Tag Archives: Arkadiusz Toborek

85. MP: JABŁOŃSKI, MICHELUS, ZAKRZEWSKI I KOZŁOWSKI – ASAMI W TALII MISTRZÓW POLSKI

pantera01

W każdej talii są cztery asy i jeśli chcielibyśmy wybrać takowe z grona dzisiejszych złotych medalistów 85. Mistrzostw Polski Seniorów w Boksie, wskazalibyśmy na Tomasza Jabłońskiego (75 kg), Dawida Michelusa (60 kg), Ireneusza Zakrzewskiego (69 kg) i Grzegorza Kozłowskiego (52 kg). Oprócz nich mistrzami Polski na ringu w Kaliszu zostali Dawid Jagodziński (49 kg), Marek Pietruczuk (56 kg), Kazimierz Łęgowski (64 kg), Mateusz Tryc (81 kg), Igor Jakubowski (91 kg) i Arkadiusz Toborek (+91 kg). Złote medale wywalczyło zatem aż 8 zawodników, którzy walczyli w tym sezonie w lidze WSB oraz jedne (Tryc), boksujący w tej formule rok temu.

Po 30-minutowej przerwie technicznej, drugą część finałów 85. Mistrzostw Polski Seniorów w Boksie rozpoczęła arcyciekawa rywalizacja dwóch zawodników znanych z walk w lidze WSB, Ireneusza Zakrzewskiego (69 kg) z Damianem Kiwiorem. Obaj zawodnicy potwierdzili, że nieprzypadkowo dotarli aż do finału i mimo iż kosztowało ich to mnóstwo sił (Zakrzewski walczył w Kaliszu po raz szósty!) dali publiczności mnóstwo pozytywnych wrażeń. Po pierwszej wyrównanej rundzie, w której obaj pięściarze potwierdzili mistrzowskie aspiracje, w kolejnych starciach powoli przewagę zaczął zyskiwać silniejszy fizycznie zawodnik z Jeleniej Góry. Ireneusz, znakomicie wykorzystywał lepsze warunki fizyczne i odwrotną pozycję bokserską. Swoją aktywnością wyprzedzał także ofensywne akcje Kiwiora, który do samego końca ambitnie próbował przełamać rywala. po zakończeniu pojedynku sędziowie nie byli jednogłośni w ocenach typując zwycięstwo Zakrzewskiego w staosunku 2-1.

Pojedynek Tomasza Jabłońskiego (75 kg) z Arkadiuszem Szwedowiczem miał być i …faktycznie był ozdobą kaliskich mistrzostw. Obaj zawodnicy od pewnego czasu rozdawali karty na krajowym ringu ale jak dotąd nigdy ze sobą nie walczyli, co ich rywalizacji dodawało szczególnego smaczku. Była to również walka o miejsce w reprezentacji Polski na tegoroczne Mistrzostw Unii Europejskiej. Szwedowicz zaczął w doskonałym tempie, zaskakując nieco Jabłońskiego, znanego z tego, że to on jest w ringu zawodnikiem nadającym tempo walki. Jednak po 60 sekundach inicjatywę przejął kapitan „Husarii”, spychając młodszego rywala do defensywy, w której ten popełniał błędy. Druga runda wyglądała podobnie – przeważał w niej Tomasz, który przez większość czasu spychał Arkadiusza do lin, gdzie lokował celne ciosy na głowie i tułowiu rywala. Doświadczenie i znakomita kondycja Jabłońskiego dały o sobie znać również w ostatniej rundzie. Szczecinianin ambitnie starał się odpowiadać na ataki zawodnika SAKO Gdańsk, ale nie był stanie zmienić losów całego pojedynku, ulegając zasłużenie jednogłośnie na punkty.

Rywalizujący o złote medale w wadze półciężkiej (81 kg) Mateusz Tryc i Jordan Kuliński pokazali publiczności w Kaliszu naprawdę ciekawe momenty. Bardziej aktywny w ofensywie i nieco szybszy był jednak ten pierwszy, który z minuty na minutę zdobywał przewagę. Lepszy technicznie od Tryca Kuliński starał się zaskakiwać rywala zmianami pozycji i niesygnalizowanymi akcjami ale było ich zdecydowanie za mało, by zdobyć dzisiaj złoty medal. Sędziowie zgodnie ocenili ringowe przewagi zawodnika warszawskiego Feniksa, dając mu zasłużone, jednogłośne zwycięstwo.

