Tag Archives: Aleksander Maciejowski

4. MMŚ: POLKI POZNAŁY RYWALKI. 156 ZAWODNICZEK WALCZY O MEDALE MŚ I AWANS DO MIO W BUENOS AIRES

kadra_mms17

W indyjskim Guwahati, oficjalną wagą i losowaniem, rozpoczęły się 4. Mistrzostwa Świata Kobiet w Boksie, w których stawką oprócz 10 zestawów medali jest także (dla 4 kategorii wagowych: 51 kg, 57 kg, 60 kg, 75 kg) awans do przyszłorocznych 3. Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Buenos Aires. Ostatecznie do Indii dotarło 156 z anonsowanych 186 pięściarek, w tym oczywiście szóstka Biało-Czerwonych.

Podopieczne trenerów Aleksandra Maciejowskiego (koordynator) oraz Marka Węgierskiego i Piotra Jankowskiego (asystenci) poznały dzisiaj swoje pierwsze rywalki. Oto wyniki losowania:

Daria Puszka (Berej Boxing Lublin, 54 kg, 17 zawodniczek) w 1/16 finału (20 listopada) zaboksuje z Maftuną Fayzullaevą (Uzbekistan) i jeśli ją pokona, stanie do walki o ćwierćfinał z Kusum Tamang z Nepalu.

Klaudia Budasz (SW Gostyń, 60 kg, 21 zawodniczek) w 1/8 finału (21 listopada) będzie rywalizowała z ambitną ale ubogą technicznie Margueritą Nevin (Irlandia). Jeżeli pokona pierwszą przeszkodę, to o medal powalczy z Turczynką Zeynep Gedikli lub Zhansayą Baltabekovą z Kazachstanu albo Japonką Seirą Hamaguchi.

Patrycja Borys (Hetman Białystok, 64 kg, 14 zawodniczek) w 1/8 finału (21 listopada) skrzyżuje rękawice z Marzhan Yesseken (Kazachstan). W razie zwycięstwa o medal będzie rywalizować z Tchanchanok Saksri (Tajlandia).

Natalia Barbusińska (Spartakus Szczecin, 69 kg, 16 zawodniczek) w 1/8 finału (20 listopada) stanie oko w oko z Natalią Meleshko (Ukraina). Jeśli ją pokona, to w ćwierćfinale zmierzy się z teoretycznie słabszymi Vivien Budai (Węgry) lub Aliną Popp (Niemcy).

Natalia Marczykowska (Radomiak Radom, 75 kg, 13 zawodniczek) w 1/8 finału (20 listopada) postara się zrewanżować srebrnej medalistce tegorocznych MME, Karolinie Makhno (Ukraina) za porażkę jakiej doznała z jej rąk w Sofii. W razie triumfu, o medal powalczy z dobrze sobie znaną z MME Turczynką Selmą Karakoyun lub Węgierką Gabriellą Petrovics.

Ewelina Mańka (Berej Boxing Lublin, 81 kg, 5 zawodniczek) jest najbliżej medalu. W ćwierćfinale (22 listopada) powalczy z Arailym Begdildą (Kazachstan). Jeżeli wygra, to w pojedynku o finał zaboksuje z twardą Ukrainką Elizavetą Slyusar, którą pokonała podczas MME w Sofii.

[Fot. COS OPO Cetniewo we Władysławowie]

SZEŚĆ POLEK WYRUSZA DO INDII PO MEDALE 4. MŁODZIEŻOWYCH MISTRZOSTW ŚWIATA

mms_2017

Młodzieżowa Kadra Narodowa Kobiet w Boksie wyszła na przysłowiową ostatnią prostą przed najważniejszą imprezą sezonu, czyli 4. Mistrzostwami Świata, które odbędą się w dniach od 19 do 26 listopada w leżącym we wschodnich Indiach mieście Guwahati. Warto wspomnieć, że 186 zawodniczek z 38 krajów, które tam przyjadą, stanie do rywalizacji o coś więcej niż tylko medale 4. MMŚ. Stawka jest wysoka, bo najlepsze zawodniczki z czterech wag (51 kg, 57 kg, 60 kg, 75 kg) powalczą także o awans do przyszłorocznych 3. Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Buenos Aires.

Reprezentantki Polski właśnie kończą zgrupowanie szkoleniowe w legendarnym, niezwykle zasłużonym dla polskiego boksu olimpijskiego, COS OPO „Cetniewo” we Władysławowie. We wtorek rano sześć zawodniczek, wraz z trenerem Aleksandrem Maciejowskim pojedzie do Warszawy, skąd nazajutrz uzupełnieni przez trenerów Marka Węgierskiego i Piotra Jankowskiego wyruszą do Indii. Zaszczytu reprezentowania Polski podczas 4. MMŚ dostąpią: Daria Puszka (Berej Boxing Lublin, 54 kg), Klaudia Budasz (SW Gostyń, 60 kg), Patrycja Borys (Hetman Białystok, 64 kg), Natalia Barbusińska (Spartakus Szczecin, 69 kg), Natalia Marczykowska (Radomiak Radom, 75 kg) i Ewelina Mańka (Berej Boxing Lublin, 81 kg).

- To nie tylko najlepsze polskie zawodniczki w tej grupie wiekowej, ale i absolutna europejska czołówka – mówi trener koordynator Aleksander Maciejowski. – Moje podopieczne w każdym starcie potwierdzały swoją klasę, czyniąc systematyczne postępy. Pięć z nich to medalistki tegorocznych Mistrzostw Europy, na których drużynowo zostały sklasyfikowane na wysokim 3. miejscu – zaznaczył mieszkający w Tarnowie szkoleniowiec.

W kończącym się roku polscy pięściarze i pięściarki wywalczyli w sumie 7 medali Mistrzostw Europy we wszystkich kategoriach wiekowych. Aż 5 z 7 to zdobycze pięściarek Młodzieżowej Kadry Narodowej Kobiet, stąd uzasadnione nadzieje na to, że w Guwahati młode Polki będą kontynuować medalową passę.

- Zawsze przed moimi zawodniczkami stawiam medalowe cele. Wszystkie stać na to, by zdobyć choćby złote medale. Nie jedziemy do Indii po naukę, czy na sparingi z zagranicznymi rywalkami, tylko na twarde walki o najwyższą stawkę. Dziewczyny to rozumieją i wiem, że zrobią wszystko, by przyjechać do Polski z tarczą i …medalami. Dziękuję im za zaangażowanie w treningach oraz za doskonałą atmosferę, jaka między nimi panuje – dodał trener Maciejowski, wychowawca m.in. mistrzyni świata kadetek i medalistki MMŚ, Justyny Walaś, który smak wielkich międzynarodowych turniejów mistrzowskich zna od 2012 r.

Dodajmy, że w l. 2011-2015 Biało-Czerwone zdobyły 8 medali (3 złote, 3 srebrne i 2 brązowe) Młodzieżowych Mistrzostw Świata. Podczas poprzednich 3. MMŚ, które w 2015 roku odbyły się na Tajwanie, wywalczyły 3 krążki: srebrny Agata Kaczmarska (+81 kg) oraz brązowe Justyna Walaś (64 kg) i Patrycja Kiwak (81 kg). W ich narożniku stali wówczas trenerzy Tomasz Potapczyk i Marcin Gruchała.

mms1_2017

8. MME: DARIA PUSZKA MISTRZYNIĄ EUROPY! SREBRO DLA NATALII BARBUSIŃSKIEJ I EWELINY MAŃKI

daria_puszka_sofia

Trzy lata czekaliśmy na to, by podczas Młodzieżowych Mistrzostw Europy ponownie usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego. Dzięki 17-letniej Darii Puszce (54 kg) oraz sztabowi szkoleniowemu z Aleksandrem Maciejowskim na czele stało się to dzisiaj faktem. Wychowanka trenera Pawła Berejowskiego wygrała czwarty pojedynek podczas MME w Sofii, tym razem w pokonanym polu zostawiając Rosjankę Ekaterinę Molchanovą.

Zdaniem 4 z 5 sędziów nasza zawodniczka wygrała 2 rundy pojedynku (punktowali po 29-28), zaś sędzina Niemiec była pod tak wielkim wrażeniem boksu naszej pięściarki, że dała jej aż czteropunktową przewagę (30-26). Tym samym Daria poszła w ślady Elżbiety Wójcik, która jaka ostatnia dotąd Polka stanęła na najwyższym stopniu podium grupy młodzieżowej (youth) MME w Asyżu (2014).

Zdaniem nie tylko nas, ale i wielu obserwatorów na złoty medal zasłużyła także Natalia Barbusińska (69 kg), która zdaniem większości sędziów przegrała (1-4) pojedynek z Angielką Olivią Hussey. Wpływ na werdykt miało zapewne dość dyskusyjne liczenie Polki (przez sędziego z Ukrainy), jakie miało miejsce w 1. starciu. Rywalka w ciągu trzech rund nie pokazała niczego specjalnego, poza ambicją i nieustępliwością. Jej ataki były chaotyczne i mało precyzyjne a obrona dziurawa.

Ambitnie o złoty medal walczyła Ewelina Mańka (81 kg), która na swoją korzyść zapisała dzisiaj co najmniej jedną rundę walki z Rosjanką Anastasiyą Rybak. Po zakończeniu tego pojedynku sędziowie byli jednak jednogłośni, dając złoto rywalce. Rosjanki zdobyły w Sofii cztery złote medale, 2 złote krążki przypadły w udziale Bułgarii, zaś po 1 Anglii, Francji, Holandii i Polsce.

