OJCEM SUKCESU KUBAŃSKIEGO BOKSU BYŁ ANDREJ CZERWONIENKO

stevenson

Szukając genezy awansu pięściarzy kubańskich do światowej czołówki powinniśmy przenieść się w czasie do 1969 roku. Właśnie 44 lata temu przybył z Moskwy do Hawany 51-letni wówczas radziecki trener Andrej Czerwonienko. Został on zatrudniony na stanowisku koordynatora szkolenia kadry narodowej Kuby. Czerwonienko nie był osobą anonimową, gdyż przez długie lata zaliczał się do czołówki bokserów wagi ciężkiej ZSRR. Karierę ringową zakończył w 1951 roku, staczając 82 walki, z których 73 wygrał. W momencie przybycia na Gorącą Wyspę miał za sobą studia w Centralnym Instytucie Wychowania Fizycznego oraz w Wyższej Szkole Trenerskiej. Przed odjazdem na Kubę kierował szkoleniem bokserów zrzeszenia „Trudowyje Rezerwy”. Posiadał także tytuł zasłużonego trenera RFSRR.

- Kiedy w 1969 roku przybyłem z Moskwy do Hawany, najpierw przez 6 miesięcy opiekowałem się kadrą młodzieżową — zwierzał się redaktorowi Janowi Wojdydze 41 lat temu Czerwonienko. – Po tym okresie kierownictwo Federacji Bokserskiej Kuby powierzyło mi funkcję koordynatora kadry seniorów, którą wspólnie z jej trenerem Alcidesem Sagarrą przygotowuję do turnieju olimpijskiego w Monachium. Razem opracowujemy dla czołowych zawodników plany treningów i startów. Jestem bardzo zadowolony z pracy na Kubie, Stwierdziłem, że ten piękny kraj obfituje w bokserskie talenty.

We wspomnianym czasie na Kubie boks uprawiało już około 5 tysięcy zawodników. Rokrocznie w Hawanie rozgrywane były indywidualne mistrzostwa kraju oraz mistrzostwa drużynowe, w których brały udział reprezentacje poszczególnych prowincji.

O systemie kubańskiego szkolenia pisał przed laty m.in. redaktor Grzegorz Stański, który dość szczegółowo „przepytał” w tym temacie Guillermo Izagiaurre – traumatologa z Instytutu Naukowego Medycyny Sportowej w Hawanie.

Oto wnioski wynikającego z tego wywiadu: w szkołach sportowych młodzi chłopcy poznają tajniki boksu już w wieku 9 lat. W pierwszym etapie trenerzy dbają o ich ogólny rozwój, więc młodzi bokserscy adepci toczą jedynie walki z cieniem. W tym okresie nauki teorii walki bokserskiej akcentuje się tylko umiejętności obronne. Systematycznie rozgrywane mistrzostwa szkół odbywają się w trzech przedziałach wiekowych: 11-12, 13-14 i 15-16 lat. Zawodnicy walczą w kaskach, ochraniaczach szczęk, specjalnych rękawicach. W wypadku zainkasowania groźniejszego ciosu pojedynek jest przerywany. System len doskonale zdaje egzamin, do pięściarstwa garną się setki chętnych. Później następuje okres trzyletniego „terminowania” w kategorii młodzieżowej. Ale zdarzało się, że najzdolniejsi od razu trafiali do kadry seniorów.

Na Kubie nie stosuje się w zasadzie praktyk „zbijania wagi”, co nie oznacza, że nie dochodzi do zmiany kategorii przez wybitnych pięściarzy. Ale podjęcie takiej decyzji przez trenera i zawodnika musi być weryfikowane przez sześć miesięcy. Po upływie tego czasu, zawodnik oddawany jest w ręce lekarza, który dokonuje wszechstronnych badań. I lekarz ma rozstrzygający głos w jakiej kategorii powinien startować bokser.

Szukając genezy awansu kubańskiego boksu do światowej czołówki Izagiaurre stwierdził, że niezależnie od właściwej selekcji i organizacji szkolenia oraz pomocy zagranicznych fachowców, przesądziły o tym trzy czynniki: predyspozycje i przygotowanie fizyczne zawodników, dyscyplina treningów, nieustanna kontrola i pomoc medyczna. Sukcesy potęgują popularność, a im więcej chłopców uprawia pięściarstwo tym łatwiej wyłowić i doprowadzić do mistrzostwa najbardziej utalentowanych.

Jakie to oczywiste…

Dodaj komentarz