Igor Jakubowski (91 kg) zapracował sobie w Kaliszu na opinię bombardiera, rozstrzygając przed czasem 3 z 4 walk. Kibice z Konina zapewne czekali na kolejny efektowny występ ich faworyta, tym bardziej, że jego finałowym przeciwnikiem był niedoceniany Bartłomiej Krasuski. Igor pokazał dzisiaj, że jak na wagę ciężką jest niezwykle szybki i ekspresyjny, co w połączeniu z dobrą techniką i silnym ciosem może stanowić zagrożenie także dla zagranicznych rywali. Spory wpływ na końcowy wynik walki miała przykra kontuzja łuku brwiowego, jakiej Bartłomiej doznał w połowie 1. starcia. Pięściarz z Lublina lepiej prezentował się wprawdzie w kolejnym starciu, na co wpływ miała także zadyszka Jakubowskiego, ale inicjatywa nadal należała do zawodnika Zagłębia Konin. W ostatniej rundzie w ringu oglądaliśmy twarde wymiany ciosów, z których wiele nie trafiało celu. Ambitny Krasuski starał się nadrobić straty z poprzednich minut, ale jego rywal był do końca czujny i to on został mistrzem Polski.

W ostatniej walce Mistrzostw Polski zmierzyli się znany z walk w barwach Hussars Poland Arkadiusz Toborek (+91 kg) i młody Mateusz Figiel. Odwrotna pozycja bokserska zawodnika Hetmana od początku sprawiała kłopoty wysokiemu (198 cm) Ślązakowi, który zamiast boksować w bezpiecznym dla siebie dystansie pozwalał rywalowi wbijać się w półdystans. Ruchliwy i szybki Figiel był aktywny także na początku kolejnego starcia, z czym nie raził sobie Toborek. W drugie połowie rundy Mateusz wyraźnie osłabł, czego jednak nie wykorzystał jego rywal i w ostatnich sekundach walka wyrównała się. W ostatniej rundzie dominował chaos i klincze. Obaj zawodnicy nie byli w stanie zadawać czystych ciosów, przepychając się w ringu bez pomysłu na skuteczną akcję. Werdykt był więc sporą niewiadomą. Ostatecznie sędziowie niejednogłośnie (2-1) opowiedzieli się po stronie Toborka.

WYNIKI WALK FINAŁOWYCH

69 KG: Ireneusz Zakrzewski (Janik Boks Jelenia Góra) – Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów) 2-1
75 KG: Tomasz Jabłoński (KS SAKO Gdańsk) – Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin) 3-0
81 KG: Mateusz Tryc (KS Fenix Warszawa)   – Jordan Kuliński (Start Włocławek) 3-0
91 KG: Igor Jakubowski (KB Zagłębie Konin) – Bartłomiej Krasuski (Niestowarzyszony) 3-0
+91 KG: Arkadiusz Toborek (MOSiR Mysłowice) – Mateusz Figiel (Hetman Białystok) 2-1

85. MP: DLA KOGO ZŁOTE MEDALE MISTRZOSTW? OTO ANALIZA SZANS FINALISTÓW

michelus_polski

Waga papierowa (49 kg) ma swojego faworyta w osobie Dawida Jagodzińskiego, który raczej pewnie obroni ubiegłoroczny tytuł mistrzowski. Dotąd  trzykrotnie walczył z Danielem Tarką i tyleż razy z nim wygrywał i wiele wskazuje na to, że w Kaliszu będzie podobnie. Ewentualne zwycięstwo zawodnika z Elbląga byłoby z pewnością największą sensacją finałów.

Finaliści wagi z limitem 52 kg – Grzegorz Kozłowski i Maciej Jóźwik w ubiegłym roku dwukrotnie walczyli ze sobą i za każdym razem wyraźnie lepszym był ten pierwszy, znany z występów w barwach Hussars Poland w lidze WSB. Grzegorz jest na dobrej drodze by poprawić wynik z poprzednich Mistrzostw Polski, w których wywalczył srebrny medal i wywalczyć miejsce w reprezentacji Polski. Nie znaczy to bynajmniej, że wychowanek Gwardii Szczytno, boksujący aktualnie w Szczecinie jest na straconej pozycji. Maciej czyni stałe postępy, w czym pomocne były międzynarodowe próby, w których rywalizował nawet z samym Paddy Barnesem. Być może kolejnym krokiem w rozwoju będzie WSB? Najpierw jednak powinien postawić wysoko poprzeczkę Kozłowskiemu.

Pod nieobecność chorego Sylwestra Kozłowskiego o złoty medal powalczą Marek Pietruczuk (56 kg) i Daniel Żaboklicki. W pierwszym upatrujemy nawet reprezentanta Polski, ale droga do kadry prowadzi zapewne przez mistrzowskie złoto wywalczone w Kaliszu. Jego rywal jest jednak o wiele bardziej doświadczony i …nieobliczalny. Daniel to przecież aktualny wicemistrz świata w kick-boxingu (formuła full-contact) i brązowy medalista ostatnich Mistrzostw Polski Seniorów w Boksie.

