Tag Archives: Mateusz Kostecki

DURKACZ LEPSZY OD MEDALISTY MISTRZOSTW ŚWIATA! 19-LATEK RATUJE HONOR POLSKIEJ EKIPY

durkacz_antalya

W znakomity nastrój wprowadził dziś polskich kibiców 19-letni Damian Durkacz (64 kg), który jako jeden z trzech Biało-Czerwonych rywalizował w półfinałach 35. MTB im. Feliksa Stamma. Wychowanek trenera Ireneusza Przywary dokonał nie lada wyczynu, pokonując zdecydowanie na punkty o rok od siebie starszego brązowego medalistę Mistrzostw Świata z Hamburga (2017) oraz Mistrzostw Panamerykańskich z Tegucigalpy (2017), Amerykanina Freudisa Rojasa.

Był to trzeci pojedynek Damiana podczas turnieju i na pewno najlepszy. Młody knurowianin zaboksował nie tylko skutecznie, ale i bardzo efektownie, zaskakując swojego przeciwnika szybkością, dynamiką, nieszablonowymi rozstrzygnięciami w ataku i świetnym refleksem w obronie. Po zakończeniu walki sędziowie byli zgodni, że to debiutujący w tym roku w gronie seniorów, ubiegłoroczny brązowy medalista Młodzieżowych Mistrzostw Europy z Antalyi był lepszy. Jest to na pewno największy sukces Durkacza i wierzymy, że nie ostatni. Czy pójdzie w ślady Tomasza Adamka, podopiecznego trenera Przywary sprzed lat? Wierzymy, że tak!

Niestety mniej powodów do radości mieli pozostali dwaj polscy półfinaliści, Mateusz Kostecki (69 kg) i Rafał Perczyński (75 kg), choć zrobili w ringu wszystko, by być mieć satysfakcję ze swojego występu. Obaj przegrali na punkty z czołowymi rosyjskimi pięściarzami – Sergeyem Sobylinskim (Mateusz) i Glebem Bakshim (Rafał), ale po twardej walce.

Jutro czeka nas ostatni dzień 35. MTB im. Feliksa Stamma, w którym w walkach finałowych zobaczymy po sześciu Kazachów i Rosjan, trzech Turkmenów oraz po jednym zawodniku z Filipin, Jordanii, Kataru, Mongolii oraz Polski. Nasz „jedynak”, Damian Durkacz skrzyżuje rękawice z Kazachem Bekdauletem Ibragimovem, który dzisiaj pokonał na punkty Bayarkhuu Ganbataara z Mongolii. Trzymamy kciuki!

WYNIKI WALK PÓŁFINAŁOWYCH [15 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG
Bator Sagaluyev (Rosja) – Stephan Acosta (USA) RSC.K 3
Enkhmandakh Kharhuu (Mongolia) – Jabar Meleyev (Turkmenistan) 5-0

52 KG
Zarip Jumayev (Turkmenistan) – Michael Angeletti (USA) 5-0
Ian Clark Bautista (Filipiny) – Vassili Egorov (Rosja) 4-1

56 kg
Mohammad Alwadi (Jordania) – Mario Bautista jr (Filipiny) 3-2
Ilyas Suleymenov (Kazachstan) – Duke Ragan (USA) 5-0

60 KG
Khursant Imankuliyev (Turkmenistan) – Junel Contancio (Filipiny) 5-0
Artur Subkhankulov (Rosja) – Kevin Montano (USA) 5-0

64 KG
Damian Durkacz (Polska) – Freudis Rojas (USA) 5-0
Bekdaulet Ibragimov (Kazachstan) – Bayarkhuu Ganbataar (Mongolia) 5-0

69 KG
Sergey Sobylinskiy (Rosja) – Mateusz Kostecki (Polska) 4-1
Aslanbek Shymbergenov (Kazachstan) – Magomed Schachidov (Niemcy) 3-2

75 KG
Abay Tolesh (Kazachstan) – Javier Martinez (USA) 4-1
Gleb Bakshi (Rosja) – Rafał Perczyński (Polska) 5-0

81 KG
Georgiy Kushitashvili (Rosja) – Daniel Żan Daskalo (Izrael) 4-1
Adilbek Niyazimbetov (Kazachstan) – Sean Hemphill (USA) 5-0

91 KG
Anton Pinchuk (Kazachstan) – Juri Havel (Czechy) 4-1
Arslanbek Achilov (Turmkenistan) – Hussein Aishaish (Jordania) 5-0

+91 KG
Ashraf Amir El-Saey (Katar) – Baky Toychiyev (Turkmenistan) 5-0
Magomed Omarov (Rosja) – Ayboldy Daurenuly (Kazachstan) 3-2

ZESTAW PAR FINAŁOWYCH

49 KG Bator Sagaluyev (Rosja) – Enkhmandakh Kharhuu (Mongolia)
52 KG Zarip Jumayev (Turkmenistan) – Ian Clark Bautista (Filipiny)
56 kg Mohammad Alwadi (Jordania) – Ilyas Suleymenov (Kazachstan)
60 KG Khursant Imankuliyev (Turkmenistan) – Artur Subkhankulov (Rosja)
64 KG Damian Durkacz (Polska) – Bekdaulet Ibragimov (Kazachstan)
69 KG Sergey Sobylinskiy (Rosja) – Aslanbek Shymbergenov (Kazachstan)
75 KG Abay Tolesh (Kazachstan) – Gleb Bakshi (Rosja)
81 KG Georgiy Kushitashvili (Rosja) – Adilbek Niyazimbetov (Kazachstan)
91 KG Anton Pinchuk (Kazachstan) – Arslanbek Achilov (Turmkenistan)
+91KG Ashraf Amir El-Saey (Katar) – Magomed Omarov (Rosja)

TYLKO TRZECH POLAKÓW W PÓŁFINAŁACH 35. MTB. IM. FELIKSA STAMMA

mateusz_kostecki_desant

Tylko trzech reprezentantów Polski zobaczymy w jutrzejszych półfinałach 35. Międzynarodowego Turnieju im. Feliksa Stamma w Warszawie. Dzisiaj o awans do strefy medalowej walczyło ich dziewięciu ale na podium zawodów staną tylko Damian Durkacz (64 kg), Mateusz Kostecki (69 kg – na zdjęciu) i Rafał Perczyński (75 kg). Oczywiście cieszą zwycięstwa wspomnianej trójki, tym bardziej, że rywalizują w mocnej konkurencji tegorocznego turnieju, ale też już dzisiaj należy podkreślić, że tak słabego startu polskich pięściarzy w ponad 40-letniej historii turnieju jeszcze nie było

Oczywiście za wcześnie na podsumowania, bo mamy nadzieję całą trójkę zobaczyć także w walkach finałowych, ale wielu kibiców zastanawia się po co nam tak świetnie obsadzony turniej, skoro nie desygnujemy do niego aż 14 kadrowiczów? Połowa z nich przebywa aktualnie na zgrupowaniu i sparringach w Niemczech a druga połowa pozostała w swoich domach (klubach).

Najmłodszy polski półfinalista, Damian Durkacz, pokonał dzisiaj na punkty (4-1) mistrza Turkmenistanu Mukhammeda Berdybayeva i jutro skrzyżuje rękawice z brązowym medalistą Mistrzostw Świata z Hamburga, Freudisem Rojasem. Szkoda, że młody Amerykanin musiał już w ćwierćfinale potykać się z mistrzem świata z Dohy (2015) i brązowym medalistą olimpijskim z Rio de Janeiro (2016), Vitalyem Dunaytsevem. Rozsądnym było ich rozstawić po dwóch końcach przeciwnych drabinek, tym bardziej, że obaj byli w bardzo dobrej dyspozycji.

Nie zawiódł jedyny ubiegłoroczny zwycięzca turnieju, Mateusz Kostecki, który po bardzo wyrównanym pojedynku, niejednogłośnie na punkty (3-2) pokonał cenionego katarskiego olimpijczyka, Thulasimaraana Tharumalingama, który ma za sobą także walki w formule AIBA pro Boxing. Jutro komandos z Wieliczki stanie oko w oko z rosyjskim mańkutem, Sergeyem Sobylinskim, który dzisiaj pokonał naszego drugiego – obok Durkacza – dziewiętnastolatka, Eryka Apresyana.

Z kolei Rafał Perczyński stoczył niezwykle zacięty pojedynek z liderem kadry i mistrzem kraju, Bartoszem Gołębiewskim. Po zakończeniu walki do góry powędrowała ręka zawodnika SAKO Gdańsk, którego przewagę dostrzegło 3 z 5 sędziów punktowych. W półfinale Polak zaboksuje z Rosjaninem Glebem Bakshim, który dzisiaj okazał się lepszy od lidera Turkmenów, Nursahata Paziyeva.

Niestety swoje walki przegrali, mimo bardzo ambitnej postawy Dominik Palak (60 kg), Karol Łapawa (64 kg), Stanisław Gibadło (75 kg) i Łukasz Stanioch (81 kg). Szczególnie trudnych rywali mieli pierwszy (Artur Subkhankulov) i ostatni (Georgiy Kushitashvili) z wymienionych. Drugi z komandosów, Stanisław, dzielnie stawiał czoło Kazachowi Abayowi Toleshowi, który jest aktualnym mistrzem swojego kraju. Z kolei Karol nie sprostał niewygodnemu Mongołowi, Bayarkhuu Ganbataarowi.

WYNIKI WALK ĆWIERĆFINAŁOWYCH [13 marca 2018 r. - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

60 KG
Khursant Imankuliyev (Turkmenistan) – Tugoldur Byambatsogt (Mongolia) 5-0
Junel Contancio (Filipiny) – Abdelteef Mohammad Sadiq (Katar) 5-0
Kevin Montano (USA) – Nenad Stancic (Niemcy) 4-1
Artur Subkhankulov (Rosja) – Dominik Palak (Polska) 5-0

64 KG
Freudis Rojas (USA) – Vitaliy Dunaytsev (Rosja) 4-1
Damian Durkacz (Polska) – Mukhammed Berdybayev (Turkmenistan) 4-1
Bekdaulet Ibragimov (Kazachstan) – Maksim Vislaukh (Białoruś) 5-0
Bayarkhuu Ganbataar (Mongolia) – Karol Łapawa (Polska) 5-0

69 KG
Mateusz Kostecki (Polska) – Thulasimaraan Tharumalingam (Katar) 3-2
Sergey Sobylinskiy (Rosja) – Eryk Apresyan (Polska) 5-0
Magomed Schachidov (Niemcy) – Marcus Davidson (USA) 5-0
Aslanbek Shymbergenov (Kazachstan) – Zdenek Chladek (Czechy) 5-0

75 KG
Abay Tolesh (Kazachstan) - Stanisław Gibadło (Polska) 4-1
Javier Martinez (USA) – Vadzim Pankov (Białoruś) 4-1
Gleb Bakshi (Rosja) – Nursahat Paziyev (Turkmenistan) 5-0
Rafał Perczyński (Polska)Bartosz Gołębiewski (Polska) 3-2

81 KG
Georgiy Kushitashvili (Rosja) – Łukasz Stanioch (Polska) 5-0
Sean Hemphill (USA) – Nuryagdy Nuryagdiyev (Turkmenistan) 4-1
Adilbek Niyazimbetov (Kazachstan) – Mikhail Dauhaliavets (Białoruś) 4-1

HOLENDRZY NAJLEPSI W FINAŁACH 34 MTB. IM. F. STAMMA. „ZŁOTY” MATEUSZ KOSTECKI

mateusz_kostecki_desant

Organizatorzy tegorocznego 34. Międzynarodowego Turnieju im. Feliksa Stamma stanęli na wysokości zadania, serwując kibicom znakomicie podane, efektowne widowisko. W warszawskiej hali Torwar znów słychać było bokserski gong, a w ringu zobaczyliśmy 20 najlepszych pięściarzy i 10 najlepszych pięściarek turnieju, którzy zaprezentowali interesujący boks. Nas najbardziej ucieszył triumf Mateusza Kosteckiego (69 kg – na zdjęciu), który jako jedyny z Biało-Czerwonych zwyciężył w finale. Ale de facto „zwycięzców” było co najmniej dwóch, bo przecież Adrian Kowal (60 kg) stoczył porywający bój z wicemistrzem olimpijskim Sofiane Oumiha i mimo iż po jego zakończeniu do góry powędrowała ręka Francuza, pięściarz z Lublina mógł czuć się wygranym tych zawodów.

Trener reprezentacji Polski, Karol Chabros, ma ciekawy materiał do analizy, bo w całym turnieju jego zawodnicy stoczyli aż 30 walk z zagranicznymi rywalami, z których wygrali 13 i przegrali 17. Kształtuje się zatem w głowie naszego szkoleniowca ostateczny skład drużyny, którą zabierze do Charkowa na Mistrzostwa Europy, jakże ważne w kontekście Mistrzostw Świata w Hamburgu. Kibiców, którzy zapewne mieli apetyt na więcej finałowych zwycięstw, cieszy triumf Mateusza Kosteckiego, którego w ub. roku pozbawiono szansy walki o przepustkę olimpijską na turnieju w wenezuelskim Vargas.

