Archiwum: Kwiecień 2016

OSTATNIA PROSTA KADRY NARODOWEJ SENIOREK PRZED MISTRZOSTWAMI ŚWIATA

kadra_baku_lineup

Kadra narodowa seniorek znajduje się na ostatniej prostej przed Mistrzostwami Świata w Astanie, które będą drugą i zarazem ostatnią okazją do wywalczenia kwalifikacji olimpijskiej do Rio de Janeiro. Podopieczne trenera-koordynatora Pawła Pasiaka, jego asystenta Tomasza Potapczyka, trenera współpracującego Wojciecha Wicherskiego i fizjoterapeuty Adriana Brudnickiego w dniach od 1 do 11 maja będą przebywać w COS-OPO „Cetniewo” we Władysławowie na ostatnim przed wylotem do Kazachstanu zgrupowaniu szkoleniowym.

O miejsca drużynie na Mistrzostwa Świata rywalizują: Angelika Grońska (06 Kleofas Katowice, 48 kg), Sandra Drabik (Soma Boxing Kielce, 51 kg), Milena Zglenicka (Pomorzanin Toruń, 51 kg), Ewelina Wicherska (PKB Poznań, 54 kg), Anna Góralska (Korona Wałcz, 54 kg), Aneta Rygielska (Pomorzanin Toruń, 57 kg), Kinga Siwa (SAKO Gdańsk, 60 kg), Kinga Szlachcic (Boksing Zielona Góra, 60 kg), Aleksandra Talaga (06 Kleofas Katowice, 64 kg), Larysa Sabiniarz (Boxing Team Chojnice, 69 kg), Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin, 69 kg), Lidia Fidura (GUKS Carbo Gliwice, 75 kg) i Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino, 81 kg).

PAWEŁ WIERZBICKI PONOWNIE BOHATEREM GALI BOKSU OLIMPIJSKIEGO W SĘPÓLNIE KRAJEŃSKIM

wierzbicki_sepolno

W deszczową sobotę mury sępoleńskiej hali „Krajna Arena” wypełniły się po brzegi fanami boksu, a to za sprawą piątej edycji Gali Boksu zorganizowanej przez Gruchała Team, przy współpracy z Gminą Sępólno Krajeńskie. W trakcie imprezy zorganizowanej widzowie obejrzeli walki olimpijskie w każdej grupie wiekowej, walkę kobiet pomiędzy mistrzyniami Europy Larysą Sabiniarz,a jej koleżanką klubową Weroniką Zakrzewską. Nie zabrakło też występów artystycznych i pokazu fakira.

W bardzo zaciętej walce finałowej o puchar Burmistrza Sępólna Kr. Waldemara Stupałkowskiego Mistrz Polski seniorów Paweł Wierzbicki pokonał jednogłośnie na punkty uczestnika Igrzysk Europejskich, Białorusina Leonida Chernobayeva. Kolejna, jubileuszowa już gala upłynęła pod znakiem wielu zaciętych pojedynków, dość powiedzieć że tylko jeden z nich zakończył się przez techniczny nokaut.

Supervisorem walk olimpijskich był,wiceprezes kujawsko-pomorskiego OZB, Kazimierz Kiczyński. Gościem honorowym Prezes Polskiego Związku Bokserskiego Zbigniew Górski.

WYNIKI POSZCZEGÓLNYCH WALK [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

KOBIETY
69 KG Weronika Zakrzewska (Boxing Team Chojnice) – Larysa Sabiniarz (Boxing Team Chojnice) remis

ADEPT
25 KG Hubert Flisikowski (Wilk Kościerzyna) – Alan Pieniawski (Boxing Team Chojnice) towarzyski remis

KADET
48 KG Maciej Kotlęga (Boxing Team Chojnice) – Robert Zakharyan (Sparta Brodnica) 3-0
60 KG Kewin Gruchała (Boxing Team Chojnice) – Dawid Richert (Wilk Kościerzyna) TKO 1

JUNIOR
64 KG Konrad Grymaszewski (Spartakus Szczecin) – Patryk Bułatewicz (Boxing Sokółka) 2-1
75 KG Piotr Szczukowski (Boxing Team Chojnice) – Michał Kozłowski (Boxing Sokółka) 3-0
81 KG Karol Woroniwicz (Boxing Sokółka) – Patryk Wardyn (Boxing Team Chojnice) 3-0

SENIOR
75 KG Patryk Chrapkowski (Boxing Team Chojnice) – Sebastian Korgul (Spartakus Szczecin) 3-0
91 KG Paweł Żochowski (Fenix Warszawa) – Mateusz Jakubek (Wilk Kościerzyna) remis
+91 KG Paweł Wierzbicki Polska (Boxing Sokółka) – Leonid Chernobayev (Białoruś) 3-0

Nagrody indywidualne

Najlepszy zawodnik – Patryk Chrapkowski
Najlepszy technik – Kewin Gruchała

ZWYCIĘSTWO 10:8 MŁODYCH WIELKOPOLAN NAD NIEMCAMI W POZNANIU

wielkoplskiboks_niemcy

W minioną sobotę, 23 kwietnia 2016 roku, w poznańskiej Galerii Green Point odbył się Międzynarodowy Mecz Bokserski Juniorów Polski z Niemcami. Był to drugi z czterech meczów planowanych i organizowanych przez Fundację Wielkopolski Boks. Wielkopolanie nie zawiedli swoją publiczność, pokonując drużynę gości 10-8.

Punkty dla zwycięzców zdobyli: Paweł Piotrowski (WKS Sokół Piła, 64 kg), Patryk Cichy (KKS Poznań, 64 kg), Kamil Ławicki (Skrpion Szczecin, 69 kg), Jakub Kasprzak (KKS Poznań, 91 kg) i Aleksander Stawirej (Ziętek Team, +91 kg). Najlepszy pojedynek meczu stoczyli boksujący w limicie wagi półciężkiej (81 kg) – Silvio Schierle (Niemcy) oraz Przemysław Kulig (Copacabana Konin).

Profesjonalna oprawa wydarzenia przyciągnęła wielu kibiców i pasjonatów boksu, którzy śledzić mogli nie tylko potyczki bokserskie na wysokim poziomie, ale również pokazy taneczne oraz muzyczne. Atmosferę podczas meczu podkręcały: grupa Angry Chicks i Twerk Divas z Wazzup Dance Studio oraz muzycy z Wychowani na rejonie.

Wśród gości zawodów nie zabrakło wielu poznańskich przedsiębiorców, którzy wspierają Fundację Wielkopolski Boks w jej działaniach oraz wspólnie z nią dążą do realizacji szerzenia kultury sportu w Wielkopolsce. Na Meczu pojawił się również znany z zamiłowania do pięściarstwa prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, który objął wydarzenie Patronatem Honorowym. W roli komentatora relacji telewizyjnej prowadzonej przez stację TVP3 Poznań wystąpił Paweł Kołodziej.

Wśród kibiców znaleźli się goście tacy jak: poseł na Sejm Szymon Szynkowski vel Sęk, Joanna Fiodorow, brązowa medalistka ME w rzucie młotem, Piotr Paisert Członek Zarządu Wielkopolskiego Związku Pracodawców Prywatnych im. Cyryla Ratajskiego, Mateusz Gilewski, były prezes poznańskiego oddziału Stowarzyszenia KoLiber. Już niebawem planowany jest kolejny Międzynarodowy Mecz Bokserski Juniorów. Warto wspomnieć, że organizacja imprez tej serii możliwa jest dzięki dotacji z Urzędu Miasta dotyczącej wspierania i upowszechniania sportu.

WYNIKI POSZCZEGÓLNYCH WALK [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

60 KG Germann Jabs (Niemcy) – Andrzej Rębisz (Copacabana Konin) TKO 2
64 KG Paweł Piotrowski (WKS Sokół Piła) – Marius Allewohl (Niemcy) 2-1
64 KG Patryk Cichy (KKS Poznań) – Richard Meinicke (Niemcy) TKO 3 (kontuzja)
69 KG Kamil Ławicki (Skrpion Szczecin) – Arut Abrahamyan (Niemcy) 2-1
75 KG Rick Kumm (Niemcy) – Dawid Ławicki (KKS Poznań) 3-0
75 KG Erik Kauliski (Niemcy) – Krystian Romel (Spoty Walki Piła) 3-0
81 KG Silvio Schierle (Niemcy) – Przemysław Kulig (Copacabana Konin) 3-0
91 KG Jakub Kasprzak (KKS Poznań) – Rafael Zalewski (Niemcy) 3-0
+91 KG Aleksander Stawirej (Ziętek Team) – Erik Brechlin (Niemcy) TKO 2

BEZ SUKCESÓW POLAKÓW NA MIĘDZYNARODOWYM TURNIEJU W BELGRADZIE

szwedowicz_2013

Trzem polskim pięściarzom nie udał się wyjazd do Belgradu na 54. Międzynarodowy Turniej Bokserski „Beogradski Pobednik”. Nie zmienia tego niestety fakt, że jeden z nich, Tomasz Resól (56 kg), wróci z Serbii z brązowym medalem, gdyż jako jedyny z Biało-Czerwonych boksował od razu w półfinale. Jedynym Polakiem, który wygrał turniejowy pojedynek był Arkadiusz Szwedowicz (81 kg).

Mistrz Polski wagi półciężkiej pokonał przedwczoraj jednogłośnie na punkty (3-0) Serba Stefana Sarancica, ale w pojedynku ćwierćfinałowym uległ stosunkiem głosów 1-2 Szkotowi Seanowi Lazzeriniemu i odpadł z turnieju. Na tym samym etapie rywalizacji swój pojedynek przegrał także Mateusz Polski (60 kg), którego pokonał na punkty (3-0) Serb Milos Jankovic. Z kolei Tomasz Resól w walce o finał nie sprostał (0-3) znanemu z występów w „Husarii” Włochowi Riccardo D`Andrea.

90-LECIE KUJAWSKO-POMORSKIEGO OKRĘGOWEGO ZWIĄZKU BOKSERSKIEGO CZ. 3

gloves 01

Autograf od mistrza
Kilkanaście dni temu w pubie PRL w Bydgoszczy odbyła się kolejna, już ostatnia promocja publikacji książki pt. „Twarze Pomorsko-Kujawskiego Boksu”. Wzięli w niej udział: Mirosław Kuźma (znany bydgoski pięściarz Zawiszy, mistrz Polski z 1981 roku), Krzysztof Chojnacki (prezes K-P OZB) i redaktor Sławomir Ciara (jeden z autorów książki).

- Świetnie się składa, że publikację chciałbym podarować mojej najbliższej osobie, która interesuje się właśnie pięściarstwem.  Również jestem fanem boksu, a i także bydgoskiego hokeja o którym w naszym mieście można tylko powspominać – zwierzył się nam jeden z uczestników spotkania, pamiętający doskonale czasy świetności Mirosława Kuźmy. Następnie bydgoski król nokautu złożył w publikacji swój autograf. – Dzięki Panie Mirosławie – powiedział fan boksu.
ozb_2
Gościć będą w Grudziądzu
Pół roku później, 15 października w Grudziądzu zaplanowano główne uroczystości jubileuszowe. Najpierw w hali miejscowego Startu (ul. Konarskiego 36) zostanie rozegrany mecz bokserski pomiędzy reprezentacjami Kujawsko-Pomorskiego OZB i szwedzkiego miasta Jonkoping.

- Spotkanie odbędzie się w godzinach przedpołudniowych, a po południu w hotelu Rad zaplanowano akademię – powiadamia Krzysztof Chojnacki. To właśnie tam wręczone zostaną działaczom, szkoleniowcom i zawodnikom odznaczenia państwowe, resortowe oraz nagrody, puchary i medale. – Progi grudziądzkiego hotelu Rad powinno przekroczyć około dwieście osób – liczy Chojnacki.

Złote czasy
Dla kibiców Grudziądz kojarzy się nie tylko ze sportem żużlowym, ale także i z boksem. Jest kolebką tego sportu. To w tym mieście w 1926 roku z inicjatywy Henryka Sadłowskiego i Franciszka Koprowskiego powstał Pomorski Okręgowy Związek Bokserski. Pierwszym prezesem wybrano Kazimierza Andruta. Następnie siedzibę władz POZB przeniesiono do Torunia, a po kilku latach do Bydgoszczy.

- Po wielu latach z Bydgoszczy ponownie siedzibę związku przeniesiono do Grudziądza – zaznacza Kazimierz Kiczyński, były prezes K-P OZB, szefujący obecnie Startowi Grudziądz.

Jednak największe sukcesy pięściarze z Pomorza i Kujaw osiągali w czasach, kiedy bokserskim związkiem kierowali: dr Wacław Kocon i Zdzisław Bańkowski (lata 1954-88 rok). Wtenczas wicemistrzostwo olimpijskie (Rzym, 1960) wywalczył Jerzy Adamski (Astoria Bydgoszcz). Ten sam pięściarz zdobył złoty i brązowy medal mistrzostw Europy (Lucerna 1959, Moskwa 1963). Na igrzyskach olimpijskich w Rzymie na najniższym stopniu podium stanął Brunon Bendig (Zawisza). Tytuł wicemistrza Europy (Berlin, 1965) zdobył Hubert Skrzypczak (Zawisza). Brązowy medal ME (Lucerna, 1959) wywalczył Zygmunt Zawadzki (Zawisza). Do tej zdobyczy należałoby doliczyć brązowy medal ME (Mediolan, 1951) Alfreda Palińskiego (Legia Chełmża). – To naprawdę były spektakularne osiągnięcia. Dziś są tylko w sferze marzeń – uważa Kazimierz Kosiński, prezes Pomorsko-Kujawskiego Klubu Seniora Boksu, międzynarodowy sędzia w latach 80. ub. stulecia, autor książki „Twarze Pomorsko-Kujawskiego Boksu”.

Pech Kuźmy
W następnym okresie nie było już takich sukcesów. Choć w ringowej rywalizacji dali o sobie znać juniorzy Zawiszy. Podopieczni trenera Zygmunta Zawadzkiego podbili Europę. Z tureckiego Izmiru (1976 rok) z mistrzostw Starego Kontynentu -  Krzysztof Kikowski (waga piórkowa), Krzysztof Kucharzewski (waga lekka) i Mirosław Pabianek (waga lekkopółśrednia) powrócili z brązowymi medalami. Potem nastał czas posuchy. Na kolejne międzynarodowe sukcesy trzeba było długo czekać. Najbliżej podium był Mirosław Kuźma (Zawisza), który w mistrzostwach świata seniorów (Monachium, 1982 rok) i mistrzostwach Europy juniorów (Dublin, 1978) dotarł do ćwierćfinału.

- Miał pecha. W Dublinie po spóźnieniu się na ważenie pięściarzy oddał walkowera Rumunowi Imbru, a w Monachium przegrał nieznacznie 2:3 na punkty z Irlandczykiem Tommem Correm – mówił Lucjan Borys, wiceprezes sekcji bokserskiej Zawiszy.

Dominacja pań
Mijały lata. Aż wreszcie nastąpił przełom. Po powołaniu do działalności kobiecego pięściarstwa Jagoda Karge (Wda Świecie) i Kinga Siwa (Pomorzanin Toruń) w 2006 roku uplasowały się na najniższym stopniu podium seniorskich mistrzostw Europy, a kilka miesięcy później wychowanka trenera Leszka Piotrowskiego

- Jagoda Karge wynik ten powtórzyła w mistrzostwach świata w Delhi. Ponadto, międzynarodowy sukces odniosła pięściarka toruńskiego Pomorzanina Aneta Rygielska, która w mistrzostwach świata juniorek (Albena, 2013) w pięknym stylu zdobyła złoty medal. – Obecnie płeć piękna rehabilituje się za porażki panów i broni honoru rodzimego boksu – zauważa Krzysztof Chojnacki, który niedawno jeszcze pracował w zarządzie PZB w komisji kobiecego pięściarstwa. – Jednak co nas niepokoi? Od 39 lat nie było w najważniejszych imprezach światowych i europejskich medalu wśród juniorów – dodaje.

Tymczasem niedawno do dobrych tradycji pomorsko-kujawskiego boksu nawiązał niespodziewanie junior Zawiszy Eryk Apresyan. Bydgoszczanin powrócił z dwoma medalami. Z mistrzostw świata – brązowym i z mistrzostw Europy ze srebrnym.

- Te „krążki” wywalczył jako jedyny dla barw biało-czerwonych i potwierdził w tej kategorii wiekowej reprezentacyjną przynależność – powiedział klubowy trener Paweł Matuszewski.
ozb_3
Łyk historii boksu
Już od kilku tygodni prezentujemy na naszych łamach pięściarskie kariery najbardziej utytułowanych i znanych pięściarzy, sędziów i trenerów. W poprzednich odcinkach pisaliśmy o Antonim Jóźwiaku, Witoldzie Kaźmierczaku, Kazimierzu Kosińskim i Henryku Niedźwiedzkim. W tym uwagę poświęcimy bydgoszczanom: złotemu medaliście mistrzostw Polski seniorów Jerzemu Planutisowi i jednemu z najlepszych pięściarzy regionu wagi piórkowej Janowi Zaskwarze.

Bolesne ciosy na wątrobę
Jerzy Planutis, dziś 84-letni Pan, emerytowany kolejarz (pracował w ZNTK) największy sukces odniósł w 1955 roku. Wywalczył pierwszy, w powojennych czasach dla Bydgoszczy, złoty medal mistrzostw Polski seniorów. W finale pokonał Edmunda Dampca (CWKS Warszawa).

- W tym czasie miałem niewiele, zaledwie dwadzieścia stoczonych pojedynków – podkreśla.

Czasy, kiedy w ringu występował Jerzy Planutis były świetne dla polskiego boksu. W 1953 roku zespół prowadzony przez legendarny duet trenerski: Feliks Stamm i Paweł Szydło zdobywał najwyższe laury. Wystarczy przypomnieć wspaniałe mistrzostwa Europy w Warszawie. Pięć złotych medali: Henryka Kukiera, Zenona Stefaniuka, Józefa Kruży, Leszka Drogosza, Zygmunta Chychły, dwa srebra: Tadeusza Grzelaka, Bogdana Węgrzyniaka, dwa brązowe: Aleksego Antkiewicza, Zbigniewa Pietrzykowskiego są tego przykładem.

Z tym ostatnim pięściarzem (4-razy był mistrzem Europy) o miejsce w kadrze narodowej rywalizował Jerzy Planutis.

- Pietrzykowski miał niesłychane silny cios, boksował z odwrotnej pozycji, a w półfinale mistrzostw Polski w 1957 roku trafił mnie na wątrobę i zszedłem pokonany z ringu – wspomina pojedynek ze Zbigniewem Pietrzykowskim bydgoski pięściarz wagi średniej.
Dodajmy, że Zbigniew Pietrzykowski był jeszcze trzykrotnym medalistą olimpijskim (srebro, 2-razy brąz), a w historii polskiego boksu – obok Jerzego Kuleja i Leszka Drogosza – zapisał się do najwybitniejszych postaci.

