Tag Archives: Marek Węgierski

PO 11. ME W SOFII. CO DALEJ Z KADRĄ NARODOWĄ SENIOREK?

trenerzy_sofia

Sportowa klęska zakończonych przed tygodniem 11. Mistrzostw Europy Seniorek w Boksie stanowi wystarczający przyczynek do podsumowania ponad 18 miesięcznej pracy trenera kadry narodowej Marka Węgierskiego oraz wyników osiągniętych przez jego podopieczne. Zamiast zapowiadanych przez polskiego szkoleniowca „2-3 a nawet 4 medali” skończyło się na jednym brązowym przywróconej w ostatniej chwili do kadry Lidii Fidury (+81 kg). W Sofii Polki zdołały wygrać zaledwie trzy walki, przegrywając w ringu siedmiokrotnie i raz walkowerem. To najgorszy wynik w historii startu Polek w ME (zaledwie trzy walki udało się im wygrać wcześniej tylko raz – w 2004 r. w Riccione, choć wówczas wywalczyły 3 medale) i wyraźne przekroczenie tzw. „cienkiej czerwonej linii”. Tymczasem nikt na tę porażkę nie reaguje konkretnym działaniem, jak gdyby grając na wyciszenie, czy zapomnienie.

Niestety sportowa „klapa” Mistrzostw Europy w Sofii to nie pierwszy sygnał, że z naszą reprezentacją nie dzieje się dobrze. Wcześniej były dwa najgorsze w historii starty w najważniejszym międzynarodowym turnieju bokserskim, jaki rozgrywany jest w Polsce, czyli Memoriale im. Feliksa Stamma. W 2017 i 2018 roku (znów po raz pierwszy w historii) Biało-Czerwone nie tylko nie stanęły w Warszawie na najwyższym stopniu podium ale i nie zaboksowały w finale. Generalnie międzynarodowych startów (nie mówiąc o zgrupowaniach z innymi ekipami) było z miesiąca na miesiąc coraz mniej, tak, jak i pojedynczych turniejowych zwycięstw. Nie zmieniły tego obrazu trzy medale Mistrzostw Unii Europejskiej, które z wiadomych względów nie są imprezą prestiżową i nie wywindują Biało-Czerwonych w światowym rankingu. Tak samo tegoroczne Mistrzostwa Europy do lat 22, w której rywalizowały pięściarki dopiero marzące o wielkich sukcesach (zawody te nie zainteresowały Rosjanek, dla których ważniejszym był start w mistrzostwach swojego kraju).

Żeby było jasne – doceniam uczciwą pracę treningową tych zawodniczek, które robią to systematycznie i profesjonalnie, szanuję każdy polski medal, pojedynczy triumf, czy to turniejowy, czy w meczu międzypaństwowym, ale przecież od lat słyszę opowieści o potędze polskiego boksu kobiet, o jego ugruntowanej pozycji na ringach Europy i świata. Czy więc aby na pewno osiągamy teraz sukcesy na miarę naszych ambicji i tradycji? Coś więc jest tu nie tak… Przypomnę więc, że ostatni złoty medal ME zdobyła jedyna i niepowtarzalna Karolina Michalczuk w 2009 r. Ta sama zawodniczka rok wcześniej została mistrzynią świata, a więc od niemal dekady na najważniejszych imprezach mistrzowskich nie zagrano Mazurka Dąbrowskiego! W klasyfikacji medalowej ME wszech czasów po zawodach w Sofii spadliśmy z 10.  miejsca na 11. Nie jesteśmy żadną potęgą, choć tkwimy w tym mirażu.

Każdy trener, a już w szczególności selekcjoner reprezentacji Polski, jest głową swojej drużyny, dlatego za kiepskie wyniki i brak stylu w każdym sporcie płaci posadą. Pamiętam całkiem niedawną konferencję prasową trenera kadry polskich szczypiornistów, Michaela Bieglera, po przegranym sromotnie meczu z Chorwacją. Przepraszał na niej zarówno kibiców, jak i federację mówiąc: „Jestem osobą, która zawiodła. Przepraszam, nie jestem w stanie powiedzieć więcej”. Jego dymisja była oczywista. To była szczera reakcja szkoleniowca na porażkę całej jego myśli szkoleniowej. „Normalna” dymisja. Honorowa. Biegler zdał sobie sprawę, że kadrowicze przestali wierzyć w jego metody. Stracili do niego zaufanie.

Trener kadry seniorek, Marek Węgierski, przez 18 miesięcy nie znalazł metody na to, by jego podopieczne wygrywały ważne walki na arenie międzypaństwowej. Nie widać w jego pracy pomysłu, by poprowadzić tę grupę uzdolnionych – skądinąd – pięściarek do sukcesów. Na tę chwilę większość z nich niestety nie potrafi pokonać choćby bariery ćwierćfinałów. W grudniu 2016 r. kibice boksu otrzymali sygnał, że na stanowisku trenera najważniejszych z kobiecych kadr znalazł się człowiek wprawdzie wiekowy, ale przy tym kompetentny. Tymczasem osiągnięte przez niego wyniki oraz „dziwne” metody pracy (np. niedawne przejażdżki rowerowe w Cetniewie, czy niespodziewana nauka kajakarstwa zamiast pracy na obozie szkoleniowym w górach; brak monitoringu zdrowia kadrowiczek zleconych przez trenera Instytutowi Sportu) mówią, że jest zupełnie odwrotnie. Zawodniczki przekazywały od dawna sygnały, że na zgrupowaniach kadry niewiele się dzieje, że pracują z mało wymagającym trenerem. Mówiły, że ten nie potrafi korzystać z nowoczesnej technologii, narzędzi internetowych, innowacyjnych i zarazem pożytecznych metod prowadzenia zajęć, nie zna zagranicznych rywalek. To były sygnały mówiące językiem piłkarskim, że ta „szatnia za trenerem nie pójdzie”.