„Kostek” (a właściwie jego wysoka forma) to nie jedyne odkrycie turnieju. Świetnie w rywalizację „średnich” włączył się najbardziej zapracowany zawodnik polskiej drużyny, Stanisław Gibadło (75 kg), który aż czterokrotnie stawał w ringu i niewiele brakowało, by pokonał w finale doświadczonego i niewygodnego w boksowaniu Holendra Maxa van der Pasa. Właśnie pięściarze ‚Oranje” wywalczyli najwięcej turniejowych złotych medali (3), wyprzedzając Francję i Kazachstan (po 2).

Wśród pań najlepsze wrażenie wywarła na wszystkich weteranka światowych ringów, 37-letnia Finka Mira Potkonen. Brązowa medalistka olimpijska z Rio de Janeiro nie zamierza wieszać rękawic na kołku i postawiła sobie za cel zdobycie złota na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Nie mniej nadziei na taki sukces mają Turcy, którzy począwszy od warszawskiego turnieju będą przez trzy kolejne lata promować talent swojej gwiazdy Busenaz Surmeneli, dla której zwycięstwo w 34. MTB im. Feliksa Stamma jest największym sukcesem w trwającej dopiero piąty miesiąc seniorskiej karierze.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [Warszawa, 6 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

KOBIETY
51 KG Virginia Fuchs (USA) – Busenaz Cakiroglu (Turcja) 5-0
57 KG Anna Alimardanova (Azerbejdżan) – Wendy Casey (USA) 5-0
60 KG Mira Potkonen (Finlandia) – Natalia Shadrina (Rosja) 5-0
69 KG Nadine Apetz (Niemcy) – Shahla Allakhverdieva (Azerbejdżan) 5-0
75 KG Busenaz Surmeneli (Turcja) – Maily Nicar (Francja) 5-0

MĘŻCZYŹNI
49 KG Shalkar Aikhynbay (Kazachstan) – Jakub Słomiński (Polska) 5-0
52 KG David Alaverdian (Izrael) – Maciej Jóźwik (Polska) 5-0
56 KG Jordan Fernandez (Francja) – Jarosław Iwanow (Polska) 5-0
60 KG Sofiane Oumiha (Francja) – Adrian Kowal (Polska) 5-0
64 KG Askar Erubek (Kazachstan) – Wahid Hambli (Francja) 4-1
69 KG Mateusz Kostecki (Polska) – Kieran Molloy (Irlandia) 3-1
75 KG Max Van Der Pas (Holandia) - Stanisław Gibadło (Polska) 3-2
81 KG Peter Mullenberg (Holandia) – Arkadiusz Szwedowicz (Polska) 5-0
91 KG Roy Korving (Holandia) – Erik Tlkanec (Słowacja) 5-0
+91 KG Joseph Goodall (Australia) – Aleksander Stawirej (Polska) 4-1

AŻ 8 POLSKICH SZANS NA ZWYCIĘSTWA W FINAŁACH 34. MTB. IM. FELIKSA STAMMA

Szwedowicz_bundesliga

Aż osiem szans na zwycięstwa w finałach 34. Międzynarodowego Turnieju im. Feliksa Stamma będą mieli jutro reprezentanci Polski. W II serii walk półfinałowych, które zakończyły się w warszawskim Hotelu „Airport Okęcie” swoje pojedynki wygrali Mateusz Kostecki (69 kg), Stanisław Gibadło (75 kg), Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) i Aleksander Stawirej (+91 kg).

Najcięższy pojedynek stoczył Mateusz Kostecki, pokonując niejednogłośnie na punkty (3-2) po bardzo wyrównanym i trudnym do punktowania boju dotychczasowego lidera tej kategorii i tegorocznego mistrza Polski, Damiana Kiwiora. Trwa świetna passa drugiego po Kosteckim komandosa, czyli Stanisława Gibadło. Dzisiaj pięściarz niedawno boksujący w barwach Carbo Gliwice wygrał (4-1) trzecią turniejową walkę, tym razem z wicemistrzem Szkocji Darrenem Johnstone`em. Ładny dla oka boks oparty na technice, timingu i wzorowej pracy nóg pokazał Arkadiusz Szwedowicz. Jego rywal, wicemistrz Szwecji Denis Kauffer, nie był w stanie nadążyć za szczecinianinem i nie zdołał zrobić użytku ze sporej tężyzny fizycznej. W końcu Aleksander Stawirej zebrał kolejną porcję ringowego doświadczenia z twardym oraz nieustępliwym mistrzem Norwegii, Simenem Nysaetherem.

Jutro w hali Torwar podopiecznych trenera Karola Chabrosa zobaczymy w 8 z 10 pojedynków finałowych. Najmocniejszych rywali mają Adrian Kowal (60 kg), Gibadło i Szwedowicz, ale dla każdego z Polaków będzie to bezcenna próba przed najważniejszymi w tym roku startami, czyli Mistrzostwami Europy w Charkowie oraz – miejmy nadzieję – Mistrzostwami Świata w Hamburgu.

WYNIKI II SERII WALK PÓŁFINAŁOWYCH [Warszawa, 5 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

69 KG
Mateusz Kostecki (Polska)Damian Kiwior (Polska) 3-2
Kieran Molloy (Irlandia) – Garnik Papikyan (Armenia) 5-0

75 KG
Stanisław Gibadło (Polska) – Darren Johnstone (Szkocja) 4-1
Max Van Der Pas (Holandia) – Viktor Murashkin (Białoruś) 5-0

81 KG
Arkadiusz Szwedowicz (Polska) – Denis Kauffer (Szwecja) 4-1
Peter Mullenberg (Holandia) – Bek Nurmagabet (Kazachstan) 3-2

+91 KG
Aleksander Stawirej (Polska) – Simen Nysaether (Norwegia)  3-2
Joseph Goodall (Australia) – Djamili Dine Aboudou (Francja) 3-2

ZESTAW PAR FINAŁOWYCH

49 KG Jakub Słomiński (Polska) – Shalkar Aikhynbay (Kazachstan)
52 KG Maciej Jóźwik (Polska) – David Alaverdian (Izrael)
56 KG Jarosław Iwanow (Polska) – Jordan Fernandez (Francja)
60 KG Adrian Kowal (Polska) – Sofiane Oumiha (Francja)
64 KG Wahid Hambli (Francja) – Askar Erubek (Kazachstan)
69 KG Mateusz Kostecki (Polska) – Kieran Molloy (Irlandia)
75 KG Stanisław Gibadło (Polska) – Max Van Der Pas (Holandia)
81 KG Arkadiusz Szwedowicz (Polska) – Peter Mullenberg (Holandia)
91 KG Roy Korving (Holandia) – Erik Tlkanec (Słowacja)
+91 KG Aleksander Stawirej (Polska) – Joseph Goodall (Australia)

NASI KADROWICZE I …KOMANDOSI AWANSOWALI DO PÓŁFINAŁÓW

kowal_adrian

W Warszawie zakończył się drugi dzień zmagań pięściarzy w 34. Memoriale im. Feliksa Stamma. Na ringu w Hotelu „Airport Okęcie” w pojedynkach ćwierćfinałowych wystąpiło 14 Polaków. Zwycięstwa odniosło 6 z nich: kadrowicze Adrian Kowal (60 kg), Mateusz Polski (64 kg), Damian Kiwior (69 kg) i Arkadiusz Szwedowicz (81 kg) oraz dwaj komandosi z WKS Desant Kraków i WKS Desant Gliwice, boksujący w Warszawie z klubowego przygotowania: Mateusz Kostecki (69 kg) i Stanisław Gibadło (75 kg).

Podopieczni Karola Chabrosa rozpoczęli znakomicie od efektownego zwycięstwa Adriana Kowala, który w 1. starciu dwukrotnie posłał na deski Szkota Kierana McMastera (brązowy medalista swojego kraju) ale ostatecznie przeboksował z nim pełen dystans, pewnie wygrywając na punkty. Mateusz Polski zrobił swoje, zaznaczając w każdej z rund przewagę nad niewygodnym Ukraińcem Yuriyem Shepelyukiem. Z kolei Damian Kiwior, walcząc z wyższym od siebie o głowę brązowym medalistą mistrzostw Szkocji Seanem Engiem pokazał celne oko i zróżnicowane akcje w ofensywie. Arkadiusz Szwedowicz w ostatnim starciu swojego pojedynku pokazał charakter mistrza, przechylając na swoją stronę szalę w walce z wysokim Niemcem Athanasiosem Kazakisem.

Bardzo dobrą dyspozycję zaprezentowali dwaj żołnierze z Krakowa. Mateusz Kostecki pewnym zwycięstwem nad wysokim wicemistrzem Szwecji Adolpe Sylvą pokazał, że zbyt wcześnie skreślono go w ub. roku z notesu trenera kadry narodowej i jest gotowy na międzynarodowe próby. Natomiast Stanisław Gibadło po wyrównanym pojedynku pokonał faworyzowanego wicemistrza Polski, Daniela Adamca i po porażce Bartosza Gołębiewskiego jest jedynym Biało-czerwonym w turniejowej wadze średniej.

Jutro pojedynki półfinałowe, w których wystąpi 10 Polaków. Jakub Słomiński (49 kg) zmierzy się z mistrzem Armenii Gasparem Babalkyanem, Dorian Mospinek (49 kg) z Kazachem Shalkarem Aikhybayem, Jarosław Iwanow (56 kg) z brązowym medalistą mistrzostw Irlandii Casey`em Mylesem, Kowal z Finem Arslanem Khataevem, Polski z wicemistrzem Francji Wahidem Hambli, Kiwior z Kosteckim, Gibadło z wicemistrzem Szkocji Darrenem Johnstone`em, Szwedowicz z wicemistrzem Szwecji Denisem Kaufferem oraz Aleksander Stawirej (+91 kg) z Norwegiem Simonem Nysaetherem.

Dodajmy, że mamy także jednego finalistę, Macieja Jóźwika (52 kg), w którego kategorii do turnieju zgłosił się tylko Izraelczyk David Alaverdian.

WYNIKI WALK 1/4 FINAŁU [Warszawa, 4 maja 2017 roku - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

60 KG
Adrian Kowal (Polska) – Kieran McMaster (Szkocja) 5-0
Arslan Khataev (Finlandia) – Radomir Obruśniak (Polska) 3-2
Harry Garside (Australia) – Dmytro Kartashov (Ukraina) 5-0
Sofiane Oumiha (Francja) – Enrico LaCruz (Holandia) 4-1

64 KG
Mateusz Polski (Polska) – Yuriy Shepelyuk (Ukraina) 5-0
Wahid Hambli (Francja) – Łukasz Niemczyk (Polska) 5-0
Askar Erubek (Kazachstan) – Sean Spence (Szkocja) 5-0
Yohannes Berhane (Szwecja) – Rafał Grabowski (Polska) 5-0

69 KG
Damian Kiwior (Polska) – Sean Eng (Szkocja) 4-1
Mateusz Kostecki (Polska) – Adolpe Sylva (Szwecja) 5-0
Kieran Molloy (Irlandia) – Maksymilian Gibadło (Polska) 5-0
Garnik Papikyan (Armenia) – Delano James (Holandia) 4-1

75 KG
Darren Johnstone (Szkocja) – Bartosz Gołębiewski (Polska) 4-1
Stanisław Gibadło (Polska)Daniel Adamiec (Polska) 3-2
Max Van Der Pas (Holandia) – Oliver Flodin (Szwecja) 5-0
Viktor Murashkin (Białoruś) – Stephan Nikitin (Niemcy) 4-1

81 KG
Arkadiusz Szwedowicz (Polska) – Athanasios Kazakis (Niemcy) 3-2
Denis Kauffer (Szwecja) – Mateusz Goiński (Polska) 5-0
Bek Nurmagabet (Kazachstan) – Jan Dzanaj (Słowacja) 5-0
Peter Mullenberg (Holandia) – Mamadou Diabira (Francja) 5-0

91 KG
Roy Korving (Holandia) – Mario Mackanic (Słowacja) 5-0
Paul Omba Biongolo (Francja) – Jason Whateley (Australia) 4-1
Erik Tlkanec (Słowacja) – Lucian Kuhne (Niemcy) 5-0
Scott Forrest (Szkocja) – Jan Sosnowski (Polska) 3-0

87. MP SENIORÓW: W SOKÓŁCE ZABRZMIAŁ PIERWSZY GONG. SIEDMIU MISTRZÓW POLSKI BRONI TYTUŁÓW

jozwik_kostecki

130 z zapowiadanych 144 zawodników przyjechało do Sokółki, by rywalizować o medale 87. Mistrzostw Polski Seniorów w Boksie. Reprezentują oni 62 kluby i 15 Okręgowych Związków Bokserskich. Dzisiaj kibice zgromadzeni w Hali Sportowej przy Zespole Szkół (ul. Mickiewicza 11) zobaczyli pierwsze osiem pojedynków w najliczniej obsadzonej wadze turnieju (69 kg). Wśród walczących był m.in. jeden z siedmiu startujących na Podlasiu ubiegłorocznych mistrzów Polski, Mateusz Kostecki, który pewnie wypunktował Mieszko Ludwickiego.

