Archiwum: TOP NEWS

ALEXAS KUBICKA I DARIA PARADA MŁODZIEŻOWYMI MISTRZYNIAMI EUROPY

budva2020

Wielkim sukcesem polskiego boksu olimpijskiego zakończyły się Młodzieżowe Mistrzostwa Europy w Budvie. Podopieczne trenerów Tomasza Dylaka i Adama Spiechy zdobyły 6 medali (w tym 2 złote, 1 srebrny i 3 brązowe). Na szczególne gratulacje zasłużyły oczywiście obie mistrzynie – Alexas Kubicka (51 kg), która pokonała dzisiaj (3-2) Rosjankę Anastasiyę Kirienko oraz Daria Parada (75 kg), która po raz drugi w karierze dała lekcję boksu innej Rosjance, Margaricie Zuevej. Mimo przegranej dumna ze swojego startu powinna być trzecia nasza finalistka, Izabela Rozkoszek (57 kg), która na punkty pokonała faworytka gospodarzy, utytułowana na młodzieżowych ringach, Bojana Gojkovic.

Dzisiaj w sporcie trzeba wykorzystywać swoje szanse. Faktem jest, że MME w Budvie nazwane zostały „Mistrzostwami Europy Wschodniej”, bowiem w zawodach wystąpiły głównie reprezentacje krajów byłego bloku wschodniego. Za kilka miesięcy nikt nie będzie jednak pamiętał o tym, że do Czarnogóry nie przyjechały zazwyczaj silne w tych kategoriach wiekowych drużyny z Wysp Brytyjskich (przynajmniej Anglia i Irlandia), Turcji, Włoch, Francji, Niemiec, czy też Węgier. Zatem gratulacje dla medalistek! Celebrujmy sukces.

TRZY SZANSE NA ZŁOTO MME! ALEXAS KUBICKA, IZABELA ROZKOSZEK I DARIA PARADA

budva2020

Trzy Biało-Czerwone: Alexas Kubicka (51 kg), Izabela Rozkoszek (57 kg) i Daria Parada (75 kg) za kilka godzin staną do najważniejszych walk w swoich pięściarskich karierach. W II serii pojedynków finałowych MME w Budvie podopieczne trenerów Tomasza Dylaka i Adama Spiechy zaboksują z: Rosjanką Anastasiyą Kirienko (Alexas), reprezentantka Czarnogóry Bojaną Gojković (Izabela) oraz Rosjanką Margaritą Zuevą (Daria).

W walkach półfinałowych Alexas Kubicka pokonała jednogłośnie na punkty (5-0) Estonkę Dianę Gorisnaja, Izabela Rozkoszek wypunktowała (4-1) Rosjankę Alinę Kantemirovą, zaś Daria Parada pokonała pewnie (5-0) Raisę Piskun z Ukrainy. Bliskie awansu do finału były trzy pozostałe polskie półfinalistki, którym przyszło rywalizować z Rosjankami. Natalia Kuczewska (48 kg) uległa jednogłośnie na punkty (0-5) Dianie Ermakovej, Julia Szeremeta (60 kg) została wypunktowana (2-3) przez Vladlenę Bezlapovą, zaś Barbara Marcinkowska (69 kg) uległa na punkty (2-3) Annie Kholuevej.

20. MP KOBIET: POZNALIŚMY MISTRZYNIE POLSKI. KIEPSKA FREKWENCJA TURNIEJU

MP2020Walcz

Wczoraj w Wałczu zakończyły się 20. Mistrzostwa Polskie Seniorek w Boksie, w których wystąpiły zaledwie 34 zawodniczki z 25 klubów reprezentujących 11 Okręgowych Związków Bokserskich. To niepokojący syndrom i oby nie przeobraził się w stałą tendencję. Dość powiedzieć, że zaledwie dwie (!) z uczestniczek zawodów wróciły do domu bez medali. Tytuły sprzed roku obroniły Sandra Drabik (51 kg) i Aneta Rygielska (60 kg), zaś niewątpliwie niespodzianką była zasłużona finałowa przegrana Elżbiety Wójcik (75 kg) z Agatą Kaczmarską.

Mistrzyniami Polski Seniorek A.D. 2019 zostały (w kolejności wag): Kinga Mięgoć (Imperium Boxing Wałbrzych, 48 kg), Sandra Drabik (Kick Boxing Kielce, 51 kg), Wiktoria Rogalińska (BKS Skorpion Szczecin, 54 kg), Sandra Kruk (Niestowarzyszona WMOZB, 57 kg), Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń, 60 kg), Wioleta Teichman (BKB Magic Boxing Brzesko, 64 kg), Karolina Koszewska (Żoliborska Szkoła Boksu, 69 kg), Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom) i Sylwia Kusiak (Fight Club Koszalin).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [19 listopada 2020 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Kinga Mięgoć (Imperium Boxing Wałbrzych) – Angelika Mięgoć (Imperium Boxing Wałbrzych) WO.
51 KG Sandra Drabik (Kick Boxing Kielce) – Natalia Rok (MKSW Pomorzanin Toruń) 5-0
54 KG Wiktoria Rogalińska (BKS Skorpion Szczecin) – Paulina Jakubczyk (KB Karlino) 5-0
57 KG Sandra Kruk (Niestowarzyszona WMOZB) – Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra) 5-0
60 KG Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Monika Serafin (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 5-0
64 KG Wioleta Teichman (BKB Magic Boxing Brzesko) – Julia Kaleta (KS SAKO Gdynia) 5-0
69 KG Karolina Koszewska (Żoliborska Szkoła Boksu) – Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) 5-0
75 KG Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom) vs Elżbieta Wójcik (KB Karlino) 5-0
81 KG Sylwia Kusiak (Fight Club Koszalin) – Patrycja Grzywińska (ZKB Jaskinia Lwa Ziębice) AB 3

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Angelika Mięgoć (Imperium Boxing Wałbrzych) – Anna Olczak (KB Legia Warszawa) 5-0
Kinga Mięgoć (Imperium Boxing Wałbrzych) – Natalia Żygadło (Boks Team Oława) 5-0

51 KG
Natalia Rok (MKSW Pomorzanin Toruń) – Klaudia Pawicka (Akademia Boksu Muayitai JKM Warszawa) RSC 2
Sandra Drabik (Kick Boxing Kielce) – Marta Mulewska (TS Wisła Kraków) RSC 1

54 KG
Paulina Jakubczyk (KB Karlino) – Angelika Krysztoforska (Niestowarzyszona – Śląsk) 5-0
Wiktoria Rogalińska (BKS Skorpion Szczecin) – Klaudia Simsak (KS Górnik Sosnowiec) 5-0

57 KG
Kinga Szlachcic (SKF Zielona Góra) – Dominika Kowalska (KS SAKO Gdynia) RSC 3
Sandra Kruk (Niestowarzyszona) – Karolina Tracz (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 5-0

60 KG
Aneta Rygielska (MKSW Pomorzanin Toruń) – Monika Puzio (KS Smok Zabierzów) 5-0
Monika Serafin (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Martyna Kaszczuk (Sporty Walki Piła) 5-0

64 KG
Wioleta Teichman (BKB Magic Boxing Brzesko) – Ewa Zamkowska (RKB Boxing Radom) RSC 1

69 KG
Karolina Koszewska (Żoliborska Szkoła Boksu) – Kamila Kapuścińska (WKB Start Włocławek) 5-0
Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) – Julia Chudy (BBB Serca Krakowa) 5-0

75 KG
Elżbieta Wójcik (KB Karlino) – Natalia Kaszyca (BKS Skorpion Szczecin) AB 2

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

60 KG
Martyna Kaszczuk (Sporty Walki Piła) – Aleksandra Wichetek (KnockOut Bielany) 5-0

69 KG
Julia Chudy (BBB Serca Krakowa) – Maria Kazimierczak (Sporty Walki Gostyń) 5-0

91. MP SENIORÓW W BOKSIE: 104 ZAWODNIKÓW Z 55 KLUBÓW RYWALIZUJE O PRYMAT W KRAJU

kadra2020

15 listopada w Wałczu rozpoczęły się 91. Mistrzostwa Polski seniorów w boksie. Do zawodów zgłosiło się 104 zawodników z 55 klubów, reprezentujących 14 Okręgowych Związków Bokserskich. W przeciwieństwie do rozgrywanego równolegle turnieju kobiet, w którym zanotowano dramatycznie niska frekwencję, do Wałcza przyjechała czołówka polskich pięściarzy. Dzisiaj poznamy finalistów. Oto wyniki walk eliminacyjnych i ćwierćfinałowych.

WYNIKI WALK 1/16 FINAŁU [16 LISTOPADA 2020 ROKU - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

75 KG
Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) – Kacper Niewiadomski (KS Raszyn) 5-0
Mateusz Kałecki (KB Zagłębie Konin) – Alan Boruta (Boxing Team Gosiewski Wrocław) 5-0
Mateusz Pawłowski (BKB Magic Boxing Brzesko) – Szymon Kajda (JKB Jawor Team Jaworzno) 5-0
Dawid Oerlich (KS Ring Kociewie) – Sławomir Malinowski (KS Wisła Tczew) 4-1

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [16-17 LISTOPADA 2020 ROKU - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Maciej Jewdokin (KB Legia Warszawa) – Daniel Jermak (MKB Mazur Ełk) RSC 1
Przemysław Jańczuk (KS SAKO Gdańsk) – Grzegorz Brynda (RUSHH Kielce) WO.

63 KG
Bartłomiej Przybyła (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Tomasz Skoczylas (KS Start Częstochowa) RSC 3
Damian Durkacz (BKS Concordia Knurów) – Piotr Drożyński (KA Paco Lublin) RSC 1
Mateusz Konaszczyc (Legia Fight Club Warszawa) – Arkadiusz Zając (KS Korona Wałcz) 5-0
Filip Szpakowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Daniel Dołowy (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) RSCI 2
Dominik Palak (KS SAKO Gdańsk) – Piotr Tobolski (Imperium Boxing Wałbrzych) 4-1

69 KG
Patryk Głuch (KS Ring Busko Zdrój) – Adam Olesiński (KS Start Częstochowa) 5-0
Michał Jarliński (KB Champion Włocławek) – Kacper Leżański (TS Wisła Kraków) 5-0
Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów) – Mateusz Orynek (SKB Skarżysko Kamienna) 5-0
Adrian Krukowski (MKB Mazur Ełk) – Szymon Brząkała (Legia Fight Club Warszawa) 5-0
Dominik Kida (RKB Wisłok Rzeszów) – Marcin Latocha (KB Karlino) 5-0

75 KG
Bartosz Gołębiewski (RUSHH Kielce) – Paweł Michalik (Legia Fight Club Warszawa) RSC 2
Bartosz Skórka (KKS Sporty Walki Poznań) – Krystian Szymański (ŁKS Łokietek Brześć Kujawski) 5-0
Aleksander Bereżewski (KS Red Gloves, Warszawa) – Hubert Kwapisz (Legia Fight Club Warszawa) RSC 3
Kamil Urbański (Boxing Team Gosiewski Wrocław) – Hubert Kaczmarek (Niestowarzyszony – Śląsk) 5-0
Rafał Perczyński (KS SAKO Gdańsk) – Paweł Rumiński (Legia Fight Club Warszawa) 5-0
Filip Ptasiński (BKB Magic Boxing Brzesko) – Karol Krawczyk (SKB Skarżysko Kamienna) 5-0
Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) – Mateusz Kałecki (KB Zagłębie Konin) 5-0
Mateusz Pawłowski (BKB Magic Boxing Brzesko) – Dawid Oerlich (KS Ring Kociewie) 5-0

81 KG
Wiktor Szadkowski (KS Stara Szkoła Boksu Lublin) – Bartłomiej Włodarczyk (UKS Włókiennik Łódź) RSCI 1
Janusz Chrzanowski (BKS Sokół Gliwice) – Bartosz Kilian (Klub Boxing Trzemeszno) 5-0
Piotr Szczukowski (KS SAKO Gdańsk) – Damian Cieślik (KS Stara Szkoła Boksu Lublin) 3-2
Daniel Adamiec (RUSHH Kielce) – Krzysztof Gojny (JKB Jawor Team Jaworzno) 5-0
Kacper Derda (BKS Skorpion Szczecin) – Krystian Buriański (RUSHH Kielce) 4-1
Michał Łoniewski (UKS Kontra Elbląg) – Karol Nikodem (TS Wisła Kraków) 5-0
Jan Lauk (KSW Shark Łódź) – Kamil Lamczyk (ZKS Stal Rzeszów) 3-2

91 KG
Mateusz Bereźnicki (BKS Skorpion Szczecin) – Jakub Stępiński (Bombardier Wrocław) 5-0
Konrad Michalczak (SKB Skarżysko Kamienna) – Piotr Smaroń (TS Wisła Kraków) 5-0
Kamil Ślędak (WKB Start Włocławek) – Jakub Żurawski (SSW Taurus Goleniów) 5-0
Mateusz Kubiszyn (ZKS Stal Rzeszów) – Tomasz Spychalski (KB Zagłębie Konin) 4-1
Tomasz Niedźwiecki (RUSHH Kielce) – Andrzej Kołton (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) 5-0
Jacek Rup (KS Start Częstochowa) – Wojciech Kurecki (KS Bombardier Gdynia) 5-0
Konrad Kaczmarkiewicz (BKS Skorpion Szczecin) – Adrian Wróblewski (PKS Gwardia Szczytno) 5-0
Witold Lisek (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Bartłomiej Krasuski (BTS 1926 Broń Radom) 5-0

+ 91 KG
Damian Knyba (BSB Astoria Bydgoszcz) – Szczepan Szmyd (ZKS Stal Rzeszów) RSC 2

WYNIKI WALK 1/4 FINAŁU [18 LISTOPADA 2020 ROKU - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Damian Nicpoń (JKB Jawor Team Jaworzno) – Daniel Surowiec (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) 5-0
Dawid Tomczak (KS Polonia 1912 Leszno) – Wiktor Witecki (KKB RUSHH Kielce) WO.
Jakub Słomiński (KS Wda Świecie) – Hubert Wrona (KKB RUSHH Kielce) WO.
Maciej Jewdokin (KB Legia Warszawa) – Przemysław Jańczuk (KS SAKO Gdańsk) 5-0

57 KG
Paweł Brach (BKS Radomiak Radom) – Mateusz Basza (TS Wisła Kraków) RSC 1
Sebastian Ptak (UKS Morsy Dębica) – Damian Szczepański (BKS Radomiak Radom) 5-0
Jarosław Iwanow (TS Wisła Kraków) – Szymon Skorupa (Niestowarzyszony – Śląsk) 5-0
Konrad Czajkowski (MKB Energetyka Lubin) – Adam Walas (KKB RUSHH Kielce) WO.

63 KG
Mateusz Polski (KB Kralino) – Artur Dzido (ZKS Stal Rzeszów) 5-0
Mateusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Wrocław) – Bartłomiej Przybyła (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 5-0
Damian Durkacz (BKS Concordia Knurów) – Mateusz Konaszczyc (Legia Fight Club Warszawa) 5-0
Filip Szpakowicz (BKS Skorpion Szczecin) – Dominik Palak (KS SAKO Gdańsk) 5-0

69 KG
Łukasz Zyguła (KS SAKO Gdańsk) – Daniel Piotrowski (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń) – Patryk Głuch (KS Ring Busko Zdrój) 5-0
Michał Jarlinski (KB Champion Włocławek) – Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów) 5-0
Dominik Kida (RKB Wisłok Rzeszów) – Adrian Krukowski (MKB Mazur Ełk) 5-0

75 KG
Bartosz Gołębiewski (KKB RUSHH Kielce) – Bartosz Skórka (KKS Sporty Walki Poznań) 5-0
Aleksander Bereżewski (KS Red Gloves Warszawa) – Kamil Urbański (Boxing Team Gosiewski Wrocław) 5-0
Rafał Perczyński (KS SAKO Gdańsk) – Filip Ptasiński (BKB Magic Boxing Brzesko) 5-0
Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) – Mateusz Pawłowski (BKB Magic Boxing Brzesko) 4-1

81 KG
Wiktor Szadkowski (KS Stara Szkoła Boksu Lublin) – Klemens Szczepaniak (Nowy Hutnik 2010 Kraków) 5-0
Piotr Szczukowski (KS SAKO Gdańsk) – Janusz Chrzanowski (BKS Sokół Gliwic) 5-0
Daniel Adamiec (KKB RUSHH Kielce) – Kacper Derda (BKS Skorpion Szczecin) 4-1
Jan Lauk (KSW Shark Łódź) – Michał Łoniewski (UKS Kontra Elbląg) 3-2

91 KG
Mateusz Bereźnicki (BKS Skorpion Szczecin) – Konrad Michalczak (SKB Skarżysko Kamienna) 5-0
Mateusz Kubiszyn (ZKS Stal Rzeszów) – Kamil Ślendak (WKB Start Włocławek) 5-0
Tomasz Niedźwiecki (KKB RUSHH Kielce) – Jacek Rup (KS Start Częstochowa) 5-0
Konrad Kaczmarkiewicz (BKS Skorpion Szczecin) – Witold Lisek (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 3-2

+91 KG
Oskar Safaryan (BKS Concordia Knurów) – Patryk Rostkowski (BKS Hetman Białystok) 5-0
Kamil Przychodzki (Legia Fight Club Warszawa) – Paweł Sajda (Imperium Boxing Wałbrzych) WO.
Adam Kulik (KS Stara Szkoła Boksu Lublin) – Tomasz Bigus (BKS Concordia Knurów)  5-0
Damian Knyba (BSB Astoria Bydgoszcz) – Ryszard Skowron (BBB Serca Krakowa) AB2

MME W BUDVIE: SZEŚĆ MEDALI REPREZENTANTEK POLSKI

ring

Nasze juniorki przywiozą z czarnogórskiej Budvy sześć medali Młodzieżowych Mistrzostw Europy. Oprócz Barbary Marcinkowskiej (69 kg) i Darii Parady (75 kg), które swoje krążki wylosowały i Natalii Kuczewskiej (48 kg), która w trzecim dniu zawodów awansowała do strefy medalowej MME, na podium staną także Alexas Kubicka (51 kg), Izabela Rozkoszek (57 kg) i Julia Szeremeta (60 kg).

Pierwsza z nich zdeklasowała we wtorek Hiszpankę Zuleimę Gonzalez Mederos (RSC w 1. rundzie), druga pokonała wczoraj (prowadząc na punkty) przez dyskwalifikację w 3. starciu Ukrainkę Yulię Honcherenko, zaś trzecia pewnie wypunktowała we wtorek zawodniczkę gospodarzy, Nelę Radenović. Z turniejem pożegnały się z kolei Wiktoria Tereszczak (64 kg) i Oliwia Toborek (+81 kg), przegrywając z Rosjankami – Azalią Aminevą (przez RSC w 2. starciu – Wiktoria) i Tatianą Bogdanovą (na punkty 1-4 – Oliwia).

MME W BUDVIE: POLSCY JUNIORZY POZA TURNIEJEM

mme15_ring

Czwarty dzień rozgrywanych w Budvie Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Boksie okazał się ostatnim dla reprezentantów Polski. Dzisiaj w ringu, w pojedynkach ćwierćfinałowych wystąpili Jakub Krzpiet (49 kg) i Marcel Materla (56 kg). Pierwszy po niezłym pojedynku niestety przegrał niejednogłośnie na punkty z Bułgarem Shakirem Sytyanovem, zaś drugi dał się zdominować Rosjaninowi Alexeyowi Shendrikowi i po trzech liczeniach przegrał przez RSC na początku 2. starcia.

Tym samym podopieczni Krzysztofa Miałkiego i Dariusza Kochanowskiego wrócą do kraju nie tylko bez upragnionego medalu, ale i z kiepskim bilansem 8 porażek w 9 walkach (statystyka niestety nie będzie pamiętać w jakim stylu lub z kim wygrywa, czy przegrywa się walki). Dla przypomnienia dodajmy, że przed rokiem na MME w Sofii reprezentanci trenowani przez tych samych trenerów wygrali 5 pojedynków i 7 razy schodzili z ringu pokonani, również wracając bez krążka. Ostatnim medalistą MME jest więc zatem Oskar Kopera (brąz w 2018 r. w Roseto degli Abruzzi). Miejmy nadzieję, że dla Biało-Czerwonych będzie to sportowa lekcja i na jej pozytywne efekty nie będziemy długo czekać.

MME W BUDVIE: NATALIA KUCZEWSKA TRZECIĄ MEDALISTKĄ

Boks Kobiet 01

W trzecim dniu Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Boksie, Natalia Kuczewska (48 kg) pokonała bez trudu po 129 sekundach walki (RSC w 1. starciu) Rumunkę Biancę Lacatusu, awansując tym samym do półfinału, w którym skrzyżuje rękawice z Rosjanką Dianą Ermakovą. Niestety przegrali swoje walki z bokserami rosyjskimi Oliwier Zamojski (64 kg) i Jakub Domurad (+91 kg). Pierwszy z nich stoczył zacięty bój (przegrany 1-4) z Mikhailem Zainulabidovem, zaś drugi uległ wyraźnie na punkty Ivanovi Onischenko.

Jutro na ringu w czarnogórskiej Budvie zobaczymy 3 polskie juniorki i 2 juniorów. Julia Szeremeta (60 kg) zaboksuje z Nelą Radenovic, Alexas Kubicki (51 kg) z Hiszpanką Zuleimą del Pinto Gonzalez Mederos, Wiktoria Tereszczak (64 kg) z Rosjanką Azalią Aminevą, Jakub Krzpiet (49 kg) z Bułgarem Shakirem Stoyanovem, zaś Marcel Materla (56 kg) z Alexeyem Shendrikiem z Rosji. Stawką tych walk będzie awans do strefy medalowej.

MME W BUDVIE: TRZY PORAŻKI POLAKÓW W DRUGIM DNIU TURNIEJU

budva2020

Niestety nie mamy dobrych wiadomości z organizowanych w czarnogórskiej Budvie Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Boksie. Dzisiaj rywalizowało 3 podopiecznych trenerów Krzysztofa Miałkiego i Dariusza Kochanowskiego, ale niestety żaden z nich nie zdołał wygrać swojego pojedynku, odpadając w 1/8 finału.

W I serii walk Beniamin Zarzeczny (60 kg) przegrał jednogłośnie na punkty (0-5) ze Stefanem Vozneacovschim (Mołdawia), a Sebastian Kusz (81 kg) w takim samym stosunku został wypunktowany przez Rosjanina Ramazana Dadaeva. Po cichu liczyliśmy, że w II serii dzisiejszych walk Mateusz Urban (69 kg) poradzi sobie z Sergio Martinezem (Hiszpania) ale i on nie zyskał uznania w oczach sędziów punktowych.

MME W BUDVIE: MATERLA AWANSOWAŁ DO ĆWIERĆFINAŁU. ZMIENNE SZCZĘŚCIE NASZYCH

mme15_ring

Za nami pierwszy dzień zmagań juniorek i juniorów, którzy rywalizują o medale Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Boksie. Na ringu w Budvie wystąpiło dzisiaj troje Biało-Czerwonych. Dla dwójki z nich – Karoliny Ampulskiej (54 kg) i Jakuba Straszewskiego (91 kg) – zwycięstwo oznaczało awans do strefy medalowej. Niestety, zarówno zawodniczka ze Świecia, jak i młody pięściarz z Włocławka zeszli z ringu pokonani. Pierwsza przegrała jednogłośnie na punkty z Rosjanką Lianą Tarasian, zaś Jakub w taki sam sposób został wypunktowany przez Macedończyka Ardijana Azemi.

Humory naszej poprawił w sesji wieczornej Marcel Materla (56 kg), który pewnie pokonał na punkty (3-0) chaotycznego ale odważnie boksującego Kosowianina Luara Aliu. Tym samym zawodnik ze Szczecina awansował do ćwierćfinału, w którym 17 listopada (wtorek) skrzyżuje rękawice z Rosjaninem Alexeyem Shendrikiem, który miał wolny los. Jutro drugi dzień zawodów, w trakcie którego w ringu swoje umiejętności pokażą Beniamin Zarzeczny (60 kg), Mateusz Urban (69 kg) i Sebastian Kusz (81 kg). Pierwszy z nich zaboksuje ze Stefanem Vozneacovschim (Mołdawia), drugi z Sergio Martinezem (Hiszpania), a trzeci z Ramazanem Dadaevem (Rosja). Stawką tych walk będzie awans do ćwierćfinału.

NASZA MŁODZIEŻ POZNAŁA RYWALI NA MME W BUDVIE. 2 MEDALE Z LOSOWANIA

budva2020

W czarnogórskim mieście Budva rozpoczną się jutro zmagania najlepszych młodych zawodniczek i zawodników w Młodzieżowych Mistrzostwach Europy w Boksie. Mimo trudnej sytuacji, jaką jest dla wszystkich europejskich krajów jest walka z pandemią, na turniej przyjechały 62 zawodniczki i 113 zawodników (razem 175 z 22 krajów). W piątek odbyło się losowanie, wyniki którego prezentujemy poniżej.

Zanim zabrzmiał pierwszy gong ME, reprezentantki Polski mogą się cieszyć z 2 medali, bowiem od półfinałów start w turnieju rozpoczną Barbara Marcinkowska (69 kg) i Daria Parada (75 kg). Z kolei ich 7 koleżanek musi przynajmniej raz wyjść zwycięsko ze swoich walk, by awansować do strefy medalowej. Nasi juniorzy mają trudniejszą drogę do medali. Dwaj z nich – Jakub Krzpiet (49 kg) i Jakub Domurad (+81 kg) – pierwsze walki stoczą w ćwierćfinałach, zaś pozostali Biało-Czerwoni od 1/8 finału.

WYNIKI LOSOWANIA (JUNIORKI)

49 KG Natalia Kuczewska (16 listopada) w 1/4 finału z Bianca Lacatusu (Rumunia)
51 KG Alexas Kubicka (17 listopada) w 1/4 finału z Zuleimą Gonzalez Mederos (Hiszpania)
54 KG Karolina Ampulska (14 listopada) w 1/4 finału z Liana Tarasian (Rosja)
57 KG Izabela Rozkoszek (18 listopada) w 1/4 finału z Yulią Honcherenko (Ukraina)
60 KG Julia Szeremeta (17 listopada) w 1/4 finału z Nelą Radenović (Czarnogóra)
64 KG Wiktoria Tereszczak (17 listopada) w 1/4 finału z Azalią Aminevą (Rosja)
69 KG Barbara Marcinkowska (21 listopada) w 1/2 finału z Anastasią Kholuyevą (Rosja)
75 KG Daria Parada (21 listopada) w 1/2 finału z Raisa Piskun (Ukraina)
+81KG Oliwia Toborek (18 listopada) w 1/4 finału z Tatiana Bogdanovą (Rosja)

WYNIKI LOSOWANIA (JUNIORZY)

49 KG Jakub Krzpiet (17 listopada) w 1/4 finału z Shakirem Stoyanovem (Bułgaria)
56 KG Marcel Materla (14 listopada) w 1/8 finału z Luarem Aliu (Kosowo)
60 KG Beniamin Zarzeczny (15 listopada) w 1/8 finału ze Stefanem Vozneacovschim (Mołdawia)
64 kg Oliwier Zamojski (16 listopada) w 1/8 finału z Mikhailem Zainlabidovem (Rosja)
69 KG Mateusz Urban (15 listopada) w 1/8 finału z Sergio Martinezem (Hiszpania)
81 KG Sebastian Kusz (15 listopada) w 1/8 finału z Ramazanem Dadaevem (Rosja)
91 KG Jakub Straszewski (14 listopada) w 1/8 finału z Ardijanem Azemi (Macedonia)
+91KG Jakub Domurad (16 listopada) w 1/4 finału z Ivanem Onischenko (Rosja)

TRZY MEDALE POLEK WE FRANCJI. NIESTETY BEZ ZWYCIĘSTW

rygielska_nantes2020

Bez wygranej walki, ale z dwoma srebrnymi i jednym złotym medalem, wracają do kraju reprezentantki Polski, które brały udział w 1. Memoriale Alexisa Vastine, zmarłego tragicznie francuskiego medalisty olimpijskiego. Wczoraj na ringu w Nantes boksowały dwie podopieczne Karoliny Michalczuk. Aneta Rygielska (60 kg) przegrała (0-3) z Angielką Paige Murney, zaś Karolina Koszewska (69 kg) uległa niejednogłośnie (1-2) Francuzce Emilie Sonvico.

W finale boksować miała jeszcze Elżbieta Wójcik (75 kg) ale jej rywala, Amerykanka Naomi Graham, nie pojawiła się w ringu. Dodajmy, że czwarta z Polek, które rywalizowały we Francji, Sandra Kruk (57 kg) przegrała w ćwierćfinale.

SANDRA KRUK ODPADŁA Z MIĘDZYNARODOWEGO TURNIEJU W NANTES

kruk_alcobendas

We francuskim Nantes rozpoczął się dzisiaj międzynarodowy turniej kobiet i mężczyzn, Alexis Vastine Memorial, w którym rywalizuje także czteroosobowa reprezentacja Polski seniorek, prowadzona przez Karolinę Michalczuk. Zawody rozpoczęły się dla Polek niefortunnie, gdyż w pojedynku ćwierćfinałowym Sandra Kruk (57 kg) przegrała jednogłośnie na punkty (0-3) z 21-letnią Amerykanką Andreą Selmą Medina. Sędziowie byli zgodni, punktując 3 razy po 30-26 dla rywalki.

Z uwagi na słabą frekwencję, pozostałe Biało-Czerwone zaboksują pojutrze (30 października) od razu w finałach. Aneta Rygielska (60 kg) skrzyżuje rękawice z Angielką Paige Murney, Karolina Koszewska (69 kg) z dobrze sobie znaną Francuzką Emilie Sonvico, zaś Elżbieta Wójcik (75 kg) z doświadczoną Amerykanką Naomi Graham.

KAMIL ŁASZCZYK W TARAPATACH ALE ZWYCIĘSKI NA GALI WE WROCŁAWIU

gala wroclaw 2020

W walce wieczoru gali MB Boxing Night 8 we Wrocławiu Kamil Łaszczyk (29-0, 10) pokonał Kevina Escaneza (8-3-1), choć przez moment zapachniało sensacją.

Początek wyraźnie dla miejscowego pięściarza z Wrocławia, który ustawiał sobie Francuza lewym prostym i konsekwentnie celował lewym hakiem pod prawy łokieć. W drugiej rundzie zaczął już wchodzić lewy sierpowy, co wzięło się oczywiście z wcześniejszych akcji po dole. Był też krótki sierp z prawej ręki i efektowne uniki. Trzecie starcie to koncert podopiecznego Piotra Wilczewskiego. Przez dwie minuty szachował rywala jabem. W końcu huknął prawym sierpowym. Pod Francuzem ugięły się nogi, ale ustał. Za moment chciał odpowiedzieć, jednak Kamil po przepuszczeniu skontrował krótkim prawym i przeciwnik znów był podłączony. Po przerwie Polak rozbijał Escanez lewą ręką, dodając do tego od czasu do czasu mocne uderzenie z prawej. Na półmetku zapachniało sensacją. Kamil dominował tak bardzo, że zlekceważył rywala. Opuścił ręce, chciał efektownie przepuszczać jego ciosy unikami, nadział się jednak na lewy sierpowym, który eksplodował na jego szczękę. Nokdaun! I to ciężki nokdaun. Na szczęście gdy sędzia doliczył do ośmiu, kilka sekund później zabrzmiał gong. „Szczurek” pozbierał się w przerwie i wygrał kolejne trzy minuty. Widać było za to, że Escanez uwierzył w siebie i polował na jedno, mocne uderzenie. A jako iż był dużo wolniejszy, starał się przyjąć cios na blok i wtedy oddać. Podrażniony Łaszczyk w siódmym starciu postanowił pójść na wojnę. I przez dwie minuty była to równa potyczka, dopiero w końcówce Polak zaakcentował swoją przewagę, szczególnie trafiając mocnym prawym sierpowym. Na początku ósmej rundy trafił lewym sierpem, rozcinając rywalowi prawą powiekę. Wydawało się, że w końcówce dziewiątej rundy Kamil zranił oponenta lewym hakiem na dół, lecz Francuz okazał się twardzielem i nie zamierzał kapitulować. W połowie ostatniej rundy Escanez znów trafił lewym sierpowym i uwierzył, że znów może coś zdziałać. Kamil jednak wszystko kontrolował i dowiózł wygraną do końca. Sędziowie punktowali na jego korzyść 99:91, 98:91 i 99:91.

Michał Leśniak (14-1-1, 4 KO) pokonał Hamzę Misaui (9-3) przez kontuzję prawej ręki w trzecim starciu. Już początek pokazał, że Marokańczyk nie będzie łatwym przeciwnikiem. Był szybki na nogach i trudny do złapania. „Szczupak” więc skoncentrował się na lewym prostym i ciosach na korpus. Pod koniec drugiej rundy Misaui trafił nieczysto i miał kłopoty z prawą dłonią. Po krótkiej konsultacji z lekarzem podjął jednak rękawicę. Trzecia runda się rozkręcała, ale gdy w jej połowie Misaui znów skrzywił się z bólu po zadanym ciosie, z jego narożnika poleciał ręcznik na znak poddania. Tak więc Leśniak wygrał przez TKO.

W wadze ciężkiej Kamil Bodzioch (7-1, 2 KO) pokonał Jakuba Sosińskiego (3-2, 1 KO). Kuba zgodnie z przewidywaniami ruszył bardzo ostro. Przebijał prawym sierpowym gardę rywala. Pięściarz z Jeleniej Góry był lekko naruszony, ale przetrwał kryzys i od połowy rundy uruchomił nogi, zaczął stopować ataki przeciwnika lewym prostym i wrócił do gry. Oczywiście przegrał 9:10, lecz wydawało się, że najgorsze już za nim. Po przerwie wciąż był w odwrocie, unikał jednak obszernych sierpów, a sam kilka razy trafił hakiem na korpus. Robiło się ciekawie. Trzecie starcie zdominował Bodzioch. Jego ciosy na korpus odebrały rywalowi oddech. On to zauważył, podkręcił tempo i poza akcjami po dole trafił również ładnym prawym krzyżowym na górę. W czwartej odsłonie przewaga Kamila powiększyła się jeszcze bardziej. Przepuszczał obszerne sierpy Jakuba, kontrował, wydłużał serie i choć sam także był zmęczony, charakterem zajeżdżał Sosińskiego. Początek piątej rundy to znów ładne lewe haki Bodziocha w okolice wątroby. A one przecież najbardziej odbierają oddech. Był też długi lewy prosty, którym rozkrwawił nos oponenta. Ostro było w ostatnim starciu. Zaczął Bodzioch prawym krzyżowym na górę. Za moment Sosiński odpowiedział prawym sierpowym. Obaj poczuli te ciosy, lecz byli zbyt wyczerpani, by ponowić akcję. 50 sekund przed końcem Kuba zranił Kamila prawym sierpem na szczękę. Sędzia Łagosz niepotrzebnie przerywał walkę, gdy Bodzioch tracił ochraniacz na zęby. Wszak to nie boks olimpijski… Ostra końcówka dla Sosińskiego. Naprawdę fajna walka, lepsza niż większość z nas się spodziewała. A jak to wyglądało na kartach sędziów? 58:56, 59:56 i 58:56 – wszyscy na korzyść Bodziocha, który udanie wrócił do gry po przykrej porażce z Marcinem Siwym.

Po trzech kolejnych porażkach Kamil Młodziński (13-5-4, 6 KO) zanotował drugie kolejne zwycięstwo, odprawiając niepokonanego dotąd Zsolta Osadana (16-1-1, 11 KO). Na samym finiszu pierwszej rundy w wymianie w półdystansie Kamil trafił krótkim lewym sierpowym na brodę. Zraniony rywal natychmiast sklinczował, a za moment zabrzmiał gong. Po przerwie Polak od razu trafił bezpośrednim prawym krzyżowym. Wyprzedzał akcje Słowaka, a dobrą pracą nóg unikał zagrożenia. W trzeciej odsłonie Młodziński nieco się pogubił, w ringu zapanował chaos i walka się wyrównała. Po słabszym okresie „Camilo” strzelił na 40 sekund przed końcem piątego starcia lewym sierpowym. Osadan „zatańczył”, jednak Kamil zamiast z zimną krwią dobić zranioną ofiarę, rzucił się na nią, chcąc urwać głowę. A w ten sposób ciężko czysto poprawić. Słowak przetrwał więc kryzys i w ostatnich trzech minutach próbował odwrócić losy pojedynku. Ambicji nie można było im odmówić, ale ta ambicja momentami przeradzała się w chaos. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali wyjątkowo zgodnie – wszyscy 58:56 na korzyść Polaka.

W starciu dwóch niepokonanych zawodników wagi junior średniej Tomasz Nowicki (6-0, 2 KO) pokonał Mario Zabojnika (3-1, 2 KO). Tomek pod koniec pierwszej rundy trafił długim lewym krzyżowym. W drugiej kontrolował potyczkę prawym jabem, a lewą ręką szukał miejsca pod prawym łokciem przeciwnika. W trzeciej odsłonie nadal przeważał, dał się jednak kilka razy złapać niepotrzebnym ciosem. Potem tempo nieco spadło. Minutę przed końcem walki Nowicki wstrząsnął jeszcze Słowakiem lewym sierpowym. Sędziowie jednomyślnie wskazali na Polaka – 59:55 i dwukrotnie 60:54.

Wcześniej w kategorii cruiser Oskar Wierzejski (4-0) pokonał debiutującego Michała Łoniewskiego (0-1). W piątej rundzie Oskar posłał rywala na deski lewym sierpowym i wygrał na kartach sędziów 60:54 oraz dwukrotnie 60:53.

źródło: bokser.org

W LUBLINIE BIAŁO-CZERWONI WYRAŹNIE LEPSI OD CHORWACKICH REZERW

zygula_2020

Wczoraj w Lublinie odbyła się gala boksu olimpijskiego Suzuki Boxing Night III. Miała ona formułę meczu, w którym rywalizowały kobiece i męskie reprezentacje Chorwacji. W sumie stoczono 7 międzypaństwowych pojedynków, w których Biało-Czerwoni okazali się lepsi 16-2 (panie 4-0 i panowie 12-2). Dopełnieniem wydarzeń, jakie miały miejsce w lubelskim Centrum Spotkania Kultur były dwie rywalizacje wewnątrzpolskie.

Szkoda, że nasze reprezentantki i reprezentanci nie dostali szansy sprawdzenia się z najlepszymi zawodniczkami i zawodnikami z Chorwacji. Szkoda, bo były tego zapowiedzi, a tymczasem w ringu zobaczyliśmy niektóre pięściarki oraz pięściarzy, którzy swoimi umiejętnościami dalecy byli nawet od szeroko rozumianej polskiej czołówki. Tak, czy inaczej zwycięstwa cieszą, bo w tym roku nasze kadry miały niewiele szans na międzynarodowe starty. I co najważniejsze żadna i żaden z Biało-Czerwonych raczej nie zawiódł trenerów Karoliny Michalczuk i Valerego Kornilova.

WYNIKI POSZCZEGÓLNYCH WALK [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

60 KG Aneta Rygielska – Isidora Djebnar 3-0
69 KG Karolina Koszewska – Sylwia Kusiak 3-0
75 KG Elżbieta Wójcik – Ivona Brnic 3-0

63 KG Damian Durkacz – Diego Mamić 3-0
69 KG Karol Łapawa – Petar Cetinić 2-1
69 KG Łukasz Zyguła – Filip Kolar 3-0
75 KG Gabrijel Veocić – Bartosz Gołębiewski 3-0
75 KG Daniel Adamiec – Jasim Pasalavić 3-0
81 KG Mateusz Goiński – Petar Leskur 3-0
91 KG Tomasz Niedźwiecki – Zvonimir Rebolj 2-1
+91KG Oskar Safarian – Adam Kulik 3-0

JUTRO W LUBLINIE SUZUKI BOXING NIGHT III, CZYLI MECZ POLSKA – CHORWACJA

suzuki lublin

Jutro (23 października o godz. 18:00) w Centrum Spotkania Kultur w Lublinie przy Placu Teatralnym 1 odbędzie się organizowana przez Polski Związek Bokserski i Suzuki Motor Poland gala boksu olimpijskiego w formule meczu międzypaństwowego pomiędzy reprezentacjami Polski i Chorwacji. Początkowo cztery Polki miały rywalizować z Czeszkami ale prawdopodobnie problemy z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2, sprawiły, że do Lublina przyjadą dwie Chorwatki.

Niestety wbrew początkowym zapowiedziom w meczu nie wystąpi także pierwszy garnitur męskiej reprezentacji seniorów Chorwacji, na co ostrzyli sobie zapewne zęby kibice boksu olimpijskiego. Zamiast nich polskich kadrowiczów przetestuje trzech wicemistrzów Chorwacji (Diego Mamić, Gabrijel Veocic i Zvonimir Rebolj) oraz półfinaliści oraz ćwierćfinaliści mistrzostw tego kraju. Mimo to liczymy na spore emocje, bo międzynarodowych startów bardzo naszej kadrze – żeńskiej i męskiej – brakuje.

ZESTAWY PAR:

60 KG Aneta Rygielska – Isidora Djebnar
69 KG Karolina Koszewska – Sylwia Kusiak
75 KG Elżbieta Wójcik – Ivona Brnic

64 KG Damian Durkacz – Diego Mamić
69 KG Karol Łapawa – Petar Cetinić
69 KG Łukasz Zyguła – Filip Kolar
75 KG Bartosz Gołębiewski – Gabrijel Veocić
75 KG Daniel Adamiec – Jasim Pasalavić
81 KG Mateusz Goiński – Petar Leskur
91 KG Tomasz Niedźwiecki – Zvonimir Rebolj
+91KG Adam Kulik – Oskar Safarian

CIEKAWIE W FINAŁACH 28. MMP DO LAT 23. POZNAJMY MISTRZYNIE I MISTRZÓW

durkacz_2020

W Grudziądzu zakończyły się 28. Młodzieżowe Mistrzostwa Polski (do lat 23) kobiet i mężczyzn. W sumie w dwóch seriach odbyło się 14 pojedynków. Zdecydowanie więcej emocji przyniosły pojedynki panów, w których doszło do niespodzianek, jakimi były zwycięstwa 19-letniego Mateusza Bereźnickiego (wychowanek brytyjskiego Gosport ABC, aktualnie reprezentujący barwy BKS Skorpiona Szczecin, 91 kg) nad starszym od niego klubowym kolegą Konradem Kaczmarkiewiczem oraz innego 19-latka Oskara Kopery (BKS Orkan Gorzów Wlkp., +91 kg) nad faworytem turnieju, Oskarem Safarianem (BKS Concordia Knurów).

Wśród pań najciekawszy pojedynek stoczyły dzisiaj finalistki wagi z limitem 64 kg. Zwyciężyła jednogłośnie na punkty (5-0) faworytka, czyli Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin), ale dzielnie rywalizowała z nią mało jeszcze doświadczona Julia Kaleta (SAKO Gdynia). W nagrodę za emocje i poziom sportowy tej rywalizacji obie zawodniczki – oprócz medali i szarf – otrzymały okolicznościowe puchary. Najlepszą zawodniczką MMP uznano zwyciężczynię wagi piórkowej, Karolinę Tracz (06 Kleofas AZS AWF Katowice).

Złote medale wywalczyli w kolejności wag:

Kobiety: Angelika Mięgoć (Imperium Boxing Wałbrzych, 48 kg), Wiktoria Rogalińska (BKS Skorpion Szczecin, 51 kg), Ewa Białas (AB Roberta Gortata Jaworzno, 54 kg), Karolina Tracz (06 Kleofas AZS AWF Katowice, 57 kg), Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra, 60 kg), Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin, 64 kg), Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom, 69 kg), Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom, 75 kg) i Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka, +81 kg).

Mężczyźni: Dawid Tomczak (KS Polonia 1912 Leszno, 52 kg), Paweł Brach (BKS Radomiak Radom, 57 kg), Damian Durkacz (BKS Concordia Knurów, 63 kg), Michał Jarliński (KB Champion Włocławek, 69 kg), Adrian Spoździał (BKS Skorpion Szczecin, 75 kg), Sebastian Wiktorzak (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg), Mateusz Bereźnicki (BKS Skorpion Szczecin, 91 kg) i Oskar Kopera (BKS Orkan Gorzów Wlkp., +91 kg)

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [14 i 17 PAŹDZIERNIKA 2020 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Angelika Mięgoć (Imperium Boxing Wałbrzych) – Kinga Mięgoć (Imperium Boxing Wałbrzych) WO.
51 KG Wiktoria Rogalińska (BKS Skorpion Szczecin) – Aleksandra Mądraszewska (KS Bombardier Gdynia) 5-0
54 KG Ewa Białas (AB Roberta Gortata Jaworzno) – Angelika Krysztoforska (Niestowarzyszona) 5-0
57 KG Karolina Tracz (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Żaklina Kociołek (RKS Łódź) 5-0
60 KG Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra) – Wiktoria Kieliszkowska (KB Zagłębie Konin) 5-0
64 KG Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin) – Julia Kaleta (SAKO Gdynia) 5-0
69 KG Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) – Weronika Walczak (KS Prosna Kalisz) 5-0
75 KG Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom) – Laura Kowalska (BKS Olimp Szczecin) RSC 2
+81KG Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka) – Patrycja Braun (MLKB Sparta Złotów) 2-1

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [17 PAŹDZIERNIKA 2020 R. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG Dawid Tomczak (KS Polonia 1912 Leszno) – Daniel Surowiec (KSZO Ostrowiec Św.) 5-0
57 KG Paweł Brach (BKS Radomiak Radom) – Damian Szczepański (BKS Radomiak Radom) WO.
63 KG Damian Durkacz (BKS Concordia Knurów) – Daniel Dołowy (NOSiR Nowy Dwór Maz.) 5-0
69 KG Michał Jarliński (KB Champion Włocławek) – Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń) 3-2
75 KG Adrian Spoździał (BKS Skorpion Szczecin) – Aleksander Bereżewski (KS Red Gloves Warszawa) 3-2
81 KG Sebastian Wiktorzak (BKS Skorpion Szczecin) – Wiktor Szadkowski (KS Stara Szkoła Boksu Lublin) 5-0
91 KG Mateusz Bereźnicki (BKS Skorpion Szczecin) – Konrad Kaczmarkiewicz (BKS Skorpion Szczecin) 4-1
+91KG Oskar Kopera (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Oskar Safarian (BKS Concordia Knurów) 3-2

JUTRO W GRUDZIĄDZU FINAŁY 28. MMP KOBIET DO LAT 23 W BOKSIE

marczykowska_kaczmarska

W strefę finałową wchodzą 28. Młodzieżowe Mistrzostwa Polski Kobiet (do 23 lat) w Boksie. Jutro w grudziądzkiej hali KS „Start” przy ul. Konarskiego zobaczymy 8 z planowanych 10 walk finałowych. Jedną mistrzynię (z wagi +81 kg, gdyż tylko dwie zawodniczki zostały zgłoszone do zawodów) poznaliśmy już w czwartek, kiedy to po wyrównanej walce Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka) pokonała Patrycję Braun (MLKB Sparta Złotów). Z kolei żadna z pięściarek nie została zgłoszona do rywalizacji w wadze półciężkiej (81 kg).

WYNIK WALKI FINAŁOWEJ [14 PAŹDZIERNIKA 2020 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczyni]

+81KG
Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka) – Patrycja Braun (MLKB Sparta Złotów) 2-1

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [16 PAŹDZIERNIKA 2020 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Angelika Mięgoć (Imperium Boxing Wałbrzych) – Magdalena Kempa (CWZS Zawisza Bydgoszcz) AB 2
Kinga Mięgoć (Imperium Boxing Wałbrzych) – Tatiana Pluta (Star 1926 Starachowice) RSC 2

51 KG
Wiktoria Rogalińska (BKS Skorpion Szczecin) – Monika Wójcik (Karpiński Boks Zgorzelec) 5-0
Aleksandra Mądraszewska (KS Bombardier Gdynia) – Wiktoria Archimowicz (BKS Olimp Szczecin) AB 1

54 KG
Ewa Białas (AB Roberta Gortata Jaworzno) – Nikola Kaczmarek (KS Prosna Kalisz) 5-0
Angelika Krysztoforska (Niestowarzyszona) – Magdalena Niemyjska (CWZS Zawisza Bydgoszcz) 5-0

57 KG
Karolina Tracz (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Natalia Karkowska (KB Champion Włocławek) 5-0
Żaklina Kociołek (RKS Łódź) – Aleksandra Szczodrak (KSZO Ostrowiec Św.) 5-0

60 KG
Wiktoria Kieliszkowska (KB Zagłębie Konin) – Marta Kocieniewska (KS Wda Świecie) WO.
Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra) – Weronika Bartczak (KS Ziętek Team Kalisz) 5-0

64 KG
Julia Kaleta (SAKO Gdynia) – Weronika Szymczak (KS Prosna Kalisz) 5-0
Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin) – Maja Staruch (KS Prosna Kalisz) AB 2

69 KG
Weronika Walczak (KS Prosna Kalisz) – Kamila Kapuścińska (WKB Start Włocławek) 4-1
Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) – Natalia Wojdak (KB Zagłębie Konin) WO.