Fundamentem filozofii trenerskiej powinna być praca nad samym sobą. Trener, niezależnie od wieku, powinien się stale uczyć, rozwijać, zdobywać nowe umiejętności. To, co kilka lat temu było trendem, czy topem, szybko staje się przeżytkiem. Trener z nieaktualną  wiedzą nigdy nie będzie efektywny, czyli skuteczny. Niestety w Polsce nie wszyscy to rozumieją. W marcu 2018 r., po porażce Manchesteru United z Sevillą w Lidze Mistrzów, o wielkim José Mourinho napisano, że jest „trenerem wybitnie przeterminowanym”. Dlaczego? Bo przestał pracować nad sobą, wierząc ślepo swemu staremu warsztatowi i zgranym kartom graczy. Nie wiem na jaki cud liczył przed Mistrzostwami Europy w Sofii trener polskiej kadry? Że to samo z siebie „zaskoczy” i Polki będą z przypadku wygrywać walki z zagranicznymi rywalkami? Tak nic nie „zaskoczy”. Co gorsze, nasze zawodniczki w ostatnich czasie zatraciły nie tylko umiejętność wygrywania pojedynków ale i swój dawny styl walki. Bardzo wiele z ostatnich pojedynków stoczonych przez kadrowiczki po prostu nie dało się oglądać. Co gorsze – brakowało w nich nie tylko zwycięstw, ale i większych emocji.

Spójrzmy prawdzie w oczy. Naszej kadrze potrzebny jest od zaraz (!) nowy szkoleniowiec, który da tym zawodniczkom nie tylko wyraźny impuls do walki o kwalifikację olimpijską, ale przede wszystkim zmobilizuje je do ciężkiej pracy. Kadra potrzebuje trenera z kompetencjami i wizją oraz umiejętnością radzenia sobie ze stresem na wielkich zawodach, najlepiej wyłonionego w drodze konkursu. Sama zmiana trenera nie będzie jednak lekiem na całe zło kadry. Ta grupa zawodniczek potrzebuje wewnętrznego wstrząsu i wzmocnienia dyscypliny, zapewne zmian personalnych oraz obiektywnej selekcji, bo błędy w selekcji bolą podwójnie. Na dwa lata przed Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio polskiej kadry nie stać już na oglądanie kolejnej klęski koncepcji dotychczasowego trenera a nieudane tegoroczne Mistrzostwa Świata najprawdopodobniej mogą tylko przelać czarę goryczy.

Jarosław Drozd

11. ME: BIAŁO-CZERWONE POZNAŁY SWOJE RYWALKI. 3 ĆWIERĆFINAŁY I ROZSTAWIONA DRABIK

aneta_sandra

Za nami oficjalna waga i losowanie 11. Mistrzostw Europy Seniorek w Boksie, które od dzisiaj do 12 czerwca odbywać się będą w Sofii. Kibiców pięściarstwa czeka 136 pojedynków, w których wystąpi 146 zawodniczek z 33 krajów, w tym licząca 8 pięściarek reprezentacja Polski, w której narożniku pracować będą trenerzy Marek Węgierski oraz Łukasz Butryński.

Jak losowały Biało-Czerwone? Kilka z nich już w pierwszym pojedynku będzie musiało wznieść się na wyżyny swoich umiejętności i talentu, by w stolicy Bułgarii odnieść sukces. Najbliżej strefy medalowej znajdują się Elżbieta Wójcik (75 kg), Agata Kaczmarska (81 kg) i Lidia Fidura (+81 kg), które od medalu dzieli jedno zwycięstwo. Z tej trójki najmniej wymagającą rywalkę ma ta ostatnia, która zaboksuje z młodą Węgierką Adrienn Juhasz, która mimo wywalczenia w tym roku złotego medalu (w stawce dwóch zawodniczek) ME do lat 22, prezentuje przeciętne umiejętności. Z kolei Wójcik i Kaczmarska jeśli chcą stanąć na podium, będą musiały pokonać odpowiednio – wicemistrzynię Europy sprzed 4 lat, Niemkę Sarę Scheurich (Elżbieta) oraz najlepszą od lat „półciężką” Europy, Turczynkę Elif Guneri (Agata).