Niewiele słabszą obsadę ma waga półciężka (81 kg), w której wystąpi 21 zawodników. 16 pięściarzy zaboksuje w wadze ciężkiej (91 kg), 15 w superciężkiej (+91 kg) i 14 w średniej (75 kg). W limicie 64 kg wystąpi 12 zawodników, w 60 kg – 11, w 56 kg – 8, w 52 kg – 5 i w 49 kg – 4. Z grona zaanonsowanych wcześniej zawodników zabrakło głównie mistrza Polski z 2015 roku, Dawida Jagodzińskiego (49 kg).

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [14 LISTOPADA 2016 ROKU, na pierwszym miejscu zwycięzcy]

69 KG
Mateusz Kostecki (WKS Desant Kraków) – Mieszko Ludwicki (KSW Róża Karlino) 5-0
Ireneusz Wojtasiński (UKS Adrenalina Boxing Club Wrocław) – Rafał Pląder (WKS Desant Kraków) 5-0
Damian Cieślik (Sparta Kraśnik) – Maksymilian Kramarz (BKS Orkan Gorzów Wielkopolski) 3-2
Filip Myśliwski (Legia Fight Club Warszawa) – Hubert Kaczmarek (06 Kleofas Katowice) 5-0
Rafał Perczyński (Akademia Walki Warszawa) – Piotr Osiecki (Klub Żoliborska Szkoła Boksu) 5-0
Kamil Urbański (Klub Sportowy Gwardia Wrocław) – Łukasz Zyguła (KS SAKO Gdańsk) 3-2
Mateusz Kłos (Boks Team Oława) – Dawid Stempniewski (KSW Tygrys Elbląg) 5-0
Tomasz Piotrowski (Golden Team Nowy Sącz) – Konrad Pipała ( 06 Kleofas Katowice) 5-0

MATEUSZ KOSTECKI NIESTETY POŻEGNAŁ SIĘ Z TURNIEJEM W SAMSUNIE

kostek_samsun

Mateusz Kostecki (64 kg) jako pierwszy z reprezentantów Polski wystąpił wczoraj w Samsunie, w sesji wieczornej olimpijskiego turnieju kwalifikacyjnego dla Europy. Niestety nie sprostał ciemnoskóremu Duńczykowi, Enockowi Mwangila Poulsenowi, przegrywając jednogłośnie na punkty.

Komandos rodem z Wieliczki dobrze wszedł w pojedynek, boksując tak, jak jak od niego oczekiwali trenerzy Zbigniew Raubo i Jerzy Baraniecki, którzy chwalili przed startem „Kostka” za świetna pracę wykonana podczas wcześniejszych zgrupowań. Niestety siły i energii Polakowi wystarczyło tylko na jedno, nota bene wygrane starcie. W dwóch pozostałych skuteczniejszym zawodnikiem był rywal, który zasłużenie wygrał decyzją wszystkich sędziów.

- Ewidentnie nie byłem sobą, to nie był mój dzień – mówił po walce zrezygnowany Mateusz, który przed startem narzekał na małe dolegliwości żołądkowe. – Rywal był w moim zasięgu, więc tym bardzie żal straconej szansy. Wierze jednak, że jeszcze otrzymam szansę kwalifikacji olimpijskiej, na której wyciągnę wnioski z przegranej – zakończył reprezentant Polski.

PORAŻKA „HUSARII” W MOSKWIE. HONOROWY PUNKT MATEUSZA KOSTECKIEGO

mateusz_kostecki

Drużynie Rafako Hussars Poland nie udała się niestety wyprawa do Moskwy na mecz rewanżowy 6. sezonu ligi World Series of Boxing z Russia Boxing Team. Wczoraj nasi zawodnicy, w których narożniku zobaczyliśmy Jerzego Baranieckiego, Marka Chrobaka i Gianfranco Rossiego, przegrali z gospodarzami 1-4. Jedyny punkt dla „Husarii” wywalczył Mateusz Kostecki (64 kg).

W boksie porażka z ekipą rosyjską, niezależnie od tego w jakiej kategorii wiekowej i na jakim ringu, jest zawsze wkalkulowana. Nie inaczej było i tym razem, tym bardziej, że gospodarze do boju wysłali trzech zawodników najwyższej międzynarodowej klasy - Belika Galanova (49 kg), Vladimira Nikitina (56 kg) i Petra Khamukova (75 kg), a więc medalistów mistrzostw świata i Europy.

Filigranowy Galanov niespodziewanie, celnymi i mocnymi ciosami bitymi na dół, już w 1. starciu znokautował Dawida Jagodzińskiego, o tyle komplikując jego sytuację, bowiem Polak za cztery tygodnie miał startować w Samsunie w turnieju kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich. W razie zaprotokołowania klasycznego nokautu (nadal nie wiemy czy było to KO, czy TKO) Dawida czeka 6 tygodni przymusowej przerwy od startów i w Turcji nie zaboksuje.

Przegrał także as atutowy „Husarii” i jej kapitan, Tomasz Jabłoński (75 kg), który przez ostatnie dni zmagał się z przeziębieniem i nie w pełni sił stanął do walki rewanżowej za finał Mistrzostw Europy ze wspomnianym Khamukovem. Polak zdaniem sędziów przegrał wszystkie starcia z Rosjaninem, choć zgodnie z prawdą w pierwszej rundzie przeważał. Nie po raz pierwszy dała o sobie znać pięta achillesowa Tomasza, czyli jego łuki brwiowe. W piątej rundzie, kiedy był liczony po celnych i mocnych uderzeniach na dół, nic nie widział, gdyż krew zalewała mu oko.

- No niestety nie udało mi się przekonać sędziów do swojego boksu – powiedział po zakończeniu walki gdynianin. – Może gdybym miał więcej siły, dynamiki i wyczucia, poszłoby trochę lepiej. Chyba było widać to w ringu, że nie jestem w formie. Ciężko mi się boksowało ale nie czułem wyraźnej przewagi rywala… Nie ma co się teraz zastanawiać, tylko szybko się wykurować i zaczynać w końcu porządne przygotowania do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro – zakończył Tomasz.

Na pewno nie zawiedli kibiców Mateusz Kostecki (64 kg), Michał Olaś (91 kg) i Włoch Riccardo D`Andrea (56 kg). Pierwszy z nich wygrał pojedynek przez TKO w 3. starciu na skutek kontuzji (fatalnie rozbity łuk brwiowy) Grigoriya Lizunenki i mimo iż na kartach punktowych przegrał dwa pierwsze starcia, to prezentował się w ringu nie gorzej od Rosjanina. W przypadku Michała, który po słabszych dwóch pierwszych rundach, miał przewagę w trzech kolejnych, zabrakło obiektywizmu ze strony sędziów, którzy ostatecznie zapunktowali nieznacznie na korzyść chaotycznego i potężnie zmęczonego po dwóch pierwszych starciach Islama Tekeyeva. Riccardo z kolei dał kibicom przyjemność oglądania przez 5 rund technicznego boksu i choć nie dał sobie zrobić krzywdy silnemu Vladimirowi Nikitinowi, to sam nie był dla rywala specjalnym zagrożeniem.

RUSSIA BOXING TEAM – RAFAKO HUSSARS POLAND 4-1
[12 MARCA 2016 ROKU, MOSKWA - na pierwszym miejscu zwycięzcy]

49 KG: Belik Galanov – Dawid Jagodziński KO 1
56 kg: Vladimir Nikitin – Riccardo D`Andrea 3-0
64 KG: Mateusz Kostecki – Grigoriy Lizunenko TKO 3 (kontuzja)
75 KG: Petr Khamukov – Tomasz Jabłoński 3-0
91 KG: Islam Tekeyev – Michał Olaś 3-0

Opracował: Jarosław Drozd

„HUSARIA” PONOWNIE POD MURAMI KREMLA. NIEZWYKLE TRUDNE ZADANIE POLAKÓW

jablonski05

Za kilka godzin w Moskwie drużyna Rafako Hussars Poland stanie przed niezwykle trudnym zadaniem pokonania ekipy gospodarzy, czyli Russia Boxing Team. Będzie to tym trudniejsze, gdyż Rosjanie na dzisiejszy mecz desygnowali dwie gwiazdy światowego formatu, czyli aktualnego mistrza Europy Petra Khamukova (75 kg) oraz Vladimira Nikitina (56 kg). Ten drugi przygotowuje sie już do startu w Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro, zaś pierwszego z wyjazdu do Brazylii wyeliminowała sportowa „polityka” i mocny konkurent w osobie Artema Chebotareva.

Pojedynek Khamukova z kapitanem „Husarii”, Tomaszem Jabłońskim, wzbudza spore zainteresowanie nie tylko w Polsce. Kibice Rosjanina nie mogą się pogodzić z faktem, że mimo obietnic i sportowych wyników, jakie osiągnął w ub. roku został on pominięty przez trenera „Sbornej”, Alexandra Lebzyaka w ustaleniu składu na Rio. Khamukov wygrał dwukrotnie z Chebotarevem, w tym raz podczas Mistrzostw Rosji a jednak nie zyskał uznania w oczach trenera kadry. Tomasz, z kolei nasz olimpijczyk, liczy na rewanż za finał Mistrzostw Europy, gdzie z minuty na minuty przeważał nad rywalem. Pięć rund daje realną nadzieję na wygranie walki z Khamukovem, nawet w Moskwie.

Z kolei Vladimir Nikitin, który stanie oko w oko z Włochem Riccardo D`Andreą, wydaje się być pewnym kandydatem do zwycięstwa. Riccardo nigdy nie wygrał z zawodnikiem tej klasy, a tym bardziej będzie to trudne na dystansie 5 rund, na którym mistrz Rosji czuje się doskonale. Ale poczekajmy na to, co pokaże dzisiaj ring.

Dawid Jagodziński (49 kg) będzie miał wartościowy sprawdzian przed turniejem kwalifikacyjnym do Igrzysk Olimpijskich. Belik Galanov, mimo iż w 2011 roku wywalczył srebrny medal Mistrzostw Europy, to raczej dubler rosyjskich mistrzów, ale taki, który nie schodzi poniżej solidnego poziomu, o czym świadczą jego niedawne zwycięstwa nad rodakami Davidem Ayrapetyanem, Batorem Sagaluyevem, czy Vasiliyem Egorovem.

Mateusz Kostecki (64 kg) w pojedynku z równie niedocenianym w Rosji, jak on w Polsce, Grigoriyem Lizunenko będzie musiał zaboksować na pełnych obrotach, by zwyciężyć. Doświadczony rywal, aktualny wicemistrz Rosji – w przeciwieństwie do Polaka – nie ma olimpijskich ambicji, bo Rosję w Rio reprezentować będzie Vitaliy Dunaytsev, ale zrobi wszystko, by zwrócić na siebie uwagę sponsorów i być może zawodowych promotorów. W swojej karierze wygrywał już ze znakomitymi zawodnikami, m.in. Kubańczykiem Yasnierem Toledo, jego rodakiem w barwach Azerbejdżanu Lorenzo Sotomayorem, czy Rosjaninem Radzhabem Butayevem, więc na pewno nie odczuje wielkiego stresu przed walką z Mateuszem.

Ciekawa będzie rywalizacja Michała Olasia (91 kg) z młodym Islamem Tekeyevem, aktualnym brązowym medalista Mistrzostw Rosji. Przeciwnik Polaka miał całkiem niezłe wyniki międzynarodowe w gronie młodzieżowców (youth), z brązowym medalem Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Zagrzebiu (2014) włącznie. Boksował jednak wtedy w limicie wagi półciężkiej (81 kg). W tym roku udanie boksował podczas turnieju w kirgiskim Biszkeku, gdzie w finale pokonał doświadczonego Algierczyka Chaouiba Boloudinatsa, z którym ujemny bilans walk ma Michał.

Opracował: Jarosław Drozd

8 ZAWODNIKÓW I 3 ZAWODNICZKI POWALCZĄ W SAMSUNIE O KWALIFIKACJĘ OLIMPIJSKĄ

samsun16

15 marca minie termin zgłaszania zawodniczek i zawodników na Turniej Kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich, który w dniach od 9 do 17 kwietnia odbędzie się w tureckim mieście Samsun. Trenerzy naszych kadr narodowych – Paweł Pasiak i Zbigniew Raubo musieli więc ustalić składy swoich ekip na wspomniane zawody.

