Archiwum: Kwiecień 2014

LISTY STARTOWE PRZED TURNIEJEM IM. STAMMA. NIESTETY BEZ TAYLOR I TRZECH MISTRZÓW POLSKI

michalczuk04

Mimo wcześniejszych zapowiedzi startu w 31. Międzynarodowym Turnieju im. Feliksa Stamma i dokonaniu stosownego zgłoszenia przez irlandzką federację bokserską, Katie Taylor (60 kg) ostatecznie nie przyjedzie do Warszawy, by stanąć do rywalizacji z wicemistrzynią olimpijską Sofiyą Ochigavą i naszymi mistrzyniami pięści, Karolinami – Michalczuk i Graczyk.

Mimo to obsada kobiecego turnieju, który rozegrany zostanie w trzech „olimpijskich” kategoriach wagowych, jest znakomita. Anonsowaliśmy już udział w nim innej złotej medalistki olimpijskiej z Londynu (2012), Nicoli Adams, wspomnianej Ochigavy, innych utytułowanych olimpijek z Londynu – Marlen Esparza (USA, 51 kg), Mariny Volnovej (Kazachstan, 75 kg), Stoyki Petrovej (Bułgaria, 51 kg), Alexis Pritchard (Nowa Zelandia, 60 kg), Mary Spencer (Kanada, 75 kg) oraz oczywiście Karoliny Michalczuk (Polska, 60 kg – mistrzyni świata z 2008 roku).

Ogółem w Warszawie zobaczymy 41 zawodniczek, wśród których jest 6 Polek, w tym aż 3 w wadze muszej (51 kg). Spowodowane to zostało wycofaniem się z zawodów Kanadyjki i Nowozelandki, których miejsca zajęły dwie finalistki tegorocznych Mistrzostw Polski – Ewelina Wicherska (mistrzyni) i Żaneta Cieśla (wicemistrzyni). Oprócz nich w zawodach wystąpią etatowe kadrowiczki Pawła Pasiaka: Sandra Drabik (51 kg), Karolina Michalczuk i Karolina Graczyk (obie 60 kg) oraz Lidia Fidura (75 kg).

Wśród mężczyzn do gwiazd 31. MTB im. Feliksa Stamma na pewno zaliczymy byłych mistrzów Europy – Joe Warda (Irlandia, 81 kg) i Hovhanesa Danielyana (Armenia, 49 kg). Oprócz nich najbardziej utytułowanymi pięściarzami zawodów są: brązowy medalista olimpijski z Londynu – Michael Conlan (Irlandia, 52 kg; także wicemistrz Europy z 2013 roku), brązowy medalista mistrzostw świata i mistrz Azji z 2011 roku – Anvar Yunusov (Tadżykistan, 60 kg), Vazgen Safaryants (Białoruś, 60 kg), Kelvin de la Nieve (Hiszpania, 52 kg), czy Zoltan Harcsa (Węgry, 75 kg).

W turnieju ogółem zaboksuje 92 zawodników, z czego Biało-Czerwonych barw bronić będzie 18 podopiecznych Walerego Korniłowa: Grzegorz Kozłowski, Maciej Jóźwik i Dawid Jagodziński (wszyscy 52 kg), Sylwester Kozłowski, Daniel Żaboklicki i Tomasz Resół (56 kg), Mateusz Polski, Dawid Michelus i Marek Pietruczuk (60 kg), Kazimierz Łęgowski i Damian Kiwior (64 kg), Rafał Perczyński (69 kg), Kamil Gardzielik i Arkadiusz Szwedowicz (75 kg), Jordan Kuliński (81 kg), Igor Jakubowski (91 kg), Mateusz Figiel i Sergiej Werwejko (+91 kg).

Na starcie 31. MTB im. Feliksa Stamma nie ma więc trzech aktualnych mistrzów Polski. Dwóch z nich wyeliminowały problemy zdrowotne (Ireneusz Zakrzewski i Tomasz Jabłoński) oraz Mateusza Tryca (81 kg), który podobnie jak np. Mateusz Kostecki (69 kg)  i Roger Hryniuk (+91 kg) zostali wstępnie zgłoszeni do zawodów.