Trudna przeprawa czeka wracającą do międzynarodowej rywalizacji Sandrę Drabik (51 kg), która zgodnie z oczekiwaniami była rozstawiona. Jeśli w pierwszej walce (w 1/8 finału) pokona utalentowaną Turczynkę Busenaz Cakiroglu (mistrzyni Europy do lat 22 i złota medalistka Mistrzostw Unii Europejskiej z 2017 r.), to będzie miała drogę otwartą do półfinału, w którym może trafić na niewygodną Białorusinkę Yanę Burym lub aktualną wicemistrzynię Europy, Szwedkę Lise Sandebjoer. Anna Góralska (54 kg), która jako jedyna z Polek już dzisiaj wystąpi w ringu w Sofii, skrzyżuje rękawice z uchodzącą w Grecji za wielki talent Pleą Foteini (srebrna medalistka MME z 2015 r. oraz brązowa medalistka MEJ z 2014 r. i MME z 2016 r.). By awansować do półfinału będzie musiała jednak wygrać jeszcze dwie kolejne walki, w tym w 1/8 finału z brązową medalistką ME z 2016 r., Białorusinką Yulia Apanasovich.

Sandra Kruk (57 kg), która po 4 latach ponownie startuje w ME, w drodze do ćwierćfinału musi pokonać, podobnie jak ona lubiącą ofensywny boks, Rumunkę Lacramioarę Perijoc. Jeśli jej się to uda, to w pojedynku o medal skrzyżuje rękawice z silną fizycznie Rosjanką Darią Abramovą (aktualna mistrzyni Europy wagi lekkiej) lub szybką i błyskotliwą Ornellą Wahner z Niemiec. Ciekawą rywalkę wylosowała Aneta Rygielska (60 kg), która stanie oko w oko z reprezentującą Kosowo, Donjetą Sadiku, która 2 lata temu została w Ordu młodzieżową mistrzynią Europy wagi piórkowej, a przed rokiem w Sofii wywalczyła srebro kolejnych MME. W razie zwycięstwa Polce w walce o medal najpewniej przyszłoby zmierzyć się z Finką Mirą Potkonen. Długą drogę do strefy medalowej ma była mistrzyni Europy, Karolina Koszewska (69 kg). Najpierw na jej drodze stanie będąca na dorobku Szwedka Marianne Ahlborg, ale w 1/8 czeka na naszą zawodniczkę Finka Elina Gustafsson, która zapewne podniosłaby Polce dużo wyżej poprzeczkę.

WYNIKI LOSOWANIA

51 KG Sandra Drabik (17 zawodniczek) w 1/8 finału (8 czerwca) z Busenaz Cakiroglu (Turcja)
54 KG Anna Góralska (20 zawodniczek) w 1/16 finału (5 czerwca) z Plea Foteini (Grecja)
57 KG Sandra Kruk (19 zawodniczek) w 1/8 finału (6 czerwca) z Lacramioarą Perijoc (Rumunia)
60 KG Aneta Rygielska (18 zawodniczek) w 1/8 finału (7 czerwca) z Donjetą Sadiku (Kosowo)
69 KG Karolina Koszewska (17 zawodniczek) w 1/16 finału (6 czerwca) z Marianne Ahlborg (Szwecja)
75 KG Elżbieta Wójcik (10 zawodniczek) w 1/4 finału (9 czerwca) z Sarah Scheurich (Niemcy)
81 KG Agata Kaczmarska (8 zawodniczek) w 1/4 finału (9 czerwca) z Elif Guneri (Turcja)
+81KG Lidia Fidura (6 zawodniczek) w 1/4 finału (9 czerwca) z Adrienn Juhasz (Węgry)

Opracował: Jarosław Drozd

OSIEM BIAŁO-CZERWONYCH WYSTARTUJE W MISTRZOSTWACH EUROPY W SOFII

Boks Kobiet 01

Do 11. Mistrzostw Europy Kobiet w Boksie pozostały niespełna dwa tygodnie i choć trener kadry narodowej Marek Węgierski oficjalnie nie ogłosił jeszcze składu, w jakim w Sofii wystąpią reprezentantki Polski, to już praktycznie wiadomo (kilka dni temu skład został zgłoszony w Ministerstwie Sportu i Turystyki), że o medale mistrzostw Starego Kontynentu powalczy osiem Biało-Czerwonych.

Nominacje do startu w Mistrzostwach Europy otrzymają: Sandra Drabik (SOMA Boxing Kielce, 51 kg), Anna Góralska (Korona Wałcz, 54 kg), Sandra Kruk (Niestowarzyszona, 57 kg), Aneta Rygielska (Pomorzanin Toruń, 60 kg), Karolina Koszewska (Legia FC Warszawa, 69 kg), Elżbieta Wójcik (Róża Karlino, 75 kg), Agata Kaczmarska (Radomiak Radom, 81 kg) i Lidia Fidura (Carbo Gliwice, +81 kg).

Aktualnie wspomnianych osiem kadrowiczek przebywa na zgrupowaniu szkoleniowym w Wałczu, gdzie dojechała również Sylwia Kusiak (Skorpion Szczecin, +81 kg), by pomagać w przygotowaniach Fidurze, która jako jedyna z reprezentantek nie uczestniczyła w tym roku w żadnym ze zgrupowań. Kadra ma za sobą – jak dotąd – jeden turniej międzynarodowy (Memoriał Feliksa Stamma w Warszawie) oraz mecze międzypaństwowe z Białorusią, Niemcami oraz Kazachstanem. Poza tym trzy pięściarki ze startowej ósemki boksowały w Mistrzostwach Europy do lat 22.