Mniej wątpliwości miał ten pierwszy, który wraz ze swoimi podopiecznymi wyjeżdża dzisiaj na międzynarodowy turniej do hiszpańskiego miasteczka Totana (koło Murcii). O paszporty olimpijskie w Turcji powalczą trzy jego zawodniczki, klasyfikowane w rankingu AIBA: Sandra Drabik (51 kg), Kinga Siwa (60 kg) i Lidia Fidura (75 kg).

Więcej znaków zapytania miał przebywający aktualnie w Halle trener Raubo, który w trzech kategoriach wagowych (56, 60 i 81 kg) miał do dyspozycji po dwóch równorzędnych zawodników. Ostatecznie szansę wywalczenia kwalifikacji olimpijskich otrzyma ośmiu Biało-Czerwonych: Dawid Jagodziński (49 kg), Maciej Jóźwik (52 kg), Adrian Kowal (56 kg), Dawid Michelus (60 kg), Mateusz Kostecki (64 kg), Damian Kiwior (69 kg), Mateusz Tryc (81 kg) oraz Igor Jakubowski (91 kg).

Przypominamy, że w Samsunie do rozdziału jest 36 paszportów olimpijskich. 30 z nich otrzymają panowie (po 3 w każdej kategorii wagowej, a więc otrzymają je finaliści i zwycięzcy walk barażowych, w których zmierzą się przegrani półfinaliści) i tylko 6 panie (finalistki turnieju).

ZGRUPOWANIE KADRY NARODOWEJ SENIORÓW PRZED MECZEM Z ROSJĄ I TURNIEJEM W HALLE

husaria_atamani

Seniorska kadra narodowa mężczyzn PZB i wchodzący w jej skład bokserzy Rafako Hussars Poland rozpoczęli zgrupowanie przed meczem ligi World Series of Boxing z Russian Boxing Team. Spotkanie odbędzie się 12 marca w Moskwie.

Trenerzy „Husarii” i reprezentacji Polski powołali na tygodniowy obóz 14 zawodników, w tym: Dawida Jagodzińskiego (Astoria Bydgoszcz, 49 kg), Macieja Jóźwika (Skorpion Szczecin, 52 kg), Adriana Kowala (Olimp Lublin, 56 kg), Tomasza Resóla (Skorpion Szczecin, 56 kg), Dawida Michelusa (Kontra Elbląg, 60 kg), Mateusza Polskiego (Róża Karlino, 60 kg), Mateusza Kosteckiego (Desant Kraków, 64 kg), Damiana Kiwiora (Tiger Tarnów, 69 kg), Tomasza Jabłońskiego (SAKO Gdańsk, 75 kg), Szymona Hamerskiego (Zawisza Bydgoszcz, 75 kg), Mateusza Tryca (Hetman Białystok, 81 kg), Arkadiusza Szwedowicza (Skorpion Szczecin, 81 kg), Igora Jakubowskiego (Zagłębie Konin, 91 kg) i Pawła Wierzbickiego (Boxing Sokółka, +91 kg).

W tegorocznych rozgrywkach WSB Husaria przegrała 4 mecze, w tym trzy po 2:3. W 5 kolejce spotka się w Moskwie z zespołem Rosji, który do tej pory rozegrał 3 spotkania i wszystkie wygrał.

– W najbliższych dniach czekają nas dwa ważne wydarzenia – mecz ligi WSB z Russian Boxing Team i pod koniec przyszłego tygodnia również udział w tradycyjnym turnieju w Halle – mówią szkoleniowcy Rafako Hussars Poland.

Podczas zgrupowania w Cetniewie zapadną decyzje ws. składów na spotkanie w Rosji oraz na zawody w Niemczech. Prawdopodobnie tym razem zeszłoroczni Wicemistrzowie Europy zostaną „rozdzieleni” – Tomasz Jabłoński (75kg) ma stoczyć ostatnią walkę w tym sezonie na ringach World Series of Boxing, a Igor Jakubowski powalczy w Halle.

– Przeciwko Russsian Boxing Team w wadze ciężkiej wystawimy Michała Olasia, zaś w średniej prawdopodobnie wystąpi Tomek Jabłoński. Dużymi krokami zbliżamy się do kwalifikacji olimpijskich i mamy nadzieję, że po miesiącach przygotowań awans do Rio wywalczą kolejni pięściarze. Mecz z Caciques Venezuela pokazał, że wciąż bardzo trudno o zwycięstwa w WSB, ale w tym roku najważniejsze są Igrzyska Olimpijskie – powiedział szef „Husarii” Jarosław Kołkowski.

TRZECI PUNKT, ALE I TRZECIA PORAŻKA „HUSARII”. NIEZAWODNI JABŁOŃSKI I JAKUBOWSKI

hussars_arg16

Trzeci mecz drużyny Rafako Hussars Poland w rozgrywkach World Series of Boxing zakończył się trzecią porażką, na szczęście trzecią punktowaną porażką 2-3. Pięściarze „Husarii” wybrali się tym razem do do Ameryki Południowej i przegrali w Buenos Aires z zespołem Argentina Condors. Punkty dla biało-czerwonych zdobyli aktualni wicemistrzowie Europy – Tomasz Jabłoński (75 kg) oraz Igor Jakubowski (91 kg).

49 KG: Junior Zarate – Dawid Jagodziński 3-0 (50-45, 50-45, 50-45)
Od początku to „Jagoda” starał się wywierać presję na rywalu, lecz nadział się na dwie kontry bezpośrednim prawym. Lepiej optycznie wyglądało to już w drugiej rundzie, ale Polak dużo przestrzeliwał, natomiast reprezentant gospodarzy uderzał rzadziej, za to dużo celniej. W trzeciej Zarate boksował z luzu i choć Dawidowi nie można było odmówić ambicji, to trafiał tylko czasem lewym hakiem pod prawy łokieć. Na początku czwartego starcia Argentyńczyk uderzył długim i mocnym prawym prostym na górę. Przepuszczał ataki Jagodzińskiego i kontrował – niezbyt mocno, za to celnie. Ostatnie trzy minuty nie przyniosły żadnych zmian i „Kondory” objęły zasłużone prowadzenie.

56 KG: Elias Gonzalez – Adrian Kowal 3-0 (49-46, 49-46, 50-44)
Od pierwszego gongu w oczy rzuciła się spora dysproporcja w sile fizycznej. Argentyńczyk swoimi ciosami dosłownie przesuwał Polaka. Nasz młody debiutant w WSB dodatkowo bronił się chaotycznie, wyglądając przy tym na lekko przestraszonego. Dopiero w końcówce drugiej rundy próbował czymś oddać, a nie tylko markować, jednak ustępował rywalowi w przygotowaniu siłowym. W trzecim starciu przyjął dwa lewe sierpy i jeden z sędziów punktował ten odcinek aż 10-8. W końcówce Adrian walczył już nie tylko z przeciwnikiem, ale także własnymi słabościami. I trzeba go za to pochwalić, bo choć przegrał wyraźnie, to przynajmniej pokazał siłę charakteru… Dwóch sędziów dało mu nawet ostatnią odsłonę, lecz defensywa absolutnie do poprawy.

64 KG: Ronan Sanchez – Mateusz Kostecki PKT 5 (49-44, 49-44, 50-43)
Pierwsze trzy minuty bardzo ciekawe. Obaj stanęli na środku ringu i w półdystansie wymieniali bomby. Niestety wszyscy wskazali na Argentyńczyka. Mateusz fajnie rozpoczął drugą rundę, trafiając dwukrotnie lewym sierpem na głowę. Dwóch arbitrów wskazało na niego, trzeci znów widział przewagę gospodarza. W trzeciej Kostecki zerwał się do szturmu. Trochę chaotycznego, za to konsekwentnego. Boksersko lepiej niby prezentował się Sanchez, ale Kostecki zaczął go zamęczać i coraz bardziej spychać… Wtedy z pomocą przyszedł kubański ringowy, odbierając Polakowi punkt za pchanie. I to samo zrobił w czwartej rundzie, choć w niej z Mateusza już trochę uszło powietrze i nie atakował już tak zaciekle jak wcześniej. Dwa ostrzeżenia „z kapelusza” zrobiły swoje. Do tego Kostecki spuchł, oddał pierwszą połowę piątej odsłony i nawet dwa lewe sierpy w ostatnich dwudziestu sekundach nie mogły odmienić losów potyczki.

75 Kg: Tomasz Jabłoński – Joaquin Lingua 3-0 (49-46, 50-45, 50-45)
Tomek zaczął w swoim stylu, czyli pressingiem. Szybko ustawił przeciwnika lewym prostym, potem uderzył prawym po dole, za moment poprawił prawym krzyżowym na szczękę i Lingua cofnął się na liny. Po przerwie Argentyńczyk wyszedł z nastawieniem, by samemu zaatakować, jednak po pół minuty próby sił znów obrał kierunek wsteczny. Nawet fajnie bił z luzu jabem, lecz to było stanowczo zbyt mało, by powstrzymać naszą „Panterę”. Jabłoński w trzeciej odsłonie konsekwentnie – i co najważniejsze skutecznie, karcił ambitnego rywala bezpośrednim prawym. Był też mocny lewy sierp. Trzeba natomiast dodać, że Lingua starał się cały czas ambitnie odpowiadać. Jeden z arbitrów znalazł nawet sposób, by dać trzecią rundę gospodarzowi… Jabłoński nadal przeważał w czwartej, a po przypadkowym zderzeniu głowami pękł prawy łuk brwiowy Argentyńczyka. Na szczęście krwawienie szybko udało się zatamować. Aktualny wicemistrz Europy wagi średniej kapitalnie zaakcentował swoją wygraną w ostatniej, piętnastej minucie walki. Głowa Linguy odskakiwała do tyłu niczym piłeczka ping-pongowa i ringowy spokojnie mógł liczyć go na stojąco.

91 KG: Igor Jakubowski – Dario Alcapan DQ 4
Gruby, niższy o prawie głowę Argentyńczyk obniżył dodatkowo pozycję, bił w różnych, bardzo dziwnych płaszczyznach i choć od początku skazany był na porażkę, to wracający po długiej przerwie pięściarz z Konina nie potrafił go początkowo odpowiednio zdystansować i namierzyć. Oczywiście przeważał, tylko że niepotrzebnie próbował ustrzelić ofiarę czymś mocnym. I tak mijały kolejne minuty, a jedyną niewiadomą było to, czy Igor wygra na punkty, czy przed czasem? Przewaga wzrastała, a coraz bardziej zmęczony Alcapan po ostrzeżeniu w drugim starciu, w czwartej dostał dwa kolejne – wszystkie za ataki głową, co skończyło się zwycięstwem Jakubowskiego przez dyskwalifikację.

źródło: bokser.org

„HUSARIA” Z REALNYMI SZANSAMI NA ZWYCIĘSTWO W BUENOS AIRES. ZNAMY RYWALI POLAKÓW

jakubowski_arg1

Na nieco ponad dobę przed meczem Rafako Hussars Poland z Argentina Condors, który odbędzie się w Buenos Aires, zapewne większość polskich kibiców zadaje sobie pytanie kto – poza naszymi liderami, czyli Tomaszem Jabłońskim (75 kg) oraz Igorem Jakubowskim (91 kg) – będzie w stanie wygrać walkę z zawodnikiem gospodarzy i dać naszej drużynie pierwsze w tym sezonie zwycięstwo w lidze World Series of Boxing.

Tak się bowiem składa, że zarówno Tomasz, jak i Igor, aktualni wicemistrzowie Europy, mają stosunkowo słabszych rywali niż ich koledzy z „Husarii”. O 22-letnim Joaquinie Lingua, który stanie oko w oko z „Panterą” z Gdyni wiadomo tylko tyle, że boksuje w rozgrywkach krajowych ale jak dotąd nigdy nie awansował do finału mistrzostw Argentyny i – co zrozumiałe – nigdy nie boksował poza granicami swojego kraju. Z kolei 24-letni Dario Alcapan, rywal „Cygana” w ubiegłym sezonie trzykrotnie walczył w lidze WSB, ponosząc trzy porażki (z Wenezuelczykiem Richardem Gonzalezem, Szwedem Gabrielem Richardsem i Włochem Fabio Turchi). Podobnie jak Lingua jest zawodnikiem, który wygrywa jedynie w lokalnych rozgrywkach.

