<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>PolskiBoks.pl &#187; Mariusz Biskupski</title>
	<atom:link href="http://www.polskiboks.pl/tag/mariusz-biskupski/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.polskiboks.pl</link>
	<description>Vademecum wiedzy o polskim boksie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 30 May 2023 17:19:47 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.6</generator>
		<item>
		<title>UDANY REWANŻ MISZKINIA Z GŁAŻEWSKIM. SZEREMETA LEPSZY OD JACKIEWICZA</title>
		<link>http://www.polskiboks.pl/2015/04/19/udany-rewanz-miszkinia-z-glazewskim-szeremeta-lepszy-od-jackiewicza-w-legionowie/</link>
		<comments>http://www.polskiboks.pl/2015/04/19/udany-rewanz-miszkinia-z-glazewskim-szeremeta-lepszy-od-jackiewicza-w-legionowie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Apr 2015 23:03:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław Drozd</dc:creator>
				<category><![CDATA[BOKS ZAWODOWY]]></category>
		<category><![CDATA[RING KRAJOWY]]></category>
		<category><![CDATA[TOP NEWS]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Sołdra]]></category>
		<category><![CDATA[Artem Karpets]]></category>
		<category><![CDATA[Bojana LIbiszewska]]></category>
		<category><![CDATA[Jacek Wyleżoł]]></category>
		<category><![CDATA[Kamil Szeremeta]]></category>
		<category><![CDATA[Konrad Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Miszkiń]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz Biskupski]]></category>
		<category><![CDATA[Oleksandra Sidorenko]]></category>
		<category><![CDATA[Paweł Głażewski]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Jackiewicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polskiboks.pl/?p=5747</guid>
		<description><![CDATA[Tym razem wątpliwości już być nie mogło. Maciej Miszkiń (17-3, 4 KO) podczas gali boksu zawodowego w Legionowie pokonał Pawła Głażewskiego (23-4, 5 KO), udanie rewanżując się mu za kontrowersyjną porażkę sprzed roku. Pięściarz z Białegostoku rozpoczął spokojnie, aż za spokojnie, bo rywal po kilku prawych na dół dwukrotnie dosięgnął go obszernym prawym sierpowym. O dziwo porywczy zazwyczaj w takich]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Tym razem wątpliwości już być nie mogło. <strong>Maciej Miszkiń</strong> (17-3, 4 KO) podczas gali boksu zawodowego w <strong>Legionowie</strong> pokonał <strong>Pawła Głażewskiego</strong> (23-4, 5 KO), udanie rewanżując się mu za kontrowersyjną porażkę sprzed roku.</p>
<p>Pięściarz z Białegostoku rozpoczął spokojnie, aż za spokojnie, bo rywal po kilku prawych na dół dwukrotnie dosięgnął go obszernym prawym sierpowym. O dziwo porywczy zazwyczaj w takich sytuacjach Paweł nie podpalał się i próbował wyboksować znienawidzonego oponenta. Miszkiń obniżał pozycję, za to &#8222;Głaz&#8221; uruchomił lewy prosty, choć cały czas walczył na wstecznym. &#8222;Przystojniak&#8221; w trzeciej odsłonie znalazł lukę po drugiej stronie i trafił kilka razy obszernym prawym overhandem. Paweł finiszował fajną kombinacją w półdystansie, lecz na odrobienie tego starcia było to zbyt mało. W czwartej rundzie Głażewski podjął rękawice i wszedł w wymiany z przeciwnikiem. Wyglądał lepiej, jednak na pół minuty przed końcem spóźnił się o ułamek sekundy, nadział w akcji prawy na prawy i wyraźnie odczuł ten cios. Jeszcze gorzej wyglądało dla niego starcie numer pięć. Dwie minuty były w miarę wyrównane, aż w końcu Miszkiń wystrzelił prawym sierpowym i pod rywalem aż ugięły się nogi. &#8222;Głaz&#8221; przetrwał trudne chwile, lecz w jego narożniku widać było poddenerwowanie. Po przerwie Maciej podkręcił tempo, spychał pressingiem Pawła na liny i konsekwentnie realizował swój plan taktyczny. Zaczynał od ciosów na korpus, by zrobić sobie miejsce prawym na górę. Głażewski starał się przejąć inicjatywę, jednak nadział się na prawy na szczękę i zatrzymał się dopiero na linach. Uratował go wtedy gong kończący siódmą rundę. Ruch był już jednostronny. Niedawny pretendent do pasa WBA wagi półciężkiej cofał się i praktycznie tylko bronił, zaś Miszkiń człapał za nim niczym kłusownik podążający za zranioną zwierzyną. Na początku dziewiątej odsłony podwójny prawy Maćka i Paweł znów &#8222;pływał&#8221; Tylko dzięki wielkiej ambicji dalej stał na nogach, próbując od czasu do czasu heroicznie odpowiadać. W ostatnim starciu Miszkiń wstrząsnął jeszcze przeciwnikiem prawym podbródkiem oraz lewym sierpem, przypieczętowując swój sukces. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 97:93, 99:91 i 99:91 &#8211; wszyscy na korzyść Maćka.</p>
<p>Pomiędzy <strong>Kamilem Szeremetą</strong> (10-0, 1 KO) a <strong>Rafałem Jackiewiczem</strong> (46-13-2, 21 KO) było sporo złej krwi. Mieli sobie wszystko wyjaśnić w ringu i wyjaśnili. Kamil zwyciężył i chyba na dobre uciszył swoich niedowiarków. Pierwsze trzy minuty były typowo rozpoznawcze. W drugiej Rafał polował prawym sierpem nad lewą ręką Kamila, ten zaś po odchyleniu starał się kontrować prawym hakiem na korpus. Dodatkowo wykorzystując lepsze warunki fizyczne skutecznie operował lewym prostym. W trzeciej odsłonie były mistrz Europy w końcu zaskoczył oponenta bezpośrednim prawym, lecz generalnie miał kłopoty z przedostaniem się do półdystansu. Pięściarz z Białegostoku, który w poprzednich występach trochę palił się psychicznie, dziś boksował wyjątkowo konsekwentnie i bardzo mądrze. Podopieczny <strong>Andrzeja Liczika</strong> w piątym starciu zranił rywala lewym hakiem w okolice wątroby. Tak to przynajmniej wyglądało, ponieważ ten cofnął się do narożnika i przez kilkanaście sekund łapał drugi oddech. Za moment już starał się odpowiedzieć, jednak przegrał ten odcinek wyraźnie. W szóstej rundzie rozgorzała naprawdę fajna bitka cios za cios. Nie brakowało ciekawych akcji po obu stronach. Podobny przebieg miała i siódma, choć w końcówce to znów celniej uderzał Kamil. <strong>Robert Złotkowski</strong> robił co mógł w narożniku, pobudzał swojego zawodnika, ale więc broni w swoim arsenale miał dziś Szeremeta. Nie miał może jakiejś bardzo wyraźnej przewagi, ale kontrolował przebieg potyczki. Podobnego zdania byli sędziowie, którzy punktowali na jego korzyść 93:97, 92:98 i 93:97.</p>
<p><strong>Jewgienij Machtejenko</strong> (5-3, 4 KO) dał się nam poznać niedawno jako bardzo groźny rywal, tocząc wyraźnie przegrany, za to bardzo twardy bój z <strong>Dariuszem Sękiem</strong>. Dziś o jego klasie niestety przekonał się na własnej skórze <strong>Andrzej Sołdra</strong> (11-2-1, 5 KO). Dodatkowo spotkały go dwa nieszczęścia w jednym. Ukrainiec już w pierwszym kontakcie trafił prawym sierpowym nad lewą ręką Polaka. Przez całą pierwszą rundę Andrzej niepotrzebnie bił się z silniejszym rywalem. Drugie starcie zaczął lepiej, stopował oponenta lewym prostym, aż nagle ten wystrzelił prawym krzyżowym &#8211; prosto na szczękę. Sołdra bezwładnie padł na matę, niestety została mu noga i w sposób nienaturalny wygięła się, powodując kontuzję kolana. Zamroczony Andrzej powstał na osiem i chciał walczyć dalej, lecz gdy przeniósł ciężar ciała na tę nogę, wszystko się posypało. Z ringu został zniesiony na noszach. Miejmy nadzieję, że kontuzja nie wykluczy go na długo&#8230;</p>
<p><strong>Oleksandra &#8222;Sasza&#8221; Sidorenko</strong> (1-0) dobrze rozpoczęła swoją zawodową karierę, pokonując <strong>Bojanę Libiszewską</strong> (0-5). Ambitna Polka robiła co mogła, ale na tle świetnie wyszkolonej rywalki byłą bezradna. Ukrainka mieszkająca w naszym kraju w pierwszej rundzie ustawiała Bojanę lewym prostym i ciosami na korpus. W drugiej mocno zraniła prawym krzyżowym, ale nie zdążyła dokończyć dzieła zniszczenia, bo za moment zabrzmiał gong. Przewaga w trzecim starciu jeszcze bardziej się pogłębiła, lecz podopieczna <strong>Irosława Butowicza</strong> dzielnie kontynuowała pojedynek. Sidorenko w ostatniej odsłonie starała się wciągnąć Libiszewską na kontrę, ta jednak zaproszenia nie przyjęła. Zawodniczki zderzyły się głowami i na czole Saszy wyskoczył wielki siniak, ale punktacja mogła być tylko jedna &#8211; 3x 40:36.</p>