Inne spojrzenie
Kolejnym rozdziałem w karierze Planutisa były walki ze Zbigniewem Piórkowskim.

- Walczyłem z nim dwa razy. Wygrałem i zremisowałem – stwierdził. I dodał: Był to pięściarz o silnej posturze, posiadał nokautujący cios i od pierwszego gongu parł do przodu.
W ligowym meczu z Gwardią Łódź zawodnik Brdy pokonał Piórkowskiego, a na ringu przeciwnika wywalczył remis. – Dziś na boks patrzę zupełnie inaczej i chyba teraz bym nie spróbował sił na ringu. Teraźniejszy boks już nie jest szermierką na pięści, ale stał się bijatyką. Popatrzymy choćby na zawodowe walki – komentuje obecne wydarzenia.

Posłuchał rady Stamma
Nasz bohater trafił do pięściarstwa zupełnie przypadkowo.

- Mieszkałem w Złotowie. Pierwotnie nie byłem zainteresowany tym sportem, ale po założeniu rękawic i wygraniu sparingu przez nokaut ta dyscyplina sportu mnie mocno pociągnęła – mówi o latach swojej młodości Jerzy Planutis.

Następnie zwyciężał (wszystko przed czasem) w barwach A-klasowej Sparty Złotów, aż wreszcie w 1953 roku powołany został na obóz kadry PZB do Zakopanego. – Tu po raz pierwszy miałem przyjemność poznać trenera Stamma – wyznaje.

Podczas zgrupowania Stamm namówił Jerzego Planutisa do przejścia w szranki bydgoskiego Kolejarza (później Brdy). Legendarny trener przecież zaraz w powojennych latach mieszkał w grodzie nad Brdą i doskonale znał się z innym znakomitym szkoleniowcem Edwardem Rinke.

- Tam z takim nauczycielem dużo osiągniesz – powiedział przekonująco Feliks Stamm.

Młody Planutis posłuchał rady Stamma i dzięki ogromnej operatywności działacza Jana Zakrzewskiego bydgoscy kolejarze zaczęli budować niezły skład. W barwach tego klubu występowali reprezentanci Polski: Jerzy Adamski i Jan Walczak.

Lepsi od Zawiszy
Jerzy Planutis przez wiele lat był również szkoleniowcem. Po zakończeniu ringowej kariery pracował w Brdzie, następnie w Astorii. – Rywalizowaliśmy o wejście do II ligi. Finansowo wspierał nas właściciel piekarni Edward Bigoński. Jednak, aby ubiegać się o drugą ligę te środki były niewystarczające –  zaznacza.

W latach 1979-83 ponownie trafił do Brdy. Kolejarze wtenczas walczyli w lidze międzywojewódzkiej, a największym sukcesem tego klubu były zwycięstwa i remis z rezerwami Zawiszy 14:6, 12:8, 10:10. W drużynie rezerw Zawiszy występowali czołowi drugoligowi pięściarze: Stanisław Barański, Adam Ratke, Leszek Lewandowski, Bogdan Susik.

- Nikt nie myślał, że będziemy dla nich równorzędnym partnerem – podkreślił z dumą Jerzy Planutis. W 1983 roku zakończył przygodę z boksem i przeszedł na emeryturę.

Jerzy Planutis, lat: 84, wychowanek Sparty Złotów. Stoczył 204 walki (14 porażek). Trener klasy I: 1963 r. – Brda, 1968-78 r. – Astoria, 1978-83 r. – Brda. Prywatnie: żonaty-żona Teresa, synowie: Krzysztof (biznesmen) i Grzegorz (dr n. medycznych, neurochirurg).
ozb_1
Moim zdaniem. Wskazówki dla młodszych
Jerzy Planutis w barwach Brdy (lata 1978-82) był moim trenerem i uważam go za jednego z najlepszych fachowców drugiej połowy dwudziestego wieku. Kiedy sekundował w narożniku nie mówił za wiele. Zawsze były to konkretne, cenne, precyzyjne uwagi, a co najważniejsze, że trafne. Kierował się rozsądkiem nie tylko w treningowej sali, ale także i w życiu codziennym. Te cechy są drogowskazem i wskaźnikiem dla młodszej generacji nauczycieli boksu.
Sławomir Ciara

Miał ciekawe propozycje
Jan Zaskwara, pięściarz przełomu lat 40. i 50. Karierę w ringu rozpoczął od 16 roku życia.

- Kiedy byłem na Festiwalu Młodzieży w Warszawie, gdzie odbył się mecz pomiędzy miejscową drużyną, a reprezentacją Pomorza tak mi się spodobały walki, że od razu połknąłem bokserskiego bakcyla – powiedział.

Nie minęło długo i młody Jan zaczął treningi w sali bydgoskiej Gwardii. W barwach tego klubu stoczył 25 walk. Kolejnym etapem była Gwardia Bielsko-Biała. Zdobył tam – dwukrotnie – zespołowe mistrzostwo Śląska, a także awans do II ligi. Jego koronnymi wagami były: kogucia i piórkowa. – Miałem wiele ciekawych propozycji do innych klubów, powróciłem jednak do Bydgoszczy – zwierzył się. Zasilił II-ligową Brdę. A ogółem stoczył ponad 150 pojedynków, z których 25 przegrał i 4 zremisował. – Byłem jednym z czołowych pięściarzy Pomorza i Kujaw – kiedyś pochwalił się na spotkaniu Pomorsko-Kujawskiego Klubu Seniora Boksu (był jednym z założycieli).

Równie dobrze Jan Zaskwara radził sobie w roli szkoleniowca. Najpierw w 1956 roku pod kierunkiem Witolda Majchrzyckiego ukończył kurs instruktorów boksu i zajął się treningami, w miejscowej Brdzie, młodego narybku. Następnie w Jerzym Planutisem prowadzili zajęcia z seniorską drużyną KKS Brda.

W latach 1968-70 ukończył Studium Trenerskie i podjął pracę u rywala zza miedzy – w Astorii. Zajmował się szkoleniem juniorów. Wychował wielu reprezentantów okręgu, medalistów mistrzostw Polski, którzy brali udział w prestiżowych rozgrywkach o Puchar GKKFiT (później GKKFiS).

- Byliśmy jednym z najlepszych zespołów Polski. Był okres, że nie schodziliśmy z podium – podsumowuje Jan Zaskwara. Obecnie na emeryturze i cieszy się zdrowiem. – Bo ono jest najważniejsze – kończy.

W następnym odcinku
Tym razem poznamy bokserskie kariery reprezentantów Polski, czołowych pięściarzy Pomorza z lat 50. ub. stulecia Tadeusza Maciukiewicza, Aleksego Ordańskiego, pierwszego polskiego zawodowego arbitra Czesława Kujawy i znanego szkoleniowca z Chojnic Jerzego Dończyka.
 
Opracował: Sławomir Ciara

DO ROZDZIAŁU ZOSTAŁO TYLKO 70 KWALIFIKACJI OLIMPIJSKICH. NAJMNIEJ W CIĘŻKIEJ I SUPERCIĘŻKIEJ

rio2016_boxing

Po zakończeniu europejskiego turnieju kwalifikacyjnego do sierpniowych Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro, pozostało już tylko 70 wolnych paszportów olimpijskich. Pewnych startu w Brazylii jest 180 z planowanych 250 zawodników, reprezentujących 56 federacji krajowych. Po zakończeniu turniejów w Turcji, Chinach, Argentynie i Kamerunie najwięcej zawodników – 10 (komplet!) – mają Kazachowie, Kubańczycy i Uzbecy. Aż 8 kwalifikacji wywalczyli dotąd Brytyjczycy i Rosjanie, po siedem Algierczycy, Azerowie, Brazylijczycy i Chińczycy, zaś po sześć Francuzi i Marokańczycy.

Przed pięściarzami, którzy nadal marzą o starcie w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro zostały jeszcze dwie szanse wywalczenia kwalifikacji. Najpierw od 14 do 26 czerwca w Baku odbędzie się otwarty turniej dla wszystkich zawodników (AOB), następnie na przełomie czerwca i lipca w Sofii turniej dla pięściarzy z WSB i AIBA Pro Boxing.

Tylko po dwie kwalifikacje zostały do wywalczenia przez zawodników z wag ciężkiej (91 kg) i superciężkiej (+91 kg), co oznacza, że do Brazylii pojadą tylko zwycięzcy zawodów w Baku i Sofii. Pięć miejsc mają zagwarantowane najlżejsi (49 kg) – 2 z Baku i 3 z Sofii. W kategoriach od 52 kg do 81 kg do rozdziału zostało po 8 paszportów olimpijskich (po 5 w Baku i 3 w Sofii). Poza tym po jednym zawodniku z wag od 56 kg do 75 kg dostanie tzw. „dziką kartę”.

LISTA ZAWODNIKÓW, KTÓRZY NA DZIEŃ 20 KWIETNIA 2016 ROKU WYWALCZYLI KWALIFIKACJE OLIMPIJSKIE DO IGRZYSK OLIMPIJSKICH W RIO DE JANEIRO

49 KG (17 z 22)
Joahnys ARGILAGOS (Kuba)
Patrick BARNES (Irlandia)
Vasilii EGOROV (Rosja)
Bin LYU (Chiny)
Birzhan ZHAKYPOV (Kazachstan)
Yubergen MARTINEZ (Kolumbia)
Nico HERNANDEZ (USA)
Patrick LOURENCO (Brazylia)
Simplique FOTCHALA (Kamerun)
Matias HAMUNYELA (Namibia)
Sibusiso BANDLA (RPA)
Khasanboy DUSMATOV (Uzbekistan)
Rogen LADON (Filipiny)
Gankhuyag GAN-ERDENE (Mongolia)
Galal YAFAI (Wielka Brytania)
Artur HOVHANNISYAN (Armenia)
Manuel CAPPAI (Włochy)

52 KG (18 z 26)
Misha ALOYAN (Rosja)
Jeyvier Jesus CINTRON OCASIO (Portoryko)
Elias Eliseo EMIGDIO ABARCA (Meksyk)
Achraf KHARROUBI (Maroko)
Elvin MAMISHZADA (Azerbejdżan)
Yosbany VEITIA SOTO (Kuba)
Fernando MARTINEZ (Argentyna)
Leonel DE LOS SANTOS (Dominikana)
Juliao HENRIQUES (Brazylia)
Mohamed FLISSI (Algieria)
Sikho NQOTHOLE (RPA)
Ronald SERUGO (Uganda)
Shahobiddin ZOIROV (Uzbekistan)
Hu JIANGUAN (Chiny)
Olzhas SATTIBAYEV (Kazachstan)
Muhammad ALI (Wielka Brytania)
Narek ABGARYAN (Armenia)
Brendan IRVINE (Irlandia)

56 KG (19 z 28)
Murodjon AKHMADALIEV (Uzbekistan)
Dzmitry ASANAU (Białoruś)
Michael John CONLAN (Irlandia)
Andy CRUZ GOMEZ (Kuba)
Khedafi DJELKHIR (Francja)
Vladimir NIKITIN (Rosja)
Jiawei ZHANG (Chiny)
Alberto MELIAN (Argentyna)
Shakur STEVENSON (USA)
Rubenilson VIEIRA (Brazylia)
Bilel M`HAMDI (Tunezja)
Suntele INKULUKEKO (Lesotho)
Mohamed HAMOUT (Maroko)
Chatchai BUTDEE (Tajlandia)
Shiva THAPA (Indie)
Kairat ERALIYEV (Kazachstan)
Javid CHELEBIYEV (Azerbejdżan)
Qais ASHFAQ (Wielka Brytania)
Aram AVAGYAN (Armenia)

60 KG (19 z 28)
Berik ABDRAKHMANOV (Kazachstan)
Adlan ABDURASHIDOV (Rosja)
Lazaro Jose ALVAREZ ESTRADA (Kuba)
Carlos Zenon BALDERAS JR (USA)
Robson DONATO CONCEICAO (Brazylia)
Albert SELIMOV (Azerbejdżan)
Hurshid TOJIBAEV (Uzbekistan)
Luis CABRERA (Wenezuela)
Teofimo LOPEZ (Honduras)
Ignacio PERRIN (Argentyna)
Abdel AL MAHMOUD (Egipt)
Reda BENBAZIZ (Algieria)
Andrique ALLISOP (Seszele)
Dorjnyanbuuu OTGONDALAI (Mongolia)
Charlie SUAREZ (Filipiny)
Daisuke NARIMATSU (Japonia)
Sofiane OUMIHA (Francja)
Joseph CORDINA (Wielka Brytania)
David Oliver JOYCE (Irlandia)

64 KG (19 z 28)
Abdelkader CHADI (Algieria)
Raul CURIEL GARCIA (Meksyk)
Vitaly DUNAYTSEV (Rosja)
Fazliddin GAIBNAZAROV (Uzbekistan)
Artem HARUTYUNYAN (Niemcy)
Wuttichai MASUK (Tajlandia)
Yasnier TOLEDO LOPEZ (Kuba)
Artur BIARSLANOV (Kanada)
Luis ARCON (Wenezuela)
Joedison TEIXEIRA (Brazylia)
Junias JONAS (Namibia)
Hamza AL BARBARI (Maroko)
Babou MAHAMAN SMAILA (Kamerun)
Abdylaykhan ZHUSUPOV (Kazachstan)
Battarsukh CHINZORIG (Mongolia)
Hu QIANXUN (Chiny)
Lorenzo SOTOMAYOR (Azerbejdżan)
Evaldas PETRAUSKAS (Litwa)
Batuhan GOZGEC (Turcja)

69 KG (19 z 28)
Parviz BAGHIROV (Azerbejdżan)
Steven Gerard DONNELY (Irlandia)
Wei LIU (Chiny)
Mohammed RABI (Maroko)
Onur SIPAL (Turcja)
Daniyar YELEUSSINOV (Kazachstan)
Andrey ZAMKOVOY (Rosja)
Rosniel IGLESIAS (Kuba)
Gabriel MAESTRE (Wenezuela)
Alberto PALMETTA (Argentyna)
Rayton NDUKU OKWIRI (Kenia)
Walid Sedik MOHAMED (Egipt)
Zohir KADACHE (Algieria)
Shakhram GIYASOV (Uzbekistan)
Sailom ARDEE (Tajlandia)
Tuvshinbat BYAMBA (Mongolia)
Eimantas STANIONIS (Litwa)
Vincenzo MANGIACAPRE (Włochy)
Vladimir MARGARYAN (Armenia)

75 KG (19 z 28)
Ilyas ABBADI (Algieria)
Hosam ABDIN (Egipt)
Artem CHEBOTAREV (Rosja)
Tomasz JABŁOŃSKI (Polska)
Adem KILICCI (Turcja)
Arlen LOPEZ CARDONA (Kuba)
Bektemir MELIKUZIEV (Uzbekistan)
Misael RODRIGUEZ (Meksyk)
Charles CONWELL (USA)
Jorge Luis VIVAS (Kolumbia)
Dieudonne SEYI NTSENGUE (Kamerun)
Merven CLAIR (Mauritius)
Said HARNOUF (Maroko)
Zhanibek ALIMKHANULY (Kazachstan)
Zhao MINGGANG (Chiny)
Daniel LEWIS (Australia)
Christian M`BILLI ASSOMO (Francja)
Zoltan HARCSA (Węgry)
Anthony FOWLER (Wielka Brytania)

81 KG (18 z 26)
Mathieu BAUDERLIQUE (Francja)
Julio Cesar LA CRUZ PERAZA (Kuba)
Valentino MANFREDONIA (Włochy)
Ehsan ROUZBAHANI (Iran)
Hrvoje SEP (Chorwacja)
Joseph WARD (Irlandia)
Albert RAMIREZ (Wenezuela)
Carlos MINA (Ekwador)
Michel BORGES (Brazylia)
Abdelhafid BENCHEBLA (Algieria)
Abderrahmane SALAH ARABY (Egipt)
Kennedy KATENDE (Uganda)
Elshod RASULOV (Uzbekistan)
Adilbek NIYAZIMBETOV (Kazachstan)
Erkin ADYLBEK UULU (Kirgistan)
Joshua BUATSI (Wielka Brytania)
Peter MULLENBERG (Holandia)
Nadir Mehmet UNAL (Turcja)

91 KG (16 z 18)
David GRAF (Niemcy)
Vassiliy LEVIT (Kazachstan)
Clemente RUSSO (Włochy)
Evgeny TISHCHENKO (Rosja)
Erislandy SAVON (Kuba)
Yamil PERALTA (Argentyna)
Juan NOGUEIRA (Brazylia)
James Kennedy  ST. PIERRE (Mauritius)
Chouaib BOLOUDINAT (Algieria)
Hassan CHAGTEMI (Tunezja)
Rustam TULAGANOV (Uzbekistan)
Yu FENGKAI (Chiny)
Jason WHATELEY (Australia)
Lawrence OKOLIE (Wielka Brytania)
Paul Omba BIONGOLO (Francja)
Abdulkadir ABDULLAYEV (Azerbejdżan)

+91 KG (16 z 18)
Filip HRGOVIC (Chorwacja)
Mihai NISTOR (Rumunia)
Erik PFEIFER (Niemcy)
Tony YOKA (Francja)
Nigel PAUL (Trynidad i Tobago)
Leinier PEROT (Kuba)
Clayton LAURENT (Wyspy Dziewicze)
Ajagba EFE (Nigeria)
Mohamed ARJAOUI (Maroko)
Aymen TRABELSI (Tunezja)
Ivan DYCHKO (Kazachstan)
Bakhodyr ZHOLOLOV (Uzbekistan)
Hussein ESHAIAS IASHAISH (Jordania)
Joseph JOYCE (Wielka Brytania)
Magomedrasul MEDZHIDOV (Azerbejdżan)
Ali Eren DEMIREZEN (Turcja)

POZNALIŚMY MISTRZYNIE POLSKI JUNIOREK. AŻ 5 Z NICH MA ZALEDWIE 17 LAT

nat_barbusinska15

W minioną niedzielę w Grudziądzu zakończyły się 15. Mistrzostwa Polski Juniorek w Boksie. W decydujących o złotych medalach pojedynkach zwyciężyło aż 5 z 10 zawodniczek 17-letnich, czyli ubiegłorocznych kadetek (junior). Jedna z nich, Natalia Barbusińska (64 kg), pokonała w finale bardziej doświadczoną i starszą od siebie o rok Ewę Gibką, otrzymując nagrodą dla najlepszej zawodniczki całych zawodów.