OSTATECZNA LISTA STARTOWA

KOBIETY

51 kg
1. Ceire Smith (Irlandia)
2. Mestiaen Mona (Francja)
3. Stoyka Petrova (Bułgaria)
4. Mandy Bujold (Kanada)
5. Nicola Adams (Anglia)
6. Tatyana Kob (Ukraina)
7. Haijuan Si (Chiny)
8. Clelia Costa (Brazylia)
9. Zhaina Shekerbekova (Kazachstan)
10. Saiana Sagataeva (Rosja)
11. Sandra Drabik (Polska)
12. Ewelina Wicherska (Polska)
13. Żaneta Cieśla (Polska)
14. Katalin Ancsin (Węgry)
15. Natella Khudoyan (Armenia)
16. Marlen Esparza (USA)

60 KG
1. Estelle Mossely (Francja)
2. Alexis Pritchard (Nowa Zelandia)
3. Denitsa Eliseeva (Bułgaria)
4. Caroline Veyre (Kanada)
5. Chantelle Cameron (Anglia)
6. Julija Tsyplakova (Ukraina)
7. Junhua Yin (Chiny)
8. Anna Beuselinck (Belgia)
9. Luany Da Silva (Brazylia)
10. Gulzhaina Ubbiniyazova (Kazachstan)
11. Sofya Ochigava (Rosja)
12. Karolina Michalczuk (Polska)
13. Karolina Graczyk (Polska)
14. Vivien Csombor (Węgry)
15. Jennifer Miranda (Hiszpania)

75 KG
1. Megan Maka (Nowa Zelandia)
2. Arianne Fortin (Kanada)
3. Mary Spencer (Kanada)
4. Nila Lipska (Ukraina)
5. Qian Li (Chiny)
6. Marina Volnova (Kazachstan)
7. Yaroslava Yakushina (Rosja)
8. Lidia Fidura (Polska)
9. Timea Nagy (Węgry)
10. Sona Avagyan (Armenia)

MĘŻCZYŹNI

49 KG
1. Yahya    Saleh Ahmed Al-Rafiq (Katar)
2. Yerzhan Zhormat (Kazachstan)
3. Vasili Egorov (Rosja)
4. Hovhanes Danielyan (Armenia)
5. Mikheil Kazanjani (Gruzja)

52 KG
1. Chris Phelan (Irlandia)
2. Ihor Sopinskyi (Ukraina)
3. Aiygah Dodji (Belgia)
4. Sergei Ozanaev (Rosja)
5. Kevin de la Nieve     (Hiszpania)
6. Grzegorz Kozłowski (Polska)
7. Maciej Jóźwik (Polska)
8. Dawid Jagodziński (Polska)
9. Anri Meliqyan (Armenia)

56 KG
1. Yerzhan Ordabayev (Kazachstan)
2. Sylwester Kozłowski (Polska)
3. Daniel Żaboklicki    (Polska)
4. Tomasz Resół (Polska)
5. Michael Conlan (Irlandia)
6. Nikita Fedorchenko (Rosja)
7. Diego Ferrer (Hiszpania)
8. Avtandil Tchubabria (Gruzja)

60 KG
1. David Oliver Joyce (Irlandia)
2. Abdullatef Mohammad Sadiq (Katar)
3. Olesandr Melenyuk (Ukraina)
4. Anvar Yunusov (Tadżykistan)
5. Joedison De Jesus (Brazylia)
6. Darkhan Zhumsakbayev (Kazachstan)
7. Mateusz Polski (Polska)
8. Dawid Michelus (Polska)
9. Marek Pietruczuk (Polska)
10. Vazgen Safaryants (Białoruś)
11. Artur Subhankulov (Rosja)
12. Gegham Mkrtchyan (Armenia)
13. Miko Khatchatryan (Belgia)
14. Otar Eranosyan (Gruzja)
15. Genaro Gamez (USA)