75 KG
Laura Kowalska (BKS Olimp Szczecin) – Agata Pietrzykowska (BKS Olimp Szczecin) RSC 1
Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom) – Aleksandra Kisiel (Boks Garda Marki) 5-0

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [14-15 PAŹDZIERNIKA 2020 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Angelika Mięgoć (Imperium Boxing Wałbrzych) – Natalia Żygadło (Boks Team Oława) 3-0
Kinga Mięgoć (Imperium Boxing Wałbrzych) – Wiktoria Andrzejewska (KS Copacabana Konin) RSC 1
Tatiana Pluta (Star 1926 Starachowice) – Dorota Bukowska (BKS Tiger Łomża) RSC 2

51 KG
Aleksandra Mądraszewska (KS Bombardier Gdynia) – Justyna Sadzińska (KS Wda Świecie) AB 1

57 KG
Karolina Tracz (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Klaudia Simsak (KS Górnik Sosnowiec) 3-0
Natalia Karkowska (KB Champion Włocławek) – Dominika Kowalska (KS SAKO Gdynia) 3-0
Żaklina Kociołek (RKS Łódź) – Paulina Murzyn (BKS Olimp Szczecin) RSC 1
Aleksandra Szczodrak (KSZO Ostrowiec Św.) – Kinga Kawka (KS Boxing Team Chojnice) 3-0

60 KG
Wiktoria Kieliszkowska (KB Zagłębie Konin)
Marta Kocieniewska (KS Wda Świecie) – Weronika Paprocka (MLKB Sparta Złotów) RSC 1
Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra) – Marta Grzeszkiewicz (KSW ŁKS Boks Łódź) 3-0
Weronika Bartczak (KS Ziętek Team Kalisz) – Łucja Machalica (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 3-0

64 KG
Maja Staruch (KS Prosna Kalisz) – Karolina Murawska (UKS Gladiator Warszawa) RSC 2

69 KG
Weronika Walczak (KS Prosna Kalisz) – Joanna Tyras (BKS Skorpion Szczecin) 3-0
Kamila Kapuścińska (WKB Start Włocławek) – Wiktoria Bartosiak (BKS Radomiak Radom) 3-0
Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) – Daria Rogórz (KB Olimpia Poznań) AB 2
Natalia Wojdak (KB Zagłębie Konin) – Maria Kaźmierczak (Sporty Walki Gostyń) 3-0

75 KG
Laura Kowalska (BKS Olimp Szczecin) – Karolina Tamłowska (MLKB Sparta Złotów) AB 1
Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom) – Natalia Kaszyca (BKS Skorpion Szczecin) RSC 1
Aleksandra Kisiel (Boks Garda Marki) – Dominika Kołton (KSZO Ostrowiec Św.) AB 1

W GRUDZIĄDZU POZNALIŚMY FINALISTÓW 28. MMP DO LAT 23

jarlinski2020

W Grudziądzu zakończyły się dzisiaj walki półfinałowe 28. Młodzieżowych Mistrzostw Polski (do 23 lat) w Boksie. W sobotnich finałach wystąpi czterech zawodników BKS Skorpiona Szczecin, po dwóch pięściarzy BKS Concordii Knurów i BKS Radomiaka Radom oraz po jednym z ośmiu klubów. Jednego złotego medalu pewni są młodzi zawodnicy ze Szczecina i Radomia, bowiem w finale wagi z limitem 57 kg zaboksują  Damian Szczepański z Pawłem Brachem (obaj BKS Radomiak Radom), zaś o złoty medal wagi ciężkiej (91 kg) powalczą Konrad Kaczmarkiewicz z Mateuszem Bereźnickim (obaj BKS Skorpion Szczecin).

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [16 PAŹDZIERNIKA 2020 R. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Dawid Tomczak (KS Polonia 1912 Leszno) – Hubert Wrona (RUSHH Kielce) 5-0
Daniel Surowiec (KSZO Ostrowiec Św.) – Mateusz Pawlak (KS Prosna Kalisz) RSC 3

57 KG
Damian Szczepański (BKS Radomiak Radom) – Robert Zakharyan (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
Paweł Brach (BKS Radomiak Radom) – Szymon Skorupa (Niestowarzyszony) 5-0

63 KG
Daniel Dołowy (NOSiR Nowy Dwór Maz.) – Arkadiusz Zakharyan (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
Damian Durkacz (BKS Concordia Knurów) – Mateusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Wrocław) 5-0

69 KG
Michał Jarliński (KB Champion Włocławek) – Daniel Piotrowski (BKS Skorpion Szczecin) 4-1
Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń) – Adrian Krukowski (MKB Mazur Ełk) 5-0

75 KG
Adrian Spoździał (BKS Skorpion Szczecin) – Konrad Kozłowski (Fight Club Koszalin) 3-2
Aleksander Bereżewski (KS Red Gloves Warszawa) – Hubert Kaczmarek (Niestowarzyszony) 5-0

81 KG
Sebastian Wiktorzak (BKS Skorpion Szczecin) – Jacek Pazdan (SSW Taurus Goleniów) WO.
Wiktor Szadkowski (KS Stara Szkoła Boksu Lublin) – Piotr Szczukowski (KS SAKO Gdańsk) RSC 2 (kontuzja)

91 KG
Konrad Kaczmarkiewicz (BKS Skorpion Szczecin) – Kamil Ślendak (WKB Start Włocławek) 5-0
Mateusz Bereźnicki (BKS Skorpion Szczecin) – Jakub Stępiński (KS Bombardier Wrocław) 5-0

+91KG
Oskar Safarian (BKS Concordia Knurów) – Szczepan Szmyd (ZKB Stal Rzeszów) AB 2
Oskar Kopera (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Karol Krupienik (Głażboxing Białystok) 3-2

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [14-15 PAŹDZIERNIKA 2020 R. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Dawid Tomczak (KS Polonia 1912 Leszno) – Wiktor Witecki (KKB RUSHH Kielce) WO.
Hubert Wrona (KKB RUSHH Kielce) – Damian Nicpoń (JKB Jawor Team Jaworzno) 2-1
Daniel Surowiec (KSZO Ostrowiec Św.) – Dawid Krawiec (BKS Olimp Szczecin) AB 2
Mateusz Pawlak (KS Prosna Kalisz) – Adam Siwak (KS Prosna Kalisz) AB 1

57 KG
Damian Szczepański (BKS Radomiak Radom) – Damian Kryża (WKB Gryf Wejherowo) 3-0
Robert Zakharyan (BKS Skorpion Szczecin) – Konrad Czajkowski (MKB Energetyka Lubin) 5-0
Paweł Brach (BKS Radomiak Radom) – Karol Poleszak (KS Stara Szkoła Boksu Lublin) 3-0
Szymon Skorupa (Niestowarzyszony) – Gabriel Blezień (UKS Morsy Dębica) 2-1

63 KG
Daniel Dołowy (NOSiR Nowy Dwór Maz.) – Mikołaj Mańka (Sporty Walki Gostyń) 2-1
Arkadiusz Zakharyan (BKS Skorpion Szczecin) – Bartłomiej Przybyła (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 2-1
Damian Durkacz (BKS Concordia Knurów) – Albert Orzeł (KSZO Ostrowiec Św.) 3-0
Mateusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Wrocław) – Damian Michulski (BKS Olimp Szczecin) 3-0

69 KG
Michał Jarliński (KB Champion Włocławek) – Mateusz Kałecki (KB Zagłębie Konin) 3-0
Daniel Piotrowski (BKS Skorpion Szczecin) – Patryk Jurkiewicz (MKS Start Grudziądz) 3-0
Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń) – Mikołaj Tobera (KS Sporty Walki Piła) 3-0
Adrian Krukowski (MKB Mazur Ełk) – Gracjan Miś (Niestowarzyszony) WO.

75 KG
Adrian Spoździał (BKS Skorpion Szczecin) – Paweł Obuchowicz (MOS Zatoka Braniewo) 3-0
Konrad Kozłowski (Fight Club Koszalin) – Michał Wasilkowski (RKS Łódź) 3-0
Aleksander Bereżewski (KS Red Gloves Warszawa) – Szymon Kajda (JKB Jawor Team Jaworzno) 3-0
Hubert Kaczmarek (Niestowarzyszony) – Kacper Niewiadomski (KS Raszyn) 2-1

81 KG
Sebastian Wiktorzak (BKS Skorpion Szczecin) – Sylwester Perkowski (KS Cristal Białystok) AB 2
Jacek Pazdan (SSW Taurus Goleniów) – Oskar Dąbrowski (KS Bombardier Gdynia) RSC 3
Wiktor Szadkowski (KS Stara Szkoła Boksu Lublin) – Miłosz Grabowski (KS Prosna Kalisz) 3-0
Piotr Szczukowski (KS SAKO Gdańsk) – Sebastian Korgól (SKB Spartakus Szczecin) 2-1

91 KG
Konrad Kaczmarkiewicz (BKS Skorpion Szczecin) – Wojciech Kurecki (KS Bombardier Gdynia) 3-0
Kamil Ślendak (WKB Start Włocławek) – Michał Pilch (Niestowarzyszony) 3-0
Mateusz Bereźnicki (BKS Skorpion Szczecin) – Tomasz Spychalski (KB Zagłębie Konin) 3-0
Jakub Stępiński (KS Bombardier Wrocław) – Jan Lauk (KSW Shark Łódź) 3-0

+91KG
Oskar Safarian (BKS Concordia Knurów) – Mariusz Hinc (BKS Olimp Szczecin) RSC 1
Szczepan Szmyd (ZKB Stal Rzeszów) – Gracjan Świtalski (KB Zagłębie Konin) AB 3
Oskar Kopera (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Konrad Nowakowski (KS Raszyn) RSC 3
Karol Krupienik (Głażboxing Białystok) – Adam Ziomek (RKB Wisłok Rzeszów) 3-0

KADRA RYWALIZOWAŁA NA GRAND PRIX W ZAGRZEBIU. W NAROŻNIKU WALERY KORNIŁOW

valery kornilov2020

Po niemal siedmiu miesiącach od londyńskiego turnieju kwalifikacyjnego do IO w Tokio, reprezentacja Polski seniorów z nowym-starym trenerem Walerym Korniłowem, wystąpiła w międzynarodowych zawodach. Na Grand Prix do Zagrzebia następca Iwana Juszczenki zabrał czterech pięściarzy: Mateusza Polskiego (63 kg), Łukasza Zygułę (69 kg), Damiana Adamca (81 kg) i Tomasza Niedźwieckiego (91 kg).

W pierwszym dniu zawodów (w czwartkowych ćwierćfinałach) Biało-Czerwoni wygrali jeden pojedynek, przegrywając dwa. Łukasz Zyguła pokonał niejednogłośnie na punkty (2-1) reprezentanta Afganistanu Aliego Yusufi, zaś jednogłośnie na punkty (0-3) przegrali Damian Adamiec (ze Szwedem Constantino Nanga) i Tomasz Niedźwiecki (z Ukraińcem Robertem Martonem).

Wczoraj w stolicy Chorwacji w pojedynkach półfinałowych walczyło dwóch Polaków, ale zarówno Mateusz Polski, jak i Łukasz Zyguła zeszli z ringu pokonani. Pierwszy po zaciętym boju przegrał nieznacznie na punkty (1-2) z cenionym w Europie Ukraińcem Yaroslavem Khartsyzem, zaś drugi uległ przez RSC w 1. starciu Rosjaninowi Adamowi Musayevowi.

JEŻEWSKI WYGRYWA PO ROCZNEJ PRZERWIE. ZNAMY PÓŁFINALISTÓW TURNIEJU W CRUISER

klincz2020

W pojedynku wieczoru gali Rocky Boxing Night w Wielkim Klinczu Nikodem Jeżewski (19-0-1, 9 KO) udanie wrócił po prawie rocznej przerwie do walk w boksie zawodowym. Zawodnik wagi junior ciężkiej wypunktował Czecha Marka Prochazkę (9-3-1, 5 KO) i zdobył pas międzynarodowego mistrza Polski.

Zestawienie z gatunku takich, którego scenariusz jest znany już przed całym wydarzeniem – każdy oglądający starcia Nikodema raczej wiedział jak będzie ten pojedynek wyglądać. Jeżewski zrywał się do ataków, przeplatał wejścia do półdystansu z biciem krótkich kombinacji i kończeniem ciosami na korpus. Czeski rywal imponował solidną obroną, starał się ambitnie wywierać presję, ale był szybko spychany do defensywy przez Jeżewskiego. Podopieczny Rafała Kałużnego chwilami zbyt długo zwlekał z zadawaniem ciosów, co zdarzało mu się już także w swoich wcześniejszych występach. Trener Jeżewskiego zachęcał go do częstszych ataków i chciał, aby 29-letni Polak zaczynał akcje bijąc na dół, by ostatecznie zakończyć uderzeniami na górę. Ambitny Czech miał swoje małe momenty, tak jak np. w rundzie ósmej, ale nie udało mu się zmienić losów walki, był wyraźnie słabszy od Jeżewskiego, który miał zdecydowaną przewagę i nie dał sobie zrobić krzywdy. Podczas ostatnich odslon walki – co zauważył także komentujący razem z Krzysztofem Kosedowskim redaktor Andrzej Kostyra – Jeżewski miał widoczny problem z prawą ręką, w pewnym momencie przestał jej praktycznie używać. Zauważył to chyba sam Prochazka, który w ostatniej rundzie ruszył do ataku i chciał zepchnąć do defensywy Nikodema. Ostatecznie po dziesięciu jednostronnych rundach Jeżewski został ogłoszony zwycięzcą. Wszyscy trzej sędziowie (99-91, 99-91, 97-93) widzieli wygraną polskiego pięściarza.

„Cygan” Igor Jakubowski (2-0, 1 KO) nie dał żadnych szans Pawłowi Nowaczyńskiemu (0-1) i awansował do półfinału turnieju wagi junior ciężkiej. Srebrny medalista mistrzostw Europy, olimpijczyk z Rio kontra jego niedoświadczony przeciwnik. Nowaczyński imponował ambicją, ale jak słusznie zauważył komentujący całe wydarzenie Krzysztof Kosedowski – ambicja musi iść w parze z umiejętnościami, których Pawłowi niestety brakuje. Po walce Jakubowski przyznał, że zmiana planu, szukanie nowych rozwiązań, analiza poczynań rywala to wszystko konsekwencja rdzy, z jaką wychodził do ringu. Igor był bowiem na początku spięty, ale bardzo szybko zauważył ogromne luki w obronie Nowaczyńskiego. Po jednej z wymian rywal Jakubowskiego nie wrócił z prawą ręką blisko brody i nadział się na soczysty lewy sierpowy, który powalił go na deski. Walka została natychmiast zakończona, a w ringu pojawił się lekarz zawodów. Jakubowski jest wielkim faworytem turnieju wagi junior ciężkiej organizowanego przez Krystiana Każyszkę. Wicemistrz Europy dalej ma spory potencjał, musi jednak toczyć częściej pojedynki i zdecydowanie powinien mieć lepszych przeciwników. Dziś naprawdę przykro było patrzeć na młodego Nowaczyńskiego, który do ringu nie powinien wychodzić z tak solidnym pięściarzem.

O występie Kacpra Meyny (5-0, 2 KO) niewiele możemy napisać. Jego rywal z Węgier skradł show swoim żenującym występem. Polski pięściarz dopisał do swojego rekordu kolejne zwycięstwo i… na tym można byłoby zakończyć. Przeciwnikiem Meyny był 43-letni Zsoltan Csala (12-23, 10 KO) i gdy ujrzeliśmy go w ringu to przypomniały się stare, „dobre” czasy boksu zawodowego w Polsce sprzed 15 lat. Mimo tego, że Węgier ma pewne powiązania z Mike’em Tysonem (chodzi oczywiście o tatuaż na twarzy), dziś jednak nie sprostał Meynie i musiał uznać jego wyższość. Csala lądował kilkakrotnie na deskach i w drugiej rundzie wyraźnie nie chciał już kontynuować pojedynku. Trzeba jednak przyznać, że Meyna ma sportowe ambicje. Po walce w rozmowie z Arturem Łukaszewskim i Przemysławem Saletą w studiu Polsatu Sport młody bokser nie ukrywał, że chciałby mieć mocniejszych przeciwników, a jeśli nie jest to możliwe na galach w Polsce to Meyna ma chęć wyjeżdżać za granicę, by walczyć z lepszymi rywalami na nieznanym terenie. Jego celem jest toczenie 3-4 starć rocznie.

Kamil Sokołowski (10-19-2, 4 KO) to jeden z najbardziej cenionych journeymanów wagi ciężkiej w Europie. Śmiało można zaliczyć do do grona najlepszych polskich „ciężkich”, ale dziś debiutował na naszym ringu. Na rywala wybrano mu Patryka Kowolla (7-24, 5 KO), od początku faworyt był więc tylko jeden. „Sokół” rozpoczął spokojnie i konsekwentnie obijając tułów przeciwnika. W drugiej rundzie podkręcił już nieco tempo, lecz dalej szukał dołów. W trzeciej natomiast zaczął już bić haki na korpus na zmianę z sierpami na górę. Kowoll w czwartym starciu już ciężko oddychał, wszak cały czas boksował na wstecznym. Po przerwie podirytowany nieco Kamil nieco ostrzej zaatakował i na samym finiszu trafił prawym podbródkiem. Kowoll jednak przetrwał kolejne trzy minuty. Ale w połowie szóstej odsłony w końcu Sokołowski skruszył Patryka, posyłając go na deski prawym hakiem pod lewy łokieć. Minutę później prawy sierp, po nim znów prawy hak i drugi nokdaun. Dzieła zniszczenia „Sokół” dopełnił zaraz po przerwie. TKO

Wcześniej Hubert Benkowski (7-0-1, 1 KO) pokonał Patryka Litkiewicza (18-12, 11 KO) jednogłośną decyzją sędziów – trzy razy 60:54. Z kolei Adrian Szczypior (4-0, 2 KO) wygrał każdą z czterech rund (3x 40:36) z Adamem Grabcem (8-32, 1 KO).

Kewin Gruchała (7-0, 2 KO) reklamowany był jako ten najmłodszy zawodowiec. Z czasem dojrzał – fizycznie oraz boksersko, i dziś prezentuje coraz lepszy boks. Twardy Bartosz Głowacki (4-4, 3 KO) miał być poważnym testem przed ewentualnym starciem z Rafałem Jackiewiczem w przyszłym roku. Niektórzy zastanawiali się nawet, czy to nie zbyt odważny ruch, gdyż Bartek ostatnio boksował naprawdę dobrze, nawet jeśli przegrywał. Dziś jednak nie miał się czym przeciwstawić Kewinowi. Na moment tylko zagroził mu w trzeciej rundzie, gdy trafił mocnym lewym sierpowym. Gruchała był lepszy w dystansie i półdystansie, co znalazło odbicie na kartach sędziów – trzy razy 40:36.

Kajetan Kalinowski (1-0, 1 KO) pierwszym półfinalistą turnieju wagi junior ciężkiej, organizowanego przez Krystiana Każyszkę z nagrodą główną 50 tysięcy złotych. Ćwierćfinałowym rywalem Kajetana był inny debiutant, Alan Jachimowski (0-1). Obaj ostro ruszyli od pierwszego gongu do ataku, lecz już od połowy rundy zaczęła się uwidaczniać przewaga Kalinowskiego. Na dobrą sprawę Jachimowskiego uratował gong na przerwę, bo już w pierwszej rundzie był ranny. Na początku drugiej Kajetan wyczekał moment, dwa razy trafił akcją lewy-prawy w okolice ucha i było po wszystkim.

Wcześniej efektowny debiut zanotował Dominik Harwankowski (1-0, 1 KO), który już w dwunastej sekundzie skosił Adama Walasa (1-4, 1 KO) z nóg prawym sierpowym. Na tym koniec. Szybko, łatwo i efektownie.

źródło: bokser.org

ZAKOŃCZYŁY SIĘ 27. MP JUNIORÓW. 3 ZŁOTE MEDALE DLA SKORPIONA SZCZECIN

mpj2020

We Włocławku, po pięciu dniach zmagań, zakończyły się dzisiaj 27. Mistrzostwa Polski Juniorów w Boksie. Drużynowo najlepszymi okazali się młodzi pięściarze BKS Skorpiona Szczecin, którzy wywalczyli 3 złote medale. Dwa mistrzowskie złota przypadły w udziale KB Champion Włocławek, zaś po jednym złotym krążku zdobyli zawodnicy: BKS Concordii Knurów, Imperium Boxing Wałbrzych, KS Ziętek Team Kalisz, NOSiR-u Nowy Dwór Mazowiecki oraz Startu Włocławek.

Mistrzami Polski Juniorów A.D. 2020 zostali (w kolejności wag):Jakub Krzpiet (Imperium Boxing Wałbrzych, 49 kg), Oliwier Rogiewicz (KB Champion Włocławek, 52 kg), Marcel Materla (BKS Skorpion Szczecin, 56 kg), Beniamin Zarzeczny (BKS Skorpion Szczecin, 60 kg), Oliwier Zamojski (BKS Concordia Knurów, 64 kg), Filip Gołębiewski (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki, 69 kg), Igor Terlecki (BKS Skorpion Szczecin, 75 kg), Sebastian Kusz (KS Ziętek Team Kalisz, 81 kg), Jakub Straszewski (KB Champion Włocławek, 91 kg) i Mateusz Bielicki (WKB Start Włocławek, +91 kg).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [WŁOCŁAWEK, 27 WRZEŚNIA 2020 R. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG Jakub Krzpiet (Imperium Boxing Wałbrzych) – Oskar Jędrysiak (DKB Dzierżoniów) 5-0
52 KG Oliwier Rogiewicz (KB Champion Włocławek) – Konrad Trojok (TS Czarni-Góral Żywiec) 4-1
56 KG Marcel Materla (BKS Skorpion Szczecin) – Filip Lewandowski (KB Champion Włocławek) 5-0
60 KG Beniamin Zarzeczny (BKS Skorpion Szczecin) – Paweł Sulęcki (Legionowska Akademia Walki) 5-0
64 KG Oliwier Zamojski (BKS Concordia Knurów) – Łukasz Perkowski (BKS Skorpion Szczecin) 3-2
69 KG Filip Gołębiewski (NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) – Mateusz Urban (Bojan Boks Lubań) 3-2
75 KG Igor Terlecki (BKS Skorpion Szczecin) – Krystian Barski (Sporty Walki Gostyń) 5-0
81 KG Sebastian Kusz (KS Ziętek Team Kalisz) – Jakub Maścianica (Elite Fight Club Lidzbark) 5-0
91 KG Jakub Straszewski (KB Champion Włocławek) – Michał Pankiewicz (GUKS Carbo Gliwice) 5-0
+91KG Mateusz Bielicki (WKB Start Włocławek) – Jakub Domurad (KS Garda Bełchatów) 4-1

PARZĘCZEWSKI I ŚLUSARCZYK NIESPODZIEWANIE POKONANI NA GALI W CZĘSTOCHOWIE!

tymex_czestochowa2020

W walce wieczoru gali boksu zawodowego TBN 13 w Częstochowie Sherzod Khusanov (22-1-1, 10 KO) potężnym lewym sierpowym odebrał Robertowi Parzęczewskiemu (25-2, 16 KO) szansę na 26. zwycięstwo w karierze. Cios idealnie w punkt, tak można by było określić lewy sierpowy jakim pod koniec 2. rundy poczęstował „Araba” Khusanov.

Na początku nic nie zwiastowało porażki Roberta, zwłaszcza w taki sposób. Robert dobrze wszedł w pojedynek. Balansował tułowiem, był dynamiczny i celnie trafiał pojedyńczymi ciosami. Do czasu feralnego uniku. „Arab” przepięknym unikiem rotacyjnym przepuścił potężny prawy sierpowy rywala. Natychmiast po uniku chciał odpowiedzieć rywalowi prawym hakiem. Niestety nad ręką przygotowaną do zadania ciosu Uzbek ulokował bardzo silny lewy sierp prosto w szczękę Parzęczewskiego. Częstochowianin próbował wstać, ale sędzia Gortat nie miał wyjścia, musiał przerwać walkę. Po walce „Arab” zdradził, że czuje się dobrze i pierwsze czego by teraz chciał to chwila odpoczynku i rewanż za tę dotkliwą porażkę.

Co-Main Event gali dostarczył kibicom ogromnych emocji. Po prawdziwej wojnie Paweł Czyżyk (6-1, 1 KO) zwyciężył na punkty z faworyzowanym Sebastianem Ślusarczykiem (8-1, 5 KO). Walka przebiegała według dewizy „cios za cios” od pierwszej do ostatniej sekundy, jednak to „Furia” z tej konfrontacji wyszedł zwycięsko sprawiając nie lada niespodziankę. Sebastan Ślusarczyk na początku chciał prowadzić walkę metodą podjazdową. Starał się doskakiwać do rywala, ostrzelać go kombinacją ciosów, po czym uciec. Paweł Czyżyk początkowo nawet na to pozwalał, jednak w miarę upływu czasu jego wewnętrzna „Furia” wzięła górę i z walki bokserskiej zrobiła nam się prawdziwa wojna. Kilka mocniejszych ciosów ze strony Ślusarczyka wystarczyło, aby Czyżyk, zamiast czekać na kolejny atak swojego rywala zaczął sam na niego nacierać, wtedy też „SebSlu” częściej ulegał pokusie wchodzenia w niebezpieczne wymiany. Czyżyk natomiast gdy wiedział, że zrobił wystarczająco, aby wygrać rundę, oszczędzał ciosy, a tym samym tlen co okazało się doskonałą taktyką.

W poprzedzającym tę walkę pojedynku pań Laura Grzyb (4-0, 3 KO) pokonała pewnie na punkty Monicę Gentili (6-12, 1 KO)

Michał Leśniak (13-1-1, 3 KO) pewnie wypunktował Czecha Miroslava Serbana (12-5, 6 KO), od początku walki konsekwentnie realizując swój plan taktyczny. Niemal każdy atak Polaka kończył się sierpem (lub kilkoma) na korpus, a ciosy te z reguły dosięgały celu.
Serban w czasie tych 8 rund zdecydował się na kilka zrywów, jednak czujny „Szczupak” nie nabrał się na żadną sztuczkę swojego przeciwnika i cała walka przebiegła w niemal 100% pod jego dyktando. Nie licząc wyżej wymienionych pojedynczych akcji Czecha raczej unikał on walki, co poskutkowało dosyć oczywistym jednogłośnym zwycięstwem podopiecznego trenera Piotra Wilczewskiego.

‚W Częstochowie upadłem i w Częstochowie się podniosę’ – Tymi słowami podczas jednej z zapowiedzi przed walką Łukasz Wierzbicki (19-1, 7 KO) zwrócił się do widzów i słowa dotrzymał. Wierzbicki, który ostatnią walkę stoczył w październiku 2019 (porażka przed czasem z Louisem Greene) nie dał żadnych szans Octavianowi Grattiemu (5-8, 3 KO). „Pretty Boy” od pierwszej rundy zaczął boksować w sposób, który Mołdawianinowi bardzo nie odpowiadał. Szybka praca na nogach, balans ciałem, szybkie ciosy i natychmiastowy odskok spowodowały, że Gratti nie mógł znaleźć na „Pretty Boya” żadnej recepty. Reprezentantowi Mołdawii natomiast i tak należy się szacunek, mimo ewidentnej przewagi Wierzbickiego wciąż szukał swojej szansy i mimo, że nie miał możliwości rozkręcić się w takim stopniu jak miało to miejsce w walkach z Leśniakiem czy Żeromińskim to nie ustawał w próbach ataku i ustrzelenia zawodnika Tymexu, którymś z ciosów.

Kamil Kuździeń (3-0, 0 KO) i Kacper Salabura (2-1, 0 KO) zdecydowanie rozgrzali publiczność na miejscu i widzów przed telewizorami. To było uosobienie tego, co kibice w boksie kochają najbardziej. Ogromna liczba ciosów, potężne wymiany i wojna charakterów, z których żaden ani myśli o jakimkolwiek oszczędzaniu sił. Początkowo bardziej aktywny był Kamil Kuździeń, który zasypywał schowanego za podwójną gardą rywala kapitalnymi kombinacjami wymierzonymi zarówno w głowę, jak i korpus. Salabura nie pozostawał jednak długo w defensywie. Gdy tylko Kuździeń pokazywał oznaki zmęczenia Salabura przystępował do kontrataku. Po chwili spędzonej za szczelnym blokiem strzelał potężnymi sierpowymi. Końcówka niemal każdej rundy wyglądała tak jakby była to ostatnia runda walki o duże trofeum. Panowie bezkompromisowo ruszali na siebie nie szczędząc sobie ciosów bitych z największą mocą defensywę odkładając na drugi plan. Finalnie jednak to presja i częstotliwość ciosów Kuździenia okazała się dla sędziów ważniejsza niż boks z kontry Salabury i to właśnie on pozostaje pięściarzem niepokonanym dopisując 3. zwycięstwo do zawodowego rekordu.

W drugim pojedynku głównej karty walk Krzysztof Twardowski (9-2, 6 KO) po 8 rundach wypunktował Piotra Podłuckiego (6-5, 2 KO). Początkowo to Podłucki zdawał się mieć w ringu większą kontrolę. Bez żadnej obawy przed ciosami rywala parł do przodu i starał się naruszyć go pojedynczym mocnym uderzeniem. To nawet udało się w drugiej rundzie po lewym sierpowym kiedy to Twardowski zmuszony był do klinczu pod linami ringu. Dalsze odsłony pojedynku to już widowisko bez większych emocji. Podłucki atakował zdecydowanie rzadziej, co dawało okazję Twardowskiemu do rozkręcenia się. „Twardy” jednak nie podejmował ryzyka i nie decydował się na otwartą wojnę ze swoim rywalem. Konsekwentnie trzymał dystans kąsając głównie lewym prostym.

W pierwszym pojedynku TBN 13 Aleksander Jasiewicz po twardej walce pokonał na punkty Denisa Mądrego.

źródło: bokser.org.

ZNAMY FINALISTÓW 27. MISTRZOSTW POLSKI JUNIORÓW. 4 SZANSE NA ZŁOTO DLA SKORPIONA

mpj2020

W Hali OSiR (przy ul. Chopina 8) we Włocławku od 23 września 2020 r. odbywają się 27. Mistrzostwa Polski Juniorów w Boksie. Po eliminacjach i ćwierćfinałach, dzisiaj przyszedł czas na pojedynki półfinałowe, w których najlepiej zaprezentowali się młodzi pięściarze BKS Skorpion Szczecin (w jutrzejszych finałach zobaczymy 4 zawodników z tego klubu). Szanse na 4 złote medale mają zawodnicy gospodarzy (trzej z KB Champion Włocławek i jeden z WKB Start Włocławek).

Oprócz nich w finałach zaboksuje po jednym pięściarzu z: BKS Concordii Knurów, Bojan Boks Lubań, DKB Dzierżoniów, Elite Fight Club Lidzbark, GUKS Carbo Gliwice, Imperium Boxing Wałbrzych, KS Garda Bełchatów, KS Ziętek Team Kalisz, Legionowskiej Akademii Walki, NOSiR-u Nowy Dwór Mazowiecki, Sportów Walki Gostyń oraz TS Czarnych-Górala Żywiec.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [WŁOCŁAWEK, 26 WRZEŚNIA 2020 R. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Oskar Jędrysiak (DKB Dzierżoniów) – Piotr Wiśniewski (KS Wda Świecie) RSC 1
Jakub Krzpiet (Imperium Boxing Wałbrzych) – Patryk Zając (KS Garda Gierałtowice) 5-0

52 KG
Konrad Trojok (TS Czarni-Góral Żywiec) – Filip Kamiński (WKB Start Włocławek) 5-0
Oliwier Rogiewicz (KB Champion Włocławek) – Mateusz Musiał (RSB Nokaut Radomsko) 5-0

56 KG
Marcel Materla (BKS Skorpion Szczecin) – Oskar Sobański (MKSW Pomorzanin Toruń) 5-0
Filip Lewandowski (KB Champion Włocławek) – Artur Skorupa (Niestowarzyszony) 5-0

60 KG
Paweł Sulęcki (Legionowska Akademia Walki) – Nikodem Bujalski (KSW Tygrys Elbląg) 5-0
Beniamin Zarzeczny (BKS Skorpion Szczecin) – Hubert Domaros (LKB Orkan Lębork) 5-0

64 KG
Oliwier Zamojski (BKS Concordia Knurów) – Bartosz Majewski (KB Champion Włocławek) 5-0
Łukasz Perkowski (BKS Skorpion Szczecin) – Ilia Bader (BKB Magic Boxing Brzesko) WO.

69 KG
Filip Gołębiewski (NOSiR Nowy Dwór Maz.) – Grzegorz Żmuda (KS Korona Wałcz) 5-0
Mateusz Urban (Bojan Boks Lubań) – Paweł Korzec (ASB Hetman Zamość) 5-0

75 KG
Igor Terlecki (BKS Skorpion Szczecin) – Dorian Tomczak (KB Champion Włocławek) AB 3
Krystian Barski (Sporty Walki Gostyń) – Adrian Timofiejczuk (BKS Hetman Białystok) 3-2

81 KG
Sebastian Kusz (KS Ziętek Team Kalisz) – Adrian Mozer (GUKS Carbo Gliwice) 5-0
Jakub Maścianica (Elite Fight Club Lidzbark) – Krystian Kopeć (MUKS Iryda Mielec) 3-2

91 KG
Jakub Straszewski (KB Champion Włocławek) – Tymoteusz Cieślik (RKB Boxing Radom) AB 1
Michał Pankiewicz (GUKS Carbo Gliwice) – Tymoteusz Smokowski (MKSW Pomorzanin Toruń) 5-0

+91 KG
Mateusz Bielicki (WKB Start Włocławek) – Wiktor Bartnik (ASB Hetman Zamość) WO.
Jakub Domurad (KS Garda Bełchatów) – Szymon Nadłonek (Fight Club Koszalin) 5-0

MASTERNAK WYPUNKTOWAŁ MABIKĘ W TARNOWIE. PIERWSZA CZASÓWKA KIWIORA

galatarnów2020

W swoim debiucie pod skrzydłami nowego promotora Mateusz Masternak (42-5, 28 KO) pewnie wypunktował w walce wieczoru gali boksu zawodowego w Tarnowie Taylora Mabikę (19-6-2, 10 KO).

Pojedynek był pod kontrolą „Mastera”, choć rywal z bloku cały czas był groźny. A gdy dał się czymś złapać, wyciągał wnioski i na taką samą akcję już nie dawał się trafiać następnym razem. Mateusz zaczął dobrze lewym prostym, a w drugiej rundzie zrobił wrażenie na Mabice mocnym hakiem na korpus. W połowie potyczki zaczął wydłużać kombinacja do trzech-czterech ciosów i zyskiwać coraz wyraźniejszą przewagę. Pod koniec bił konsekwentnie akcją lewy-prawy, a wszystko kończył lewym podbródkiem. Trafiał często, jednak nie zdołał złamać bardzo twardego przeciwnika. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali na korzyść wrocławianina 99:91 i dwukrotnie 100:90.

Damian Kiwior (8-1-1, 1 KO) szybko i efektownie odprawił Rubena Rodrigueza (9-5-1, 4 KO). Wszystko skończyło się już w pierwszej rundzie. Miejscowy bohater liczył, że po raz pierwszy zaboksuje na dystansie ośmiu starć, tymczasem skończyło się na pierwszej „czasówce” w karierze. Wszystko rozpoczęła akcja prawy na prawy, po której Hiszpan poleciał na matę ringu. To był w zasadzie początek jego końca. Dzielnie wstawała, ale był ranny i po dwóch kolejnych nokdaunach potyczka została zatrzymana.

Łukasz Różański (13-0, 12 KO) szybko rozpracował przestraszonego Ozcana Cetinkayę (31-21-2, 23 KO). Jeśli ktoś nie oglądał walki, mógłby pomyśleć, że to była rzeź – pięć nokdaunów w pierwszej rundzie i trzy kolejne w drugiej, zanim Leszek Jankowiak zlitował się nad Cetinkayą i… kibicami.

Wiadomo było, że faworyt jest jeden, ale Adam Balski (15-0, 9 KO) potrzebował tak efektownego zwycięstwa po słabszej postawie w poprzednim starcie. Udało się – Jarosław Prusak (9-5, 9 KO) poległ już w pierwszej rundzie. Podopieczny Fiodora Łapina od razu ruszył jak po swoje, szukając mocnych uderzeń w półdystansie. W pewnym momencie trafił w wymianie krótkim prawym sierpowym, posyłając przeciwnika na deski. Po liczeniu do ośmiu Balski doskoczył do zranionej ofiary i tym razem prawym podbródkiem wywrócił Prusaka po raz drugi. Sędzia nie puścił już walki, ogłaszając TKO.

Wcześniej młodszy z braci – Maciej Kiwior (2-0), wypunktował 40:36 i dwukrotnie 39:37 Jakuba Laskowskiego (4-1-1, 2 KO).

Wiedzieliśmy już wcześniej, że Rafał Wołczecki (1-0, 1 KO) bije bardzo mocno, szczególnie lewym sierpowym na górę. I wszystko to potwierdził przed momentem, efektownie debiutując w gronie zawodowców. Wszystko trwało zaledwie 48 sekund. Naprzeciw aktualnego mistrza Polski w gronie młodzieżowców i wicemistrza Polski seniorów wagi średniej stanął Jakub Nasiłowski. Pierwsze sekundy rozpoznawcze, aż w końcu Rafał odpalił firmowy lewy sierp… Rywal był w ciężkim nokdaunie, lecz poderwał się na osiem. Ale po następnych ciosach z jego narożnika poleciał ręcznik na znak poddania.

Wcześniej Filip Pham Hong (2-0, 2 KO) dwoma prawymi sierpami rozmontował – równie szybko, a nawet szybciej (39 sekund), Kamila Szydłowskiego (0-1).

źródło: bokser.org

15. MIĘDZYNARODOWE MISTRZOSTWA ŚLĄSKA KOBIET PRZESZŁY DO HISTORII

lidia_fidura_cet

W Gliwicach zakończyły się wczoraj 15. Międzynarodowe Mistrzostwa Śląska Kobiet w Boksie. Mimo skromniejszej obsady zawody stały na dobrym poziomie i kibice w hali, jak i przed monitorami komputerów, byli świadkami wielu ciekawych rywalizacji. Wśród kilkunastu Polek, które stanęły na najwyższym stopniu podium była m.in. ulubienica miejscowej publiczności Lidia Fidura (+81 kg), która w Gliwicach wygrała już po raz 12!

Wśród seniorek w sobotę najcenniejsze zwycięstwa odniosły Sandra Drabik (51 kg), Natalia Barbusińska (64 kg), Karolina Koszewska (69 kg) i Agata Kaczmarska (75 kg), zaś w czwartek Wiktoria Rogalińska (54 kg) i Aneta Rygielska (60 kg).

WYNIKI WALK [5 WRZEŚNIA 2020 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

JUNIORKI
51 KG Alexas Kubicki – Veronika Zajicova (Czechy) 5-0
51 KG Olimpia Konczalska – Julia Kabzińska 4-1
54 KG Claudia Totova (Czechy) – Iga Kołodziejczyk 5-0

SENIORKI
48 KG Nicole Durikova (Słowacja) – Angelika Mięgoć 5-0
51 KG Sandra Drabik – Natalia Rok 5-0
54 KG Nikolina Cacić (Chorwacja) – Wiktoria Rogalińska 5-0
57 KG Sandra Kruk – Karolina Tracz 5-0
60 KG Aneta Rygielska – Sandra Kos (Chorwacja) 5-0
64 KG Natalia Barbusińska – Aleksandra Talaga RSC 1
69 KG Karolina Koszewska – Natalia Marczykowska 5-0
75 KG Agata Kaczmarska – Martina Schmoranzova (Czechy) 4-1
+81KG Lidia Fidura – Bara Suchankova (Czechy) 5-0

WYNIKI WALK [4 WRZEŚNIA 2020 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

KADETKI
52 KG Milena Mandziej – Aneta Temich 5-0
54 KG Natalia Graś – Oliwia Gołębiewska 4-1
57 KG Natalia Wojciechowska – Julianna Mrozińska 5-0
60 KG Roksana Hajduk – Małgorzata Pępek 5-0
63 KG Karolina Kuhn – Kinga Rewińska 3-2
75 KG Sandra Lipińska – Aleksandra Jankowiak 5-0

JUNIORKI
57 KG Julia Szeremeta – Ewelina Malinowska WO.
57 KG Izabela Rozkoszek – Martyna Bruch 5-0
60 KG Dagmara Kaliszan – Anna Jałocha 5-0
64 KG Kristyna Vaclavikova (Czechy) – Martyna Janc RSC 1
81 KG Barbara Marcinkowska – Oliwia Toborek 4-1

SENIORKI
69 KG Natalia Marczykowska – Julia Chudy 5-0
69 KG Karolina Koszewska – Berit Loomagi (Estonia) 5-0

WYNIKI WALK [3 WRZEŚNIA 2020 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

KADETKI
54 KG Natalia Graś – Magdalena Małkowska 5-0
54 KG Oliwia Gołębiewska – Maja Niedźwiecka 5-0

JUNIORKI
51 KG Veronika Zajicova (Czechy) – Olimpia Konczalska 5-0
51 KG Alexas Kubicki – Julia Kabzińska 5-0
54 KG Iga Kołodziejczyk – Karolina Wójcik RSC 2
57 KG Martyna Bruch – Ewelina Malinowska 5-0
57 KG Izabela Rozkoszek – Julia Szeremeta 4-1
60 KG Anna Jałocha – Joanna Korajczyk RSC 1
60 KG Dagmara Kaliszan – Julia Kalecińska 4-1
+81KG Martyna Jancelewicz – Natalia Żybura RSC 1

SENIORKI
148 KG Angelika Mięgoć – Natalia Żygadło RSC 1 (kontuzja)
48 KG Nicole Durikova (Słowacja) – Beata Rdest RSC 2
54 KG Nikolina Cacić (Chorwacja) – Agnieszka Kurzaj 5-0
54 KG Wiktoria Rogalińska – Hrvojka Ćudina (Chorwacja) 4-1
57 KG Karolina Tracz – Klaudia Simsak 5-0
57 KG Sandra Kruk – Natalia Zawalińska WO.
60 KG Aneta Rygielska – Marija Malenica (Chorwacja) 5-0
60 KG Sara Kos (Chorwacja) – Monika Puzio 5-0
64 KG Aleksandra Talaga – Angelika Sobala 5-0
64 KG Natalia Barbusińska – Joanna Frąszczak RSC 1
75 KG Agata Kaczmarska – Laura Kowalska RSC 1
75 KG Martina Schmoranzova (Czechy) – Patrycja Grzywińska WO.

15. MIĘDZYNARODOWE MISTRZOSTWA ŚLĄSKA KOBIET WCHODZĄ W DECYDUJĄCĄ FAZĘ

rygielska_alcobendas

Za nami drugi i trzeci dzień zmagań pięściarek uczestniczących w 15. Międzynarodowych Mistrzostwach Śląska Kobiet w Boksie. Z przyczyn niezależnych od organizatorów tegoroczne zawody nie mają tak atrakcyjnej jak zazwyczaj międzynarodowej obsady, ale dla naszych kadr narodowych (kadetek, juniorek i seniorek) są niezwykle cennym etapem w przygotowaniach do najważniejszych w tym roku startów.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [2 WRZEŚNIA 2020 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

KADETKI
50 KG Dorota Wawszczyk – Gabriela Migda 5-0
52 KG Julia Wasiakowska – Aneta Temich 5-0
57 KG Julia Zygmańska – Julianna Mrozińska 5-0
60 KG Julianna Rutkowska – Małgorzata Pępek RSC 3
63 KG Karolina Kuhn – Wiktoria Wójcik 5-0
75 KG Sandra Lipińska – Oliwia Czerwińska 4-1

JUNIORKI
48 KG Natalia Kuczewska – Natalia Waliczek 5-0
64 KG Veronika Gajdova (Czechy) – Martyna Janc 5-0
69 KG Wiktoria Tereszczak – Julia Durkiewicz 5-0
75 KG Daria Napora – Julia Michałek 5-0

SENIORKI
54 KG Wiktoria Rogalińska – Angelika Krysztoforska 5-0
57 KG Sandra Kruk – Martyna Zagórska RSC 2
60 KG Aneta Rygielska – Lenka Bernardova (Czechy) 5-0
60 KG Marija Malenica (Chorwacja) – Wioletta Teichmann 5-0
60 KG Sara Kos (Chorwacja) – Anna Knapik 5-0
60 KG Monika Puzio – Monika Serafin 5-0
64 KG Natalia Barbusińska – Julia Kaleta 5-0

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [1 WRZEŚNIA 2020 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

KADETKI
48 KG Emilia Dadaś – Małgorzata Osinka 5-0
50 KG Dorota Wawszczyk – Maja Karbowińska RSC 1
50 KG Gabriela Migda – Nikola Maksymowicz RSC 3
54 KG Oliwia Gołębiewska – Natalie Dudova (Czechy) 3-2
54 KG Maja Niedźwiecka – Wiktoria Pająk 5-0
80 KG Marika Woźniak – Maria Pępek RSC 2

JUNIORKI
54 KG Iga Kołodziejczyk – Karolina Wójcik
57 KG Izabela Rozkoszek – Ewelina Malinowska RSC 2
57 KG Julia Szeremeta – Martyna Bruch 5-0
64 KG Kristyna Vaclavikova – Veronika Gajdova (obie Czechy) 5-0
69 KG Wiktoria Tereszczak – Inez Cebulla WO.
75 KG Daria Parada – Daria Napora RSC 3

SENIORKI
69 KG Karolina Koszewska – Anna Bilous RSC 3
75 KG Martina Schmoranzova (Czechy) – Laura Kowalska RSC 3
75 KG Agata Kaczmarska – Patrycja Grzywińska RSC 2

108 ZAWODNICZEK NA STARCIE 15. MIĘDZYNARODOWYCH MISTRZOSTW ŚLĄSKA

mms2020

Wczoraj w Gliwicach rozpoczęły się 15. Międzynarodowe Mistrzostwa Śląska Kobiet w Boksie. W ringowe szranki stanie w sumie 108 zawodniczek w trzech grupach wiekowych (42 seniorki, 31 juniorek i 35 kadetek). W pierwszym dniu zawodów zobaczyliśmy 13 pojedynków.

Dzisiaj od godz. 17.00 czekają nas kolejne emocje związane z 15 kolejnymi walkami, w których zobaczymy m.in. reprezentantki Polski juniorek Julię Szeremetę (57 kg), Wiktorię Tereszczak (69 kg) i Darię Paradę (75 kg) oraz seniorek Karolinę Koszewską (69 kg) i Agatę Kaczmarską (75 kg).

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [31 SIERPNIA 2020 R. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

KADETKI
46 KG Izabela Iwaniuk – Emilia Kościelska 3-2
48 KG Małgorzata Osinka – Wioletta Ptak 5-0
52 KG Julia Wasiakowska – Milena Mandziej 3-2
57 KG Natalia Wojciechowska – Julia Zygmańska 5-0
60 KG Julianna Rutkowska – Roksana Hajduk 5-0
63 KG Aleksandra Cyrek – Zuzanna Kamińska 5-0
75 KG Oliwia Czerwińska – Aleksandra Jankowiak 5-0

JUNIORKI
51 KG Alexas Kubicki – Olimpia Konczalska RSC 2
51 KG Veronika Zajicova (Czechy) – Julia Kabzińska 5-0
54 KG Klaudia Totova (Czechy) – Karolina Wójcik RSC 1
60 KG Dagmara Kaliszan – Karolina Petrova (Czechy) 5-0

SENIORKI
48 KG Nicole Durikova (Słowacja) – Anna Olczak 5-0
51 KG Sandra Drabik – Kinga Mięgoć RSC 1

EFEKTOWNY POWRÓT SULĘCKIEGO I SZYBKA „ROBOTA” TRYCA NA GALI W SUWAŁKACH

wielki_boks_suwalki_s

Efektownie wypadł powrót po ponad rocznej przerwie Macieja Sulęckiego (29-2, 11 KO). Jedyne czego wczoraj zabrakło w walce wieczoru gali boksu zawodowego KnockOut Boxing Night 12 w Suwałkach, to nokautu na twardym Saszy Jengojanie (44-8-1, 26 KO).

