewa Tarnowska (Polska) 5-0
Sandra Kruk (Polska) - Kinga Szlachcic (Polska) 5-0
Raven Chapman (Anglia) – Shashi Chopra (Indie) 5-0
Sabrina Aubin (Kanada) – Nazym Ischanova (Kazachstan) WP
Vlada Kukhta (Kazachstan) – Vida Rudolf (Słowenia) 5-0

60 KG
Laishram Sarita Devi (Indie) – Aizhan Khojabekova (Kazachstan) 5-0
Agnes Alexiusson (Szwecja) – Maria Jackowska (Polska) WO.
Karina Ibragimova (Kazachstan) – Sandra Brügger (Szwajcaria) 5-0

64 KG
Maria Bova (Ukraina) – Ekaterina Dynnik (Rosja) 5-0
Milana Safronova (Kazachstan) - Agata Piechowicz (Polska) RSC 1
Natalia Barbusińska (Polska) – Pwilao Basumatary (Indie) 5-0
Madina Nurshayeva (Kazachstan) – Katarzyna Antosiewicz (Polska) 5-0

69 KG
Omarah Taylor(Anglia) – Małgorzata Rauczyńska (Polska) RSC 2

75 KG
Darima Sandakova (Rosja) – Natalie Fagan (Kanada) 5-0
Mariya Borutsa (Ukraina) – Saweety (Indie) 5-0
Elżbieta Wójcik (Polska)Anna Bilous (Polska) RSC 1

+81 KG
Lazzat Kungeibayeva (Kazachstan) – Seema Poonia (Indie) 5-0

BEZ ZWYCIĘSTW POLEK W PIERWSZYM DNIU 13. MIĘDZYNARODOWYCH MISTRZOSTW ŚLĄSKA

Boks Kobiet 01

W Gliwicach rozpoczęły się wczoraj pierwsze walki, jak zwykle doskonale obsadzonych, 13. Międzynarodowych Mistrzostw Śląska. W ringu wystąpiło pięć Polek, w tym kadrowiczka Milena Zglenicka (51 kg), ale niestety wszystkie nie sprostały swoim rywalkom. Torunianka, która rywalizuje z Sandrą Drabik o miejsce w kadrze na tegoroczne Mistrzostwa Świata, przegrała jednogłośnie na punkty (0-5) z walczącą podobnie jak ona z odwrotnej pozycji, brązową medalistką MŚ z Astany (2016) i olimpijką z Rio de Janeiro (2016), Jaina Shekerbekovą z Kazachstanu.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [Gliwice, 10 września 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Sara Haghighat-Joo (Kanada) – Patrycja Joniec (Polska) 5-0
Jaina Shekerbekova (Kazachstan) – Milena Zglenicka (Polska) 5-0
Delphine Mancini (Francja) – Tetyana Kob (Ukraina) 3-2
Svetlana Soluyanova (Rosja) – Nela Freiherrova (Czechy) 5-0
Ritu Grewal (Indie) – Róża Asanowicz (Polska) 5-0

57 KG
Vlada Kukhta (Kazachstan) – Jelena Zekic (Sebia) 3 DQ
Vida Rudolf (Słowenia) – Patrycja Buczyniak (Polska) RSC 1

69 KG
Lovlina Borgohain (Indie) – Elmira Azizova (Rosja) 4-1
Martina Schmoranzova (Czechy) – Akerke Bakhytzhan (Kazachstan) 5-0
Yuliya Stoiko (Ukraina) – Lina Karichenska (Ukraina) 5-0
Myriam Da Silva (Kanada) – Anna Lysenko (Ukraina) 3-2
Yaroslava Yakushina (Rosja) – Malwina Żmuda (Polska) 5-0

UDANY DEBIUT KAROLINY MICHALCZUK W NOWEJ ROLI. FRANCUZKI POKONANE W BYTOMIU 16-4

POL_FRA2018

Udanie w roli trenerki kadry narodowej seniorek zadebiutowała Karolina Michalczuk. Prowadzona przez nią drużyna pokonała w sobotę w Bytomiu reprezentację Francji 16-4. Punkty dla Biało-Czerwonych wywalczyły: Adriana Marczewska (48 kg), Sandra Drabik (51 kg), Anna Góralska i Sandra Kruk (obie 57 kg), Aneta Rygielska (60 kg), Natalia Barbusińska (64 kg), Karolina Koszewska (69 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg).