Dodajmy, że w trakcie tegorocznych przygotowań do ME trener kadry pracował m.in. z: Wiktorią Sądej (Legia FC Warszawa, 48 kg), Adrianą Marczewską (Boksing Zielona Góra, 48 kg), Jaśminą Zapotoczną (Adrenalina Wrocław, 51 kg), Angeliką Krzysztoforską (CSW Boxing Dąbrowa Górnicza, 51 kg), Mileną Zglenicką (Pomorzanin Toruń, 51 kg), Laurą Grzyb (Global Boxing Tarnów, 54 kg), Kingą Szlachcic (Boksing Zielona Góra, 57 kg), Natalią Barbusińską (Spartakus Szczecin, 64 kg), Natalią Marczykowską (Boxing Radom, 69 kg) i Hanną Solecką (Skorpion Szczecin, 69 kg), które ostatecznie nie zyskały jego zaufania i nie wystąpią w Bułgarii.

AGATA KACZMARSKA MISTRZYNIĄ EUROPY DO LAT 22. TRZECIE MIEJSCE POLEK DRUŻYNOWO

kaczmarska_mp2018

W rumuńskim mieście Targu Jiu zakończyły się 1. Mistrzostw Europy do lat 22, w których wystartowało 77 zawodniczek, w tym siedmioosobowa reprezentacja Polski, prowadzona przez trenerów Marka Węgierskiego i Łukasza Butryńskiego. W niedzielnych finałach wystąpiły trzy Biało-Czerwone, z których najlepiej zaprezentowała się Agata Kaczmarska (81 kg). Licząca 20 lat pięściarka z Radomia pokonała pewnie na punkty (5-0) o rok młodszą Turczynkę Selmę Karakoyun i stanęła na najwyższym stopniu podium. Nasza zawodniczka pokazała dzisiaj ofensywny boks, poparty dobrym przygotowaniem fizycznym i niezłą szybkością.

Pozostałe dwie nasze finalistki musiały uznać wyższość swoich rywalek. Anna Góralska (54 kg), która w turnieju na swoje konto zapisała aż 3 z 5 „polskich” zwycięstw, tym razem nie sprostała (0-5) 20-letniej Angielce Ebonie Jones. Z kolei 19-letnia Natalia Marczykowska (69 kg) przegrała jednogłośnie na punkty (0-5) z równie jak ona młodą, Bułgarką Melis Yonuzovą. Po zawodniczce z Wałcza widać dzisiaj było oznaki zmęczenia trudnym turniejem, z kolei radomianka przez większość pojedynku toczyła równy, choć bardzo nieefektowny bój z rywalką i o zwycięstwie Bułgarki mogło zadecydować dość zaskakujące liczenie Polki pod koniec 3. starcia.

Tak, więc Polki przywiozą do domu 5 medali (1 złoty, 2 srebrne i 2 brązowe), co mimo słabej frekwencji turnieju musi cieszyć. Dla niektórych z nich było to dobre przetarcie przed majowymi Mistrzostwami Europy we Władysławowie. Tam poprzeczka zostanie przez rywalki powieszona sporo wyżej. Dodajmy, że w klasyfikacji medalowej Polki zajęły wysokie trzecie miejsce, ustępując tylko Turczynkom i Włoszkom.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [1 kwietnia 2018 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Elif Delismen (Turcja) – Yulia Demyanenko (Ukraina) 3-2
51 KG Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Romane Moulai (Francja) 5-0
54 KG Ebonie Jones (Anglia) – Anna Góralska (Polska) 5-0
57 KG Irma Testa (Włochy) – Cristina Cosma (Rumunia) 5-0
60 KG Amy Broadhurst (Irlandia) – Francesca Martusciello (Włochy) 5-0
64 KG Rebecca Nicolli (Włochy) – Sema Caliskan (Turcja) 4-1
69 KG Melis Yonuzova (Bułgaria) – Natalia Marczykowska (Polska) 5-0
75 KG Busenaz Surmeneli (Turcja) – Aoife O`Rourke (Irlandia) WO.
81 KG Agata Kaczmarska (Polska) – Selma Karakoyun (Turcja) 5-0
+81KG Adrienn Juhasz (Węgry) – Alina Ene (Rumunia) 5-0

4. MMŚ: POLKI POZNAŁY RYWALKI. 156 ZAWODNICZEK WALCZY O MEDALE MŚ I AWANS DO MIO W BUENOS AIRES

kadra_mms17

W indyjskim Guwahati, oficjalną wagą i losowaniem, rozpoczęły się 4. Mistrzostwa Świata Kobiet w Boksie, w których stawką oprócz 10 zestawów medali jest także (dla 4 kategorii wagowych: 51 kg, 57 kg, 60 kg, 75 kg) awans do przyszłorocznych 3. Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Buenos Aires. Ostatecznie do Indii dotarło 156 z anonsowanych 186 pięściarek, w tym oczywiście szóstka Biało-Czerwonych.