Pierwsze dwie rundy jeszcze optycznie równe, choć „Striczu” kontrolował sytuację. W trzeciej zachwiał przeciwnikiem lewym sierpowym. Od tego momentu dominował bezapelacyjnie. Punktował fajnie bitym lewym prostym, wchodził w tempo prawym krzyżowym na górę, a gdy rywal chciał schować się za podwójną gardą, polował hakami na korpus. Od szóstej rundy coraz częściej prawa ręka lądowała na głowie Jengojana. Ten o dziwo, choć kilka razy był w tarapatach, wszystko wytrzymywał. Ale gdy próbował czymś odpowiedzieć, natychmiast nadziewał się na kontrę. W dziewiątym starciu po akcji lewy-prawy ugięły się pod nim nogi, lecz i tym razem pokazał determinację oraz zaciętość. Walczył już tylko o przetrwanie. W ostatnich trzech minutach Maciek podkręcił jeszcze tempo, ale nie zdołał przełamać twardego oponenta. Po ostatnim gongu werdykt mógł być tylko jeden. Wszyscy sędziowie wskazali na Polaka w stosunku 100:90.

To miał być korespondencyjny pojedynek z Robertem Parzęczewskim. I choć takie porównania nie mają większego sensu, Mateusz Tryc (10-0, 6 KO) wypadł na tle niedawnego rywala „Araba” bardzo dobrze. Naprzeciw dwukrotnego ćwierćfinalisty Mistrzostw Europy w boksie olimpijskim stanął Sladan Janjanin (27-7, 21 KO). Ale była to kreacja jednego aktora. Tryc w niespełna dwie rundy kilka razy przewrócił rywala – na zmianę hakami na korpus i podbródkami. Tak więc niecałe sześć minut starczyły Mateuszowi na dokończenie dzieła zniszczenia. Pora na poważniejsze testy!

Przemysław Zyśk (14-0, 4 KO) i Tomi Silvennoinen (9-2, 5 KO) dali naprawdę twardą i fajną walkę. Ostatecznie sędziowie wskazali na naszego rodaka. Początek obiecujący. Przemek dwukrotnie sięgnął przeciwnika długim prawym, Fin jednak jeszcze przed końcem pierwszej rundy odpowiedział dwoma lewymi sierpowymi. A w drugiej rundzie starał się narzucić pressing i przedostać do półdystansu. – Środek ringu – krzyczał z narożnika trener Fiodor Łapin. Ale walka była równa i twarda. W połowie czwartej odsłonie obaj trafili w tym samym momencie – Przemek prawym krzyżowym, rywal lewym sierpem. Bardziej poukładany był Zyśk, natomiast rzadziej trafiający Silvennoinen bił chyba mocniej, bo optycznie to jego ciosy robiły większe wrażenie na drugiej stronie. Na półmetku spadło nieco tempo, na czym zyskał po prostu lepiej wyszkolony Zyśk. W szóstej rundzie znów zaczął sięgać długim prawym głowy Fina, choć nie ustrzegł się jednego mocnego prawego sierpa. Po dobrym siódmym starcia Przemka, na początku ósmego Fin znów trafił mocnym sierpowym, tylko tym razem z lewej ręki. Końcówka jak cała walka – zażarta i optycznie równa. Sędziowie punktowali dwukrotnie 77:75 i 78:74 – wszyscy na korzyść Polaka.

Kamil Bednarek (5-0, 3 KO) dał kolejną dobrą walkę. Tym razem odprawił przed czasem Wilmera Gonzaleza (20-18-1, 13 KO). Kamil już na samym początku trafił w zwarciu krótkim lewym podbródkiem. Po dwóch minutach przepuścił prawy rywala i skontrował lewym sierpowym, posyłając go na deski. Ale nie śpieszył się i konsekwentnie boksował swoje. Po przerwie podopieczny Piotra Wilczewskiego szukał korpusu, wywierał pressing, a jednocześnie przepuszczał wszystkie zamachowe bomby doświadczonego przeciwnika. W trzecim starciu Kamil wciągnął oponenta na kontrę krótkim prawym. Pod Gonzalezem ugięły się nogi, lecz obyło się bez liczenia. Ale co się odwlecze… W czwartej rundzie Bednarek akcją prawy-lewy sierp dokończył dzieła zniszczenia.

Pozostałe walki:
Ismaił Kagermanow (1-0, 1 KO) – Łukasz Rudnik (0-2) TKO 1
Denis Krotiuk (4-0, 3 KO) – Lukas Ulys (0-2) TKO 1

źródło: bokser.org

„WARSZAWSKIE DZIECI”… PAMIĘCI BOKSEROM-POWSTAŃCOM

IMG_1807

Od 1 sierpnia 1944 r., w gronie powstańców, znani byli pod pseudonimami „Miecio”, „Docha” i „Neger”. Trzej znajomi sprzed wojny, koledzy ze stołecznych ringów, w czasie Powstania Warszawskiego prawdopodobnie nie spotkali się ani razu. Byli jednymi z tych „Warszawskich Dzieci”, które z boju nie powróciły żywe. Niniejszy tekst to – zarazem – hołd dla wszystkich bohatersko poległych w ciągu tamtych pamiętnych 63 dni.

Sierżant podchorąży o pseudonimie „Miecio” był oficerem II plutonu osłonowego elitarnego zgrupowania „Chwaty”, dowodzonego przez porucznika Stefana Berenta (ps. ‚Steb”). Jego pododdział był związany taktycznie z Biurem Informacji i Propagandy Komendy Głównej Armii Krajowej. Głównym zadaniem „Miecia” był udział w akcjach zbrojnych i sabotażowo-dywersyjnych. W kolejnych dniach powstania uczestniczył także w specjalnych patrolach megafonowych. Na początku września 1944 r. „Miecio” bronił cukierni Kuczyńskiego (u zbiegu ul. Kruczej i Alei Jerozolimskich) oraz swojej placówki powstańczej położonej na rogu ulic Wiejskiej i Frascati. 13 września 1944 r. poległ w walce o utrzymanie kamienicy nieopodal gmachu Funduszu Emerytalnego Banku Gospodarstwa Krajowego (na rogu ulic Frascati i Konopnickiej).

„Docha” (pseudonim „urobiony” od nazwiska znanego przed wojną motocyklisty „Legii”) w dniu powstania był w stopniu plutonowego podchorążego. Najpierw walczył w rejonie Powązek, skąd na rozkaz dowództwa, wycofał się do Puszczy Kampinoskiej. Po kilku dniach dowodząc 200-osobowym oddziałem przebił się do dolnego Żoliborza, dzieląc pole walki z powstańcami ze zgrupowania „Żbik”, dowodzonego przez kapitana Witolda Plechowskiego (ps. „Sławomir”). 14 września broniąc barykady przy ul. Dziennikarskiej unieszkodliwił „Panterę”, obrzucając ją butelkami z benzyną. 6 dni później skierowano go obrony powstańczego szpitala, który znajdował się w klasztorze Sióstr Zmartwychwstanek (w tzw. Twierdzy Zmartwychwstanek). Oddział „Dochy” przybył tam niemal w ostatniej chwili. Na miejscu wywiązała się walka wręcz, w wyniku której Niemcy zostali odparci. Jak wynika z zachowanych relacji, nasz bohater 30 września 1944 r. brał udział w nieudanym natarciu na wał przeciwpowodziowy, a następnie walczył na Placu Inwalidów, gdzie został ranny. Rozpoznany przez jednego z niemieckich żołnierzy, który rywalizował z nim przed wojną na zawodach pięściarskich, trafił do szpitala w Tworkach, gdzie zmarł w wyniku odniesionych ran.

Udział w walkach powstańczych trzeciego z naszych bohaterów w znacznym stopniu ograniczyła kontuzja odniesiona w lutym 1944 r. „Neger” podczas jednej z akcji dywersyjnych na Woli został wówczas ranny w brzuch. Cudem uratowano go, głównie dzięki pomocy brata i przedwojennych przyjaciół z bokserskiego ringu (m.in. Piotra „Klimka” Mizerskiego), którzy oddali mu swoją krew do transfuzji. W pierwszych dniach powstania „Negr” – w składzie 21 Kompanii Batalionu AK „Narew” – brał udział w walkach na Czerniakowie. Ranny w nogę trafił do szpitala na ul. Czerniakowskiej. 18 września 1944 r. po zajęciu szpitala przez Niemców został, wraz z innymi rannymi, ewakuowany pod eskortą esesmanów przez ul. Górnośląską, Rozbrat w kierunku Alei Szucha. Po kilku selekcjach ranni zmuszeni zostali do marszu przez Plac Unii Lubelskiej i Rakowiecką, w kierunku Placu Narutowicza. Słaniający się na nogach ‚Neger”, w imieniu innych, poprosił wówczas Niemców o zwolnienie tempa marszu. W odpowiedzi na to, jeden z esesmanów kazał mu wystąpić i strzałem w tył głowy pozbawił go życia.

BOHATEROWIE OPOWIEŚCI

„Miecio” – Mieczysław Całka (ur. 1917 r.) przed wojną – boksując w kategorii półśredniej – reprezentował barwy klubów zakładowych RKS Elektryczność Warszawa i Centralne Warsztaty Samochodowe, czyli CWS Warszawa. W 1939 r. stoczył niezwykle wyrównany pojedynek z samym Antonim Kolczyńskim, przerywając po kontrowersyjnym werdykcie. W obliczu wybuchu II wojny św. został zmobilizowany i brał udział w walkach kampanii wrześniowej. 13 września został ranny, zdjął mundur, unikając niewoli. Szybko rozpoczął pracę w konspiracji, zostają najpierw członkiem ZOR (Związek Odbudowy Rzeczpospolitej), a w 1943 r. Armii Krajowej. W warunkach okupacyjnych w stopniu sierżanta-podchorążego, skończył konspiracyjną podchorążówkę.

„Docha” – Henryk Doroba (ur. 1915 r.) przed wybuchem II wojny św. był filarem pięściarskiej sekcji warszawskiej „Legii”, zdobywając m.in. kilka tytułów mistrza stolicy. W 1937 r. zaliczany był do absolutnej krajowej czołówki wagi półśredniej, mając „na rozkładzie” m.in. Antoniego Kolczyńskiego, Józefa Fabisiaka i Henryka Całkę. Jako uczestnik kampanii wrześniowej, dostał się do niewoli w okolicach Tarnowa. Po rychłej ucieczce, przedostał się do okupowanej stolicy, gdzie rozpoczął walkę konspiracyjną.

„Neger” – Eugeniusz Cendrowski (ur. 1909 r.) przed wojną związany był z pięściarską sekcją KS „Polonia” warszawa, choć karierę sportową rozpoczynał w YMCA, by kontynuować ją w fabrycznym klubie sportowym Forty Bema. Jako instruktor i trener (etatowy sekundant reprezentacji Warszawy) opiekował się przez pewien czas m.in. Antonim Kolczyńskim, a od 1936 r. znajdował się w sztabie szkoleniowym olimpijskiej kadry Polskiego Związku Bokserskiego (PZB). Uczestniczył w kampanii wrześniowej i po rozbiciu oddziału dostał się do niemieckiej niewoli. Uciekł w trakcie transportu do obozu jenieckiego i zdecydował się na powrót do Warszawy. Z czasem stał się członkiem ZWZ i AK.

Jarosław Drozd

PAWEŁ STĘPIEŃ WYPUNKTOWAŁ MARKA MATYJĘ. UDANY POWRÓT BALSKIEGO W AUGUSTOWIE

augustow_gala

Wydarzeniem wieczoru gali organizowanej przez grupę Knockout Promotions w Augustowie było rewanżowe starcie pomiędzy Markiem Matyją i Pawłem Stępniem. Faworytem tak jak przed ich pierwszym pojedynkiem był ten drugi, kibice mieli jednak nadzieję, że będzie zdecydowanie więcej emocji niż przed rokiem w Rzeszowie.

Pojedynek rozpoczął się tak jak każdy się spodziewał. Stępień ostrożny, walczył na dystans, czekał na odpowiedni moment, by skontrować rywala. Paweł wydłużał lewą rękę i szukał ciosów na dół, tak aby ręce rywala z rundy na rundy zaczynały wędrować bardziej w dół, za to Matyja starał się skracać dystans, próbował napierać na przeciwnika. Stępień zmieniał pozycje, walczył nieszablonowo, czym pokazywał, że nie jest go tak łatwo trafić. Swoją przewagę Stępień świetnie zaznaczył w rundzie drugiej – wpadało w niej z jego strony dużo lewych i prawych prostych. Trener Fiodor Łapin namawiał Matyję do wzmożonego działania, gdy ten znajdował się w półdystansie oraz przy linach ze Stępniem. W trzeciej odsłonie Matyja był już dużo bardziej odważniejszy, uruchomił swój pressing, szukał miejsca dla swojego prawego sierpowego. Największe szanse Matyja upatrywał właśnie będąc w półdystansie i w narożnikach, przy linach. Dla Stępnia kluczem była walka na dystans, szybkie zejścia z linii ciosu, uniki i obijanie dołów, zaskakiwanie Marka. Przegląd sytuacji Stępnia dawał się jednak Matyi we znaki. Pięściarz ze Szczecina w kilku aspektach wyciągnął wnioski z pierwszej walki, choć momentami widoczny był u niego brak agresji, której zabrakło w lipcu rok temu. W ostatniej rundzie Matyja starał się odrabiać straty, Stępień miał już wtedy walkę pod kontrolą. Mimo tego Marek urwał Pawłowi kilka rund. Ostatecznie po dziesięciu miłych dla oka rundach dwaj sędziowie wypunktowali 97-93 na korzyść Stępnia, za to jednemu z sędziów (prawdopodobnie z problemami ze wzrokiem) wyszedł wynik 98-93 dla Marka Matyi, co jest absolutną kompromitacją.

Nikt się raczej nie spodziewał cudów ze strony Adama Balskiego (14-0, 8 KO), który w Augustowie wrócił po 18 miesiącach rozbratu z ringami zawodowymi. Andrzej Wasilewski dogadał się kilka dni temu z Mariuszem Grabowskim i Balski spotkał się w walce na dystansie sześciu rund z Mateuszem Kubiszynem (3-4, 2 KO). Zwycięstwo na punkty, rdza u Balskiego jednak jest, a pojedynek bardzo wyrównany. Zardzewiały Balski walczył na samym początku bardzo spokojnie i zachowawczo. Wprawdzie wykorzystywał błędy rywala i zadał kilka soczystych sierpowych, ale nie szedł tak prężnie do przodu. Kubiszyn miał problem z pracą nóg, które przy atakach zostawały i przez to nie mógł odpowiednio skrócić dystansu. Gdy już tego próbował, inkasował od Balskiego m.in. krótkie lewe sierpowe. Ciekawiej zrobiło się w drugiej połowie walki. Pod koniec czwartej rundy Balski wdał się w bijatykę z Kubiszinem, ten próbował wykorzystać dłuższą chwilę walki w półdystansie, ale nie zdążył zadać więcej ciosów, bo wybrzmiał gong kończący odsłonę. Kubiszynowi nie brakowało jednak ambicji i szczególnie w końcowych rundach starał się zaskakiwać Balskiego, próbował skracać dystans, narzucać swoje tempo. Tak też było w rundzie szóstej, gdzie Kubiszyn nie czekał na ruch ze strony podopiecznego Fiodora Łapina tylko parł do przodu, by wymieniać uderzenia. Ostatnie odsłony starcia były pod dyktando Kubiszyna. Werdykt sędziów był jednomyślny: wszyscy trzej wypunktowali 58-56 na korzyść Adama Balskiego. Trzeba uczciwie przyznać, że nie był to dobry występ Adama, ale zważając na wszystkie perturbacje związane z jego osobą w ostatnich miesiącach można go w pewnym stopniu usprawiedliwić. Duży szacunek dla Mateusza Kubiszyna, który sprawił Balskiemu wiele problemów i dla wielu kibiców to właśnie on wygrał ten pojedynek.

W oczach Kamila Bednarka podczas oficjalnego ważenia przed galą w Augustowie widać było ogień. Jego rywal, Bartłomiej Grafka, walczył jednak w swojej karierze z wieloma świetnymi pięściarzami i przestraszyć się na pewno nie przestraszył. To była bardzo dobra walka i ostatecznie koncert Bednarka. Spodziewano się grzmotów, zaczęło się jednak od szachów. Bednarek przyznał po walce, że wiedział, że boksersko i technicznie jest lepszym pięściarzem od Grafki i chciał to w tym aspekcie skrzętnie wykorzystywać w ringu. Było wiadomym, że każde spięcie daje pewne szanse zawodnikowi Silesii Boxing. Podopieczny Piotra Wilczewskiego świetnie punktował Grafkę, czuł dystans, znakomicie go skracał i unikał ciosów rywala. W pewnym momencie poczuł krew i mocniej zaatakował Grafkę, u którego pojawiła kontuzja łuków brwiowych. Wtedy też do gry starał się wkraczać doświadczony zawodnik Irosława Butowicza i gdy tylko Bednarek próbował urwać mu głowę w półdystansie to Grafka szukał kontrataków – głównie obszernych prawych i lewych sierpowych. Z marnym skutkiem. Ostatecznie pojedynek został przerwany przez sędziego po reakcji lekarza.

Kolejne zwycięstwo do zawodowego rekordu dopisał Przemysław Zyśk (13-0, 4 KO), który po sześciu rundach pokonał na punkty Ivansa Levickisa (31-35, 19 KO). Jak to w walkach Zyśka bywa – mocne tempo, ciosy na dół, momenty nieuwagi, luki w obronie. Szału nie było, aktywność podtrzymana. Trzynaste zwycięstwo Zyśka na zawodowstwie nie porwało kibiców, ale nie było to złe starcie. Pięściarz Knockout Promotions bił dużo ciosów na dół, próbował kończyć uderzeniami na górę – najczęściej były to podbródki. Gubił się jednak wtedy, gdy kończył swoje akcje i nie wracał z rękami do góry, szczególnie w półdystansie. Łotewski rywal nie był mu dłużny i zadawał swoje uderzenia. Wygrana Zyśka zasłużona, choć trzeba sobie zadać pytanie: czy w jego boksie widać jakikolwiek progres? Trudno stwierdzić.

Najlepszy pojedynek w zawodowej karierze stoczył Damian Kiwior (7-1-1), a efektownie w gronie profesjonalistów zadebiutował Maciej Kiwior (1-0). Damian zaczął bardzo dobrze. Z daleka punktował Octaviana Gratiego (5-7-1, 3 KO) swoim jabem, a gdy skrócił dystans polował hakami i sierpami. Na początku drugiej rundy rywal odgryzł się podbródkiem, ale w rewanżu Kiwior dwukrotnie wstrząsnął nim lewym sierpowym. W trzecim starciu obraz potyczki wyrównał się. W drugiej połowie czwartej odsłony Polak znów doszedł do głosu, sięgając twardego przeciwnika długim prawym krzyżowym. Piąta runda popisowa dla Kiwiora, który trzy razy zachwiał Gratiim swoim lewym sierpowym. W końcówce dodał jeszcze bombę z prawej ręki. Ostatnie trzy minuty w spokojniejszym tempie, lecz wciąż pod dyktando Damiana. Sędziowie punktowali 58:56, 58:56 i 60:54 – wszyscy na korzyść Damiana. Maciek Kiwior już w pierwszej wymianie krótkim prawym sierpowym przewrócił Marcina Ficnera (2-27-4), ale ten minutę później swoim prawym zachwiał Kiwiorem. Zanim zabrzmiał gong na przerwę, Maciek po raz drugi posłał na deski oponenta, tym razem kombinacją lewy podbródek-prawy sierp. Druga i trzecia runda już nieco spokojniejsza, choć pod całkowitą kontrolą młodszego z braci. W ostatniej minucie walki Kiwior spuchł i na samym finiszu zrobiło się gorąco. Ale punktacja mogła być tylko jedna – 3x 40:34.

Denis Krotiuk (3-0, 2 KO) sprawił Sylwestrowi Bidzińskiemu lanie w jego zawodowym debiucie. Na początku drugiej rundy posłał go na deski lewym sierpowym, a po liczeniu kolejnymi ciosami rozciął powiekę i na wniosek lekarza potyczka została zastopowana.

źródło: bokser.org

TYLKO JEDEN POLAK W RANKINGU AIBA. DURKACZ 24 NA ŚWIECIE I 7 W EUROPIE

durkacz_podium

Tylko jeden Polak znalazł się w najnowszym rankingu AIBA, czyli Międzynarodowego Stowarzyszenia Boksu Amatorskiego. Wśród sklasyfikowanych najlepszych pięściarzy świata, którzy rywalizują w formule boksu olimpijskiego znalazło się miejsce jedynie dla Damiana Durkacza (64 kg), który z dorobkiem 200 punktów zajmuje 24. miejsce w swojej kategorii wagowej.

Dodajmy, że jeśli weźmiemy pod uwagę tylko Europejczyków, to wychowanek trenera Ireneusza Przywary zajmuje 7. lokatę. Ogółem w rankingu AIBA sklasyfikowanych zostało 373 pięściarzy.

WRZESIŃSKI POKONUJE GAMEZA W PIONKACH. SZYBKI TRIUMF SIWEGO NAD BODZIOCHEM

wrzesinski_pionki

Damian Wrzesiński (20-1-2, 6 KO) w efektowny sposób pokonał przed czasem Otto Gameza (19-3, 14 KO) w walce wieczoru gali boksu zawodowego w Pionkach. Polak potwierdził, że jest numerem jeden polskiej wagi lekkiej i może myśleć o pasach europejskich.

Wrzesiński od początku ustawiał sobie walkę lewym prostym i szybko zaczął dokładać do niego prawy. Timing i praca nóg funkcjonowały prawidłowo, a Gamez był w ringu zagubiony. Zmienił jednak kąt uderzeń lewą ręką i sam trafił kilka razy na zakończenie rundy. W drugim starciu Wrzesiński zaczął od rozsądnej presji, ale Gamez tym razem miał więcej pomysłów i nagle wystrzelił długim prawym po podwójnym lewym. Wrzesiński poczuł ten cios, zdołał jednak natychmiast odpowiedzieć. Wenezuelczyk poczuł się mimo to pewniej i rzucał niebezpieczne sierpowe z lewej ręki i prawe podbródkowe. Polak mocno zaatakował od początku trzeciej odsłony, nie dawał Gamezowi miejsca i Wenezuelczyk był trafiany ciosami prostymi z obu rąk. Wciąż jednak pozostawał w grze i próbował zmieścić ciosy kontrujące. Wrzesiński złapał go w końcu bombą na odchyleniu i zranił, a na pół minuty przed końcem rundy przymierzył dwoma prawymi. Na początku czwartej rundy było po walce. Celny i mocny prawy sierpowy posłał Gameza na deski i Wenezuelczyk nie zdołał kontynuować pojedynku.

Walka wagi ciężkiej wymyślona na Twitterze – Marcin Siwy (21-0, 9 KO) kontra Kamil Bodzioch (6-1, 2 KO) – zakończyła się demolką w wykonaniu Siwego, który szybko rozprawił się z rywalem. Obaj zaczęli walkę mocnymi ciosami na dół. Jedno z takich uderzeń Siwego wywarło na Bodziochu wrażenie, a chwilę później kolejny lewy pod prawy łokieć zranił Bodziocha, który padł na matę ringu. Zdołał wstać, ale Siwy zasypał go ciosami przy linach i sędzia przerwał pojedynek. A więc duże emocje i nokaut, choć trochę szkoda, że trwało to tak krótko.

Bracia Gibadło: Maksymilian (4-0) i Stanisław (4-0) wygrali swoje pojedynki na gali w Pionkach. Maks łatwo pokonał Denisa Mądrego (5-4, 1 KO), a Staszek miał bardzo trudną przeprawę z Tomaszem Gromadzkim (10-4-1, 3 KO).

Urodzony w Grecji Stanisław Gibadło wyszedł do ringu w greckim stylu – przy klimatycznym soundtracku i owinięty flagą – a jak było w ringu? Tomasz Gromadzki jak zawsze ruszył od razu do przodu, ale został kilka razy skontrowany. Zdołał jednak dojść wkrótce do głosu i Gibadło musiał się sprężyć, by odpowiedzieć ciosami na korpus. W drugiej rundzie rozgorzała ostra walka, w której Gromadzki zaczynał akcje od uderzeń na dół i kończył na górę. Gibadło tańczył, ale sporo przyjmował i stracił kontrolę na pojedynkiem. Pod koniec rundy zdołał ją w jakimś stopniu odzyskać, lecz walka była bardzo wyrównana. Trzecią odsłonę dobrze zaczął Gibadło, który stopniowo okiełznywał Gromadzkiego, łapał rytm i nieźle pracował ciosami na korpus, choć wciąż przyjmował niepotrzebne uderzenia. Gromadzki był zmęczony, ale sporo trafiał i na półmetku  wynik stanowił sprawę otwartą. I mimo że Staszek w czwartym starciu wciąż boksował elegancko, to wręcz w banalny sposób dawał się trafiać po swoich akcjach sierpami z obu rąk. Brakowało refleksu w obronie, a ”Zadyma” czekał po prostu na błędy Gibadły, który dopiero piątą rundę mógł z czystym sumieniem uznać za dość udaną, choć w końcówce Gromadzki znów sięgnął lewym Stanisława. Ostatnia runda również była ciekawa i po ostatnim gongu nikt nie mógł się czuć pewnie. Sędziowie punktowali niejednogłośnie na korzyść Staszka (56-58 i dwa razy 58-56).

Maksymilian Gibadło od początku kontrolował pojedynek i już w pierwszej rundzie dwukrotnie zranił Denisa Mądrego, choć boksował nieco chaotycznie. W drugiej odsłonie był już bardziej precyzyjny i lokował niesygnalizowane uderzenia, m.in. lewe proste, haki i sierpowe.  Nieźle kontrolował dystans i spokojnie robił swoje. Zmieniał pozycje, uderzał w różnych płaszczyznach, schodził z linii ciosów rywala, deklasował go we wszystkich elementach, stopniowo sie rozluźniał. Trochę brakowało w tym wszystkim mocy i dynamiki, ale boks Maksa oglądało się całkiem przyjemnie. Do końca walki trwał mocniejszy sparing, jakim w zasadzie była ta walka dla Gibadły. Mądry miał nawet swoje momenty, chociaż nie mógł poważnie zagrozić Maksowi. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali oczywiście jednogłośnie dla Maksymiliana (58-56 i dwa razy 60-54).

Walki kobiet na gali w Pionkach nie rozczarowały. Sasza Sidorenko (9-0, 1 KO) pokazała kawał konkretnego, technicznego i ofensywnego boksu i pokonała charakterną, doświadczoną w zawodowych bojach Karinę Kopińską (13-34-4, 3 KO), która również pokazała się z dobrej strony. Natomiast Laura Grzyb (3-0, 3 KO) w walce z Bojaną Libiszewską (7-40, 1 KO) dała kibicom efektowny spektakl w swoim stylu.

Sidorenko zaprezentowała klasyczną, „wschodnią” szkołę boksu w bardziej agresywnym niż zazwyczaj widzimy z jej strony wydaniu. Kontrolowała pojedynek seriami ciosów prostych i elegancką pracą nóg, obchodząc Kopińską, gdy było trzeba i świetnie pracując lewą ręką. Dochodziły do tego ciosy sierpowe w różnych płaszczyznach, kibice mogli zobaczyć naprawdę imponujący arsenał umiejętności. Kopińska dzielnie próbowała stawiać opór i co jakiś czas odgryzała się swoimi akcjami, nie mogła jednak zagrozić Saszy. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 79-73 i dwa razy 80-72.

Laura Grzyb od początku czarowała ringowym tańcem i mocnymi kontrami w walce z zaprawioną w bojach Bojaną, która miała swoje momenty, ale ostatecznie – po ostrym zrywie Laury w trzeciej rundzie – lewy łuk brwiowy Libiszewskiej był już tak mocno rozbity, że sędzia przerwał pojedynek i ogłoszono wygraną Grzyb przez TKO.

Otwierająca galę grupy Tymex Boxing Promotion w Pionkach walka Kamila Kuździenia (2-0) z Dmytro Żukowem (0-1) była dobrą i treściwą zakąską, kawałkiem ciekawego boksu w wadze junior średniej. Ostatecznie górą był Polak, ale Ukrainiec postawił mocny opór. W drugim starciu gali Aleksander Strecki (11-1-2, 5 KO) pokonał Tarasa Gołowaszczenkę (3-3, 3 KO), który przegrał przez dyskwalifikację.

Kamil Kuździeń vs Dmytro Żukow. Obaj zaczęli w dobrym tempie, Żukow kilka razy zaskoczył Kuździenia lewymi prostymi po zmianie pozycji, a Kuździeń trafiał ciosami na korpus, które wkrótce zaczął też lokować Ukrainiec. Szybkość Żukowa sprawiała Kuździeniowi kłopoty. W drugiej rundzie Polak kontynuował ostrzeliwanie korpusu, Żukow szukał miejsca na lewy sierpowy na wątrobę i ciosy podbródkowe. W końcu Kuździeń przyparł rywala do lin, Ukrainiec wyraźnie odczuwał już bomby na dół, a pod koniec rundy Polak huknął jeszcze ładnym, celnym prawym nad lewą ręką. W trzeciej rundzie Żukow zaczął elegancko kontrować z obu rąk, ale Kuździeń nie przestawał atakować. Obaj byli już konkretnie zmęczeni i choć utrzymywało się żwawe tempo, temperatura w hali robiła swoje. Żukow zranił Kuździenia uderzeniem na dół, jednak Polak zdołał zamaskować problem i zakończył rundę atakiem. Czwarte, ostatnie starcie również było ciekawe, Żukow ulokował kilka podbródkowych, a Kuździeń pozostawał agresywny i zacięcie torował sobie drogę w ofensywie, kończąc akcje m.in. prawymi sierpowymi. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali jednogłośnie (40-36 i dwa razy 39-37), przyznając zwycięstwo Polakowi.

Aleksander Strecki vs Taras Gołowaszczenko. Boksujący z odwrotnej pozycji, bardzo utytułowany na ringach olimpijskich Strecki zaczął spokojnie i starał się kontrolować walkę lewym prostym na korpus i niebezpiecznymi zrywami. Gołowaszczenko kilka razy wpadł w pułapki zastawione przez starego lisa, choć sam też miał kilka dobrych momentów. W drugiej rundzie po przypadkowym zderzeniu głowami nad lewym okiem Gołowaszczenki pojawiło się poważne rozcięcie, również Stecki ucierpiał, ale chwilę później zaczął mocno trafiać prawym sierpowym. Sędzia przerwał walkę, odjął po punkcie za faule, ale nie zdołał uspokoić Ukraińców. Obaj rwali się do ostrej bitki, jednak bardziej technicznie robił to Strecki. W kolejnych rundach emocje opadły, style obu wzajemnie się neutralizowały. Strecki odczuwał trudy starcia i stracił koncept, a Gołowaszczenko stopniowo zyskiwał pole ciekawymi akcjami prawą ręką. Niestety dla siebie często faulował, przynajmniej według sędziego. W końcu został upomniany po raz trzeci i przegrał przez dyskwalifikację.

źródło: bokser.org

PIĘĆ POLEK W NOWYM RANKINGU AIBA. NAJWYŻEJ WÓJCIK I KOSZEWSKA

wojcik_alcobendas

Po dłuższej przerwie zaktualizowano ranking Międzynarodowego Stowarzyszenia Boksu Amatorskiego (AIBA). W nowym zestawieniu znajduje się pięć reprezentantek Polski, z których najwyższe miejsca zajmują Elżbieta Wójcik (75 kg) i Karolina Koszewska (69 kg).

W światowym rankingu AIBA znalazły się (w kolejności wag:): Sandra Drabik (51 kg) na 17. miejscu (350 punktów), Sandra Kruk (57 kg) na 24. miejscu (300 punktów), Aneta Rygielska (60 kg) na 30. miejscu (225 punktów), Karolina Koszewska (69 kg) na 10. miejscu (700 punktów) oraz Elżbieta Wójcik (75 kg) na 8. miejscu (630 punktów). Gdy weźmiemy pod uwagę tylko Europejki, to Drabik zajmuje 7. lokatę, Kruk jest 9, Rygielska 11, Koszewska 5, zaś Wójcik 4.

„PIĘŚCI ANIOŁA. WALKA O ZŁOTO ZBIGNIEWA PIETRZYKOWSKIEGO”. KILKA SŁÓW O KSIĄŻCE LESZKA BŁAŻYŃSKIEGO

pietrzykowski_ksiazka

Mniej więcej dziesięć lat temu dziennikarz z Dominikany, Pedro Cabrera, zafascynowany historią boksu olimpijskiego, poprosił mnie bym napisał na jego stronę internetowa artykuł o Zbigniewie Pietrzykowskim, którego ów fan kubańskiego (głównie) boksu uważał za najlepszego polskiego pięściarza. Gdy to zrobiłem, wymieniając przy okazji wszystkie sukcesy naszego mistrza, jeszcze bardziej wzmogłem szczery podziw u „Venceremosa” (taki przydomek ma Cabrera wśród dziennikarzy i fanów boksu) wobec naszego czempiona.

Po latach, dzięki benedyktyńskiej pracy Leszka Błażyńskiego Juniora, rzetelnego, obiektywnego, posługującego się słowem pisanym z mistrzowskim wdziękiem, jak niegdyś jego ojciec, dwukrotny brązowy medalista olimpijski, mistrz i wicemistrz Europy, pięściami, pojawiła się biografia naszego arcymistrza. Książka pt. „Pięści Anioła. Walka o złoto Zbigniewa Pietrzykowskiego” to fascynująca opowieść nie tylko o samym „Piskorzu” ale także swoisty „teleport”, przenoszący nas w czasy, gdy na międzynarodowych ringach Polacy, w tym bohater biografii, rozdawali najcenniejsze karty.

Od kiedy pamiętam, powtarzam, że biorąc pod uwagę fenomen, jakim w latach 50-tych, czy 60-tych XX w. była polska szkoła boksu i jak wyjątkowi ludzie tworzyli wówczas atmosferę wokół niej, zbyt mało jest książek opisujących tamte czasy. Leszek Błażyński Jr. biografią „Pięści Anioła” (zapewne nie ostatnią w dorobku dziennikarza) daje nam, historykom, pasjonatom boksu, przyczynek do dalszego szukania tzw. „źrodeł wywołanych” o tamtej epoce, kontaktów z żyjącymi jeszcze mistrzami i ich bliskimi…

Książka, wydana w serii „Biblioteki Przeglądu Sportowego”, liczy 293 strony i skrupulatnie opisuje nie tylko bogatą karierę, ale i życie Zbigniewa Pietrzykowskiego, ubarwiając narrację anegdotami, wspomnieniami o mistrzu, cennymi fotografiami. Warto mieć ją w swojej biblioteczce, względnie wypożyczyć z biblioteki i przeczytać, przenosząc się w czasy gdy Mazurek Dąbrowskiego był powszechnie znaną na bokserskich czempionatach melodią. Od serca polecam.

Jarosław Drozd

MASTERNAK OBNAŻYŁ SŁABOŚCI RYWALA. CIEKAWE WIDOWISKO W KIELCACH

master_mormeck

W dobrym stylu, po 4 miesiącach przerwy, wrócili na ring reprezentanci Polski w boksie olimpijskim. Wczoraj w Kieleckim Centrum Kultury zobaczyliśmy krajową czołówkę kobiet i mężczyzn w gali Suzuki Boxing Night II. I choć walką wieczoru była ośmiorundowa rywalizacja zawodowa Mateusza Masternaka z Sergiyem Radchenko, to z nie mniejszym zainteresowaniem oczekiwano na pojedynki w formule boksu olimpijskiego.

„Master” nie zawiódł, pokazując słabo przygotowanemu rywalowi, że jest zawodnikiem co najmniej o klasę od niego lepszym. Pojedynek był bardzo jednostronny i w żadnym z jego fragmentów Ukrainiec nie stanowił dla Polaka zagrożenia. W kontekście tej walki pojawia się inne pytanie: co dalej z karierą Mateusza? Czy będzie czekał do przyszłego roku na walkę kwalifikacyjną do IO w Tokio z niebezpiecznym Bułgarem Radoslavem Panteleevem, czy wróci do zawodowej rywalizacji? Szkoda było stracić olimpijską szansę…

W Kielcach kibice oglądali także inny międzynarodowy bój, w którym zmierzyli się Damian Durkacz (63 kg) ze Słowakiem Michalem Takacsem, uznawanym w kraju naszych południowych sąsiadów za czołowego pięściarza. Obaj nie zawiedli, pokazując błyskotliwe umiejętności techniczne i spora ringową mądrość. Po werdykcie Takacs wyglądał na rozczarowanego ale boksując na ringu rywala musi wnieść do ringu nieco więcej atutów niż wczoraj.

Swoje pojedynki wygrali również: Sandra Drabik (51 kg), Sandra Kruk (57 kg), Karolina Koszewska (69 kg), Łukasz Zyguła (69 kg), Bartosz Gołębiewski (75 kg), Mateusz Goiński (81 kg) i Oskar Safaryan (+91 kg).

WYNIKI WALK [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

51 kg Sandra Drabik – Angelika Krysztoforska 3-0
57 kg Sandra Kruk – Kinga Szlachcic 3-0
69 kg Karolina Koszewska – Elżbieta Wójcik 3-0

63 kg Damian Durkacz – Michal Takacs 3-0
69 kg Łukasz Zyguła – Michał Jarliński 2-1
75 kg Bartosz Gołębiewski – Daniel Adamiec 3-0
81 kg Mateusz Goiński – Sebastian Wiktorzak 3-0
+91kg Oskar Safaryan – Adam Kulik 2-1

POJEDYNEK W BOKSIE ZAWODOWYM

91 kg Mateusz Masternak – Sergiy Radchenko 3-0

JUTRO GALA SUZUKI BOXING NIGHT II. MASTERNAK I RADCHENKO W WALCE WIECZORU

suzukiboxingnight_2020

Po trwającej ponad 3 miesiące przerwie w startach, spowodowanych pandemią wirusa SARS-CoV-2, wracają do rywalizacji najlepsze polskie zawodniczki i zawodnicy boksu olimpijskiego. Jutro (26 czerwca 2020 r.) w Kieleckim Centrum Kultury odbędzie się gala Suzuki Boxing Night II, której pojedynkiem wieczoru będzie zawodowy bój mającego olimpijskie aspiracje Mateusza Masternaka (91 kg) z Ukraińcem Sergiyem Radchenko, znanym z występów w lidze WSB w polskiej grupie Hussars Poland a także z zawodowych walk z czołowymi polskimi pięściarzami (Krzysztofem Głowackim, Michałem Cieślakiem, Adamem Balskim i niedawno z Arturem Szpilką).

W programie gali jest jeszcze jedna walka międzynarodowa, czyli pojedynek Damiana Durkacza (63 kg) z dobrze wyszkolonym technicznie Słowakiem Michalem Takacsem, znanym choćby z rywalizacji z Adrianem Kowalem podczas Europejskiego Turnieju Kwalifikacyjnego do IO w Rio de Janeiro, który odbył się przed 4 laty w Samsunie. Poza tym w ringu zobaczymy kadrowiczki i kadrowiczów, więc emocji zapewne nie zabraknie.

ZESTAW WALK:
51 kg Sandra Drabik – Angelika Krzysztoforska
57 kg Sandra Kruk – Kinga Szlachcic
69 kg Karolina Koszewska – Elżbieta Wójcik
75 kg Agata Kaczmarska – Natalia Marczykowska
63 kg Damian Durkacz – Michal Takacs
69 kg Łukasz Zyguła – Michał Jarliński
75 kg Bartosz Gołębiewski – Daniel Adamiec
81 kg Sebastian Wiktorzak – Mateusz Goiński
+91kg Adam Kulik – Oskar Safaryan
91 kg Mateusz Masternak – Sergiy Radchenko

W walce pokazowej młodzików spotkają się Kordian Cichowski i ubiegłoroczny brązowy medalista Mistrzostw Europy w tej kategorii wiekowej, Maciej Marchel.

PARZĘCZEWSKI PUNKTUJE JANJANINA W ARŁAMOWIE. ŚWIETNA POSTAWA ŁASZCZYKA I GORGONIA

arlamow2020

W walce wieczoru gali boksu zawodowego w Arłamowie Robert Parzęczewski (25-1, 16 KO) aż pięciokrotnie przewracał Sladana Janjanina (27-6, 21 KO), jednak wygrał „tylko” na punkty.

Już pierwszy lewy hak Roberta w okolice wątroby zgiął rywala i widać było, że boli… Schowany za podwójną gardą 20 sekund przed końcem rundy wystrzelił obszernym prawym, a Polak przepuścił go i natychmiast skontrował krótkim lewym. Pierwsze liczenie. Za moment jednak zabrzmiał gong na przerwę. W połowie drugiego starcia Parzęczewski ściął przeciwnika z nóg prawym podbródkowym. Po liczeniu ruszył jeszcze ostrzej i lewym hakiem znów przewrócił oponenta. Ale i tym razem udało się dotrwać do przerwy. Początek trzeciej rundy to akcja lewy-prawy i czwarte liczenie. „Arab” czuł się tak mocny, że pozwalał sobie nawet na zmiany pozycji na mańkuta. Bośniak panicznie uciekał, a podopieczny Grzegorza Krawczyka nigdzie się nie śpieszył, tak oto doszło do czwartej odsłony. A potem piątej. Scenariusz się oczywiście nie zmieniał – pełna dominacja pięściarza z Częstochowy. Wydawało się wręcz, że mógł skończyć walkę w każdym momencie, lecz chciał trochę dłużej poboksować. Po dwudziestu sekundach piątej rundy krótki prawy hak na górę dał kolejny nokdaun. Ale że charakteru nie można było odmówić Bośniakowi, to i tym razem dotrwał do przerwy. W szóstej nawet się nie przewrócił. I tak wyglądało to do końca. Ruch jednostronny i wielki sukces Bośniaka. Bo porażka na punkty to jego wielki sukces… Werdykt mógł być jeden – trzy razy 80:67.

Świetnie dysponowany Kamil Łaszczyk (28-0, 10 KO). Dzielny Piotr Gudel (10-5-1, 1 KO) walczył bardzo charakternie, ale przewaga klas była ogromna i pojedynek został zastopowany w piątym starciu. Od początku uwidoczniła się przewaga szybkości Kamila. Trafił fajną kombinacją lewy podbródkowy-prawy sierp, poprawił prawym podbródkiem i Piotrek lekko się zachwiał. Wrocławianin pierwszą rundę zakończył jeszcze świetną kontrą z prawej ręki po odchyleniu. Po przerwie ciąg dalszy dominacji – lewy prosty pracujący z automatu i parę naprawdę mocnych lewych haków pod prawy łokieć. Trzecie starcie to coraz dłuższe i ciekawsze kombinacje Kamila i powiększająca się przewaga. Coraz częściej dochodził też prawy sierp. Gudel musiał coś szybko zmienić, kiedy jednak tylko chciał sam zaatakować, od razu nadziewał się na jakąś kontrę. Pod koniec czwartej rundy lewy podbródek w końcu złamał Gudela i zmusił do przyklęknięcia. Zanim sędzia Gortat doliczył do ośmiu, do przerwy pozostało już tylko kilka sekund. Łaszczyk demolował swojego kumpla w piątej rundzie i po dwóch kolejnych nokdaunach nierówny pojedynek został zatrzymany.

- Nie kończcie mi kariery – mówił przed galą Patryk Szymański (20-4, 10 KO). Ale chyba pora kończyć, skoro przegrał dziś z Przemysławem Gorgoniem (11-6-1, 5 KO). W pierwszej rundzie Patryk wykorzystując lepsze warunki fizyczne ustawiał sobie rywala jabem i dwukrotnie trafił prawym krzyżowym. Na początku drugiej odsłony Gorgoń trafił prawym sierpowym, poprawił lewym sierpem i Patryk sklinczował. Oddał inicjatywę, lecz niemal równo z gongiem ładnie skontrował swoim prawym. Po przerwie Szymański niby kontrolował potyczkę lewym prostym, jednak boksował zbyt zachowawczo, a gdy walka przechodziła w półdystans, panikował i jak najszybciej chciał sklinczować. Rundy szły na jego korzyść, ale to wciąż nie był ten sam zawodnik, na jakiego się zapowiadał pięć-sześć lat temu… Niby wszystkie argumenty miał w ręku Patryk, lecz runda numer cztery była naprawdę równa. Piątą dobrze zaczął faworyt, ale w połowie jakby odcięło go od prądu i Gorgoń zaczął go znów spychać. Dużo pracy miał też Robert Gortat, który co chwilę musiał rozrywać klincz. Gorszy technicznie, za to twardszy Przemek nacierał nieustannie i na samym finiszu po krótkim prawym sprawił, że Szymański przyklęknął. A pan Gortat jak najbardziej zasłużenie liczył. Po ostatnim gongu obaj w napięciu czekali na werdykt sędziów. A ci punktowali 58:55 Gorgoń, 57:56 Szymański i 58:55 – stosunkiem głosów dwa do jednego zwyciężył skazywany na porażkę Przemek!

Sprowadzony niemal w ostatniej chwili w zastępstwie Paweł Martyniuk (1-5, 1 KO) pokazał charakter i choć zakrwawiony, to przeboksował na pełnym dystansie z Sebastianem Ślusarczykiem (8-0, 5 KO). Podopieczny Adama Jabłońskiego chyba zlekceważył rywala i w pierwszej rundzie zainkasował kilka niepotrzebnych ciosów. Po przerwie Polak trafił mocnym prawym hakiem na korpus. To uderzenie zrobiło wrażenie na Ukraińcu mieszkającym w naszym kraju. Od tego czasu Sebastian zyskał przewagę. Trzecia runda już naprawdę fajna. Ślusarczyk dwukrotnie zranił Martyniuka prawym krzyżowym. Ukraińcowi nie można jednak odmówić ambicji i choć był lekko wstrząśnięty, to nie zamierzał kapitulować. W czwartej odsłonie Sebastian rozbijał przeciwnika lewym prostym, bił coraz częściej hakami na dół i systematycznie przełamywał. Podobny przebieg miała runda piąta. W szóstej Sebastian bawił się już i totalnie zaszachował oponenta swoim lewym prostym, którego trochę brakowało w poprzednich walkach. Po ostatnim gongu wszyscy sędziowie punktowali przewagę Polaka w stosunku 60:54.

To musiało się tak skończyć. Po jedenastu miesiącach przerwy Łukasz Różański (12-0, 11 KO) zastopował w drugiej rundzie Eriksa Kalasnikovsa (10-9-1, 8 KO). Pod koniec pierwszej minuty Łukasz fajną kombinacją lewy podbródkowy-prawy sierp rzucił Łotysza na deski po raz pierwszy. Kilkadziesiąt sekund później po prawym sierpowym w okolice ucha drugi nokdaun, ale rywal dotrwał do przerwy. Po niej Różański wziął się mocniej do pracy, uderzył kilka razy po dole, a walkę zakończył krótkim prawym na brodę.

W pojedynku wagi junior średniej Tomasz Nowicki (5-0, 2 KO) pokonał Bartosza Głowackiego (4-2, 3 KO). Nowickiego zżarły chyba nerwy. Pierwsze cztery minuty do śmieci. Był nerwowy, chaotyczny, skakał na nogach… Wyglądało to źle. W połowie drugiej rundy w końcu poukładał swój boks i od razu zaczął odrabiać straty. Na początku trzeciej rundy Tomek dwa razy trafił akcją prawy-lewy. – Jest dobrze – usłyszał potem w narożniku. Tomek miał chyba lekki kryzys w czwartym starciu, spuścił nieco z tonu, ale i tak był dużo aktywniejszy i po dwunastu minutach na karcie BOKSER.ORG wygrywał 39:37. Głowacki wziął się do pracy w piątej odsłonie. Brakował w jego akcjach polotu, wydawał się za to świeższy. A Nowicki coraz częściej klinczował. Ostatnie minuty zażarte, ale i nieco chaotyczne. Plus był taki, że z tego chaosu wyszło kilka celnych ciosów po obu stronach. Gdy zabrzmiał ostatni gong, wszyscy sędziowie mieli na swoich kartach przewagę 58:56 Nowickiego. I tak było też u nas – runda pierwsza i piąta dla Głowackiego, reszta dla Tomka.

Na otwarcie imprezy w Arłamowie w konfrontacji dwóch niepokonanych, młodych i zdolnych Polaków Kacper Salabura (2-0) pokonał faworyzowanego chyba Oskara Kapczyńskiego (3-1, 2 KO). Pierwszą rundę lepiej zaczął Oskar, choć odkrył się i zainkasował dwa prawe sierpy Kacpra. W drugiej Kapczyński niepotrzebnie zmieniał pozycję na mańkuta, co ewidentnie nie wychodziło mu na zdrowie. Pozostawał odkryty i kiedy tylko rywal wydłużał swoje akcje, od razu trafiał. Po sześciu minutach 19:19. Trzecia odsłona równa, ale to Salabura zaakcentował ją w samej końcówce dwoma bezpośrednimi prawymi. Salabura zachował więcej sił i pogonił w czwartej rundzie Kapczyńskiego. Ten równo z gongiem huknął lewym sierpowym. To był najmocniejszy cios w tej walce, ale finiszował zdecydowanie za późno. I znalazło to odzwierciedlenie na kartach sędziów. 40:36, 39:37 i 38:38 – stosunkiem głosów dwa do remisu zwyciężył Kacper.