Rywalki przyjechały do Polski ze swoimi liderkami: wicemistrzynią Europy z Sofii (2018), Delphiną Mancini (51 kg) i brązową medalistką ME, Moną Mestiaen (57 kg). Oprócz nich w składzie znalazły się m.in. dwie inne tegoroczne mistrzynie kraju – Houria Djalout (51 kg, tytuł wywalczyła w papierowej) i Myrian Sidibe (64 kg) oraz brązowe medalistki – Caroline Cruveillier (54 kg), Marine Camara (57 kg), Rima Ayadi (60 kg, dotąd boksowała w piórkowej) i Emilie Sonvico (69 kg).

[8 września 2018 r., Bytom]
POLSKA – FRANCJA 16-4 [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Adriana Marczewska – Marie Connan 2-1
51 KG Delpine Mancini – Milena Zglenicka 3-0
51 KG Sandra Drabik – Houria Djalout 3-0
54 KG Caroline Cruveillier – Laura Grzyb 2-1
57 KG Anna Góralska – Marine Camara 3-0
57 KG Sandra Kruk – Mona Mestiaen 3-0
60 KG Aneta Rygielska – Rima Ayadi 2-1
64 KG Natalia Barbusińska – Myriam Sidibe 3-0
69 KG Karolina Koszewska – Emilie Sonvico 3-0
75 KG Elżbieta Wójcik – Alexandra De Hutten 3-0

pol_fra_bytom_2018

CZTERY MEDALE AMŚ DLA BIAŁO-CZERWONYCH. JUTRO DWIE SZANSE NA FINAŁ

soczynski

Aż cztery medale Akademickich Mistrzostw Świata zawisną na szyjach Biało-Czerwonych, którzy od czterech dni rywalizują w rosyjskim mieście Elista. Brązowe krążki przypadną w udziale Hannie Soleckiej (Skorpion Szczecin/Uniwersytet Szczeciński,75 kg) i Michałowi Soczyńskiemu (Paco Lublin/Uniwersytet Przyrodniczy Lublin, 91 kg), którzy dzisiaj przegrali walki półfinałowe. Jutro o awans do finału rywalizować będą ponadto Filip Wąchała (SAKO Gdańsk/WSB Poznań, 69 kg) i Rafał Perczyński (SAKO Gdańsk/Uniwersytet Warszawski, 75 kg).

Dla Hanny Soleckiej i Michała Soczyńskiego dzisiejsze walki były pierwszymi w turnieju. Zawodniczka ze Szczecina przegrała niestety na punkty z Rosjanką Anną Anfinogenovą, zaś podopieczny Karoliny Michalczuk, który wczoraj wygrał walkowerem z Hiszpanem Pedrosem El Puco, uległ we wtorek na punkty doświadczonemu Węgrowi Adamowi Hamoriemu.

Za sprawą gdańszczan mamy zatem jeszcze dwie szanse na finały. Filip Wąchała, który wczoraj pokonał na punkty aktualnego brązowego medalistę mistrzostw Japonii, Nobuhiro Hiranakę, skrzyżuje tym razem rękawice z brązowym medalista mistrzostw Kazachstanu Bekbolatem Kuramysovem, zaś Rafał Perczyński stanie oko w oko z Białorusinem Viktorem Deshkevichem, który w 2016 r. był wicemistrzem swojego kraju. Dodajmy, że wczoraj Polak pokonał niejednogłośnie na punkty (3-2) bojowego Chińczyka z Tajwanu, Sheng-Ta Lee. Pojedynek został przerwany na 10 sekund przed końcem 1. starcia po kontuzji Rafała, do której doszło w wyniku zderzenia głowami obu walczących.

