Archiwum: Wrzesień 2022

MARTYNA JANCELEWICZ ZDOBYWA MIĘDZYNARODOWE MISTRZOSTWO ŚLĄSKA

jancelewicz

Młodzieżowa Mistrzyni Europy Martyna Jancelewicz pokonała Mistrzynię Świata Litwinkę Gabriele Stonkute 3-2 w sobotnim finale kategorii 81 kg w XVII Międzynarodowych Mistrzostwach Śląska w Gliwicach. To wielki sukces Martyny Jancelewicz, która z powodu kontuzji nie mogła wystąpić w majowych MŚ w Turcji. Teraz przygotowuje się do startu w Mistrzostwach Europy w Czarnogórze.

Oprócz Martyny Jancelewicz, w sobotnich finałach wystąpiły jeszcze dwie kadrowiczki z reprezentacji prowadzonej przez trenera Tomasza Dylaka. Natalia Rok (50 kg) przegrała z 2-krotną Mistrzynią Świata Nazym Kyzaibay z Kazachstanu 0:5, a Aneta Rygielska (66 kg) z Mistrzynią Olimpijską i 2-krotną Mistrzynią Świata Turczynką Busemaz Surmeneli 0:5. Z kolei Patrycja Braun (+81 kg) ze względów zdrowotnych oddała walkowerem pojedynek finałowy z Lazzat Kungeibayevą (Kazachstan).

Turniej w Gliwicach miał bardzo mocną obsadę i był świetnym sprawdzianem dla seniorek przed ME w Budvie. Z kolei kadetki i juniorki przygotowują się, odpowiednio, do ME we Włoszech i MŚ w Hiszpanii.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH [zwyciężczynie na pierwszym miejscu]

SENIORKI [ELITE]
48 KG Alua Balkibekova (Kazachstan) – Nicole Durikova (Słowacja) 5-0
50 KG Nazym Kyzaibay (Kazachstan) – Natalia Rok (Polska) 5-0
52 KG Nella Freiherrova (Czechy) – Georgiana-Diana Podaru (Rumunia) 5-0
54 KG Jutamas Jitpong (Tajlandia) – Olena Savchuk (Włochy) 3-2
57 KG Karina Ibragimova (Kazachstan) – Nilawan Techasupe (Tajlandia) 3-2
60 KG Alessia Messiano (Włochy) – Lenka Bernardova (Słowacja) 4-1
63 KG Natalia Shadrina (Serbia) – Assunta Canfora (Włochy) 5-0
66 KG Busenaz Surmeneli (Turcja) – Aneta Rygielska (Polska) 5-0
70 KG Baison Manikon (Tajlandia) – Aleksandra Rapaic (Serbia) 5-0
75 KG Love Holgersson (Szwecja) – Valentina Khalzova (Kazachstan) 3-2
81 KG Martyna Jancelewicz (Polska) – Gabriele Stonkute (Litwa) 3-2
+81KG Lazzat Kungebayeva (Kazachstan) – Patrycja Braun (Polska) WO.

JUNIORKI [YOUTH]
48 KG Sofia Turbinina (Ukraina) – Kata Pap (Węgry)
50 KG Sofie Rosshaug (Dania) – Jessica Vollmann (Niemcy)
52 KG Oliwia Formela (Polska) – Gabriela Migda (Polska)
54 KG Gabriela Maria Weerheim (Holandia) – Cyndelle Bachelet (Francja)
57 KG Anastasia Kramarenko (Ukraina) – Asya Ari (Niemcy)
60 KG Tetiana Dovhal (Ukraina) – Barbora Maxova (Czechy)
63 KG Julianna Rutkowska (Polska) – Franciska Varga (Węgry)
66 KG Maelys Richol (Francja) – Carlotta Schunemann (Niemcy)
70 KG Oliwia Czerwińska (Polska) – Patrycja Gubańska (Polska)
75 KG Sunniva Hofstad (Norwegia) – Anastasia Saraniuk (Ukraina)
81 KG Sofia Stig Sorensen (Norwegia) – Maria Pępek (Polska)
+81KG Polina Chernenko (Ukraina) – Weronika Bochen (Polska)