Wielu kibiców w pojedynku Mateusza Polskiego (60 kg) z Dawidem Michelusem (obaj na zdjęciu) widzi wizytówkę finałów Mistrzostw Polski w Kaliszu. Obaj pięściarze znają się doskonale od czasów kadetów (dzisiaj zwanych juniorami), jednak różnymi drogami dochodzili na krajowy szczyt. Dawid, dzięki sukcesom międzynarodowym wykreował się na „złote dziecko” polskiego boksu olimpijskiego. Kiedy w wieku 18 lat zdobywał pierwszy tytuł mistrza Polski seniorów, wielu widziało w nim nawet medalistę Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Ostatecznie zawodnik z Piły kwalifikacji olimpijskiej nie wywalczył i jak na razie jego międzynarodowy dorobek seniorski nie zachwyca. Mniej medialny, choć równie zdolny i bardzo pracowity Mateusz także marzy o wielkich tytułach i medalach najważniejszych zawodów. Systematycznie zbiera doświadczenie, rywalizując już z wieloma świetnymi zawodnikami. Z Michelusem ma ujemny bilans walk. W 2012 roku w Radomiu wygrał przed czasem podczas Mistrzostw Polski U-23, ale tez przegrał z nim wcześniej w Poznaniu podczas Mistrzostw Polski Seniorów oraz w czerwcu 2013 roku w finale MP U-23, które rozgrywane były w Wałczu. W Kaliszu szanse wydają się być wyrównane, ale na niekorzyść Mateusza przemawia niewielka ilość oficjalnych startów od czerwca 2013 roku.

Kazimierz Łęgowski (64 kg) postara się obronić tytuł mistrzowski, wywalczony w 2013 roku w Zawierciu. W wywiadach przed Mistrzostwami Polski zapowiadał, że najpewniej o złoto rywalizował będzie z Damianem Kiwiorem, tymczasem ten wybrał wagę wyższą, a o złoto ponownie z Łęgowskim powalczy Marcin Latocha. W 2013 roku Kazimierz i Marcin walczyli ze sobą dwukrotnie w finałach Mistrzostw Polski (seniorów i U-23) i za każdym razem wygrywał zawodnik z Chojnic. Czy w myśl zasady „do trzech razy sztuka” Latocha przełamie w końcu monopol Łęgowskiego na wygrywanie? Nie bez wpływu na dyspozycję Kazika mogą być skutki kłopotów zdrowotnych, jakie dotknęły go pod koniec ub. roku. Marcin z kolei w ciągu ostatnich 2 lat poczynił wielkie postępy, a jego znakomity – choć przegrany – pojedynek z ex-mistrzem Europy, Fatihem Kelesem, pokazał, że zasługuje na międzynarodowe próby.

Żelazne zdrowie zaprowadziło Ireneusza Zakrzewskiego (69 kg) do finału Mistrzostw Polski. Pojedynek z Damianem Kiwiorem będzie dla niego szóstym, jaki z dnia na dzień stoczy na ringu w Kaliszu. Pod tym względem jego przeciwnik powinien mieć – przynajmniej w teorii – więcej sił i energii, ale czy jest faworytem? Raczej nie! Atutem zawodnika z Jeleniej Góry będzie spore już doświadczenie, odwrotna pozycja bokserska, dość specyficzny sposób poruszania się w ringu oraz siła fizyczna (Damianowi bliżej jest do limitu 64 kg niż do 69 kg). Obaj pięściarze znają się ze wspólnych treningów w teamie Hussars Poland, ale nie stoczyli jeszcze ze sobą oficjalnej walki, więc możliwe jest wszystko…

Bardzo dużo pisaliśmy w ciągu ostatnich miesięcy o Tomaszu Jabłońskim (75 kg) i jego finałowym rywalu, Arkadiuszu Szwedowiczu. Pierwszy z nich, kapitan i najsilniejszy punkt Hussars Poland, liczy na powrót do łask trenera kadry narodowej. Po zawirowaniach zdrowotnych i falstarcie w ostatnim sezonie ligi WSB zbudował znakomitą dyspozycję, którą podziwialiśmy podczas meczów z Kazachami i Meksykanami oraz w niedawnym meczu jego klubu z niemieckim Hanse-Wismar. Z kolei Szwedowicz, który mimo młodego wieku ma już w dorobku srebrny medal Mistrzostw Polski Seniorów oraz udane starty międzynarodowe, wydaje się być równie bliski startu w Mistrzostwach Unii Europejskiej. Ich pojedynek finałowy będzie ciekawy również dlatego, gdyż – jak dotąd – zawodnicy ci nie rywalizowali ze sobą. Preferują boks efektowny i ofensywny, poparty dobrą bazą techniczna i zapewne pozostawią po sobie doskonałe wrażenie.

Mateusz Tryc (81 kg) jest jedynym polskim pięściarzem sklasyfikowanym w światowym rankingu AIBA, ma za sobą walki w zawodowej lidze WSB oraz w niemieckiej 1. Bundeslidze oraz udział w najważniejszych turniejach mistrzowskich. Warto jednak zauważyć, że pięściarz rodem z Wyszkowa nie ma nadal w swoim dorobku złotego medalu Mistrzostw Polski Seniorów i jest to chyba najlepszy moment w karierze, by wyciągnąć rękę po najcenniejszy krążek. Jordan Kuliński nie ma w finale nic do stracenia, bo wielkim sukcesem jest awans do finału. Pamiętam nieodległe przecież czasy kiedy rywalizował z Arkadiuszem Szwedowiczem o palmę pierwszeństwa w młodzieżowej kadrze narodowej. Czas chyba, by na stałe trafił do kadry Walerego Korniłowa. A co do samej walki Tryca z Kulińskiem, to mimo iż faworytem będzie w niej ten pierwszy, to zapewne obaj pamiętają swój – jak dotąd – jedyny bój, podczas Grand Prix w Ząbkowicach Śląskich, gdzie niejednogłośnie na punkty zwyciężył Mateusz.