Oprócz trzech finalistek z grupy wiekowej youth w Sofii wystąpiła dzisiaj także Daria Parada (junior, 80 kg). Jej pojedynek półfinałowy z Semą Erdogan był wyrównany ale zakończył się jednogłośnym zwycięstwem Turczynki. Czterech sędziów punktowało 29-28 i jeden 29-27 na korzyść Erdogan.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [na pierwszym miejscu zwyciężczynie]

48 KG Emi-Mari Todorova (Bułgaria) – Caitlin Fryers (Irlandia) 5-0
51 KG Goryana Stoyeva (Bułgaria) – Anastasia Lisinska (Ukraina) RSC 3
54 KG Daria Puszka (Polska) – Ekaterina Molchanova (Rosja) 5-0
57 KG Ludmila Vorontsova (Rosja) – Donjeta Sadiku (Kosowo) 5-0
60 KG Fatia Benmessahel (Francja) – Cagla Aluc (Turcja) 5-0
64 KG Chelsey Heijnen (Holandia) – Aslkhan Mehmedova (Bułgaria) 3-2
69 KG Olivia Hussey (Anglia) – Natalia Barbusińska (Polska) 4-1
75 KG Anastasia Shamonova (Rosja) – Karolina Makhno (Ukraina) 4-1
81 KG Anastasia Rybak (Rosja) – Ewelina Mańka (Polska) 5-0
+81 KG Kristina Tkacheva (Rosja) – Adrienn Juhasz (Węgry) 4-0

Jarosław Drozd/Fot. Barbara Sańko

8. MME: POLKI POZNAŁY SWOJE RYWALKI. MAMY DWA MEDALE Z LOSOWANIA

Boks Kobiet 01

W Sofii rozpoczynają się dzisiaj 8. Młodzieżowe Mistrzostwa Europy Kobiet w Boksie. W ringowe szranki stanie ostatecznie 226 zawodniczek z 29 krajów, w dwóch grupach wiekowych: junior (15-16 lat, dawniej nazywanych kadetkami) oraz youth (17-18 lat, dawne juniorki). Reprezentantki Polski, prowadzone przez Katarzynę Czuba-Wrońską (junior) oraz Aleksandra Maciejowskiego (youth), poznały swoje rywalki i układy drabinek turniejowych. Po losowaniu mamy już dwa, co najmniej brązowe, medale. Dopiero w półfinale w ringu wystąpią nasze dwie najcięższe zawodniczki - Daria Parada (80 kg, junior) i Ewelina Mańka (81 kg, youth).

Dzisiaj w ringu zobaczymy tylko jedną Polkę. Brązowa medalistka ubiegłorocznych Młodzieżowych Mistrzostw Eropy z Ordu, Natalia Marczykowska stanie oko w oko z Turczynką Selmą Karakoyun, która przed rokiem również wywalczyła tam brąz ale w wadze półciężkiej (81 kg). Jeśli wygra ten pojedynek, to co najmniej powtórzy sukces z Turcji. Teoretycznie najtrudniejsze rywalki wylosowały Klaudia Simsak (51 kg), która skrzyżuje rękawice z młodszą od siebie o rok, ubiegłoroczną mistrzynią Europy juniorek, Turczynką Beyzą Saracoglu oraz młodziutka Julia Różańska (63 kg), która zaboksuje z brązową medalistką z Ordu, Ukrainką Veroniką Korets.

Przypominamy, że z aktualnych reprezentantek Polski na wspomnianych MME w Ordu wystąpiły: Weronika Pawlak, Klaudia Simsak, Daria Puszka, Patrycja Borys, Klaudia Budasz, Natalia Barbusińska, Natalia Marczykowska i Ewelina Mańka. Z brązowymi medalami do kraju wróciły Puszka, Borys, Budasz i Mańka, które rywalizowały wówczas w turnieju juniorskim oraz Marczykowska, boksująca w grupie młodzieżowej. Ogółem Polki zdobyły 8 brązowych krażków. Trzymamy kciuki, by co najmniej powtórzyć tamten wynik!

Z kim zmierzą się Biało-Czerwone?

JUNIOR
Roksana Wierzbicka (Hetman Białystok, 52 kg) – 6 lipca w ćwierćfinale z Angielką Jessicą Williams
Weronika Pawlak (Gryf Wejherowo, 57 kg) – 5 lipca w 1/8 finału z Rumunką Ioaną Luchian
Klaudia Poliwczak (Start Grudziądz, 60 kg) – 5 lipca w ćwierćfinale z Włoszką Sabriną El Ragiou
Julia Różańska (Wisła Kraków, 63 kg) – 5 lipca w ćwierćfinale z Ukrainką Veroniką Korets
Aleksandra Brożek (AZS Kleofas Katowice, 66 kg) – 5 lipca w ćwierćfinale z Francuzką Leslie Polynice
Wiktoria Kluska (Adrenalina Boxing Club Wrocław, 75 kg) – 5 lipca w ćwierćfinale z Irlandką Aoibhe Carabini
Daria Parada (Skorpion Szczecin, 80 kg) – 8 lipca w półfinale z Turczynką Seną Erdogan

YOUTH
Klaudia Simsak (Jawor Team Jaworzno, 51 kg) – 4 lipca w 1/8 finału z Turczynką Beyzą Saracoglu
Daria Puszka (Berej Boxing Lublin, 54 kg) – 4 lipca w 1/8 finału z Dunką Freją Hansen
Patrycja Borys (Hetman Białystok, 60 kg) – 4 lipca w 1/8 finału z Bułgarką Hristianą Nedyalykovą
Klaudia Budasz (SW Gostyń, 64 kg) – 4 lipca w 1/8 finału z Bułgarką Aslahan Mehmedovą
Natalia Barbusińska (Spartakus Szczecin, 69 kg) – 4 lipca w ćwierćfinale z Niemką Aliną Popp
Natalia Marczykowska (Radomiak Radom, 75 kg) – 3 lipca w ćwierćfinale z Turczynką Selmą Karakoyun
Ewelina Mańka (Berej Boxing Lublin, 81 kg) – 6 lipca w półfinale z Ukrainką Elizavetą Sliusar

SIMSAK, BORYS I BARBUSIŃSKA WYGRYWAJĄ MŁODZIEŻOWY MTB W KAMIEŃCU PODOLSKIM

kamieniec

Bardzo dobre wiadomości napłynęły z Kamienia Podolskiego (Ukraina), gdzie zakończył się młodzieżowy międzynarodowy turniej bokserski kobiet, w którym rywalizowały ekipy gospodyń, Węgier, Kazachstanu, Słowacji, Włoch, Izraela, Litwy i Mołdawii i Polski. Podopieczne trenerów Aleksandra Maciejowskiego i Pawła Berejowskiego, wywalczyły trzy złote i jeden brązowy medal. Na najwyższym stopniu podium stanęły Klaudia Simsak (54 kg), Patrycja Borys (64 kg) i Natalia Barbusińska (69 kg), zaś trzecie miejsce przypadło w udziale Ewelinie Mańce (75 kg).

W walkach finałowych Klaudia pokonała aktualna brązową medalistkę młodzieżowych mistrzostw Ukrainy, Anastasię Petrishinę, Patrycja tegoroczną młodzieżową mistrzynię Ukrainy Dianę Starkovą, zaś Natalia wypunktowała jednogłośnie brązową medalistkę mistrzostw Kazachstanu z 2016 roku, Madinę Zhukenovą. Z mniejszym szczęściem w turnieju rywalizowały Tatiana Pluta (48 kg) i Daria Puszka (54 kg), które odpadły w eliminacjach.

POZNALIŚMY NAZWISKA NOWYCH TRENERÓW KADR MŁODZIEŻOWYCH

kasiaczuba1

W grudniu informowaliśmy o nominacjach na funkcje trenerów kadr narodowych seniorek (Marek Węgierski) i seniorów (Karol Chabros). Wczoraj oficjalnie przedstawiono nazwiska szkoleniowców kadr młodzieżowych. Są nimi: Katarzyna Czuba-Wrońska i Aleksander Maciejowski (kadra młodzieżowa kobiet) oraz Jarosław Przygoda (kadra młodzieżowa mężczyzn).

W przypadku kadry kobiet dokonano podziału na grupę juniorską (junior) i młodzieżową (youth). Pierwsza poprowadzi była reprezentantka Polski w kick-boxingu i boksie, założycielka i trenerka klubu Adrenalina Wrocław, Katarzyna Czuba-Wrońska, zaś drugą były medalista młodzieżowych Mistrzostw Polski w barwach Metalu Tarnów, założyciel i trener Tarnowskiej Szkółki Bokserskiej, Aleksander Maciejowski.

walasZ kolei Jarosław Przygoda, na co dzień związany z klubem Garda Chojna, będzie pełnić funkcję Koordynatora ds. Szkolenia Młodzieżowej Kadry Narodowej Mężczyzn.

FUNDACJA GLOBAL BOXING WSPIERA TALENT 18-LETNIEGO MAKSYMILIANA GIBADŁO

maks_gibadlo

Fundacja Global Boxing prowadzi akcję systematycznej pomocy najbardziej uzdolnionym polskim pięściarkom i pięściarzom. Kolejnym dowodem tego jest decyzja o wsparciu przez GBF 18-letniego młodzieżowego (Youth) mistrza Polski, Maksymiliana Gibadło (BUDO Krosno), na co dzień boksującego w limicie 64 kg.

Młody zawodnik z krośnieńskiego klubu przypomniał o swoim talencie podczas zakończonego niedawno 34. Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego o „Złotą Rękawicę Wisły”, pokonując w finale Dawida Sucheckiego, z którym udanie rywalizował wcześniej w półfinale majowych Młodzieżowych Mistrzostw Polski. W „wiślackich” zawodach został uznany za najlepszego młodzieżowca (dawniej juniora) i to jemu właśnie przypadło główne trofeum, czyli „Złota Rękawica”.

Nowy podopieczny Fundacji ma już za sobą międzynarodowy debiut w reprezentacji Polski podczas 32. Turnieju o inną „Złotą Rękawicę”, który w lipcu odbył się w serbskim mieście Subotica.

- Maksymilian to zawodnik potrafiący boksować z każdej pozycji. Ładna praca nóg, niestety zauważalne braki w obronie, ale mimo to bardzo perspektywiczny zawodnik z „wielkim sercem do walki” i bardzo mocną psychiką. Pokonał na punkty dobrego Niemca pochodzenia rosyjskiego Stefana Nikitina. W walce o finał uległ ćwierćfinaliście ostatnich Mistrzostw Świata Juniorów: Ademowi Furkanowi Avci  z Turcji, tocząc bardzo wyrównaną walkę, momentami wręcz górując nad przeciwnikiem. Zawodnik z Turcji to także były Mistrz Europy Kadetów (wtedy wygrał 17-7 z Dariuszem Ziemczykiem). Maksymilian boks trenuje z przyczyn niezależnych do końca od siebie w klubie (2- 3 treningi w tygodniu) i 2-3 treningi w domu. Jak boksowałby gdyby miał okazję trenować pod okiem trenera 5 razy w tygodniu? – recenzował występ pięściarza BUDO Krosno nasz międzynarodowy sędzia Eligiusz Komarowski.

Maksymiliana Gibadło odwiedził już na Podkarpaciu Aleksander Maciejowski, trener Tarnowskiej Szkółki Bokserskiej oraz przedstawiciel Fundacji Global Boxing na południową Polskę. Prezenty w postaci profesjonalnych rękawic, bandaży bokserskich oraz koszulki treningowej zrobiły wrażenie na młodym sportowcu.