Podopieczne trenerów Aleksandra Maciejowskiego (koordynator) oraz Marka Węgierskiego i Piotra Jankowskiego (asystenci) poznały dzisiaj swoje pierwsze rywalki. Oto wyniki losowania:

Daria Puszka (Berej Boxing Lublin, 54 kg, 17 zawodniczek) w 1/16 finału (20 listopada) zaboksuje z Maftuną Fayzullaevą (Uzbekistan) i jeśli ją pokona, stanie do walki o ćwierćfinał z Kusum Tamang z Nepalu.

Klaudia Budasz (SW Gostyń, 60 kg, 21 zawodniczek) w 1/8 finału (21 listopada) będzie rywalizowała z ambitną ale ubogą technicznie Margueritą Nevin (Irlandia). Jeżeli pokona pierwszą przeszkodę, to o medal powalczy z Turczynką Zeynep Gedikli lub Zhansayą Baltabekovą z Kazachstanu albo Japonką Seirą Hamaguchi.

Patrycja Borys (Hetman Białystok, 64 kg, 14 zawodniczek) w 1/8 finału (21 listopada) skrzyżuje rękawice z Marzhan Yesseken (Kazachstan). W razie zwycięstwa o medal będzie rywalizować z Tchanchanok Saksri (Tajlandia).

Natalia Barbusińska (Spartakus Szczecin, 69 kg, 16 zawodniczek) w 1/8 finału (20 listopada) stanie oko w oko z Natalią Meleshko (Ukraina). Jeśli ją pokona, to w ćwierćfinale zmierzy się z teoretycznie słabszymi Vivien Budai (Węgry) lub Aliną Popp (Niemcy).

Natalia Marczykowska (Radomiak Radom, 75 kg, 13 zawodniczek) w 1/8 finału (20 listopada) postara się zrewanżować srebrnej medalistce tegorocznych MME, Karolinie Makhno (Ukraina) za porażkę jakiej doznała z jej rąk w Sofii. W razie triumfu, o medal powalczy z dobrze sobie znaną z MME Turczynką Selmą Karakoyun lub Węgierką Gabriellą Petrovics.

Ewelina Mańka (Berej Boxing Lublin, 81 kg, 5 zawodniczek) jest najbliżej medalu. W ćwierćfinale (22 listopada) powalczy z Arailym Begdildą (Kazachstan). Jeżeli wygra, to w pojedynku o finał zaboksuje z twardą Ukrainką Elizavetą Slyusar, którą pokonała podczas MME w Sofii.

[Fot. COS OPO Cetniewo we Władysławowie]

SZEŚĆ POLEK WYRUSZA DO INDII PO MEDALE 4. MŁODZIEŻOWYCH MISTRZOSTW ŚWIATA

mms_2017

Młodzieżowa Kadra Narodowa Kobiet w Boksie wyszła na przysłowiową ostatnią prostą przed najważniejszą imprezą sezonu, czyli 4. Mistrzostwami Świata, które odbędą się w dniach od 19 do 26 listopada w leżącym we wschodnich Indiach mieście Guwahati. Warto wspomnieć, że 186 zawodniczek z 38 krajów, które tam przyjadą, stanie do rywalizacji o coś więcej niż tylko medale 4. MMŚ. Stawka jest wysoka, bo najlepsze zawodniczki z czterech wag (51 kg, 57 kg, 60 kg, 75 kg) powalczą także o awans do przyszłorocznych 3. Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Buenos Aires.

Reprezentantki Polski właśnie kończą zgrupowanie szkoleniowe w legendarnym, niezwykle zasłużonym dla polskiego boksu olimpijskiego, COS OPO „Cetniewo” we Władysławowie. We wtorek rano sześć zawodniczek, wraz z trenerem Aleksandrem Maciejowskim pojedzie do Warszawy, skąd nazajutrz uzupełnieni przez trenerów Marka Węgierskiego i Piotra Jankowskiego wyruszą do Indii. Zaszczytu reprezentowania Polski podczas 4. MMŚ dostąpią: Daria Puszka (Berej Boxing Lublin, 54 kg), Klaudia Budasz (SW Gostyń, 60 kg), Patrycja Borys (Hetman Białystok, 64 kg), Natalia Barbusińska (Spartakus Szczecin, 69 kg), Natalia Marczykowska (Radomiak Radom, 75 kg) i Ewelina Mańka (Berej Boxing Lublin, 81 kg).

- To nie tylko najlepsze polskie zawodniczki w tej grupie wiekowej, ale i absolutna europejska czołówka – mówi trener koordynator Aleksander Maciejowski. – Moje podopieczne w każdym starcie potwierdzały swoją klasę, czyniąc systematyczne postępy. Pięć z nich to medalistki tegorocznych Mistrzostw Europy, na których drużynowo zostały sklasyfikowane na wysokim 3. miejscu – zaznaczył mieszkający w Tarnowie szkoleniowiec.

W kończącym się roku polscy pięściarze i pięściarki wywalczyli w sumie 7 medali Mistrzostw Europy we wszystkich kategoriach wiekowych. Aż 5 z 7 to zdobycze pięściarek Młodzieżowej Kadry Narodowej Kobiet, stąd uzasadnione nadzieje na to, że w Guwahati młode Polki będą kontynuować medalową passę.