64 KG
1. Dean Walsh (Irlandia)
2. Bohdan Vikazin (Ukraina)
3. Alexandros Tsanikidis (Grecja)
4. Almasbek Alibekov (Kazachstan)
5. Jonathan Alonso (Hiszpania)
6. Kazimierz Łęgowski (Polska)
7. Damian Kiwior (Polska)
8. Vitaliy Dunaytsev (Rosja)
9. Viktor Kiraly (Węgry)
10. Jonathan Soares (Brazylia)
11. Jemal Shalamberidze (Gruzja)

69 KG
1. Stephen Donelly (Irlandia)
2. Hzam Ahmed Nabah (Katar)
3. Youba Sissokho (Hiszpania)
4. Rafał Perczyński (Polska)
5. Alim Gadhiev (Rosja)
6. Zaal Kvachatadze (Gruzja)
7. Jose Alday (USA)
8. Pavel Kastramin (Białoruś)

75 KG
1. Michael O’Reilly (Irlandia)
2. Oleksii      Kazym-Zade (Ukraina)
3. Rustam Svayev (Kazachstan)
4. Kamil Gardzielik (Polska)
5. Arkadiusz Szwedowicz (Polska)
6. Andrei Mikhaliau    (Białoruś)
7. Lev Cherenko (Rosja)
8. Zoltan Harcsa (Węgry)
9. Mraz Charkazyan    (Armenia)

81 KG
1. Joe Ward (Irlandia)
2. Polyneikis Kalamaras (Grecja)
3. David Nyika (Nowa Zelandia)
4. Vladyslav Mykhailov (Ukraina)
5. Jhonatan Saavedra (Hiszpania)
6. Jordan Kuliński (Polska)
7. Pavel Silyagin (Rosja)
8. Harutyun Margaryan (Armenia)

91 KG
1. Gary Sweeney (Irlandia)
2. Juan Nogueira (Brazylia)
3. Alexey Sevostyanov (Kazachstan)
4. Igor Jakubowski (Polska)
5. Pavel Nikitaev (Rosja)
6. Ashraf  Amir Helmy Ibrahim Elsaey (Katar)
7. Aleksandre  Dokvadze (Gruzja)

+ 91 kg.
1. Dan Gardnier (Irlandia)
2. Georgios Rompert Chotz (Grecja)
3. Vladyslav Sirenko (Ukraina)
4. Ruben Nazaryan (Belgia)
5. Cosme Nascimento (Brazylia)
6. Mateusz Figiel (Polska)
7. Sergiej Werwejko (Polska)
8. Gasan Gimbatov (Rosja)
9. Rafael Simonyan    (Armenia)
10. Tornike  Puritcha Maishvili (Gruzja)
11. Cam Awesome (USA)

W PÓŁFINAŁACH LIGI WSB ROSJANIE ZMIERZĄ SIĘ Z KUBAŃCZYKAMI?

cub_usa

Ukraińskim Atamanom nie uda się powtórzyć wyniku  z poprzedniego sezonu zawodowej ligi World Series of Boxing, kiedy to dotarli aż do finału. Wczoraj w Doniecku musieli ponownie uznać wyższość Boxing Team Russia, ulegając w takim samym stosunku (1-4) jak w Moskwie. Tym samym Rosjanie są pierwszą drużyną, która awansowała do półfinału, w którym zmierzą się ze zwycięzcą rywalizacji Domadores Cuba i USA Knockouts. Po pierwszym meczu bliżsi meczu z Rosją są Kubańczycy, którzy wczoraj rozbili rywali 5-0.