Pozytywnie zaskakuje mnie podczas mistrzostw Igor Jakubowski (91 kg), który do bardzo dobrej techniki boksowania dołożył także siłę, szybkość i zdecydowanie. Pamiętam jego pierwsze walki w limicie wagi ciężkiej, które stoczył na Syberii podczas turnieju World Cup of Petroleum Countries w mieście Beloyarskiy. Wówczas nie zrobiwszy wagi półciężkiej zmuszony został do walk z silniejszymi fizycznie zawodnikami. Mimo to pokonał solidnego Litwina Tadasa Tamasauskasa i dzielnie stawiał czoło byłemu podopiecznemu Walerego Korniłowa, Sergeyowi Korneyevowi. Od tamtego dnia przegrał tylko raz (z Abdoulaye Diane) podczas meczu z Francją w Berck-sur-Mer. Wzmocnił się fizycznie i także psychicznie, co szczególnie jest widoczne w Kaliszu. Porażka Igora z Bartłomiejem Krasuskim byłaby więc spora niespodzianką. Pięściarza z Lublina nie skazuję na porażkę, mając w pamięci jego dwa brązowe medale zdobyte w ub. roku w rywalizacji seniorów i U-23. Awans do finału jest dla niego życiowym sukcesem, lecz być może zechce nam jeszcze udowodnić, że stać go nawet na zwycięstwo.

Arkadiusz Toborek (+91 kg) jak dotąd tylko raz rywalizował z Mateuszem Figielem. Działo się to w październiku 2012 roku w Radomiu, w półfinale Mistrzostw Polski do lat 23. Od tamtego czasu zawodnik pochodzący z Ostrowi Mazowieckiej zrobił jednak spore postępy. W kolejnym roku, w czasie gdy student Politechniki Bialostockiej (Figiel) zdobywał brązowy medal Mistrzostw Polski seniorów, Toborek miał ponad roczną przerwę w uprawianiu boksu. Wrócił na ring dopiero w grudniu 2013 roku w barwach Hussars Poland w meczu z Mexico Guerreros. Tak, więc pojedynek finałowy nie ma wyraźnego faworyta, choć atut lepszych warunków fizycznych jest po stronie Ślązaka.

ROZKŁAD PAR WALK FINAŁOWYCH

49 KG
Dawid Jagodziński (BSB Astoria Bydgoszcz, 1993) – Daniel Tarka (Tygrys Elblag, 1990)

52 KG
Grzegorz Kozłowski (Akademia Walki Warszawa, 1993) – Maciej Jóźwik (BKS Skorpion Szczecin, 1994)

56 KG
Marek Pietruczuk (UMKS Victoria Ostrołęka, 1994) – Daniel Żaboklicki (KB Legia Warszawa)

60 KG
Mateusz Polski (KSW Róża Karlino, 1993) – Dawid Michelus (Sokół Piła, 1993)

64 KG
Kazimierz Łęgowski (UKS Bokser Chojnice, 1994) Marcin Latocha (KSW Róża Karlino, 1993)

69 KG
Ireneusz Zakrzewski (Janik Boks Jelenia Góra, 1992) – Damian Kiwior (PTB Tiger Tarnów, 1992)

75 KG
Tomasz Jabłoński (KS SAKO Gdańsk, 1988) – Arkadiusz Szwedowicz (BKS Skorpion Szczecin, 1994)

81 KG
Mateusz Tryc (KS Fenix Warszawa, 1991)   – Jordan Kuliński (START Włocławek, 1994)

91 KG
Igor Jakubowski (KB Zagłębie Konin, 1992) – Bartłomiej Krasuski (Niestowarzyszony, 1990)

+91 KG
Arkadiusz Toborek (MOSiR Mysłowice, 1989) – Mateusz Figiel (Hetman Białystok, 1992)

SROMOTNA KLĘSKA „HUSARII” W AZERBEJDŻANIE

polski_fires

Pięściarze Hussars Poland otrzymali dzisiaj w azerskim mieście Guba kolejną surową lekcję nowoczesnego boksu olimpijskiego. Mimo ambitnej postawy naszych liderów – Mateusza Polskiego (60 kg) i Ireneusza Zakrzewskiego (69 kg) – „Husaria” nie zdobyła zdobyć choćby punktu, przegrywając bezapelacyjnie 0-5. Niestety jedynie wspomniani dwaj pięściarze potrafili stawić czoła rezerwowym zawodnikom Baku Fires. Zawodnik z Karlina przegrał z Magomedrashidem Jabrailovem 0-3 (47-48 i dwukrotnie 46-49), zaś podopieczny Rafała Janika nie sprostał 0-3 (trzy razy 46-49) Kamilowi Akhmedovowi.