Dzień wcześniej z turniejem pożegnali się niestety Klaudia Simsak (JKB Jawor Team/AZS AWF Katowice, 51 kg), Maciej Jóźwik (Skorpion Szczecin/Uniwersytet Szczeciński, 52 kg) i Jarosław Iwanow (Wisła Kraków/CM Uniw. Jagiellońskiego Kraków, 56 kg). Pierwsza z nich, po trzech liczeniach, została zastopowana w 2. starciu przez RSC przez Ormiankę Anush Grigoryan, zaś dwaj pozostali przegrali na punkty z medalistami mistrzostw Japonii – Maciej z Ryutaro Nakagakim, a Jarosław z  Ryoumą Kitauro.

ZWYCIĘSTWO I PORAŻKA NA ROZPOCZĘCIE AKADEMICKICH MISTRZOSTW ŚWIATA

ams_2018

W rosyjskim mieście Elista rozpoczęły się wczoraj Akademickie Mistrzostwa Świata w Boksie, w których rywalizuje 109 zawodniczek i zawodników z 22 krajów, w tym ośmioro reprezentantów Polski, prowadzonych przez trenerskie trio: Marek Chrobak, Zbigniew Raubo i Bogumił Połoński. Wczoraj w ringu wystąpiło dwoje Biało-Czerwonych: Filip Wąchała (SAKO Gdańsk/WSB Poznań, 69 kg) w 1/8 finału pokonał jednogłośnie na punkty (5-0) Atbeka Uulu Taalaibeka z Kirgistanu, zaś Kinga Szlachcic (Boksing Zielona Góra/Uniwersytet Zielonogórski, 60 kg) została uznana za pokonaną (po dość dyskusyjnym werdykcie 2-3) w rywalizacji z zawodniczką gospodarzy Ornellą Khetyeyevą.

Po losowaniu stało się faktem, że bilans medalowy naszej ekipy zamknie się co najmniej w jednym krążku, bo w wadze średniej (75 kg) kobiet, w której rywalizuje Hanna Solecka (Skorpion Szczecin/Uniwersytet Szczeciński), zgłoszono tylko 4 pięściarki. Jeśli Polka pokona brązową medalistkę tegorocznych mistrzostw Rosji, Annę Anfinogenovą, co najmniej powtórzy wynik Natalii Hollińskiej sprzed dwóch. A jak losowali pozostali Biało-Czerwoni?

KOBIETY

51 KG Klaudia Simsak (7 zawodniczek) w ćwierćfinale (2 września) skrzyżuje rękawice z Anush Grigoryan (Armenia).
75 KG Hanna Solecka (4 zawodniczki) w półfinale (4 września) z Anną Anfinogenovą (Rosja).

MĘŻCZYŹNI

52 KG Maciej Jóźwik (6 zawodników) w ćwierćfinale (2 września) z Ryutaro Nakagaki (Japonia)
56 KG Jarosław Iwanow (9 zawodników) w ćwierćfinale (2 września) z Ryoumą Kitauro (Japonia)
75 KG Rafał Perczyński (12 zawodników) w ćwierćfinale (3 września) z Sheng-Ta Lee (Tajwan)
91 KG Michał Soczyński (10 zawodników) w ćwierćfinale (3 zawodników) z Ghadfą Drissi El Aissaoui (Hiszpania)

UDANY REWANŻ MICHAŁA OLASIA. ZWYCIĘSTWA POLAKÓW NA GALI W KAŁUSZYNIE

michal_olas01

W Kałuszynie, w głównej walce wieczoru gali Summer Boxing Night, Michał Olaś (7-0, 6 KO) miał przez moment małe problemy, ale pokonał Raina Karlsona (5-1, 2 KO), zadając mu pierwszą zawodową porażkę i jednocześnie rewanżując się mu za przegraną jeszcze z czasów boksu olimpijskiego. Kolejny mocny Polak w limicie kategorii junior ciężkiej zagapił się w pierwszej rundzie i dał się złapać mocnym ciosem, lecz szybko doszedł do siebie i już w drugiej odsłonie zadał decydujące ciosy.

Nikodem Jeżewski (15-0-1, 9 KO) wskoczył niemal w ostatnim momencie w miejsce Mateusza Tryca do rozpiski gali i pokonał przed czasem Petara Mrvalja (8-10, 4 KO). Teraz czeka go już jednak dużo trudniejsze zadanie. W walce bez historii Jeżewski zastopował przeciwnika w trzeciej rundzie. Kolejnym rywalem tego pięściarza będzie inny Polak – Adam Balski (12-0, 8 KO). Pojedynek odbędzie się 17 listopada w Radomiu.

