Archiwum: Maj 2014

LIDIA FIDURA: POWODEM MOJEJ ABSENCJI SĄ KŁOPOTY ZDROWOTNE

DSC07115

- Chciałabym wyjaśnić, że powodem mojej absencji podczas zbliżających się Mistrzostw Europy w Bukareszcie nie jest żadna prywatna decyzja, tylko względy zdrowotne, o czym trener kadry narodowej nie poinformował mediów – mówi mistrzyni Polski wagi średniej (75 kg) Lidia Fidura.

- Od pewnego czasu zmagam się z zapaleniem zatok szczękowych, przez które odczuwam bóle głowy i ogólny dyskomfort podczas startów i treningów. Dlatego zostałam zmuszona do podjęcia natychmiastowego leczenia. To jedyna droga, by w kolejnych startach móc dawać z siebie 100 procent tego, na co mnie stać podczas walki w ringu. Wiadomo, że zdrowie jest dla każdego priorytetem i przekłada się bezpośrednio na wynik sportowy – kontynuuje zawodniczka GUKS Carbo Gliwice.

Pięciokrotna triumfatorka Międzynarodowego Turnieju im. Feliksa Stamma podkreśla, że przez całą dotychczasową karierę niezłomnie stawiała się na powołania trenerów kadry, by rywalizować w najważniejszych turniejach mistrzowskich i nigdy nie unikała walki dla Polski.

- Po raz pierwszy w mojej karierze sportowej nie mogę wziąć udziału w tak ważnej międzynarodowej imprezie jaką są Mistrzostwa Europy, nad czym bardzo boleję. Niestety zadecydował o tym lekarz, diagnozując u mnie stan zapalny, który trzeba pilnie wyeliminować przez jak najszybsze podjęcie leczenia, co też uczyniłam. Nie chciałam popełnić błędu z ubiegłego roku, kiedy pojechałam na Mistrzostwa Unii Europejskiej praktycznie zaraz po wyjściu z szpitala, ze szwami na nogach. Były z tego później same problemy i przez te komplikacje nie udało mi się wywalczyć medalu – zauważa Lidia.

Jednocześnie zawodniczka wyraża gotowość do dalszej pracy z kadrą narodową. Kluczem będzie odzyskanie pełnej sprawności fizycznej i uporządkowanie spraw zawodowych, gdyż Lidia od dwóch lat uczestniczy w procedurze rekrutacyjnej do policji.

- Jak wyzdrowieję znów będę do dyspozycji trenera kadry, o ile będzie chciał na mnie stawiać. Pod koniec maja czeka mnie drugi zabieg czyszczenia zatok. O wspomnianych kłopotach zdrowotnych dowiedziałam się w trakcie kompleksowych badań lekarskich, które przechodziłam w związku z planowanym przez mnie podjęciem pracy w policji. Rozmawiałam z laryngologiem o tym, że trenuję bardzo długo i co roku mam przeprowadzane badanie w COMS w Warszawie. Lekarz zapytał tylko, czy kiedykolwiek robiono mi tam RTG, a kiedy dowiedział się, że nie, uznał, że jest to powód tego, że dotąd nikt nie zdiagnozował mojego urazu. A bóle głowy odczuwam coraz częściej, mam przy tym ciągle zatkany nos i stany zapalne. Od dwóch lat staram się o przyjęcie do policji, i mam za sobą niemal wszystkie procedury – zatrzymują mnie tylko te nieszczęsne zatoki. Muszę dbać o swoje zdrowie, bo wiadomo jakie mamy w Polsce realia. Muszę pracować, gdyż ze sportu, szczególnie amatorskiego,  nie przeżyję.

Lidia Fidura zapewnia, że mimo iż nie będzie jej wraz z kadrą podczas Mistrzostw Europy w Bukareszcie, to  będzie mocno kibicować swoim koleżankom.

- Pozdrawiam serdecznie całą kadrę i sztab szkoleniowy. Dziewczyny, trzymam kciuki za wszystkie Wasze zwycięstwa, w każdej kategorii wagowej! – zakończyła zawodniczka z Gliwic, której życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i sportowej rywalizacji na najwyższym poziomie.