<p>Po dwudziestu miesiącach przerwy do akcji udanie powrócił <strong>Artiom Karpets</strong> (20-0, 6 KO). Wygrana nad <strong>Mariuszem Biskupskim</strong> (21-37-2, 8 KO) była jednocześnie jego debiutem w grupie Babilon Promotion. Ukrainiec bardzo dobrze zaczął. W początkowych trzech rundach czarował pracą nóg, schodził ładnie z linii ciosów i kontrował ambitnego Polaka precyzyjnymi akcjami. Od czwartego starcia widać było już jednak zmęczenie i choć Artiom przeważał, to pojedynek zrobił się wyrównany. Po ostatnim gongu sędziowie o dziwo byli niejednogłośni &#8211; 55:59, 58:56 i 56:58. Na szczęście na korzyść lepszego zawodnika&#8230;</p>
<p>Wcześniej <strong>Konrad Dąbrowski</strong> (6-1, 1 KO) bez problemów wypunktował na dystansie czterech rund trwoniącego coraz bardziej swoje znane niegdyś nazwisko <strong>Aliaksandra Abramienkę</strong> (17-50-1, 6 KO). Po jednostronnym spektaklu każdy z sędziów punktował przewagę Polaka w stosunku 40:36.</p>
<p>Tego dnia <strong>Jacek Wyleżoł</strong> (12-9, 7 KO) miał teoretycznie mierzyć się z nieobecnym <strong>Michałem Chudeckim</strong>. Ten nie przyjął &#8222;zaproszenia&#8221;, a naprzeciw Jacka stanął <strong>Viktor Gelien</strong> (0-14). Wszystko skończyło się w ostatnich sekundach drugiej odsłony.</p>
<p><strong>źródło: bokser.org</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polskiboks.pl/2015/04/19/udany-rewanz-miszkinia-z-glazewskim-szeremeta-lepszy-od-jackiewicza-w-legionowie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>EMOCJE NA GALI W BIAŁYMSTOKU. ZEGAN PONOWNIE LEPSZY OD SNARSKIEGO</title>
		<link>http://www.polskiboks.pl/2013/11/17/emocje-na-gali-w-bialymstoku-zegan-ponownie-lepszy-od-snarskiego/</link>
		<comments>http://www.polskiboks.pl/2013/11/17/emocje-na-gali-w-bialymstoku-zegan-ponownie-lepszy-od-snarskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 Nov 2013 00:07:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Jarosław Drozd</dc:creator>
				<category><![CDATA[BOKS ZAWODOWY]]></category>
		<category><![CDATA[RING KRAJOWY]]></category>
		<category><![CDATA[Damian Wrzesiński]]></category>
		<category><![CDATA[Dariusz Snarski]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Rogowski]]></category>
		<category><![CDATA[Maciej Zegan]]></category>
		<category><![CDATA[Mariusz Biskupski]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Gerlecki]]></category>
		<category><![CDATA[Norbert Dąbrowski]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Świerzbiński]]></category>
		<category><![CDATA[Włodzimierz Letr]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polskiboks.pl/?p=1005</guid>
		<description><![CDATA[Pojedynki &#8222;oldboyów&#8221; nie muszą być żenujące. W lutym udowodnili to Przemek Saleta z Andrzejem Gołotą, a dziś w ich ślady poszli Maciej Zegan (43-6-2, 21 KO) i Dariusz Snarski (32-32-2, 6 KO). Po naprawdę dobrej walce lepszy okazał się ten pierwszy, ale &#8222;Snara&#8221; jak zwykle zostawił w ringu całe serce i do końca walczył o zwycięstwo. Zabrakło niewiele, sędziowie punktowali:]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Pojedynki &#8222;oldboyów&#8221; nie muszą być żenujące. W lutym udowodnili to Przemek Saleta z Andrzejem Gołotą, a dziś w ich ślady poszli <strong>Maciej Zegan</strong> (43-6-2, 21 KO) i<strong> Dariusz Snarski</strong> (32-32-2, 6 KO). Po naprawdę dobrej walce lepszy okazał się ten pierwszy, ale &#8222;Snara&#8221; jak zwykle zostawił w ringu całe serce i do końca walczył o zwycięstwo. Zabrakło niewiele, sędziowie punktowali: 76-76, 77-75 i 78-73.</p>