Trudniejsza będzie droga do zwycięstwa najlżejszej trójki „Biało-Czerwonych”, którzy do Argentyny pojechali w krajowym składzie. Dawid Jagodziński (49 kg) w styczniu 2015 roku wygrał we Włocławku z Juniorem Zarate ale na własnym ringu Argentyńczyk będzie zapewne groźny. W ub. roku w lidze WSB wygrał trzy walki, przegrywając dwa razy (z „Jagodą” i Paddy Barnesem, który został w tym sezonie wybrany w drafcie przez „Husarię”). Zarate to pięściarz doświadczony ale w decydujących chwilach 2015 roku zawodził argentyńskich kibiców. Był o krok od medalu Igrzysk Panamerykańskich w Toronto, ale w ćwierćfinale uległ jednogłośnie na punkty Victorowi Santillanowi z Dominikany. Zresztą awans na wspomniane zawody wywalczył szczęśliwie, gdyż przegrał w ćwierćfinale turnieju kwalifikacyjnego w Tijuanie z Kolumbijczykiem Yubergenem Martinezem. Co innego jednak mecze pięciorundowe w WSB. Zarate na własnym ringu zdołał pokonać rok temu tak wymagających rywali jak Kazach Erzhan Zhomart, Amerykanin Nico Hernandez, czy Rosjanin Magomed Ibiyev, co wystawia mu niezłe świadectwo.

Moim zdaniem kluczem do zwycięstwa w Argentynie może być pojedynek naszego najmłodszego pięściarza (19 lat), Adriana Kowala (56 kg) z 20-letnim Eliasem Gonzalezem. Rywal nie ma na swoim koncie sukcesów, które mogłyby zdeprymować Polka. Wprawdzie walczył już dwukrotnie w WSB ale dwukrotnie został pokonany (znokautował go w 1. starciu Wenezuelczyk Jose Diaz oraz pokonał na punkty Amerykanin Francisco Martinez). Gonzalez to również zawodnik „krajowy”, bez doświadczenia międzynarodowego, nawet takiego jakim już dysponuje Adrian Kowal.

Na zwycięstwo na pewno stać także Mateusza Kosteckiego (64 kg), który zmierzy się z Ronanem Sanchezem. Argentyńczyka widzieliśmy rok temu we Włocławku, gdzie stoczył zacięty, choć przegrany pojedynek z Damianem Kiwiorem. Od tamtego czasu mógł jednak zrobić spore postępy, gdyż nie tylko wzbogacił swoje doświadczenie przez przegrane w WSB walki (m.in. z Kubańczykiem Yasnierem Toledo z Kuby, czy Vincenzo Mangiacapre z Włoch) ale otarł się również o medal Igrzysk Panamerykańskich w Toronto (w ćwierćfinale pokonał go Kevin Luna z Gwatemali) oraz reprezentował barwy Argentyny podczas Mistrzostw Świata w Dausze (przegrał w eliminacjach z Australijczykiem Davidem Biddle).

PLANOWANY ZESTAW PAR MECZU ARGENTINA CONDORS-RAFAKO HUSSARS POLAND

49 KG: Junior Leandro Zarate – Dawid Jagodziński
56 KG: Elias Gonzalez – Adrian Kowal
64 KG: Ronan Nahuel Sanchez – Mateusz Kostecki
75 KG: Joqauin Lingua – Tomasz Jabłoński
91 KG: Dario Alcapan – Igor Jakubowski

Opracował: Jarosław Drozd

TOP 90 POLSKA (SENIORZY) – RANKING SERWISU „POLSKIBOKS.PL” ZA 2015 ROK

rankmenpl15

W tym roku na czele rankingu najlepszych polskich pięściarzy TOP 90 POLSKA (SENIORZY-ELITE), którzy startowali w zawodach boksu olimpijskiego klasyfikuję ośmiu mistrzów Polski seniorów i 6 złotych medalistów Mistrzostw Polski do lat 23. Przy sporządzaniu rankingu tradycyjnie nie sugerowałem się znanymi nazwiskami krajowych mistrzów, czy kadrowiczów, jak również tytułami zdobytymi przez nich w poprzednich latach. W niektórych wypadkach wpływ na ostateczny układ rankingu miały także wyniki walk międzynarodowych. W pewnych przypadkach świadomie postawiłem niektórych pięściarzy na miejscach niższych od ich faktycznych możliwości i talentu, ale skoro boksowali rzadko, albo nie osiągnęli w ciągu 12 miesięcy satysfakcjonujących wyników, nie mogło stać się inaczej.

Dla polskich seniorów najważniejszą imprezą sezonu były oczywiście Mistrzostwa Świata w Dausze, ale wcześniej startowali oni także w prestiżowych 1. Igrzyskach Europejskich w Baku oraz Mistrzostwach Europy w Samokovie. Grupy młodzieżowa rywalizowała podczas Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Kołobrzegu, zaś juniorzy w Mistrzostwach Europy we Lwowie i Mistrzostwach Świata w Sankt Petersburgu. Seniorzy wywalczyli w ciągu 12 miesięcy trzy medale – dwa srebrne ME (Tomasz Jabłoński oraz Igor Jakubowski) i brązowy IE (Mateusz Polski). Na własnym ringu młodzieżowcy zdobyli trzy brązowe krążki (Sebastian Wiktorzak, Konrad Kozłowski i Kamil Mroczkowski), zaś junior Eryk Apresyan został wicemistrzem Europy i brązowym medalistą Mistrzostw Świata.

Kogo zbrakło w rankingu w porównaniu z zestawieniem za rok 2014? Największe straty to: Marcin Latocha (Róża Karlino, 64 kg), Ireneusz Zakrzewski (Boks Jelenia Góra, 69 kg), Kasjusz Życiński (SAKO Gdańsk, 81 kg), Piotr Gredke (Akademia Walki Warszawa, 81 kg), Krzysztof Kowalski (MOSiR Mysłowice, 91 kg) i Arkadiusz Toborek (MOSiR Mysłowice, +91 kg). Na zawodowym ringu zadebiutowali Mateusz Rzadkosz (Wisła Kraków, 75 kg) i Paweł Stępień (Olimp Szczecin/Róża Karlino, 81 kg), wobec czego nie zostali sklasyfikowani w moim zestawieniu.

49 KG: DAWID JAGODZIŃSKI

To kolejny rok krajowej dominacji Dawida Jagodzińskiego, niepokonanego od lat na krajowym ringu. Pięściarz bydgoskiej Astorii wygrał wszystkie walki z krajowymi rywalami, pokonał dwóch z czterech rywali w ramach rozgrywek ligi WSB oraz awansował do ćwierćfinału Mistrzostw Świata w Dausze. Jedynym zawodnikiem, który próbował nawiązać skuteczna walkę z „Jagodą” był debiutujący w gronie seniorów Jakub Słomiński. Pięściarz ze Świecia przegrał w minionym roku cztery walki – dwa razy z Jagodzińskim oraz po jednej walce z niezłym Szkotem Aqeelem Ahmedem (nie poradził sobie z nim także w Warszawie Dawid) oraz Litwinem Mariusem Vysniauskasem. Cieszy fakt, że wrócił do rywalizacji Mariusz Koch, który dwa lata temu debiutował w lidze WSB. Z kolei większych postępów nie zrobił mańkut z Elbląga, Daniel Tarka. Uczciwie oceniając waga papierowa jest niestety od lat jedną z najsłabszych kategorii w polskim boksie olimpijskim.

1 Dawid Jagodziński (Astoria Bydgoszcz)
2 Jakub Słomiński (Wda Świecie)
3 Mariusz Koch (RKS Łódź)
4 Daniel Tarka (Tygrys Elbląg)
5 Dawid Jakubcewicz (Włókiennik Łódź)

52 KG: MACIEJ JÓŹWIK

Szczecinianin Maciej Jóźwik wygrał w minionym roku wszystko co było do wygrania na krajowym podwórku. Najpierw na własnym ringu został mistrzem Polski seniorów, zaś w październiku potwierdził swój prymat wygrywając w Koninie turniej o Mistrzostwo Polski do lat 23. Wychowanek Gwardii Szczytno wygrał wszystkie walki z krajowymi rywalami ale gorzej wiodło się mu w międzynarodowej rywalizacji, czego potwierdzeniem było tylko jedno zwycięstwo (podczas turnieju w Debreczynie). Pod koniec roku do rywalizacji wrócił lider naszej klasyfikacji za 2013 rok, Grzegorz Brynda, który w Koninie pokonał Grzegorza Kozłowskiego i awansował do finału, w którym uległ Jóźwikowi. Dopiero na trzecim miejscu klasyfikuję wspomnianego Kozłowskiego, który w trakcie minionego roku wygrał bodajże tylko jeden pojedynek, jakkolwiek trzykrotnie dzielnie (ale nieskutecznie) rywalizował w lidze WSB. Tuż za nim talent z Kielc, czyli Tomasz Karyś, którego w przyszłym sezonie zobaczymy prawdopodobnie w wyższym limicie wagowym. Sklasyfikowanie zawodników z miejsc od 5 do 8 było zajęciem trudnym, opartym głównie na selekcji negatywnej.

1 Maciej Jóźwik (Skorpion Szczecin)
2 Grzegorz Brynda (UKS Kontra Elbląg)
3 Grzegorz Kozłowski (Akademia Walki Warszawa)
4 Tomasz Karyś (RUSHH Kielce)
5 Krzysztof Rydyński (Olimp Szczecin)
6 Szymon Pędzik (Olimp Szczecin)
7 Przemysław Jańczuk (Akademia Walki Warszawa)
8 Sebastian Węgłowski (Broń Radom)

56 KG: TOMASZ RESÓL

Liderem zestawienia został mistrz Polski seniorów, Tomasz Resól, który boksował także w 2. Bundeslidze. Podczas krajowego czempionatu pokonał Daniela Żaboklickiego i Marka Pietruczuka, lecz w Koninie przegrał pojedynek finałowy z debiutującym w gronie seniorów Adrianem Kowalem. Pięściarz z Lublina przebojem wszedł do seniorskiej czołówki, bo wcześniej w Szczecinie pokonał innego kadrowicza, Sylwestra Kozłowskiego, ale też przegrał walkę z Żaboklickim. Druga lokata zapewne nie będzie dla niego ujmą, a tylko motywacją do kolejnych zwycięstw i zdobycia pozycji lidera w 2016 roku. Na miejscu trzecim stawiam Sylwestra Kozłowskiego, dla którego miniony rok na pewno nie był udany. Gdyby nie efektowne zwycięstwo nad Amerykaninem Francisco Martinezem w lidze WSB, wyprzedziłby go zapewne Żaboklicki, który z kolei był aktywny tylko w pierwszej części roku. Niżej od niego znalazł się inny zawodnik Rafako Hussars Poland, Marek Pietruczuk, który – poza MTB im. Feliksa Stamma – nie boksował w drugiej części sezonu.

1 Tomasz Resól (Skorpion Szczecin)
2 Adrian Kowal (Olimp Lublin)
3 Daniel Żaboklicki (Legia Warszawa)
4 Sylwester Kozłowski (Akademia Walki Warszawa)
5 Marek Pietruczuk (Victoria Ostrołęka)
6 Denis Grzesiak (Skorpion Szczecin)
7 Rafał Jamorski (Skalnik Wiśniówka)

60 KG: DAWID MICHELUS

Mateusz Polski osiągnął w 2015 roku życiowy sukces, jakim było wywalczenie brązowego medalu Igrzysk Europejskich w Baku, za co wyróżniłem go w rankingu europejskim. Jednak w krajowej rywalizacji lepszym był w minionym roku Dawid Michelus – mistrz Polski seniorów i do lat 23. Boksujący od ponad roku w Elblągu Dawid wygrał zresztą z Mateuszem dwa pojedynki, w pełni zasługując na prymat w kraju. Dodam, że Mateusz Polski boksował także w limicie 64 kg i w Koninie w dobrym stylu wywalczył złoty medal czempionatu do lat 23. Być może więc najbliższa sportowa przyszłość zawodnika z Karlina związana będzie z wyższym limitem wagowym? Zobaczymy. Bezapelacyjne trzecie miejsce wywalczył kolega klubowy Polskiego, Radomir Obruśniak, który zdążył udanie zadebiutować w 1. Bundeslidze, pokonując doświadczonego Niemca Adthe Gashiego. Tuż za nim znajduje się klubowy kolega Michelusa – Andrzej Wasilewski oraz Adil Aslanov, który niestety boksował tylko w pierwszej części roku.

1 Dawid Michelus (Kontra Elbląg)
2 Mateusz Polski (Róża Karlino)
3 Radomir Obruśniak (Róża Karlino)
4 Andrzej Wasilewski (Kontra Elbląg)
5 Adil Aslanov (SAKO Gdańsk)
6 Tomasz Smerdel (Gwarek Łęczna)
7 Dariusz Rabęda (Tiger Tarnów)
8 Marcin Marcinkowski (Ring Busko Zdrój)
9 Kamil Sulowski (Berej Boxing Lublin)
10 Patryk Trochimiak (Kaczor Boks Team Wałbrzych)

64 KG: DANIEL ADAMIEC

Młody lider, Daniel Adamiec, zdobył złoty medal Mistrzostw Polski seniorów w wadze do 64 kg oraz złoto w Koninie na czempionacie do 23 lat w wyższym limicie, czyli do 69 kg. Wyżej wyceniam pierwszy sukces, w tym pokonanie dotychczasowego lidera, Kazimierza Łęgowskiego, który w 2015 roku przegrał także z Mateuszem Polskim. Na kolejnych miejscach sklasyfikowałem dwóch młodych zawodników, którzy udanie zadebiutowali w gronie seniorów, czyli Łukasza Niemczyka i Sebastiana Konska. Obu stać na sukcesy w kraju i zagranicą i z wielkim zainteresowaniem będę śledził rozwój ich karier. Zawodnicy z miejsc 5-10 prezentowali nieco niższy poziom niż krajowa czołówka, ale ich walki gwarantowały niezłe widowiska. Więcej spodziewałem się po Krystianie Sielawie, zaś miło zaskoczył mnie swoją postawą uchodzący od lat za wielki talent szczecinianin Dariusz Ziemczyk.