– Moja radość jest ogromna, podarowany sprzęt jest mi bardzo potrzebny, a najbardziej cieszę się z nowych rękawic. Takich jeszcze nie miałem, a ostatnią parę kupiłem za 16 zł w „szmateksie” [sklep z odzieżą używaną – przyp. red.]. Dziękuję Panu Aleksandrowi Maciejewskiemu oraz Fundacji Global Boxing za zainteresowanie moją osobą. Zrobię wszystko, by nie zawieść pokładanych we mnie nadziei – cieszy się nastolatek mieszkający we wsi Bratkówka nieopodal Krosna.

Dodajmy, że Maksymilian Gibadło z powodzeniem godzi uprawianie boksu z nauką w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 4 im. Ignacego Łukasiewicza w Krośnie na kierunku technik geolog. Trzymamy więc kciuki nie tylko za jego sportowe sukcesy!

PAWEŁ PASIAK: PRACUJĘ Z ZAWODNICZKAMI, KTÓRE STAWIAJĄ SOBIE CORAZ WYŻEJ POPRZECZKĘ

kadrowiczki

- Jestem bardzo zbudowany atmosferą, jaka panuje na zgrupowaniu w Zakopanem – mówi trener kadry narodowej seniorek, Paweł Pasiak. – Z jednej strony wypada mi pochwalić bardziej doświadczone zawodniczki, które od dawna znają zasady naszej pracy i przyjechały w dobrej formie, co świadczy o tym, że poważnie traktują swoje reprezentacyjne obowiązki. Z drugiej strony wiele pozytywnej energii i świeżości wniosły najmłodsze zawodniczki, Aneta Rygielska i Laura Grzyb, która dopiero zaczyna pracę w dorosłej kadrze – kontynuuje trener Biało-Czerwonych.

W OPO-COS w Zakopanem trenuje siedem kadrowiczek: Angelika Grońska (06 Kleofas Katowice – waga 48 kg), Sandra Drabik (Soma Boxing Kielce, 51 kg), Ewelina Wicherska (PKB” Poznań, 51 kg), Laura Grzyb (BKS Jastrzębie Zdrój, 54 kg), Aneta Rygielska (Pomorzanin Toruń, 57 kg), Kinga Siwa (SAKO Gdańsk, 64 kg) i Lidia Fidura (GUKS Carbo Gliwice, 75 kg) oraz będąca w stolicy Tatr na koszt swojego klubu, TSB Tarnów, Justyna Walaś (63 kg). Obecność w tym towarzystwie liczącej zaledwie 17 lat ubiegłorocznej mistrzyni świata juniorek [dawniej kadetek - przyp. JD] z Albeny to nie tylko efekt pracy na zgrupowaniu kadry w charakterze asystenta szkoleniowca kadry jej trenera i wychowawcy, Aleksandra Maciejowskiego, ale dowód uznania dla coraz wyższego poziomu sportowego Justyny.

- Pracuję z zawodniczkami, które stale chcą się rozwijać i nie zadowalają się tym, co dotąd osiągnęły. Widzę postępy w technice, przygotowaniu fizycznym i serce mi rośnie kiedy dostrzegam, że dziewczyny same stawiają sobie coraz wyżej poprzeczkę. Umiejętności jakimi dysponują nowe kadrowiczki i ich wielkie zaangażowanie w szkolenie, każą mi z optymizmem patrzeć w przyszłość. Moje ostatnie ruchy kadrowe to wyraźny sygnał, że żadna z dziewczyn nie znajdzie się w reprezentacji na kredyt, czyli „za nazwisko”. Od wszystkich wymagam systematycznej pracy i uczciwości w przygotowaniach klubowych – dodał trener Pasiak.

Tym samym szkoleniowiec Biało-Czerwonych nawiązał do absencji wicemistrzyni świata z Qinhuangdao, Sandry Kruk (57 kg), która trenuje poza swoim klubem oraz będącej ostatnio w słabszej formie ćwierćfinalistki tegorocznych Mistrzostw Europy w Bukareszcie, Natalii Hollińskiej (69 kg). Z obu zawodniczek zrezygnował dosłownie na „ostatniej prostej” przed planowanymi na pierwszą połowę listopada Mistrzostwami Świata w południowokoreańskim Jeju. Widmo rozstania z kadrą wisiało także nad Lidią Fidurą (75 kg), która jednakże w ostatnich tygodniach przekonała trenera kadry ciężką pracą i udanymi startami w międzynarodowych turniejach w Gliwicach i Kielcach.

- Lidia mocno pracuje na to, by wreszcie wrócić z wielkiej imprezy z medalem. Wierzę we wszystkie moje zawodniczki, ale patrząc tylko przez wzgląd na statystykę i wyniki tegorocznych zawodów, właśnie Lidka ma największe szanse na medal Mistrzostw Świata. Wiemy, że konkurencja w każdej kategorii wagowej będzie mocna, ale zarówno ja, jak i zawodniczki, zrobimy wszystko, by nie zawieść oczekiwań kibiców – zakończył Paweł Pasiak.

KADRA NARODOWA SENIOREK NA OSTATNIEJ PROSTEJ PRZED MISTRZOSTWAMI ŚWIATA

CET03

W decydującą fazę wchodzą przygotowania kadry narodowej seniorek, którą za dwa miesiące w południowokoreańskim Czedżu (Jeju) czeka najważniejsza tegoroczna impreza, czyli Mistrzostwa Świata. Trener Paweł Pasiak od wielu miesięcy konsekwentnie powtarzał, że droga do startu w światowym czempionacie prowadzi przez aktywny udział w organizowanych przez niego zgrupowaniach szkoleniowych, systematyczną pracę w klubach oraz udane międzynarodowe starty z Mistrzostwami Europy w Bukareszcie włącznie.

Tak, więc selekcja reprezentacji odbywała się niejako samoistnie i podczas najbliższego zgrupowania, które w dniach od 5 do 12 października odbędzie się na obiektach COS-OPO w Zakopanem, na przysłowiowej „ostatniej prostej” do Mistrzostw Świata znalazło się osiem zawodniczek, z których zostanie wyłoniona ostateczna kadra na Czedżu (Jeju). Wcześniej Polki dostaną jeszcze szansę startu w międzynarodowym turnieju Queens Cup w niemieckim Stralsundzie, skąd przyjadą na ostatnie przed mistrzostwami zgrupowanie do COS-OPO w Cetniewie, na którym będą wspólnie trenować z reprezentantkami Turcji i – co wielce prawdopodobne – Maroka.

Trener Pasiak oraz wspierający go w stolicy polskich Tatr Aleksander Maciejowski pracować będą z następującymi zawodniczkami: Angeliką Grońską (06 Kleofas Katowice – waga 48 kg), Sandrą Brodacką (Skorpion Szczecin, 48 kg), Sandrą Drabik (Soma Boxing Kielce, 51 kg), Eweliną Wicherską (PKB” Poznań, 51 kg), Laurą Grzyb (BKS Jastrzębie Zdrój, 54 kg), Anetą Rygielską (Pomorzanin Toruń, 57 kg), Kingą Siwą (SAKO Gdańsk, 64 kg) i Lidią Fidurą (GUKS Carbo Gliwice, 75 kg). Zawodniczkami rezerwowymi, gotowymi na ewentualne, dodatkowe powołanie są Sandra Kruk (Kontra Elbląg, 57 kg) i Beata Koroniecka (Hetman Białystok, 60 kg).

Jak widać z powyższej listy szansę na start w Mistrzostwach Świata utraciła Natalia Hollińska (69 kg), która zapewne czuje spory niedosyt po Międzynarodowych Mistrzostwach Śląska i Sandra Kruk, która znajduje się wprawdzie na liście rezerwowej, ale zdaniem trenera kadry utraciła miejsce w reprezentacji na rzecz młodszej o 6 lat młodzieżowej mistrzyni świata z Albany (2013), Anety Rygielskiej. Wcześniej (na własne życzenie) z kadrą pożegnały się Żaneta Cieśla (51 kg) oraz planująca karierę zawodową Karolina Michalczuk (60 kg).

JUSTYNA I LAURA WCHODZĄC DO GLOBAL BOXING GYM ZAPOMINAŁY O REKREACYJNYM BOKSIE

globalGym

Zakończyło się kolejne zgrupowanie Tarnowskiej Szkółki Bokserskiej w North Bergen w New Jersey. Podobnie jak podczas wizyty styczniowej, zostaliśmy niezwykle gościnnie przyjęci przez Fundację Global Boxing z samym prezesem Mariuszem Kołodziejem na czele. Tym razem oprócz tarnowskiej ekipy, czyli Justyny Walaś i trenera Aleksandra Maciejowskiego, do wspólnego trenowania za oceanem dała się zaprosić inna utalentowana zawodniczka BKS Jastrzębie Laura Grzyb.

Pomimo wstępnych planów, zakładających, że obecny obóz treningowy ma być lekki, a sam wyjazd służyć ma głównie regeneracji zawodniczek, w obliczu bokserskiego charakteru obu dziewcząt, trener musiał odpuścić . Zarówno Justyna jak i Laura wchodząc na obiekt Global Boxing Gym, zapominały o rekreacyjnym boksie. Mając do dyspozycji świetnie wyposażoną salę treningową, ale również, a może przede wszystkim rewelacyjnych trenerów światowej klasy, którzy z wielkim zaangażowaniem włączali się w trening polskich zawodniczek, dziewczęta instynktownie dawały z siebie 100% możliwości, bez żadnej taryfy ulgowej.

Wśród szkoleniowców Global Boxing Gym, którzy chętnie uczestniczyli w naszych treningach, dzieląc się swoim wieloletnim doświadczeniem ringowym, był Lenny DeJesus. To trener, który w swojej karierze pracował z takimi zawodnikami jak Roberto Duran, Hector Camacho, Wilfredo Gomez, Wilfredo Benitez, Joel Casamayor, czy Manny Pacquiao. Do grona trenerów współpracujących z naszymi dziewczętami w ringu dołączył także Monty Barett, były bokser zawodowy, walczący niegdyś z takimi zawodnikami, jak Władimir Kliczko, Nikołaj Walujew, David Tua, David Haye a obecnie pracujący dla Fundacji Global Boxing jako trener. Poraz kolejny, swoją wiedzą dzielił się sympatyczny były kubański bokser Areulio Toyo, z którym Justyna miała okazję trenować w styczniu. Wśród planów treningowych znalazło się także miejsce na sparingi, między innymi z zawodniczką Katlyn Chookagian oraz Bryan Rendon Moncada. Poza tym sporo czasu poświęciliśmy na szlifowanie techniki, doskonaląc w parach element obrony.