- Zawsze przed moimi zawodniczkami stawiam medalowe cele. Wszystkie stać na to, by zdobyć choćby złote medale. Nie jedziemy do Indii po naukę, czy na sparingi z zagranicznymi rywalkami, tylko na twarde walki o najwyższą stawkę. Dziewczyny to rozumieją i wiem, że zrobią wszystko, by przyjechać do Polski z tarczą i …medalami. Dziękuję im za zaangażowanie w treningach oraz za doskonałą atmosferę, jaka między nimi panuje – dodał trener Maciejowski, wychowawca m.in. mistrzyni świata kadetek i medalistki MMŚ, Justyny Walaś, który smak wielkich międzynarodowych turniejów mistrzowskich zna od 2012 r.

Dodajmy, że w l. 2011-2015 Biało-Czerwone zdobyły 8 medali (3 złote, 3 srebrne i 2 brązowe) Młodzieżowych Mistrzostw Świata. Podczas poprzednich 3. MMŚ, które w 2015 roku odbyły się na Tajwanie, wywalczyły 3 krążki: srebrny Agata Kaczmarska (+81 kg) oraz brązowe Justyna Walaś (64 kg) i Patrycja Kiwak (81 kg). W ich narożniku stali wówczas trenerzy Tomasz Potapczyk i Marcin Gruchała.

mms1_2017

8. MUE: SREBRNE MEDALE DLA HANNY SOLECKIEJ I SYLWII KUSIAK W CASCIA

kadra_mue2017

We włoskim miasteczku Cascia zakończyły się dzisiaj 8. Mistrzostwa Unii Europejskiej Kobiet w Boksie. W ostatnim dniu zmagań w ringu wystąpiły dwie reprezentantki Polski – Hanna Solecka (69 kg) i Sylwia Kusiak (+81 kg). Niestety obie musiały uznać wyższość swoich rywalek, brązowych medalistek Mistrzostw Świata z Astany (2016). Hanna uległa jednogłośnie na punkty (0-5) 31-letniej Niemce Nadine Apetz, zaś Sylwia niejednogłośnie (1-4) przegrała z 35-letnią Turczynką Sennur Demir.

W klasyfikacji medalowej najlepsze były Turczynki, które przywiozą do swojego kraju aż 3 złote i 1 srebrny medal. Kolejne miejsce zajęły ekipy Włoch (aż 9 medali ale tylko 1 złoty), Niemiec i Irlandii. Polki, które wywalczyły 2 srebrne i 1 brązowy medal zostały sklasyfikowane na 9. miejscu. Ogółem podopieczne trenerów Marka Węgierskiego i Łukasz Butryńskiego stoczyły podczas MUE 11 walk, wygrywając 4 i przegrywając 7.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [12 sierpnia 2017 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Sevda Asenova (Bułgaria) – Roberta Bonatti (Włochy) 3-2
51 KG Busenaz Cakiroglu (Turcja) – Lise Sandebjoer (Szwecja) 5-0
54 KG Michaela Walsh (Irlandia) – Azize Nimani (Niemcy) 5-0
57 KG Alessia Mesiano (Włochy) – Ornella Wahner (Niemcy) 4-1
60 KG Mira Potkonen (Finlandia) – Kelly Harrington (Irlandia) 4-1
64 KG Yvonne Rassmussen (Dania) – Carmela Donniacuo (Włochy) 4-1
69 KG Nadine Apetz (Niemcy) – Hanna Solecka (Polska) 5-0
75 KG Nouchka Fontijn (Holandia) – Busenaz Surmeneli (Turcja) 5-0
81 KG Elif Guneri (Turcja) – Eleni Michelekaki (Grecja) 1 RSC
+81 KG Sennur Demir (Turcja) – Sylwia Kusiak (Polska) 4-1

8. MUE: FALSTART POLEK. PORAŻKI ANNY GÓRALSKIEJ I KINGI SZLACHIC

kinga_szlachcic

Falstartem rozpoczął się udział Polek w 8. Mistrzostwach Unii Europejskiej Seniorek w Boksie. W pierwszym dniu turnieju, na ringu we włoskim mieście Cascia, wystąpiły Anna Góralska (54 kg) i Kinga Szlachcic (60 kg). Niestety obie podopieczne trenerów Marka Węgierskiego i Łukasza Butryńskiego musiały uznać wyższość swoich rywalek. Anna przegrała niespodziewanie z 25-letnią Węgierką Szabiną Szucs, zaś Kinga z 28-letnią wicemistrzynią świata (w wyższej kategorii) z Astany (2016), Irlandką Kelly Harrington.

W obu przypadkach sędziowie nie byli jednogłośnie, punktując po 4-1 dla rywalek naszych zawodniczek. Zawodniczka z Wałcza przekonała do siebie jedynie sędziego z Francji (29-28), podczas gdy czworo pozostałych arbitrów punktowało na korzyść wysokiej Węgierki, trzykrotnej mistrzyni swojego kraju (30-27, 30-27, 30-27 i 29-28). Z kolei boks Kingi zyskał uznanie jedynie arbitra z Finlandii (29-28). Pozostała czwórka sędziowska wyżej oceniła dzisiaj występ doświadczonej Irlandki, siedmiokrotnej mistrzyni swojego kraju (30-27, 30-27, 29-28, 29-28).