AIBA ZAWIESIŁA DUŃCZYKÓW. POWÓD? BOKS W KASKACH NA MISTRZOSTWACH KRAJU

amatbox01

Spór pomiędzy Duńskim Stowarzyszeniem Boksu Amatorskiego (DABU) oraz Międzynarodowym Stowarzyszeniem Boksu Amatorskiego (AIBA) osiągnął w ub. tygodniu spodziewany szczyt. 15 maja AIBA opublikowała na swojej stronie internetowej decyzję, na mocy której Duńczycy zostali tymczasowo zawieszeni w prawach członka światowego stowarzyszenia. Powodem tej drastycznej decyzji był – zgodny z miejscowym prawem – nakaz stosowania kasków podczas mistrzostw Danii seniorów, które odbyły się w dniach 4-12 kwietnia w Hvidovre.

- Niestety spodziewałem się takiej reakcji, ale nie mogę zmienić swojego dotychczasowego stanowiska. Uważam, że decyzja AIBA, zawieszająca nas z tego tylko powodu, że przestrzegamy zapisów duńskiego prawa jest całkowicie szalona – powiedział szef DABU Benny Jorgensen.

- Decyzja światowej centrali ma ten skutek, że zakazana zostanie wszelka sportowa współpraca z Danią, łącznie z kwestiami szkoleniowymi, jak i z organizacją, czy udziałem w międzynarodowych zawodach bokserskich i wspólnych treningach. Nie możemy także wysyłać na zagraniczne turnieje duńskich sędziów. Jest to poważny cios, który sparaliżuje nasz boks na arenie międzynarodowej – dodał Jorgensen.

Zdaniem Benny Jorgensena najlepsi duńscy zawodniczki i zawodnicy nadal będą mogli startować na wielkich turniejach mistrzowskich, które nadzoruje AIBA, ale nie będą mogli walczyć pod duńską flagą. Szef DABU wierzy, że problem zostanie rozwiązany w krótkim czasie, bo w pełni zgadza się z promowanymi przez AIBA zasadami boksowania bez kasków przez seniorów.

- Obecnie prowadzę rozmowy w Departamencie Sprawiedliwości i Radzie Zdrowia, aby znaleźć rozwiązanie, dzięki któremu będziemy mogli organizować zawody, w których nie będą już wymagane kaski. Wiem, że wszystko wymaga czasu, ale mam nadzieję, że oczekiwane przez nas pozytywne rozwiązanie nastąpi w ciągu najbliższych kilku miesięcy – zakończył Jorgensen.

NIEMKI Z POLKAMI I CZESZKAMI SZLIFUJĄ FORMĘ W CETNIEWIE

scheurich_timm

Klasyfikując najlepsze zawodniczki Europy w 2013 roku na wysokim 4. miejscu w wadze z limitem 64 kg umieściliśmy 20-letnia Niemkę Cindy Rogge. Mimo iż wspomniana waga nie należy do najmocniejszych na Starym Kontynencie, to wysoka lokata zawodniczki z Halle budzi szacunek. W tym roku młoda Niemka postara się zapewne o poprawę swojej pozycji na europejskim ringu i pierwszym krokiem w tym kierunku będą zbliżające się Mistrzostw Europy w Bukareszcie.

Droga do ewentualnego medalu prowadzi przez… Władysławowo. W OPO „Cetniewo” od poniedziałku na ostatni szlif przed wyjazdem do Rumunii przyjechała reprezentacja naszych zachodnich sąsiadów, prowadzona przez trenerów Michaela Timma i Rustama Rahimova. Cindy Rogge i jej koleżanki będą trenować i sparować z kadrami narodowymi Polski i Czech.

Młoda Niemka miejsce w reprezentacji wywalczyła jako ostatnia z całej kadry – 13 maja podczas zgrupowania w Narodowym Centrum szkoleniowym DBV w Sports Hennef. Decydującą o jej nominacji była wygrana niejednogłośnie na punkty walka sparingowa z Iriną Schönberger. Mająca w swoim rekordzie 43 walki (bilans 36-7) Cindy jest głodna międzynarodowych sukcesów. W ubiegłym roku zdobyła brązowy medal Mistrzostw Unii Europejskiej w Keszthely, pokonując m.in. Beatę Koroniecką. Co ciekawe nie ma nawet w swoim dorobku złotego medalu mistrzostw Niemiec. W ub. roku dotarła do finału, gdzie musiała uznać wyższość doskonale znanej w Polsce Olgi Brzezińskiej.