źródło: bokser.org

MARIUSZ WACH WYPUNKTOWAŁ KEVINA JOHNSONA. BOKS WRACA PO 3 MIESIĄCACH PRZERWY

konary

Wczoraj w Pałacu w Konarach odbyła się gala bokserska. W pojedynku wieczoru zmierzyli się dwaj zawodnicy, którzy w przeszłości walczyli o mistrzostwo świata wagi ciężkiej z braćmi Kliczko – Mariusz Wach (36-6, 19 KO) i Kevin Johnson (34-17-1, 18 KO). Spodziewaliśmy się tego jak może wyglądać przebieg tego pojedynku i chyba nikt nie jest zaskoczony wynikiem, choć trzeba przyznać, że Amerykanin pokazał się z niezłej strony.

W pierwszych rundach – zresztą tak jak zwykle – „Viking” nie grzeszył ringową aktywnością, przez co m.in. trzecią rundę sędziowie punktowi mogli spokojnie zapisać na konto Amerykanina. Wach starał się bić ciosy proste, ale tak jak słusznie zauważyli komentatorzy, polski pięściarz wyglądał tak, jakby miał przywiązaną prawą rękę, bowiem rzadko z niej korzystał. Gdy jednak jej już sporadycznie zaczął używać, w ringu wyglądało to już o niebo lepiej. Johnson widząc pasywną postawę Mariusza szukał swojej szansy kontrując ciosami sierpowymi, choć w końcowej fazie Wachowi przeszkadzał również „jab” byłego rywala Witalija Kliczki. Chwilami pojedynek obu pięściarzy wyglądał bardziej jak sparing, Johnson miał bardzo dużo czasu na odpoczynek, bo Wach bił rzadko. Trener Piotr Wilczewski krzyczał w narożniku, że Amerykanin nie ma już siły, chcąc pobudzić do walki swojego podopiecznego, ale Wach nie korzystał z przestojów rywala. Kilkakrotnie spóźniony i zmęczony Johnson nie był gotowy na obronę, mimo tego brakowało wtedy aktywności ze strony „Vikinga”. Po walce poinformowano, że Wach walczył z kontuzją prawej ręki. Po 10. rundach sędziowie jednogłośnie (97-93, 98-92, 99-91) wypunktowali zwycięstwo Mariusza Wacha, który być może już jesienią skrzyżuje rękawice z Agitem Kabayelem. Trzeba jednak przyznać, że jeśli „Viking” chce wygrać z najbliższym potencjalnym rywalem, musi dać z siebie zdecydowanie więcej. W starciu z Kabayelem nie będzie takich przestojów jak w ringu w Konarach.

W Konarach, oglądaliśmy także pojedynek byłej mistrzyni świata Ewy Piątkowskiej (14-1, 4 KO) z zawodniczką Silesia Boxing Kariną Kopińską (13-33-4, 3 KO). Pierwsze starcie było dobre w wykonaniu Kopińskiej. Zardzewiała w ringu Ewa starała się wydłużać dystans, Kopińska szukała natomiast szybkich akcji w półdystansie. Drugą odsłonę Kopińska rozpoczęła od czystego uderzenia prawym sierpowym. Podopieczna Andrzeja Liczika biła sztywne lewe proste, jej rywala za to wybierała kombinacje: lewy-prawy prosty i wydłużony lewy podbródkowy. Karina upatrywała szanse w kombinacjach i ciosach sierpowych, widać było plan wejścia w półdystans i bicia prawego sierpowego ze strony Kopinskiej. Była mistrzyni świata w boksie zawodowym zaczęła jednak uderzać jeszcze więcej ciosów prostych, dokładając do nich uderzenia na dół. Gdy skutecznie uruchomiła prawą rękę, zaczęła budować sobie przewagę. Dalej walczyła na dystans, skutecznie radząc sobie z ambitną przeciwniczką. Z rundy na rundę zawodniczka Knockout Promotions wyglądała coraz lepiej i podkręcała tempo, Kopińska była za to już wyraźnie zmęczona, zważywszy, że Piątkowskiej udawało się celnie trafiać również na jej korpus. Sędziowie po sześciu rundach jednogłośnie na punkty wskazali na Ewę Piątkowską (58-56 59-55, 58-56) i to jej ręka powędrowała do góry w geście zwycięstwa. Obie zawodniczki dały dosyć dobry pojedynek, choć jeśli Ewa ma jeszcze ambicje na sukcesy w boksie, musi przygotować lepszą formę na swoje następne występy.

Wyniki pozostałych walk:

Marcin Ficner vs. Jakub Laskowski: zwycięstwo Laskowskiego na punkty po czterech rundach
Artur Proksa vs. Jakub Targiel (boks amatorski): zwycięstwo Proksy na punkty
Hubert Benkowski vs. Maciej Ważny: zwycięstwo Benkowskiego na punkty po czterech rundach
Radosław Chojnowski vs. Sebastian Rembecki: wygrana Rembeckiego stosunkiem „dwa do remisu”
Krzysztof Rogowski – Maksym Vislaukh: zwycięstwo Białorusina przez TKO w drugiej rundzie
Alexas Kubicki – Julia Kabzińska (boks amatorski): punktowe zwycięstwo Kubicki
Damian Ławniczak – Siergiej Huk: zwycięstwo Ukraińca przed czasem w drugiej rundzie

źródło: bokser.org

LUCJAN OLSZEWSKI – DZIENNIKARSKA LEGENDA NIE ŻYJE

Olszewski_boks

W wieku 85 lat, po długiej i ciężkiej chorobie zmarł Lucjan Olszewski, jeden z najważniejszych dziennikarzy sportowych w Polsce. Był m.in. redaktorem naczelnym miesięczników „Boks” (w latach 1975-1990) i „Bokser” (1991-2004) oraz wiceprezesem PZB (1980-1983).

Urodzony w Zamościu, jako student dziennikarstwa i dziennikarz związany już z Warszawą, Olszewski był następcą legendarnego Aleksandra Rekszy i rozwijał jego projekt życia – miesięcznik „Boks”. Był wybitnym znawcą boksu olimpijskiego i miał znaczący wpływ na losy i odbiór swojego ukochanego sportu w Polsce. Skomentował również wiele słynnych walk polskich pięściarzy w telewizji. Książki (m.in. „O złote pasy” czy „Boks w Warszawie”), opracowania i artykuły, których był autorem, stanowią istotne i wiarygodne źródła wiedzy historycznej o pięściarstwie.

W ostatnich dwóch dekadach życia coraz bardziej zapomniany, musi trwać we wspomnieniach i lekturach kolejnych pokoleń kibiców boksu. Cześć Jego Pamięci.

Pogrzeb Lucjana Olszewskiego odbędzie się w środę, 8 kwietnia w kościele św. Katarzyny w Warszawie. Początek mszy zaplanowano na godzinę 9:00. Lucjan Olszewski spocznie na cmentarzu przy ul. Wałbrzyskiej.

źródło: bokser.org

ROZPOCZĘŁO SIĘ NOWE ODLICZANIE CZASU DO IO W TOKIO. ZNAMY TERMIN IGRZYSK

tokyo2020-olympics

Rozpoczęło się nowe odliczanie czasu do letnich Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) oraz lokalny Komitet Organizacyjny, we wespół z Komitetem Organizacyjnym IO Tokio 2020, Rządem Metropolitalnym w Tokio i rządem Japonii oficjalnie potwierdziły, że Igrzyska Olimpijskie odbędą się od piątku 23 lipca do niedzieli 8 sierpnia 2021 roku.

„Chcę podziękować Międzynarodowym Federacjom za ich jednomyślne wsparcie oraz Stowarzyszeniom Kontynentalnym Narodowych Komitetów Olimpijskich za wyrazy partnerstwa i współpracy w procesie konsultacji, jakie odbyliśmy w ciągu ostatnich kilku dni” – napisał w oficjalnym ogłoszeniu prezydent MKOl Thomas Bach.

OSTATECZNA DECYZJA: IGRZYSKA OLIMPIJSKIE W TOKIO ODBĘDĄ SIĘ W 2021 ROKU

tokyo2020-olympics

Przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) Thomas Bach i premier Japonii Abe Shinzo odbyli dziś rano telekonferencję w celu podjęcia ostatecznego stanowiska w sprawie organizacji Igrzysk Olimpijskich w Tokio. W naradzie wzięli również udział m.in. przewodniczący komitetu organizacyjnego IO Mori Yoshiro, minister ds. organizacji IO Hashimoto Seiko, gubernator Tokio Koike Yuriko, dyrektor generalny MKOl Christophe De Kepper oraz dyrektor wykonawczy IO z ramienia MKOl Christophe Dubi.

Prezydent Bach i premier Abe, dostrzegając niebezpieczeństwo jakie niesie ze sobą ogólnoświatowa pandemia wirusa COVID-19 oraz jej ogromny wpływ na aktualne życie ludzi oraz na przygotowania sportowców z całego świata do Igrzysk Olimpijskich w Tokio, postanowili, że te największe i najważniejsze dla sportów letnich na świecie zawody odbędą się w 2021 roku, z założeniem, że nie stanie się to później niż latem 2021 roku.

Bach i Shizno wyrazili nadzieję, że Igrzyska Olimpijskie w Tokio mogą stać się dla świata latarnią nadziei w tych niespokojnych czasach i że płomień olimpijski być może stanie się światłem na końcu tunelu, w którym obecnie znajduje się cały świat. Dlatego uzgodniono, że płomień olimpijski pozostanie w Japonii, a Igrzyska, choć odbędą się w 2021 roku zachowają nazwę Igrzysk Olimpijskich i Paraolimpijskich Tokio 2020.

Co oznacza zmiana terminu turnieju bokserskiego IO dla zawodniczek i zawodników z Afryki, Azji i Oceanii oraz Europy? Biorąc pod uwagę ducha sportu i fakt, że na IO mają startować najlepsi aktualnie sportowcy z całego świata, prawdopodobnie turnieje kwalifikacyjne zostaną powtórzone w 2021 r. Ale o tym dowiemy się w najbliższym czasie.

EUROPEJSKI TURNIEJ KWALIFIKACYJNY W LONDYNIE ZAWIESZONY

tokyo2020-olympics

Decyzją IOC Boxing Task Force (BTF) europejski turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020), zostanie dzisiaj zakończony po II serii walk i wyłonieniu 16 olimpijczyków (po 8 w wagach 52 i 57 kg). Odwołany zostaje także światowy turniej kwalifikacyjny w Paryżu (kilka dni temu odwołano kwalifikacje amerykańskie w Buenos Aires).

Powodem jest zagrożenie koronawirusem SARS-CoV-2.

KWALIFIKACJE OLIMPIJSKIE: PORAŻKI MATEUSZA POLSKIEGO I RYSZARDA LEWICKIEGO

polski2016

Trzeci dzień zmagań europejskich pięściarzy, którzy w Londynie walczą o prawo startu w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio (2020), nie był pomyślny dla dla Polaków. Na ringu w Copper Box Arena zobaczyliśmy dzisiaj dwóch Biało-Czerwonych: Mateusza Polskiego (69 kg) i Ryszarda Lewickiego (75 kg) ale obaj nie sprostali swoim rywalom. Pierwszego z nich pokonał na punkty (4-0) niespełna 19-letni Duńczyk Sebastian Terteryan, zaś drugi przegrał jednogłośnie na punkty (0-5) z najlepszym zawodnikiem Słowacji bez podziału na kategorie wagowe, 21-letnim Andrejem Csemezem.

Tak, więc w walce o kwalifikacje olimpijskie pozostało nam 3 podopiecznych trenera Iwana Juszczenko. Jutro Damian Durkacz (63 kg) zmierzy się z Węgrem Milanem Fodorem i jeśli pokona rywala, zdobędzie paszport na Igrzyska do Tokio. Z kolei Mateusz Masternak (91 kg), by zostać olimpijczykiem musi wygrać dwie walki. Najpierw jutro z brązowym medalistą Mistrzostw Świata z Jekaterynburga (2019), Bułgarem Radoslavem Panataleyevem, a następnie najprawdopodobniej z naturalizowanym w Hiszpanii Kubańczykiem Emmanuelem Reyesem Pla, o ile ten pokona jutro szablonowego Kirilla Afanaseva z Irlandii.

Trzecim Polakiem w turnieju jest Adam Kulik (+91 kg), który jeszcze nie zaprezentował się londyńskiej publiczności. On również musi wygrać dwa pojedynki by cieszyć się z kwalifikacji olimpijskiej. Pojutrze pięściarz z Lublina stanie oko w oko z mocnym Azerem Mahammadem Abdulayevem i jeśli pokona tę przeszkodę w ćwierćfinale zaboksuje z Niemcem Nelvie Tiafackiem lub Ukraińcem Tsotne Rogava.

WYNIKI WALK [16 marca 2020 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

1/8 FINAŁU

52 KG
Billal BENNAMA (Francja) – Hamza TOUBA (Niemcy) 5-0
Sakhil ALAKHVERDOVI (Gruzja) – Dusan JANJIC (Serbia) 5-0
Brendan IRVINE (Irlandia) – Istvan SZAKA (Węgry) 5-0
Gabriel ESCOBAR MASCUNANO (Hiszpania) – Dmytro ZAMOTAYEV (Ukraina) 4-1
Galal YAFAI (Wielka Brytania) – Rasul SALIEV (Rosja) 5-0
Koryun SOGHOMONYAN (Armenia) – David ALAVERDIAN (Izrael) 4-1
Cosmin-Petre GIRLEANU (Rumunia) – Rufat HUSEYNOV (Azerbejdżan) 3-2
Batuhan CIFTCI (Turcja) – Daniel ASENOV (Bułgaria) 3-2

57 KG
Peter McGRAIL (Wielka Brytania) – Kevin GODLA (Czechy) 5-0
Roland GALOS (Węgry) – Arslan KHATAEV (Finlandia) 5-0
Samuel KISTOHURRY (Francja) – Vasile USTUROI (Belgia) 5-0
Tayfur ALIYEV (Azerbejdżan) – Edgaras SKURDELIS (Litwa) RSC
Mykola BUTSENKO (Ukraina) – Artur BAZEYAN (Armenia) 5-0
Jose QUILES (Hiszpania) – Krenar ZENELI (Albania)  4-1
Albert BATYRGAZIEV (Rosja) – Viliam TANKO (Słowacja) 5-0
Hamsat SHADALOV (Niemcy) – Kurt WALKER (Irlandia) 5-0

1/16 FINAŁU

69 KG
Hugo MICALLEF (Monako) – Milan VRANKOVIC (Serbia) 5-0
Adem FETAHOVIC (Bosnia i Hercegowina) – Pavel POLAKOVIC (Czechy) 5-0
Eskerkhan MADIEV (Gruzja) – Paul Andreas WALL (Niemcy) 4-0
Aidan WALSH (Irlandia) – Pavel KAMANIN (Estonia) 5-0
Wahid HAMBLI (Francja) – Patriot BEHRAMI (Kosowo) 5-0
Mohamed RACHEM (Belgia) – Laszlo KOZAK (Węgry) 5-0
Yevhenii BARABANOV (Ukraina) – Attila Varga (Szwajcaria) 2 RSC
Lorenzo SOTOMAYOR COLLAZO (Azerbejdżan) – Dmitri GALAGOT (Mołdawia) 4-1
Sebastian TERTERYAN (Dania) – Mateusz POLSKI (Polska) 4-0
Aliaksandr RADZIONAU (Białoruś) – Marko ZELJKO (Chorwacja) 4-1
Miroslav KAPULER (Izrael) – Vincenzo MANGIACAPRE (Włochy) 4-1
Marcel RUMPLER (Austria) – Delano JAMES (Holandia) 5-0
Necat EKINCI (Turcja) – Gurgen MADOYAN (Armenia) 5-0
Dionysos PEFANIS (Grecja) – Eric TUDOR (Rumunia) 3-2
Andrey ZAMKOVOY (Rosja) – Youba SISSOKHO NDIAYE (Hiszpania) 4-1

75 KG
Gleb BAKSHI (Rosja) – Andrei VREME (Mołdawia) 5-0
Mindaugas GEDMINAS (Norwegia) – Balazs BACSKAI (Węgry) 3-2
Serhat GULER (Turcja) – Mihael OSTROUMOV (Izrael) 5-0
Vitali BANDARENKA (Białoruś) – Andreas KOKKINOS (Cypr) 5-0
Lancelot PROTON DE LA CHAPELLE (Belgia) – Silvio SCHIERLE (Niemcy) 3-2
Angel ROQUE (Szwajcaria) – Milos BARTL (Czechy) RSC 1
Miguel CUADRADO ENTRENA (Hiszpania) – Goce JANESKI (Macedonia) KO 1
Andrej CSEMEZ (Słowacja) – Ryszard LEWICKI (Polska) 5-0
Arman DARCHINYAN (Armenia) – Salvatore CAVALLARO (Włochy) 4-1
Michael NEVIN (Irlandia) – Max VAN DER PAS (Holandia) 4-1
Muhammad ABDILRASOON (Finlandia) – Mladen SOBJESLAVSKI (Chorwacja) 3-2
Giorgi KHARABADZE (Gruzja) – Sandro POLETAN (Serbia) 3-2
Simeon CHAMOV (Bułgaria) – Vytautas BALSYS (Litwa) 5-0
Adam CHARTOI (Szwecja) – Sorin-Mihai CALINIUC (Rumunia) 5-0
Lewis RICHARDSON (Wielka Brytania) – Victor YOKA (Francja) 5-0
Oleksandr KHYZNIAK (Ukraina) – Kamran SHAKHSUVARLY (Azerbejdżan) RSC 1

 

KWALIFIKACJE OLIMPIJSKIE: SANDRA DRABIK W ĆWIERĆFINALE! TOKIO CORAZ BARDZIEJ REALNE

sandra drabik_012

Cztery walki cztery zwycięstwa – to dorobek polskich pięściarek, które w Londynie rywalizują o prawo startu w Igrzyskach Olimpijskich w Tokio (2020). Dzisiaj bardzo ważny krok w kierunku upragnionej Japonii wykonała Sandra Drabik (51 kg), pokonując jednogłośnie na punkty (5-0), jak zwykle agresywnie boksującą, Tetyanę Kob z Ukrainy. Tym samym zawodniczka z Kielc awansowała do ćwierćfinału, w którym skrzyżuje rękawice z zawodniczką gospodarzy, 27-letnią Charley-Sian Davison, która dzisiaj w takim samym stosunku co Sandra, wypunktowała Irlandkę Carly McNaul.

Jeśli Sandra Drabik pokona tę mało znaną na międzynarodowych ringach, ale zapewne mocno umotywowaną, Brytyjkę zdobędzie olimpijski paszport, o który bezskutecznie rywalizowała przed czterema laty. Dodajmy, że awans do Tokio wywalczy sześć pięściarek z Europy z wagi o limicie 51 kg.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [16 marca 2020 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Busenaz CAKIROGLU (Turcja) – Maria GONZALEZ CACERES (Hiszpania) 5-0
Yuliya APANASOVICH (Białoruś) – Rugile ALTARAVICIUTE (Litwa) RSC
Stoyka KRASTEVA (Bułgaria) – Wassila LKHADIRI (Francja) 5-0
Svetlana SOLUIANOVA (Rosja) – Eliana PILEGGI (Szwajcaria)
Sandra DRABIK (Polska) – Tetyana KOB (Ukraina) 5-0
Charley-Sian DAVISON (Wielka Brytania) – Carly McNAUL (Irlandia) 5-0
Nina RADOVANOVIC (Serbia) – Sanae JAH (Belgia) 5-0
Giordana SORRENTINO (Włochy) – Anush GRIGORYAN (Armenia)

KWALIFIKACJE OLIMPIJSKIE: MASTERNAK I DURKACZ WALCZĄ DALEJ. DRAMAT WIKTORZAKA

master_mormeck

Krótko trwały dzisiaj ringowe występy Biało-Czerwonych, startujących w europejskim turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020). Zaczynając od końca – Mateusz Masternak (91 kg) pod koniec 1. starcia pokonał przez RSC na skutek kontuzji (rozcięcie lewego łuku brwiowego) bitnego Słowaka Davida Michalka i w kolejnym pojedynku zaboksuje z Bułgarem Radoslavem Pantaleyevem.

W niemal taki sam sposób jak bój „Mastera”, zakończyła się walka Sebastiana Wiktorzaka (81 kg) z Estończykiem Stivenem Aasem. Niestety jako przegrany z ringu zszedł Polak, który wygrał pierwszą rundę, ale okupił to kontuzją rozcięcia nad prawym okiem, co na początku drugiej rundy sprawiło, że sędzia ringowy (po konsultacji lekarskiej) odesłał go do narożnika ogłaszając zwycięstwo 20-letniego rywala.

Bardzo bliski zdobycia kwalifikacji olimpijskiej jest Damian Durkacz (63 kg), który dzisiaj miał boksować z pochodzącym z Afganistanu Portugalczykiem Faridem Walizadehem ale …rywal nie pojawił się na wadze i wychowanek trenera Ireneusza Przywary awansował do 1/8 finału, w którym skrzyżuje rękawice ze schematycznym Węgrem Milanem Fodorem. Jeśli go pokona, będzie mógł się cieszyć z olimpijskiego paszportu.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [15 marca 2020 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

63 KG
Gabil MAMEDOV (Rosja) – Lasha GURULI (Gruzja) 5-0
Alexandros TSANIKIDIS (Grecja) – Jasin Ljama (Macedonia) RSC 2
Yaroslav KHARTSYZ (Ukraina) – Paolo DI LERNIA (Włochy) 5-0
Milan FODOR (Węgry) – Semjon KAMANIN (Estonia) 5-0
Damian DURKACZ (Polska) – Farid WALIZADEH (Portugalia) WO.
Nikolai TERTERYAN (Dania) – Shpetim BAJOKU (Kosowo) ABD 3
Tugrulhan ERDEMIR (Turcja) – Kastriot SOPA (Niemcy) 5-0
Enrico LACRUZ (Holandia) – Ahmad SHTIWI (Izrael)
Abdelkarim SABOUNDJI (Belgia) – Rexildo ZENELI (Albania)
Georges BATES (Irlandia) – Leon DOMINGUEZ BECERRA (Hiszpania) RSC
Javid CHALABIYEV (Azerbejdżan) – Kiril RUSINOV (Bułgaria) 4-1
Alexandru PARASCHIV (Mołdawia) – Michal TAKACS Michal (Słowacja) 5-0

81 KG
Paul-Andrei ARADOAIE (Rumunia) – Blagoy NAYDENOV (Bułgaria) RSC 3
Stiven AAS (Estonia) – Sebastian WIKTORZAK (Polska) RSC 2 (kontuzja)
Liridon NUHA (Szwecja) – Peter TALLOSI (Węgry) 5-0
Emmet BRENNAN (Irlandia) – Radenko TOMIC (Bośnia i Hercegowina) RSC 2
Uke SMAJLI (Szwajcaria) – Polyneikis KALAMARAS (Grecja) 4-1
Gor NERSESYAN (Armenia) – Karel HOREJSEK (Czechy) 5-0
Luka PLANTIC Luka (Chorwacja) – Umar DZAMBEKOV (Austria) 3-2
Mikhail DAUHALIAVETS (Białoruś) – Paulius ZUJEVAS (Litwa) 5-0
Ziad EL MOHOR (Belgia) – Andrei CHIRIACOV (Mołdawia) 4-1
Gazimagomed JALIDOV (Hiszpania) – Artjom KASPARIAN (Holandia) 3-2
Imam KHATAEV (Rosja) – Gaetan NTAMBWE (Francja) RSC
Simone FIORI (Włochy) – Krenar ALIU (Finlandia) 5-0
Stepan HREKUL (Ukraina) – Ibragim BAZUEV (Niemcy) 4-1

91 KG
Wilfried FLORENTIN (Francja) – Nikolajs GRISUNINS (Łotwa) 5-0
Mucahit ILYAS (Turcja) – Rauf RAHIMOV (Azerbejdżan) 5-0
Aziz Abbes MOUHIIDINE (Włochy) – Dzemal BOSNJAK (Bośnia i Hercegowina) 3-2
Konstiantyn PINCHUK (Izrael) – Tadas TAMASAUSKAS (Litwa) 4-0
Serhiy HORSKOV (Ukraina) – Toni FILIPI (Chorwacja) 3-2
Narek MANASYAN (Armenia) – Adam HAMORI (Węgry)
Victor SCHELSTRAETE (Belgia) – Ahmed HAGAG (Austria)
Emmanuel REYES PLA (Hiszpania) – Cristian-Rizvan FILIP (Rumunia) 5-0
Kirill AFANASEV (Irlandia) – Nikoloz BEGADZE (Gruzja) 4-1
Mateusz MASTERNAK (Polska) – David MICHALEK (Słowacja) RSC 1 (kontuzja)

KWALIFIKACJE OLIMPIJSKIE: KAROLINA KOSZEWSKA O KROK OD TOKIO. PEWNA WYGRANA SANDRY KRUK

koszewska_minsk

W drugim dniu kobiecego turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020) podopieczne Karoliny Michalczuk ponownie schodziły z ringu jako zwyciężczynie. Najpierw w 1/16 finału Sandra Kruk (57 kg) pokonała jednogłośnie na punkty (5-0) 21-letnią Pleę Foteini z Grecji. Rywalka była dwukrotnie liczona ale pokazała dość dobre przygotowanie techniczne i niezłą szybkość. Była to zatem dobra próba przed kolejnym pojedynkiem, w którym oko w oko z Polką stanie jeszcze szybsza i zwinniejsza, była mistrzyni świata, Stanimira Petrova z Bułgarii.

W ćwierćfinale jest już Karolina Koszewska (69 kg), która dzisiaj w Londynie wypunktowała (5-0) odważnie boksującą 21-latkę z Norwegii, Madeleine Angelsen i jeśli w kolejnym pojedynku pokona doświadczoną Niemkę Nadine Apetz, zdobędzie upragniony olimpijski paszport. Jeśli nie, czekać ją będą baraże, gdyż z kategorii z limitem 69 kg do Tokio pojedzie 5 Europejek.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [15 marca 2020 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

1/16 FINAŁU

57 KG
Irma TESTA (Włochy) – Sandra BRUGGER (Szwajcaria) 5-0
Aycan GULDAGI (Turcja) – Jenifer FERNANDEZ ROMERO (Hiszpania) 3-2
Maria NECHITA (Rumunia) – Szabina SZUCS (Węgry) RSC 3
Sandra KRUK (Polska) – Plea FOTEINI (Grecja) 5-0
Helina BRUYEVICH (Białoruś) – Lenka BERNARDOVA (Czechy) 4-1
Yuliya TSYPLAKOVA (Ukraina) – Vida RUDOLF (Słowenia) 5-0
Mona MESTIAEN (Francja) – Melissa MORTENSEN (Dania) 3-2

1/8 FINAŁU

69 KG
Busenaz SURMENELI (Turcja) – Elina GUSTAFSSON (Finlandia) 5-0
Ani HOVSEPYAN (Armenia) – Martina SCHMORANZOVA (Czechy) RSC
Anna LYSENKO (Ukraina) – Eszter OLAH (Węgry) 5-0
Saadat DALGATOVA (Rosja) – Rosie ECCLES (Wielka Brytania) 4-1
Angela CARINI (Włochy) – Christina DESMOND (Irlandia) 5-0
Emilie SONVICO (Francja) – Ivana HABAZIN (Chorwacja) 4-1
Nadine APETZ (Niemcy) – Melis YONUZOVA (Bułgaria) 5-0
Karolina KOSZEWSKA (Polska) – Madeleine ANGELSEN (Norwegia) 5-0

KWALIFIKACJE OLIMPIJSKIE: JAKUB SŁOMIŃSKI I MACIEJ JÓŹWIK POZA TURNIEJEM

słomiński

Od dwóch porażek rozpoczęli swój start w europejskim turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020) podopieczni trenera Biało-Czerwonych, Iwana Juszczenko. Dzisiaj na ringu w londyńskiej Copper Box Arena wystąpili Jakub Słomiński (52 kg) i Maciej Jóźwik (57 kg). Niestety obaj pożegnali się z turniejem po porażkach z Rosjaninem Rasulem Saliyevem (Jakub) i 20-letnim Ormianinem Arturem Bazeyanem (Maciej). Pierwszy, po dwóch liczeniach, został odesłany do narożnika w 2. starciu, zaś drugi przegrał każde ze starć z wyższym od siebie rywalem.

Jutro pierwsze turniejowe walki (1/16 finału) stoczą trzej Polacy. Damian Durkacz (63 kg) zaboksuje z Faridem Walizadehem (Portugalia), Sebastian Wiktorzak (81 kg) ze Stivenem Aasem (Estonia) zaś ten, na którego szczególnie zwrócone będą oczy bokserskiej Polski, Mateusz Masternak (91 kg), skrzyżuje rękawice z lubiącym bójkę w półdystansie Davidem Michalkiem (Słowacja).

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH

MĘŻCZYŹNI [14 marca 2020 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Hamza TOUBA (Niemcy) – Manuel CAPPAI (Włochy) 4-1
Rasul SALIEV (Rosja) – Jakub SŁOMIŃSKI (Polska) RSC 2
Batuhan CIFTCI (Turcja) – Zakaria BOUHDI (Belgia) 3-1

57 KG
Kevin GODLA (Czechy) – Francesco MAIETTA (Włochy) 3-2
Arslan KHATAEV (Finlandia) – Boyan ASENOV (Bułgaria) 5-0
Roland GALOS (Węgry) – Alen RAHIMIC (Bosnia i Hercegowina) 3-2
Vasile USTUROI (Belgia) – Hakan DOGAN (Turcja) 4-1
Samuel KISTOHURRY (Francja) – Robert-Eusebiu JITARU (Rumunia) 5-0
Edgaras SKURDELIS (Litwa) – Alexey LAGKAZASVILI (Grecja) 5-0
Tayfur ALIYEV (Azerbejdżan) – Bishara SABBAR (Izrael) 5-0
Mykola BUTSENKO (Ukraina) – Frederik JENSEN (Dania) RSC 1 (kontuzja)
Artur BAZEYAN (Armenia) – Maciej JÓŹWIK (Polska) 5-0
Jose QUILES (Hiszpania) – Nik NIKOLOV VEBER (Słowenia) 3-2
Krenar ZENELI (Albania) – Dorin BUCSA (Mołdawia) 3-2
Albert BATYRGAZIEV (Rosja) – Nemanya GAVRILOVIC (Serbia) RSC 2
Viliam TANKO (Słowacja) – Artyush GOMTSYAN (Gruzja) 3-1
Hamsat SHADALOV (Niemcy) – Anton CHARNAMAZ (Białoruś) 4-1

75 KG
Andrei VREME (Mołdawia) – Besart PIREVA (Kosowo) 3-2
Kamran SHAKHSUVARLY (Azerbejdżan) – Edin AVDIC (Austria) 4-1

+91 KG
Tsotne ROGAVA (Ukraina) – Algirdas BANIULIS (Litwa) 5-0
Morten GIVSKOV (Dania) – Daniel BURCIU (Rumunia) 5-0
Ivan VERIASOV (Rosja) – Ayoub GHADFA DRISSI EL AISSAOUI (Hiszpania) 5-0
Frazer CLARKE (Wielka Brytania) – Clemente RUSSO (Włochy) WO.

KWALIFIKACJE OLIMPIJSKIE: ANETA RYGIELSKA AWANSOWAŁA DO 1/8 FINAŁU

aneta_rygielska_2016

Od zwycięstwa Anety Rygielskiej (60 kg) rozpoczął się dzisiaj w Londynie turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020). Zawodniczka Pomorzanina Toruń, zgodnie z oczekiwaniami, pewnie pokonała (5-0) w 1/16 finału niespełna 23-letnią Rumunkę Cristine-Paulę Cosmę i w najbliższy wtorek (17 marca) stanie oko z doskonałą Irlandką Kellie Harrington, z którą niedawno przegrała podczas MTB. Strandja w Sofii.

Dzisiaj swoją pierwszą turniejową rywalkę poznała Sandra Drabik (51 kg). Będzie nią doświadczona Ukrainka, Tetyana Kob, która pokonała w 2. starciu przez RSC Anakhanim Aghayevą z Azerbejdżanu. Największą niespodzianką pierwszego dnia eliminacji była porażka niedawnej zawodowej mistrzyni świata, Belgijki Delfine Persoon (60 kg) z Greczynką Nikoleta Pitą.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH

KOBIETY [14 marca 2020 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Maria GONZALEZ CACERES (Hiszpania) – Tamara TARNOCZY (Węgry) 5-0
Stoyka KRASTEVA (Bułgaria) – Aikaterini KOUTSOGEORGOPOULOU (Grecja) 5-0
Eliana PILEGGI (Szwajcaria) – Iulia COROLI (Mołdawia) WO.
Tetyana KOB (Ukraina) – Anakhanim AGHAYEVA (Azerbejdżan) RSC 2
Giordana SORRENTINO (Włochy) – Ursula GOTTLOB (Niemcy) 5-0

60 KG
Caroline DUBOIS (Anglia) – Ala STARADUB (Bułgaria) 5-0
Nikoleta PITA (Grecja) – Delfine PERSOON (Belgia) 4-1
Donjeta SADIKU (Kosowo) – Maya KLEINHANS (Niemcy) 3-2
Esra YILDIZ (Turcja) – Maryna MALOVANA (Ukraina) 5-0
Kata PRIBOJSZKI (Węgry) – Chelsey HEIJNEN (Holandia) 3-2
Aneta RYGIELSKA (Polska) – Cristina-Paula COSMA (Rumunia) 5-0

69 KG
Elina GUSTAFSSON (Finlandia) – Aleksandra RAPAIC (Serbia) 5-0

KWALIFIKACJE OLIMPIJSKIE: ZNAMY RYWALKI I RYWALI BIAŁO-CZERWONYCH

tokyo2020-olympics

Jutro w Londynie rozpocznie się europejski turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020). Od 14 do 24 marca w Copper Box Arena o paszporty olimpijskie walczyć będzie 99 zawodniczek i 217 zawodników, w tym reprezentacje Polski, prowadzone przez Karolinę Michalczuk (kobiety) i Iwana Juszczenko (mężczyźni). Biało-Czerwoni poznali przed kilkoma godzinami swoje turniejowe drabinki.

W gronie kobiet najwięcej pięściarek wystąpi w wadze do 57 kg (23), 60 kg (22), 51 kg (21), 69 kg (17) i 75 (16). Wśród panów najliczniej obsadzone są waga do 75 kg (34 zawodników), 69 kg (31), 57 kg (30), 81 kg (29), 63 kg (28), 91 kg (26), +91 kg (20) i 52 kg (19). Jutro w ringu wystąpią Aneta Rygielska (60 kg), Jakub Słomiński (52 kg) i Maciej Jóźwik (57 kg). Pierwsza z wymienionych skrzyżuje rękawice z Rumunką Cristiną-Paula Cosmą, drugi zaboksuje z Rasulem Saliyevem (Rosja), zaś trzeci z Arturem Bazeyanem (Armenia).

KOBIETY

51 KG Sandra Drabik (16 marca) w 1/8 finału z Tatyaną Kob (Ukraina) lub Anakhahim Aghayevą (Azerbejdżan)
57 KG Sandra Kruk (15 marca) w 1/8 finału ze Stanimirą Petrovą (Bułgaria)
60 KG Aneta Rygielska (14 marca) w 1/16 finału z Cristiną-Paula Cosmą (Rumunia)
69 KG Karolina Koszewska (17 marca) w 1/8 finału z Madeleine Angelsen (Norwegia)
75 KG Elżbieta Wójcik (17 marca) w 1/8 finału z Aynur Rzayevą (Azerbejdżan)

MĘŻCZYŹNI

52 KG Jakub Słomiński (14 marca) w 1/16 finału Rasulem Saliyevem (Rosja)
57 KG Maciej Jóźwik (14 marca) w 1/16 finału z Arturem Bazeyanem (Armenia)
63 KG Damian Durkacz (15 marca) w 1/16 finału z Faridem Walizadehem (Portugalia)
69 KG Mateusz Polski (16 marca) w 1/16 finału z Sebastianem Terteryanem (Dania)
75 KG Ryszard Lewicki (16 marca) w 1/16 finału z Andrejem Csemezem (Słowacja)
81 KG Sebastian Wiktorzak (15 marca) w 1/16 finału ze Stivenem Aasem (Estonia)
91 KG Mateusz Masternak (15 marca) 1/16 finału z Davidem Michalkiem (Słowacja)
+91KG Adam Kulik (18 marca) w 1/8 finału z Mahammadem Abdullayevem (Azerbejdżan)

W AMMANIE POZNALIŚMY KOLEJNYCH OLIMPIJCZYKÓW. GÓRĄ INDIE I KAZACHSTAN

mms_2018a

W Ammanie zakończył się turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020), w którym rywalizowały zawodniczki i zawodnicy z Azji, Australii i Oceanii. Wśród kobiet paszporty olimpijskie wywalczyły 22 pięściarki (Indie i Tajwan 4, Chiny 3, Australia, Japonia, Korea Południowa i Tajlandia po 2 oraz Filipiny, Kazachstan i Uzbekistan po 1), zaś w gronie mężczyzn 41 pięściarzy (Kazachstan 8, Uzbekistan 6, Indie i Jordania po 5, Australia, Chiny po 3, Iran, Tadżykistan i Tajlandia po 2 oraz Filipiny, Japonia, Mongolia, Nowa Zelandia i Wietnam po 1).

KOBIETY
FINAŁY [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG Yuan Chang (Chiny) – Tsukimi Namiki (Japonia) 3-2
57 KG Lin Yu-Ting (Tajwan) – Sena Irie (Japonia) 5-0
60 KG Oh Yeon-Ji (Korea Południowa) – Simranjit Kaur (Indie) 5-0
69 KG Gu Hong (Chiny) – Chen Nien-Chin (Tajwan) 3-2
75 KG Li Qian (Chiny) – Caitlin Parker (Australia) 5-0

BARAŻE O KWALIFIKACJĘ OLIMPIJSKĄ [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Tursunoy Rakhimova (Uzbekistan) – Jutamas Jitpong (Tajlandia) 4-1
Irish Magno (Filipiny) – Sumaiya Kosimova (Tadżykistan) 5-0

MĘŻCZYŹNI
FINAŁY [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG Hu Jianguan (Chiny) – Thitisan Panmot (Tajlandia) RSC 1
57 KG Mirazizbek Mirzakhailov (Uzbekistan) – Mohammad Al-Wadi (Jordania) 5-0
63 KG Elnur Abduraimov (Uzbekistan) – Zakir Safiullin (Kazachstan) 3-2
69 KG Zeyad Eashash (Jordania) – Vikash Krishan (Indie) WO.
75 KG Eumir Marcial (Filipiny) – Abilkhan Amankul (Kazachstan) 3-2
81 KG Bekzad Nurdauletov (Kazachstan) – Paulo Aokuso (Australia) 5-0
91 KG Vassiliy Levit (Kazachstan) – David Nyika (Nowa Zelandia) 4-1
+91KG Bakhodir Jalolov (Uzbekistan) – Justis Huni (Australia) 5-0

BARAŻE O KWALIFIKACJĘ OLIMPIJSKĄ [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Saken Bibosinov (Kazachstan) – Carlo Paalam (Filipiny) 4-1
Alex Winwood (Australia) – Omid Ahmadisafa (Iran) 3-2

57 KG
Daniyal Shahbakhsh (Iran) – Tso Sing Yu (Hongkong) 5-0
Chatchai Butdee (Tajlandia) – Ham Sang-Myeong (Korea Południowa) 5-0

63 KG
Bakhodur Usmonov (Tadżykistan) – Ashkan Rezaei (Iran) 5-0
Manish Kaushik (Indie) – Harrison Garside (Australia) 4-1

69 KG
Serwonets Okazawa (Japonia) – Maimaititu Ersun (Chiny) 5-0

75 KG
Seyedshahin Mousavi (Iran) – Byamba-Erdene Otgonbaatar (Mongolia) 4-1

81 KG
Shabbos Negmatulloev (Tadżykistan) – Kumar Sachin (Indie) 5-0

TURNIEJ KWALIFIKACYJNY DLA AZJI, AUSTRALII ORAZ OCEANII NA OSTATNIEJ PROSTEJ

tokyo2020-olympics

Azjatycki (z Australią i Oceanią) turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020) wyłonił już niemal komplet zawodniczek i zawodników, którzy zdobyli prawo startu w stolicy Japonii. Rozgrywane w Ammanie (Jordania) kwalifikacje przyniosły kilka sensacji, jak choćby ćwierćfinałowe porażki aktualnej mistrzyni świata Nesthy Petecio (Filipiny, 57 kg) i wicemistrzyni olimpijskiej Yin Junhua (Chiny, 57 kg), które sprawią, że te dwie znakomite zawodniczki najpewniej zobaczymy jeszcze w kwalifikacji ostatniej szansy, czyli w ogólnoświatowym turnieju w Paryżu (13-20 maja 2020 r.).

Wśród kobiet paszporty olimpijskie wywalczą w Ammanie 22 zawodniczki – po 4 pięściarki z wag 57, 60, 69 i 75 kg oraz 6 z 51 kg. Z kolei dla mężczyzn z Azji, Australii i Oceanii przygotowano 41 kwalifikacji – po 6 w wagach 52, 57 i 63 kg, po 5 – 69, 75 i 81 kg oraz po 4 – 91 i +91 kg.

KOBIETY

ĆWIERĆFINAŁY [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Huang Hsiao-Wen (Tajwan) – Tursunoy Rakhimova (Uzbekistan) 4-1
Tsukimi Namiki (Japonia) – Jutamas Jitpong (Tajlandia) 5-0
Yuan Chang (Chiny) – Sumaiya Kosimova (Tadżykistan) 5-0
Mary Kom Hmangte (Indie) – Irish Magno (Filipiny) 5-0

57 KG
Sena Irie (Japonia) – Nesthy Petecio (Filipiny) 4-1
Im Ae-Ji (Korea Południowa) – Sakshi (Indie) 5-0
Skye Nicolson (Australia) – Bolortuul Tumurkhuyag (Mongolia) 5-0
Lin Yu-Ting (Tajwan) – Yin Junhua (Chiny) 5-0

60 KG
Oh Yeon-Ji (Korea Południowa) – Anja Stridsman (Australia) 5-0
Sudaporn Seesondee (Tajlandia) – Raykhona Kodirova (Uzbekistan) 5-0
Wu Shih-Yi (Tajwan) – Riza Pasuit (Filipiny) 5-0
Simranjit Kaur (Indie) – Namuun Monkhor (Mongoia) 5-0

69 KG
Chen Nien-Chin (Tajwan) – Uranbileg Shinetsetseg (Mongolia) 5-0
Baison Manikon (Tajlandia) – Kaye Scott (Australia) 4-1
Gu Hong (Chiny) – Valentina Khalzova (Kazachstan) 5-0
Lovlina Borgohain (Indie) – Maftunakhon Melieva (Uzbekistan) 5-0

75 KG
Li Qian (Chiny) – Munkhbat Myagmajargal (Mongolia) 5-0
Pooja Rani (Indie) – Pornnipa Chutee (Tajlandia) 5-0
Nedezhda Ryabets (Kazachstan) – Thi Huong Nguyen (Wietnam) 5-0
Caitlin Parker (Australia) – Seong Su-Yeon (Korea Południowa) 5-0

PÓŁFINAŁY [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Tsukimi Namiki (Japonia) – Huang Hsiao-Wen (Tajwan) ABD 1
Yuan Chang (Chiny) – Mary Kom Hmangte (Indie) 3-2

57 KG
Sena Irie (Japonia) – Im Ae-Ji (Korea Południowa) 5-0
Lin Yu-Ting (Tajwan) – Skye Nicolson (Australia) 5-0

60 KG
Oh Yeon-Ji (Korea Południowa) – Sudaporn Seesondee (Tajlandia) 5-0
Simranjit Kaur (Indie) – Wu Shih-Yi (Tajwan) 4-1

69 KG
Chen Nien-Chin (Tajwan) – Baison Manikon (Tajlandia) 5-0
Gu Hong (Chiny) – Lovlina Borgohain (Indie) 5-0

75 KG
Li Qian (Chiny) – Pooja Rani (Indie) 5-0
Caitlin Parker (Australia) – Nedezhda Ryabets (Kazachstan) 4-1

MĘŻCZYŹNI

ĆWIERĆFINAŁY [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Amit (Indie) – Carlo Paalam (Filipiny) 4-1
Hu Jianguan (Chiny) – Saken Bibosinov (Kazachstan) 5-0
Thitisan Panmot (Tajlandia) – Alex Winwood (Australia) 5-0
Shakhobidin Zoirov (Uzbekistan) – Omid Ahmadisafa (Iran) 5-0

57 KG
Mirazizbek Mirzakhailov (Uzbekistan) – Tso Sing Yu (Tajwan) 5-0
Serik Temirzhanov (Kazachstan) – Daniyal Shahbakhsh (Iran) ABD 3
Van Duong Nguyen (Wietnam) – Chatchai Butdee (Tajlandia) RSC 1
Mohammad Al-Wadi (Jordania) – Ham Sang-Myeong (Korea Południowa) 5-0

63 KG
Obada Al-Kasbeh (Jordania) – Bakhodur Usmonov (Tadżykistan) 5-0
Zakir Safiullin (Kazachstan) – Ashkan Rezaei (Iran) 5-0
Elnur Abduraimov (Uzbekistan) – Harrison Garside (Australia) 4-1
Chinzorig Baatarsukh (Mongolia) – Manish Kaushik (Indie) 3-2

69 KG
Zeyad Eashash (Jordania) – Marion Ah Tong (Samoa) 5-0
Bobo-Usmon Baturov (Uzbekistan) – Qiong Maimaitu Ersun (Chiny) 5-0
Vikash Krishan (Indie) – Sewonrets Okazawa (Japonia) 5-0
Ablaikhan Zhusupov (Kazachstan) – Wuttichai Masuk (Tajlandia) 5-0

75 KG
Eumir Marcial (Filipiny) – Byamba-Erdene Otgonbaatar (Mongolia) RSC 3
Ashish Kumar (Indie) – Maikhel Muskita (Indonezja) 5-0
Abilkhan Amankul (Kazachstan) – Fanat Kakhramonov (Uzbekistan) 5-0
Tanglatihan Tuoheta Erbieka (Chiny) – Seyedshahin Mousavi (Iran) 3-2

81 KG
Bekzad Nurdauletov (Kazachstan) – Shabbos Negmatulloev (Tadżykistan) 5-0
Odai A-Hindawi (Jordania) – Yomkhot Jakkapong (Tajlandia) 5-0
Chen Daxaing (Chiny) – Kumar Sachin (Indie) 3-2
Paulo Aokuso (Australia) – Mankh Nguyen (Wietnam) 5-0

91 KG
Vassiliy Levit (Kazachstan) – Davlat Boltayev (Tadżykistan) 5-0
Hussein Iashaish (Jordania) – Ato Plodzicki-Faoagali (Samoa) RSC 2
Sanjatr Tursunov (Uzbekistan) – Toufan Sharifi (Iran) 5-0
David Nyika (Nowa Zelandia) – Alaa Ghousoon (Syria) 5-0

+91 KG
Bakhodir Jalolov (Uzbekistan) – Denis Latypov (Brunei) 5-0
Satish Kumar (Indie) – Daivi Otgonbayar (Mongolia) 5-0
Justis Huni (Australia) – Leuila Mau`u (Nowa Zelandia) 5-0
Kamyshbek Kunkabayev (Kazachstan) – Aihemaiti Maimaiti (Chiny) 5-0

PÓŁFINAŁY [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Hu Jianguan (Chiny) – Amit (Indie) 3-2
Thitisan Panmot (Tajlandia) – Shakhobidin Zoirov (Uzbekistan) 4-1

57 KG
Mirazizbek Mirzakhailov (Uzbekistan) – Serik Temirzhanov (Kazachstan) 5-0
Mohammad Al-Wadi (Jordania) – Van Duong Nguyen (Wietnam) 3-2

63 KG
Zakir Safiullin (Kazachstan) – Obada Al-Kasbeh (Jordania) 3-2
Elnur Abduraimov (Uzbekistan) – Chinzorig Baatarsukh (Mongolia) 3-2

69 KG
Zeyad Eashash (Jordania) – Bobo-Usmon Baturov (Uzbekistan) 3-2
Vikash Krishan (Indie) – Ablaikhan Zhusupov (Kazachstan) 3-2

75 KG
Eumir Marcial (Filipiny) – Ashish Kumar (Indie) 4-1
Abilkhan Amankul (Kazachstan) – Tanglatihan Tuoheta Erbieka (Chiny) 3-2

81 KG
Bekzad Nurdauletov (Kazachstan) – Odai A-Hindawi (Jordania) 5-0
Paulo Aokuso (Australia) – Chen Daxaing (Chiny) 5-0

91 KG
Vassiliy Levit (Kazachstan) – Hussein Iashaish (Jordania) 4-1
David Nyika (Nowa Zelandia) – Sanjatr Tursunov (Uzbekistan) 5-0

+91 KG
Bakhodir Jalolov (Uzbekistan) – Satish Kumar (Indie) 5-0
Justis Huni (Australia) – Kamyshbek Kunkabayev (Kazachstan) WO.