Mistrzyniami Polski Juniorek (Youth) A.D. 2016 zostały w kolejności wag: Paulina Nowak (Adrenalina Wrocław, 48 kg), Róża Asanowicz (UKS Boxing Sokółka, 51 kg), Ewelina Cieśluk (BKS Hetman Białystok, 54 kg), Natalia Antczak (BKS Skorpion Szczecin, 57 kg), Katarzyna Bujko (BKS Jastrzębie, 60 kg ), Natalia Barbusińska (Spartakus Szczecin, 64 kg), Weronika Zakrzewska (Boxing Team Chojnice, 69 kg), Natalia Marczykowska (Boxing Radom, 75 kg), Patrycja Kiwak (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg) oraz Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom, +81 kg).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Paulina Nowak (Adrenalina Wrocław) – Dominika Huczek (MOSM Tychy) 3-0
51 KG Róża Asanowicz (UKS Boxing Sokółka) – Klaudia Simsak (CSW Fight-Boxing Dąbrowa Górnicza) 3-0
54 KG Ewelina Cieśluk (BKS Hetman Białystok) – Agata Kawecka (Fight Klub Koszalin)  3-0
57 KG Natalia Antczak (BKS Skorpion Szczecin) – Aleksandra Piechowska (CSW Fight-Boxing Dąbrowa Górnicza) 3-0
60 KG Katarzyna Bujko (BKS Jastrzębie) – Katarzyna Dziaduszyńska (KS Hetman Zamość) 2-1
64 KG Natalia Barbusińska (Spartakus Szczecin) – Ewa Gibka (Boxing Team Chojnice) 3-0
69 KG Weronika Zakrzewska (Boxing Team Chojnice) – Aleksandra Gorzkiewicz (MLKS Sparta Złotów) 3-0
75 KG Natalia Marczykowska (Boxing Radom) – Klaudia Fitrzyk (TSB Tarnów) 2-1
81 KG Patrycja Kiwak (BKS Skorpion Szczecin) – Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom) 3-0
+81 KG Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom) – Iga Siemińska (BKS Olimp Szczecin) TKO 2

TOMASZ JABŁOŃSKI PRZEZ HISZPANIĘ, KOLUMBIĘ I KUBĘ NA IGRZYSKA W RIO

pantera04

Znany jest plan przygotowań do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro jedynego – jak dotąd – polskiego pięściarza, który zdobył kwalifikację, czyli Tomasza Jabłońskiego (75 kg). Zgrupowania odbędą się w Hiszpanii i Kolumbii, a weźmie udział też w treningach na Kubie i w Kazachstanie.

– Jestem już w fazie ciężkich treningów w Gdańsku, a 27 kwietnia wyjeżdżam na 3-tygodniowe wysokogórskie zgrupowanie do Sierra Nevada w Hiszpanii – powiedział pięściarz SAKO Gdańsk i Rafako Hussars Poland.

– Wraz z Tomkiem na ten obóz udadzą się dwaj nasi młodzi zawodnicy z kategorii do 69 kg. Tomek potrzebuje do treningów szybkich rywali, stąd taka decyzja – mówi trener i prezes SAKO Gdańsk Marek Chrobak. – Wstępnie ustaliliśmy z trenerem Petra Khamukova, który pokonał Tomka w finale Mistrzostw Europy, że przyjedzie do nas w czerwcu na 10-dniowe wspólne zgrupowanie. Z kolei w dniach od 10 lipca do 1 sierpnia mamy zaplanowany 3-tygodniowy obóz na dużej wysokości w Kolumbii. Stamtąd Tomek Jabłoński uda się prosto do Brazylii i już nie będzie konieczności przechodzenia procesu aklimatyzacji – dodał Chrobak, który od lat pomaga w karierze „Panterze”.

Prowadzone są rozmowy z kilkoma zawodnikami z Europy, m.in. z Niemiec i Węgier, w sprawie udziału i sparingów z Tomaszem w Kolumbii.

– Chcemy również aby na przełomie maja i czerwca Tomasz Jabłoński wystąpił w silnie obsadzonym turnieju w Hawanie, a następnym sprawdzianem będą zawody w Kazachstanie. Chcemy zrobić wszystko, aby był w optymalnej formie w Rio i sięgnął po medal olimpijski – powiedział szef SAKO.

W kwalifikacjach w Samsunie Biało-Czerwonym się nie powiodło, ale będę mieli jeszcze dwie szanse.

– Mam nadzieję, że jeszcze ktoś wywalczy kwalifikację i w większej grupie pojedziemy na Olimpiadę – mówi zawodnik Rafako Hussars Poland, który ma najdłuższy staż w lidze World Series of Boxing.

Na zagranicznych zgrupowaniach Tomaszowi Jabłońskiemu towarzyszyć będą trenerzy Marek Chrobak, Piotr Kowalczyk i Tomasz Laska oraz masażysta Sławomir Danaj.

DOMINACJA BRYTYJCZYKÓW NA RINGU W SAMSUNIE. NIE TYLKO POLACY BEZ KWALIFIKACJI

sotomayor

W tureckim mieście Samsun rozstrzygnięto o tym którzy z europejskich pięściarzy wystąpią w sierpniu w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro. Przez dwa dni trwała decydująca o tym batalia i dzisiaj wieczorem wszystko jest już jasne. Najwięcej z 30 paszportów do Brazylii zdobyli zawodnicy z Wielkiej Brytanii – aż 8! Oprócz nich w Rio wystąpi także czterech zawodników z Azerbejdżanu, po 3 z Armenii, Francji, Turcji i Włoch, po dwóch z Irlandii i Litwy oraz po jednym z Holandii i Węgier.

Nasza drużyna niestety wraca do kraju bez kwalifikacji, podobnie jak niezwykle mocni Ukraińcy, którzy przegrali trzy pojedynki barażowe. Paszportu do Rio de Janeiro nie zdobyli w Turcji także Bułgarzy, Białorusini, Mołdawianie, Niemcy, Rumuni, czy Szwedzi.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG Galal Yafai (Wielka Brytania) – Artur Hovhannisyan (Armenia) 3-0
52 KG Muhammad Ali (Wielka Brytania) – Narek Abgaryan (Armenia) 3-0
56 KG Javid Chelebiyev (Azerbejdżan) – Qais Ashfaq (Wielka Brytania) 3-0
60 KG Sofiane Oumiha (Francja) – Joseph Cordina (Wielka Brytania) 3-0
64 KG Lorenzo Sotomayor (Azerbejdżan) – Evaldas Petrauskas (Litwa) 3-0
69 KG Eimantas Stanionis (Litwa) – Vincenzo Mangiacapre (Włochy) 2-1
75 KG Christian M’Billi Assomo (Francja) – Zoltan Harcsa (Węgry) WO.
81 KG Joshua Buatsi (Wielka Brytania) – Peter Mullenberg (Holandia) 3-0
91 KG Lawrence Okolie (Wielka Brytania) – Paul Omba Biongolo (Francja) WO.
+91 KG Joseph Joyce (Wielka Brytania) – Magomedrasul Medzhidov (Azerbejdżan) 2-1

WYNIKI WALK BARAŻOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG Manuel Cappai (Włochy) – Samuel Carmona (Hiszpania) 3-0
52 KG Brendan Irvine (Irlandia) – Daniel Asenov (Bułgaria) 3-0
56 KG Aram Avagyan (Armenia) – Mykola Butsenko (Ukraina) 2-1
60 KG David Oliver Joyce (Irlandia) – Volkan Gokcek (Turcja) 2-1
64 KG Batuhan Gozgec (Turcja) – Hovhannes Bachkov (Armenia) 3-0
69 KG Vladimir Margaryan (Armenia) – Vasili Belous (Mołdawia) 3-0
75 KG Anthony Fowler (Wielka Brytania) – Xhek Paskali (Niemcy) 3-0
81 KG Nadir Mehmet Unal (Turcja) – Olexandr Khizhnyak (Ukraina) 3-0
91 KG Abdulkadir Abdullayev (Azerbejdżan) – Gevorg Manukyan (Ukraina) 3-0
+91 KG Ali Eren Demirezen (Turcja) – Istvan Bernath (Węgry) WO.

NICOLA ADAMS, YANA ALEXEYEVNA I YAROSLAVA YAKUSHINA WYGRYWAJĄ W SAMSUNIE

yana alexeyevna_samsun

Brytyjka Nicola Adams (51 kg), Azerka Yana Alexeyevna (60 kg) i Rosjanka Yaroslava Yakushina (75 kg) wygrały europejski turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich, które odbędą się w sierpniu w Rio de Janeiro. Dzisiaj w Samsunie wygrały one swoje pojedynki w stylu nie budzącym żadnych wątpliwości. Emocje towarzyszyły również walkom o 3. miejsce, które miały wyłonić kolejność zawodniczek, czekających na wywalczenie przez dzisiejsze finalistki medali Mistrzostw Świata, a co za tym idzie kwalifikacji do Rio.

Każda z walk finałowych była dobrą promocją boksu olimpijskiego kobiet. Nicola Adams (51 kg) nie miała kłopotów z pokonaniem Stanimiry Petrovej, wyraźnie zmęczonej turniejem. Tym razem Bułgarka nie była skuteczna w swoim defensywnym boksie. Z rundy na rundę traciła szybkość i koncentrację, co wykorzystywała bezlitośnie Brytyjka. Remis, jaki dał w tej walce jeden z sędziów pozostawiam bez komentarza… Faktem bezspornym jest, że Petrova była chyba najbardziej faworyzowaną przez sędziów zawodniczką zawodów.

Najlepsza – moim zdaniem – zawodniczka turnieju kobiet w Samsunie, Yana Alexeyevna (60 kg), kontrolowała przebieg walki z młodą Włoszką Irmą Testą, ale końcówkę tej rywalizacji dwóch z trzech sędziów konsekwentnie zapisywało niespodziewanie na konto jej przeciwniczki. Na szczęście w ostatecznym rozrachunku wygrała wczorajsza zwyciężczyni Katie Taylor, która i w finale zaprezentowała kilka znakomitych akcji w ofensywie, karcąc szybkimi uderzeniami z obu rąk ambitną 19-latkę, dla której kwalifikacja olimpijska jest życiowym sukcesem.

Niespodziankę sprawiła Yaroslava Yakushina, wracająca do międzynarodowej rywalizacji po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej chorobą. Leworęczna Rosjanka bezkarnie trafiała dzisiaj w głowę wolnej i mało skoncentrowanej Anny Laurell-Nash. Po wyraźnie wygranych dwóch starciach, w których Szwedka mogła być nawet liczona, w trzecim Rosjanka odpoczywała, by finiszować skutecznie w ostatnim starciu, który sędziowie zapisali …rywalce. Mimo to po zakończeniu pojedynku do góry powędrował ręka Yakushiny, zasłużonej zwyciężczyni tej walki.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG Nicola Adams (Wielka Brytania) – Stanimira Petrova (Bułgaria) 2-0
60 KG Yana Alexeyevna (Azerbejdżan) – Irma Testa (Włochy) 2-1
75 KG Yaroslava Yakushina (Rosja) – Anna Laurell-Nash (Szwecja) 3-0

WYNIKI WALK BARAŻOWYCH O 3. MIEJSCE [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG Tatyana Kob (Ukraina) – Marielle Hansen (Norwegia) 3-0
60 KG Katie Taylor (Irlandia) – Svetlana Kamenova (Bułgaria) 3-0
75 KG Sarah Scheurich (Niemcy) – Petra Szatmari (Węgry) 3-0

W GRUDZIĄDZU CZAS NA FINAŁY 15. MISTRZOSTW POLSKI JUNIOREK W BOKSIE

11222372_898511556876004_3261031618090250055_o

W Grudziądzu od 14 kwietnia trwają 15. Mistrzostwa Polski Juniorek. Do zawodów zgłosiło się 103 zawodniczek z 45 klubów, 15 Okręgowych Związków Bokserskich. Kibice zgromadzenie w hali miejscowego klubu „Start”, przy ul. Konarskiego będą dzisiaj oklaskiwać finalistki. Zapowiadają się spore emocje, bo rękawice skrzyżują ze sobą m.in. kadrowiczki trenera Ludwika Buczyńskiego.

We wczorajszych, najciekawiej zapowiadających się pojedynkach półfinałowych, młodziutka Natalia Barbusińska (Spartakus Szczecin, 64 kg) pokonała jednogłośnie na punkty Aleksandrę Kondej (BKS Skorpion Szczecin), zaś Patrycja Kiwak (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg) w takim samym stosunku (3-0) wygrała z Anetą Gojko (UKS Boxing Sokółka).

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Dominika Huczek (MOSM Tychy) – Hanna Mika (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) 3-0
Patrycja Gerka (KSW Tygrys Elbląg) – Daria Teskowska (KS Cocacabana  Konin) TKO 1
Paulina Nowak (Adrenalina Wrocław) – Angelika Żuraw (Wda Świecie) TKO 2
Alicja Glapka (KKS Włókniarz  Kalisz) – Sylwia Lipska (Wda Świecie) TKO 1

51 KG
Róża Asanowicz (UKS Boxing Sokółka) – Natalia Zwara (WKB Gryf Wejherowo) TKO 1
Karolina Radosz (MLKS Sparta Złotów) – Ilona Krause (Ring Wolny Toruń) TKO 1
Klaudia Simsak (CSW Fight-Boxing Dąbrowa Górnicza) – Oliwia Kępińska (Wda Świecie) TKO 1
Natalia Wojdak (KS Cocacabana Konin) – Angelika Bernatowicz (Boks Polonia Świdnica) 3-0

54 KG
Milena Bochniak (DKB Dąbrowa Górnicza) – Marta Kochańska (KS Cocacabana  Konin) 3-0
Ewelina Cieśluk (BKS Hetman  Białystok) – Julia Szczurowska (LKB Legnica) 3-0
Agata Kawecka (Fight Klub Koszalin) – Natalia Bakalarz (UKS San Nisko) 3-0
Aleksandra Kubiak (KS Cocacabana  Konin) – Patrycja Wochna (Ring Wolny Toruń) 3-0

57 KG
Aleksandra Piechowska (CSW Fight-Boxing Dąbrowa Górnicza) – Gabriela Bartczak (Ziętek Team Kalisz)  TKO 1
Patrycja Joniec (06 Kleofas Katowice) – Klaudia Janowska (BKS Olimp Szczecin) TKO 2
Natalia Antczak (BKS Skorpion  Szczecin) – Izabela Robaczyńska (Bojan Boks Lubań) 3-0
Ewa Szyszkowska (UKS Włókiennik Łódź) – Weronika Balcer (Wda Świecie) 3-0

60 KG
Katarzyna Bujko (BKS Jastrzębie) – Dominika Płatos (BKS Radomiak Radom) TKO 2
Patrycja Pszczółkowska (KSW Tygrys Elbląg) – Natalia Żołnowska (KS Pomorzanin Toruń) TKO 1
Karolina Iwanicka (Boxing Team Wałcz) – Kinga Sędkiewicz (UKS Włókiennik Łódź) WO
Katarzyna Dziaduszyńska (KS Hetman Zamość)  – Angelika Biała (MLKS Sparta Złotów) TKO 3

64 KG
Ewa Gibka (Boxing Team Chojnice) – Agnieszka Seredyńska (Boks Polonia Świdnica) 2-1
Amanda Koczyn (SKB Czarni Słupsk) – Patrycja Kowal (MKS Kalina Lublin) 3-0
Natalia Barbusińska (Spartakus Szczecin) – Klaudia Płaczek (MLKS Sparta  Złotów) WO
Aleksandra Kondej (BKS Skorpion Szczecin) – Karolina Tomczak (KS Skalnik Wiśniówka) TKO 1

69 KG
Aleksandra Gorzkiewicz (MLKS Sparta Złotów) – Paulina Podpora (UKS Włókiennik Łódź)  TKO 1
Olga Moczała (BKS Skorpion Szczecin) – Weronika Walczak (KS Prosna Kalisz) WO
Aleksandra Kłonowska (WKB Start Włocławek) – Katarzyna Strzelecka (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) 3-0
Weronika Zakrzewska (Boxing Team Chojnice) – Łucja Duda (TSB Tarnów)  TKO 1

75 KG
Natalia Marczykowska (Boxing Radom) – Kamila Kapuścińska (WKB Start Włocławek) 3-0
Kinga Dąbrowska (BKS Radomiak Radom) – Klaudia Godziszewska (BKS Olimp Szczecin) TKO 2
Sylwia Dubrownik (KS Pomorzanin Toruń) – Marta Kocieniewska (Wda Świecie) TKO 2
Klaudia Fitrzyk (TSB Tarnów) – Emilia Stosio (BKS Skorpion Szczecin) 3-0

81 KG
Patrycja Kiwak (BKS Skorpion Szczecin) – Natalia Gajda (KKS Włókniarz Kalisz) TKO 1
Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka) – Magdalena Dobraszkiewicz (KS Pomorzanin Toruń) TKO 1

+81 KG
Weronika Gwit (MLKS Sparta  Złotów) – Inez Jóźwiak (KB Korona Wałcz) TKO2
Iga Siemińska (BKS Olimp Szczecin) – Weronika Flaszak (WKB Start Włocławek) WO
Magdalena Bober (MLKS Sparta  Złotów) – Karolina Florczyk (Wda Świecie) TKO 1

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG
Dominika Huczek (MOSM Tychy) – Patrycja Gerka (KSW Tygrys Elbląg) 3-0
Paulina Nowak (Adrenalina Wrocław) – Alicja Glapka (KKS Włókniarz  Kalisz) TKO 3

51 KG
Róża Asanowicz (UKS Boxing Sokółka) – Karolina Radosz (MLKS Sparta Złotów) 3-0
Klaudia Simsak (CSW Fight-Boxing Dąbrowa Górnicza) – Natalia Wojdak (KS Cocacabana Konin) 3-0

54 KG
Ewelina Cieśluk (BKS Hetman  Białystok) – Milena Bochniak (DKB Dąbrowa Górnicza) 3-0
Agata Kawecka (Fight Klub Koszalin) – Aleksandra Kubiak (KS Cocacabana  Konin) 3-0

57 KG
Aleksandra Piechowska (CSW Fight-Boxing Dąbrowa Górnicza) – Patrycja Joniec (06 Kleofas Katowice) 2-1
Natalia Antczak (BKS Skorpion  Szczecin) – Ewa Szyszkowska (UKS Włókiennik Łódź) TKO2

60 KG
Katarzyna Bujko (BKS Jastrzębie) – Patrycja Pszczółkowska (KSW Tygrys Elbląg) 3-0
Katarzyna Dziaduszyńska (KS Hetman Zamość) – Karolina Iwanicka (Boxing Team Wałcz) TKO 3

64 KG
Ewa Gibka (Boxing Team Chojnice) – Amanda Koczyn (SKB Czarni Słupsk) 3-0
Natalia Barbusińska (Spartakus Szczecin) – Aleksandra Kondej (BKS Skorpion Szczecin) 3-0

69 KG
Aleksandra Gorzkiewicz (MLKS Sparta Złotów) – Olga Moczała (BKS Skorpion Szczecin) 2-1
Weronika Zakrzewska (Boxing Team Chojnice) – Aleksandra Kłonowska (WKB Start Włocławek) 3-0

75 KG
Natalia Marczykowska (Boxing Radom) – Kinga Dąbrowska (BKS Radomiak Radom) WO
Klaudia Fitrzyk (TSB Tarnów) – Sylwia Dubrownik (KS Pomorzanin Toruń) TKO 2

Kategoria 81kg
Aleksandra Smuklerz (BKS Radomiak Radom) – Zuzanna Grykowska (Ziętek Team Kalisz) TKO 1
Patrycja Kiwak (BKS Skorpion Szczecin) – Aneta Gojko (UKS Boxing Sokółka) 3-0

+81 KG
Agata Kaczmarska (BKS Radomiak Radom) – Weronika Gwit (MLKS Sparta  Złotów) 3-0
Iga Siemińska (BKS Olimp Szczecin) – Magdalena Bober (MLKS Sparta  Złotów) TKO2

BOKSERSKA WOJNA GŁOWACKIEGO Z CUNNINGHAMEM DLA POLAKA! USS 4 RAZY NA DESKACH

glowacki_uss

Bardzo trudna przeprawa została zakończona sukcesem. Krzysztof Głowacki (26-0, 16 KO) aż cztery razy rzucił Steve’a Cunninghama (28-8-1, 13 KO) na deski, dzięki czemu wygrał na punkty i po raz pierwszy obronił tytuł mistrza świata kategorii junior ciężkiej federacji WBO!