KADETKI [JUNIOR]
46 KG Natalia Niewiadomska (Polska) – Julia Sikora (Polska)
48 KG Nadia Formela (Polska) – Julia Kowalska (Polska)
50 KG Teresi Maloe (Francja) – Bianka Balint (Węgry)
52 KG Aurika Kostrytska (Ukraina) – Sara Nyogeri (Węgry)
54 KG Uliana Besfamilnaya (Ukraina) – Tara-henriette Vogels (Holandia)
57 KG Nadja Munkholm (Dania) – Veronika Pankevych (Ukraina)
60 KG Kinga Krówka (Polska) – Sandra Skorepova (Czechy)
63 KG Wiktoria Piasecka (Polska) – Katia Muncz (Węgry)
66 KG Aaliyah-Lorraine Hoppema (Holandia) – Helene Berg (Norwegia)
70 KG Oliwia Araszewska (Polska) – Matylda Miszczyk (Polska)
80 KG Małgorzata Poręba (Polska) – Amelia Kostrzewa (Polska)
+80KG Viktoria Gatt (Niemcy) – Julia Oleś (Polska)

CIEKAWSZE WYNIKI SENIORKI [ELITE]

PÓŁFINAŁY
50 KG Natalia Rok (Polska) – Zhazira Urakbayeva (Kazachstan) 3-0
57 KG Karina Ibragimova (Kazachstan) – Sandra Kruk (Polska) 3-0
63 KG Assunta Canfora (Włochy) – Wioleta Teichman (Polska) 3-0
66 KG Aneta Rygielska (Polska) – Dariga Shakimova (Kazachstan) 3-0
70 KG Baison Manikon (Tajlandia) – Daria Parada (Polska) 3-0
75 KG Love Holgersson (Szwecja) – Oliwia Toborek (Polska) 3-0
75 KG Valentina Khalzova (Kazachstan) – Elżbieta Wójcik (Polska) 3-0
81 KG Gabriele Stonkute (Litwa) – Agata Kaczmarska (Polska) 3-0
81 KG Martyna Jancelewicz – Iveta Cadova (Czechy) 3-0

ĆWIERĆFINAŁY
48 KG Nicole Durikova (Słowacja) – Natalia Kuczewska (Polska) 2-1
50 KG Natalia Rok (Polska) – Norah Guzlander (Szwecja) 3-0
54 KG Zhaina Shekerbekova (Kazachstan) – Karolina Ampulska (Polska) 3-0
54 KG Balaussa Muzdiman (Kazachstan) – Wiktoria Rogalińska (Polska) 2-1
57 KG Sandra Kruk (Polska) – Michelle Eriksen (Dania) 3-0
60 KG Ana Starovoitova (Litwa) – Monika Puzio-Nieszporek (Polska) 3-0
63 KG Wioleta Teichman (Polska) – Natalie Polednikova (Czechy) 2-1
63 KG Assunta Canfora (Włochy) – Julia Kaleta (Polska) 2-1
66 KG Aneta Rygielska (Polska) – Milena Matovic (Serbia) 2-1
70 KG Daria Parada (Polska) – Kris-Anne Mulder (Holandia) 3-0
75 KG Elżbieta Wójcik (Polska) – Regina Lakos (Węgry)
75 KG Valentina Khalzova (Kazachstan) – Barbara Marcinkowska (Polska) 3-0
81 KG Martyna Jancelewicz (Polska) – Raisa Piskun (Ukraina) RSC 3

1/8 FINAŁU
57 KG Nilawan Techausep (Tajlandia) – Karolina Tracz (Polska) 2-1
60 KG Ana Starovoitova (Litwa) – Izabela Rozkoszek (Polska) 3-0
60 KG Agnes Alexiusson (Szwecja) – Żaklina Kociołek (Polska) 3-0