1 Daniel Adamiec (RUSHH Kielce)
2 Kazimierz Łęgowski (Ósemka Chojnice)
3 Łukasz Niemczyk (Champion Chojnów)
4 Sebastian Konsek (RMKS Rybnik)
5 Dariusz Ziemczyk (Olimp Szczecin)
6 Krystian Sielawa (Hetman Białystok)
7 Rafał Grabowski (Radomiak Radom)
8 Dominik Kida (Wisłok Rzeszów)
9 Karol Kostka (RMKS Rybnik)
10 Rudolf Pająk (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski)

69 KG: MATEUSZ KOSTECKI

Na czele rankingu znalazł się niepokonany w kraju mistrz Polski seniorów, uczestnik Igrzysk Europejskich z Baku i Światowych Igrzysk Wojskowych z Yeongju, Mateusz Kostecki. Za nim znalazł się Przemysław Zyśk, który zaliczył najlepszy sezon w swojej karierze, w konsekwencji czego podpisał zawodowy kontrakt. Znalazł się w zestawieniu, gdyż nie zdążył jeszcze zadebiutować na profesjonalnym ringu. Dopiero na trzecim miejscu sklasyfikowałem Damiana Kiwiora, który z kolei w ostatnich 12 miesiącach zaliczył regres formy, zarówno na arenie krajowej, jak i międzynarodowej. Na wysokim czwartym miejscu tej mocno obsadzonej wagi stawiam Kamila Holkę, a tuż za nim doświadczonego Tomasza Kota, Maksymiliana Gibadło, Damiana Faleckiego, Mateusza Stępnia i notującego największy spadek formy w 2015 roku Rafała Perczyńskiego. Każdy z zawodników sklasyfikowanych na miejscach od 4 do 9 mógł wygrać z każdym, co sprawiało, że rywalizacja w wadze do 69 kg na każdych zawodach w kraju należała do jednych z najciekawszych.

1 Mateusz Kostecki (Desant Kraków)
2 Przemysław Zyśk (Victoria Ostrołęka)
3 Damian Kiwior (Tiger Tarnów)
4 Kamil Holka (BKS Orkan Gorzów Wlkp.)
5 Tomasz Kot (RUSHH Kielce)
6 Maksymilian Gibadło (Budo Krosno)
7 Damian Falecki (KSZO Ostrowiec Św.)
8 Mateusz Stępień (Róża Karlino)
9 Rafał Perczyński (Akademia Walki Warszawa)
10 Oskar Matera (Górnik Sosnowiec)

75 KG: TOMASZ JABŁOŃSKI

Rankingowy prymat wicemistrza Europy z Samokova, Tomasza Jabłońskiego – jedynego w 2015 roku polskiego zawodnika, który wywalczył olimpijską kwalifikację jest bezdyskusyjny. Ciekawe, że gdynianin stoczył tylko jeden pojedynek z krajowym rywalem, wygrywając z Bartoszem Gołębiewskim podczas gali bokserskiej PBN. Zawodnik z Dzierżoniowa był z pewnością odkryciem minionego roku, szczególnie po tym jak posadził na matę znakomitego Węgra Zoltana Harcsę, ostatecznie pokonując go na punkty podczas MTB im. Feliksa Stamma. Bartosza w rankingu wyprzedza nie tylko „Pantera” ale także Kamil Gardzielik, ubiegłoroczny mistrz Polski seniorów i do lat 23, który w walce o medal Igrzysk Europejskich w Baku przegrał ze wspomnianym Harcsą. Dobry rok miał młody bydgoszczanin Szymon Hamerski, który wyprzedził wracającego po przerwie do krajowej czołówki Pawła Rumińskiego, solidnego Ślązaka Stanislawa Gibadło oraz niekonwencjonalnego Kamila Bednarka, który w drugiej części sezonu boksował w limicie 81 kg.

1 Tomasz Jabłoński (SAKO Gdańsk)
2 Kamil Gardzielik (Copacabana Konin)
3 Bartosz Gołębiewski (DKB Dzierżoniów)
4 Szymon Hamerski (Zawisza Bydgoszcz)
5 Paweł Rumiński (Legia Warszawa)
6 Stanisław Gibadło (GUKS Carbo Gliwice)
7 Kamil Bednarek (DKB Dzierżoniów)
8 Tomasz Gromadzki (06 Kleofas Katowice)
9 Roberto Różnowicz (Olimp Lublin)
10 Dariusz Wilk (RKS Łódź)

81 KG: MATEUSZ TRYC

Na czele kategorii półciężkiej postawiłem Mateusza Tryca, choć prze dłuższą chwilę zastanawiałem się czy ta kategoria wagowa nie miała w ub. roku dwóch liderów, bo przecież mistrzem kraju seniorów i do lat 23 został Arkadiusz Szwedowicz. Po przeanalizowaniu wyników walk międzynarodowych nieco wyżej oceniłem Mateusza (zwycięzcę MTB im. Feliksa Stamma i ćwierćfinalistę Mistrzostw Europy w Sakomovie), jakkolwiek już dzisiaj zacieram ręce na kolejne walki dwóch najlepszych w kraju „półciężkich”. Po raz ostatni na liście najlepszych znalazł się Jordan Kuliński, który został zawodowcem i czeka na swój debiut w nowej roli. Czwarte miejsce – ostatnie w ścisłej czołówce – zajął pracowity i solidny szczecinian Łukasz Stanioch, który w ciągu roku wygrywał zarówno w kraju, jak i zagranicą.

1 Mateusz Tryc (Hetman Białystok)
2 Arkadiusz Szwedowicz (Skorpion Szczecin)
3 Jordan Kuliński (Start Włocławek)
4 Łukasz Stanioch (Skorpion Szczecin)
5 Paweł Czyżyk (Energetyka Lubin)
6 Damian Smagiel (Bombardier Gdynia)
7 Rafał Staszewski (Kontra Elbląg)
8 Wiktor Perczyński (Akademia Walki Warszawa)
9 Szymon Browarski (Gwardia Wrocław)
10 Kamil Goiński (Zagłębie Konin)

91 KG: IGOR JAKUBOWSKI

Nękany kontuzjami Igor Jakubowski zdobył na krajowym ringu dublet, czyli złote medale Mistrzostw Polski seniorów i do lat 23, zaś z bułgarskiego Samokova przywiózł srebrny medal Mistrzostw Europy. Do pełni szczęścia zabrakło tylko kwalifikacji olimpijskiej, której nie udało się zdobyć ani poprzez ranking WSB, ani Mistrzostwa Świata. Mimo to Igor może rok 2015 zaliczyć do bardzo udanych. Cieszy powrót do boksu Michała Olasia, który w efektowny sposób wygrywał walki w lidze WSB, niemieckiej 1. Bundeslidze i Mistrzostwach Polski. Rywalizacja Jakubowskiego z Olasiem wyselekcjonuje nam wysokiej klasy reprezentanta kraju na kwalifikacje olimpijskie. Swoje dobre momenty w ciągu minionego roku mieli także Krystian Kawalerski, Tomasz Bohdanowicz i Mateusz Kowalczyk, którzy pokazali, że są w stanie nawiązać walkę z liderami wagi ciężkiej.

1 Igor Jakubowski (Zagłębie Konin)
2 Michał Olaś (Legia Warszawa)
3 Krystian Kawalerski (Olimp Szczecin)
4 Bartłomiej Krasuski (Broń Radom)
5 Tomasz Bohdanowicz (BKS Orkan Gorzów Wlkp.)
6 Mateusz Kowalczyk (06 Kleofas Katowice)
7 Dawid Seńko (Skorpion Szczecin)
8 Andrzej Szkuta (UKS Boxing Sokółka)
9 Patryk Rostkowski (Hetman Białystok)
10 Jan Sosnowski (Astoria Bydgoszcz)

+91 KG: PAWEŁ WIERZBICKI

Nie miałem wątpliwości, że najlepszym „superciężkim” minionego roku był Paweł Wierzbicki. Wprawdzie w trakcie sezonu przegrał trzy pojedynki ale wszystkie z zagranicznymi rywalami. Wiceliderem został niedoceniany Mateusz Figiel – jakby nie było wicemistrz Polski seniorów i złoty medalista turnieju do lat 23, który w ciągu 12 miesięcy przegrał tylko z Wierzbickim i nowym nabytkiem „Husarii”, Florianem Schulzem. Dopiero trzeci jest więc Roger Hryniuk, który podczas Mistrzostw Polski był bez formy i przegrał z trójmiejskim siłaczem, Michałem Wasiakiem. Najcenniejszym zwycięstwem pięściarza z Łap było pokonanie pod koniec roku Litwina Mantasa Valaviciusa, dzięki czemu w ostatniej chwili wyprzedził on mającego niezły rok Marcina Śnitko.

1 Paweł Wierzbicki (UKS Boxing Sokółka)
2 Mateusz Figiel (Hetman Białystok)
3 Roger Hryniuk (Cristal Białystok)
4 Marcin Śnitko (Tygrys Elbląg)
5 Michał Wasiak (SAKO Gdańsk)
6 Michał Jabłoński (Wisłok Rzeszów)
7 Michał Wielgosz (SAKO Gdańsk)
8 Michał Zalega (MUKS Widziew Łódź)
9 Kamil Bodzioch (BKS Red Fighters Jelenia Góra)
10 Artur Bulik (AZS Legenda Jarosław)

Opracował: Jarosław Drozd

PORAŻKA KOSTECKIEGO W ĆWIERĆFINALE 6. ŚWIATOWYCH IGRZYSK WOJSKOWYCH

baku_day5

Niestety bez medalu wróci do kraju Mateusz Kostecki (69 kg), który od niedzieli rywalizował w Yeongju w 6. Światowych Igrzyskach Wojskowych (CISM – Military World Games). Nasz pięściarz po wygraniu dwóch pojedynków, uległ w ćwierćfinale jednogłośnie na punkty (0-3) Rosjaninowi Albertowi Karibyanowi.

Oprócz przeciwnika Kosteckiego, awans do strefy medalowej w wadze z limitem 69 kg wywalczyli Lee Dong-Jin (Korea Południowa), Aslanbek Shymbergenov (Kazachstan) i Huricha Bilige (Chiny). Ten ostatni pokonał wczoraj dość niespodziewanie niejednogłośnie na punkty doświadczonego Niemca Slawę Kerbera.

W ćwierćfinałach doszło do kilku interesujących rozstrzygnięć. Medalu nie zdobędą m.in. doskonale znani na światowych ringach – Kazach Meirim Nursultanov (75 kg, jedyny zwycięzca Tomasza Jabłońskiego w tegorocznych rozgrywkach ligi WSB) oraz Niemiec Albon Pervizaj (91 kg, przed rokiem pokonał m.in. Igora Jakubowskiego). Obaj przegrali nieznacznie na punkty z Algierczykiem Ahmedem Acharem (Nursultanov) i Rosjaninem Dmitriyem Fominem (Pervizaj).

MATEUSZ KOSTECKI BLISKO MEDALU 6. ŚWIATOWYCH IGRZYSK WOJSKOWYCH W YEONGJU

cism

Od niedzieli (4 października), nieco w cieniu 18. Mistrzostw Świata Seniorów w Boksie, odbywa się turniej bokserski 6. Światowych Igrzysk Wojskowych (CISM – Military World Games). Najlepsi pięściarze-żołnierze tym razem rywalizują w południowokoreańskim mieście Yeongju. Wśród startujących jest także jeden reprezentant Polski, tegoroczny mistrz kraju w wadze z limitem 69 kg, Mateusz Kostecki (WKS Desant Kraków).

Mateusz – jak dotąd – idzie przez turniej od zwycięstwa do zwycięstwa. Najpierw pokonał jednogłośnie na punkty Kenijczyka Mosesa Njoroge, zaś w pojedynku 1/8 finału również w takim samym stosunku wygrał z reprezentującym Zjednoczone Emiraty Arabskie Omarem Mesmari. W walce, której stawką będzie medal pięściarz z Wieliczki skrzyżuje rękawice z Rosjaninem Albertem Karibyanem.