„Główka” zaczął spokojnie. Stojąc szeroko na nogach obniżał pozycję, starając się doskoczyć od czasu do czasu w półdystans. Nie mógł dosięgnąć lewym sierpem wyższego Amerykanina, więc markował lewy sierp i szybko poprawiał jeszcze jednym lewym. W taki sposób dwukrotnie trafił pretendenta w pierwszej rundzie.

Na początku drugiej odsłony Polak trafił Cunningham krótkim lewym sierpem, posyłając go po raz pierwszy na deski. Challenger wstał i szybko chciał odpowiedzieć, jednak Krzysiek przepuścił jego prawy, po odchyleniu skontrował swoim lewym i mieliśmy drugi nokdaun. Pięściarz z Filadelfii nie był jednak mocno ranny i dotrwał do przerwy. Po niej popularny „USS” w myśl zasady najlepszą obroną jest atak przyjął otwarte wymiany. Lepiej w nich czuł się silniejszy fizycznie Polak. Pomimo dużo mniejszej rozpiętości ramion to on sięgał rywala. A ten wchodził nagminnie w półdystans w wymianę z naszym rodakiem. W czwartej rundzie sytuacja między linami trochę się uspokoiła, a przy okazji wyrównała. Podobnie wyglądały kolejne trzy minuty.

Cunningham zaczął korzystać na półmetku ze swojego bajecznego zasięgu ramion, wynoszącego aż 208 centymetrów. Z kolei Krzysiek trochę za bardzo nastawił się na mocną kontrę i kilka razy się zamachnął zbyt obszernym sierpem. Prawa powieka Steve’a zaczęła lekko puchnąć. Po słabszej rundzie numer sześć, Głowacki wrócił lepszą „siódemką”. Ósme starcie znów bliskie, chyba z lekką przewagą Krzysztofa, lecz w dziewiątej kontrolę przejął Amerykanin, dwukrotnie trafiając swoim lewym sierpowym z doskoku.

Znakomita była runda dziesiąta. Łapiący wiatr w żagle Cunningham ruszył do ataku, ale nadział się na krótki prawy Krzyśka i po raz trzeci wylądował na tyłku. Polak ruszył, jednak tym razem to on nadział się na prawy sierp przeciwnika, po którym aż przysiadł. Na szczęście obyło się bez liczenia. Tym razem to Cunningham ruszył do szturmu, by nadziać się na lewy Głowackiego. Teraz to on był ranny i klinczował. Ta trzyminutowa wojna, wygrana przez „Główkę”, kosztowała go niestety sporo i w jedenastym starciu przeżywał lekki kryzys. Przed ostatnią rundą Fiodor Łapin wychodził z siebie mobilizując swojego podopiecznego.

Głowacki miał zadyszkę, ale pół minuty przed ostatnim gongiem w wymianie znów trafił krótkim prawym na szczękę, posyłając Cunninghama po raz czwarty na deski i przypieczętowując tym samym swój sukces. Sędziowie punktowali 116:108 i dwuktornie 115:109 – wszyscy na korzyść Krzyśka! Brawo!

Polak wyprowadził 462 uderzenia, z których 117 doszło do celu. To daje 25,3% skuteczności. Z kolei Cunningham wyprowadził 366 uderzeń, czyli dużo mnie niż „Główka”, jednak trafiał częściej – 124 razy. To dało skuteczność 33,9%. A oto pozostałe dane.

Ciosy proste:
Głowacki 16/129 (12,4%) – Cunningham 28/116 (24,1%)

Tzw. mocne ciosy:
Głowacki 101/333 (30,3%) – Cunningham 96/250 (38,4%)

Amerykanin najskuteczniejszy był w trzecim starciu, gdy siedemnaście razy trafił (na 44 próby). Dla Polaka najlepsza pod tym względem była odsłona numer dziewięć i jedenaście. Wtedy trafił pretendenta po czternaście razy.

źródło: bokser.org

ZNAMY NAZWISKA 21 Z 36 ZAWODNICZEK, KTÓRE ZABOKSUJĄ NA IGRZYSKACH W RIO

adams_samsun

Turniej kwalifikacyjny w Samsunie, jako trzecie zawody kontynentalne odkrył nam kolejne sportowe karty przed Igrzyskami Olimpijskimi w Rio de Janeiro. Po zakończeniu turniejów w Turcji, Chinach, Argentynie i Kamerunie pewnych startu w Brazylii jest już 21 z 36 zawodniczek. Szansę zdobycia olimpijskich paszportów ma jeszcze 12 medalistek zbliżających się Mistrzostw Świata w Astanie i trzy pięściarki, którym przydzielone zostaną tzw. „zielone karty” (po 1 w każdej z wag).

Po porażkach w Samsunie m.in. Irlandki Katie Taylor (60 kg), Holenderki Nouchki Fontijn (75 kg), czy Rosjanki Anastasii Belyakovej (60 kg) turniej w Kazachstanie zapowiada się emocjonująco, tym bardziej, że na każdym z kontynentów jest co najmniej kilka znakomitych zawodniczek, które nadal nie zdobyły paszportów do Rio. Polki pojadą do Astany, również po to, by walczyć o prawo startu w Brazylii. Mimo porażek (po części niesprawiedliwych) w Turcji, stać je na awans do strefy medalowej Mistrzostw Świata…

LISTA ZAWODNICZEK, KTÓRE NA DZIEŃ 16 KWIETNIA 2016 ROKU WYWALCZYŁY KWALIFIKACJE OLIMPIJSKIE DO IGRZYSK OLIMPIJSKICH W RIO DE JANEIRO

51 KG (7 z 12)
Stanimira PETROVA (Bułgaria)
Nicola ADAMS (Wielka Brytania)
Ren CANCAN (Chiny)
Yodgor MIRZOYEVA (Uzbekistan)
Mandy BUJOLD (Kanada)
Ingrid VALENCIA (Kolumbia)
Zohra EZZAHRAOUI (Maroko)

60 KG (7 z 12)
Yana ALEXEYEVNA (Azerbejdżan)
Irma TESTA (Włochy)
Yin JUNHUA (Chiny)
Shelley WATTS (Australia)
Mikaela MAYER (USA)
Adriana ARAUJO (Brazylia)
Hasna LACHGAR (Maroko)

75 KG (7 z 12)
Anna LAURELL-NASH (Szwecja)
Yaroslava YAKUSHINA (Rosja)
Li QIAN (Chiny)
Dariga SHAKIMOVA (Kazachstan)
Claressa SHIELDS (USA)
Ariane FORTIN (Kanada)
Khadija MARDI (Maroko)

W SAMSUNIE ROZDANO 20 KWALIFIKACJI OLIMPIJSKICH. PRZED NAMI BARAŻE I FINAŁY

muhammad_ali

Wczoraj późnym wieczorem w Samsunie zakończyły się walki półfinałowe mężczyzn europejskiego turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Miejscowi – na ogół – kibice zgromadzeni w hali imienia legendarnego tureckiego zapaśnika Mustafy Dagistanli oglądali interesujące pojedynki, niestety bez happy endu, gdyż czterej tureccy pięściarze przegrali swoje pojedynki i w ciągu najbliższych dwóch dni będą boksować w barażach o start w Rio.

Tak więc wczoraj wyłonionych zostało 20 z 30 olimpijczyków. Jak dotąd najwięcej paszportów do Brazylii zdobyli zawodnicy z Wielkiej Brytanii – aż 7! Oprócz nich pewnych wyjazdu na Igrzyska jest trzech pięściarzy z Azerbejdżanu i Francji, po dwóch z Armenii, Litwy i Włoch oraz po jednym z Holandii i Węgier. Wśród olimpijczyków są zwycięzcy Macieja Jóźwika (Narek Abgaryan), Adriana Kowala (Qais Ashfaq) oraz Igora Jakubowskiego (Paul Omba Biongolo).

Kto ma jeszcze szanse na zdobycie kwalifikacji? Wspomnianych czterech Turków, trzech Ormian, Ukraińców, po dwóch Irlandczyków, po jednym zawodniku z Azerbejdżanu, Bułgarii, Hiszpanii, Mołdawii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Węgier i Włoch.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Artur Hovhannisyan (Armenia) – Manuel Cappai (Włochy) 3-0
Galal Yafai (Wielka Brytania) – Samuel Carmona (Hiszpania) 3-0

52 KG
Narek Abgaryan (Armenia) – Brendan Irvine (Irlandia) 3-0
Muhammad Ali (Wielka Brytania) – Daniel Asenov (Bułgaria) 3-0

56 KG
Qais Ashfaq (Wielka Brytania) – Mykola Butsenko (Ukraina) 3-0
Cavid Chelebiyev (Azerbejdżan) – Aram Avagyan (Armenia) 3-0

60 KG
Sofiane Oumiha (Francja) – Volkan Gokcek (Turcja) 3-0
Joseph Cordina (Wielka Brytania) – David Oliver Joyce (Irlandia) 3-0

64 KG
Lorenzo Sotomayor (Azerbejdżan) – Batuhan Gozgec (Turcja) 3-0
Evaldas Petrauskas (Litwa) – Hovhannes Bachkov (Armenia) 3-0

69 KG
Eimantas Stanionis (Litwa) – Vasili Belous (Mołdawia) 3-0
Vincenzo Mangiacapre (Włochy) – Vladimir Margaryan (Armenia) 3-0

75 KG
Christian M’Billi Assomo (Francja) – Anthony Fowler (Wielka Brytania) 3-0
Zoltan Harcsa (Węgry) – Xhek Paskali (Niemcy) 3-0

81 KG
Peter Mullenberg (Holandia) – Nadir Mehmet Unal (Turcja) 3-0
Joshua Buatsi (Wielka Brytania) – Olexandr Khizhnyak (Ukraina) 3-0

91 KG
Lawrence Okolie (Wielka Brytania) – Abdulkadir Abdullayev (Azerbejdżan) 3-0
Paul Omba Biongolo (Francja) – Gevorg Manukyan (Ukraina) 3-0

+91 KG
Joseph Joyce (Wielka Brytania) – Istvan Bernath (Węgry) TKO 3
Magomedrasul Medzhidov (Azerbejdżan) – Ali Eren Demirezen (Turcja) 3-0

UMARŁA KRÓLOWA, NIECH ŻYJE KRÓLOWA. YANA ALEXEYEVNA POKONAŁA KATIE TAYLOR!

yana_samsun

To było niezwykle ekscytujące wydarzenie. W półfinale europejskiego turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro stanęły oko w oko niespełna 30-letnia Katie Taylor (60 kg) i młodsza od niej o rok Yana Alexeyevna – od dwóch lat najlepsze zawodniczki w swojej kategorii wagowej na świecie. Na ich kolejny, trzeci w ciągu trzech lat pojedynek czekaliśmy od dnia losowania i już wiadomo było, że jedna z tych znakomitych zawodniczek nie wywalczy w Samsunie kwalifikacji do Rio.

Umarła królowa, niech żyje królowa… Tak chciałoby się powiedzieć po dzisiejszej zasłużonej porażce Irlandki, która jednakże robiła dzisiaj wszystko, by utrzymać swój wieloletni prymat w wadze lekkiej. Taylor nieco lepiej weszła w ten pojedynek pokazując w pierwszej rundzie swoje firmowe serie ciosów i konsekwentnie trzymała w szachu urodzoną na Ukrainie Azerkę. Obraz pojedynku zmieniać zaczął się od 2. starcia, kiedy skoncentrowana i realizująca doskonale taktyczne założenia swojego ojca, Ivana Yushenko, Yana zaczęła najpierw skutecznie kontrować Irlandkę, a z czasem przejść do ofensywy i sama zadawać celne i różnorodne ciosy z obu rąk. Pojedynek mógł zadowolić każdego kibica boksu olimpijskiego, tym bardziej, że do ostatniego gongu obie rywalki dzielnie walczyły o zwycięstwo.

Nieco nerwów było podczas oczekiwania na werdykt, aż w końcu kiedy spikerka oznajmiła, że zwyciężczynią została zawodniczka boksująca z niebieskiego narożnika, w obozie azerskim oraz na trybunach wybuchła głośna wrzawa…

Porażka Taylor przyda się jej samej i całemu boksowi olimpijskiemu… Mistrzyni olimpijska, pięciokrotna mistrzyni świata, sześciokrotna mistrzyni Europy, złota medalistka Igrzysk Europejskich oraz pięciokrotna mistrzyni Unii Europejskiej bez kwalifikacji do Rio… Kto by pomyślał!

W pozostałych walkach nie było aż tyle emocji. W wadze z limitem 51 kg Stanimira Petrova z Bułgarii po raz kolejny wygrała, nie przekonując widowni do swojego boksu, który opiera się w gruncie rzeczy na sprytnym, taneczny uciekaniu i pojedynczych kontrach. Dzisiaj jej obrona kilka razy zaspała i ambitna Ukrainka Tatyana Kob, gdyby miała więcej siły i celności mogłaby przeważyć szalę na swoją korzyść. W finale Petrova zmierzy się z mistrzynią olimpijską, Nicolą Adams, która dzisiaj miała dość trudną przeprawę z Norweżką Marielle Hansen. Słynna Brytyjka boksowała jakby w zwolnionym tempie i kilka razy zainkasowała mocne i celne ciosy byłej kick-bokserki. Podobnie jak Bułgarka wygrała jednogłośnie na punkty, ale nie zaimponowała.

Mniej historii było w pozostałych walkach. Najpierw 19-letnia Włoszka Irma Testa (60 kg) po niezwykle wyrównanym pojedynku zwyciężyła niejednogłośnie na punkty Bułgarkę Svetlanę Stanevą. Następnie kolejne zwycięstwo w Samsunie odniosła „posągowa” Anna Laurell-Nash (Szwecja, 75 kg), pokonując ambitną młodą Węgierkę Petrę Szatmari. Ostatnia kwalifikacja olimpijska przypadła w udziale Rosjance Yaroslavie Yakushinie (75 kg), która wypunktowała Niemkę Sarę Scheurich.

Opracował: Jarosław Drozd

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Stanimira Petrova (Bułgaria) – Marzia Davide (Włochy) 3-0
Tatyana Kob (Ukraina) – Ceire Smith (Irlandia) 2-1
Marielle Hansen (Norwegia) – Anush Grigoryan (Armenia) 2-1
Nicola Adams (Wielka Brytania) – Sara Ourahmoune (Francja) 3-0

60 KG
Katie Taylor (Irlandia) – Yvonne B.Rasmussen (Dania) 3-0
Yana Alexeyevna (Azerbejdżan) – Agnes Alexiusson (Szwecja) 3-0
Svetlana Kamenova (Bułgaria) – Anastasia Belyakova (Rosja) 2-1
Irma Testa (Włochy) – Estelle Mosselly (Francja) 2-1

75 KG
Petra Szatmari (Węgry) – Christine Desmond (Irlandia) 3-0
Anna Laurell-Nash (Szwecja) – Erika Guerrier (Francja) 2-1
Sarah Scheurich (Niemcy) – Anamarija Marsic (Chorwacja) 3-0
Yaroslava Yakushina (Rosja) – Sema Caliskan (Turcja) 3-0

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Stanimira Petrova (Bułgaria) – Tatyana Kob (Ukraina) 3-0
Nicola Adams (Wielka Brytania) – Marielle Hansen (Norwegia) 3-0

60 KG
Yana Alexeyevna (Azerbejdżan) – Katie Taylor (Irlandia) 3-0
Irma Testa (Włochy) – Svetlana Kamenova (Bułgaria) 2-1

75 KG
Anna Laurell-Nash (Szwecja) – Petra Szatmari (Węgry) 3-0
Yaroslava Yakushina (Rosja) – Sarah Scheurich (Niemcy) 3-0

ADRIAN KOWAL NIE SPROSTAŁ MEDALIŚCIE MISTRZOSTW EUROPY I IGRZYSK EUROPEJSKICH

kowal_adrian

Jedyny polski ćwierćfinalista turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro, zaledwie 20-letni Adrian Kowal (56 kg), zaboksował dzisiaj bardzo bojowo, ambitnie i bez respektu dla doświadczonego Anglika Qaisa Ashfaga ale niestety nie zdołał go pokonać. Mimo to za swoją postawę zasłużył na wielkie brawa!

Pięściarz z Lublina wystąpił w serii wieczornej, mając za rywala liczącego 23 lata pięściarza pochodzącego z Leeds, którego największymi sukcesami były srebrny medal Mistrzostw Europy w Samokovie (2015), brązowy Igrzysk Europejskich w Baku (2015) oraz srebrny Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej w Glasgow (2014). Polak zrobił w ringu wszystko to, na co było go stać. Podjął ryzyko otwartej walki z szybkim, dobrze wyszkolonym technicznie rywalem. Najlepiej zaprezentował się z 1. starciu, kiedy momentami zaskakiwał Anglika ciekawymi rozwiązaniami. Niestety z minuty na minutę do głosu zaczął dochodzić rywal, który dyktował swoje warunki aż do końca pojedynku.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Manuel Cappai (Włochy) – Dmitro Zamotayev (Ukraina) 3-0
Artur Hovhannisyan (Armenia) – Christos Cherakis (Niemcy) 3-0
Galal Yafai (Wielka Brytania) – Danil Platanovschi (Mołdawia) DQ 3
Samuel Carmona (Hiszpania) – Rufat Huseynov (Azerbejdżan) 3-0

52 KG
Brendan Irvine (Irlandia) – Elie Konki (Francja) 2-1
Narek Abgaryan (Armenia) – Vincenzo Picardi (Włochy) 3-0
Daniel Asenov (Bułgaria) – Avtandil Chubabria (Gruzja) 3-0
Muhammad Ali (Wielka Brytania) – Igor Sopinskiy (Ukraina) 3-0

56 KG
Qais Ashfaq (Wielka Brytania) – Adrian Kowal (Polska) 3-0
Mykola Butsenko (Ukraina) – Fredrik Jensen (Dania) 3-0
Aram Avagyan (Armenia) – Ibrahim Gokcek (Turcja) 3-0
Cavid Chelebiyev (Azerbejdżan) – Stefan Ivanov (Bułgaria) 3-0

60 KG
Sofiane Oumiha (Francja) – Hamo Aperjan (Czechy) 3-0
Volkan Gokcek (Turcja) – Timur Belyak (Ukraina) 3-0
David Oliver Joyce (Irlandia) – Vazgen Safaryants (Białoruś) 3-0
Joseph Cordina (Wielka Brytania) – Domenico Valentino (Włochy) WO.