BARAŻE O KWALIFIKACJĘ OLIMPIJSKĄ [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

69 KG
Maimaititu Ersun (Chiny) – Marion Ah Tong (Samoa) 5-0
Serwonets Okazawa (Japonia) – Wuttichai Masuk (Tajlandia) 4-0

75 KG
Byamba-Erdene Otgonbaatar (Mongolia) – Maikhel Muskita (Indonezja) 5-0
Seyedshahin Mousavi (Iran) – Fanat Kakhramonov (Uzbekistan) 4-1

81 KG
Shabbos Negmatulloev (Tadżykistan) – Yomkhot Jakkapong (Tajlandia) 5-0
Kumar Sachin (Indie) – Mankh Nguyen (Wietnam) 4-1

7. MŁODZIEŻOWE MISTRZOSTWA ŚWIATA MĘŻCZYZN ODBĘDĄ SIĘ W KIELCACH

Aiba Logo

Polski Związek Bokserski (PZB) poinformował wczoraj, że w dniach od 2 do 9 listopada 2020 r. zorganizuje 7. Młodzieżowe Mistrzostwa Świata mężczyzn. Turniej odbędzie się w Hali Legionów w Kielcach. Kontrkandydatem Polski w staraniach o prawo do zorganizowania MMŚ była Nikaragua.

Dodajmy, że gospodarzami poprzednich edycji MMŚ były: Guadalajara (Meksyk, 2008), Baku (Azerbejdżan, 2010), Erywań (Armenia, 2012), Sofia (Bułgaria, 2014), Sankt Petersburg (Rosja, 2016) i Budapeszt (Węgry, 2018).

SENSACJA NA BROOKLYNIE. ROBERT HELENIUS ZWYCIĘŻA PRZED CZASEM ADAMA KOWNACKIEGO

Kownacki-vs-Helenius

Straszliwa bitwa w Barclays Center zakończyła się wielkim szokiem dla polskich kibiców. Adam Kownacki (20-1, 15 KO) został pokonany przez TKO w czwartej rundzie przez Roberta Heleniusa (30-3, 19 KO), który potężnymi uderzeniami odwrócił losy walki i powstrzymał marsz ‚Babyface’a’.

Adam zaczął lewym prostym na korpus, a potem zaczął bardzo ostro wchodzić do półdystansu. Bił prawym z góry nad lewą ręką, lewym sierpowym na głowę i sierpami z obu rąk na korpus. Wciąż dobrze pracował lewy prosty, a także prawy prosty na tułów. Kanonada Polaka nie ustawała. Helenius był rzucany po całym ringu i nie potrafił utrzymać Adama w dystansie. „Babyface” ruszył do dalszej pracy od pierwszej sekundy drugiej odsłony. Fin zachowywał nordycki chłód i szukał bomby z prawej ręki, lecz to Adam ją zrzucił. Za moment nadział się jednak na mocny prawy prosty i rozgorzała brutalna jatka. Polak dominował, lecz przyjmował też swoje. Helenius został przyparty do lin i zasypany uderzeniami w końcówce starcia.

Trzecia odsłona to nieco spokojniejszy początek. Nie na długo. Lewa ręka Adama torowała drogę, a prawe dochodziły do głowy Fina coraz częściej. Osłabiały go też uderzenia na dół. ”Babyface” napierał niczym walec i był bezlitosny, ale Helenius zdołał odgryźć się kilkoma mocnymi uderzeniami. Brakowało mu natomiast pracy nóg i techniki, by zmienić obraz tej batalii. Tak się przynajmniej wydawało.

Niestety… Niespodziewanie na początku czwartej odsłony Adam został czysto trafiony bardzo mocnymi ciosami prawą ręką. Był poważnie zraniony, choć sędzia uznał przez moment, że ”Babyface” się poślizgnął. Fin zachował zimną krew, rzucił Polaka na deski, a gdy ten wstał, zasypał go uderzeniami i sędzia przerwał pojedynek. Szok na Brooklynie stał się faktem, polscy kibice zamarli w milczeniu, a smutny Kownacki ruszył od razu do szatni, pozostawiając na placu boju wciąż jakby ”chłodnego” zwycięzcę, na twarzy którego pojawił się jednak w końcu dumny uśmiech.

Nie można ślepo ufać statystykom, ale oglądając walkę i patrząc na jej obraz malowany w liczbach przez firmę Compubox, można było zauważyć sporą przewagę Kownackiego we wszystkich aspektach. Helenius posiadał natomiast spory atut strategiczny (bardzo mocne pojedyncze uderzenie przy przewadze zasięgu ramion), który cierpliwie wykorzystywał przy każdej nadarzającej się okazji. Adam przyjął kilka naprawdę mocnych ciosów w trzech pierwszych rundach, aż wreszcie w czwartej został trafiony na punkt i zamroczony, a potem złamany serią, której nie powstrzymają nawet najlepsze statystyki.

KOWNACKI vs HELENIUS – STATYSTYKI CIOSÓW

Wszystkie ciosy (w nawiasie ciosy na korpus):
Kownacki – 84 (45) z 224, 37.5% skuteczności
Helenius – 49 (10) z 228, 21.5%

Ciosty proste przednią ręką (w nawiasie ciosy na korpus):
Kownacki – 29 (12) z 90, 32.2%
Helenius – 13 (3) z 73, 17.8%

Ciosy mocne (w nawiasie ciosy na korpus):
Kownacki – 55 (33) z 134, 41%
Helenius – 36 (7) z 155, 23.2%

Po walce powiedzieli:

Adam Kownacki
„Sędzia myślał, że w czwartej rundzie się poślizgnąłem, jednak trochę mnie zamroczyło. I tyle, później Helenius rzucił się na mnie jak bydlak i zrobił to, co ja zazwyczaj robię. Chciałem walczyć dalej, ale… To boks, musisz uważać cały czas, zwłaszcza w wadze ciężkiej. Ale to też lekcja, wciąż jestem na szczęście piękny i młody (śmiech). Wrócę do gry. Chcę natychmiastowego rewanżu, choć nie ma go w kontrakcie na walkę. Może powinienem go przytrzymać po nokdaunie albo zagrać w stylu Andrzeja Gołoty. Trener mówił mi między rundami, żebym bił podwójnym lewym prostym i nie szedł na chama. Człowiek uczy się na błędach. Muszę teraz obejrzeć walkę, wielcy zawodnicy wracają”.

Robert Helenius
„Kownacki to twarda sztuka, ale ciężka praca się opłaciła. Wiedziałem, że go zraniłem, gdy sędzia w czwartej rundzie uznał, że Adam się poślizgnął. To dobry bokser, kilka razy miałem szczęście w tej walce. Teraz pora na powrót do rodziny, to był czas wyrzeczeń, teraz czas na wspólne świętowanie”.

źródło: bokser.org

SĘDZIOWSKA FARSA PO WALCE ARTURA SZPILKI Z SERGIEJEM RADCZENKO W ŁOMŻY

szpilka_radczenko

Walką z Siergiejem Radczenką (7-6, 5 KO), będącą pojedynkiem wieczoru gali KnockOut Boxing Night X w Łomży, powracający do wagi junior ciężkiej Artur Szpilka (24-4, 16 KO) miał udowodnić, że stać go na pojedynki z najlepszymi w nowej dywizji. Niestety tak się nie stało. Polaka dopadły dawne demony, a werdykt sędziów punktowych musiał wzbudzić niesmak.

Pierwsza runda pod dyktando Artura. Polak rozpoczął spokojnie, lokując na korpusie rywala kilka celnych ciosów. Pozytywnego obrazu inauguracyjnego starcia nie zmieniły nawet dwa niebezpieczne momenty, w których Radczenko zepchnął naszego zawodnika na liny i spróbował swojego firmowego lewego sierpa. Druga runda zdecydowanie bardziej wyrównana. Siergiej zaczął momentami wyprzedzać „Szpilę”, dzięki czemu udało mu się kilkukrotnie zaskoczyć naszego pięściarza. Dramatyczny przebieg miała runda trzecia. Ukrainiec wystrzelił w niej idealną bronią na mańkuta – bezpośrednim prawym, i posłał tym ciosem Polaka na deski. Na szczęście Artur nie był zamroczony i natychmiast wrócił do gry. Rundę wygrał jednak Radczenko. Czwarte starcie ponownie było wyrównane, zaś w piątym Artur raz jeszcze znalazł się na deskach. Siergiej złapał Polaka serią ciosów, a ten upadł na matę starając się ich uniknąć. Niestety, starcie znowu było przegrane, a cała walka zaczęła od tego momentu przybierać coraz bardziej ponury dla nas obraz. Wraz z drugim nokdaunem posypało się dosłownie wszystko. Szpila próbował, ale jego poczynania nie robiły na Ukraińcu żadnego wrażenia, zaś każdy atak Siergieja sprawiał, że Polak znajdował się w ogromnych tarapatach. Przed dziewiątą rundą, w narożniku Artura pojawił się Andrzej Wasilewski – i najwyraźniej przekazał mu kilka mocnych słów, ponieważ dziewiąte starcie Polak zaczął z przytupem. Niestety, nadal to Radczenko był w swoich atakach zdecydowanie groźniejszy. W pewnym momencie wydawało się nawet, że Ukrainiec jest niezwykle bliski zakończenia pojedynku na swoją korzyść przed czasem, ale w kluczowym momencie Szpili pomógł nieco sędzia, udzielając Radczence ostrzeżenia za rzekome bicie po komendzie stop. W ostatniej odsłonie tej emocjonującej batalii, nie mający innego wyjścia Szpila postawił wszystko na jedną kartę, przechodząc do frontalnego ataku. Dzięki temu, kibice zgromadzeni w łomżańskiej hali mieli okazję oglądać kilka naprawdę emocjonujących wymian. Artur w końcu parę razy trafił, i wydaje się, że jednym z ciosów nawet wreszcie zamroczył rywala. Ten jednak do końca nie pozostawał mu dłużny. Po ostatnim gongu wydawało się, że werdykt może być tylko jeden: Radczenko zrobił w tej walce zdecydowanie więcej, by wygrać. Sędziowie uznali jednak inaczej. Punktacja 95-93, 94-94, 95-92 na korzyść Szpilki nie tylko nie oddaje przebiegu walki, ale jest po prostu skandaliczna. Artur na zwycięstwo zwyczajnie nie zasłużył.

Patrick Mendy (18-16-3, 1 KO) dał się poznać jako pięściarz szalenie twardy i trudny do boksowania. Było więc wiadomo, że Fiodor Czerkaszyn (16-0, 11 KO) nie będzie miał z nim lekko. I nie miał, ale w siódmej rundzie kapitalnym lewym sierpowym na zejściu znokautował pięściarza z Gambii! Mendy przed czasem przegrał tylko raz – przed siedmioma laty z Callumem Smithem, i to w dość kontrowersyjnych okolicznościach. Znokautować go zatem niezmiernie trudno, o czym Fiodor przekonał się dziś na własnej skórze. Czerkaszyn od pierwszych sekund imponował brylantową techniką, znakomitą szybkością, oraz nienaganną pracą na nogach. Gambijczyk odstawał od niego właściwie w każdym aspekcie pięściarskiego rzemiosła. Mimo to, do siódmej rundy w zasadzie ani przez chwilę Mendy nie wydawał się być zagrożony w tym pojedynku przegraną przed czasem. Gambijczyk był mocno trafiany chociażby w drugiej i piątej odsłonie, ale przyjmował te ciosy bez zmrużenia oka. Do czasu. W siódmym starciu Czerkaszyn kapitalnie, w tempo wystrzelił kontrującym lewym sierpowym, i ściął Mendy’ego z nóg. Patrick wstał, wydawał się być gotowy do kontynuowania rywalizacji, ale sędzia ogłosił wygraną Fiodora przed czasem. Pora na jeszcze większe wyzwania!

Paweł Stępień (13-0-1, 11 KO) z powodu naderwanego ścięgna w kolanie nie boksował od lipca ubiegłego roku i kontrowersyjnego remisu z Markiem Matyją. Dziś Szczecinianin w końcu wrócił między liny, i choć może nie zachwycił, to pewnie wypunktował na dystansie ośmiu rund Gearda Ajetovicia (31-24-2, 16 KO). Walka wyglądała w zasadzie tak, jak można było się spodziewać. Stępień dobrze pracował na nogach, i w swoim stylu skutecznie punktował rywala ciosami zadawanymi z różnych płaszczyzn. Ajetović zaś nie miał zamiaru podejmować żadnego zbędnego ryzyka – Serb od pierwszych sekund boju skoncentrował się w zasadzie wyłącznie na szczelnej obronie, przez którą Polak niespecjalnie miał pomysł, jak się przebić. Cały pojedynek nie dostarczył kibicom zbyt wielu emocji, i miał raczej formę otwartego sparingu. Stępień, prawdopodobnie chcąc zrzucić rdzę po dłuższej przerwie, też nie forsował tempa i zadowolił się bezpieczną wygraną na punkty. Sędziowie punktowali, nie mogło być inaczej, trzy razy 80-72 na korzyść pięściarza ze Szczecina.

Przemysław Zyśk (12-0, 4 KO) przede wszystkim doskonale zaczął pojedynek z Wasylem Kurasowem (11-5, 6 KO). Po pierwszej rundzie wydawało się nawet, że pięściarz z Ostrołęki zdoła jako pierwszy zastopować Ukraińca, ale nic z tego – ostatecznie Przemek musiał zadowolić się wyraźną wygraną na punkty. Zyśk zaczął znakomicie – jego prawy sierpowy kilka razy wstrząsnął pięściarzem z Ukrainy, i po inauguracyjnym starciu Kurasow wracał do swojego narożnika na miękkich nogach. Wydawało się, że jeżeli Polak będzie kontynuował natarcie, prędzej czy później uda mu się przełamać rywala. Nic z tego. W kolejnych starciach 22-letni zawodnik z Ukrainy coraz łatwiej radził sobie z atakami Zyśka, samemu raz po raz celnie kontrując. Poza tym, o ile na początku Przemek wydawał się być pełen wigoru, szybki i precyzyjny, tak od połowy dystansu do głosu coraz częściej dochodził już Kurasow. Ukrainiec nie robił jednak w ringu tyle, by wygrywać rundy, a nawet najsłabsze starcia w wykonaniu Zyśka optycznie były dość wyrównane. W dodatku, w ostatnim starciu Polakowi udało się rzucić rywala na deski (choć trzeba przyznać, że duża w tym zasługa złego ustawienia na nogach Kurasowa). Właśnie stąd tak wysoka punktacja sędziów – 80-71, 78-71, 79-72.

Kamil Bednarek (3-0, 1 KO) to jeden z naszych najbardziej obiecujących pięściarzy. Dziś młody zawodnik z Dzierżoniowa dowiódł, że drzemie w nim spory potencjał, i porozbijał na dystansie sześciu rund solidnego Iwana Muraszkina (5-6-1, 2 KO). Od początku pojedynku zarysowała się przewaga Polaka, który był od rywala bardziej zdecydowany, szybszy, i zwyczajnie lepszy technicznie. Wprawdzie przez pierwsze dwie-trzy rundy Białorusin starał się jeszcze odgryzać (i czasem robił to naprawdę skutecznie), jednak czym dalej w las, tym w większych Muraszkin znajdował się tarapatach. Ostatnie dwa starcia to już pełna dominacja Polaka, podkreślona krwią intensywnie spływającą z nosa przybysza z Białorusi.

źródło: bokser.org

TRENER JUSZCZENKO WYBRAŁ KADROWICZÓW NA TURNIEJ KWALIFIKACYJNY W LONDYNIE

jan_juszczenko

Trener kadry narodowej seniorów, Iwan Juszczenko, dokonał wyboru ośmiu pięściarzy, którzy za tydzień w Londynie powalczą o kwalifikacje olimpijskie do Tokio (2020). Materiału do analizy nie brakowało, bo kadra ciężko pracowała od stycznia na zgrupowaniach, zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce. Polacy wystartowali również na MTB. Strandja w Sofii. Ostatecznie wczoraj w szczególnie zasłużonym dla polskiego boksu COS OPO „Cetniewo” we Władysławowie zapadły kluczowe decyzje.

Tak, więc w dniach 14-24 marca w londyńskiej Copper Box Arena wystąpią: Jakub Słomiński (KS Wda Świecie, 52 kg), Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin, 57 kg), Damian Durkacz (BKS Concordia Knurów, 63 kg), Mateusz Polski (KB Karlino, 69 kg), Ryszard Lewicki (BKS Skorpion Szczecin, 75 kg), Sebastian Wiktorzak (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg), Mateusz Masternak (RUSHH Kielce, 91 kg) i Adam Kulik (KS Stara Szkoła Boksu Lublin, +91 kg).

Dodajmy, że dwaj z wymienionych mieli już okazję walczyć o paszporty olimpijskie. Mateusz Polski rywalizował w turniejach w Trabzonie (kwalifikacje do IO w Rio de Janeiro w 2012 r.) oraz w Baku (do IO w Rio de Janeiro w 2016 r.), zaś Maciej Jóźwik walczył przed czterema laty w Samsunie (kwalifikacje do IO w Rio).

POLKI GOTOWE DO WALKI O PASZPORTY OLIMPIJSKIE DO TOKIO

Boks Kobiet 01

Reprezentantki Polski, które w dniach 14-24 marca w Copper Box Arena w Londynie staną do rywalizacji w europejskim turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020), przebywają w ośrodku Angielskiego Instytutu Sportu w Sheffield, gdzie razem z ekipami z Anglii, Francji, Finlandii oraz Niemiec biorą udział w zgrupowaniu szkoleniowym.

Trenerka kadry narodowej, Karolina Michalczuk, do walki o paszporty olimpijskie wyznaczyła pięć zawodniczek: Sandrę Drabik (SOMA Boxing Kielce, 51 kg), Sandrę Kruk (Niestowarzyszona, 57 kg), Anetę Rygielska (Pomorzanin Toruń, 60 kg), Karolinę Koszewską (Żoliborska Szkoła Boksu, 69 kg) i Elżbietę Wójcik (KB Karlino, 75 kg). Dodajmy, że prawo startu w IO w Tokio wywalczy 27 pięściarek z Europy: 6 – z wag 51, 57 i 60 kg, 5 – z 69 kg i 4 – z 75 kg.

ZNAMY PIERWSZYCH OLIMPIJCZYKÓW. W DAKARZE ZAKOŃCZYŁ SIĘ TURNIEJ AFRYKAŃSKI

tokyo2020-olympics

W dniach od 20 do 29 lutego w Dakarze rozgrywany był pierwszy z planowanych pięciu turniejów kwalifikacyjnych do Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020). Zawody wyłoniły 22 pięściarzy i 11 pięściarek z Czarnego Lądu, których zobaczymy na olimpijskim ringu w stolicy Japonii.

Pierwsze olimpijskie paszporty powędrowały do 14 krajów: Algierii (7), Maroka (6), Kamerunu i Zambii (po 3), Ghany, Kenii, Mozambiku i Tunezji (po 2) oraz Botswany, DR Kongo, Egiptu, Mauritiusa, Namibii oraz Ugandy. Zatem gospodarzom turnieju, Senegalczykom, nie udało się wykorzystać własnego ringu, by zakwalifikować do Tokio choćby jednego swojego reprezentanta.

Dzisiaj w Ammanie (Jordania) rozpoczął się drugi, tym razem azjatycki, turniej kwalifikacyjny do IO w Tokio, który zakończy się 11 marca. Dwa dni później do rywalizacji stanie Europa, którą w dniach od 13 do 23 marca ugości Londyn, zaś od 26 marca do 3 kwietnia w Buenos Aires o paszporty europejskie powalczą obie Ameryki. Ostatnią szansę zdobycia kwalifikacji przyniesie turniej światowy, który od 13 do 20 maja odbędzie się w Paryżu.

KWALIFIKACJE AFRYKAŃSKIE ZDOBYLI:

KOBIETY

51 KG
Rabab Cheddar (Maroko)
Roumaysa Boualam (Algieria)
Christine Ongare (Kenia)

57 KG
Khouloud Hlimi (Tunezja)
Keamogetse Kenosi (Botswana)

60 KG
Imane Khelif (Algieria)
Mariem Homrane Ep Zayani (Tunezja)

69 KG
Oumayma Bel Ahbib (Maroko)
Acinda Panguana (Mozambik)

75 KG
Khadija Mardi (Maroko)
Gramane Rady Adosinda (Mozambik)

MĘŻCZYŹNI

52 KG
Mohammed Flissi (Algieria)
Patrick Chnyemba (Zambia)
Sulemanu Tetteh (Ghana)

57 KG
Everisto Mulenga (Zambia)
Nicholas Okoth Okongo (Kenia)
Samuel Takyi (Ghana)

63 KG
Jonas Junius (Namibia)
Richarno Colin (Mauritius)
Abdelhaq Nadir (Maroko)

69 KG
Stephen Zimba (Zambia)
Albert Mengue (Kamerun)
Shadiri Bwogi (Uganda)

75 KG
Younes Nemouchi (Algieria)
David Tshama (DR Kongo)
Wilfried Ntsengue (Kamerun)

81 KG
Abdelrahman Oraby (Egipt)
Mohammed Houmri (Algieria)
Mohamed Assaghir (Maroko)

91 KG
Abdelhafid Benchabla (Algieria)
Youness Baalla (Maroko)

+91 KG
Maxime Yegnong (Kamerun)
Chouaib Bouloudinats (Algieria)

NIEMIECKO-WŁOSKA PRÓBA POLEK W SCHWERINIE

rygielska_alcobendas

W miniony weekend (15-16 lutego) reprezentantki Polski, przygotowujące się do startu w europejskim turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020), trenowały i stoczyły w Schwerinie walki kontrolne z zawodniczkami z Niemiec i Włoch. Jako, że jest to okres przygotowawczy do turnieju w Londynie, w każdej z kategorii wagowej limity podwyższono o 1 kg. Z Biało-Czerwonych zwycięstwa odniosły: pierwszego dnia Aneta Rygielska (61 kg) i nazajutrz Sandra Drabik (52 kg). Przy okazji startu w Schwerinie warto odnotować powrót do ringu po operacji kolana Elżbiety Wójcik (76 kg).

WYNIKI WIĘKSZOŚCI WALK

15 LUTY 2020 ROKU [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

52 KG Olena Savchuk (Włochy) – Ursula Gottlob (Niemcy) 5-0
52 KG Giordana Sorrentino (Włochy) – Sandra Drabik (Polska) 5-0
58 KG Irma Testa (Włochy) – Kinga Szlachcic (Polska) 5-0
61 KG Rebecca Nicoli (Włochy) – Maya Kleinhans (Niemcy) 5-0
61 KG Aneta Rygielska (Polska) – Francesca Amato (Włochy) 5-0
70 KG Nadine Apetz (Niemcy) – Assunta Canfora (Włochy) 3-2
76 KG Irina Schonberger (Niemcy) – Flavia Severin (Włochy) 3-2
76 KG Sarah Scheurich (Niemcy) – Elżbieta Wójcik (Polska) 5-0

16 LUTY 2020 ROKU [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

52 KG Sandra Drabik (Polska) – Olena Savchuk (Włochy) 3-0
58 KG Irma Testa (Włochy) – Sandra Kruk (Polska) 2-1
61 KG Rebecca Nicoli (Włochy) – Jaqueline Hatcher (Niemcy) 3-0
70 KG Assunta Canfora (Włochy) – Joelle Seydou (Niemcy) 3-0
70 KG Nadine Apetz (Niemcy) – Karolina Koszewska (Polska) 3-0
76 KG Sarah Scheurich (Niemcy) – Flavia Severin (Włochy) 3-0

ILUNGA MAKABU MISTRZEM ŚWIATA WBC. PORAŻKA MICHAŁA CIEŚLAKA W AFRYCE

makabu_cieslak

Misja Kongo niestety zakończona niepowodzeniem. Michał Cieślak (19-1, 13 KO) zaczął całkiem nieźle, ale z każdą rundą coraz bardziej brakowało mu sił i to chyba w głównej mierze braki kondycyjne Polaka zadecydowały o tym, że nowym mistrzem świata WBC w wadze junior ciężkiej został Ilunga Makabu (27-2, 24 KO).

Wokół tego pojedynku działo się wiele dziwnych rzeczy, dlatego jeszcze zanim zabrzmiał pierwszy gong, można było się spodziewać niemal wszystkiego. Inauguracyjne starcie było spokojne, ale na pewno należało je zapisać na konto Michała. To Polak był nieco aktywniejszy, widać było, że reprezentant gospodarzy ma do naszego pięściarza sporo szacunku. Druga runda jeszcze lepsza. Cieślak złapał swojego oponenta kilkoma celnymi uderzeniami z doskoku, które wyraźnie zrobiły wrażenie na Makabu. W pewnym momencie wydawało się nawet, że Polak mocniej przyciśnie, być może uda się zastopować rywala. Nic takiego się jednak nie wydarzyło.

Trzecia runda była bardziej wyrównana. Makabu w końcu przeszedł do bardziej zdecydowanej ofensywy i kilka razy zaskoczył naszego pięściarza, choć nadal inicjatywa należała do Polaka. Kryzysowa dla Michała była runda czwarta. Cieślak w pewnym momencie został uderzony przez rywala poniżej pasa, po czym w oczekiwaniu na reakcję sędziego w niewytłumaczalny sposób przestał się bronić. Makabu to wykorzystał. Mocno trafił Polaka, po czym ten wylądował na deskach. Do końca tego starcia Polak walczył już tylko o przetrwanie. Na szczęście z powodzeniem.

W połowie walki zarysował się kryzys kondycyjny naszego pięściarza. Nie wiadomo, czy to przez temperaturę wokół ringu, czy też wysokie tempo pojedynku, w każdym razie od szóstego starcia Michał oddychał już coraz ciężej. Siódma i ósma runda należały więc do Kongijczyka, który z kolei z każdą minutą zdawał się łapać wiatr w żagle.

W dziewiątej rundzie wszystko wyglądało tak, jakby największy kryzys Polak miał już za sobą. W końcu to on ponownie zaczął wywierać presję na rywala i całe starcie było wyrównane. Dziesiąte starcie kapitalne. Obaj pięściarze poszli na jeszcze bardziej zdecydowane wymiany, i obaj przyjmowali ciosy rywala bez zmrużenia oka.

Końcówka niestety znowu należała do reprezentanta gospodarzy. Michałowi przez ostatnie kilka minut wyraźnie brakowało już paliwa, zaś Makabu potwierdził renomę zawodnika, który doskonale znosi pojedynki kondycyjnie. Po dwunastu rundach sędziowie jednoznacznie więc (114:112, 116:111, 115:111)  wskazali na wygraną Ilungi. Szkoda, ale Michał udowodnił, że potrafi walczyć z najlepszymi i swoje szanse na pewno jeszcze dostanie.

źródło: bokser.org

TOP 140 EUROPA (SENIORKI) – RANKING „POLSKIBOKS.PL” ZA 2019 ROK

mira_potkonen

Dzisiaj prezentuję ostatnie rankingowe podsumowanie 2019 roku, czyli autorski ranking najlepszych europejskich pięściarek, które rywalizowały w zawodach boksu olimpijskiego. W zestawieniu tradycyjnie uwzględniłem nie tylko wyniki osiągane przez najlepsze seniorki w najważniejszych zawodach rangi mistrzowskiej, (Mistrzostwa Świata w Ułan Ude, Mistrzostwa Europy w Alcobendas, Igrzyska Europejskie w Mińsku) oraz w międzynarodowych turniejach z kalendarza AIBA i EUBC i meczach międzypaństwowych.

Najlepszymi zawodniczkami minionego roku w Europie były (w kolejności wag): Ekaterina Paltseva (Rosja, 48 kg), Liliya Ayetbayeva (Rosja, 51 kg), Lacramioara Perijoc (Rumunia, 54 kg), Lyudmila Vorontsova (Rosja, 57 kg), Mira Potkonen (Finlandia, 60 kg), Angela Carini (Włochy, 64 kg), Surmeneli Busenaz (Turcja, 69 kg), Lauren Price (Walia, 75 kg), Zenfira Magamedaliyeva (Rosja, 81 kg) i Katsiaryna Kavaleva (Białoruś, +81 kg). Z tego grona tylko 2 zawodniczki (Paltseva i Potkonen) utrzymały pozycje liderek z 2018 r.

W rankingu sklasyfikowałem 10 reprezentantek Polski (w ub. roku również 10) w 9 kategoriach wagowych (poza wagą papierową). Najwyższe lokaty zajęły wicemistrzyni Europy Aneta Rygielska (64 kg) oraz złota medalista Igrzysk Europejskich, Karolina Koszewska (69 kg), które znalazły się na 4. miejscach swoich kategorii oraz wicemistrzyni Europy i brązowa medalistka IE, Elżbieta Wójcik (75 kg), sklasyfikowana na 5. miejscu.

TOP 140 EUROPA (SENIORKI) – RANKING „POLSKIBOKS.PL” ZA 2019 ROK

48 KG

1 Ekaterina Paltseva (Rosja)
2 Yulia Chumgalakova (Rosja)
3 Demie Resztan (Anglia)
4 Roberta Bonatti (Włochy)
5 Anna Okhota (Ukraina)
6 Emi-Mari Todorova (Bułgaria)
7 Sevda Asenova (Bułgaria)
8 Steluta Duta (Rumunia)
9 Melek Yakmak (Turcja)
10 Annemarie Stark (Niemcy)
11 Gloria D`Almeida (Francja)
12 Ayse Cagirir (Turcja)
13 Yulia Demianenko (Ukraina)
14 Laura Fuertes (Hiszpania)
15 Ksenia Olifirenko (Rosja)

51 KG

1 Liliya Ayetbayeva (Rosja)
2 Busenaz Cakiroglu (Turcja)
3 Svetlana Soluianova (Rosja)
4 Tatyana Kob (Ukraina)
5 Gabriela Dimitrova (Bułgaria)
6 Elena Saveleva (Rosja)
7 Wassila Lkhadiri (Francja)
8 Sandra Drabik (Polska)
9 Alexandra Kuleshova (Rosja)
10 Nina Radovanovic (Serbia)
11 Anush Grigoryan (Armenia)
12 Carly McNaul (Irlandia)
13 Camilla Fadda (Włochy)
14 Ceire Smith (Irlandia)
15 Aikaterini Koutsogeorgopoulou (Grecja)

54 KG

1 Lacramioara Perijoc (Rumunia)
2 Caroline Cruveillier (Francja)
3 Karina Tazabekova (Rosja)
4 Yuliya Apanasovich (Białoruś)
5 Anastasia Artamonova (Rosja)
6 Ursula Gottlob (Niemcy)
7 Giordana Sorrentino (Włochy)
8 Natalia Rok (Polska)
9 Giulia Lamagma (Włochy)
10 Jelena Zekic (Serbia)
11 Szabina Szucs (Węgry)
12 Johanna Wonyou (Francja)
13 Zlatislava Chukanova (Bułgaria)
14 Beyza Saracoglu (Turcja)
15 Surmeneli Tugcenaz (Turcja)

57 KG

1 Lyudmila Vorontsova (Rosja)
2 Karriss Artingstall (Anglia)
3 Stanimira Petrova (Bułgaria)
4 Irma Testa (Włochy)
5 Michaela Walsh (Irlandia)
6 Jemyma Betrian (Holandia)
7 Sandra Kruk (Polska)
8 Daria Abramova (Rosja)
9 Sayana Sagatayeva (Rosja)
10 Alessia Mesiano (Włochy)
11 Claudia Nechita (Rumunia)
12 Malika Shakhidova (Rosja)
13 Galina Bruyevich (Białoruś)
14 Esra Yildiz (Turcja)
15 Andjela Brankovic (Serbia)

60 KG

1 Mira Potkonen (Finlandia)
2 Maiva Hamadouche (Francja)
3 Kellie Harrington (Irlandia)
4 Natalia Shadrina (Rosja)
5 Amy Broadhurst (Irlandia)
6 Agnes Alexiusson (Szwecja)
7 Sema Caliskan (Turcja)
8 Anastasia Belyakova (Rosja)
9 Kinga Szlachcic (Polska)
10 Alla Yarshevich (Białoruś)
11 Anna Krasnoperova (Rosja)
12 Paige Murney (Anglia)
13 Anna Okhrei (Ukraina)
14 Rebecca Nicoli (Włochy)
15 Sati Burcu (Turcja)

64 KG

1 Angela Carini (Włochy)
2 Francesca Amato (Włochy)
3 Ekaterina Dynnik (Rosja)
4 Aneta Rygielska (Polska)
5 Maria Badulina-Bova (Ukraina)
6 Ornella Kheteyeva (Rosja)
7 Valentina Alberti (Włochy)
8 Chelsey Heijnen (Holandia)
9 Alexandra Ordina (Rosja)
9 Marija Malenica (Chorwacja)
10 Eszter Olah (Węgry)
11 Melis Yonuzova (Bułgaria)
12 Megan Reid (Szkocja)
13 Maya Kleinhans (Niemcy)
14 Ditte Frostholm (Dania)
15 Donjeta Sadiku (Kosowo)

69 KG

1 Surmeneli Busenaz (Turcja)
2 Darima Sandakova (Rosja)
3 Saadat Dalgatova (Rosja)
4 Karolina Koszewska (Polska)
5 Assunta Canfora (Włochy)
6 Christina Desmond (Irlandia)
7 Grainne Walsh (Irlandia)
8 Nadine Apetz (Niemcy)
9 Rosie Eccles (Walia)
10 Sandy Ryan (Anglia)
11 Elmira Azizova (Rosja)
12 Emilie Sonvico (Francja)
13 Natalia Sychugova (Rosja)
14 Melis Yonuzova (Bułgaria)
15 Galina Golovchenko (Rosja)

75 KG

1 Lauren Price (Walia)
2 Nouchka Fontijn (Holandia)
3 Anastasia Shamonova (Rosja)
4 Aoife O`Rourke (Irlandia)
5 Elżbieta Wójcik (Polska)
6 Love Holgersson (Szwecja)
7 Sarah Scheurich (Niemcy)
8 Sennur Demir (Turcja)
9 Maria Urakova (Rosja)
10 Anna Anfinogenova (Rosja)
11 Elina Gustafsson (Finlandia)
12 Iveta Lesinskyte (Litwa)
13 Agata Kaczmarska (Polska)
14 Davina Michel (Francja)
15 Alina Veber (Białoruś)

81 KG

1 Zenfira Magamedaliyeva (Rosja)
2 Elif Guneri (Turcja)
3 Viktoria Kebikova (Białoruś)
4 Irina Schonberger (Niemcy)
5 Anna Ivanova (Rosja)
6 Anastasia Chernokolenko (Ukraina)
7 Maria Shishmareva (Rosja)
8 Milena Matovic (Serbia)
9 Aleksandra Smuklerz (Polska)
10 Petra Szatmari (Węgry)

+81 KG

1 Katsiaryna Kavaleva (Białoruś)
2 Tetyana Shevcheno (Ukraina)
3 Flavia Severin (Włochy)
4 Kristina Tkacheva (Rosja)
5 Lidia Fidura (Polska)
6 Maria Lovchinska (Ukraina)
7 Vendula Kucerova (Czechy)
8 Adrienn Juhasz (Węgry)
9 Alina Ene (Rumunia)
10 Alexandra Dmitrieva (Rosja)

DOTYCHCZASOWE ZWYCIĘŻCZYNIE NASZEGO RANKINGU (2013-2019)

48 KG
2013 Valeria Calabrese (Włochy)
2014 Steluta Duta (Rumunia)
2015 Ekaterina Pinigina (Rosja)
2016 Sevda Asenova (Bułgaria)
2017 Sevda Asenova (Bułgaria)
2018 Ekaterina Paltseva (Rosja)
2019 Ekaterina Paltseva (Rosja)

51 KG
2013 Nicola Adams (Anglia)
2014 Lisa Whiteside (Anglia)
2015 Nicola Adams (Anglia)
2016 Nicola Adams (Anglia)
2017 Elena Saveleva (Rosja)
2018 Svetlana Soluyanova (Rosja)
2019 Liliya Ayetbayeva (Rosja)

54 KG
2013 Lisa Whiteside (Anglia)
2014 Stanimira Petrova (Bułgaria)
2015 Elena Saveleva (Rosja)
2016 Stanimira Petrova (Bułgaria)
2017 Michaela Walsh (Irlandia)
2018 Stoyka Petrova (Bułgaria)
2019 Lacramioara Perijoc (Rumunia)

57 KG
2013 Marzia Davide (Włochy)
2014 Zinaida Dobrynina (Rosja)
2015 Zinaida Dobrynina (Rosja)
2016 Alessia Mesiano (Włochy)
2017 Alessia Mesiano (Włochy)
2018 Ornella Wahner (Niemcy)
2019 Lyudmila Vorontsova (Rosja)

60 KG
2013 Katie Taylor (Irlandia)
2014 Katie Taylor (Irlandia)
2015 Katie Taylor (Irlandia)
2016 Estelle Mosselly (Francja)
2017 Mira Potkonen (Finlandia)
2018 Kelly Harrington (Irlandia)
2019 Mira Potkonen (Finlandia)

64 KG
2013 Bianka Nagy (Węgry)
2014 Anastasia Belyakova (Rosja)
2015 Anastasia Belyakova (Rosja)
2016 Alexandra Ordina (Rosja)
2017 Yvonne B. Rassmussen (Dania)
2018 Meliz Yonuzova (Bułgaria)
2019 Angela Carini (Włochy)

69 KG
2013 Erika Guerrier (Francja)
2014 Saadat Abdulayeva (Rosja)
2015 Lauren Price (Walia)
2016 Elena Vystropova (Azerbejdżan)
2017 Nadine Apetz (Niemcy)
2018 Elina Gustafsson (Finlandia)
2019 Surmeneli Busenaz (Turcja)

75 KG
2013 Savannah Marshall (Anglia)
2014 Nouchka Fontijn (Holandia)
2015 Nouchka Fontijn (Holandia)
2016 Nouchka Fontijn (Holandia)
2017 Nouchka Fontijn (Holandia)
2018 Nouchka Fontijn (Holandia)
2019 Lauren Price (Walia)

81 KG
2013 Maria Kovacs (Węgry)
2014 Liliya Durnyeva (Ukraina)
2015 vacat
2016 Elif Guneri (Turcja)
2017 Elif Guneri (Turcja)
2018 Elif Guneri (Turcja)
2019 Zenfira Magamedaliyeva (Rosja)

+81KG
2013 Emine Bozduman (Turcja)
2014 Zenfira Magamedaliyeva (Rosja)
2015 vacat
2016 Zenfira Magomedaliyeva (Rosja)
2017 Sennur Demir (Turcja)
2018 Sennur Demir (Turcja)
2019 Katsiaryna Kavaleva (Białoruś)

Opracował: Jarosław Drozd

BRĄZOWE MEDALE 71. MTB. STRANDJA W SOFII DLA KINGI SZLACHCIC I KAROLINY KOSZEWSKIEJ

kinga_szlachcic2019

W Sofii zakończył się dzisiaj 71. Międzynarodowy Turniej Bokserski im. Strandżaty (Strandja). W rywalizacji kobiet najlepiej zaprezentowały się Amerykanki wygrywając 3 z 5 kategorii wagowych (zdobyły także dwa srebrne medale). Biało-Czerwone ze stolicy Bułgarii przywiozą dwa brązowe krążki, które zawisły na szyjach Kingi Szlachcic (57 kg) i Karoliny Koszewskiej (69 kg).

Pierwsza z nich, która rywalizuje z Sandrą Kruk o prawo startu w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020) przegrała wczoraj jednogłośnie na punkty (0-5) z Amerykanką Andreą Mediną, która stawia pierwsze kroki na międzynarodowych ringach. Z kolei druga z Polek przegrała również decyzją wszystkich sędziów punktowych (0-5) z Francuzką Emilie Sonvico.

WYNIKI PÓŁFINAŁOWYCH WALK POLEK [Sofia, 24 stycznia - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

57 KG Andrea Medina (USA) – Kinga Szlachcic 5-0
69 KG Emilie Sonvico (Francja) - Karolina Koszewska 5-0

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [Sofia, 25 stycznia - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG Virginia Fuchs (USA) – Christina Cruz (USA) 4-1
57 KG Yulia Tsyplakova (Ukraina) – Andrea Medina (USA) 4-1
60 KG Mira Potkonen (Finlandia) – Kellie Harrington (Irlandia) 3-2
69 KG O`Shae Jones (USA) – Emilie Sonvico (Francja) 5-0
75 KG  Naomi Graham (USA) – Davina Michel (Francja) 3-2

TOP 120 EUROPA (SENIORZY) – RANKING „POLSKIBOKS.PL” ZA 2019 ROK

rankmen2019

Jak co roku o tej mniej więcej porze publikuję swój coroczny ranking najlepszych europejskich pięściarzy, którzy występowali na olimpijskich ringach. Najlepszymi zawodnikami 2019 roku w Europie (w 8 kategoriach wagowych, które będą obowiązywać podczas tegorocznych Igrzysk Olimpijskich w Tokio) byli: Gabriel Escobar (Hiszpania, 52 kg), Kurt Walker (Irlandia, 57 kg), Hovhannes Bachkov (Armenia, 63 kg), Andrey Zamkovoy (Rosja, 69 kg), Oleksandr Khyzhniak (Ukraina, 75 kg), Loren Alfonso Dominguez (Azerbejdżan, 81 kg), Muslim Gadzhimagomedov (Rosja, 91 kg) i Viktor Vykhryst (Ukraina +91 kg).

Rok 2019 obfitował w bokserskie wydarzenia, z których najważniejszymi były Mistrzostwa Świata w Jekaterynburgu, Igrzyska Europejskie w Mińsku, będące zarazem Mistrzostwami Europy oraz Mistrzostwa Europy do lat 22 we Władykaukazie. W każdej z tych imprez startowali Biało-Czerwoni, którym nie udało się niestety wywalczyć miejsca na podium. Oprócz wspomnianych turniejów mistrzowskich zestawiając ranking uwzględniłem wyniki międzynarodowych turniejów, w których występowali Europejczycy, a także meczów międzypaństwowych, choć – zgodnie z tradycją – nie brałem pod uwagę wyników poszczególnych mistrzostw krajowych, koncentrując się na potyczkach międzynarodowych.

W gronie najlepszych 120 zawodników Europy klasyfikuję 3 Polaków: Damian Durkacz (63 kg) znalazł się na 9. miejscu, Mateusz Polski (63 kg) na 10. miejscu zaś Filip Wąchała (69 kg) na 12. miejscu. To mniej niż w latach 2017-2018, kiedy to w zestawieniu znalazło się 5 Biało-Czerwonych, czy w 2016 roku gdy było ich 7 (choć w 10 kategoriach wagowych).

TOP 120 EUROPA (SENIORZY) – RANKING „POLSKIBOKS.PL” ZA 2019 ROK

52 KG

1 Gabriel Escobar (Hiszpania)
2 Daniel Asenov (Bułgaria)
3 Billal Bennama (Francja)
4 Galal Yafai (Anglia)
5 Artur Hovhannisyan (Armenia)
6 Manuel Cappai (Włochy)
7 Batuhan Citfci (Turcja)
8 Hamza Touba (Niemcy)
9 Vassili Egorov (Rosja)
10 Dmytro Zamotayev (Ukraina)
11 Masud Yusifzada (Azerbejdżan)
12 Kiaran MacDonald (Anglia)
13 Nodari Darbaidze (Gruzja)
14 Federico Serra (Włochy)
15 Istvan Szaka (Węgry)

57 KG

1 Kurt Walker (Irlandia)
2 Paul McGrail (Anglia)
3 Mykola Butsenko (Ukraina)
4 Albert Batyrgaziev (Rosja)
5 Dorin Bucsa (Mołdawia)
6 Tayfur Aliyev (Azerbejdżan)
7 Raman Sharafa (Niemcy)
8 Samuel Kistohurry (Francja)
9 Roland Galos (Węgry)
10 Arslan Khataev (Finlandia)
11 Sergey Iarulin (Rosja)
12 Artyush Gomtsyan (Gruzja)
13 Bakhtovar Nazirov (Rosja)
14 Boyan Asenov (Bułgaria)
15 Fredrik Jensen (Dania)

63 KG

1 Hovhannes Bachkov (Armenia)
2 Sofiane Oumiha (Francja)
3 Luke McCormack (Anglia)
4 Ilia Popov (Rosja)
5 Enrico LaCruz (Holandia)
6 Dzmitry Asanau (Białoruś)
7 Aleksei Mazur (Rosja)
8 Otar Eranosyan (Gruzja)
9 Damian Durkacz (Polska)
10 Mateusz Polski (Polski)
11 Pavel Fedorov (Rosja)
12 Milan Fodor (Węgry)
13 Yaroslav Khartsyz (Ukraina)
14 Alan Abaev (Rosja)
15 Turgullhan Erdemir (Turcja)

69 KG

1 Andrey Zamkovoy (Rosja)
2 Pat McCormack (Anglia)
3 Khariton Agrba (Rosja)
4 Lorenzo Sotomayor (Azerbejdżan)
5 Yevheniy Barabanov (Ukraina)
6 Lasha Guruli (Gruzja)
7 Mohammed Harris Akbar (Anglia)
8 Necat Ekinci (Turcja)
9 Nick Bier (Niemcy)
10 Vassili Belous (Mołdawia)
11 Sergey Sobylinski (Rosja)
12 Filip Wąchała (Polska)
13 Aidan Walsh (Irlandia)
14 Yauheni Dauhaliavets (Białoruś)
15 Wahid Hambli (Francja)

75 KG

1 Oleksandr Khyzhniak (Ukraina)
2 Gleb Bakshi (Rosja)
3 Salvatore Cavallaro (Włochy)
4 Arman Darchinyan (Armenia)
5 Michael Nevin (Irlandia)
6 Andrej Csemez (Słowacja)
7 Alexey Semykin (Rosja)
8 Serhat Guler (Turcja)
9 Vitali Bandarenka (Białoruś)
10 Andrej Merzlakov (Niemcy)
11 Victor Carapchevskii (Mołdawia)
12 Adam Chartoi (Szwecja)
13 Mark Dickinson (Anglia)
14 Dmytro Rybalko (Ukraina)
15 Amin Kushkov (Azerbejdżan)

81 KG

1 Loren Alfonso Dominguez (Azerbejdżan)
2 Benjamin Whittaker (Anglia)
3 Simone Fiori (Włochy)
4 Gor Nersesyan (Armenia)
5 Abdulrahman Abu Lubdeh (Niemcy)
6 Georgiy Kushitashvili (Rosja)
7 Imam Khataev (Rosja)
8 Pavel Silyagin (Rosja)
9 Bayram Malkan (Turcja)
10 Umar Dzambekov (Austria)
11 Matus Strnisko (Słowacja)
12 Oleksandr Pokhrebnyak (Ukraina)
13 Sammy Lee (Walia)
14 Ibragim Bazuev (Niemcy)
15 Mikhail Dauhaliavets (Białoruś)

91 KG

1 Muslim Gadzhimagomedov (Rosja)
2 Uladzislau Smiahlikau (Białoruś)
3 Cheavon Clarke (Anglia)
4 Toni Filipi (Chorwacja)
5 Adam Hamori (Węgry)
6 Radoslav Pantaleev (Bułgaria)
7 Peter Mullenberg (Holandia)
8 Sergiy Horskov (Ukraina)
9 Henrik Sargsyan (Armenia)
10 Sadam Magomedov (Rosja)
11 Emmmanuel Reyes Pla (Hiszpania)
12 Aziz Abbes Mouhiidine (Włochy)
13 Vladislav Ivanov (Rosja)
14 Lewis Williams (Anglia)
15 Nikoloz Begadze (Gruzja)

+91 KG

1 Viktor Vykhryst (Ukraina)
2 Maksim Babanin (Rosja)
3 Mourad Aliev (Francja)
4 Nelvie Tiafack (Niemcy)
5 Frazer Clarke (Anglia)
6 Petar Belberov (Bułgaria)
7 Marko Milun (Chorwacja)
8 Mahammad Abdullayev (Azerbejdżan)
9 Viktor Jurk (Niemcy)
10 Gurgen Hovhannisyan (Armenia)
11 Alexei Zavatin (Mołdawia)
12 Vladan Babic (Serbia)
13 Mikheil Bakhtidze (Gruzja)
14 Sergey Egorov (Rosja)
15 Ayoub Ghadfa (Hiszpania)

Opracował: Jarosław Drozd

KINGA SZLACHCIC I KAROLINA KOSZEWSKA NA PODIUM 71. MTB. STRANDJA W SOFII

Koszewska_strandja

Kinga Szlachcic (57 kg) i Karolina Koszewska (69 kg) awansowały do półfinałów 71. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Strandżaty (Strandja) w Sofii. Zawodniczka z Zielonej Góry wygrała dzisiaj niespodziewanie walkowerem z najlepszą bułgarską pięściarką ostatnich lat, byłą mistrzynią świata i aktualną złotą medalistką Igrzysk Europejskich, Stanimirą Petrovą. Tak, więc nie doszło w stolicy Bułgarii do rewanżu za porażkę Petrovej z Kingą podczas ubiegłorocznego MTB w Usti nad Łabą. Z kolei Karolina w pojedynku bez specjalnej historii, wypunktowała w czwartek młodą Włoszkę Sabrinę Er Raqioui.