1. IE: MISTRZ UKRAINY LEPSZY OD MISTRZA POLSKI. KOSTECKI ŻEGNA SIĘ Z TURNIEJEM

bakun

20-letni aktualny mistrz Ukrainy seniorów, Yaroslav Samofalov (69 kg), którego  największym – jak dotąd – międzynarodowym sukcesem było wywalczenie srebrnego medalu Młodzieżowych Mistrzostw Europy w Rotterdamie (2013) okazał się dzisiaj zbyt trudną przeszkodą dla mistrza Polski, Mateusza Kosteckiego. Zdaniem wszystkich sędziów nasz pięściarz był słabszy od swojego rywala w każdej z rund, ulegając mu ostatecznie trzy razy po 27-30.

Mateusz po zakończeniu walki nie mógł się pogodzić z takim werdyktem. Jego zdaniem przewaga w tej konfrontacji należała do niego

- Sędziowie nas nie szanują. Nie lubię tego mówić, bo porażka zawsze jest porażką, ale tak to wygląda z mojej strony. Jeśli Ukrainiec od drugiej rundy nie ma siły i do końca pojedynku tylko klinczuje, a następnie jednogłośnie wygrywa nie tylko walkę ale i wszystkie rundy, to werdykt musi dziwić. Moim zdaniem przeciwnik nie wygrał tej walki. W jej trakcie czułem, że wygrywam, dlatego po ostatnim gongu bardzo się cieszyłem. Na pewno byłem lepiej przygotowany od Samofalova. Po mnie nie widać śladów tego pojedynku, natomiast on jest mocno porozbijany. Naprawdę bardzo żałuję porażki ale z drugiej strony cieszę się, ponieważ wiem, że dałem dzisiaj z siebie wszystko – zakończył pięściarz klubu Desant Kraków.

W kolejnej fazie turnieju pięściarskiego 1. Igrzysk Europejskich w Baku, Samofalov skrzyżuje rękawice z Bułgarem Simeonem Chamovem, który dzisiaj miał wolny los. A nas czekają jeszcze dzisiaj emocje związane z pojedynkami dwóch podopiecznych Zbigniewa Raubo i Jerzego Baranieckiego. Najpierw Sylwester Kozłowski (56 kg) zmierzy się z Bułgarem Stefanem Ivanovem, a następnie Kazimierz Łęgowski (64 kg) z Rosjaninem Maximem Dadashevem.

1. IE W BAKU: JAK LOSOWALI BIAŁO-CZERWONI? KTO Z KIM I KIEDY

pkol_baku

Reprezentantki i reprezentanci Polski w boksie poznali dzisiaj pierwszych rywali, z którymi przyjdzie im się zmagać podczas 1. Igrzysk Europejskich w Baku.

Z naszych pań najbliżej strefy medalowej są Ewelina Wicherska (54 kg) i Lidia Fidura (75 kg). Obie wylosowały ćwierćfinał, w którym przyjdzie im rywalizować odpowiednio ze zwyciężczyniami pojedynków Marzia Davide (34 lata, Włochy) – Marjut Lausti (33 lata, Finlandia) oraz Yaroslava Yakushina (21 lat, Rosja) – Leila Dzhavadova (22 lata, Azerbejdżan). Sandra Drabik (51 kg) w 1/8 finału zmierzy się z 20-letnią zawodniczką gospodarzy, Anakhanim Aghayevą, zaś Aneta Rygielska (64 kg) na tym samym etapie zawodów stanie oko w oko z 28-letnią Rumunką Simoną Sitar. Jeśli awansują do ćwierćfinałów, to w walkach o medal Sandra zmierzy się ze zwyciężczynią walki Melinda Pantis (Rumunia) – Yana Burym (Białoruś), zaś Aneta ze Szwajcarką Andreą Kistler.

Jeśli chodzi o mężczyzn, to nieco bliżej strefy medalowej po losowaniu są Mateusz Polski (60 kg) i Kamil Gardzielik (75 kg), którzy rozpoczną turniej od drugiego etapu (1/16). Pierwszy z nich skrzyżuje rękawice z 21-letnim Mołdawianinem Vadimem Ivaniucem, zaś drugi z lepszym z rywalizacji 21-letniego Tomasa Pivoruna (Litwa) z 20-letnim Djordje Tomicem (Bośnia i Hercegowina). Maciej Jóźwik (52 kg) w swoim inauguracyjnym pojedynku spotka się z 18-letnim Węgrem Sandorem Csoką, Sylwester Kozłowski (56 kg) z 22-letnim Bułgarem Stefanem Ivanovem, Kazimierz Łęgowski (64 kg) z 24-letnim Rosjaninem Maximem Dadashevem, Mateusz Kostecki (69 kg) z 20-letnim Ukraińcem Yaroslavem Samofalovem a Jordan Kuliński (81 kg) z 21-letnim Ormianinem Nikolem Arutyunovem.

Rozkład walk:

wtorek (16 czerwca)
Jóźwik – Csoka

środa (17 czerwca)
Kozłowski – Ivanov
Łęgowski – Dadashev
Kostecki – Samofalov

czwartek (18 czerwca)
Kuliński – Arutyunov

piątek (19 czerwca)
Drabik – Aghayeva

sobota (20 czerwca)
Rygielska – Sitar
Polski – Ivanciuc
Gardzielik

wtorek (23 czerwca)
Wicherska
Fidura

KONTUZJA ELIMINUJE IGORA JAKUBOWSKIEGO ZE STARTU W IGRZYSKACH EUROPEJSKICH

kadra na baku

Siedmiu polskich pięściarzy, w tym pięciu z Rafako Hussars Poland, wyjeżdża dzisiaj do Baku na 1. Igrzyska Europejskie. Ze względu na kontuzję w azerskim turnieju zabraknie mistrza Polski, Igora Jakubowskiego (91 kg).

– Jakiś czas temu poddałem się w Poznaniu zabiegowi artroskopii łokcia prawej ręki, dlatego mój start w Baku jest niemożliwy – powiedział Igor Jakubowski, który w swym pierwszym sezonie na ringach World Series of Boxing wygrał 4 z 5 walk i zajął wysokie 4 miejsce w rankingu.

Bokser z Konina był w pierwotnym składzie na Igrzyska Europejskie, ale uraz ręki i inne problemy zdrowotne sprawiły, że opuścił zgrupowania w Wiśle i Cetniewie.

– Wróciłem do treningów i przygotowuję się do sierpniowych Mistrzostw Europy w Sofii. W bułgarskiej stolicy przed rokiem zwyciężyłem w Mistrzostwach Unii Europejskiej, więc to miejsce bardzo szczęśliwe dla mnie – mówi Igor Jakubowski, który o miejsce w składzie Rafako Hussars Poland i reprezentacji Polski walczy z Michałem Olasiem.

– Po zabiegu łokcia Igor musi poddać się badaniom specjalistycznym w Centralnym Ośrodku Medycyny Sportowej. Dopiero wtedy, jeśli uzyska zgodę lekarzy, będzie mógł trenować z kadrą – powiedział trener kadry i „Husarii”, Zbigniew Raubo.

W środę do Baku na pierwsze w historii Igrzyska Europejskie pojedzie pięciu bokserów, którzy w tym sezonie występowali w Husarii na ringach World Series of BoxingSylwester Kozłowski (56 kg), Mateusz Polski (60 kg), Kazimierz Łęgowski (64 kg), Kamil Gardzielik (75 kg) i Jordan Kuliński (81 kg). W składzie są też Maciej Jóźwik (52 kg) i Mateusz Kostecki (69 kg).

– Stawka turnieju w Baku jest ogromna, bowiem medaliści zakwalifikują się do jesiennych Mistrzostw Świata w Doha. To dla mnie duża szansa, bowiem już wcześniej zapadła decyzja, że o wyjazd na sierpniowe Mistrzostwa Europy w Sofii rywalizować będą finaliści niedawnych Mistrzostw Polski Mateusz Tryc i Arkadiusz Szwedowicz. Od bardzo, bardzo dawna miałem rozmaite problemy osobiste, często na treningach byłem myślami zupełnie gdzieś indziej niż na sali. Ale na szczęście te kłopoty to już przeszłość, mam komfort psychiczny i z wielkim optymizmem jadę na Igrzyska. Stać mnie na wygrywanie z najlepszymi, może
nawet na finał – mówi Jordan Kuliński.

TWARDE POJEDYNKI POLSKO-SZWEDZKIE W OSKARSHAMN. ZWYCIĘSTWA SIWEJ I HOLKI

anna_laurell

Wczorajszy meeting bokserski był sportowym i towarzyskim wydarzeniem małego szwedzkiego miasteczka Oskarshamn. Scenerią pojedynków bokserskich był ring rozstawiony w sali restauracji, znajdującej się w kompleksie miejscowego Parku Ludowego „Parken”. Ogółem kibice zobaczyli 9 pojedynków, w tym 6 z udziałem polskich zawodniczek i zawodników. Wprawdzie Biało-Czerwoni wygrali dwie z sześciu walk, to jednak nie byłoby chyba wielkiego zaskoczenia, gdyby wynik tej rywalizacji – w takim samym stosunku – „poszedł” w drugą stronę.

Barwy naszego kraju reprezentowały trzy kadrowiczki: Aneta Rygielska, Kinga Siwa (obie 60 kg) oraz Elżbieta Wójcik (75 kg) oraz debiutujący poza krajem Szymon Gleba (48 kg), Kamil Holka i Mateusz Kostecki (obaj 69 kg). Zwycięsko ze swoich prób wyszli Kinga i Kamil, którzy pokonali odpowiednio Idę Lundblad i Albana Kuci.

Bardzo blisko sukcesu była także Elżbieta Wójcik, która zdaniem miejscowych sędziów przegrała 1-2 z Anną Laurell-Nash (na zdjęciu), choć wg obserwatorów tylko w czwartej rundzie była od niej słabsza. Ela na tle tyczkowatej i ospałej rywalki wyróżniała się zdecydowaniem i szybkością i gdyby sił starczyło jej na ostatnie starcie wynik być może byłby odmienny. W każdym, bądź razie była to dla naszej młodej reprezentantki kolejna lekcja jak boksować z silniejszymi fizycznie i wyższymi seniorkami.

Świetnie i odważnie zaboksował Kamil, który przy okazji „zafundował” swojemu narożnikowi nie lada emocje idąc na ryzykowne wymiany ciosów z bardziej od siebie doświadczonym rywalem. Przegrali swoje walki Szymon i Mateusz, przy czym zawiódł tylko ten pierwszy, któremu trema nie pozwoliła zaprezentować choćby części swoich możliwości. Z kolei Kostecki stoczył bardzo wyrównany bój – zdaniem miejscowych mediów najlepszy pojedynek wieczoru – z wielką nadzieją szwedzkiego boksu, Oliverem Flodinem. Zdaniem sędziów niejednogłośnie na punkty wygrał Oliver, ale gdyby walka odbyła się w Polsce zapewne do góry powędrowałaby ręka zawodnika rodem z Wieliczki.

Aneta Rygielska zrobiła wszystko, co w jej mocy, by pokonać silniejszą fizycznie Agnes Alexiusson, ale brązowa medalistka ubiegłorocznych Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich i młodzieżowa mistrzyni świata z 2013 roku była dla niej wczoraj za mocna. Szwedka, którą doskonale znamy z czasów juniorskich w krótkim czasie dokonała wielkich postępów i już dzisiaj stać ją na to, by walczyć o medale z najlepszymi seniorkami Starego Kontynentu. Kto wie jak jednak wyglądałaby jej walka ze świetnie dysponowaną Kingą Siwą, która przez cały pojedynek z Idą Lundblad imponowała siłą i nieustannym pressingiem, pewnie pokonując zawodniczkę gospodarzy.

WYNIKI WALK [wytłuszczonym drukiem zwycięzcy]

Kobiety
60 KG: Aneta Rygielska – Agnes Alexiusson 0-3
60 KG: Kinga Siwa – Ida Lundblad 2-1
75 KG: Elżbieta Wójcik – Anna Laurell-Nash 1-2

Mężczyźni
48 KG: Szymon Gleba – Felix Flodin 0-3
69 KG: Kamil Holka – Alban Kuci 2-1
69 KG: Mateusz Kostecki – Oliver Flodin 1-2

parken

SZWEDZKI SPRAWDZIAN KADROWICZEK. SZEŚĆ WALK BIAŁO-CZERWONYCH W OSKARSHAMN

ela_sofia04

Dzisiaj w szwedzkim Oskarshamn miejscowi kibice boksu zobaczą meeting bokserski, w którym w rolach głównych wystąpią trzy reprezentantki Polski – Aneta Rygielska, Kinga Siwa (obie 60 kg) oraz Elżbieta Wójcik (75 kg – na zdjęciu). Ogółem w karcie walk znajduje się sześć polskich nazwisk, gdyż na skandynawskim ringu zaprezentują się także junior Szymon Gleba (48 kg) oraz seniorzy Kamil Holka i Mateusz Kostecki (obaj 69 kg).