64 KG
Lorenzo Sotomayor (Azerbejdżan) – Alexandros Tsanikidis (Grecja) 3-0
Batuhan Gozgec (Turcja) – Hassan Amzile (Francja) 3-0
Hovhannes Bachkov (Armenia) – Pat McCormack (Wielka Brytania) 2-1
Evaldas Petrauskas (Litwa) – Mark Kontrecz (Węgry) 3-0

69 KG
Eimantas Stanionis (Litwa) – Paulo Bernardes (Portugalia) 3-0
Vasili Belous (Mołdawia) – Pavel Kostromin (Białoruś) 2-1
Vladimir Margaryan (Armenia) – Cyrus Pattinson (Wielka Brytania) 3-0
Vincenzo Mangiacapre (Włochy) – Adem Fetahovic (Bośnia i Hercegowina) 2-1

75 KG
Christian M’Billi Assomo (Francja) – Ilari Kujala (Finlandia) 3-0
Anthony Fowler (Wielka Brytania) – Bogdan Juratoni (Rumunia) 2-1
Xhek Paskali (Niemcy) – Vitaliy Bondarenko (Białoruś) 3-0
Zoltan Harcsa (Węgry) – Dmitro Mitrofanov (Ukraina) 3-0

81 KG
Peter Mullenberg (Holandia) – Surkho Sjamilov (Norwegia) 3-0
Nadir Mehmet Unal (Turcja) – Teymur Mammadov (Azerbejdżan) 2-1
Olexandr Khizhnyak (Ukraina) – Matus Strnisko (Słowacja) 3-0
Joshua Buatsi (Wielka Brytania) – Sergej Michel (Niemcy) 3-0

91 KG
Abdulkadir Abdullayev (Azerbejdżan) – Darren O’Neill (Irlandia) 2-1
Lawrence Okolie (Wielka Brytania) – Seyda Keser (Turcja) 3-0
Paul Omba Biongolo (Francja) – Alen Babic (Chorwacja) TKO 1
Gevorg Manukyan (Ukraina) – Gergo Savoly (Węgry) 3-0

+91 KG
Joseph Joyce (Wielka Brytania) – Kem Ljungquist (Dania) 3-0
Istvan Bernath (Węgry) – Petar Belberov (Bułgaria) 3-0
Magomedrasul Medzhidov (Azerbejdżan) – Guido Vianello (Włochy) 3-0
Ali Eren Demirezen (Turcja) – Ruben Nazaryan (Belgia) 3-0

ADRIAN KOWAL POZOSTAJE W GRZE O RIO. POZOSTALI POLACY NA TARCZY

kowal_samsun1

Wczoraj w Samsunie na turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich, w walkach o ćwierćfinał, zaboksowało czterech reprezentantów Polski. Wygrał tylko ten najmłodszy, czyli Adrian Kowal (56 kg) dając w pierwsze rundzie pokaz szybkiego i nowoczesnego boksu. Niestety najbardziej doświadczeni kadrowicze - Dawid Michelus (60 kg), Mateusz Tryc (81 kg) i Igor Jakubowski (91 kg) zeszli z ringu pokonani.

I serię walk 1/8 finałów rozpoczął Dawid Michelus, który stanął oko w oko ze starym lisem bokserskich ringów, byłym mistrzem Europy, Vazgenem Safaryantsem. Urodzony w Armenii Białorusin znany jest z tego, że w ringu nie przebiera w środkach, fauluje, klinczuje, uderza barkiem, łokciem, głową… Tak samo było w ringu z Dawidem, który miał za zadanie walczyć z nim w dystansie, wykorzystując swój zasięg ramion. Przez dwie rundy walki tak właśnie się działo, choć zdarzały się i zwarcia, w których Safaryants uderzał Dawida łokciem w głowę. Sędzia nie był konsekwentny, nie zwracając także uwagi rywalowi, który w zapaśniczy sposób rzucał Polakiem na ring. Mimo to Białorusin nie robił w ringu nic, co wskazywałoby na jego przewagę punktową. Wprawdzie w trzeciej nasz reprezentant opadł z sił ale wydawało się, że uzyskana przewaga wystarczy do zwycięstwa. Niestety sędziowie jednogłośnie opowiedzieli się za Białorusinem, wyrzucając Dawida z turnieju.

Trudniejsze zadanie miał Mateusz Tryc (81 kg), który robił w ringu wszystko co w jego mocy, by pokonać znakomitego, młodego Ukraińca Olexandra Khiznyaka. Przez cały pojedynek oglądaliśmy wymianę niezwykle mocnych ciosów, bitych z różnych płaszczyzn. In minus Polaka można by zapisać jedynie nieco statyczny boks od drugiej połowy 2. starcia, kiedy to dało o sobie znać zmęczenie. Mimo to Mateusz nie był dłużny rywalowi ale na serie Khiznyaka, w których bił on 4-5 ciosów, Tryc odpowiadał maksymalnie dwoma. Reasumując skuteczniejszy i aktywniejszy był jtego dnia rywal, wygrywając zasłużenie jednogłośnie na punkty.

W drugiej serii walk humory poprawił nam najmłodszy reprezentant Polski, Adrian Kowal (56 kg). Lublinianin stoczył w Samsunie walkę życia, pokonując niejednogłośnie na punkty równie młodego Słowaka Michaela Takacsa. Polak koncertowo przeboksował pierwsze starcie, w którym zaimponował obserwatorom różnorodnością akcji, szybkością, dynamiką, nieszablonowymi pomysłami na walkę. Nieco słabiej zaprezentował się w drugim starciu, gdyż podobnie jak pozostali Biało-Czerwoni miał kryzys pod koniec tej rundy. Zmęczenie dało o sobie znać w 3. srundzie, kiedy rywal doszedł go głosu i próbował odrobić straty ale ambitny Adrian wykrzesał z z siebie resztki sił i energii i w konsekwencji tego wygrał niejednogłośnie na punkty. Dzisiaj czeka go kolejny bokserski egzamin, czyli bój z Anglikiem Qaisem Ashfagiem i po tym co pokazał wczoraj na pewno nie stoi na straconej pozycji.

Najtrudniej jest pisać o takich pojedynkach jak wczorajszy Igora Jakubowskiego z Francuzem Paulem Omba Biongolo. Nasz faworyt, bezsprzecznie lider polskiej ekipy (wicemistrz Europy i mistrz Unii Europejskiej) wygrał w nim w sposób nie podlegający dyskusji dwa pierwsze starcia. To nie był wprawdzie Igor z Mistrzostw Europy w Samokovie, bo jego wielki atut, jakim była dobra praca nóg tym razem nie zafunkcjonował należycie. Początki złego nastąpiły pod koniec drugiej rundy, kiedy Polak zainkasował mocny cios na dół. W ostatnim starciu został ponownie „podłączony” przez długorękiego Francuza i miał wyraźny kryzys, z którego wyratowała go kontuzja powieki prawego oka. Po drugiej konsultacji lekarskiej liczyliśmy, że może tak jak w przypadku feralnej walki Damiana Kiwiora ze Zdenkiem Chladkiem, bój zostanie przerwany, sędziowie podliczą karty, na których Polak miał przewagę. Niestety pojedynek został „puszczony” do ostatniego gongu a jako, że Igor u sędziego z Uzbekistanu przegrał 3. starcie dwoma punktami, w ostatecznym rozrachunku uległ rywalowi niejednogłośnie na punkty.

Wątek złego sędziowania przewija się tu praktycznie rzecz biorąc od drugiego dnia zawodów i zastanawiające jest to czy jest to efekt „nieczystej” gry ze strony sędziów, czy braku umiejętności, bo te najważniejsze w tym roku zawody europejskie sędziują arbitrzy z wszystkich kontynentów, w tym panowie i panie ze Sri Lanki, Wietnamu, Mongolii, Ekwadoru, Kolumbii… Sposób w jaki wczoraj „przepchnięto” do ćwierćfinałów dwóch doświadczonych Włochów (Domenico Valentino i Vincenzo Mangiacapre) był bulwersujący, niezgodny z wszelkimi zasadami uczciwości. Niestety takich niesprawiedliwych werdyktów – jak dotąd – było tutaj bardzo dużo, co bardzo smuci i na pewno nie przyniesie naszej ukochanej dyscyplinie popularności na zewnątrz.

Opracował: Jarosław Drozd

DAWID JAGODZIŃSKI I MACIEJ JÓŹWIK ODPADLI Z TURNIEJU KWALIFIKACYJNEGO DO RIO

jozwik_kostecki

Niestety dwaj reprezentanci Polski, Dawid Jagodziński (49 kg) oraz Maciej Jóźwik (52 kg – na zdjęciu  z lewej) nie pokonali swoich pierwszych rywali w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro, który odbywa się w Samsunie. Obaj nasi reprezentanci wyraźnie ustępowali dzisiaj swoim rywalom i choć boksowali ambitnie, zasłużenie pożegnali się z turniejem.

Były to pojedynki bez większej historii. Dawid nie sprostał młodziutkiemu Niemcowi Christosowi Cherakisowi, rażąc brakiem celności ciosów i nie najlepszą szybkością. Na jego tle rywal wyglądał jak rutyniarz, karcąc Polaka celnymi kontrami i pokazując niezłe wyszkolenie techniczne i dobrą pracę nóg. Z kolei Maciej nie miał dzisiaj pomysłu na silniejszego fizycznie, bardziej doświadczonego Ormianina Nareka Abgaryana. Przewaga rywala w każdym z elementów bokserskiego rzemiosła była wyraźna i to on zasłużenie został zwycięzcą tej walki.

DZIELNE POLKI BEZ KWALIFIKACJI OLIMPIJSKIEJ W SAMSUNIE

fidura_laurell16

Trzeci dzień turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro obfitował nie tyle w zaskakujące, co skandaliczne werdykty. Niestety ofiarami sędziów zostały dzisiaj także Kinga Siwa (60 kg) i Lidia Fidura (75 kg). Obie nasze zawodniczki stoczyły doskonałe pojedynki, będąc w ringu lepszymi od swoich rywalek, a mimo to do góry podniesiono ręce ich przeciwniczek.

Jako pierwsza w ringu wystąpiła Lidia, która zmierzyła się z doskonale sobie znaną Szwedką Anną Laurell-Nash, z którą w ub. roku dwukrotnie niesłusznie przegrała. Niestety w Samsunie historia powtórzyła się po raz trzeci. Była mistrzyni świata wygrała dzisiaj jedną z czterech rund walki z Polką. Lidia zaskoczyła ją świetnie bitymi ciosami sierpowymi na górę, po których w 3. i 4. starciu odskakiwała głowa utytułowanej rywalki. Fidura doskonale realizowała taktykę swoich trenerów i miała w szachu Szwedkę, która poza odpychaniem i klinczami nie zaprezentowała nic, co mogło dać jej zwycięstwo. Innego zdania byli jednak sędziowie, którzy ku zdziwieniu publiczności wskazali na Laurell-Nash, grzebiąc wielki wysiłek Polki.

Z kolei Kinga stoczyła bodajże najlepszą walkę w karierze, w której wykazała się nie tylko ambicją, znakomitym przygotowaniem fizycznym, ale i świetną realizacją założeń taktycznych. Celem było poddanie bezwzględnemu pressingowi bazującą na technice i dobrej pracy nóg Estelle Mossely. Gdańszczanka wygrała dzisiaj co najmniej 3 starcia, zupełnie zneutralizowała atuty Francuzki i była skuteczna w ofensywie. Zdaniem chyba wszystkich obserwatorów powinno to wystarczyć do zwycięstwa, ale …nie w tym turnieju. Do góry podniesiono rękę Francuzki, ku zdziwieniu nie tylko naszej ekipy.

To nie był dobry dzień dla olimpijskiego boksu, bo z turnieju po złych decyzjach sędziów odpadły zwyciężczyni Sandry Drabik, Turczynka Neriman Istik (51 kg), której odebrano zwycięstwo nad bułgarską mistrzynią świata wagi koguciej (54 kg), Stanimirą Petrovą, mistrzyni Europy i złota medalistka Igrzysk Europejskich, Nouchka Fontijn (75 kg) uznana za gorszą od młodej Irlandki Christine Desmond oraz Sayana Sagatayeva (51 kg) z Rosji, która przeważała przez 3 rundy swojej walki z Norweżką Marielle Hansen, a mimo to pożegnała się z zawodami.

ZMARŁ PIERWSZY POLSKI AMATORSKI MISTRZ ŚWIATA – HENRYK ŚREDNICKI

srednicki

Z ogromnym smutkiem informujemy, że 10 kwietnia 2016 roku, w wieku 61 lat, zmarł Henryk Średnicki – pierwszy polski amatorski mistrz świata, który swój tytuł wywalczył w Belgradzie 20 maja 1978 roku. Wiele można by pisać o sukcesach tego niewielkiego wzrostem (160 cm) Ślązaka rodem z Siemianowic. Średnicki oprócz tytułu amatorskiego mistrza świata ma również w swoim dorobku dwa złote medale mistrzostw Starego Kontynentu (1977 i 1979) oraz sześć tytułów Mistrza Polski seniorów (trzy w wadze papierowej – 1974-1976, dwa w muszej – 1978-1979 oraz jeden w koguciej – 1982).

Przez 19 lat sportowej kariery Pan Henryk reprezentował barwy pięciu śląskich klubów: Górnika Siemianowice (1969-73), GKS Katowice (1974), GKS” Tychy (1975-76), GKS Jastrzębie (1977-81) i Górnika Sosnowiec (1982-88). W tym czasie stoczył aż 366 walk, z których 324 wygrał,  10 zremisował i 32 przegrał.

Cześć Jego pamięci

ZWYCIĘSTWO MATEUSZA TRYCA I WIELKI PECH DAMIANA KIWIORA

tryc02

W drugim dniu europejskiego turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro wystąpiło dwóch Polaków – Mateusz Tryc (81 kg) oraz Damian Kiwior (69 kg). Mimo iż obaj zrobili wszystko co w swojej mocy, by wygrać, do dalszej rundy turnieju w Samsunie awansował tylko ten pierwszy

Mateusz Tryc stoczył bardzo twardy i wyrównany pojedynek z najlepszym aktualnie greckim pięściarzem Panagiotisem Kalamarasem. Polak miał swoje lepsze (w 1. i 3. starciu) i słabsze momenty (w rundzie nr 2) ale przez cały pojedynek był stroną atakującą, choć czasami zapominał o zadawaniu ciosów prawą ręką. Kiedy wchodził w swój ulubiony półdystans był groźny dla nieźle wyszkolonego technicznie, nieco wyższego rywala. W dystansie przewagę miał z kolei Grek, ale jego uderzenia – zdaniem Mateusza – nie miały żadnej mocy. Wydawało się, że przewaga naszego reprezentanta nie budzi u sędziów wątpliwości ale werdykt pokazał, że niekoniecznie. Sędzia z Ekwadoru widział przewagę Kalamarasa w każdej z rund ale dwaj pozostali arbitrzy (z Kazachstanu i Słowacji) właściwie ocenili wydarzenia ringowe, punktując walkę korzystnie dla Polaka, który w następnej walce stanie oko w oko z Ukraińcem Olexandrem Khizhnyakiem.

Bardzo bliski zwycięstwa był dzisiaj Damian Kiwior, który przez prawie 3 rundy walki z Czechem Zdenkiem Chladkiem był stroną aktywniejszą. Z powodu kontuzji prawej ręki niemal cały pojedynek prowadził lewą, którą nadzwyczaj skutecznie nękał rywala, bijąc celne ciosy w różnych płaszczyznach. W drugim starciu, po jednym z tych uderzeń Polaka, Chladek doznał kontuzji prawego łuku brwiowego. Gdyby wówczas lekarz zawodów zakończył walkę, Polak wygrałby ją przez TKO, ale niestety koniec nastąpił w 1 minucie 13 sekundzie 3. rundy, po której sędziowie – zgodnie z regulamin – na skutek kontuzji wcześniej wypełnili swoje karty sędziowskie. Na wszystkich o dziwo zwycięstwo odniósł statyczny i dość pasywny tego wieczoru Czech, zamykając Damianowi szansę awansu do kolejnej rundy turnieju.

MATEUSZ KOSTECKI NIESTETY POŻEGNAŁ SIĘ Z TURNIEJEM W SAMSUNIE

kostek_samsun

Mateusz Kostecki (64 kg) jako pierwszy z reprezentantów Polski wystąpił wczoraj w Samsunie, w sesji wieczornej olimpijskiego turnieju kwalifikacyjnego dla Europy. Niestety nie sprostał ciemnoskóremu Duńczykowi, Enockowi Mwangila Poulsenowi, przegrywając jednogłośnie na punkty.

Komandos rodem z Wieliczki dobrze wszedł w pojedynek, boksując tak, jak jak od niego oczekiwali trenerzy Zbigniew Raubo i Jerzy Baraniecki, którzy chwalili przed startem „Kostka” za świetna pracę wykonana podczas wcześniejszych zgrupowań. Niestety siły i energii Polakowi wystarczyło tylko na jedno, nota bene wygrane starcie. W dwóch pozostałych skuteczniejszym zawodnikiem był rywal, który zasłużenie wygrał decyzją wszystkich sędziów.

- Ewidentnie nie byłem sobą, to nie był mój dzień – mówił po walce zrezygnowany Mateusz, który przed startem narzekał na małe dolegliwości żołądkowe. – Rywal był w moim zasięgu, więc tym bardzie żal straconej szansy. Wierze jednak, że jeszcze otrzymam szansę kwalifikacji olimpijskiej, na której wyciągnę wnioski z przegranej – zakończył reprezentant Polski.