Nikt z pracujących z nami trenerów, nie obnosił się ze swoją „światowością”, z tym, że w swojej karierze pracował z zawodnikami uznanej na świecie renomy. Wręcz przeciwnie, każdy traktował nas po przyjacielsku i bez namowy aktywnie włączał się do treningów, czasem doradzając i podpowiadając własne rozwiązania, ale także doceniając naszą pracę. Ta niebywała gościnność i bezinteresowna pomoc i zaangażowanie, z którym spotykam się za oceanem jest bardzo bliska mojemu postrzeganiu boksu jako życiowej pasji.

Aleksander Maciejowski, trener Tarnowskiej Szkółki Bokserskiej

JUSTYNA WALAŚ I LAURA GRZYB ORAZ ALEKSANDER MACIEJOWSKI ZADOWOLENI Z POBYTU W USA

GLOB

Powoli dobiega końca pobyt trenera Tarnowskiej Szkółki Bokserskiej, Aleksandra Maciejowskiego, jego klubowej podopiecznej Justyny Walaś i Laury Grzyb z BKS Jastrzębie w gościnnych progach Global Boxing Gym w North Bergen. Polski trener i nasze nadzieje na międzynarodowe sukcesy dzieliły za Oceanem swój czas na treningi techniki bokserskiej pod okiem amerykańskich fachowców oraz sparingi. Wiele merytorycznych uwag przekazał im m.in. Lenny DeJesus, który jako trener pracował z takimi sławnymi pięściarzami jak Roberto Duran, Hector Camacho, Wilfredo Gomez, Wilfredo Benitez, a ostatnio Joel Casamayor i Manny Pacquiao.
GLOB01
- Po względem organizacyjnym nasza zamorska eskapada jest bardzo podobna do poprzedniej wizyty w Global Boxing Gym w lutym br. – mówi Aleksander Maciejowski. – Również i tym razem przylecieliśmy do North Bergen na zaproszenie pana Mariusza Kołodzieja i Fundacji Global Boxing. Są oczywiście wyraźne różnice w sferze szkoleniowej, gdyż tym razem nie mamy żadnego spięcia na przygotowanie do ważnych zawodów [wówczas Justyna przygotowywała się do Młodzieżowych Mistrzostw Świata w Sofii - przyp. JD], może poza Laurą, która okres ten chce poświęcić na przygotowanie się do Młodzieżowych Mistrzostw Polski – kontynuuje polski szkoleniowiec.

Mimo iż Justynę Walaś nie czekają już w tym roku tak prestiżowe wyzwania, jej trener stara się maksymalnie wykorzystać pobyt w USA, by ubiegłoroczna mistrzyni świata juniorek z Albeny mogłaby się pokazać w pełni formy w międzynarodowej rywalizacji.
GLOB2
- Nie oznacza to, że Justyna jest w Stanach turystką. Cały czas jest w treningu, a ja ścisłym w kontakcie z Tomkiem Różańskim i Pawłem Pasiakiem, bo chciałbym aby moja zawodniczka wystartowała po wakacjach w jakimś turnieju międzynarodowym. Trenujemy dwa razy dziennie rozruch i trening w Global Boxing Gym pod okiem Monte Baretta i Lenny deJesusa i myślę, że dziewczyny dużo tu skorzystają – zakończył polski trener.

Fot. Global Boxing

ALEKSANDER MACIEJOWSKI: WYCIĄGNĘLIŚMY Z JUSTYNĄ WNIOSKI ZE STARTU W MISTRZOSTWACH ŚWIATA

justyna_trener

Podczas zbliżających się 5. Młodzieżowych Mistrzostw Europy uwaga polskich kibiców zwrócona będzie m.in. na jedną z najzdolniejszych zawodniczek, jakie w ostatnich latach pojawiły się na rodzimych ringach. Justyna Walaś mimo zaledwie 17 lat ma już bowiem na koncie wiele międzynarodowych sukcesów, ze złotym medalem Mistrzostw Świata Juniorek (dawniej kadetek) włącznie. Obecny rok, pierwszy w gronie młodzieżowców (dawniej juniorek), przyniósł zawodniczce z Tarnowa kolejne doświadczenie, związane ze startem w Młodzieżowych Mistrzostwach Świata. Niestety była to mało przyjemna lekcja sportowego dorastania, gdyż wiązała się z porażką w drugiej turniejowej walce z późniejszą mistrzynią świata, Amerykanką Jajairą Gonzalez.

- Zdobycie w 2013 roku przez Justynę Walaś tytułu Mistrzyni Świata pokazało, że nasza ciężka praca może prowadzić wysoko. Nie spodziewałem się tak szybkich sukcesów i tego poziomu. Rozbudziło to nasze nadzieje na dalsze triumfy – zauważa klubowy trener Justyny, Aleksander Maciejowski. – Tegoroczne Mistrzostwa Świata w Sofii, które miały być dla Justyny przepustką na Młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie, pokazały nie tylko jak funkcjonuje organizm Justyny w nowej kategorii wiekowej i wagowej, do czego solidnie się przygotowywaliśmy, ale również wystawiły na próbę moje oczekiwania wobec niej. Niestety trochę dałem się ponieść tym oczekiwaniom. Justyna dała z siebie ile mogła, bo konfrontowane z nią zawodniczki nie należały do łatwych. Przegrana z Ameryką Jajairą Gonzalez dała mi wiele do myślenia. Nie jeden raz zadawałem sobie pytanie czy taktyka, którą obrałem była dobra czy nie. Zdaje sobie też sprawę, że krytykowano mnie za to, po walce. W tym dniu jednak, żadna taktyka nie gwarantowała sukcesu. Ani losowanie, ani kategoria, ani rywalka, nie okazały się dla Justyny sprzyjające. Splot okoliczności zakończył się, jak wiemy, porażką, ale przecież w sporcie tak bywa, nic nie jest gwarantowane – twierdzi szkoleniowiec Tarnowskiej Szkółki Bokserskiej.

Zarówno Justyna, jak i jej trener wyciągnęli już wnioski ze startu w Sofii. Tarnowianka wróciła także do swojej naturalnej kategorii wagowej i w limicie 64 kg postara się wrócić do europejskiej czołówki.

- Ważne, żeby umieć z porażki wyciągnąć wnioski. Dziś wiem, że przegrana uczy pokory nie tylko zawodnika, ale także, a może zwłaszcza, trenera. Ale, jak to się mówi, bez porażek nie byłoby rozwoju. Przegrana Justyny w Sofii pozwoliła na zweryfikowanie pewnych elementów wyszkolenia. Najważniejszym był powrót do wcześniejszej kategorii wagowej. W czasie rozmów z Justyną wiele sobie wyjaśniliśmy, postawiliśmy sobie cele, które satysfakcjonują nas obojga i omówiliśmy plan na najbliższe miesiące. Naszym wspólnym założeniem było utrzymanie poziomu faworytki w kategorii 64 kg na terenie Polski, co udało się zrealizować na Mistrzostwach Polski w Grudziądzu, gdzie Justyna wywalczyła złoty medal trzeci raz z rzędu – przypomina Aleksander Maciejowski.

Tarnowski szkoleniowiec, współpracujący m.in. z kadrą narodową kobiet, oczekuje, że podczas Mistrzostw Europy w Asyżu jego zawodniczka oprócz wielkich – jak na swój wiek – umiejętności pięściarskich, zademonstruje także ringową mądrość i dyscyplinę taktyczną. Zapewnia, że Justyna jest należycie przygotowana i zmotywowana do tego startu. Nie odczuwa także niszczącej wielu sportowców presji.

- Przygotowania do Mistrzostw Europy postanowiliśmy rozpocząć na większym luzie. Każdy zawodnik marzy o najwyższym tytule, dla nas jednak ważne jest utrzymanie się w czołówce europejskiej więc nie stawiam presji na Justynie, zależy mi jedynie na tym, aby utrzymała poziom, a wtedy na pewno medale przyjdą, jak nie teraz to w następnym roku. Justyna jest profesjonalistką. Mimo tak młodego wieku, chce wygrywać chce trenować i udowodnimy, że tak będzie. Nadal chce zajmować najwyższe miejsca na podium, zarówno na Mistrzostwach Europy, jak i na Mistrzostwach Świata, ale wszystko ma swój czas i to nie będą dni, ale tygodnie i miesiące wytężonej pracy. Dziś jednak wiem na pewno, że po Mistrzostwach Europy w Asyżu Justyna musi troszkę odpocząć zarówno psychicznie jak i fizycznie, bo zaczynają dawać o sobie znać mikrourazy. Ale to wszystko jest potrzebne, żeby odbudować i utrzymać formę, do której przyzwyczaiła nas Justyna – uważa trener Maciejowski.

Niezależnie od nielicznych negatywnych opinii, jakie gdzieniegdzie dało się słyszeć po nieudanym starcie Justyny Walaś w Mistrzostwach Świata w Sofii, Aleksander Maciejowski broni sposobu budowania jej kariery oraz bierze na swoje barki wszelkie wynikające z tego powodu obciążenia emocjonalne. Trener z Tarnowa przekonuje, że zawsze na pierwszym miejscu stawiał dobro swoich podopiecznych i wszelkimi sposobami starał się im pomagać w rozwijaniu talentów.

- Wiem, że opinie na temat mojego sposobu szkolenia zawodników, a zwłaszcza Justyny, która reprezentuje najwyższy poziom, wśród moich podopiecznych, są podzielone, ale gdy pojawiają się sukcesy, to każdy chce być ich ojcem, ale za porażki obwiniany jestem wyłącznie ja. Wychodzę więc z założenia, że nie będę sugerował się opiniami innych, bo zarówno Justyna jak i każdy zawodnik Tarnowskiej Szkółki Bokserskiej stanowią dla mnie priorytet, a skoro ja jestem za nich odpowiedzialny, będę robił wszystko, żeby to ich dobro było na pierwszym miejscu. Cieszę się, że razem z Justyną, nadal stanowimy dobry zespół, że nadal wspiera nas Mariusz Kołodziej i Global Boxing, że dzięki tej współpracy pozyskaliśmy Głównego Partnera klubu – Grupę Azoty oraz wielu innych sponsorów, do których należą m.in.: Hymon, Fitness Forma, The Boston Consultig Group, Antyramy, Czarmet, Urząd Miasta Tarnowa – zakończył szkoleniowiec TSB Tarnów.