GALE ZAWODOWE W POLSCE: SIERPIEŃ 2022. OD MRĄGOWA DO WROCŁAWIA

kewin_gruchala

5 SIERPNIA 2022 ROKU [MRĄGOWO, KNOCKOUT PROMOTIONS]

Miały być Kielce, skończyło się na Mrągowie – Kamil Gardzielik (15-0, 3 KO) zwycięski w swoim debiucie pod banderą Knockout Promotions. Jego ofiarą naprawdę bitny Aleksander Iwanow (17-6, 8 KO), choć trzeba przyznać – nie był to łatwy test. Początek należał do naprawdę zaciętych i wyrównanych. Ukrainiec boksujący na co dzień w Szczecinie kilkukrotnie zaskoczył Gardzielika, choć to jemu wypadało zapisać pierwszą odsłonę. W drugiej nieco lepszy Iwanow, który sprawiał Polakowi problemy swoim chaotycznym, ofensywnym stylem i obszernymi sierpowymi. Trzecia runda dla Gardzielika wyprzedzającego ataki przeciwnika swoimi próbami, ale już w czwartej znów nieco lepszy pięściarz zza wschodniej granicy. Piątą i szóstą odsłonę zgarnął turczanin, emocji nie brakowało zwłaszcza w rundzie szóstej, obfitującej w sporo wymian ciosów. Byliśmy również świadkami małej kontrowersji – sędzia ringowy podjął dość niezrozumiałą decyzję o liczeniu Iwanowa, co jak się potem okazało, mogło przesądzić o wyniku walki. Pod koniec Ukrainiec nieco spuchł, choć nadal parł do przodu, Gardzielik z kolei bardzo celnie się odgryzał. Wydawało się, że Polak wygrał nieznacznie, ale bez większych wątpliwości, lecz sędziowie punktowi nie byli już jednomyślni – Paweł Kardyni 76:75 Gardzielik, Grzegorz Molenda 76:75 Iwanow i Marcin Godoń 77:75 dla zwycięskiego Kamila Gardzielika, dla którego było to piętnaste zwycięstwo.

Paweł Stępień (18-0-1, 12 KO) pewnie uporał się ze sprowadzonym na ostatnią chwilę Iago Kizirią (6-8, 4 KO). Niski, krępy rywal, obniżał jeszcze bardziej pozycję, szukał półdystansu, w który bił z całych sił prawym sierpem lub hakiem pod łokieć. Ale Paweł kontrolował sytuację lewym prostym, a nawet gdy Gruzinowi udało się podejść bliżej, zbierał jego ciosy na blok. W trzeciej rundzie szczecinian trafił kilka razy twardym, nieprzyjemnym lewym prostym, poprawił mocnym lewym hakiem w okolice wątroby, lecz trochę nie wykorzystał okazji i nie podkręcił tempa. Po przerwie rywal zaatakował, wtedy jednak Stępień wszedł mu w tempo kontrą lewym sierpowym i posłał na deski. Czując przewagę Polak rozluźnił się, być może aż za bardzo i cały czas kontrolował agresywnego, ale chaotycznego przeciwnika. Kąsał ciosami prostymi, niekoniecznie bitymi z całych sił, i zbierał małe punkty. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali na korzyść Pawła 79:72 (???) i dwukrotnie 80:71.

Jan Czerklewicz (8-1, 2 KO) pokonał po niezłym pojedynku polsko-polskim Macieja Drozdowskiego (2-1). Rywal co prawda miał przebłyski i pojedynczymi kontrami potrafił czymś odpowiedzieć, lecz przez zdecydowaną część tej potyczki warunki dyktował Czerklewicz, obijając na zmianę korpus i górę przeciwnika. Kilka razy również trafił prawym sierpem, lecz Drozdowski ani razu nie był poważnie zagrożony nokautem. Po ostatnim gongu sędziowie wskazali na Janka w stosunku 59:55 i dwukrotnie 60:54.

Swoje walki wygrali zawodnicy boksujący w wadze junior średniej – Kamil Urbański (2-0, 2 KO) oraz Tobiasz Zarzeczny (2-0, 1 KO). Trenowany przez Mateusza Masternaka zawodnik w swoim stylu wywierał pressing zza podwójnej gardy, rozbijając Sylwestra Ziębę (1-2) lewym prostym. W drugiej rundzie posłał go na deski krótkim prawym sierpowym. Zięba dotrwał do przerwy, ale tuż po niej Urbański skończył przeciwnika prawym hakiem na splot słoneczny. Zarzeczny tym razem zaboksował na pełnym dystansie. Przez pierwsze minuty kontrolował Łukasza Barabasza (1-5, 1 KO) z kontry, ale w trzeciej rundzie pogubił się. Na szczęście minuta przerwy pozwoliła mu złapać drugi oddech i dowieźć wygraną – 39:37 oraz dwukrotnie 40:36.