De facto w strefie medalowej powinna również znaleźć się trzecia z podopiecznych Karoliny Michalczuk, aktualna brązowa medalistka Mistrzostw Europy, Sandra Kruk (57 kg). Niestety, zdaniem sędziów punktowych, nasza zawodniczka okazała się dzisiaj gorsza od niezwykle doświadczonej Ukrainki Yulii Tsiplakovej. Jutro w walkach o awans do finałów Kinga Szlachcic zaboksuje z mało znaną poza swoim krajem Amerykanką Andreą Mediną, zaś Karolina Koszewska z Francuzką Emilie Sonvico, z którą ma „na pieńku” po niedawnym turnieju we Francji. I obie Biało-Czerwone są na dobrej drodze do finału!

WYNIKI WALK POLEK [Sofia, 23 stycznia - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

57 KG Kinga Szlachcic – Stanimira Petrova (Bułgaria) WO.
57 KG Yulia Tsiplakova (Ukraina) – Sandra Kruk 4-1
69 KG Karolina Koszewska – Sabrina Er Raqioui (Włochy) 3-2

TRZY POLKI POWALCZĄ O AWANS DO STREFY MEDALOWEJ 71. MTB. STRANDJA W SOFII

kruk_alcobendas

Ze zmiennym szczęściem rywalizowały dzisiaj nasze zawodniczki w 1/8 finału 71. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Strandżaty (Strandja) w Sofii. W ringu wystąpiły cztery z nich – Natalia Rok (51 kg), Sandra Kruk i Kinga Szlachcic (obie 57 kg) oraz Aneta Rygielska (60 kg). Zwycięsko ze swoich prób wyszły obie pięściarki rywalizujące w wadze piórkowej. Kinga wypunktowała Szwedkę Stephanie Thour, zaś Sandra wygrała przez poddanie w 2. starciu z młodą Rosjanką Anastasią Glebovą.

Niestety z turniejem pożegnały się dwie pozostałe podopieczne Karoliny Michalczuk. Natalia uległa na punkty doświadczonej Amerykance Virginii Fuchs, zaś Aneta musiała uznać wyższość znakomitej Irlandce Kellie Harrington. Tak, więc jutro o awans do strefy medalowej wystąpią trzy Polki – Kinga Szlachcic skrzyżuje rękawice z doskonałą Bułgarką Stanimirą Petrovą, którą rok temu pokonała na MTB w Usti nad Łabą, Sandra Kruk stanie oko w oko z weteranką ukraińskiej kadry, Yulią Tsiplakovą, a mająca dzisiaj przerwę Karolina Koszewska (69 kg) zaboksuje z Włoszką Sabriną Er Raqioui.

WYNIKI WALK POLEK [Sofia, 22 stycznia - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG Virginia Fuchs (USA) – Natalia Rok 5-0
57 KG Kinga Szlachcic – Stephanie Thour (Szwecja) 4-1
57 KG Sandra Kruk – Anastasia Glebova (Rosja) AB 2
60 KG Kellie Harrington (Irlandia) – Aneta Rygielska 5-0

ĆWIERĆFINAŁY 71. MTB. STRANDJA BEZ POLAKÓW

Strandja_15

W jutrzejszych ćwierćfinałach 71. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Strandżaty (Strandja) w Sofii nie zobaczymy żadnego z podopiecznych trenerów Iwana Juszczenko i Marka Chrobaka. Szansę na to miało trzech Biało-Czerwonych, na których bardzo liczymy w kontekście zbliżających się kwalifikacji olimpijskich: Damian Durkacz (63 kg), Ryszard Lewicki (75 kg) oraz Mateusz Masternak (91 kg) ale niestety wszyscy zeszli z ringu pokonani.

Pierwszy z nich został wypunktowany (5-0) przez cenionego na świecie Brazylijczyka Wandersona Oliveirę, który niedawno podczas Światowych Igrzysk Wojskowych w Wuhan pokonał Mateusza Polskiego, drugi nie sprostał (0-5) solidnemu faworytowi gospodarzy Antonowi Chamovowi, zaś trzeci, na którego szczególnie liczyliśmy, po wyrównanym pojedynku, zdaniem 3 z 5 sędziów był dzisiaj słabszy od Francuza Paula Omby Biongolo.

WYNIKI WALK POLAKÓW [Sofia, 22 stycznia - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

63 KG Wanderson Oliveira (Brazylia) – Damian Durkacz 5-0
75 KG Anton Chamov (Bułgaria) – Ryszard Lewicki 5-0
91 KG Paul Omba Biongolo (Francja) – Mateusz Masternak 3-2

TRZY ZWYCIĘSTWA POLEK NA POCZĄTEK 71. MTB. STRANDJA W SOFII

kinga_szlachcic_alcobendas

Więcej powodów do radości od trenera naszych seniorów, Iwana Juszczenko, miała dziś Karolina Michalczuk, stojąca w narożniku Kadry Narodowej Seniorek. Z grona jej pięciu podopiecznych, które zainaugurowały 71. Międzynarodowy Turniej Bokserski im. Strandżaty (Strandja) w Sofii, zwycięsko swoje pojedynki zakończyły trzy – Natalia Rok (51 kg), Kinga Szlachcic (57 kg) i Karolina Koszewska (69 kg). Pierwsza z nich pokonała mało znaną 20-latkę z Rosji Snezhanę Ershovą, druga nieobliczalną mańkutkę z Francji, Sofie Nabet, zaś trzecia aktualną mistrzynię Indii, Lalitę.

Niestety z turniejem pożegnały się Sandra Drabik (51 kg) oraz Agata Kaczmarska (75 kg). Kielczanka przegrała na punkty z dobrze sobie znaną Amerykanką Christiną Cruz, która rywalizuje z Virginią Fuchs o start w turnieju kwalifikacyjnym do IO w Tokio, zaś młoda pięściarka z Radomia przegrała z Ukrainką Anastasią Chernokolenko.

Jutro w pojedynkach 1/8 finału zobaczymy cztery Polki. Natalia Rok zaboksuje z kapitan reprezentacji USA, Virginią Fuchs, Sandra Kruk (57 kg) z nieznaną na międzynarodowych ringach Rosjanką Anastasią Glebovą, Kinga Szlachcic ze Szwedką Stephanie Thour, zaś Aneta Rygielska (60 kg) z byłą wicemistrzynią świata Kellie Harrington z Irlandii. Pojutrze w 1/4 finału zaboksuje z kolei Karolina Koszewska. Jej rywalka będzie młoda Włoszka Sabrina Er Raqioui.

WYNIKI WALK POLEK [Sofia, 21 stycznia - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG Christina Cruz (USA) – Sandra Drabik 5-0
51 KG Natalia Rok – Snezhana Ershova (Rosja) 5-0
57 KG Kinga Szlachcic – Sofia Nabet (Francja) 5-0
69 KG Karolina Koszewska – Lalita (Indie) 4-1
75 KG Anastasia Chernokolenko (Ukraina) – Agata Kaczmarska 5-0

JEDEN Z DWUNASTU. TYLKO RYSZARD LEWICKI WYGRYWA W PIERWSZYM DNIU 71. MTB. STRANDJA

strandja 2020

Z grona dwunastu reprezentantów Polski, którzy rozpoczęli dzisiaj rywalizację w 71. Międzynarodowym Turnieju Bokserskim im. Strandżaty (Strandja) w Sofii wygrał tylko …jeden – Ryszard Lewicki (75 kg), pokonując w pojedynku 1/16 finału niejednogłośnie na punkty (3-2) reprezentanta Kosowa, Besarta Pirevę. Tak, więc Biało-Czerwoni, którzy najwyraźniej odczuwają trudy ciężkiego obozu, jaki na dniach zakończyli na Ukrainie, przykrym falstartem rozpoczęli rok olimpijski.

Jutro na ringu w Sofii w walkach 1/8 finału zobaczymy trzech podopiecznych trenerów Iwana Juszczenko i Marka Chrobaka. Wspomniany Lewicki zaboksuje z doświadczonym Bułgarem Simeonem Chamovem z Bułgarii, który największe sukcesy odnosił w wadze z limitem 69 kg, Damian Durkacz (63 kg) skrzyżuje rękawice z niewygodnym Brazylijczykiem Wandersonem Oliveirą, o którego klasie przekonał się w ub. roku podczas Światowych Igrzysk Wojskowych w Wuhan Mateusz Polski, zaś były zawodowy mistrz Europy (EBU), Mateusz Masternak sprawdzi swoją dyspozycję w pojedynku z cenionym w Europie Francuzem Paulem Omba Biongolo.

WYNIKI WALK POLAKÓW [Sofia, 21 stycznia - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG Daniel Asenov (Bułgaria) – Jakub Słomiński 5-0
57 KG Kevin Godla (Czechy) - Maciej Jóźwik 4-0
63 KG Wessam Salamana (Jordania) – Dominik Palak 3-2
69 KG Duryodhan Singh Negi (Indie) – Mateusz Polski 4-1
69 KG Adel Belalia (Szwecja) – Łukasz Zyguła 5-0
75 KG Ryszard Lewicki – Besart Pireva (Kosowo) 3-2
75 KG Mindaugas Gedminas (Norwegia) – Bartosz Gołębiewski 5-0
81 KG Krenar Aliu (Finlandia) – Sebastian Wiktorzak 4-1
81 KG Keno Machado (Brazylia) – Mateusz Goiński 5-0
91 KG Aurel Ignat (Mołdawia) – Michał Soczyński 5-0
+91KG Daniel Burciu (Rumunia) – Piotr Łącz 4-1
+91KG Dmytro Lovchynski (Ukraina) – Aleksander Stawirej 4-1

AŻ 21 BIAŁO-CZERWONYCH SPRAWDZI SWOJĄ FORMĘ PODCZAS 71. MTB. STRANDJA W SOFII

Strandja_15

Imponująca liczba 253 pięściarzy (161 mężczyzn oraz 92 kobiet) z 26 krajów w dniach od 21 do 25 stycznia stanie do rywalizacji w 71. Międzynarodowym Turnieju Bokserskim im. Strandżaty (Strandja) w Sofii. Wśród nich jest aż 21 Biało-Czerwonych – 7 zawodniczek, prowadzonych przez Karolinę Michalczuk i 14 zawodników, w których narożniku stanie Iwan Juszczenko. Zapowiada się doskonały, ale też niezwykle trudny test przedolimpijski.

Nasze kadrowiczki i kadrowicze poznali już swoje turniejowe drabinki. Jeśli chodzi o nasze Panie, to niezwykle ciekawie zapowiada się rywalizacja Sandry Drabik (51 kg) z Amerykanką Cristiną Cruz oraz Anety Rygielskiej (60 kg) z Irlandką Kellie Harrington. Wśród panów najtrudniejsze zadanie w pierwszej fazie rywalizacji czeka Jakuba Słomińskiego (52 kg), który zaboksuje z Bułgarem Danielem Asenovem, Damiana Durkacza (63 kg), który zmierzy się z Brazylijczykiem Wandersonem Oliveirą, Mateusza Polskiego (69 kg), który zawędrował do wyższej kategorii wagowej, gdzie jego potencjał sprawdzi Duryodhan Singh Negi z Indii, oraz Mateusza Goińskiego (81 kg), z którym oko w oko stanie Brazylijczyk Keno Machado. Ciekawie zapowiada się również pojedynek Mateusza Masternaka (91 kg) z nieobliczalnym Francuzem Paulem Omba Biongolo.

Dodajmy, że pierwsza edycja Turnieju im. Strandżata (Strandja) odbyła się 26 marca 1950 roku w Sofii, co czyni go jednym z najstarszych turniejów bokserskich na świecie. W 1964 roku po raz pierwszy w historii odbył się on w międzynarodowej obsadzie (oprócz gospodarzy wystąpili Węgrzy i Rumuni).

WYNIKI LOSOWANIA

SENIORKI
51 KG Sandra Drabik – Cristina Cruz (USA) 21 stycznia (1/16 finału)
51 KG Natalia Rok – Snezhana Ershova (Rosja) 21 stycznia (1/16 finału)
57 KG Kinga Szlachcic – Sofia Nabet (Francja) 21 stycznia (1/16 finału)
57 KG Sandra Kruk – Anastasia Glebova (Rosja) 22 stycznia (1/8 finału)
60 KG Aneta Rygielska – Kellie Harrington (Irlandia) 22 stycznia (1/8 finału)
69 KG Karolina Koszewska – Lalita (Indie) 21 stycznia (1/8 finału)
75 KG Agata Kaczmarska – Anastasia Chernokolenko (Ukraina) 21 stycznia (1/8 finału)

SENIORZY
52 KG Jakub Słomiński – Daniel Asenov (Bułgaria) 21 stycznia (1/8 finału)
57 KG Maciej Jóźwik – Kevin Godla (Czechy) 21 stycznia (1/16 finału)
63 KG Damian Durkacz – Wanderson Oliveira (Brazylia) 22 stycznia (1/8 finału)
63 KG Dominik Palak – Wessam Salamana (Jordania) 21 stycznia (1/16 finału)
69 KG Mateusz Polski – Duryodhan Singh Negi (Indie) 21 stycznia (1/16 finału)
69 KG Łukasz Zyguła – Adel Belalia (Szwecja) 21 stycznia (1/16 finału)
75 KG Ryszard Lewicki – Besart Pireva (Kosowo) 21 stycznia (1/16 finału)
75 KG Bartosz Gołębiewski – Mindaugas Gedminas (Norwegia) 21 stycznia (1/16 finału)
81 KG Sebastian Wiktorzak – Krenar Aliu (Finlandia) 21 stycznia (1/16 finału)
81 KG Mateusz Goiński – Keno Machado (Brazylia) 21 stycznia (1/16 finału)
91 KG Michał Soczyński – Aurel Ignat (Mołdawia) 21 stycznia (1/16 finału)
91 KG Mateusz Masternak – Paul Omba Biongolo (Francja) 22 stycznia (1/8 finału)
+91KG Piotr Łącz – Daniel Burciu (Rumunia) 21 stycznia (1/8 finału)
+91KG Aleksander Stawirej – Dmytro Lovchynski (Ukraina) 21 stycznia (1/8 finału)

TOP 80 POLSKA (SENIORZY) – RANKING SERWISU „POLSKIBOKS.PL” ZA 2019 ROK

kadra2020

Czas na publikację rankingu, podsumowującego miniony rok w polskim boksie olimpijskim. Niestety w ciągu 12 miesięcy 2019 roku nasi seniorzy nie ucieszyli nas medalem na żadnej z dwóch międzynarodowych imprez mistrzowskich. Najbliższy tego był Damian Durkacz (BKS Concordia Knurów, 63 kg), który dotarł do ćwierćfinału Igrzysk Europejskich w Mińsku, będących jednocześnie Mistrzostwami Europy. 20-letni wówczas pięściarz z Knurowa przegrał tam jednogłośnie na punkty z wicemistrzem olimpijskim i mistrzem świata wagi lekkiej (60 kg), Francuzem Sofiane Oumiha. Mniej udane dla Biało-Czerwonych były Mistrzostwach Świata Seniorów w Jekaterynburgu. Na rosyjskim ringu najkorzystniej z Polaków wypadł inny młody pięściarz, 21-letni Filip Wąchała (KS SAKO Gdańsk, 69 kg), który dotarł do 1/8 finału, w którym uległ jednogłośnie na punkty Rohanowi Polanco z Dominikany.

Nasz ranking po raz pierwszy obejmuje tylko 8 kategorii wagowych, a więc te, które będą obowiązywać podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020). Jak długo? Zależy to od polityki parytetowej, ale też w sporej części od samych pięściarzy i jakości sportowego widowiska, jakie zgotują oni kibicom za kilka miesięcy na olimpijskim ringu w stolicy Japonii. Znając historię lat minionych, tych kategorii raczej ponownie przybędzie. I jeszcze pewna nowość. W zestawieniu znalazły się nazwiska zawodników, którzy nie mają wprawdzie polskiego obywatelstwa, ale w myśl regulaminów PZB mogą rywalizować o medale Mistrzostw Polski. Być może niektórych z nich zobaczymy w przyszłości w Biało-Czerwonych barwach?

Przy sporządzaniu rankingu za rok 2019 tradycyjnie nie sugerowałem się znanymi nazwiskami krajowych mistrzów, czy kadrowiczów, jak również tytułami zdobytymi przez nich w poprzednich latach. Nie opierałem się wyłącznie na wynikach Mistrzostw Polski Seniorów, czy Mistrzostw Polski do lat 23, ale przeanalizowałem m.in. wyniki mniejszych imprez krajowych oraz bokserskiej ligi. W niektórych wypadkach wpływ na ostateczny układ rankingu miały także wyniki walk międzynarodowych. W pewnych przypadkach świadomie postawiłem niektórych pięściarzy na miejscach niższych od ich faktycznych możliwości i talentu, ale skoro boksowali rzadko, albo nie osiągnęli w ciągu 12 miesięcy satysfakcjonujących wyników, nie mogło stać się inaczej.

TOP 80 POLSKA (SENIORZY) – RANKING SERWISU „POLSKIBOKS.PL” ZA 2019 ROK

52 KG: JAKUB SŁOMIŃSKI

1 Jakub Słomiński (Wda Świecie)
2 Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin)
3 Dorian Mospinek (BKS Skorpion Szczecin)
4 Daniel Surowiec (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski)
5 Przemysław Jańczuk (KS SAKO Gdańsk)
6 Cezary Leśko (BKS Olimp Lublin)
7 Wasyl Iskra (MGULKS Boks Team Oława)
8 Aron Kolasiński (BKS Olimp Szczecin)
9 Tomasz Kamiński (CWZS Zawisza Bydgoszcz)
10 Mateusz Pawlak (KKS 1925 Włókniarz Kalisz)

57 KG: JAROSŁAW IWANOW

1 Jarosław Iwanow (Wisła Kraków)
2 Ucha Maisuradze (KS SAKO Gdańsk)
3 Mateusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Wrocław)
4 Damian Szczepański (BKS Radomiak Radom)
5 Albert Orzeł (KSZO Ostrowiec Św.)
6 Marcin Hejosz (Copacabana Konin)
7 Mikołaj Mańka (Sporty Walki Gostyń)
8 Arkadiusz Zając (KS Korona Wałcz)
9 Robert Zakharyan (BKS Skorpion Szczecin)
10 Kacper Harkawy (BKS Skorpion Szczecin)

63 KG: DAMIAN DURKACZ
1 Damian Durkacz (BKS Concordia Knurów)
2 Mateusz Polski (KB Karlino)
3 Radomir Obruśniak (KB Karlino)
4 Dominik Palak (SAKO Gdańsk)
5 Arkadiusz Zakharyan (Skorpion Szczecin)
6 Jakub Szydełko (Imperium Boxing Wałbrzych)
7 Bartłomiej Przybyła (JKB Jawor Team Jaworzno)
8 Patryk Trochimiak (Imperium Boxing Wałbrzych)
9 Mateusz Basza (TS Wisła Kraków)
10 Radosław Rudiuk (KS Raszyn)

69 KG: PAWEŁ KASTRAMIN

1 Paweł Kastramin (Żoliborska Szkoła Boksu)
2 Filip Wąchała (SAKO Gdańsk)
3 Andrzej Swiatyj (BKS Olimp Lublin)
4 Łukasz Zyguła (SAKO Gdańsk)
5 Marcin Latocha (KB Karlino)
6 Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń)
7 Mateusz Kostecki (KS Desant Kraków)
8 Kacper Niewiadomski (KS Raszyn)
9 Mikołaj Tobera (Sporty Walki Piła)
10 Kamil Holka (BKS Orkan Gorzów Wlkp.)

75 KG: RYSZARD LEWICKI

1 Ryszard Lewicki (BKS Skorpion Szczecin)
2 Bartosz Gołębiewski (RUSHH Kielce)
3 Rafał Wołczecki (UKS Adrenalina Wrocław)
4 Rafał Perczyński (SAKO Gdańsk)
5 Kamil Urbański (Boxing Team Gosiewski Wrocław)
6 Daniel Adamiec (RUSHH Kielce)
7 Kamil Ławicki (BKS Skorpion Szczecin)
8 Mateusz Pawłowski (Nowohucki Klub Bokserski)
9 Bartosz Skórka (KKS Sporty Walki Poznań)
10 Adrian Spoździał (WKB Start Włocławek)

81 KG: SEBASTIAN WIKTORZAK

1 Sebastian Wiktorzak (BKS Skorpion Szczecin)
2 Mateusz Goiński (Zagłębie Konin)
3 Mateusz Wodziński (KS Górnik Sosnowiec)
4 Jan Lauk (Shark Łódź)
5 Kamil Lamczyk (ZKS Stal Rzeszów)
6 Witalij Burlak (KS SAKO Gdańsk)
7 Dariusz Wilk (RKS Łódź)
8 Piotr Szczukowski (Boxing Team Chojnice)
9 Kamil Bednarek (Imperium Boxing Wałbrzych)
10 Kajetan Kalinowski (KS PACO Lublin)

91 KG: MATEUSZ MASTERNAK

1 Mateusz Masternak (RUSHH Kielce)
2 Michał Soczyński (PACO Lublin)
3 Tomasz Niedźwiecki (BKS Orkan Gorzów Wlkp.)
4 Konrad Kaczmarkiewicz (BKS Skorpion Szczecin)
5 Witold Lisek (06 Kleofas AZS AWF Katowice)
6 Kamil Zieliński (ZKS Stal Rzeszów)
7 Kamil Ślendak (WKB Start Włocławek)
8 Łukasz Stanioch (BKS Skorpion Szczecin)
9 Jakub Szmajda (CKB Potężnie Ciechocinek)
10 Tomasz Spychalski (KB Zagłębie Konin)

+91 KG: OSKAR SAFARIAN

1 Oskar Safarian (BKS Concordia Knurów)
2 Aleksander Stawirej (KS Ziętek Team Kalisz)
3 Adam Kulik (PACO Lublin)
4 Damian Knyba (BSB Astoria Bydgoszcz)
5 Paweł Sajda (Imperium Boxing Wałbrzych)
6 Krzysztof Włodarczyk (JKB Jawor Team Jaworzno)
7 Patryk Rostkowski (BKS Hetman Białystok)
8 Piotr Łącz (KB Puncher Cieszyn)
9 Mateusz Figiel (KB Hetman Białystok)
10 Aleksander Celejewski (BKS Radomiak Radom)

Opracował: Jarosław Drozd

TOP 50 POLSKA (SENIORKI) – RANKING SERWISU „POLSKIBOKS.PL” ZA 2019 ROK

Boks Kobiet 01

Pora na publikację corocznego rankingu najlepszych polskich pięściarek, występujących na ringach boksu olimpijskiego. Podobnie jak w ubiegłym roku w zestawieniu za 2019 rok znalazło się 50 zawodniczek (po 5 w każdej z kategorii wagowych), choć – jak to w boksie kobiet bywa – niektóre z nich w ciągu roku boksowały w więcej niż jednej dywizji. Miniony rok obfitował w międzynarodowe wydarzenia. Biało-Czerwone rywalizowały aż w trzech wielkich imprezach mistrzowskich: Igrzyskach Europejskich w Mińsku, Mistrzostwach Europy w Alcobendas i Mistrzostwach Świata w Ułan Ude.

W stolicy Białorusi historyczny, pierwszy w historii złoty medal Igrzysk Europejskich dla Polski wywalczyła Karolina Koszewska (69 kg), pokonując w finale na punkty Włoszkę Assuntę Canforę. Bilans podopiecznych trenerki Karoliny Michalczuk w Mińsku zamknął się w sumie w trzech medalach – oprócz złota Karoliny, brązowe krążki wywalczyły także Sandra Drabik (51 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg). W hiszpańskim mieście Alcodendas pod Madrytem Polki zdobyły 3 medale Mistrzostwa Europy Seniorek w Boksie. Na drugim stopniu podium stanęły Aneta Rygielska (64 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg), zaś z brązem do Polski wróciła Sandra Kruk (57 kg). Szkoda, że po raz czwarty z rzędu reprezentantki Polski nie zdołały wejść do strefy medalowej Mistrzostw Świata Seniorek w Boksie. W Ułan Ude mogła tę złą passę przełamać Karolina Koszewska (69 kg), ale niestety w ćwierćfinale nie znalazła recepty na Hinduskę Lovlinę Borgohain.

W tegorocznym TOP 50 na czele swoich kategorii postawiliśmy 8 z 10 mistrzyń Polski seniorek: Adriannę Marczewską (SKF Boksing Zielona Góra, 48 kg), Sandrę Drabik (SK Kick-Boxing Kielce, 51 kg), Natalię Rok (LKS BOKS Myszków, 54 kg), Anetę Rygielską (MKSW Pomorzanin Toruń, 60 kg), Natalię Barbusińską (SKB Spartakus Szczecin, 64 kg), Elżbietę Wójcik (KB Karlino – była mistrzynią kraju w wadze do 69 kg; u nas lideruje w wyższej wadze), Aleksandrę Smuklerz (BKS Radomiak Radom, 81 kg) oraz Anetę Gojko (UKS Boxing Sokółka, +81 kg). Pozostałe dwie liderki rankingu – Sandra Kruk (Niezrzeszona, 57 kg) i Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa, 69 kg) w Grudziądzu zdobyły srebrne medale MP.

Kogo zbrakło w rankingu w porównaniu z zestawieniem za rok 2018? Największe straty to: Wiktoria Sądej (Legia FC Warszawa), Paulina Nowak (Adrenalina Wrocław), Ewelina Pękalska (PKB Poznań), Jaśmina Zapotoczna (Adrenalina Wrocław), Paulina Jakubczyk (KSW Róża Karlino), Monika Serafin (06 Kleofas Katowice) i Larysa Sabiniarz (Boxing Team Chojnice).

TOP 50 POLSKA (SENIORKI) – RANKING SERWISU „POLSKIBOKS.PL” ZA 2019 ROK

48 KG: ADRIANNA MARCZEWSKA

1 Adrianna Marczewska (SKF Boksing Zielona Góra)
2 Tatiana Pluta (Star 1926 Starachowice)
3 Dorota Bukowska (BKS Tiger Łomża)
4 Julia Olszowa (LKS Avia Świdnik)
5 Róża Asanowicz (UKS Boxing Sokółka)

51 KG: SANDRA DRABIK

1 Sandra Drabik (Soma Boxing Kielce)
2 Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz)
3 Angelika Krzysztoforska (Niestowarzyszona)
4 Aleksandra Mądraszewska (KS Bombardier Gdynia)
5 Marta Kochańska (KS Copacabana Konin)

54 KG: NATALIA ROK

1 Natalia Rok (LKS BOKS Myszków)
2 Milena Zglenicka (SKSW Pomorzanin Toruń)
3 Ewa Białas (Akademia Boksu Roberta Gortata Jaworzno)
4 Klaudia Simsak (JKB Jawor Team Jaworzno)
5 Ewelina Cieśluk (BKS Hetman Białystok)

57 KG: SANDRA KRUK

1 Sandra Kruk (Niestowarzyszona)
2 Kinga Szlachcic (SKF Boksing Zielona Góra)
3 Anna Góralska (KS Korona Wałcz)
4 Barbara Grabowska (GUKS Carbo Gliwice)
5 Maria Grabowska (GUKS Carbo Gliwice)

60 KG: ANETA RYGIELSKA

1 Aneta Rygielska (SKSW Pomorzanin Toruń)
2 Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra)
3 Daria Puszka (UKS Berej Boxing Lublin)
4 Mirela Balcerzak (BKS Skorpion Szczecin)
5 Wioleta Teichmann (Nowohucki Klub Bokserski)

64 KG: NATALIA BARBUSIŃSKA

1 Natalia Barbusińska (SKB Spartakus Szczecin)
2 Patrycja Borys (BKS Hetman Białystok)
3 Viktoria Dombrowska (WKB Gryf Wejherowo)
4 Aleksandra Talaga (06 Kleofas Katowice)
5 Katarzyna Szarańska (BKS Skorpion Szczecin)

69 KG: KAROLINA KOSZEWSKA

1 Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa)
2 Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom)
3 Anna Bilous (06 Kleofas AZS AWF Katowice)
4 Wiktoria Hanczewska (Zandukeli Team Środa Śl.)
5 Angelika Sobala (KS Ziętek Team Kalisz)

75 KG: ELŻBIETA WÓJCIK

1 Elżbieta Wójcik (KB Karlino)
2 Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin)
3 Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom)
4 Natalia Gajewska (SB Champion Wołomin)
5 Karolina Lewandowska (WKB Start Włocławek)

81 KG: ALEKSANDRA SMUKLERZ

1 Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom)
2 Sylwia Kusiak (BKS Skorpion Szczecin)
3 Kinga Syska (KS Skalnik Wiśniówka)
4 Dominika Sibiga (Ring Sikorski Stalowa Wola)
5 Martyna Jancelewicz (Taurus Goleniów)

+81 KG: ANETA GOJKO

1 Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka)
2 Lidia Fidura (GUKS Carbo Gliwice)
3 Paulina Sobieska (LKS Niedźwiedź Kętrzyn)
4 Antonina Lemańska (KS Wda Świecie)
5 Patrycja Braun (MLKS Sparta Złotów)

Opracował: Jarosław Drozd

INDYWIDUALNE WYRÓŻNIENIA SERWISU POLSKIBOKS.PL ZA 2019 ROK – MĘŻCZYŹNI

durkacz_strandja

Tydzień temu przedstawiłem nazwiska zawodniczek boksu olimpijskiego, wyróżnionych przez serwis PolskiBoks.pl za sportowe wyniki osiągnięte w 2019 roku. Dokonanie wyróżnień w gronie mężczyzn było zadaniem  trudniejszym i to niestety nie z powodu kłopotów bogactwa. Kto zatem naszym zdaniem zasłużył na wyróżnienie w pięciu kategoriach?

Najmniej kłopotów sprawiło mi wyróżnienie w pierwszej kategorii. NAJLEPSZYM SENIOREM (Elite) był ubiegłoroczny mistrz Polski seniorów i do lat 23 – Damian Durkacz (BKS Concordia Knurów, 63 kg), który w Mińsku, podczas Igrzysk Europejskich, będących zarazem Mistrzostwami Europy, wygrał dwie walki i jako jedyny z Polaków dotarł do fazy ćwierćfinałowej turnieju. Co więcej, wychowanek trenera Ireneusza Przywary dwukrotnie pokonał dotychczasowego lidera kadry narodowej, Mateusza Polskiego (KB Karlino), z którym w najbliższych miesiącach stoczy zapewne fascynującą rywalizację o miejsce w reprezentacji na turnieje kwalifikacyjne do IO w Tokio (2020).

Wyróżnienie dla NAJLEPSZEGO JUNIORA (youth) ponownie przyznałem Oskarowi Koperze (BKS Orkan Gorzów Wlkp., +91 kg), po którym spodziewaliśmy się jednakże w 2019 roku większych sukcesów. Niestety nasz pięściarz nie powtórzył w Sofii wyniku z Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Roseto degli Abruzzi (2018), gdzie zdobył brązowy medal. Inna sprawą jest fakt, że na drodze do tego stanął mu młodzieżowy mistrz świata i Europy, Rosjanin Alexey Dronov. Doceniam awans do najlepszej „ósemki” w Europie Mateusza Bereźnickiego (BKS Skorpion Szczecin, 91 kg) i Pawła Bracha (BKS Radomiak Radom, 56 kg) – szczególnie tego pierwszego, ewidentnie skrzywdzonego w Sofii werdyktem sędziowskim.

Niestety w Gałaczu, podobnie jak przed rokiem w Anapie, żaden z Polskich kadetów nie wywalczył medalu Mistrzostw Europy, utrudniając mi dokonanie wyróżnienia w kategorii NAJLEPSZEGO KADETA (junior). Z dwójki Biało-Czerwonych, którzy wygrali tam jedną walkę, czyli Oliwiera Szota (LKS Myszków, 57 kg) i Oskara Sadowskiego (BKS Skorpion Szczecin, 54 kg), nieznacznie wyżej oceniam ubiegłoroczne międzynarodowe wyniki sportowe tego pierwszego.

Po raz pierwszy zdecydowałem się dokonać wyróżnienia w kategorii NAJLEPSZY MŁODZIK (schoolboy). Przekonały mnie do tego zarówno międzynarodowe wyniki osiągane w 2019 roku przez Maciej Marchela (Niezrzeszony – Podlaskie, 40 kg), jak i jego poziom sportowy. Wychowanek trenera Piotra Jankowskiego (Gladiator Białystok) w pierwszym roku startów w gronie młodzików wywalczył brązowy medal Mistrzostw Europy oraz stawał na podium kilku turniejów międzynarodowych, organizowanych poza Polską. Doceniam również potencjał drzemiący w Dominiku Jędreju (LKS Niedźwiedź Kętrzyn, 43 kg), który również reprezentował Polskę podczas ME w Tbilisi, gdzie zdołał awansować do ćwierćfinału.

Piąte wyróżnienie, za NAJLEPSZY DEBIUT SENIORSKI, otrzymał 19-letni wicemistrz Polski seniorów Mateusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Wrocław, 57 kg), który cierpliwie czeka na swoją szansę w kadrze narodowej seniorów, w której zadebiutował podczas ubiegłorocznego MTB im. Feliksa Stamma w Warszawie.

DOTYCHCZASOWE ROCZNE WYRÓŻNIENIA SERWISU POLSKIBOKS.PL

NAJLEPSZY SENIOR
2019 Damian Durkacz
2018 Filip Wąchała
2017 Mateusz Polski
2016 Igor Jakubowski
2015 Tomasz Jabłoński

NAJLEPSZY JUNIOR
2019 Oskar Kopera
2018 Oskar Kopera
2017 Damian Durkacz
2016 Kamil Offman
2015 Kamil Mroczkowski

NAJLEPSZY KADET
2019 Oliwier Szot
2018 Dawid Szmajda
2017 Damian Zawieruszyński
2016 Mateusz Szewczyk
2015 Eryk Apresyan

NAJLEPSZY MŁODZIK
2019 Maciej Marchel

NAJLEPSZY DEBIUT SENIORSKI
2019 Mateusz Wojtasiński
2018 Damian Durkacz
2017 Michał Soczyński
2016 Karol Łapawa
2015 Adrian Kowal

Opracował: Jarosław Drozd

INDYWIDUALNE WYRÓŻNIENIA SERWISU POLSKIBOKS.PL ZA 2019 ROK – KOBIETY

koszewska_sand

Jak zawsze o tej porze roku na łamach serwisu PolskiBoks.pl podsumowuję wydarzenia minionego roku w boksie olimpijskim. Oprócz czterech rankingów (Polska i Europa kobiet i mężczyzn), które Czytelnicy poznają w ciągu najbliższych dni, od sześciu lat dokonuję również indywidualnych wyróżnień w 8 kategoriach: najlepsi seniorka i senior, juniorka i junior, kadetka i kadet oraz najlepsze debiuty seniorskie kobiet i mężczyzn. Dzisiaj prezentuję najlepsze – moim zdaniem – polskie zawodniczki 2019 roku.

W kategorii NAJLEPSZA SENIORKA (Elite) wyróżnienie otrzymuje złota medalistka Igrzysk Europejskich w Mińsku, Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa, 69 kg), dzięki której po raz pierwszy od 10 lat na wielkiej imprezie mistrzowskiej seniorek ponownie zagrano Mazurka Dąbrowskiego (poprzednio w 2009 r. zagrano go Karolinie Michalczuk w Nikołajewie na ME). 37-letnia była zawodowa mistrzyni świata wygrała w stolicy Białorusi cztery walki, pokonując m.in. czołowe zawodniczki świata Yaroslavę Yakushinę (Rosja), Grainne Walsh (Irlandia) i Assuntę Canforę (Włochy). Doceniam srebrne medale Mistrzostw Europy wywalczone w Alcobendas przez Anetę Rygielską (Pomorzanin Toruń, 64 kg) i Elżbietę Wójcik (KB Karlino, 75 kg) oraz wywalczony przez tę ostatnią brązowy krążek IE w Mińsku ale złoto zdobyte na tychże zawodach przez Karolinę ma wartość najcenniejszą. Na kilkanaście tygodni przed kwalifikacjami do Igrzysk Olimpijskich w Tokio (2020) cieszą również brązowe medale Sandry Drabik (Soma Boxing Kielce, 51 kg) z Mińska i Sandry Kruk (Niezrzeszona, 57 kg) z Alcobendas, potwierdzające ich przynależność do europejskiej czołówki.

Wyróżnienie dla NAJLEPSZEJ JUNIORKI (youth) przyznałem brązowej medalistce Młodzieżowych Mistrzostw Europy z Sofii, Wiktorii Rogalińskiej (Skorpion Szczecin, 51 kg), która w stolicy Bułgarii w dobrym stylu wygrała dwie walki. Również wysoko oceniam międzynarodowe wyniki Karoliny Ampulskiej (Wda Świecie, 54 kg), która podobnie jak szczecinianka stanęła na najniższym stopniu podium MME. O pierwszeństwie Wiktorii zadecydowało jej zwycięstwo nad Karoliną w półfinale MMP w Grudziądzu. Doceniam także dwa inne brązowe medalistki ubiegłorocznych MME w Sofii – Julię Różańską (Wisła Kraków, 69 kg) i Martynę Jancelewicz (Taurus Goleniów, +81 kg), którym jednakże nieco zabrakło do głównego wyróżnienia.

Żadnego problemu nie było z wyborem zwyciężczyni w kategorii NAJLEPSZA KADETKA (junior). 16-letnia Zofia Stachowiak (SW Gostyń, 70 kg) przeszła bowiem w maju ub. r. w rumuńskim Gałaczu do historii polskiego boksu olimpijskiego, zdobywając drugi złoty medal Mistrzostw Europy. Dodam, że na tej samej imprezie na podium stanęły również Barbara Marcinkowska (Pomorzanin Toruń, 75 kg), Julia Szeremeta (MKS II LO Chełm, 50 kg) i Nikola Prymaczenko (Legionowska Akademia Boksu, 54 kg). Pierwsza z nich wywalczyła srebrny, zaś dwie pozostałe – brązowe medale.

W kategorii NAJLEPSZY DEBIUT SENIORSKI wyróżnienie przyznaję Patrycji Borys (Hetman Białystok, 64-69 kg), mimo iż czeka ona dopiero na swój debiut w seniorskiej kadrze na wielkiej imprezie mistrzowskiej. Najlepsza polska juniorka z 2018 roku wywalczyła w ub. r. srebrne medal Mistrzostw Polski oraz Międzynarodowych Mistrzostw Śląska.

DOTYCHCZASOWE ROCZNE WYRÓŻNIENIA SERWISU POLSKIBOKS.PL

NAJLEPSZA SENIORKA
2019 Karolina Koszewska
2018 Sandra Drabik
2017 Elżbieta Wójcik
2016 Sandra Drabik
2015 Sandra Drabik
2014 Ewelina Wicherska

NAJLEPSZA JUNIORKA
2019 Wiktoria Rogalińska
2018 Patrycja Borys
2017 Daria Puszka
2016 Patrycja Kiwak
2015 Larysa Sabiniarz
2014 Elżbieta Wójcik

NAJLEPSZA KADETKA
2019 Zofia Stachowiak
2018 Daria Parada
2017 Roksana Wierzbicka
2016 Daria Puszka
2015 Patrycja Borys
2014 Adrianna Jędrzejczyk

NAJLEPSZY DEBIUT SENIORSKI
2019 Patrycja Borys
2018 Natalia Barbusińska
2017 vacat
2016 vacat
2015 Elżbieta Wójcik
2014 Aneta Rygielska

Opracował: Jarosław Drozd

UDANY REWANŻ POLAKÓW. ROSJA POKONANA W GLIWICACH

POL_ROS2019

Wczoraj w Gliwicach reprezentacja Polski, prowadzona przez trenera Iwana Juszczenko, pokonała w meczu międzypaństwowym ekipę Rosji 12-6, rewanżującym się tym samym za porażkę (4-14) poniesioną przed rokiem w Kielcach. Zarówno wówczas, jak i wczoraj goście nie wystąpili wprawdzie w składzie, znanym nam z międzynarodowych imprez, ale dla Biało-Czerwonych na pewno była to cenna próba na 3 miesiące przed kwalifikacjami do IO w Tokio (2020), na których nota bene Rosjan zabraknie.

Punkty dla Polski zdobyli: Radomir Obruśniak (57 kg), Mateusz Polski i Damian Durkacz (obaj 63 kg), Daniel Adamiec (75 kg), Mateusz Masternak (91 kg) i Aleksander Stawirej (+91 kg). Na uwagę zasługuje oczywiście powrót na międzynarodowe ringi mistrza Polski i byłego zawodowego mistrza Europy (EBU), Mateusza Maternaka, ale też zejście do olimpijskiego limitu wagi piórkowej (57 kg) Radomira Obruśniaka.

POLSKA – ROSJA 12-6 [GLIWICE, 20 GRUDNIA 2019 ROKU - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG Gasan Magomedov – Maciej Jóźwik 2-1
57 KG Radomir Obruśniak – Grigoriy Lalayan 2-1
63 KG Mateusz Polski – Tigran Uzlyan 3-0
63 KG Damian Durkacz – Alexander Pierlatov 3-0
69 KG Denis Shevchuk – Marcin Latocha 3-0
75 KG Murad Ramazanov – Mateusz Goiński 2-1
75 KG Daniel Adamiec – Andrey Egorov 3-0
91 KG Mateusz Masternak – Vadim Vershynin 3-0
+91KG Aleksander Stawirej – Andrey Stotskiy 3-0

NATALIA ROK I SANDRA KRUK WYRÓŻNIONE NA TURNIEJU WE FRANCJI

kruk_me

W Crépy-en-Valois zakończyły się dzisiaj trwające trzy dni zmagania zawodniczek z Francji, Polski, Ukrainy, Maroka i Hiszpanii. Podopieczne Karoliny Michalczuk, której tym razem asystowali trenerzy Władysław Maciejewski i Jarosław Przygoda, wygrały w sumie 11 walk i 6 razy schodziły z ringu jako przegrane. W ostatnim dniu zawodów wystąpiło 5 Biało-Czerwonych, bo dla Natalii Rok (54 kg), zabrakło rywalki. Zwycięsko ze swoich prób wyszły Sandra Kruk (57 kg), Aneta Rygielska (60 kg) i Karolina Koszewska (69 kg), zaś swoje walki przegrały Sandra Drabik (51 kg) i Agata Kaczmarska (75 kg).

Dodajmy, że nagrody dla najlepszych zawodniczek w swoich kategoriach wagowych otrzymały Natalia Rok i Sandra Kruk, które we Francji wygrały wszystkie walki. Sandra, w trzecim turniejowym boju, okazała się dzisiaj lepsza od Hiszpanki Jennifer Fernandez. Z kolei Aneta Rygielska bez większych trudności wypunktowała inną Hiszpankę Patricię Rodriguez, zaś Karolina Koszewska okazała się skuteczniejsza od młodej Marokanki Oumayi Ben Ahbib.

Sandra Drabik i Agata Kaczmarska przegrały z klasowymi rywalkami. Pierwszą wypunktowała brązowa medalistka Mistrzostw Europy z Alcobendas (2019, wygrała tam również z Polką) Wassila Lkhadiri, zaś druga okazała się słabsza od o dwie głowy od siebie wyższej, brązowej medalistce Mistrzostw Świata z Ułan Ude (2019), Marokanki Khadiji Mardi.

WYNIKI WALK [CREPY-EN-VALOIS, 15 GRUDNIA 2019 ROKU - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG Wassila Lkhadiri (Francja) - Sandra Drabik (Polska) WP
57 KG Sandra Kruk (Polska) – Jennifer Fernandez (Hiszpania) WP
60 KG Aneta Rygielska (Polska) – Patricia Rodriguez (Hiszpania) WP
69 KG Karolina Koszewska (Polska) – Oumayma Bel Ahbib (Maroko) WP
75 KG Khadija Mardi (Maroko) – Agata Kaczmarska (Polska) WP

pozostałe pojedynki trzeciego dnia:
51 KG Rabab Cheddar (Maroko) – Svetlana Vasylevska (Ukraina) WP
51 KG Johanna Wonyou (Francja) – Maria Gonzales (Hiszpania) WP
54 KG Houria Djalout (Francja) – Maria Madueno (Hiszpania) WP
57 KG Amina Zidani (Francja) – Yulia Tsiplakova (Ukraina) WP
60 KG Maiva Hamadouche (Francja) – Hanna Okhrey (Ukraina) WP
69 KG Emilie Sonvico (Francja) – Maria Bova (Ukraina) WP
69 KG Anna Lysenko (Ukraina) – Patricia Martin (Hiszpania) WP
75 KG Davina Michel (Francja) – Anastasia Chernokolenko (Ukraina) WP

JEŻEWSKI WRACA W KOŚCIERZYNIE ZWYCIĘSTWEM. CIELEPAŁA Z MEYNĄ POWALCZĄ O 100 000 ZŁ

jezewski_lodi

Po ośmiu miesiącach rozbratu z zawodowym ringiem powrócił Nikodem Jeżewski (18-0-1, 9 KO). Z nowym sztabem szkoleniowym i dużymi nadziejami na najbliższą przyszłość pięściarz kategorii junior ciężkiej podczas trwającej gali w Kościerzynie skrzyżował rękawice z Tamasem Lodim (20-13-2, 17 KO). Walka wygrana, aktywność podtrzymana, do poprawy jest wciąż wiele, ale trzeba przyznać, że Jeżewski od początku do końca pojedynku miał go pod kontrolą.

Jeżewski walkę rozpoczął zachowawczo, pierwsze dwie rundy były pod dyktando Polaka. W trzeciej zawodnik promowany przez Krystiana Każyszkę podkręcił tempo, oprócz ciosów na korpus świetnie wszedł soczysty prawy sierpowy, który rzucił na deski węgierskiego rywala. Lodi wstał, by za chwilę ponownie znaleźć się na deskach, tym razem po prawym sierpowym. Wydawało się, że w rundzie czwartej Jeżewski dobije przeciwnika, jednak zwolnił tempo, dużo stał w miejscu, kilka razy dał się trafić Lodiemu, którego ciosy nie robiły jednak na Nikodemie wrażenia. Ostatecznie walka zakończyła się na pełnym dystansie, wszyscy trzej sędziowie wypunktowali wysokie zwycięstwo Nikodema Jeżewskiego (79-71, 80-70, 80-70).

W pierwszym półfinale turnieju wagi ciężkiej zmierzyli swe siły Kacper Meyna (3-0) i Paweł Sowik (3-4, 1 KO). Dużo ambicji, mniej umiejętności z obu stron, ale pojedynek był na pewno emocjonujący i wyrównany. Serca do walki nie można było odmówić zarówno Meynie, jak i Sowikowi. Poznaliśmy finalistę. Obaj pięściarze od początku mieli problemy z pracą nóg, szybko też pojawił się kryzys kondycyjny. Meyna próbował wywierać presję, uderzać ciosami sierpowymi, jego rywal odkrywał się próbują kontrować i zaskakiwać. Dla Sowika bardzo dobra była 3. runda, w trakcie której zadał dużo podbródkowych, kolejnymi ciosami sprowadzał do defensywy przeciwnika. W końcówce pojedynku wydawało się jednak, że więcej energii zostawił Meyna, który poszedł na całość i próbował być zdecydowanie bardziej agresywniejszy od Pawła Sowika. Ostatecznie sędziowie jednomyślnie (wszyscy trzej 58-56) wypunktowali na korzyść Kacpra Meyny i to on został pierwszym finalistą turnieju wagi ciężkiej.