<p>Wrocławianin znakomicie rozpoczął i już w pierwszej odsłonie przez moment pachniało nokautem, kiedy Snarski walczył o przetrwanie po celnych lewych prostych Zegana. 37-letni mańkut był dobrze przygotowany szybkościowo i przede wszystkim znakomicie czuł dystans. Od początku Zegan z dużą skutecznością trafiał swoim krzyżowym, ale po kilku rundach jego przewagi &#8222;Snara&#8221; zaczął wracać do gry. Błędem Macieja były chwilowe zaniki koncentracji w ostatnich sekundach rund. Aktywniejszy białostoczanin skradł kilka starć dzięki mocnym końcówkom. Czując, że przegrywa walkę, &#8222;Snara&#8221; postawił wszystko na jedną kartę i rzucił się do ataku w ósmej odsłonie, ale w samej końcówce, gdy zdawało się, że Zegan przechodzi właśnie drobny kryzys, Darek odrobinę się zapomniał i wszedł na lewą rękę Maćka. Snarski stracił równowagę, a Zegan natychmiast zareagował i trafił jeszcze jednym lewym prostym na brodę, rzucając rywala na deski i przesądzając o losach pojedynku.</p>
<p>Na gali w Białymstoku <strong>Norbert Dąbrowski</strong> (13-1, 6 KO) nie sprostał dobrze dysponowanemu <strong>Robertowi Świerzbińskiemu</strong> (13-2, 3 KO). W początkowej fazie walki żaden z zawodników nie był w stanie wypracować sobie wyraźnej przewagi w ringu, jednak to zawodnik <strong>Andrzeja Gmitruka</strong> prezentował się odrobinę lepiej. Gdy &#8222;Noras&#8221; próbował podkręcić tempo, &#8222;Shy&#8221; zaczął regularnie karcić go ciosami z prawej ręki. W ostatnich rundach zawodnik Darka Snarskiego rozkręcił się i zaakcentował swoją przewagę. Było to drugie zwycięstwo Świerzbińskiego w tym roku.</p>
<p><strong>Krzysztof Rogowski</strong> (6-4, 2 KO) przerwał fatalną serię czterech porażek i podreperował trochę swój rekord, wygrywając jednogłośnie na punkty z <strong>Dzmitrim Agafonau</strong> (8-2, 2 KO). Nie wiedzie się z kolei <strong>Mariuszowi Biskupskiem</strong>u (20-29-1, 8 KO), który tym razem wytrzymał pełen dystans, ale po sześciu rundach przegrał z <strong>Andrejem Abramienką</strong> (20-4-2, 4 KO).</p>
<p>Kolejne zwycięstwo odniósł <strong>Damian Wrzesiński</strong> (4-0, 3 KO) &#8211; do niedawna czołowy polski amator występujący w wadze lekkiej. Tym razem jego pojedynek nie zakończył się efektownie, bo w wyniku zderzenia głowami na czole Damiana pojawiło się rozcięcie, które uniemożliwiło mu dalszą walkę. Potyczka z <strong>Jewgienijem Alejnikiem</strong> (1-1) została przerwana, a po podliczeniu kart Wrzesiński został ogłoszony zwycięzcą (29-28, 29-28 i 30-27). Drugą w karierze wygraną zaliczył też <strong>Michał Gerlecki</strong> (2-0, 1 KO), który na dystansie czterech rund porozbijał <strong>Siergieja Krapszylę</strong> (2-4-2, 2 KO).</p>
<p>Nie udał się debiut w zawodowym boksie <strong>Włodzimierzowi Letrowi</strong> (0-1). Czterokrotny amatorski mistrz kraju w kategoriach półciężkiej i ciężkiej najwyraźniej nie przygotował się do tego występu. Wczoraj podczas ceremonii ważenia okazało się, że ma jakieś 10 kilogramów nadwagi, a dziś otrzymaliśmy tego potwierdzenie &#8211; Letr miał kondycję tylko na parę minut walki. Pierwszą rundę jeszcze wygrał, ale w drugiej lepszy był już <strong>Artsiom Czarniakiewicz</strong> (1-1) &#8211; ten sam, który kilka tygodni temu przegrał na punkty z Patrykiem Brzeskim. Białorusin zaczął zyskiwać przewagę w kolejnych dwóch starciach, a w czwartej odsłonie dwukrotnie rzucał Letra na deski i zwyciężył przed czasem. Jeśli Włodzimierz nie weźmie się do pracy, jego obiecująca kariera skończy się, zanim na dobre się zacznie&#8230;</p>
<p><strong><em>Credit: Leszek Dudek, Adam Jarecki/www.bokser.org</em></strong></p>
<p><a href="http://www.polskiboks.pl/wp-content/uploads/2013/10/gala_snarski.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-589" alt="gala_snarski" src="http://www.polskiboks.pl/wp-content/uploads/2013/10/gala_snarski.jpg" width="860" height="1209" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polskiboks.pl/2013/11/17/emocje-na-gali-w-bialymstoku-zegan-ponownie-lepszy-od-snarskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