14 SIERPNIA 2022 ROKU [CHOJNICE, BOXING TEAM CHOJNICE]

W walce wieczoru gali w Chojnicach miejscowy Kewin Gruchała (9-0, 3 KO) dopisał kolejne zwycięstwo do swojego rekordu, choć łatwo nie było. 22-latek spotkał się z dobrze znanym na polskim rynku Egipcjaninem Nabilem Zakym (8-2, 5 KO). Po sześciu rundach sędzia Tomasz Chwoszcz punktował minimalną przewagę Polaka 57:56. Wcześniej w konfrontacji dwóch debiutantów nastoletni Mikołaj Cieślik (1-0, 1 KO) pod koniec pierwszej odsłony zastopował Artema Szmatczenkę (0-1).

27 SIERPNIA 2022 ROKU [WROCŁAW, TYMEX BOXING NIGHT]

Paweł Augustynik (15-0, 7 KO) pokazał po raz kolejny, że być może jest nawet jedynką w wadze półciężkiej na krajowym podwórku. A o jego klasie przekonał się na własnej skórze Aro Schwartz (19-6-1, 13 KO). Od początku polsko-brytyjski zawodnik narzucił pressing. W pierwszej rundzie przyjął lewy podbródkowy, ale wygrał ten odcinek 10:9. W połowie drugiej rzucił rywala na deski firmowym lewym hakiem w okolice wątroby, co jest pieczątką Pawła. Schwartz dotrwał do przerwy, ale było to tylko odroczenie wyroku. Augustynik rzucił się na niego zaraz po gongu, długą serię zakończył prawym sierpowym, a sędzia Małek nawet nie zaczynał liczyć, od razu stopując nierówny bój.

Kamil Łaszczyk (32-0, 11 KO) w końcu błysnął jak za dawnych lat i w walce wieczoru w swoim Wrocławiu efektownie rozprawił się z Kevinem Acevedo (21-5-3, 6 KO). Polak od początku kontrolował lewym prostym niższego Argentyńczyka i pewnie wygrał pierwszą rundę. A w połowie drugiej było już po wszystkim. Rywal zaatakował, Kamil po zwodzie strzelił z kontry lewym podbródkowym i zwyciężył przez nokaut.

Michał Leśniak (17-1-1, 5 KO) wstał z desek w pierwszej rundzie i pokonał podczas gali we Wrocławiu solidnego Josefa Zahradnika (14-7, 8 KO). W 70. sekundzie atakujący Michał nadział się na kontrę prawym sierpowym i „Szczupak” poleciał na matę ringu. Na szczęście nie był to ciężki nokdaun i szybko się pozbierał. Wyciągnął naukę, zaczął boksować za lewym prostym i dzięki dobrej pracy nóg mozolnie odrabiał straty. Kilka razy trafił też lewym hakiem pod prawy łokieć. Mądry, konsekwentny boks i punktacja na koniec 76:75, 78:73 i 78:73.

Karol Łapawa (3-0) – utytułowany na krajowych ringach olimpijskich, po dwóch przeciętnych walkach w końcu pokazał to, na co liczyliśmy, gdy podpisał kontrakt zawodowy. Ładnie wciągał na kontrę Mateusza Rajewskiego (1-1) po przepuszczeniu, a w półdystansie trafił kombinacją hak na korpus-lewy podbródek. Rywal odpowiadał, ale Łapawa był bardziej wszechstronny i wygrał na kartach sędziów 58:56, 58:56 i 59:55. Ta ostatnia punktacja chyba najlepsza…

Sebastian Wiktorzak – ćwierćfinalista Mistrzostw Świata i Mistrz Polski Seniorów, udanie zadebiutował w gronie zawodowców. Pytanie jednak, czy to był debiut, czy zwykła walka pokazowa? Naprzeciw niego stanął Jiri Korda, który dotąd wygrał dwie walki, a dwie przegrał. Wiktorzak skończył go przed czasem lewym hakiem na szczękę. Problem polega na tym, że Polska Unia Boksu wymagała od pięściarza ze Szczecina dodatkowych badań antydopingowych, które z powodów proceduralnych nie zostały przeprowadzone, więc PBU nie usankcjonowało tego pojedynku. Na BoxRecu walka widmo…

Arkadiusz Zakharyan (2-0, 1 KO) ciosami na korpus już pod koniec pierwszej rundy zastopował Jakuba Kasla (2-2, 1 KO).

źródło: bokser.org