- Widać, że Szwedzi są mocno zaangażowani w organizację piątkowej imprezy i będzie to dla nich duże wydarzenie – mówi trener kadry narodowej seniorek, Paweł Pasiak. – Gospodarze doskonale znają nasze dziewczyny i wypowiadają się o nich z ogromnym szacunkiem. Wszystko jest, jak na razie, perfekcyjnie zorganizowane. Nasze zawodniczki są w dobrych humorach, nastawione bardzo bojowo, ale zdajemy sprawę, że o zwycięstwa nie będzie łatwo – zauważył polski szkoleniowiec.

Faktycznie nasze zawodniczki czeka trudna przeprawa, gdyż ich rywalkami będą trzy aktualnie najlepsze pięściarki ze Szwecji. Aneta skrzyżuje rękawice z brązową medalistką ubiegłorocznych Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich, młodzieżową mistrzynią świata (2013) Agnes Alexiusson, Kinga z byłą mistrzynią świata i Europy kadetek Idą Lundblad, zaś Elżbieta z dwukrotną mistrzynią świata (2001, 2005) i trzykrotną złotą medalistką Mistrzostw Europy (2004, 2005, 2007) Anną Laurell-Nash.

- To będzie świetne widowisko. Chcę zaprezentować moim kibicom boks najwyższej jakości, tym bardziej, że rzadko boksuję poza Sztokholmem. Wiem, że moją rywalką będzie 19-letnia złota medalistka młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich oraz Mistrzostw Świata i Europy. Widziałam jej walki w Internecie i wiem, że jest szybka i wybuchowa. Jestem jednak od niej sporo wyższa [Szwedka mierzy 185 cm - przyp. JD] i nie dopuszczę do półdystansu, gdzie Polka ma największe atuty – zapowiada 35-letnia ikona szwedzkiego boksu olimpijskiego, Laurell-Nash, która podczas tegorocznego MTB Strandja w Sofii pokonała mistrzynię świata (wagi z limitem 69 kg), Atheynę Bylon z Panamy.

Zestaw par dzisiejszych walk:

Kobiety
Aneta Rygielska – Agnes Alexiusson
Kinga Siwa – Ida Lundblad
Elżbieta Wójcik – Anna Laurell-Nash

Mężczyźni
Szymon Gleba – Felix Flodin
Kamil Holka – Alban Kuci
Mateusz Kostecki – Oliver Flodin

MIMO PORAŻKI DOBRY BOKS POLAKÓW W SCHWERINIE

marutjan_kostecki

W minioną sobotę w Volleyball Arena w Schwerinie, przy entuzjastycznym dopingu prawie 1 300 kibiców (w ich gronie byli m.in. zawodowy mistrz świata Juergen Braehmer, jego trener Karsten Roewer, inna trenerska legenda – Otto Ramin, czy były zawodowiec Luan Krasniqi), pięściarze Niemiec, którzy na co dzień boksują pod okiem trenera Michaela Timma w barwach miejscowego klubu BC Traktor pokonali 10-4 reprezentację Polski, składającą się z seniorów i młodzieżowców. Punkty dla Biało-Czerwonych wywalczyli Patryk Cichy (60 kg) i Sebastian Wiktorzak (69 kg).

Mimo porażki nasi zawodnicy, którym sekundowali trenerzy Ludwik Buczyński i Marek Chrobak pokazali nowoczesny i odważny boks. Niejednogłośna porażka Mateusza Polskiego (60 kg) z Robertem Harutyunyanem nie dla wszystkich (m.in. trenera Timma) była oczywista i nawet miejscowa publika, znająca się na boksie, przyjęła ten werdykt dość chłodno. Na wielkie słowa uznania zasłużyli także Kamil Bednarek (75 kg), który stoczył „zuchwały” bój z doświadczonym Denisem Radovanem, uznany przez trenera gospodarzy za najlepszy pojedynek tego wieczoru, czy Mateusz Kostecki (69 kg), który wystąpił w walce wieczoru z brązowym medalista Mistrzostw Świata w Ałmatach (2013), Araikiem Marutjanem.

Trenerzy chwalili zresztą całą ekipę, która wystąpiła w Schwerinie, a więc także Mateusza Figla (+91 kg) oraz młodziutkiego Karola Łapawę (56 kg) i żałować tylko można, że nie doszło do międzynarodowej próby anonsowanego wcześniej Tomasza Bohdanowicza (91 kg) z Albonem Pervizajem. Młody mistrz Niemiec z konieczności boksował z rodakiem, podobnie jak Sarah Scheurich (75 kg), którą doskonale znamy w naszym kraju.

28 LUTEGO 2015 ROKU [SCHWERIN, VOLLEYBALL ARENA]
NIEMCY – POLSKA 10-4 [NA PIERWSZYM MIEJSCU ZWYCIĘZCY]

56 KG: Usub Tamoev (Niemcy) – Karol Łapawa (Polska) 2-1
60 KG: Patryk Cichy (Polska) – Surik Jangojan (Niemcy) 2-1
69 KG: Sebastian Wiktorzak (Polska) – Robin Leinweber (Niemcy) 3-0

60 KG: Robert Harutyunyan (Niemcy) – Mateusz Polski (Polska) 2-1
69 KG: Araik Marutjan (Niemcy) – Mateusz Kostecki (Polska) 3-0
75 KG: Denis Radovan (Niemcy) – Kamil Bednarek (Polska) 3-0
+91 KG: Florian Schulz (Niemcy) – Mateusz Figiel (Polska) 3-0

DODATKOWE WALKI

75 KG: Sarah Scheurich (Niemcy) – Olivia Maki (Niemcy)
91 KG: Albon Pervizaj (Niemcy) – Peter Waitschies (Niemcy) 3-0

Photo credit: Dietmar Albrecht/svz.de

DOBRY POCZĄTEK POLAKÓW W 2. MEMORIALE IM. LESZKA DROGOSZA

perczynski02

W kieleckiej Hali Legionów we wtorek o godz. 17.00 rozpoczął się 2. Memoriał im. Leszka Drogosza, który po raz pierwszy wpisany został do oficjalnego kalendarza AIBA. Na starcie stanęło 70 zawodników i 12 zawodniczek z 14 państw: Armenii, Azerbejdżanu, Belgii, Białorusi, Brazylii, Irlandii, Izraela, Litwy, Polski, Rosji, Turcji, Ukrainy, USA i Węgier. Dzisiaj kibice boksu zobaczyli 13 walk mężczyzn, w których wystąpiło trzech Polaków – Mateusz Kostecki, Rafał Perczyński i Damian Falecki (wszyscy 69 kg) oraz doskonale znany ze startów w Hussars Poland, Gruzin Adil Aslanov (60 kg), reprezentujący na co dzień barwy SAKO Gdańsk.

Turniejowy egzamin zaliczyli Perczyński, Falecki i Aslanov, pokonując jednogłośnie na punkty swoich rywali. Pierwszy z nich rozprawił się dość gładko z ubiegłorocznym mistrzem Belgii – Hovhannesem Martirosyanem, drugi wzniósł się na wyżyny swoich umiejętności, punktując nieznacznie Ormianina Armana Darchinyana, zaś trzeci po wyrównanej walce odprawił innego zawodnika z Armenii, Arama Avagyana. Niestety z zawodami pożegnał się Kostecki, którego niezbyt wysoko, choć jednogłośnie wypunktował Irlandczyk Michael Nevin.

WYNIKI WALK ELIMINACYJNYCH [WTOREK, 16 WRZEŚNIA 2014 ROKU]

60 kg
Genaro Gamez (USA) – Igor Lazarev (Izrael) 3-0
Adil Aslanov (Gruzja/Polska) – Aram Avagyan (Armenia) 3-0

64 kg
Gor Eritsyan (Armenia) – Ross Hickey (Irlandia) 3-0
Joedison Teixeira (Brazylia) – Abraham Nova (USA) 2 TKO

69 kg
Michael Nevin (Irlandia) – Mateusz Kostecki (Polska) 3-0
Rafał Perczyński (Polska) – Hovhannes Martirosyan (Belgia) 3-0
Jose Alday (USA) – Szabolcs Szabo (Węgry) 3-0
Damian Falecki (Polska) – Arman Darchinyan (Armenia) 3-0

75 kg
Arman Hovhikyan (Armenia) – Ihor Makoiedov (Ukraina) 2 KO
Michael O`Reilly (Irlandia) – Karoly Kabai (Węgry) 3-0
LeShawn Rodriguez (USA) – Erdil Keyf (Turcja) 2-1

91 kg
Joshua Temple (USA) – Vitalijus Subacius (Litwa) 1 TKO

+91 kg
Cam F. Awesome (USA) – Ivan Kozlovskiy (Ukraina) 3-0

JAROSŁAW IWANOW WYGRAŁ TURNIEJ WE FRANCUSKIM ARGENTEUIL

pasmontana2

Sukcesem Jarosława Iwanowa z TS Wisła Kraków zakończył się międzynarodowy turniej bokserski o Pas Montany, który w dniach od 3 do 5 kwietnia odbył  się w podparyskim Argenteuil. W imprezie startowało 80 zawodniczek i zawodników z 16 krajów, m.in. z USA, Kanady, Norwegii, Włoch, Irlandii Północnej, Algierii, Boliwii, Kosowa, Cypru, Mauritiusu, Brazylii, Szwajcarii i Niemiec oraz niemal cała francuska czołówka. Gośćmi honorowymi zawodów byli ex-mistrzowie świata zawodowców Stefano Zoff  i Rene Jacquot.

Mający nadal ukraińskie obywatelstwo Jarosław Iwanow, podopieczny trenera Tomasza Winiarskiego, wywalczył swój pas w pięknym stylu, pokonują w finale wagi z limitem 56 kg Włocha Lucę Rigoldiego. Wcześniej zawodnik z Krakowa pokonał dwóch Francuzów – Steeve`a Gressieza i Rafo Asardouriana.

W finale boksował również Mateusz Kostecki, wychowanek trenera Władysława Ćwierza, aktualnie reprezentujący barwy WKS Desant Kraków, który w wadze do 64 kg uległ niejednogłośnie na punkty (1-2) po świetnej walce dwukrotnemu olimpijczykowi (z Pekinu i Londynu), Colinowi Richarno z Mauritiusu. Dzielnie w półfinale radził sobie inny „Wiślak”, Mateusz Rzadkosz (75 kg), przegrywając minimalnie ma punkty z aktualnym wicemistrzem Francji, Christianem M`Billi Assomo.

pasmontana1

REPREZENTACJA MAŁOPOLSKI LEPSZA OD FRANCUSKICH GOŚCI

robeisy01

Zwycięstwem 9-5 bokserskiej reprezentacji Małopolski z ekipą z francuskiego regionu Ile de France zakończył się międzypaństwowy mecz bokserski, który wczoraj został rozegrany w hali sportowej „Gumniska” w Tarnowie. Zawody odbyły się pod społecznym hasłem „Boks kontra pijaństwu i narkomanii”.

Kibice zobaczyli ogółem 7 walk, z których zwycięsko wyszli Sebastian Gierada, Rafał Pląder, Dariusz Rabenda oraz Mateusz Kostecki. Remisem zakończył swój pojedynek Damian Kiwior, zaś porażki doznali Krystian Raczek oraz Sebastian Rembecki.

Mimo przegranej walki na wielkie brawa zasłużył wspomniany Raczek, którego rękę podnieśli do góry sędziowie po walce z Ayoubem El Ghallouchim, czemu mocno protestowali francuscy goście. Po wysłuchaniu protestów werdykt zmieniono na wygraną El Ghallouchiego, z czym w ogóle nie dyskutował Krystian, dając do zrozumienia, że to właśnie młodzieżowy mistrz Francji był tego dnia lepszym zawodnikiem.

WYNIKI WALK

Kadeci
54 KG SEBASTIAN GIERADA (Mistrz Polski) – ADEM MEDIJE (brązowy medalista Mistrzostw Francji) 2-1
Juniorzy
60 KG RAFAŁ PLĄDER (brązowy medalista Mistrzostw Polski) – BRICE YVELINE (mistrz Francji) 2-1
64 KG KRYSTIAN RACZEK (brązowy medalista Mistrzostw Polski) – AYOUB EL GHALLOUCHI (mistrz Francji) 1-2
69 KG SEBASTIAN REMBECKI (były mistrz Polski) – GABRIEL AVENEL (mistrz regionu Pikardia) 1-2
Seniorzy
60 KG DARIUSZ RABENDA (brązowy medalista Miistrzostw Polski) – ABDESSAM FERDAONI (ćwierćfinalista Mistrzostw Francji) 3-0
64 KG DAMIAN KIWIOR (brązowy medalista Mistrzostw Polski) – WALID OUIZZA (wicemistrz Francji) REMIS
64 KG MATEUSZ KOSTECKI (brązowy medalista Mistrzostw Polski) – BERNARD DELARUE BERNARD (ćwierćfinalista Mistrzostw Francji) 3-0

malopolska