Wysoka porażka była zapewne gorzką pigułka do przełknięcia dla ukraińskich kibiców, tym bardziej, że doskonale mecz rozpoczął reprezentant Kirgistanu w barwach Otamans, Azat Usenaliev (49 kg), pokonując niejednogłośnie na punkty Bakhtovara Nazirova. Tak, jak przypuszczaliśmy kluczem do ewentualnego zwycięstwa Ukraińców miała być wygrana Pavla Ishchenko (60 kg) z niebezpiecznym rosyjskim mańkutem, Dmitriyem Polyanskiyem. Zawodnik gospodarzy zaboksował naprawdę dobrze, pokazując się z dobrej strony głównie na początku pojedynku, kiedy to imponował techniką i szybkością. Z czasem zaczął jednak odczuwać mocne uderzenia rywala, który dzięki lepszej kondycji wygrał pojedynek dosłownie w ostatnim starciu. To była doskonała walka i werdykt, dający Rosjaninowi u wszystkich sędziów zwycięstwo jednym punktem nie wzbudził nerwowych reakcji ze strony gospodarzy.

Pojedynek leworęcznego Aleksandra Besputina (69 kg) z Tarasem Golovaschenko nie był już tak zacięty, choć sporo niższy od rywala Rosjanin na swoje zwycięstwo musiał się nieco napracować. Besputin boksował tak, jak najbardziej lubi, czyli w bliskim kontakcie i niemal każdy jego frontalny atak „pachniał” prawdopodobieństwem liczenia. Mimo kilku kryzysów Ukrainiec wytrzymał do końca rywalizacji, przegrywając jednak bardzo wyraźnie na kartach sędziowskich. Wyrównanej walki z rywalem nie nawiązał także Oleksandr Ganzulia (81 kg), choć w momencie, w którym wyszedł do boju z Eduardem Yakushevem wiadomo było, że do półfinału awansują Rosjanie. Yakushev był dla rywala zbyt sprytny, choć w niektórych momentach boksował zbyt nonszalancko, co mógł wykorzystać Ukrainiec. Pojedynek nie zachwycił pod względem technicznym a i kondycja zawodników pozostawiała wiele do życzenia. Ostatecznie lepsze wrażenie na sędziach wywarł Rosjanin, dając swojej ekipie zwycięstwo w meczu. Zamykający spotkanie pojedynek Egora Plevako (+91 kg) z Maksimem Babaninem był krótki ale bardzo widowiskowy. Mocne ciosy padały z obu stron, ale mocniej odczuwał je Ukrainiec, który w 2. starciu był liczony. Nie zważając na konsekwencje Plevako nadal preferował ofensywny boks, starając się odrobić straty. Niestety w 3. starciu z powodu rozcięcia łuku brwiowego został odesłany narożnika i cały mecz zakończył się zwycięstwem Boxing Team Russia 4-1.

Kubańczycy z Amerykanami zmierzyli się dopiero po raz pierwszy, gdyż ich pierwsze spotkanie, które miało się odbyć w Fort Lauderdale na Florydzie z powodów organizacyjnych zostało odwołane i przesunięte na 12 kwietnia. W Hawanie nie było wczoraj żadnej niespodzianki i gospodarze zafundowali swoim gościom srogie lanie, pokonując ich 5-0. Dysproporcja poziomów obu ekip była bardzo widoczna i mimo iż w ekipie Domadores nie zaboksowali wszyscy najlepsi, których mają do dyspozycji trenerzy, wszystkie walki toczone były pod wyraźne dyktando gospodarzy. W ringu zobaczyliśmy cztery pojedynki, gdyż Amerykanie nie wystawili zawodnika w wadze do 52 kg. Najbardziej efektownie wypadł wspaniały kubański mistrz, Roniel Iglesias Sotolongo (69 kg), nokautując w 3. starciu Wenezuelczyka Gabriela Maestre. Zwycięstwa przed czasem wisiały na włosku także w trzech pozostałych pojedynkach, szczególnie zaś w zamykającej mecz walce Yoandi Toiraca (+91 kg) ze Szwedem w barwach Knockouts, Mohamedem Sallahem. Kłopotów z pokonaniem Luisa Martina Alarcona Diaza nie miał Lazaro Alvarez (60 kg), podobnie jak i weteran Emilio Correa (81 kg), który mimo sporej nadwagi (pamiętam go z walk w wadze półśredniej) pokonał bez trudu, choć w tempie „majestatycznym” Brazylijczyka Michela Borgesa de Souzę.