ZGRUPOWANIE MŁODZIEŻOWEJ KADRY NARODOWEJ KOBIET W ZAKOPANEM

Boks Kobiet 01

Trener młodzieżowej kadry narodowej kobiet, Tomasz Różański powołał najlepsze polskie juniorki (Youth) i kadetki (Junior) na zgrupowanie szkoleniowe, które w dniach od 15 do 26 czerwca odbędzie się w COS OPO w Zakopanem. Celem wspólnych treningów będzie m.in. wyłonienie kadry na zbliżające się (19 – 27 lipca) Młodzieżowe Mistrzostwa Europy w Asyżu.

Powołania otrzymały następujące juniorki: Wiktoria Sądej (BKS „Jastrzębie” Jastrzębie Zdrój, 48 kg), Sara Domagała (KS „Skalnik” Wiśniówka, 48 kg), Paulina Gruchała (KS „Boxing” Chojnice, 54 kg), Anna Góralska (KS „Korona” Wałcz, 54 kg), Mirela Balcerzak (KS „Skorpion” Szczecin, 54 kg), Justyna Pietras (KS „Garda” Chojna, 60 kg), Justyna Walaś (KS TSB Tarnów, 64 kg), Larysa Sabiniarz („Boxing” Chojnice, 69 kg), Elżbieta Wójcik (KS KSW „Róża” Karlino, 75 kg) i Gabriela Pawicka (KS „Astoria” Bydgoszcz, +81 kg).

Do Zakopanego powołanie otrzymało także 9 kadetek: Patrycja Komudzińska (KS „MOSM” Tychy, 46 kg), Agata Kawecka (KS „Fight Club” Koszalin, 50 kg), Klaudia Pawełko (KS „Boxing” Sokółka, 54 kg), Weronika Zakrzewska (KS „Boxing Team” Chojnice, 60 kg), Adrianna Jędrzejczyk (KS „Skalnik” Wiśniówka, 64 kg), Paulina Sobieska (KS „Niedźwiedź” Kętrzyn, 70 kg), Weronika Pławecka (KS „MOSM” Tychy, 75 kg), Patrycja Mrozińska (KS „WDA” Świecie, 75 kg) i Patrycja Kiwak (KS „Skorpion” Szczecin, 80 kg).

Zawodniczkami rezerwowymi, gotowymi na dodatkowe powołanie są juniorki: Karolina Ruszczyńska (KS „Czarni” Słupsk, 48 kg), Marta Jagiełło (KS „Gwardia” Szczytno, 48 kg), Paulina Gut (KS „Czarni” Słupsk, 54 kg) i Ewa Białas (KS „Energetyk” Jaworzno, 54 kg) oraz kadetki: Dominika Huczek (KS „MOSM” Tychy, 48 kg), Ewelina Cieśluk (KS „Hetman” Białystok, 52 kg), Weronika Dąbkowska (KS „BKS” Jastrzębie Zdrój, 54 kg), Ewa Gibka (UKS „Bokser” Chojnice, 57 kg) i Aneta Gojko (KS „Boxing” Sokółka).

Oprócz trenera-koordynatora Tomasza Różańskiego na zgrupowaniu obecni będą: Aleksander Maciejowski i Tomasz Waleński (trenerzy współpracujący z młodzieżową kadrą narodową), Aleksandra Zienowicz (psycholog sportu) i nieznany jeszcze z nazwiska fizjoterapeuta-trener odnowy biologicznej.

TOMASZ RÓŻAŃSKI: WYGLĄDA NA TO, ŻE ELA JEST POZA ZASIĘGIEM RYWALEK

nominacje_sofia

Trener młodzieżowej kadry narodowej kobiet, Tomasz Różański, jest pełen wiary w sukces swojej wychowanki, Elżbiety Wójcik (75 kg), która dzisiaj w Sofii stanie do walki o finał Młodzieżowych Mistrzostw Świata.

- Przeciwniczka Eli jest nam doskonale znana – mówi szkoleniowiec z Karlina. – Zawodniczka z Tajwanu jest również utytułowana, bo rok temu w Albenie zdobyła złoty medal Mistrzostw Świata Juniorek w wadze do 75 kg. Walczy z normalnej pozycji, bazując na dość agresywnym stylu walki. Ela jest jest jednak niezwykle zdeterminowana i zrobi wszystko aby dojść na szczyt. Mimo iż wygląda na to, że nasza zawodniczka znajduje się poza zasięgiem rywalek, musimy uzbroić się w cierpliwość i ostrożność, bo to przecież sport i przed walką nikt werdyktów nie powinien wydawać – dodał nasz trener.

Trener reprezentacji Polski zapytany o poziom Młodzieżowych Mistrzostw Świata podkreśla, że jest taki, jakiego się spodziewał, czyli z walki na walkę coraz wyższy i prym wiodą w nim zawodniczki utytułowane.

- Generalnie nie jestem zaskoczony ani poziomem zawodów ani wynikami walk. Moim zdaniem wygrywają faworytki. Poziom jest zróżnicowany, podobnie jak w Albenie, ale z walki na walkę mamy coraz lepsze widowiska – kontynuuje Tomasz Różański.

Choć jeszcze nie czas na dokonanie szczegółowej analizy występów pozostałych dwóch kadrowiczek – Wiktorii Sądej (51 kg) i Justyny Walaś (60 kg) – nasz trener nie wydaje się być rozczarowany ich startem.

- Bardzo szkoda mi Justyny, która przy szczęśliwszym losowaniu mogła wywalczyć awans do Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich. Amerykańska mistrzyni świata, Jajaira Gonzalez, była poza jej zasięgiem. W Sofii wygrać z naszą zawodniczką byłaby w stanie może jeszcze Szwedka Agnes Alexiusson. Potwierdzają to sparingi, jakie Justyna toczy w kuluarach mistrzostw, na których podopieczna Aleksandra Maciejowskiego niszczy swoje przeciwniczki. Wiktoria zrobiła swoje, wygrała walkę, a w drugiej nawiązała wyrównany bój z zawodniczką z Tajwanu. Między nami – nie rozumiem dlaczego sędzia w tym pojedynku dał przy remisie przegraną Wiktorii, skoro u tegoż samego sędziego Polka wygrała ostatnią rundę… Ale z samym werdyktem nie zamierzam dyskutować – zakończył Tomasz Różański.

O krótką ocenę występu Justyny Walaś poprosiliśmy także Aleksandra Maciejowskiego, który jako trener asystent wspiera w Sofii Tomasza Różańskiego.

- Mówiąc wprost Amerykanka była skuteczniejsza i dała Justynie dobrą lekcję. Podjęliśmy ryzyko startu w wadze 60 kg i nie udało się, ale wspomniana waga nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Czeka nas teraz wiele pracy, by w przyszłości z tych mistrzostw wyciągnąć konstruktywne wnioski. W walce z Gonzalez zawiodła wybrana przeze mnie taktyka, ale z perspektywy czasu i po obejrzeniu walki Jajairy ze Szwedką Alexiusson uważam, że i inne rozwiązania taktyczne raczej także by zawiodły. Cóż, na zwycięstwa przyjdzie czas w przyszłym roku i w kategorii z limitem 64 kg – powiedział trener na co dzień pracujący w TSB Tarnów.

Wierzymy, że dla Justyny, Wiktorii oraz kadry młodzieżowej mężczyzn Młodzieżowe Mistrzostwa Świata nie będą turniejami straconych szans, tylko zdobytego doświadczenia, które zaprocentuje w kolejnych startach. A medale? Będzie jeden, ale złoty! Mocno w to wierzymy…

[Fot. Barbara Sańko ©]

TOMASZ RÓŻAŃSKI WYBRAŁ REPREZENTANTKI NA MŁODZIEŻOWE MISTRZOSTWA ŚWIATA

_MG_1822

Trener młodzieżowej kadry narodowej kobiet, Tomasz Różański, już podczas pierwszego w tym roku zgrupowania w Cetniewie zapewniał, że podczas Młodzieżowych Mistrzostw Świata w Sofii reprezentować nasz kraj będą tylko te z najlepszych polskich zawodniczek, które swoim poziomem sportowym będą dawały największą nadzieję na wywalczenie kwalifikacji do Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich.

- Podkreślam, że kluczowym będzie poziom sportowy jaki zawodniczki będą prezentować, co oznacza w praktyce, że niekoniecznie zabiorę na kwalifikacje trzy dziewczyny. Zależy mi bowiem na poziomie sportowym jaki będziemy prezentować jako drużyna i to będzie główne kryterium mojego wyboru – mówił szkoleniowiec kadry.

Jak powiedział, tak zrobił i w dniach od 10 do 25 kwietnia w Sofii w biało-czerwonych barwach wystąpią trzy polskie zawodniczki: Wiktoria Sądej (BKS Jastrzębie, 51 kg), Justyna Walaś (TSB Tarnów, 60 kg) i Elżbieta Wójcik (KSW Róża Karlino). Wspomniane pięściarki mają za sobą m.in. zgrupowanie w Qian`an, gdzie w meczu z Chinkami wygrały swoje walki i z racji tego, że występują w „olimpijskich” limitach wagowych, wszystkie trzy powalczą o kwalifikację do MIO w Nanjing.

Oprócz trenera Tomasza Różańskiego i jego zawodniczek, do stolicy Bułgarii pojadą także Aleksander Maciejowski (trener współpracujący), Kinga Ruszczyńska (trener OB i fizjoterapeuta) oraz psycholog sportu.

Wylot na Mistrzostwa Świata odbędzie się w dniu 12 kwietnia 2014 roku (godz. 11.05), badania lekarskie i waga planowane są na dzień 13 kwietnia, zaś same walki rozpoczną się 18 kwietnia. Kadra wróci do Polski 25 kwietnia  o godz. 18.50. Trzymamy kciuki za to, aby był to triumfalny powrót.

ALEKSANDER MACIEJOWSKI: TO BYŁ BARDZO OWOCNY CZAS

justyna_trener

Młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie, to główny cel, który przyświeca w tym roku działaniom Tarnowskiej Szkółki Bokserskiej. Justyna Walaś, przygotowując się do tej prestiżowej imprezy, została objęta opieką Fundacji Global Boxing oraz specjalnym tokiem treningowym. Po Mistrzostwach Świata i okresie roztrenowania pierwszym etapem było nabieranie formy pod okiem specjalistów z firmy „Zmień swoje ciało”. Kolejny etap, na który Justyna czekała z niecierpliwością, to szkolenie pod okiem Mariusza Kołodzieja w Global Boxing Gym w North Bergen.