Największą idolką Niemki jest multimedalistka światowych turniejów mistrzowskich Katie Taylor. Walka z nią jest wielkim marzeniem Rogge, a najlepiej gdyby doszło do niej podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Oczyma marzeń i wyobraźni Cindy widzi więc siebie stojącą na podium olimpijskim obok Irlandki…

W uzupełnieniu dodajmy, że podczas Mistrzostw Europy w Bukareszcie barw Niemiec będzie bronić 8 zawodniczek: Annemarie Stark (TSV Plön, 48 kg), Sarah Bormann (TG Hanau, 51 kg), Azize Nimani (S.C. Colonia 06 Köln, 54 kg), Tasheena Bugar (KSC Karlsruhe, 60 kg), Cindy Rogge (SV Halle, 64 kg), Nadine Apetz (Boxring Hilden, 69 kg), Sarah Scheurich (BC Traktor Schwerin, 75 kg – na zdjęciu z trenerem Timmem) i Andrea Strohmaier (BC Gifhorn, 81 kg).

PRZED ME KOBIET: AŻ TRZY SZCZYTY FORMY BRYTYJEK

adams

Wielokrotnie pisaliśmy na łamach naszego serwisu, że 2014 w rywalizacji bokserskiej kobiet jest rokiem szczególnym z uwagi na fakt, że należy w nim przygotować dwa szczyty formy – na Mistrzostw Europy w Bukareszcie i Mistrzostw Świata w Jeju. Z tego własnie powodu zapewne wiele ekip wystąpi we wspomnianych zawodach w innych składach. Co mają jednak powiedzieć ambitne Brytyjki, które w bieżącym roku mają wpisany w kalendarz jeszcze jeden prestiżowy turniej mistrzowski?

Długo lobbowano, by rywalizacja bokserska pań znalazła się w programie Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej (Commonwealth Games). Ostatecznie ustalono, że premierowy turniej z ich udziałem odbędzie podczas 20. Igrzysk, które 23 lipca rozpoczną się i 8 sierpnia zakończą w Glasgow. Podobnie jak w przypadku Igrzysk Olimpijskich zawodniczki rywalizować będą w 3 kategoriach olimpijskich (51, 60 i 75 kg).

- To fantastyczna wiadomość dla naszej dyscypliny sportu, ponieważ pozwoli pięściarkom wziąć udział w wielkim wydarzeniu sportowym, będącym namiastką Igrzysk Olimpijskich – mówiła kilka tygodni temu mistrzyni olimpijska z Londynu (2012), Nicola Adams, która liczy na triumf w Glasgow i kolejny historyczny wyczyn, dzięki któremu w jej medalowej kolekcji znalazłoby się nowe, szczególne dla Brytyjczyków trofeum.

Zastanawiano się więc czy w związku z tym 32-letnia Angielka zostanie zgłoszona do Mistrzostw Europy, które 30 maja rozpoczynają się w Bukareszcie. Wszystko oficjalnie wyjaśni się przed weekendem, ale wiele wskazuje na to, że Nicola jednak będzie bronić złotego medalu, który wywalczyła w 2011 roku w Rotterdamie.

Dodajmy, że w związku z bogactwem sportowych wydarzeń 2014 roku Anglicy w ciągu pierwszego półrocza równolegle pracowali z 6 zawodniczkami, które rywalizowały w kategoriach olimpijskich: Nicolą Adams i Lisą Whiteside (51 kg), Natashą Jonas i Chantelle Cameron (60 kg) oraz Stacey Copeland i Savannah Marshall (75 kg). Trzy dni temu Whiteside na jednym z serwisów społecznościowych poinformowała, że w Bukareszcie wystąpi ale w wadze z limitem 54 kg, co jest równoznaczne z faktem, że mistrzyni olimpijska, która wraz z brytyjską kadrą aktualnie trenuje podczas obozu szkoleniowego we Francji,  wystąpi w stolicy Rumunii.