Pozostali nasi pięściarze stanowili tło dla Azerów, przegrywając sromotnie swoje pojedynki. Mariusz Koch (49 kg) uległ 0-3 (42-50, 41-50 i 43-50) Muradowi Rabadanovowi, Piotr Podłucki (81 kg) by zdecydowanie gorszy 0-3 (dwa razy 45-50 i 42-50) od Teymura Mammadova, zaś Arkadiusz Toborek (+91 kg) w 1 minucie i 53 sekundzie 2. starcia walki z Arslanbekiem Makhmudovem przegrał przez TKO.

Po 8. kolejce rozgrywek ligi World Series of Boxing nasi pięściarze nadal zajmują ostatnie miejsce, tracąc do znajdujących się na 5. miejscu Mexico Guerreros już 5 punktów. Azerowie awansowali na 3. lokatę, wyprzedzając Russian Boxing Team. Na czele bez zmian – Cuba Domadores i Astana Arlans Kazakhstan.

AZEROWIE ZMIENILI SKŁAD. Z „HUSARIĄ” NIE WYSTĄPI MISTRZ ŚWIATA

BAKU_HUSSARS

Podczas zakończonej niedawno w azerskim mieście Guba ceremonii ważenia przed jutrzejszym meczem pomiędzy miejscowym zespołem Azerbaijan Baku Fires a Hussars Poland okazało się, że w ekipie gospodarzy doszło do jednej, ale bardzo istotnej zmiany.

Rywalem Arkadiusza Toborka (+91 kg) nie będzie anonsowany dotąd mistrz świata wagi superciężkiej i brązowy medalista olimpijski z Londynu (2012), Magomedrasul Medzhidov, tylko 23-letni Arslanbek Makhmudov, który w lidze WSB stoczył 6 walk, z których 3 wygrał i tyleż samo przegrał.

Azer zadebiutował w rozgrywkach w sezonie 2010/2011 w barwach Moscow Kremlin Bears, w kolejnym boksował dla Dynama Moskwa i po rocznej przerwie wrócił do WSB jako zawodnik Baku Fires. W bieżącym sezonie boksował tylko raz, rozbijając przez TKO w 1. starciu Uzbeka Renata Rahimova z Mexico Guerreros.

MEDZHIDOV I MAMMADOV LIDERAMI EKIPY BAKU FIRES W MECZU Z „HUSARIĄ”

medzhidov

Ubiegłoroczny mistrz świata wagi superciężkiej i brązowy medalista olimpijski z Londynu (2012), Magomedrasul Medzhidov oraz wicemistrz świata i mistrz Europy z 2011 roku Teymur Mammadov będą liderami ekipy Azerbaijan Baku Fires podczas meczu 8. kolejki rozgrywek zawodowej ligi World Series of Boxing z Hussars Poland. Pierwszy z nich, który w tym sezonie jeszcze nie boksował dla Fires, zmierzy się z Arkadiuszem Toborkiem (+91 kg), zaś drugi skrzyżuje rękawice z Piotrem Podłuckim (81 kg).

Nie znaczy to bynajmniej, że pozostałych zawodników Hussars Poland czeka łatwiejsze zadanie. Mariusz Koch (52 kg) stanie oko w oko z leworęcznym, wyższym od siebie o prawie 10 cm, Muradem Rabadanovem, dla którego będzie to debiut w lidze WSB. Również z debiutantem – Magomedrashidem Jabrailovem – zmierzy się chwalony za występ w meczu z Kubą Mateusz Polski (60 kg). 19-letni rywal naszego zawodnika zaboksuje także z odwrotnej pozycji. Trzeci z azerskich debiutantów, Kamil Akhmedov będzie rywalem Ireneusza Zakrzewskiego (69 kg). O zawodniku gospodarzy wiemy, że walczy z normalnej pozycji i że jest o 7 cm niższy od Polaka.

Przypominamy, że wspomniany mecz odbędzie się w najbliższą sobotę, 8 lutego, o godz. 16:00 w mieście Guba.

„HUSARIA” JUTRO WYJEŻDŻA DO AZERBEJDŻANU

husaria_kuba

Kolejny bardzo ciężki mecz w lidze WSB czeka pięściarzy Hussars Poland. W sobotę, 8 lutego, o godz. 16:00, spotkają się w mieście Guba z Azerbaijan Baku Fires.Tym razem trener Hubert Migaczew zdecydował się na następujący skład: Mariusz Koch (52 kg), Mateusz Polski (60 kg), Ireneusz Zakrzewski (69 kg), Piotr Podłucki (81 kg), Arkadiusz Toborek (+91 kg). Polski zespół wyjeżdża w środę do Azerbejdżanu. Oficjalna ceremonia ważenia i konferencja techniczna odbędzie się w piątek.