Plan treningu był taki, że pierwszy tydzień rozpoczniemy od treningu techniki bokserskiej, a w drugiej części mieliśmy rozpocząć sparingi. Na miejscu jednak plan został zweryfikowany i już trzeciego dnia pobytu Justyna rozpoczęła sparingi. W ringu miała okazję wymiany doświadczeń z seniorkami trenującymi w Global Boxing. Sparingi z nimi trwały od 4 do 6 rund. Justyna radziła sobie bardzo dobrze, choć widać było, że odpoczynek od boksu, który trwał 2 miesiące skutkował na brakiem dynamiki, czy szybkości. Ale to jeszcze nie czas, aby martwić się o postawę lub formę w ringu.
globalgym01
Wiele pochlebnych i cennych uwag przekazał nam podpatrujący z boku sparingi Justyny – Lenny DeJesus, który jako trener pracował z takimi sławnymi pięściarzami jak Roberto Duran, Hector Camacho, Wilfredo Gomez, Wilfredo Benitez, a ostatnio Joel Casamayor i Manny Pacquiao. Prawie przy każdym sparingu obecny był i bacznie przypatrywał się sam szef Global Boxing, Mariusz Kołodziej, który nie ukrywał zadowolenia, że „mała”, bo w ten sposób zwracał się do Justyny, tak dobrze radzi sobie ze starszymi koleżankami.

Podczas dwutygodniowego pobytu w New Jersey, Justyna miała również okazję stoczyć sparing z Kevinem Asmatem, amatorskim mistrzem Golden Gloves, którego trenerem jest Aurelio Toyo. Ten kubański szkoleniowiec przeprowadził trening także z Justyną. Po tarczy z nim Justyna była naprawdę zmęczona, ale bardzo zadowolona ze sposobu przeprowadzonego treningu.
globalgym04
Wiele cennych uwag i wskazówek dotyczących pracy szkoleniowej, jak również kontuzji w boksie, usłyszeliśmy od Piotrka Wilczewskiego, przebywającego w GB wraz zawodnikami: Kamilem Łaszczykiem i Patrykiem Szymańskim, przygotowującymi się do gali w Chicago. Przed Kamilem, notowanym na trzecim miejscu wagi piórkowej w rankingu WBO, to największe wyzwanie w jego dotychczasowej karierze na zawodowym ringu. Jego rywalem będzie Daniel Diaz.

W czasie pobytu w Global Boxing Gym mieliśmy wiele okazji obserwowania przy pracy i wymiany doświadczeń z uznanymi na świecie szkoleniowcami. Liczyliśmy na trening z Jamesem Ali Bashirem, jednak, ze względu na swoje obowiązki, był on praktycznie nieobecny. W ostatnich dniach pobytu w GB udało nam się jednak podpatrzeć trening Jamesa z jego zawodnikami: braćmi Deanem i Scotty`m Burell. Zauważyliśmy, że on także przypatrywał się sparingowi Justyny, a po treningu chwalił ją za technikę, którą prezentowała w ringu. To był bardzo owocny czas, który został wykorzystany optymalnie.
globalgym
Warunki jakie miała do dyspozycji Justynka, póki co nie są osiągalne dla nas w Tarnowie. Jesteśmy niezmiernie wdzięczni Fundacji Global Boxing, a w szczególności Prezesowi Mariuszowi Kołodziejowi za gościnę i możliwość skorzystania z bazy Global Boxing i wiedzy pracujących tam trenerów.

Aleksander Maciejowski

ALEKSANDER MACIEJOWSKI PODSUMOWUJE POBYT W GLOBAL BOXING GYM

GLOBAL_JUSTYNA

Jak już informowaliśmy, w dniach od 17 stycznia do 3 lutego, Justyna Walaś – mistrzyni świata juniorek, zawodniczka Tarnowskiej Szkółki Bokserskiej, przebywała wraz z trenerem Aleksandrem Maciejowskim w Stanach Zjednoczonych. Fundacja Global Boxing, dzięki której ten wyjazd doszedł do skutku, zadbała o każdy szczegół wizyty. Począwszy od kwestii formalnych, poprzez zorganizowanie całego obozu treningowego, udostępnienie obiektów Global Boxing Gym, pomoc kadry trenerskiej, aż po organizowanie czasu wolnego – nad wszystkim osobiście czuwał Prezes Fundacji, Mariusz Kołodziej.

- Wszyscy w Global Boxing Gym dbali o to, byśmy czuli się dobrze ugoszczeni. Pan Mariusz, nie tylko sfinansował nam podróż, pobyt w Stanach, ale w ramach kieszonkowego otrzymaliśmy fundusze, które przeznaczyliśmy na drobne wydatki i zakupy. Atmosfera w Global Boxing była bardzo przyjacielska, a wręcz rodzinna, co nie przeszkadzało profesjonalnym treningom, bym odpowiednio mogła przygotować się do Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich – wspomina Justyna Walaś, a jej trener dodaje:

- Praca ze szkoleniowcami Global Boxing była bardzo owocna nie tylko dla Justyny. Także ja miałem okazję podejrzeć ciekawe rozwiązania od bardziej utytułowanych kolegów, i doświadczyć pracy trenera osobistego na własnej skórze.

Ale pobyt w Stanach, to nie tylko praca. Zarówno trener Maciejowski jak i Justyna, obchodzili w tym czasie swoje urodziny. W związku z tak podniosłą okazją, delegacja Tarnowskiej Szkółki Bokserskiej została zaproszona na galę boksu zawodowego do Atlantic City, gdzie Mariusz Kołodziej zapoznał gości z Tarnowa z przedstawicielami branży sportowej i biznesowej, którzy są miłośnikami boksu i od lat zajmują się tą dyscypliną sportu w Stanach. W czasie tych rozmów szef Global Boxing zadeklarował, że ma w planach otwarcie kolejnej filii Global Boxing w Polsce, a dokładnie w Tarnowie i to właśnie trener Aleksander Maciejowski będzie nią kierował.

- Na każdym kroku czuję niebywały szacunek jakim darzy mnie Pan Mariusz – kontynuuje relację trener Aleksander Maciejowski. – Dopiero z jego strony poczułem się w pełni doceniony za ciężką pracę, jaką włożyłem w wytrenowanie mistrzyni świata. To on osobiście pofatygował się do Tarnowa by wręczyć Justynie pas Global Boxing i on zadbał o to by obecny wyjazd doszedł do skutku i był dla nas jak najbardziej efektywny. Pukam od drzwi do drzwi, by znaleźć fundusze dla dzieci i cieszę się, że znajdują się prawdziwi sympatycy boksu, którzy widzą w działalności Tarnowskiej Szkółki Bokserskiej potencjał i chcą wraz z nami organizować bezpłatne zajęcia sportowe dla dzieciaków umożliwiając im lepszy start życiowy. Jestem zadowolony z przychylności tarnowskich urzędników, którzy wspierają naszą działalność dotacjami i mamy nadzieję, że będziemy mogli liczyć na pomoc z ich strony także w realizacji Global Boxing w Tarnowie – zakończył szkoleniowiec TSB.

Mamy nadzieję, że zarówno miasto jak i prywatni przedsiębiorcy pomogą w realizacji tego polsko-amerykańskiego projektu, który niewątpliwie wpłynie na rozwój regionu i przysporzy korzyści samym tarnowianom.Następna wizyta trenera Aleksandra Maciejowskiego z Mistrzynią Świata Justyną Walaś w USA już w maju.

KRÓTKIE ZGRUPOWANIE W SIANOWIE PRZED WYLOTEM DO CHIN

wladek02

Młodzieżowa kadra narodowa kobiet w dniach  od 7 do 10 lutego, a więc krótko przed wylotem na sportowy rekonesans do Chin, gdzie w tym roku odbędą się Młodzieżowe Igrzyska Olimpijskie, odbędzie konsultację szkoleniową w Sianowie. Trener Koordynator Tomasz Różański wraz z trzyosobowym sztabem (Aleksandra Zienowicz – psycholog sportu, Aleksander Maciejowski i Marcin Gruchała – trenerzy współpracujący) pracować będą z dziesięcioma zawodniczkami, które rywalizują w kategoriach olimpijskich.

Powołania do Sianowa otrzymały: Wiktoria Sądej (BKS Jastrzębie, 51 kg), Mirela Balcerzak (BKS „Skorpion” Szczecin, 51 kg), Paulina Gruchała (Gruchała Boxing Team Chojnice, 51 kg), Karolina Ruszczyńska (BKS „Czarni” Słupsk, 51 kg), Marta Jagiełło (BKS „Gwardia” Szczytno, 51 kg), Justyna Pietras (BKS „Garda” Chojna, 60 kg), Grażyna Grygiel (Boxeo Dąbrowa Chełmińska, 60 kg), Justyna Walaś (TSB Tarnów, 60 kg), Larysa Sabiniarz (Gruchała Boxing Team, 75 kg) i Elżbieta Wójcik (KSW „Róża” Karlino, 75 kg).

JUSTYNA WALAŚ Z TRENEREM ALEKSANDREM MACIEJOWSKIM LECĄ DO GLOBAL BOXING GYM

justyna_globalbelt

Zdobycie tytułu mistrzyni świata juniorek otworzyło nowy etap w karierze Justyny Walaś, zawodniczki Tarnowskiej Szkółki Bokserskiej. Priorytetem nadchodzącego roku będzie jej przygotowanie do Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich, więc wraz z Fundacją Global Boxing Tarnowska Szkółka Bokserska zadba o wszechstronne wyszkolenie, zapewniając zawodniczce optymalne warunki treningowe.

Już w połowie stycznia Justyna wraz z trenerem Aleksandrem Maciejowskim wylatują do Stanów Zjednoczonych, gdzie w siedzibie Global Boxing w North Bergen, będą uczestniczyć w obozie treningowym. Korzystając z gościnności Mariusza Kołodzieja – prezesa Global Boxing, trener Maciejowski będzie miał okazję przyglądać się pracy trenerów współpracujących na co dzień z Global Boxing. Wymieni swoje doświadczenia ze szkoleniowcami uznawanymi za ikony trenerskie w świecie boksu. Jednym z nich jest James Ali Bashir, który znany jest z obozu szkoleniowego Władimira Kliczko. Drugą ciekawą postacią jest Aurelio Toyo, były kubański olimpijczyk i zawodowy bokser.