Jutro pierwsze pojedynki w turnieju stoczą Aneta Rygielska (57 kg) i Elżbieta Wójcik (75 kg). Pierwsza zmierzy się z trzykrotna mistrzynią Niemiec, Ornellą Wahner, zaś druga z zawodniczką gospodarzy, Assuntą Canforą, z którą niesłusznie przegrała niedawno w meczu międzypaństwowym w Rzymie. Stawką będzie awans do ćwierćfinałów.

WYNIKI WALK 1/8 FINAŁU [5 sierpnia 2017 r. - na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

54 KG
Iulia Coroli (Mołdawia) – Anarija Cvrk (Chorwacja) 3-2
Michaela Walsh (Irlandia) – Ebonie Jones (Anglia) 5-0
Azize Nimani (Niemcy) – Marjut Lausti (Finlandia) 5-0
Plea Foteini (Grecja) – Venelina Poptoleva (Bułgaria) 5-0
Delphine Mancini (Francja) – Giulia Arianna Delaurenti (Włochy) 5-0
Szabina Szucs (Węgry) – Anna Góralska (Polska) 4-1

60 KG
Kelie Harrington (Irlandia) – Kinga Szlachic (Polska) 4-1
Ditte Frostholm (Dania) – Ana Starovoitova (Litwa) 4-1
Denitsa Eliseeva (Bułgaria) – Janina Bonordon (Niemcy) 4-1
Irma Testa (Włochy) – Amina Zidani (Francja) 5-0

Opracował: Jarosław Drozd/PolskiBoks.pl

PO 4 LATACH PRZERWY POLKI POWALCZĄ O MEDALE MISTRZOSTW UNII EUROPEJSKIEJ. KTO POJEDZIE DO WŁOCH?

kadra wałcz2017

Po 4 latach przerwy EUBC wraca do koncepcji zorganizowania Mistrzostw Unii Europejskiej Kobiet w Boksie. Przez sześć kolejnych edycji (2006-2011) wspomniane zawody rozgrywano corocznie, by w olimpijskim 2012 roku z powodu braku miejsc w bokserskim kalendarzu nie zorganizować ich wcale. W 2013 roku zorganizowano je ponownie w węgierskim Keszthely, by ideę porzucić aż do 2017 roku. Po raz drugi w historii organizacji turnieju podjęły się Włochy, które gościły najlepsze zawodniczki Unii Europejskiej podczas pierwszych mistrzostw w Porto Torres (2006). Tym razem areną zmagań będzie leżące niedaleko Rzymu miasteczko Cascia, gdzie w dniach od 4 do 13 sierpnia wystąpi także reprezentacja Polski.

Podopieczne trenera Marka Węgierskiego przebywają aktualnie na zgrupowaniu szkoleniowym w Wałczu, gdzie na szczęście dołączyła do nich czteroosobowa ekipa ze Schwerina, wraz z trenerem Andy Schiemannem. Na szczęście gdyż większość reprezentacji, które szykują się do startu w MUE trenuje w międzynarodowych grupach. Najliczniejszy obóz przygotowawczy zorganizowali Francuzi. W Nancy wspólnie z miejscową kadrą trenowały reprezentacje Irlandii, Anglii, Danii, Finlandii i Szwecji. Wcześniej w Niemczech na zaproszenie tamtejszej federacji miejscową kadrę przygotowywały Rosjanki, które – rzecz jasna – we Włoszech nie zaboksują.

Jako, że z powodów formalnych w Mistrzostwach Unii Europejskiej nie wystąpią tak mocne europejskie reprezentacje jak Rosja, Ukraina, Azerbejdżan, Norwegia, czy robiąca stałe postępy Białoruś, turniej ten nazwano kiedyś „Mistrzostwami Europy dla ubogich”. Była to okazja by medalami MUE osłodzić gorycz porażek przeżywanych podczas ME. Dziś jest inaczej. Z uwagi na coraz wyższy i wyrównany poziom boksu olimpijskiego kobiet i we Włoszech będzie niezwykle trudno o medale.

Czekamy cierpliwie na oficjalne podanie składu naszej kadry na MUE, ale najprawdopodobniej wystartuje tam 7 reprezentantek Polski: Adrianna Marczewska (Boksing Zielona Góra, 48 kg), Anna Góralska (Korona Wałcz, 54 kg), Aneta Rygielska (Pomorzanin Toruń, 57 kg), Kinga Szlachcic (Boksing Zielona Góra, 60 kg), Hanna Solecka (BKS Skorpion Szczecin, 69 kg), Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino, 75 kg) i Sylwia Kusiak (BKS Skorpion Szczecin, 81 kg).

W składzie nie będzie zatem 3 liderek kadry z ub. roku, które walczyły o kwalifikację olimpijską. Sandra Drabik nadal leczy kontuzjowaną rękę, Lidia Fidura tylko na chwilę (i ze znaczną nadwagą) wróciła na ring podczas Mistrzostw Polski, zaś niepokonana od lat w kraju Kinga Siwa (nota bene aktualna brązowa medalistka Mistrzostw Europy!) niespodziewanie nie znajduje porozumienia z trenerem Markiem Węgierskim.