W niemal takim samym składzie „Husaria” wystąpiła w połowie grudnia w meczu wyjazdowym z Mexico Guerreros. Biało-Czerwoni przegrali w Mexico City 0-5, a jedyną zmianą w porównaniu z tamtym spotkaniem jest obecność teraz Mateusza Polskiego w miejsce Dawida Michelusa.

Pięściarzy Hussars Poland czeka trudne zadanie. Poza walczącym z odwrotnej pozycji Ireneuszem Zakrzewskim, który w poprzednim sezonie wygrał jedną walkę w World Series of Boxing, pozostali zawodnicy (Mariusz Koch, Piotr Podłucki i Arkadiusz Toborek) zadebiutowali w Meksyku, a Mateusz Polski w przegranym 0-5 spotkaniu z Cuba Domadores w hali produkcyjnej fabryki Rafako w Raciborzu.

W poprzednim sezonie Husaria też walczyła w rundzie grupowej z Azerbaijan Baku Fires. W styczniu w Baku Polacy ulegli 0-5, a wszyscy bokserzy ponieśli porażki na punkty. W składzie był m.in. Grzegorz Kozłowski. Rewanż odbył się 11 miesięcy temu w Wyszkowie i znów rywale wygrali 5-0. Wśród gospodarzy boksowali m.in. Sylwester Kozłowski, Ireneusz Zakrzewski i Mateusz Malujda. I wreszcie w tym sezonie Husaria przegrała w Pruszkowie znów 0-5.

W Gubie odbędzie się 4 mecz między tymi drużynami. Polacy czekają na pierwsze zwycięstwo w potyczkach z Azerami. Husaria do tej pory przegrała 7 meczów, zaś przeciwnicy mają bilans 3-4, zajmują 4. miejsce i są już prawie pewni awansu do ćwierćfinału.

HUBERT MIGACZEW: MICHELUS WYGRAŁ 4 Z 5 RUND. POWINIEN WYGRAĆ

michelus04

- Dawidowi Michelusowi należała się wygrana w Meksyku. To byłby dla nas taki prezent gwiazdkowy na Święta – powiedział trener Hussars Poland Hubert Migaczew po powrocie z przegranego 0-5 meczu ligi WSB przeciwko Mexico Guerreros.

Husaria poniosła 4 z rzędu porażkę w World Series of Boxing. Trener Hubert Migaczew najwyżej ocenił występ Dawida Michelusa (60kg). Mimo porażek, pochwalił też Piotra Podłuckiego (81kg) i Mariusz Kocha (52kg), ale tego ostatniego tylko za 1 rundę walki z Eliasem Emigdio.

- Moim zdaniem Dawid Michelus wygrał 4 z 5 rund z Lindolfo Garzą Delgado. Należało się mu zwycięstwo, a dla całej drużyny byłby to prezent gwiazdkowy na Święta Bożego Narodzenia. Niestety, wszystkim naszym pięściarzom „odcinało prąd” w 1 lub 2 rundzie z uwagi na zmianę strefy czasowej i na wysokość na jakiej położone jest Mexico City. Nie mamy wielomilionowego budżetu, aby przyjeżdżać na 10-14-dniowe zgrupowania aklimatyzacyjne, zresztą to i tak niemożliwe, bo mecze były co tydzień – powiedział Hubert Migaczew.

Oprócz wymienionych Mariusza Kocha, Dawida Michelusa i Piotr Podłuckiego, porażki zanotowali też Ireneusz Zakrzewski i Arkadiusz Toborek.

- Piotr Podłucki niezwykłą siłą woli i ogromnym serduchem dotrwał do końca 5 rundy, a nie pozwolił sobie na przegraną przed czasem. Mariusz Koch po rewelacyjnej 1 rundzie, w której zaskoczył świetnym boksem, w kolejnej przyznał, że zabrakło mu „ognia”. Irek Zakrzewski nie stanął na wysokości zadania, jemu też z tych samych powodów padła kondycja. Z kolei Arek Toborek chyba zapomniał po co wszedł do ringu. Liczyłem na więcej z jego strony – dodał szkoleniowiec.

W 4 meczach ligi WSB trener Hubert Migaczew sprawdził 20 bokserów. O tym, którzy zdali egzamin, a którzy pożegnają się z Husarią, poinformujemy już wkrótce.

WSB: „HUSARIA” PONOWNIE NA TARCZY

toborek

Nie udało się Hussars Poland przełamać serii porażek w lidze World Series of Boxing. W sobotę nad ranem Biało-Czerwoni przegrali w meksykańskiej stolicy z Mexico Guerreros 0-5.

Zaczęło się obiecująco, bowiem łodzianin Mariusz Koch (52kg) z animuszem natarł w 1. rundzie na jednego z liderów gospodarzy Eliasa Emigidio. Zawodnik Husarii imponował zwłaszcza akcjami prawy na dół-lewy sierpowy. W 2. rundzie niestety Mariusz Koch był dwukrotnie liczony, a po kolejnej serii ciosów sędzia przerwał pojedynek.