Przebywając w Global Boxing Gym od 17 stycznia do 3 lutego, zarówno trener jak i zawodniczka, będą ostro pracować, a zdobyta w Stanach wiedza poszerzy nie tylko możliwości i umiejętności Justyny, ale przyczyni się także do efektywniejszej pracy trenera, który będzie mógł lepiej przygotowywać swoich podopiecznych w Tarnowskiej Szkółce Bokserskiej.

ALEKSANDER MACIEJOWSKI: NASI ZAWODNICY ZAPREZENTOWALI DOBRY BOKS

trabzon

W sobotę w Trabzonie nasi młodzi pięściarze, prowadzeni przez trenerów Aleksandra Maciejowskiego i Tomasza Waleńskiego, zmierzyli się w meczu międzypaństwowym z drużyną Turcji, w barwach której wystąpił m.in. były mistrz Europy, Fatih Keles. Mimo porażki 3-9, której rozmiary były zdecydowanie za wysokie, biorąc pod uwagę wyrównane pojedynki, Polacy otrzymali dobre recenzje od swoich szkoleniowców oraz zasłużone brawa od tureckiej widowni.

- Wspólnie z trenerem Tomkiem Waleńskim po raz pierwszy miałem okazję poprowadzić polski zespół w nieoficjalnym meczu. Mecz Turcja-Polska był zorganizowany i w pełni sponsorowany przez wiceprezesa ds. finansowych PZB, Mustafę Kocinoglu, któremu dziękuję za zaufanie. Wychodząc do ringu wiedzieliśmy, że w tureckiej ekipie wystąpią utytułowani bokserzy, jednak nasi zawodnicy wykazali się pełnym profesjonalizmem. Czuli respekt w stosunku do gospodarzy, ale pokazali się z bardzo dobrej strony. Mimo, że ekipa polska w rezultacie okazała się na kartach sędziowskich przegraną, to w moim odczuciu prezentowała bardzo dobry boks – ocenił po powrocie do kraju Aleksander Maciejowski, na co dzień trener w Tarnowskiej Szkółce Bokserskiej..

- Wyniki nie odzwierciedlają tego co działo się w ringu, potwierdzały to także reakcje widowni. Na szczególne wyróżnienie zasługuje niewątpliwie Arek Szwedowicz, którego umiejętności oraz pewność siebie w ringu świadczą o wysokim kunszcie tego zawodnika. Jestem mile zaskoczony postawą Marcina Latochy, który w walce z Fatihem Kelesem, triumfatorem Turnieju im. Feliksa Stamma, byłym mistrzem Europy, wykazał się niezwykłym charakterem. Obserwując go w ringu, jestem pełen optymizmu co do jego dalszej kariery, niezależnie, czy będzie to kadra narodowa, czy WSB. Podobne odczucia towarzyszyły mi w każdej walce. Nasi zawodnicy są naprawdę dobrze przygotowani, oczywiście brakuje im meczów wyjazdowych, ale nie mam wątpliwości, że poziom jest wysoki i powinniśmy wyzbyć się kompleksów wychodząc do ringu z obcokrajowcami.  Na pochwałę zasługują także Patryk Godlewski, Sebastian Wiktorzak i Daniel Król, ale szczególnie ucieszył mnie występ Radomira Obruśniaka, który jako jedyny z naszych zawodników wygrał walkę z brązowym medalistą Mistrzostw Świata Juniorów, Onurem Arslanem – zakończył wychowawca Justyny Walaś.

WYNIKI WALK

60 kg Onur Arslan – Radomir Obruśniak 0-3
64 kg Fatih Keles – Marcin Latocha 3-0
69 kg Cetin Ozdemir – Patryk Godlewski 2-1
70 kg Mustafa Atmaca – Sebastian Wiktorzak remis
75 kg Abdulkadir Koroglu – Arkadiusz Szwedowicz 2-1
+91 kg Vural Nuhoglu – Daniel Król 3-0

BENEFIS GWIAZDY TURECKIEGO BOKSU PODCZAS MECZU Z POLAKAMI

trabzon

Wczoraj wieczorem w Trabzonie odbyła się konferencja prasowa przed nieoficjalnym meczem międzypaństwowym pomiędzy reprezentacjami Turcji i Polski, który odbędzie się dzisiaj o godz. 19.00 czasu lokalnego. Gospodarzem spotkania był Nazim Dalkiran, szkoleniowiec Hekimoglu Dalkiran Boxing Club, który jest organizatorem meczu.

Na konferencji obecna była pełna, sześcioosobowa ekipa z Polski wraz z trenerami Aleksandrem Maciejowskim i Tomaszem Waleńskim. Zarówno Dalkiran, jak i polscy szkoleniowcy wyrazili nadzieję, że dzisiejszy mecz będzie doskonałym widowiskiem, w którym kibice zobaczą techniczny boks. Zarówno jedna, jak i druga strona spodziewają się zaciętych i wyrównanych walk, które będą dobra reklama boksu olimpijskiego.

Podczas meczu odbędzie się benefis legendy tureckiego boksu, 70-letniego Cemala Kamaci, pierwszego w historii zawodowego mistrza Europy rodem z Turcji, który tytuł mistrza Starego Kontynentu wagi junior półśredniej wywalczył w 1972 roku.

Photo credit: UHA  

W PIĄTEK W TRABZONIE NIEOFICJALNY MECZ TURCJA-POLSKA

fatihkeles

Jutro o godz. 18.30 czasu miejscowego odbędzie się w Trabzonie nieoficjalny mecz pomiędzy pięściarskimi reprezentacjami Polski i Turcji (zespół złożony z najlepszych zawodników pochodzących z Trabzonu i okolic, m.in. byłego mistrza Europy Fatiha Kelesa).

Nasza ekipa, czyli trenerzy Aleksander Maciejowski i Tomasz Waleński oraz sześciu zawodników: Radomir Obruśniak (KSW „Róża” Karlino, 60 kg), Marcin Latocha (KSW „Róża Karlino, 64 kg), Patryk Godlewski („Team Gruchała” Chojnice, 69 kg), Arkadiusz Szwedowicz („Skorpion” Szczecin, 75 kg), Daniel Król („Olimp” Szczecin, 91 kg) i junior Sebastian Wiktorzak („Olimp” Szczecin, 70 kg) jest już od wczoraj na miejscu i pilnie przygotowuje się do piątkowej rywalizacji, która transmitowana będzie przez turecką telewizję.

Organizatorem i zarazem sponsorem wyjazdu naszej drużyny na mecz w Turcji jest wiceprezes Polskiego Związku Bokserskiego, Mustafa Koçinoglu.

trabzon

ALEKSANDER MACIEJOWSKI: NIEUSTANNIE POSZUKUJEMY NOWYCH MISTRZÓW

Maciejowski

- Prawdopodobnie we wrześniu przyszłego roku w Tarnowie zostanie utworzona klasa o profilu bokserskim. To pierwsza tego typu inicjatywa w Małopolsce, a druga w całym kraju. Mam nadzieję, że takie profilowane lekcje będą zachęcać młodzież do uprawiania dyscyplin sportowych – mówi Aleksander Maciejowski (na zdjęciu obok trenera kadry narodowej seniorek, Pawła Pasiaka), szkoleniowiec i wychowawca mistrzyni świata juniorek (dawniej kadetek) Justyny Walaś.

- Niedawno Justyna Walaś została mistrzynią świata w boksie. To już kolejny duży sukces pana podopiecznej po zdobytych wcześniej medalach mistrzostw Polski, Europy i Unii Europejskiej. Skąd biorą się w Tarnowie takie bokserskie talenty?
Aleksander Maciejowski: Młodzi i utalentowani ludzie są wszędzie, ale chodzi o to, aby zachęcić ich do uprawiania sportu, pokierować, wykształcić. Sukcesy Justyny to powód do dumy, bo wynikają przede wszystkim z ogromnej pracy, którą wykonała. Boksuje od trzech lat, po szkole regularnie przychodzi na treningi i ciężko pracuje. A przed nami wciąż wiele do zrobienia, tym bardziej że plany są ambitne. Justyna wchodzi teraz w wiek juniorski i zmienia kategorię wagową. W marcu odbędą się krajowe mistrzostwa kategorii olimpijskich, które zarazem będą pierwszym etapem drogi do Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich.

- To ciekawa perspektywa, ale też całkiem realna, bo sukcesy wychowanków Tarnowskiej Szkółki Bokserskiej sprawiły, że Tarnów stał się w ostatnim czasie bardzo silnym ośrodkiem boksu amatorskiego.
AM: I bardzo nas to cieszy, bo na wszystko trzeba było zapracować. Ostatnio niejednokrotnie potwierdzaliśmy, że nasze osiągnięcia są jednymi z największych w małopolskim boksie. Medale pucharu i mistrzostw Polski, mistrzostw Europy i świata potwierdzają, że szkolenie przynosi efekty. Idzie za tym większe zainteresowanie boksem wśród młodzieży, pojawili się nawet sponsorzy.

- To niezbyt często spotykana sytuacja, bo przecież jedną z największych bolączek tarnowskiego sportu jest właśnie brak pieniędzy…
AM: Myślę, że jeśli pojawiają się sukcesy, to łatwiej zostać dostrzeżonym. Proporcjonalnie do osiągnięć wspiera nas dzisiaj miasto, pomagają ludzie biznesu i politycy. Chciałbym za to podziękować Pawłowi Roczniakowi, który jest prezesem Tarnowskiej Szkółki Bokserskiej. Zostaliśmy też zauważeni za oceanem, gdzie zainteresował się nami Mariusz Kołodziej – szef grupy Global Boxing i promotor Mariusza Wacha. Wspiera Justynę Walaś, a owocem tej współpracy będzie m.in. wyjazd na zgrupowanie do Stanów Zjednoczonych.

- Nie byłoby jednak takiego zainteresowania, gdyby młodzi ludzie nie chcieli uprawiać boksu. Co im daje ten sport?
AM: Uprawianie boksu dobrze wpływa nie tylko na rozwój fizyczny, ale też osobowościowy. To trudny sport, więc kształtuje charakter, dyscyplinuje zawodnika. Niestety media bardzo często wypaczają obraz boksu amatorskiego. Pokazują zawodowców, którzy na konferencjach prasowych czy w trakcie walk są niekulturalni i agresywni, a widzowie myślą, że tak samo dzieje się w boksie amatorskim.

- Boks wychowuje?
AM: Zdecydowanie tak. Znam z życia wiele sytuacji, kiedy dzieciaki miały mnóstwo problemów w szkole, na ulicy czy w domu. Po rozpoczęciu systematycznych treningów te problemy znikały, a oni stawali się innymi ludźmi. Często spotykam się z nauczycielami, którzy mówią, jak bardzo ktoś się zmienił, gdy zaczął uprawiać sport.