KINGA SIWA POKONAŁA PIERWSZĄ PRZESZKODĘ. SANDRA DRABIK PRZEGRAŁA Z TURCZYNKĄ

kinga siwa_samsun1

Za nami pierwszy dzień olimpijskiego turnieju kwalifikacyjnego dla Europy. Wczoraj w Samsunie odbyły się nie tylko oficjalna waga, losowanie i ceremonia otwarcia ale i pierwsze walki. W rywalizacji kobiet zobaczyliśmy w nich Sandrę Drabik (51 kg) i Kingę Siwą (60 kg). Niestety do kolejnej rundy awansowała tylko ta druga…

Sandra swoim pojedynkiem z Turczynką Neriman Istik otwierała zawody. W wypełnionej niemal po brzegi hali imienia legendarnego tureckiego zapaśnika Mustafy Dagistanli, przy głośnym dopingu miejscowej publiczności rywalizowała z mistrzynią Turcji, na co dzień boksującą w barwach miejscowego klubu. Pojedynek był wprawdzie wyrównany i nieco więcej celnych ciosów zadała w Polka, ale żeby wygrywać z zawodniczką gospodarzy na jej ringu należało zaboksować skuteczniej w ataku i uważniej w obronie. Z pewnością wielkim nieporozumieniem była punktacja 40-36 dla Istik, jaką na swoich kartach wskazali sędziowie ze Sri Lanki (!) i Brazylii. Sędzia z Korei Południowej był najbliższy ringowej prawdy uznając bój za remisowy 38-38. Wielka szkoda szansy, jaką straciła Sandra, gdyż niezależnie od faktu, że w następnej walce czekała na nią rozstawiona z nr 1 Stanimira Petrova, losowanie miała obiecujące.

Z kolei Kinga zamykała dzisiejsze zmagania pań walką z młodą Greczynką Nikoletą Pitą. Nie był to z pewnością w jej wykonaniu boks efektowny ale na tyle skuteczny, że dla wszyscy sędziowie każde ze starć zapisali na konto naszej reprezentantki, która może się już skupić na pojedynku z Francuzka Estelle Mossely. Jego stawką będzie ćwierćfinał, w którym na zwycięską – miejmy nadzieję – Kingę czekać będę Finka Mira Potkonen lub Włoszka Irma Testa.

W SAMSUNIE POZNALIŚMY RYWALKI I RYWALI BIAŁO-CZERWONYCH. DZISIAJ PIERWSZE WALKI

samsun_losowanie

Dzisiaj w Samsunie, punktualnie o godz. 12.00, odbyło się oficjalne losowanie olimpijskiego turnieju kwalifikacyjnego dla Europy. Przedstawiciele wszystkich ekip, w wypełnionej po brzegi sali miejscowej Opery, w napięciu oczekiwali na układ drabinek w poszczególnych wagach.

Najpierw odbyło się losowanie turnieju mężczyzn, w którym startuje ośmiu podopiecznych trenerów Zbigniewa Raubo i Jerzego Baranieckiego. W zgodnej opinii obserwatorów, nie tylko krajowych, losowanie panów należy uznać za dobre. W przypadku pań mamy w Samsunie turniej równy obsadą Mistrzostwom Europy, więc trudno było tu mówić o specjalnych prezentach od losów, bo do Turcji przyjechały wszystkie najlepsze zawodniczki Starego Kontynentu.

WYNIKI LOSOWANIA

Dawid Jagodziński (49 kg) w pierwszym pojedynku trafi na młodziutkiego Niemca Christosa Cherakisa, i jeśli pokona tę przeszkodę, to w następnym boju trafi na zwycięzcę walki Tinko Banabekov (Bułgaria) – Artur Hovhannisyan (Armenia).

Maciej Jóźwik (52 kg) zaboksuje z Ormianinem Narekiem Abgaryanem i w razie zwycięstwa w następnym boju skrzyżuje rękawice z Włochem Vincenzo Picardim lub Alexandrem Ionitą z Rumunii.

Adrian Kowal (56 kg) w pierwsze walce trafił na Słowaka Michaela Takacsa i jeśli pokona tę przeszkodę, to w następnej rundzie zmierzy się z Anglikiem Qaisem Ashfagiem lub Merabem Turkadze z Gruzji.

Dawid Michelus (60 kg) pierwszego rywala mieć będzie w Białorusinie Vazgenie Safaryantsu lub Rumunie Robercie Jitaru. Który z nich ostatecznie stanie z Polakiem oko w oko dowiemy się dzisiaj wieczorem.

Mateusz Kostecki (64 kg) dzisiaj wieczorem stanie do walki z ciemnoskórym Duńczykiem Mwangila Poulsenem i jeżeli z nim wygra, to w kolejnej walce zaboksuje z Brytyjczykiem Patem McCormack`em.

Dzisiejszy jubilat, Damian Kiwior (69 kg) zmierzy się z Czechem Zdenkiem Chladkiem i w razie wygranej w następnej rundzie powalczy z Mołdawianinem Vissili Belousem.

Mateusz Tryc (81 kg) rozpocznie turniej od boju z Grekiem Panagiotisem Kalamarasem, po pokonaniu którego – w co mocno wierzymy – trafi na Ukraińca Olexandra Khizhnyaka.

Igor Jakubowski (91 kg), jedyny rozstawiony z Polaków (nr 3) w pierwszej walce zaboksuje ze zwycięzcą rywalizacji Armend Khoxhaj (Kosowo) – Paul Omba Biongolo (Francja).

Sandra Drabik (51 kg) dzisiaj skrzyżuje rękawice z Turczynką Neriman Istik i w razie zwycięstwa trafi na rozstawiona z nr 1 Bułgarkę Stanimirę Petrovą, która ma wolny los.

Kinga Siwa (60 kg) również dzisiaj zaboksuje z Greczynką Nikoletą Pitą, po pokonaniu której trafi na rozstawioną z nr 2 Estelle Mossely, która ma wolny los.

Lidia Fidura (75 kg) w pierwszej walce skrzyżuje rękawice z doskonale sobie znaną Szwedką Anna Laurell-Nash i w razie zwycięstwa trafi na Angielkę Savannah Marshall lub Francuzkę Erikę Guerrier.

Opracował: Jarosław Drozd

59 ZAWODNICZEK I 233 ZAWODNIKÓW GOTOWYCH DO WALKI O KWALIFIKACJE OLIMPIJSKIE

samsun16

Czwarta i ostatnia odsłona kontynentalnej, przedolimpijskiej walki o paszporty olimpijskie do Rio de Janeiro rozpocznie się 9 kwietnia w tureckim mieście Samsun. Nad Morze Czarne dotarły już wszystkie ekipy, wraz z ośmioosobową reprezentacją Polski seniorów, która w nocy z czwartku na piątek dotarła na miejsce zawodów. Wcześniej w Samsunie zameldowała się kobieca reprezentacja Polski, składająca się z zawodniczek boksujących w trzech „olimpijskich” kategoriach” wagowych.

W sumie o kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich zaboksuje więc jedenaścioro Biało-Czerwonych: Sandra Drabik (51 kg), Kinga Siwa (60 kg) i Lidia Fidura (75 kg) oraz Dawid Jagodziński (49 kg), Maciej Jóźwik (52 kg), Adrian Kowal (56 kg), Dawid Michelus (60 kg), Mateusz Kostecki (64 kg), Damian Kiwior (69 kg), Mateusz Tryc (81 kg) i Igor Jakubowski (91 kg).

Do turnieju zgłoszono ogółem 292 zawodniczki i zawodników z 39 krajów. W rywalizacji kobiet wystąpi 59 pięściarek – 21 w wadze do 51 kg, 22 w 60 kg i 16 w 75 kg. Tylko 6 z nich (finalistki) otrzyma prawo startu w Rio de Janeiro. Na starcie staną wszystkie najlepsze zawodniczki Starego Kontynentu, dla których będzie to pierwsza okazja do zdobycia przepustek olimpijskich. W Turcji są także dwie złote medalistki olimpijskie – Nicola Adams (51 kg) oraz Katie Taylor (60 kg).

Z kolei w turnieju mężczyzn do rozdania jest 30 kwalifikacji (dla finalistów i zwycięzców walk o 3. miejsce). Powalczy o nie 233 pięściarzy. Najliczniej obsadzona są waga z limitem 75 kg (32 zawodników), 69 i 81 kg (po 28) 60 kg (26) oraz 64 kg i 91 kg (po 24). Najmniej jest w papierowej (49 kg – 14 zawodników) i muszej (52 kg – 18).

DO ZDOBYCIA POZOSTAŁO TYLKO 100 PASZPORTÓW DO RIO. ZNAMY JUŻ 150 OLIMPIJCZYKÓW

rio2016_boxing

Turniej kwalifikacyjny w Qian’an jako trzecie zawody kontynentalne odkrył nam kolejne sportowe karty przed Igrzyskami Olimpijskimi w Rio de Janeiro. Po zakończeniu turniejów w Chinach, Argentynie i Kamerunie pewnych startu w Brazylii jest już 150 z 250 zawodników. W tym gronie jest po 10 (komplet!) Kazachów, Kubańczyków i Uzbeków. Aż 8 kwalifikacji wywalczyli już Rosjanie, po siedem Algierczycy, Brazylijczycy i Chińczycy, zaś po sześć Marokańczycy. Ogółem pewne startu w zbliżających się Igrzyskach są zawodnicy 50 federacji, z naszą włącznie.

Ostatnią odsłoną kwalifikacji kontynentalnych będzie turniej europejski, który od 9 do 17 kwietnia rozegrany zostanie w tureckim mieście Samsun. Zgłoszono do niego aż 233 pięściarzy, którzy rywalizować będą o kolejne 30 kwalifikacji. Czy do Tomasza Jabłońskiego (75 kg), który jest pewny startu w Rio, dołączą inni Polacy? W Turcji wystąpi ich aż ośmiu. Miejmy nadzieję, że po kolejnym uzupełnieniu listy olimpijczyków znajdziemy tam więcej polskich nazwisk.

LISTA ZAWODNIKÓW, KTÓRZY NA DZIEŃ 4 KWIETNIA 2016 ROKU WYWALCZYLI KWALIFIKACJE OLIMPIJSKIE DO IGRZYSK OLIMPIJSKICH W RIO DE JANEIRO

49 KG (14 z 22)
Joahnys ARGILAGOS (Kuba)
Patrick BARNES (Irlandia)
Vasilii EGOROV (Rosja)
Bin LYU (Chiny)
Birzhan ZHAKYPOV (Kazachstan)
Yubergen MARTINEZ (Kolumbia)
Nico HERNANDEZ (USA)
Patrick LOURENCO (Brazylia)
Simplique FOTCHALA (Kamerun)
Matias HAMUNYELA (Namibia)
Sibusiso BANDLA (RPA)
Khasanboy DUSMATOV (Uzbekistan)
Rogen LADON (Filipiny)
Gankhuyag GAN-ERDENE (Mongolia)

52 KG (15 z 26)
Misha ALOYAN (Rosja)
Jeyvier Jesus CINTRON OCASIO (Portoryko)
Elias Eliseo EMIGDIO ABARCA (Meksyk)
Achraf KHARROUBI (Maroko)
Elvin MAMISHZADA (Azerbejdżan)
Yosbany VEITIA SOTO (Kuba)
Fernando MARTINEZ (Argentyna)
Leonel DE LOS SANTOS (Dominikana)
Juliao HENRIQUES (Brazylia)
Mohamed FLISSI (Algieria)
Sikho NQOTHOLE (RPA)
Ronald SERUGO (Uganda)
Shahobiddin ZOIROV (Uzbekistan)
Hu JIANGUAN (Chiny)
Olzhas SATTIBAYEV (Kazachstan)

56 KG (16 z 28)
Murodjon AKHMADALIEV (Uzbekistan)
Dzmitry ASANAU (Białoruś)
Michael John CONLAN (Irlandia)
Andy CRUZ GOMEZ (Kuba)
Khedafi DJELKHIR (Francja)
Vladimir NIKITIN (Rosja)
Jiawei ZHANG (Chiny)
Alberto MELIAN (Argentyna)
Shakur STEVENSON (USA)
Rubenilson VIEIRA (Brazylia)
Bilel M`HAMDI (Tunezja)
Suntele INKULUKEKO (Lesotho)
Mohamed HAMOUT (Maroko)
Chatchai BUTDEE (Tajlandia)
Shiva THAPA (Indie)
Kairat ERALIYEV (Kazachstan)

60 KG (16 z 28)
Berik ABDRAKHMANOV (Kazachstan)
Adlan ABDURASHIDOV (Rosja)
Lazaro Jose ALVAREZ ESTRADA (Kuba)
Carlos Zenon BALDERAS JR (USA)
Robson DONATO CONCEICAO (Brazylia)
Albert SELIMOV (Azerbejdżan)
Hurshid TOJIBAEV (Uzbekistan)
Luis CABRERA (Wenezuela)
Teofimo LOPEZ (Honduras)
Ignacio PERRIN (Argentyna)
Abdel AL MAHMOUD (Egipt)
Reda BENBAZIZ (Algieria)
Andrique ALLISOP (Seszele)
Dorjnyanbuuu OTGONDALAI (Mongolia)
Charlie SUAREZ (Filipiny)
Daisuke NARIMATSU (Japonia)

64 KG (16 z 28)
Abdelkader CHADI (Algieria)
Raul CURIEL GARCIA (Meksyk)
Vitaly DUNAYTSEV (Rosja)
Fazliddin GAIBNAZAROV (Uzbekistan)
Artem HARUTYUNYAN (Niemcy)
Wuttichai MASUK (Tajlandia)
Yasnier TOLEDO LOPEZ (Kuba)
Artur BIARSLANOV (Kanada)
Luis ARCON (Wenezuela)
Joedison TEIXEIRA (Brazylia)
Junias JONAS (Namibia)
Hamza AL BARBARI (Maroko)
Babou MAHAMAN SMAILA (Kamerun)
Abdylaykhan ZHUSUPOV (Kazachstan)
Battarsukh CHINZORIG (Mongolia)
Hu QIANXUN (Chiny)

69 KG (16 z 28)
Parviz BAGHIROV (Azerbejdżan)
Steven Gerard DONNELY (Irlandia)
Wei LIU (Chiny)
Mohammed RABI (Maroko)
Onur SIPAL (Turcja)
Daniyar YELEUSSINOV (Kazachstan)
Andrey ZAMKOVOY (Rosja)
Rosniel IGLESIAS (Kuba)
Gabriel MAESTRE (Wenezuela)
Alberto PALMETTA (Argentyna)
Rayton NDUKU OKWIRI (Kenia)
Walid Sedik MOHAMED (Egipt)
Zohir KADACHE (Algieria)
Shakhram GIYASOV (Uzbekistan)
Sailom ARDEE (Tajlandia)
Tuvshinbat BYAMBA (Mongolia)

75 KG (16 z 28)
Ilyas ABBADI (Algieria)
Hosam ABDIN (Egipt)
Artem CHEBOTAREV (Rosja)
Tomasz JABŁOŃSKI (Polska)
Adem KILICCI (Turcja)
Arlen LOPEZ CARDONA (Kuba)
Bektemir MELIKUZIEV (Uzbekistan)
Misael RODRIGUEZ (Meksyk)
Charles CONWELL (USA)
Jorge Luis VIVAS (Kolumbia)
Dieudonne SEYI NTSENGUE (Kamerun)
Merven CLAIR (Mauritius)
Said HARNOUF (Maroko)
Zhanibek ALIMKHANULY (Kazachstan)
Zhao MINGGANG (Chiny)
Daniel LEWIS (Australia)

81 KG (15 z 26)
Mathieu BAUDERLIQUE (Francja)
Julio Cesar LA CRUZ PERAZA (Kuba)
Valentino MANFREDONIA (Włochy)
Ehsan ROUZBAHANI (Iran)
Hrvoje SEP (Chorwacja)
Joseph WARD (Irlandia)
Albert RAMIREZ (Wenezuela)
Carlos MINA (Ekwador)
Michel BORGES (Brazylia)
Abdelhafid BENCHEBLA (Algieria)
Abderrahmane SALAH ARABY (Egipt)
Kennedy KATENDE (Uganda)
Elshod RASULOV (Uzbekistan)
Adilbek NIYAZIMBETOV (Kazachstan)
Erkin ADYLBEK UULU (Kirgistan)

91 KG (13 z 18)
David GRAF (Niemcy)
Vassiliy LEVIT (Kazachstan)
Clemente RUSSO (Włochy)
Evgeny TISHCHENKO (Rosja)
Erislandy SAVON (Kuba)
Yamil PERALTA (Argentyna)
Juan NOGUEIRA (Brazylia)
James Kennedy  ST. PIERRE (Mauritius)
Chouaib BOLOUDINAT (Algieria)
Hassan CHAGTEMI (Tunezja)
Rustam TULAGANOV (Uzbekistan)
Yu FENGKAI (Chiny)
Jason WHATELEY (Australia)

+91 KG (13 z 18)
Filip HRGOVIC (Chorwacja)
Mihai NISTOR (Rumunia)
Erik PFEIFER (Niemcy)
Tony YOKA (Francja)
Nigel PAUL (Trynidad i Tobago)
Leinier PEROT (Kuba)
Clayton LAURENT (Wyspy Dziewicze)
Ajagba EFE (Nigeria)
Mohamed ARJAOUI (Maroko)
Aymen TRABELSI (Tunezja)
Ivan DYCHKO (Kazachstan)
Bakhodyr ZHOLOLOV (Uzbekistan)
Hussein ESHAIAS IASHAISH (Jordania)

CHINKI NA NAJWYŻSZYM PODIUM TURNIEJU KWALIFIKACYJNEGO DLA AZJI, AUSTRALII I OCEANII

kom_cancan

Nie było niespodzianek w walkach finałowych olimpijskiego turnieju kwalifikacyjnego dla Azji, Australii i Oceanii, który zakończył się w chińskim Qian’an. Na najwyższym stopniu podium stanęły trzy zawodniczki gospodarzy: Ren Cancan (51 kg), Yin Junhua (60 kg) oraz Li Qian (75 kg), sygnalizując rosnącą formę przed Mistrzostwami Świata w Astanie, jak i Igrzyskami Olimpijskimi w Rio de Janeiro.