Przegrane zanotowali też mający już pewne doświadczenie w WSB Dawid Michelus (60kg) i Ireneusz Zakrzewski (69kg). Dawid Michelus przegrał z 18-letnim Lindolfo Garzą Delgado, a główną bolączką była słaba praca nóg i zbyt mała ilość ciosów. Z kolei w pojedynku dwóch mańkutów Ireneusz Zakrzewski okazał się wyraźnie słabszy od indywidualnego mistrza WSB z poprzedniego sezonu Marvina Cabrery.

Meksykanie zmienili swych zawodniókw w dwóch najwyższych kategoriach – brązowego medalistę Mistrzostw Europy Mołdawianina Petru Ciobanu zastąpił Juan Abraham Villegas (81kg), a w superciężkiej wystąpił Portorykańczyk Gerardo Miguel Bisbal. Z pierwszym rywalem Piotr Podłucki przegrał na punkty, zaś Arkadiusz Toborek znalazł się na deskach w 4. rundzie po sierpie, a sędzia zakończył pojedynek.

Husaria ma bilans 0-4 w tym sezonie, a kolejny mecz odbędzie się już w styczniu. Do Polski przyjedzie broniąca tytułu Astana Arlans Kazakhstan.

WYNIKI WALK

52 kg: Elias Emigidio – Mariusz Koch 2 TKO
60 kg: Lindolfo Garza Delgado – Dawid Michelus UD 5
69 kg: Marvin Cabrera – Ireneusz Zakrzewski UD 5
81 kg: Juan Abraham Villegas – Piotr Podłucki UD 5
91 kg: Gerardo Miguel Brisbal – Arkadiusz Toborek 4 TKO

Credit photo: WSB

meksyk1

DLA KOGO PIERWSZE PUNKTY W MEKSYKU?

michelus04

W czwartek rano zawodnicy Hussars Poland wylatują do Meksyku. Spotkanie z Mexico Guerreros to szansa dla obu drużyn na zdobycie pierwszych punktów w World Series of Boxing.

Po 3 porażkach z rzędu Husaria leci do meksykańskiej stolicy, gdzie przed rokiem w swoim debiucie w rozgrywkach uległa ekipie Guerreros 1-4. Biało-czerwoni zrewanżowali się na początku tego roku wygrywając w Pruszkowie 3-2. Jedynym zawodnikiem, który jest w składzie na piątkowy mecz (czasu miejscowego), a pamięta mecze z Meksykanami jest Dawid Michelus. Co więcej, w rewanżu odniósł wtedy zwycięstwo w wadze koguciej (54kg). W tym sezonie występuje w lekkiej (60kg), a jego przeciwnikiem będzie Lindolfo Garza Delgado. W lidze WSB Dawid ma 3 wygrane (1 walkowerem) i 2 porażki, a jego rywal Lindolfo Garza Delgado jest 18-letnim debiutantem w tych rozgrywkach.

W Husarii nie brakuje debiutantów, tym razem jest ich 3. Największe wyzwanie z pewnością przed Mariuszem Kochem (49kg), który spotka się z mającym rekord 14-3 w WSB Eliasem Emigidio, oraz walczącym z odwrotnej pozycji Ireneuszem Zakrzewskim (69kg). Przeniósł się z wagi średniej, w której ten zawodnik pochodzący z Jeleniej Góry miał bilans w lidze 1-1. Spotka się z jednym z liderów Meksykan – Marvinem Cabrerą 6-1.

- Marvin Cabrera jest indywidualnym mistrzem ubiegłego sezonu – powiedział team menedżer Hussars Jacek Szelągowski.

W kategorii półciężkiej Piotr Podłucki (81 kg) zmierzy się z brązowym medalistą Mistrzostw Europy 2013 Mołdawianinem Petru Ciobanu, który także debiutuje w WSB. Z kolei w ciężkiej będą walczyć dwaj wieżowcy – pracujący do niedawna jako górnik 2-krotny medalista MP Arkadiusz Toborek (198 cm) z Juanem Isidro Hirachetą (195 cm). Meksykanin walczy w tej lidze 3 sezon, wygrał 5 walk (1 walkowerem), przegrał 3, w tym ze znanym z występów w polskiej lidze Białorusinem Wiktarem Zujewem.

Program walk w Mexico City:
52kg: Elias Emigidio (rez. Orlando Huitzil) – Mariusz Koch (rez. Grzegorz Kozłowski)
60kg: Lindolfo Garza Delgado (rez. Fernando Alvarez) – Dawid Michelus (rez. Mateusz Polski)
69kg: Marvin Cabrera (rez. Carl Hield) – Ireneusz Zakrzewski (rez. Rafał Perczyński)
81kg: Petru Ciobanu (rez. Juan Abraham Villegas) – Piotr Podłucki (rez. Paweł Stępień)
+91kg: Juan Isidro Hiracheta (rez. Gerardo Miguel Brisbal) – Arkadiusz Toborek

ZNAMY SKŁAD HUSSARS POLAND NA SEZON 2013/2014

michelus02

Aż 14 nowych bokserów wystąpi w barwach Hussars Poland w lidze WSB. Skompletowana kadra biało-czerwonych liczy 20 pięściarzy.