Mateusz Cielepała (2-1, 1 KO) został drugim finalistą turnieju wagi ciężkiej organizowanego przez promotora Krystiana Każyszkę. Pięściarz podczas zakończonej przed kilkunastoma minutami gali Rocky Boxing Night w Kościerzynie pokonał jednogłośnie na punkty Jakuba Sosińskiego (1-1), choć ten drugi miał również swoje momenty podczas walki i przede wszystkim posłał rywala na deski. Cielepała był jednak zdecydowanie lepiej przygotowany kondycyjnie i w drugiej fazie starcia to zaprocentowało. Sosiński, który – tak jak wspominał komentator Andrzej Kostyra – do walki sparował z Kamilem Sokołowskim i Nathanem Gormanem w Anglii, walkę zaczął aktywnie. Już od pierwszych sekund było widać, że Sosiński swoje atuty będzie mógł najbardziej pokazać w półdystansie. Cielepała bowiem próbował zniwelować błędy z pojedynku z Jackiem Chruślickim, podczas którego trzy razy lądował na deskach i ostatecznie przegrał przed czasem. Końcówka drugiej rundy była już pod dyktando mistrza Polski z 2018 roku, który wyciągnął wiele wniosków i sprytnie próbował trzymać na dystans rywala. W trzeciej odsłonie uśpiony Cielepała nadział się na dwa czyste prawe sierpowe, który spowodowały, że przeszedł na chwilę do głębszej defensywy i tę rundę można było ze spokojem przypisać Sosińskiemu, mimo nabawienia się pękniętego łuku brwiowego. Od czwartej rundy Cielepała był bardziej rozsądny w swoich poczynaniach. Widząc potwornie zmęczonego Sosińskiego zaczął walczyć inteligentnie, dystansował rywala, który nie mógł skutecznie przejść do półdystansu. Gdy wszystko przebiegało po jego myśli, w ostatniej odsłonie starcia Sosiński posłał go na deski, co spowodowało, że po końcowym gongu narożnik Cielepały nie był pewny zwycięstwa. Sędziowie punktowi ostatecznie nieznacznie wypunktowali wygraną Mateusza Cielepały, który w 2020 roku zmierzy się w finale turnieju wagi ciężkiej z Kacprem Meyną.

Wyniki pozostałych walk:

Adrian Szczypior pokonał Viktara Murashkina (58-56, 57-57, 58-56)
Kewin Gruchała pokonał Patryka Litkiewicza (60-54, 59-55, 59-55)
Jacek Chruślicki zremisował z Rafałem Jaszczukiem (38-38, 40-39, 38-38)
Damian Tymosz pokonał Maurycego Gojko (40-36, 40-36, 40-36)
Hubert Benkowski pokonał Władimira Marszalowa (38-37, 40-35, 38-36)
Max Miszczenko pokonał Krzysztofa Lisa (40-33, 40-33, 40-33)

źródło: bokser.org/polsatsport

NA REMIS Z FRANCUZKAMI W DRUGIM DNIU TURNIEJU W CREPY-EN-VALOIS

kruk_alcobendas

Drugi dzień zmagań reprezentantek Polski podczas turnieju Round Robin w Crépy-en-Valois przyniósł im taki sam bilans zwycięstw i porażek, jak pierwszego dnia. Biało-Czerwone wygrały we Francji cztery pojedynki i dwa przegrały (i podobnie jak w piątek jedna z tych przegranych walk była dyskusyjna). Zwycięstwa odniosły: Sandra Drabik (51 kg), Natalia Rok (54 kg), Sandra Kruk (57 kg) i Karolina Koszewska (69 kg), zaś swoje walki przegrały Aneta Rygielska (60 kg) i Agata Kaczmarska (75 kg).

W czterech przypadkach podopieczne Karoliny Michalczuk rywalizowały z zawodniczkami gospodarzy. Natalia Rok wypunktowała Hourię Djalout, zaś Sandra Kruk również na punkty zwyciężyła mistrzynię Francji Monę Mestiaen. Z kolei wicemistrzyni Europy z Alcobendas (2019) wagi lekkiej (60 kg) Maiva Hammadouche okazała się lepsza od srebrnej medalistki ME z wyższej wagi (64 kg), Anety Rygielskiej a Davinie Michel dwóch z trzech sędziów dało dyskusyjne zwycięstwo nad Agata Kaczmarską. Sandra Drabik i Karolina Koszewska poprawiły sobie tym razem nastroje zwycięstwami. Pierwsza z nich wygrała z Marokanką Rabab Cheddar, zaś druga z Ukrainką Anną Łysenko.

WYNIKI WALK [CREPY-EN-VALOIS, 14 GRUDNIA 2019 ROKU - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG Sandra Drabik (Polska) – Rabab Cheddar (Maroko) WP
54 KG Natalia Rok (Polska) – Houria Djalout (Francja) WP
57 KG Sandra Kruk (Polska) – Mona Mestiaen (Francja) WP
60 KG Maiva Hamadouche (Francja) – Aneta Rygielska (Polska) WP
69 KG Karolina Koszewska (Polska) – Anna Lysenko (Ukraina) WP
75 KG Davina Michel (Francja) – Agata Kaczmarska (Polska) WP

pozostałe pojedynki drugiego dnia:
51 KG Wassila Lkhadiri (Francja) – Maria Gonzales (Hiszpania) WP
51 KG Tetyana Kob (Ukraina) – Johanna Wonyou (Francja) WP
54 KG Maria Madueno (Hiszpania) – Svetlana Vasylevska (Ukraina) WP
57 KG Jennifer Fernandez (Hiszpania) – Snezhana Kholodkova (Ukraina) WP
60 KG Hanna Okhrey (Ukraina) – Patricia Rodriguez (Hiszpania) WP
60 KG Amina Zidani (Francja) – Maryna Malovana (Ukraina) WP
69 KG Emilie Sonvico (Francja) – Patricia Martin (Hiszpania) WP
69 KG Oumayma Bel Ahbib (Maroko) – Maria Bova (Ukraina) WP
75 KG Khadija Mardi (Maroko) – Anastasia Chernokolenko (Ukraina) WP

CZTERY ZWYCIĘSTWA POLEK W PIERWSZYM DNIU TURNIEJU W CREPY-EN-VALOIS

kadra_ulan ude

Wczoraj wieczorem we francuskim Crépy-en-Valois rozpoczął się trzydniowy turniej, w którym rywalizują zawodniczki z Francji, Polski, Ukrainy, Maroka i Hiszpanii. Od zwycięstw zawody rozpoczęły: Natalia Rok (54 kg), Sandra Kruk (57 kg), Aneta Rygielska (60 kg) i Agata Kaczmarska (75 kg). Pierwsza z nich pokonała na punkty Hiszpankę Marię Madueno, druga Ukrainkę Yulię Tsiplakovą, trzecia Ukrainkę Marynę Malovaną, zaś czwarta jej rodaczkę Anastasiyę Chernokolenko.

Pierwsze walki we Francji przegrały Sandra Drabik (51 kg) i Karolina Koszewska (69 kg). Pierwsza uległa brązowej medalistce Mistrzostw Francji, Johannie Wonyou, zaś druga – po bardzo dyskusyjnym werdykcie – została przez sędziów uznana za pokonana w rywalizacji z inną zawodniczką gospodarzy, tegoroczną wicemistrzynią kraju, Emilie Sonvico. Dzisiaj i jutro kolejne pojedynki z udziałem podopiecznych Karoliny Michalczuk, ktorej w Crépy-en-Valois asystują trenerzy Władysław Maciejewski i Jarosław Przygoda.

WYNIKI WALK [CREPY, 13 GRUDNIA 2019 ROKU - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG Johanna Wonyou (Francja) – Sandra Drabik (Polska) WP
54 KG Natalia Rok (Polska) – Maria Madueno (Hiszpania) WP
57 KG Sandra Kruk (Polska) – Yulia Tsiplakova (Ukraina) WP
60 KG Aneta Rygielska (Polska) – Maryna Malovana (Ukraina) WP
69 KG Emilie Sonvico (Francja) – Karolina Koszewska (Polska) WP
75 KG Agata Kaczmarska (Polska) – Anastasia Chernokolenko (Ukraina) WP

pozostałe pojedynki pierwszego dnia:
51 KG Wassila Lkhadiri (Francja) – Rabab Cheddar (Maroko) WP
51 KG Tetyana Kob (Ukraina) – Maria Gonzales (Hiszpania) WP
54 KG Houria Djalout (Francja) – Svetlana Vasylevska (Ukraina) WP
57 KG Mona Mestiaen (Francja) – Jennifer Fernandez (Hiszpania) WP
60 KG Maiva Hamadouche (Francja) – Patricia Rodriguez (Hiszpania) AB 2
69 KG Patricia Martin (Hiszpania) – Maria Bova (Ukraina) WP
69 KG Oumayma Bel Ahbib (Maroko) – Anna Lysenko (Ukraina) WP
75 KG Khadija Mardi (Maroko) – Davina Michel (Francja) WP

FAWORYZOWANY DILLIAN WHYTE WYPUNKTOWAŁ TWARDEGO I NIEZŁOMNEGO MARIUSZA WACHA

Clash-On-The-Dunes-Whyte-vs-Wach

Pół roku po sensacyjnej porażce w Nowym Jorku dziś na ringu w Arabii Saudyjskiej świetnie dysponowany Anthony Joshua (23-1, 21 KO) pewnie wypunktował Andy’ego Ruiza Jr (33-2, 22 KO) i odzyskał pasy IBF/WBA/WBO wagi ciężkiej. W cieniu tej rywalizacji w ringu zobaczyliśmy Mariusza Wacha (35-6, 19 KO), który mimo punktowej porażki faworyzowanym z Dillianem Whyte`em (27-1, 18 KO) pokazał się z bardzo dobrej strony!

Mariusz dobrze wszedł w ten pojedynek, punktując lewym prostym. Mocniej bił oczywiście Anglik, ale przecież wyszedł do ringu z ewidentną nadwagą i brakowało mu trochę szybkości. W drugiej rundzie Whyte przejął inicjatywę, przedzierał się do półdystansu i trafiał Mariusza. Ten jednak w końcówce odpowiedział ładnym prawym bitym z góry. Po przerwie Brytyjczyk skoncentrował się na ciosach na korpus. I polował lewym sierpowym po przyjęciu akcji Mariusza na blok. Ale nie wyglądało to źle. Polak kąsał lewym prostymi nie dawał się zbyt mocno spychać, czego pewnie obawialiśmy się w momencie zakontraktowania potyczki. Od początku czwartego starcia Whyte celował na wątrobę, czy to w ataku, czy też kontrując akcje Wacha.

W piątej odsłonie Anglik podkręcił tempo, jakby szukając wygranej przed czasem. W pewnym momencie wydawało się, że przełamuje Polaka, lecz ten rozzłościł się tylko i w końcówce odpowiedział mocnym prawym sierpowym, studząc zapały przeciwnika. W szóstej rundzie przespał środek i przegrał 9:10, ale początek i końcówka pokazały, że może nawiązać z faworyzowanym Anglikiem równą walkę. Tym bardziej, że zaczęło mu lekko puchnąć prawe oko. W siódmym starciu podopiecznego Piotra Wilczewskiego dopadł chyba lekki kryzys i oddał je, choć nie dał sobie zrobić większej krzywdy. Niestety podobnie wyglądały kolejne trzy minuty. A w zasadzie 170 sekund. W akcji lewy na lewy swoim sierpowym trafił Wach i wydawało się, że Whyte był lekko zraniony. Szkoda, że za moment zabrzmiał gong.

W dziewiątej rundzie między linami wywiązała się całkiem fajna wojenka. I o dziwo to Mariusz był w niej mocniejszy. Dał z siebie w końcu sto procent, uruchomił prawą rękę i zaakcentował jeszcze samą końcówkę. W dziesiątej rundzie panowie dalej wymieniali ciężkie ciosy. Więcej sił zachował Brytyjczyk i to on wygrał ten odcinek 10:9, lecz Mariusz – po raz pierwszy od dawna, pokazał ringowy charakter. Sędziowie punktowali 98:93 i dwukrotnie 97:93. Brawo.

Statystyki ciosów z tej potyczki:

Ciosy proste:
Wach 53/349 (15%) – Whyte 55/293 (19%)
Ciosy sierpowe i haki:
Wach 114/206 (55%) – Whyte 143/342 (42%)
Ciosy ogółem:
Wach 167/555 (30%) – Whyte 198/635 (31%)

źródło: bokser.org

W RASZYNIE STRECKI Z TALARKIEM NA REMIS. PIERWSZE ZWYCIĘSTWA STANIOCHA I SĄDEJ

raszyn_2019

W głównej walce wieczoru gali boksu zawodowego w Raszynie świetnie wyszkolony technicznie Aleksander Strecki (9-1-2, 4 KO) zremisował z twardym niczym stal Robertem Talarkiem (24-13-3, 16 KO).

Robert w swoim stylu ruszył do ataku, ale świetny technicznie Strecki dwukrotnie złapał go kontrą. Zbierał cios na gardę i błyskawicznie odpowiadał lewym sierpowym. W drugiej i trzeciej rundzie do swojego arsenału dodał również prawy sierp, jednak Talarek, choć przegrywał, to szedł jak czołg do przodu. W połowie czwartego starcia „Alex” zranił Roberta lewym hakiem na wątrobę. Podopieczny Irka Butowicza cierpiał, ale przetrwał kryzys i zyskał minutę na odpoczynek. A że najlepszą obroną jest atak, po gongu na piątą odsłonę ruszył znów do przodu.I zrobił małą powtórkę z walki z Szymańskim. Napierał, nacierał, aż w końcu złamał opór. W końcówce piątej rundy zranił Streckiego, zapędził do narożnika i tam przez pół minuty władował w niego kilkanaście potężnych sierpów. Zamroczonego byłego olimpijczyka wyratował gong. I bardzo dobrze wykorzystał przerwę, bo po niej wrócił dużo lepszą rundą szóstą. W siódmej Aleksander przepuścił prawy Roberta i po odchyleniu skontrował kolejnym lewym hakiem na korpus. Talarek krzywił się z bólu, cierpiał, ale przetrwał i ten kryzys. A w ósmej rundzie wrócił do odrabiania strat. Dzięki tej odsłonie zdołał doprowadzić do remisu, bo sędziowie nie byli zgodni – 78:75 Strecki, 77:75 Talarek i 76:76. Remis!

Efektownie wypadł debiut Łukasza Staniocha (1-0), wielokrotnego medalisty mistrzostw Polski w wadze półciężkiej. Pięściarz ze Szczecina pokonał Mihalisa Davisa (4-3, 2 KO). Polak rozpoczął zawodową karierę od razu od sześciu rund, ale był bardzo dobrze przygotowany fizycznie i przeboksował je w wysokim tempie. Konsekwentnie obijał korpus przeciwnika, po czym ponawiał często akcję prawym podbródkowym. Niemiec poza jednym prawym w czwartej odsłonie nie potrafił się niczym przeciwstawić i Stanioch wygrał na kartach sędziów 60:53, 60:54 i 60:54.

Pierwsze zawodowe zwycięstwo odniosła niedawna reprezentantka Polski w boksie olimpijskim, Wiktoria Sądej (1-1, 0 KO), która wypunktowała na dystansie czterech rund (2x 40:36, 39:37) doświadczoną 33-letnią Brytyjkę Dani Hodges (5-3, 0 KO). Kluczem do zwycięstwa podopiecznej trenera Aleksandra Maciejowskiego były bite z konsekwencją i dokładnością lewe proste, które z minuty na minutę zniechęcały do walki starszą o 10 lat Angielkę.

WYNIKI POZOSTAŁYCH WALK:
Jan Lodzik (1-0) pokonał Kristiana Nguyena (1-1, 1 KO) jednogłośną decyzją sędziów
Adrian Ali Ahmad (1-0-1) zremisował z Jakubem Laskowskim (1-0-1, 1 KO)
Patryk Trochimiak (1-0) pokonał Mykhailo Sovtusa (2-3) niejednogłośną decyzją sędziów
Damian Tarabasz (2-2) pokonał Przemysława Kuliga (0-1) decyzją sędziów
Jakub Nasiłowski (0-0-1) zremisował z Mateuszem Karolakiem (0-0-1)

BEZBARWNY „DIABLO” POKONUJE MABIKĘ. CENNY TRIUMF MATEUSZA TRYCA W ZAKOPANEM

mateusz_tryc_02

To miał być dla Krzysztofa Włodarczyka (58-4-1, 39 KO) ostatni krok przed walką o mistrzostwo świata. I na gali boksu zawodowego w Zakopanem pokonał Taylora Mabikę (19-5-1, 10 KO), ale boksując w ten sposób dostanie bolesną lekcję od Ilungi Makabu.

Po pierwszej, rozpoznawczej rundzie, od drugiej zaczęło się dziać nieco więcej między linami. Krzysiek ustawiał sobie rywala lewym prostym i urywał nim rundy, ale prawą ręką nie potrafił namierzyć śliskiego rywala. Może poza drugą rundą, gdy trafił w zwarciu krótkim prawym podbródkowym. Mabika nie podejmował ryzyka, ale gdy już udało mu się przepuścić akcję”Diablo”, wtedy starał się skontrować czymś mocnym. Na półmetku Krzysiek stracił trochę pomysł na ten pojedynek. Powtarzał te same akcje i sprytny rywal „przeczytał go” już i wiedział czego się spodziewać. A w siódmej rundzie kilka razy wszedł w tempo swoją kontrą prawą ręką. Włodarczyk wrócił lepszym ósmym starciem, choć wciąż brakowało ponowienia akcji i nawet gdy czymś trafił, robił krok w tył. I tak było już do końca. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali na korzyść Polaka 98:92, 97:93 i 96:94.

Być może Fiodor Czerkaszyn (15-0, 10 KO) jest największym talentem na naszym podwórku od kilku lat, choć musi to jeszcze udowodnić z czołowymi zawodnikami. Wiadomo natomiast, że na tle co najwyżej solidnych średniaków lśni i błyszczy. Naprzeciw Ukraińca z polskimi korzeniami stanął Mathias Eklund (11-3-2, 4 KO). Ale nawet przez moment nie był w stanie zagrozić podopiecznemu Fiodora Łapina. Już po trzech minutach twarz Fina wyglądała jak krwawa maska. Po przerwie Czerkaszyn bawił się z rywalem i ewidentnie go oszczędzał, chcąc pobyć w ringu kilka minut dłużej. Dysproporcja była jednak tak duża, że i tak pojedynek zakończył się w trzecim starciu. Pierwszy nokdaun nastąpił po prawym sierpowym, a dwadzieścia sekund przed gongiem na przerwę seria kilku ciosów przy linach przewróciła Fina po raz drugi i z jego narożnika poleciał ręcznik na znak poddania.

Mateusz Tryc (9-0, 5 KO) miał coś do udowodnienia, ale zdał najpoważniejszy test w zawodowej karierze i stosunkowo łatwo uporał się z Shakeelem Phinnem (21-3-1, 15 KO). Początek był jeszcze spokojny, ale już pod koniec pierwszej rundy doszło do spięcia w półdystansie. W drugiej rundzie Mateusz zaczął trafiać z bliska prawymi podbródkami, a w trzeciej dodał do tego ładny lewy prosty, rozbijając rywalowi nos. Zakrwawiony Kanadyjczyk na początku czwartego starcia podkręcił tempo i dwukrotnie trafił Polaka prawym sierpowym. Ten jednak przyjął to bez zmrużenia oka i w kocówce znów kontrolował potyczkę swoim jabem. W kolejnych minutach nie przestawał bić i swoją aktywnością wygrał rundę piątą oraz szóstą. Po przerwie Tryc powrócił do lewego prostego, momentami zmieniał pozycję na mańkuta, czym zaskakiwał rywala i powiększał przewagę. Zdający sobie sprawę z potrzeby odrabiania strat Phinn w ostatniej odsłonie ruszył do szturmu, ale Tryc zbierał jego bomby na gardę i odpowiadał swoimi ciosami. Finisz Kanadyjczyka okazał się spóźniony i Mateusz jak najbardziej zasłużenie dowiózł wygraną do końca. Sędziowie punktowali na jego korzyść zgodnie 78:74.

Denis Krieger (14-11-2, 9 KO) nigdy nie przegrał przed czasem, natomiast Przemysław Zyśk (11-0, 4 KO) nie uchodzi za punchera. Spodziewano się pełnego dystansu, tymczasem walka potrwała zaledwie dwie minuty. Przemek zapędził rywala do lin i trafił go długim prawym prostym. Mołdawianin był ranny, ale liny uratowały go przed nokdaunem. I być może to go zgubiło, gdyż Polak doskoczył, władował serię kolejnych bomb i zmusił sędziego do zastopowania potyczki.

Damian Kiwior (6-1-1) niewątpliwie umiejętności ma spore, ale brakuje mu ognia i artylerii. A na wyższym poziomie będzie mu brakowało tej siły ciosu. Na drodze byłego mistrza Polski stanął słabiutki i nastawiony wyjątkowo defensywnie Ivan Njegac (12-12, 4 KO). Damian obijał przez osiemnaście minut jego głowę i okolice wątroby, lecz tak naprawdę ani przez moment nie był blisko wygranej przed czasem. Po gongu kończącym szóste starcie sędziowie punktowali zgodnie 60:54 na korzyść Kiwiora.

Dobrze dysponowany Kamil Bednarek (2-0, 1 KO) zdominował i pewnie pokonał solidnego Siergieja Żuka (3-6-2). Kamil już w połowie pierwszej rundy trafił lewym krzyżowym, za moment poprawił lewym sierpowym i rozkwasił rywalowi nos. Podopieczny Piotra Wilczewskiego był szybszy, silniejszy i celniejszy. Na zmianę obijał górę i dół Ukraińca, który oddychał ustami, bo z nosa ciekła krew. W końcówce drugiej odsłony Bednarek skosił rywala lewym sierpowym z nóg, lecz na dokończenie dzieła zniszczenia zabrakło mu czasu. Po przerwie ambitny Żuk ruszył do przodu, ale Kamil obijał go również z defensywy. Ostatnie trzy minuty były najbardziej wyrównane, jednak przewaga Polaka nie podlegała wciąż dyskusji. Po ostatnim gongu sędziowie wskazali na Bednarka zgodnie w stosunku 40:35.

źródło: bokser.org

90. MP: FINAŁY ŚWIETNĄ PROMOCJĄ BOKSU. „MASTER” Z PIERWSZYM TYTUŁEM MISTRZOWSKIM

master01

Zgodnie z oczekiwaniem wysoki poziom sportowy miało 8 walk finałowych zakończonych przed godziną 90. Mistrzostwa Polski Seniorów w Boksie, które zamknęły bogaty w wydarzenia sezon roku 2019. Na ringu w Opolu na najwyższym stopniu podium stanęli dzisiaj: Jakub Słomiński (KS Wda Świecie, 52 kg), Jarosław Iwanow (TS Wisła Krakow, 57 kg), Damian Durkacz (BKS Concordia Knurów, 63 kg), Paweł Kastramin (Żoliborska Szkoła Boksu, 69 kg), Ryszard Lewicki (BKS Skorpion Szczecin, 75 kg), Sebastian Wiktorzak (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg), Mateusz Masternak (RUSHH Kielce, 91 kg) i Oskar Safarian (BKS Concordia Knurów, +91 kg). Tym samym swoje tytuły sprzed roku obroniło tylko trzech zawodników: Słomiński, Iwanow i Durkacz.

Świetną „robotę” w popularyzacji rodzimego boksu olimpijskiego zrobiły dziś z pewnością rywalizacje Damiana Durkacza z Mateuszem Polskim (KB Karlino), Ryszarda Lewickiego z Rafałem Wołczeckim (UKS Adrenalina Wrocław) i oczywiście Mateusza Masternaka z Michałem Soczyńskim (KS PACO Lublin). Sportowa klasa, medialna rozpoznawalność i pozasportowa charyzma „Mastera” (po raz pierwszy w karierze został złotym medalista MP w boksie olimpijskim), byłego zawodowego mistrza Europy (EBU) i przez lata czołowego zawodnika zawodowych, światowych ringów, powinna wpłynąć pozytywnie na pozostałych członków naszej krajowej czołówki i ze spokojem powinniśmy czekać na wydarzenia roku olimpijskiego. W nowym rozdaniu zaledwie 8 wag olimpijskich o kwalifikacje do IO w Tokio (2020) będzie niezwykle trudno, ale na dzień dzisiejszy wydaje się, że mamy na kim budować swój umiarkowany optymizm.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [29 listopada 2019 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG Jakub Słomiński (KS Wda Świecie) – Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin) 3-2
57 KG Jarosław Iwanow (TS Wisła Krakow) – Mateusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Wrocław) 5-0
63 KG Damian Durkacz (BKS Concordia Knurów) – Mateusz Polski (KB Karlino) 5-0
69 KG Paweł Kastramin (Żoliborska Szkoła Boksu) – Andrzej Swiatyj (BKS Olimp Lublin) 5-0
75 KG Ryszard Lewicki (BKS Skorpion Szczecin) – Rafał Wołczecki (UKS Adrenalina Wrocław) 4-1
81 KG Sebastian Wiktorzak (BKS Skorpion Szczecin) – Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) 5-0
91 KG Mateusz Masternak (RUSHH Kielce) – Michał Soczyński (KS PACO Lublin) 5-0
+91KG Oskar Safarian (BKS Concordia Knurów) – Aleksander Stawirej (KS Ziętek Team Kalisz) 3-2

90. MP SENIORÓW: EMOCJE W PÓŁFINAŁACH ZAPOWIEDZIĄ BOKSERSKICH SZLAGIERÓW W FINAŁACH

damian_durkacz_video

Rozgrywane w Opolu po raz 90. Mistrzostwa Polski Seniorów w Boksie nabrały wreszcie oczekiwanych rumieńców. Dzisiaj kibice zobaczyli 15 z planowanych 16 walk półfinałowych, w których doszło do kilku niezwykle interesujących konfrontacji. Za turniejowe szlagiery uchodziły bowiem choćby pojedynki Damiana Durkacza (BKS Concordia Knurów, 63 kg) z Radomirem Obruśniakiem (KB Karlino) zakończone jednogłośnym zwycięstwem (5-0) tego pierwszego, czy rywalizacja Ryszarda Lewickiego (BKS Skorpion Szczecin, 75 kg) z etatowym kadrowiczem w tej wadze, Bartoszem Gołębiewskim (RUSHH Kielce), wygrana na punkty (4-1) przez trenującego na co dzień w angielskim Sheffield Ryszarda.

Jutro czeka nas jednak jeszcze więcej emocji, bowiem o złote medale powalczą m.in. Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin, 52 kg) z Jakubem Słomińskim (KS Wda Świecie), wspomniany Durkacz z Mateuszem Polskim (KB Karlino), Rafał Wołczecki (UKS Adrenalina Wrocław, 75 kg) z chwalonym za ten turniej Lewickim, Sebastian Wiktorzak (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg) z Mateuszem Goińskim (KB Zagłębie Konin), czy oczekiwany z wielkim zainteresowaniem bój Mateusza Masternaka (RUSHH Kielce, 91 kg) z Michałem Soczyńskim (KS PACO Lublin).

ZESTAW JUTRZEJSZYCH WALK FINAŁOWYCH:

52 KG Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin) – Jakub Słomiński (KS Wda Świecie)
57 KG Jarosław Iwanow (TS Wisła Krakow) – Mateusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Wrocław)
63 KG Damian Durkacz (BKS Concordia Knurów) – Mateusz Polski (KB Karlino)
69 KG Andrzej Swiatyj (BKS Olimp Lublin) – Paweł Kastramin (Żoliborska Szkoła Boksu)
75 KG Ryszard Lewicki (BKS Skorpion Szczecin) – Rafał Wołczecki (UKS Adrenalina Wrocław)
81 KG Sebastian Wiktorzak (BKS Skorpion Szczecin) – Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin)
91 KG Michał Soczyński (KS PACO Lublin) – Mateusz Masternak (RUSHH Kielce)
+91KG Aleksander Stawirej (KS Ziętek Team Kalisz) – Oskar Safarian (BKS Concordia Knurów)

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [28 listopada 2019 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin) – Przemysław Jańczuk (KS SAKO Gdańsk) 5-0
Jakub Słomiński (KS Wda Świecie) – Dorian Mospinek (BKS Skorpion Szczecin) 3-2

57 KG
Jarosław Iwanow (TS Wisła Krakow) – Albert Orzeł (KSZO Ostrowiec Św.) WO.
Mateusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Wrocław) – Damian Szczepański (BKS Radomiak Radom) 5-0

63 KG
Damian Durkacz (BKS Concordia Knurów) – Radomir Obruśniak (KB Karlino) 5-0
Mateusz Polski (KB Karlino) – Dominik Palak (KS SAKO Gdańsk) 5-0

69 KG
Andrzej Swiatyj (BKS Olimp Lublin) – Kacper Niewiadomski (KS Raszyn) RSC 3
Paweł Kastramin (Żoliborska Szkoła Boksu) – Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń) 4-1

75 KG
Ryszard Lewicki (BKS Skorpion Szczecin) – Bartosz Gołębiewski (RUSHH Kielce) 4-1
Rafał Wołczecki (UKS Adrenalina Wrocław) – Kamil Urbański (Boxing Team Gosiewski Wrocław) 5-0

81 KG
Sebastian Wiktorzak (BKS Skorpion Szczecin) – Jan Lauk (Shark Łódź) 5-0
Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) – Mateusz Wodziński (KS Górnik Sosnowski) 5-0

91 KG
Michał Soczyński (KS PACO Lublin) – Witold Lisek (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 5-0
Mateusz Masternak (RUSHH Kielce) – Kamil Zieliński (ZKS Stal Rzeszów) RSC 2

+91 KG
Aleksander Stawirej (KS Ziętek Team Kalisz) – Damian Knyba (BSB Astoria Bydgoszcz) 5-0
Oskar Safarian (BKS Concordia Knurów) – Paweł Sajda (Imperium Boxing Wałbrzych) 3-2

90. MP SENIORÓW: W ĆWIERĆFINAŁACH BEZ SENSACJI. TRZY PORAŻKI GDAŃSZCZAN

polski2016

Za nami czwarty dzień zmagań pięściarzy rywalizujących w 90. Mistrzostwach Polski Seniorów w Boksie. Wczoraj w Opolu wyłonieni zostali medaliści, wśród których znaleźli się niemal wszyscy faworyci turnieju. Na uwagę zasługują zwycięstwa Pawła Kastramina (Żoliborska Szkoła Boksu, 69 kg) nad Łukaszem Zygułą (KS SAKO Gdańsk), Rafała Wołczeckiego (UKS Adrenalina Wrocław, 75 kg) nad Rafałem Perczyńskim (KS SAKO Gdańsk), czy Mateusza Wodzińskiego (KS Górnik Sosnowski, 81 kg) nad Piotrem Szczukowskim (KS SAKO Gdańsk), a więc zawodnikami, znajdującymi się dotąd w kręgu zainteresowań trenera kadry narodowej.

Drugie zwycięstwo w zawodach na swoje konto zapisał Mateusz Masternak (RUSHH Kielce, 91 kg), pokonując w 3. starciu przez dyskwalifikację Andrzeja Kołtona (KSZO Ostrowiec Św.) i wiele na to wskazuje, że prawdziwym testem aktualnej dyspozycji „Mastera” będzie pojedynek finałowy z obrońca tytułu mistrzowskiego, Michałem Soczyńskim (KS PACO Lublin). Najpierw jednak czekają nas półfinały, w których dojdzie do kilku niezwykle interesujących potyczek.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [27 listopada 2019 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG
Dorian Mospinek (BKS Skorpion Szczecin) – Daniel Surowiec (KSZO Ostrowiec Św.) RSC 3
Jakub Słomiński (KS Wda Świecie) – Wasyl Iskra (MGULKS Boks Team Oława) 5-0

57 KG
Jarosław Iwanow (TS Wisła Krakow) – Serhij Kishko (BKS Smok Zabierzów) 5-0
Albert Orzeł (KSZO Ostrowiec Św.) – Daniel Choromański (Bombardier Wrocław) RSC 2
Mateusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Wrocław) – Mikołaj Mańka (Sporty Walki Gostyń) 4-1
Damian Szczepański (BKS Radomiak Radom) – Marcin Hejosz (KS Copacabana Konin) 3-2

63 KG
Damian Durkacz (BKS Concordia Knurów) – Radosław Rudiuk (KS Raszyn) RSC 2
Radomir Obruśniak (KB Karlino) – Arkadiusz Zakharyan (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
Dominik Palak (KS SAKO Gdańsk) – Patryk Pers (BKS Red Fighters Jelenia Góra) 5-0
Mateusz Polski (KB Karlino) – Bartłomiej Przybyła (JKB Jawor Team Jaworzno) 5-0

69 KG
Andrzej Swiatyj (BKS Olimp Lublin) – Piotr Tobolski (Imperium Boxing Wałbrzych) 4-1
Kacper Niewiadomski (KS Raszyn) – Paweł Obuchowicz (MOS Zatoka Braniewo) 5-0
Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń) – Tomasz Gryckiewicz (Niestowarzyszony) 4-1
Paweł Kastramin (Żoliborska Szkoła Boksu) – Łukasz Zyguła (KS SAKO Gdańsk) 5-0

75 KG
Bartosz Gołębiewski (RUSHH Kielce) – Artem Razhik (SKB Energa Czarni Słupsk) 5-0
Ryszard Lewicki (BKS Skorpion Szczecin) – Bartłomiej Kaczmarek (ŁKS Boks Łódź) RSC 2
Kamil Urbański (Boxing Team Gosiewski Wrocław) – Bartosz Skórka (KKS Sporty Walki Poznań) 5-0
Rafał Wołczecki (UKS Adrenalina Wrocław) – Rafał Perczyński (KS SAKO Gdańsk) RSC 2 (kontuzja)

81 KG
Sebastian Wiktorzak (BKS Skorpion Szczecin) – Kamil Lamczyk (ZKS Stal Rzeszów) 5-0
Jan Lauk (Shark Łódź) – Kajetan Kalinowski (KS PACO Lublin) 5-0
Mateusz Wodziński (KS Górnik Sosnowski) – Piotr Szczukowski (KS SAKO Gdańsk) 5-0
Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) – Marek Krygier (ŁKS Boks Łódź) 5-0

91 KG
Michał Soczyński (KS PACO Lublin) – Tomasz Spychalski (KB Zagłębie Konin) RSC 2
Witold Lisek (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Kamil Ślendak (WKB Start Wlocławek) 4-1
Kamil Zieliński (ZKS Stal Rzeszów) – Adrian Wróblewski (PKS Gwardia Szczytno) RSC 2
Mateusz Masternak (RUSHH Kielce) – Andrzej Kołton (KSZO Ostrowiec Św.) DQ 3

+91 KG
Aleksander Stawirej (KS Ziętek Team Kalisz) – Karol Mnich (RKB Boxing Radom) RSC 2
Damian Knyba (BSB Astoria Bydgoszcz) – Patryk Rostkowski (BKS Hetman Białystok) 3-0
Paweł Sajda (Imperium Boxing Wałbrzych) – Mateusz Jasiński (KS Gwardia we Wrocławiu) AB 3
Oskar Safarian (BKS Concordia Knurów) – Krzysztof Włodarczyk (JKB Jawor Team Jaworzno) 4-0

90. MP SENIORÓW: MATEUSZ MASTERNAK PO 13 LATACH ZNÓW NA RINGU BOKSU OLIMPIJSKIEGO

master_mormeck

W Opolu zakończył się wczoraj etap eliminacyjny 90. Mistrzostw Polski Seniorów w Boksie. Najważniejszym wydarzeniem trzeciego dnia zawodów był oczywiście występ Mateusza Masternaka (RUSHH Kielce, 91 kg). Były zawodowy mistrza Europy (EBU) wagi junior ciężkiej pewnie rozprawił się z Michałem Szocińskim (ŁKS Boks Łódź), stopując go w 2. starciu (RSC). Dodajmy, że popularny „Master” po raz ostatni w zawodach boksu olimpijskiego rywalizował w kwietniu 2006 r. (!) podczas turnieju Grand Prix w Białymstoku. W jego dorobku znajdują się dwa medale seniorskich MP (brąz wywalczony w 2005 r. i srebro w 2006). Czy tym razem sięgnie po złoty krążek? Odpowiedź na to pytanie poznamy w ciągu najbliższych 3 dni.

Niespodzianką wczorajszych walk były niewątpliwie porażki kadrowiczów Adama Kulika (KS PACO Lublin, +91 kg) i Damiana Adamca (RUSHH Kielce, 75 kg). Pierwszego pokonał na punkty (3-2) Paweł Sajda (Imperium Boxing Wałbrzych), zaś drugiego również niejednogłośnie (4-1) Kamil Urbański (Boxing Team Gosiewski Wrocław).

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH 1/8 FINAŁU [26 listopada 2019 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

57 KG
Daniel Choromański (Bombardier Wrocław) – Tomasz Poneta (KS Zamłynie Radom) RSC 1
Albert Orzeł (KSZO Ostrowiec Św.) – Dawid Budzisz (LKS Skalnik Wiśniówka) RSC 2
Mateusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Wrocław) – Maciej Jewdokin (KB Legia Warszawa) 5-0
Mikołaj Mańka (Sporty Walki Gostyń) – Konrad Czajkowski (MKB Energetyka Lubin) 5-0
Marcin Hejosz (KS Copacabana Konin) – Karol Poleszak (KS PACO Lublin) 5-0
Damian Szczepański (BKS Radomiak Radom) – Robert Zakharyan (BKS Skorpion Szczecin) 3-0

63 KG
Radomir Obruśniak (KB Karlino) – Patryk Tomczyk (Sporty Walki Gostyń) 5-0
Arkadiusz Zakharyan (BKS Skorpion Szczecin) – Mateusz Basza (TS Wisła Kraków) 5-0
Dominik Palak (KS SAKO Gdańsk) – Michał Bulik (OKB Odra Opole) 5-0
Patryk Pers (BKS Red Fighters Jelenia Góra) – Mariusz Szczepański (Niestowarzyszony) 5-0
Bartłomiej Przybyła (JKB Jawor Team Jaworzno) – Daniel Skorupa (Niestowarzyszony) WO.
Mateusz Polski (KB Karlino) – Damian Głowacz (MKB Energetyka Lubin) RSC 2

75 KG
Bartosz Gołębiewski (RUSHH Kielce) – Bartłomiej Włodarczyk (UKS Włókiennik Łódź) 5-0
Artem Razhik (SKB Energa Czarni Słupsk) – Paweł Michalik (Legia FC Warszawa) RSC 3
Bartłomiej Kaczmarek (ŁKS Boks Łódź) – Daniel Wawszczak (KS Start Częstochowa) RSC 2
Ryszard Lewicki (BKS Skorpion Szczecin) – Volodymyr Yushyn (Orzeł Oleśnica) RSC 2
Bartosz Skórka (KKS Sporty Walki Poznań) – Adrian Spoździał (BKS Skorpion Szczecin) 3-2
Kamil Urbański (Boxing Team Gosiewski Wrocław) – Daniel Adamiec (RUSHH Kielce) 4-1
Rafał Perczyński (KS SAKO Gdańsk) – Paweł Sabatowicz (KS Górnik Sosnowiec) DQ 3
Rafał Wołczecki (UKS Adrenalina Wrocław) – Paweł Rumiński (Legia FC Warszawa) WO.

81 KG
Sebastian Wiktorzak (BKS Skorpion Szczecin) – Krzysztof Gojny (JKB Jawor Team Jaworzno) 5-0
Kamil Lamczyk (ZKS Stal Rzeszów) – Mateusz Ziomek (RKB Wisłok Rzeszów) 3-2
Kajetan Kalinowski (KS PACO Lublin) – Mateusz Dziedzic (OKB Odra Opole) 5-0
Jan Lauk (Shark Łódź) – Maciej Haba (Boxing Team Gosiewski Wrocław) 5-0
Mateusz Wodziński (KS Górnik Sosnowski) – Klemens Szczepaniak (PTB Tiger Tarnów) 5-0
Piotr Szczukowski (KS SAKO Gdańsk) – Tomasz Czyczerski (OKB Odra Opole) WO.
Marek Krygier (ŁKS Boks Łódź) – Klaudiusz Hejmej (KS Grappling Kraków) 4-0
Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) – Mateusz Kasza (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 5-0

91 KG
Tomasz Spychalski (KB Zagłębie Konin) – Damian Babojć (KSW Tygrys Elbląg) RSC 2
Witold Lisek (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Jakub Stępiński (Bombardier Wrocław) 5-0
Kamil Ślendak (WKB Start Wlocławek) – Jakub Traczewski (KnockOut Warszawa) 5-0
Kamil Zieliński (ZKS Stal Rzeszów) – Bartłomiej Krasuski (BTS 1926 Broń Radom) 5-0
Adrian Wróblewski (PKS Gwardia Szczytno) – Piotr Smaroń (TS Wisła Kraków) RSC 2
Andrzej Kołton (KSZO Ostrowiec Św.) – Krzysztof Piórkowski (Gimnazjon Apin Wyszków) RSC 1
Mateusz Masternak (RUSHH Kielce) – Michał Szociński (ŁKS Boks Łódź) RSC 2

+91 KG
Aleksander Stawirej (KS Ziętek Team Kalisz) – Kamil Lorek (OKB Odra Opole) 5-0
Karol Mnich (RKB Boxing Radom) – Roland Biłoszewski (MLKS Sparta Złotów) RSC 2
Patryk Rostkowski (BKS Hetman Białystok) – Damian Zachłowski (FWF Boks Olsztyn) 5-0
Damian Knyba (BSB Astoria Bydgoszcz) – Jacek Rup (KS Start Częstochowa) 5-0
Paweł Sajda (Imperium Boxing Wałbrzych) – Adam Kulik (KS PACO Lublin) 3-2
Mateusz Jasiński (KS Gwardia we Wrocławiu) – Amadeusz Radomski (KB Puncher Cieszyn) 4-1
Krzysztof Włodarczyk (JKB Jawor Team Jaworzno) – Jan Kukuc (PTB Tiger Tarnów) KO 1
Oskar Safarian (BKS Concordia Knurów) – Marcin Sianos (Fight Club Koszalin) 5-0

90. MP SENIORÓW: MISTRZ POLSKI WYELIMINOWANY W DRUGIM DNIU TURNIEJU

mp2019opole

Drugi dzień zmagań 90. Mistrzostw Polski Seniorów w boksie stał pod znakiem eliminacyjnych walk w trzech kategoriach wagowych: do 69, 75 i 81 kg. W najciekawiej zapowiadającym się pojedynku utytułowany Białorusin Paweł Kastramin (Żoliborska Szkoła Boksu, 69 kg) pokonał pewnie na punkty (5-0) byłego dwukrotnego wicemistrza Polski seniorów (2013-2014) i Mistrza Polski do lat 23 (2014) Marcina Latochę (KB Karlino). Niespodziewanie z opolskim turniejem pożegnał się aktualny mistrz Polski tej wagi, Mikołaj Tobera (KS Sporty Walki Piła), którego wypunktował (4-0) Andrzej Swiatyj (BKS Olimp Lublin).

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [25 listopada 2019 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

69 KG
Andrzej Swiatyj (BKS Olimp Lublin) – Mikołaj Tobera (KS Sporty Walki Piła) 4-0
Piotr Tobolski (Imperium Boxing Wałbrzych) – Dominik Kida (RKB Wisłok Rzeszów) 3-2
Kacper Niewiadomski (KS Raszyn) – Mateusz Karolak (Żoliborska Szkoła Boksu) 5-0
Paweł Obuchowicz (MOS Zatoka Braniewo) – Andrew Borodenko (OKB Odra Opole) RSC 3
Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń) – Aleksander Bereżewski (Niestowarzyszony) 3-0
Tomasz Gryckiewicz (Niestowarzyszony) – Tomasz Piątek (RKB Boxing Radom) 3-2
Paweł Kastramin (Żoliborska Szkoła Boksu) – Marcin Latocha (KB Karlino) 5-0
Łukasz Zyguła (KS SAKO Gdańsk) – Dawid Slobodaniuk (SKB Energa Czarni Słupsk) 5-0

75 KG
Ryszard Lewicki (BKS Skorpion Szczecin) – Grzegorz Mardyła (KS Grappling Kraków) 5-0
Volodymyr Yushyn (Orzeł Oleśnica) – Adam Pałac (OKB Odra Opole) 5-0
Adrian Spoździał (BKS Skorpion Szczecin) – Karol Filipczak (KS Red Gloves Warszawa) 5-0
Bartosz Skórka (KKS Sporty walki Poznań) – Robert Wienke (BKS Red Fighters Jelenia Góra) 5-0
Kamil Urbański (Boxing Team Gosiewski Wrocław) – Mateusz Pawłowski (Nowohucki Klub Bokserski) 4-1
Daniel Adamiec (RUSHH Kielce) – Adnan Al Naser (PTB Tiger Tarnów) 3-2
Rafał Perczyński (KS SAKO Gdańsk) – Damian Biesiekierski (Niestowarzyszony) 5-0
Paweł Sabatowicz (KS Górnik Sosnowiec) – Marcin Piejek (MLKS Sparta Złotów) WO.
Paweł Rumiński (Legia FC Warszawa) – Jacek Mordka (KS Zamłynie Radom) RSC 3
Rafał Wołczecki (UKS Adrenalina Wrocław) – Jarosław Gałązka (KnockOut Bielany) 5-0

81 KG
Piotr Szczukowski (KS SAKO Gdańsk) – Mateusz Puszkarek (KKS Sporty Walki Poznań) WO.
Klaudiusz Hejmej (KS Grappling Kraków) – Lech Fomicki (Legia FC Warszawa) 3-2
Marek Krygier (ŁKS Boks Łódź) – Michał Wisniewski (OKB Odra Opole) 4-1
Mateusz Kasza (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Bartłomiej Abramczyk (KS SAKO Gdańsk) 5-0
Mateusz Goiński (KB Zagłębie Konin) – Marcin Ściskała (KB Puncher Cieszyn) RSC 2

90. MP: ROZPOCZĘŁY SIĘ WALKI ELIMINACYJNE. PEWNE ZWYCIĘSTWO OLIMPIJCZYKA Z RIO

mp2019opole

W opolskiej hali domEXPO rozpoczęły się wczoraj 90. Mistrzostwach Polski Seniorów w Boksie. W tegorocznym czempionacie, mającym wielkie znaczenie w kontekście rywalizacji o miejsce kadrze narodowej, którą niebawem czekają kwalifikacje olimpijskie, wystąpi 142 pięściarzy z 64 klubów. Oprócz znanej nam doskonale krajowej czołówki w ringu zobaczymy także niespodziewanych uczestników. Z jednej strony o złoty medal powalczy były zawodowy mistrz Europy (EBU) wagi cruiser 32-letni Mateusz Masternak (RUSHH Kielce, 91 kg), z drugiej były wicemistrz Europy z Samokova (2015) i brązowy medalista ME z Mińska (2013), 28-letni Paweł Kastramin (Żoliborska Szkoła Boksu, 69 kg).

Ten ostatni, wielokrotny mistrz i reprezentant Białorusi, uczestnik Mistrzostw Świata w Dausze (2015), olimpijczyk z Rio de Janeiro (2016) pokazał wczoraj próbkę swoich umiejętności, pokonując w eliminacjach wysoko na punkty Daniela Piotrowskiego (CKB Potężnie Ciechocinek) i zapewne będzie jednym z głównych kandydatów do medalu MP. Dzisiaj w ringu czeka nas ciąg dalszy walk eliminacyjnych w wagach z limitem 69, 75 i 81 kg.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [24 listopada 2019 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

69 KG
Dominik Kida (RKB Wisłok Rzeszów) – Mateusz Kalecki (KB Zagłębie Konin) 5-0
Piotr Tobolski (Imperium Boxing Wałbrzych) – Mateusz Piech (KS Grappling Kraków) RSC 3
Kacper Niewiadomski (KS Raszyn) – Jakub Raba (OKB Odra Opole) 5-0
Mateusz Karolak (Żoliborska Szkoła Boksu) – Maciej Nowakowski (UKS Włókiennik Łódź) 3-2
Paweł Obuchowicz (KSW Tygrys Elbląg) – Norbert Różański (ŁKS Boks Łódź) 5-0
Andrew Borodenko (OKB Odra Opole) – Damian Piwowar (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 4-1
Karol Łapawa (Sporty Walki Gostyń) – Dmytro Żukow (KS PACO Lublin) 5-0
Aleksander Bereżewski (Niestowarzyszony) – Patryk Karbowski (KSW Tygrys Elbląg) RSC 2
Tomasz Piątek (RKB Boxing Radom) – Szymon Rywka (KS Sporty Walki Piła) 4-1
Tomasz Gryckiewicz (Niestowarzyszony) – Radosław Gosiewski (Rybnik Boxing) 4-1
Paweł Kastramin (Żoliborska Szkoła Boksu) – Daniel Piotrowski (CKB Potężnie Ciechocinek) 5-0
Marcin Latocha (KB Karlino) – Adam Kuszek (OKB Odra Opole) AB 2
Dawid Slobodaniuk (SKB Energa Czarni Słupsk) – Adrian Cygan (KS Red Gloves Warszawa) 5-0
Łukasz Zyguła (KS SAKO Gdańsk) – Rafał Zalewski (Gimnazjon Apin Wyszków) RSC 3

SZYMAŃSKI, SĘK, ZIMNOCH I WERWEJKO NA TARCZY. WYGRANE ŁASZCZYKA, ŚLUSARCZYKA, GARDZIELIKA W RADOMIU

gala_radom2019

W walce wieczoru gali MB Boxing Night 6 w Radomiu Patryk Szymański (20-3, 10 KO) został zdominowany i pokonany przed czasem przez Andrieja Welikowskija (15-2-1, 9 KO), który górował właściwie w każdym elemenice rzemiosła i był dużo odporniejszy na ciosy.