W uzupełnieniu dodajmy, że 4 lata temu w Keszthely nasze seniorki zdobyły 4 brązowe medale (Sandra Drabik, Sandra Kruk, Wioleta Michalska i Sylwia Kusiak). Po raz ostatni Biało-Czerwone stanęły na najwyższym podium MUE w 2011 roku w Katowicach. Wówczas złote medale wywalczyły wspomniana Kruk, Katarzyna Furmaniak, Lidia Fidura i Anna Słowik.

HARMONOGRAM 8. MISTRZOSTW UNII EUROPEJSKIEJ

4 sierpnia
20:00 konferencja techniczna

5 sierpnia
07:00 oficjalna waga
11:00 losowanie

5-9 sierpnia
walki eliminacyjne i ćwierćfinałowe

11 sierpnia
walki półfinałowe

12 sierpnia
walki finałowe

DEBIUT PAŃ W DEBRECZYNIE. MOCNE SKŁADY CHINEK, ANGIELEK I …POLEK

sandra drabik_012

Po raz pierwszy od 60 lat, od kiedy organizowany jest Memoriał im. Istvana Bocskaia, wystąpią w nim kobiety. Nie znaczy to, że Węgrzy nie mają pod tym względem dobrych tradycji, gdyż przed laty najlepsze zawodniczki świata boksowały w „Witch Cup”, który rozgrywany był w miastach Szeged i Pecs. Tym razem w Debreczynie zobaczymy jednak tylko 24 zawodniczki (po 8 w każdej z wag olimpijskich, czyli w limitach 51, 60 i 75 kg).

Jako, że gospodarze zastrzegli sobie miejsce dla 6 swoich pięściarek, do Debreczyna przyjechało 18 zawodniczek zagranicznych, w tym 3 Polki, prowadzone przez nowego trenera kadry narodowej, Marka Węgierskiego. Nasz szkoleniowiec zabrał na Węgry: Sandrę Drabik (Soma Boxing Kielce, 51 kg), Anetę Rygielską (Pomorzanin Toruń, 60 kg) oraz Elżbietę Wójcik (KSW Róża Karlino, 75 kg).

Nasze zawodniczki czeka niezwykle interesujący i niełatwy sprawdzian, gdyż do turnieju zgłosiły się także m.in. Chinki (z medalistkami olimpijskimi) oraz Angielki (z trzema medalistami ostatnich Mistrzostw Europy w Sofii).

W barwach Chin zobaczymy: Yuan Chang (51 kg) – młodzieżową mistrzynię olimpijską (2014), młodzieżową mistrzynię świata (2015), mistrzynię świata juniorek (2013); Yin Junhua (60 kg)- srebrną medalistkę olimpijską z Rio (2016), mistrzynię Azji (2014), brązową medalistkę Mistrzostw Świata (2014) oraz Li Qian (75 kg) – brązową medalistkę olimpijską z Rio (2016).

Z kolei w drużynie angielskiej znalazły się: Lisa Whiteside (51 kg) – brązowa medalistka Mistrzostw Świata (2016); Sandy Ryan (60 kg) – brązowa medalistka Mistrzostw Europy (2016) oraz Natasha Gale (75 kg) – mistrzyni Europy (2016).

MAREK WĘGIERSKI TRZECIM W HISTORII TRENEREM KADRY NARODOWEJ SENIOREK

wegierski_pasiak

Wczoraj poznaliśmy nazwisko kolejnego, trzeciego w historii polskiego boksu (po Leszku Piotrowskim i Pawle Pasiaku), trenera kadry narodowej seniorek. Komisja konkursowa, w składzie: Maciej Demel, Grzegorz Nowaczek, Marcin Stankiewicz i Jan Pośnik postanowiła, że funkcje tę obejmie Marek Węgierski.

Nowy trener kadry narodowej seniorek ma 59 lat (ur. 1957) i z boksem związany jest od 1974 r. Najpierw jako zawodnik Zagłębia Lubin, w którego barwach stoczył 168 walk (był m.in. srebrnym i brązowym medalistą Młodzieżowych Mistrzostw Polski), a następnie od 1982 r. (uzyskał wówczas stopień instruktora) jako trener.

W 1984 r. Marek Węgierski został instruktorem I klasy boksu, a w 1992 r., po ukończeniu studiów trenerskich na AWF we Wrocławiu, trenerem II klasy państwowej. W 2002 r. rozpoczął pracę szkoleniową w Górniku Lubin. Jego podopieczni i podopieczne (m.in. Justyna Sroczyńska i Patrycja Bednarek) zdobyli 25 medali Mistrzostw Polski). W 2003 r. rozpoczął współpracę z kadrą narodową kobiet a w latach 2010-2013 był trenerem młodzieżowej kadry narodowej kobiet.

W imieniu redakcji serwisu PolskiBoks.pl i naszych czytelników życzymy Markowi Węgierskiemu międzynarodowych sukcesów na miarę swoich poprzedników oraz satysfakcji z pracy z kadrą narodową.