Za niewiele ponad dwa tygodnie podopieczni trenera Huberta Migaczewa (jego asystentami są Jerzy Baraniecki i Roman Misiewicz) rozpoczną drugi sezon w zawodowej World Series of Boxing. Pierwszy był bardzo udany, bowiem Husaria awansowała z 3. miejsca w grupie A do ćwierćfinału. Na tym etapie 2-krotnie przegrała z włoskim Dolce & Gabbana Italia Thunder.

W porównaniu z premierowym sezonem, w którym zawodnicy walczyli w 5 kategoriach wagach (teraz ich będzie 10) w składzie nastąpiło mnóstwo zmian. Nowych bokserów jest 14, w tym zwycięzca Turnieju Feliksa Stamma Ukrainiec Siergiej Werwejko (+91 kg). Będzie on jedynym obcokrajowcem w zespole. Z kolei jedyny pięściarz na co dzień boksujący na profesjonalnych ringach to wrocławianin Mateusz Malujda (91 kg).

Z klubu kierowanego przez Jarosława Kołkowskiego (prezes zarządu) i Jacka Szelągowskiego (team menedżer), z różnych względów, ubyło 13 bokserów, w tym mający problemy z okiem jeden z liderów – Białorusin Siergiej Kuzmin.

Pierwsze spotkanie Husaria rozegra 15 lub 16 listopada w Sankt Petersburgu z Rosjanami. Z kolei w piątek 22 listopada o godz. 20:30 Hussars Poland podejmie w Raciborzu Kubę. Wszystkie mecze pokaże na żywo TVP Sport. W każdym z nich odbędą się walki w 5 wagach.

Kadra Hussars Poland na sezon 2013/2014:

49 kg
Dawid Jagodziński
Arkadiusz Lubomski
52 kg
Grzegorz Kozłowski
Mariusz Koch
56 kg
Sylwester Kozłowski
Marek Pietruczuk
60 kg
Dawid Michelus
Mateusz Polski
64 kg
Kazimierz Łęgowski
Damian Kiwior
69 kg
Ireneusz Zakrzewski
Rafał Perczyński
75 kg
Tomasz Jabłoński
Piotr Gredke
81 kg
Piotr Podłucki
Paweł Stępień
91 kg
Mateusz Malujda
Krzysztof Kowalski
+91kg
Sergiej Werwejko
Arkadiusz Toborek

Nowi bokserzy: Jagodziński, Lubomski, Koch, Pietruczuk, Polski, Łęgowski, Kiwior, Perczyński, Gredke, Podłucki, Stępień, Kowalski, Werwejko, Toborek.

Ubyli: Mateusz Mazik, Adil Aslanov, Jacek Wyleżoł, Damian Wrzesiński, Mateusz Tryc, Dawid Pac, Michał Gerlecki, Siergiej Kuzmin, Serhij Radczenko, Patryk Brzeski, Michał Olaś, Michał Cieślak, Jan Sudzilouski.

ARKADIUSZ TOBOREK NOWYM „SUPERCIĘŻKIM” HUSSARS POLAND

Poland-Hussars

Zahartowany ciężką pracą górnika Ślązak Arkadiusz Toborek będzie nowym „superciężkim” w barwach Hussars Poland w zawodowej lidze WSB. 24-letni zawodnik ma imponujące warunki fizyczne – 198 cm wzrostu i 105 kg. W kategorii +91 kg w World Series of Boxing będzie występował w Husarii razem z Ukraińcem Siergiejem Werwejko.

- Przez 4 lata pracowałem w kopalni Mysłowice-Wesoła. Wiele metrów pod ziemią – to ciężkie zajęcie. Ale teraz dostałem szansę w Husarii i będę mógł poświęcić się tylko i wyłącznie swojej pasji, czyli boksowi – powiedział Arkadiusz Toborek.

Pięściarz z Mysłowic ma w dorobku 2 brązowe medale Mistrzostw Polski – w 2011 roku w Koninie i w 2012 roku w Poznaniu. Za każdym razem w półfinale przegrywał z późniejszym mistrzem Marcinem Rekowskim, ale wcześniej wygrywał np. z obiecującym dziś zawodowcem Tomaszem Duszakiem.

- Dobrze zbudowany Arek jest niezły technicznie, ale brakuje mu gazu ze względu na zaległości treningowe. I on sam, i nasi szkoleniowcy mają teraz sporo pracy, aby nadrobić czas. Toborek jest przyzwyczajony do ciężkiej pracy. W pierwszym meczu z Kubą wystąpi Siergiej Werwejko, zaś Arkadiusz Toborek zadebiutuje 13 grudnia z Meksykiem – powiedział szef drużyny Jarosław Kołkowski.

Oprócz sukcesów w MPS, Toborek ma na koncie młodzieżowe wicemistrzostwo kraju wywalczone w 2012 roku w Radomiu. W finale przegrał na punkty z Patrykiem Brzeskim.