- Trzeba dużo pracować, aby móc osiągać sukcesy. Młodzi zawodnicy znajdują na to czas czy może muszą wybierać pomiędzy sportem a edukacją?
AM: Ważne jest, aby pogodzić sport z nauką, a nie jest to niemożliwe. Młodzi i ambitni zawodnicy są zdyscyplinowani, wiedzą, co chcą osiągnąć, więc potrafią dobrze łączyć szkołę i treningi. Nauczyciele też wspierają młodych sportowców, którzy mają dodatkowe obowiązki. Szkoła zdaje sobie z tego sprawę, więc nie utrudnia im życia, jest wręcz dumna, kiedy uczeń osiąga sukcesy.

- Ale trzeba przyznać, że dzisiaj w szkołach nie ma dużego zainteresowania aktywnością fizyczną. Młodzi coraz częściej nie lubią lekcji wf, nie chcą ćwiczyć. Wychowankowie Tarnowskiej Szkółki Bokserskiej potwierdzają jednak, że warto…
AM: I tym samym zachęcają swoich rówieśników, bo z uprawiania boksu może wyniknąć wiele dobrego. My nieustannie poszukujemy nowych mistrzów, więc wszystkich zainteresowanych zapraszam na treningi. Jesteśmy też po rozmowach, z których wynika, że prawdopodobnie we wrześniu przyszłego roku w Tarnowie zostanie utworzona klasa o profilu bokserskim. To pierwsza tego typu inicjatywa w Małopolsce, a druga w całym kraju. Mam nadzieję, że takie profilowane lekcje będą zachęcać młodzież do uprawiania dyscyplin sportowych.

źródło: Sławomir Kruczek (Temi)/tarnowboks.pl

MOCNY SKŁAD KADRY SENIOREK NA TURNIEJ W STRALSUNDZIE

queenscup

Kadra narodowa seniorek, prowadzona przez Pawła Pasiaka (główny trener) i Aleksandra Maciejowskiego (trener-asystent), w dniach od 10 do 13 października weźmie udział w Międzynarodowym Turnieju Bokserskim „Queens Cup” w Stralsundzie.

Biało-czerwonych barw w Niemczech bronić będzie pięć zawodniczek: Angelika Grońska (KS „06 Kleofas” Katowice, 48 kg), Karolina Michalczuk (KS „PACO” Lublin, 54 kg), Sandra Kruk (KS „Kontra” Elbląg, 57 kg), Karolina Graczyk (KS „Copacabana”, 60 kg) i Sylwia Kusiak (KS „Skorpion” Szczecin, + 81 kg).

Skład polskiej ekipy byłby jeszcze silniejszy gdyby nie choroba wicemistrzyni Europy w boksie i złotej medalistki (zarazem najlepszej zawodniczki) zakończonych w Brazylii Mistrzostw Świata w kick-boxingu (low-kick), Sandry Drabik.

PROGRAM PRZYGOTOWAŃ DO MŁODZIEŻOWYCH IO W CHINACH

kadrajuniorek01

Trener Młodzieżowej Kadry Narodowej Kobiet, Tomasz Różański przedstawił trenerom klubowym specjalny program przygotowań zawodniczek do Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich, które w sierpniu 2014 roku odbędą się w Chinach.

Programem objęte zostanie pięć zawodniczek (w trzech „olimpijskich” kategoriach wagowych): Paulina Gruchała (KS „Boxing Team” Chojnice, 51 kg), Wiktoria Sądej (BKS „Jastrzębie Zdrój”, 51 kg), Justyna Pietras (KS „Garda” Chojna, 60 kg), Justyna Walaś (TSB „Tarnów”, 60 kg) i Elżbieta Wójcik (KS „Róża” Karlino, 75 kg).

Program przedstawiony przez trenera Różańskiego obejmuje  przygotowanie zawodniczek w olimpijskich kategoriach wagowych do turnieju kwalifikacyjnego – Młodzieżowych Mistrzostw Świata w Boksie (6-20 kwiecień, Bułgaria) poprzez: zgrupowania szkoleniowe, starty w zawodach krajowych i zagranicznych oraz pracę w klubach. Dodajmy, że programem zostanie objętych docelowo kilkanaście zawodniczek Młodzieżowej Kadry Narodowej Kobiet (urodzonych w latach 1996-1997). Szczegółowy plan szkoleniowy zostanie przekazany trenerom klubowym do dnia 15 października 2013 roku.

Tomaszowi Różańskiemu w realizacji programu przygotowań zawodniczek Młodzieżowej Kadry Narodowej Kobiet do Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich pomagać będą w charakterze asystentów Marcin Stankiewicz (opieka nad zawodniczkami w wadze 51 kg), Tomasz Potapczyk (dot. zawodniczek w wadze 60 kg), Stanisław Łakomiec lub Aleksander Maciejowski (dot. zawodniczek w wadze 75 kg).

2. MISTRZOSTWA ŚWIATA JUNIOREK I KADETEK: JUSTYNA WALAŚ MISTRZYNIĄ ŚWIATA!

walas_03

Wszyscy kibice polskiego boksu od wczesnego poranka wiedzą, że niezależnie od wyników dzisiejszych walk naszych zawodniczek w finałach 2. Mistrzostw Świata Juniorek i Kadetek mamy dzisiaj wielki dzień. Doceniając wielki sukces naszych dziewcząt, jakim było wywalczenie co najmniej czterech srebrnych krążków, wierzymy jednak, że stać je na to, by osiągnąć wynik najlepszy z możliwych, tak jak to uczyniła przed kilkunastoma minutami Justyna Walaś (63 kg)

Młodziutka zawodniczka, na co dzień trenująca w TSB Tarnów, wlała w serca polskich kibiców wiele radości, a w serce swojego trenera klubowego autentycznego wzruszenia po tym jak w pięknym stylu pokonała jednogłośnie na punkty (dwa razy 29:28 i 30:27) Australijkę Vaolele Schuster, zostając mistrzynią świata kadetek!

- Bardzo się cieszę z sukcesu Justynki – mówi na gorąco trener i wychowawca Justyny, Aleksander Maciejowski. – Jest to najmłodsza i jedyna mistrzyni świata w Małopolsce. Moje serce przepełnia wielka duma, bo każdy trener marzy o wychowaniu mistrzyni świata. Tak, więc nikt i nic nie odbierze mi wywalczonej w Bułgarii radości. Potencjał naszej zawodniczki i nieskromnie mówiąc także mój zauważony został za Oceanem, skąd Mariusz Kołodziej, Prezes Global Boxing, śledzi na bieżąco poczynania naszego tarnowskiego klubu i wspiera nas. Bardzo nam schlebia, że to właśnie świat nas docenił – zakończył szczęśliwy szkoleniowiec z Tarnowa.

Tak, więc Justyna Walaś powtórzyła wielki sukces Hanny Soleckiej, która dwa lata temu w Turcji zdobyła złoty medal Mistrzostw Świata Kadetek w wadze z limitem 66 kg.

„JUSTYNKA ŁĄCZY PASJĘ Z PRACOWITOŚCIĄ I UMIEJĘTNOŚCIĄ SAMOKONTROLI”

walas_03

Jedną z bohaterek dzisiejszych walk ćwierćfinałowych 2. Mistrzostw Świata Juniorek i Kadetek będzie Justyna Walaś (63 kg), która skrzyżuje rękawice ze Szwedką Amelią Hall. Mimo młodego wieku i niewielkiego bokserskiego stażu, tarnowianka w krótkim czasie stała się liderką kadry kadetek. Pierwszym jej krokiem w kierunku międzynarodowej kariery było zdobycie brązowego medalu podczas ubiegłorocznych Mistrzostw Europy Kadetek we Władysławowie.

- Justynka Walaś trenuje w Tarnowskiej Szkółce Bokserskiej od roku 2011. Na salce treningowej zjawiła się po to, by zrzucić zbędne kilogramy, gdyż jako trzynastolatka ważyła 75 kg. Wtedy nie było mowy o żadnym trenowaniu wyczynowym, ani o udziale w turniejach – wspomina pierwszy i aktualny zarazem trener i wychowawca młodej pięściarki, Aleksander Maciejowski.

- Gdy Justynka poczuła bokserskiego bakcyla i miała ochotę mierzyć się z rówieśniczkami, jej mama wyraziła swój sprzeciw wobec startów w zawodach. Ale determinacja młodej zawodniczki okazała się silniejsza. Pracując z Justynką, rozwiewałem jednocześnie obawy rodziców pokazując, że trenowanie boksu różni się znacznie od tego jak stereotypowo opisywany jest ten sport. Justynka po prostu odkryła w sobie pasję i choć na co dzień jest skromną, łagodną nastolatką, to w ringu wyzwala się w niej niesamowita energia. Łączy tę pasję z niespotykaną, jak na swój wiek pracowitością i umiejętnością samokontroli. Jest znakomitą zawodniczką a jednocześnie bardzo dobrą uczennicą – kontynuuje szkoleniowiec TSB Tarnów.

Debiut Justyny miał miejsce raptem 2 lata temu, kiedy po trzech rundach wygrała wysoko na punkty ze starszą od siebie o cztery lata rywalką. Niedługo później – mając zaledwie 14 lat – stoczyła w Kędzierzynie-Koźlu jedną z najważniejszych walk w początkowym okresie swojej kariery, pokonując jednogłośnie na punkty brązową medalistką Mistrzostw Polski seniorek (!) Aleksandrę Talagę.

- Debiut Justynki miał miejsce na ringu w Lesznie 4 czerwca 2011 roku. Od tego czasu brała udział w wielu turniejach, które stopniowo podnosiły poziom wymagań. W sierpniu 2012 roku została powołana do Kadry Narodowej. Ciężka praca przynosiła coraz wyższe tytuły, ale Justynka nigdy nie osiada na laurach, bo zawsze ma niedosyt i dąży do jeszcze lepszej formy, czasem muszę ją „hamować”, bo Justynka trenowałaby najchętniej na okrągło. Takie nastawienie zaprocentowało dwukrotnie tytułem Mistrzyni Polski i brązowymi medalami Mistrzostw Unii Europejskiej I Mistrzostw Europy – zakończył Aleksander Maciejowski, który podobnie jak wszyscy kibice w kraju mocno będzie trzymał kciuki za Justynę, która na ring wyjdzie w I serii walk ćwierćfinałowych, która rozpocznie się po godz. 13.00.