Wprawdzie olimpijskie paszporty wywalczyły bezpośrednio tylko finalistki zawodów, ale ważnymi w kontekście ich ewentualnych medalowych sukcesów w Astanie, były pojedynki barażowe o 3. miejsce, które również może okazać się premiujące do Rio. I tutaj mieliśmy prawdziwą sensację, gdyż swoją przegrała pięciokrotna mistrzyni świata wagi papierowej i brązowa medalistka olimpijska z Londynu (2012) Chungneijang Marykom czyli Mary Kom. Hinduska, która w półfinale uległa jednogłośnie na punkty Ren Cancan, tym razem również w takich rozmiarach przegrała z reprezentującą Tajwan Lin Yu-Ting.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Ren Cancan (Chiny) – Yodgor Mirzoyeva (Uzbekistan) 3-0

60 KG
Yin Junhua (Chiny) – Shelley Watts (Australia) WO.

75 KG
Li Qian (Chiny) – Dariga Shakimova (Kazachstan) 3-0

WYNIKI WALK BARAŻOWYCH O 3. MIEJSCE [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

51 KG
Lin Yu-Ting (Tajwan) – Chungneijang Marykom (Indie) 3-0

60 KG
Luu Thi Duyen (Wietnam) – Tassamelee Thongjan (Tajlandia) 3-0

75 KG
Chen Nien-Chin (Tajwan) – Jang Un-Hui (KRLD) 2-0

23. MPJ: DWA ZŁOTA DLA PODOPIECZNYCH KAROLINY MICHALCZUK. NAJLEPSZYM KLUBEM GORZOWSKI ORKAN

orkan16

W Krakowie zakończyły się dzisiaj 23. Mistrzostwa Polski Juniorów w Boksie. Złotymi medalami i pasami mistrzowskimi podzielili się zawodnicy z 9 klubów. Aż dwa złota przypadły w udziale zawodnikom PACO Lublin, a więc podopiecznym naszej byłej wielkiej mistrzyni pieści, a dzisiaj trenerki, Karoliny Michalczuk. Kibice zgromadzenie w hali Wisły przy ul. Reymonta zobaczyli 10 walk, z których wszystkie zakończyły się werdyktami jednogłośnymi.

Mistrzami Polski Juniorów A.D. 2016 zostali w kolejności wag: Karol Warda (Berej Boxing Lublin, 49 kg), Dawid Miziołek (JKB Jawor Team Jaworzno, 52 kg), Damian Durkacz (KS Spartan Knurów, 56 kg), Konrad Białas (KS Energetyk Jaworzno, 60 kg), Karol Kowal (BKS Skorpion Szczecin, 64 kg), Eryk Apresyan (CWZS Zawisza Bydgoszcz, 69 kg), Wiktor Szadkowski (KS PACO Lublin, 75 kg), Michał Soczyński (KS PACO Lublin, 81 kg), Kamil Offman (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski, 91 kg) i Radosław Kawczak (KSW Tygrys Elbląg, +91 kg).

Najlepszym zawodnikiem zawodów uznano zwycięzcę wagi ciężkiej (91 kg), Kamila Offmana, zaś nagrodę dla najlepszego pięściarza z Małopolski otrzymał wicemistrz Polski wagi superciężkiej (+91 kg), Grzegorz Basta. Wyróżniono także Macieja Demela, doceniając jego sędziowanie podczas Mistrzostw Polski.

Klasyfikację drużynową wygrał BKS Orkan Gorzów Wielkopolski (41 pkt), wyprzedzając KS PACO Lublin (40 pkt) i BKS Skorpion Szczecin (39 pkt). W Klasyfikacja okręgów zwyciężył OZB Śląski (107 pkt.), przed OZB Kujawsko-Pomorskim (89 pkt) i OZB Pomorskim (70 pkt).

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Karol Warda (Berej Boxing Lublin) – Mateusz Janduła (Gwardia Wrocław) 3-0

52 KG
Dawid Miziołek (JKB Jawor Team Jaworzno) – Adam Pluskowski (BKS Skorpion Szczecin) 3-0

56 KG
Damian Durkacz (KS Spartan Knurów) – Mateusz Rudnicki (Wisłok Rzeszów) 3-0

60 KG
Konrad Białas (KS Energetyk Jaworzno) – Kordian Wyciszkiewicz (06 Kleofas Katowice) 3-0

64 KG
Karol Kowal (BKS Skorpion Szczecin) – Patryk Urbański (Gwardia Wrocław) 3-0

69 KG
Eryk Apresyan (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Marcin Orzech (UOLKA Ostrów Mazowiecka) 3-0

75 KG
Wiktor Szadkowski (KS PACO Lublin) – Piotr Szczukowski (UKS Boxing Team Chojnice) 3-0

81 KG
Michał Soczyński (KS PACO Lublin) – Filip Foryś (BKS Skorpion Szczecin) 3-0

91 KG
Kamil Offman (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Wojciech  Czarkowski (KS Garda Gierałtowice) 3-0

+91 KG
Radosław Kawczak (KSW Tygrys Elbląg) – Grzegorz Basta (PTB Tiger Tarnów) 3-0

KAZACHOWIE I UZBECY KRÓLAMI PRZEDOLIMPIJSKIEGO POLOWANIA W QIAN`AN

azja_kwal

Przedolimpijska karuzela nabiera tempa. Wczoraj w w chińskim mieście Qian’an zakończył się trzeci z planowanych czterech wielkich kontynentalnych turniejów kwalifikacyjnych do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Po zaciętej rywalizacji wyłoniono 30 zawodników, którzy otrzymali prawo startu w sierpniu w Brazylii.

Królami przedolimpijskiego polowania dla zawodników z Azji, Australii i Oceanii byli Kazachowie i Uzbecy, którzy wykorzystali po sześć kwalifikacyjnych szans. W Rio de Janeiro wystąpi także po czterech Chińczyków i Mongołów, po dwóch Australijczyków, Filipińczyków i Tajów oraz jeden zawodnik z Indii, Japonii, Jordanii oraz Kirgistanu.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Khasanbay Dusmatov (Uzbekistan) – Rogen Ladon (Filipiny) 2-1

52 KG
Shahobiddin Zoirov (Uzbekistan) – Hu Jianguan (Chiny) 2-1

56 KG
Chatchai Butdee (Tajlandia) – Shiva Thapa (Indie) 3-0

60 KG
Dorjnyambuu Otgondalai (Mongolia) – Charlie Suarez (Filipiny) 2-1

64 KG
Abylaykhan Zhusupov (Kazachstan) – Battarsukh Chinzorig (Mongolia) 2-1

69 KG
Shakhram Giyasov (Uzbekistan) – Sailom Ardee (Tajlandia) 3-0

75 KG
Zhanibek Alimkhanuly (Kazachstan) – Zhao Minggang (Chiny) TKO 2

81 KG
Elshod Rasulov (Uzbekistan) – Adilbek Niyazimbetov (Kazachstan) 2-0

91 KG
Rustam Tulaganov (Uzbekistan) – Yu Fengkai (Chiny) WO.

+91 KG
Ivan Dychko (Kazachstan) – Bakhodyr Zhololov (Uzbekistan) 3-0

WYNIKI WALK BARAŻOWYCH O 3. MIEJSCE [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Gankhuyag Gan-Erdene (Mongolia) – Laishram Devender Singh (Indie) 3-0

52 KG
Olzhas Sattibayev (Kazachstan) – Azat Usenaliyev (Kirgistan) 3-0

56 KG
Kairat Eraliyev (Kazachstan) – Mario Fernandez (Filipiny) 3-0

60 KG
Daisuke Narimatsu (Japonia) – Shan Jun (Chiny) 3-0

64 KG
Hu Qianxun (Chiny) – Ermek Sakenov (Kirgistan) 2-1

69 KG
Tuvshinbat Byamba (Mongolia) – Eumir Marcial (Filipiny) 3-0

75 KG
Daniel Lewis (Australia) – Narmandakh Shinebayar (Mongolia) 3-0

81 KG
Erkin Adylbek uulu (Kirgistan) – Azizbek Achilov (Turkmenistan) 3-0

91 KG
Jason Whateley (Australia) – Dzhakhon Kurbanov (Tadżykistan) 2-1

+91 KG
Hussein Eshaish Iashaish (Jordania) – Abdulmajid Sepahvandi (Iran) 3-0

MOLINA ZNOKAUTOWAŁ ADAMKA W WALCE WIECZORU PBN W KRAKOWIE. ŚWIETNY CIEŚLAK

adamek_molina

Eric Molina (25-3, 19 KO) znokautował jak zwykle dzielnego i twardego Tomasza Adamka (50-5, 30 KO) podczas gali Polsat Boxing Night w Krakowie. Amerykanin z meksykańskimi korzeniami zaczął bardzo zachowawczo. Tomek natomiast uruchomił lewą rękę. To nie były mocne uderzenia, ale jab pracował niczym automat. Tak minęły trzy minuty. Molina wyraźnie usypiał i czekał na mocną kontrę. Na początku drugiej rundy przestrzelił prawym krzyżowym, również prawym podbródkiem, ale w środku w końcu namierzył głowę Tomka prawym sierpowym, wyraźnie nim wstrząsając. Rzucił się na Polaka, ale po chwilowym szturmie znów oddał zupełnie inicjatywę. Bardzo podobnie wyglądało starcie numer trzy. Dwie minuty i pięćdziesiąt sekund to pełna kontrola „Górala”, ale na samym finiszu Molina znów nim wstrząsnął bombą ze swojej prawej ręki. – Mówiłem ci, uważaj na to, on czeka tylko na kontrę z prawej ręki – grzmiał w narożniku Roger Bloodworth. Amerykanin podkręcił trochę tempo w piątym starciu, lecz kiedy on atakował. Adamek zachowywał większą czujność i okazało się, że nieaktywny Molina jest groźniejszy niż Molina aktywny. Mimo wszystko Eric się rozkręcał z każdą minutą i w piątej odsłonie atakował jeszcze ostrzej, próbując mocnym prawym sierpem przełamać gardę Tomka. Amerykanin miał bardzo udaną szóstą rundę. Konsekwentnie bił mocnym prawym hakiem na żebra, robiąc sobie coraz częściej miejsce na ulokowanie czegoś na górze. W siódmej Tomek musiał coś pozmieniać i zaczął powoli przyjmować wymiany z dużo większym i silniejszym oponentem. Wydawało się, że Molina po prostu łamie naszego „Górala”, ten jednak po raz kolejny udowodnił, że gdy jest zraniony i naruszony, bywa najgroźniejszy. Po słabszym okresie wyszedł do ósmej rundy i to on przejął stery, kilka razy soczyście lokując swój prawy na głowie przeciwnika. Najciekawsza, najdramatyczniejsza była dziewiąta odsłona. Tomek poszedł z silniejszym Moliną na wyniszczenie. Sam przyjął kilka mocnych bomb, jednak to on miał inicjatywę, a dwa razy swoim prawym krzyżowym zrobił wyraźnie wrażenie nad Ericem. Niestety boks, a szczególnie waga ciężka, bywa brutalna. Molina przestał boksować, zaczął znów czekać na szansę punchera i niestety doczekał się. Niemal równo z gongiem huknął prawym krzyżowym, idealnie na szczękę Tomka. Ten padł ciężko, lodując już za linami. Runda się skończyła, ale gong nie ratuje i Leszek Jankowiak zmuszony był wyliczyć dzielnego „Górala” do dziesięciu.

Michał Cieślak (12-0, 8 KO) demoluje jednego zawodnika po drugim, nawet pomimo wzrastającej klasy jego rywali. Tym razem o sile Polaka na własnej skórze przekonał się ceniony Francisco Palacios (23-4, 14 KO)! Bombardier z Radomia zaczął w swoim stylu. Ostry pressing i potężne uderzenia z obu rąk, na zmianę na górę i na dół. Portorykańczyk podjął rękawicę i choć był cały czas na wstecznym, starał się odpowiadać. W połowie drugiej rundy krótki lewy sierp Michała zamroczył przeciwnika, ale ten szybko sklinczował i przetrwał chwilowy kryzys. „Śliski” przeciwnik ostro obrywał, ale przy tym również przepuszczał sporo ciosów Michała, który zmienił taktykę i coraz częściej obijał hakami żebra dwukrotnego pretendenta do tytułu mistrza świata. W czwartym starciu po dwóch ciosach na korpus Cieślak trafił mocnym lewym sierpowym, lecz Portorykańczyk sprytnie wykorzystał liny i znów przetrwał. Ale tylko na kilkadziesiąt sekund. Michał przepuścił lewy prosty rywala i huknął prawym sierpowym na szczękę. Palacios padł na matę i z wielkim trudem powstał na osiem. Sędzia puścił pojedynek, jednak po kolejnych dwóch ciosach w obawie przed ciężkim nokautem wkroczył do akcji.

W ciekawej konfrontacji na szczycie polskiej wagi ciężkiej Andrzej Wawrzyk (32-1, 18 KO) pokonał przed czasem Marcina Rekowskiego (17-3, 14 KO). „Reks” rozpoczął niby agresywnie, ale po krótkim zrywie obaj stanęli na środku ringu, szukając jakiejś szansy na mocną bombę. Andrzej trochę uśpił rywala i po kilku „leniwych” lewych wystrzelił szybkim prawym na szczękę, rzucając Marcina na deski. Gdy Leszek Jankowiak doliczył do ośmiu, zabrzmiał gong. Po przerwie Marcin za wszelką cenę starał się skrócić dystans, ale nie był w stanie podejść pod znacznie wyższego, a przy tym dobrze pracującego nogami i jabem. W czwartym starciu Rekowski zaczynał ataki ciosami na korpus, ale nadal nie znajdywał recepty na „Guliwera”. Wawrzyk piątą odsłonę zaczął ładnym jabem, potem dodał dwa bardzo mocne prawe krzyżowe, mocno rozkwaszając nos przeciwnika. To rozwścieczyło Marcina, który na finiszu przeprowadził skomasowany szturm. Wszystko wyglądało dla niego bardzo dobrze przez dwie i pół minuty szóstej rundy. W końcu zepchnął Wawrzyka do lin i zaczął zyskiwać przewagę, lecz nagle… Cofający się Andrzej huknął nagle prawym podbródkiem i pod Marcinem ugięły się nogi. Padł i z wielkim trudem powstał, mając jeszcze wyraźnie problemy z błędnikiem. Sędzia Jankowiak puścił walkę, bo do gongu zostało kilka sekund, zanim on jednak zabrzmiał, Marcin zainkasował jeszcze dwie mocne bomby i ledwo co doszedł do narożnika. Minuta odpoczynku okazała się zbyt krótka. Wawrzyk na początku siódmego starcia strzelił lewym sierpem, Rekowski znów „zatańczył” i szybko do akcji wkroczył Leszek Jankowiak w obawie przed ciężkim nokautem.

W dobrym stylu na polski ring, ale również pod skrzydła Andrzeja Gmitruka powrócił Mateusz Masternak (37-4, 26 KO), który pewnie wypunktował Erica Fieldsa (24-4, 16 KO). „Master” rozpoczął od ciosów na korpus, ale już w pierwszej rundzie dwa razy dosięgnął Amerykanina prawym krzyżowym. W drugiej polował dla odmiany akcją prawy na prawy, czując się odrobinę szybszym, a także prawym overhandem. Na starcie trzeciej odsłony były mistrz Europy dołożył skuteczny lewy prosty, którym ustawiał sobie przeciwnika na prawą ręką. Po przerwie Masternak konsekwentnie obijał tułów i bezpiecznie boksował jabem. Spuścił trochę z tonu, ale już w piątej rundzie podkręcił tempo i karcił Fieldsa prawymi krzyżowymi oraz sierpami. W szóstej obraz pojedynku się nie zmieniał, choć Fields próbował momentami przechodzić do pressingu i ofensywy. Polak jednak wszystkie ciosy przyjmował spokojnie na szczelną gardę. W końcówce siódmego starcia Fields na dobrą sprawę po raz pierwszy naprawdę mocno trafił – prawym sierpem, lecz na Mateuszu to uderzenie nie zrobiło większego wrażenia. Dalej kontrolował wydarzenia w ringu i swoimi akcjami złożonymi z trzech-czterech ciosów, nawet gdy bił na gardę, to za każdym razem przynajmniej jedno uderzenie dochodziło celu. W końcówce dziewiątej odsłony Mateusz naruszył przeciwnika krótkim lewym sierpem, jednak zaraz potem zabrzmiał gong i nie udało się mu dobić zranionej ofiary. Ostatnie trzy minuty to dalsza dominacja „Mastera”. Jedyne czego zabrakło, to chyba tylko „czasówki”. Przy werdykcie oczywiście emocji już nie było żadnych. Największą tajemnicą tej walki okazał się sędzia Tuszyński, który jakimś cudem wyciągnął jedną rundę na korzyść Fieldsa (99:91). Dwaj pozostali typowali 100:90, bo inaczej po prostu nie dało się tego punktować…

Cztery długie miesiące musiał czekać Michał Syrowatka (14-1, 4 KO) na rewanż z Rafałem Jackiewiczem (48-15-2, 22 KO) za niespodziewaną porażkę przed czasem. Znany ze specyficznego poczucia humoru i wyjść do ringu z muzyką pod konkretnego rywala Rafał tym razem wybrał wiele mówiący utwór „Zatańczysz ze mną jeszcze raz”… Już na starcie było więc ciekawie. Michał zaczął ostrożnie ciosami na korpus, choć w końcówce pierwszej rundy zaatakował troszkę odważniej. Z kolei Rafał polował obszernym prawym w okolice ucha. Po przerwie Jackiewicz musnął tylko brodę przeciwnika długim prawym prostym, ten jednak za moment odpowiedział lewym sierpowym. Syrowatka rozluźnił się w trzeciej rundzie, uruchomił nogi, konsekwentnie obijał prawym hakiem lewą stronę korpusu oponenta, a wszystko zaakcentował ładnym prawym sierpowym. Jackiewicz nieźle zaczął czwarte starcie, ale końcówkę znów lepiej zaakcentował Syrowatka, która ponawiał akcje i bił seriami dwóch-trzech ciosów. Tuż po rozpoczęciu piątej rundy Michał potężnym prawym hakiem pod lewy łokieć zabrał oddech Rafałowi, który na dobrą minutę stanął w miejscu. Dodatkowo tuż przed gongiem po przypadkowym zderzeniu głowami pękł mu lewy łuk brwiowy. Syrowatka złapał odpowiedni rytm i czując chwilowy kryzys rywala podkręcił dodatkowo tempo w kolejnej odsłonie. W siódmym starciu deja vu z ich pierwszej walki, tylko z odwróconymi rolami. To Jackiewicz polował na jeden, nokautujący cios, a Syrowatka niczym weteran boksował swoje, co umożliwiała mu doskonała praca nogami. W ósmym przewaga podopiecznego Andrzeja Liczika jeszcze bardziej się powiększyła. W dziewiątej rundzie obraz walki się nie zmieniał. Szybszy i dokładniejszy Syrowatka zaczynał kombinacje prawym na dół, by poprawiać od razu lewym i prawym sierpem na górę. W ostatnich trzech minutach Jackiewicz rzucił się do ataku, lecz nauczony doświadczeniami z grudnia ubiegłego roku Syrowatka boksował rozsądnie i uważnie w defensywie. Przyjął jeden mocny lewy sierp, ale na więcej Rafała już nie było stać. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 96:94, 96:94 i 98:93 – wszyscy na korzyść Syrowatki!