Szymański w pierwszej akcji trafił prawym prostym, a potem zaczął celować lewym sierpowym na korpus. Ukrainiec zaczął jednak kontrować mocnym lewym sierpowym i chyba zranił Polaka. Welikowskij kontynuował ciekawe akcje w drugej rundzie, szukając różnych rozwiązań. Kończył zazwyczaj lewym sierpowym i coraz bardziej dominował. Szymański boksował schematycznie – miał swoje momenty, trafił m.in. lewym sierpowym, ale walka nie układała się po jego myśli. W trzecim starciu Welikowskij rozbijał już Polaka, spustoszenie siał zwłaszcza jego prawy. Szymański się trzymał i odpowiadał pojedynczymi trafieniami, lecz obficie krwawił jego nos i sytuacja podopiecznego Gusa Currena wyglądała coraz gorzej. Ukrainiec okazał się zawodnikiem wszechstronniejszym, umiejętnie balansował i kontrował, a także dobrze pracował na nogach. Koniec nastąpił w rundzie czwartej, gdy precyzyjna akcja zakończona kolejnym lewy sierpowym i prawym w okolice ucha posłała Polaka na deski. Patryk jakoś wstał, ale sędzia słusznie przerwał walkę, nie chcąc przesadnie narażać zdrowia zawodnika.

Shawndell Winters (13-2, 12 KO) pokazał się już w tym roku polskim kibicom z dobrej strony na gali w Katowicach, ale przegrał z Nikodemem Jeżewskim. Dziś Amerykanin wystąpił w wadze ciężkiej i pokonał przed czasem słabo przygotowanego Siergieja Werwejkę (11-3, 7 KO). Obaj zaczęli spokojnie i konsekwentnie, rozpoznając sytuację. Werwejko szedł do przodu za lewym prostym, Winters krążył wokół niego i czekał na okazję do ataku. Obaj trafili kilka razy lewymi prostymi i udali się do narożników. Drugą odsłonę Winters rozpoczął dynamiczną kombinacją, trafiając prawą ręką po lewym prostym. Chwilę później Amerykanin znów huknął prawą ręką i chyba zranił Werwejkę, ale nie poszedł za ciosem. Winters doskakiwał i kontrolował walkę, Werwejko nie miał wiele do powiedzenia, choć pod koniec rundy próbował się zerwać. Trzecia runda była szarpana, z obu stron brakowało czystych akcji. Siergiej doszedł do siebie i zaczął wreszcie pracować lewą ręką z większą precyzją (trafił przede wszystkim mocnym, bezpośrednim lewym sierpowym), co zapewniło mu zapewne zwycięstwo w tej odsłonie. Czwarta runda to znów sporo chaosu i przepychanek, w których lepiej czuł się zwinniejszy Winters, trafiając przede wszystkim prawą ręką. Werwejko odgryzał się lewymi sierpowymi, lecz dążenie do walki w półdystansie wyraźnie mu nie służyło. Siergiej próbował w piątej rundzie uruchomić wreszcie prawą rękę, ale to Winters trafił nią naprawdę mocno z doskoku i zranił Werwejkę, który zaczął słaniać się na nogach. Mimo wszystko zdołał się jakoś pozbierać i pod koniec rundy znów ruszył do ataku, trafiając prawym podbródkowym. Z kolei w rundzie szóstej Werwejko trafił kilka razy lewym sierpowym i wciąż był w grze, ale dał się złapać kontrą prawą ręką po odchyleniu. Padł na deski, zdołał wstać i został zasypany ciosami, przed nokautem uratował go gong. Po przerwie miał miękkie nogi, a Winters mądrze zaczynał akcje z dołu, by kontynuować bombami na górę. W końcu z narożnika Werwejki poleciał ręcznik na znak poddania i Robert Gortat przerwał walkę.

Sebastian Ślusarczyk (7-0, 5 KO) odniósł najważniejsze zwycięstwo w swojej dotychczasowej karierze, nokautując doświadczonego Dariusza Sęka (28-6-3, 10 KO). Sęk w swoim stylu zaczął od szachowania prawym prostym, do którego dokładał sporą ruchliwość. Odwrotna pozycja sprawiała Ślusarczykowi kłopoty, przyjmował lewe proste na dół, był również trafiany na głowę. W końcu wystrzelił celnym lewym sierpowym i do końca rundy starał się atakować, lecz prezentował zbyt słabą pracę nóg, by zagrozić rywalowi. Doświadczenie i umiejętności Sęka robiły swoje w drugiej rundzie, ale wyglądał na coraz bardziej zmęczonego. Ślusarczyk zaczął regularnie trafiać lewymi sierpowymi i walka się wyrównała. W trzeciej odsłonie napór Ślusarczyka zaczął robić na Sęku wrażenie. Serie ciosów w różnych płaszczyznach – od mocnych prawych, przez uderzenia na korpus, do lewych sierpowych – dochodziły celu i szala zwycięstwa zaczęła się przechylać na stronę młodszego zawodnika. Ślusarczyk nie przygotowywał swoich akcji najlepiej w czwartej odsłonie, ale jego młodość, siła i ambicja pchały go do przodu. Zaczynała jednak zawodzić kondycja, a Sęk stopniowo przełamywał kryzys i wracał do gry. Pod koniec starcia został natomiast zraniony ciosami z prawej ręki na dół i na górę. W piątej rundzie Ślusarczyk złapał drugi oddech i kontynuował natarcie, trafiał lewym i prawym sierpowym, zamknął Sęka w narożniku, zasypał go ciosami i ciężko znokautował.

Jeden z najciekawszych polskich zawodników ostatniej dekady, Kamil Łaszczyk (27-0, 9 KO) pokonał wysoko na punkty Aleksandra Jegorowa (20-3-1, 10 KO) i pokazał, że duży talent idzie obecnie w parze z naprawdę niezłą formą. Kamil wdał się na początku w dość ryzykowną wymianę, ale chwilę później zaznaczył przewagę szybkości ładnymi akcjami prawą ręką. Wciąż jednak odsłaniał się w półdystansie i Jegorow regularnie lokował niebezpieczne prawe sierpowe. Pod koniec rundy Łaszczyk trafił mocnym prawym na dół, ale Jegorow zakończył pierwszą odsłonę natarciem. W pierwszej akcji drugiej rundy Polak huknął celną kombinacją. Potem rozluźnił się i trafił kilkoma mocnymi ciosami, m.in. lewym sierpowym na dół i prawym z góry. Niestety doznał rozcięcia prawego łuku brwiowego, zresztą twarz Jegorowa również krwawiła. Łaszczyk naprawdę dobre momenty przeplatał słabymi, a Jegorow wciąż pozostawał w grze. Podwójny i potrójny lewy prosty Łaszczyka i różnicowanie siły ciosu ”robiły robotę” w trzeciej i czwartej odsłonie. Polak szachował Ukraińca, choć nie chciał lub nie potrafił do końca uruchomić nóg i walka wyglądała momentami chaotycznie, także ze względu na niewygodny styl Jegorowa. Łaszczyk miał kapitalną końcówkę czwartej rundy, gdy trafił kilkoma sierpowymi w różnych płaszczyznach i zranił Ukraińca prawym podbródkowym. Można powiedzieć, że Jegorow został uratowany przez gong. Lewy na górę-prawy na korpus i bezpośredni prawy-lewy sierpowy po zejściu to dwie akcje, które często widzieliśmy w wykonaniu Łaszczyka, który rozwinął w piątej rundzie skrzydła i pokazywał naprawdę ciekawy boks. Ranił Jegorowa głównie bombami na korpus. Totalna dominacja Łaszczyka trwała w szóstej odsłonie, gdy Jegorow wielokrotnie zginał się z bólu, ale zdołał jakoś przetrwać. Kamil trochę za bardzo podpalał się w rundzie siódmej, Jegorow dużo klinczował i uchronił się przed nokautem, przyjmując po drodze kolejne mocne ciosy – od uderzeń z bliska na korpus, przez prawe proste (w kombinacjach i bezpośrednie) do sierpowych na głowę. Podobny przebieg miała ostatnia runda, pod koniec której Łaszczyk znów był blisko skończenia przed czasem po serii sierpowych. Po ostatnim gongu sędziowie byli niemal jednomyślni (79-73 i dwa razy 80-72).

- Tutaj w Radomiu upadłem i tutaj chcę się podnieść – mówił przed tym startem Krzysztof Zimnoch (22-3-1, 15 KO). Ale Radom mu nie służy, a Krzysztof Twardowski (6-2, 4 KO) wysłał go chyba na sportową emeryturę. W pierwszej rundzie Zimnoch ustawiał przeciwnika lewym prostym, ale to Twardowski zadał najmocniejszy cios – prawy krzyżowy w akcji prawy na prawy. Na początku drugiego starcia Twardowski zranił faworyta prawym krzyżowym na szczękę. Widział, że Zimnoch się zachwiał, więc doskoczył do niego, władował przy linach kilka kolejnych mocnych bomb i zamroczonego Zimnocha przed ciężkim nokautem uratował sędzia Arek Małek. Dla Zimnocha, kiedyś naprawdę dobrego amatora i zawodowca, był to powrót po ciężkim nokaucie z rąk Joeya Abella ponad dwa lata temu. Zbił kilogramy do kategorii junior ciężkiej, ale niestety czas płynie nieubłaganie. I jego czas w poważnym boksie właśnie się skończył…

Rok trwała przerwa Kamila Gardzielika (10-0, 3 KO) od startów. W tym czasie nie zardzewiał i pewnie ograł niepokonanego dotąd Mikolaja Kuzmickiego (11-1, 9 KO). Kamil zaczął spokojnie, ale kontrolował przeciwnika lewym prostym. W drugiej rundzie poczęstował rywala efektownym prawym podbródkiem, choć nie włożył w ten cios siłę i nie zrobił nim większej krzywdy. Po przerwie do swojego arsenału dodał uderzenia na korpus, co na dłuższym dystansie ma spore znaczenie. Przewaga Polaka wzrastała i nie podlegała dyskusji, a jedyne do czego można było się przyczepić, to brak zmiany tempa i ponowień. Ale on chyba chciał po prostu poboksować parę rund więcej po bardzo długiej przerwie. W siódmym starciu ruszył nieco agresywniej i szczególnie jego haki po dole robiły na przeciwniku wrażenie. Ambitnie jednak walczył o przetrwanie, a czasem nawet szukał szczęścia w jakimś obszernym sierpie. Sędziowie punktowali 79:73 i dwukrotnie 80:72, oczywiście na korzyść Gardzielika.

Mający ostatnio gorszy okres Kamil Młodziński (12-5-4, 6 KO) pokonał Jakuba Dobrzyńskiego (4-3, 1 KO). Już na początku zaiskrzyło. Pod koniec drugiej minuty Kamil trafił prawym krzyżowym na szczękę, zamroczonego rywala trafił jeszcze krótkim lewym sierpem i zaliczył dodatkowy punkt za nokdaun. Kuba doszedł do siebie i w drugiej oraz trzeciej odsłonie nawiązał wyrównaną walkę, jednak w końcówce czwartej znów był w poważnym kryzysie. Młodzińskiemu wygraną przed czasem zabrał chyba gong na przerwę, a minuta odpoczynku starczyła Dobrzyńskiemu na regenerację. Dobrzyński w ostatnich sześciu minutach znów nawiązał równą walkę, jednak nie zdołał odrobić strat. Sędziowie punktowali 58:55, 59:54 i 58:55 – wszyscy na korzyść Młodzińskiego.

źródło: bokser.org

SZYBKIE I ŁATWE ZWYCIĘSTWA ARTURA SZPILKI I FIODORA CZERKASZYNA W SOSNOWCU

Szpilka_sosnowiec

Zaledwie 87 sekund trwał wczoraj w Sosnowcu powrót Artura Szpilki (23-4, 16 KO). Najważniejsze, że były pretendent do mistrzostwa świata wagi ciężkiej wrócił na dobre tory. A Fabio Tuiach (29-7, 16 KO)? Telewizja Polska powinna powiedzieć stanowcze „NIE” takim zawodnikom w przyszłości na walkę wieczoru. Włoch pod koniec pierwszej minuty zrobił krok do przodu, „Szpila” skontrował lewym krzyżowym na górę i posłał przeciwnika na deski. Ten powstał, jednak Artur doskoczył, poprawił dwoma hakami na żebra i było po wszystkim. Po wszystkim „Szpila” zapowiedział, że po latach wraca do limitu kategorii junior ciężkiej, w której górny limit wynosi 90,7 kg.

Na naszych oczach rodzi się talent w osobie Fiodor Czerkaszyn (14-0, 9 KO). Na własnej skórze przekonał się o tym bardzo przecież solidny Guido Nicolas Pitto (26-7-2, 8 KO). Podopieczny Fiodora Łapina przejechał się po rywalu i wykończył go już w końcówce pierwszej rundy! Wszystko zaczął szybkim i celnym lewym prostym oraz hakami na korpus. Na początku trzeciej minuty złapał przeciwnika w uniku prawym bitym z góry w dół na czoło i wysłał go na deski. Argentyńczyk powstał na osiem, jednak Fiodor dopadł go przy linach, zasypał lawiną ciosów i zmusił sędziego ringowego do zastopowania potyczki.

Marek Matyja (17-1-2, 8 KO) szykował się na rewanż z Pawłem Stępniem. I choć do niego nie doszło, to pięściarz z Oleśnicy potwierdził zwyżkę formy, stopując cenionego journeymana Tony’ego Averlanta (27-12-2, 5 KO). Wychowanek Wojtka Bartnika, obecnie zawodnik trenera Fiodora Łapina, w swoim zwyczaju rozpoczął od ciosów na korpus. Francuz jednak nie zwykł się łatwo przewracać i zbierał wszystko bez zmóżenia oka. Dał się jednak uśpić i w czwartej rundzie Marek dla odmiany strzelił prawym sierpowym na górę, posyłając przeciwnika na deski. Po liczeniu do ośmiu poprawił taką samą akcję. Znów naruszył oponenta, lecz tym razem obyło się bez nokdaunu. W piątej odsłonie Polak kontynuował ofensywę, a w szóstej dokończył dzieła zniszczenia. I znów po kilku ciosach na korpus uderzył prawym na górę. Averlant co prawda powstał, lecz pokręcił głową i poddał się.

Nastawialiśmy Was na to, by bacznie przyglądać się Kamilowi Bednarkowi (1-0, 1 KO). Ten wciąż młody, 24-letni chłopak z Dzierżoniowa, po uporaniu się z problemami osobistymi ma właśnie za sobą udany debiut zawodowy. Piotr Rzyman (2-3, 2 KO) uchodzi za twardego zawodnika, lecz z podopiecznym Piotra Wilczewskiego wytrzymał niewiele ponad minutę. Bednarek zranił go najpierw kontrą lewym sierpowym, zagonił do lin, poprawił dwoma hakami na korpus i było po wszystkim. Wcześniej odbyły się dwa inne pojedynki.

Wyniki pozostałych walk:
Sebastian Chojecki (debiut) vs Przemysław Binienda (2-26, 2 KO) PKT 2:1 [39:37, 37:39, 39:38]
Denis Krotiuk (debiut) vs Boguslaw Jano (3-35, 2 KO) TKO 1

źródło: bokser.org

CZWORO BIAŁO-CZERWONYCH NA NAJWYŻSZYM STOPNIU PODIUM 8. MEMORIAŁU L. DROGOSZA

drogosz_2019

W Kielcach zakończył się dzisiaj 7. Memoriał Leszka Drogosza, w którym tym razem rywalizowało 12 zawodniczek i 54 zawodników z 10 krajów (Gruzji, Hiszpanii, Jamajki, Litwy, Mołdawii, Niemiec, Polski, Rosji, Szkocji i Węgier), w tym kilkanaścioro kadrowiczek i kadrowiczów. Ostatecznie na najwyższym stopniu podium stanęły dwie Polki – Natalia Rok (51 kg) i Karolina Koszewska (75 kg) oraz dwóch Polaków – Sebastian Wiktorzak (81 kg) i Aleksander Stawirej (+91 kg).

Finały zapewne zadowoliły kibiców zasiadających na trybunach, jak i tych przed telewizorami, tym bardziej, że w ringu oprócz Biało-Czerwonych zobaczyliśmy m.in. byłą wicemistrzynię świata Yanę Sydor (bardziej znaną pod nazwiskiem Alexeyevna), córkę trenera kadry naszych seniorów Ivana Juszczenko, czołowych zawodników z Węgier oraz Hiszpanii z naturalizowanym Kubańczykiem, Emanuelem Reyesem (91 kg), który wygrał swoja kategorię wagową.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [25 października 2019 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

KOBIETY

51 KG    Natalia Rok (Polska) – Laura Fuertes (Hiszpania) 3-0
60 KG    Yana Sydor (Ukraina) – Aneta Rygielska (Polska) 2-1
75 KG    Karolina Koszewska (Polska)Natalia Marczykowska (Polska) 3-0

MĘŻCZYŹNI

52 KG    Martin Molina (Hiszpania) – Martin Virban (Węgry) 2-1
56 KG    Nandor Csoka (Węgry) – Saiel Amirmuhamad (Rosja) 3-0
60 KG    Jose Quiles (Hiszpania) – Edgaras Skurdelis (Litwa) 2-1
64 KG    Richard Kovacs (Węgry) – Damian Durkacz (Polska) 2-1
69 KG    Joshua Frazer (Jamajka) – Marat Gashimov (Rosja) 3-0
75 KG    Vlad Gavriluc (Mołdawia) – Pablo Coy (Hiszpania) 2-1
81 KG    Sebastian Wiktorzak (Polska) – Dmitri Cosciug (Mołdawia) 2-1
91 KG    Emanuel Reyes (Hiszpania) – Konrad Kaczmarkiewicz (Polska) 3-0
+91KG    Aleksander Stawirej (Polska) – Jonas Jazevicius (Litwa) 2-1

7. ŚIW: W WUHAN JUŻ TYLKO KIBICUJEMY. ŻOŁNIERSKIE IGRZYSKA ZBYT TRUDNE DLA POLAKÓW

mateusz_kostecki

Mateusz Kostecki (69 kg) nie powtórzy niestety swojego wyniku sprzed 4 lat, kiedy to w południowokoreańskim Yeongju wygrał dwie walki w turnieju bokserskim 6. Światowych Igrzysk Wojskowych, awansując do ćwierćfinału. Wówczas był jedynym członkiem reprezentacji polskich żołnierzy-pięściarzy. Po 4 latach do chińskiego Wuhan pojechała 11-osobowa kadra, składająca się z 7 zawodników i 4 zawodniczek. W mediach związanych z wojskiem pisano o planie maksimum, na który składać się miały aż 4 medale, w tym jeden co najmniej srebrny. Tymczasem rzeczywistość okazała się niezwykle surowa i mocno obsadzone turnieje kobiet i mężczyzn 7. Światowych Igrzysk Wojskowych okazały się zbyt trudne dla Biało-Czerwonych zmęczonych długim i bogatym w wydarzenia sezonem.

Po wczorajszych porażkach ostatnich w turnieju Polek, Natalii Barbusińskiej (69 kg) i Agaty Kaczmarskiej (75 kg), dzisiaj po raz ostatni w ringu, w walkach 1/8 finału, wystąpili wspomniany Mateusz Kostecki oraz Adam Kulik (+91 kg), Pierwszego pokonał weteran z Tajlandii (olimpijczyk z Pekinu, Londynu i Rio de Janeiro), znany i ceniony od lat na międzynarodowych ringach, 33-letni Sailom Ardee, który reprezentuje swój kraj podczas największych imprez mistrzowskich od ponad 14 lat (debiutował na Mistrzostwach Świata w Mianyang w 2005 roku!). Mateusz przegrał dziś z tym ringowym lisem zdaniem sędziów punktowych wszystkie starcia i cały pojedynek jednogłośnie na punkty (0-5).

O wiele bliższy ostatecznego sukcesu był dzisiaj zbierający dopiero międzynarodowe doświadczenie Adam Kulik, który rywalizował z równie jak on wysokim Niemcem Alexandrem Mullerem vom Berge. Polak zaczął doskonale, wygrywając 1. starcie, w którym liczony był jego rywal, ale z biegiem czasu do głosu zaczął dochodzić przeciwnik i to on wygrał 2. i 3. starcie (w którym z kolei liczony był pięściarz z Lublina). Ostatecznie 4 z 5 sędziów uznało, że lepszym o jedną rundę był Muller vom Berge i to on jutro powalczy o medal z Litwinem Algirdasem Baniulisem.

7. ŚIW: POLKI BEZ MEDALU W WUHAN. PORAŻKI BARBUSIŃSKIEJ I KACZMARSKIEJ W 1/4 FINAŁU

kaczmarska_mp2018

Reprezentantki Polski zakończyły swój start w 7. Światowych Igrzyskach Wojskowych w Wuhan. Dzisiaj w pojedynkach ćwierćfinałowych swoich szans na zdobycie medalu nie wykorzystały Natalia Barbusińska (69 kg) i Agata Kaczmarska (75 kg). Bliższa sukcesu była pięściarka z Radomia, która niejednogłośnie na punkty (2-3) przegrała z byłą mistrzynią Europy, Marią Urakovą z Rosji. Mniej do powiedzenia w ringu miała szczecinianka (dwa razy liczona), ulegając wyraźnie na punkty (0-5) Koreance z północy, Kim Jin Son.

Tak, więc ostateczny bilans Polek w Wuhan to 5 walk, w tym 1 zwycięstwo Sandry Kruk (57 kg) i 4 porażki. Dodajmy, że z turniejem pożegnały się nie tylko Biało-Czerwone ale i tak znane zawodniczki jak m.in. była mistrzyni świata i Europy Stanimira Petrova (Bułgaria, 57 kg), aktualne brązowe medalistki ME Francuzka Wassila Lkhadiri (51 kg) i Yuliya Apanasovich (51 kg), czy wczoraj Rosjanka Yaroslava Yakushina (69 kg).

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [22 października 2019 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Thi Kieu Diem Trinh (Wietnam) – Yuliya Aanasovich (Białoruś) 4-1
Wu Yu (Chiny) – Eszter Torok (Rumunia) 5-0
Alexandra Kuleshova (Rosja) – Graziele Sousa (Brazylia) 4-1
Pang Chol Mi (KRLD) – Enkhjargal Munguntstseg (Mongolia) 5-0

57 KG
Claudia Nechita (Rumunia) – Vladislava Kukhta (Kazachstan) 4-1
Sayana Sagatayeva (Rosja) – Giordana Sorrentino (Włochy) 5-0
Ri Byol Ok (KRLD) – Helina Bruyevich (Białoruś) 5-0
Liu Piaopiao (Chiny) – Stanimira Petrova (Bułgaria) 5-0

60 KG
Beatriz Ferreira (Brazylia) – Khulan Purevdorj (Mongolia) 5-0
Choe Hye Song (KRLD) – Punam Rawal (Nepal) 5-0
Krisandy Rios (Wenezuela) – Karina Ibragimova (Kazachstan) 3-2
Xu Zichun (Chiny) – Stelly Ferge (Francja) 5-0

69 KG
Bayan Akbayeva (Kazachstan) – Alina Veber (Białoruś) 3-2
Dan Dou (Chiny) – Barbara Santos (Brazylia) 5-0
Kimberly Gittens (Barbados) – Rudo Maposa (Zimbabwe) WO.
Kim Jin Son (KRLD) – Natalia Barbusińska (Polska) 5-0

75 KG
Viktoria Kebikova (Białoruś) – Leona Houlihan (Irlandia)
Zheng Lu (Chiny) – Flavia Figueiredo (Brazylia) 4-1
Pak Un Sim (KRLD) – Nadezhda Ryabets (Kazachstan) 5-0
Maria Urakova (Rosja) – Agata Kaczmarska (Polska) 3-2

7. ŚIW: ZADYSZKA POLAKÓW W WUHAN. PORAŻKI IWANOWA, GOŁĘBIEWSKIEGO I KIERNOZKA

gołębiewski_kadra2018

Trzeci dzień zmagań pięściarzy-żołnierzy, startujących w 7. Światowych Igrzyskach Wojskowych w chińskim Wuhan, nie był pomyślny dla reprezentantów Polski. W dzisiejszych walkach 1/8 finału wystąpiło ich trzech – Jarosław Iwanow (56 kg), Bartosz Gołębiewski (75 kg) oraz Tomasz Kiernozek (91 kg), lecz niestety wszyscy zeszli z ringu pokonani.

Pierwszy przegrał niejednogłośnie na punkty (1-4) z ubiegłorocznym mistrzem Uzbekistanu, 23-letnim Abdulkhayem Shorakhmatovem, tym samym, któremu przed rokiem uległ w półfinale MTB „O Pasy Montana” w podparyskim Argenteuil. Drugi z Biało-Czerwonych przegrał (0-4) z nieznanym szerszej międzynarodowej bokserskiej publiczności, 22-letniem Kazachem Timurem Nurseitovem, zaś trzeci został wypunktowany (5-0) przez 26-letniego Barry`ego Ibrahima Sory z Gwinei. Na usprawiedliwienie naszego „ciężkiego” dodajmy, że powrócił on do boksu po pięcioletniej przerwie (ostatni raz widzieliśmy go w ringu bodaj podczas MP w Kaliszu w 2014 roku).

7. ŚIW: SANDRA DRABIK PRZEGRYWA W ELIMINACJACH Z ZAWODNICZKĄ GOSPODARZY

drabik_tha2

Brązowa medalistka tegorocznych 2. Igrzysk Europejskich z Mińska, Sandra Drabik (51 kg) nie zdołała niestety awansować do ćwierćfinału 7. Światowych Igrzysk Wojskowych w Wuhan. Nasza zawodniczka zmierzyła się dzisiaj z 24-letnią zawodniczką gospodarzy Wu Yu. Zdaniem trójki sędziów nieznana – jak dotąd – na międzynarodowych ringach Chinka wygrała 2 z 3 rund (29-28), zaś dwóch pozostałych punktowych zapisało na jej koncie wszystkie starcia (30-27).

Szkoda tej porażki, gdyż w ćwierćfinale na zwyciężczynię starcia Drabik vs Wu Yu czekała przeciętna, by nie powiedzieć słabiutka Rumunka Eszter Torok. Tak, więc pozostaje nam jutro kibicować dwóm Biało-Czerwonym, które czekają na swój pierwszy występ w Wuhan. Natalia Barbusińska (69 kg) skrzyżuje rękawice z Kim Jin Son (KRLD), zaś Agata Kaczmarska (75 kg) z Rosjanką Marią Urakovą.

WRZESIŃSKI WYGRYWA W WALCE WIECZORU GALI W ŁOMIANKACH. POWRÓT SIDORENKO

lomianki_gala

W pierwszej walce wieczoru w swojej karierze, podczas gali Tymex Boxing Night w Łomiankach, Damian Wrzesiński (18-1-2, 5 KO) jednogłośnie wypunktował Miguela Cesario Antina (18-4, 8 KO). Argentyńczyk od początku był stroną bardziej defensywną w tej walce. To „Wrzos” częściej gonił rywala i często go trafiał. W 4 rundzie przyszedł jednak cięższy moment. Antin trafił ciosem, który ewidentnie zrobił na Polaku wrażenie i ruszył do ataku raz po raz celnie trafiając pod linami. Wrzesiński przetrwał jednak ten drobny kryzys. Kolejny taki moment przyszedł w rundzie numer 8. Polak po raz kolejny jednak zdołał przetrwać napór rywala i ostatecznie odniósł jednogłośne zwycięstwo 100:90, 100:90, 99:91.

Aleksandra Sidorenko (8-0, 1 KO) jednogłośnie na punkty pokonała Mayrę Alejandrę Gomez (18-10, 4 KO). „Sasha” zanotowała tym samym udany powrót na zawodowy ring po ponad dwuletnim rozbracie z boksem spowodowanym narodzinami syna. Doskonale wykorzystywała przewagę warunków fizycznych i nie pozwalała zbliżyć się rywalce stopując ją ciosami prostymi. Z powodzeniem korzystała też z ciosów na korpus jednak garda Argentynki była na tyle szczelna że żaden cios nie spowodował poważnego zagrożenia. Finalnie po 8 rundach sędziowie jednogłośnie orzekli zwycięstwo Polki, 79:73, 79:73, 80:72.

Nadzir Bakshyieu (4-7-3, 0 KO) postawił wyjątkowo ciężkie warunki Michałowi Żeromińskiemu (13-5-3, 1 KO) w pojedynku wagi półśredniej. Od początku obydwaj zawodnicy nie szczędzili sobie ciosów i ochoczo wchodzili w wymiany. Celniejszy zdawał się być jednak „Żeroma”. W dalszej części walki Białorusin częściej zaczął rewanżować się Michałowi powodując też rozcięcie w okolicy oka Polaka. Po ciężkiej 6-rundowej wojnie, sędziowie zgodnie orzekl remis 57:57.

Kamil Bodzioch (5-0, 1 KO) z Arturem Szpilką w narożniku, w swoim ostatnim występie w wadze ciężkiej przed zbijaniem kilogramów do cruiser pokonał po twardym boju Michała Bołoza (2-2, 2 KO). Od początku uwidoczniła się przewaga szybkości Kamila, ale również siły Michała, który lewym prostym przedzierał się przez gardę. W drugiej rundzie Bodzioch wydłużył kombinacje i zdominował przeciwnika. Poczuł się jednak zbyt pewnie i w połowie trzeciej odsłony był lekko zraniony po prawym sierpowym Bołoza. Szybko doszedł na szczęście do siebie i dalej kontrolował potyczkę. Przynajmniej w rundzie czwartej i przez dwie minuty piątej. Wtedy znów nadział się na prawy sierpowy w okolice czoła. Był mocno naruszony, Bołoz ruszył do szturmu i w sumie gong wyratował Kamila przed możliwą porażką. W szóstej odsłonie obaj mierzyli się już ze zmęczeniem oraz własnymi słabościami. Więcej charakteru wykazał Bodzioch i tym samym przypieczętował swoje zwycięstwo – 58:56, 59:55 i 58:56.

Kolejne zwycięstwa do swoich rekordów dopisali bracia Gibadło – Stanisław (3-0) i Maksymilian (3-0). Łatwiejsze zadanie miał Maks, naprzeciw którego stanął Dawid Przybylski (0-2). Etatowy półfinalista Mistrzostw Polski w wadze do 69kg już w pierwszej rundzie posłał rywala na deski lewym hakiem w okolice wątroby. Potem kontrolował w kolejnych odsłonach i po ostatnim gongu zwyciężył 40:35 oraz dwukrotnie 39:36, przy czym naprawdę trudno doszukać się tej jednej rundy, jaką rzekomo miał wygrać Przybylski. Przeciwnikiem Staszka był doświadczony i twardy Daniel Urbański (21-32-3, 5 KO). Dodatkowo miała to być pierwsza szóstka dla początkującego dopiero zawodnika Tymexu, dawnego finalisty Młodzieżowych MP. Staszek dobrze wytrzymał kondycyjnie trudy pojedynku, fajnie pracował na nogach i pewnie wypunktował Urbańskiego. Wszyscy sędziowie mieli na swoich kartach wynik 59:55.

Laura Grzyb (2-0, 2 KO) już w pierwszej rundzie ciosami na korpus odprawiła Valerię Kovacs (2-4, 2 KO), zaś Tomasz Nowicki (3-0, 2 KO) przez TKO w 3. rundzie pokonał Błażeja Nowaka (1-1, 0 KO).

źródło: bokser.org

7. ŚIW: ZWYCIĘSTWA MATEUSZA KOSTECKIEGO I BARTOSZA GOŁĘBIEWSKIEGO

mateusz_kostecki_desant

Mateusz Kostecki (69 kg) i Bartosz Gołębiewski (75 kg) awansowali do 1/8 finału 7. Światowych Igrzysk Wojskowych w Wuhan. Pierwszy z nich pokonał dzisiaj niejednogłośnie na punkty (4-1) Shrestę Deepaka z Nepalu i w kolejnym pojedynku zaboksuje z doświadczonym Tajem Saylomem Ardee, który miał wolny los. Z kolei kielczanin rozprawił się pewnie (5-0) z Irlandczykiem Michaelem Conneely`m i podobnie jak „Kostek” jutro w 1/8 finału, stanie oko w oko z Kazachem Timurem Nurseitovem.

Niestety powodów do radości nie miał w niedzielę najbardziej utytułowany z  boksujących w Chinach polskich żołnierzy, Mateusz Polski (64 kg), który w 1/16 finału przegrał jednogłośnie na punkty (0-5) z ćwierćfinalistą tegorocznych Mistrzostw Świata, 22-letnim Brazylijczykiem Wandersonem Oliveirą.

7. ŚIW: SANDRA KRUK NIE POWALCZY O MEDAL ŚWIATOWYCH IGRZYSK WOJSKOWYCH W WUHAN

kruk_me

Po wczorajszej wygranej nad zawodniczką z Hiszpanii, Sandra Kruk (57 kg) wydawała się być faworytką w pojedynku 1/8 finału 7. Światowych Igrzysk Wojskowych z 20-letnią Vladislavą Kukhtą z Kazachstanu. Niestety niejednogłośną decyzją sędziów (4-1) lepszą w 2 z 3 rund okazała się młodsza o 10 lat od Polki rywalka i to ona zaboksuje w ćwierćfinale z Rumunką Claudią Nechitą.

Tak, więc w turnieju w Wuhan pozostały trzy Biało-Czerwone, które czekają na swoje pierwsze walki. Sandra Drabik (51 kg) jutro zaboksuje z zawodniczką gospodarzy Wu Yu, Natalia Barbusińska (69 kg) pojutrze z Kim Jin Son (KRLD), zaś Agata Kaczmarska (75 kg) z Rosjanką Marią Urakovą.

7. ŚIW: ZWYCIĘSTWO I PORAŻKA POLAKÓW W WUHAN. JAROSŁAW IWANOW WALCZY DALEJ

wuhan_2019

Jedno zwycięstwo i jedna porażka – to bilans pierwszych walk naszych pięściarzy, startujących w 7. Światowych Igrzyskach Wojskowych w Wuhan. Miłą niespodziankę sprawił polskim kibicom 24-letni Jarosław Iwanow (56 kg), pokonując dzisiaj niejednogłośnie na punkty (3-2) o rok od siebie młodszego wicemistrza Brazylii Arislona Goncalvesa i pojutrze (21 października) w 1/8 finału stanie oko w oko z Abdulkhayem Sharakhmatovem z Uzbekistanu.

Niestety swój pojedynek w 1/16 finału przegrał drugi z Polaków, 23-letni Jakub Słomiński (49 kg), którego jednogłośnie na punkty (5-0) pokonał aktualny brązowy medalista mistrzostw Algierii, o rok młodszy Mohamed Yassine Touareg. Jutro na ringu w Wuhan zaprezentują się trzej kolejni Polacy: Mateusz Polski (64 kg), Mateusz Kostecki (69 kg) i Bartosz Gołębiewski (75 kg). Pierwszy z nich zmierzy się z cenionym na świecie Brazylijczykiem Wandersonem Oliveirą, drugi z Nepalczykiem Shresta Deepakiem, zaś trzeci z Irlandczykiem Michaelem Conneely`m. Stawką ich walk będzie awans do 1/8 finału.

7. ŚIW: DOBRY POCZĄTEK SANDRY KRUK. POJUTRZE SANDRA DRABIK WALCZY Z CHINKĄ

kruk_alcobendas

Sandra Kruk (57 kg) od zwycięstwa rozpoczęła swój start w 7. Światowych Igrzyskach Wojskowych w Wuhan. Brązowa medalistka tegorocznych Mistrzostw Europy w Alcobendas pokonała dzisiaj jednogłośnie na punkty (5-0) Hiszpankę Marię Larę Garcia i awansowała do 1/8 finału, w którym jutro zaboksuje z Vladislavą Kukhtą z Kazachstanu, która miała wolny los.

Pojutrze w akcji zobaczymy aktualną brązową medalistkę Igrzysk Europejskich Sandrę Drabik (51 kg). Jej rywalką będzie nieznana na międzynarodowych ringach zawodniczka gospodarzy Wu Yu. Pozostałe dwie nasze pięściarki – Natalia Barbusińska (69 kg) i Agata Kaczmarska (75 kg) swój start w zawodach zaczną od ćwierćfinałów, zatem tylko jedno zwycięstwo dzieli je od medali. Przeciwniczka pierwszej z nich będzie najprawdopodobniej Koreanka z północy Kim Jin Son, zaś drugiej dobra znajoma z Rosji – była mistrzyni Europy Maria Urakova, z którą Polka wygrała rok temu podczas ME w Sofii.

8. MP DO LAT 23: EWA BIAŁAS, ANNA GÓRALSKA I ANETA GOJKO OBRONIŁY TYTUŁY SPRZED ROKU

Boks Kobiet 01

W Wałczu dobiegły końca rozgrywane od wtorku (15 października) 8. Młodzieżowe Mistrzostwa Polski Kobiet do lat 23 w Boksie. Kibice zgromadzeni w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 2 przy ul. Marii Konopnickiej 2 oglądali 9 walk finałowych (bez wagi półciężkiej, czyli z limitem 81 kg, do której nie zgłoszono żadnej zawodniczki).

Mistrzyniami Polski A.D. 2019 w tej grupie wiekowej zostały (w kolejności wag): Tatiana Pluta (Star 1926 Starachowice, 48 kg), Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz, 51 kg), Ewa Białas (AB Roberta Gortata Jaworzno, 54 kg), Anna Góralska (KS Korona Wałcz, 57 kg), Daria Puszka (UKS Berej Boxing Lublin, 60 kg), Patrycja Borys (BKS Hetman Białystok, 64 kg), Anna Bilous (06 Kleofas AZS AWF Katowice, 69 kg), Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom, 75 kg) i Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka, +81 kg).

Tak, więc tytuły sprzed roku (zawody rozgrywane były także w Wałczu w w hali MOSiR, przy ul. Chłodnej) obroniły Ewa Białas, Anna Góralska i Aneta Gojko. Dodajmy, że dla pięściarki z Sokółki to już drugi w tym roku złoty medal Mistrzostw Polski, gdyż w marcu w Grudziądzu wywalczyła tytuł mistrzowski w rywalizacji seniorek.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [18 października 2019 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Tatiana Pluta (Star 1926 Starachowice) – Natalia Żygadło (Boks Team Oława) RSC 2
51 KG Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz) – Angelika Krzysztoforska (Niestowarzyszona) 3-2
54 KG Ewa Białas (AB Roberta Gortata Jaworzno) – Zuzanna Jankowiak (Sporty Walki Gostyń) 5-0
57 KG Anna Góralska (KS Korona Wałcz) – Barbara Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) 5-0
60 KG Daria Puszka (UKS Berej Boxing Lublin) – Mirela Balcerzak (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
64 KG Patrycja Borys (BKS Hetman Białystok) – Katarzyna Szarańska (BKS Skorpion Szczecin) 5-0
69 KG Anna Bilous (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Angelika Sobala (KS Ziętek Team Kalisz) 5-0
75 KG Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) – Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom) 5-0
+81KG Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka) – Patrycja Braun (MLKS Sparta Złotów) 5-0

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [17 października 2019 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Natalia Żygadło (Boks Team Oława) – Dominika Stefaniak (KS Boxing Team Chojnice) AB 2
Tatiana Pluta (Star 1926 Starachowice) – Wiktoria Sarnowska (KS Wisła Tczew) RSC 1

51 KG
Angelika Krzysztoforska (Niestowarzyszona) – Wiktoria Archiwmowicz (BKS Olimp Szczecin) AB 1
Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz) – Marta Kochańska (KS Copacabana Konin) 5-0

54 KG
Zuzanna Jankowiak (Sporty Walki Gostyń) – Oliwia Wisniewska (KS Korona Wałcz) WO.
Ewa Białas (Akademia Boksu Roberta Gortata Jaworzno) – Karolina Biskup (KS Wisła Tczew) 5-0

57 KG
Barbara Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) – Żaklina Kociołek (RKS Łódź) 5-0
Anna Góralska (KS Korona Wałcz) – Klaudia Simsak (JKB Jawor Team Jaworzno) 5-0

60 KG
Mirela Balcerzak (BKS Skorpion Szczecin) – Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra) 5-0
Daria Puszka (UKS Berej Boxing Lublin) – Maria Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) 5-0

64 KG
Katarzyna Szarańska (BKS Skorpion Szczecin) – Maja Staruch (KS Prosna Kalisz) 5-0
Patrycja Borys (BKS Hetman Białystok) – Ewa Zamkowska (RKB Boxing Radom) RSC 2

69 KG
Anna Bilous (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Natalia Kaszyca (BKS Skorpion Szczecin) RSC 1
Angelika Sobala (KS Ziętek Team Kalisz) – Aleksandra Kondej (BKS Skorpion Szczecin) RSC 2

75 KG
Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom) – Laura Kowalska (BKS Olimp Szczecin) 5-0
Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) – Żaklina Lasoń (DKB Dąbrowa Górnicza) 5-0

+81 KG
Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka) – Magdalena Nowicka (Niestowarzyszona) AB 3
Patrycja Braun (MLKS Sparta Złotów) – Inez Jóźwiak (KS Korona Wałcz) WO.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [16 października 2019 roku - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Tatiana Pluta (Star 1926 Starachowice) – Wiktoria Andrzejewska (KS Copacabana Konin) RSC1

51 KG
Angelika Krzysztoforska (Niestowarzyszona) – Aleksandra Mądraszewska (KB Bombardier Gdynia) 4-1
Wiktoria Archimowicz (BKS Olimp Szczecin) – Sylwia Sobieraj (KBB RUSHH Kielce) WO.
Olga Michalska (KS Ziętek Team Kalisz) – Sandra Krupa (BKS Olimp Szczecin) AB 1
Marta Kochańska (KS Copacabana Konin) – Róża Asanowicz (UKS Boxing Sokółka) 4-1

57 KG
Barbara Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) – Julia Kurowska (KB Ring Bielsko-Biała) 5-0
Żaklina Kociołek (RKS Łódź) – Paulina Murzyn (BKS Olimp Szczecin) AB 1
Anna Góralska (KS Korona Wałcz) – Natalia Antczak (BKS Skorpion Szczecin) AB 2
Klaudia Simsak (JKB Jawor Team Jaworzno) – Karolina Tracz (06 Kleofas AZS AWF Katowice) 5-0

60 KG
Maria Jackowska (SKF Boksing Zielona Góra) – Katarzyna Gielnik (BKS Olimp Szczecin) AB 2
Mirela Balcerzak (BKS Skorpion Szczecin) – Alicja Celmer (MKSW Pomorzanin Toruń) RSC 2
Daria Puszka (UKS Berej Boxing Lublin) – Weronika Szymczak (KS Prosna Kalisz) 5-0
Maria Grabowska (GUKS Carbo Gliwice) – Lidia Wojszkun (KS Copacabana Konin) 5-0

64 KG
Patrycja Borys (BKS Hetman Białystok) – Natalia Snadna (KB Bombardier Gdynia) AB 3
Ewa Zamkowska (RKB Boxing Radom) – Julia Kaleta (KS SAKO Gdańsk) 5-0

69 KG
Anna Bilous (06 Kleofas AZS AWF Katowice) – Julia Mordak (BKS Olimp Szczecin) RSC 1
Natalia Kaszyca (BKS Skorpion Szczecin) – Adrianna Klimowicz (KS Korona Wałcz) AB 1
Aleksandra Kondej (BKS Skorpion Szczecin) – Kamila Niedbała (KS Korona Wałcz) AB 1
Angelika Sobala (KS Ziętek Team Kalisz) – Weronika Kojro (KS Korona Wałcz) AB 1

75 KG
Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom) – Ewa Moniak (BKS Radomiak Radom) 5-0
Laura Kowalska (BKS Olimp Szczecin) – Milena Jęcka (KS Korona Wałcz) RSC 1
Natalia Marczykowska (RKB Boxing Radom) – Natalia Gajewska (Champion Wołomin) 5-0
Żaklina Lasoń (DKB Dąbrowa Górnicza) – Maria Kaźmierczak (Sporty Walki Gostyń) 5-0

7. ŚIW: SANDRA KRUK ZAINAUGURUJE TURNIEJ BOKSERSKI ŚWIATOWYCH IGRZYSK WOJSKOWYCH

wuhan_2019

Brązowa medalistka tegorocznych Mistrzostw Europy, Sandra Kruk (57 kg) stoczy inauguracyjny pojedynek turnieju bokserskiego 7. Światowych Igrzysk Wojskowych w Wuhan. Podopieczna Karoliny Michalczuk w 1/16 finału skrzyżuje jutro rękawice z Hiszpanką Marią Larą Garcia. Również w sobotę w ringu zobaczymy także Jakuba Słomińskiego (49 kg) i Jarosława Iwanowa (56 kg). Pierwszy z nich stanie oko w oko z brązowym medalistą mistrzostw Algierii Mohamedem Yassine Touaregiem, zaś drugi z wicemistrzem Brazylii Goncalvesem Arilsonem.

Obsada turnieju pokazuje, że o medale w Chinach łatwo nie będzie. Do Wuhan przyjechały zawodniczki i zawodnicy z 60 krajów: Algierii, Azerbejdżanu, Barbadosu, Białorusi, Botswany, Brazylii, Bułgarii, Cape Verde, Chin, Czadu, DR Kongo, Ekwadoru, Egiptu, Finlandii, Francji, Gabonu, Gujany, Gwinei, Hiszpanii, Holandii, Indii, Iranu, Irlandii, Kamerunu, Kataru, Kazachstanu, Kenii, Kolumbii, Kongo, Korei Płd., KRLD, Kuwejtu, Lesotho, Litwy, Luksemburga, Maroko, Mongolii, Mozambiku, Myanmy, Nepalu, Niemiec, Nigerii, Polski, Rosji, Rumunii, Serbii, Sri Lanki, Syrii, Szwajcarii, Tajlandii, Tanzanii, Tunezji, Ugandy, USA, Uzbekistanu, Wenezueli, Wietnamu, Włoch, Zambii i Zimbabwe.

W ringu wystąpią m.in.: tegoroczny mistrz świata i Europy Muslim Gadzhimagomedov (Rosja, 91 kg), mistrzynie świata Beatriz Ferreira (Brazylia, 60 kg) i Dan Dou (Chiny, 64 kg), była mistrzyni świata Stanimira Petrova (Bułgaria, 57 kg), wicemistrz świata Amit (Indie, 49 kg), brązowy medalista MŚ z Jekaterynburga (2019) Hebert Conceicao (Brazylia, 75 kg), aktualny mistrz Europy Dmitriy Asanov (Białoruś, 60 kg) oraz wicemistrzowie Starego Kontynentu z Mińska (2019) Daniel Asenov (Bułgaria, 52 kg) i Vladislav Smyaglikov (Białoruś, 91 kg).

Barw Wojska Polskiego (oprócz Kruk, Słomińskiego i Iwanowa) bronić będą: Sandra Drabik (51 kg), Natalia Barbusińska (69 kg) i Agata Kaczmarska (75 kg) oraz Mateusz Polski (64 kg), Mateusz Kostecki (69 kg), Bartosz Gołębiewski (75 kg), Tomasz Kiernozek (91 kg) i Adam Kulik (+91 kg). Kapitanem drużyny jest zaś st. sierż. Sławomir Ślusarczyk.

WYNIKI LOSOWANIA

KOBIETY

51 KG Sandra Drabik (21 października) w 1/8 finału z Wu Yu (Chiny)
57 KG Sandra Kruk (19 października) w 1/16 finału z Marią Lara Garcia (Hiszpania)
69 KG Natalia Barbusińska (22 października) w 1/4 finału z Kim Jin Son (KRLD) lub Thessą Kossen (Holandia)
75 KG Agata Kaczmarska (22 października) w 1/4 finału z Marią Urakovą (Rosja) lub Aynur Rzayevą (Azerbejdżan)

MĘŻCZYŹNI

49 KG Jakub Słomiński (19 października) w 1/16 finału z Mohamedem Yassine Touaregiem (Algieria)
56 KG Jarosław Iwanow (19 października) w 1/16 finału z Goncalvesem Arilsonem (Brazylia)
64 KG Mateusz Polski (20 października) w 1/16 finału z Wandersonem Oliveira (Brazylia)
69 KG Mateusz Kostecki (20 października) w 1/16 finału z Shresta Deepakiem (Nepal)
75 KG Bartosz Gołębiewski (20 października) w 1/16 finału z Michaelem Conneely (Irlandia)
91 KG Tomasz Kiernozek (21 października) w 1/16 finału z Barry`m Ibrahimem Sory (Gwinea)
+91KG Adam Kulik (22 października) w 1/8 finału z Alexandrem Mullerem vom Berge (Niemcy)

« Older Entries