Podczas piątkowego wieczoru wygrane do swoich rekordów dopisali również Jordan Kuliński (6-0-2, 1 KO), Rafał Grabowski (4-0, 1 KO) i Kewin Gruchała (2-0, 1 KO).

źródło: bokser.org

IWAN JUSZCZENKO PIĄTYM W HISTORII ZAGRANICZNYM TRENEREM KADRY SENIORÓW

jan_juszczenko

Nowego trenera ma także Kadra Narodowa Seniorów. W miejsce Karola Chabrosa, który pod koniec czerwca br. podał się do dymisji, zarząd PZB desygnował współpracującego od kilku miesięcy z klubem RUSHH Kielce, Ukraińca Iwana Juszczenko. Popularny „Jan” w ostatnich latach był jednym z trenerów kobiecej kadry Azerbejdżanu. Dodajmy, że jest ojcem dwóch znakomitych pięściarek – Yany Alexeeyevnej (wicemistrzyni świata z 2014 r. z Jeju) i Anny Alimardanovej (wicemistrzyni Europy z 2016 r. z Sofii), z którymi wielokrotnie bywał w Polsce podczas turniejów oraz wspólnych obozów szkoleniowych.

Iwan Juszczenko jest piątym w historii zagranicznym trenerem polskiej kadry narodowej seniorów. Pierwszym był Niemiec Otto Nispel (1927-1930) a kolejnymi obcokrajowcami w narożniku naszym pięściarzy: brązowy medalista olimpijski, Włoch Edoardo Garzena (1930-1935), Amerykanin Bill Smith (1935-1936) i Białorusin Walery Korniłow (2013-2014).

KAROLINA MICHALCZUK TRENERKĄ KADRY NARODOWEJ SENIOREK W BOKSIE

michalczuk04

Najlepsza zawodniczka w historii polskiego boksu olimpijskiego, „Mistrzyni 90-lecia PZB” wg serwisu PolskiBoks.pl, 39-letnia Karolina Michalczuk, otrzymała od zarządu PZB misję prowadzenia Kadry Narodowej Seniorek, której głównej celem jest zdobycie kwalifikacji do Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020). Dotychczasowa trenerka w klubie PACO Lublin, to jedyna w historii polskiego boksu olimpijka (Londyn 2012) oraz dziesięciokrotna medalistka największych międzynarodowych imprez mistrzowskich.

Dodajmy, że w dorobku Karoliny Michalczuk, absolutnej dominatorki i ikony kobiecego boksu, są złoty medal Mistrzostw Świata (2008), dwa tytuły mistrzyni Starego Kontynentu (2005, 2009), srebrne medale Mistrzostw Świata (2006) i Europy (2003, 2006) oraz brązowe krążki Mistrzostw Świata (2010, 2012) i Europy (2007, 2011). Czy do tej kolekcji dojdą kolejne krążki, tym razem trenerskie? Wierzymy, że tak i życzymy naszej byłej mistrzyni sukcesów na miarę jej olbrzymich ambicji.

MMŚ: OSKAR KOPERA NIE SPROSTAŁ UKRAIŃCOWI. TO JUŻ DLA NAS KONIEC MISTRZOSTW

kopera_mms

Tegoroczny brązowy medalista Młodzieżowych Mistrzostw Europy, 17-letni Oskar Kopera (+91 kg), nie sprostał dzisiaj o pół roku starszemu, wysokiemu (198 cm) Ukraińcowi Kirilo Stoyanchevowi i nie zdołał awansować do strefy medalowej. Pięściarz Orkana Gorzów Wielkopolski nie miał dziś w ringu atutów, dzięki którym mógłby zagrozić przeciwnikowi, przegrywając z nim jednogłośnie na punkty (0-5).

Biorąc pod uwagę dwukrotne liczenie Polaka w ostatnim starciu, punktacja była wysoka. Kanadyjczyk i Bułgar zapisali na swoich kartach 30-25, Tunezyjczyk 30-26, Holender 30-27, zaś Ugandyjczyk dal jedną z rund Koperze, punktując 29-28 dla Ukraińca.

« Older Entries