Ze łzami w oczach Ewa Brodnicka (10-0, 2 KO) tłumaczyła swoją decyzję o wycofaniu się z potyczki z Anitą Torti (9-5-1, 3 KO). – Wielki dramat. Jest mi naprawdę przykro. Okazało się, że kontuzja kolana jest naprawdę poważna. Lekarze robili wszystko co się da. Zastrzyki, blokady, ale nic nie pomogło. Wypłakałam się już trochę dzisiaj, przepraszam wszystkich. Ten uraz wykluczy mnie od czterech tygodni w takiej łagodnej wersji, aż do pół roku przy najgorszym scenariuszu. Dzisiejszy start mógłby prowadzić do jeszcze gorszej kontuzji. Na pewno spotkam się z Torti, ale dopiero wtedy, gdy pozwoli mi na to zdrowie – powiedziała Brodnicka. Ewa Piątkowska oraz Sasza Sidorenko zgodziły się na walkę z Włoszką, ale ta z kolei po krótkim namyśle odmówiła. Czeka na „Kleo”.

źródło: bokser.org

W KRAKOWIE WYŁONIONO FINALISTÓW 23. MISTRZOSTW POLSKI JUNIORÓW

mpjkrakow_big

Rozgrywane w Krakowie 23. Mistrzostwa Polski Juniorów w Boksie weszły w fazę finałową. Na placu boju zostało 20 najlepszych pięściarzy, którzy jutro oprócz tradycyjnych medali zostaną obdarowani pasami mistrzowskimi. W finałach najwięcej przedstawicieli mają BKS Skorpion Szczecin – trzech oraz Gwardia Wrocław i PACO Lublin – po dwóch.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Jarosław Kwiatkowski (KS Pomorzanin Toruń) – Karol Kulikowski (Tiger Łomża) 3-0
Mateusz Janduła (Gwardia Wrocław) – Sebastian Tarka (KSW Tygrys Elbląg) TKO 1
Mateusz Podgórczyk (BKS Concordia Knurów) – Cezary Leśko (BKS Olimp Lublin) 3-0
Karol Warda (Berej Boxing Lublin) – Dominik Gajewski (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) 3-0

52 KG
Dawid Miziołek (JKB Jawor Team Jaworzno) – Arkadiusz Zakharyan (Gladiator Brodnica) 3-0
Kacper Harkawy (Champion Chojnów Powiat Legnicki) – Michał Szrajter (Ring Wolny Toruń) 3-0
Szymon Gleba (PKS Gwardia Szczytno) – Alex Sułkowski (KS Champion Włocławek) TKO 3
Adam Pluskowski (BKS Skorpion Szczecin) – Karol Barczewski (KS Wisła Tczew) TKO2

56 KG
Marcin Kacprowicz (Champion NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) – Paweł Łoboziak (WKS Sokół Piła) 3-0
Damian Durkacz (KS Spartan Knurów) – Adrian Błaszak (WKB Start Włocławek) TKO 1
Mateusz Rudnicki (Wisłok Rzeszów) – Maciej Kiwior (PTB Tiger Tarnów) 3-0
Bartłomiej Przybyła (JKB Jawor Team Jaworzno) – Kewin Kokoszka (KS Korona Wałcz) 3-0

60 KG
Kordian Wyciszkiewicz (06 Kleofas Katowice) – Michał Bardo (PTB Tiger Tarnów) 3-0
Krystian Papis (RUSHH Kielce) – Łukasz Ślosarczyk (KS Polonia 1912 Leszno) 3-0
Konrad Białas (KS Energetyk Jaworzno) – Kornel Siemiaszko (ŻKSW Żary) TKO 2
Kamil Wieczorek (KS PACO Lublin) – Adrian Spoździał (WKB Start Włocławek) 3-0

64 KG
Patryk Urbański (Gwardia Wrocław) – Kacper Salabura (Golden Team Nowy Sącz) 3-0
Patryk Cichy (KKS Poznań) – Maksymilian Kramarz (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) 3-0
Karol Kowal (BKS Skorpion Szczecin) – Adrian Adamczewski (MUKS Widzew Łódź) TKO 1
Filip Wąchała (KS SAKO Gdańsk) – Alan Chmurski (Champion NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki) 3-0

69 KG
Eryk Apresyan (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Tomasz Kulenko (MKB Mazur Ełk) 3-0
Emil Walkowski (Champion Wołomin) – Hubert Benkowski (KS Bombardier Gdynia) 3-0
Dawid Gomulski (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Adam Banaszczyk (RKS Łódź) 3-0
Marcin Orzech (UOLKA Ostrów Mazowiecka) – Mikołaj Tobera (WKS Sokół Piła) 3-0

75 KG
Piotr Szczukowski (UKS Boxing Team Chojnice) – Jakub Zbyrad (Wisłok Rzeszów) 3-0
Adam Peliński (Kaczor Boks Team Wałbrzych) – Kacper Derda (SKB Czarni Słupsk) TKO 3
Wiktor Szadkowski (KS PACO Lublin) – Krystian Taudul (UKS Boxing Sokółka) WO.
Piotr Kalisz (BKS Concordia Knurów) – Damian Pokusa (MUKS Widzew Łódź) 3-0

81 KG
Karol Woronowicz (UKS Boxing Sokółka) – Marcin Ogrodowski (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) TKO 1
Michał Soczyński (KS PACO Lublin) – Sebastian Grubecki (KS Pomorzanin Toruń) TKO 1
Filip Foryś (BKS Skorpion Szczecin) – Adam Ziomek (UKS Gimnasion Boguchwała) 3-0
Damian Krukowski (UMKS Victoria Ostrołęka) – Paweł Durbacz (Ring Wolny Toruń) TKO 3

91 KG
Damian Wiśniewski (KS Zagłębie Konin) – Kacper Zawadzki (KO Opoczno) TKO 1
Kamil Offman (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Karol Łapiński (BKS Hetman Białystok) TKO 1
Wojciech  Czarkowski (KS Garda Gierałtowice) – Damian  Kłosowski (KS Pomorzanin Toruń) 3-0
Mateusz Białach (UOLKA Ostrów Mazowiecka) – Patryk  Wardyn (UKS Boxing Team Chojnice ) 3-0

+91 KG
Kacper Piegdoń (UKS Kontra Elbląg) – Oskaar Safarian (UKS MOSM Bytom) 3-0
Grzegorz Basta (PTB Tiger Tarnów) – Konstanty Major (KS Beniaminek Starogard Gdański) 3-0
Oskar Wierzejski (Red Fighters Jelenia Góra) – Konrad Kaczmarkiewicz (WKB Gryf Wejherowo) 3-0
Radosław Kawczak (KSW Tygrys Elbląg) – Łukasz Ławysz (KS Korona Wałcz) TKO 2

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Mateusz Janduła (Gwardia Wrocław) – Jarosław Kwiatkowski (KS Pomorzanin Toruń) TKO 2
Karol Warda (Berej Boxing Lublin) – Mateusz Podgórczyk (BKS Concordia Knurów) TKO 3

52 KG
Dawid Miziołek (JKB Jawor Team Jaworzno) – Kacper Harkawy (Champion Chojnów Powiat Legnicki) TKO 3
Adam Pluskowski (BKS Skorpion Szczecin) – Szymon Gleba (PKS Gwardia Szczytno) WO.

56 KG
Damian Durkacz (KS Spartan Knurów) – Marcin Kacprowicz (Champion NOSiR Nowy Dwór Maz.) 3-0
Mateusz Rudnicki (Wisłok Rzeszów) – Bartłomiej Przybyła (JKB Jawor Team Jaworzno) PKT 3-0

60 KG
Kordian Wyciszkiewicz (06 Kleofas Katowice) – Krystian Papis (RUSHH Kielce) PKT 3-0
Konrad Białas (KS Energetyk Jaworzno) -  Kamil Wieczorek (KS PACO Lublin) PKT 3-0

64 KG
Patryk Urbański (Gwardia Wrocław) – Patryk Cichy (KKS Poznań) TKO 1
Karol Kowal (BKS Skorpion Szczecin) – Filip Wąchała (KS SAKO Gdańsk) PKT 3-0

69 KG
Eryk Apresyan (CWZS Zawisza Bydgoszcz) – Emil Walkowski (Champion Wołomin) PKT 3-0
Marcin Orzech (UOLKA Ostrów Mazowiecka) – Dawid Gomulski (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) 3-0

75 KG
Piotr Szczukowski (UKS Boxing Team Chojnice) – Adam Peliński (Kaczor Boks Team Wałbrzych) PKT 3-0
Wiktor Szadkowski (KS PACO Lublin) – Piotr Kalisz (BKS Concordia Knurów) PKT 3-0

81 KG
Michał Soczyński (KS PACO Lublin) – Karol Woronowicz (UKS Boxing Sokółka) TKO 1
Filip Foryś (BKS Skorpion Szczecin) – Damian Krukowski (UMKS Victoria Ostrołęka) PKT 3-0

91 KG
Kamil Offman (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) – Damian Wiśniewski (KS Zagłębie Konin) TKO 1
Wojciech  Czarkowski (KS Garda Gierałtowice) – Mateusz Białach (UOLKA Ostrów Mazowiecka) WO.

+91 KG
Grzegorz Basta (PTB Tiger Tarnów) – Kacper Piegdoń (UKS Kontra Elbląg) 3-0
Radosław Kawczak (KSW Tygrys Elbląg) – Oskar Wierzejski (Red Fighters Jelenia Góra) 3-0

PONOWNIE WIELKI BOKS W DĘBICY. „HUSARIA” ROZBIŁA ARGENTYŃCZYKÓW 5-0

polski02

Bezdyskusyjnym zwycięstwem zakończyli swój start w 6. sezonie ligi World Series of Boxing zawodnicy ekipy Rafako Hussars Poland. Dzisiaj w Dębicy „Husaria” rozbiła 5-0 drużynę Argentina Condors. Wszyscy „nasi” zawodnicy – Maciej Jóźwik (52 kg), Mateusz Polski (60 kg), Stephen Donnelly (69 kg), Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) i Florian Schulz (+91 kg) – wygrali swoje walki jednogłośnie na punkty.

Dodajmy, że trzej Polacy wygrali swoje pierwsze w karierze pojedynki w lidze WSB. Zarówno Mateusz Polski, jak Arkadiusz Szwedowicz spełniają kryteria, by rywalizować o kwalifikację olimpijską w Sofii, w turnieju dla zawodników WSB i APB. Z Kolei Maciej Jóźwik o swoją olimpijską szansę powalczy niebawem w tureckim Samsunie.

WYNIKI WALK [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

52 KG: Maciej Jóźwik – Cristian Eduardo Roda 3-0
60 KG: Mateusz Polski – Brian Ivan Nunez 3-0
69 KG: Stephen Donnelly – Franco Maximiliano Ocampo 3-0
81 KG: Arkadiusz Szwedowicz – Juan Gabriel Rizzo 3-0
+91 KG: Florian Schulz – Kevin Nicolas Espindola 3-0

SZEŚCIU UZBEKÓW ZABOKSUJE W RIO. CIEKAWE KWALIFIKACJE W CHINACH

alimkhanuly

Przedolimpijska gorączka zaraziła właśnie Azję, Australię i Oceanię. Wszystko to za sprawą turnieju kwalifikacyjnego do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro, który od 25 marca odbywa się w chińskim mieście Qian’an. Za nami pojedynki półfinałowe, które wyłoniły 20 olimpijczyków. Jutro poznamy kolejnych 10 nazwisk zawodników, którzy w sierpniu zaboksują w Brazylii.

Do finału najwięcej pięściarzy (sześciu) wprowadzili Uzbekowie. Oprócz nich o zwycięstwo z zawodach powalczy czterech Kazachów, trzech Chińczyków, po dwóch Filipińczyków, Mongołów i Tajów oraz jeden zawodnik z Indii. Niewykluczone więc, że w Rio nie zobaczymy ani jednego przedstawiciela Australii i Oceanii. Kontynent ten reprezentować będą w barażach jedynie dwaj Australijczycy – Daniel Lewis (75 kg) i Jason Whateley (91 kg), którzy nie będą bynajmniej faworytami swoich walk.

Tak, więc pewnych startu w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro jest już 140 z 250 zawodników, a po jutrzejszych barażach do rozdanie zostanie zaledwie 100 olimpijskich paszportów. Ile z nich przypadnie reprezentantom Polski? Pierwsza odpowiedź na to pytanie poznamy już za niecałe 3 tygodnie w tureckim Samsunie, gdzie 9 kwietnia rozpocznie się turniej kwalifikacyjny dla Europy.

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Rogen Ladon (Filipiny) – Laishram Devender Singh (Indie) 3-0
Khasanbay Dusmatov (Uzbekistan) – Gankhuyag Gan-Erdene (Mongolia) 3-0

52 KG
Hu Jianguan (Chiny) – Olzhas Sattibayev (Kazachstan) 3-0
Shahobiddin Zoirov (Uzbekistan) – Azat Usenaliyev (Kirgistan) 3-0

56 KG
Shiva Thapa (Indie) – Kairat Eraliyev (Kazachstan) 3-0
Chatchai Butdee (Tajlandia) – Mario Fernandez (Filipiny) 3-0

60 KG
Dorjnyambuu Otgondalai (Mongolia) – Daisuke Narimatsu (Japonia) 3-0
Charlie Suarez (Filipiny) – Shan Jun (Chiny) TKO 3

64 KG
Abylaykhan Zhusupov (Kazachstan) – Hu Qianxun (Chiny) 3-0
Battarsukh Chinzorig (Mongolia) – Ermek Sakenov (Kirgistan) 3-0

69 KG
Shakhram Giyasov (Uzbekistan) – Eumir Marcial (Filipiny) 3-0
Sailom Ardee (Tajlandia) – Tuvshinbat Byamba (Mongolia) 2-1

75 KG
Zhanibek Alimkhanuly (Kazachstan) – Narmandakh Shinebayar (Mongolia) TKO 3
Zhao Minggang (Chiny) – Daniel Lewis (Australia) 3-0

81 KG
Adilbek Niyazimbetov (Kazachstan) – Azizbek Achilov (Turkmenistan) 3-0
Elshod Rasulov (Uzbekistan) – Erkin Adylbek uulu (Kirgistan) TKO 2

91 KG
Rustam Tulaganov (Uzbekistan) – Jason Whateley (Australia) 3-0
Yu Fengkai (Chiny) – Dzhakhon Kurbanov (Tadżykistan) 3-0

+91 KG
Ivan Dychko (Kazachstan) – Hussein Eshaish Iashaish (Jordania) 3-0
Bakhodyr Zhololov (Uzbekistan) – Abdulmajid Sepahvandi (Iran) TKO 3

BEZ NIESPODZIANEK W DRUGIM DNIU 23. MISTRZOSTW POLSKI JUNIORÓW W BOKSIE

amatbox01

Za nami drugi dzień 23. Mistrzostw Polski Juniorów w Boksie. Tym razem w hali sportowej Wisły Kraków przy ul. Reymonta 22 rywalizowali zawodnicy wag z limitem 49, 56, 69, 81 i 91 kg, w tym najbardziej utytułowany na arenie międzynarodowej polski pięściarz najmłodszego pokolenia – Eryk Apresyan (Zawisza Bydgoszcz, 69 kg).

W dwóch seriach zobaczyli ogółem 27 pojedynków eliminacyjnych, z których aż 13 zakończyło się przed czasem (12 przez TKO i 1 przez dyskwalifikację).

WYNIKI III SERII WALK ELIMINACYJNYCH
[Kraków, 31 marca 2016 roku, godz. 11.00 - na pierwszym miejscu zwycięzcy]
                       
49 KG
Dominik Gajewski (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski) – Dawid Tomczak (Polonia 1912 Leszno) 3-0

56 KG
Damian Durkacz (KS Spartan Knurów) – Artur Grzegorski (Gwardia Wrocław) TKO 2
Adrian Błaszak (Start Włocławek) – Maciej Gostyński (UKS Kontra Elbląg) 3-0
Maciej Kiwior (Tiger Tarnów) – Dawid Richert (Wilk Kościerzyna) 3-0
Mateusz Rudnicki (Wisłok Rzeszów) – Maciej Szegda (Tiger Tarnów) 3-0
Bartłomiej Przybyła (Jawor Team Jaworzno) – Ernest Bzduch (Boks Ożarów) TKO 2
Kewin Kokoszka (Korona Wałcz) – Ernest Mroczek (KS Paco Lublin) 3-0

81 KG
Michał Soczyński (KS Paco Lublin) – Łukasz Kwaśnik (Boks Lubin) TKO 1
Sebastian Grubecki (Pomorzanin Toruń) – Adrian Chytra (KS Korona Wałcz) 3-0
Filip Foryś (Skorpion Szczecin) – Dawid Borzęcki (RKS Łódź) 3-0
Adam Ziomek (Gimnasion Boguchwała) – Łukasz Nazaruk (BKS Beskidy Bielsko Biała) TKO 1
Paweł Durbacz (Ring Wolny Toruń) – Mateusz Felkel (PKB Polkowice) TKO 1
Damian Krukowski (UMKS Victoria Ostrołęka) – Piotr Staranowicz (UKS Kontra Elbląg) 3-0

WYNIKI IV SERII WALK ELIMINACYJNYCH
[Kraków, 31 marca 2016 roku, godz. 17.00 - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

69 KG
Eryk Apresyan (Zawisza Bydgoszcz) – Mateusz Ramotowski (BKS Hetman Białystok) TKO 1
Wojciech Starzyński (Berej Boxing Lublin) – Tomasz Kulenko (MKB Mazur Ełk) 3-0
Emil Walkowski (Champion Wołomin) – Dominik Suchecki (TS Wisła Kraków) TKO 1
Hubert Benkowski (KS Bombardier Gdynia) – Patryk Cytera (Boks Lubin) TKO 2
Adam Banaszczyk (RKS Łódź) – Kamil Ławicki (BKS Skorpion Szczecin) 3-0
Dawid Gomulski (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Igor Gaponiuk (BKS Hetman Białystok) 3-0
Mikołaj Tobera (Sokół Piła) – Maciej Kielar (Ring Busko Zdrój) 3-0
Marcin Orzech (UOLKA Ostrów Mazowiecka) – Tomasz Otworowski (KS Garda Gierałtowice) 3-0

91 KG
Kamil Offman (BKS Orkan Gorzów Wlkp.) – Kajetan Kalinowski (KS Paco Lublin) TKO 1
Karol Łapiński (BKS Hetman Białystok) – Filip Siński (Górnik Sosnowiec) 3-0
Wojciech Czarkowski (Garda Gierałtowice) – Artur Górski (Tiger Tarnów) TKO 1
Damian Kłosowski (Pomorzanin Toruń) – Tomasz Spychalski (Cuiavia Inowrocław) DQ 3
Patryk Wardyn (KS Boxing Team Chojnice) – Radek Wicher (KS POmorzanin Toruń) TKO 1
Mateusz Białach (UOLKA Ostrów Mazowiecka) – Dawid Murawski (SKB Czarni Słupsk) TKO 1