W MIAMI KOBIETY PO RAZ PIERWSZY ZABOKSOWAŁY PODCZAS MECZU LIGI WSB!

mayer_wsb

To była bezsprzecznie historyczna chwila. W ub. sobotę w Miami podczas meczu ligi World Series of Boxing pomiędzy USA Knockouts i Mexico Guerreros odbyły się także dwie walki kobiet. Oczywiście ich wyniki nie miały wpływu na ostateczną punktacje zawodów, ale były pierwszym krokiem w kierunku stworzenia elitarnej, bokserskiej ligi kobiet. Pionierkami na tym polu były Amerykanki Virginia Fuchs (51 kg) oraz Mikaela Mayer (60 kg – na zdjęciu). Pierwsza z nich pokonała jednogłośnie na punkty Meksykankę Salem Urbinę, zaś druga w takim samym stosunku wypunktowała Victorię Torres.

- To było naprawdę ekscytujące, że znalazłyśmy się w oficjalnej karcie walk ligi WSB i dokonałyśmy tego jako pierwsze na świecie – powiedziała po zakończeniu pojedynku Fuchs, która niebawem stanie do walki o kwalifikację olimpijską. – Jestem bardzo zadowolona z mojego występu. Wzorowo wykonywałam polecenia narożnika i myślę, że mój występ mógł się podobać kibicom i fachowcom. Przekonałam się także, że jestem należycie przygotowana do turnieju kwalifikacyjnego do Rio – zakończyła Amerykanka.

Bardziej wymagającą rywalkę miała Mayer, która skrzyżowała rękawice z aktualną brązową medalistką Igrzysk Panamerykańskich z Toronto.

- Myślę, że walka ułożyła się po mojej myśli, czułam kontrolę nad wydarzeniami w ringu, choć rywalka znana jest z agresywnego stylu walki. Mimo iż w jej trakcie było kilka zaciętych momentów wygrałam każde starcie – dodała Mikaela Mayer. – Mam nadzieję, że na tym nie poprzestaniemy i wystąpimy podczas kolejnych gal ligi WSB, oby jak najszybciej – powiedziała Amerykanka, którą oklaskiwaliśmy w ub. roku podczas MTB im. Feliksa Stamma w Warszawie.

Czekając na oficjalne informacje dot. kobiecej rywalizacji w ramach ligi WSB proponujemy, by wzorem amerykańskim zaprosić do ringu nasze najlepsze zawodniczki z wag olimpijskich.  W końcu w Polsce, Rosji, Argentynie i Wenezueli nie brakuje świetnych zawodniczek, które mogłyby ubarwić mecze „Husarii”. Pomysł jest na pewno wart rozpatrzenia i realizacji . Jeśli nie w tym, to w następnym sezonie.